xiazeluka
29.09.09, 13:42
Tak, to prawda - nie lubię Żydów.
Jeśli ktokolwiek doczytał do tego momentu, to pewnie zadaje sobie
pytanie "Dlaczego?"
Pytanie zasadne, zatem należy na nie odpowiedzieć.
Prawdą jest, że nie lubię Żydów. Nie, nie wszystkich - niektórych.
No, dosłownie kilku. Niemniej - nie lubię ich.
Nie lubię także paru Polaków. Z nimi jednak jest łatwiej - można im
zarzucić konkrety: jeden jest cyniczną szują, drugi nie oddaje
pożyczek, trzeci jest agresywnym kretynem, czwarty uważa, że
powinienem za niego płacić rachunki etc.
Trudno takich lubić, nieprawdaż?
Żydzi, których nie lubię, nie należą jednak do kretynów, szuj czy
wydrwigroszy. Trudno im cokolwiek zarzucić, jakikolwiek ludzki
narów, za słabo ich znam by wyrokować. Problem dotyczy tylko
jednego, niestety - ich żydostwa.
Nie lubię tych Żydów, ponieważ z żydostwa uczynili kategorię
moralną. Postawili się ponad prawem, sprawiedliwością i
przyzwoitością. Uważają, że z racji swej żydowskiej matki mają
przywilej oszukiwać podczas gry w karty i gromko potępiać grających
uczciwie.
I tylko tyle mozna mieć im za złe, tylko dlatego ich nie lubię.
Co oni na to? Ano znowu mają pretensję: "pisząc "tylko" dowiodłeś
swojego antysemityzmu"!