Dodaj do ulubionych

co możliwe

18.05.10, 07:44
w kulturze konfucjańskiej
"Niegdyś najbogatszy człowiek w Chinach Huang Guangyu został skazany na 14 lat więzienia oraz grzywnę wysokości 600 mln juanów (88 mln dol.) za korupcję oraz nielegalne operacje giełdowe i biznesowe - poinformowała we wtorek agencja Xinhua."
biznes.onet.pl/najbogatszy-niegdys-biznesmen-chin-skazany-na-14-l,18497,3226619,1,news-detal
w kulturze balcerowiczowskiej ni jak. szybciej ujrzysz 300 ufoludków tańczących kankana na placu defilad.
Obserwuj wątek
    • szach0 W kulturze chózarskiej podaje się kawę konrolerowi 18.05.10, 08:20

      W kulturze chózarskiej podaje się kawę kontrolerowi czy to będzie
      zwykły referent NIK czy też nawet Przewodniczący Komisji Sejmowej d/s
      18 letnich cudów bankowych i bezprzykładnego mrożenia gospodarki
      w czasie dobrej koniunktury.
      https://g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/177000/177258.jpg
      --
      Cytat
      Poseł Józef Gruszka:

      Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Dzisiaj oceniamy wyniki
      gospodarcze i finansowe rządu koalicji AWS-UW za drugi pełny rok
      jego funkcjonowania

      Dane statystyczne za rok 1999 z całą bezwzględnością obnażyły nędzę
      polityki gospodarczej rządu, dokładniej mówiąc, jej głównego
      kreatora pana Leszka Balcerowicza. Od 1998 r. chłodził gospodarkę,
      stabilizował, uzdrawiał finanse publiczne, zapewniał obniżenie
      bezrobocia, jeżeli obniży się podatki dla firm. Skutek tego widać
      jak na dłoni w analizie budżetu za rok 1999. Mimo że wiatry
      sprzyjające dla naszej gospodarki wiały ze wschodu i zachodu, tzn.
      była dobra koniunktura, nic z tego nie wyszło, a raczej wyszło
      fatalnie. W końcu ubiegłego roku gospodarka została doprowadzona
      przez rząd koalicji AWS-UW do punktu, z którego widać widmo kryzysu
      walutowego.

      Eksport miał wzrosnąć o 8,9%, tymczasem nastąpił jego spadek o
      2,5% w skali nienotowanej od 8 lat. Stopa bezrobocia miała się
      zmniejszyć do 9,4%, a wyszło odwrotnie - bezrobocie zwiększyło się
      do 13%. Deficyt sektora finansów publicznych miał wynieść 2,5% PKB,
      wyniósł jednak 3,2%. Tak naprawdę trudno znaleźć wskaźnik, który w
      sposób korzystny odchylałby się od zapisów przyjętych w ustawie
      budżetowej na 1999 r., a tym samym był lepszy dla gospodarki i
      społeczeństwa. Stwierdzenia te nie są złośliwością, wypowiadam je z
      troską o materialną sytuację społeczeństwa, która się pogarsza, i o
      podstawy rozwoju naszej gospodarki, które są coraz bardziej wątłe.
      Wzrost PKB w minionym roku wyniósł 4,1%. Na tle innych krajów Europy
      Środkowej nie jest to zły wynik. Tak można oceniać, jeżeli weźmie
      się pod uwagę tylko ten syntetyczny miernik. Formalnie biorąc jest
      to o 1,1 punktu procentowego mniejszy wzrost od przyjętego w ustawie
      budżetowej na rok 1999 i mniejszy od osiągniętego w roku 1998 (
      wtedy, przypomnę, było to 4,8%), ale jest to też najniższa dynamika
      przyrostu PKB od 1993 r. Uważam jednak, że nie jest najważniejsze
      to, czy wskaźnik dynamiki PKB za 1999 r. uzna się za wyjątkowy
      sukces, jak to propaguje rząd, czy też cechuje go w rzeczywistości
      tendencja spadkowa. Ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jakie są
      czynniki tego wzrostu i czy w gospodarce minionego roku wzmocnieniu
      uległy podstawy rozwoju oraz równowagi finansowej. Wzrost PKB, jak
      już mówiłem, o 4,1% pociągnął za sobą gwałtowne zwiększenie deficytu
      obrotów bieżących z 6,9 mld dolarów w 1998 r. do 11,7 mld za rok
      ubiegły, tj. 70%, co w relacji do PKB oznacza dojście do poziomu
      7,6%. Jest to nic innego jak pompowanie wzrostu na kredyt. Dojście z
      deficytem na rachunku obrotów bieżących do 7,6% PKB to już nie tylko
      niepowodzenie, ale to klęska polityki gospodarczej rządu i polityki
      pieniężnej Narodowego Banku Polskiego.

      Warto przypomnieć, że przed dwoma laty pan Leszek Balcerowicz
      obejmując stanowisko ministra finansów stwierdził, iż zastany przez
      niego deficyt obrotów na poziomie 3% PKB jest tragicznym spadkiem,
      który przejął po koalicji PSL-SLD. W innych krajach deficyt obrotów
      bieżących sięgający 7,6% PKB dawno skończyłby się kryzysem
      finansowym, nas, w odróżnieniu od innych krajów podtrzymują jeszcze
      wpływy walutowe ze sprzedaży kapitałowi zagranicznemu majątku skarbu
      państwa. W tym roku rząd zamierza osiągnąć wpływy ze sprzedaży tego
      majątku na sumę około 5 mld dolarów. To wystarczy na finansowanie
      deficytu obrotów zagranicznych i podtrzymywanie na siłę złotego.
      Dlatego zapewne unikniemy jeszcze kryzysu finansowego, ale co dalej?
      Co się stanie, gdy wyschnie to źródło finansowania deficytu i nie
      będzie już co sprzedać? Oczywiście można powiedzieć, że to będzie
      zmartwienie następnego rządu, ale czy w tych kategoriach można mówić
      tu, w tej Wysokiej Izbie, to przecież jest zmartwienie nas
      wszystkich, całej Wysokiej Izby. Tak naprawdę dla całej gospodarki
      byłoby korzystniejsze niższe tempo wzrostu PKB, ale pod jednym
      kardynalnym warunkiem, że towarzyszyłoby temu zjawisku zmniejszenie
      deficytu obrotów zagranicznych.

      Rząd niezmiennie aż do znudzenia tłumaczy wszystkim, że
      niepowodzenia gospodarcze mają swoje podłoże w kryzysie rosyjskim.
      Kryzys ten oczywiście miał miejsce, ale było to w drugiej połowie
      1998 r. Nasza gospodarka odczuła oczywiście kryzys rosyjski, ale z
      zupełnie innego powodu. Tym powodem była całkowita bierność rządu
      wobec kryzysu występującego w Rosji. Mimo istniejących możliwości
      finansowych, rząd nie wyasygnował w porę odpowiednich środków na
      wsparcie eksportu do Rosji, zwłaszcza towarów żywnościowych, tak jak
      uczyniły to Czechy, Węgry i niektóre kraje Unii Europejskiej. Na
      skutek bierności naszego rządu ktoś inny zajął miejsce na tym rynku.
      Straciliśmy rynek rosyjski na wiele lat, a odzyskanie go będzie na
      pewno długie i kosztowne, choć trzeba to zrobić, na pewno nie ma w
      tej Izbie co do tego wątpliwości. Już w roku 1999 gospodarka
      rosyjska odzyskała, jak na tamtejsze warunki, dużą dynamikę wzrostu:
      produkcja przemysłowa wzrosła o 8,2,%, a PKB - o 3%.

      Również wysoka dynamika kształtowała się w krajach Unii
      Europejskiej, średnio przyrost wynosił 2,5% PKB. Nie potrafiliśmy
      tego wykorzystać, nie wykorzystaliśmy tej koniunktury, a nasz
      eksport się załamał. Nasze niepowodzenia gospodarcze w minionym roku
      wynikają głównie z polityki gospodarczej rządu.

      • wlacziqodgashasza jajca nadal kreowane przez uszatków a Polacy śpią 18.05.10, 08:42
        "przyrośnietych do siedzeń"
        a tymczasem kabaret trwa.....

        CytatDeficyt budżetowy wynosi DZIŚ aż 7 proc. PKB!Rząd
        Tuska zamiast naprawiać go poprzez reformy, naprawia budżet
        poprzez irracjonalne cięcia wydatków bez planu i składu co
        grozi zapaścią funkcjonowania państwa w czasie powodzi i powoduje
        katastrofy jak ta w Smoleńsku.
        Dokonuje rząd absurdalnych w kontekście rezygnacji z możliwych
        zysków - oszczędności w dochodowych, przynoszących mnożnikowy zysk
        i uruchamiajacy łańcuszek nowych zleceń
        - inwestycjach! Zaś plan
        budżetu przez ub. rok był fikcją wizerunkową, utrzymywaną w
        czasie narastajacej FALI TSUNAMI KRYZYSU w karykaturalnie
        NIEZMIENIONEJ PROPAGANDOWEJ FORMIE by nie ustracić poparcia w
        systematycznie publikowanych naciąanych sondażach
        .
        Wszystko to - KOSZTEM STRAT w BUDŻECIE krajowym jak i strat w
        budżetach lokalnych samorządów, spowodowanych nierealnymi,
        nieskorygowanymi planami wydatków i nakaznych maksymalnych
        oszczędnosci.
        Zaś forsowane za namową finansjery - tej samej, ktora
        wygenerowała kryzys
        podpisania z MFW umowy dotyczącej tzw.
        elastycznej linii kredytowej obciąży niezagrożony budżet
        na "zielonej wyspie " Tuska o koszt kredytu to ok. 182 mln zł,
        które obciążają wynik NBP. Bank centralny szacuje, że gdyby
        Polska faktycznie chciała skorzystać z linii kredytowej, to w
        przypadku wykorzystania 30 proc. przyznanych środków na pięć lat
        opłata wyniosłaby powyżej 1 mld zł, a przy wykorzystaniu 100 proc.
        środków - 1,4 mld zł
        .
    • rycho7 szmonces 18.05.10, 08:25
      pro100 napisał:

      > korupcję oraz nielegalne operacje giełdowe i biznesowe

      Zamkniete kolo. Jak sie domyslam (nieslusznie) "operacje giełdowe i biznesowe"
      sa legalne gdy oplacone w komitecie kompartii. Tyle ze wnoszenie tej oplaty to
      korupcja.

      Jak byc przedsiebiorczym w haszystowskim "silnym" panstwie?
      • wlacziqodgashasza szmonces to Twe odwrotkowe załozenia, ze wykład 18.05.10, 08:47
        dajesz bezrozumnym idiotom, którzy nie rozróżniają legalnych działań
        od nielegalnych

        i

        mądrych i przemyślanych od sabotujacych, bojkotujących,
        zaniechajacych najpilniejszych nie cierpiących zwłoki reakcji na
        przewidywaną klęskę!

        Aż taki naiwny jesteś, by sądzić, że wszyscy w Polsce

        [PRÓCZ FANÓW Tuska i PO]

        sa idiotami a wszyscy cwani wyemigrowali
        ?
        • wlacziqodgashasza włącz se karwa mat'gugla co jest legalne wP.acow€ 18.05.10, 08:50
          • szanuj uczysz sie od kolesi i uczniów H.? 18.05.10, 08:57
            f1.wp.pl/kat,1775,title,Zientarski-o-Laudzie-skleroza-Darujmy-mu,wid,12276837,wiadomosc.html

            .pdf+nielegalne+operacje+bankowe
            • szanuj __________Szanuj fakty! Nie bądź sabotażystą IQ!R7 18.05.10, 09:00
              CytatLiczący 26 stron akt oskarżenia stawiał Syryjczykowi
              wyjątkowo ciężkie zarzuty: współpraca i dostarczanie wielkich ilości
              broni terrorystom i rebeliantom prowadzącym krwawe akcje na całym
              świecie - m.in. na Bałkanach, w Ameryce Łacińskiej, w Afryce, w
              Azji, nielegalne operacje bankowe i pranie brudnych pieniędzy na
              ogromną skalę, handel narkotykami oraz aktywne działania przeciwko
              bezpieczeństwu Stanów Zjednoczonym. Al.-Kassar zaopatrywał w
              uzbrojenie i sprzęt terrorystyczne organizacje palestyńskie i
              islamistyczne, m.in. Front Wyzwolenia Palestyny i Hezbollach, a
              także marksistowskich terrorystów w Ameryce Łacińskiej (FARC-
              rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii). Stał za najbardziej krwawymi
              akcjami terrorystycznymi ostatniego 30- lecia, jak atak na prom
              Achille Lauro, wysadzenie samolotu Pan-Am nad Lockerbie, zamach
              Czarnego Września na izraelskich sportowców w czasie Olimpiady w
              Monachium 1974 r., zamach na ambasadę Izraela w Buenos Aires oraz na
              ambasadora Izraela w Londynie 1985 r., podkładanie bomb i ładunków
              pod placówki USA, zabójstwa funkcjonariuszy CIA i innych zachodnich
              służb, itd.


              W raporcie Senatu USA w sprawie afery Iran-Contras – przywoływanym w
              toku procesu - stwierdzono, że Monzer al.-Kassar był przeszkolonym w
              Związku Sowieckim agentem GRU, a po roku 1991 wypełniał zadania na
              rzecz Rosji.


              Al.-Kassar to postać znana wielu polskim politykom i oficerom
              komunistycznego wywiadu - jeden z ponurych bohaterów Raportu z
              Weryfikacji WSI. Jego „związki z Polską” sięgają lat 70 –tych, gdy
              nasz kraj stał się jednym z ważniejszych punktów oparcia
              działalności terrorystycznej, a PRL wypełniała wyznaczone jej
              zadania w sowieckiej polityce wykorzystywania świata arabskiego w
              konfrontacji z Zachodem.


              Niewiele osób zapewne wie, że według informacji amerykańskiego
              wywiadu wojskowego, w połowie lat 70. polskie władze zawarły swoisty
              pakt z Al-Fatah, organizacją palestyńską stojąca za wieloma
              zamachami: "Wy nie podkładacie u nas bomb, a my w zamian dajemy wam
              schronienie, legalizujemy jako studentów i przyznajemy stypendia".
              Wkrótce zjechali do Polski nie tylko arabscy terroryści - Abu Nidal,
              Abu Daud czy Monzer Al-Kassar - ale także takie „sławy” jak Iljicz
              Ramirez Sanchez (znany jako Carlos lub Szakal), najgroźniejszy
              wówczas terrorysta na świecie, oraz członkowie Frakcji Czerwonej
              Armii, z jedna z założycielek grupy - Gudrun Ensslin.
              Przedstawiciele władz PRL twierdzili dotychczas, ze w Polsce nie
              szkolono terrorystów, lecz tylko kilka razy pozwolono im w naszym
              kraju leczyć się bądź wypoczywać. Tymczasem mogli oni uczestniczyć w
              szkoleniach w jednostkach wojskowych w Zamościu, Dęblinie, Nowym
              Mieście nad Pilica, Mińsku Mazowieckim oraz w szkole wywiadu w
              Kiejkutach. Oficjalnie byli wojskowymi z Libii, Syrii, Iraku,
              kształcącymi się w naszym kraju na mocy umów międzyrządowych.


              Terrorystom przebywającym w Polsce pomagali często agenci Stasi - z
              wydziału XXII. Wschodnioniemieckim służbom szczególnie zależało na
              destabilizacji sytuacji politycznej i gospodarczej w zachodnich
              Niemczech, dlatego wykorzystywali każda okazje, nawet poza swoim
              terytorium. Z akt Stasi wynika, ze Gudrun Ensslin była w Polsce co
              najmniej dwa razy (po kilka tygodni), ukrywając się przed agentami
              wywiadu RFN. Ilse Stachowiak mniej więcej przez siedem tygodni
              ukrywała się w Szczecinie i Międzyzdrojach. Abu Nidal przebywał w
              ośrodkach MSW w Tuszynie-Lesie, Unieściu, Waszecie, Dziwnowie. Na
              przełomie lat 70. i 80. Abu Daud ukrywał się m.in. w ośrodkach w
              Złotym Potoku i Polańczyku. Z kolei Carlos nabierał sił w ośrodku
              wczasowym MSW w Świdrze
              • szanuj ______Szanuj fakty! Nie agentem kłamstwa.R7 18.05.10, 09:01
                CytatRównież Monzer Al-Kassar, doskonale czuł się w Polsce Był
                stałym bywalcem hotelu Victoria. Zaopatrywał w polska broń -
                pistolety maszynowe RAK, granaty i amunicje do broni pokładowej -
                kilkanaście ugrupowań terrorystycznych. Zamachowcy z Ludowego Frontu
                Wyzwolenia Palestyny, którzy opanowali statek "Achille Lauro",
                używali polskich granatów F-1 i RG 42. Polskich pistoletów
                maszynowych RAK użyto m.in. w 1982 r. podczas zamachu na restauracje
                Goldenberga w Paryżu. Terroryści Abu Nidala zastrzelili wówczas
                dziewięć przypadkowych osób, które jadły tam obiad. W tym samym roku
                terrorysta Al-Fatah użył pistoletu RAK, strzelając do Szlomo Argowa,
                ambasadora Izraela w Wielkiej Brytanii. Oprócz polskiej broni
                arabscy terroryści wykorzystywali w swojej działalności także
                niektóre nasze placówki dyplomatyczne. Szczególna role odegrał tu
                polski konsulat generalny w Mediolanie, w latach 70. specjalnie
                przeniesiony na peryferia miasta. Terroryści czuli się w Polsce na
                tyle dobrze, ze kilku z nich osiadło na kilka lat w naszym kraju. Do
                polowy lat 80. mieszkał tu na przykład Abu Nidal. W Warszawie miał
                dom, gdzie przebywała jego żona z dwójka dzieci (chodziły do
                polskiej szkoly). Przez kilka lat pobytu stworzył w Polsce zaplecze
                finansowe Al-Fatah. - biuro urządził sobie w warszawskim hotelu
                Solec.W podwarszawskim Aninie działała natomiast (od 1983 r.) firma
                SAS Trade and Investment, kontrolowana przez arabskiego terrorystę.
                To ona wysyłała transporty polskiej broni na Bliski Wschód.


                W 1987 r., po kilku interwencjach Amerykanów u gen. Kiszczaka, firma
                została zamknięta. Polskie władze nie domagały sie jednak, by
                terrorysta wyjechał z naszego kraju. Jego kariera skończyła się
                dopiero wtedy, gdy zaczął go tropić wywiad Izraela. W różnych
                częściach świata zatrzymywano ludzi podejrzewanych o terroryzm, z
                których wielu miało w paszportach polskie pieczątki. Jeszcze w
                pierwszej połowie lat 90. w Polsce działała komórka opozycyjnej
                algierskiej Zbrojnej Grupy Islamskiej (GIA). Zajmowała się ona
                handlem bronią. W Polsce islamscy fundamentaliści redagowali i
                drukowali tez swój podziemny biuletyn, podając w nim adres skrzynki
                pocztowej w Warszawie.


                Wróćmy jednak do Al- Kassara i jego związków z elitami III RP. W
                czasach Polski Ludowej, broń, na polecenie Sowietów dostarczał Al-
                Kassarowi II Zarząd Sztabu Generalnego LWP (komunistyczny wywiad
                wojskowy). Decydowali w tych sprawach m.in. gen. S. kierujący
                Centralnym Zarządem Inżynieryjnym oraz gen. Roman M. szef II Zarządu
                Sztabu Generalnego LWP.


                Kontaktów tych nie przerwała „transformacja ustrojowa”. W wolnej III
                RP kontakty z Monzerem al.-Kassarem utrzymywały WSI, np. płk.płk.
                Jerzy Dembowski pseudonim „Wirakocza” i Sławomir U. Warto dodać, że
                na początku lat 80. oficerem kierunkowym Jerzego Dembowskiego był
                późniejszy gen. Marek Dukaczewski, który w 1989 r. przeszedł
                szkolenie GRU w związku z handlem bronią.” Zdaniem autorów Raportu z
                Weryfikacji WSI, to właśnie Dembowski odpowiada za operację
                przesyłania broni na Bałkany zamiast do Jemenu. W Raporcie jest mowa
                o firmie Dembowskiego Skorpion Int. Services, założonej w Wiedniu.
                Podane są szczegóły przesyłania przez Łotwę tysięcy pistoletów.
                Raport z ujawnia również, że przed 1989 r. Al Kassar był
                wykorzystywany przez tajne służby PRL jako pomocnik w dostawach
                uzbrojenia dla OWP, a po 1989 r. kontakty z nim podjął departament
                wywiadu UOP. Kontakt został zerwany na przełomie 1993-1994 r., gdy
                Al Kassar został zatrzymany w Hiszpanii w związku z procesem
                terrorystów, którzy dokonali zamachu na statek "Achille Lauro".
                Według raportu, "mimo wszystko" ppłk Marek Słoń z WSI próbował
                podtrzymywać kontakty z Al Kassarem. W ramach programu modernizacji
                rosyjskiego systemu przeciwlotniczego NEWA w czerwcu 1997 r. agent
                WSI „Wolfgang Frankl” podjął - za wiedzą i zgodą WSI - rozmowy z
                grupą Al Kassara, która miała pozyskać z Arabii Saudyjskiej ok. 400
                mln dolarów na modernizację systemu przez siły zbrojne Egiptu. Ppłk
                Słoń w marcu 1999 r. proponował powiadomić o sytuacji gabinet
                premiera i MSZ. Propozycja nie została zaakceptowana, a zamiast tego
                WSI postanowiły przeprowadzić - konspirując przed polskimi władzami
                politycznymi - wspólne operacje z Al-Kassarem. WSI zaakceptowały
                udział Al Kassara w kontrakcie egipskim, a przygotowana w lipcu 1999
                r. przez ppłk. Słonia instrukcja dla "Frankla" stwierdzała: "Proszę
                negocjować udział w transakcji wg propozycji (Al Kassara), bez
                konkretyzowania własnych powiązań, które będzie Pan faktycznie
                wykorzystywać". Według raportu, WSI nie zapobiegły działaniom Al
                Kassara w Polsce, nie ostrzegły polityków i przedsiębiorców,
                przeciwnie ułatwiały prowadzenie handlu bronią podejrzanemu o
                kontakty terrorystyczne
                • szanuj ______Przeproś się z realem! Nie bądź Scanpiqiem! 18.05.10, 09:05
                  CytatOperacje biznesowe i kontakty z Al Kassarem nie mogły odbywać
                  się bez wiedzy i zgody szefów WSI, gen. Izydorczyka, kadmr. Jana
                  Głowackiego, gen Malejczyka i gen. Marka Dukaczewskiego. Jak wynika
                  z pewnych dokumentów, podtrzymywano je jeszcze w 2002 r. Powstała
                  struktura kamuflująca, która uniemożliwiała odkrycie nielegalnego
                  procederu. Kolejnym premierom przekazywano fałszywe informacje, zaś
                  na polecenie gen. Dukaczewskiego w 2002 r. objęto kontrolą posłów
                  sejmowej Komisji ds Służb Specjalnych, którzy badali „sprawę al-
                  Kassara”. Z dokumentów załączonych do raportu z likwidacji WSI
                  wynika, że podstawą tych operacji była zgoda ówczesnych ministrów
                  obrony narodowej – Janusza Onyszkiewicza i Bronisława Komorowskiego.
                  Według decyzji min. Onyszkiewicza z grudnia 1992 r., WSI miała prawo
                  czerpać dochody z handlu bronią. Specjalna sieć oficerów pod
                  przykryciem i tajnych współpracowników usytuowanych w kluczowych
                  miejscach decydujących o handlu bronią, kierowana przez płk. Marka
                  Słonia gwarantowała całość operacji. Przede wszystkim chodziło o
                  współdziałanie departamentu odpowiedzialnego za koncesje, o firmy
                  spedycyjne i przedsiębiorstwa państwowe handlujące bronią oraz
                  banki, przez które dokonywano przelewów pieniędzy. Tworzono w tym
                  celu firmy będące de facto własnością lub współwłasnością wywiadu i
                  terrorystów: m.in. Alkatronic, Overseas Company, Intermador.
                  Wykorzystywano też kontrolowane przez wywiad firmy (m.in. Steo
                  należącą do agenta II Zarządu Oddziału Y, Edwarda Ochnio) oraz
                  działającą na rzecz największych rosyjskich fabryk zbrojeniowych
                  firmę Scorpion International Services reprezentowaną przez
                  Constantinosa Daefarmosa.


                  Od 1999 r. toczy się proces przeciwko Jerzemu Dembowskiemu i
                  Edwardowi Ochnio, w związku z nielegalnym handlem bronią m.in. z
                  Monzerem Al Kassarem. Do prokuratury wojskowej przynajmniej
                  dwukrotnie zawiadomienia o przestępstwie skierował Antoni
                  Macierewicz: w 2003 r. jako przewodniczący Komisji ds. Służb
                  Specjalnych i w 2007 r. jako przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej.
                  Wszystko wskazuje na to, że postępowanie prowadzone jest na tyle
                  opieszale, by zarzuty uległy przedawnieniu. Warto przypomnieć, że
                  proceder nielegalnego handlu bronią pochodzącą z Polski i łamanie
                  embarga na wszelkie rodzaje uzbrojenia nałożonego przez ONZ w
                  stosunku do krajów b. Jugosławii od 1991 r., zostały przedstawione w
                  raporcie ONZ i władz amerykańskich w 2001 r. Jako główny „partner” w
                  tym przestępczym procederze jest wymieniany także Monzer Al Kassar

                  http://www.smh.com.au/ffximage/2005/06/09/GaryMcKinnon_wideweb__430x2
75.jpg
                  • szanuj _____masz szansę na mówienie prawdy!__Uwierz w to! 18.05.10, 09:07
                    CytatNa początku tego roku Witold Gadowski w cyklu artykułów,
                    zamieszczonych w „Gazecie Polskiej” – „Gaz cuchnący mafią (część 2)
                    Ślady baronów śmierci” napisał m.in. :
                    „Monzer Al Kassar - to nazwisko do dziś wywołuje popłoch wśród
                    bardziej doświadczonych oficerów. Jeżeli dotrą do Polski zeznania
                    handlarza, złożone przed szwajcarską prokuraturą, kilku oficerów
                    powinno do swoich podręcznych bagaży zapakować szczoteczki do zębów.
                    Wśród nich jest także oficer często kontaktujący się ze znanym
                    dziennikarzem telewizyjnym. [...] Monzer Al Kassar, wraz ze swoją
                    żoną, dla operacji przesyłania broni na Bałkany założył specjalne
                    konto bankowe. Na jego konto numer 1964 w Audi Banku w Szwajcarii
                    wpływały pieniądze z handlu polską bronią w Chorwacji i Bośni w
                    czasie wojen na Bałkanach. Odnaleziono cztery przelewy pomiędzy Al
                    Kassarem i polską centralą Cenrex. [...]Szukając śladów działalności
                    rosyjskich służb specjalnych i ich związków z polskimi agentami
                    najważniejsza jest analiza przepływów przez konta bankowe. Aby
                    jednak analizować konkretne rachunki trzeba wiedzieć, w jakich
                    bankach zostały one otworzone.
                    Warto zwrócić uwagę na banki, w których współcześnie lokowane są
                    pieniądze zarobione na eksporcie z Rosji surowców. Moi informatorzy
                    zwrócili mi uwagę na przepływy przez konta Donaubanku. Tu załatwiane
                    były m.in. operacje firmy RosUkrenergo dostarczającej gaz do Polski.
                    Ciekawe są też rachunki i operacje w najbardziej oczywistym banku
                    pieniędzy z surowców, czyli Gazprombanku. Interesujące nazwiska
                    można także znaleźć na liście klientów Vneshekonombanku. Zdaniem
                    moich informatorów gdyby polska prokuratura zdobyła wydruki
                    przepływów finansowych na konta polskich oficerów i polityków tylko
                    z tych banków mógłby w Polsce wybuchnąć niejeden skandal finansowy.
                    Dostęp do takich dokumentów posiada szwajcarska prokuratura, która,
                    jak pokazała to sprawa Al. Kassara, jest bardzo skuteczna przy
                    analizowaniu transakcji prania brudnych pieniędzy, łapówek i
                    pieniędzy za broń."


                    Przestępstwa popełnione przez Al Kassara zagrożone są w Stanach
                    Zjednoczonych najwyższym wymiarem kary. Dotyczy to również jego
                    współpracowników i współsprawców.


                    Choć nie wiemy dziś – na ile „polski wątek” został zbadany przez
                    szwajcarskich i amerykańskich śledczych, można domniemywać, że
                    zrobiono to rzetelnie i dogłębnie. Niewykluczone więc, że materiały
                    z tego śledztwa zostaną przekazane stronie polskiej, a sprawa
                    kontaktów terrorysty z oficerami WSI i jego rozliczne, polskie
                    interesy będą musiały zostać wyjaśnione. Kto już dziś musi się bać
                    Al - Kassara?









                    www.medianet.pl/~naszapol/0842/0842pazi.php

                    www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=3297

                    www.zbigniewwassermann.pl/?id=545&pg=aktualnosci
                    www.raport-wsi.info/
                    • hymenos Acha, to dlatego 18.05.10, 09:14
                      PiS wysyła posłów do Palestyny a Hasz chce zwiększyć deficyt
                      budżetowy o 6 mld.
        • rycho7 Re: szmonces to Twe odwrotkowe załozenia, ze wyk 18.05.10, 09:56
          wlacziqodgashasza napisała:

          > dajesz bezrozumnym idiotom, którzy nie rozróżniają legalnych
          > działań od nielegalnych

          Legalne jest jedynie widzimisie biurw, urzedasow i funkcjonariuszy
          haszystowskiego "silnego" panstwa. Nielegalne jest zwalczanie przestepczosci
          biurw, urzedasow i funkcjonariuszy haszystowskiego "silnego" panstwa.

          Skonsultuj sie w tej sprawie z Kluska, ktory sie zawiodl na PiS.

          Ja od dawna pisuje, ze jestem przestepca, tyle, ze jeszcze "biurwy, urzedasy i
          funkcjonariusze haszystowskiego "silnego" panstwa" nie zdazyly mnie oskarzyc.
          Taki nawal pracy z zagospodarowaniem wziatek, bakczyszow.

          > Aż taki naiwny jesteś, by sądzić, że wszyscy w Polsce
          >
          > [PRÓCZ FANÓW Tuska i PO]
          >
          > sa idiotami a wszyscy cwani wyemigrowali
          ?

          Wiem, ze idioci nie sa w stanie dostrzec swego stanu. Wez siebie za przyklad.
          Czy uwazasz sie za idiote? A czy mnie uwazasz za idiote? A innych? Kto wokol
          Ciebie przewaza? A w szambonecie?
      • pro100 Re: szmonces 18.05.10, 09:13
        rycho7 napisał:

        > pro100 napisał:
        >
        > > korupcję oraz nielegalne operacje giełdowe i biznesowe
        >
        > Zamkniete kolo. Jak sie domyslam (nieslusznie) "operacje giełdowe i biznesowe"
        > sa legalne gdy oplacone w komitecie kompartii. Tyle ze wnoszenie tej oplaty to
        > korupcja.
        >
        > Jak byc przedsiebiorczym w haszystowskim "silnym" panstwie?

        kierownictwo kasyna powinno pilnować by klienci nie grali znaczonymi kartami (we własnym dobrze pojetym interesie), niby nic nadzwyczajnego. ale jak nie to pozostaną sami koszerni do grania ze sobą - jak za grynderki lat dwudziestych w rajhu.
        • corkazacheusza Re: szmonces 18.05.10, 09:23
          pro100 napisał:

          > kierownictwo kasyna powinno pilnować by klienci nie grali
          znaczonymi kartami (we własnym dobrze pojetym interesie

          nie jestem przekonana,że to dobry przykład z tym kasynem,gdyż kasyno-
          jako całość-i tak zawsze musi wygrać,choć gry ponoć są tylko losowe.
          kto więc ma skrytego asa w rękawie?
          • pro100 Re: szmonces 18.05.10, 11:44
            corkazacheusza napisała:

            > pro100 napisał:
            >
            > > kierownictwo kasyna powinno pilnować by klienci nie grali
            > znaczonymi kartami (we własnym dobrze pojetym interesie
            >
            > nie jestem przekonana,że to dobry przykład z tym kasynem,gdyż kasyno-
            > jako całość-i tak zawsze musi wygrać,choć gry ponoć są tylko losowe.
            > kto więc ma skrytego asa w rękawie?

            idzie o to by przy stoliku do zechcyka jak kto zagra w tajski boks to go kierownictwo za pirze na białe niedźwiedzie wystawi. oczywista władze jako najwyższa mafia zawsze się wyżywią. z kolei jak bedziemy zbyt wybredzać na własną mafie to możemy dostać cudzą. przez 120 lat żeśmy to ćwiczyli i byłby czas na niepopełnianie starych błędów.
    • polski_francuz Podpadl 18.05.10, 09:28
      partii i tyle. Podobnie jak u wspolnych sasiadow, Chodorkowski.

      PF
      • szanuj ___nie otruł na czas kontrolera kawą? 18.05.10, 09:43
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,111563609,111623876,_Ty_Rychu7_jestes_egoTsnoBIdyjota_Ya_ch_G_we_.html
        • szanuj Tyn kąsiaż kasżyna? 18.05.10, 09:44
          • hymenios TY się Hymen sam popier'doliłeś w błonkę 6 mrd zł? 18.05.10, 09:47
            forum.gazeta.pl/forum/w,13,110961947,111020300,urealnienie_planu_budzetuanie_zwiekszeniedeficytu.html
            • hymenios Hymenpiq jak tam wycieczka do Gąsiorowskiego? 18.05.10, 09:48
              są nowe instrukcje dla sika w Bag?
            • hymenos Re: TY się Hymen sam popier'doliłeś w błonkę 6 mr 18.05.10, 09:55
              big_grin big_grin big_grin
              Linkujesz do świadectwa Twojej bezradności????
    • t_ete w Chinach 18.05.10, 20:22

      taki aquanet raczej nie bylby mozliwy ; cenzuruje sie takie slowa jak
      "demokracja", "prawa człowieka", "dyktatura", "anty-komunizm", "komunistyczni
      przestępcy", "masakra", "ludobójstwo", "4 czerwca", "Matki Tiananmen" itd.itd

      Niby dobrze ze wsadzili bogacza jesli zasluzyl - ale czemu wsadzaja tych co nie
      zasluguja ?

      tete
      • pro100 Re: w Chinach 18.05.10, 20:53
        t_ete napisała:

        >
        > taki aquanet raczej nie bylby mozliwy ; cenzuruje sie takie slowa jak
        > "demokracja", "prawa człowieka", "dyktatura", "anty-komunizm", "komunistyczni
        > przestępcy", "masakra", "ludobójstwo", "4 czerwca", "Matki Tiananmen" itd.itd
        >
        > Niby dobrze ze wsadzili bogacza jesli zasluzyl - ale czemu wsadzaja tych co ni
        > e
        > zasluguja ?
        >
        > tete

        wszędy cenzura, wolisz rozproszoną w stylu gw? cięcia po nickach banny wieczyste cholera wie o co, zmasowane nagonki i donosicielstwo do realu? to akurat forum schowane dokładnie a i tak w zadek uwiera.
        • t_ete tak 18.05.10, 21:35
          jednak TO wole ...
          za slowo 'wolnosc' czy 'demokracja' nie banuja ... za znacznie odwazniejsze
          rzeczy - tez nie ;

          ale ze w ogole banuja (i tak po calosci)- tez niedobrze, tym bardziej ze zdaniem
          wielu forumowiczow - ban dla cepa byl nieuprawniony sad

          jednak myslacych inaczej - do wiezien nie wsadzaja, nie ma tez egzekucji

          zatem - mimo wad licznych - wole nasza ulomnosc niz demokracje w stylu chinskim

          tym stwierdzeniem sciagne na swa glowe demony - ale trudno, uzasadnilam w
          zgodzie z soba

          tete
          • pro100 Re: tak 18.05.10, 21:48
            t_ete napisała:

            > jednak TO wole ...
            > za slowo 'wolnosc' czy 'demokracja' nie banuja ... za znacznie odwazniejsze
            > rzeczy - tez nie ;
            >
            > ale ze w ogole banuja (i tak po calosci)- tez niedobrze, tym bardziej ze zdanie
            > m
            > wielu forumowiczow - ban dla cepa byl nieuprawniony sad
            >
            > jednak myslacych inaczej - do wiezien nie wsadzaja, nie ma tez egzekucji
            >
            > zatem - mimo wad licznych - wole nasza ulomnosc niz demokracje w stylu chinskim
            >
            >
            > tym stwierdzeniem sciagne na swa glowe demony - ale trudno, uzasadnilam w
            > zgodzie z soba
            >
            > tete

            naiwnie do rzeczy podchodzisz. mają swoje wartości, dążą do pozycji supermocarstwa konsekwentnie już ze 40 lat i na pewno innych wartości nie przyjmą (o ile poważnie siebie traktują a zakładam że tak). za dwadzieścia lat to oni bedą zdzierać za świata podatek imperialny. a za 100 - 300 lat i oni zgniją, jak dziś gnije cywilizacja białego człowieka.
            • t_ete Re: tak 18.05.10, 22:08
              pro100 napisał:

              > naiwnie do rzeczy podchodzisz. mają swoje wartości, dążą do pozycji supermocars
              > twa konsekwentnie już ze 40 lat i na pewno innych wartości nie przyjmą (o ile p
              > oważnie siebie traktują a zakładam że tak). za dwadzieścia lat to oni bedą zdzi
              > erać za świata podatek imperialny. a za 100 - 300 lat i oni zgniją, jak dziś gn
              > ije cywilizacja białego człowieka.
              >

              aaa tak, juz do smierci naiwna bede ... ale nie chcialabym zyc w kraju w ktorym
              za inne myslenie jest kara - a slowo 'wolnosc' pod nadzorem ;

              pisac o pracy za jednego dolara i o cudownej przebitce jaka maja producenci
              handlujac towarem z Chin, kupujac prace w Chinach ? no i ze zycie tam ma
              niewielka wartosc ? to tez jest kompromitujaco naiwne sad

              tete
              • pro100 Re: tak 18.05.10, 22:12
                t_ete napisała:


                > aaa tak, juz do smierci naiwna bede ... ale nie chcialabym zyc w kraju w ktorym
                > za inne myslenie jest kara - a slowo 'wolnosc' pod nadzorem ;
                >
                ależ żyjesz w takim - tyle że już zdrowo zgniłym


                > pisac o pracy za jednego dolara i o cudownej przebitce jaka maja producenci
                > handlujac towarem z Chin, kupujac prace w Chinach ? no i ze zycie tam ma
                > niewielka wartosc ? to tez jest kompromitujaco naiwne sad
                >
                > tete

                to juz historia - teraz kulis w chinach zarabia jak kulis w polsce albo i lepiej
                • t_ete Re: tak 19.05.10, 15:37
                  pro100 napisał:

                  > to juz historia - teraz kulis w chinach zarabia jak kulis w polsce albo i lepiej

                  Nie wierze ze producentom chcialoby sie ponosic wieksze koszty w Chinach ...
                  gdyby bylo jak mowisz -otworzyliby swoje fabryczki w Polsce ; Arcadia Group taka
                  glupia ? wink trzaskaliby swoje ciuchy z logo Dorothy Perkins, Miss Selfridge czy
                  Topshop - w jakiejs naszej Koziej Wolce i transport bylby tanszy ...

                  tete

                  • pro100 Re: tak 19.05.10, 19:38
                    t_ete napisała:

                    > pro100 napisał:
                    >
                    > > to juz historia - teraz kulis w chinach zarabia jak kulis w polsce albo i
                    > lepiej
                    >
                    > Nie wierze ze producentom chcialoby sie ponosic wieksze koszty w Chinach ...
                    > gdyby bylo jak mowisz -otworzyliby swoje fabryczki w Polsce ; Arcadia Group tak
                    > a
                    > glupia ? wink trzaskaliby swoje ciuchy z logo Dorothy Perkins, Miss Selfridge czy
                    > Topshop - w jakiejs naszej Koziej Wolce i transport bylby tanszy ...
                    >
                    > tete
                    >
                    biznes dziś bardziej na skali, kursie yuana, niskich podatkach i badziewiastych materiałach niz na głodowych zarobkach.
                    • t_ete w czesci racja 19.05.10, 20:07
                      pro100 napisał:

                      > biznes dziś bardziej na skali, kursie yuana, niskich podatkach i badziewiastych
                      > materiałach niz na głodowych zarobkach.
                      >

                      Ale 70 euro miesiecznie (srednia placa pracownikow najemnych)- to jednak
                      wielokrotnie mniej niz w Polsce ; nie jest to bez znaczenia przeciez

                      manager.money.pl/news/artykul/w;chinach;brakuje;rak;do;pracy,65,0,596033.html
                      • pro100 Re: w czesci racja 19.05.10, 21:13
                        t_ete napisała:


                        >
                        > Ale 70 euro miesiecznie (srednia placa pracownikow najemnych)- to jednak
                        > wielokrotnie mniej niz w Polsce ; nie jest to bez znaczenia przeciez
                        >

                        a w prlu było 20 dolców na miesiąc. pogadaj z obcym szczecino-singapurczykiem, ma kontakty z chinolami kontynentalnymi i wie o wiele wiecej.
                        • t_ete kota ogonem 19.05.10, 21:47
                          wykrecasz Pro100 wink

                          nie porownywalam Chin do peerelu ;

                          wczesniej napisalam ze dzieki niskim placom - kwitnie w Chinach produkcja ;
                          stwierdziles ze chinski 'kulis' zarabia tyle co 'polski' a moze i wiecej ;

                          z zalinkowanej info - wynika ze polski 'kulis' zarabia jednak wiecej niz chinski
                          - choc z pewnoscia znacznie mniej niz 'kulis'
                          niemiecki smile

                          przyznalam Ci racje - ze to nie tylko kwestia niskich plac - ale tez innych
                          czynnikow (ktore wymieniles) - co nie zmienia faktu ze zarabiaja tam malo ;

                          argumentu ze w peerelu zarabialo sie 20 $ - w tm kontekscie nie rozumiem ;

                          tete


                          • pro100 Re: kota ogonem 19.05.10, 22:01
                            t_ete napisała:
                            >
                            > argumentu ze w peerelu zarabialo sie 20 $ - w tm kontekscie nie >rozumiem ;
                            >

                            patrz na siłę nabywczą zarobków. zostaw na boku przeliczenia po kursie siakim takim.


                            www.wpisz24.pl/2008/03/27/co-tam-panie-w-polityce/
                            • t_ete :) 20.05.10, 15:35
                              na Nostromo - nic nie poradze smile

                              On tam jest i pisze 'z zycia' - ja jedynie moge przeczytac o Chinach w necie -
                              wiec upierac sie nie zamierzam ;


                              tete


      • corkazacheusza Re: w Chinach 20.05.10, 07:09
        t_ete napisała:

        >
        "taki aquanet raczej nie bylby mozliwy ;
        cenzuruje sie takie slowa jak
        "demokracja", "prawa człowieka", "dyktatura", "anty-
        komunizm", "komunistyczni przestępcy", "masakra", "ludobójstwo",
        "4 czerwca", "Matki Tiananmen"
        "itd.itd
        >

        czy to nadal aktualne?
        jakich słów używają pismaki i lektorzy jako zamienniki uznane
        przez cenzurę za dopuszczalne?
        • t_ete Re: w Chinach 20.05.10, 15:37
          Hmmm...

          z netu wynika ze tak ...
          z opowiesci Nostromo - ze jest swietnie - tylko pozazdroscic
          www.wpisz24.pl/2008/03/27/co-tam-panie-w-polityce/

          tete
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka