tzn.aga
10.11.20, 20:37
..wściek ogólny zapanował bo wokoło wieczna kur**ca.
W robocie jedna taka opier**la wszystkich, żyć się nie da, pracować też. Wszyscy jak najwięcej dni robią zdalnie. Problem w tym, że codziennie ktoś musi być stacjonarnie z NIĄ .
Stary też dostaje na łeb, księżniczkuje o wszystko.
Cztery lata było w miarę. Starałam się dla ogółu. Ale mam już dość, młoda też.
A potem mówią, że te byłe żony to takie jędze i dziecko chcą dla siebie.
Wiem, wiem, to nie forum rozwodowe ale...
...matka też: "znaku życia nie dajesz!?" (trzy dni).
A dajcie mi wszyscy święty spokój.
Wczoraj krzyczałam wypier**lać.
Tak, Silu - przeklinam.
Tak, Kevin - piję.
To nie PMS, to życie.