Lela

06.05.09, 11:09
Czytam po raz n-ty "Kwiaty dla profesora", ale dopiero pierwszy raz pod kątem
imion. Niektóre występują tylko w zdrobnieniu.

Akcja dzieje się w roku 1925.

Imiona z pokolenia babć: Maria, Ludwika, Mikołaj (przyszły Wielki Książę)

Imiona z pokolenia rodziców: Marynia (chyba Maria), Józef, Julo (Julian albo
Juliusz), Kazimiera i Mieczysława (siostry), Benedykt, Julia, Filomena, Helena

Imiona młodzieży: Zofia i Janina (siostry Niusia i Zosia), Jadwiga i Henryk
(rodzeństwo), Ludka, Hanna, jeszcze jedna Janina, Włada, Ola i Julek
(rodzeństwo), Wanda, Jacek (podane jako imię niezwykłe), Maniek, Mundek,
Zygmunt, Mariusz, Michał, Ryszard no i właśnie - Lela.

Lela jest siostrą Ludki. O ile Ludkę od Ludmiły wyprowadzić nietrudno, to od
czego może być ta Lela?
    • ashton Re: Lela 06.05.09, 11:45
      Przypomniał mi się czytany w dzieciństwie "Czar wielkiej sowy" - bohaterka jest
      nazywana Lelą, a koledzy ze szkoły wołają za nią "Aniela kiedy będzie
      niedziela". Czyli w tym przypadku Lela-Aniela.
      • aneladgam Re: Lela 06.05.09, 11:52
        O, z Anielą nie skojarzyłam. Idąc tropem czasów, w jakich było nadawane,
        strzelałabym w Leokadię.
        dzięki za podpowiedź smile
        • azyli Re: Lela 06.05.09, 15:29
          Moja babcia Lucia miała siostry Lelę i Nacię. O ile 1 i 3 zdrobnienie było
          naturalne zawsze sie dziwiliśmy tej Leli. (Lucyna, Aniela i Anastazja.
          • donmari-2 Re: Lela 06.05.09, 16:19
            A może Lea(chociaż wątpliwa sprawa). Zetknęłam się ze zdrobnieniem
            Lelka od Lei właśnie, ale tylko w wirtualu. W realu nie znam żadnej
            Lei. Dwa lata temu miałam wziąć Leę do bierzmowania, ale
            stchórzyłam. Potem ubrdałam sobie, że jednak dobrze, bo imię jest
            brzydkie, jednak teraz zaczynam żałować, bo Lea zaczyna mi się na
            powrót podobać.
    • anettia28 Re: Lela 06.05.09, 17:16
      Zdrobnienie najbardziej pasuje mi do Eulalii
    • Gość: dolmadakia Re: Lela IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 18:38
      Znajoma Marlena zwana jest Lelką/Lelą
      • cysia.b Re: Lela 07.05.09, 11:00
        Ja też zetknęłam się z tym zdrobnieniem od Anieli, więc obstawiam
        Anielę
    • Gość: mmaupa Re: Lela IP: 163.1.80.* 07.05.09, 11:43
      A może od Aurelii?
      • n0elia Re: Lela 07.05.09, 17:16
        Lela - Aniela
        Ludka - Ludmiła ale może także Ludwika?
    • sulimira Re: Lela 19.03.20, 12:10
      Lela jest rowniez imieniem bostwa praslowianskiego (jedna z form)
      "Zanim zajmiemy się właściwymi rdzeniami słowotwórczymi imienia, warto zestawić wielość wzmiankowanych jego wariantów: Dzidzileyla [Dzydzilelya], Yleli, Ylely, Lela, Dzidzililya, Zezylia, Zizilia, Zyzylie. Z serbskich i chorwackich pieśni ludowych znamy Ljelję, Rybakow zaś podaje lalej."
      "Co zatem oznacza słowo Lela/Lelja/Ljelja. W przypadku Lelji Brückner miał najwyraźniej słuszność, kojarząc imię z prasłowiańskimi *lelĕti / lelĕjati– "kołysać", niekoniecznie jednak znaczy ono dosłownie, jak chciał - "kołyszącą". Aby właściwie zrozumieć imię bogini, należy zapoznać się z szerszym znaczeniem tego terminu i źródłem jego pochodzenia. W tym celu najlepiej sięgnąć do zapomnianego już dzisiaj artykułu Zygmunta Zagórskiego O wielkopolskim lelać, lelać się zamieszczonym w czasopiśmie Język polski (XXXV, maj-czerwiec 1955 r). Wyraz ten wywodzi się faktycznie od staropolskiego, zanotowanego jeszcze w Psałterzu Floriańskim terminu lelejać (się)– "chwiać (się), wahać (się), kołysać (się), zataczać (się)". W gwarze poznańskiej lelać (się) nabiera jednak innego, specyficznego znaczenia – "pieścić (się) / obejmować / przytulać". Jest więc analogiczne do rosyjskiego lelejat'– "pieścić, pielęgnować, głaskać", w przenośni – "kołysać, bawić, osładzać, pragnąć, z przyjemnością oddawać się czemuś", białoruskiego lalejeć, lalejić– "pieścić, kołysać się, poruszać się [tam i z powrotem]". To podwójne znaczenie terminu, odnoszące się zarówno do kołyszącego, wahadłowego ruchu, jak i pieszczot występuje również w sanskrycie."
      Na temat Leli czy Lelji jest jeszcze sporo napisane na tej stronie jak ktos jest zainteresowany.
      www.bogowiepolscy.net/lela-lejla-2.html

      Pozostaje pytanie czy rodzice dziewieciu dziewczynek o tym imieniu w Polsce mieli na mysli polska boginie (podobnie jak z Żywia) czy tez zdrobnienie jakiegos imienia.
      Jak dla mnie Lela jest troche dziecinna dla doroslej osoby, ale Lelja juz fajnie i Lela jako zdrobnienie od Lelji czy tez Lelislawy dla malej dziewczynki jest swietne.

      • adalwinka Re: Lela 19.03.20, 14:20
        sulimira napisał(a):
        > Jak dla mnie Lela jest troche dziecinna dla doroslej osoby, ale Lelja juz fajnie (...).

        Czy współcześnie nie powinno się zapisywać Lelia, a nie Lelja (tak jak np. Lilia, nie Lilja)?
        A jeśli Freję odmienia się tak jak np. Gaję, to jest (kogo?) Frei, nie Freji (w artykule).
        • sulimira Re: Lela 19.03.20, 23:11
          Tak. Po spółgłoskach (poza s, z, c) zarówno przed spółgłoską, jak i przed samogłoską bez względu na wymowę piszemy literę "i”.
          W jezykach anglojezycznych jest jednak precedens Anji, ktory wymawiaja podobnie do Ani. "I" moze byc wymawiane jako "aj" i wtedy Lelia staje sie Lalaja. Wolalabym stary zapis Lelja niz Lelya majac nadzieje na lepsze wypowiadanie.
          • gaudencja Re: Lela 22.03.20, 15:06
            sulimira napisał(a):

            > W jezykach anglojezycznych jest jednak precedens Anji, ktory wymawiaja podobnie
            > do Ani. "I" moze byc wymawiane jako "aj" i wtedy Lelia staje sie Lalaja. Wol
            > alabym stary zapis Lelja niz Lelya majac nadzieje na lepsze wypowiadanie.

            Nie stosuje się "precedensów" z jednego języka w innym języku. Zwłaszcza, jeśli nie są to języki blisko spokrewnione.
            • sulimira Re: Lela 23.03.20, 03:35
              Pisalam o uzytkowaniu Leli w jezyku angielskim. Tak jak nadalabym stara forme imienia Kazimir, tak rowniez Lelji. W obydwu przypadkach ta stara forma wychodzi na korzysc w pisowni i wymowie w jezyku angielskim przynajmniej. W Polsce bylaby Lelia.
              Tak przy okazji to zdrobnienie Leli podoba mi sie duzo bardziej niz Lela.
              • fabia_marcella Re: Lela 29.05.20, 05:36
                Jakim cudem zapis 'Lelja' wypada na korzyść w języku angielskim? Akurat imion zakończonych na 'lia' w krajach anglojęzycznych trochę jest, i ani razu nie wymawia się ich 'laja' (raczej 'li-a', w przybliżeniu). Właśnie zapis przez 'j' utrudniałby wymowę, bo większość zgadywałaby, że 'j' wymawia się jako 'dż'. Lelja byłaby najprawdopodobniej 'Lildżą' (tak jak Lena jest 'Liną'), a Anja 'Andżą'.
                • sulimira Re: Lela 29.05.20, 19:17
                  Anja w Ameryce jest znana i wlasnie tak pisana.
                  • fabia_marcella Re: Lela 04.06.20, 05:03
                    A jednak to Anya jest pięciokrotnie częściej nadawana w Ameryce niż Anja (i Ania). Nie wątpię, że rodzice decydujący się na zapis przez "j" wiedzą, jak to imię wymawiać, ale nie oznacza to, że przeciętny Amerykanin, widząc imię "Anja" na papierze, przeczyta je poprawnie czy zapisze je przez "j" po usłyszeniu tylko wymowy.
                    • sulimira Re: Lela 04.06.20, 09:42
                      Masz prawo do swojej opini oczywiscie. Nadajac to imie ja pisalabym je przez "j" poniewaz jest to blizsze formie orginalnej i jak sama zauwazylas jest zapisawane rowniez przez "j" i tak jest w moim regionie. Osobiscie mam lepsza opinie o obcokrajowcach i ich zdolnosc jezykowych niz wiekszosc polakow zdawaloby sie. Moi znajomi swietnie wypowiadaja trudne polskie imiona i mam prawo uwazac, ze poradza sobie z Lelja jaka jest. Wiem, ze wiele osob mowi jak kalecza ich imie, ale oprocz bardzo dlugich greckich lub hinduskich imion nie spotkalam sie, zeby ktos przinaczal imiona.
                      Takze ja mam swoja opinie, a ty swoja.
                    • sulimira Re: Lela 04.06.20, 10:44
                      Na tym forum mozna poczytac w jakie zdziwienie wprawia nas, ze obcokrajowcom podobaja sie i potrafia wypowiedziec imiona takie jak Róża, Aleksy czy Ignacy- z ostatnich komntarzy tylko. Caly czas zastanawiam sie kiedy Polacy zaskocza, ze nie sa jedyna nacja na emogracji. Sa setki innych nacji i zadna nie swiruje tak jak nasza, Zawsze sie znajdzie kilku ignorantow, ktorzy przekreca imie. Nie ma to nawet nic wspolnego z obcymi imionami poniewaz dla przykladu imiona typu Kaylie, Kylie etc mozna wypowiadac na rozne sposoby i nikogo to nie odstrasza. Z kilkoma wyjatkami imionna Polakow nie sa trudniejsze od innych nacji i gospodarze jakos daja sobie rade. Nie rozumiem jak mozna tak wielbic zachod, a jednoczesnie uwazac mieszkancow za kompletnych durni, ktorzy nawet z imionami nie daja sobie rady. Nauczyli sie Kazimierza, Stanislawa, Janiny i Wandy. DLa nich nase typowe polskie imiona sa tak egzotyczne jak ich dla nas. Znajomi nazwali corke Anja poniewaz wlasnie nasza Ania tak im sie podobala.
                      Nie wiem czy to w jakim srodowsku sie obracamy ma wplyw na to jak postrzegamy cudzoziemcow, ale ja nie uwazam ich za glabow, ktorzy nie beda potrafili wypowiedziec Lelja. Potrafia powiedziec Agnieszka, Mieszko czy Kazimierz (z zycia wziete) wiec nie widze problemu z wiekszoscia polskich imion. Ta nasza obsesja z "miedzynarodowymi" imionami tkwi w naszych glowach, a nie ich. Cudzoziemcy na codzien wypowiadaja imiona z kilku innych nacji i nie robia z tego problemu. Skandynawowie uzywaja "j" jak my i na Jurgena nie mowia Dzurgen, chyba, ze jakies niziny, ktore cale zycie spedzili na swojej farmie oczywiscie. WIekszosc swiata jest teraz wymieszana i na Juana nie wolaja Dzuan, Migel nie jest Midzelem itd.
                      To wiecznie zdziwienie Polakow jak dobrze obcokrajowcy radza sobie z naszymi imionami zaczyna byc troche meczace poniewaz swiadczy o naszych uprzedzeniach. Polacy tacy madrzy i potrafia, a brytyjczyc czy amerykanie to prostaczki, ktore nie potrafia powiedziec Ania czy Magdalena.
                      Ja w moim regionie i srodowisku, ktorym sie obracam nie spotykam sie z taka ignoracja. Moze jednak mam po prostu duzo szczescia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja