Jak napisalem w innym watku, bylem na filmie tydzien temu. Wrazenia nie sa
zbyt pozytywne. Wizualnie film byl nawet bardzo mily ale jednak jako
odzwieciedlenie ksiazki to byla klapa. Centralny szkielet jest ten sam ale
pozmjeniane bylo pare waznych momentow z ksiazki w taki sposob ze film ma
zupelnie inna atmosfere niz ksiazka. Jest tak jakby bardzo negatywny i
bagalizatuje kulture Japonska. Prawda jest ze widzowie z Ameryki naprzyklad
i tak nic o Japoni nie zrozumjeja wiec jest pokazany skansen taki na jaki
oczekuja.
I ten angielski aktorek byl naprawde irytujacy. Wiadomo ze nie jest to ich
pierwszy jezyk, no ale takie zniszczenie doprowadzalo do irytacji i smiechu.
Ten film powinien byc nagrany z Japonskimi aktorkami po Japonsku, z
napisami...bo Japonskie aktorki tez by glupio brzmjaly po angielsku.
Film po prostu zbagatelizowal cala sprawe. Jedynie czego brakowalo to jakis
mieczy i samurajow, i kamikaze...i byl by stereotypiczny wyglad Japoni...Dal
bym 2 gwiazdki z 5-ciu
Dla zabawy fajnie poczytac Japonska krytyke o tym filmie. Jak sie spodziewac
pocieli nizle, kazdy prawie aspekt kultury, wygladu chinek w kimono, wygladu
wnentrz, itd. Choc aktorzy mescy byli Japonczykami tez duzo nie pomoglo.