Moja kropeczka już jest na świecie, a wciąż nie możemy się zdecydować na imię

... Alicja podobało mi się zawsze, ale mężowi mniej. I urodziła się w
imieniny Alicji... Laura podoba się głównie jemu, mnie przeraża brak
zdrobnień- ja lubię ich używać, a Laurka, Lauruniu nie dla mnie. W dodatku
wydaje mi się za twarde i jak patrzę na małą to nie pasuje wcale. Ostatnio
zaczęło mi się podobać Liliana (chociaż nigdy wcześniej nie zwracałam na to
imię uwagi. Słodkie, kobiece. Mnóstwo zdrobnień. Jedno "małe" ale- LilKa. To
zgrubienie bardzo mi nie odpowiada. Ogólnie zawsze odrzucałam tego typu imiona
(KaśKa, GośKa, LidKa, LilKa, IzKa, AnKa,itp)-mimo,że podstawowa forma podoba
mi się. Czym dłużej myślę, jest GORZEJ. Czy spróbować przekonać męża, do
imienia, które zawsze mi się podobało (Alicja)? A może Liliana, tylko nigdy
nie używać LilKa? Pozostaje jeszcze Laura. Imię ładne, ale strasznie trudno mi
się do niego przekonać. Doradźcie...