Moja corka ma na imie Alekasndra to imie wybral moj Tata,mama dramatycznie
chciala bez narzucania sie oczywiscie

przeforsowac Marysie-nie moglam
jednak


.Corcia moja dostala na imie Aleksandra ,a ze urodzila sie w roku
sierci mojej Babci Walerii dotasla tak na drugie.Moj tata byl
niepocieszony


Minelo pare lat-nie mialam pojecia ,ze aleskander jest jak
psow


i moja ciotka oleska( albo Pola) jak ja nazywam czasem zaczela
przezywac dramat niezadowolenia z imienia.pytala czemu jej nie dalam na imie
Edda tak jak chcialam,bardzo chcila byc oryginala.I wymyslila.Na trzecie ,na
bierzmowanie wybrala sobie po prostu waleria

:i jest waleria waleria.Ja mam
na iie elzbieta i szcerze nie znosze tego imienia.Moje rodzenstwo
powiedzilalo mamie zdeydowanej na Joanne dla mnie,ze aska to brzydko a ela to
ladnie no i tak zostalo.A Babacia Waleria byla niezywkla osoba,naprawde
niezwykla.jakbym miala syna nazywalabym go Jerzy po moim Tacie.Jerzy to dobre
imie .