Dodaj do ulubionych

BESTIARIUSZ PODATKOWY

07.03.02, 11:53
www.bezuprzedzen.pl/szydercy/podatki.shtml

Krzysztof Pochmara

BESTIARIUSZ PODATKOWY

Wyobraźcie sobie, drodzy czytelnicy, świat, w którym nic nie jest pełne ani
kompletne. Wyobraźcie sobie paczkę cukru, która po otwarciu robi "pufff" by
okazać się w połowie pustą i półkoliste płyty z muzyką zawierające nagrane do
połowy utwory. Wyobraźcie sobie, mili państwo, małego robaka prądożernego,
który wgryza się do waszej sieci energetycznej i podkrada wam prąd, przez co
żarówka świeci o połowę ciemniej a radio gra o połowę ciszej. Wyobraźcie sobie,
kochani przyjaciele, listę setek przedmiotów i tysięcy usług, z których
moglibyście korzystać, gdyby nie tajemicza siła nie pozwalająca im się narodzić.

Drodzy czytelnicy, w takim właśnie świecie żyjecie. Jest to świat nowej ery
podatkowej, która nadeszła tak niespodziewanie i podstępnie, że mało kto ją
zauważył. Jest to świat, w którym nikt już nie ma pojęcia jak duże płaci
podatki i - uwierzcie mi - tak jest lepiej dla niego.

Za swoją pracę przeciętny Polak dostaje połowę tego, co dostać powinien - drugą
połowę pożera poczciwy podatek dochodowy wraz z towarzyszącym mu stadem
składek, opłat i narzutów. Innymi słowy - przeciętny Polak pracuje za pół darmo.

Najzabawniejsze jest jednak to, że ów milusiński podatek dochodowy jest z
reguły progresywny, co oznacza, że im więcej Kowalski się stara tym jego
podatek większy. W skrajnych przypadkach (zdaje się - w niedalekiej Szwecji)
bywało, że im kto uczciwiej pracował tym mniej miał pieniędzy, bo podatki
przeskakiwały barierę 100%!

Myli się jednak ten, kto pomyśli, że raz ograbiony Kowalski może już spać
spokojnie. O, nie... Nie może, bo jego pieniądz traci na wartości zżerany z
wolna przez inflację. Inflacja to inny rodzaj podatku, który rząd pobiera w
sposób najsprytniejszy - nie zabierając ich Kowalskiemu ale drukując pieniądze.
Im w obiegu więcej pieniędzy tym ich wartość mniejsza. Tak więc rząd drukuje
sobie złotówki, kupuje za nie Mądre Rzeczy i dokonuje Niezbędnych Zakupów a
szary Kowalski nie może spać spokojnie, bo każda godzina snu sprawia, że
pieniądze odłożone w skarpetce robią się coraz lżejsze.

Będąc małym chłopcem wierzyłem w istnienie "maszynki do robienia pieniędzy" bo
czasem mama mówiła, że szkoda, iż jej nie mamy. Wtedy też obiecywałem sobie, że
gdy dorosnę, to takową kupię i będę drukował sobie pieniążki. Dziś już wiem, że
za używanie takiego sprytnego urządzenia można pójść za kratki na długie lata.
No, chyba że się jest premierem demokratycznego rządu. Tylko on jeden może
spełniać swoje dziecięce marzenia. Co wolno wojewodzie...

Jeśli Kowalski jest rozsądnym człowiekiem to zanosi swoje pieniądze do banku,
który przechowa je nagradzając go kilkoma groszami odsetek. Oczywiście te
odsetki to tylko mała część tego, co zarobi na owych pieniądzach bank i co
zabrane mu zostanie przez rząd jako "podatek od dochodów kapitałowych".

Ostatnie co można zrobić z pieniędzmi to je wydać. I wydawać by się mogło, że
skoro w banku czają się robaki podatkowe zjadające pieniądze a w skarpetce
czychają robaki inflacji, które pieniądze wręcz pożerają, to jest to
rozwiązanie najlepsze.

Niestety - kupując jakikolwiek produkt należy liczyć się z tym, że część
naszych pieniędzy zostanie pochłonięta przez VAT. Jest to jeszcze inny gatunek
robaka podatkowego. Jego działanie można obrazowo przedstawić tak, że kupujemy
solidnie nadgryzioną czekoladę albo gazetę z wyrwanymi kartkami. My oczywiście
tego nie zauważamy, ale tak właśnie jest - pieniądze jakimi płacimy za produkt
częściowo zjada VATowy robak i nie trafiają one do producenta. Odwracając więc
sytuację można powiedzieć, że część tego za co płacimy do nas nie dociera. Stąd
ślady zębów na czekoladzie. Nie widać ich, ale pamiętajmy - gdyby nie VAT to
tabliczka byłaby dłuższa i słodsza a cukierków w paczce byłoby o garść więcej!

Tak czy inaczej Kowalski w końcu wydaje swoje pieniądze i sądzi zapewne, że
teraz, kiedy już się ich pozbył - kłopot ma z głowy. Otóż niekoniecznie.
Podstępny rząd użyje bowiem posiadanych przez niego dóbr aby podkradać mu
kolejne małe sumki (od ziarnka do ziarnka...).

Zakup zwyczajnej żarówki wiąże się z wydatkami na prąd. Dostrzegł to rząd,
który (zupełnie niedawno) wprowadził akcyzę na energię elektryczną, czyli
takiego małego robaczka żyjącego w sieci energetycznej. Dzięki niemu płacimy
podejrzanie dużo a otrzymujemy zaskakująco mało a więc wniosek jest prosty -
coś nam ów prąd podkrada.

Podobnie jest z wieloma innymi rzeczami, które działają jak konie trojańskie
dostające się do naszego życia by wysysać z nas pieniądze. Kupno auta zmusza do
pewnych obowiązkowych opłat i tankowania paliwa, którego miażdżaca większość
nie trafia do baku ale w przepastne kieszenie państwa. Za kupno telewizora lub
radia grozi dożywotnia kara w postaci abonamentu, czyli podatku od posiadania
tychże odbiorników. I tak dalej i dalej...

Oprócz tego, że podatkowe robactwo opanowało do perfekcji sztukę wszędobylstwa,
to atakuje również rzeczy, które nie istnieją. Podatki bowiem zabierają ludziom
pieniądze, przez co nie kupują oni pewnych rzeczy wcale, z pewnych usług
zupełnie nie korzystają.

Przy odrobinie wysiłku można sobie wyobrazić kilka niewynalezionych a
przydatnych przedmiotów, których potencjalny twórca (zamiast je wynaleźć)
wypełnia w tym czasie formularz podatkowy, kilkanaście przedmiotów, których
nikt nie produkuje bo podatki czynią to nieopłacalnym i dzisiątki usług,
których nikt nie wykonuje bo ludzi nie stać na korzystanie z nich. W ten sposób
podatkowe robaki zjadają niektóre rzeczy w całości nie zostawiając nawet
okruszka...

Tak więc drżyjcie, drodzy czytelnicy, bo poznaliście oto prawdę o dzisiejszych
czasach, początku nowej ery podatkowej, w której wszystko co robicie i wszystko
co kupujecie (ba! nawet to czegoście nigdy nie widzieli ani nie kupili) jest
pożywką dla rządu grabiącego nas z pomocą swoich wszędobylskich robaków
podatkowych. Niektórzy z was rozejrzeli się już zapewne wokoło i oczyma
wyobraźni dostrzegli hordy pijawek wysysających pieniądze z telewizora,
wyjadających cukierki i nadgryzajacych czekolady. Taka jest prawda o świecie.

I tak płynie nasze życie w kraju porośniętym gęstwiną zakazów, nakazów i opłat.
Są ludzie, którzy nawet nazywają to wszystko wolnością, ale nie dajcie się im
zwodzić, drodzy czytelnicy. Gdybyśmy do dzisiejszych czasów przenieśli jakiegoś
jegomościa żyjącego przed (powiedzmy) stu laty to złapałby się niechybnie za
głowę. Gdyby dowiedział się, że przeciętny człowiek traci (bardziej lub mniej
bezpośrednio) około 80% swoich pieniędzy w podatkach różnej maści, to zapewne
targnąłby się na swoje życie. I jakże by się zdziwił, że to żadne rozwiązanie,
bo rząd potrafi nawet opodatkować umarłych - służy temu podatek spadkowy.

Krzysztof Pochmara
Obserwuj wątek
    • Gość: doku Brawo! Balcerowicz doceniony! IP: *.mofnet.gov.pl 07.03.02, 12:39
      wild napisał(a):

      > pieniądz traci na wartości zżerany z
      > wolna przez inflację. Inflacja to inny rodzaj podatku, który rząd pobiera w
      > sposób najsprytniejszy ...

      ... i złodziejski, bo ukradkowy. Podatki pobierane są jawnie i ze wsparciem
      prawa, mają jawną społeczną aprobatę, gdyż dają każdemu szansę bycia patriotą -
      dobroczyńcą państwa. Wysokość podatków (pod warunkiem, że jest określona przez
      parlament wybrany w wolnych wyborach) jest miernikiem patriotyzmu narodu i jego
      władz.

      Inflacja jest przeciwieństwem podatków, pokazuje ile złodziejstwa jest w narodzie
      i jego władzach. Nieprzypadkowo największy wróg inflacji - Balcerowicz, jest
      najuczciwszym polskim politykiem i jednocześnie atakowany jest za bezwzględność,
      uczciwość i arogancję przez złodziei z lewicy i samozwańczej "prawicy".

      Pisząc uogólnienie, że inflacja to rodzaj podatku, trzeba pamiętać, że podatek
      jest grabieżą tylko w dyktaturze - w demokracji jest wyrazem patriotyzmu
      wyborców. W wolnym kraju, takim jak Polska, inflacja jest przeciwieństwem podatku.
      • Gość: siedem doku stań z.boku IP: *.tgory.pik-net.pl 07.03.02, 12:50
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > wild napisał(a):
        >
        > > pieniądz traci na wartości zżerany z
        > > wolna przez inflację. Inflacja to inny rodzaj podatku, który rząd pobiera
        > w
        > > sposób najsprytniejszy ...
        >
        > ... i złodziejski, bo ukradkowy. Podatki pobierane są jawnie i ze wsparciem
        > prawa, mają jawną społeczną aprobatę,


        Milczenie pełne rezygnacji


        gdyż dają każdemu szansę bycia patriotą -
        >
        > dobroczyńcą państwa.
        Wysokość podatków (pod warunkiem, że jest określona przez
        > parlament wybrany w wolnych wyborach) jest miernikiem patriotyzmu narodu i jego
        >
        > władz.


        w KRLD 100%

        >
        > Inflacja jest przeciwieństwem podatków, pokazuje ile złodziejstwa jest w narodz
        > ie
        > i jego władzach. Nieprzypadkowo największy wróg inflacji - Balcerowicz, jest
        > najuczciwszym polskim politykiem i jednocześnie atakowany jest za bezwzględność
        > ,
        > uczciwość i arogancję przez złodziei z lewicy i samozwańczej "prawicy".

        Bo zbierał metalowe monety dla Owsika.


        >
        > Pisząc uogólnienie, że inflacja to rodzaj podatku, trzeba pamiętać, że podatek
        > jest grabieżą tylko w dyktaturze - w demokracji jest wyrazem patriotyzmu
        > wyborców.


        ?????????????????????????????????????????????
        W wolnym kraju, takim jak Polska, inflacja jest przeciwieństwem podatku.
        ?????????????????????????????????????????????

        co autor tego zdania chciał zmataczyć z minfinowej ambony?

        7,02


      • Gość: wild Balcerowicz i NSDAP- 12 lat terroru fiskalizmu... IP: *.cezar.pl 08.03.02, 08:57
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > wild napisał(a):
        >
        > > pieniądz traci na wartości zżerany z
        > > wolna przez inflację. Inflacja to inny rodzaj podatku, który rząd pobiera
        > w
        > > sposób najsprytniejszy ...
        >
        > ... i złodziejski, bo ukradkowy. Podatki pobierane są jawnie i ze wsparciem
        > prawa, mają jawną społeczną aprobatę, gdyż dają każdemu szansę bycia patriotą -
        >
        > dobroczyńcą państwa. Wysokość podatków (pod warunkiem, że jest określona przez
        > parlament wybrany w wolnych wyborach) jest miernikiem patriotyzmu narodu i jego
        >
        > władz.
        >
        > Inflacja jest przeciwieństwem podatków, pokazuje ile złodziejstwa jest w narodz
        > ie
        > i jego władzach. Nieprzypadkowo największy wróg inflacji - Balcerowicz, jest
        > najuczciwszym polskim politykiem i jednocześnie atakowany jest za bezwzględność
        > ,
        > uczciwość i arogancję przez złodziei z lewicy i samozwańczej "prawicy".
        >
        > Pisząc uogólnienie, że inflacja to rodzaj podatku, trzeba pamiętać, że podatek
        > jest grabieżą tylko w dyktaturze - w demokracji jest wyrazem patriotyzmu
        > wyborców. W wolnym kraju, takim jak Polska, inflacja jest przeciwieństwem podat
        > ku.

        złodziej konfiskuje cudze dobra materialne...


        faszyzm Balcerowicza to np. lepperystyczna "hodowla" tpsa...
        • Gość: GP Re: Balcerowicz ... IP: 217.153.60.* 08.03.02, 09:52
          Nie zapominaj, że Balcerowicz próbował obniżyć podatek dochodowy i wprowadzić
          podatek liniowy.
          Nie jest to wprawdzie całkowita eliminacja "robala" ale krok w dobrym kierunku.
          Ponadto, nazywanie kogokolwiek faszystą dowodzi chyba jakiegoś ograniczenia
          umyslowego.
          • wild Balcerowicz to faszysta "socjalista właścicielski" 08.03.02, 09:58
            Gość portalu: GP napisał(a):

            > Nie zapominaj, że Balcerowicz próbował obniżyć podatek dochodowy i wprowadzić
            > podatek liniowy.
            > Nie jest to wprawdzie całkowita eliminacja "robala" ale krok w dobrym kierunku.
            > Ponadto, nazywanie kogokolwiek faszystą dowodzi chyba jakiegoś ograniczenia
            > umyslowego.

            Historycy, w większości marksistowscy, pokazali, że we wczesnych latach
            trzydziestych istniał ścisły związek między biznesmenami a NSDAP. Ten związek
            jest faktem. Marksiści rzecz jasna wykorzystują ten fakt do nazywania faszyzmu
            "wariantem rządów kapitalistycznych". Dla wolnościowego obserwatora ta
            interpretacja owego niepodważalnego faktu jest w oczywisty sposób fałszywa.
            Przyjrzyjmy się bliżej związkowi narodowego socjalizmu z biznesem.

            Były trzy typy biznesmenów popierających partię nazistowską: (1) wielcy
            biznesmeni zaangażowani w interesy całkowicie zależne od państwa, jak bankowość,
            (2) wielcy biznesmeni z olbrzymich korporacji popieranych, subsydiowanych lub
            zakładanych, najczęściej w drugiej połowie XIX wieku, przez państwo i (3) wielu
            drobnych biznesmenów działających na tym, co pozostało z rynku.

            Wracając do dwóch pierwszych typów biznesmenów popierających Hitlera, jest jasne
            dla każdego wolnościowca, czego oni spodziewali się po nazistowskim rządzie. W
            latach dwudziestych finansowali oni umiarkowane liberalne, konserwatywne, a nawet
            socjalistyczne partie i ich formuły rozwiązywania gospodarczego i politycznego
            kryzysu. Z punktu widzenia tych biznesmenów rozwiązywanie problemów oznaczało
            zabezpieczanie lub powiększanie ich ekonomicznych zysków środkami politycznymi i
            jednocześnie utrzymywanie w spokoju zubożonych mas. Umiarkowane demokratyczne
            partie nie potrafiły osiągnąć tego celu. Po wielkim sukcesie partii nazistowskiej
            w wyborach w 1930 roku, zupełnie niespodziewanym dla wszystkich obserwatorów,
            liderzy monopolistycznego biznesu stali się faszystowscy. Mieli oni dwa cele: po
            pierwsze, próbowali "oswoić" antywłaścicielską mentalność lewicowych nazistów,
            bojąc się, że jeśli obejmą oni władzę, to nastąpi nacjonalizacja najważniejszych
            przemysłów; po drugie, mieli nadzieję, że oswojona partia nazistowska zdobywszy
            władzę nie będzie wahała się użyć instrumentów państwa do rozwiązania kryzysu po
            ich myśli. Ale nawet marksiści muszą przyznać, że poparcie wielkiego biznesu dla
            Hitlera nie stworzyło pierwotnego sukcesu partii, ale było jego następstwem,
            pomagając tym samym tej partii zdobyć ostatecznie władzę.

            Poparcie drobnego biznesu, właścicieli sklepów, spółek, rzemieślników, chłopów
            itd. w dużym stopniu przyczyniło się do pierwotnego sukcesu partii nazistowskiej.
            Szacuje się, że ludzie posiadający niewielki majątek stanowili w latach
            dwudziestych i trzydziestych 15% niemieckiej populacji, ale ponad 30% członków
            partii nazistowskiej i ludzi głosujących na tę partię przed 1933 r. Jak wiemy z
            ekonomicznej teorii libertarianizmu, klasa niezależnych drobnych biznesmenów
            srogo cierpi od braku wolności na rynku manipulowanym przez państwo, tzn. przez
            inflację, nadmierne podatki, regulacje i nieuczciwą konkurencję tworzonego przez
            państwo wielkiego biznesu. W normalnych warunkach ludzie ci albo są apolityczni,
            będąc zaabsorbowanymi przez swe codzienne sprawy, albo głosują na umiarkowane
            konserwatywno-liberalne partie obiecujące zostawić ich w spokoju. Podczas kryzysu
            lat dwudziestych i wczesnych trzydziestych klasa drobnych właścicieli zwróciła
            się nie ku ideałom wolnego rynku, ale ku faszyzmowi. Porzucili oni związek między
            prawami własności a wolnym rynkiem, jak na długo przedtem zrobił to wielki
            biznes. Zwrócili się oni ku czemuś, co marksistowski historyk Gabriel Kolko
            nazywa "politycznym kapitalizmem", a co według mnie powinno być nazywane
            "socjalizmem właścicieli". Decydującą ekonomiczną różnicą między komunizmem a
            faszyzmem jest to, że komunizm dąży do tego, by całą własność zsocjalizować,
            natomiast faszyzm powierzchownie obstaje przy obronie praw własności. Domaga się
            jednak silnego rządu, który regulowałby rynek w rzekomym ogólnym interesie.
            Regulacje te w teorii faszystowskiej powinny być następstwem zasady chronienia
            obecnych właścicieli przed zmianami na rynku, które to zmiany są rzekomo
            zamierzonymi rezultatami nieuczciwej konkurencji ze strony niekontrolowanego
            wielkiego biznesu.

            Przeciętny drobny biznesmen z lat dwudziestych utożsamiał ekonomiczną koncepcję
            wolnego rynku i kapitalizmu ze status quo. Z wolnościowego punktu widzenia
            utożsamienie to jest błędne, ale ponieważ wszystkie partie zainteresowane w
            status quo nazywały się "liberałami", obrońcami "rynku" i "kapitalizmu", można
            zrozumieć, że apolityczny, nie szkolony w ekonomicznej teorii biznesmen nie był w
            stanie dojrzeć różnicy pomiędzy kapitalizmem a gospodarką mieszaną. Dlatego
            myślał on o rynku jako o niepowodzeniu. Oczywiście nie podobało mu się
            rozwiązanie komunistyczne, bo chciał zachować swój majątek. Alternatywą był
            faszyzm, obiecujący znieść rynek, a utrzymać prawa własności.


            czy wiesz że są ludzie co żądają wolności w emisji pieniądza? np. visa-gold?? :}
            • Gość: GP Re: Balcerowicz to faszysta IP: 217.153.60.* 08.03.02, 11:25
              No dobrze, nie rozumiem.
              Objaśnij (w prostych zdaniach), jaki to ma związek z Balcerowiczem?
              • wild Balcerowicz to etatystyczny faszysta! 08.03.02, 11:35
                Gość portalu: GP napisał(a):

                > No dobrze, nie rozumiem.
                > Objaśnij (w prostych zdaniach), jaki to ma związek z Balcerowiczem?

                taki że np. Milton Friedman ( pogląd o demonopolizacji emisji pieniądza ) jest
                liberałem a Balcerowicz nie! kim jest Balcerowicz? komunistą?? nie? narodowym
                socjalistą?? nie? no to kim? etatystą fiskalistą chroniącym np. narodowy rynek
                telekomunikacyjny? nie? fajna zabawa w kapitaliste urzędnika hodowcy np.tpsa??
                smile

                kogo jeszcze jest zwiazek z Balcerowiczem?....
                • Gość: GP Re: Balcerowicz to etatystyczny faszysta! IP: 217.153.60.* 08.03.02, 11:52
                  wild napisał(a):

                  > taki że np. Milton Friedman ( pogląd o demonopolizacji emisji pieniądza ) jest
                  > liberałem a Balcerowicz nie! kim jest Balcerowicz? komunistą?? nie? narodowym
                  > socjalistą?? nie? no to kim? etatystą fiskalistą chroniącym np. narodowy rynek
                  > telekomunikacyjny? nie? fajna zabawa w kapitaliste urzędnika hodowcy np.tpsa??
                  >
                  > smile
                  >
                  > kogo jeszcze jest zwiazek z Balcerowiczem?....

                  O demonopolizacji emisji pieniądza nie spróbuję nawet dyskutować bo nie mam o tym
                  pojęcia (myślisz, że to pierwsze co należy zrobić?).
                  Jak rozumiem twój zarzut dotyczy "chodowli" czyli utrzymywania monopoli. Nie
                  tylko o TPSA chodzi (np. przemysł paliwowy). Ale czy jest to zarzut pod adresem
                  LB? Czy nie jest prawdą, że w czasie pierwszych trzech lat (90-93) prywatyzacja
                  przebiegała szybciej? Od roku '93 w Polsce rządziły zwiazki zawodowe i jak sądzę
                  to one nie są zainteresowane przeprowadzeniem zmian ktore muszą zmarginalizować
                  ich znaczenie.

                  • wild Balcerowicz splugawił słowa "wolny rynek" 08.03.02, 12:08
                    Gość portalu: GP napisał(a):

                    > wild napisał(a):
                    >
                    > > taki że np. Milton Friedman ( pogląd o demonopolizacji emisji pieniądza )
                    > jest
                    > > liberałem a Balcerowicz nie! kim jest Balcerowicz? komunistą?? nie? narodo
                    > wym
                    > > socjalistą?? nie? no to kim? etatystą fiskalistą chroniącym np. narodowy r
                    > ynek
                    > > telekomunikacyjny? nie? fajna zabawa w kapitaliste urzędnika hodowcy np.t
                    > psa??
                    > >
                    > > smile
                    > >
                    > > kogo jeszcze jest zwiazek z Balcerowiczem?....
                    >
                    > O demonopolizacji emisji pieniądza nie spróbuję nawet dyskutować bo nie mam o t
                    > ym
                    > pojęcia (myślisz, że to pierwsze co należy zrobić?).

                    to jest podstawą wolnorynkowej gospodarki! czy lepszy jest monopol w produkcji
                    mleka??
                    Visa - pieniądz oparty np. na złocie! czy miałoby wieksze zaufanie niż złoty
                    Belki??? smile

                    dlaczego? wtedy znika


                    > Jak rozumiem twój zarzut dotyczy "chodowli" czyli utrzymywania monopoli. Nie
                    > tylko o TPSA chodzi (np. przemysł paliwowy). Ale czy jest to zarzut pod adresem
                    >
                    > LB? Czy nie jest prawdą, że w czasie pierwszych trzech lat (90-93) prywatyzacja
                    >
                    > przebiegała szybciej?

                    tu nie chodzi o samą prywatyzacje monopolu tu chodzi o dostep do rynku np.
                    amerykanskich, kanadyjskich, taiwanskich etc. firm! przeciez to ze sprywatyzuje
                    sie jeden monopol mleczarski i nie pozwoli sie na wolne wejscie na rynek innym
                    firmom to i tak nic to nie zmienia! prawda??


                    Od roku '93 w Polsce rządziły zwiazki zawodowe i jak sądz
                    > ę
                    > to one nie są zainteresowane przeprowadzeniem zmian ktore muszą zmarginalizować
                    >
                    > ich znaczenie.
                    >

                    Balcerek splugawił słowo "wolny rynek" nazwał klikomachie kumpli "wolnym rynkiem"
                    ten człowiek to długofalowy agent komunistyczny zapewniający koncesje dla
                    politycznego swiatka ...

                    a to że teraz np. wzbrania sie przed drukiem pustego pieniądza! to dobrze! smile
                    to sie chwali! pytanie brzmi czy nie dodrukowuje tyle ile mu karzą?? czy aż tyle
                    mu karzą ze sie wzbrania?? cóż z tego jezeli "obligacje" "skarbu" "panstwa" to
                    pusty pieniądz... wiec demonopolizacja pieniądza to jeden z ważnych elementów
                    unikniecia JAJ politykow...


                    PS. Balcerek mi sie kojarzy - wysoka terrorystyczna akcyza
                    • Gość: GP Re: Balcerowicz splugawił słowa IP: 217.153.60.* 08.03.02, 13:16
                      wild napisał(a):

                      > to jest podstawą wolnorynkowej gospodarki! czy lepszy jest monopol w produkcji
                      > mleka??
                      > Visa - pieniądz oparty np. na złocie! czy miałoby wieksze zaufanie niż złoty
                      > Belki??? smile
                      GP: W zasadzie żaden monopol nie jest dobry, ale czy w tym pomyśle chodzi żeby
                      każdy kto ma ochotę drukował pieniądze? A jaka jest gwarancja, że
                      jakiś "przedsiębiorczy" nie wypuści na rynek pieniędzy bez pokrycia?

                      >
                      > dlaczego? wtedy znika
                      GP: Co znika?

                      > tu nie chodzi o samą prywatyzacje monopolu tu chodzi o dostep do rynku np.
                      > amerykanskich, kanadyjskich, taiwanskich etc. firm! przeciez to ze sprywatyzuje
                      >
                      > sie jeden monopol mleczarski i nie pozwoli sie na wolne wejscie na rynek innym
                      > firmom to i tak nic to nie zmienia! prawda??
                      GP: Moim zdaniem to oczywiste, że prywatyzacja i demonopolizacja muszą
                      wspólistnieć, ale jaką szansę miałaby TPSA gdyby na rynek weszły dużo
                      sprawniejsze przecież firmy zachodnie (zostałaby rozszarpana?). Czy nie
                      podniosłyby się krzyki o marnowaniu "majątku narodowego". Przykładu dostarcza
                      chyba sektor bankowy.


                      >
                      > Balcerek splugawił słowo "wolny rynek" nazwał klikomachie kumpli "wolnym rynkie
                      > m"
                      > ten człowiek to długofalowy agent komunistyczny zapewniający koncesje dla
                      > politycznego swiatka ...
                      GP: Ten fragment niewiele wnosi do dyskuysji.

                      >
                      > a to że teraz np. wzbrania sie przed drukiem pustego pieniądza! to dobrze! smile
                      > to sie chwali! pytanie brzmi czy nie dodrukowuje tyle ile mu karzą?? czy aż tyl
                      > e
                      > mu karzą ze sie wzbrania?? cóż z tego jezeli "obligacje" "skarbu" "panstwa" to
                      > pusty pieniądz... wiec demonopolizacja pieniądza to jeden z ważnych elementów
                      > unikniecia JAJ politykow...
                      GP: Nawet jak znajdziesz już jakiś plus to odrazu szukasz dziury. Czy nigdy nie
                      przychodzi Ci do głowy, że on poprostu próbuje robć to jak najlepiej (a nie jest
                      to łatwe gdy ataki następują zarówno z lewej jak i z prawej strony).

                      >
                      >
                      > PS. Balcerek mi sie kojarzy - wysoka terrorystyczna akcyza

                      GP: Może to rozwiniesz?

                      • wild Balcerowicz splugawił słowa i przerósł Lenina w?:) 08.03.02, 14:07
                        fiskalizmie ... smile


                        Gość portalu: GP napisał(a):

                        > GP: W zasadzie żaden monopol nie jest dobry, ale czy w tym pomyśle chodzi żeby
                        > każdy kto ma ochotę drukował pieniądze? A jaka jest gwarancja, że
                        > jakiś "przedsiębiorczy" nie wypuści na rynek pieniędzy bez pokrycia?

                        mówisz o papierkach?? zwanych "pieniądz"? smile
                        kruszec czyni wartość! a nie celuloza wciskana jako coś droższego niż jest w
                        rzeczywistości smile


                        > > dlaczego? wtedy znika
                        > GP: Co znika?

                        np. problem kwaśnego mleka wink życie w wolnej konkurencji...



                        > GP: Moim zdaniem to oczywiste, że prywatyzacja i demonopolizacja muszą
                        > wspólistnieć, ale jaką szansę miałaby TPSA gdyby na rynek weszły dużo
                        > sprawniejsze przecież firmy zachodnie (zostałaby rozszarpana?). Czy nie
                        > podniosłyby się krzyki o marnowaniu "majątku narodowego". Przykładu dostarcza
                        > chyba sektor bankowy.

                        tak zostałaby rozszarpana! czytam : ludzie beda mniej płacić na usługe fone i
                        internet... ochrona "narodu" przed wyzyskiwaniem rzadowych kumpli?smile)


                        > > Balcerek splugawił słowo "wolny rynek" nazwał klikomachie kumpli "wolnym r
                        > ynkie
                        > > m"
                        > > ten człowiek to długofalowy agent komunistyczny zapewniający koncesje dla
                        > > politycznego swiatka ...
                        > GP: Ten fragment niewiele wnosi do dyskuysji.

                        nie wiele! smile On robi swoje! ja jestem okradany...

                        > > a to że teraz np. wzbrania sie przed drukiem pustego pieniądza! to dobrze!
                        > smile
                        > > to sie chwali! pytanie brzmi czy nie dodrukowuje tyle ile mu karzą?? czy a
                        > ż tyl
                        > > e
                        > > mu karzą ze sie wzbrania?? cóż z tego jezeli "obligacje" "skarbu" "panstwa
                        > " to
                        > > pusty pieniądz... wiec demonopolizacja pieniądza to jeden z ważnych elemen
                        > tów
                        > > unikniecia JAJ politykow...
                        > GP: Nawet jak znajdziesz już jakiś plus to odrazu szukasz dziury. Czy nigdy nie
                        >
                        > przychodzi Ci do głowy, że on poprostu próbuje robć to jak najlepiej (a nie jes
                        > t
                        > to łatwe gdy ataki następują zarówno z lewej jak i z prawej strony).

                        robie to zawsze! smile jak kupuje towar to porównuje różnice i kalkuluje - doszukuje
                        sie dziury w całym! i tak żałuje później bo już bedą tansze towary! które znowu
                        kupie itd. smile)))


                        > > PS. Balcerek mi sie kojarzy - wysoka terrorystyczna akcyza
                        >
                        > GP: Może to rozwiniesz?

                        tak! tak ABUSRDALNA koncesja na benzynke ( dodatkowy podatek na chleb ) nakładana
                        z czapy fiskała Balcerka dobrze świadczy o tym ze w mentalnosci walki z
                        wyzyskiwaczami przerósł Lenina ... straszne???... ale może za dobrze uczył sie
                        marksizmu leninizmu w Moskwie ...
                        • Gość: GP Re: Balcerowicz splugawił słowa i przerósł Lenina w?:) IP: 217.153.60.* 08.03.02, 14:49
                          wild napisał(a):

                          > mówisz o papierkach?? zwanych "pieniądz"? smile
                          > kruszec czyni wartość! a nie celuloza wciskana jako coś droższego niż jest w
                          > rzeczywistości smile
                          GP: Nie ma jak sądzę istotnego znaczenia na jakim produkcie oprzesz wartość
                          pieniądza. Przecież są innne surowce mające pewną wartość (ropa naftowa, platyna,
                          uran...). W końcu złota w Polsce jak na lekarstwo. Trzeba by je kupić - za co?
                          Kto w końcu zapewni,że jakiś "spryciula" nie zmiesza złota z ołowiem (realizując
                          marzenia alchemików) i co wtedy dostaniesz? Nadgryzione złote monety?

                          > tak zostałaby rozszarpana! czytam : ludzie beda mniej płacić na usługe fone i
                          > internet... ochrona "narodu" przed wyzyskiwaniem rzadowych kumpli?smile)
                          GP: Ja też wolałbym płacić mniej. Ale spójrz na banki. W ostatnich latach
                          powstało wiele banków prywatnych, wiele z nich z obcym kapitałem. W większości
                          wypadków jakość ich usług jest lapsza od tych świadczonych przez banki polskie
                          (nadal państwowe), i co? POdnoszą się głosy, że oddajemy niepodległość. T dowodzi
                          jak trudno przeprowadzić jakiekolwiek zmiany w kraju gzie "wolny rynek" istnieje
                          tylko w legendach a ekonomii nie uczą nawet na studiach.



                          > robie to zawsze! smile jak kupuje towar to porównuje różnice i kalkuluje - doszuku
                          > je
                          > sie dziury w całym! i tak żałuje później bo już bedą tansze towary! które znowu
                          >
                          > kupie itd. smile)))
                          GP: Wolny rynek nie ułatwi Ci życia!smile)


                          > tak! tak ABUSRDALNA koncesja na benzynke ( dodatkowy podatek na chleb ) nakłada
                          > na
                          > z czapy fiskała Balcerka dobrze świadczy o tym ze w mentalnosci walki z
                          > wyzyskiwaczami przerósł Lenina ... straszne???... ale może za dobrze uczył sie
                          > marksizmu leninizmu w Moskwie ...
                          GP: Z tym znowu trudno dyskutować. Przerzucasz na LB winę za niedoskonałości
                          świata w którym żyjesz, ale od tego nic na lepsze nie zmienisz.

                          PS: Czy potrafisz wskazać kogokolwiek, kto przeprowadziłby zmiany gospodarcze
                          lepiej? Gdzie ukrywają się ci fachowcy kiedy przychodzą wybory? Gdzie ukrywają
                          się dzisiaj kiedy ich głos jest niezswykle potrzebny?

        • Gość: doku Tłumienie inflacji to zasługa nieporównywalna ... IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.02, 10:53
          Gość portalu: wild napisał(a):

          >
          > faszyzm Balcerowicza to np. lepperystyczna "hodowla" tpsa...

          ... z drobnymi błędy - nawet najlepsi popełniają błędy, szczególnie gdy są
          zapracowania i robią dużo dobrego. Bardzo pięknie oceniłeś inflację i pokazałeś,
          jak ważne jest jej tłumienie. Nie psuj tego teraz tylko po to, aby pofolgować
          złości, bo to co napisałeś o inflacji jast bardzo ważne. Gdyby więcej ludzi to
          rozumiało, to Polska miałaby o połowę przeszkód mniej w rozwoju.
          • wild och! ja widze różnice miedzy Nepem ... 08.03.02, 10:55
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Gość portalu: wild napisał(a):
            >
            > >
            > > faszyzm Balcerowicza to np. lepperystyczna "hodowla" tpsa...
            >
            > ... z drobnymi błędy - nawet najlepsi popełniają błędy, szczególnie gdy są
            > zapracowania i robią dużo dobrego. Bardzo pięknie oceniłeś inflację i pokazałeś
            > ,
            > jak ważne jest jej tłumienie. Nie psuj tego teraz tylko po to, aby pofolgować
            > złości, bo to co napisałeś o inflacji jast bardzo ważne. Gdyby więcej ludzi to
            > rozumiało, to Polska miałaby o połowę przeszkód mniej w rozwoju.

            Lenina a Nepem Balcerka! wiesz w czym sie różni?smile)))
          • Gość: siedem Re: Tłumienie inflacji to zasługa nieporównywalna ... IP: *.tgory.pik-net.pl 08.03.02, 11:01
            Gość portalu: doku napisał(a):


            > ... z drobnymi błędy

            Drobnym błędem nazywasz monopol TPSA?. Teleinformatyka jest układem nerwowym [a
            teraz nawet krwionośnym] państwa. Nie będe przytaczał szacunków zapóźnienia
            Polski wzg. wysokorozwiniętych państw wywołanych utrzymywaniem monopolu [nie mam
            szacunku do szacunków] Jednak wysokie koszta 'połączeń' są jeszcze bardziej
            mordercze dla rozwoju od 'benzyna za 3.5PLN'

            - nawet najlepsi popełniają błędy, szczególnie gdy są
            > zapracowania i robią dużo dobrego.

            co np? Argentyna też zdusiła inflację i miała bardzo stabilny kurs. wręcz
            morderczo stabilny.

            Bardzo pięknie oceniłeś inflację i pokazałeś
            > ,
            > jak ważne jest jej tłumienie. Nie psuj tego teraz tylko po to, aby pofolgować
            > złości, bo to co napisałeś o inflacji jast bardzo ważne. Gdyby więcej ludzi to
            > rozumiało, to Polska miałaby o połowę przeszkód mniej w rozwoju.

            7,00
            • Gość: doku A to potwierdza mądrość Balcerowicza IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.02, 12:34
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              >
              >
              > co np? Argentyna też zdusiła inflację i miała bardzo stabilny kurs. wręcz
              > morderczo stabilny.
              >

              Dlatego Balcerowicz "schłodził" polska gospodarkę. Trzeba zdawać sobie sprawę z
              tego, że decyzja Balcerowicza o schłodzeniu nie polegała na jego mocy zamykania
              fabryk czy pętania woli przedsiębiorców w magiczny sposób. Tak naprawdę polegało
              to na urealnieniu wskaźników wzrostu, aby nie doszło do tak gwałtownego
              przewartościowania jak w Argentynie. Czy myślisz, że ktoś ukradł Argentynie nagle
              połowę jej majątku narodowego? Nie, nastąpiła tylko korekta błędnie policzonej
              wartości tego majątku.

              Zasługą Balcerowicza jest to, że sprowadził nas na ziemię, niedopuszczając do
              zbyt niebezpiecznego przedłużenia się wiary w stworzony przez poprzedni rząd
              lewicy mit, że wartość PKB wzrasta tak szybko. Gdyby zwyciężyli prostaccy
              przeciwnicy "chłodzenia", to mielibyśmy teraz Argentynę.
              • wild schładzanie np. rynku telekomunikacyjnego... 08.03.02, 12:38
                jedną koncesją na 12 lat! któr dała taki poziom usług schłodzonych ze ledwo
                strony sie otwierają! smile

                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > >
                > >
                > > co np? Argentyna też zdusiła inflację i miała bardzo stabilny kurs. wręcz
                > > morderczo stabilny.
                > >
                >
                > Dlatego Balcerowicz "schłodził" polska gospodarkę. Trzeba zdawać sobie sprawę z
                >
                > tego, że decyzja Balcerowicza o schłodzeniu nie polegała na jego mocy zamykania
                >
                > fabryk czy pętania woli przedsiębiorców w magiczny sposób. Tak naprawdę polegał
                > o
                > to na urealnieniu wskaźników wzrostu, aby nie doszło do tak gwałtownego
                > przewartościowania jak w Argentynie. Czy myślisz, że ktoś ukradł Argentynie nag
                > le
                > połowę jej majątku narodowego? Nie, nastąpiła tylko korekta błędnie policzonej
                > wartości tego majątku.
                >
                > Zasługą Balcerowicza jest to, że sprowadził nas na ziemię, niedopuszczając do
                > zbyt niebezpiecznego przedłużenia się wiary w stworzony przez poprzedni rząd
                > lewicy mit, że wartość PKB wzrasta tak szybko. Gdyby zwyciężyli prostaccy
                > przeciwnicy "chłodzenia", to mielibyśmy teraz Argentynę.

                ciekawe czy w Argentynie jest więcej firm telekomunikacyjnych niż w Polsce! musze
                to sprawdzić...
                • Gość: doku Mnie też to, ..., denerwuje, ale przecie nie ... IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.02, 13:10
                  ... bedę żądał od Balcerowicza, aby działał skuteczniej od Boga.

                  wild napisał(a):

                  > ledwo
                  > strony sie otwierają! smile
                  >

                  • Gość: doku Bomba! Ludzie! Widzicie te trzy kropki?! Kocham GW IP: *.mofnet.gov.pl 08.03.02, 13:20
                    Teraz zrozumiałem dlaczego tytuły wątków są na tym forum tak osobliwie
                    kulturalne i delikatnie brzmiące, jakby sam kwiat salonowy narodu tutaj
                    pisywał. A to po prostu zasługa oprogramowania, które usuwa brzydkiebe słowa
                    zupełnie automatycznie. Z podziwu tym razem zakrzyknę: kurwa!, aby sprawdzić
                    czy geniusz ten potrafi też usunąć takie słowo z samego, kurwa, środka tekstu.

                    Przepraszam oczywiście wszystkich salonowców, przeklinanie na forum zdarzyło mi
                    się pierwszy, drugi i ostatni - trzeci raz.
                    • Gość: siedem to działa tylko, ... w tytule IP: *.tgory.pik-net.pl 08.03.02, 13:23
                      teraz, ..., kumasz "człowieku z miasta"?
                      dreSS
                      7,00
                  • wild widzialna ręka Lenina Balcerka a wolny rynek?:)) 08.03.02, 13:28
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > ... bedę żądał od Balcerowicza, aby działał skuteczniej od Boga.

                    "Lenin bede działał skuteczniej przy produkcji mleka niż wolny rynek"

                    po 5 latach zmienił zdanie! kiedy Ty zmienisz?smile


              • Gość: siedem niby tak IP: *.tgory.pik-net.pl 08.03.02, 13:21
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > >
                > >
                > > co np? Argentyna też zdusiła inflację i miała bardzo stabilny kurs. wręcz
                > > morderczo stabilny.
                > >
                >
                > Dlatego Balcerowicz "schłodził" polska gospodarkę. Trzeba zdawać sobie sprawę z
                >
                > tego, że decyzja Balcerowicza o schłodzeniu nie polegała na jego mocy zamykania
                >
                > fabryk czy pętania woli przedsiębiorców w magiczny sposób. Tak naprawdę polegał
                > o
                > to na urealnieniu wskaźników wzrostu, aby nie doszło do tak gwałtownego
                > przewartościowania jak w Argentynie. Czy myślisz, że ktoś ukradł Argentynie nag
                > le
                > połowę jej majątku narodowego? Nie, nastąpiła tylko korekta błędnie policzonej
                > wartości tego majątku.
                >
                > Zasługą Balcerowicza jest to, że sprowadził nas na ziemię, niedopuszczając do
                > zbyt niebezpiecznego przedłużenia się wiary w stworzony przez poprzedni rząd
                > lewicy mit, że wartość PKB wzrasta tak szybko. Gdyby zwyciężyli prostaccy
                > przeciwnicy "chłodzenia", to mielibyśmy teraz Argentynę.

                ale dziabeł jak olłejs tkwi w szczegółach

                argentynie ktos pomagal życ na kredyt dekade
                ten ktos wiedzial ze państwa zawsze zwracaja kase
                ze pokolenia beda splacac dlugi
                etc

                oczywiscie teraz uslysze dyrdymałe o demokracji i woli ludu
                otóz lud za chipsy i batoniki do piekla pojdzie
                z wlasnej woli

                ten sam KTOŚ wmawia nam teraz ze deficyt bud. ma byc taki jaki ma byc
                i ze fajnie jest pozyczyc 40mld pln a wtym celu jak wiadomo
                stopy procentowe musza zostac na tym poziomie na ktorym sa

                argumentacja kaplanów od mantry:
                jesli nie unia to bialorus

                a dlaczego by nie wyjebac tak ze 150tys urzedników na bruk
                same dlugopisy tej czeredy kosztuja 40mld pln


                7,00
                • Gość: GP Re: niby tak IP: 217.153.60.* 08.03.02, 13:30
                  Z tych właśnie powodów, to nie LUD stanowi prawo i kieruje gospodarką.
                  I to od przywódców właśnie wymagać należy odpowiedzialności.
                  To nie masoni czy inni terrorysci wymuszają życie na kredyt. Odpowiadają za to
                  nieodpowiedzialni przywódcy obiecujący "gruszki na wirzbie"
                  • Gość: siedem czyli kto? IP: *.tgory.pik-net.pl 08.03.02, 14:13
                    Gość portalu: GP napisał(a):

                    > Z tych właśnie powodów, to nie LUD stanowi prawo i kieruje gospodarką.
                    > I to od przywódców właśnie wymagać należy odpowiedzialności.
                    > To nie masoni czy inni terrorysci wymuszają życie na kredyt. Odpowiadają za to
                    > nieodpowiedzialni przywódcy obiecujący "gruszki na wirzbie"

                    7,00
                    • Gość: GP Re: czyli kto? IP: 217.153.60.* 08.03.02, 14:23
                      Nie wiem kto obiecywał gruszki na wierzbie mieszkańcom Argentyny, a o Polsce
                      chyba nie muszę pisać?
                      • Gość: siedem Re: czyli kto? IP: *.tgory.pik-net.pl 08.03.02, 14:33
                        Gość portalu: GP napisał(a):

                        > Nie wiem kto obiecywał gruszki na wierzbie mieszkańcom Argentyny, a o Polsce
                        > chyba nie muszę pisać?

                        musisz
                        7,00
                        • Gość: GP Re: czyli kto? IP: 217.153.60.* 08.03.02, 14:53
                          Leszek Miller - dosłownie i w przenośni
                          Wszelkiej maści obrońcy ludu uciśnionego - zwykle w przenośni.
          • wild Tłumienie fiskalizmem wolności gospodarczej i... 08.03.02, 11:05
            jak tylko bede mógł to wpisze cytat z analizy rewolucji pazdziernikowej - jak to
            w cudowny sposób kapitalistyczne kułaki w roczek problem żywnosciowy
            zlikwidowali! a taki Trocki oczywiscie widzac nep - spazmów michnikowych dostawał
            i żądał taaakiego dopierdalana im ile tylko wlezie z smętną nienawiscią dla
            "spekualntów" i "łapowników" to jest .... smile
    • wild pufff 08.05.02, 10:06
      kto otworzył moją paczke z czipsami? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka