Dodaj do ulubionych

Wartości chrześcijańskie zawierają komunizm

22.06.04, 15:34
Uczniowie Chrystusa byli pierwszymi komunistami. Równość wszystkich ludzi,
likwidacja własności prywatnej, dzielenie się wszystkim z bliźnimi, jedność
poglądów i wyznania i inne idee komunistyczne narodziły się wśród pierwszych
chrześcijan.

Pierwsze państwa o ustroju komunistycznym zostały założone przez jezuitów w
Ameryce Pd. i istniały ponad 100 lat, zanim zniszczył je KK zazdrosny o
władzę.

Stalin był klerykiem, wychowanym na chrześcijańskich wartościach, które
usiłował wcielić w życie kształtując ZSRR wg tych wartości.

Wartości komunistyczne są częścią wartości chrześcijańskich.
Obserwuj wątek
    • lauriane Re: Wartości chrześcijańskie zawierają komunizm 22.06.04, 16:13
      dokowski napisał:

      > Uczniowie Chrystusa byli pierwszymi komunistami. Równość wszystkich ludzi,
      > likwidacja własności prywatnej, dzielenie się wszystkim z bliźnimi, jedność
      > poglądów i wyznania i inne idee komunistyczne narodziły się wśród pierwszych
      > chrześcijan.
      >
      > Pierwsze państwa o ustroju komunistycznym zostały założone przez jezuitów w
      > Ameryce Pd. i istniały ponad 100 lat, zanim zniszczył je KK zazdrosny o
      > władzę.
      >
      > Stalin był klerykiem, wychowanym na chrześcijańskich wartościach, które
      > usiłował wcielić w życie kształtując ZSRR wg tych wartości.
      >
      > Wartości komunistyczne są częścią wartości chrześcijańskich.
      L.Hm...To co napises powyzej jest tyle warte, co twierdzenie, ze faszyzm ma
      swoje zrodla w... Talmudzie (vide forum swiat).
      Gdybym sie uparl to tytul Twojego postu winien brzmiec komunizm zawiera
      elementy wartosci chrzescijanstwa.
      J.C.
      • dokowski Znasz teorię zbiorów? Jeśli tak, to ... 22.06.04, 17:17
        lauriane napisał:

        > Gdybym sie uparl to tytul Twojego postu winien brzmiec komunizm zawiera
        > elementy wartosci chrzescijanstwa.

        ... znajdź mi jakiś ideał komunizmu, który by był obcy pierwszym chrześcijanom.
    • indris I słusznie ! 22.06.04, 16:31
      Ale z ważnym zastrzeżeniem, że chodzi tu o tzw komunizm w sensie szerszym. To
      rozróżnienie wprowadził o. J.M.Bocheński OP w książce "komunizm, religia
      sowietologia". Przez komunizm w sensie szerszym zdefiniował on postulat
      wspólnej własności środków produkcji, przez komunizm w sensie węższym -
      aktualną (lata 70-te) teorie i praktykę KPZR. Potem zastrzegł się, że dalsza
      część ksiązki będzie dotyczyła tylko komunizmu w sensie węższym (KPZR-owskiego).
      Warto dodać, że komunizm w sensie szerszym istnieje od ok 100 lat w izraelskich
      kibucach, które w większości są (a w każdym razie były) areligijne.
      Tym co najbardziej odróżniało komunizm gmin chrześcijańskich opisany w Dziejach
      Apostolskich i komunizm izraelskich kibuców od komunizmu typu radzieckiego jest
      DOBROWOLNOŚĆ wspólnot. Jest oczywiście wiele innych różnic.
      Komunizm niejedno ma imię a łączenie go z radzieckim mdelem jest prymitywizmem.
      • dokowski To właśnie jest źródła największego zła, socjalizm 22.06.04, 17:15
        indris napisał:

        > komunizm w sensie szerszym zdefiniował on postulat
        > wspólnej własności środków produkcji

        Pomyśl w jakim sensie "wspólnej". Czy wspólnota majątkowa małżeństwa oznacza
        komunizm małżeński?

        > Warto dodać, że komunizm w sensie szerszym istnieje od ok 100 lat
        > w izraelskich kibucach

        Zbyt szerokie rozumienie pojęcia "wspólny" prowadzi do absurdu, takiego jak
        powyższe. Kibuce nie mają nic wspólnego z komunizmem, chyba że są własnością
        państwa a nie tak małej wspólnoty. Słowo "kumuna" nie ma wiele wspólnego z
        komunizmem. Słyszałeś o własności komunalnej? czy to też jest wg ciebie
        komunizm?

        > komunizm gmin chrześcijańskich opisany w Dziejach Apostolskich

        Tu nie chodzi o opis gmin, ale o idee komunizmu stworzone przez tych
        chrześcijan. Oni pragnęli komunizmu w skali państw i całego świata
        chrześcijańskiego, a nie tylko lokalnych komun zamiast gmin.

        Właśnie komunizm a nie komuny zbudowali jezuici w Ameryce Pd. Zbudowali
        suwerenne państwa z ustrojem komunistycznym, a nie tylko gminy-komuny.

        > DOBROWOLNOŚĆ wspólnot.

        Myślisz, że Rosjanie nie chcieli komunizmu w 1918 czy 1928 roku? Wierzysz, że
        to Żydzi sterroryzowali Rosję

        > Komunizm niejedno ma imię a łączenie go z radzieckim mdelem jest
        > prymitywizmem.

        Jest zrozumieniem tego co ciemniakom zrozumieć jest trudno
        • indris Komunizm w sensie szerszym... 22.06.04, 17:42
          ...polega właśnie na tym, ze środki produkcji są własnością społeczną a nie
          indywidualną. Natomiast to, czy ma to być własność państwa, czy mniejszej
          wspólnoty - nie jest przez samą ideę przesądzone. Oczywiście pierwsi
          chrześcijanie nie mieli żadnych pomysłów na ekonomiczny ustrój świata, w każdym
          razie nie ma na to żadnych dowodów. A w kibucahc, podobnie jak w niektórych
          klasztorach, naprawdę wszystko jest wspólne.
          Mówiąc o dobrowolności miałem na myśli to, ze z kibucu mozna wystapić, z
          klasztoru (obecnie) również. Natomiast z radzieckiego kołchozu wystąpić (a
          nawet oddalić się bez pozwolenia) nie było można.
          To, że bardzo duża ilość rosyjskich chłopów wcale nie chciała iść do kołchozów
          jest dość dobrze poświadczone. Terroryzowali ich ortodoksyjni - w określonym
          sensie - komuniści, których pochodzenie etniczne nie ma najmniejszego znaczenia.
          • dokowski Re: Komunizm w sensie szerszym... 23.06.04, 10:35
            indris napisał:

            > Oczywiście pierwsi chrześcijanie nie mieli żadnych pomysłów na ekonomiczny
            > ustrój świata

            Jednak jezuici dobrze wiedzieli jak zbudować ustrój komunistyczny w Ameryce Pd.
      • Gość: Netto Re: I słusznie ! IP: *.pool.mediaWays.net 22.06.04, 18:55
        > Tym co najbardziej odróżniało komunizm gmin chrześcijańskich opisany w
        Dziejach
        >
        > Apostolskich i komunizm izraelskich kibuców od komunizmu typu radzieckiego
        jest
        >
        > DOBROWOLNOŚĆ wspólnot. Jest oczywiście wiele innych różnic.
        > Komunizm niejedno ma imię a łączenie go z radzieckim mdelem jest
        prymitywizmem.

        Roznice sa ,podobienstw b. wiele .
        Ale jest jedna cecha wspolna i niepodwazalna komunizmu i wspolczesnego wydania
        zydo-chrzescijanstwa.
        Tym co sie najbardziej rzuca w oczy to celebra , rytual.Robienie masowych
        widowisk dla gawiedzi.Prezentowanie sie na podium ,marsze -pielgrzymki,spiewy-
        orkiestry,sukmany -mundury slowem tani cyrk. Jak widze zloty z Rzymu to one w
        niczym sie nie roznia od parad na placu czerwonym.
        Pomijam porownanie (nie na miejscu) wodzow ;Brezniewa i Papieza do konca na
        swych posterunkach.
        • indris Celebra... 22.06.04, 19:17
          ...nie jest charakterystyczna tylko dla chrześcijaństwa czy komunizmu. Już
          niedługo cały świat będzie ogladał celebrę ani chrześcijańską ani
          komunistyczną: otwarcie Olimpiady. Wydaje się, że celebra jest pewną potrzebą
          człowieka, a razi wtedy, gdy dotyczy spraw jemu obcych. Dlatego "zloty w
          Rzymie" zupełnie inaczej odbierane są przez wierzących niż przez niewierzących
          a tym bardziej niechętnych samemu katolicyzmowi.
          • Gość: Netto Re: Celebra... IP: *.pool.mediaWays.net 22.06.04, 19:28
            Ja tylko pisalem o cechach wspolnych ,ktore sie rzucaja w oczy .
            Moze nie wszyscy ludzie ale wiekszosc odczuwa potrzebe bycia w stadzie - i tu
            sie zgadzamy smile
    • Gość: gregor Re: Wartości chrześcijańskie zawierają komunizm IP: *.berlikomm.net 22.06.04, 17:16
      komunisci i banda pedalow
      • Gość: Astra komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.06.04, 18:17
        Kiedy deklarowal sie za biednymi. Teraz deklaruje sie po stronie patologii spolecznych
        (homoseksualne malzenstwa, eutanazja, legalizacja marihuany, pic love)
        a biednymi ciagle zajmuje sie chrzescijanstwo.
        • Gość: Netto Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.pool.mediaWays.net 22.06.04, 19:12
          Gość portalu: Astra napisał(a):

          > Kiedy deklarowal sie za biednymi. Teraz deklaruje sie po stronie patologii
          spol
          > ecznych
          > (homoseksualne malzenstwa, eutanazja, legalizacja marihuany, pic love)


          Twoim zdaniem Patologie spoleczne sa exportem z Kuby i Koreii polnocnej czy jak,
          bo to jedyne kraje na kuli ziemskiej, ktore mozemy zdefinjowac jako
          komunistyczne


          > a biednymi ciagle zajmuje sie chrzescijanstwo.

          czesciowo tak , aby byc uczciwym dodalbym ,ze za pieniadze podatnika.
          Pieniadze z podatnika polskiego na cele kosciola i wiary zydo-chrzescijanskiej
          sa sciagane przymusowo .Tych podatkow nie placi sie dobrowolnie jak np. w
          licznych krajach zachodnich.
          • trevik Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 22.06.04, 21:15
            > > a biednymi ciagle zajmuje sie chrzescijanstwo.
            >
            > czesciowo tak , aby byc uczciwym dodalbym ,ze za pieniadze podatnika.
            > Pieniadze z podatnika polskiego na cele kosciola i wiary zydo-chrzescijanskiej
            > sa sciagane przymusowo .Tych podatkow nie placi sie dobrowolnie jak np. w
            > licznych krajach zachodnich.

            Nastepny, ktory nie ma zielonego pojecia o czym pisze, powolujac sie na
            przyklady "licznych krajow zachodnich".

            Napisz mi, gdzie sie placi dobrowolnie podatek koscielny?

            Ja wiem, ze dobrowolnie to mozna byc czlonkiem kosciola, ale podatek, to sie juz
            placi obowiazkowo jesli sa takie ustalenia z kosciolem - jak sie nie odprowadzi
            podatku koscielnego w Niemczech a jest sie czlonkiem kosciola (jak np. ktos jest
            na wlasnym), to bedzie to porownywalnie traktowane jak zaniedbanie odprowadzenia
            podatku dochodowego (czy raczej czegos na ksztalt zaliczki - tzw. Lohnsteuer) .

            A jak sie z kosciola wypiszesz, to nie masz mozliwosci przyjmowania sakramentow
            jak zawarcia slubu koscielnego, ochrzczenia dzieci oraz nie bedziesz mial prawa
            do pogrzebu chrzescijanskiego itd.

            Zanim zaczniesz nastepna antyklerykalna gadke, to sobie wczesniej sprawdz fakty.
            • Gość: Ostra Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.06.04, 21:57
              Przez komunizm rozumiem rowniez inne ideologie lewicowe ktore glownie stoja po stronie
              patologii.


              W USA ludzie placa dobrowolnie. Czesc (tylko czesc) tych pieniedzy mozna odciagnac
              od podatkow. Mimo to Amerykanie daja najwyzszy procent zarobkow na cele charytatywne na
              swiecie.
            • Gość: Netto Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.pool.mediaWays.net 22.06.04, 22:04
              > Napisz mi, gdzie sie placi dobrowolnie podatek koscielny?


              Jednym z licznych krajow w ktorym masz wybor sa np Niemcy

              >
              > Ja wiem, ze dobrowolnie to mozna byc czlonkiem kosciola, ale podatek, to sie
              ju
              > z
              > placi obowiazkowo jesli sa takie ustalenia z kosciolem - jak sie nie odprowadz
              > i
              > podatku koscielnego w Niemczech a jest sie czlonkiem kosciola (jak np. ktos
              jes
              > t
              > na wlasnym), to bedzie to porownywalnie traktowane jak zaniedbanie
              odprowadzeni
              > a
              > podatku dochodowego (czy raczej czegos na ksztalt zaliczki - tzw.
              Lohnsteuer) .



              >
              > A jak sie z kosciola wypiszesz, to nie masz mozliwosci przyjmowania
              sakramentow
              > jak zawarcia slubu koscielnego, ochrzczenia dzieci oraz nie bedziesz mial
              prawa
              > do pogrzebu chrzescijanskiego itd.


              Nie jest to prawda .20 % Niemcow placi dobrowolne skladki na kosciol . Jak
              myslisz gdzie oni sa chowani w lesie????. A chcesz miec ksiedza na pogrzebie
              wystarczy zamowic ,zaplacic - dowolna skladke !!!!!! i bedziesz miec pogrzeb
              koscielny .
              Bylem na chrzcinyach w Niemczech rodzice niewierzacy i ksadz ochrzcil
              dziecko i w czym problem??? Rodzice chrzestni jedn katolik i druga osoba
              protestant.To takie proste .Myslisz ,ze ksiadz sprawdza kazdemu Lohnsteuerkarte
              to jestes w bledzie .
              >

              > Zanim zaczniesz nastepna antyklerykalna gadke, to sobie wczesniej sprawdz
              fakty

              W Niemczech nie ma przymusu placenia podatku koscielnego .
              Skoro fakty sa dla ciebie antykrerykalna gadka ,tym lepiej dla faktow i
              gorzej dla ciebie.Wiem ,ze sa to dla polskiego katolika sprawy niepojete i nie
              zrozumiale.Myslisz ,ze jak nie placisz podatku to ci nie wolno wejsc do
              kosciola ????

              Ale nie o to mi chodzilo w poprzedniej wypowiedzi.Chodzi o to ,ze w Polsce nie
              masz wyboru .Czy jestes ateista czy buddysta - i nie utozsamiaz sie z KK nie
              masz szans ,panstwo sciaga z ciebie podatek ,ktory zasila kase KK czy chcesz
              czy nie .I nie ma na to mocnych.Czyli posrednio KK tych ludzi okrada .Ale
              podobno forsa nie smierdzi.
              • trevik Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 22.06.04, 22:40
                > Nie jest to prawda .20 % Niemcow placi dobrowolne skladki na kosciol . Jak
                > myslisz gdzie oni sa chowani w lesie????. A chcesz miec ksiedza na pogrzebie
                > wystarczy zamowic ,zaplacic - dowolna skladke !!!!!! i bedziesz miec pogrzeb
                > koscielny .

                Jakie 20% dobrowolnie?!? Jakie dobrowolne podatki? (chyba, ze faktycznie jakies
                skladki masz na mysli, ale ja pisze o czlonkach kosciola i podatkach a nie o
                skladkach dobrowolnych) Napisz mi prosze gdzie te dobrowolne podatki niby sa i
                jak sie to "zalatwia". Chetnie sie dowiem - serio, chocby z czystej ciekawosci,
                pomijajac, ze wiem, ile sie placi podatku koscielnego.

                Wiem, ze nie kazdy "kosciol" w ten sposob zbiera, ale jesli kosciol ustali to z
                Panstwem, ze wierni maja placic, to beda placic, chyba, ze przestana byc
                czlonkami kosciola. Muzulmanie sa tym obowiazkiem np. nieobjeci.

                Jak tutaj (tutaj w Niemczech !!) zakreslisz rubryke w urzedzie, ze jestes
                katolikiem, czy protestantem to po zameldowaniu masz duza szanse dostac ladna
                kartke z parafii z opisem, co i jak w zyciu parafialnym piszczy.
                Przy pogrzebach, to jest troche inaczej i wynika to raczej z doktryny, ze
                nawrocenie tuz przed smiercia tez jest OK, ale i tak musisz zostac czlonkiem
                kosciola z tego co mi wiadomo. Przy chrzcinach i slubach tez Cie przyjma "z
                powrotem" do kosciola, ale musisz zaplacic tyle a tyle. Tak to wyglada.
                Dobrowolnie to mozesz sobie na tace pozniej polozyc.

                > Bylem na chrzcinyach w Niemczech rodzice niewierzacy i ksadz ochrzcil
                > dziecko i w czym problem??? Rodzice chrzestni jedn katolik i druga osoba
                > protestant.To takie proste .Myslisz ,ze ksiadz sprawdza kazdemu Lohnsteuerkarte

                Serio? - jestem bardzo ciekaw, jak to zrobili.
                Lohnsteuerkarte sprawdzac nie musi - ma wykaz, kto wplacil ten podatek, razem z
                adresami.

                > W Niemczech nie ma przymusu placenia podatku koscielnego .

                A ja wiem, ze przymus jest. W zaleznosci od wyznania, jesli jestes czlonkiem
                kosciola to sie placi. Nikt Cie o zdanie nie pyta - przy zameldowaniu zakreslasz
                krzyzyk a dalej samo leci i z pensji splywa.

                > Skoro fakty sa dla ciebie antykrerykalna gadka ,tym lepiej dla faktow i
                > gorzej dla ciebie.Wiem ,ze sa to dla polskiego katolika sprawy niepojete i nie
                > zrozumiale.

                Przytocz mi te fakty prosze. Podaj przyklady ze sposobem zalatwienia tego o czym
                piszesz. Tylko nie pisz mi o jakis specyficznych wyznaniach. Ja pisze o kosciele
                katolickim i luteranskim. Moze znasz przyklady z innych kosciolow, ale w takim
                razie co to ma do tego, co napisales o KK?

                > Myslisz ,ze jak nie placisz podatku to ci nie wolno wejsc do
                > kosciola ????

                Dobrze wiesz, ze tak nie mysle. Kazdemu wolno. Tyle, ze Niemcy to nie Polska i
                aby byc oficjalnie czlonkiem kosciola to nie wystarczy nic nie robic bedac
                ochrzczonym.

                > Ale nie o to mi chodzilo w poprzedniej wypowiedzi.Chodzi o to ,ze w Polsce nie
                > masz wyboru .Czy jestes ateista czy buddysta - i nie utozsamiaz sie z KK nie
                > masz szans ,panstwo sciaga z ciebie podatek ,ktory zasila kase KK czy chcesz
                > czy nie .I nie ma na to mocnych.Czyli posrednio KK tych ludzi okrada .Ale
                > podobno forsa nie smierdzi.

                Idac twoim rozumowaniem kazdy, kto korzysta z budzetowych pieniedzy to zlodziej,
                jesli istnieja ludzie w Panstwie, ktorzy takiemu wykorzystaniu pieniedzy sa
                przeciwni. Ciekawe... bardzo. W tym momencie kazdy praktycznie przyjmujacy grosz
                od Panstwa to zlodziej - poczawszy od bezrobotnych korzystajacych z zasilkow
                (przeciwnikow nie brakuje) skonczywszy na pracownikach deficytowych firm
                panstwowych. Chyba, ze tylko Ci, ktorzy biora kase wbrew twojemu swiatopogladowi
                to zlodzieje... to wiecej wyjasnia.

                Ja sam nie jestem zwolennikiem zmuszania finansowania nawet posredniego
                instytucji zwiazanych z kosciolami i zwiazkami wyznaniowymi z publicznych
                podatkow, ale z tym zlodziejstwem to byla gruba przesada. Taki to kraj - ot co.
                • lauriane Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 23.06.04, 11:04
                  L. W CH sa DOBROWOLNE podatki na kosciol, a wiec jesli w deklaracji podatkowej
                  rubryka wyznanie zakreslisz katolik to otrzymasz jakas sume dodatkowa do
                  zaplacenie na KK, ale zaplacenie tego podatku wyznaniowego NIE JEST OBOWIAZKOWE!
                  Innymi slowy mozna byc katolikiem(protestantem) praktykujacym, ktory nie placi
                  podatku na swoj kosciol...
                  J.C.
                  • trevik Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 23.06.04, 14:04
                    Nie wiem, jak jest to dokladnie w Szwajcarii. Moze to oznacza po prostu
                    dobrowolne datki.

                    Ale wiem, jak jest w Niemczech i wiem, ze dobrowolnosci w przypadku czlonkow
                    kosciola nie ma, za to na Gehaltsabrechnung znajduje sie suma odliczenia na
                    podatek koscielny.
                    • Gość: Netto Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.pool.mediaWays.net 23.06.04, 16:37
                      trevik napisał:

                      > Nie wiem, jak jest to dokladnie w Szwajcarii. Moze to oznacza po prostu
                      > dobrowolne datki.


                      >
                      > Ale wiem, jak jest w Niemczech i wiem, ze dobrowolnosci w przypadku czlonkow
                      > kosciola nie ma, za to na Gehaltsabrechnung znajduje sie suma odliczenia na
                      > podatek koscielny.

                      Co to jest czlonek kosciola ja znalem kiedys czlonkow partii
                      Znow blad Na liscie gehaltssabrechnung jest konkretna suma ,ktora zostala ci
                      potracona na kosciol.W rozliczeniu rocznym po oddaniu Lohnsteuerkarty ten
                      podatek moze ci zostac zwrocony wink



                      • trevik Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 23.06.04, 19:01
                        > Znow blad Na liscie gehaltssabrechnung jest konkretna suma ,ktora zostala ci
                        > potracona na kosciol.W rozliczeniu rocznym po oddaniu Lohnsteuerkarty ten
                        > podatek moze ci zostac zwrocony wink

                        Jesli uwazasz, ze popelnilem blad, to napisz mi prosze, jak ten podatek
                        odzyskac, nie wypisujac sie z kosciola. Prosze o konkretny sposob, najlepiej z
                        odwolaniami do Gesetzbuch takiego a takiego. Ja wiem, ze takiego sposobu dla
                        ogolu nie ma, zwlaszcza, ze kwota podatku jest ustalona arbitralnie a nie
                        dobrowolnie.

                        BTW na wszelki wypadek nie wypowiadam sie o _kazdym_ przypadku bo na przesadnym
                        uogolnieniu mozna sie z reguly przejechac - w 80% spraw jakis nieszczesny
                        wyjatek sie trafia.
                        • Gość: Netto Re: Podatek koscielny IP: *.pool.mediaWays.net 25.06.04, 11:38
                          >
                          trevik napisał:


                          Jesli uwazasz, ze popelnilem blad, to napisz mi prosze, jak ten podatek
                          > odzyskac, nie wypisujac sie z kosciola. Prosze o konkretny sposob, najlepiej z
                          > odwolaniami do Gesetzbuch takiego a takiego. Ja wiem, ze takiego sposobu dla
                          > ogolu nie ma, zwlaszcza, ze kwota podatku jest ustalona arbitralnie a nie
                          > dobrowolnie.

                          Jesli pracujesz legalnie w Ordnungsamcie dostaniesz Lohnsteuerkarte (przysylaja
                          do domu). Po okr.rozliczeniowym 1rok pracy oddajesz ta karte pracodawcy .
                          Pracodawca oddaje to Steuerberaterowi ,ktory ja wypelnia .Wypelniasz formularze
                          z Finanzamtu plus Lohnsteurkarta plus dow .tozsamosci predkladasz to w
                          Finanzamcie i masz zwrot kirchensteuer na koncie.Ja przy normalnych
                          zarobkach ,zona Arbeitslos plus1 dziecko zawsze mialem ten podatek wyplacany
                          przez lata bez laski.
                          • trevik Re: Podatek koscielny 26.06.04, 00:02
                            Pracuje legalnie, mam Lohnsteuerkarte (z Meldeamtu, ale jak zwal tak zwal), ale
                            od razu dodam: w Niemczech okresem rozliczeniowym nie jest rok pracy, ale rok
                            fiskalny, pokrywajacy sie z rokiem kalendarzowym - mam nadzieje, ze to tylko
                            przejezyczenie z Twojej strony.

                            Pracodawca jak wypelnia Steuerkarte to mnie nie interesuje - ja dostaje
                            wypelniona i oddaje ja Steuerberaterowi, ktory robi za mnie odliczenia (mam kupe
                            rachunkow i nie jestem pewien co odliczac a czego nie, do tego dochodzi drugi
                            Wohnsitz i murowana korespondencja z FA odnosnie niescislosci, wiec tak czy
                            inaczej mnie sie to oplaca).

                            > z Finanzamtu plus Lohnsteurkarta plus dow .tozsamosci predkladasz to w
                            > Finanzamcie i masz zwrot kirchensteuer na koncie.Ja przy normalnych
                            > zarobkach ,zona Arbeitslos plus1 dziecko zawsze mialem ten podatek wyplacany
                            > przez lata bez laski.

                            Aaa... to moze sie tak jeszcze zdazyc, ze istnieje taka sytuacja, w ktorej
                            pomimo swojej grupy jesli twoja sytuacja rodzinna jest taka a nie inna dostajesz
                            ten Steuer z powrotem bedac czlonkeim kosciola - to jest mozliwe znajac regresje
                            stopy podatku koscielnego w roznych grupach podatkowych.

                            Ja jestem ledig w I grupie bez wiekszego prawa do obrony - czy wiesz, czy mnie
                            sie ten podatek z powrotem tez nalezy bez wypisywania z KK?
                            Moge sie zapytac Steuerberatera nastepnym razem, jak bede mial z nim kontakt,
                            ale z tego co sie do tej pory dowiedzialem, to nie ma takiej mozliwosci.

                            Za to wiem, jak kombinowali ludzie na forum polonia-it.org, ktorzy byli wsciekli
                            za ten podatek (w Bawarii ponoc nie jest tak prosto nawet i sie wypisac pomimo
                            rubryczek, gdy trafia sie na fundamentalistow) i mysleli nawet, zeby Islam
                            zakreslac, bo muzulmanie Kirchensteuer nie placa.
                            Ale OK - sprawdze to co pisesz, choc jak do tej pory _nie spotkalem ani jednego
                            przypadku w mojej grupie podatkowej ktory uniknal tego podatku bedac zapisanym
                            do KK, choc znam kilku, ktorzy probowali_.

                            Oczywiscie zrobie to z czystej ciekawosci - sam place ten podatek i nie
                            zamierzam kombinowac, aby go nie placic. Dla mnie kwota jest fair.
                • Gość: Netto Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.pool.mediaWays.net 23.06.04, 12:11
                  trevik napisał:

                  A ja wiem, ze przymus jest. W zaleznosci od wyznania, jesli jestes czlonkiem
                  > kosciola to sie placi. Nikt Cie o zdanie nie pyta - przy zameldowaniu
                  zakreslas
                  > z
                  > krzyzyk a dalej samo leci i z pensji splywa.



                  Gdzie w Polsce mozna sie wypisac z KK i jakie to bedzie mialo odbicie w moich
                  zarobkach ?????

                  Czy mozna na drodze adm. isc i zglosic, ze chce sie wypisac z KK i
                  automatycznie odpowiednie wzrosnie moja pensja o poprzednio placony podatek ???
                  Wiec oczym ty piszesz.(w ornungsamcie nie potrzebujesz zadnego podania !!!!
                  idziesz zglaszasz i po krzyku i masz np. 20Euro w kieszeni ci miesiac)

                  W Polsce nie masz nic do gadania panstwo i tak sciagnie z ciebie danine na
                  kosciol.To b. mocne slowa , wiem ale w ten posredni sposob kosciol okrada w
                  Polsce dziesiatki tysiecy ludzi ,ktorzy z nim nic nie maja i nie chca miec do
                  czynienia. Nazywam pewne rzeczy po imieniu, gdyz nie widze potrzeby matactwa i
                  obludy.

                  • trevik Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 23.06.04, 13:40
                    > Gdzie w Polsce mozna sie wypisac z KK i jakie to bedzie mialo odbicie w moich
                    > zarobkach ?????

                    Odbicia pewnie nie bedzie mialo, chyba, ze twoj pracodawca to antyklerykal, albo
                    inny wojujacy ateista, wtedy moze pensje Tobie podniesie.

                    > Czy mozna na drodze adm. isc i zglosic, ze chce sie wypisac z KK i

                    Mozesz isc do swojej parafii i sie wypisac. Normanie, bez przeszkod
                    (przynajmniej w duzym miescie nikt nic nie powie).

                    > automatycznie odpowiednie wzrosnie moja pensja o poprzednio placony podatek ???

                    Podatki w Polsce to wogole miszmasz i stad ten problem. Gdyby KK wystapil o
                    podatek koscielny to tez bylaby to woda na mlyn antyklerykalow. Tak zle i tak
                    niedobrze. Najlepiej, gdyby utrzymywaly koscioly tylko dobrowolne datki.
                    Zobaczymy, jak bedzie w przyszlosci.

                    Poza tym jeszcze jedno moge Tobie powiedziec: pracowalem w firmie, w ktorej bylo
                    wielu bardzo "poboznych" pracownikow z okolic rzeszowa. Nikt z nich nie placil
                    podatku koscielnego, bo uwazali, ze to zbyt wiele - wszyscy zonaci, stawki dla
                    nich krecily sie w okolicach 13-15 EUR na miesiac, ale trudno sie dziwic, bo ich
                    ulubiona firma przy zakupach bylo "Gut und Billig" - gdybys im powiedzial, ze
                    sie wypisali z kosciola, zaprzeczaliby, az milo, ale wlasnie to zrobili, aby
                    podatku nie placic.
                    Placilo za to kilku, ktorzy mieli troche inne myslenie na ten temat a na ogol
                    zonaci nie byli, wiec o wiele wiecej. Nie myl prosze ludzkiej obludy z
                    obowiazujacym prawem.

                    > Wiec oczym ty piszesz.(w ornungsamcie nie potrzebujesz zadnego podania !!!!
                    > idziesz zglaszasz i po krzyku i masz np. 20Euro w kieszeni ci miesiac)

                    Tylko to zgloszenie to jest wypisanie z kosciola z tego co mi wiadomo.
                    Jedno albo drugie.
                    Dla zarobku 3300 EUR brutto w pierwszej grupie podatkowej
                    to jest prawie 70 EUR. Jesli masz inna grupe i nizsze dochody to ten podatek
                    jest symboliczny - pare EUR co miesiac, ale dla wysokich dochodow i pierwszej
                    grupy to naprawde jest niemaly podatek.

                    > W Polsce nie masz nic do gadania panstwo i tak sciagnie z ciebie danine na
                    > kosciol.To b. mocne slowa , wiem ale w ten posredni sposob kosciol okrada w
                    > Polsce dziesiatki tysiecy ludzi ,ktorzy z nim nic nie maja i nie chca miec do
                    > czynienia. Nazywam pewne rzeczy po imieniu, gdyz nie widze potrzeby matactwa i
                    > obludy.

                    To dobrze, ze nazywasz rzeczy po imieniu.
                    Mnie sie marzy, aby kazdy mial do dyspozycji jakis procent podatku (w tej chwili
                    1%, ale w zwiazku z tym, w jakim socjalnym panstwie zyjemy ten procent powinien
                    byc liczba dwucyfrowa) i zakreslal, gdzie chce go oddac na cele charytatywne.
                    Panstwowa Opieka Spoleczna tez powinna byc do zakreslania. Pozniej oczywiscie
                    nastepna rubryczka z pozycjami, ktore organizacje panstwowe i pozarzadowe maja
                    byc dotowane z publicznych pieniedzy na dzialalnosc:
                    - edukacyjna (osrodki edukacyjne, niepubliczne szkolnictwo, kosciol ma tego
                    troche pod skrzydlami, szkoly niepubliczne srednie i podstawowe chyba jeszcze sa
                    nieco dotowane przez Panstwo)
                    - rekreacyjna. Koscioly (glownie inne, niz KK, ale KK tez sie to zdaza) prowadza
                    czesto dzialalnosc w tym zakresie.

                    Znow jakis procent podatku moglby zostac skierowany w strone tych organizacji,
                    ktore maja byc obdarowane zgodnie z wola ludzi.
                    Ja sie systemu takiego jak ten nie obawiam, KK pewnie tez nie bylby tym tak
                    bardzo zmartwiony, ale boje sie, ze wielu innych mogloby od razu poplajtowac,
                    ktorzy siedza na budzetowej kasie.
                    • Gość: Netto Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.pool.mediaWays.net 23.06.04, 16:42
                      trevik napisał
                      > To dobrze, ze nazywasz rzeczy po imieniu.
                      > Mnie sie marzy, aby kazdy mial do dyspozycji jakis procent podatku (w tej
                      chwil
                      > i
                      > 1%, ale w zwiazku z tym, w jakim socjalnym panstwie zyjemy ten procent
                      powinien
                      > byc liczba dwucyfrowa) i zakreslal, gdzie chce go oddac na cele charytatywne.
                      > Panstwowa Opieka Spoleczna tez powinna byc do zakreslania. Pozniej oczywiscie
                      > nastepna rubryczka z pozycjami, ktore organizacje panstwowe i pozarzadowe maja
                      > byc dotowane z publicznych pieniedzy na dzialalnosc:
                      > - edukacyjna (osrodki edukacyjne, niepubliczne szkolnictwo, kosciol ma tego
                      > troche pod skrzydlami, szkoly niepubliczne srednie i podstawowe chyba jeszcze
                      s
                      > a
                      > nieco dotowane przez Panstwo)
                      > - rekreacyjna. Koscioly (glownie inne, niz KK, ale KK tez sie to zdaza)
                      prowadz
                      > a
                      > czesto dzialalnosc w tym zakresie.
                      >
                      > Znow jakis procent podatku moglby zostac skierowany w strone tych organizacji,
                      > ktore maja byc obdarowane zgodnie z wola ludzi.
                      > Ja sie systemu takiego jak ten nie obawiam, KK pewnie tez nie bylby tym tak
                      > bardzo zmartwiony, ale boje sie, ze wielu innych mogloby od razu poplajtowac,
                      > ktorzy siedza na budzetowej kasie.

                      mAm taki sam poglad na ten temat,ktory pozostaje w strefie marzen w naszym
                      kraju. I Szkoda ,ze KK jest taki obludny w tej sprawie.Pzdr.
                      • trevik Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 23.06.04, 19:36
                        To nie KK jest obludny a raczej wynika to z doktryny KK, ze nie bierze sie
                        udzialu w polityce, ale zajmuje sie pozycje "komentatorska". I nie przywoluj mi
                        Rydzykow, czy innych dziwologow, bo w zadnej grupie odszczepiencow nie brakuje a
                        wbrew pozorom jest ich wiecej poza kosciolem, niz w samym kosciele. Od kosciola
                        sie znacznie wiecej po prostu wymaga i to daje ta dodatkowa pare antyklerykalom
                        - szkoda, ze od siebie tak duzo juz nie wymagaja.

                        Juz wiecej tego nie chce powtarzac, ale takie sa finanse publiczne w tym
                        panstwie i ich nieprzejrzystosc akurat w najmniejszym stopniu sluzy KK biorac
                        pod uwage wszystkich instytucjonalnych beneficjentow budzetu w porownaniu do ich
                        pozabudzetowych wplywow.

                        Nazywanie KK zlodziejami to antyklerykalizm i nic wiecej. Byc moze KK zacznie
                        rozmowy z rzadem na temat podatku koscielnego, tylko sa kolejne problemy: Polacy
                        maja bardzo dziwne myslenie na ten temat i nie utozsamiaja sie z kosciolem tak,
                        aby go placic bez gadania i znow beda kombinowac a koszty wylapywania tego
                        kombinatorstwa beda spadac na urzedy skarbowe, bo zeznania zrobia sie bardziej
                        zagmatwane. W interesie kosciola rowniez nie lezy wpuszczanie urzedow skarbowych
                        do srodka a musialyby to zrobic, gdyby kosciol oficjalnie zostal beneficjentem
                        budzetu poprzez specjalny podatek. Juz pomijam kwestie machlojow (one sa, ale
                        wbrew pozorom nie az takie duze, jak sie wydaje, zwlaszcza w konfrontacji z
                        ogolem szwindli i nie one sa zmartwieniem episkopatu w tej kwestii), po prostu
                        beda musieli wpuscic w to nawet swoich wrogow a tych nie brakuje, jak widac
                        chocby na takim forum.

                        Dodatkowo dojdzie do glosu najlepszy argument antyklerykalow w Polsce, czyli
                        tzw. "bogactwo" kosciola - kosciol ma duzo pieniedzy w obrocie, ale niezbyt
                        wiele wbrew pozorom sa w stanie z tego zaoszczedzic w obecnym stanie, co nie
                        zmienia myslenia wielu baranow, ze kosciol ma zbyt wiele pieniedzy i nalezy go
                        opodatkowac. Przywoluje sie przyklady bogatych biskupow, teraz tez miela, bo
                        okradli arcybiskupa, ktory jezdzil 4-letnim Passatem. Sorry - odpowiednikiem
                        takiego czlowieka w RP, ktory ma ta pozycje jest co najmniej wojewoda a Ci nie
                        jezdza 4-letnimi Passatami, tylko z reguly czyms lepszym, maja nieporownywalne
                        zarobki i konsumpcje i nie biora pieniedzy z datkow, tylko calkowicie z
                        przymusowych podatkow.

                        Wina za obecny stan rzeczy z finansami lezy po obu stronach: kosciol nie ufa
                        panstwu, panstwo kosciolowi i tak sie to dalej toczy. A ksieza, zwlaszcza w
                        malych parafiach na wsi (w wiekszych nie moga sobie na to tak lekko pozwolic) sa
                        zajeci kontynuowaniem bezmozgowego kultu figurki, obrazkow i bozkow zamiast
                        zajac sie nauka kosciola i faktycznymi problemami, jak pijanstwo, zlodziejstwo
                        (rowniez w sferze nieplacenia podatkow i pracy na czarno) i innymi przywarami,
                        ktore wsrod chrzescijan powinny byc plewione.

                        Antyklerykalowie chcieliby zas takiej sytuacji w ktorej KK nie mialby nic do
                        powiedzenia, nawet dostepu do mediow a wszyscy czlonkowie kosciola i jego
                        hierarchii chodziliby ubrani w lachmany i aby kosciol byl maksymalnie
                        nieatrakcyjny dla wiernych, ktorych ubywaloby z kazdym dniem. Z jednej strony
                        gledza o celibacie, bo to nienormalne, z drugiej nie pozwalaja aby ksieza
                        zarabiali... schizofrenia?
                        • Gość: Netto Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie IP: *.pool.mediaWays.net 23.06.04, 21:09
                          trevik napisał:

                          > To nie KK jest obludny a raczej wynika to z doktryny KK, ze nie bierze sie
                          > udzialu w polityce, ale zajmuje sie pozycje "komentatorska".



                          Rozdzielanie KK od doktryny czy odwrotnie nie jest fair.Jedno bez drugiego nie
                          istnieje.


                          I nie przywoluj mi
                          > Rydzykow, czy innych dziwologow, bo w zadnej grupie odszczepiencow nie
                          brakuje
                          > a
                          > wbrew pozorom jest ich wiecej poza kosciolem, niz w samym kosciele. Od
                          kosciola
                          > sie znacznie wiecej po prostu wymaga i to daje ta dodatkowa pare
                          antyklerykalom
                          > - szkoda, ze od siebie tak duzo juz nie wymagaja.

                          Kosciol stawia sie na piedestale ponad panstwem i narodem czesto na granicy
                          prawa ,mataczy i politykuje gdzie sie da i jak sie da ,robi to oczywiscie w
                          kuluarach a nie na lamach prasy i mediow. A ,ze sie wiele oczekuje od
                          kosciola tego nie musze tlumaczyc . A ze nie zauwazyli ,ze czasy ksiedza ,pana
                          i plebana sie skonczyly tym gorzej dla nich.
                          >


                          > Juz wiecej tego nie chce powtarzac, ale takie sa finanse publiczne w tym
                          > panstwie i ich nieprzejrzystosc akurat w najmniejszym stopniu sluzy KK biorac
                          > pod uwage wszystkich instytucjonalnych beneficjentow budzetu w porownaniu do
                          ic
                          > h
                          > pozabudzetowych wplywow.

                          Finanse publiczne ma kazde panstwo jakie ma ( Mongolia tez ma jakies) ale
                          prosze nie pisz ,ze nieprzejrzystosc przepisow finansowych nie sluzy
                          kosciolowi ,gdyby im nie sluzyla to by ta sytuacje zmienili.




                          > Nazywanie KK zlodziejami to antyklerykalizm i nic wiecej. Byc moze KK zacznie
                          > rozmowy z rzadem na temat podatku koscielnego, tylko sa kolejne problemy:
                          Polac
                          > y
                          > maja bardzo dziwne myslenie na ten temat i nie utozsamiaja sie z kosciolem
                          tak,
                          > aby go placic bez gadania i znow beda kombinowac a koszty wylapywania tego
                          > kombinatorstwa beda spadac na urzedy skarbowe, bo zeznania zrobia sie bardziej
                          > zagmatwane. W interesie kosciola rowniez nie lezy wpuszczanie urzedow
                          skarbowyc
                          > h
                          > do srodka a musialyby to zrobic, gdyby kosciol oficjalnie zostal beneficjentem
                          > budzetu poprzez specjalny podatek. Juz pomijam kwestie machlojow (one sa, ale
                          > wbrew pozorom nie az takie duze, jak sie wydaje, zwlaszcza w konfrontacji z
                          > ogolem szwindli i nie one sa zmartwieniem episkopatu w tej kwestii), po prostu
                          > beda musieli wpuscic w to nawet swoich wrogow a tych nie brakuje, jak widac
                          > chocby na takim forum.

                          Ale jaja pelne niekonsekwencji i sprzecznosci twojej strony
                          1.to nie KK ma rozmawiac z rzadem (nie jestesmy jeszcze talibolandem) tylko
                          prawy rzad powinien zrobic porzadek z tym burdelem.
                          2.dokladnie pieprze taki kosciol jak wyzej wskazujesz ,ktorego glownym
                          problemem jest zmartwienie czy Polacy beda rzetelnie placic dobrowolny podatek
                          czy nie.Zawsze tym pijawkom chodzi o kase.
                          3.No ale czemu w USA w Niemczech rady parafialne maja wglad w ksiegi koscielne
                          i ich finanse .Tam okazja nikogo nie czyni zlodziejem.


                          > Sorry - odpowiednikiem
                          > takiego czlowieka w RP, ktory ma ta pozycje jest co najmniej wojewoda a Ci nie
                          > jezdza 4-letnimi Passatami, tylko z reguly czyms lepszym, maja nieporownywalne
                          > zarobki i konsumpcje i nie biora pieniedzy z datkow, tylko calkowicie z
                          > przymusowych podatkow.

                          A ja myslalem ,ze biskupi i ksieza piastuja swoje stanowiska z powolania i
                          glebokiej wiary a tu sie okazuje ,ze ich interesem jest osiagniecie statusu
                          wojewody.Ciekawe jaki status powinni osiagnac wobec ciebie Jezus i apostolowie?
                          w tamtych czasach oczywiscie.
                          Przykro mi ale w Holandii gdzie pracuje czy w Niemczech ksieza dymaja perpedes
                          lub na rowerach ,sa tez tacy co sie rozbijaja starymi golfami .
                          >

                          > Wina za obecny stan rzeczy z finansami lezy po obu stronach: kosciol nie ufa
                          > panstwu, panstwo kosciolowi i tak sie to dalej toczy.

                          i tu jest problem KK w Polsce nikomu nie ufa a wierzy w mamone.
                          > a


                          > zajeci kontynuowaniem bezmozgowego kultu figurki, obrazkow i bozkow zamiast
                          > zajac sie nauka kosciola i faktycznymi problemami, jak pijanstwo, zlodziejstwo
                          > (rowniez w sferze nieplacenia podatkow i pracy na czarno) i innymi przywarami,
                          > ktore wsrod chrzescijan powinny byc plewione.


                          Tego w Polsce sie nigdy nie doczekamy .Sa wyjatki oczywiscie jak wszedzie.
                          >

                          > Antyklerykalowie chcieliby zas takiej sytuacji w ktorej KK nie mialby nic do
                          > powiedzenia, nawet dostepu do mediow a wszyscy czlonkowie kosciola i jego
                          > hierarchii chodziliby ubrani w lachmany i aby kosciol byl maksymalnie
                          > nieatrakcyjny dla wiernych, ktorych ubywaloby z kazdym dniem. Z jednej strony
                          > gledza o celibacie, bo to nienormalne, z drugiej nie pozwalaja aby ksieza
                          > zarabiali... schizofrenia?

                          A kto sie upiera przy celibacie ??? Rzym .Niech ksiadz dostanie srednia krajowa
                          i niech sie zeni i mnozy.Wierz mi KK n i g d y na to nie pojdzie - za wiele
                          by stracil


                          • trevik Re: komunizm zawieral wartosci chrzescijanskie 24.06.04, 10:43
                            > Rozdzielanie KK od doktryny czy odwrotnie nie jest fair.Jedno bez drugiego nie
                            > istnieje.

                            Przeciez nie rozdzielam. To kwestia podejscia do dzialania w danym kraju. Jak
                            sobie to wyobrazasz: kosciol w Polsce ma takie chody, ze jest w stanie sprawic,
                            aby finanse publiczne byly przejrzyste? To jest naiwnosc.

                            > Kosciol stawia sie na piedestale ponad panstwem i narodem czesto na granicy
                            > prawa ,mataczy i politykuje gdzie sie da i jak sie da ,robi to oczywiscie w
                            > kuluarach a nie na lamach prasy i mediow. A ,ze sie wiele oczekuje od
                            > kosciola tego nie musze tlumaczyc . A ze nie zauwazyli ,ze czasy ksiedza ,pana
                            > i plebana sie skonczyly tym gorzej dla nich.

                            Kosciol moze sobie politykowac, ale zaleceniem z samego Watykanu jest to, aby
                            poczawszy od episkopatu, skonczywszy na ksiedzach i zakonnikach nie brac udzialu
                            w polityce. I KK moze sobie gadac, ze wazne sa wartosci chrzescijanskie u
                            rzadzacych i na tym w zasadzie sie spiewka konczy. Od razu Tobie wyjasnie: gdyby
                            w Polsce rzadzacy reprezentowali naprawde _wartosci chrzescijanskie_ byloby im
                            znacznie mniej do zarzucenia. I nie mysle bynajmniej o fasadowosci typu
                            delegalizacja demostracji pedalow i inne tego typu akcje a raczej o kierowanie
                            sie przykazaniami kosciola w swoim zyciu. Co ciekawe w krajach zachodnich nie
                            trzeba tzw. rzeczy po imieniu nazywac, bo brak uczciwosci u politykow jest tak
                            mocno pietnowany - tylko m.in. w Polsce ciagle trzeba o tym przypominac.

                            > Finanse publiczne ma kazde panstwo jakie ma ( Mongolia tez ma jakies) ale
                            > prosze nie pisz ,ze nieprzejrzystosc przepisow finansowych nie sluzy
                            > kosciolowi ,gdyby im nie sluzyla to by ta sytuacje zmienili.

                            Szczyt naiwnosci. Na serio myslisz, ze kosciol jest az tak silny?
                            Mogliby swoje finanse upublicznic i do tego dojdzie z biegiem czasu, ale na
                            razie nie ma na to woli nigdzie, poza antyklerykalami.

                            > Ale jaja pelne niekonsekwencji i sprzecznosci twojej strony

                            No zobaczymy.

                            > 1.to nie KK ma rozmawiac z rzadem (nie jestesmy jeszcze talibolandem) tylko
                            > prawy rzad powinien zrobic porzadek z tym burdelem.

                            Rzad juz porzadek zrobil - tak jak w innych dziedzinach w tym panstwie - nie
                            wiem na pewno, czy gorzej, czy lepiej, ale chyba jednak nie gorzej.
                            Kosciol moze jednak zglosic takie zapotrzebowanie - kazda strona w Panstwie moze
                            poprzez lobbowanie w Sejmie, czy poprzez zwrocenie sie do ministerstw probowac
                            bronic swoich interesow.

                            > 2.dokladnie pieprze taki kosciol jak wyzej wskazujesz ,ktorego glownym
                            > problemem jest zmartwienie czy Polacy beda rzetelnie placic dobrowolny podatek
                            > czy nie.Zawsze tym pijawkom chodzi o kase.

                            Nie jest to ich glowne zmartwienie - mylisz sie, co nie znaczy, ze nie sa
                            zainteresowani plynnoscia finansowa kosciola. Na pewno koszty sciagania i
                            weryfikacji tego podatku spadna na panstwo, gdyby taki system istnial. To bedzie
                            ladnych pare milionow zlotych na starcie. Oczywiscie wtedy tez beda istniec
                            oburzeni, dlaczego panstwo to finansuje.

                            > 3.No ale czemu w USA w Niemczech rady parafialne maja wglad w ksiegi koscielne
                            > i ich finanse .Tam okazja nikogo nie czyni zlodziejem.

                            Bo tam cale kraje sa przejrzyste finansowo i ludzie tego chca, tak zyja i do
                            tego sa przyzwyczajeni a kosciol np. w Niemczech ma wsparcie z budzetu poprzez
                            podatek koscielny i to juz na starcie wymusza przejrzystosc u beneficjenta.

                            Muzulmanie podatku nie maja, meczety sa pobudowane z pieniadze federalne czesto
                            i zbieraja datki - od czasu do czasu slychac, ze na bomby rowniez a finanse
                            rozmaitych wspolnot muzulmanskich nie sa bynajmniej przejrzyste.

                            W Polsce ludzie od kosciola tego generalnie nie oczekuja, co powoduje, ze ten,
                            kto sie wychyli, zwlaszcza w malej parafii jest uwazany za wroga kosciola - tej
                            mentalnosci nie zmienisz w 5 min. i nie sprawisz, ze w panstwie, w ktorym panuje
                            totalny balagan jedna instytucja bedzie klarowna jak lza (co bedzie wymagalo
                            tylko wiekszego wysilku zwiazanego z bardzo dokladnym liczeniem, ksiegowaniem i
                            zbieraniem informacji o pieniadzach - oczywiscie pobiezne finanse przestana
                            szybko wszystkich interesowac), bo tak chca polscy antyklerykalowie. Ja nie
                            jestem zadowolony, ze z KK w Polsce jest tak jak jest, z finansami rowniez, ale
                            to jest problem, ktorego nie zalatwisz od kuchni, bo brak jest podejscia
                            obywatelskiego do tych spraw po prostu.

                            Gdyby to ode mnie zalezalo, to postawilbym nacisk na przejrzystosc finansowa i
                            decyzyjna wszystkich instytucji budzetowych i finansowanych choc czesciowo z
                            budzetu w Polsce, nawet gdyby mialo to oznaczac dodatkowe wydatki i znaczny
                            wysilek, ale nie ma takiej woli w Polsce. A nie ma jej, bo ludzie jej nie maja.
    • alfalfa Re: bzdura 23.06.04, 14:48
      Równie dobrze pasuje np. zen. To, że komuna sobie dopisała "wartości" to
      przecież oczywiste. Mieli zapisać prawdę? Że zamierzają więzić i mordować
      narody? Komuna i całe "przesłanie" jakie głosi to jedno wielkie kłamstwo.
      • dokowski Dokładnie tak jak chrześcijaństwo 23.06.04, 16:47
        alfalfa napisał:

        > Komuna i całe "przesłanie" jakie głosi to jedno wielkie kłamstwo.
        • alfalfa Re: i o to Ci chodziło? 23.06.04, 16:55
          Spodziewałem się. Zacząłeś od naciągania faktów bo chciałeś coś udowodnić.
          Kręcisz.
          • dokowski Tracisz w dyskusji wątek i nadrabiasz urojeniami 24.06.04, 10:30
            alfalfa napisał:

            > Spodziewałem się.

            Nie widzisz, że to cię kompromituje jako dyskutanta

            > Zacząłeś od naciągania faktów bo chciałeś coś udowodnić.

            No to zdradź już wszystkim tę tajemnicę, której nie udało mi się ukryć przed
            tak bystrym detektywem jak ty, co takiego chciałem udowodnić i czy mi się udało?
      • gandalph Re: bzdura 23.06.04, 16:50
        alfalfa napisał:

        > Równie dobrze pasuje np. zen. To, że komuna sobie dopisała "wartości" to
        > przecież oczywiste. Mieli zapisać prawdę? Że zamierzają więzić i mordować
        > narody? Komuna i całe "przesłanie" jakie głosi to jedno wielkie kłamstwo.
        Niestety, tezy autora wątku o podobieństwach komunizmu i chrześcijaństwa nie da
        się skwitować krótkim słowem "bzdura". Ta teza może nie być prawdziwa, ale żeby
        to wykazać, potrzeba sporo wysiłku. Osobiście skłaniam się ku poglądowi autora.
        • alfalfa Re: bzdura 23.06.04, 17:00
          Nie jednym słowem, Szanowny. Komunizm głosił same sympatyczne (i zapożyczone)
          idee. Takie jakie głoszono wcześniej, po odpowiedniej modyfikacji. Tymczasem
          jest to ideologia walki a nie nadstwiania drugiego policzka.
          Ideologia "zrównywania" a nie miłości itd. itp.

          Zero wysiłku, wystarczy Ewangelia.
          • sothis666 Re: bzdura 23.06.04, 18:33
            Masz racje alfa.
            Ale to jest epidemia współczesnego świata - ludzie widza tylko to co jest napisane a nie to co jest. I potem sobie ładnie porównują. A jak do tego dodać że 80% nominalnych chrześcijan w zyciu za zajrzało do Ewangelii (spróbuj odmówic Giertychowi chrześcijaństwawink to juz sie mozna na naprawde różne wnioski wysilićsmile
          • gandalph Re: bzdura 24.06.04, 09:57
            alfalfa napisał:

            > Nie jednym słowem, Szanowny. Komunizm głosił same sympatyczne (i zapożyczone)
            > idee. Takie jakie głoszono wcześniej, po odpowiedniej modyfikacji. Tymczasem
            > jest to ideologia walki a nie nadstwiania drugiego policzka.
            > Ideologia "zrównywania" a nie miłości itd. itp.
            >
            > Zero wysiłku, wystarczy Ewangelia.
            Czyżby chrześcijaństwo głosiło same oryginalne tezy? W końcu judaizm,
            opierający się raczej na Starym Testamencie, jest religią znacznie starszą.
            Wróćmy jednak to podstawowego pytania, które zresztą nie jest nowe, o wspólne
            korzenie chrześcijaństwa i komunizmu.
          • dokowski To prawdziwe kuriozum 24.06.04, 10:39
            alfalfa napisał:

            > Komunizm głosił same sympatyczne (i zapożyczone) idee.

            A dokładnie, zapożyczone z chrześcijaństwa, taka była moja teza, z którą ty się
            zgadzasz. Jednak nie masz dość uczciwości, żeby napisać mi to wprost. Żałosne.

            > Tymczasem jest to ideologia walki a nie nadstwiania drugiego policzka.

            Pokaż mi chrzecijanina, który nadstawia drugi policzek. Z tym policzkiem to
            tylko obłudna propaganda, pierwowzór propagandy komunistycznej

            > Ideologia "zrównywania" a nie miłości itd. itp.

            Pokaż mi chrześcijanina, który kocha swoich wrogów i im przebacza. Takie
            głupoty wygadują tylko księża. To pierwowzór komunistycznej propagandy.

            >
            > Zero wysiłku, wystarczy Ewangelia.
      • indris Pomyłka alfalfy 23.06.04, 16:55
        alfalfa pomylił "komunę" z ideowymi komunistami. "Komuna" w 1981 to była "nowa
        klasa" "właścicieli Polski Ludowej", którzy cytaty z Marksa czy Lenina
        odklepywali jak mantrę.
        • alfalfa Re: tylko 23.06.04, 17:07
          Panie Indris tylko nie opowiadaj mi o "ideologach" i "teoretykach". Praktycy
          pokazali jak ten pomysł na Świat w efekcie działa. Aaaa, pewnie "błędy i
          wypaczenia" co? Jakie to dziwne, że zawsze tak samo wychodzi "wdrażanie" -
          mordy, represje a w efekcie: czerwona burżuazja gnoi tych co to im tak dobrze
          miało być.

          A co do chrześcijaństwa to raczej nie należy chyba podejrzewać np. Mao czy tego
          zbrodniarza z Kambodży o sympatie (czy kulturowe źródła) tego typu? No więc?
          • indris Idee i praktyka 23.06.04, 19:00
            Idee socjalizmu próbowano realizowac od 1917 (w Rosji) i do 1989 (w niektórych
            innych krajach) W skali historii to niewiele więcej niz monoteizm Echnatona w
            starozytnym Egipcie. A władza absolutna (NIE należąca do zasadniczych idei
            socjalizmu) degenerowała absolutnie. Ale każda idea miała swoje degeneracje w
            praktyce. "Socjalizm" w ZSRR (nie mówiąc o Kambodży) miał się tak do
            zasadniczych idei socjalizmu jak Święta Inkwizycja do Ewangelii.
            • trevik Re: Idee i praktyka 23.06.04, 19:44
              Swieta inkwizycja nijak sie do ewangelii miala i dzialala, ale tylko dlatego, ze
              ewangelia nie byla dostepna dla ludzi - nie mozna bylo jej czytac i weryfikowac
              a wladza demoralizowala.

              Natomiast socjalizm w ZSRR dziela Lenina promowal (mozna bylo za psi grosz
              kupic) wsrod ludu a dobrze oczytani w tych dzielach i odpowiednio nastawieni
              byli tez zwolennikami tamtego ustroju.

              To troche zmienia postac rzeczy.
              • gandalph Re: Idee i praktyka 24.06.04, 09:53
                trevik napisał:

                > Swieta inkwizycja nijak sie do ewangelii miala i dzialala, ale tylko dlatego,
                z
                > e
                > ewangelia nie byla dostepna dla ludzi - nie mozna bylo jej czytac i
                weryfikowac
                > a wladza demoralizowala.
                To nie do końca prawda. Inkwizycja miała się dobrze, bo była wygodnym
                narzędziem w rękach wielu władców, choćby w Hiszpanii.
                Poza tym tak się jakoś dziwnie składa, że Ewangelia była w (powszechnym niemal)
                czytaniu w krajach protestanckich, natomiast w krajach katolickich, o ile mnie
                pamięć nie myli, jeszcze w XIX w. trzeba było mieć dyspensę na jej posiadanie.
                >
                > Natomiast socjalizm w ZSRR dziela Lenina promowal (mozna bylo za psi grosz
                > kupic) wsrod ludu a dobrze oczytani w tych dzielach i odpowiednio nastawieni
                > byli tez zwolennikami tamtego ustroju.
                A co to ma do rzeczy?
                Jeśli już mowa o sferze ideologicznej, to bardziej miarodajne były inne źródła
                niż akurat samego Lenina. Pytanie tylko, czy też były równie silnie promowane?
                >
                > To troche zmienia postac rzeczy.
                Nie bardzo.
                • trevik Re: Idee i praktyka 24.06.04, 10:59
                  > To nie do końca prawda. Inkwizycja miała się dobrze, bo była wygodnym
                  > narzędziem w rękach wielu władców, choćby w Hiszpanii.

                  No to jest oczywiste, ze jeszcze miala swoich stronnikow, ktorzy ja zasilali. Ja
                  pisalem, dlaczego jej dzialalnosci nie starano sie blokowac.

                  > Poza tym tak się jakoś dziwnie składa, że Ewangelia była w (powszechnym niemal)
                  > czytaniu w krajach protestanckich, natomiast w krajach katolickich, o ile mnie
                  > pamięć nie myli, jeszcze w XIX w. trzeba było mieć dyspensę na jej posiadanie.

                  A ja nie wiem, czy nie czasem w XXw. nawet nie obowiazywaly odgorne zarzadzenia,
                  aby ograniczac do niej dostep.
                  Mowa jednak o sw. Inkwizycji a ta nie byla dzielem protestantow z tego co mi
                  wiadomo. Oczywiscie Ci ostatni tez nie okazali sie tak wiele lepsi, bo tam tez
                  istniala wladza i tam tez istnialy koscioly przy tej wladzy. Szczytem byl i jest
                  zwlaszcza kosciol anglikanski, gdzie krol jest glowa kosciola. Pytanie tylko,
                  czy to, co robili w KK i protestanci ma zwiazek z naukami ewagelii.

                  > A co to ma do rzeczy?
                  > Jeśli już mowa o sferze ideologicznej, to bardziej miarodajne były inne źródła
                  > niż akurat samego Lenina. Pytanie tylko, czy też były równie silnie promowane?

                  Nie wiem, czy byly rownie silnie promowane - komunisci promowali co sie dalo ze
                  sfery ideologicznej komunizmu, nie wiem dokladnie co promowali bardziej a czego
                  nie promowali tak intensywnie.

                  Jednak ma to troche do rzeczy.
          • gandalph Re: tylko 24.06.04, 09:48
            alfalfa napisał:

            > Panie Indris tylko nie opowiadaj mi o "ideologach" i "teoretykach". Praktycy
            > pokazali jak ten pomysł na Świat w efekcie działa. Aaaa, pewnie "błędy i
            > wypaczenia" co? Jakie to dziwne, że zawsze tak samo wychodzi "wdrażanie" -
            > mordy, represje a w efekcie: czerwona burżuazja gnoi tych co to im tak dobrze
            > miało być.
            >
            > A co do chrześcijaństwa to raczej nie należy chyba podejrzewać np. Mao czy
            tego
            >
            > zbrodniarza z Kambodży o sympatie (czy kulturowe źródła) tego typu? No więc?
            I co z tego? Komunizm, jakkolwiek sam w sobie wstrętny, przeszczepiony na
            zupełnie inny grunt przybrał formy zupełnie obrzydliwe i monstrualne. Ale co to
            zmienia? Teza autora wątku była taka, że chrześcijaństwo i komunizm mają wiele
            wspólnego. Być może autor się myli, ale żeby to wykazać, trzeba dużo więcej
            wysiłku niż kwitowanie tego jednym słowem "bzdura", bo teza bzdurną nie jest
            choć może być błędną.
        • gandalph Re: Pomyłka alfalfy 24.06.04, 09:45
          indris napisał:

          > alfalfa pomylił "komunę" z ideowymi komunistami. "Komuna" w 1981 to
          była "nowa
          > klasa" "właścicieli Polski Ludowej", którzy cytaty z Marksa czy Lenina
          > odklepywali jak mantrę.
          To nie do końca prawda. W 1981 r. "właściciele Polski Ludowej" już nawet się na
          to nie silili. Chciałbym przypomnieć, że spory ideologiczne w PZPR ustały
          praktycznie w 1968 r. Potem to już chodziło tylko i wyłacznie o władzę i
          związane z nią profity, co nie zmienia ogólnej oceny komunizmu.
        • dokowski Na wzór cytatów z Biblii i Katechizmu 24.06.04, 11:26
          indris napisał:

          > cytaty z Marksa czy Lenina odklepywali jak mantrę.

          Nauczyli się tego w seminariach duchownych
          • alfalfa Re: zwięźle 24.06.04, 14:05
            się odniosę do powyższych postów. Założeniem jakie Dokowski postawił było, że
            komunizm niejako zawiera się w chrześcijaństwie, w ideach chrześcijańskich:

            "Uczniowie Chrystusa byli pierwszymi komunistami. Równość wszystkich ludzi,
            likwidacja własności prywatnej, dzielenie się wszystkim z bliźnimi, jedność
            poglądów i wyznania i inne idee komunistyczne narodziły się wśród pierwszych
            chrześcijan

            to po kolei
            - równość wszystkich ludzi: owszem, w stosunku do Zbawienia ("królestwo moje
            nie jest z tego Świata"), przypomnę, że chrześcijaństwo u zarania nie negowało
            nawet instytucji niewolnika ("cesarzowi co cesarskie")
            - likwidacja własności prywatnej: niby gdzie to jest zapisane? ascetyzm (jako
            droga do świętości) Dokowskiemu się myli z chrześcijaństwem, sprawa "księzy-
            rewolucjonistów" z Ameryki Śr. jest dość świeża, mam nadzieję że pamiętacie
            reakcję Watykanu
            - dzielenie się wszystkim z bliźnimi: (i potrzebującymi)owszem ale nie wspólna
            własność. dokładniej - szacunek dla własności prywatnej, pracy i współpracy -
            to raczej przymioty kapitalizmu i charytatywnych działań których wiele
            przykładów podać można i bynajmniej komunistycznych
            - jedność poglądów i wyznania: to chyba oczywisty punk wspólny każdej wspólnoty
            a tym bardziej kościoła?

            Komunizm, jeżeli w ogóle szukać podobieńst czy korzeni, to karykatura
            chrześcijaństwa (a Dokowski próbuje wmówić że "fotka" po retuszu). W czasie gdy
            idee komunistyczne były formowane chrześcijaństwo było nie tylko religią ale
            przede wszystkim składnikiem szeroko pojętej kultury. Na podobnej zasadzie jak
            to Dokowski podał można twierdzić, że głoszenie nirvany jako celu jest
            odpowiedzialne za np. narkomanię. Komunizm w praktyce okazał się pseudo-religią
            z pseudo-rytuałem, w teorii jest nową "dobrą nowiną" która czerpiąc różne hasła
            podkłada pod nie własne treści. To podobnie jak z masonerią np. Widzieć w tym
            nieuprawnionym używaniu podobnie brzmiących haseł jakieś "zawieranie" jest
            płaską próbą naciągania "podobieństwa". O takie jednak widzenie chrześcijaństwa
            chodziło komunistom! Dokowski jako antyklerykał chetnie w takiej sytuacji
            propagandą komunistyczną się posiłkuje, taki z niego prawicowiec!

            To kapitalizm zawiera się w chrześcijaństwie, Doku. Dobrowolna wiara, że
            produkt kapitalisty będzie potrzebny, użyteczny i dobry dla mojego klienta.
            Najpierw jest "dawanie" w nadzieji, w wierze w sukces wymiany i wspólnego
            zysku. Miłość bliźniego np. - trywialnie ujmując, interes robi się z ludźmi,
            trzeba ich lubić żeby myśleć o sukcesie współpracy itd.
            • indris Laurka dla kapitalizmu... 24.06.04, 14:21
              ...jest cokolwiek przesadzona. Interesy robi się nie tylko z ludźmi ale także
              NA ludziach i tu nie trzeba ich lubić, wystarczy znać i oszukać lub
              zmanipulować. Przykładów jest wystarczająco dużo w historii i w życiu.
              Oczywiście nie twierdzę ,że nie ma kapitalistów lubiących ludzi, ale są nie
              tylko tacy.
              • alfalfa Re: Laurka dla kapitalizmu... 24.06.04, 14:32
                Ja w zasadzie podparłem się książką:
                www.bookservice.pl/X/_.jsp?m=5&indeks=33793100192KS
                i polecam, warto przeczytać.

                To o czym piszesz to "zły biznes". Prędzej czy później klient pozna sie na
                takim kapitaliście i go porzuci dla takiego który dba o jego interes na równi
                ze swoim.
            • dokowski Wycieczki osobiste zdradzają nieuczciwego dyskutan 25.06.04, 14:08
              alfalfa napisał:

              > chrześcijaństwo u zarania nie negowało
              > nawet instytucji niewolnika ("cesarzowi co cesarskie")

              Nieprawda. To idee dopiero przyjęli zdrajcy, którzy kolaborowali z Konstantynem
              Wielkim.

              > - likwidacja własności prywatnej: niby gdzie to jest zapisane?

              Takie były pierwsze gminy chrześcijańskie i zalecenia, aby rozdać wszystko. Tak
              jezuici urządzili swoje państwa w Ameryce Pd., tzw. redukcje, czyli
              społeczności indiańskie żyjące wg zasad ewangelicznych, tak samo pierwsi
              purytanie w Ameryce Pn. próbowali budować komunizm na wzór jezuickich redukcji.
              To był realny komunizm

              > sprawa "księzy-rewolucjonistów" z Ameryki Śr. jest dość świeża, mam nadzieję
              > że pamiętacie reakcję Watykanu

              Watykan nie propaguje idei pierwszych chrześcijan, którzy faktycznie byli
              komunistami, w przeciwieństwie do katolików.

              > szacunek dla własności prywatnej, pracy i współpracy -
              > to raczej przymioty kapitalizmu

              Pierwsi chrześcijanie byli przeciwni własności prywatnej i pracy

              > Komunizm, jeżeli w ogóle szukać podobieńst czy korzeni, to karykatura
              > chrześcijaństwa

              A jezuici byli błaznami, a nie komustami-chrześcijanami? Uważasz więc że
              wymordowanie ich w Ameryce Pd. przez hiszpańko-portugalską armię Watykanu, było
              likwidacją herezji? Moim zdaniem była to likwidacja nowego niebezpiecznego
              systemu społeczno-ekonomicznego, który rozwijał się tam przez 150 lat, niszczył
              populacje Indian jak rak, rozrastając się na wszystkie strony.

              > Komunizm w praktyce okazał się pseudo-religią
              > z pseudo-rytuałem, w teorii jest nową "dobrą nowiną"

              Pierwsi bolszewicy uwiedzeni przez komunistycznych misjonarzy wierzyli w raj
              bez pieniędzy i własności, gdzie każdy będzie gorliwie pracował dla innych i
              dzielił się z nimi wszystkim

              > O takie jednak widzenie chrześcijaństwa chodziło komunistom!

              A szczególnie jezuitom 300 lat temu.

              > Dokowski jako antyklerykał chetnie w takiej sytuacji
              > propagandą komunistyczną się posiłkuje, taki z niego prawicowiec!

              Co ty możesz wiedzieć o prawicowości?!

              > To kapitalizm zawiera się w chrześcijaństwie, Doku.

              Tylko w nowoczesnym chrześcijaństwie wg reformowanych protestantów. Uczniowie
              Jezusa twierdziliby stanowczo, że każdy biznesman pójdzie do piekła, chyba że
              wszystko sprzeda i rozda biednym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka