Dodaj do ulubionych

Uwielbiam dworcowy bałagan

30.11.12, 12:34
Każdy pisze gdy chce, jak nie chce to nie pisze, jak umie czytać (ze zrozumieniem) to czyta jak nie umie to czyta po swojemu
Kazdy może się wzruszać i lukrować, a jak nie lubi lukrowania może nie czytać i nie pisać.
I super jest na Dworcu.
To napisałam ja Natka ciepłakluseczka wink
Obserwuj wątek
    • lidka449 Re: Uwielbiam dworcowy bałagan 30.11.12, 12:45
      ciepłe pozdrowienia - nie lukrowane big_grin
    • grzech_o_1 Kiedyś był porządny bufet! Zamykali 30.11.12, 14:32
      tylko między 22,00 a 23,00 by bałagan posprzątać!
      A było to onegdaj, strasznie dawno temu. jak na stacyję się jechało podwodą, końmi, cały dzień. A na 'kurier' do Wiednia czy Jekatenyburga trza było czekać dwa dni! Ale jak zajechał, to czerwone dywany rozkładali i bagażowyje targali cziemodany!
      I ciepło było i schabowe we bufecie i czaj, bo samowarok na środku wakzała dawał kipijatok bez ograniczeń.
      I na wakzale golibroda był, to człek nie siadał do Wiednia jako ten Łorangutang dziki ze Priwislańskiego Kraja!
      Eeeeeeeehhhhhhhhhhhhhhhhhh.........
      - a jak kuśwa! - Para buchała?
      Uuuuuuhhhhhhhhh......., Tuwimek, to mógł dopiero pobieraś lekcje!

      Bo księżno Natalio, herbu Lelija! Czy pamiętasz? Vienna? Hofburg, Staat_Opera? Froncek Józek jak siem umizgiwał do Cię?
      A Monte_Carolo? Jako już ostatni nędzarze wyciągłem ostarniego złotego dukata ze za skarpetki, a Ty obstawiłaś szatańskie, diabelskie 777! I my rozbili we bankructwo w pizdu wsie Casina?
      To byli czasy!
      A tera co?
      warsiawa. Cztery Radomie, siedem Wochocków i same Słoiki!
      Kuniec świata Kasiężno.
      • cieplanata Re: Kiedyś był porządny bufet! Zamykali 30.11.12, 16:16
        a tych słoików już tyle że się w Warszawie nie mieszczą wink teraz my musimy w tamtą stronę jeździć mieszkania kupować, moje dwoje dzieci się z Warszawy wyprowadziło, bo Warszawiaków nie stać na mieszkania w Warszawie, tamci parę ciężarówek jabłek sprzedadzą na Broniszach, trochę kartofli i innych warzyw i mają na apartamenty wink
        • grzech_o_1 Serce! Natali! SEN proroczy miałem! 30.11.12, 22:56
          We Marcu 1968. Pod bramą Uniewrsyteta na Krakowskim.
          - po środku 'nasennym'.
          I wyniosłem się. Nawet się nie obejrzałem jako ta żona Lota. Bo miałem posłuch dla SŁOWA!
          I do dziś gra muzyka!
          - "Wsi spokojna, wsi wesoła....., któż twój spokój skłócić zdoła"?
          Jako gadał jakiś tam poeta!

          Wynoś się księżno Natalio jak najdalej! Na Podlasie! To dobra rada, starego dziada!

          Natali. Już tak na marginesie. Ostatni raz jesienią 1988. Krucza. ENERGOPROJEKT i MINISTERSTWO ENERGETYKI.
          I więcej mnie już PAJAC na oczy nie widział! I ja jego!
          I żyję sobie w zdrowiu, spokoju i dobrobycie!
          Wal Serce na Podlasie, do rezydencyji swej odwiecznej, jako my we Świentokrzyskie!
          Nocki Natalka!
          I słuchaj się mnie, bo ja bardzo madry jestm.
          Ten dzisiejszy burdel, to ja już 35 lat temu przewidziałem.
          Bądź pozdrowiona Księżno!
    • grzech_o_1 Ps. 30.11.12, 14:38
      Księżno Natalio.
      Otwieram trzecią flaszkę!
      Jeno nie wiem na którą Pani leci?
      Swojak, czy Wengrzyn? Bo siem jeszcze po przeróznych okupacyjach i zawieruchach, gdzieś za komodą we stodole flaszka węgrzyna zachowała!

      Rocznik jako na zetłałej naklejce pisze - nie 'czterdzieści i cztery', ni 'czerwiec 1989', jeno 1830! Listopad!
      To chyba, jak Konstanty w damskich gaciach tylnymi drzwiami dla kucharek spieprzał ze Belwedera!
      Dobry rocznik!
      • cieplanata Re: Ps. 30.11.12, 16:19
        a pamiętasz takie dobre markowe wino ? Słodkie było i dobrze się piło wink

        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/6d/Winko.jpg/800px-Winko.jpg
        • mala200333 Re: Ps. 30.11.12, 16:39
          Nie pijalam tegoz..
          • grzech_o_1 Re: Ps. 30.11.12, 22:43
            Czegoż Maluśka?
            Węgrzyna?
            Nie może być?
            To coś pijała? Po wsiach okowitę pędzoną przez karczmarzy, Żydów, pędzoną na zimno?
            Ze kartoflów?(

            Noooo, chyba że jużeś zwyczjana, po latach, do księżycówy gonionej we Górach Skalistych!
            - BOURBONA!
            Gorsze diabelstwo, niż nasz swijak ze głębokiego lasa, ze Czajkowa!
            Nie pij tego Maluśka. Wątróbki szkoda.
            A przecie taka ladna, taka cudna wątróbka, młodziutka, nieotłuszczona........
        • grzech_o_1 Ło Matko! Matko Natalio! 30.11.12, 22:24
          Natali!
          - Nie rań i ni rozdziraj serca mego - wspomnieniami!smile
          Okrutnico! Czy musisz dobijać leżącego?
          To taka nauka? We kruchcie Opatrzności? Takie rekolekcje pobierasz?
          Natalio!
        • 1agfa Re: Ps. 30.11.12, 22:50
          To "patykiem pisane"! Natko (dobry wieczór), rozbudziłaś szczenięce wspomnienia suspicious
          (Ale to było...! a jakie tanie, dla szczawika...) big_grin
          Zawsze z rozczuleniem i wigorem wspomina sie taki szczeniacki okres, nawet jesli w podłych czasach sie trafił.
          • 1agfa Re: Ps. 30.11.12, 22:54
            Przepraszam, dobry wieczór Wszystkim nie napisałem, ale to z emocji, na widok suspicious, co niniejszym naprawiam.
            Pozdrowienia dla Dworca i dworcowych bywalców, swobodnie przemierzających perony smile
            Podoba mi sie dworcowy budynek smile
          • grzech_o_1 Pozdrawiam serdecznie wieczorowo i 30.11.12, 23:03
            Andrzejkowo.smile
            Jako pamiętam, to -
            - 10,50 zeta. Ale jeszcze nie piłem, bo za młody byłem.
            - 12,00 zeta. To juz nadszedł na mnie czas. Tak około 1963 r?
            - doszło dosyć szybko do 14,00 zeta i tak sie trzymało furę lat! Niezależnie od Wytwórni! Zakładów Przetwórstwa Owocowego. To chyba była cena URZĘDOWA! W całej Polsce.
            A za Gierka? Podkoczyło do 23 zeta.
            A i leciał KLOSS we TiVi. Czyli - J-23 NADAJE!
            I stąd legenda - Wino marki WINO - J-23! Ale czy młodzież to wie?

            Do tego od zarania istnienia - nalepka i napis, grafika napisu!!!! - Patykiem pisane!
            • sza.aliczek Re: Pozdrawiam serdecznie wieczorowo i 01.12.12, 11:21
              Grześ, każdy ma swoje "pamięci".
              Dla mnie kultową jest oranżada w proszku, którą się sypało na dłoń i zlizywało: )
              Dwuzłotówka z rybakiem - starczało na bułkę. Dwadzieścia - z Nowotką : )- to starczało chyba na Magazyn Muzyczny w kiosku.
              Batony Wedla z nadzieniem, mniammm....
              • grzech_o_1 Gapciulku kochana! Wszystko gra! Wszystko 01.12.12, 13:26
                się zgadza. Ale jak zawsze, trochę szwankuje kasa!
                Z rybakiem ze siecią to było pięć złotych. Aluminiak oczywiście.
                I to był MAJĄTEK!!!
                Bo...
                - oranżada - 80 groszy
                - dwa ciastka tortowe po dwa zety, to 4 zety.
                Zostawało jeszcze 20 groszy. I człek był - BOGATY!!!!!!
                Nie to co dziś, co to bida i człek groszem nie smierdzi!
                20 groszy!!!!!!! Hej hoooooooooooooooooooooooooooo....!!!!!!smilesmilesmilesmile
                Ps.
                Gapciuniu.
                W 1956 na I Komunię dostałem od chrzestnego, od dziadka - 5 zetów. Wtedy jeszcze papierkowe [2 zety też były jeszcze papierkowe]!
                Rotshilde i Morgany, to były przy mnie małe gnojki!
                smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka