polski_francuz
05.04.10, 12:22
czyli pani Staniszkis o swoich podbojach sercowych:
www.rp.pl/artykul/456307_Pierwszy_raz__staralam_sie__byc_dobra.html
Sadzac z wiki, pani miala uczciwa kariere naukowa za soba. O ile dobrze
rozumiem, wybrala tez inteligentnie opozycje wtedy kiedy trzeba bylo wybrac.
Ale w pewnym wieku i z babcinym wygladem juz moze nie przystoi o swoich bylych
milosciach sie chwalic? Moze to niezbyt ladnie o partnerach do lozka w gazecie
opowiadac?
Wspolczuje panom, ktorzy na jej intelekt polecieli i sie w gazecie obsmarowani
znalezli.
Troche umiaru by sie przydalo.
PF