Samotność jest całkiem fajna jeśli się ją polubi. Postanowiłam spisac co mi
się w samotności podoba:
1) Mieszkam sama - nikt mi niczego nie przestawia, nie rozrzuca, nie chowa i
nie brudzi. Mogę przychodzić o dowolnej godzinie, zapraszać kogo mi się
podoba, pić ile mi się podoba, jeść na co mam akurat ochotę. Nie muszę
gotować. Nie muszę na nikogo czekać - a czekać nie znoszę. No i przede
wszystkim nie muszę się nikomu tłumaczyć!
2)Sama o wszystkim decyduję
3)Spędzam wolny czas tak jak sama mam ochotę.
4)Nie muszę stawać na głowie żeby zatrzymać przy sobie jakiegoś faceta.
Nie muszę znosić jego humorów i ekscesów, dogadzać mu oraz pilnować go przed
zakusami innych bab. Nie muszę się z nim bić o pilota! Nie musze się wstydzić
przed ludźmi za jego głupoty.
5) Nie przeżywam rozmaitych katastrof uczuciowo-lokalowych. Ktoś powiedział
że takie życie jest nudne. Fajnie, lubię się nudzić w ten sposób.
6) Nie mam obwiązku urodzenia dziecka.
7) Nie grozi mi syndrom pustego gniazda

8) Mam znacznie mniej stresów niż mogłabym mieć.
Dołożycie coś od siebie?