sherlock_holmes
22.05.08, 16:42
i po raz kolejny pokazujemy jakim pop...nym społeczeństem jesteśmy. Najpierw wtorek i środa to kociokwik na drogach - wszyscy na ostatni moment MUSZĄ nagle robić zakupy i zaąłtwiać sprawy, dzięki czemu wszystkie moje jazdy zajęły 2x więcej czasu niż zazwyczaj. Za to dziś - żeby nie wypaść z rytmu - więksość kierowców zapieprza na złamanie karku, bo co to znaczy dzień wolny?! trzeba grzać i ciąle się spieszyć, żeby być szybciej! po co? nieważne, ważne że jest się dynamicznym i zapierdala się do przodu na złamanie karku. Szkoda, że jak koń z klapkami na oczach, bez krzty pomysłu, bez sekundy zastanowienia się po co się ciągle tak spieszyć :( Acha - no i tak jechac, żeby może popchać tego co przed nami jedzie, bo on rozwija rapotem 60km/h przy ograniczeniu do 50.
Święta po polsku...