Dodaj do ulubionych

Przyjaciele

02.01.09, 16:55
"Przyjaciele, których nie miałem
Których w biedzie sobie zmyśliłem
Opowiedzą wam, że kochałem
A to przecież znaczy, że żyłem"

Ten tok uczynił mnie bogatym człowiekiem. Zyskałem w nim dwoje
przyjaciół. Nie miałem ich wiele w życiu. Mam nadzieję że będę
potrafił te przyjaźnie pielęgnować i nie pozwolę odejść im w
zapomnienie. Chcę zatroszczyć się o chwile które przed Nami. Chcę
żeby one zaistniały i chcę je pamiętać. To był dobry rok. Choć
upadków było wiele, to był dobry rok. Jestem bogatym człowiekiem,
bogatym w przyjaźń.
Troszczcie się o Swoich przyjaciół.
Obserwuj wątek
    • rumunska_ksiezniczka Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:00
      czy ktoś w takim razie może podać definicję przyjaźni? czy przyjaciół się kocha?
      kiedy kończy się przyjaźń, a zaczyna braterstwo? czy to może to samo?
      ja chyba nie mam przyjaciół. tylko kolegów i koleżanki.
      mam za to Siostrę wink))
      • gapuchna Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:08
        Nie mam siostry ani brata - od wielu już lat zazdroszczę ludziom rodzeństwa
        (wiem, wiem, może być różnie, ale ja zakładam optymistycznie). Za to mam
        przyjaciółkę, tę samą od 24 lat! I tylko raz jeden się skłóciłyśmy, na pół roku.
        Idiotyczna intryga z zewnątrz. Ale zauważam, ze ta nasza zażyłość dość często
        drażni niektóre osoby. Nawet teraz, czasem, zdarzają się dziwne incydenty. I
        tego to ja już kompletnie nie pojmuje smile
        • rumunska_ksiezniczka Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:18
          zawiść ludzka nie zna granic...
          mój brak potrzeby przyjaciółki związany jest właśnie z tym, ze mam siostunię
          moją kochaną. to jest moje drugie życie (ale kłótnie tez bywają - i to jakie!).
          i znowu powtórzę to, co już wcześniej pisałam: lepszy jeden przyjaciel, niż
          tuzin znajomych czy kolegów.
      • rumcajs-76 Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:25
        Tak jak ciężko podać definicję miłości tak ciężko podać definicje
        przyjaźni. Oczywiście że można kochać swoich przyjaciół. Ktoś kiedyś
        powiedział więcej: „miłujcie swoich nieprzyjaciół”. Przyjaźń, tak mi
        się wydaje, w odróżnieniu od miłości nie jest deklaracją. Ale obydwa
        uczucia sprawdzają się w chwilach trudnych, chwilach próby kiedy tą
        drugą osobę potrafimy postawić przed nas samych. Kiedy jej dobro
        staje się ważniejsze od naszego. Kiedy czujemy radość z poświęcenia
        dla niej.
        • rumunska_ksiezniczka Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:27
          czyli przyjaźń jest rodzajem miłości do drugiego człowieka.
          • gapuchna Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:29
            nam się udaje może dlatego, ze żadna nie czuje potrzeby dominacji. A i to, ze
            nie wisimy na sobie psychicznie. Nie ma tego zmęczenia materii smile
          • rumcajs-76 Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:34
            Wiesz, nie wiem co odpowiedzieć, nie jestem wyrocznią ale jest w tym
            pewna logika. Acholwiek zarówno przejawy przyjaźni jaki i miłości
            mało logiczne są.
            • rumunska_ksiezniczka Re: Przyjaciele 02.01.09, 17:36
              brak chęci dominacji - to ważne. wśród kobiet często zdarza się dziwna
              rywalizacja. nie wiem jak jest u facetów, ale z moich obserwacji jest jej mniej.
              • t.drk Re: Przyjaciele 02.01.09, 18:27
                hmm... skoro mozna kochac rodzenstwo, to jesli przyjaciela traktuje sie jak
                brata, to mozna w jakiś tam sposob kochać. ja tam mam 3 serdecznych kumpli,
                czasem mowie do nich "braciszku" - wspaniali ludzie. a np. kiedys kolega w pracy
                mowi do mnie "..pozycz fajke, przyjacielu"..kurne, szlag mnie trafiał..a on
                wtedy przyłazi jak cos chce. a np. kolezanka ze studiow mowi ze jesteśmy
                przyjaciołmi... no tak, chociaz z mojej strony była chęć na coś więcej wobec
                niej, ale skoro nie chciała, to uszanowałem to i jest ok. gdyby było inaczej
                pewnie nie gadalibysmy dzis. z ludzmi roznie jest...
                • rumunska_ksiezniczka Re: Przyjaciele 02.01.09, 18:31
                  własnie, kwestia nazewnictwa, definicji. fajnie kiedy ludzie pod różnymi słowami
                  rozumieją te same rzeczy. mam wielu znajomych, ale nigdy nie nazwałbym ich
                  przyjaciółmi. odróżniam znajomych od kolegów nawet. dobry kumpel czy kumpela, to
                  też nie jest dla mnie przyjaźń. ale to życie weryfikuje związki międzyludzkie i
                  dopiero po czasie, w momentach kryzysowych ludzie się sprawdzają
                  • gapuchna Re: Przyjaciele 02.01.09, 18:43
                    Wiele osób nadużywa wielkich słów. Sama stawiam nieustannie wykrzykniki smile))))

                    A prawda jest taka, ze chyba powinniśmy słowa.... miłość, przyjaźń, używać
                    oszczędnie. Aby się nie zdezawuowały!
                    • t.drk Re: Przyjaciele 02.01.09, 18:47
                      przyznaję ze słowa miłość, przyjaźń uzywam nieczęsto... czasem wolne nie używać,
                      niż żałować... niektórzy nie doceniają pewnych wartości. i wole miec przyjaciół,
                      ktorych policze na palcach jednej reki, ale PRZYJACIÓŁ.
                      • gapuchna Re: Przyjaciele 03.01.09, 12:39
                        Prawda, że to jest wartościowsze? Nie ilość, a jakość.

                        Nie można przyjaźnić się ze wszystkimi, tak jak nie można co chwile kochać innego smile
                      • garitama Re: Przyjaciele 03.01.09, 23:52
                        właśnie mieć takich przyjaciół, na których zawsze można polegać...
            • eb13 Re: Przyjaciele 03.01.09, 00:13
              nie znam definicji przyjaźni, więc chyba ich nie mam - może dlatego,
              że z przyjacielem powinno się rozmawiać o wszystkim szczerze, ja
              nigdy tego nie robię. Nie znaczy to, że jestem nieszczera, ale
              są "rzeczy", o których nigdy nikomu nie powiem. Mam za to bardzo
              bliskie koleżanki i kolegów, na których zawsze mogę liczyć - że nie
              wspomnę o najbliższej rodzinie. Ja dla nich też jestem wstanie
              zrobić prawie wszystko i sprawia mi to wielką frajdę - być może
              właśnie dlatego nigdy nie czułam się samotna smile
    • salsa13 Re: Przyjaciele 03.01.09, 12:35
      Oprócz zaprzyjaźnionych bliskich znajomych
      mam swoich przyjaciół z prawdziwego zdarzenia, wiele razem przeszliśmy, to osoby
      z którymi przyjaźń trwa ponad "dobre 20 lat".
      Jesteśmy dla siebie dostępni w każdej chwili zarówno w dzień jak i w nocy. Moje
      dziewczyny nie zawiodły mnie nigdy, twierdząc, że mają zajęty dzień lub, że
      dzwoni telefon, że nie dadzą rady wysłuchać mnie. Są zawsze od lat. Ja przy nich
      też jestem, również na każde zawołanie, zostawiam wszystko i lecę...
      Bo tak naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez Nich...
      Dlatego celebrujemy wręcz wspólne spotkania, pogaduchy, zwierzenia.
      One są dla mnie a ja dla Nichsmile
      • rumcajs-76 Re: Przyjaciele 03.01.09, 14:00
        Aż się rozczuliłem Salsi,
        pięknie napisałaś
        Na tym przyjaźń polega właśnie.
        Pozdrawiam bogini smile
        • melka-melka Re: Przyjaciele 03.01.09, 14:05
          smile Mieszkamy daleko od siebie,ale nigdy mnie nie zawiodła, odbiera telefony
          nawet późno w nocy. Jego widzę ostatnio częściej, potrafi słuchać mojej
          rozgadanej buzi i wspiera, czasem sam o tym nic nie wiedząc.
      • tia-dalma Re: Przyjaciele 03.01.09, 20:10
        Nie masz zielonego pojęcia jak Ci zazdroszczę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka