Dodaj do ulubionych

Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

27.03.02, 11:31
Wisi mi życie pozagrobowe i to czy kiedyś zmartwychwstanę.
Obserwuj wątek
    • marat_ Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.02, 12:45
      Europa, Polska, województwo podlaskie, początek XXI wieku.
      Miejscowość - Łomża.
      Pewna osoba czeka na przeszczep nerki. Czeka długo, chociaż potencjalnych
      dawców (ofiary wypadków) sporo. Niestety, rodzina zmarłego nie wyraża zgody na
      pobranie narządów. Nasz potencjalny biorca szuka aktywnie; chce żyć. Rozmawia z
      rodzinami ofiar. Chce wiedzieć dlaczego nie godzą się na przeszczep.
      I tutaj słyszy odpowiedź:
      - No dobrze, pan weźmie nerkę od mojego zmarłego syna. Ale jak on później
      zmartwychwstanie bez nerki?


      Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na koniec tej sceny...

      • Gość: emilian Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 192.168.200.* 27.03.02, 13:01
        marat_ napisał(a):

        > Europa, Polska, województwo podlaskie, początek XXI wieku.
        > Miejscowość - Łomża.
        > Pewna osoba czeka na przeszczep nerki. Czeka długo, chociaż potencjalnych
        > dawców (ofiary wypadków) sporo. Niestety, rodzina zmarłego nie wyraża zgody na
        > pobranie narządów. Nasz potencjalny biorca szuka aktywnie; chce żyć. Rozmawia z
        >
        > rodzinami ofiar. Chce wiedzieć dlaczego nie godzą się na przeszczep.
        > I tutaj słyszy odpowiedź:
        > - No dobrze, pan weźmie nerkę od mojego zmarłego syna. Ale jak on później
        > zmartwychwstanie bez nerki?
        >
        >
        > Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na koniec tej sceny...

        Taka wiara o jakiej piszesz, jesli chodzi o zmartwychwsatnie, jest raczej
        charakterystyczna dla jasnie oswieconych Swiadkow Jehowy i nie mniej kulturalnych
        ortodoksyjnych Zydow.
        Nasi ciemnogrodzianie nie maja takich dylematow metafizycznych, wiec sie
        czlowieku nie osmieszaj, znajomoscia naszej polskiej prowincji, bo widac ze nie
        masz o niej pojecia, tak samo jak nie masz pojecia o jakiejkolwiek religii

        • Gość: doku Warkną i nie dadzą IP: *.mofnet.gov.pl 27.03.02, 14:35
          Gość portalu: emilian napisał(a):

          >
          > Nasi ciemnogrodzianie nie maja takich dylematow metafizycznych

          bo żyją nienawiścią
          • Gość: emilian to nie bylo do ciebie doku .. IP: 192.168.200.* 27.03.02, 14:45
            mialem nadzieje ze uzyskam odpowiedz od tego pajaca marata, znawcy polskich,
            prowincjonalnych zachowan, ktore nie maja pokrycia w faktach.
            A ty tylko zaciemniles ten watek swoja odpowiedzia, ktora ma sie nijak do jego
            tytulu ..
            • Gość: doku ... i nie wziąłem tego do siebie IP: *.mofnet.gov.pl 27.03.02, 15:45
              Gość portalu: emilian napisał(a):

              > mialem nadzieje ze uzyskam odpowiedz od tego pajaca marata,

              Też mam tę nadzieję, też nie wierzę w te brednie o zmartwychwstaniu. Rozumiem że
              można od biedy jakoś wierzyć w Boga, ale diabły, koniec świata,
              zmartwychwstanie.... takiego średniowiecza nawet na prowincji już prawie nie ma.
              • Gość: emilian Re: ... i nie wziąłem tego do siebie IP: 192.168.200.* 27.03.02, 15:55
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Też mam tę nadzieję, też nie wierzę w te brednie o zmartwychwstaniu. Rozumiem ż
                > e
                > można od biedy jakoś wierzyć w Boga, ale diabły, koniec świata,
                > zmartwychwstanie.... takiego średniowiecza nawet na prowincji już prawie nie ma

                Widzisz doku, ale mnie nie chodzilo o to w co on czy ty wierzycie.

                Przypomne Ci moze, bo tez raczyles zapomniec, ze to forum nazywa sie "informacje
                dnia", a to ze ktos se kurwa w cos wierzy to jest jego prywatna sprawa.

                NIe wiem co ten czlowieczek mial do zakomnunikowania, moze chcial pokazac jaki
                jest "postepowy", czy tez "swiatly", albo ze mu "wszystko wisi" cokolwiek to ma
                oznaczac. Moze w zwiazku z owym wisieniem, powinien byl wybrac
                forum "seksuologia", a tylko przypadkiem wyladowal w "informacjach dnia" ...

                Cokolwiek chcial zrobic, to chyba mu nie wyszlo. Bo jak widzisz nie zlecialo sie
                stado "apostolow zycia pozagrobowego" aby go wyprowadzac z bledu.

                Poprostu jeszcze jeden post, wyslany przez jakiegos umyslowego kaleke, nic poza
                tym ...

                pozdrawiam

    • Gość: doku Za dużo wykrzykników. Usiłujesz zagłuszyć strach? IP: *.mofnet.gov.pl 27.03.02, 14:37
      • sloggi Re: Za dużo wykrzykników. Usiłujesz zagłuszyć strach? 27.03.02, 15:11
        Przed czym, przecież po życiu się umiera; a co dalej ? a co mnie to obchodzi.
        • Gość: emilian Re: Za dużo wykrzykników. Usiłujesz zagłuszyć strach? IP: 192.168.200.* 27.03.02, 15:33
          sloggi napisał(a):

          > Przed czym, przecież po życiu się umiera; a co dalej ? a co mnie to obchodzi.

          No i, .....?



          Komu Ty sie zalisz kolego?

    • nurni Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.02, 15:36

      rzadki przykład triumfu ducha nad
      ....no właśnie nad czym ?
      autor pośpieszył z pewnym zapewnieniem
      wydało mu się na tyle odważne i odkrywcze
      że i pewnych krzykliwych znaków nie poskąpił
      po czym skromnie zamilkł, wzruszony chyba

      ale fakt, zawsze to jakaś informacja dnia
      pora na kolejną równie śmiałą nowinę
      co też autorowi może nie wisieć...
      choć może uzmysłowienie sobie równie trudnego
      autorowi toże dynda
      jakby szanowny Pan Sloggi nie wiedział
      to proszę coś wylosować
      z góry uprzedzam proszę nie iść na łatwiznę !
      odpowiedź : „wszystko mi zwisa” kłócić się może
      ze zdrowym rozsądkiem

      proszę nie zapomnieć o wykrzyknikach !!!!!

      nurni
    • Gość: XXL Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 27.03.02, 15:36
      sloggi napisał(a):

      > Wisi mi życie pozagrobowe

      To bardzo ciekawe !!
      Sprecyzuj może jeszcze gdzie i na czym ci wisi to życie pozagrobowe ...

      • Gość: Imagine Nic ci nie wisi, chcesz byc dziarski IP: *.unl.edu 27.03.02, 15:43
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > sloggi napisał(a):
        >
        > > Wisi mi życie pozagrobowe
        >
        > To bardzo ciekawe !!
        > Sprecyzuj może jeszcze gdzie i na czym ci wisi to życie pozagrobowe ...
        >

        Nic nie wiecie o takich klientach ktorzy robia tego typu deklaracje.
        Wlasnie jemu zalezy najbardziej na zyciu pozagrobowym. To jest odreagowywanie
        na zniewalajacy go strach przed smiercia, dodawanie sobie otuchy itp.
        Nie tedy droga Sloggi. Nie poprzez ignorowanie a spirytualne zrozumienie
        istoty smierci i cyklu zycia. Zreszta zmartwychwstanie jest najprymitywniejsza
        koncepcja zycia po smierci. Nie warto wogole sie tym zajmowac. Jesli juz to
        reinkarnacja i karma.
        Pozdr, Imagine.
        • Gość: XXL Był dziad i baba, bardzo starzy oboje....... IP: *.echostar.pl 27.03.02, 15:56
          Wiemy, wiemy,
          jak w tym wierszu........
          • Gość: Imagine Re: Był dziad i baba, bardzo starzy oboje....... IP: *.unl.edu 27.03.02, 16:17
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Wiemy, wiemy,
            > jak w tym wierszu........

            hej, nadmierny, co wiemy ? Przestan byc taki kryptyczny i wal co ci lezy na
            pompce.
            imagine.
            • Gość: XXL Re: Był dziad i baba, bardzo starzy oboje....... IP: *.echostar.pl 27.03.02, 20:31
              Gość portalu: Imagine napisał(a):


              > hej, nadmierny, co wiemy ? Przestan byc taki kryptyczny i wal co ci lezy na
              > pompce.

              Panie Iluzja, piszesz pan : "nic nie wiecie o takich klientach, którzy
              robią tego typu deklaracje"
              No więc odpowiadam : " Wiemy .......
              A jako dowód naukowy podaję wiersz z lektury szkolnej.
              Zapraszam do czytania, tam jest wszystko czarno na białym.
              smile


        • Gość: aldona Re: Nic ci nie wisi, chcesz byc dziarski IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 27.03.02, 17:12
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Gość portalu: XXL napisał(a):
          >
          > > sloggi napisał(a):
          > >
          > > > Wisi mi życie pozagrobowe
          > >
          > > To bardzo ciekawe !!
          > > Sprecyzuj może jeszcze gdzie i na czym ci wisi to życie pozagrobowe ...
          > >
          >
          > Nic nie wiecie o takich klientach ktorzy robia tego typu deklaracje.
          > Wlasnie jemu zalezy najbardziej na zyciu pozagrobowym. To jest odreagowywanie
          > na zniewalajacy go strach przed smiercia, dodawanie sobie otuchy itp.
          > Nie tedy droga Sloggi. Nie poprzez ignorowanie a spirytualne zrozumienie
          > istoty smierci i cyklu zycia.

          Zreszta zmartwychwstanie jest najprymitywniejsza
          > koncepcja zycia po smierci. Nie warto wogole sie tym zajmowac. Jesli juz to
          > reinkarnacja i karma.

          to Ty tak twierdzisz - dla mnie to wlasnie ,,newageizm'' jest prymitywna
          koncepcja filozoficzna. Na szczescie jest wolnosc wyznania i ani Ty ani ja nie
          musimy sie do niczego zmuszac.
          > Pozdr, Imagine.

          • Gość: Imagine Re: Nic ci nie wisi, chcesz byc dziarski IP: *.unl.edu 27.03.02, 17:34
            Gość portalu: aldona napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: XXL napisał(a):
            > >
            > > > sloggi napisał(a):
            > > >
            > > > > Wisi mi życie pozagrobowe
            > > >
            > > > To bardzo ciekawe !!
            > > > Sprecyzuj może jeszcze gdzie i na czym ci wisi to życie pozagrobowe .
            > ..
            > > >
            > >
            > > Nic nie wiecie o takich klientach ktorzy robia tego typu deklaracje.
            > > Wlasnie jemu zalezy najbardziej na zyciu pozagrobowym. To jest odreagowywa
            > nie
            > > na zniewalajacy go strach przed smiercia, dodawanie sobie otuchy itp.
            > > Nie tedy droga Sloggi. Nie poprzez ignorowanie a spirytualne zrozumienie
            > > istoty smierci i cyklu zycia.
            >
            > Zreszta zmartwychwstanie jest najprymitywniejsza
            > > koncepcja zycia po smierci. Nie warto wogole sie tym zajmowac. Jesli juz t
            > o
            > > reinkarnacja i karma.
            >
            > to Ty tak twierdzisz - dla mnie to wlasnie ,,newageizm'' jest prymitywna
            > koncepcja filozoficzna. Na szczescie jest wolnosc wyznania i ani Ty ani ja nie
            > musimy sie do niczego zmuszac.
            > > Pozdr, Imagine.
            >

            oczywiscie, ze nie aldonko. a co tak skoczylas na mnie z tym new agem ?
            karma i jej siostra reinkarnacja jest stara jak swiat, wiec w czym problem.
            zmartwychwstanie jest prymitywna koncepcja, nie trzymajaca sie kupy.
            imagine.
            • Gość: Aldona wielki Wschod - do Imagine IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 27.03.02, 17:50
              Po ciezkich doswiadczeniach, jakie staly sie udzialem mojego chlopaka po wielu,
              wielu latach zauroczenia ( i glebokiego wtajemniczenia) religiami wschodu, nie
              potrafie reagowac spokojnie na dzwiek slow karma i reinkarnacja. Przepraszam
              Cie, moja reakcja byla spowodowana tylko i wylacznie osobista tragedia - ale
              nie tutaj miejsce na dlugi wywod. Po prostu denerwuje mnie dziecinne
              zachlystywanie sie systemem filozoficznym, zupelnie obcym naszemu kregowi
              cywilizacyjnemu. Ja mialam okazje przyjrzec sie temu z bliska. Ciesze sie z
              powrotu na lono ,,prymitywnej koncepcji'' zmartwychwstania.
              • Gość: Imagine do aldony IP: *.unl.edu 27.03.02, 18:12
                Gość portalu: Aldona napisał(a):

                > Po ciezkich doswiadczeniach, jakie staly sie udzialem mojego chlopaka po wielu,
                >
                > wielu latach zauroczenia ( i glebokiego wtajemniczenia) religiami wschodu, nie
                > potrafie reagowac spokojnie na dzwiek slow karma i reinkarnacja. Przepraszam
                > Cie, moja reakcja byla spowodowana tylko i wylacznie osobista tragedia - ale
                > nie tutaj miejsce na dlugi wywod. Po prostu denerwuje mnie dziecinne
                > zachlystywanie sie systemem filozoficznym, zupelnie obcym naszemu kregowi
                > cywilizacyjnemu. Ja mialam okazje przyjrzec sie temu z bliska. Ciesze sie z
                > powrotu na lono ,,prymitywnej koncepcji'' zmartwychwstania.

                Ja, po pierwsze aldonko, nie zachlystuje sie dziecinnie "wschodem". Po drugie,
                trzeba wielu lat studiow, by naprawde zrozumiec o co chodzi w metafizyce hindusko-
                buddyjskiej. Dlatego nie dziwie sie, ze wielu mlodych ludzi, nie rozumiejac
                tych systemow, oddaja sie bez ograniczen szarlatanom i innym pseudo guru.
                Ja nigdy nie bylem w zadnej tzw. sekcie, nigdy nie bralem zadnych oficjalnych
                nauk u tzw. oswieconych i mam bardziej racjonalny umysl niz by moglo Ci sie
                wydawac. Nie mniej, z czasem, swiadomosc moja do tego stopnia sie poszerzyla,
                ze jest w stanie zaakceptowac nie tylko egzystencje innych wymiarow
                rzeczywistosci, ale i moje, nieprzerwane uczestnictwo w nich. I tu nie ma zadnej
                czarnej magii, jest tylko konceptualna ciaglosc zycia i ciagla zmiana form.
                przykro mi z powodu wydarzen, ktore mialy miejsce w twym zyciu, i moge Cie
                zapewnic, ze doszlo do nich z powodu niewlasciwej interpretacji metafizyki
                hinduskiej.
                Pozdr, Imagine.
                • Gość: aldono Re: do aldony IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 27.03.02, 19:08
                  Twoj paternizujacy ton jest zupelnie niepotrzebny. Tak - aby zrozumiec wielkie
                  systemy wschodu faktycznie potrzeba lat wnikliwych studiow, ktoz wie o tym
                  lepiej niz moj chlopak - obecnie asystent w katedrze filozofii Uniwersytetu
                  Paryskiego, a nie sluchacz wieczorowych kursow teozofii dla amatorow.
                  Wszystko zalezy od tego jak bardzo zdolales poszerzyc ,,drzwi percepcji'' -
                  owszem daje to zludzenie oswiecenia, ale rowniez wystawia na dzialanie energii
                  nie do konca przyjaznej dla wyjatkowo wrazliwych jednostek.
                  Zreszta, jak wspomnialam wczesniej, nie ma sensu sie przekonywac wzajemnie o
                  slusznosci swoich przekonan. Jesli wybrana przez Ciebie droga doskonalenia Ci
                  odpowiada, to wszystkiego dobrego.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Imagine Re: do aldony IP: *.unl.edu 27.03.02, 20:02
                    Gość portalu: aldono napisał(a):

                    > Twoj paternizujacy ton jest zupelnie niepotrzebny. Tak - aby zrozumiec wielkie
                    > systemy wschodu faktycznie potrzeba lat wnikliwych studiow, ktoz wie o tym
                    > lepiej niz moj chlopak - obecnie asystent w katedrze filozofii Uniwersytetu
                    > Paryskiego, a nie sluchacz wieczorowych kursow teozofii dla amatorow.
                    > Wszystko zalezy od tego jak bardzo zdolales poszerzyc ,,drzwi percepcji'' -
                    > owszem daje to zludzenie oswiecenia, ale rowniez wystawia na dzialanie energii
                    > nie do konca przyjaznej dla wyjatkowo wrazliwych jednostek.
                    > Zreszta, jak wspomnialam wczesniej, nie ma sensu sie przekonywac wzajemnie o
                    > slusznosci swoich przekonan. Jesli wybrana przez Ciebie droga doskonalenia Ci
                    > odpowiada, to wszystkiego dobrego.
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Czy przypadkiem ktos tu za wysoko noska nie podnosi ?
                    We wszystkim co mowisz jest wiele zgryzliwosci i jadu (choc umiejetnie chowanego).
                    Pozdr, Imagine.
                    • Gość: Aldona Re: do aldony IP: *.friaco.access.uk.tiscali.com 27.03.02, 20:35
                      Gość portalu: Imagine napisał(a):

                      > Gość portalu: aldono napisał(a):
                      >
                      > > Twoj paternizujacy ton jest zupelnie niepotrzebny. Tak - aby zrozumiec wie
                      > lkie
                      > > systemy wschodu faktycznie potrzeba lat wnikliwych studiow, ktoz wie o tym
                      >
                      > > lepiej niz moj chlopak - obecnie asystent w katedrze filozofii Uniwersytet
                      > u
                      > > Paryskiego, a nie sluchacz wieczorowych kursow teozofii dla amatorow.
                      > > Wszystko zalezy od tego jak bardzo zdolales poszerzyc ,,drzwi percepcji''
                      > -
                      > > owszem daje to zludzenie oswiecenia, ale rowniez wystawia na dzialanie ene
                      > rgii
                      > > nie do konca przyjaznej dla wyjatkowo wrazliwych jednostek.
                      > > Zreszta, jak wspomnialam wczesniej, nie ma sensu sie przekonywac wzajemnie
                      > o
                      > > slusznosci swoich przekonan. Jesli wybrana przez Ciebie droga doskonalenia
                      > Ci
                      > > odpowiada, to wszystkiego dobrego.
                      > >
                      > > Pozdrawiam
                      >
                      > Czy przypadkiem ktos tu za wysoko noska nie podnosi ?
                      > We wszystkim co mowisz jest wiele zgryzliwosci i jadu (choc umiejetnie chowaneg
                      > o).
                      > Pozdr, Imagine.

                      Przykro mi, ze odniosles takie wrazenie. Wydalo mi sie, ze to wlasnie Ty
                      traktujesz mnie poblazliwie i z gory, dajac do zrozumienia, ze tylko wybrani sa w
                      stanie dosiegnac Twojego stanu wtajemniczenia i sugerujac, ze moje przykre
                      doswiadczenia sa spowodowane powierzchownoscia podejscia do filozofii wschodnich.
                      Jesli nie taki byl wydzwiek Twoich wypowiedzi - to po raz drugi przepraszam.
                      Laczy nas jedno - powazne podejscie do metafizyki. w odroznieniu do tych
                      uczestnikow forum, ktorym tak latwo przychodzi kategoryczne stwierdzenie, iz po
                      za zyciem tutaj i widzialna materia juz nic wiecej nie ma.
                      Z metafizycznym pozdrowieniem
                      Aldona

                      • Gość: Imagine Re: do aldony IP: *.unl.edu 27.03.02, 21:02
                        Gość portalu: Aldona napisał(a):

                        > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: aldono napisał(a):
                        > >
                        > > > Twoj paternizujacy ton jest zupelnie niepotrzebny. Tak - aby zrozumie
                        > c wie
                        > > lkie
                        > > > systemy wschodu faktycznie potrzeba lat wnikliwych studiow, ktoz wie
                        > o tym
                        > >
                        > > > lepiej niz moj chlopak - obecnie asystent w katedrze filozofii Uniwer
                        > sytet
                        > > u
                        > > > Paryskiego, a nie sluchacz wieczorowych kursow teozofii dla amatorow.
                        >
                        > > > Wszystko zalezy od tego jak bardzo zdolales poszerzyc ,,drzwi percepc
                        > ji''
                        > > -
                        > > > owszem daje to zludzenie oswiecenia, ale rowniez wystawia na dzialani
                        > e ene
                        > > rgii
                        > > > nie do konca przyjaznej dla wyjatkowo wrazliwych jednostek.
                        > > > Zreszta, jak wspomnialam wczesniej, nie ma sensu sie przekonywac wzaj
                        > emnie
                        > > o
                        > > > slusznosci swoich przekonan. Jesli wybrana przez Ciebie droga doskona
                        > lenia
                        > > Ci
                        > > > odpowiada, to wszystkiego dobrego.
                        > > >
                        > > > Pozdrawiam
                        > >
                        > > Czy przypadkiem ktos tu za wysoko noska nie podnosi ?
                        > > We wszystkim co mowisz jest wiele zgryzliwosci i jadu (choc umiejetnie cho
                        > waneg
                        > > o).
                        > > Pozdr, Imagine.
                        >
                        > Przykro mi, ze odniosles takie wrazenie. Wydalo mi sie, ze to wlasnie Ty
                        > traktujesz mnie poblazliwie i z gory, dajac do zrozumienia, ze tylko wybrani sa
                        > w
                        > stanie dosiegnac Twojego stanu wtajemniczenia i sugerujac, ze moje przykre
                        > doswiadczenia sa spowodowane powierzchownoscia podejscia do filozofii wschodnic
                        > h.
                        > Jesli nie taki byl wydzwiek Twoich wypowiedzi - to po raz drugi przepraszam.
                        > Laczy nas jedno - powazne podejscie do metafizyki. w odroznieniu do tych
                        > uczestnikow forum, ktorym tak latwo przychodzi kategoryczne stwierdzenie, iz po
                        >
                        > za zyciem tutaj i widzialna materia juz nic wiecej nie ma.
                        > Z metafizycznym pozdrowieniem
                        > Aldona
                        >

                        Lata indoktrynacji darwinowsko-katolickiej zrobily swoje. Tylko tyle wynioslem z
                        prlowskiej rzeczywistosci, ze albo jestem kuzynem szympansa albo, dla odmiany,
                        ktos, gdzies, kiedys ulepil mnie z gliny. W kazdym wypadku jednak niczym sie nie
                        roznie od pylu marnego. Pozdrawiam Cie rowniez i przepraszam, jesli to moj nochal
                        poszybowal za wysoko.
                        Imagine.
    • Gość: anomen Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.03.02, 16:23
      sloggi napisał(a):

      > Wisi mi życie pozagrobowe i to czy kiedyś zmartwychwstanę.

      no i co?

      to manifest straceńca czy ignoranta?
      • Gość: Imagine Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.unl.edu 27.03.02, 16:31
        Gość portalu: anomen napisał(a):

        > sloggi napisał(a):
        >
        > > Wisi mi życie pozagrobowe i to czy kiedyś zmartwychwstanę.
        >
        > no i co?
        >
        > to manifest straceńca czy ignoranta?

        Raczej pieszczocha.
        • sloggi Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.02, 12:19
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > Gość portalu: anomen napisał(a):
          >
          > > sloggi napisał(a):
          > >
          > > > Wisi mi życie pozagrobowe i to czy kiedyś zmartwychwstanę.
          > >
          > > no i co?
          > >
          > > to manifest straceńca czy ignoranta?
          >
          > Raczej pieszczocha.

          Zawówno ignoranta, jak i pieszczocha smile
          • Gość: Imagine Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.unl.edu 28.03.02, 15:25
            sloggi napisał(a):

            > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: anomen napisał(a):
            > >
            > > > sloggi napisał(a):
            > > >
            > > > > Wisi mi życie pozagrobowe i to czy kiedyś zmartwychwstanę.
            > > >
            > > > no i co?
            > > >
            > > > to manifest straceńca czy ignoranta?
            > >
            > > Raczej pieszczocha.
            >
            > Zawówno ignoranta, jak i pieszczocha smile

            Te, sloggi, rzucil cie twoj kochanek, czy co ? Co ten temat ma wspolnego z
            Informacjami dnia ?
            Imagine.
            • sloggi Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.03.02, 15:47
              A co Twój ponury nastrój i minorowe nastawienie do życia ma z IMAGINACJĄ ? O
              odlotowym Lennonie nie wspomnę ?
              • Gość: Imagine Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.unl.edu 28.03.02, 16:25
                sloggi napisał(a):

                > A co Twój ponury nastrój i minorowe nastawienie do życia ma z IMAGINACJĄ ? O
                > odlotowym Lennonie nie wspomnę ?

                To ty grobem tu rzuciles w pysk innym. Co ci sie nie podoba w Lennonie ?
                Imagine.
    • Gość: liman Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.02, 16:49
      Wygląda mi to na cytat z Garfielda (po kolejnym łomocie spuszczonym Okiemu).
    • Gość: Balzer Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 15:55
      sloggi napisał(a):

      > Wisi mi życie pozagrobowe i to czy kiedyś zmartwychwstanę.

      To sie przynajmniej nie rozczarujesz, jak wielu innych na tym forum smile

      • Gość: emilian Re: Wisi mi życie pozagrobowe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 192.168.200.* 28.03.02, 16:22
        Gość portalu: Balzer napisał(a):


        > To sie przynajmniej nie rozczarujesz, jak wielu innych na tym forum smile

        A ty co?
        Przekonales sie o tym na wlasnej skorze, czy doszedles do tego metoda dedukcji?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka