Gość: etam IP: *.devs.futuro.pl 28.04.04, 23:26 zero informacji(The Times,Guardian,Le monde,Frankfurter Allgemaine Zeitung,The New York Times,nawet Financial Times to olewa,a my za to gówno płacimy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Biber REWIZJA POLICJI IP: *.aster.pl 29.04.04, 00:46 Policja bez uprzedzenia wjechała do mieszkania jednej z aktywistek w Milanówku. Policja od kilku dni wykonuje dziwne działania mające na celu zastraszenie organizatorów protestu. Tym razem postanowili zwiedzic mieszkanie jednej z aktywistek, wczoraj brutalnie naszli spotkanie Koalicji Wolnościowe. Policja rozpoczęła rewizję po 22.00 dzisiaj, w środę 28.04. Pod mieszkani aktywistki w Milanówku podjechały 4 radiowozy, w mieszkaniu było wtedy 11 osób. Widziano 6, 7 dużych samochodów w okolicy domu. Funkcjonariusze weszli na teren mieszkania bez ostrzeżenia, z krótką bronią palną w rękach. Nie podając podstawy prawnej rewizji ani nie pokazując swoich numerów i danych policjanci przystąpili do rewizji wszystkich obecnych. Choć w mieszkaniu było kilka dziwczyn, policjanci nie martrwili się o sprowadzenie kobiety do rewidowania kobiet - dziewczyny były rewidowane przez facetów - policjantów, którzy dowcipkowali " ta jest ładniejsza, może się zamienimy?" itd. Jedna osoba została skopana, inną rzucono na ziemię. Wszystko odbywało się w ramach scenariusza z tandetnego filmu kryminalnego - policjanci sypali wyzwiskami typu "jebane wszy", "zajebiemy" itd. Policja skuła kajdankami wszystkich obecnych, po czym sfilmowała ich twarze. Skutych wyprowadzono na zewnątrz.Rewizja odbywała się bez świadków. Osoby, które przyszły do domu aktywistki były odsyłane spowrotem. Mieszkańcy domu widzieli, ak policja przeszukuje komórki, przeszukuje torby. Rewizja nie pominęła również reszty mieszkania, sprzęty są w bałaganie. Samochód czwórki Białorusinów nocyjących u aktywistki w Milanówku został starannie przeszukany. Przynajmniej 4 osoby zamierzają złożyć skargę. Na miejsce, niestety - już po wizycie policjantów, przybył prof. Rzepliński, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Nadal ustalane są rozmiary szkód. Odpowiedz Link Zgłoś