Zaczął się okres godowy bażantów i miałam nieopisaną przyjemność oglądania
przez chwilę zaciekłej walki dwóch dorodnych samców

))
Czas - zeszły piątek, miejsce - tuż przed Wisłą, 20 m od drogi i posuwających
się po niej wolno samochodów! Szkoda, że nie było gdzie zaparkować (roboty
drogowe) i nie mogłam popatrzeć dłużej... no i nie miałam aparatu z
teleobiektywem... Szkoda! Mam nadzieję, że wygrał Najlepszy

)))