Gość: Matyldzik IP: 81.210.123.* 20.09.06, 12:14 Wśród nowonarodzonych dzieci w Trójmieście jest - Daisy. Nazwisko polskie. Co Wy na to? Czy rodzicom uda sie zarejestrowac to imie w urzedzie? Czy nie lepiej po polsku- Stokrotka? (choc nie wiem ,czy takowe zarejestruja). Ja jestem na nie. Zarowno dla Daisy jak i Stokrotki. Czekam na opinie. Matyldzik Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karolcia67 Re: Daisy 20.09.06, 13:32 ja też na nie, jest mase imion słowiańskich o wspaniałym brzmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Daisy 20.09.06, 15:15 Ale Daisy to zdrobnienie od Margareth...A moze mamusia jest Angielka??? I pomyslec, ze ja sie stracham, ze Oriana w srogim USC szczecinskim moglaby nie przejsc... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Daisy 20.09.06, 16:00 annajustyna napisała: > Ale Daisy to zdrobnienie od Margareth... Niby tak, ale nadawana jest jako samodzielne imie. Mam nawet sasiadke o tym imieniu. W tej chwili ma 6 lat i imie pasuje do niej idealnie. Nie wiem co bedzie, gdy bedzie miec lat 40. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Daisy 20.09.06, 16:30 Ale sasiadeczke masz w Wlk. Brytanii??? Faktycznie, podstarzala Daisy, to troche dziwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda_k Re: Daisy 20.09.06, 21:59 annajustyna napisała: > Ale sasiadeczke masz w Wlk. Brytanii??? Sasiadeczke mam w USA > Faktycznie, podstarzala Daisy, to troche dziwnie... Dziwnie tez, gdy Daisy ma tendencje do tycia. Moja sasiadka w tej chwili jest szczuplutka, ale zarowno jej mama, jak i starsza siostra nie sa, wiec roznie moze z tym byc. Dlatego takie imie to moim zdaniem nienajszczesliwszy wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
olianka Re: Daisy 20.09.06, 22:14 Ja mam brzydką tendencję do "chrzczenia" tipsiar mianem Daisy... Odpowiedz Link Zgłoś
mama5plus Re: Daisy 20.09.06, 22:23 >Ale Daisy to zdrobnienie od Margareth A raczej od Margaret Co do Daisy, bralam to imie pod uwage ale mojemu angielskiemu mezowi kojarzy sie glownie z krowa (bo Daisy to taki tubylczy odpowiednik polskiej Krasuli ) A co do nazwiska, racja! To, ze polskie nic nie znaczy. Mama wcale nie musi byc Polka. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Daisy 21.09.06, 08:44 Maragerth przez th tez wystepuje. W Niemczech na krowe mowia Bonita... Odpowiedz Link Zgłoś
mama5plus Re: Daisy 21.09.06, 16:58 > Maragerth przez th tez wystepuje. Zgadza sie, ale to nie jest angielska wersja (od ktorej pochodzi Daisy czyli angielska stokrotka ) i z tego co wiem to dla Uk nietypowa. w kazdym razie tu go nie ma w ogole wymienionego w roznych formach Margaret www.parenting.com/parenting/pregnancy/tools/babynamer/results/0,20081,MARGARET__F,00.html,00.html W solidnym zrodle ksiazkowym ktore mam pod reka tez nie ma Tu jest w formie `Margarethe` ale brak rankingu nt nadawalnosci: www.thinkbabynames.com/meaning/0/Margarethe Nawet google tylko jakies Brazylijki wyrzucaja Wnioskuje, ze `h` na koncu to imie jest chyba spotykane we Francji, Brazylii, Hiszpanii chyba, Niemczech), ew jako wyjatek w krajach anglo-saskich(??) >W Niemczech na krowe mowia Bonita... Tez ladnie Odpowiedz Link Zgłoś
fankaborsuka Re: Daisy 21.09.06, 11:13 Ale trochę żal, że tak mało nazw kwiatów wśród imion, trochę tego angolom zazdroszczę, właściwie to Róża, Hortensja i ... koniec Odpowiedz Link Zgłoś
krzysia2 Re: Daisy 21.09.06, 14:06 Mnie się to imię kojarzy ze Stokrotą z "co ludzie powiedzą". Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: Daisy 21.09.06, 14:23 I dobrze ci się kojarzy, ona jest w oryginale Daisy. Co do decyzji tłumacza, to ja mam pewne wątpliwości. Po angielsku wszystkie siostry mają "kwiatowe" imiona: Hyacinth, Daisy, Rose, Violet (Daisy i Rose są całkiem zwyczajne, Violet mniej, Hyacinth nie wiem, czy w ogóle się uzywa, a tradycyjnie chyba było męskie). Nie pamiętam w tej chwili, jak jest w polskiej wersji Violet - Wioletta, czy jakos inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysia2 Re: Daisy 21.09.06, 17:15 Violett to po polsku fiołek, a imię w Polsce przyjęło po prostu spolszczoną angielską wersje Wioletta. Odpowiedz Link Zgłoś
aniadm Re: Daisy 21.09.06, 17:41 Tak mi się wydawało, ale nie byłam pewna. W związku z tym podtrzymuję wcześniejszą opinię, że tłumaczenie Daisy jako "Stokrota" (które to imię, w odróżnieniu od Daisy, nie istnieje) nie było dobrą decyzją. Co innego, gdyby dla Violet znaleziono jakis kwiatowy odpowiednik ("Fiołek" jako imię żeńskie raczej odpada, ale mogła byc np. Hortensja albo Dalia). Wtedy przynajmniej utrzymałby sie koncept całości. Odpowiedz Link Zgłoś