Dodaj do ulubionych

ubój rytualny

20.06.13, 11:13
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14133759,W_PO_bedzie_dyscyplina_ws__uboju_rytualnego__Ruch.html

+++++++++++++++++++++++++++++
nie znam się na uboju, dlatego zdania w tej sprawie nie mam.
Biznesowo to się pewnie opłaca.
Ale jak na to wszystko zawyli młodzi, wykształceni, z dużych miast, czyli żelazny elektorat PO, to wystarczy poczytać komentarze pod artykułem właśnie.
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: ubój rytualny 20.06.13, 11:18
      Dziś stosując się do przepisów HACCAP wszystko mozna podcigąnąc pod rytuał

      • perla Re: ubój rytualny 20.06.13, 11:27
        andrzejg napisał:

        > Dziś stosując się do przepisów HACCAP

        a to znowu co takiego jest właśnie???
    • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 11:49
      Uważam, że rytualny ubój powinien odbywać się na terenie miejsc i panstw, wedle religii i obrzędowości których - jest praktykowany. Nie powinno się forsować tak drastycznych form, jeszcze plemiennych, w krajach, w których zabijanie zwierząt odbywa się przez tzw odstrzał.

      Inna sprawa, że w rzeźniach nie praktykujących uboju rytualnego, dzieją się tak straszne rzeczy, takie kaźnie zwierząt - że naprawdę - w ramach edukacji, proponuję jednorazową w rzeźni wizytę, a potem podjęcie decyzji: jem czy nie jem mięsa.

      Jestem przeciw ubojowi wszelkiemu. Rytualnemu szczególnie.
      • rycho7 myslenie rytualne 20.06.13, 12:27
        laudasti napisał(a):

        > jem czy nie jem mięsa

        Jako Neandertalczyk mialbym faktycznie problem. Ludzkosc szamie wspolczesnie prawie wylacznie produkty z chorych zwierzat. Chorujac z tego powodu. Pociesze sie przynajmniej tym, ze zyje trzy razy dluzej i nie umieram tak zdrowy jak Neandertalczyk.

        Na miejscu zwierzat w rzezni cieszylbym sie, ze nie zjadl mnie zywcem waz i nie trawi mnie za mojego zycia. Czekam na ustawe zakazujaca bocianom zywienia mlodych zywymi myszami.
        • laudasti Re: myslenie rytualne 20.06.13, 13:12

          Czytam teksty podpisane "rycho7" i uważam, że rycho w najlepsze tkwi w plejstocenie, pocieszając się w poście powyżej( wątpliwie) i pisząc, że "gdyby był neandertalczykiem, to...". Jak to : gdyby?! Otóż z całą pewnością: homo sapiens (!?) neanderthalensis. Choć osobiście uważam, że homo erectus jeśli klasyfikować go jako gatunek z człowiekowatych smile
          • rycho7 Re: myslenie rytualne 20.06.13, 13:41
            laudasti napisał(a):

            > rycho w najlepsze tkwi w plejstocenie

            Nie rozumiem Twojej odpowiedzi, nie rozumiem intencji. Nie wiem, czy mialbym sie obrazic czy to komplementy.

            Dosc intensywnie zajmuje sie ostatnio sztuczna inteligencja. W tej sytuacji "tkwienie w pleistocenie" jest skuteczna taktyka "rozumienia wzorcow".

            Nie mam tak duzej pojemnosci czaszki jak Neandertalczyk. Nie wiem jak to sie przeklada na wielkosc meskich organow i po co.

            Ja pochodze bez watpienia od malpy. Dzieki temu nie musze sie wstydzic za tych, ktorzy nie pochodza od malpy.

            PS. Tytul nabrzmiewa aktualnoscia.
      • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 15:01
        laudasti napisał(a):

        > Inna sprawa, że w rzeźniach nie praktykujących uboju rytualnego, dzieją się tak
        > straszne rzeczy, takie kaźnie zwierząt - że naprawdę - w ramach edukacji, prop
        > onuję jednorazową w rzeźni wizytę, a potem podjęcie decyzji: jem czy nie jem mi
        > ęsa.

        Mógłbyś mi wyjaśnic jakie straszne rzeczy dzieją się w normalnych rzeźniach ?

        > Jestem przeciw ubojowi wszelkiemu. Rytualnemu szczególnie.

        To wszystko wyjaśnia.
        • rycho7 Re: ubój rytualny 20.06.13, 15:11
          wikul napisał:

          > Mógłbyś mi wyjaśnic jakie straszne rzeczy dzieją się w normalnych rzeźni
          > ach ?

          Krowy i swinie sa silniejsze od ludzi. Dlatego pasterze nie sa w stanie zmusic ich do spokojnego odmawiania kadiszu.

          Silne zwierze w przedsmiertnej panice potrafi sobie polamac konczyny. Czlowiek tez by sobie polamal, dlatego lepiej gdy byl przekonany, ze jedzie do lepszej, wysokoplatnej pracy na wschod no i ma sie wykapac, odwszawic.

          Zwierzeta lub na odwrot zachowuja sie jak w Powstaniu w Gettcie Warszawskim.
        • jaceq Re: ubój rytualny 20.06.13, 23:33
          wikul napisał:

          > Mógłbyś mi wyjaśnic jakie straszne rzeczy dzieją się w normalnych rzeźniach ?

          Może ja mógłbym. Otóż dzieją się rzeczy podobne, co w Katyniu. Różnica jest taka, że Katyń trwał o wiele krócej (jako wydarzenie) i że w Katyniu nie opalano palnikami gazowymi ofiar po powieszeniu ich za nogi na przesuwającym się łańcuchu..

          Opinię swoją powyższą opieram na porównaniu filmu Wajdy i na swojej kilkumiesięcznej pracy w zakładach mięsnych. Bynajmniej nie przeszkadza mi to w konsumpcji ( - jak mówią trawożercy - ) padliny, ale powiem tak: pracując w charakterze automatyka-elektronika, mając niezłe wynagrodzenie, mając zapewnione wyżywienie swoje i swojej (bliższej i dalszej) rodziny - wymiękłem. Twierdzę, że kaci zatrudnieni w ww. zakładach, strzelający do bydląt nabojem podobnym do pistoletowego naboju do tzw. wstrzeliwania kołków, to byli co do jednej sztuki psychopaci.
          A! - świnie nie miały szczęścia być rozstrzelane - je czekała śmierć przez elektrokucję (coś jak krzesło elektryczne, tylko nie na siedząco, a na wisząco), po czym następowało otwarcie naczyń celem wykrwawienia (czyli nie tak bardzo różniło się to od zabobonów "rytualnych") i bramka (solarium z palnikami gazowymi), o której wspominałem wyżej.
          Zdarzały się przypadki przejścia świni przez wymienioną ścieżkę zdrowia ("stara iskrówa", nóż w aortę i solarium) w stanie wskazującym na przeżycie całej tej operacji mimo wszystko. Kolejnym etapem było wyprucie bebechów i tzw. szczeciniarka. Tego etapu już raczej nie przeżywały.
          Ponadto świnie w tzw. poczekalni wykazywały objawy paniki o rzędy wielkości większe, niż krowy. Być może wiąże się to z brakiem jakiejkolwiek izolacji akustycznej pomiędzy katownią a poczekalnią.

          A jednak mimo to ze wszystkich ciast najbardziej lubię boczek, a buty preferuję z krowiej skóry, a rękawiczki ze świńskiej wzgl. jagnięcej.

          Najbardziej humanitarny wydaje mi się ubój świniaka w chłopskiej zagrodzie za pomocą ogłuszenia obuchem w łeb, potem tzw. zakłucia bagnetem mauser wz.98, i (przed przystąpieniem do dalszych czynności) upewnienia się, czy bydlę nie żyje.

          Widziałem raz kozę mordowaną rytualnie dla zaspokojenia podniebień kilku arabskich klientów i tyle powiem, że z grubsza wrażenia ze śmierci tej jednej kozy wystarczą za kilka lat pracy w zakładach mięsnych nierytualnych. Nie muszę dodawać, że śmiertelnie uraziłem przy okazji uczucia religijne ww. arabskich klientów, obiektu ich wiary, tego tam proroka oraz dobre imię ich matek. Wtedy nie byli jeszcze tak bezczelni i połknęli zniewagi jak ślinę, którą naplułem im w mordy.
          • rycho7 cesarzowi co cesarskie 21.06.13, 07:11
            jaceq napisał:

            > Twierdzę, żekaci zatrudnieni w ww. zakładach, strzelający do bydląt
            > nabojem podobnym do pistoletowego naboju do tzw. wstrzeliwania kołków,
            > to byli co do jednej sztuki psychopaci.

            Zgodnie ze statystykami i klasyfikacjami psychiatrycznymi psychopatami sa wszystkie osoby zatrudnione na produkcji w zakladach miesnych. Oczywiscie te, ktore wytrzymaly dluzej niz okres probny. Problem polega na tym, ze nie kwalifikuja sie one do leczenia. Natomiast nalezy na nie uwazac bo moga "przypadkowo" zarznac ludzi. Jak juz zarzna to zaczyna sie problem. Sad nie moze skazac, kieruje sie ich do psychiatryka ale tam ich sie nie wyleczy, bo z czego. Z doswiadczenia zyciowego? Spoleczenstwo potrzebuje pewnych zawodow. Przykladowo katow w Guantanamo. Oczywiscie rozumiem, ze prawdziwi humanisci przynajmniej milcza o Guantanamo. Ja jestem bydle poza tym, ze Szatany w kamaszach ze wzwodem ZOMO.

            > Najbardziej humanitarny wydaje mi się ubój świniaka w chłopskiej zagrodzie

            Jednoczesnie ma najnizszy poziom BHP. Jest to jak honorowe wyzwanie na pojedynek, z wyrownanymi szansami. W rzezniach spowodowaloby to znaczne podrozenie cen miesa, o odszkodowania dla rodzin rzeznikow poleglych na sluzbie.
          • wikul Pretensje do garbatego że ma proste dzieci 21.06.13, 22:10
            jaceq napisał:

            > wikul napisał:
            >
            > > Mógłbyś mi wyjaśnic jakie straszne rzeczy dzieją się w normalnych
            > rzeźniach ?
            >
            > Może ja mógłbym. Otóż dzieją się rzeczy podobne, co w Katyniu. Różnica jest tak
            > a, że Katyń trwał o wiele krócej (jako wydarzenie) i że w Katyniu nie opalano p
            > alnikami gazowymi ofiar po powieszeniu ich za nogi na przesuwającym się łańcuch
            > u..

            Gratuluję porównania z Katyniem. Cholernie śmieszne.

            wamma.pl/linie-ubojowe,pl,pc-1.html
      • krates-8 Re: ubój rytualny 20.06.13, 22:34
        laudasti napisał(a):

        w ramach edukacji, prop
        > onuję jednorazową w rzeźni wizytę, a potem podjęcie decyzji: jem czy nie jem mi
        > ęsa.

        ależ nie jedz
        i innych zachęcaj do nie jedzenia
        ale też pozwól
        tym którzy chcą
        ja chcę
        dlatego do rzeźni nie chodzę
        byłem kiedyś w fabryce dżemu
        od tamtej pory
        nie jadam dżemów
    • rycho7 Re: ubój rytualny 20.06.13, 12:21
      perla napisał:

      > nie znam się na uboju

      Pracowalem kiedys w takim miejscu. Ze wzgledow BHP wskazane jest aby zwierze bylo szybko obezwladnione, czyli nieprzytomne. Gdy jest ono nieprzytomne to jest mu juz obojetnie czy wykrwawia sie przed czy po. Debile jak zwykle bija piane.

      Zaden rytual nie wymaga wyciecia na zywca woreczka zolciowego. Co oczywiscie byloby korzystne dla produkcji podrobek piwa. Przykladowo porter ryfka w rui.
    • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 14:57
      perla napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14133759,W_PO_bedzie_dyscyplina_ws__uboju_rytualnego__Ruch.html
      >
      > +++++++++++++++++++++++++++++
      > nie znam się na uboju, dlatego zdania w tej sprawie nie mam.
      > Biznesowo to się pewnie opłaca.


      I na to słusznie zwrócił uwagę Dorn.
      Projekt ustawy poparł natomiast Ludwik Dorn (SP). Jego zdaniem należy przede wszystkim dbać o miejsca pracy i człowieka, a dopiero w drugiej kolejności o zwierzęta. - Dlaczego Polska zakazując uboju rytualnego, ma dołączyć do państw, które wołowiny nie eksportują (...), czy polskie krowy mają jechać do innych krajów, by zostały tam zarżnięte? - pytał. Zauważył, że inne kraje UE z powodzeniem eksportują do krajów arabskich mięso pozyskiwane z uboju rytualnego.

      > Ale jak na to wszystko zawyli młodzi, wykształceni, z dużych miast, czyli żelaz
      > ny elektorat PO, to wystarczy poczytać komentarze pod artykułem właśnie.

      Co do żelaznego elektoratu PO się mylisz. Są to może młodzi, wykształceni, z dużych miast ale dla których nie PO jest najważniejsze a najważniejsze są ptaszki, motylki i krówki, które nie mogą cierpieć. Chyba że oszołomów z Greenpeace nazwiesz żelaznym elektoratem PO.
    • ewa8a Re: ubój rytualny 20.06.13, 15:52
      ,, Z kolei według Pawła Sajaka z Ruchu Palikota uchwalenie tego projektu będzie legalizacją przestępstwa, bo czym jest - pytał - "podcinanie gardła żywej, świadomej istocie i doprowadzanie do tego, by konała ona w męczarniach". Powołał się przy tym na przepisy ustawy ochronie zwierząt, które przewidują za znęcanie się nad zwierzętami kary pozbawienia wolności do lat trzech.''

      Wreszcie mogę się zgodzić z palikotami. Czy ci, co chcą usankcjonować bestialstwo są jeszcze ludźmi ? Wierzyć się nie chce, że coś takiego mogło komuś przyjść do głowy. A wszystko po to, by zadowolić pazernych chłopków z PSL.
      • rycho7 rytualne wycie w stadzie 20.06.13, 15:58
        ewa8a napisała:

        > podcinanie gardła żywej, świadomej istocie

        Poniewaz juz pisalem o tym w niniejszym watku wiec swiadomie, celowo powtarzasz klamstwa.

        Najpierw uzywa sie elektrycznego paralizatora. Nieswiadome bydle sie nie szarpie, wiec nie jest swiadoma istota. Proponuje rytualistow wycia przekonac paralizatorem zaczynajac od Ciebie.
        • ewa8a Re: rytualne wycie w stadzie 20.06.13, 16:07
          Zbyt pochopnie zarzucasz mi kłamstwo, to nie jest w moim stylu. Po prostu przestałam czytać Twoje posty, więc nie wiem o czym piszesz. A od tej chwili przestaję czytac nawet te, skierowane bezposrednio do mnie.
          • rycho7 Re: rytualne wycie w stadzie 20.06.13, 16:18
            ewa8a napisała:

            > Zbyt pochopnie zarzucasz mi kłamstwo, to nie jest w moim stylu. Po prostu przes
            > tałam czytać Twoje posty, więc nie wiem o czym piszesz.

            Swiadomie wykluczasz przekazywane Ci informacje aby pomawiac o pochopnosc.

            Twoja swiadomosc potwierdza klamstwo.

            > A od tej chwili przestaję czytac nawet te, skierowane bezposrednio do mnie.

            Bardzo Cie przepraszam, ze nie potrafisz sie merytorycznie ustosunkowac do moich wypowiedzi. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa. Brniesz w wykluczanie zamiast komunikacji.
        • laudasti Re: rytualne wycie w stadzie 20.06.13, 16:53


          Dlaczego napisałeś "nieświadome bydle się szarpie" a nie ogłuszone zwierze nie wie, co sie z nim dzieje, jest przerazone? Dlaczego obrażasz kobietę piszącą rozsądnie i prawdziwie, jak śmiesz? Masz w dodatku czelność wypisywać brednie, wstrętne, ohydne o paralizatoirze? To jest forum, można wszystko napisać? Anonimowo? Brak włąsnych racji zastępujesz chwyceniem cepa do łapy?

          Przerpaszam Cię Ewo ale nie powinno się pozostawiać takich wpisów bez komentarza.
          • ewa8a Re: rytualne wycie w stadzie 20.06.13, 17:04
            Rycho odstawiał tu znacznie lepsze popisy. On upaja się swoją głupotą i przekorą. Naprawdę szkoda czasu na czytanie i komentowanie. Kiedyś wydawało mi się to zabawne i oryginalne, niektóre wpisy uważałam za żart, ale w końcu przegiął i powiedziałam sobie : dość.
    • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 15:57
      Szczyt hipokryzji
      W naturze jedne zwierzęta pożerają inne nie przejmując się tym czy pożeranego coś boli czy nie. Takie jest prawo natury. Niektóre zwierzęta nawet bawią się uśmiercaniem, zabijają i pozostawiają cierpiące ofiary. Ci sami zieloni którzy są przeciwni ubojowi rytualnemu bez trudu akceptują zwierzęcy "ubój" i jakoś nie chcą namówić tygrysy do zmiany myśliwskich upodobań i jedzenia np. trawy.
      • rycho7 Re: ubój rytualny 20.06.13, 16:06
        wikul napisał:

        > Niektóre zwierzęta nawet bawią się uśmiercaniem, zabijają i pozostawiają
        > cierpiące ofiary.

        Koty po zlapaniu myszy potrafia ja przyniesc aby sie pochwalic. Puszczaja i lapia taka mysz wielokrotnie. Gdy maja male to sluzy to oczywiscie do nauczania ich lapania i zabijania. Ale jest to nauczanie przez zabawe, takie jakie proponuje sie dla 6-latkow w Bolanda.

        Ofiara unieruchomiona lecz zywa nie psuje sie szybko. Greenpeace powinno dostarczyc lwom lodowki aby poprawic humanitaryzm konpsumpcji.
      • ewa8a Re: ubój rytualny 20.06.13, 16:10
        W naturze chory na nowotwór człowiek umiera. Takie jest prawo natury. Więc nie miejmy pretensji o to, że gdzies tam brakło piniedzy na leczenie i skończyły się kontrakty. Miarą człowieczeństwa jest stosunek do istot słabszych.
        • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 16:21
          ewa8a napisała:

          > W naturze chory na nowotwór człowiek umiera. Takie jest prawo natury. Więc nie
          > miejmy pretensji o to, że gdzies tam brakło piniedzy na leczenie i skończyły si
          > ę kontrakty. Miarą człowieczeństwa jest stosunek do istot słabszych.

          Czy to się nam podoba czy nie wszystkie istoty żyjące chcą się wyżywić. Przykład z noworodkiem do mnie nie przemawia i uważam że jest nietrafiony, to inny problem.
          Istoty słabsze to eufemizm. Czy krowa jest słabsza ?
          Kiedyś pracowałem w branży mięsnej i bywałem w rzeźniach. To są obecnie fabryki mięsa. Można się na to zżymać, można się również obrażać na okrucieństwo świata i jego niesprawiedliwość. Tylko co dalej ?

          www.pl.all.biz/urzadzenia-dla-gluszenia-zwierzat-bgg1056722
          • rycho7 Re: ubój rytualny 20.06.13, 16:29
            wikul napisał:

            > Tylko co dalej ?

            Moglbym napisac, tylko po co? Przeczytasz tekst kogos, kogo uwazasz za idiote?
          • ewa8a Re: ubój rytualny 20.06.13, 16:37
            > Czy to się nam podoba czy nie wszystkie istoty żyjące chcą się wyżywić. Przykła
            > d z noworodkiem do mnie nie przemawia i uważam że jest nietrafiony, to inny pro
            > blem.

            Niech się żywią, skoro muszą jeść mięso, ale niech pozyskują je w sposób humanitarny. Krokiem do przodu była akcja z kurzymi klatkami. Przykład był o nowotworze, nie o noworodku.

            > > Istoty słabsze to eufemizm. Czy krowa jest słabsza ?

            Tak, jest od nas zależna, a zatem słabsza.

            W Polsce powinno się surowo zakazać takich praktyk, a nie legalizować je.

            ,,Rytualny ubój to stosowane na bardzo szeroką skalę w Polsce zabijanie zwierząt bez ogłuszania. Ich mięso jest eksportowane do Izraela i krajów muzułmańskich. Nie wiadomo kiedy i jak ale Polska stała się liderem w rytualnym uboju!''

            dalej polecam(jest nawet film, ale nie chcę go oglądać ) :

            ,,ubój rytualny zasadniczo wyklucza pozbawianie zwierzęcia przytomności. Z przyczyn trudnych do racjonalizacji, motywowanych tradycją, opartą na interpretacji świętych tekstów, choć nigdzie w nich nie jest jednoznacznie nakazany. Wydaje się, że ubijane zwierzę traktowane jest jako uczestnik rytuału, co wymaga by było "czyste", tj. pozbawione chorób i wad, a taką właśnie był by brak przytomności. W praktyce ubój ten polega na specjalnym unieruchomieniu zwierzęcia i przecięciu obu tętnic szyjnych razem z tchawicą i przełykiem. Jednak bez naruszenia kręgów i tętnic kręgowych, które podtrzymują ukrwienie mózgu. W rezultacie zwierzę jest przytomne, cierpi i szamoce się w długiej agonii.''

            wyzwoleniezwierzat.weebly.com/uboacutej-rytualny.html
            • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 16:46
              ewa8a napisała:

              > W Polsce powinno się surowo zakazać takich praktyk, a nie legalizować je.

              Zgoda, zakazać wszędzie. Przynajmniej w całej Europie. W przeciwnym wypadku wszyscy oprócz Polski będą zarabiać a Polska będzie tracić. Chociaż eksportowane polskie krowy i tak będą zabijane rytualnie ale już poza Polską.
              • ewa8a Re: ubój rytualny 20.06.13, 16:58
                Nie mamy wpływu na prawo w innych państwach, na swoje tak.

                > W przeciwnym wypadku wszyscy oprócz Polski będą zarabiać a Polska będzie tracić.

                Czy wobec tego powinniśmy pokątnie sprzedawać broń Afgańczykom, bo inni robią świetne interesy, a nam to ucieka sprzed nosa i nie zarabiamy ?
              • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 17:08
                O rany ! Ja tu o etyce, a on o mamonie. Wiesz? ja też lubię zarabiać forsę - ale nie za wszelką cenę - potrafisz to zrozumiec?


                wikul napisał:

                > ewa8a napisała:
                >
                > > W Polsce powinno się surowo zakazać takich praktyk, a nie legalizować je.
                >
                > Zgoda, zakazać wszędzie. Przynajmniej w całej Europie. W przeciwnym wypadku wsz
                > yscy oprócz Polski będą zarabiać a Polska będzie tracić. Chociaż eksportowane p
                > olskie krowy i tak będą zabijane rytualnie ale już poza Polską.
                • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 17:50
                  laudasti napisał(a):

                  > O rany ! Ja tu o etyce, a on o mamonie. Wiesz? ja też lubię zarabiać forsę - al
                  > e nie za wszelką cenę - potrafisz to zrozumiec?

                  Potrafisz zrozumieć że ktoś może mieć inne zdanie ?
                  • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 18:28
                    To nie jest kwestia "innego zdania". To jest kwestia etyczna. Zabijam dla zarobku bo jest popyt. Zabijam - nie w obronie własnej, życia (kwestia głodowej smierci - wojna) bliskich, słabszych, nie. Zadaję cierpienie: zwierzęciu, zabijam je - żeby wyprodukować mnóstwo różowiutkich kiełbasek. Stoję po kostki w krwi zwierząt (widok z rzeźni), zadaje cierpienie człowiekowi (znowu wojna bo jeśli zwierzęciu to także człowiekowi) - a potem już leci: handluję kradzionym, przecież cel uswięca środk, robię to, bo "dobrze płacą".

                    Jest, widzisz, granica poza którą przestaje się być człowiekiem w pełnym znaczeniu słowa. Jest określony kanon moralno-etyczny... ale co ja będę perły sypać przed... wieprze.

                    Oczywiście, reprezentujesz bardzo (niestety) popularną postawę w skali światowej. Ja nią, mimo chęci posiadania kasy tak zwanej - gardzę. Nie dogadamy się.

                    wikul napisał:

                    > laudasti napisał(a):
                    >
                    > > O rany ! Ja tu o etyce, a on o mamonie. Wiesz? ja też lubię zarabiać fors
                    > ę - al
                    > > e nie za wszelką cenę - potrafisz to zrozumiec?
                    >
                    > Potrafisz zrozumieć że ktoś może mieć inne zdanie ?
                    • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 20:15
                      laudasti napisał(a):

                      > To nie jest kwestia "innego zdania". To jest kwestia etyczna. Zabijam dla zarob
                      > ku bo jest popyt. Zabijam - nie w obronie własnej, życia (kwestia głodowej smie
                      > rci - wojna) bliskich, słabszych, nie. Zadaję cierpienie: zwierzęciu, zabijam j
                      > e - żeby wyprodukować mnóstwo różowiutkich kiełbasek. Stoję po kostki w krwi zw
                      > ierząt (widok z rzeźni), zadaje cierpienie człowiekowi (znowu wojna bo jeśli zw
                      > ierzęciu to także człowiekowi) - a potem już leci: handluję kradzionym, przecie
                      > ż cel uswięca środk, robię to, bo "dobrze płacą".

                      > Jest, widzisz, granica poza którą przestaje się być człowiekiem w pełnym znacze
                      > niu słowa. Jest określony kanon moralno-etyczny... ale co ja będę perły sypać p
                      > rzed... wieprze.
                      >
                      > Oczywiście, reprezentujesz bardzo (niestety) popularną postawę w skali światowe
                      > j. Ja nią, mimo chęci posiadania kasy tak zwanej - gardzę. Nie dogadamy się.

                      Nie popisuj się, przemądrzały ateistyczny "etyku", inne kultury maja inną etykę, opartą na innych wartościach i nikt cie nie upoważnił żeby najwyżej stawiać swoją a do innych odnosić się z pogardą. Związek Sowiecki znakomicie wykorzystywał taką selektywna wrażliwość takich jak ty "etyków", a dla własnych celów nazywał ich pożytecznymi idiotami.
                      P.S. Ciekawe w jakiej rzeźni stałeś po kostki we krwi. Chyba we własnej wyobraźni. Krew jest zbierana na samym początku procesu technologicznego i służy do wyrabiania kaszanki itp.
                      • superspec Większość Polaków to użyteczni idioci?;) 20.06.13, 20:31
                        wyborcza.pl/1,75478,13991929,Wiekszosc_Polakow_przeciw_ubojowi_rytualnemu__Mimo.html
                        • wikul Re: Większość Polaków to użyteczni idioci?;) 20.06.13, 20:48
                          superspec napisał:

                          > wyborcza.pl/1,75478,13991929,Wiekszosc_Polakow_przeciw_ubojowi_rytualnemu__Mimo.html

                          Skąd wiesz ? Znasz ich motywacje ?
                      • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 20:50
                        A jakie "kultury" masz na mysli, pisząc, że mają "inną etykę (od jakiej?) opartą na innych wartościach" (jakich to-że?) Wszystkie systemy religijno-filozoficzne potępiają czynienie krzywdy oraz zadawanie cierpienia, ponieważ ich podstawą.

                        teraz wspomnę o dekalogu, systemie etyczno-moralnym zydów i crześcijan, w którym wyraźnie napisano "nie zabijaj" i to przykazanie odnosi się - dla wielu interpretatorów - do stosunku człowieka do człowieka ale przecież także człowieka do wszystkiego, co wokół niego.

                        Nie popisuję się, (nie muszę) nie wiem, co przez to sformułowanie rozumiesz, ale rozbawiłeś mnie kolejny raz, mimo, że temat ponury, zwracając sie do mnie per "przemądrzały, ateistyczny bubku" smile oraz swoim kompletnym ale to kompletnym nierozumieniem tego, co piszą inni, jak również tego, co piszesz sam, a co jest najbardzoej zabawne.

                        ps. W każdej rzeźni ta krew " w celu uzyskania kaszanki" naprzód musi sie zebrać, innymi słowy - wyciec ze zwierząt, a potem płynąć ściekiem... Warto, abyś obejrzał filmy dokumentalne (nie reklamowe) które podejmują ten temat, nie jest ich wiele, a więc łacno znajdziesz na youtube.

                        Nie popisuj się, przemądrzały ateistyczny "etyku", inne kultury maja inną etykę
                        > , opartą na innych wartościach i nikt cie nie upoważnił żeby najwyżej stawiać s
                        > woją a do innych odnosić się z pogardą. Związek Sowiecki znakomicie wykorzystyw
                        > ał taką selektywna wrażliwość takich jak ty "etyków", a dla własnych celów naz
                        > ywał ich pożytecznymi idiotami.
                        > P.S. Ciekawe w jakiej rzeźni stałeś po kostki we krwi. Chyba we własnej wyobraź
                        > ni. Krew jest zbierana na samym początku procesu technologicznego i służy do wy
                        > rabiania kaszanki itp.
                        • wikul Re: ubój rytualny 20.06.13, 21:21
                          laudasti napisał(a):

                          > A jakie "kultury" masz na mysli, pisząc, że mają "inną etykę (od jakiej?) opart
                          > ą na innych wartościach" (jakich to-że?) Wszystkie systemy religijno-filozoficz
                          > ne potępiają czynienie krzywdy oraz zadawanie cierpienia, ponieważ ich podstawą

                          Te dla których ubój rytualny ma wielkie znaczenie.
                          Co ma do tego krzywda i cierpienie? Krzywdy i cierpienia owadów, których z pewnością wiele zabijasz, cie nie martwią? A dyzynfekcja, dyzynsekcja i deratyzacja? A chów przemysłowy i warunki w jakich on się odbywa cie nie martwią? Takich pytań można sobie zadawać tysiące. Gdzie się zaczyna twoja empatia do zwierząt, na jakim rzędzie grupie czy podgrupie zwierząt? Czy obejmują szczury, myszy itp.?

                          > teraz wspomnę o dekalogu, systemie etyczno-moralnym zydów i crześcijan, w który
                          > m wyraźnie napisano "nie zabijaj" i to przykazanie odnosi się - dla wielu inter
                          > pretatorów - do stosunku człowieka do człowieka ale przecież także człowieka do
                          > wszystkiego, co wokół niego.
                          > Nie popisuję się, (nie muszę) nie wiem, co przez to sformułowanie rozumiesz, al
                          > e rozbawiłeś mnie kolejny raz, mimo, że temat ponury, zwracając sie do mnie per
                          > "przemądrzały, ateistyczny bubku" smile oraz swoim kompletnym ale to kompletnym
                          > nierozumieniem tego, co piszą inni, jak również tego, co piszesz sam, a co jest
                          > najbardzoej zabawne.
                          >
                          > ps. W każdej rzeźni ta krew " w celu uzyskania kaszanki" naprzód musi sie zebra
                          > ć, innymi słowy - wyciec ze zwierząt, a potem płynąć ściekiem... Warto, abyś ob
                          > ejrzał filmy dokumentalne (nie reklamowe) które podejmują ten temat, nie jest i
                          > ch wiele, a więc łacno znajdziesz na youtube.

                          Nie muszę oglądać filmów, wiele godzi spędziłem w rzeźniach słuzbowo.

                          > Nie popisuj się, przemądrzały ateistyczny "etyku", inne kultury maja inną etykę
                          > > , opartą na innych wartościach i nikt cie nie upoważnił żeby najwyżej sta
                          > wiać s
                          > > woją a do innych odnosić się z pogardą. Związek Sowiecki znakomicie wykor
                          > zystyw
                          > > ał taką selektywna wrażliwość takich jak ty "etyków", a dla własnych celó
                          > w naz
                          > > ywał ich pożytecznymi idiotami.
                          > > P.S. Ciekawe w jakiej rzeźni stałeś po kostki we krwi. Chyba we własnej w
                          > yobraź
                          > > ni. Krew jest zbierana na samym początku procesu technologicznego i służy
                          > do wy
                          > > rabiania kaszanki itp.

                          P.S. Nigdzie nie napisałem ateistyczny bubku.
                          • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 23:01
                            > Nie muszę oglądać filmów, wiele godzi spędziłem w rzeźniach słuzbowo.
                            >

                            To już jesteś drugą osobą w tej dyskusji, która spędzała w rzeźniach "służbowe godziny" bo i rycho7 także slużbował się w rzeźni. A pewnie już dawno jesteście panowie poza obowiązkami służbowymi i te lata słodko spędzane w tych rzeźniach to se ne vrati, ten klondike, tak? Stąd wasza sokratesowa obrona zażynania... dobry zarobek... w karty rżnąć można było, kiedy ta krew "w celu uzyskania kasznki" skapywała sobie... pewnie trzeba było przekrzyczec ryk niejednego zwierzęcia, co? w trakcie rozmowy kto komu posmarował, czyli dał w łapę bakszysz, nie wiem wprawdzie za co ale wtedy dawało się za nogę cielęcia albo świni, w stanie wojennym pewnie nieźle biznes szedł... a teraz się skończyło, od rana łupie w kościach... typowe.

                            Wiesz wikul, aby skończyć kwestię, zdradzę ci, że z pełnym rytuałem, koszernym i z bismillah - możnaby załatwić tego pana, który w weekendy lata sobie z warszawy do gdańska i tym samym wyrywa z budzetu 30 000 zł. I ze wszystkich kieszeni. dzieciakom odbiera się chemioterapię, żeby mogło to-to tam podróżować.

                            Rytualnie i majestacie rytuału ubić i osobę i "idee". Załatwić rytualnie to kumoterstwo szpetne, niech się w niej unurza do końca. Jak we krwi. A to co zostanie z onego, potraktuj jak materiał na kaszankę. technologicznie, oczywiście. O kanibalizm cię nie posądzam. Nawet z afektu.

                            • wikul Ubój rytualny w oczach pożytecznego idioty 20.06.13, 23:18
                              laudasti napisał(a):

                              > Rytualnie i majestacie rytuału ubić i osobę i "idee". Załatwić rytualnie to kum
                              > oterstwo szpetne, niech się w niej unurza do końca. Jak we krwi. A to co zostan
                              > ie z onego, potraktuj jak materiał na kaszankę. technologicznie, oczywiście. O
                              > kanibalizm cię nie posądzam. Nawet z afektu.

                              Daruj sobie ten konfabulacyjny bełkot, nie chce mi się z tobą gadać, specjalisto od bicia piany.
                              • laudasti Re: Ubój rytualny w oczach pożytecznego idioty 20.06.13, 23:25
                                "Konfabulacyjny bełkot"???
                                Słownik języka polskiego: konfabulacja- opowiadanie przeżyć zmyślonych, rzekomo objętych mgłą niepamięci.

                                Jeśli ktokolwiek mógłby konfabulować to właśnie ty, bo to ty służbowo byłeś rzeźnikiem. Ale gdzieś ty się miał biedaku nauczyć znaczenia tego rodzaju słów - w rzeźni? Wybaczam. smile

                                wikul napisał:

                                > laudasti napisał(a):
                                >
                                > > Rytualnie i majestacie rytuału ubić i osobę i "idee". Załatwić rytualnie
                                > to kum
                                > > oterstwo szpetne, niech się w niej unurza do końca. Jak we krwi. A to co
                                > zostan
                                > > ie z onego, potraktuj jak materiał na kaszankę. technologicznie, oczywiśc
                                > ie. O
                                > > kanibalizm cię nie posądzam. Nawet z afektu.
                                >
                                > Daruj sobie ten konfabulacyjny bełkot, nie chce mi się z tobą gadać, specjalist
                                > o od bicia piany.
                                • wikul Re: Ubój rytualny w oczach pożytecznego idioty 21.06.13, 22:17
                                  laudasti napisał(a):

                                  > Jeśli ktokolwiek mógłby konfabulować to właśnie ty, bo to ty służbowo byłeś rze
                                  > źnikiem. Ale gdzieś ty się miał biedaku nauczyć znaczenia tego rodzaju słów - w
                                  > rzeźni? Wybaczam. smile

                                  Gdzieś ty forumowy mędrcu wyczytał że byłem rzeźnikiem ? Pewnie podobne rewelacje czerpiesz z własnej głowy, czyli z niczego. Kolejny raz. Chory z urojenia.
        • rycho7 sepuku gatunku 20.06.13, 16:24
          ewa8a napisała:

          > brakło piniedzy na leczenie
          ...
          > Miarą człowieczeństwa jest stosunek do istot słabszych.

          W sumie ciesze sie Twoja ocena MNIE, ze z pustym portfelem jestem malo czlowiekiem. Jak bedziesz chora to Cie nie uratuje bo Ci sie nalezy.

          Istota jest ekonomia skali. Przy ustawicznym psuciu genotypu zdrowa mniejszosc niehumanitarnie nie zapracuje na chora wiekszosc. Zawsze wiekszosc demokratycznie bedzie mogla ukarac mniejszosc.
          • wikul Konie kują a żab7 nogi podstawia 20.06.13, 16:48
        • krates-8 Re: ubój rytualny 20.06.13, 22:22
          ewa8a napisała:
          Miarą człowieczeństwa jest stosunek do istot słabszych


          zapewne jesteś też przeciwniczką skrobanek
          z tego powodu
          zgadłem?
      • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 17:04

        Na to człowiek otrzymał mózg, rozum, świadomość aby wybierać. Przede wszystkim moralność, etyka, nie wiem, czy nie czujesz się zagubiony p[ośród tych zagdnień. Wybierać pomiędzy tym, co złe, a tym, co dobre.

        Piszę z ateuszowego punktu widzenia i mimo to bliskie humanitaryzmowi są słowa świętego Franciszka o tym, że zwierzęta są naszymi młodszymi braćmi, że powinniśmy się nimi opiekować, ale jakchcesz - po prostu nie robić im krzywdy.

        Natomiast istnienie drapieżników wśród zwierząt jest bezsprzeczne smile ale chyba dostrzegasz różnicę pomiędzy zwierzęciem, którym powoduje instynt, a człowiekiem wyposażonym w w.wym "aparat" umozliwiający wybór: ciemna strona czy jasna.

        Sytuując, zupełnie słusznie z antropologicznego punktu widzenia, ewolucyjnego, człowieka jako istotę z grupy ssaków, zapomniałęś, że etap erectusa mamy już za sobą i - o ile się nie mylę? - jesteśmy homo sapiens, a to znaczy istota rozumna, a to z kolei znaczy: władająca swoimi instynktami, czytaj mająca nad nimi władzę.

        Pan Bóg do niejednego z ludzi nie przyznałby się, sądzę smile
    • pikrat Re: ubój rytualny 20.06.13, 17:43
      ... powinien być zakazany. Powodów wymienię kilka w dowolnej kolejności:

      Wszelkie rytuały wymagane przez jakąkolwiek religię, powinny być w cywilizowanym kraju potępione i zakazane.

      To, że na "czymś" musi zarobić PSL jest dodatkowym powodem by tego zakazać.

      Sam chętnie zjem wołowinę byle nie kosztowała tak wiele. Teraz jakiś brudny araba czy pejsaty Żyd wpiernicza halal a dla obywatela polskiego zostają ochłapy. Najadłem się sporo wołowiny, kiedy była panika z BSE. Teraz sprzedają wszystko out wcześniej mordując zwierzęta w okrutny sposób byle zarobić czyli kierują się niskimi pobudkami.
    • benek231 Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 18:03
      duchowych z barbarzyncami jest to zdecydowanie wazna sprawa swiatopogladowa.

      I to byl moj komentarz do odnosnej opinii Grupinskiego, dla ktorego nie ma zadnej sprawy i powinna obowiazywac dyscyplina klubowa, w glosowaniu.

      Z Twojego dopisku wnioskuje natomiast, ze - jak wiekszosc religiantow - wolalbys aby w obrzadki religijne nikomu sie nie wtracac. Bo najwazniejsze jest by, generalnie i tradycyjnie, nikt swietosci nie kwestionowal, bo takie podejscie dziala w obie strony, czyli i "naszych" swietosci nikt nie bedzie tykal ("religianci wszystkich krajow laczcie sie").

      Jak dla mnie, co od lat powtarzam, rytualy uboj to wspolczesnie ordynarne barbarzynstwo, ktoremu nie moge nie byc przeciwny. Gdybym zasiadal w Sejmie to powiedzialbym to kazdemu zwolennikowi takiego uboju publicznie w oczy, ze jest bararzynca.

      W odroznieniu od ahigienicznych czasow biblijnych, w krajach z goracym klimatem, mozna wspolczesnie skutecznie wyeliminowac mozliwosc szybszego psucia sie miesa, z powodu obecnej w nim krwi. Do tego doszedl taki chocby wynalazek jak mydlo, sluzace do mycia rak, przed jedzeniem. Nakazy religijne, a w konsekwencji obrzadek, nie wziely sie z niczego, niemniej teraz nie ma juz dla nich uzasadnienia. Tak jak dla skladania ofiar z ludzi, co kiedys takze bylo czyms normalnym, a dla wspolczesnym jest barbarzynstwem.
      • perla Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 18:47
        benek231 napisał:

        > Z Twojego dopisku wnioskuje natomiast, ze - jak wiekszosc religiantow - wolalby
        > s aby w obrzadki religijne nikomu sie nie wtracac. Bo najwazniejsze jest by, ge
        > neralnie i tradycyjnie, nikt swietosci nie kwestionowal, bo takie podejscie dzi
        > ala w obie strony, czyli i "naszych" swietosci nikt nie bedzie tykal ("religian
        > ci wszystkich krajow laczcie sie").

        Krzysiu, jak napisałem zdania nie mam, bo się na tym nie znam. To znaczy nie znam się na aspektach technicznych jak i psychologicznych dot. uboju. Natomiast niektórzy na wątku tym zwrócili uwagę, że najpierw trzeba by się ostro wziąć za rzeźnie dokonujące uboju nierytualnego, bo ponoć źle się tam dzieje.
        Ja jestem w zasadzie rybożerny niemniej zdaję sobie sprawę ze znaczenia mięsa zarówno w kwestii kulturowej jak i politycznej. Wszystkie rządy w PRL-u upadały z powodów braków mięsa. A Gomułka to wysłał nawet jednego z dyrektorów mięsnych Stanisława Wawrzeckiego za branie łapówek na szubienicę, chcąc tym wytłumaczyć ludziom czemu w sklepach nie ma mięsa i jego przetworów.
        Tobie się wszystko kojarzy z religią i masz obsesję, ale w tej obsesji to Cię już wyprzedził mielony.
        Ten cały ubój rytualny ma bardziej podłoże kulturowe niż religijne. Oraz klimatyczne jak słusznie zauważyłeś w dalszej części postu.
        Ta cała sprawa jest bardziej biznesowa niż światopoglądowa. Ja nie chcę rozstrzygać czy powinien być taki ubój czy nie. To niech rozstrzygną fachowcy, choć faktycznie posłowie do takich nie należą.
        Napisałem ten wątek aby pokazać wściekłość wyborców PO na PO właśnie.
        • benek231 Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 19:23
          Nie wydaje mi sie bym mial obsesje, jako ze moje problemy z tym zlodziejskim kosciolkiem, religia, i religiantami maja dobre racjonalne uzasadnienie. Obsesje mialby np. Katon Starszy, gdyby pieprzl o tej Kartaginie w sytuacji kompletnego braku zagrozenia, z jej strony. To zagrozenie jednakze istnialo ibylo jak najbardziej realne. Rownie dobrze moglbys wiec powiedziec o Katonie, ze byl obsesjonat. Tak samo wykazalbys sie niezrozumieniem terminu obsesja.

          Z tego co pamietam wielu czolowych religiantow, nie tylko z polskich politycznych swiecznikow, bo i zwiazanych z kk w przerozny sposob (np. Terlikowski) wypowiadalo sie przeciwko wtracaniu sie do religijnych rytualow mniejszosci, oraz probom delegalizacji rytualnego uboju. Takze na tym poboznym forum zydowska religijna swietosc broniona byla przez najwiekszych tutejszych antysemitow, i religiantow zarazem. Dlaczego - nadmienilem wczesniej. W ramach wzajemnego popierania sie pod sztandarem "reigianci wszystkich krajow laczcie sie". Po to by w tych ramach chronic i wlasna religie, wraz z jej przeroznymi kretynizmami. Moja wycieczka do Twojego religianckiego ogrodka nie opierala sie wiec o to co ewentualnie ubzdurac sobie mogla moja chora wyobraznia (obsesja), lecz miala jak najbardziej realne podloze.

          Co do inspekcji rzezni nierytualnych zgadzam sie z drobnym zastrzezeniem, ze nie bedzie to mialo miejsca "najpierw", jako ze nic nie stoi na przeszkodzie by "najpierw" zajac sie i tym, i tym.

          Do czesci elektoratu PO zaczyna docierac to co, nie tylko na tym F. powtarzam od bodaj osmiu lat: ze nie ma az tak wielkiej roznicy pomiedzy PO a PiS, a rozsadny czlowiek nie glosuje w takim przypadku na tzw. "mniejsze zlo". Zaczynaja widziec, ze istotnie PO to takie PiS BIS, nieco mniej klerykalne, oraz nieco mniej socjalistyczne. W tym przypadku PiS nieco lepiej wyczulo, nastroje no i z zasady ustawia sie negatynie do propozycji Platformy. Nigdy nie wpadlbym na pomysl, ze aktualnie powoduje nimi wrazliwosc na cierpienie zwierzat. To sa ludzie bardziej religijni niz ci z PO, a takim cierpienie zwierzat dynda, gdyz liczy sie dla nich wylacznie dobro czlowieka, a troska o zwierzeta to lewackie zawracanie dupy.
        • wikul Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 20:25
          perla napisał:

          > Napisałem ten wątek aby pokazać wściekłość wyborców PO na PO właśnie.

          Wyborcy PO są w tej sprawie podzieleni, to nie jest sprawa polityczna.
          • benek231 Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 20:37
            To nie jest sprawa polityczna, powiadasz? A czym jest chec uglaskania niewrazliwego na zwierzece cierpienie ludowego koalicjanta?
            • wikul Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 20:56
              benek231 napisał:

              > To nie jest sprawa polityczna, powiadasz? A czym jest chec uglaskania niewrazli
              > wego na zwierzece cierpienie ludowego koalicjanta?

              Nie przesadzaj z tym zwierzęcym cierpieniem. Od jakiego rzędu stworzeń jesteś wrażliwy na cierpienie. Z pewnością ssaków a owady, gady, płazy ? Mam wrażenie że im mniejsze zwierzę to i wrażliwość mniejsza. Zwłaszcza u hipokrytów.
              A ludowy koalicjant dba o swój elektorat. Jest coś w tym złego ?
              • benek231 Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 21:00
                Czyli ladnie doszedles sam do tego, ze to jednak sprawa polityczna, choc wczesniej twierdziles, ze nie. smile
                • wikul Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 21:23
                  benek231 napisał:

                  > Czyli ladnie doszedles sam do tego, ze to jednak sprawa polityczna, choc wczesn
                  > iej twierdziles, ze nie. smile


                  Nie przypominam sobie, zacytuj.
                  • benek231 Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 21:31
                    wikul napisał:

                    > benek231 napisał:
                    >
                    > > Czyli ladnie doszedles sam do tego, ze to jednak sprawa polityczna, choc
                    > wczesn
                    > > iej twierdziles, ze nie. smile
                    >
                    >
                    > Nie przypominam sobie, zacytuj.
                    >
                    >
                    *Prosze bardzo:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,13,145252685,145264008,Re_Dla_kogos_kto_nie_poczuwa_sie_do_zwiazkow_O_.html
                    A co do wrazliwosci ludzi, to nie wiem czy wiesz, iz w Anglii juz w 18 wieku nie powolywano na lawnikow sadowych rzeznikow i lekarzy, wlasnie z uwagi na ich obnizony stopien wrazliwosci na cierpienie (ludzi i zwierzat). Obawiam sie, ze i Ciebie by nie powolali. smile
                • wikul Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 21:52
                  benek231 napisał:

                  > Czyli ladnie doszedles sam do tego, ze to jednak sprawa polityczna, choc wczesn
                  > iej twierdziles, ze nie. smile


                  Zaraz, zaraz, gdzie ja napisałem że jest sprawą polityczną?
                  • benek231 Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 21:57
                    W zapale nabijasz ten watek, bo najpewniej nie zauwazyles, ze to watek Perly, a nie Twoj. smile
                    • wikul Re: Dla kogos kto nie poczuwa sie do zwiazkow :O) 20.06.13, 22:03
                      benek231 napisał:

                      > W zapale nabijasz ten watek, bo najpewniej nie zauwazyles, ze to watek Perly, a
                      > nie Twoj. smile

                      Wiem czyj to jest watek ale uważam że powinienem odpisywać na posty. Szczególnie gdy nie są napastliwe. Poza tym odpisując na niektóre posty sam musiałem się zastanowić jak to jest z tymi sprawami i jaki mam do nich stosunek.
    • superspec Jestem niezdolny do uboju rytualnego!n/t 20.06.13, 18:07

      • snajper55 Jako ubijany jesteś /nt 20.06.13, 18:34
        superspec napisał:

        >
        • superspec Jestem przeciwko ubojowi rytualnemu 20.06.13, 19:20
          zwierząt jak np. ludzi itd.
    • ada08 Ja bym chętnie była przeciw, gdyż zasadniczo... 20.06.13, 19:58
      ...lubię być przeciw.
      Niestety - jadam mięso zwierzęce.
      Lubię wołowinę, wieprzowinę mniej, ale nią nie pogardzę.
      Cielęcina i jagnięcina dobrze przyrządzona - też nie są niemiłe memu podniebieniu.
      A za drobiem i rybami to już wprost przepadam.
      Niestety - nie wiem w jaki sposób zostało zabite to, co mam na talerzu; czy humanitarnie zostało zabite, czy niehumanitarnie; zgodnie z konstytucją, czy niekonstytucyjnie; czy to jest mięso z uboju zwykłego, czy też mięso z uboju rytualnego, które nie załapało się na eksport i ostatecznie trafiło do biedronki, gdzie je kupiłam.
      O skórzanych butach, paskach i torebkach (których mam mnóstwo) ledwo napomknę, ale przecież też nie wiem, jaką śmiercią umarło zwierzę, z którego skóry torebkę i buty noszę.

      Mam taki plan, żeby (kiedyś) przejść na wegetarianizm. Zobaczę jak to jest. I wtedy może będę uczciwie demonstrować przed Sejmem przeciwko; ale dopiero wtedy.
      a.
      • rycho7 katowanie zyc poczetych pszenicy 20.06.13, 20:17
        ada08 napisała:

        > czy humanitarnie zostało zabite, czy niehumanitarnie
        ...
        > Mam taki plan, żeby (kiedyś) przejść na wegetarianizm.

        Ja pod wplywem troski forumowiczow w niniejszym watku dokonalem w sobie przemiany duchowej. Planuje (kiedyś) przejsc na odzywianie sie sloncem. Aby bylo humanitarnie to tak, zeby nikomu nie zacieniac slonca. Musi bedze to gdzies na Sacharze.

        Co do wegatarianizmu to ten etap w pewnym sensie mam za soba. Wiekszosc potraw spozywam wegetarianskich. Sa po prostu smaczniejsze i zdrowsze. Tyle, ze trzeba sie napracowac. Niehumanitarnie znecam sie nad kielkami pszenicy na dodatek pedofilsko bo nad 2-dniowymi. Planuje wiec zhumanitaryzowac swa niecna osobe luckom.

        > O skórzanych butach

        Zawsze slyszalem, ze lapcie sa zdrowsze. Niestety nasi przodkowie pastwili sie do tego stopnia nad olchami, ze brakuje lyka dla 7 miliardow ludziow. Wyobraz sobie odzierali olche ze skory. Zapewne zywcem bo takie drzewo to nie wiadomo kiedy umiera, nie robia mu elektrowstrzasow aktywnosci mozgu.
        • jaceq Re: katowanie zyc poczetych pszenicy 21.06.13, 07:54
          rycho7 napisał:

          > Ja pod wplywem troski forumowiczow w niniejszym watku dokonalem w sobie przemiany duchowej.

          Serio, Rychu? U mnie moje przemiany duchowe zwykle następują pod wpływem gorzały. Na troskę forumowiczów jestem chyba uodporniony, nie ma mowy nawet o jakiejś odnowie moralnej pod jej wpływem, a co dopiero mówić o przemianie duchowej.
          Tylko transcendencja etanolowa, powiadam Ci, zaprawdę.
          • rycho7 Re: katowanie zyc poczetych pszenicy 21.06.13, 08:48
            jaceq napisał:

            > nie ma mowy nawet o jakiejś odnowie moralnej pod jej wpływem, a co dopiero
            > mówić o przemianie duchowej.

            Podstawa jest oczywiscie pryncypialny problem rozpoznawania dobra i zla. W przypowiesci o Armageddonie jest mowa o tym, ze ludzie pojda za falszywymi prorokami. Moja przemiana duchowa wynika z tego, ze gdy sprawie, ze ludzie za mna nie pojada to znajde sie po wlasciwej stronie mocy. Znaczy sie po stronie zwyciezcy. Ludzie mnie polubia gdy bede ich utwierdzal w ich samouwielbieniu. Bede wiec wygrany i przed i po. Czy ja musze z siebie robic meczennika i slyszec stale, ze jestem idiota bo otwieram oczy i mam czelnosc mowic, ze krol jest nagi. Czlowiek na haju jest szczesliwszy z zamknietymi oczami.

            Po etanolu do pelni szczescia trzeba jeszcze komus dac w ryja. Czy ja jakis pedal jestem aby doustnie?
        • ada08 Re: katowanie zyc poczetych pszenicy 21.06.13, 14:07
          rycho7 napisał:

          > Co do wegatarianizmu to ten etap w pewnym sensie mam za soba. Wiekszosc potraw
          > spozywam wegetarianskich. Sa po prostu smaczniejsze i zdrowsze. Tyle, ze trzeba
          > sie napracowac.

          No, i tu jest kłopot: nie lubię się napracować w kuchni, jeśli już muszę gotować to wybieram potrawy szybkie i łatwe. Wizja narobienia się w kuchni studzi moje wegetariańskie wizje.
          Ale jakiś czas temu zrezygnowałam z jedzenia wędlin, bo są niesmaczne. Może to pierwszy krok ku niejedzeniu zwierząt, nie mówię nie, bo czemu nie?
          a.
          • rycho7 Re: katowanie zyc poczetych pszenicy 21.06.13, 17:55
            ada08 napisała:

            > Ale jakiś czas temu zrezygnowałam z jedzenia wędlin, bo są niesmaczne. Może
            > to pierwszy krok ku niejedzeniu zwierząt, nie mówię nie, bo czemu nie?

            Od jakiegos czasu gruntownie i skutecznie zajmuje sie swoja dieta. Przy tej okazji znalazlem cos co jest nazywane dieta paleo. Czyli dieta ludzi sprzed rewolucji neolitycznej czyli wynaleznienia rolnictwa. Nie bede rozwijal, skoncentruje sie jedynie na miesie, ponoc owczesnie podstawie wyzywienia. We wspolczesnym opisie nie napisano wprost najwazniejszego. Obecnie jestesmy w stanie jesc produkty zwierzece jedynie z chorych zwierzat. Krowa w naturze nie daje mleka przez caly rok, a uzyskac slonine z dzika jest raczej trudno. W ostatnich latach podaje sie taka pasze ze bez antybiotykow zwierzeta nie dotrwalyby do uboju.

            Milosnicy zwierzatek (sodomisci) nie glowia sie nad katowaniem zwierzat od ich poczecia. Koncentruja sie na widowiskowym epizodzie gdy mysliwy dzga brata slabszego dzida. Poniewaz ludzki mozg wymaga pokarmow zwierzecych wiec sodomisci sa zapewnie wegetarianami z obkurczonym mozgiem. Trudno wiec sie dziwic, ze ich przekaz jest obkurczony i pokraczny.

            > wegetariańskie wizje.

            Z polskiej kuchni chlopskiej polecam kotlety z kapusty. Nie da sie uwierzyc przed zjedzeniem.
      • benek231 Ja bym niechętnie była przeciw, gdyż :O) 20.06.13, 20:34
        zasadniczo jestem za i nie mam z tym najmniejszych problemow. Po coz wiec probujesz oszukiwac, Ada? Ja doskonale rozumiem Twoje podejscie, polegajace na tym, ze niespecjalnie interesuje Cie jak doszlo do tego, ze mieso trafilo na Twoj talerz, a skorzane buty na Twoje stopy.

        Tyle, ze my akurat niezbyt dokladnie o tym mowimy, a o rytualnym (motywowanym wierzeniami) uboju bydla, ktore odbywa sie w sposob zapewne Ci znany. Podejrzewam wiec, ze skoro Ci jest obojetne w jaki sposob krowa, trafiajaca na Twoj talerz w postaci befsztyka, zostaje zabita to nie bedziesz upierala sie przy tym by koniecznie konala tak dlugo az pracujace w dlugiej agonii serce wypompuje z niej wszystka krew. Co najwyzej w dalszym ciagu moze Cie to niespecjalnie interesowac, przy wkladaniu nowej pary bucikow czy palaszowani tatara.
        • ada08 Re: Ja bym niechętnie była przeciw, gdyż :O) 21.06.13, 14:01
          benek231 napisał:

          >
          > Tyle, ze my akurat niezbyt dokladnie o tym mowimy, a o rytualnym (motywowanym w
          > ierzeniami) uboju bydla, ktore odbywa sie w sposob zapewne Ci znany.

          Rytualny ubój (motywowany wierzeniami), czy nierytualny (bez motywacji religijnych) mają ten sam cel: zabicie zwierzęcia w celu zjedzenia go. Sam rytuał to tylko sposób zabijania, zabite rytualnie zwierzę nie zostanie poświęcone bogom na ołtarzu tylko zjedzone przez ludzi. Podobnie zjedzone jak zwierze zabite nierytualnie, ale zgodnie z procedurami/procesem technologicznym (nie wiem zresztą jak to sie nazywa), które też są swoistym rytuałem.
          Różnica jest taka, że zwierze zabite rytualnie trochę dłużej cierpi. A choćby w tym wątku masz opinie ludzi znających się na rzeczy, którzy widzieli jak zachowują się zwierzeta zabijane nierytualnie.

          Jak sie tak zastanawiam nad zabijaniem zwierząt to dochodzę do wniosku, że nabardziej humanitarnym sposobem jest zabicie zwierzęcia na polowaniu, jednym celnym strzałem. I ono jednak ma jakąś szansę w starciu z myśliwym.
          Tylko że ja nie lubię dziczyzny. I nie umiem strzelać.

          > Podejrzewa
          > m wiec, ze skoro Ci jest obojetne w jaki sposob krowa, trafiajaca na Twoj taler
          > z w postaci befsztyka, zostaje zabita to nie bedziesz upierala sie przy tym by
          > koniecznie konala tak dlugo az pracujace w dlugiej agonii serce wypompuje z nie
          > j wszystka krew.

          Benku, jadłeś kiedyś czerninę? To taka zupa. Dodaje się do niej krew zabitego drobiu. Wiesz jak się tę krew pozyskuje i to nie z powodów religijnych? Mała byłam, gdy to widziałam na wsi. Niezapomniane wrażenie.
          a.
          • rycho7 niecne praktyki plemion praojcow 21.06.13, 18:09
            ada08 napisała:

            > zabicie zwierzęcia na polowaniu, jednym celnym strzałem. I ono jednak ma jakąś
            > szansę w starciu z myśliwym.

            Znane sa praktyki plemion, ktore maja zwyczaje takie jak prawdopodobnie mieli nasi zbawiciele sprzed 75000 lat. Bron maja arcy prymitywna. O celnym strzale raczej nie da sie mowic. Za rannym zwierzeciem jest posylany "specjalista" tropiciel-poganiacz. W tym pojedynku czlowiek pokazuje swa przewage w zakresie wytrwalosci i wytrzymalosci, goni zwierze do smierci. Ponoc nawet do 50 kilometrow. Tak na moj gust to chyba trudno wymyslec bardziej okrutny sposob zabijania. Gdyby ci barbarzyncy byli humanitarni to by po prosty wymarli. Z pozytkiem calej rasy ludzkiej. Oczywiscie juz 75000 lat temu. Bylo to wtedy arcyproste bo pozostalo jedynie 1500 ludzi na calym globie.
          • benek231 Re: Ja bym niechętnie była przeciw, gdyż :O) 21.06.13, 18:47
            ada08 napisała:

            >Sam rytuał to tylko sposób zabijania, zabite rytualnie zwierzę nie zostanie poświęcone bogom na ołtarzu tylko zjedzone przez ludzi.
            >
            >
            *Podkreslilem to "tylko" gdyz wydaje mi sie, ze - majac do wyboru - jednak wolalabys aby najpierw Cie zastrzelono, a dopiero pozniej odarto ze skory. Nie na oddwrot.
            Choc Twoim zdaniem bylaby to tylko innego rodzaju smierc. Bo tak czy owak zakonczysz zycie - bez wzgledu na to gdzie trafia pozniej Twoje zwloki. smile
            • rycho7 moim zdaniem pieknoducha 21.06.13, 19:04
              benek231 napisał:

              > aby najpierw Cie zastrzelono, a dopiero pozniej odarto ze skory

              Odnosnie produkcji zywnosci to zlikwidowalbym na poczatku produkcje mleczna i uprawe burakow cukrowych. Utrzymujacych sie z tych przestepstw ani bym nie zastrzelil ani nie odzieral ze skory. Okazalbym im Milosc Blizniego i z troskom obserwowalbym ich powolna smierc glodowa, uszlachetniajaca. Oczywiscie aby nie kradli otoczylbym ich drutami kolczastymi i obstawil oddzialami NKWD doswiadczonymi w czasie ukrainskiego Hlodomoru 1937. Niech wiedza po co sodomisci skikali przez plot z Bolkiem.
      • sz0k Re: Ja bym chętnie była przeciw, gdyż zasadniczo. 20.06.13, 21:09
        Humanitarnie zabić zwierzę. Dobre.
        • wikul Re: Ja bym chętnie była przeciw, gdyż zasadniczo. 20.06.13, 21:31
          sz0k napisał:

          > Humanitarnie zabić zwierzę. Dobre.

          Czemu nie, Niemcy zabijali ludzi nie humanitarnie, Sowieci humanitarnie. Stąd zbrodnie Hitlera (wg współczesnych socjalistów) były znacznie większe od zbrodni Stalina.
          • benek231 Re: Ja bym chętnie była przeciw, gdyż zasadniczo. 20.06.13, 21:44
            wikul napisał:

            > sz0k napisał:
            >
            > > Humanitarnie zabić zwierzę. Dobre.
            >
            > Czemu nie, Niemcy zabijali ludzi nie humanitarnie, Sowieci humanitarnie. Stąd z
            > brodnie Hitlera (wg współczesnych socjalistów) były znacznie większe od zbrodni
            > Stalina.
            >
            >
            *Obawiam sie, ze to nie o to chodzi, lecz o to jak ludzcy jestesmy wobec siebie oraz wszystkiego co nas otacza - o to jak wyglada nasza ludzka wrazliwosc.
            Bo na przyklad w czasach rzymskich przybijanie ludzi do krzyzy, odzieranie zywcem ze skory, palenie zywcem nikogo specjalnie nie przejmowalo. Tak jak i ludzkie cierpienie nie bylo dla widzow problemem. W miare uplywu czasu ludzie stawali sie coraz bardziej wrazliwi, i tak np. za czasow Inkwizycji zdecydowanie odeszli od przybijania do krzyzy. O traktowaniu zwierzat w tamtych czasach to juz nawet lepiej nie mowic, no bo jak mogly byc traktowane skoro zywi ludzie traktowani byli jak mieso. To wszystko zmienialo sie jednak z czasem, i dzis malo komu do glowy przyjdzie by znecac sie nad czlowiekiem czy zwierzeciem. Stalismy sie bardziej wrzliwi, po prostu - bardziej ludzcy, czy tez humanitarni.
            • wikul Re: Ja bym chętnie była przeciw, gdyż zasadniczo. 20.06.13, 21:59
              benek231 napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > > sz0k napisał:
              > >
              > > > Humanitarnie zabić zwierzę. Dobre.
              > >
              > > Czemu nie, Niemcy zabijali ludzi nie humanitarnie, Sowieci humanitarnie.
              > Stąd z
              > > brodnie Hitlera (wg współczesnych socjalistów) były znacznie większe od z
              > brodni
              > > Stalina.
              > >
              > >
              > *Obawiam sie, ze to nie o to chodzi, lecz o to jak ludzcy jestesmy wobec siebie
              > oraz wszystkiego co nas otacza - o to jak wyglada nasza ludzka wrazliwosc. ...


              To było z przymróżeniem oka bo rzeczywiście co to znaczy zabójstwo humanitarne? Potrafisz powiedzieć? Czy wyrok śmierci przez powieszenie jest bardziej humanitarny niż krzesło elektryczne? A może zastrzyk jest humanitarny?
              • benek231 Re: Ja bym chętnie była przeciw, gdyż zasadniczo. 20.06.13, 22:32

                > To było z przymróżeniem oka bo rzeczywiście co to znaczy zabójstwo humanitarne?
                > Potrafisz powiedzieć?
                >
                >
                *W naszym przypadku humanitarnosc zabijania odwoluje sie do naszej wrazliwosci. Jesli jestesmy mniej wrazliwi to lata namjak dlugo zwierze bedzie konalo oraz w jakim bolu. Jesli natomiast jestesmy bardziej wrazliwi na )bol, nieszczescie, krzywde, itp. ) to nam juz to robi roznice, i nie lata. Chyba, ze wolisz odwrocic problem i stwierdzic, ze bardziej wrazliwi jestesmy gdy zwierze meczy sie na naszych oczach dluzej i paskudniej, a mniej wrazliwi jestesmy gdy nie pozwalamy mu na cierpienia, usmiercajac blyskawicznie i bezbolesnie.

                Innymi slowy, odpowiadajac na Twoje pytanie, powinnismy zdecydowac czy jestesmy wrazliwi bardziej czy mniej, a jesli bardziej, czyli wolimy nie pozwalac zwierzeciu na cierpienie, to znaczy, ze jestesmy bardziej humanitarni, bo wiecej wrazliwosci na cudze cierpienie w nas tkwi - wiecej empatii. Co takze jest miara naszego czlowieczenstwa, badz humanitaryzmu.
          • sz0k Re: Ja bym chętnie była przeciw, gdyż zasadniczo. 20.06.13, 22:51
            wikul napisał:

            > sz0k napisał:
            >
            > > Humanitarnie zabić zwierzę. Dobre.
            >
            > Czemu nie, Niemcy zabijali ludzi nie humanitarnie, Sowieci humanitarnie. Stąd z
            > brodnie Hitlera (wg współczesnych socjalistów) były znacznie większe od zbrodni
            > Stalina.

            Źródłosłów tego wyrazu wskazuje jednoznacznie na człowieka, stąd mówienie o humanitarnym zabijaniu zwierząt jest kuriozalne.
    • qwardian Re: ubój rytualny 20.06.13, 22:51

      Aborcja jest rytualną zbrodnią i za ten obrządek ateiści daliby się poćwiartować. Dlatego ich falszywa troska o cierpienie mnie nie przekonuje...
      • superspec Jestem przeciwko aborcji ze względów społecznych 20.06.13, 23:09
        i ubojowi rytualnemu. A przy okazji ateistą.
      • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 23:09
        qwardian napisał:

        >
        > Aborcja jest rytualną zbrodnią i za ten obrządek ateiści daliby się poćwiartowa
        > ć. Dlatego ich falszywa troska o cierpienie mnie nie przekonuje...

        jestem przeciw aborcji ale kuriazalne jest porównywanie usunięcia z uterusa do 6-8 tygodnia komórkę zwaną zygotą do zarżnięcia wykształconego organizmu krowy, świni czy innego zwierzecia. Komórka - cierpi? Nie jest to możliwe, do odczucia cierpienia niezbędna jest - świadomość. W ogóle bawienie się w takie "porównania" jest bezsensowne, a tym samym nie wiem po co pisane.
        • krates-8 Re: ubój rytualny 20.06.13, 23:26
          laudasti napisał(a):

          > jestem przeciw aborcji ale kuriazalne jest porównywanie usunięcia z uterusa do
          > 6-8 tygodnia komórkę zwaną zygotą do zarżnięcia wykształconego organizmu krowy,
          > świni czy innego zwierzecia. Komórka - cierpi?

          8 tygodniowy płód
          nie jest komórką
          tylko organizmem
          w 8 tygodniu
          tworzą się stopy i dłonie
          rzeczywiście
          porównanie z krową
          nie za bardzo jest na miejscu
          o wiele bardziej żal
          małego człowieczka
          ale cóż
          kobieta ma macicę
          a chłop krowę
          i mają prawo z nimi robić co zechcą


          Nie jest to możliwe, do odczuci
          > a cierpienia niezbędna jest - świadomość. W ogóle bawienie się w takie "porówna
          > nia" jest bezsensowne, a tym samym nie wiem po co pisane.
          • laudasti Re: ubój rytualny 20.06.13, 23:41
            Tak samo żal "małego człowieczka" jak i "małego cielątka" - to takze macierzyństwo. W dodatku cielę zabijane na sznycle jest znacznie bardziej wykształcone, choć jest dzieckiem tyle, że zwierzęcym, jeśli już iśc w proponowane przez ciebie szaleństwo.

            Absurd próby porównania. Również próba powiązania chłopa posiadającego krowę do kobiety w ciąży i ich prawa do stanowienia ... nie, to jest ... w ogóle - co to jest? czy ty się względnie dobrze czujesz? Pytanie retoryczne, oczywiscie.


            krates-8 napisał: >

            >
            >
            >
            > 8 tygodniowy płód
            > nie jest komórką
            > tylko organizmem
            > w 8 tygodniu
            > tworzą się stopy i dłonie
            > rzeczywiście
            > porównanie z krową
            > nie za bardzo jest na miejscu
            > o wiele bardziej żal
            > małego człowieczka
            > ale cóż
            > kobieta ma macicę
            > a chłop krowę
            > i mają prawo z nimi robić co zechcą
            >

            • krates-8 Tzw. "miłośnicy zwierząt" 21.06.13, 01:25
              to jednak niebezpieczna sekta jest
              nie czynią różnicy
              między człowiekiem
              a zwierzęciem


              laudasti napisał(a):
              > Tak samo żal "małego człowieczka" jak i "małego cielątka"
              • rycho7 Re: Tzw. "miłośnicy zwierząt" 21.06.13, 07:19
                krates-8 napisał:

                > to jednak niebezpieczna sekta jest
                > nie czynią różnicy
                > między człowiekiem
                > a zwierzęciem

                Polega to raczej na nie czynieniu roznicy jednostronnie. Jak nie ma roznic to obowiazuja wspolne prawa natury.

                Ewolucyjnie wyksztalcenie tak duzego mozgu wymagalo aby ludzie jedli mieso. Homo Sapiens jest drapieznikiem, na dodatek super drapieznikiem. Wycia tzw. humanistow sa proba stlumienia instynktow na potrzeby przeludnienia. Jest zludna wiara w to, ze nie zadzialaja prawa natury "przekroczenia pojemnosci lowiska". Sa irracjonalna wiara, ze twor ewolucji wyzwolil sie spod bezwzglednosci stfurzeca. Mlyny Boskie miela powoli. Stoimy u wrot Armageddonu.
              • wikul Re: Tzw. "miłośnicy zwierząt" 21.06.13, 22:28
                krates-8 napisał:

                > to jednak niebezpieczna sekta jest
                > nie czynią różnicy
                > między człowiekiem
                > a zwierzęciem

                Święte słowa. Hipokryci ! Ich empatia jest bardzo selektywna.
            • wikul Re: ubój rytualny 21.06.13, 22:26
              audasti napisał(a):

              > Tak samo żal "małego człowieczka" jak i "małego cielątka" - to takze macierzyńs
              > two. W dodatku cielę zabijane na sznycle jest znacznie bardziej wykształcone, c
              > hoć jest dzieckiem tyle, że zwierzęcym, jeśli już iśc w proponowane przez ciebi
              > e szaleństwo.

              A małego szczura czy małej myszki ci nie szkoda ? Gdy giną w straszliwych męczarniach podczas deratyzacji ?
              pl.wikipedia.org/wiki/Deratyzacja
        • qwardian Re: ubój rytualny 20.06.13, 23:31

          Mowa o organiźmie, który jest zbudowany z wielu komórek. Od momentu poczęcia jest pelnosprawnym organizmem w sensie biologicznym i genetycznym i takim pozostaje do późnej starości...
          • laudasti Re: ubój rytualny odpowiedz dla szaleńca 20.06.13, 23:48
            qwardian napisał:

            >
            > Mowa o organiźmie, który jest zbudowany z wielu komórek. Od momentu poczęcia je
            > st pelnosprawnym organizmem w sensie biologicznym i genetycznym i takim pozosta
            > je do późnej starości...

            ten wątek nie traktuje o aborcji. Proszę założyć nowy, własny wątek w tym temacie i nie plątać się pomiędzy wierszami, z tematem aborcyjnym lub - jeśli taka decyzja - proszę kontynuować ośmieszanie się.
            • jaceq On ośmieszanie się ma we 20.06.13, 23:54
              krwi. Jest "pełnosprawny" umysłowo w stopniu podobnym, co wymieniony przezeń kilkutygodniowy embrion.
            • qwardian Re: ubój rytualny odpowiedz dla szaleńca 21.06.13, 00:44

              Cierpliwie wyjaśniam, że zarodek nie jest komórka, tylko w pełni funkcjonalnym organizmem. Na tym forum nie jest przyjęte reagować agresją na prostowanie błędnych informacji...
              • rycho7 Re: ubój rytualny odpowiedz dla szaleńca 21.06.13, 07:27
                qwardian napisał:

                > Cierpliwie wyjaśniam, że zarodek nie jest komórka, tylko w pełni funkcjonalnym
                > organizmem.

                To niech sobie zyje na wlasny rachunek. Jak plankton masowo pozerany w oceanach. U Homo Sapiens w pelni funkcjonalny organizm ma 18 lat. W Watykanie moze sie dymac od 12 roku zycia.

                > Na tym forum nie jest przyjęte reagować agresją na prostowanie błędnych
                > informacji...

                Mam wprost przeciwne doswiadczenie z szambonetu.

                Moje poglady sa dla Ciebie blednymi informacjami. Czekam kiedy bedziesz je prostowal na palu. Obiecuje obrone konieczna. O ile wczesniej nie uda mi sie przeprowadzc wojny prewencyjnej (przed Twoimi pogladami).
    • benek231 Ubój r. - interesujacy felieton E.Siedleckiej :O) 21.06.13, 20:54
      oraz dajacy do myslenia.


      wyborcza.pl/1,75968,14141320,Ubic_uboj__Poslowie_powinni_okazac_wspolczucie_zwierzetom_.html#TRrelSST
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka