Dodaj do ulubionych

Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborczej"

12.04.04, 19:05
Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborczej" to nie nowość.
W końcu to organ mniejszosci narodowej i jest głosem żydowskiego szowinizmu.
Ale czasem tam zerknę i to co widzę, zmusza mnie do pytania: "czy ci ludzie są tak głupi, czy tak perfidnie bezczelni?".
Odpowiedz jest chyba taka: "i to, i to".

W artykuliku "Protokoły Mela Gibsona - spór o "Pasję"
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2016216.html
można zauważyć tyle nonsensów i typowych żydowskich fobii, że aż nie chce sie reagować. Ale mimo wszystko...

Niejaki Domosławski pisze:
"Czy "Pasja" to trucizna?","czy film Gibsona zawiera wirusy antysemityzmu"..
albo
"Huttona Gibsona, który nie tylko należy do skrajnie integrystycznego odłamu katolików, lecz jest też negacjonistą, tzn. kwestionuje fakt, iż w czasie II wojny światowej miał miejsce Holocaust Żydów"

"Negacjonistą" ? Co to w ogóle jest?
Geniusz gazetowyborczy zapewne dziecinnie przełumaczył sobie angielskie "holocaust denier", albo próbuje zgodnie z żydowską szowinistyczną tradycją zglobalizować żydowskie fobie (Zydzi na nie-Zydów mają nazwę - goje; na tych, co ich nie lubią-antysemici, epizod II wojny nazwali - holokaustem...itp.).

A jeszcze dochodzą totalne błędy faktograficzne (jak to w GW"):
"Przecież Gibson nie wydał prawie nic na marketing i w pierwszym tygodniu pokazywania w Stanach zarobił kilkanaście milionów dolarów. "

No nie prawda. Już w pierwszym dniu było 26 mln. a w pierwzsym tygodniu ponad 130 mln.
Trzeba mieć trochę rozumku, żeby pisać artykuły w Polsce... "GW" ma poziom "Głosu Koziej Wólki".


Paranoja Zydów to jest ich problem. Ale nie wtedy, gdy swoją truciznę aplikują nam w sposób tajniacki przez ogólnopolską gazetę, w której podtytule nie ma wyjasnienia, że jest organem mniejszosci narodowej.


Obserwuj wątek
    • neceser a gdzie madrzy Polacy, jesli nie maja "swojej" gaz 12.04.04, 19:14

      pomijajac rasizm, jakze polsko smierdzacy, to moze zapytasz sie kto glupszy?
      Kto wam broni miec duza, wplywowa judenrein /polska gazetaw Polsce?
      Nieudaczniki , nawqet we wlasnym kraju?
      Zalosny twoj belkot, nierefleksyjny, jak na debila przystalo.
      watto napisał:

      > Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborczej" to nie nowość.
      > W końcu to organ mniejszosci narodowej i jest głosem żydowskiego szowinizmu.
      > Ale czasem tam zerknę i to co widzę, zmusza mnie do pytania: "czy ci ludzie

      > tak głupi, czy tak perfidnie bezczelni?".
      > Odpowiedz jest chyba taka: "i to, i to".
      >
      > W artykuliku "Protokoły Mela Gibsona - spór o "Pasję"
      > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2016216.html
      > można zauważyć tyle nonsensów i typowych żydowskich fobii, że aż nie chce sie
      r
      > eagować. Ale mimo wszystko...
      >
      > Niejaki Domosławski pisze:
      > "Czy "Pasja" to trucizna?","czy film Gibsona zawiera wirusy antysemityzmu"..
      > albo
      > "Huttona Gibsona, który nie tylko należy do skrajnie integrystycznego odłamu
      ka
      > tolików, lecz jest też negacjonistą, tzn. kwestionuje fakt, iż w czasie II
      wojn
      > y światowej miał miejsce Holocaust Żydów"
      >
      > "Negacjonistą" ? Co to w ogóle jest?
      > Geniusz gazetowyborczy zapewne dziecinnie przełumaczył sobie
      angielskie "holoca
      > ust denier", albo próbuje zgodnie z żydowską szowinistyczną tradycją
      zglobalizo
      > wać żydowskie fobie (Zydzi na nie-Zydów mają nazwę - goje; na tych, co ich
      nie
      > lubią-antysemici, epizod II wojny nazwali - holokaustem...itp.).
      >
      > A jeszcze dochodzą totalne błędy faktograficzne (jak to w GW"):
      > "Przecież Gibson nie wydał prawie nic na marketing i w pierwszym tygodniu
      pokaz
      > ywania w Stanach zarobił kilkanaście milionów dolarów. "
      >
      > No nie prawda. Już w pierwszym dniu było 26 mln. a w pierwzsym tygodniu ponad
      1
      > 30 mln.
      > Trzeba mieć trochę rozumku, żeby pisać artykuły w Polsce... "GW" ma
      poziom "Gło
      > su Koziej Wólki".
      >
      >
      > Paranoja Zydów to jest ich problem. Ale nie wtedy, gdy swoją truciznę
      aplikują
      > nam w sposób tajniacki przez ogólnopolską gazetę, w której podtytule nie ma
      wyj
      > asnienia, że jest organem mniejszosci narodowej.
      >
      >
      • Gość: Yukon (Zyd) Re: Sluchajcie, nie macie sumienia. IP: 5.5R* / 212.199.28.* 14.04.04, 20:33
        Panie redaktorze, (no bo kto jeszcze?), jako Zyda oraz Izraelczyka, mnie przede
        wszystkim, interesuja tematy, bliskie tematyce zydowskiej. Dzisiaj (teraz)
        probowalem (a proboje tez dotychczas) dowiedziec sie przez Wasze forum, kto to
        jest Lew Rywkin. Forum na temat zloczynow tego pana jest zamkniety, zadnego
        dostepu na poblizkie forum niestety niema, z czego wynika, ze w Polsce
        (przynajmniej w niektorych ze srodkow masowego przekazu) istnieje cenzura. Czy
        musze jeszcze cos wyjasniac w jezyku, ktory dla mnie jest absolutnie obcym?
        Boicie sie fali antysemityzmu - otworzcie forum dla dyskusji. Poza roznego
        rodzaju antysemitami (a publicznosc polska tak naprawde nie jest antysemicka,
        mowie to bo wiem o tym z wlasnego doswiadczenia) - sa w Polsce normalni ludzie,
        z ktorymi bym chcial obgadac ten temat. Lecz wyscie pozbawili mnie tej
        mozliwosci. Szanowni Bracia w Polsce, przesadziliscie o polski antysemityzm< a
        jednoczesnie, pozbawiliscie mnie mozliwosci dowiedziec sie prawdy. Co jest
        prawda a co klamstwo - tylko ja sam moge wyznaczyc. Niestety, nawet zescie
        redaktorzy, nie jest to wasza prerogatywa.
        Caluje w biodra, klamczuchi.
    • tad9 Re: Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborcze 12.04.04, 19:23
      watto napisał:


      > albo
      > "Huttona Gibsona, który nie tylko należy do skrajnie integrystycznego odłamu
      ka
      > tolików, lecz jest też negacjonistą, tzn. kwestionuje fakt, iż w czasie II
      wojn
      > y światowej miał miejsce Holocaust Żydów"


      I to mnie zastanawia: w całe zamieszanie wokół "Pasji" wciągnięto ojca Gibsona
      i jego poglądy. Co stałoby się, gdyby ktoś oceniając działania i publicystykę
      osób z kręgu "GW" wplatał w to wszystko ich "sprawy rodzinne"? (a można by się
      doszukać wśród tych spraw różnych ciekawostek). Wiemy oczywiście co by się
      stało, bo "zoologiczny antykomuniści", czy "antysemici" lubią robić podobne
      rzeczy. Otóż, takie działania zawsze oceniane są przez "GW" jako niegodziwe.
      Dlaczego wobec Gibsona nie są stosowane takie standardy?
      • mickey.mouse Re: Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborcze 15.04.04, 07:42
        A czy to po raz pierwszy w tym dzienniku ?
    • dziwotwor ech, to cierpienie egzystencjalne... 12.04.04, 21:38
      Nad rzeczką, gdzie małe krzaczki,
      Mieszkaja Polaczki-dziwaczki.
      Czytając żydowskie gazety
      Rwą włosy, krzycząc: „Ło rety!

      Ci Żydzi nas indoktrynują!”
      I wciąż tak siedzą, gardłują...
      Od żalów i szlochów aż trzęsie się krzaczek.
      Bo lubi, oj lubi cierpieć Polaczek.
      • Gość: Yukon Re: Idiota jest, no to niech sobie "cierpi" IP: 5.5R* / 212.199.28.* 14.04.04, 20:54
        A jednak z "fajnymi" kumplami wyscie mnie polaczyli. Spasibo. Thanks. Toda.
    • watto Re: Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborcze 14.04.04, 19:56
      Ciekawy wywiad, który może być odpowiedzią...

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=nr&dat=20040410&id=nr11.txt
      Widać doskonale, że w procesie dialogu między chrześcijanami a żydami główną przeszkodę stanowią ci, którzy chcą się żydom podobać. Niestety, tylko sporadycznie pojawiają się żydzi, którzy chcieliby się podobać chrześcijanom, a ich wpływy nie są wielkie.
      Filosemici - trzeba to jasno i odważnie powiedzieć - mają jednak określone korzyści ze swego stanowiska, co widać także w Polsce. Spośród redaktorów i autorów piszących z pozycji filosemickich bardzo wielu znajduje swe miejsce w dyplomacji, na placówkach zagranicznych i wszelkiego rodzaju delegacjach, teraz także w Brukseli... Niektórzy traktują to więc jako pewnego rodzaju trampolinę do kariery. Nie chodzi już tylko o poprawność polityczną, ale o przeświadczenie, że pisanie tego, co się żydom podoba, pozwala odnieść konkretne korzyści. Na szczęście, jest to na tyle widoczne, iż ludzie to widzą i wyciągają z tego wnioski.
      • ksch Re: Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborcze 14.04.04, 20:47
        Podobne zachowanie widać a'propos artykułu w Newsweeku. Wróblewski już ma
        plakietkę żydożercy i stanie się chłopcem do bicia na długie miesiące. Pytanie
        jakie postawiłeś- Watto, o głupotę redaktorów GW ma inną odpowiedź- oni nie są
        głupi. To są w większości inteligentni ludzie i tu jest kłopot. Manipulują
        prawdą z pełną świadomością i perfidią, chcą osiągnąć cel i robią to bez
        względu na okoliczności. Pamiętaj im nie jest wszystko jedno.
        • bimi Re: Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborcze 14.04.04, 21:16
          ksch napisał:

          > Podobne zachowanie widać a'propos artykułu w Newsweeku. Wróblewski już ma
          > plakietkę żydożercy i stanie się chłopcem do bicia na długie miesiące. Pytanie
          > jakie postawiłeś- Watto, o głupotę redaktorów GW ma inną odpowiedź- oni nie są
          > głupi. To są w większości inteligentni ludzie i tu jest kłopot. Manipulują
          > prawdą z pełną świadomością i perfidią, chcą osiągnąć cel i robią to bez
          > względu na okoliczności. Pamiętaj im nie jest wszystko jedno.

          Jakby nie byli głupi to by się tak łatwo nie demaskowali.
      • Gość: Yukon Re: Oj-wej, Wato nie jest Polakiem IP: 5.5R* / *.178.3.252.forward.012.net.il 14.04.04, 21:49
        Habub, gdybys przedstawial opinie polskiego ludu... Opinia bialorusinow i
        litewcow, piszacych po-polsku (polace, uczcie sie nowego okreslenia zmudzinow i
        auksztaitow) - mnie nie interesuje.
        • Gość: Yukon Re: Watto, jestes idiota............. IP: 5.5R* / 212.199.28.* 14.04.04, 21:58
          Motek, ja wcale nie musze podobac sie chrzescianom, srac na to chcialem,
          czy ja wam sie podobanm. Chodzi, durniu, o elementarna szczera sprawedliwosc.
          Ale tobie, swinio, to pojecie jest obce. Wiec spierdalaj, skurwysyn, idz sie
          pierdol w dupe na Dworcu Centralnym.
          • bimi Re: Watto, jestes idiota............. 14.04.04, 22:06
            Gość portalu: Yukon napisał(a):

            > Motek, ja wcale nie musze podobac sie chrzescianom, srac na to chcialem,
            > czy ja wam sie podobanm. Chodzi, durniu, o elementarna szczera sprawedliwosc.
            > Ale tobie, swinio, to pojecie jest obce. Wiec spierdalaj, skurwysyn, idz sie
            > pierdol w dupe na Dworcu Centralnym.

            Sprawiedliwość? Jeszcze do tego elementarna i szczera.
            To bardzo ciekawe. smile
            Ale obawiam się stary, że koło sprawiedliwości to ty nawet nie stałeś.
    • bimi Re: Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborcze 14.04.04, 21:14
      Hehe. To dobre. A czy negacjonista to gorzej niż antysemita?
      • Gość: padre Re: Semickie fobie i paranoja w "Gazecie Wyborcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 22:28
        znacznie gorszy bo szczery
    • jastrzebiec Czy "watto" ma racje? 14.04.04, 23:14
      Nie wiem; filmu jeszcze nie obejrzalem wiec... ale co do jego komentarzy na
      temat rzeczonego artykulu to mam pewne pytania:

      1. Wedlug "watto" pytanie - "Czy 'Pasja' to trucizna?", "czy film Gibsona
      zawiera wirusy antysemityzmu..." to nonsens. Nieprawda! To pytanie jest jak
      najbardziej na miejscu. Odpowiedz moze byc negatywna, nie jest to jednak zaden
      nonsens.

      2. "Huttona Gibsona, który nie tylko należy do skrajnie integrystycznego odłamu
      katolików, lecz jest też negacjonistą, tzn. kwestionuje fakt, iż w czasie II
      wojny światowej miał miejsce Holocaust Żydów."

      Pomijajac rzeczywiscie niezbyt ladnie brzmiacy termin "negacjonista",
      twierdzenie to zasadniczo nie mija sie z prawda. Pan Hutton Gibson, mial
      oswiadczyc w wywiadzie telefonicznym dla nowojorskiego programu radiowego
      Steve Feuerstein'a, ze twierdzenia na temat rozmiarow zbrodni Holokaustu sa
      przesadzone, ze wiele rzekomych ofiar obozow zaglady zwyczajnie ucieklo do USA
      lub Australii i, ze komory gazowe i krematoria w obozach takich jak Auschwitz
      Nie byly w stanie "zlikwidowac" az tyle ludzi."

      Latwo to mozna sprawdzic na internecie.
      <http://www.theage.com.au/articles/2004/02/19/1077072756433.html>

      Projekcja filmu Gibsona w USA przynosi rzeczywiscie miliony dolarow i film jest
      na pierwszym miejscu na liscie aktualnie najbardziej kasowych "hitow". Reklama
      wydaje sie byc mniej wiecej taka jak w przypadku innych produkcji
      hollywoodzkich ale, czego "watto" byc moze nie wie, katolickie koscioly
      parafialne wykupuja cale seanse i wysylaja swoje "owieczki", najwyrazniej w
      ramach lekcji religii, do kina za darmo.

      ***
      Reasumujac, na miejscu "watto" albo powstrzymalbym sie od tych wyzwisk albo
      podszukal lepsze przyklady na poparcie swoich pogladow. Tak jak to sie teraz
      przedstawia to na paranoika wyglada, raczy wybaczyc, on sam.
      • janusz2_ Re: Czy "watto" ma racje? 14.04.04, 23:53
        jastrzebiec napisał:

        > 2. "Huttona Gibsona, który nie tylko należy do skrajnie integrystycznego
        odłamu
        >
        > katolików, lecz jest też negacjonistą, tzn. kwestionuje fakt, iż w czasie II
        > wojny światowej miał miejsce Holocaust Żydów."
        >
        > Pomijajac rzeczywiscie niezbyt ladnie brzmiacy termin "negacjonista",
        > twierdzenie to zasadniczo nie mija sie z prawda. Pan Hutton Gibson, mial
        > oswiadczyc w wywiadzie telefonicznym dla nowojorskiego programu radiowego
        > Steve Feuerstein'a, ze twierdzenia na temat rozmiarow zbrodni Holokaustu sa
        > przesadzone, ze wiele rzekomych ofiar obozow zaglady zwyczajnie ucieklo do
        USA
        > lub Australii i, ze komory gazowe i krematoria w obozach takich jak Auschwitz
        > Nie byly w stanie "zlikwidowac" az tyle ludzi."
        >
        > Latwo to mozna sprawdzic na internecie.
        > <http://www.theage.com.au/articles/2004/02/19/1077072756433.html>
        >


        A co ma do rzeczy mieszanie do dyskusji o "Pasji" wypowiedzi ojca Mela Gibsona?
        Czy równie zasadne byłby wg. ciebie mieszanie do dyskusji o linii programowej
        Gazety Wyborczej informacji o działalności brata Adama Michnika?
        • jastrzebiec Re: Czy "watto" ma racje? 15.04.04, 00:05
          janusz2_ napisał:

          > A co ma do rzeczy mieszanie do dyskusji o "Pasji" wypowiedzi ojca Mela
          > Gibsona? Czy równie zasadne byłby wg. ciebie mieszanie do dyskusji o linii
          > programowej Gazety Wyborczej informacji o działalności brata Adama Michnika?

          Artur Domaslawski napisal: "Jakby tego było mało, wybuchła wrzawa wokół ojca
          reżysera Huttona Gibsona, który nie tylko należy do skrajnie integrystycznego
          odłamu katolików, lecz jest też negacjonistą, tzn. kwestionuje fakt, iż w
          czasie II wojny światowej miał miejsce Holocaust Żydów ("wyjechali do Ameryki i
          Australii")."

          Rzecz w tym, ze WYBUCHLA WRZAWA i z tego FAKTU Domaslawski zdal raport. Nie
          widze powodu zeby z tego robic afere. Wrzawa rzeczywiscie wybuchla, wiem o tym
          z zupelnie innych zrodel.
          • janusz2_ Re: Czy "watto" ma racje? 15.04.04, 00:14
            jastrzebiec napisał:

            > janusz2_ napisał:
            >
            > > A co ma do rzeczy mieszanie do dyskusji o "Pasji" wypowiedzi ojca Mela
            > > Gibsona? Czy równie zasadne byłby wg. ciebie mieszanie do dyskusji o linii
            >
            > > programowej Gazety Wyborczej informacji o działalności brata Adama Michnik
            > a?
            >
            > Artur Domaslawski napisal: "Jakby tego było mało, wybuchła wrzawa wokół ojca
            > reżysera Huttona Gibsona, który nie tylko należy do skrajnie integrystycznego
            > odłamu katolików, lecz jest też negacjonistą, tzn. kwestionuje fakt, iż w
            > czasie II wojny światowej miał miejsce Holocaust Żydów ("wyjechali do Ameryki
            i
            >
            > Australii")."
            >
            > Rzecz w tym, ze WYBUCHLA WRZAWA i z tego FAKTU Domaslawski zdal raport. Nie
            > widze powodu zeby z tego robic afere. Wrzawa rzeczywiscie wybuchla, wiem o
            tym
            > z zupelnie innych zrodel.


            Jasne smile))
            Gdyby ktoś w artykule nt. linii programowej GW napisałby:
            "Jednoczesnie dyskutowana jest sprawa ekstradycji brata Adama Michnika, który w
            okresie stalinowskim był sędzią odpowiedzialnym za zbrodnie sądowe na polskich
            patriotach"

            Oczywiście napisałby to kierowany wyłacznie dziennikarską rzetelnością, a nie
            po to aby wpływać na ocenę przez czytelników, linii GW, przez pryzmat
            działalności Stefana Michnika. smile))

      • watto Re: Czy "watto" ma racje? 15.04.04, 16:51
        > 1. Wedlug "watto" pytanie - "Czy 'Pasja' to trucizna?", "czy film Gibsona
        > zawiera wirusy antysemityzmu..." to nonsens. Nieprawda! To pytanie jest jak
        > najbardziej na miejscu. Odpowiedz moze byc negatywna, nie jest to jednak
        >zaden nonsens.

        OK. To zadajmy takie pytanie:
        "Czy Michnik to hiena cmentarna i pedofil?"
        Albo inne, bo tamto może cie nie zdziwić.
        "Czy Michnik sączy semicki jad w dusze Polaków".

        Wg ciebie pytanie jest jak najbardziej na miejscu?
        OK.. Pytajmy o to codziennie w polskich gazetach...

        > Pomijajac rzeczywiscie niezbyt ladnie brzmiacy termin "negacjonista",
        > twierdzenie to zasadniczo nie mija sie z prawda.

        Stwierdzenie nie jest prawdą bo takiego terminu nie ma (chyba że w gwarze jidysz redakcji "GW").
        Problem w tym, że ludzie tacy jak Domosławski są aż takimi idiotami, że potrafią wypowiadać z kamienną twarzą zdania , które robią z nich idiotów, bo wierzą że działają dla dobrej żydowskiej sprawy.
        • jastrzebiec Re: Czy "watto" ma racje? 15.04.04, 23:52
          watto napisał:

          > OK. To zadajmy takie pytanie:
          > "Czy Michnik to hiena cmentarna i pedofil?"
          > Albo inne, bo tamto może cie nie zdziwić.
          > "Czy Michnik sączy semicki jad w dusze Polaków".

          A czy istnieja jakiekolwiek przeslanki aby pytac, zwlaszcza publicznie, czy
          Michnik to "hiena cmentarna" albo pedofil? Albo, czy saczy "semicki jad w dusze
          Polakow"? W tym drugim przypadku, dodatkowym problemem jest sugestywny
          charakter wyrazenia "semicki jad". Czy chodzi o pro-semicki (filo...)
          sentyment, czy tez o cos innego? Zakladam, ze nie chodzi w tym przypadku o
          antysemityzm.

          W przypadku filmu Mela Gibsona postawienie pytania o owe "wirusy antysemityzmu"
          jest calkowicie na miejscu (pod warunkiem nie sugerowania z gory okreslonej
          odpowiedzi!) z tej prostej przyczyny, ze jeszcze przed wejsciem filmu na ekrany
          rozpetala sie burza, i to wielka, o rzekome akcenty antysemickie. W tym
          kontekscie postawienie takiego pytania jest nie tylko uzasadnione, jest wrecz
          potrzebne. Sama odpowiedz na to pytanie to juz zupelnie inna para kaloszy.

          > Stwierdzenie nie jest prawdą bo takiego terminu (negacjonista) nie ma (chyba
          > że w gwarze jidysz redakcji "GW").

          Nieprawda. Na poczatku nie bylo ZADNYCH terminow! Ba, w ogole nie bylo jezyka.
          Samo slowo moze brzmiec obco, pokracznie, itp., ale... a jakie inne slowo
          byloby tu na miejscu? Chyba sie zgodzimy, ze istnieje pewna - nieliczna
          wprawdzie ale zawsze - grupa ludzi, ktorzy kwestionuja albo rozmiary Holokaustu
          albo wrecz samo zdarzenie. Bardziej "po polsku" brzmialoby byc
          moze "zaprzeczacze" ale czy lepiej?

          > Problem w tym, że ludzie tacy jak Domosławski są aż takimi idiotami, że
          > potrafią wypowiadać z kamienną twarzą zdania, które robią z nich idiotów, bo
          > wierzą że działają dla dobrej żydowskiej sprawy.

          ????
          A czy widziales twarz Domoslawskiego wypowiadajacego te slowa?
          I czyz nie jest prawda, ze istnieja na swiecie ludzie (obojetne jak ich
          nazwiemy), ktorzy zaprzeczaja samemu faktowi eksterminacji milionow Zydow w
          czasie II Wojny Swiatowej?
          • watto Re: Czy "watto" ma racje? 16.04.04, 18:07
            > A czy istnieja jakiekolwiek przeslanki aby pytac, zwlaszcza publicznie, czy
            > Michnik to "hiena cmentarna" albo pedofil? Albo, czy saczy "semicki jad w dusze
            >
            > Polakow"? W tym drugim przypadku, dodatkowym problemem jest sugestywny
            > charakter wyrazenia "semicki jad". Czy chodzi o pro-semicki (filo...)
            > sentyment, czy tez o cos innego? Zakladam, ze nie chodzi w tym przypadku o
            > antysemityzm.
            >
            > W przypadku filmu Mela Gibsona postawienie pytania o owe "wirusy antysemityzmu"
            >
            > jest calkowicie na miejscu (pod warunkiem nie sugerowania z gory okreslonej
            > odpowiedzi!) z tej prostej przyczyny, ze jeszcze przed wejsciem filmu na ekrany

            W przypadku Michnika istnieją przesłanki. Np. sprawa Kaczmarskiego, Herberta...
            A o pedofiili też już pisano oskarżenia.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=12002101

            Tak wiec wobec michnika są przesłanki. A wobec Gibsona nawet nie ma przesłanek, by nazywać go wrogiem rasy semickiej.
            Ani nawet wrogiem Zydów. Chyba że Zydzi sami sobie go za wroga wybierają.
            Dla Zydów zbyt często prawda okazuje sie "antysemmicka"... Ale to ich problem.

            Jakoś nie słychać obronców Meksykanów w czasie, kiedy ukazują sie filmy gloryfikujące amerykanskich bandytów z Alamo. "ALamo" to film na pewno antymeksykanski. I w dodatku krzywdzący Meksykanów, którzy nic złego nie zrobili. W przeciwienstwie do Zydów i "Pasji".

            > > Stwierdzenie nie jest prawdą bo takiego terminu (negacjonista) nie ma (chy
            > ba
            > > że w gwarze jidysz redakcji "GW").
            >
            > Nieprawda. Na poczatku nie bylo ZADNYCH terminow! Ba, w ogole nie bylo jezyka.
            > Samo slowo moze brzmiec obco, pokracznie, itp., ale... a jakie inne slowo
            > byloby tu na miejscu? Chyba sie zgodzimy, ze istnieje pewna - nieliczna
            > wprawdzie ale zawsze - grupa ludzi, ktorzy kwestionuja albo rozmiary Holokaustu

            Ano prawda. Takiego terminu nie ma.
            I naprawdę nie zrozumiałes niczego.
            Nie dość, że takiego terminu nie ma, to jeszcze "negacjonista" nie oznacza nic. Chyba że nihilistę.

            Jeżeli chcesz napisać, że ktoś neguje istnienie "holokaustu", to napisz że neguje istnienie "holokaustu", a nie wymyslaj mu ksenofobicznych nazw(i to w infantylnie prostacki sposób).
            To jest własnie cecha żydowskiego szowinizmu.
            Problem Zydów to konglomerat kompleksu niższosci z kompleksem wybrania przez Boga.Dlatego wszystko sobie generalizują i globalizują.

            Jak ktoś nie jest Zydem, to powiedz, że nie jest Zydem, a nie wymyslaj mu ksenofobicznych nazw jak goj.
            Podobnie, jak ktoś cie nie lubi, to nie nazywaj go "antysemitą".

            A jeżeli nie jesteś zwykłym idiotą i anaflabetą (Zydzi mają zwykle poważne problemy z językiem polskim) to nie używasz słów-potworków. Proste.
            Na krawat mówisz krawat. A nie "zwis męski".
            Domosławski za komuny mówił chyba na krawat "zwis męski - nieobrzezany".
            • jastrzebiec Re: Czy "watto" ma racje? 17.04.04, 05:39
              Ja tu widze, ze zadalem glupie i retoryczne pytanie. "watto" przeciez sam jest
              nagacjonista.
              • watto Re: Czy "watto" ma racje? 17.04.04, 17:21
                jastrzebiec napisał:

                > Ja tu widze, ze zadalem glupie i retoryczne pytanie. "watto" przeciez sam jest
                > nagacjonista.



                Jakie pytanie?
                I "negacjonistą" czego?


                I tutaj można by ci przeprowadzić psychoanalizę. Potwierdzasz własnie tezy, które postawiłem powyżej.
                Infantylny szowinizm nakazuje ci stawiać zgeneraliowane tezy. Bez żadnych podstaw merytorycznych ani bez logicznej analizy.
                • jastrzebiec Re: Czy "watto" ma racje? 19.04.04, 15:25
                  Drogi "watto":

                  Podejmujesz ryzykowne przedsiewziecie, ktore moze zaprowadzic Cie w
                  przyslowiowy kozi rog.

                  1. Co to jest konkretnie "infantylny szowinizm"? Szczegolnie w omawianym w tym
                  watku kontekscie.
                  2. Termin "negacjonizm" istnieje juz przez sam fakt, iz zostal wymyslony.
                  Definicja tez jest podana. Kazde slowo lub termin ma charakter arbitralny, nie
                  przysluguje im tzw. "byt obiektywny", istnienie niezalezne od "woli ludzkiej".
                  Z definicjami jest nieco inaczej, bowiem rozroznia sie tzw. definicje
                  "opisujace" oraz definicje "projektujace". Jezeli ktos powie, ze "negacjonista"
                  to taki ktos, kto zaprzecza, ze w czasie II Wojny Swiatowej hitlerowcy dokonali
                  eksterminacji Zydow europejskich to prawdziwosc tej definicji podlega
                  weryfikacji na podstawie faktow historycznych a nie "zgodnosci" ze slownikiem.
                  Nie trzeba chyba dodawac, ze definicja ta ma wyrazne cechy definicji opisujacej.

                  "Watto" najwyrazniej ma w nosie fakty historyczne natomiast kieruje sie
                  swoiscie pojeta "estetyka" semantyczna. Ja jestem sklonny pojsc na ustepstwo i
                  zastapic nielubiane (przez "watto") slowo "negacjonizm" (i pochodne
                  "negacjonista") innym slowem, tylko - jakie to bedzie mialo znaczenie?
                  • watto Re: Czy "watto" ma racje? 19.04.04, 17:46
                    > Podejmujesz ryzykowne przedsiewziecie, ktore moze zaprowadzic Cie w
                    > przyslowiowy kozi rog.
                    >
                    > 1. Co to jest konkretnie "infantylny szowinizm"? Szczegolnie w omawianym w tym
                    > watku kontekscie.

                    SZowinizm w wykonaniu osoby dorosłej cechuje sie butą i agresją, ale nigdy nie dziecinny.
                    Dzieci wymyslają sobie swoje nazwy na różne rzezcy (bum bum, to samochód, itp)
                    Tak wiec infantylni szowinisci żydowscy wymyslają sobie swoje nazwy, zrozumiałe tylko w żydowskim przedszkolu.
                    Jak np. "negacjonista"...

                    > 2. Termin "negacjonizm" istnieje juz przez sam fakt, iz zostal wymyslony.

                    Jeżeli powiem, że Domosławski jest debilinostą (i podam definicję), to znaczy , że słowo istnieje?
                    Istnieje obiektywnie, bo je stworzyłem. Ale nie istnieje w słowniku ludzi inteligentnych.

                    > Definicja tez jest podana. Kazde slowo lub termin ma charakter arbitralny, nie
                    > przysluguje im tzw. "byt obiektywny", istnienie niezalezne od "woli ludzkiej".
                    > Z definicjami jest nieco inaczej, bowiem rozroznia sie tzw. definicje
                    > "opisujace" oraz definicje "projektujace".

                    Ależ to nie ma żadnego znaczenia.
                    To jest tylko kwestia logiki i smaku.


                    Ale dodatkowo w tym wątku ważne jest to, że żydowscy szowinisci próbują zgeneralizować swoje fobie tak, żeby przybrały charakter globalny.
                    Próbują projektować swoje fobie na cały swiat poprzez wymuszanie na innych używania swoich folklorystycznych terminów.
                    Tak było z przeciwnym "holokaustem"... A teraz wymyslają "negacjonista"...
                    To po prostu kabaret.
                    • bimi Re: Czy "watto" ma racje? 19.04.04, 20:16
                      100% racji.
                    • jastrzebiec Re: Czy "watto" ma racje? 20.04.04, 00:59
                      Marudzisz "watto". Jezeli slowo ci sie nie podoba - podaj inne, lepsze. NAZWIJ
                      zjawisko polegajace na zaprzeczaniu istnienia Holokaustu (a jak ci sie slowo
                      "Holokaust" nie podoba - eksterminacji Zydow).

                      Pisanina o jakiejs szowinistycznej fobii Zydow w kontekscie Holokaustu i jego
                      negacji to z kolei zwyczajny przejaw braku wyobrazni i elementarnego
                      zrozumienia z Twojej strony. To jest tak jakby Rosjanie mieli zarzucac Polakom
                      przewrazliwienie na punkcie Katynia (co zreszta niektorzy robia).
                      • watto "wybraność o muerte" 20.04.04, 17:08
                        jastrzebiec napisał:

                        > Marudzisz "watto". Jezeli slowo ci sie nie podoba - podaj inne, lepsze. NAZWIJ
                        > zjawisko polegajace na zaprzeczaniu istnienia Holokaustu (a jak ci sie slowo
                        > "Holokaust" nie podoba - eksterminacji Zydow).

                        No widzisz. I masz dowód na swoim przypadku.
                        Dlaczego ty to chcesz nazywać jakąs specjalną nazwą.
                        Nie wystarczy ci specjalna nazwa na eksterminację Zydów? Musisz jeszcze miec specjalną nazwę na tych, którzy w to nie wierzą (nie wystarczy sceptyk?)?
                        To paranoja żydowska, którą którtko można scharakteryzować hasłem: "wybraność o muerte".


                        W Ruandzie Tutsi jakos nie chcą od swiata, żeby ich traktowano specjalnie i nadawano ich tragedii specjalne unikatowe nazwy...
                        • jastrzebiec OK. Poddaje sie. 20.04.04, 18:48
                          Ojciec Mela Gibsona nie jest zadnym "negacjonista"; on zwyczajnie nie wierzy,
                          ze miala miejsce eksterminacja Zydow.

                          Co do Tutsi w Ruandzie - w ich przypadku nie uzywa sie terminu "Holokaust",
                          uzywa sie natomiast "genocide" (eksterminacja).
    • watto a tu inny przykład 16.04.04, 18:34
      Komentarz do typowej fobii żydowskiej - wymyslania niestworzonych rzeczy.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=12008239&a=12026284
      a tu artykuł
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2024284.html
      • pan.scan Wolter się pomylił 16.04.04, 18:40
        twierdząc "sądź człowieka po jego pytaniach, a nie po odpowiedziach".
    • Gość: Zasymilowany Re:Watto,czy Ty masz omamy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 01:39
    • Gość: Nin Żydowskie ŚCIERWO Gazeta Wyborcza w bibliotekach IP: *.twmi.rr.com 20.04.04, 20:04
      Wszystkie biblioteki w kraju są ZMUSZANE do kupoawnia tego żydowskiego ścierwa
      propagandowego przez ODRODZONĄ żydo-komunę w RP.

      GW to taki paskudny RAK co powolutku NISZCZY polską państwowość, który nie może
      sie doczekać być GRABARZEM Polaków.

      GW szerzy się cichą kampanię OSŁABIANIA polskości od WEWNATRZ.

      GW jest skoncentrowana na opisywaniu MARGINESU społecznego w Polsce, insynując
      że to NIBY są wszyscy tacy Polacy, a tym samym konsekwentnie dąży się do
      ZAKĄPLEKSIENIA Polaków, sącząc ideologię ukrytego narodowego MASOCHIZMU i
      NIHILIZMU, przekonywania, że Polak NIC NIE potrafi i powinien być ULEGŁYM wobec
      obcych "adwokatów", mentorów i protektorów.

      GW doprowadziła już do tego, że według najnowszych sondaży coraz większa część
      Polaków nie lubi swoich rodaków tych zamieszkałych w Kraju, także GW celowo
      SKŁUCA z tymi zamieszkałymi za granicą, aby Polacy jako cały naród byli SŁABI,
      oraz insynuje sondaże że my Polacy plasujemy się na samym dole tabeli ocen
      wśród narodów Europy, wyprzedzając tylko Cyganów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka