Dodaj do ulubionych

kochani! co to jest!

IP: 82.160.30.* 29.03.05, 20:35
Dorwałam w komisie ekspres do kawy(Eduscho Cafissimo),na 100% ciśnieniowy,ale
z boku ma dźwignię,która coś pompuje tylko co? Nalałam wody podłączyłam, woda
się zagotowała i nic. Cisza,nic nie leci,ani nie syczy,chyba trupa kupiłam
czy jak? Kto się na tym zna i coś mi podpowie? Bardzo Was proszę!!!Na razie
nie biorę w rekę śrubokręta,ale aż mnie korci zobaczyć do czego ta dźwignia!
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: kochani! co to jest! 29.03.05, 20:38
      Zapewne do ubijania mleczka:) Para bedzie z tego leciec gdy odkrecisz zawor
      cisnieniowy. Tak przynajmniej dziala w moim, ale to nie eduscho
      • jottka a 29.03.05, 20:41
        takie skumplikowane urządzenie bez instrukcji kupiłaś? bo może najpierw
        należałoby do niej zajrzeć, zanim złapiemy za młotek w celu naprawy:)
    • em_es Re: kochani! co to jest! 29.03.05, 21:41
      Ta "dźwignia" to pewnie dysza do spieniania mleka gorącą parą, dmucha z niej
      jak się zawór stosowny odkręci - osobiście zachlastałam pół kuchni mlekiem przy
      próbie produkcji piany po zakupie ekspresu... grunt to manual przeczytać :)
      Co mi przypomniało jak ojciec chciał oddać lodówkę - zakupił, przywiózł,
      podłączył - i nic, znaczy nie warczała... Dobrze że od razu się nie wybrał, bo
      by mieli w sklepie ubaw - ten typ tak ma, chłodzi ale nie warczy zupełnie :)
      • nobullshit A propos warczenia 29.03.05, 22:59
        Mnie warczy świeżo podłączona lampa. Jakieś pomysły?
        Lampa ma transfomator. To chyba z niego wydobywają się te upiorne dźwięki.
        • emka_1 buczy 29.03.05, 23:28
          transformator i musi tak być, bo dalej to tak jak w znanym dowcipie
          • Gość: Nobullshit Re: buczy IP: *.spray.net.pl 30.03.05, 00:29
            emka_1 napisała:
            > transformator i musi tak być, bo dalej to tak jak w znanym dowcipie

            Dowcipu nie znam i nie wiem, czy chcę poznać. Natomiast na penwo nie chcę,
            żeby buczała lampa wisząca nad stołem. W sklepie nie buczała. :(
            • barbamamaa Re: buczy 30.03.05, 01:09
              Wiesz co, chyba w sklepie też buczała, tylko w sklepie jest zawsze szum, gwar,
              inna przestrzeń. W domu, gdzie jest cicho i spokojnie, to dopiero ją słychać.

              Miałam podobnie z okapem nad kuchnią. Kiedy oglądałam go na ekspozycji w
              sklepie, to włączony tak sobie tylko szumiał (na I mniej, na II trochę
              bardziej, na III jeszcze bardziej, ale do zaakceptowania). Jak podłączyli mi go
              w kuchni, to myślałam, że mnie trafi - I była dostatecznie wkurzająca a na III
              to huczało jak diabli. Teraz juz sie przyzwyczaiłam, tym bardziej, że jak w
              kuchni pojawiły się firanki, siedzenia i rośliny to podziałały one wygłuszająco.
        • Gość: Nina Re: A propos warczenia IP: *.toya.net.pl 29.03.05, 23:39
          Mam gorzej, i to kuchennie:)Zwisa z sufitu lampa o skomplikowanym ksztalcie, w
          kazdym razie 2 czesci klosza skrecone sa z soba za pomoca srubek i od czasu do
          czasu owe czesci "rozklejaja" sie wydajac z siebie odglos pekajacego
          drzewa...Calosc nie spada dzieki tym srubkom, ale konstruktor ustrojstwa
          powinien dostac w czape za probe wyprawienia mnie na tamten swiat:)
    • ampolion Coś tutaj po niemiecku?... 30.03.05, 03:24
      tennuyff.notlong.com
      Niemieckiego nie znam, ale widzę tutaj tę nazwę w kontekście maszynki do kawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka