Dodaj do ulubionych

siatki ochronne niezielone

10.06.11, 10:53
Smutno mi to pisać, bo walczą we mnie dwie strony - smakosza czereśni i wiśni, i miłośnika zwierząt wszelakich...
Do rzeczy.

Od dekady bez mała stosujemy w sadku przydomowym na nasze czereśnie i wiśnie osłony z siatek, by zniechęcić szpacze stada.
Nigdy nam się nie zdarzyło, by w tych [dość gęstych] siatkach uwięzły ptaki. No, raz się zdarzył jakiś młody szpak, ale na szczęście tak się darł, że go szybko usłyszałem i z sukcesem z siatki wyplątałem.
Wczoraj jednak z siatki wyciągnąłem dwie martwe sikory, echchch...

Stąd moje przypomnienie, że w kilku krajach świata, jeśli dopuszcza się takie siatkowe osłony, to pod warunkiem, że będą one niezielonej barwy, mają być barwy kontrastowej.

Jest szansa, by takie w Polsce nabyć?
Jest szansa, by lobby zielone przeforsowało w parlamencie zakaz siatkowania siatką zieloną?
Czy inne siatki o oczkach rzadszych 4,5-cm, [mam, jeszcze jej nie używałem, zielona], będą dla ptaków bezpieczniejsze?

Dodam, że z racji zawodowej i nie tylko forsuję obsadzanie obrzeży lasu dzikimi drzewami owocodajnymi, sieję je tam i sadzę.

Dar 61
Obserwuj wątek
    • wrexham Re: siatki ochronne niezielone 15.06.11, 08:32
      szkoda tych sikor... i ich opuszczonych gniazd...
      a może wydziergać, w sensie pozszywać z dostepnych kawałków (bo to pewnie duza płachta potrzebna bedzie) z firanki jakiejś taniej? będzie biała, a więc widoczna, a oczka bedzie miała maciupkie wiec się ptasia noga w nią nie zaplącze...?
      ja tak przykrywałam borówki w zeszłym roku;
    • sphinx10 Re: siatki ochronne niezielone 15.06.11, 09:10
      Ja użyłem białej moskitiery za, bodajże 20 zł. Inna sprawa, że moje czereśnie są małe ....
    • dar61 Smacznego, gołąbku 22.06.11, 14:40
      Nie wydaje mi się użycie moskitiery najlepszym rozwiązaniem - już dziś co większe osy mają problemy, by się ku czereśniom przedostać, nawet przez te nasze 4-cm oczka siatek.
      Martwię sie inną siatką, jaką kupiłem, ona jest średnio gęsta, podobna do tej na ryby - boję się ją wieszać właśnie ze względu na ptaki.

      Firana jest świetnym pomysłem - ale nasze drzewka czereśni, choć niskopienne, mają swe rozmiary, posadzone wiśnie nefris i kelleris [pycha - polecam] porosły tak przez 3 lata, że czereśnie przerosły.
      A musiałem i tak zszyć wzdłużnie ze 4 siatki - bo producenci uparli się na rozmiary podłużnoprostokątne, niezdatne nawet na jedno większe drzewko. Całość siatki na 1 drzewo to ok 16x15 metrów. Nie mamy takich firan wink
      Siatki ochronne są w świecie stosowane głównie na winorośla i uprawy naziemne, tam łatwo ich użyć, ale nie na drzewach.

      Melduję, że od pogrzebania sikor nic nam się w siatki już nie wczepia.
      A gołębia grzywacza, kiedy dostojnie, jednoosobowo [kawaler], wiśnię półdojrzałą jedną po drugiej łyka, nawet nie myślę odganiać.
      Smacznego mu życzę, kiedy z 2 metrów zza okna się lustrujemy.
      Pasie się on też na naszych truskwkach, jak i para kosów.
      Zawsze to mniej niż sto szpaków na raz.

      Problem, jaki naświetlam, jest inny - w Polsce nie są , jak dla mnie, do zdobycia siatki niezielone - a forumianie polscy zza Polski donoszą, że w krajach zamorsich zakazuje się chronić sady przed ptakami siatką inną niż białą.
      Moje wpływy wśród znajomków ornitologów Klubu Przyrodników nie sa tak wielkie, byśmy z nimi zakazali z pomocą naszego parlamentu stosowania siatek zielonych - w większości madeinczajnowych.
      Stąd mój tu wpis, by z Wami, drodzy ornitomiłośnicy, można o takim pomyśle siatkowania zacząć mówić publicznie.

      Choć mój kumpel „Szpak" mawia, żebym po prostu sobie siatkowanie darował (-:
    • sphinx10 Re: siatki ochronne niezielone 29.06.11, 08:05
      forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=34&t=45039

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka