Gość: perli
IP: *.rato.pl / 81.210.11.*
03.04.04, 13:13
Proszę wyobrazić sobie takie oto nieistotne, gdyż pledem przeszłości
zroszone, zdarzenie. W odległej Galaktyce powstał teks o sesji Rady Miasta
napisany w taki sposób, iż imitacją Gwiezdnych Wojen był fantastyczną.
Sprawiał wrażenie fajnego tekstu i tak zresztą został przez Pana Kędziorka
zakwalifikowany ale...proszę to trochę przerobić, obrobić, gwiazdę śmierci
wykasować i jutro przynieś- dlaczego? pytam się, bo uśmiercenie gwiazdy,
nawet tej na usługach imperium pomarszczonych protez, jest -co tu mało mówić -
nieetyczne. A Kędzirek na to- nikt tego nie zrozumie. Proszę (po raz drugi)
zwrócić uwagę na ten ton! nikt tego nie zrozumie ale on tak. Decyzja już
zapadła. Wszyscy sa idiotami oprócz mnie. A ja nie przerobiłam tego tekstu no
i już.
Każdy posiada taką wyobraźnie na jaką zasługuje. Sam ją kształtuje. Sam
programuje, wczytuje, sam mobilizuje swoje półkule. Myślenie abstrakcyjne nic
nie kosztuje. Nagi Lunch, zwrotniki wszystkich koziorożców, wszystkie
Bergmany tego świata na wyciągnięcie palca.
Uczą Nas jak patrzeć na niebo. Mówią co jest dobre a co nie. Wytyczją szlaki.
Prowadzą nasze myśli. W labiryncie ser.
Dlatego taką słodką skrzyneczką jest tivi. Zamiast brejnu- breja.
Ajneklajnemłot mjuzik- mtivi. Obróbka trwa. A ja dzisiaj sobie buty kupiłam.
Skórzane. Pomiędzy ławą i tapczanem w kartonie jeszcze drzemią.
Wszyscy dosłownie oszaleli. W necie to i tamto, i siamto. I buty, marabuty
też. Nie ma tylko wódki Atlantic. 55 procentowego oceanu ognia. Łagodny
morski też jest. Przenoszony raz tu a raz tam. Nie wolno wiosłować wolno.
Wszystkie drogi prowadzą do sera. Smak strachu w lewym górnym rogu. Ktoś
jeszcze tu jest?
Słowa znaczniki. Trzeba je spalić i zapomnieć. Post zawieszony gdzieś tam w
przestrzeni. Wsypuje się w formę. Znacziki w zielonym a każdy dzwoni. W ciągu
jednej minuty zostają zamienione na inne. Nie ma już Arabusa.
Jestem
perli