Witam,
Jestem nowa
Po badaniach u lekarza rodzinnego miesiąc temu odebrałam takie wyniki:
FT3 6,13 (norma 3,1-6,8) - 81%
FT4 16,8 (norma 12-22) - 48%
TSH 4,27 (norma 0,27-4,20)
Przeciwciała ATG 140,2 (norma <115)
Przeciwciała ATPO 399,6 (norma <34)
Po USG lekarz powiedział, że to Hashimoto. Problemów ze zdrowiem nie miałam:
nie przytyłam, nie wypadały mi włosy, żadnej senności, nic (lub prawie nic).
TSH zrobiłam przypadkiem, podczas corocznej kontroli, a potem już poszło.
Dostałam Euthyrox N50, ale przez tydzień miałam brać Euthyrox N25. Tak też
zrobiłam. No i przy tym Euthyroksie N50 (gdzieś po 2 tygodniach stosowania)
włosy zaczęły mi wychodzić garściami... Wróciłam do Euthyroksu N25, włosy
przestały wypadać niemal z dnia na dzień. Innych objawów nie miałam, więc
poprawy nie zauważyłam: nie tyję, chudnę kiedy chcę, nie jest mi zimno, nie
jestem senna. Po trzech tygodniach na leku przy okazji zrobiłam TSH: 3,9
(norma tym razem do 4,0, bo inne laboratorium). Zostać przy tej dawce (tj.
N25) przynajmniej do następnych wyników (planuję około 25 maja, a później 25
czerwca i endokrynolog, będą akurat 3 miesiące od początku leczenia), kiedy
się lepiej czuję, tj. nie wypadają włosy? Trochę się w tym wszystkim gubię; z
jednej strony powinnam słuchać lekarza, z drugiej... Może komuś będzie się
chciało odpisać J.