Ponad rok temu po kolejnej Wielkiej Wojnie Forumowej frakcja
Kwietnych emigrowała na ukryte forum Camelot, zostawiając na
pastwę FA swą zasłużoną bojowniczkę - Dankę. Okazało się, że
porzucenie Danki było konsekwencją podstawy ustroju Camelota -
liberum veto. Wówczas Helga dla żartu założyła forum Cachalot
i natychmiast przekazała hasło do nicka założyciela (Maharani)
kilku osobom. Kto komu je dalej przekazywał, Bóg jeden wie;
ja wiem o siedmiu osobach, które to hasło znały. Maharani
zajmowała się jedynie wpisywaniem na listę nowych chętnych,
czasem na czyjś wniosek wysyłała zaproszenie. Przyjmowany
był każdy bez wyjątku, także zupełnie nieznane nicki. Każdy
znany nick z miejsca dostawał "nożyce". Po wyczerpaniu limitu
20 moderatorów Helga upomniała się u adminów o jego zwiększenie.
O dziwo, okazało się, że nie było co ciąć! Forum zyskiwało popularność
i coś, co się zaczęło jako żart przekształciło się w bardzo sympatyczne
miejsce. Zdarzały się drobne pyskówki - głównie jako echa awantur
na FA i innych forach ukrytych. Ale na ogół było zadziwiająco
spokojnie, choć wśród uczestników były osoby nie pałające do siebie
miłością: Danka i Gini, Lady i Borsuk, Helga i Snajper. Po miesiącu
czy dwóch kilkoro z założycieli - m.in. Helga i ja - zajęło się
intensywniej realem i jedynie z rzadka wpadało na FA i do Cachalota.
W pewnym momencie (chyba w czerwcu) ktoś, kto przyszedł później i
zapewne nie wiedział o otwartej de facto formule Cachalota zrobił szum
o to, że ktoś inny (zgadnijcie, kto?) wyniósł jakieś informacje na FA.
W efekcie dyskusji nastąpił pokojowy zamach stanu - nick Maharani
został w rękach dwóch osób, które przeprowadziły weryfikację uczestników,
skreślając wszystkich nieaktywnych. Chyba wtedy przy okazji poleciała
też Gini. Helga wpadała od czasu do czasu, ale nie pamiętam, by robiła
aferę o to, że Ją pozbawiono władzy. W tej nowej formule Cachalot
przetrwał do grudnia. Zapytajcie Gini, dlaczego został zlikwidowany -
powinna wiedzieć
Kaszalotniczko Gini, było tak? Może coś pomyliłem?
Helga - zapewne naiwnie - odwołuje się do tamtych zadziwiająco
pozytywnych doświadczeń. Podejrzewać Ją o manipulację i chęć
zdobycia władzy nad FA (niby jak?) może tylko ktoś, kto ślepo ufa
Gini. I nie myśli.
pozdro