Dodaj do ulubionych

akceptacja...

24.05.09, 13:11
Czego nie jesteście w stanie zaakceptować w mężczyznach/kobietach?
Jakie cechy Was odrzucają w drugim człowieku?
Co powoduje, że są ludzie, z którymi już po pierwszej wymianie słów (a czasami tylko po spojrzeniu) macie dość i nie zamierzacie wchodzić w żadną znajomość?

A co Was przyciąga do ludzi?


/u mnie nareszcie słoneczniesmile Pożyczyłam aparat i uciekam szukać pięknasmile/
Obserwuj wątek
    • dwagrosze Re: akceptacja... 24.05.09, 13:23
      Jeśli ktoś na samym początku znajomości opowiada ile zarabia, jakie ma auto, ile to nie miał lasek, albo ile to nie miała facetów i wielbi się okrutnie przy każdym wypowiadanym zdaniu, to unikam takich ludzi. Odpychają mnie też osoby, które ciągle marudzą, narzekają i nie potrafią sie za siebie wziać, tylko winy szukają w dziwnych rzeczach. Na szczęście dawno już nikogo takiego nie poznałem. Sory, ale ja na kacu zawsze się uzewnętrzniam publicznietongue_out
      A przyciąga mnie normalność.
      Tez bym poszedł coś pofocić, ale w kiepskim stanie jestemtongue_out
      • maddea Re: akceptacja... 24.05.09, 13:34
        "normalność" - ładnie brzmi, choć czasem definicja tego pojęcia
        (jesli w ogóle takowa istnieje ;-O), może być rożna i zalezy od
        tego, na kogo się tafi wink
        • dwagrosze Re: akceptacja... 24.05.09, 13:37
          Też się nad tym zastanowiłem po napisaniu, ale długo by to tłumaczyć, dlatego sobie odpuszczętongue_out
          • maddea Re: akceptacja... 24.05.09, 14:00
            Też zastanawiam się czy pokusic się o definicję dla przykaldu wink
            • dwagrosze Re: akceptacja... 24.05.09, 14:51
              Nawet w wikipedii tego nie matongue_out
              • maddea Re: akceptacja... 25.05.09, 09:49
                ... a jak w Internecie nie ma, znaczy, że nie istnieje wink
        • rumunska_ksiezniczka Re: akceptacja... 24.05.09, 13:40
          jest masa rzeczy, które mnie odrzucają, ale wolę nie pisać, bo pewnie nie
          zostanę zrozumiana. to sa banalne rzeczy, całkowicie irracjonalne. oczywiście
          nie skreślam człowieka za jakieś szczegóły, ale zapamiętuję je i potem niestety
          siedzą mi w głowie.
          była chyba taka akcja w 'lalce' chyba, że wokulski odrzucił kobietę, bo w jej
          domu ciągle pachniało kapustą i on nie mógł tego znieść... no czasami tak bywa,
          że wszystko jest na tak, a ja czuję tę kapuchę i koniec.
          na pewno nie trawię pozerstwa, to da się wyczuć. tak jak napisał dwagrosze,
          materializm i szpanowanie. fuj.
    • ciamciak-2 Re: akceptacja... 24.05.09, 13:40
      Nie jestem w stanie zaakceptować wywyższania się, dyrygowania innymi
      i udowadniania na każdym kroku mnie lub innym, że ma sie we
      wszystkim rację.
    • frip0 Re: akceptacja... 24.05.09, 13:45
      to akurat proste pytanie -odpowiedź to krętactwa , wymagań co do
      partnera gdy tymczasem kobiaeta delkatnie mówiąc taaka sobiesmile chęci
      ulokowania swej sznownej dupci u bogatego faceta i zaprzyjaźnienie
      się z listonoszembig_grin Czego szukam u kobiet??- podobnych zainteresowań
      i żeby była partnera a nie jak pipa czekała aż ja będę o wszystkim
      decydowałsmile
      • frip0 Re: akceptacja... 24.05.09, 13:48
        partnerem miały być
      • 17lipiec1976 Re: akceptacja... 24.05.09, 13:50
        fripku to spotkasz sie z nami 6 czerwca?
        • frip0 Re: akceptacja... 24.05.09, 13:58
          gdzie to będzie -jaka muza będzie ??
          • rumunska_ksiezniczka Re: akceptacja... 24.05.09, 14:01
            przecież wszystko jest napisane w wątku tematycznym.
            wystarczy poczytać!
          • 17lipiec1976 Re: akceptacja... 24.05.09, 14:06
            fripku, przyjdz, bedzie bardzo sympatycznie, zawsze tak jest na spotkaniach
            forumowych.
            • frip0 Re: akceptacja... 24.05.09, 14:09
              hmmm to grozi onażeniem sie przed forumowiczami-i juz nie będzie tak
              jak jest terazsad
              • rumunska_ksiezniczka Re: akceptacja... 24.05.09, 14:28
                ale wnioskując z twoich wpisów - gorzej już być nie może. czyli - może być tylko
                lepiej wink
    • ozg-a46 Re: akceptacja... 24.05.09, 15:52
      jeżeli się chce można wszystko zaakceptować,natomiast nie wszystko
      tolerowaćsmile
    • czarny.onyks Re: akceptacja... 24.05.09, 20:12
      co mnie przyciąga:
      ludzie pozytywnie zakręcenismile
      z poczuciem humoru
      wrazliwi

      odpycha na pewno:
      macho z furą ,skórą i komórą
      chamstwo, zarozumiałość, wyniosłość
      głupota
      marudzenie, ciągłe narzekanie....

      a czasem trudno okreslić
      są pewne drobiazgi, które odpychają albo przyciagająsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka