Dodaj do ulubionych

Pies-kot. Dramat

19.06.11, 11:42
Rok temu postanowiliśmy przygarnąć do domu małego kotka. Była ona bardzo żywa a swoją energie wyładowywała na nas, więc po miesiącu postanowiliśmy, że kupimy również psa żeby miała się z kim bawić (tyle się słyszy o przyjaźni pies-kot). Niestety na samym początku kotka się go bardzo bała, pomimo tego, że i ona i on mieli mniej więcej tyle samo miesięcy. Z czasem przyzwyczajała się do jego obecności, ale on (cocker spaniel) był i jest bardzo niedelikatny dla niej. Kotka w ogóle nie może czuć się swobodnie, bo gdzie się nie ruszy on ciągle ją gania, a ona nie potrafi się przed nim bronić, tylko miauczy i patrzy nam w oczy żebyśmy go zabrali. Zupełnie nie wiemy co robić, z początku myśleliśmy, że on odbiera to jako zabawę, a teraz już wiemy, że on jest po prostu zazdrosny o nią. Nigdy żadnego nie faworyzowaliśmy, więc nie wiem skąd mogło się to u niego wziąć. Teraz zamiast radości ze zwierząt ciągle w domu są krzyki. Czy można go jakoś tego oduczyć? Jakieś kary? Czy może po prosty z czasem mu to przejdzie?
Obserwuj wątek
    • rafojata Re: Pies-kot. Dramat 19.06.11, 12:33
      Mój piesek ( właściwie suczka) na widok kotka w domu dostała urojonej ciąży, potem traktowała kociątko jak szczeniaka, a więc chciała go przenosić w pysku, etc. Teraz często zdarza się, że gania kotka ale tak raczej dla zabawy, kotce się nie bardzo to podoba, i kiedy nie ma ochoty na psie pieszczoty, protestuje i ucieka w cichy kącik. Nie jest źle , przyzwyczailiśmy się do tego, ogólnie nigdy pies nie wykazał wobec niej agresji, prędzej odwrotnie...
      • k1234561 Re: Pies-kot. Dramat 19.06.11, 15:41
        Może tak,pies to nienajlepszy kompan dla kotka.Lepiej byłoby,gdybyście kupili drugiego kota,aby ten przygarnięty miał kolegę na swoim poziomie.Mam na myśli te same gabaryty,te same zabawy.Inaczej bawią się psy inaczej koty.Lepiej dogadują się ze sobą zwierzaki jednego gatunku.
        Ale ponieważ Wy już kupiliście psa,trzeba się skupic nad tą sytuacją.Myślę,że jak zwierzaki podrosną to to wszystko się uspokoi.Pies chce się bawić,ale dla kota to zachowanie psa to nie jest zabawa,boi się i słusznie.Doprowadzony do ostatecznosci kot,brzydko mówiąc da w końcu psu po pysku,a pies poczuje co to kocie pazury i od tego momentu sytuacja się uspokoi,ale do tego czasu,musicie jakoś ta psią energię rozładować.Od tego trzeba zacząć.Pies musi byc wybiegany,to podstawowa zasada,żeby w domu był względny spokój.Zabierajcie go raz dziennie na długi,męczący dla nie go spacer.Niech biega,aportuje,skacze,do upadłego.Po przyjsciu do domu po takim "treningu" nie będzie mu w głowie zaczepianie kota.Dodam,że wypuszczenie psa do ogrodu,zeby sobie pobiegał to nie to samo co porządny,długi,przynajmniej godzinny spacer z atrakcjami.Myślę,ze od tego na razie można zacząć.Jak się nie poprawi,będziemy myśleć o innym rozwiązaniu.
        • wierci.pieta Re: Pies-kot. Dramat 19.06.11, 17:27
          mój tata dość często wychodzi z psem na długie spacery bo po prostu bardzo to lubi, i w sumie z tego względu właśnie postanowiliśmy wziąć psa a nie drugiego kota. Z tym, że pies nie chce się bawić z kotem jak dla mnie to on ewidentnie wykazuje agresje tudzież zazdrość, np kiedy na stole jest jedzenie, albo podam inny przykład: wczoraj w nocy byłam sama w domu, i oba zwierzęta chciały spać ze mną w pokoju. Pies oczywiście spał na łóżku, albo nie inaczej nie spał tylko pilnował żeby kot przez przypadek też nie położył się na łóżku. cały czas był niespokojny i zamiast spać wsłuchiwał się w ruchy kota, a kiedy ten się zbliżał pies od razu sie zrywał żeby go pogonić. Całą nockę miałam nie przespaną bo kiedy zamykałam drzwi od pokoju kotka miauczała a kiedy zamykałam psa ten szczekał koszmar!:(( lubię je oba i jest mi smutno, że kotka nie czuje się swobodnie we własnym domu, jest osaczona przez psa, a co najgorsze nie umie się przed nim póki co bronić
          • wierci.pieta Re: Pies-kot. Dramat 19.06.11, 17:29
            dodam, że na podwórku Charlie boi się nawet podejść do obcych kotów tylko naszą sobie tak zdominował :( Jedynie kiedy kotka je, on boi się do niej podejść. tyle dobrego
            • k1234561 Re: Pies-kot. Dramat 19.06.11, 22:33
              Chciałabym jakoś szybko Ci pomóc,ale nie przychodzi mi nic rozsądnego do głowy.
              Póki co,żeby nie marnować czasu ani waszych nerwów wejdź sobie na to forum
              www.forum.agiliscattus.pl/viewforum.php?f=11&sid=292d65e43c9a47b73cac02bcf7acc344
              w zakładce Ważne tematy,jest temat: kontakt kotopsycholog.To bardzo fajna,miła i pomocna osoba.Sama ma kilka kotów i psów,jest behawiorystą,doradzi co w tej sytuacji zrobić,napisz do niej.Co dwie,trzy głowy to nie jedna.A ja też pomyśle co by tu można pokombinować.
              Z tego co piszesz to pies jest agresywny w stosunku do kota,może można byłoby je na jakiś czas rozdzielić.Potem stopniowo wpuszczać psa do pomieszczenia gdzie jest kot.Jakby pies zaczynał być niespokojny tudzież zaczynał straszyć i atakować kota,należałoby krzyknąc nie wolno i go wyprowadzić natychmiast.Po kilku godzinach powtórka,jak agresywny, krzyknąć iwyprowadzić z pokoju,aby zaczął kojarzyć,że jak się źle zachowuje,to spotyka go coś czego nie lubi twój krzyk,plus opuszczenie pokoju gdzie jest ukochana pani i pan.
              I tak konsekwentnie za każdym razem.Kiedy natomiast wejdzie i potraktuje kota normalnie,albo jak powietrze,należy go nagrodzić jakims smakołykiem,pokrótkim czasie wyprowadzić.Psu ma się zakodować,że agresja wobec kota skutkuje czymś niemiłym,jak kota olewa dostaje coś dobrego.To tyle co mi na szybko przyszło do głowy,taki środek doraźny.Może na podanym przeze mnie forum doradzą jeszcze lepiej.To forum głównie dla hodowców kotów,więc oni zachowania zwierzaków typu kot-kot i kot-pies mają w małym palcu.
              Pisz jeszcze na bieżąco jak wam się układa.
          • minniemouse Re: Pies-kot. Dramat 20.06.11, 01:50
            . Z tym, że pies nie chce się bawić z kotem jak dla mnie to on ewidentnie wykazuje agresje tudzież zazdrość, np kiedy na stole jest jedzenie, albo podam inny przykład: wczoraj w nocy byłam sama w domu, i oba zwierzęta chciały spać ze mną w pokoju. Pies oczywiście spał na łóżku, albo nie inaczej nie spał tylko pilnował żeby kot przez przypadek też nie położył się na łóżku.

            to nie jest ani zazdrosci ani agresja.
            sorry, to wskazuje ale masz elementarne braki w wiedzy o psim behavior, zwierzece zachowanie tlumaczysz na ludzka modle,
            powinnas poczytac na ten temat,
            ja zawsze polecam niezawodna a prosta w zrozumieniu dla poczatkujacych
            w tym wypadku ksiazke Corena "Jak rozmawiac z psem"

            pies po pierwsze to nie czlowiek, jest niezdolny do czegos takiego jak zazdrosc,
            agresja to predzej ale zarowno w przypadku jedzenia na stole jak i spania z toba w lozku
            nie zachodzi
            o co chodzi
            - chodzi o terytorium i o traktowanie ciebie jako jego (psa) wlasnosci,
            oczywscie ze pies czuje sie dominujacy nad kotem i traktuje dom jako swoje terytorium
            a ciebie jako swoja wlasnosc.
            zdana agresja ani zazdrosc, normalne zachowanie terytorialne i dominujace
            a tobie jak mowie radze obkupic sie w ksiazki na temat psich zachowan
            kocich tez jak najbardziej i moze jakos rozwiazesz ten problem.

            Minnie
    • blue.berry Re: Pies-kot. Dramat 20.06.11, 12:23
      spaniej jest psem myśliwskim (a dokładniej płochaczem). czy choć przez chwile przed kupnem zastanowiliście się nad swoim wyborem? poczytaliście o rasie? czy tylko zadecydowało to ze jest taki śliczniuni? dokupienie kotu psa do towarzystwa w celu "aby miał się z kim bawić" i to jeszcze psa myśliwskiego (i na dodatek samca) - słabo, słabo, słabo.

      na razie bym proponowała zacząć psa wychowywać i nie dawać sobie wchodzić na głowę (to swoją drogą osobny temat - odpowiednie i prawidłowe wychowanie i prowadzenie spaniela). a kotce dać taką możliwość aby od psa mogła się odseparować. i na razie wywalić towarzystwo z łóżka. definitywnie.

      aha - psy to inteligentne stworzenia. pies karcony za agresywne zachowanie do kota może sobie to tak przekalkulować, że nie opłaca mu się tłuc kota pod obecność właścicieli (a nie że nie opłaca mu się tłuc kota w ogóle). i któregoś dnia stłucze go pod waszą nieobecność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka