Dodaj do ulubionych

kolejni kandydaci do azylu w Europie są

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 16:12
14-letnia Turczynka, którą uprowadzono i zgwałcono, została uśmiercona w
Stambule przez swego ojca i starszego brata w wyniku rady familijnej, na
której podjęto decyzję o konieczności "uratowania honoru rodziny" - podała
miejscowa prasa.

Historia ta wydarzyła się w Avcilar, dzielnicy robotniczej europejskiej
części metropolii. 14-letnia Nuran Halitoglu została uprowadzona pod koniec
marca przez młodego mężczyznę, gdy szła do supermarketu - napisał
dziennik "Hurriyet".

Była gwałcona w ciągu czterech dni, lecz zdołała uciec, a jej prześladowca
został złapany i aresztowany.

Rodzina poszkodowanej, pochodząca z okolic Van we wschodniej Turcji, uznała,
że honor rodziny ucierpiał, toteż należy wyeliminować tego przyczynę. Do
przeprowadzenia egzekucji wyznaczono ojca i brata dziewczyny. Została
uduszona kablem elektrycznym w domu jednego z członków rodziny i pogrzebana w
lesie - podał dziennik "Milliyet".

Rodzina, pragnąc ukryć, co się stało, poinformowała policję o zaginięciu
dziewczynki. Jednak w wyniku donosu policja odnalazła ciało zamordowanej i
aresztowała 14 osób, w tym ojca, który potwierdził przebieg zdarzeń, i brata.

Sprawa ta w Turcji, która jest krajem muzułmańskim, lecz państwem świeckim,
wywołała wiele emocji i znalazła się w środę na czołówkach głównych
dzienników.
=============================================

Europa powinna tym dwóm azyl dać, bo są mentalnymi ofiarami systemu kraju w
którym żyją właśnie.

Perła
Obserwuj wątek
    • Gość: leje-sie Logika bryka IP: 193.235.118.* 28.04.04, 17:11
      Piszesz:
      "Europa powinna tym dwóm azyl dać, bo są mentalnymi ofiarami systemu kraju w
      którym żyją właśnie"
      Raczej:
      Sa wyznawcami tradycyjnych wartosci.
      W spoleczenstwie tureckim wyznawcy tradycyjnych wartosci stanowia wiekszosc,
      przynajmniej na prowincji - zwlaszcza wsrod Kurdow (wschodnia Turcja, okolice
      jeziora Van, gdzie przed masakra 1915-1920 mieszkalo okolo 2 milionow Ormian).
      Wiekszosci tej nawet sie nie sni, ze ktos moglby jej prawa ograniczac.
      Jednym z warunkow stawianych Turcji przez UE przed ewentualnym rozpoczeciem
      rozmow akcesyjnych jest poprawa sytuacji kobiet co niewatpliwie zagrozi
      przywilejom zwolennikow wartosci tradycyjnych i doprowadzi do rozkladu
      tradycyjnego spoleczenstwa.
      Jednym z przejawow tradycji jest silna wiez rodzinna. To walsnie na naradzie
      rodzinnej podejmuje sie decyzje o zmyciu plamy na honorze przez morderstwo na
      kobiecie, ktora ten honor splamila. Morderca/mordercami sa najblizsi mescy
      krewni "przestepczyni" - ojciec, bracia, stryjowie - bo mezczyzna, ktory nie
      potrafi utrzymac honoru swej rodziny narazony jest na pogarde i zlosliwe
      komentarze w rodzaju - "O to ten Sulejman ktorego corka/siostra sie kurwi".
      Plama na honorze moze byc nieakceptowany styl ubierania sie, wychodzenie z domu
      bez nadzoru rodzinnego, podjecie wyzszych studiow i wiele innych.
      Przeciwnicy wejscia Polski do UE szafuja argumentami o zagrozeniu dla
      tradycyjnych wartosci jakie akcesja niesie za soba.
      Jednym z wiekszych problemow unijnych to skupiska nieintegrujacych sie i
      zachowujacych tradycyjne wartosci imigrantow lub ich dzieci i wnukow.
      Zdarzaly sie morderstwa na mlodych Kurdyjkach urodzonych lub wychowanych w
      Szwecji dokonywane zarowno w Szwecji jak i w Kurdystanie pod naciskiem
      srodowiska wyznajacego tradycyjne wartosci.
      Nie przypominam sobie aby ktos te morderstwa usprawiedliwial na sposob przez
      Ciebie wysmiewany.
      Morderstwo dla ratowania honoru (meskiego lub rodziny) aprobowane bylo jeszcze
      nie tak dawno w niektorych krajach europejskich ("rozwod po wlosku"). Pod
      terrorem elit nie majacych dla tradycyjnych wartosci zrozumienia i
      osmieszajacych tego rodzaju rozumienie honoru meskiego znikly.
      Pod wplywem naciskow zewnetrznych otaczajacego ich spoleczenstwa swieckiego nie
      majacego zbyt wielkiej estymy dla tradycyjnych wartosci elity srodowisk
      kurdyjskich podjely dyskusje o roli tradycyjnych wartosci. Dyskusja ta wiem
      odbywa sie w Szwecji - byc moze pod naporem zadan unijnych rozpocznie sie w
      Turcji rowniez.
      W Polsce te tradycyjne wartosci ograniczaja sie do tego, ze facet ma prawo dac
      babie w leb po uwazaniu.


      • Gość: AndrzejG Re: Logika bryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 17:24
        Gość portalu: leje-sie napisał(a):

        > W Polsce te tradycyjne wartosci ograniczaja sie do tego, ze facet ma prawo
        > dac babie w leb po uwazaniu.

        A skąd takie wnioski?
        Czy według zasady 'każdy sądzi wedłu siebie?'

        A.
        • indris Skąd wnioski 28.04.04, 17:29
          Tradycyjne "wartości" nie są niezmienne. Ja sobie np. takich "wartości" w ogóle
          nie wyobrażam, ani nikt z moich znajomych. Ale znam powiedzenie "jak się baby
          nie bije to jej wątroba gnije". To powiedzenie musiało odzwierciedlać
          mentalność jakichś grup. Pozostaje mieć nadzieję, że te grupy zanikają.
          • Gość: AndrzejG Re: Skąd wnioski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 17:58
            Nie rozumiem czym są tradycyjne wartości, o których piszesz.
            Nie spotkałem się z gloryfikującymi zabójstwo,tak jak w przypadku opisanym przez Perłe.

            A.
            • Gość: leje-sie Owszem spotkales sie IP: 193.235.118.* 28.04.04, 18:03
              Nie bylo mowy o gloryfikacji zabojstwa w przykladzie Perly, tylko o wyborze
              zabojstwa jako mniejszego zla i sposobu na zmycie plamy na honorze.
              Niewatpliwie slyszales o usmiercaniu nieslubnych noworodkow. Motywacja bywa
              podobna - chec unikniecia wstydu.
              • andrzejg Re: Owszem spotkales sie 28.04.04, 18:06
                Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                > Nie bylo mowy o gloryfikacji zabojstwa w przykladzie Perly, tylko o wyborze
                > zabojstwa jako mniejszego zla i sposobu na zmycie plamy na honorze.
                > Niewatpliwie slyszales o usmiercaniu nieslubnych noworodkow. Motywacja bywa
                > podobna - chec unikniecia wstydu.


                to widocznie żyję w innym śwecie

                A.

            • indris Re: Skąd wnioski 28.04.04, 18:05
              Powinienem właściwie napisać "tradycyjne zwyczaje". A "zwyczaj" opisany przez
              Perłę był głównym motywem tureckiego filmu "Bedrana", oglądałem go w TV jeszcze
              za komuny.
              Inną "tradycją" zabójstw było palenie wdów w Indiach. Rząd niepodległych Indii
              zwalczał to, ale nie wiem, czy wytrzebił do końca.
        • Gość: leje-sie Na przyklad z obserwacji IP: 193.235.118.* 28.04.04, 17:44
          Z przejazdki noca z patrolem policyjnym. Wbrew pozorom wzywane one najczesciej
          sa nie do rabunkow i napadow tylko do tzw klotni rodzinnych, czesto przez
          najblizszych sasiadow (tzn sasiedzi wzywaja) aby ratowac kobiety przed
          zakatowaniem przez mezow, kochankow a nawet bylych mezow.
          Czesto konczy sie tylko na wezwaniu, bo kobieta boi sie podac do sadu swojego
          dreczyciela - bo sie zemsci i zabije. Jedyna rada, jaka policja moze takiej
          kobiecie dac jest zeby poprosila meskich czlonkow swej rodziny o nieustajaca
          opieke a jeszcze lepiej o ciezkie prewencyjne pobicie jej kata.
          • Gość: AndrzejG Re: Na przyklad z obserwacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.04, 17:53
            no dobra,są na świecie debile
            ale gdzie tu jakaś tradycja wynikająca z kultury?

            A.
            • Gość: leje-sie Tradycja to zawsze kultura nt IP: 193.235.118.* 28.04.04, 17:58
              • andrzejg Re: Tradycja to zawsze kultura nt 28.04.04, 18:02
                jestem kiepskim historykiem
                czy w Polsce tak popularne było kamieniowanie za niewierność?

                A.
                • Gość: leje-sie Co kraj to obyczaj IP: 193.235.118.* 28.04.04, 18:05
                  Odpowiedz wyzej. Nie moge dluzej prowadzic dialogu wiec spisz swoje
                  watpliwosci, a ja postaram sie odpowiedziec moze jeszcze dzisiaj.
                  • andrzejg Re: Co kraj to obyczaj 28.04.04, 18:07
                    a zapukasz trzy razy na znak rozgrzeszenia?

                    A.
    • wolomin_w_nocy No dobrze, ale 28.04.04, 17:46
      Niemcy robili mydło z ludzi. No i kto jest nam kulturowo bliższy?

      Pozdrowienia
      • gini Re: Poczytaj sobie Perla... 28.04.04, 18:16
        Śmierć aktorki Marie Trintignant wywołała we Francji temat bicia kobiet


        AFP, Maria Kruczkowska 21-08-2003, ostatnia aktualizacja 21-08-2003 18:18

        We francuskich domach przemoc jest na porządku dziennym. Najczęściej sięgają
        po nią mężczyźni wykształceni. Większość bije na trzeźwo

        41-letnia Marie Trintignant, znana aktorka, matka czwórki dzieci, pobita
        przez kochanka zmarła 1 sierpnia we francuskim szpitalu, nie odzyskawszy
        przytomności. Zabójca, 39-letni Bertrand Cantat, wokalista popularnego
        zespołu rockowego Noir Désir ("Czarne Pożądanie"), zapewniał, że był to
        nieszczęśliwy wypadek - Trintignant, spoliczkowana, miała upaść i uderzyć
        głową w kaloryfer. Autopsja wykazała jednak, że przyczyną zgonu był skrzep w
        mózgu, który powstał w wyniku ciosów zadawanych jej w twarz i w głowę.
        Aktorka miała m.in. złamany nos i ślady na przedramieniu wskazujące, że
        próbowała się osłaniać. Nie wiadomo, co doprowadziło do sprzeczki w hotelowym
        pokoju w Wilnie, gdzie córka znanego aktora Jean-Louis Trintignanta kręciła
        film o życiu pisarki Colette. Cantat, który nadal siedzi w wileńskim
        więzieniu, odpowiada za nieumyślne zabójstwo.

        Na chwilowo zamkniętej stronie internetowej zespołu Noir Désir można
        przeczytać: "Marie już nie ma. Bertrand rozpacza w celi. Bertrand - zabójca?
        Marie - kobieta bita? To był przypadek - mówi Bertrand. Chcemy mu wierzyć".

        Zdaniem działaczy francuskich organizacji, które bronią bitych, to nie był
        przypadek. Tak z reguły mówią mężowie i kochankowie katowanych kobiet, kiedy
        okazuje się, że bijąc, zabili. We Francji przemoc domowa jest zjawiskiem
        nagminnym. Bita jest co dziesiąta kobieta, pobicia ze skutkiem śmiertelnym
        zdarzają się co pięć dni - wynika z ostatniego rządowego raportu z czerwca
        2002 r. Domowych katów spotyka się w każdej warstwie społecznej, zarówno
        wśród kierowców TIR-ów, jak i wśród profesorów uczelni. Paradoksalnie, wśród
        osób wykształconych i zamożnych jest dwukrotnie więcej sadystów. Cantat nie
        był typowym brutalem - to poeta, lewicowiec, pacyfista. Marie nie była typową
        ofiarą - choć często obsadzano ją w rolach kobiet pokrzywdzonych, dała się
        poznać jako bojowa feministka.

        - Śmierć Trintignant pokazuje, że ofiarami przemocy mogą paść również te
        niezależne i pewne siebie - mówi Marie-Dominique de Suremain, przewodnicząca
        Narodowej Federacji Solidarności Kobiet. Rządowy raport ustalił, że 1,5 mln
        kobiet francuskich jest stale katowanych przez mężów czy kochanków. Na ogół
        robią to na trzeźwo, tylko w jednej trzeciej przypadków pod wpływem alkoholu.
        Na liście przemocy domowej Europejskiego Lobby Kobiet Francja znalazła się
        gdzieś pośrodku - między Holandią, gdzie ofiarą przemocy w domu pada 13 proc.
        kobiet, a Szwajcarią (6 proc.).

        We Francji działają 54 organizacje obrony kobiet. Ich darmowe infolinie
        odbierają dziennie 15 tys. telefonów. - Słyszymy straszne rzeczy: o biciu w
        głowę, o przetrącaniu kręgosłupa tak, że ofiara zostaje kaleką na całe życie,
        o wieszaniu za okno, trzymając za nogi - mówią działacze.

        Po tragedii w Wilnie we Francji wybuchła dyskusja. Lewicowa "Liberation"
        napisała, że "życie Cantata legło w gruzach z powodu chwili szaleństwa".
        Wywołało to burzę. "Nawet w kochającym się stadle może dojść do rękoczynów" -
        pisali jedni. "Kto kocha, nie bije osoby kochanej na śmierć" - odpowiadali
        inni. Organizacje kobiece tłumaczą wszystko kryzysem wzorów kulturowych i
        poczuciem zagubienia mężczyzn.

        W świecie, w którym kobiety robią wielkie kariery, zarabiają często lepiej od
        swoich partnerów i nie chcą im podporządkować planów życiowych, niejeden
        Francuz nie potrafi się odnaleźć.

        - Niektórym mężczyznom nadal wydaje się, że muszą być górą - mówi Marie-
        Dominique de Suremain. - W sytuacji, gdy kobiety stają się ambitne i
        niezależne, buntują się.

        A jak to jest z ta przemoca w Polsce?Tez pewnie nie rozowo, trzeba by poszukac,
        nie mowiac juz o maltretowaniu dzieci, itd...
        • perla Re: Poczytaj sobie Perla... 28.04.04, 20:56
          gini, Ty jak zwykle nie na temat. Cóż to ma wspólnego z zaplanowanym w
          imię "honoru" mordem rodzinnym na dziecku?
          • gini Re: Poczytaj sobie Perla... 28.04.04, 22:09
            perla napisał:

            > gini, Ty jak zwykle nie na temat. Cóż to ma wspólnego z zaplanowanym w
            > imię "honoru" mordem rodzinnym na dziecku?
            >

            Perla, wyciagnales , jeden przypadek z jakiejs wioski, gdzie diabel mowi
            dobranoc i rozciagasz to na wszystkich.
            A niedawno mielismy dwa makabryczne przypadki mordowania dzieci w Polsce i
            przechowywania ich cioal w beczkach.Ci ludzie tez mieli jakies swoje racje,
            gdyby ktos tak wyciagnal to i na tym przykladzie probowal udowadniac, ze Polacy
            nie powinni wchodzic do UE?
            Przemoc ,wobec kobiet wobec dzieci jest wlasciwie wszedzie.Coz za roznica zabic
            dziecko w imie honoru, czy zabic ot tak sobie ....
            Zabojstwo pozostanie zabojstwem.
            • perla Re: Poczytaj sobie Perla... 28.04.04, 22:17
              gini, co Ty chcesz udowodnić? Że muzułmanie traktują w ten sam sposób kobiety
              jak europejczycy?
              Oni gini z tą "kulturą" przyjeżdżają do nas i nie mają zamiaru jej zmieniać.
              Różnice kulturowe między nami a nimi to przepaść jest. Nie da się tego
              pogodzić. Albo my albo oni.
              Ja proponuję i my i oni. My tu, oni u siebie właśnie.
              • gini Re: Poczytaj sobie Perla... 28.04.04, 22:19
                perla napisał:

                > gini, co Ty chcesz udowodnić? Że muzułmanie traktują w ten sam sposób kobiety
                > jak europejczycy?
                > Oni gini z tą "kulturą" przyjeżdżają do nas i nie mają zamiaru jej zmieniać.
                > Różnice kulturowe między nami a nimi to przepaść jest. Nie da się tego
                > pogodzić. Albo my albo oni.
                > Ja proponuję i my i oni. My tu, oni u siebie właśnie.
                >
                Perla :Europejczyk bije zone pelna kultura, cywilizacvja itd...
                Muzulmanin bije zone, brak kultury, dzicz itd..przepasc cywilizacyjna.
                Skad u Ciebie ten rasizm bez muzulmanow w Polsce?
        • ada08 Re: Poczytaj sobie Perla... 28.04.04, 21:05
          gini napisała:

          > Śmierć aktorki Marie Trintignant wywołała we Francji temat bicia kobiet
          >
          >
          > AFP, Maria Kruczkowska 21-08-2003, ostatnia aktualizacja 21-08-2003 18:18
          >
          > We francuskich domach przemoc jest na porządku dziennym. Najczęściej sięgają
          > po nią mężczyźni wykształceni. Większość bije na trzeźwo
          >
          > 41-letnia Marie Trintignant, znana aktorka, matka czwórki dzieci, pobita
          > przez kochanka zmarła 1 sierpnia we francuskim szpitalu, nie odzyskawszy
          > przytomności. Zabójca, 39-letni Bertrand Cantat, wokalista popularnego
          > zespołu rockowego Noir Désir ("Czarne Pożądanie"), zapewniał, że był to
          > nieszczęśliwy wypadek - Trintignant, spoliczkowana, miała upaść i uderzyć
          > głową w kaloryfer. Autopsja wykazała jednak, że przyczyną zgonu był skrzep w
          > mózgu, który powstał w wyniku ciosów zadawanych jej w twarz i w głowę.
          > Aktorka miała m.in. złamany nos i ślady na przedramieniu wskazujące, że
          > próbowała się osłaniać. Nie wiadomo, co doprowadziło do sprzeczki w hotelowym
          > pokoju w Wilnie, gdzie córka znanego aktora Jean-Louis Trintignanta kręciła
          > film o życiu pisarki Colette. Cantat, który nadal siedzi w wileńskim
          > więzieniu, odpowiada za nieumyślne zabójstwo.
          >

          Tak mi się przypomniało to jej zdjęcie, pewnie znasz je, Aniu.

          ....

          www.parismatch.com/site/affiche_article.php?id_art=632
          Wybacz, Perło, że nie na temat może.
          a.
      • perla Re: No dobrze, ale 28.04.04, 20:52
        Ty Wołomin nocny, przestarzałe informacje masz. To mydło to tylko w chorej
        wyobraźni martylorogów było.
        • wolomin_w_nocy Re: No dobrze, ale 28.04.04, 21:52
          Ja Ci Perła powiem, ja to nawet u Araba nie jadam jak Twój przyjaciel Luzer.
          Owszem jadałem. Ale teraz to on sobie niebieskooką słowiankę o blond włosach do
          pomocy zatrudnił. No i jak tam teraz pójdziesz a nie ma ludzi akurat, to oni
          gdzieś na zapleczu siedzą. A jak zadzwonisz dzwoneczkiem co nad ladą wisi, to
          po pewnym czasie pojawi się on wpychając koszulę w dżinsy, albo ona wygładzając
          spódnicę. Ale on potem rąk nie myje tylko kroi tę bułkę co się pita nazywa, no
          a ja nie wiem co on przed krojeniem tej pity rękoma tymi robił, ja się tylko
          domyślać mogę.
          Ale to nie są zupełnie inni ludzie. To tacy sami ludzie są. A jak Ty nie
          wierzysz w germańską duszę, to ty dobrze naszej słowiańskiej się przyjrzyj.
          I serdecznie Cię pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka