Dodaj do ulubionych

Powtarzam pytanie...

11.06.10, 20:10
Przeczytalam watek ktory napisala SYL86. Ale nie uzyskalam
odpowiedzi na Jej pytanie. Oczywiscie za wyjatkiem naskakiwania na
Nia,nikt nie dal jasnej odpowiedzi,jak reagowac na warczenie psa...
Moj pies tez na mnie warczy,gdy dostaje kosc. Jak ma sucha karme to
nie,natomiast gdy ma cos smaczniejszego,to gdy przechodze obok,zaraz
sztywnieje i robi sie agresywny. Jak mam na to reagowac?? zabierac
mu ta kosc? I kiedy z powrotem mam mu ja oddac? Jestem przekonana,ze
jezeli zabiore mu ta kosc a nastepnie oddam mu ja,to sytuacja sie
powtorzy... Mam mu ja oddac i odejsc,czy oddac i znow stanac przy
nim,czekajac na jego reakcje? Nie mam pojecia co zrobic. I prosze
tylko bez zlosliwych komentarzy typu,ze sa od tego ksiazki lub,ze
jestem zla Pania. Po to jest to forum,zeby wyjasniac watpliwosci.
Dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Powtarzam pytanie... 11.06.10, 20:24
      Jeśli pies reaguje agresją gdy ma coś smacznego do schrupania, albo broni zabawek to NIE należy mu takich zasobów dostarczać, przynajmniej na początku.
      Dając mu takie rzeczy sprawiasz, że takie zachowania w nim pozostaną.
      Na początku musisz nauczyć psa, że Twoja ręka jest czymś wspaniałym, źródłem wszystkiego co najlepsze.
      Dlatego na początku pracujesz przy misce, nawet jeśli przy niej nie warczy. Etap pierwszy - eliminujesz miskę i karmisz psa tylko z ręki. Etap drugi - stawiasz przed psem miskę i wyspujesz mu tam po kilka kulek, które zjada, a Ty znów sypiesz porcyjkę. Etap następny polega na wsypaniu do miski czegoś mało atrakcyjnego, np karmy, i dodawanie czegoś o wiele bardziej atrakcyjnego do miski gdy pies je tą rzecz z miski. Przykład - on je karmę, a Ty wkładasz mu do miski kawałeczek wędzonego kurczaka. Możesz wkładać do miski pięść z kurczakiem w środku, i w misce te pięść otwierać i pozwalać zjeść tego kurczaka ze swojej ręki. Kolejny etap - wsadzasz do miski rękę bez niczego - mieszasz, wyciągasz ją i z drugiej reki nagradzasz smakołykiem prosto do pyska.
      To ile czasu minie między jednym etapem a drugim, zależy od Twojego psa - jak szybko się przystosuje i zacznie cieszyć się z obecności ręki. Czasami to trwa naprawdę długo.
      Porozkładaj w domu na półkach jakieś suche smakołuki (poza zasięgiem psa) i w najmniej oczekiwanych momentach każ psu wykonać prostą komende i nagródź go za to. Niech wie, że Twoje ręce dają samo dobro zawsze, wszędzie i on nawet się tego nie spodziewa. Niech je pokocha. Niech nauczy się, że one są całym pysznym dobrym światem.
      Dopiero wówczas możesz wziąć na przykład kość, trzymać ją w ręku, podsunąć mu ją i jeśli będzie ją obgryzał i lizał bez złości nagrodzić czymś naprawde wspaniałym z drugiej reki i zabrac kość.
      Jeśli podczas trzymania kości warknie, bez słowa zabierasz kość, chowasz, i ignorujesz psa. Po jakimś czasie robisz następne podejście.
      Jak przejdziecie ten etap, dajesz psu kość do samodzielnego gryzienia, po jakimś czasie podchodzisz, mówisz jedną krótką komendę, np DAJ, odbierasz kość, chowasz ją za plecy, z drugiej reki dajesz nagrodę - coś małego atrakcyjniejszego niż kość, on to zjada, a Ty oddajesz mu kość, aby nie czuł poczucia straty.

      To mozolna praca, ale pozwoli mu zaufać Ci. Nie sztuką jest złamać psa i pokazać kto rządzi, zastraszyć, bo pewnego dnia pies może znów zaatakować. Sposoby dominacji psa sprawiają jedynie tyle, że pies wie, że należy na człowieka uważać, że jego ręce moga sprawić ból, zabrać coś i wezwać do walki. 9 razy Twój pies odda Ci coś, za 10 ugryzie.
      Strosując pozytywne metody nauczysz go, że jesteś dla niego skarbem i nigdy nie odwazy się zawarczeć, bo będzie wiedzieć, że takie zachowanie jest niedopuszczalne, ignorowane, i po jego wystapieniu traci to co dla niego ważne - pyszne jedzenie i uwage przewodnika. Za to dobre zachowanie mu się opłaci.

      Powodzenia. Mnie zajęło to 9 miesięcy
      • elutka24 Re: Powtarzam pytanie... 11.06.10, 20:38
        Tenshii dziekuje bardzo za tak wyczerpujaca odpowiedz:) Napewno
        zaczne od zaraz stosowac Twoja taktyke:) Bardzo mi pomoglas.
        postaram sie byc tak cierpliwa jak Ty:) Pozdrawiam!
        • tenshii Re: Powtarzam pytanie... 11.06.10, 20:52
          Powodzenia :)
      • xyz201006 Re: Powtarzam pytanie... 12.06.10, 01:54
        Tenshii, ja również dziękuję za wspaniały wykład. Praca nad zwierzakiem mozolna,
        ale naprawdę warto. Osobiście uwielbiam swojego psiaka, choć swój charakterek
        ma. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że skierowanie agresji wobec zwierzaka (i
        nie ważne czy to kot/pies) przekłada się jedynie na pogłębienie negatywnych
        zachowań w jego postępowaniu. A nie o to nam właścicielom chodzi. Zresztą to
        samo dotyczy nas ludzi - czy na skierowaną wobec nas agresję, atak, krzyk
        reagujemy radością i euforią... Chyba raczej nie. Najważniejsze to być
        cierpliwym i systematycznym w dążeniu do wytyczonego celu - poprawy zachowania
        naszego pupila - i nie zrażanie się nieudanymi próbami. Wiem, że czasami nie
        jest łatwo, ale pozytywny efekt końcowy to ogromna radość dla obu stron :) Warto
        stać się przyjacielem swojego zwierzaka, a nie oczekiwać tego wyłącznie od niego
        bez własnego zaangażowania.
        Pozdrawiam :)

        PS. Elutka powodzenia i trzymam kciuki :)
        • minniemouse Re: Powtarzam pytanie... 12.06.10, 03:56
          wbrew temu co niektorzy twierdza, dominacja, hierarchia wsrod zwierzat w tym
          psow nadala istnieje i ma sie dobrze, ale to oczywscie nie znaczy ze psa trzeba
          bic i trzymac krotko aby rozpoznawal swoja nizsza a twoja wyzsza pozycje w
          'stadzie".

          widocznie popelniasz jakies bledy ktore utwierdzajja psa w przekonaniu ze jest
          wyzej od ciebie i moze sobie pozwalac na dominacje nad toba, a ty na to co
          gorsza, pozwalasz na to.

          twoj pies traktuje kosc (czy cokolwiek) jak swoja wlasnosc a ciebie jak intruza
          ktory smie mu wlasnie przekszkadzac kiedy on, pan,
          raczy sobie pogryzac swoja wlasnosc-kosc.
          on sobie w ogole nie wyobraza jak ty smiesz mu w takiej chwili przeszkadzac?!
          przynioslas mu kosc, to dobrze, tak trzeba, a teraz spieprzaj stad!

          niestety problem polega na tym ze to caloksztalt twojego zachowania oraz reszty
          domownikow wplywa na myslenie ( i zachowanie) twojego psa
          nie da sie wiec tak po prostu powiedziec co masz robic
          b o rozne drobne niuanse maja wplyw.

          Kup sobie ksiazke Stanleya Corena "Jak rozmawiac z psem", to pomoze zrouzmiec ci
          psychike i mowe psa, oraz Cesara Millana
          a jeszcze lepiej obejrzyj sobie jego filmy.
          zaraz na pewno odezwa sie glosy ze to brutal i przestarzaly sadysta - nie
          sluchaj tego, to bardzo dobry doswiadczony trener i psycholog
          to co mowi ma bardzo wiele sensu i rozsadku
          a co najwazniejsze jego metody ZAWSZE przynosza efekty, szczegolnie tam gdzie
          wszyscy inni zawodza
          .

          Minnie
        • tenshii Re: Powtarzam pytanie... 12.06.10, 10:04
          Ja też trzymam kciuki.
          W razie czego zapraszam na email ;)
      • minniemouse Re: Powtarzam pytanie... 12.06.10, 03:59
        . Sposoby dominacji psa sprawiają jedynie tyle, że pies wie, że należy na
        człowieka uważać, że jego ręce moga sprawić ból, zabrać coś i wezwać do walki.


        myslisz dominacje z brutalnoscia Tenshii - dominacja nie boli -
        czy np fakt ze w pracy szef ma nad toba dominujaca pozycje cie boli???

        Minnie
        • tenshii Re: Powtarzam pytanie... 12.06.10, 10:04
          Minnie, naprawdę nie mam ochoty po raz kolejny o tym rozmawiać.
      • sadosia75 Re: Powtarzam pytanie... 12.06.10, 13:41
        Dzieki radom Tenshii poradzilam sobie z problemami z naszym psem.
        Wszystkie pomysly jakie mi podsuwala ( a bylo ich chyba z milion )
        wykorzystywalam i dzis mam ulozonego choc troche zwariowanego psa,
        ktory nie wykazuje oznak agresji, doskonale zna swoje miejsce choc
        czasem sie zapomina.
        Mozna smialo napisac, ze ja i moj pies jestesmy zywym przykladem na
        to, ze Tenshii doskonale zna sie na psach i ich wychowaniu stosujac
        metody pozytywne.
        • tenshii Re: Powtarzam pytanie... 12.06.10, 13:52
          Dzięki Sadosia
          • m_jak_mysz Re: Powtarzam pytanie... 13.06.10, 15:21
            Poza na pewno pożytecznymi i cennymi radami Tenshii, dodałabym tylko, że forum i nawet najlepsze porady nie zawsze rozwiążą problem z psem. Czasem rzeczywiście to coś da, jeśli kłopot jest czysto wychowawczy. Ale już przy problemach z emocjami (lękiem, agresją, nadpobudliwością), bronieniem zasobów, relacjami z innymi psami i ludźmi nikt odpowiedzialny nie udzieli porady na odległość, nie widząc psa, nie widząc sytuacji. Z doświadczenia wiem, że opisując różne sytuacje, nie uwzględniamy całego mnóstwa czynników, które w nich wystąpiły, bo albo ich nie zauważyliśmy, albo wydały nam się nieistotne, a MOGĄ być bardzo istotne (oczywiście na dla nas tylko dla psa). Dlatego wydaje mi się, że w tego typu problemach najlepiej jednak zgłosić się do fachowca, który będzie miał szansę zobaczyć na własne oczy zachowanie i psa, i właściciela oraz okoliczności, w jakich zachodzi. Tym bardziej że niektóre zachowania mogą mieć zupełnie zaskakujące podłoże (rodzaj jedzenia, hormony - nawet u wysterylizowanych zwierząt!). Nie bez znaczenia jest też ogólny poziom stresu u psa wynikający z jego i właścicieli trybu życia. No i historia psa - jeśli mamy go u siebie od szczeniaka to super, ale często się zdarza (tak jak mnie), że przygarniamy psa kilkumiesięcznego, w każdym razie już po okresie socjalizacji. I nie wiemy, co się w jego życiu wcześniej działo, a to ma ogromne znaczenie.
            Wiem, że nie jest łatwo takiego fachowca znaleźć, ale bardzo polecam stronę www.coape.pl (to strona polskich behawiorystów prowadzona przez ich guru Andrzeja Kłosińskiego) i wortal www.psy24.pl Na stronie coape jest możliwość nawiązania kontaktu.
            Sama mam psa, z którym trzeba było duuuużo pracować, teraz już jest świetnie, ale przerobiłyśmy naprawdę sporo i stąd wiem, jak przedziwne i złożone, a czasem zaskakująco proste są przyczyny różnych psich zachowań. Jedno jest pocieszające - to się naprawdę daje zmieniać:-) Czasem to trwa dłużej, a czasem udaje się zadziwiająco szybko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka