Dodaj do ulubionych

ranny myszolow

17.11.08, 19:01
Bylem dzisiaj u weterynarza,niestety okazalo sie ze ma-/
urwany,odgryziony?/-kawalek skrzydla,samą końcowke.W zwiasku z tym
latac juz chyba nigdy nie bedzie.Pozostaje mi odwiezienie go do
ZOO,aczkolwiek mam u siebie warunki-woliera- na opiekowanie sie
takim ptakiem,gorzej jest ze znajomoscia tematu.Jak go karmic,czy
zmuszc go do jedzenia?
Obserwuj wątek
    • strix1 Re: ranny myszolow 17.12.08, 16:46
      masz jeszcze tego ptaka?
      P.
      • dominodominik Re: ranny myszolow 30.12.08, 19:37
        Tak.
        • strix1 Re: ranny myszolow 03.01.09, 10:48
          W takim razie wygląda na to, że nieźle sobie z tym ptakiem poradziłeś smile, masz go już u siebie (patrząc na posty) od półtora miesiąca, i przetrwał, czyli wszystko bedzie ok. A co do tego co z nim zrobić, no to rzeczywiście w myśl obecnej ustawy o ochronie przyrody powinieneś mieć na trzymanie takiego ptaka zezwolenie, od wojewody czy ministra (nie pamiętam dokładnie), dla Ciebie raczej mało istotne, bo zapewne go nie dostaniesz. A więc powinieneś go oddać do Zoo lub jakiegoś ośrodka rehabilitacji. Jak funkcjonują te ośrodki - niewiem. Zreszta w tym wypadku co to za rehabilitacja jak ptak nie ma kawałka skrzydła, do natury nigdy nie powróci. A ogrody Zoo zwykle takie przypadki mają w d...., wiem bo przerabiałem. W Wa-wce jest ptasi azyl, ale po moim ostatnim spotakaniu z nimi, wiem ze w następnym przpadku złamię prawo i takim ptakiem bedę się sam opiekował.
          Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla Ciebie i wszystkich użytkowników forum.
          P.
          • dominodominik Re: ranny myszolow 05.01.09, 17:53
            Dzieki.Rowniez zycze Szczesliwego Nowego Roku i udanych wysokich
            lotow.Jezeli chodzi o ptaszka,to jest ok.daje mu kurczaki.Probowalem
            inne miesa , ale zdecydowanie woli drob.Nie wspomne o myszce,ktora
            udalo mi sie zlapac na pulapke,te wciagnol w moment.Pomieszczenie ma
            2m x 3m x 2m wiec do wiosny wytrzyma u mnie ,a potem sie
            zobaczy.Drugi weterynarz tez powiedzial ze na loty to on nie ma
            szans.Zaczyna sie do mnie przyzwyczajac.Moze zrobie mu wyzsza z
            azurowym dachem woliere?Ja tez slyszalem o azylach roznie,a poza
            tym jest to myszolow, wiec ptak w miare pospolity.Nie sadze ze tam
            by mial lepsze warunki.Pozdrawiam.
    • ann.b2 Re: ranny myszolow 30.12.08, 19:32
      Przede wszystkim musisz mieć pozwolenie na trzymanie takiego ptaka.
      • strix1 Re: ranny myszolow 03.01.09, 11:01
        Wiesz to tak w temacie pozwoleń, gdyby się trzymać sciśle litery prawa to np na trzymanie sowich wypluwek, też trzeba mieć zezwolenie, bo mogą się w nich znajdować szczątki zwierząt, które są prawnie chronione, podobnie jest z piórem chronionego ptaka, które znajdziesz w lesie, w mysl ustawy to część ptaka, który jest chroniony, więc na przetrzymywanie go też potrzebne jest zezwolenie, bo to część jego ciała, istoty czy jak to sobie nazwiemy. Więc jeśli człowiek znalazł takiego ptaka i chce mu pomóc to wesprzyjmy Go, a nie straszmy tym ze mósi mieć zezwolenie, bo jak nie to do tiurmy.
        Łamie prawo, zgoda, ale pomaga. A ogród ZOO, jak zawieziesz ptaka to mówi Ci że oni nie mogą takiego delikwenta przyjąć, ajak przyjmują to nie słyszysz nawet dziękuję. Cóż w takich przypadkach można się przekonać, że tego typu instytucje nie mają dla ludzi chcących coś robić żadnego szacunku. Może i teraz genaralizuję, może gdzieś jest inaczej, ale moje dotychczasowe doświadczenia skłaniają mnie właśnie do takich wniosków.
        P.
        • ann.b2 Re: ranny myszolow 03.01.09, 20:14
          Wcale nie chciałam nikogo straszyć, po prostu stwierdziłam fakt.
          Wiem dobrze, że na trzymanie pior i tym podobnych rzeczy też powinno sie miec
          pozwolenie, ale co innego zbieranie piór, a co innego trzymanie w nim dzikiego
          ptaka. Tym powinny zajmować sie osoby, które mają okreslona specjalistyczna wiedzę.
          Myślę że pomoc w takiej sytuacji powinna mieć swój finał w specjalistycznym
          osrodku. Jednym z nich jest Ptasi azyl w warszawskim ZOO. Być może masz przykre
          wspomnienia zwiazane z sytuacja która opisałeś, ale to nie jest jedyne miejsce
          gdzie mozna oddać takiego ptaka. Jeżeli chodzi o okolice Warszawy to jest
          jeszcze do wyboru inne miejsce - Specjalistyczny Ośrodek REhabilitacyjny Ptaków
          Szponiastych, Fundacja "Aviangarda"
          Dla osoby zainteresowanej podaje namiary :
          ul. Zjazdowa 8, 07-230 Mostówka tel. kom. 501-087-127



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka