Gość: Pisarz
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.03.02, 13:45
Stanowczość między Gomułką a Gierkiem, machanie ręką jak u Cyrankiewicza, "ja
wiem, ja to wieeem" mówione ze śmiałością Pitagorasa i brzuch jak u spaślaka ze
sztabu Szydlaka.
Powiało komuną, miczurinem w jakimś sensie, ktory usiłował skrzyżować sotogę z
wieprzkiem, żeby było mnóstwo szynek.
To nie był naczelny jakiejś "naszej" gazety.
Siedział przed nami redaktor naczelny "Tryubuny Ludu"...
Siedział szef RSW PRASA KAIŚĄKA RUCH.
Siedział szef propagany PZPR Jerzy Łukaszewicz.
Bolesna jest historia Polski, kiedy facet z pokornego bojownika przeradza się
nababa skrzyżowanego (za zgodą Miczurina oczywiście) z Fidelem Castro,