Dodaj do ulubionych

Moja tolerancja umarła!

01.04.13, 23:22
Świat zwariował! To, co się ostatnio wyprawia wygląda jak niekontrolowany wiec w psychiatryku.
Z drugiej strony kontrolować wariatów się nie da, przynajmniej tych puszczonych luzem. Można ich oczywiście powiązać w kaftany, odizolować, czy też w jakiś inny sposób okiełznać. Wszystkie te metody będą jednak siłowe i ograniczające swobodę - czyli nieludzkie. Można też nie zwracać na nich uwagi, ignorować i pozostawić samym sobie. Pozostawiając ich w spokoju i nie reagując możemy sobie jednak wyhodować nowego Hitlera, Stalina czy innego zbrodniarza - ryzyko takie istnieje.
W czasach łatwego dostępu do informacji i wolnego głoszenia swoich "poglądów" skazani jesteśmy na obcowanie z różnej maści wariatami. Chcąc nie chcąc, natrafiamy a to na sen o obciętej głowie, a to na jakiś gender, czy teorię o płynności płci albo zamglony trotyl.
Opowiadanie bzdur byle zaistnieć medialnie, stało się dziś chyba sposobem na życie. Normalnie się cieszę, że w naszym kraju jest ograniczony dostęp do broni! Wyobrażacie sobie tych wszystkich szaleńców z kałachami? Byłaby niezła jatka! Zaczynam się zastanawiać, czy aby ja sam nie wariuję? Bo zamiast zignorować durnotę, zaczynam się zastanawiać...
Zastanawiam się skąd wzięli się ci durnie, którym przeszkadza tradycyjna rodzina, skąd wzięli się ci, którzy mało nie narobią w gacie ze strachu, by przypadkiem nie urazić jakiegoś geja, innowiercę czy inteligentnego inaczej?
I wychodzi mi, że to także moja - nasza wina! Bo byłem obojętny, nie reagowałem, odpuszczałem - krótko mówiąc wygodnictwo.
Miarka się przepełnia i mam dość.
Będąc atakowanym zewsząd tymi wszystkimi bredniami, pomysłami twórców kampanii przeciw homofobii i wynaturzeniami innych wizjonerów - mam już dosyć udawania i bierności! Mam dość sondowania mojej wyrozumiałości! Mogę zostać homofobem, despotą i kimkolwiek mnie nazwą (mam to w nosie).
Dlaczego mam rezygnować ze swojego prawa do swobodnej wypowiedzi? Skoro inni mogą, dlaczego to ja mam się powstrzymywać? Dlaczego mam ukrywać, że coś mi się nie podoba, skoro tak jest? Zwłaszcza, że ci, tzw. urażeni mają dokładnie gdzieś, moje odczucia i to czy ja przypadkiem nie poczuję się urażony ich postępowaniem!
Otóż jestem urażony, nachalnym wprowadzaniem na siłę homoseksualnych "wartości" do szkół, bezpardonowej walki z moim i póki, co (czy się to niektórym podoba czy nie) większości obywateli, światopoglądem. Obraża mnie wszechotaczająca mnie głupota. Protestuję! Nie chcę!
Wszystkim durniom mówię stanowcze nie i jednocześnie informuję, że właśnie moja tolerancja umarła! Zabiliście ją idioci swoją głupotą i pazernością!
Nie mam zamiaru być tolerancyjnym dla tych, którzy chcą być dyskryminowani by istnieć! Tych, którzy czynią sobie z tego sposób na łatwe życie. Tych, którzy nic specjalnego sobą nie reprezentując, ogłaszają swoją inność, a więc i wyimaginowane prześladowanie dla rozgłosu. To naprawdę łatwy sposób na życie, wystarczy np. urzędnikowi powiedzieć, że mnie dyskryminuje ze względu na ... (wpiszcie co chcecie), politykowi że mnie ignoruje ze względu na ... I tak będę sobie żył wygodnie, będąc jednocześnie dyskryminowanym! A jak napiszę do mediów, że jestem dyskryminowany to się jeszcze stanę sławny, albo w myśl jakiegoś parytetu załapię się do zarządu albo Sejmu? I mimo, że wcale się do tego nie nadaję, to i tak nie ma to przecież znaczenia, bowiem liczy się tylko to, żeby było poprawnie i nowocześnie! I najważniejsze - tolerancyjnie!
A gdzie jest w tym wszystkim zdrowy rozsądek? Czy naprawdę każdy głupek bredzący, co mu ślina na język przyniesie musi być tolerowany? Czy naprawdę mamy się bać mówić, że głupek jest głupkiem? I albo bądźmy tolerancyjni dla wszystkich... również dla homofobów, albo dla nikogo.
A teraz wszyscy urażeni możecie mnie nie tolerować, mam to tak samo w nosie jak wy.


www.wprost.pl/blogi/zbigniew_folta/?B=2425

Podpisuje sie pod tym manifestem bo ja tez mam w dupie tolerantow w jedna strone.
Obserwuj wątek
    • rycho7 wiem, ze mnie nie lubisz 02.04.13, 07:00
      wikul napisał:

      > Podpisuje sie pod tym manifestem bo ja tez mam w dupie tolerantow w jedna
      > strone.

      Mam takie same odczucia. Tyle, ze z przeciwnych od Ciebie pozycji. Swiadomie naleze do mniejszosci. Po latach jestem znuzony tym, ze ludzie preferuja wykluczanie ponad komunikacje. Tak, to co slysze od Ciebie to jest wykluczanie.

      Ja nie mam jako narzedzi mizerykordii oraz paragrafu o "obrazaniu uczuc religijnych.

      To Ty(Wy) wybrales dzialania te, ktore nie sa komunikacja. Ja jako inzynier jestem zainteresowany jedynie skutecznoscia tych dzialan.
      • wikul Re: wiem, ze mnie nie lubisz 02.04.13, 13:08
        rycho7 napisał:

        > Mam takie same odczucia. Tyle, ze z przeciwnych od Ciebie pozycji. Swiadomie na
        > leze do mniejszosci. Po latach jestem znuzony tym, ze ludzie preferuja wyklucza
        > nie ponad komunikacje. Tak, to co slysze od Ciebie to jest wykluczanie.

        Jeżeli sam sie deklarujesz że lubisz wariatów i postepujesz jak wariat to nie oczekuj powszechnej akceptacji. Tylko nie dorabiaj do tego ideologii.
        • rycho7 Re: wiem, ze mnie nie lubisz 02.04.13, 16:34
          wikul napisał:

          > Jeżeli sam sie deklarujesz że lubisz wariatów i postepujesz jak wariat to nie o
          > czekuj powszechnej akceptacji. Tylko nie dorabiaj do tego ideologii.

          Jestem pewien, ze nie rozumiesz bo nie chcesz rozumiec. Ja Ciebie i innych nie przekonam, wiec nie chce przekonywac. Totez ideologia nie jest mi potrzebna. O ile to na moj wewnetrzny uzytek. Zupelnie jak w Korei Polnocnej. Roznica polega na tym, ze klan Kimow ma wiele do stracenia, ja nie mam nic. Akceptacja nie jest mi potrzebna do dzialania. Banitow zawsze wystarczala garstka, nie potrzebna byla ich rzesza.
          • perla Rysiu, czasami nazywasz sam siebie szatanem 02.04.13, 18:20
            jako Niemiec zapewne wiesz, że w latach 70-tych sąd niemiecki wydał wyrok, że szatana nie ma.
            A teraz twierdzisz żeś banita jest.
            Czemu banita?
            Może Ty Rysiu to rewolucjonista jakiś i chcesz przerwać zmowę milczenia jaka panuje w Niemczech w kwestii przypadku Anneliese Michel?
            Na banicję Cię za to pognali właśnie?
            • rycho7 Re: Rysiu, czasami nazywasz sam siebie szatanem 02.04.13, 18:40
              perla napisał:

              > jak w tytule.

              Slabo u Ciebie z percepcja. Ja jedynie propaguje etykietke jaka mi nadali mocarze intelektu tacy jak Ty. Pelne haselko to "my Szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO". Doprawdy nie rozpoznajesz homilii Twoich przewodnikow duchowych?

              > jako Niemiec zapewne wiesz, że w latach 70-tych sąd niemiecki wydał wyrok,
              > że szatana nie ma.

              Sady popelniaja bledy. Dlatego jest wieloinstancyjnosc. Sad Ostateczny da sedziom mozliwosc empirycznej weryfikacji przez wietrznosc. Istnieje pojecie, wiec sady mogly sie nim zajac. Bez tego istnienia przewod sadowy bylby niemy.

              > Czemu banita?

              Skutkiem wykluczania jest ostracyzm, banicja. Czuje i widze jak jestem wykluczany. Dlaczego, to spytaj wykluczaczy. Sam przeciez stosowales w stosunku do mnie ta metode. Nie odnosiles sie do moich pogladow lecz wolales twierdzic zem glupek, idiota lub co tam jeszcze Ci slina na jezyk przyniosla.

              > Może Ty Rysiu to rewolucjonista jakiś

              Absolutnie nie. Preferuje skutecznosc. Nie mam zamiaru w piaskownicy napieprzac sie wiaderkami.

              > przerwać zmowę milczenia jaka panuje w Niemczech w kwestii przypadku
              > Anneliese Michel?

              Widze przerazajace objawy zmowy milczenia. Nie jestem godzien ale powiedz tylko slowo jak Ci pomoc?

              > Na banicję Cię za to pognali właśnie?

              Gdybys byl laskaw objawic nam tresc Twego przekazu. Niestety moje rozdete ego nie pozwala mi sie zanurzyc aby dojrzec Twa glebie.
    • ada08 R.I.P. 02.04.13, 07:57
      Jeśli chodzi o cytowany tekst z jakiegoś blogu to:

      Tl;dr

      a.
    • snajper55 Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 14:24
      Masz dość "bezpardonowej walki z moim i póki, co (czy się to niektórym podoba czy nie) większości obywateli, światopoglądem"? No to stoisz ramię w ramię z moherowymi beretami walcząc z nachalnym promowaniem ateizmu i bezbożności. Szczęść Boże na nowej drodze życia. big_grin

      S.
      • wikul Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 17:07
        snajper55 napisał:

        > Masz dość "bezpardonowej walki z moim i póki, co (czy się to niektórym podoba c
        > zy nie) większości obywateli, światopoglądem"? No to stoisz ramię w ramię z moh
        > erowymi beretami walcząc z nachalnym promowaniem ateizmu i bezbożności. Szczęść
        > Boże na nowej drodze życia. big_grin
        >
        > S.

        Niezbyt dokładnie przeczytałeś ten tekst i niestety nie zwróciłeś uwagi na ten fragment:

        W czasach łatwego dostępu do informacji i wolnego głoszenia swoich "poglądów" skazani jesteśmy na obcowanie z różnej maści wariatami. Chcąc nie chcąc, natrafiamy a to na sen o obciętej głowie, a to na jakiś gender, czy teorię o płynności płci albo zamglony trotyl.

        Nigdy nie walczyłem ze zwolennikami "bezpardonowej walki" o zrównanie znaczeniowe równouprawnienia z przywilejami, zawsze walczyłem z takimi poglądami, czy z nachalną promocją homoseksualizmu i urojonymi krzywdami.
        Co to ma wspólnego z moherowymi beretami? Chyba tylko to że moja żona ma moherowy berecik.
        Czy Szczepkowską tez zliczysz do moherowych beretów bo "postępowi"dziennikarze już to zrobili.
        • benek231 Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 17:48
          wikul napisał:

          > Czy Szczepkowską tez zliczysz do moherowych beretów bo "postępowi"dziennikarze
          > już to zrobili.
          >
          >
          *Ale tylko dlatego, ze owi postepowi dziennikarze sa opoznieni. smile Ja ja tak zakwalifikowalem dosc dawno temu. Bo i berecik po tatusiu odziedziczyla.
        • oko_ala_maroko Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 19:17
          wikul napisał:

          > Nigdy nie walczyłem ze zwolennikami "bezpardonowej walki" o zrównanie znaczenio
          > we równouprawnienia z przywilejami, zawsze walczyłem z takimi poglądami,
          > czy z nachalną promocją homoseksualizmu i urojonymi krzywdami.
          > Co to ma wspólnego z moherowymi beretami? Chyba tylko to że moja żona ma mohero
          > wy berecik.
          > Czy Szczepkowską tez zliczysz do moherowych beretów bo "postępowi"dziennikarze
          > już to zrobili.

          I bardzo słusznie. Szczepkowska jest moherowym beretem. Zawsze była. W kwestii homoseksualizmu przypominasz błędnego rycerza z la Manchy. To margines marginesu. Dać im czego chcą i po problemie. Głową muru nie przebijesz a Twoje ucywilizowanie mierzone jest zdolnością do niewykorzystywania siły jaką daje przynależność do większości.








          • rycho7 rzadka roztropnosc 02.04.13, 19:41
            oko_ala_maroko napisała:

            > Głową muru nie przebijesz a Twoje ucywilizowanie mierzone jest zdolnością do
            > niewykorzystywania siły jaką daje przynależność do większości.

            Ja nie wiem czy tak wolno. W przypowiesci wyganiajac z Raju Bog pomieszal im rozum aby nie skorzystali z tego co dalo im spozycie owocu drzewa zlego i dobrego. Tym owocem jest wino wiec ja staram sie uzupelniac zakazane wedle potrzeb.

            Dokladniej chodzilo o to aby nie byli w stanie myslec tak jak bogowie (ambrozja na Olimpie).
          • rycho7 kazdy sadzi wedlug siebie 02.04.13, 19:49
            oko_ala_maroko napisała:

            > Dać im czego chcą i po problemie.

            Katobolszewia stosuje "daj kurze grzede, ona wyzej siede". Do 1241 katobolszewia zawlaszczyla tak duzo w stolicy Wegier, ze krol wolal stolice przeniesc do Budy. Stad zawolanie "do budy".
            • oko_ala_maroko Re: kazdy sadzi wedlug siebie 02.04.13, 20:20
              rycho7 napisał:

              > Katobolszewia stosuje "daj kurze grzede, ona wyzej siede".

              No a gdzie pedały miałyby siąść? Na drabinie? Mieliby propagować homoseksualizm i powiększać szeregi? Przecież to bzdura bo homoseksualizmu nie można nauczyć. On albo jest albo jest środkiem zastępczym dla przebywających w odosobnieniu (więzienia, klasztory). Trudno zatem by siadali wyżej a w końcu opanowali Ziemię. Mnożenie trudności homosiom ośmiesza mnożących i stawia ich w złym świetle. Dowodzi tego malejąca ilość zdecydowanych wrogów homoseksualizmu. Ludzie mają dość walki z wiatrakami i bulwersowania się na tzw marszach, gdzie walczący homosie uciekają się często do obscenicznych zachowań. Po zrównaniu w prawach z pewnością tego zaprzestaną. Kłania się odwieczny problem z wzajemnej korelacji skutek - przyczyna.
              • wikul Re: kazdy sadzi wedlug siebie 02.04.13, 20:35
                oko_ala_maroko napisała:

                > No a gdzie pedały miałyby siąść? Na drabinie? Mieliby propagować homoseksualizm
                > i powiększać szeregi? Przecież to bzdura bo homoseksualizmu nie można nauczyć.

                Powiedz to ofiarom Krollopa itp. wychowankom.
                • oko_ala_maroko Re: kazdy sadzi wedlug siebie 02.04.13, 20:40
                  wikul napisał:

                  > oko_ala_maroko napisała:
                  >
                  > > No a gdzie pedały miałyby siąść? Na drabinie? Mieliby propagować homoseks
                  > ualizm
                  > > i powiększać szeregi? Przecież to bzdura bo homoseksualizmu nie można
                  > nauczyć.

                  >
                  > Powiedz to ofiarom Krollopa itp. wychowankom.

                  Zostali pedałami? Proszę o link.
                  • wikul Re: kazdy sadzi wedlug siebie 02.04.13, 20:47
                    oko_ala_maroko napisała:

                    > Zostali pedałami? Proszę o link.

                    Nie mam linku ale mam zapisany wywiad. Nie wiem ile wejdzie.

                    Rozmowa za 1000 złotych

                    Żeby mieć syna na oku, trzeci raz zostałem Słowikiem

                    Już się pan przebadał? - rozglądam się po mieszkaniu.

                    - Nie. Panie redaktorze, żeby było jasne, nigdy nie miałem z nim stosunku pełnego, ani oralnego, ani analnego. Więc się nie badam. Ale znam takich, co pewno zaraz pognali. Powinni.

                    Eks-Słowik poprawia się na kanapie. Za plecami zdjęcia rodziny. Żona, uśmiechnięty syn, też chórzysta. Obok Polskie Słowiki u Papieża, duże kolorowe zdjęcie.

                    Oficyjera strzeż się, strzeż

                    Eks-Słowik, dawniej sopran, teraz biznesmen poznański, lekko chrypi: - Kiedy jechaliśmy na tournee, cały autobus śpiewał: "Strzeż się tego co na przedzie, w krwawym mercedesie jeeedzieee, oficyjera, oficyjera, oficyjera się strzeż". Bo on jechał zwykle z przodu swoim czerwonym mercem, z wybranymi chłopcami dla towarzystwa. Druga zwrotka była taka: "Jeśli wydasz mu się miły, to twe marzenia się spełniiiiły. Oficyjera, oficyjera..." - darliśmy się na całe gardło.

                    K. ewidentnie polował na dzieci z rozbitych rodzin. Widzi pan tego chłopaka - eks-Słowik wyjmuje zdjęcia. - Ładny, prawda? To jego obecny partner, teraz już dorosły, który też pewnie wyląduje w więzieniu za finansowe przekręty w chórze. Zaczął z nim mieszkać, jak chłopak miał 13 lat. Dokładnie pamiętam, miał starszą siostrę. Mama im zmarła na raka, ojciec ożenił się z jakąś kobietą, która ich nie chciała, więc mieszkali sami.

                    K. od razu to wyczuł i zaczął grać dobrego wujka, kupował chłopcu ubrania, zabrał go do siebie. Zaczął wyróżniać w chórze. Mówiliśmy tej siostrze: "Wyciągnij go, wiesz, co on z nim robi". Ale ona była tylko trochę starsza, niewiele mogła. Zresztą K. też ją kupił - załatwił jej robotę w Holandii i miał spokój.

                    Tata dał mi w pysk i koniec

                    - Nienawidzi go pan.

                    - Życie mi spaprał. To, że mam teraz normalną rodzinę, żonę, dzieci, to, proszę pana, cud. Pan wie, dwa nagie ciała obok siebie, dotykanie, to człowiek chociaż by nie chciał, ma erekcję. A ja z tym walczyłem, żeby sobie nie myślał, że ma kolejnego kochasia. Żeby nie mógł powiedzieć: "Widzisz, tobie też jest przyjemnie, nie wzbraniaj się, natury nie oszukasz". Tak wtedy z sobą walczyłem, że potem pięć lat nie byłem mężczyzną. Dziewucha rozebrana, a ja nic. Normalnie inwalida, nerwica jakaś, myślałem, że zwariuję.

                    - Nie powiedział pan rodzicom?

                    - Powiedziałem. Od własnego ojca dostałem po mordzie. Ale zaraz, po kolei, bo pan potem wszystko pomiesza. K. pierwszy raz się do mnie dobierał, jak miałem 11 lat, pod koniec lat 70. Przyszedłem do chóru. Jeszcze przed mutacją, śpiewałem w altach i sopranach. No, pokazywał, ocierał się, macał, co będę panu gadał - eks-Słowik patrzy w kolorowy dywan. - Lubił wejść pod prysznic, jak się kąpaliśmy, czy woda nie za gorąca, albo wkładał rękę w piżamę, mówił, że sprawdza, czy zdejmujemy majtki na noc i czy się umyliśmy. Dostałem jakieś gorączki, nie wysokiej, ale stałej. Rodzice chodzili ze mną po lekarzach i nic, aż jakiś mądry doktor powiedział, że to na tle nerwicowym i żeby zmienić środowisko. Przenieśli mnie do innej szkoły. Ale w pierwszej klasie liceum znowu wróciłem do chóru. Bo chciałem być śpiewakiem, rodzice też marzyli o karierze dla mnie. Śpiewałem pięknym niskim głosem. Znowu się do mnie dobierał i wtedy powiedziałem tacie, że maestro to pedał, że nas wykorzystuje. Rodzice nie chcieli wierzyć, ale chyba mama zadzwoniła, coś tam bąkała przez telefon, K. się zorientował. To cwany lis, diabelnie inteligentny i silna osobowość, ma niesamowity wpływ na ludzi. Gada i patrzy głęboko w oczy. Powiedział, żeby natychmiast do niego przyjechali. Przekręcił ich oboje. Tata dał mi w pysk i koniec, kazał jechać na próbę. Teraz mamie głupio, a ojciec niestety już nie żyje.

                    Te sprawy sięgają lat 60., podobno już od 1964 roku, kiedy K. jako 19-latek zaczął śpiewać w "słowiczych" barytonach. Ale na pewno w latach 70.

                    - 30 lat ?

                    - Niech pan powie, jaka w latach 70. była świadomość, kto słyszał o pedofilii, AIDS?

                    Można się było pośmiać

                    - Mówił do nas "stary", a do maluchów "misiu" i chwytał za kolanko. Często powtarzał: "Stary, tylko żadnych babek". W hotelu zapraszał do pokoju, częstował wódką, rzucił coś o starożytnej Grecji, Platon, "Uczta", takie gadki. I jeszcze miał takie powiedzonko, mówił, że starożytne: "Stary, kobieta jest z obowiązku, melon dla przyjemności, a chłopiec dla rozkoszy". Nie słyszał pan tego? No i polewał wódkę, młodszym nie, czasem częstował ich winem. Wino - napój boski. Po kolei odpadali, aż został ten, którego sobie upatrzył, polowanie skończone, zamykał się z nim na noc. To się przenosiło na innych jak zaraza, niektórzy chórzyści kopulowali po pokojach ze sobą. Na początku była taka zasada, że do chóru i na tournee trafiają tylko absolwenci naszej szkoły chóralnej, jedynej w Polsce. Ale tak od połowy lat 80. on zaczął sprowadzać chłopaków z zewnątrz. Zwykle na zasadzie kochanków, byli z nim jakiś czas, a on im gwarantował karierę. Pamiętam słynnego dzisiaj śpiewaka, też z nim mieszkał jakiś czas. Załatwił mu studia, a widać dużo mógł, bo chłopak nie miał nawet matury. Niektórzy chłopcy to ewidentnie wykorzystywali, żyli z nim pół roku, on im coś załatwiał, a potem wracali do dziewuch.

                    Pamiętam, jak gdzieś na wyjeździe chłopaczek dobijał się do pokoju K. "Co ty robisz? On jest pijany", odciągaliśmy go od drzwi. Ale chłopak dalej walił. Mówił, że K. obiecał mu załatwić miejsce w Akademii Muzycznej. Drzwi się otworzyły i przez kilka miesięcy chłopaczek chodził w apaszkach K., jego kurtkach, nawet spodniach, i jeszcze wspólny rejs do Maroka. Ale nieraz specjalnie przychodziliśmy rano pod drzwi K., dla rozrywki, popatrzeć, kto tym razem wyskoczy z pąsami na twarzy i ze łzami w oczach. Można się było pośmiać.

                    - I po tym wszystkim, co pan przeszedł i wiedział, zapisał pan syna do Słowików?

                    - A gdzie go miałem posłać, żeby karierę zrobił? Chłopak ma wybitny talent, myśli o karierze operowej. Poza tym była taka niepisana zasada w chórze, że dzieci chórzystów już nie tyka. Ale żeby mieć syna na oku, też się zapisałem do chóru, do głosów męskich. Trzeci raz zostałem Słowikiem.
                    Napatrzyłem się na te jego gierki, jak łamie ludzi, na każdego szuka haka. Potrafi ludziom w życiu namieszać. Jechaliśmy na występy do Berlina, a ja tam miałem babę, pan wie, że facet czasem musi. A ten łobuz zadzwonił z drogi do mojej żony i nakablował adres, telefon, wszystko. Zanim dojechałem do Berlina, to tamta już miała telefon od mojej żony. Nawet gadać ze mną nie chciała. A ten się śmiał.

                    Jakby pan tak socjologicznie się zajął tematem, zbadał losy chórzystów, toby pan zobaczył, że wielu miało popaprane życie, alkoholizm, nieudane związki.

                    Lepiej nie ruszać, bo zbrukam chlubę

                    - Już dwa lata temu, zaraz po sprawie Paetza, mówiliśmy, żeby zajęli się chórem, bo to następna bomba, która lada moment zdemoluje Poznań.

                    - Komu mówiliście?

                    - Nie będę wymieniał nazwisk, ale koledzy dotarli nawet do władz miasta i do wydziału kultury. No to otwierali oczy - coś podobnego, no coś tam słyszeli, ale kto to udowodni. A nasi dziennikarze muzyczni - wie pan, co mówili: "Lepiej tego nie ruszać, bo zbrukacie chlubę Poznania i całą polską chóralistykę".

                    Wie pan, że my, byli chórzyści, sami zaczęliśmy szukać jakiegoś sposobu na tego drania. Nawet posłaliśmy kumpla, który ma kontakty w policji, żeby sprawdził, czy coś mają na K. Dowiedział się, że chodzą koło niego. Bo my jesteśmy rocznikami przejściowymi, na naszych oczach K. przejmował władzę w Słowikach, sprytnie odstawiał Kurczewskiego w cień. ...
                    • rycho7 Re: kazdy sadzi wedlug siebie 02.04.13, 21:54
                      wikul napisał:

                      > oko_ala_maroko napisała:
                      >
                      > > Zostali pedałami? Proszę o link.
                      >
                      > Nie mam linku ale mam zapisany wywiad.

                      Ciekawy jestem czy potrafisz samokrytycznie podejsc do informacji jaka podajesz? Nie chcialbym Ci sugerowac mozliwosci. Stad moja sugestia samokrytyki.
                    • oko_ala_maroko Re: kazdy sadzi wedlug siebie 03.04.13, 17:23
                      Opowiadanie robi wrażenie, ale to tylko opowiadanie. Nawet nie o tym, że istnieje "pedalizm" nabyty a o tym, że niektórzy wykorzystywali swoje obycie z problemem dla załatwienia intratnych spraw. Nie wykluczam, że główny bohater wywiadu opowiadał pod przyjętą tezę.
                      • wikul To nie opowiadanie, to fragment wywiadu z ... 03.04.13, 17:36
                        ... z rodzicami ofiar. O autentycznych wydarzeniach.

                        oko_ala_maroko napisała:

                        > Opowiadanie robi wrażenie, ale to tylko opowiadanie. Nawet nie o tym, że istnie
                        > je "pedalizm" nabyty a o tym, że niektórzy wykorzystywali swoje obycie z proble
                        > mem dla załatwienia intratnych spraw. Nie wykluczam, że główny bohater wywiadu
                        > opowiadał pod przyjętą tezę.

                        Co to za dyskusja. Jak fakty są niewygodne to tym gorzej dla faktów, tak? Za co skazali Krollopa? Za to że był czołowym poznańskim pedałem, czy za deprawcję i czyny nierządne z nieletnimi?
                        • oko_ala_maroko Re: To nie opowiadanie, to fragment wywiadu z ... 03.04.13, 18:49
                          Krollop został słusznie skazany za to właśnie co napisałeś. Bronię jedynie mojego zdania w sprawie trwałego przekierowania normalnego popędu do osoby płci przeciwnej na popęd seksualny do osoby tej samej płci, niczemu więcej nie zaprzeczając.
              • rycho7 Re: kazdy sadzi wedlug siebie 02.04.13, 20:37
                oko_ala_maroko napisała:

                > No a gdzie pedały miałyby siąść?

                Do kogo to pytanie?
                Do mnie?
                Do pedalow?
                Do katobolszewii?

                Bo ja umiescilem w tytule kontekst.

                > Mieliby propagować homoseksualizm i powiększać szeregi?

                Sadze, ze to moze byc bolesnie ryzykowne/rydzykowne.

                > Mnożenie trudności homosiom ośmiesza mnożących i stawia ich w złym
                > świetle.

                Ich interesuje jedynie ocena Wszechmogacego i to na dodatek posmiertna.

                > Kłania się odwieczny problem z wzajemnej korelacji skutek - przyczyna.

                Un jezd odwieczny. A przeca imiennik Peruna stfurzyl fszystko ledwo 6000 lat temu. Wiara jest ponad, poczynajac od powyzszego slowa wzajemnej.
          • wikul Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 20:32
            oko_ala_maroko napisała:

            > I bardzo słusznie. Szczepkowska jest moherowym beretem. Zawsze była. W kwestii
            > homoseksualizmu przypominasz błędnego rycerza z la Manchy. To margines margines
            > u. Dać im czego chcą i po problemie. Głową muru nie przebijesz a Twoje ucywiliz
            > owanie mierzone jest zdolnością do niewykorzystywania siły jaką daje przynależn
            > ość do większości.

            Tete nie wygłupiaj się. Niewiele wiesz o Szczepkowskiej a może nawet nic nie wiesz. Nie spodziewałem sie po tobie takiego oportunizmu i koniukturalizmu. Poczytaj o Szczepkowskiej i nie wypisuj głupot bo pomyśle że jesteś osobiście zainteresowana.

            www.kozaczek.pl/plotka.php?id=43659
            • t_ete Wikul ... 02.04.13, 22:30
              wikul napisał:

              > oko_ala_maroko napisała:

              > Tete nie wygłupiaj się. Niewiele wiesz o Szczepkowskiej a może nawet nic nie wi
              > esz. Nie spodziewałem sie po tobie takiego oportunizmu i koniukturalizmu. Poczy
              > taj o Szczepkowskiej i nie wypisuj głupot bo pomyśle że jesteś osobiście zainte
              > resowana.

              Czytam sobie - a tu nagle : BUM !
              Pisze wylacznie pod swoim nickiem, nie zmienilam sie nagle w 'oko_ala_maroko'.
              Czy cos przeoczylam ?

              tete
              • wikul Re: Wikul ... 02.04.13, 23:26
                t_ete napisała:

                > Czytam sobie - a tu nagle : BUM !
                > Pisze wylacznie pod swoim nickiem, nie zmienilam sie nagle w 'oko_ala_maroko'.
                > Czy cos przeoczylam ?

                Przepraszam za te niecne posądzenia. Na ogół jest tak że jak jeden nick znika a pojawia się inny to wygląda że ten "nowy" zastapił ten "stary".
                Pzdr.
                • t_ete Re: Wikul ... 03.04.13, 08:06
                  wikul napisał:

                  > Przepraszam za te niecne posądzenia. Na ogół jest tak że jak jeden nick znika a
                  > pojawia się inny to wygląda że ten "nowy" zastapił ten "stary".
                  > Pzdr.

                  Rozumiem.
                  Troche mi smutno. Bo pomyslales ze moglabym tak po latach - po prostu wejsc w nowy 'nick' - nic nikomu nie mowiac - pisac (nie wiem czy podobnie czy inaczej, nie znam tekstow 'oko_ala_maroko').
                  Ja mam do Aqua stosunek sentymentalny smile Troche tu 'starych przyjaciol' i 'starych -tradycyjnie mnie sekujacych'. Jesli znikam z forum - to z braku czasu lub ... 'rece mi opadaja' w tematach aktualnych i nie mam sily podejmowac dyskusji. Ale nie wyobrazam sobie, ze wchodze na to forum z innym nickiem (po co ?).

                  Pozdrawiam takze smile

                  tete

                  • benek231 Re: Wikul ... 03.04.13, 08:14
                    Nie dasaj sie na Wikula. On pilnuje z poczucia obowiazku. By porzadek byl. Jak jest nick 'X' to ma byc 'X', i juz. smile
                    • t_ete Re: Wikul ... 03.04.13, 22:50
                      benek231 napisał:

                      > Nie dasaj sie na Wikula. On pilnuje z poczucia obowiazku. By porzadek byl. Jak
                      > jest nick 'X' to ma byc 'X', i juz. smile

                      Nie dasam sie. Po prostu nie jestem osoba ktora sklonna jest do przebierania sie w inny nick. Zawsze mnie zaskakiwaly takie dzialania.
                      I tak patrze na uczestnikow Aqua. Kiedy pojawia sie nowy nick - mysle o nim jak o nowej osobie.
                      Kims kto przyszedl tu porozmawiac, rozejrzec sie ... moze zostanie na dluzej, moze sie znudzi ... kto wie ?

                      tete
              • oko_ala_maroko Re: Wikul ... 03.04.13, 17:25
                Niczego nie przeoczyłaś.
                • t_ete Re: Wikul ... 03.04.13, 22:45
                  oko_ala_maroko napisała:

                  > Niczego nie przeoczyłaś.

                  Moglam przegapic bo bywam z przerwami.
                  Ale Ty to nie ja.
                  Nie wiem dlaczego Wikul tak pomyslal, przeciez piszesz inaczej.

                  tete
                  • oko_ala_maroko Re: Wikul ... 04.04.13, 09:47
                    Może uważał, że myślę podobnie, co po lekturze kilku Twoich tekstów nie wydaje się być nieprawdopodobne. Pozdrawiam ciepło.
        • snajper55 Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 21:23
          wikul napisał:

          > Co to ma wspólnego z moherowymi beretami? Chyba tylko to że moja żona ma mohero
          > wy berecik.

          To, że stosujesz ich optykę pisząc o ataku na swój światopogląd. Oni tak nazywają każde żądanie uwzględnienia zdania niewierzącej mniejszości. Ty tak nazywasz każde żądanie uwzględnienia zdania homoseksualnej mniejszości.

          S.
          • wikul Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 21:48
            snajper55 napisał:

            > To, że stosujesz ich optykę pisząc o ataku na swój światopogląd. Oni tak nazywa
            > ją każde żądanie uwzględnienia zdania niewierzącej mniejszości. Ty tak nazywasz
            > każde żądanie uwzględnienia zdania homoseksualnej mniejszości.
            > S.

            Nigdzie nie piszę o ataku na mój światopogląd. Skąd to wytrzasnąłeś? Piszę o polityczno poprawnej hipokryzji. Nam wolno wszystko, wam tylko to co uznamy za wystarczająco światłe i poprawne. Aktywiści nawet z tym się nie kryją. Legierski z rozbrajającą szczerością to przyznał. Wolność wypowiedzi i swobodna krytyka, owszem ale po spełnieniu wszystkich postulatów.
            Czyli teraz tylko my (homo) mamy prawo do krytyki.
            • rycho7 Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 21:57
              wikul napisał:

              > Nam wolno wszystko, wam tylko to co uznamy za wystarczająco światłe
              > i poprawne.

              Doskonale zwerbalizowales to co moglbym napisac o Twoim stosunku do moich pogladow. Moje akurat zupelnie nie zajmuja sie pedalstwem. Ale dewiant to bez watpienia jestem.
            • snajper55 Re: Moja tolerancja umarła! 03.04.13, 00:58
              wikul napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > To, że stosujesz ich optykę pisząc o ataku na swój światopogląd. Oni tak
              > nazywa
              > > ją każde żądanie uwzględnienia zdania niewierzącej mniejszości. Ty tak na
              > zywasz
              > > każde żądanie uwzględnienia zdania homoseksualnej mniejszości.
              > > S.
              >
              > Nigdzie nie piszę o ataku na mój światopogląd. Skąd to wytrzasnąłeś?

              Cytuję:

              "Otóż jestem urażony, nachalnym wprowadzaniem na siłę homoseksualnych "wartości" do szkół, bezpardonowej walki z moim i póki, co (czy się to niektórym podoba czy nie) większości obywateli, światopoglądem."

              > Piszę o polityczno poprawnej hipokryzji. Nam wolno wszystko, wam tylko to co uznamy za
              > wystarczająco światłe i poprawne. Aktywiści nawet z tym się nie kryją. Legierski
              > z rozbrajającą szczerością to przyznał. Wolność wypowiedzi i swobodna krytyka,
              > owszem ale po spełnieniu wszystkich postulatów.
              > Czyli teraz tylko my (homo) mamy prawo do krytyki.

              Naprawdę, jakbym czytał katoli oburzonych na lewaków, że czegoś chcą, co się katolom nie podoba. Nawet sformułowania podobne.

              S.
    • piq nie umarła, wikul,... 02.04.13, 15:15
      ...tylko jest normalna. Każdy normalny człowiek może odpuścić ewangeliczne 77 razy zaczepiającym go menelom, ale za 78 razem da w ryj, bo tak w końcu należy. Propaganda homoseksualna coraz bardziej przypomina natarczywością owych meneli, a uwielbieniem bycia prześladowanymi sektę smoleńską i pisowczyków.

      Odruch obrony własnej tożsamości, niezawisłości i godności, własnych praw, przed brutalną ingerencją, a nawet agresją nie jest brakiem tolerancji, bo tolerancja nie oznacza bezwarunkowej akceptacji. Mylenie tolerancji z akceptacją jest w tych środowiskach nagminne i identyczne z właściwym im myleniem praw z przywilejami.
      • rycho7 Re: nie umarła, wikul,... 02.04.13, 16:38
        piq napisał:

        > ...tylko jest normalna. Każdy normalny człowiek może odpuścić ewangeliczne 77 r
        > azy zaczepiającym go menelom, ale za 78 razem da w ryj, bo tak w końcu należy.

        Slusznie naprowadzasz na dzialania wobec ewangelizatorow i namolnych poplecznikow zlodzieji (Ty).

        > Mylenie tolerancji z akceptacją jest w tych środowiskach nagminne i identyczne
        > z właściwym im myleniem praw z przywilejami.

        Przeoczyles, ze w Twoim swiecie na dodatek nie obowiazuje "pacta sunt servanda". Sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo.
      • wikul Re: nie umarła, wikul,... 02.04.13, 17:17
        piq napisał:

        > ...tylko jest normalna. Każdy normalny człowiek może odpuścić ewangeliczne 77 r
        > azy zaczepiającym go menelom, ale za 78 razem da w ryj, bo tak w końcu należy.
        > Propaganda homoseksualna coraz bardziej przypomina natarczywością owych meneli,
        > a uwielbieniem bycia prześladowanymi sektę smoleńską i pisowczyków.
        >
        > Odruch obrony własnej tożsamości, niezawisłości i godności, własnych praw, prze
        > d brutalną ingerencją, a nawet agresją nie jest brakiem tolerancji, bo toleranc
        > ja nie oznacza bezwarunkowej akceptacji. Mylenie tolerancji z akceptacją jest w
        > tych środowiskach nagminne i identyczne z właściwym im myleniem praw z przywil
        > ejami.

        To mi przypomina słynną anegdotę o sprzedaży samochodów m-ki Ford. Możesz kupić w każdym kolorze pod warunkiem że jest to kolor czarny. A wiec możesz i powinieneś być tolerancyjny pod warunkiem że akceptujesz i popierasz promocję homoseksualizmu, genderyzmu, transseksualizmu itp.współczesnych polityczno poprawnych "wynalazków" lewactwa. W przeciwnym wypadku jesteś kołtun, ciemnogrodzianin i woda na młyn odetowców.
    • benek231 Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 17:51
      wikul zacytował:

      >Czy naprawdę każdy głupek bredzący, co mu ślina na język przyniesie musi być tolerowany?
      >
      >
      *To autor powyzszej mysli nie chce byc tolerowany?
      • perla Krzysiu, czas na zmianę nicka 02.04.13, 18:24
        Benek już nieaktualny jest.
        Jako misjonarz powinieneś to wiedzieć właśnie.
        • benek231 Re: Krzysiu, czas na zmianę nicka 03.04.13, 08:18
          Czy sugerujesz, ze powinienem zmienic na Franek, na przyklad?
          Mialem stryja Franciszka, czlowieka niezwykle poboznego, i dobrego, nawiasem mowiac. Chyba nie wytne mu tego numeru smile
      • rycho7 Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 18:24
        benek231 napisał:

        > wikul zacytował:
        > >Czy naprawdę każdy głupek bredzący, co mu ślina na język przyniesie musi b
        > yć tolerowany?
        > >
        > *To autor powyzszej mysli nie chce byc tolerowany?

        To do nich nie dotrze bo nie chca aby dotarlo. On/oni uwazaja, ze jak nazwa sie "wiekszoscia" (Konstytucja 3 Maja, "bolszewicy" w przerwie zjazdu WKP) albo oponentow glupkami, debilami, idiotami, wariatami to juz ich jest na wierzchu.

        Tacy nie pojmuja, ze ludzkosc swoj sukces zawdziecza socjalizacji, chca wszystko zawlaszczyc dla siebie, zaprzeczyc temu czemu zawdzieczaja sukces. Zapominaja, ze Natura nie spi. Kazde potkniecie kwalifikuje do eliminacji. Nie wystarczy wstac z kolan, trzeba biec szybciej od innych.
      • manny-jestem Re: Moja tolerancja umarła! 02.04.13, 20:53
        Tobie powinno wystarczyc ze toleruje Cie Twoj ....
      • wikul Re: Moja tolerancja umarła! 03.04.13, 17:52
        benek231 napisał:

        > wikul zacytował:

        > *To autor powyzszej mysli nie chce byc tolerowany?

        Nie wiem o kim piszesz ale korzystając z okazji podaję przykrą, dla ciebie, informację.

        gejowo.pl/index.php?pid=3&n_id=4103&n_offset=4740
    • andrzejg a moja nie umarła 02.04.13, 19:56
      bo jej nigdy nie miałem, a do tego towarzystwa dopisałbym jeszcze rydzykowcvów
      • oko_ala_maroko Re: a moja nie umarła 02.04.13, 20:24
        andrzejg napisał:

        > bo jej nigdy nie miałem, a do tego towarzystwa dopisałbym jeszcze rydzykowcvów

        Bardzo trzeźwa ocena sytuacji z tym, że rydzykowców bym nie dopisała. Rydzyk pójdzie zawsze za kasą a mohery są środkiem do celu. Jestem pewna, że zdeklarowany homoseksualista składający ofiarę w odpowiedniej wysokości miałby wszystko wybaczone i zapomniane. Pecunia non olet.
      • wikul Re: a moja nie umarła 02.04.13, 20:36
        andrzejg napisał:

        > bo jej nigdy nie miałem, a do tego towarzystwa dopisałbym jeszcze rydzykowcvów

        To dobrze Andrzeju, ale zdajesz sobie sprawę że tytuł jest trochę prowokacyjny i na wyrost.
        • andrzejg Re: a moja nie umarła 03.04.13, 18:41
          wikul napisał:

          >
          > To dobrze Andrzeju, ale zdajesz sobie sprawę że tytuł jest trochę prowokacyjny
          > i na wyrost.

          Zrozumiałem. Ja tylko zadeklarowałem swój pogląd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka