wers-alik
21.02.09, 08:34
"...czasem potrzebna jest ta obca myśl..." - wyznała aglajaaa. Hołdując temu stwierdzeniu manipulował. Wszystkimi. Bo czyż nie jest
manipulacją napisanie 1-2 pochlebnych zdań, żeby zdobyć przyjazny odzew? Jedna JEDYNA finka przyznała się do odkrycia, że została zmanipulowana. I że wstyd jej z tego powodu. NIESŁUSZNIE! Wszyscy popełniają błędy,lecz tylko nieliczni potrafią się do tego przyznać!
Zatem finka znalazła się w gronie wybrańców bogów i... wstyd jej z tego powodu. Zabawne. Kiedy wzbogaci swój intelekt o element doświadczenia, zrozumie, że to nie hańba lecz chluba.
Reszta... Reszta ma znacznie głębsze braki. I jest niereformowalna.
Zwłaszcza dwóch takich grających tylko na jedną nutę: wykopać wersa!
Ani jednego żartu, nie wspominając o braku jakiejkolwiek myśli godnej
uwagi, refleksji. Wersal SAM się wykopie. Bo ostatecznie pojął myśl
Szekspira: "kot zawsze miauczeć będzie, a pies szczekać". Wersalik
przyznaje się: znudziło go TO WSZYSTKO.