krzysiek133 Re: Hodowla kuropatw 31.07.07, 18:09 Moje doświadczenia z hodowli kuropatw i odchowania młodej pustułki. Ze stada 100 sztuk jednodniowych kuroptw udało się wychować 60 opierzonych ptaków. Dzisiaj, pewnie wynik miałbym lepszy. przygody-krzysia.blog.onet.pl/2,ID237573157,index.html Odpowiedz Link
mirek113 Re: Hodowla kuropatw 01.08.07, 20:01 Witam. Coraz bardziej chciałbym poznać odpowiedź na pytanie - czym zajmuje sie krzysiek133. Nie każdy może mieć doświadczenia w hodowli 100 piskląt kuropatwy. Może napiszesz coś na ten temat?. Odpowiedz Link
krzysiek133 Re: Hodowla kuropatw 02.08.07, 06:44 mirek113 napisała: > Witam. Coraz bardziej chciałbym poznać odpowiedź na pytanie - czym zajmuje sie krzysiek133 Pracuję w dużym mieście w branży związanej z finansami. Od 5 lat mieszkam na skraju wsi. Czy taka odpowiedź wystarczy? Odpowiedz Link
uwazna Re: Hodowla kuropatw 02.08.07, 09:19 A co będzie później z tymi ptakami? Sprzedaż je? Wypuścisz na wolność? Odpowiedz Link
krzysiek133 Re: Hodowla kuropatw 02.08.07, 13:33 Na blogu napisałem (adres wyżej), teraz więc tylko powtórzę. Od 3 lat kupowałem dorosłe kuropatwy i wypuszczałem na wolność. Ten stary samiec, o którym wspominam, jest najprawdopodobniej z takiego wypuszczenia. Tym razem postanowiłem spróbować sam je wyhodować, no i oczywiście, wypuścić. Z moich, niewielkich, doświadczeń wynika, że wypuszczanie "wczesno-wiosenne" przynosi lepsze efekty niż puszczanie "zimowe". W pierwszym roku wypuściłem dorosłe ptaki zimą. Nie wiem czy jakikolwiek przeżył. W drugim roku wypuściłem 20 szt. wiosną. Wybrałem taki okres, gdy rzepaki ozime były na tyle duże, że gwarantowały kuropatwom możliwość ukrycia. Od tego czasu słyszę w polach przynajmniej 3 pary kuropatw (jedna para łaziła przez całą wiosnę po moim ogródku - przygody-krzysia.blog.onet.pl/2,ID209829049,index.html - ) Te, kuropatwy, które uda się mi przetrzymać do wiosny 2008 wypuszczę otwierając wolierę. mam nadzieję, że stary samiec dobrze je poprowadzi. Zna drogę i schowki w polach, zna drogę "do domu" jeśli nie będzie mógł sam odszukać jedzenia. P.S Moje zinteresowania ptakami są znane wszystkim znajomym więc, jeśli jakikolwiek "znajomy mojego znajomego" "uratuje" młodego ptaka albo trafi na połamańca, to ja mam potem zajęcie. Doszło do tego, że policjańci, którzy natrafiają np. na potrącone myszołowy, przywożą je do mnie. Dzisiaj nie jestem w stanie podać ile takich ptaków odchowałem, ale (mało skromnie) powiem, że można je liczyć w setkach. Odpowiedz Link
mirek113 Re: Hodowla kuropatw 02.08.07, 16:48 krzysiek133 napisał: > Pracuję w dużym mieście w branży związanej z finansami. Od 5 lat mieszkam na > > skraju wsi. > Czy taka odpowiedź wystarczy? Przyznam wprost, że z tej odpowiedzi niewiele więcej wiem. Są w Polsce hodowle kuropatw, które są następnie wypuszczane. Podlega to jednak pewnym formalnym ograniczeniom. Odpowiedz Link
krzysiek133 Re: Hodowla kuropatw 02.08.07, 17:56 Nie prowadzę "zawodowej" hodowli. Zadbałem jednak o "pewne formalne" i prawne uregulowania. Odpowiedz Link