Dodaj do ulubionych

Menu w ptasiej stołówce

07.02.10, 21:04
W moim karmniku karmię ptaki przede wszystkim ziarnem słonecznika.
Poza tym jest też pszenica, rodzynki, trochę orzechów włoskich, i
czasem słonina. Do karmnika zaglądają przede wszystkim różne
sikorki, kos, trzy sójki, dzięcioł. To stali bywalcy. Sporadycznie
zagląda kowalik, ziąba, raz zaobserwoawałam dzwońca, a dzisiaj
pojawił się grupodziób. Ptaki zjadają słonecznik i rodzynki, ale
pszenica nie cieszy się powodzeniem, a kupiłam jej wilkie zapas sad

Macie może jakieś sugestie jak mogłabym urozmaicić moje karmnikowe
menu, żeby zaprosić jeszcze inne ptaszki?



Obserwuj wątek
    • doroteja_z_brzozy Re: Menu w ptasiej stołówce 07.02.10, 21:18
      gabbik: "Ptaki zjadają słonecznik i rodzynki, ale
      pszenica nie cieszy się powodzeniem, a kupiłam jej wilkie zapas..."

      no właśnie, u mnie to samo: pszenicę pomijają.
      • cereusfoto Re: Menu w ptasiej stołówce 08.02.10, 08:03
        A gdybyś miała do wyboru szynkę i pasztetową to co być wybraławink?
        Ale poważnie... U mnie wręcz przeciwnie - pszenica, proso, rzepik,
        sorgo, niełuskany słonecznik, kukurydza, siemię laniane, ryż i nie
        wiem co tam jeszcze ( bo jest do mieszanka ziaren )sypię do dużego
        karmnika, w którym stołują się mazurki, wróblem, cukrówki, sójki
        schodzi na pniu. Wydzielam im prosa i pszenicy, bo właśnie to im
        najbardziej smakujewink
    • blotniak32 Re: Menu w ptasiej stołówce 09.02.10, 00:05
      Hej smile
      Musisz odśnieżyć trochę trawki tak 2*2m w pobliżu karmnika i wysypać trochę
      pszenicy na ziemie. Przyjdą myszki i szczurki wink to za nimi trafią sowy i
      pustułki wink Będzie urozmaicenie smile
      Pozdrawiam smile
      • gabbik Re: Menu w ptasiej stołówce 09.02.10, 07:05
        smile Brrrrr, chyba zrezygnuję z sów i pustułek, smile

        A poważnie to w konsekwencji prędzej spodziwałabym się kotów z
        okolicy sad, a to tego na pewno nie życzyli by sobie goście mojej
        stołówki smile
        Pozdrawiam
        • blotniak32 Re: Menu w ptasiej stołówce 09.02.10, 15:40
          Dlaczego.....? smile Dla mnie sowy to najbardziej ekscytujące ptaki.Poza tym duża
          sowa kto wie ,czy nie była by w stanie odlecieć z dużym łupem np. kotkiem wink
          • gabbik Re: Menu w ptasiej stołówce 09.02.10, 22:16
            Tu akurat się zgodzę. Dużą piękną sowę widziałam jak do tej pory
            jedej jedyny raz. I niewątpliwie było to niezapomniane przeżycie.
            Już sam ruch jej skrzydeł robi wrażanie.

            • mutant12 Re: Menu w ptasiej stołówce 10.02.10, 16:53
              A ja mam karmnik na parapecie (I piętro) i sypię kupną paszę ze "zwierzęcego"
              sklepu - rozpoznaję słonecznik, jest też chyba pszenica i różne inne ziarenka -
              ale przylatują tylko gołębie i sroki, chociaż na osiedlu jest dużo mniejszych
              ptaków - wróble, sikorki, kwiczoły, kosy, trafia się zięba, dzwoniec czy
              kowalik. Czy to już musi tak być, że na parapet I piętra inne ptactwo nie
              zawita, czy np. spróbować z mniejszym karmnikiem albo innym żarciem? Bo jak nie
              sypałam żarcia, to też głównie widywałam na swoim parapecie sroki i gołębie.
              • doroteja_z_brzozy Re: Menu w ptasiej stołówce 10.02.10, 17:20
                mutant12: "A ja mam karmnik na parapecie (I piętro)..."

                mój karmnik balkonowy znajduje się na III piętrze (ostatnim, wyżej
                jest spadzisty dach) i, o dziwo, wrony, kawki, sroki, których dokoła
                mnóstwo, i które często przesiadują na dachu i kominach, nie
                korzystają z karmnika. od paru dopiero dni przybywa kos, choć
                bardziej na sam balkon, a dziś była sierpówka bardzo niepewna i
                zalękniona, co wprowadziło stałych stołówkowiczów w pewną
                konsternację. Coraz częściej przylatuje gubodziób. Na początku był
                króciutko, teraz bywa dłużej i zaczyna się czuć pewnie.
                Nie wiem, mutant12, dlaczego u Ciebie nie ma drobnicy. Zaczęłam
                dokarmiać pod koniec października, może się przyzwyczaiły?
              • cereusfoto Re: Menu w ptasiej stołówce 11.02.10, 08:38



                Kilka lat temu zanim przeprowadziłam się do domku mieszkałam w
                bloku - na I piętrze BEZ BALKONU! Miałam za oknem 3 karmniki (
                słonecznik ołuskany rzecz jasna, tłuszcz z nasionami, słoninka ) i
                było mnóstwo ptaków ( sikorki, kowaliki, czyżyki, dzięcioły, wróble,
                kosy a bliżej wiosny szpaki ). W dużej mierze zależy czy ten Wasz
                karmnik stoi od np. tygodnia czy od listopada. Bo jeśli od tygodnia
                to niestety może być tak, że ptaki znalazły sobie już dawno w innym
                miejscu stołówkę i tam jedzą, może być niestety o tej porze roku
                trudno je już przywabić, bo przyzwyczaiły się jadać w innym
                miejscu... Ja zawsze wystawiam karmniki ok. 01.11. nawet jeśli nie
                ma śniegu i temperatura jest na plusie. Ptaki zaczynają badać teren,
                gdy znajdą coś smacznego, pomimo, że jeszcze jedzą różne inne rzeczy
                wiedzą, że tu coś znajdą i przylatują początkowo sporadycznie ale
                później regularnie, a za sikorkami przylecą inne ( np. dzwońce,
                czyżyki, zięby ). Pytanie jeszcze co im sypiecie? Jakie ziarno...
                • mutant12 Re: Menu w ptasiej stołówce 11.02.10, 10:52
                  No to w przyszłości będę musiała wcześniej otwierać stołówkę, bo w tym roku
                  zrobiłam to dopiero w styczniu. Chociaż i tak mam obawy, czy wszędobylskie
                  gołębie nie przepędzą małych ptaszków, chyba że dam taki karmnik, do którego się
                  nie zmieszczą.
                  Co do menu, to z racji swojej niezupełnej znajomości tematu kupuję gotową
                  mieszankę ze sklepu zwierzęcego. Rozpoznaję słonecznik, reszta to mniejsze i
                  jaśniejsze ziarenka, od podłużnych beżowych po całkiem okrągłe takie jakby
                  pomarańczowe, są też takie w białych łuskach (dynia?) i takie zupełnie malutkie
                  beżowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka