wybranka1 30.10.08, 20:44 czy słyszeliscie o czyms takim? spotkalo Was to? Czy tu tylko iluzja? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hesse.1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 20:48 wybranka1 weź Ty się trochę uspokój,bo nie nadążę wątków i literek składać.. . Odpowiedz Link
salsa13 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 20:51 hesse dokładnie o tym samym pomyślałam wybranka ma dziś twórczy dzień słyszałam spotkało nie, to nie jest iluzja, to dzieje się naprawdę Odpowiedz Link
wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:48 ooo... to moze opowiesz..by pokrzepic..albo co? Odpowiedz Link
hesse.1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:56 kiedyś kończy się iluzja,kiedyś zaczyna..różnie to jest i czasem ma barwę nieokreślonego...realizm jednak tkwi w tych znakach,co składają się sensownie w obraz myśli i stąd już tylko krok..bo ktoś myśli...więc jest ktoś.. Pzdr.. - Odpowiedz Link
wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:48 czyli nc? pustka? * kurcze Odpowiedz Link
constelacja Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:54 oj to ja Ci odpowiem nie ma nie zdarzyło się , nie będzie ....życie to życie a net to net Ale serio : moja koleżanka świętowała niedawno drugą rocznicę ślubu .. z facetem poznanym w necie na forum dla miłośników science fiction Odpowiedz Link
wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:55 hm... ktos kiedys..na chwile.. a bardziej optymistycznie? Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 21:59 constelacja napisała: > oj to ja Ci odpowiem nie ma nie zdarzyło się , nie będzie ....życie to życie > a > net to net > Ale serio : moja koleżanka świętowała niedawno drugą rocznicę ślubu .. z facete > m > poznanym w necie na forum dla miłośników science fiction Ale czad lubię klasyczne s-f, gdzie te forum chętnie zmienię lokalizacje. Odpowiedz Link
wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 22:01 Krzys to Ty tu fantastyki szukasssz? Nie za duzo Ci jej? Odpowiedz Link
constelacja Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 22:06 Krzysiu życie to science fiction jest !!!!! Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 30.10.08, 22:09 Życie to ogromna kolejka, w której ludzie kopią się tyłku i po grzbietach innych pchają się na jej przód. Odpowiedz Link
constelacja Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:44 życie to piękna bajka, dla tych którzy zauważają piękno i magię... Odpowiedz Link
aniab1311 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 31.10.08, 08:03 Moje doświadczenia są następujące: jeśli chodzi o miłość - to zaiste ona w necie zacząć sie może ale koniecznie czym prędzej powinna wyjść poza niego, natomiast jeśli chodzi o przyjaźń.. ja wiem że można sie z kimś przyjaźnić w necie i wcale nie trzeba go poznać w realu - chociaż..... chyba jednak nie... można popaść z kimś w super kumpelstwo w necie, ale do prawdziwej przyjaźni chyba tez potzreba realu... no ale to tylko moje zdanie i moje odczucia w tej sprawie )) Odpowiedz Link
czarny-bataher Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 31.10.08, 10:35 TAK, TAK, TAK. To możliwe! Tak jak moja przedmówczyni - można poznac w necie, trzeba tylko szybko dążyc do spotkania "face-to face". Inaczejj nie da rady, rzeba sie spotkać jak najszybciej, żeby uniknąć rozczarowań. Po co siedzieć w sieci i tworzyć wyobrazenia na temat tej drugiej osoby? Często sobie za dużo nawyobrazamy a potem może być klapa. Nie dlatego, ze jest gorzej, ale dlatego, ze nie tak, jak sobie wyobraziliśmy. I po co nam to? Odpowiedz Link
wybranka1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 31.10.08, 15:14 a jak se rozprawiamy 3 lata....w necie i potem spotkanie nas czeka.. to zalozyc trza porazkę? Odpowiedz Link
dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 17:14 tak, zdarza sie, spotkalo mnie to, do czterech razy sztuka, pierwszy raz - okazal sie zbyt przywiazany do swojej eks, drugi - bomba, ale pospotykalismy sie itd) a potem wyjechal i jest przyjazn (tylko lub az), trzeci - hmmm... nie dalam rady, a za czwartym razem jak sie juz spotkalam to i slub na przyszly rok planujemy po trzech latach od spotkania, trzech cudownych latach postawilam na internet i sie udalo!! dwom przyjaciolkom rowniez, zadnej z nas za pierwszy razem, ale co tam, warto bylo wypic te piwka z tymi co po drodze, dac buziaka, przytulic, warto bylo czekac, polecam!! Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 19:38 Też znam taki przypadek, jedna taka buszowała na czacie (towarzyszyłam jej, czasem wtrąciłam jakieś zdanie) ... dodam, że wszystko miało być zabawą, potem ja wyszłam, a jej trafił się jeden chłopak/mężczyzna i tak zaczęli rozmawiać, przeszli na gg, po 4 dniach nastąpiło spotkanie, a teraz wiją małżeńskie gniazdko. To w takim wielkim skrócie. Na koniec dodam, że facet był wytrwały, jej się na początku nie podobał i nawet myślała o ucieczce na pierwszym spotkaniu ... Także życzę powodzenia, nigdy nie wiadomo kto na kogo trafi i jak się wszystko potoczy Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 19:45 beja_81 napisała: > Też znam taki przypadek, jedna taka buszowała na czacie (towarzyszyłam jej, > czasem wtrąciłam jakieś zdanie) ... dodam, że wszystko miało być zabawą, potem > ja wyszłam, a jej trafił się jeden chłopak/mężczyzna i tak zaczęli rozmawiać, > przeszli na gg, po 4 dniach nastąpiło spotkanie, a teraz wiją małżeńskie > gniazdko. To w takim wielkim skrócie. Na koniec dodam, że facet był wytrwały, > jej się na początku nie podobał i nawet myślała o ucieczce na pierwszym > spotkaniu ... > Także życzę powodzenia, nigdy nie wiadomo kto na kogo trafi i jak się wszystko > potoczy Miała wielkie szczęście ze się nie zniechęcił, gdyby uciekła pewnie dalej by szukała. A ile takich nawet się nie chce spotkać w realu. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 19:55 Powiem Ci, że to on miał ogromne szczęście, że trafił na TAKĄ dziewczynę ... No pełno jest takich co się nie chcą spotkać, sama należałam do takiego grona. Ale potem skapitulowałam ... Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:02 beja_81 napisała: > Powiem Ci, że to on miał ogromne szczęście, że trafił na TAKĄ dziewczynę ... > No pełno jest takich co się nie chcą spotkać, sama należałam do takiego grona. > Ale potem skapitulowałam ... Nie ona miała szczęście mogła dąć dyla a on uszczęśliwiłby inną. Grono nieprzejednanych jest ogromne trochę uważam je za nadmuchane balony. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:06 Ciekawe dlaczego te nadmuchane balony tak Ci odmawiają spotkania ... Odpowiedz Link
dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:08 dobre beja hihihihi Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:16 dagmarkaka napisała: > dobre beja hihihihi Nie należę do osób, które dają się zapędzić w kozi róg i odpuszczą swoje racje a do tego jestem uparty jak osioł i to bardzo uparty osioł. Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:14 beja_81 napisała: > Ciekawe dlaczego te nadmuchane balony tak Ci odmawiają spotkania ... Skąd mam wiedzieć propozycje 1) mam pecha 2) za duże ich wymagania 3) może patrzę gdzie nie trzeba 4) za wysokie ich mniemanie o sobie – tu mam nawet jeden ciekawy argument. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:19 całkiem możliwe, że propozycja nr 3 jest najbardziej trafna, ale nic nie sugeruję, tylko strzelam Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:27 beja_81 napisała: > całkiem możliwe, że propozycja nr 3 jest najbardziej trafna, ale nic nie > sugeruję, tylko strzelam A gdzie trzeba patrzeć. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:29 A to musiałbyś powiedzieć gdzie patrzysz, żeby wykluczyć tę stronę i odwrócić wzrok w drugą Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:34 beja_81 napisała: > A to musiałbyś powiedzieć gdzie patrzysz, żeby wykluczyć tę stronę i odwróci > ć > wzrok w drugą A gdzie można patrzeć w internecie jak nie na portale randkowe to by znaczyło ze można je wszystkie o kant dupy rozbić a odwracając wzrok od nich nie napotykam alternatywy Wiec oczekuje propozycji gdzie swój wzrok skierować. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:40 Kucze nie wiem gdzie masz kierować, nie korzystałam i nie zamierzam korzystać z portali randkowych, więc czy są dobrym miejscem na szukanie nie wiem. Nie wiem co gorsze czaty czy wspomniane portale, powiem jedno, na doradcę to ja się nie nadaję ... musiałabym najpierw przez wiele przejść, a tak to nie jestem wiarygodna. Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:44 beja_81 napisała: > Kucze nie wiem gdzie masz kierować, nie korzystałam i nie zamierzam korzystać z > portali randkowych, więc czy są dobrym miejscem na szukanie nie wiem. Nie wiem > co gorsze czaty czy wspomniane portale, powiem jedno, na doradcę to ja się nie > nadaję ... musiałabym najpierw przez wiele przejść, a tak to nie jestem wiarygo > dna. Uparty osioł postawił na swoje, czatom mówię ewidentnie nie pożeracze czasu i jeszcze głupi tekst można oberwać na początku mojej znajomości się z nich wyleczyłem. Zostały jeszcze wyjazdy dla singli, ale to jest już desperacja i nie lubię słowa singiel. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:49 No zgadzam się, że czaty to przeżytek, poza tym to duży śmietnik Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:57 beja_81 napisała: > No zgadzam się, że czaty to przeżytek, poza tym to duży śmietnik jak panna zamierza kogoś znaleźć, jeżeli nigdzie nie szuka, bo wszystko jest be. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 20:59 Że co, że ja, to do mnie? A kto powiedział, że szukam? A może już znalazłam ... ? A może ... mam wolne? Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:13 beja_81 napisała: > Że co, że ja, to do mnie? > A kto powiedział, że szukam? A może już znalazłam ... ? A może ... mam wolne? A tu cię mam siedzisz sobie tutaj i nabijasz się z nieszczęśliwych samotnych z nudów, bo chłop zajęty jest, wstydziłabyś się. Odpowiedz Link
dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:21 ja znalazlam na gadu gadu, ot tak zagadalam "masz chwile? pogadamy" czy cos w tym stylu, pozniej rozmowy rozmowy, ot takie niby normalne, ale jednak... po miesiacu spotkanie, mialo byc zwyczajnie na piwko, nikt nie mowil o wielkiej milosci, w ogole o milosci nie bylo slowa, przyszla, sama, po roku spotykania.......... Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:21 krzychlater napisał: > A tu cię mam siedzisz sobie tutaj i nabijasz się z nieszczęśliwych >samotnych z nudów, bo chłop zajęty jest, wstydziłabyś się. hehehehe, no i wydało się Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:25 beja_81 napisała: > krzychlater napisał: > > A tu cię mam siedzisz sobie tutaj i nabijasz się z nieszczęśliwych >s > amotnych > z nudów, bo chłop zajęty jest, wstydziłabyś się. > > hehehehe, no i wydało się > > Nie dokazuj, mila, nie dokazuj! Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:40 krzychlater napisał: > Nie dokazuj, mila, nie dokazuj! A co mi pozostało? To dokazuję Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:52 beja_81 napisała: > krzychlater napisał: > > Nie dokazuj, mila, nie dokazuj! > > A co mi pozostało? To dokazuję > > Naprawdę chłopa potrzebujesz. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 21:55 krzychlater napisał: > Naprawdę chłopa potrzebujesz. jeszcze takiego podsumowania nie miałam ... powiedzmy, że mam inne zdanie ... Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:01 beja_81 napisała: > krzychlater napisał: > > Naprawdę chłopa potrzebujesz. > > jeszcze takiego podsumowania nie miałam ... > powiedzmy, że mam inne zdanie ... > > Jak można mieć inne zdanie i siedzieć na tym forum?. Proszę o wyjaśnienie. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:13 krzychlater napisał: > Jak można mieć inne zdanie i siedzieć na tym forum?. Proszę o wyjaśnienie. A jakoś nie chce mi się wyjaśniać Ale powiem jedno im bardziej człowiek nie szuka tym częściej znajduje ... i tego się trzymam, to tak na koniec tego dnia Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:20 beja_81 napisała: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą." Tylko wytrwali znajdą to, czego szukają. Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:23 "Nie znacie dnia ani godziny, czuwajcież tedy” To tak na zakończenie dnia. Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:25 Piękny cytat, ale nie odnosiłabym go do tematu poruszonego w tym wątku, chociaż ... Zatem dobranoc. Odpowiedz Link
krzychlater Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:35 beja_81 napisała: > Piękny cytat, ale nie odnosiłabym go do tematu poruszonego w tym wątku, chociaż > ... > Zatem dobranoc. Kołysanki dzisiaj nie będzie, bo tak dzisiaj bujałaś w obłokach, więc Dobranoc Odpowiedz Link
beja_81 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 02.11.08, 22:38 oj bujałam bujałam, jak tylko mogłam, spokojnej nocy i udanego tygodnia. Odpowiedz Link
wybranka1 a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:00 nie widzac partnera, nie słyszac......... tylko... rozmwawiajac? * kobiety - domyslam sie zetak - sa wrazliwe... ale mezczyzni toz to wzrokowcy -wojwnicy Wiec? Odpowiedz Link
dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:10 Mężczyźni też mają serca. Dużo bym miała do powiedzenia w tym Wybranko, co napisałaś teraz. Nie umiem jednak do końca jeszcze otworzyć się w necie. Powiem tyle, że to jest możliwe w dwie strony, trzeba tylko trafić, a może aż... Odpowiedz Link
wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:18 jak poznac... ze mezczyzna stad kocha, a nie klamie? Odpowiedz Link
dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:24 Stąd, czyli z forum mam rozumieć? Odpowiedz Link
wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:30 niekoniecznie... raczej z netu.... wlasnie...gdzie poznaje sie najczesniej? na czacie? forum? w innych miejscach? Odpowiedz Link
dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:42 A to pewnie różnie. Wiem, że tu ludzie się spotykają. Jeśli chodzi o wcześniejsze pytanie pytanie to życie daje odpowiedź. To się widzi, czuje jak się już pozna w realu. Kontakt jest lub gaśnie. To daje odpowiedź. Odpowiedz Link
dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:44 Mam koleżankę, która poznała swoją miłość grając z Nim w necie w remika czy tam w tysiąca. W sierpniu wzięli ślub. Odpowiedz Link
wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:46 a jesli znasz kogos długo........ ale tylko w necie... plus zdjecia i glos w telefonie...... co on moze czuc? Odpowiedz Link
dunka76 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 02.11.08, 23:52 Tego nie wiem. Myślę jednak, że można się po takiej długiej znajomości zorientować na pierwszym spotkaniu czy sie grało, bawiło czy mówiło serio. Bo w końcu do spotkania musi dojść. Idę już spać dobranoc Odpowiedz Link
wybranka1 Re: a mozliwe by w necie se zakochac? 03.11.08, 00:02 dobranoc Duniu ps. dziekuje Odpowiedz Link
ab1-962 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 07.11.08, 22:54 wybranka1 napisała: > czy słyszeliscie o czyms takim? > spotkalo Was to? > Czy tu tylko iluzja? Witam,poznałam poprzez net pewnego mężczyznę,niestety miałam pecha.Po wielu miesiącach znajomości rozstaliśmy się.Okazało się, że ma problem alkoholowy, co zresztą skrzętnie ukrywał.Pozostały jedynie nieprzyjemne wspomnienia. Znajomości zawarte w necie niosą pewne ryzyko.Większośc z nich kończy się mniej więcej po roku. Odpowiedz Link
dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 20.11.08, 21:52 ale te zawarte w realu tez niosa pewne ryzyko, zwlaszcza ze podajesz przyklad odkrycia tajemnicy po wielu miesiacach SPOTYKANIA SIE, to samo mogloby sie zdarzyc gdyby zapoznanie nastapilo w sposob "tradycyjny"... ale owszem niespodzianki (nie ryzyko a niespodzianki) w dniu spotkania moga sie zdarzac.... Odpowiedz Link
iguana1978 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 20.11.08, 21:56 Przyjaźń owszem miłość jeszcze nie ale wszystko przede mną Odpowiedz Link
dagmarkaka Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 20.11.08, 22:51 ja w kazdym badz razie mocno sciskam kciuki!!1 nie ma znaczenia w jaki sposob dwoje ludzi sie pozna, wazne by to pozniej dobrze wykorzystac i kontynuowac i starac sie (o ile czujemy, ze warto i jest o co...) Odpowiedz Link
iguana1978 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 21.11.08, 07:45 dagmarkaka napisała: > ja w kazdym badz razie mocno sciskam kciuki!!1 > > nie ma znaczenia w jaki sposob dwoje ludzi sie pozna, wazne by to pozniej dobrz > e > wykorzystac i kontynuowac i starac sie (o ile czujemy, ze warto i jest o co...) super napisane Odpowiedz Link
sauber1 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 21.11.08, 22:56 wybranka1 napisała: > czy słyszeliscie o czyms takim? > spotkalo Was to? > Czy tu tylko iluzja? To nie iluzja, to życie i ktoś kto po necie lata musiał mieć taką przygodę, a jeżeli miał, to była bardzo przyjemna i po kres swoich dni pamiętał będzie - prawda? Odpowiedz Link
mary171 Re: NETOWA WIELKA MILOSC... LUB PRZYJAZN 22.11.08, 12:51 sauber1 napisał: > wybranka1 napisała: > > > To nie iluzja, to życie i ktoś kto po necie lata musiał mieć taką przygodę, a > jeżeli miał, to była bardzo przyjemna i po kres swoich dni pamiętał będzie - > prawda? Święta prawda Mam z netu (teraz juz tez w realu) przyjaźnie i ...zauroczenie, bo nie wiem czy to miłość czy zakochanie le uczucie jest I będę pamiętać po kres swoich dni Odpowiedz Link