Dodaj do ulubionych

Sprawa Jachowicza

23.05.11, 18:31
Przerazajacy tekst.

afortiori.salon24.pl/309284,czas-zwycieskich-pulkownikow
No ale PiS wprowadzi dyktautre wiec musi rzadzic "liberalna" PO.

Zaslepienie peowskich politrukow jest zadzwiajace.
Obserwuj wątek
    • pan.scan Re: Sprawa Jachowicza 23.05.11, 18:41
      Opluty przez Jachowicza esbek nie ma prawa do obrony, zabrano mu prawa obywatelskie, konserwatysto z USA?


      • manny-jestem Re: Sprawa Jachowicza 23.05.11, 18:51
        Jako konserwatysta z USa uwazam ze prawa dotyczace ochorny dobr osobistych politykow jakie sa w Polsce sa idiotyczne. Pozostalosc z PRLu i widac nawet "liberalowie" tak sa wciaz komusza mentalnoscia przesiaknieci ze uznaja te prawa za normalne.
        • matelot Re: Sprawa Jachowicza 23.05.11, 19:03
          Manny, a jesteś za prywatyzacją szpitali? Wiesz... pytam bo jeszcze do niedawna nie byłeś ale tylko krowa nie zmienia poglądów, nieprawdaż?
          Pytanie nie ma związku ze "sprawą Jachowicza" ale z liberalizmem i komunistyczną mentalnością, ma.
        • pan.scan Poki co jest takie prawo jakie jest, 23.05.11, 19:09
          zaś ja nie jestem w obowiązku cytować ci mojego zdania na temat tego reliktu komuny żywcem przeniesionego z kodeksu 1969. Było 15 lat i 4 rządy na dokonanie stosownych zmian.

          Ale, że odbiegasz od tematu:
          Jachowicz
          "(...)A kilka miesięcy wcześniej próbował niemal szantażem nakłonić wdowę po generale Papale do wzięcia na siebie roli żonobójczyni (cytat z wyroku sądu z 16 czerwca 2010 r. - MP). Robił wiele, aby prawda nigdy nie wyszła na jaw".

          Przed sądem:
          Żadne z tych oskarżeń nie potwierdziło się. Zeznawali generał policji Adam Rapacki, były rzecznik prasowy KGP Paweł Biedziak i inni. Nikt nic nie wiedział o żadnej misji, z którą Bieszyński miał rzekomo pojechać do sądu w Chicago.
          Prokurator Mierzewski, który uczestniczył w naradzie u prokuratora krajowego, zeznał, że Bieszyńskiego w ogóle tam nie było, nie mógł więc nikogo przekonywać, że Mazur jest niewinny.
          Pani Papała powiedziała sądowi, że Bieszyńskiego pierwszy raz widzi dopiero tu, w sali sądowej. Nigdy wcześniej go nie widziała, nie zna go i nigdy z nim nie rozmawiała. Nie mógł więc jej "niemal szantażem" zmuszać do czegokolwiek. Owszem, składała zeznania w UOP, ale nie przed Bieszyńskim, tylko przed innymi oficerami. Żaden z nich nie powoływał się na Bieszyńskiego, ani żaden do niczego nie nakłaniał"...
          www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/swiadkowie-przeciw-jachowiczowi
          Biedny ten Jachowicz, dowodów żadnych oprócz ideowej żarliwości nie przedstawił, człowieka poniżył i do tego jeszcze jest skrzywdzony. No, ale wszyscy wiemy jak było (bo czy mogło być inaczej niż w wersji Jachowicza, gdzie występuje zły esbek) i przynajmniej wiemy, że ten wyrok jest spowodowany tym, że sędzina była za młoda i nie miała doświadczenia. Bo gdyby widziała esbeka z nożem w zębach...
          • janusz2_ Re: Poki co jest takie prawo jakie jest, 24.05.11, 20:29
            pan.scan napisał:
            > Jachowicz
            > "(...)A kilka miesięcy wcześniej próbował niemal szantażem nakłonić wdowę po ge
            > nerale Papale do wzięcia na siebie roli żonobójczyni (cytat z wyroku sądu z 16
            > czerwca 2010 r. - MP). Robił wiele, aby prawda nigdy nie wyszła na jaw".
            >
            > Przed sądem:
            (...)
            > Pani Papała powiedziała sądowi, że Bieszyńskiego pierwszy raz widzi dopiero tu,
            > w sali sądowej. Nigdy wcześniej go nie widziała, nie zna go i nigdy z nim nie
            > rozmawiała. Nie mógł więc jej "niemal szantażem" zmuszać do czegokolwiek. Owsze
            > m, składała zeznania w UOP, ale nie przed Bieszyńskim, tylko przed innymi ofice
            > rami. Żaden z nich nie powoływał się na Bieszyńskiego, ani żaden do niczego nie
            > nakłaniał"...

            "Wiem komu zależy na tym, aby śmierć mojego męża pozostała tajemnicą. Jeszcze nie czas, żebym powiedziała o kogo chodzi. I tak złamałam dane słowo, że nie będę się wypowiadać na ten temat - powiedziała Małgorzata Papała w TVN24.
            (...)
            Żona zamordowanego generała policji powtórzyła również, że jest oburzona wypowiedziami byłego pułkownika UOP Ryszarda Bieszyńskiego, który według niej wywierał na nią naciski, aby przyznała się do zlecenia zabójstwa własnego męża."

            onet.pl
            • janusz2_ Małgorzata Papała w TVN24 o płk. Bieszyńskim 24.05.11, 20:54
              Wypowiedź Małgorzaty Papały w TVN24:
              www.tvn24.pl/1,1563938,druk.html
              Uwaga, po wyświetleniu strony należy wybrać opcję Pełna wersja.
              Wypowiedź pani Papały można usłyszeć odtwarzając film znajdujący obok śródtytułu "Dość opluwania".
      • rycho7 Re: Sprawa Jachowicza 23.05.11, 19:16
        pan.scan napisał:

        > Opluty przez Jachowicza esbek nie ma prawa do obrony

        On od 1984 do 1989 byl 5 lat w SB. 20 nastepnych lat sluzyl jedynie slusznej Rzeczykatobolszewickiej. To pokazuje pokretnosc meandrow umyslkowosci "antykomunistow".

        Jedyna nadzieja w zmianie pokoleniowej. To znaczy gdy nie bedzie juz nastepnych pokolen. Zadnej innej szansy.
    • jaceq Re: Sprawa Jachowicza 23.05.11, 23:53
      Tzn. co Cię, Maniek, przeraża? Niewiedza Sceptycznego?
    • snajper55 Re: Sprawa Jachowicza 24.05.11, 02:30
      manny-jestem napisał:

      > Przerazajacy tekst.

      Rzeczywiście, przerażający, Jakie klapki trzeba mieć na oczach, aby oszczerstwa nazywać opinią? To, według blogera, jest opinia:

      "A kilka miesicy wcześniej próbował niemal szantażem nakłonić wdowę po generale Papale do wzięcia na siebie roli żonobójczyni."

      Takie oszczerstwa rzuca człowiek bezkompromisowo kochający prawdę. Strach myśleć, co robią ci, którzy prawdy nie kochają lub kochają ją jedynie miłością, której nieobce są kompromisy.

      Przerażające.

      S.
      • ewa8a Re: Sprawa Jachowicza 24.05.11, 15:37

        Mnie natomiast zastanawia to zdanie :

        ,,A kilka miesięcy wcześniej próbował niemal szantażem nakłonić wdowę po generale Papale do wzięcia na siebie roli żonobójczyni’’

        Znaczy się Papałowa miałaby być żonobójczynią, tzn zabójcą swojej żony ????
        • snajper55 Re: Sprawa Jachowicza 24.05.11, 20:34
          ewa8a napisała:

          >
          > Mnie natomiast zastanawia to zdanie :
          >
          > ,,A kilka miesięcy wcześniej próbował niemal szantażem nakłonić wdowę po genera
          > le Papale do wzięcia na siebie roli żonobójczyni’’
          >
          > Znaczy się Papałowa miałaby być żonobójczynią, tzn zabójcą swojej żony ????

          Ja słyszałem za to, że żonobójca to mąż, który boi się żony. wink

          S.
          • ewa8a Re: Sprawa Jachowicza 24.05.11, 22:24

            Żonobójca to prosta sprawa, tu jednak jest mowa o żonobójczyni . To jakiś nowy termin, powstały chyba z myślą o związkach partnerskich. Odpowiednio - ,,mężobójca’’ to ten, co zabił swojego męża (dawniej partnera). Język też musi iść z duchem czasu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka