Dodaj do ulubionych

- Euroreferendum na dobry początek dnia -

IP: 213.17.161.* 04.04.02, 07:32
Drodzy Czytelnicy!

Jeszcze miesiąc, może dwa... i eurorealiści osiągną w naszym społeczeństwie
przewagę nad euroszaleńcami! Jak informuje Ośrodek Badań Wyborczych (najwyższy
poziom sprawdzalności prognoz podczas paru ostatnich elekcji) gdyby referendum
odbyło się dzisiaj "TAK" powiedziałoby 50,7 proc. głosujących, "NIE" 49,3 proc.!

1,4 % straty do zniwelowania w półtora roku! Na przełomie styczeń/luty było to
6% a listopada i grudnia 12%! Jeśli ten trend się utrzyma to jesienią 2003
wygramy przewagą o jakiej się nie śniło najoptymistyczniejszym eurorealistom!

No i niech ktoś teraz powie, że Rząd PSLDUPy nie ma osiągnięć! Ma! Sądzę, że to
także dzięki jego działaniom Polacy coraz chętniejsi są do oddania głosu
na "NIE"! A pamiętajmy, że w maju min. Wiatr rozpoczyna swoją eurokampanię -
jeśli będzie tak skuteczny jak reszta gabinetu to możemy zaczynać mrozić
szampana...

Ten dzień nie mógł się zacząć lepiej...

Galba

www.obw.com.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: zyx Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: *.rdu.bellsouth.net 04.04.02, 08:24
      czyzbys zapomnial o potedze pieniadza? wariant 1: ty masz racje. rezultat: wycofanie kapitalu, Polska na
      kolanach, podobnie do Argentyny. LPR wygrywa i wraca do Brukseli aby przyjac KAZDE warunki i
      zakonczyc kryzys. Podobnie jak Argentyna. Najpierw sie odgrazala IMF, teraz blaga na kolanach o pomoc.
      wariant2. nie masz racji: kapital zachodni powieksza sie, pracy przybywa. LPR jest marginalizowana, tak
      jak Le Pen we Francji.
      Ja stawiam na pieniadze. Historia sugeruje ze to rozsadny wybor.
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > Drodzy Czytelnicy!
      >
      > Jeszcze miesiąc, może dwa... i eurorealiści osiągną w naszym społeczeństwie
      > przewagę nad euroszaleńcami! Jak informuje Ośrodek Badań Wyborczych (najwyższy
      > poziom sprawdzalności prognoz podczas paru ostatnich elekcji) gdyby referendum
      > odbyło się dzisiaj "TAK" powiedziałoby 50,7 proc. głosujących, "NIE" 49,3 proc.
      > !
      >
      > 1,4 % straty do zniwelowania w półtora roku! Na przełomie styczeń/luty było to
      > 6% a listopada i grudnia 12%! Jeśli ten trend się utrzyma to jesienią 2003
      > wygramy przewagą o jakiej się nie śniło najoptymistyczniejszym eurorealistom!
      >
      > No i niech ktoś teraz powie, że Rząd PSLDUPy nie ma osiągnięć! Ma! Sądzę, że to
      >
      > także dzięki jego działaniom Polacy coraz chętniejsi są do oddania głosu
      > na "NIE"! A pamiętajmy, że w maju min. Wiatr rozpoczyna swoją eurokampanię -
      > jeśli będzie tak skuteczny jak reszta gabinetu to możemy zaczynać mrozić
      > szampana...
      >
      > Ten dzień nie mógł się zacząć lepiej...
      >
      > Galba
      >
      > www.obw.com.pl

      • Gość: luka Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: 217.67.196.* 04.04.02, 08:26
        Gość portalu: zyx napisał(a):

        > czyzbys zapomnial o potedze pieniadza? wariant 1: ty masz racje. rezultat: wyco
        > fanie kapitalu, Polska na
        > kolanach, podobnie do Argentyny. LPR wygrywa i wraca do Brukseli aby przyjac KA
        > ZDE warunki i
        > zakonczyc kryzys. Podobnie jak Argentyna. Najpierw sie odgrazala IMF, teraz bla
        > ga na kolanach o pomoc.
        > wariant2. nie masz racji: kapital zachodni powieksza sie, pracy przybywa. LPR j
        > est marginalizowana, tak
        > jak Le Pen we Francji.
        > Ja stawiam na pieniadze. Historia sugeruje ze to rozsadny wybor.

        Zapomniałeś o 3: olewamy Mumię, wiążemy się z NAFTA, obniżamy podatki i
        uszczelniamy granice przed tłumami uchodźców z Europy Zachodniej.
        • Gość: snajper Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: 213.134.143.* 04.04.02, 20:37
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Zapomniałeś o 3: olewamy Mumię, wiążemy się z NAFTA, obniżamy podatki i
          > uszczelniamy granice przed tłumami uchodźców z Europy Zachodniej.

          A także o 4: w Polsce lądują statki UFO. Dzięki pozaziemskiej technologii Polska
          staje się światowym mocarstwem gospodarczym. (UFOki są oczywiście katolikami)

          • Gość: luka Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: 217.67.196.* 05.04.02, 08:01
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > A także o 4: w Polsce lądują statki UFO. Dzięki pozaziemskiej technologii Polsk
            > a
            > staje się światowym mocarstwem gospodarczym. (UFOki są oczywiście katolikami)

            No tak, oczywiście, zapomniałem o 5: pojawia się eurotoman Snajper i stręczy nam
            proste banany.

      • Gość: Galba Przepraszam, o co chodzi? IP: 213.17.161.* 04.04.02, 08:36
        Gość portalu: zyx napisał(a):

        > LPR / LPR

        Wszystko pięknie... tylko o co chodzi? Co z tym wszystkim ma wspólnego Lewicowa
        Partia Radykałów (szczerze mówiąc nie wiem czy dobrze rozszyfrowałem ten skrót -
        kieruję się publicznymi wypowiedziami jej liderów)? Jesli myślisz, że chciałbym
        zamienić SLDUPę na LPRów to się grubo mylisz - sądzę, że zasługują na cele w tym
        samym skrzydle Zakładu Karnego (SLDUPy dożywocie, LePpeRy parę latek).

        Galba
        • Gość: siedem zyksio IP: *.tgory.pik-net.pl 04.04.02, 08:45
          mumia lubi tego terroryste Arafata [ten od chustek arafatek] i wszystko wskazuje
          na to ze lubic go bedzie coraz bardziej. Dlatego uwazaj gdzie pchasz ten
          znienawidzony kraj polaczków.

          antysemityzm moze wzrosnac z 99.64% na 99,99% i co wtedy?
          7,00
    • Gość: Biały Nie głosować w referendum!!!! IP: *.scm.de 04.04.02, 09:06
      Ave Caesar!

      Cuś mi się wydaje, że nie powinniśmy propagować udziału w referendum i
      głosowania na "nie", lecz wprost przeciwnie: nie pójście na referendum.

      Jeśli dobrze kojarzę, żeby referendum było ważne musi wziąc w nim udział 50 %
      uprawnionych. Żadne sondaże nie dadzą pewności wygranej. Nie podałeś Galbo na
      jakiej próbce był ten sondaz przeprowadzany (ile osób).
      Zmiana tendencji oczywiście bardzo cieszy, ale pamiętajmy też o tym, że jeśli
      chodzi o gospodarkę to większość przeciwników unii jest bardziej n a l e w o
      niż SLD.

      Poza tym trzeba pamiętać, że zwycięża zazwyczaj ten, kto liczy głosy.

      Moje zdanie: nie iść na głosowanie i wszystkich od tego odwodzić.

      Poprawcie mnie jeśli się mylę.
      • Gość: siedem w GB IP: *.tgory.pik-net.pl 04.04.02, 09:13
        wg róznych statystyk 55-75% społeczeństwa jest przeciw eurokołchozowi. i co są w
        mumi aż miło!

        'ełrorealista'
        7,00
      • Gość: # Re: Nie głosować w referendum!!!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.04.02, 09:19
        Gość portalu: Biały napisał(a):

        > Ave Caesar!
        > Moje zdanie: nie iść na głosowanie i wszystkich od tego odwodzić.
        > Poprawcie mnie jeśli się mylę.

        Bylo juz referendum w sprawie powszechnego uwlaszczenia
        bez wymaganego kworum. Nie pamietasz ? Dalismy reformatorom wolna reke
        zeby sie sami uwlaszczyli...
        Mowilo sie kiedys, ze czlonkowstwo w NATO w zupelnosci wystarczy dla
        poczucia bezpieczenstwa inwestorow.

        To kto mnie robi w konia ?
        50%.
        • Gość: Hania Re: Nie głosować w referendum!!!! IP: 195.217.253.* 04.04.02, 09:40
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: Biały napisał(a):
          >
          > > Ave Caesar!
          > > Moje zdanie: nie iść na głosowanie i wszystkich od tego odwodzić.
          > > Poprawcie mnie jeśli się mylę.
          >
          > Bylo juz referendum w sprawie powszechnego uwlaszczenia
          > bez wymaganego kworum. Nie pamietasz ? Dalismy reformatorom wolna reke
          > zeby sie sami uwlaszczyli...
          > Mowilo sie kiedys, ze czlonkowstwo w NATO w zupelnosci wystarczy dla
          > poczucia bezpieczenstwa inwestorow.
          >
          > To kto mnie robi w konia ?
          > 50%.

          Nie isc na referendum? Nie isc na wybory? To po co nam ta demokracja, skoro znowu
          ma ktos za nas podejmowac decyzje (tak jak w przykladzie podanym przez #)?
          Pozdrawiam #.
      • Gość: Galba art. 125 ust. 3 ! IP: 213.17.161.* 04.04.02, 09:30
        Konstytucja RP, art. 125 ust 3:

        "Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło udział więcej niż połowa uprawnionych
        do głosowania, wynik referendum jest wiążący"

        Nie wiem czy dobrze interpretuję ten zapis ale moim zdaniem należy rozumieć go
        tak: jeśli jednak większość wyborców olała sprawę to Parlament może olać wyborców
        i zrobić co zechce (wynik nie jest wtedy wiążący)...

        Wielkość próby i inne cechy sondażu nie mają dla mnie żadnego znaczenia (ale
        jeśli dla Ciebie to takie ważne - 1000 osób) skoro dane tego ośrodka od lat
        sprawdzają się dużo lepiej od OBOPów czy innych CBOSów! Fakt, że OBW jest dużo
        dokładniejszy i mniej politpoprawny od „uznanych ośrodków” strasznie denerwuje
        niektórych medialnych gwiazdorów – stąd powtarzające się ataki na ową firmę w GW
        czy Polskim Radio.

        O metodologii badań piszą oczywiście na swej stronie:

        www.obw.com.pl

        Galba

        PS. Postaram się jeszcze czegoś dowiedzieć na ten temat.

        ---

        Gość portalu: Biały napisał(a):

        > Ave Caesar!
        >
        > Cuś mi się wydaje, że nie powinniśmy propagować udziału w referendum i
        > głosowania na "nie", lecz wprost przeciwnie: nie pójście na referendum.
        >
        > Jeśli dobrze kojarzę, żeby referendum było ważne musi wziąc w nim udział 50 %
        > uprawnionych. Żadne sondaże nie dadzą pewności wygranej. Nie podałeś Galbo na
        > jakiej próbce był ten sondaz przeprowadzany (ile osób).
        > Zmiana tendencji oczywiście bardzo cieszy, ale pamiętajmy też o tym, że jeśli
        > chodzi o gospodarkę to większość przeciwników unii jest bardziej n a l e w o
        >
        > niż SLD.
        >
        > Poza tym trzeba pamiętać, że zwycięża zazwyczaj ten, kto liczy głosy.
        >
        > Moje zdanie: nie iść na głosowanie i wszystkich od tego odwodzić.
        >
        > Poprawcie mnie jeśli się mylę.

        • Gość: siedem może i dobrze IP: *.tgory.pik-net.pl 04.04.02, 09:40
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Konstytucja RP, art. 125 ust 3:
          >
          > "Jeżeli w referendum ogólnokrajowym wzięło udział więcej niż połowa uprawnionyc
          > h
          > do głosowania, wynik referendum jest wiążący"
          >
          > Nie wiem czy dobrze interpretuję ...

          żebyś to ty interpretował sad
          Przypominam że w Polsce od tego jest tow. Doku. Kup sobie rozmówki polsko-
          holenderskie.

          7,46
          • Gość: Galba Obawiam się, że moja interpretacja... IP: 213.17.161.* 04.04.02, 09:48
            ... oznacza integracyjne "tak". Rozumowanie jest takie: frekwencja poniżej 50% -
            wynik nie jest wiążący - znaczy Naród mógł się wypowiedzieć ale z prawa tego nie
            skorzystał - czyli ciężar decyzji spada na Parlament (2/3 głosów) - jesteśmy w UE!

            Dlatego sądzę, że jedynym wyjściem jest głosować na "NIE"!

            Galba
            • Gość: siedem nic nie pomoze IP: *.tgory.pik-net.pl 04.04.02, 09:55
              pytanie bedzie sformułowane mw tak:

              czy chcesz być młody, rześki, wysportowany, studiujacy na oxfordzie za friko?


              TAK TAAAAAAAAAAAAK!!!
































              nie

              jesli nawet na karcie do głosowania znajdziesz to "nie" to reka ci uschnie kiedy
              bedziesz tam krzyzyk stawiał

              7,00
              wczoraj ogladałem agitki unijne w TVP1. zgroza sad
              • Gość: Galba Euro-agit-filmiki IP: 213.17.161.* 04.04.02, 10:02
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > wczoraj ogladałem agitki unijne w TVP1. zgroza sad

                Też kiedyś widziałem takie agitfilmiki... i bardzo mi się podobały. To znaczy:
                były tak głupio zrobione, że nie sądzę by pomogły euroszaleńcom. Pełno tam było
                roześmianej młodzieży na nartach (również wodnych), europolaków zwiedzających
                Luwr i Del Prado... tylko czy rolnik z podkoszalińskiego PGRu da się przekonać w
                ten sposób? Nie sądzę - raczej wścieknie się na te miastowe co to oddają się
                rozpuście gdy jemu na flaszkę brakuje...

                Galba

                PS. Mam nadzieję, że te Twoje filmiki były podobne.
                • Gość: siedem Re: Euro-agit-filmiki IP: *.tgory.pik-net.pl 04.04.02, 10:14
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > Gość portalu: siedem napisał(a):
                  >
                  > > wczoraj ogladałem agitki unijne w TVP1. zgroza sad
                  >
                  > Też kiedyś widziałem takie agitfilmiki... i bardzo mi się podobały. To znaczy:
                  > były tak głupio zrobione, że nie sądzę by pomogły euroszaleńcom. Pełno tam było
                  >
                  > roześmianej młodzieży na nartach (również wodnych), europolaków zwiedzających
                  > Luwr i Del Prado... tylko czy rolnik z podkoszalińskiego PGRu da się przekonać
                  > w
                  > ten sposób? Nie sądzę - raczej wścieknie się na te miastowe co to oddają się
                  > rozpuście gdy jemu na flaszkę brakuje...
                  >
                  > Galba
                  >
                  > PS. Mam nadzieję, że te Twoje filmiki były podobne.

                  w moim było o staniu w kolejkach tirów na granicy z Białorusią 5h i o nie-staniu
                  w kolejkach w mumii. zabieg socjotechniczny godny Josepha G. Białoruś: mrok,
                  ciemna noc, celnicy/kołchoźnicy żłopią wódę, etc. MUMIA: 12 w południe, ptaszki
                  ćwierkają, z rury wydechowej tira ulatnia się olejek wonny, kwiatki w
                  przydrożnych rowach faluja w rytm międzynarodówki socjalistycznej, burek zza
                  kieronicy tira wymawia "rogalik" lepiej niż Fransuła Miterand...

                  tylko, że jak juz wejdziemy do mummi to białoruscy celnicy nadal będą żłopać wódę
                  a może nawet się wnerwią i będą odprawiać nie 5 a 15 godzin

                  podsumowując
                  liczysz na to że czerwoni będą strzelać samobóje
                  ja również ale nie zaszkodzi od czasu do czasu kopnąć ich w kostke albo
                  podstawić 'haka' smile

                  7,20
      • Gość: luka Re: głosować!!!! IP: 217.67.196.* 04.04.02, 10:04
        Gość portalu: Biały napisał(a):

        > Cuś mi się wydaje, że nie powinniśmy propagować udziału w referendum i
        > głosowania na "nie", lecz wprost przeciwnie: nie pójście na referendum.

        > Poprawcie mnie jeśli się mylę.

        Należy głosować na NIE, ponieważ:
        1. Absencja zostanie wykorzystana przeciw nam - nieobecni nie mają racji;
        2. Brak 50% spowoduje, że decyzję podejmie eurotofilny parlament;
        3. Olanie referendum przez przeciwników Mumii da propagandowy wynik 99,9% na TAK -
        i spróbuj potem twierdzić, że nie było kworum, to rozdziobią Cię kruki i sępy.
        • Gość: Hania Re: głosować!!!! IP: 195.217.253.* 04.04.02, 10:58
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > 3. Olanie referendum przez przeciwników Mumii da propagandowy wynik 99,9% na TA
          > K -
          > i spróbuj potem twierdzić, że nie było kworum, to rozdziobią Cię kruki i sępy.

          W literaturze cos o krukach i wronach bylo...
          • Gość: luka Re: głosować!!!! IP: 217.67.196.* 04.04.02, 11:23
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > W literaturze cos o krukach i wronach bylo...

            Wrony siedzą po kościołach, natomiast Bruksela to gniazdo wyleniałych sępów,
            przymierzających się do rozszarpania ścierwa Polski.
            • Gość: Hania Re: głosować!!!! IP: 195.217.253.* 04.04.02, 15:39
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Gość portalu: Hania napisał(a):
              >
              > > W literaturze cos o krukach i wronach bylo...
              >
              > Wrony siedzą po kościołach, natomiast Bruksela to gniazdo wyleniałych sępów,
              > przymierzających się do rozszarpania ścierwa Polski.

              Ja tak tylko z sympatii do Zeromskiego i dla scislosci cytatu. Co do reszty - nie
              znam sie na ornitologii az tak dalece.
              • Gość: luka Re: głosować!!!! IP: 217.67.196.* 04.04.02, 16:16
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Ja tak tylko z sympatii do Zeromskiego i dla scislosci cytatu. Co do reszty - n
                > ie znam sie na ornitologii az tak dalece.

                Droga Pani, gdybym chciał zacytować Żeromskiego, to może być Pani pewna, iż bym
                to zrobił. Była Pani łaskawa chyba mnie nie zrozumieć.
                • Gość: Hania Re: głosować!!!! IP: 195.217.253.* 04.04.02, 18:39
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Ja tak tylko z sympatii do Zeromskiego i dla scislosci cytatu. Co do reszt
                  > y - n
                  > > ie znam sie na ornitologii az tak dalece.
                  >
                  > Droga Pani, gdybym chciał zacytować Żeromskiego, to może być Pani pewna, iż bym
                  >
                  > to zrobił. Była Pani łaskawa chyba mnie nie zrozumieć.

                  Na ornitologii i ornitologicznych przenosniach sie nie znam.
                  Pozdrawiam.
      • Gość: snajper Re: Nie głosować w referendum!!!! IP: 213.134.143.* 04.04.02, 20:43
        Popieram Białego !!! Przeciwnicy UE niech nie głosują. Zwolennicy - tak. wink)
      • Gość: archimed Re: durnie krzyczą: Nie głosować w referendum!!!! IP: 195.94.198.* 05.04.02, 07:57
        Gość portalu: Biały napisał(a):
        > Moje zdanie: nie iść na głosowanie i wszystkich od tego odwodzić.
        >
        > Poprawcie mnie jeśli się mylę.


        Mylisz się!!!
        Trzeba iść, trzeba głosować i trzeba pilnować liczenia!!!
        Przypomnę pierdolnięte referendum w sprawie ...... tzw .... konstytucji.
        Też banda palantów wzywała do bojkotu. I ...... tzw .... konstytucja przeszła
        większością 1,5%.
        andrzej nowicki

    • Gość: AndrzejG czy aby nie za pospieszny optymizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 10:45
      Tłumaczę to piekną pogodą jaką mamy we Wrocławiu,
      chociaż ten chłodek powinien zadziałać na Galbę,
      no chyba że ciepło się ubrał.
      Chciałbym tylko przypomnieć szaleńczy,
      dosłownie szaleńczy zryw Samoobrony przed wyborami do parlamentu.
      Nasze społeczeństwo jest podatne na wpływy propagandy.
      A ja chciałbym zobaczyć umowę przedwstępną,
      na piśmie , nie tam wyjasnienia polityków.
      Wtedy mógłbym rozsądnie podjąć decyzję,
      na tyle rozsądnie , na ile mi doświadczenie pozwoli.
      Jak na razie jestem za wstąpieniem,
      a jak poczytam to zobaczymy.

      Spokojnie z tym optymizmem.
      Mieliśmy już panią Gronkiewicz , która szła jak burza
      ale przeszła bokiem.

      Andrzej
      • Gość: Galba O warsztacie socjometrycznym IP: 213.17.161.* 04.04.02, 11:11
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Chciałbym tylko przypomnieć szaleńczy,
        > dosłownie szaleńczy zryw Samoobrony przed wyborami do parlamentu.

        Samoobrona cieszyła się cały czas mniejwięcej takim samym poparciem (kto śledził
        prognozy OBW ten wie). To "renomowane OBOPy" musiały pod koniec kampanii dodać
        jej trochę punktów by nie skompromitować się całkowicie (stąd ten
        oszałamiający "zryw").

        > Nasze społeczeństwo jest podatne na wpływy propagandy.

        Owszem, ale nie zawsze. Zaniżanie sondażowych wyników danego ugrupowania na
        Polakach nie robi wrażenia. Wręcz przeciwnie, faworyci OBOPów zwykle tracą na
        sympatii owych ośrodków. Jeśli chodzi o propagandę "proeuro" to sądzę, że jej
        organizatorzy żyją w tak odmiennym świecie że nie będą potrafili trafić do
        Kowalskiego z Piły.

        > Mieliśmy już panią Gronkiewicz , która szła jak burza
        > ale przeszła bokiem.

        Bo była faworytką "OBOPów". Liczono, że promocja jej osoby (dodawanie 10% do
        rzeczywistych osiągnięć) zaszkodzi Wałęsie.

        Galba
        • Gość: AndrzejG 4*? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 11:44
          To te firmy przeprowadzające sondaże to manipulanty?
          W jaki sposób są zalezne od osrodków władzy czy innych?
          Finansowo , organizacyjnie czy przez sympatię?
          Jeżeli tak jest jak mówisz , to za co oni biora pieniądze?

          Andrzej
          • Gość: Galba "Ośrodki" i ich "badania" IP: 213.17.161.* 04.04.02, 12:20
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > To te firmy przeprowadzające sondaże to manipulanty?
            > W jaki sposób są zalezne od osrodków władzy czy innych?
            > Finansowo , organizacyjnie czy przez sympatię?
            > Jeżeli tak jest jak mówisz , to za co oni biora pieniądze?

            ---

            Ośrodki te są uzależnione od nieformalnych grup, które na użytek tego wątku
            możemy nazwać "Centrami Postępu". Kto wchodzi w skład owych Centrów?
            Umiejscowiłbym je gdzieś między warszawskimi ulicami: Czerską i Krakowskim
            Przedmieściem.

            Zależność owa ma trojaki charakter:

            - finansowy, dasz nam brzydkie wyniki to niczego więcej u ciebie nie zamówimy

            - kadrowy, właściciel twojej spółki nie chciałby się dowiedzieć, że obsmarowujemy
            w prasie jego firmę z twojego powodu...

            - towarzyski

            Wcale nie twierdzę, że owe OBOPy dostają wynik 5% i robią z niego 15! Nie! Wręcz
            przeciwnie! Przecież można tak zadać pytanie lub tak dobrać próbę by wynik
            odpowiadał naszym oczekiwaniom. Więcej! Każdy socjolog wie, że wynik badania nie
            jest tym samym co prognoza wartości badanego zjawiska. Jeśli CBOS otrzymuje 77%
            deklarowanej frekwencji w referendum... to chyba powinien się nad tym poważnie
            zastanowić. Ale nie! Wynik jest jak najbardziej satysfakcjonujący więc media
            trąbią 77% frekwencji! 73% głosów za!... A może warto zauważyć, że rzeczywista
            frekwencja w Polsce jest ZAWSZE o 1/3 niższa od deklarowanej?! Że poparcie dla
            propozycji "postępowych" jest ZWYKLE o ową brakującą 1/3 mniejsze?! Tak... ale
            zauważenie tego faktu i odpowiednie skorygowanie danych (znacząca różnica między
            wynikiem badania a prognozą sporządzoną na jego podstawie!) pociąga za sobą
            otrzymanie wyników, za które TV Państwowa, TV Niepaństwowa, Rzepa czy GW nie
            zapłacą...

            Galba

            PS. Czy gdybyś chciał wybadać rynek zbytu na swój produkt i CBOS powiedziałby Ci,
            że kupi go 65% Polaków po czym w rzeczywistości byłoby to tylko 40% - czy
            uznałbyś ów ośrodek za rzetelny? Może zażądałbyś zwrotu pieniędzy? Wszak taka
            pomyłka przytrafia się CBOS/OBOP/PBS/DEMOSKOP/PENTOR przy każdych wyborach...
            Właśnie: za co oni biorą pieniądze?

            • Gość: AndrzejG Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 14:41
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > PS. Czy gdybyś chciał wybadać rynek zbytu na swój produkt i CBOS powiedziałby C
              > i,
              > że kupi go 65% Polaków po czym w rzeczywistości byłoby to tylko 40% - czy
              > uznałbyś ów ośrodek za rzetelny? Może zażądałbyś zwrotu pieniędzy? Wszak taka
              > pomyłka przytrafia się CBOS/OBOP/PBS/DEMOSKOP/PENTOR przy każdych wyborach...
              > Właśnie: za co oni biorą pieniądze?
              >

              Na szczęście sam mam niezłe doświadczenie i synów na AE
              tak że te CBOSopodobne mi latają.
              Zawsze to jakas oszczędność.
              Jednak w poście macierzystym powołałeś się na firmę sondażową.
              Uważasz ,że ona dobrze zadała to pytanie?

              Andrzej
              • Gość: Galba Po owocach ich poznacie... IP: 213.17.161.* 04.04.02, 14:58
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Jednak w poście macierzystym powołałeś się na firmę sondażową.
                > Uważasz ,że ona dobrze zadała to pytanie?

                ---

                Interesuję się trochę socjologią i socjometrią, dlatego staram się sporo czytać
                na ten temat, śledzić wyniki różnych badań, zapoznawać się z metodami
                badawczymi. Z moich obserwacji wynika, że OBW na przestrzeni ostatnich lat
                (czyli od swego powstania) najdokładniej przewidywał wyniki głosowań – OBOPy w
                tym samym czasie seryjnie się kompromitowały...

                Uważny czytelnik GW (ew. słuchacz 3 pr. Polskiego Radia) mógł również zauważyć
                wyjątkowo napastliwą nagonkę na ów ośrodek, która miała miejsce parę miesięcy
                temu. Co kierowało autorami owych enuncjacji? Chyba nie troska o rzetelne
                informowanie publiki, chodziło raczej o to, żeby odciąć ową publikę od źródeł
                niewygodnej wiedzy.

                Galba


                • Gość: AndrzejG Ok.Żeby tylko nie trafiła mi się figa /ntx/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 15:18
        • Gość: # UE realizacja nieznanych planow... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.04.02, 11:59
          Eksterminacja polowy narodu polskiego
          przez anarchizacje, chaos, rozklad panstwa
          (kazda proba naprawy, zgodna z interesem narodu jest torpedowana, przejmowana
          retoryka z przeciwna realizacja lub przemilczana)
          - juz sie dokonuje. Mielismy rok, moze dwa szansy na sprostanie
          wyzwaniom stawienia czola zmniejszenia przepasci i nadrobienia
          zmarnowanego czasu 1981 -1989.

          I juz nowy zewnetrzny kaganiec Stowarzyszenia - limity, ograniczenia, nakazy !
          Tyle co wyrwalismy si z Ukladu Warszawskiego, tracac tempo
          i odszkodowania, w odroznieniu od Czech i Wegier, z winy "naszego premiera".

          Obrabowano Polakow z mozliwosci uwlaszczenia, z zasobow finansowych przez
          mafiosa B.- idola Doku. Przejeto majatek przez obcy kapital, zobaczymy co bedzie
          z produkcja w Polsce po przystapieniu do UE, gdy wzrosna koszty zatrudnienia.
          A juz jest marnie.
          Uczyniono ja niekonkurencyjna dla Zachodu w procesie Stowarzyszenia z Unia
          z 1991.
          Odbiera sie nam ludzkie prawa wywalczone w XIX wieku.
          Skazanie na beztrobocie, beznadzieje i przestepczosc.
          Z 6,5 mln zasilku nie dostaje 90%. Heca z Kasami Ch. trwa.
          Utrudniony dostep do leczenia - najlepiej u medyka "ogolnego".
          Szpitale, szkoly w gimbusach.
          Platne drogie lekarstwa z obiecanymi bez ogrodek, coraz nizszymi emeryturami.
          Drastyczne ograniczenie o 1,2 mlrd zl na refundacje.
          My partycypujemy w 70% na zachdzie kilka % w cenie leku.
          Powiekszy sie od wiosny 500.000 armi bezdomnych.
          Do tego wstecz-ustawy o swiadectwach ZUSu by zmniejszyc koszta na emerytury.
          Zapracowane !!!!Likwidowano dokumenty !!!

          To powinny byc pytania w referendum:

          Dlaczego sie realizuje plan Klubu Rzymskiego z polowy lat 70-ych
          o eksterminacji narodu polskiego do 15 mln.
          A tresc negocjacji jest tak jawan jak jawny byl "okragly stol".
          Efekty beda podobne.
          • Gość: AndrzejG Re: UE realizacja nieznanych planow... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.04.02, 14:55
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Eksterminacja polowy narodu polskiego
            > przez anarchizacje, chaos, rozklad panstwa
            > (kazda proba naprawy, zgodna z interesem narodu jest torpedowana, przejmowana
            > retoryka z przeciwna realizacja lub przemilczana)
            > - juz sie dokonuje. Mielismy rok, moze dwa szansy na sprostanie
            > wyzwaniom stawienia czola zmniejszenia przepasci i nadrobienia
            > zmarnowanego czasu 1981 -1989.

            #-u , już gdzies tam pisałem - trzeba najpierw wygrać wybory.


            >
            > I juz nowy zewnetrzny kaganiec Stowarzyszenia - limity, ograniczenia, nakazy !
            > Tyle co wyrwalismy si z Ukladu Warszawskiego, tracac tempo
            > i odszkodowania, w odroznieniu od Czech i Wegier, z winy "naszego premiera".

            Tu się zgadzam z Tobą.Do tego wszechogarniająca fiskalizacja.
            Niedługo doswiadczą jej rolnicy za sprawą IACS.
            Pięknie to się nazywa - dopłata do rolnictwa.
            Z punktu widzenia klienta śmieszna dopłata , bo ktoś inny
            dysponuje pieniędzmi z jego podatków i dopłaca do czegoś
            czego być może on nigdy by nie kupił.Czyli żadna oszczędnoś dla konsumenta.
            Tak czy siak to on płaci.
            A rolnicy ?
            Dostaną się w szpny księgowości - bo jakże im naliczyć dopłatę?
            Przy okazji ogarnie się rolnictwo Vat-em.
            Dopłaty spowodują kontrolę urzędów nad rolnictwem ,
            które poprzez decyzję o wysokości dopłat , będą decydować o produkcji rolnej.
            A rolnik - będzie mógł wyprodukować tyle ile mu pozwolą.
            Tak jak mówisz - limity.




            >
            > Obrabowano Polakow z mozliwosci uwlaszczenia, z zasobow finansowych przez
            > mafiosa B.- idola Doku. Przejeto majatek przez obcy kapital, zobaczymy co bedzi
            > e
            > z produkcja w Polsce po przystapieniu do UE, gdy wzrosna koszty zatrudnienia.
            > A juz jest marnie.
            > Uczyniono ja niekonkurencyjna dla Zachodu w procesie Stowarzyszenia z Unia
            > z 1991.

            To że są przekręty w prywatyzacji i sprzedaży majątku to wiadomo.
            Były za każdej ekipy.
            Tylko wygrać wybory #-u.
            Czy koszty zatrudnienia wzrosną z przyczyny wzrostu płac , czy innych?
            Polskie przedsiębiorstwa są niekonkurencyjne poprzez swoje zacofanie
            i małą wydajność pracy.



            > Odbiera sie nam ludzkie prawa wywalczone w XIX wieku.
            > Skazanie na beztrobocie, beznadzieje i przestepczosc.
            > Z 6,5 mln zasilku nie dostaje 90%. Heca z Kasami Ch. trwa.
            > Utrudniony dostep do leczenia - najlepiej u medyka "ogolnego".
            > Szpitale, szkoly w gimbusach.
            > Platne drogie lekarstwa z obiecanymi bez ogrodek, coraz nizszymi emeryturami.
            > Drastyczne ograniczenie o 1,2 mlrd zl na refundacje.
            > My partycypujemy w 70% na zachdzie kilka % w cenie leku.
            > Powiekszy sie od wiosny 500.000 armi bezdomnych.
            > Do tego wstecz-ustawy o swiadectwach ZUSu by zmniejszyc koszta na emerytury.
            > Zapracowane !!!!Likwidowano dokumenty !!!

            To jest chyba nasza wewnętrzna sprawa , niezależna od przystąpienia do Unii.


            >
            > To powinny byc pytania w referendum:
            >
            > Dlaczego sie realizuje plan Klubu Rzymskiego z polowy lat 70-ych
            > o eksterminacji narodu polskiego do 15 mln.


            Serio?
            A ja tyle napłodziłem dzieci.Nie wiedziałem.Sorry.



            > A tresc negocjacji jest tak jawan jak jawny byl "okragly stol".
            > Efekty beda podobne.


            Jeżeli będą tak samo jawne , to nie wezmę udziału w referendum,
            albo zagłosuję przeciw.
            Nie lubię kupować kota w worku.


            Pozdrawiam Andrzej
          • Gość: J Re: UE realizacja nieznanych planow... IP: 212.162.228.* 14.04.02, 22:05
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Eksterminacja polowy narodu polskiego
            > przez anarchizacje, chaos, rozklad panstwa
            > (kazda proba naprawy, zgodna z interesem narodu jest torpedowana, przejmowana
            > retoryka z przeciwna realizacja lub przemilczana)
            > - juz sie dokonuje. Mielismy rok, moze dwa szansy na sprostanie
            > wyzwaniom stawienia czola zmniejszenia przepasci i nadrobienia
            > zmarnowanego czasu 1981 -1989.
            >
            > I juz nowy zewnetrzny kaganiec Stowarzyszenia - limity, ograniczenia, nakazy !
            > Tyle co wyrwalismy si z Ukladu Warszawskiego, tracac tempo
            > i odszkodowania, w odroznieniu od Czech i Wegier, z winy "naszego premiera".
            >
            > Obrabowano Polakow z mozliwosci uwlaszczenia, z zasobow finansowych przez
            > mafiosa B.- idola Doku. Przejeto majatek przez obcy kapital, zobaczymy co bedzi
            > e
            > z produkcja w Polsce po przystapieniu do UE, gdy wzrosna koszty zatrudnienia.
            > A juz jest marnie.
            > Uczyniono ja niekonkurencyjna dla Zachodu w procesie Stowarzyszenia z Unia
            > z 1991.
            > Odbiera sie nam ludzkie prawa wywalczone w XIX wieku.
            > Skazanie na beztrobocie, beznadzieje i przestepczosc.
            > Z 6,5 mln zasilku nie dostaje 90%. Heca z Kasami Ch. trwa.
            > Utrudniony dostep do leczenia - najlepiej u medyka "ogolnego".
            > Szpitale, szkoly w gimbusach.
            > Platne drogie lekarstwa z obiecanymi bez ogrodek, coraz nizszymi emeryturami.
            > Drastyczne ograniczenie o 1,2 mlrd zl na refundacje.
            > My partycypujemy w 70% na zachdzie kilka % w cenie leku.
            > Powiekszy sie od wiosny 500.000 armi bezdomnych.
            > Do tego wstecz-ustawy o swiadectwach ZUSu by zmniejszyc koszta na emerytury.
            > Zapracowane !!!!Likwidowano dokumenty !!!
            >
            > To powinny byc pytania w referendum:
            >
            > Dlaczego sie realizuje plan Klubu Rzymskiego z polowy lat 70-ych
            > o eksterminacji narodu polskiego do 15 mln.
            > A tresc negocjacji jest tak jawan jak jawny byl "okragly stol".
            > Efekty beda podobne.

            Od siebie dodam jeszcze grozbe zalewu Polski przez nieasymilujacych sie Afrykanow
            i muzulmanow, tak jak to juz sie stalo z wiekszoscia panstw unijnych. Jako kraj
            czlonkowski, zostaniemy zmuszeni przez Bruksele do przestrzegania unijnych
            ultraliberalnych zasad przyznawania azylu i przyjmowania uchodzcow, co z czasem
            spowoduje powstawanie gett w naszych miastach, gwaltowny wzrost przestepczosci,
            zamieszki na tle rasowym oraz dalsze zubozenie spoleczenstwa ktore zostanie
            zmuszone do utrzymywania nowoprzybylych. Mam wrazenie, ze problem ten jest w
            dyskusjach o przystapieniu do Unii calkowicie pomijany i wydaje mi sie ze
            wiekszosc narodu w ogole nie zdaje sobie sprawy z zagrozenia jakie ze soba niesie.
            Pozdr
    • Gość: doku Postsowiecki ciemnogród w natarciu IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 11:38
      Antyzachodnia propaganda nie pomogła. Mądrość Polaków zwyciężyła - weszliśmy do
      NATO. Politycznie już wybraliśmy zachód. Przed nami wybór ekonomiczny - czy
      wybierzemy gospodarkę zachodnią czy wschodnią? Czy pozostaniemy w trzecim
      świecie, czy przyłączymy się do wolnego świata? Mam nadzieję, że mądrość znów
      zwycięży.
      • Gość: Galba Czy mógłbym się dowiedzieć co ma Pan na myśli... IP: 213.17.161.* 04.04.02, 11:45
        ... gdy mówi Pan o "postsowieckim ciemnogródzie"?

        Albo lepiej nie... ten wątek nie został zaprojektowany jako kolejna klinika dra
        van der Docka.

        Galba
        • Gość: # Re: Czy mógłbym się dowiedzieć co ma Pan na myśli... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.04.02, 12:16
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > ... gdy mówi Pan o "postsowieckim ciemnogródzie"?
          > Albo lepiej nie... ten wątek nie został zaprojektowany jako kolejna klinika dra
          > van der Docka.
          >
          > Galba

          Moze jednak pytanie do van der Docka;

          "czytales moja propozycje z Bialorusia" -
          wiesz w jakim zdublowanym watku latwo go znalezc po tytule.

          Pozdrowienia zalaczam ale dla Pani Hani
          •spod adresu: 195.217.253.* i z godziny 09:40
        • Gość: doku Raczej kogo? Tę gorszą połowę zwolenników NIE IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 15:11
          Bo co innego światli krytycy europejskich błędów i wypaczeń - ci bystroocy
          ekonomiści są niewątpliwie ruchem ważnym i potrzebnym, bo dzięki nim właśnie UE
          ma możliwość dostrzegania popełnionych błędów aby w przyszłości gospodarować
          jeszcze lepiej - oni oczywiście udają tylko przeciwników UE, aby wzmóc presję
          na racjonalizację unijnej gospodarki. Postraszą, postraszą i zagłosują TAK.

          Faktycznych przeciwników UE - tych ciemniaków - jest najwyżej 30%.
          • janusz2_ Re: Raczej kogo? Tę gorszą połowę zwolenników NIE 04.04.02, 15:17
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Bo co innego światli krytycy europejskich błędów i wypaczeń - ci bystroocy
            > ekonomiści są niewątpliwie ruchem ważnym i potrzebnym, bo dzięki nim właśnie UE
            >
            > ma możliwość dostrzegania popełnionych błędów aby w przyszłości gospodarować
            > jeszcze lepiej - oni oczywiście udają tylko przeciwników UE, aby wzmóc presję
            > na racjonalizację unijnej gospodarki. Postraszą, postraszą i zagłosują TAK.
            >
            > Faktycznych przeciwników UE - tych ciemniaków - jest najwyżej 30%.

            Skąd takie "precyzyjne" dane? Czyżby za "specjalnymi" ośrodkami badania opinii?
            Czy jak zwykle tylko Tobie się wydaje, że tak jest?
            • Gość: doku Jak zwykle. Ktoś powiedział, że mądry człowiek ... IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 15:56
              ... uczy się przez całe życie. Ja uzupełnię tę myśl swoim oryginalnym
              uzupełnieniem. Uwaga! Kolejny błysk geniuszu doku:

              Dobry człowiek dzieli się przez całe życie.

              Dobre, nie?

              Jednak proporcje uczenia się i dzielenia nie zawsze są jednakowe. Młodość to
              raczej okres uczenia się, starość to okres dzielenia się. Ja już minąłem
              półmetek, więc raczej dzielę się z wami, szczególnie na tym forum. Nie uważam
              za pożyteczne cytowanie tutaj tego, co piszą gdzie indziej. Tutaj piszę od
              siebie - tym właśnie skarbem dzielę się z wami.

          • Gość: Galba Cieszę się, że prorokujesz nasze zwyciestwo... IP: 213.17.161.* 04.04.02, 15:18
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Faktycznych przeciwników UE - tych ciemniaków - jest najwyżej 30%.

            ---

            Czyli nas (ciemniaków - fe! co za brzydkie słowo w ustach wybitnego Europejczyka)
            jest 30% ogółu społeczeństwa? Super! Przy 50% frekwencji daje nam to 60% głosów!

            Galba
            • Gość: Janusz Re: Cieszę się, że prorokujesz nasze zwyciestwo... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 20:36
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              > > Faktycznych przeciwników UE - tych ciemniaków - jest najwyżej 30%.
              >
              > ---
              >
              > Czyli nas (ciemniaków - fe! co za brzydkie słowo w ustach wybitnego Europejczyk
              > a)
              > jest 30% ogółu społeczeństwa? Super! Przy 50% frekwencji daje nam to 60% głosów
              > !
              >
              > Galba
              =============================
              Nasze zwycięstwo - to zwyciestwo Polski a nie jakiegoś egzotycznego marginesu,
              który każe się nazywać prawicą.
              Wasze akcje panie Galba nigdy nie będą w cenie. Umrzecie biedakami a nie panami -
              jak to sobie wyobrażacie. Wolał bym sobie w łeb strzelić jak mieć takiego pana.
              Możecie nazywać siebie imperatorami i bawić się w te starożytne panowania. Jest
              to typowy Ersatz. Towar zastępczy, namiastka. Zabawa to nieszkodliwa.

              • Gość: Galba Szkoda słów Januszu... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 16:03
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > Wasze akcje panie Galba nigdy nie będą w cenie.

                Dlaczego zwracacie się do mnie towarzyszu w liczbie mnogiej? Pluralis maiestatis
                czy objaw delirium?

                > Umrzecie biedakami a nie panami - jak to sobie wyobrażacie.

                Rety! Kolejny nawiedzony socjalista obiecuje mi poderżnięcie burżuazyjnego
                gardła...

                > Wolał bym sobie w łeb strzelić jak mieć takiego pana.

                Strzeliłbym sobie w głowę gdyby mój lokaj prezentował twój niewygórowany poziom.

                Galba

                PS. Nie ma Pan oczywiście do powiedzenia niczego merytorycznie wartościowego?
                • Gość: Janusz Re: Szkoda słów Galbo... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 02:04
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                  >
                  > > Wasze akcje panie Galba nigdy nie będą w cenie.
                  >
                  > Dlaczego zwracacie się do mnie towarzyszu w liczbie mnogiej? Pluralis maiestati
                  > s
                  > czy objaw delirium?
                  Delirium nieustające dotyczy tylko prawicy. Piszac "wam" miałem na myśli
                  właśnie "was"
                  > > Umrzecie biedakami a nie panami - jak to sobie wyobrażacie.
                  >
                  > Rety! Kolejny nawiedzony socjalista obiecuje mi poderżnięcie burżuazyjnego
                  > gardła...
                  Bzdura. Nie będziesz męczennikiem. Umrzesz na uwiąd starczy jako zgorzkniały
                  niespełniony facet
                  > > Wolał bym sobie w łeb strzelić jak mieć takiego pana.
                  >
                  > Strzeliłbym sobie w głowę gdyby mój lokaj prezentował twój niewygórowany poziom
                  > .
                  Musiał byś w tym celu nabyć zsiadłe mleko
                  > Galba
                  >
                  > PS. Nie ma Pan oczywiście do powiedzenia niczego merytorycznie wartościowego?
                  Merytorycznie właściwe jest wejście Polski do rodziny krajów europejskich.
                  Janusz
                  PS a teraz napiszę coś Pańskimi słowami:
                  za tytuowanie mnie towarzyszem w głupi prawicowy ryj Pan oberwiesz. Jasne?

                  • Gość: Galba Januszu! Ty.... TOWARZYSZU! IP: 213.17.161.* 08.04.02, 07:57
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Delirium nieustające dotyczy tylko prawicy. Piszac "wam" miałem na myśli
                    > właśnie "was"

                    "Nas" - czyli kogo? Mam rozumieć, że "wy" (czyli my) to prawica? Mam również
                    rozumieć, że postępowy, tolerancyjny, ekumeniczny i przeciwny przemocy Janusz
                    zieje nienawiścią do "onych"? I to tylko dlatego, że "oni" są z "prawicy"? Jak
                    już wykończysz wszystkich prawicowców to za kogo się zabierzesz? Żydzi? Cyganie?
                    Burżuje? Księża?

                    > Bzdura. Nie będziesz męczennikiem. Umrzesz na uwiąd starczy jako
                    > zgorzkniały niespełniony facet

                    Lewicowy prorok! Ludzieeee! Mao zmartwychwstał!!!

                    > Merytorycznie właściwe jest wejście Polski do rodziny krajów europejskich.

                    A ja szanuję swoją Ojczyznę i uważam, że ona zawsze była Europie. Nawiasem mówiąc
                    dziedzictwo europejskie dużo żywsze jest za oceanem niż w kalifacie brukselskim.

                    > PS a teraz napiszę coś Pańskimi słowami:
                    > za tytuowanie mnie towarzyszem w głupi prawicowy ryj Pan oberwiesz. Jasne?

                    A ja odpowiem Pańskimi: Umrzecie biedakami a nie panami - jak to sobie
                    wyobrażacie. Wolałbym sobie w łeb strzelić! Umrzesz na uwiąd starczy jako
                    zgorzkniały, niespełniony facet. Ty egzotyczny marginesie!

                    Galba

                    PS. Czy twoja frustracja spowodowana jest postępującą degrengoladą "żondu
                    Myllera"?

                    • Gość: Janusz Re: Galbo ...ty złośliwcze marny IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 22:19
                      Gość portalu: Galba napisał:
                      > PS. Czy twoja frustracja spowodowana jest postępującą degrengoladą "żondu
                      > Myllera"?
                      =====================================

                      Chciałeś być dowcipny a wyszło żeś cham. Co chcesz od tego rządu. Robią co mogą
                      albo jeszcze więcej. Tu "nawet UPR" by nie pomógł. Ale możesz sobie poględzić
                      Nic innego Ci nie pozostało złośliwy starcze.


                      • Gość: Galba Zaczynam się o ciebie bać Januszu! IP: 213.17.161.* 09.04.02, 08:04
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                        > Chciałeś być dowcipny a wyszło żeś cham. Co chcesz od tego rządu.
                        > Tu "nawet UPR" by nie pomógł. Ale możesz sobie poględzić
                        > Nic innego Ci nie pozostało złośliwy starcze.

                        Zauważyłem, że gdy ktoś rzuca epitetami nijak nie pasującymi do obiektu swej
                        niechęci to mamy do czynienia (zwykle) z następującą prawidłowością: autor
                        bluzgów czuje odrazę do samego siebie lecz nie mając siły stawić czoła swej
                        frustracji przenosi swe najbardziej znienawidzone cechy na tego, komu szczególnie
                        zazdrości jego (w jego mniemaniu) doskonałości.

                        Naprawdę martwi mnie to, że myślisz o sobie w ten sposób... Nie jesteś jeszcze
                        taki stary i z tą złośliwością to również przesada. Chamem też bym cię nie
                        nazwał.

                        > Robią co mogą albo jeszcze więcej (O "żondzie Myllera" - przyp.Galba)

                        No widzisz! Potrafisz być dowcipny! I to bardzo!

                        Galba
            • Gość: AndrzejG Re: Cieszę się, że prorokujesz nasze zwyciestwo... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 20:44
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              > > Faktycznych przeciwników UE - tych ciemniaków - jest najwyżej 30%.
              >
              > ---
              >
              > Czyli nas (ciemniaków - fe! co za brzydkie słowo w ustach wybitnego Europejczyk
              > a)
              > jest 30% ogółu społeczeństwa? Super! Przy 50% frekwencji daje nam to 60% głosów
              > !
              >
              > Galba

              Panie Galba!!!
              To jest normalna manipulacja procentami.
              1 z matematyki.

              Andrzej
              • Gość: Galba Buuuuu! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 16:06
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Panie Galba!!!
                > To jest normalna manipulacja procentami.
                > 1 z matematyki.
                >
                > Andrzej

                ---

                1. Proszę o pisemne uzasadnienie tejże niesprawiedliwej oceny.
                2. A jaką dostałem ocenę ze "Sztuki manipulacji"?

                Galba
                • Gość: AndrzejG Re: Buuuuu! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.02, 22:38
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                  >
                  > > Panie Galba!!!
                  > > To jest normalna manipulacja procentami.
                  > > 1 z matematyki.
                  > >
                  > > Andrzej
                  >
                  > ---
                  >
                  > 1. Proszę o pisemne uzasadnienie tejże niesprawiedliwej oceny.
                  > 2. A jaką dostałem ocenę ze "Sztuki manipulacji"?
                  >
                  > Galba

                  Są takie możliwości:
                  Mamy x=30% eurosceptyków w całym społeczeństwie
                  i zakładamy ,że frekwencja w referendum będzie wynosiła 50% .
                  Szukamy udziału procentowego eurosceptyków w głosowaniu.
                  Z przeczytanych głosów na forum i ogólnie ze statystyki ,
                  i zdrowego rozsądku , możemy założyć ,
                  że udział w referendum x będzie się zawierał się w przedziale od 0% do 30 %.
                  Rozwiązanie zadania jest następujące : y=100/50*x
                  czyli y=2*x.
                  Gdzie y jest poszukiwanym udziałem procentowym eurosceptyków w referendum.

                  Czyli wynik zawiera się w przedziale 0% - 60 %.
                  Podanie jednego , skrajnego wyniku upoważnie mnie do postawienia 1.
                  Wnioski: przy frekwencji 50% wystarczy udział 25%+1 eurosceptyków.

                  Za manipulację 6.


                  Andrzej

                  P.S.
                  Dla poprawy proszę wyliczyć y przy udziale w referendum równym 40% i 80%.
          • Gość: emilian Re: Raczej kogo? Tę gorszą połowę zwolenników NIE IP: 192.168.200.* 04.04.02, 15:34
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > ma możliwość dostrzegania popełnionych błędów aby w przyszłości gospodarować
            > jeszcze lepiej ....

            Jeszcze lepiej niz w UE?
            eeeee ... lepiej juz sie chyba nie da ... budowac socjalizmu ....
      • Gość: Biały Re: Postsowiecki ciemnogród w natarciu IP: *.scm.de 04.04.02, 14:13
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Antyzachodnia propaganda nie pomogła.
        Pomogła propaganda zachodnia.

        Mądrość Polaków zwyciężyła - weszliśmy do
        >
        > NATO. Politycznie już wybraliśmy zachód. Przed nami wybór ekonomiczny - czy
        > wybierzemy gospodarkę zachodnią czy wschodnią?
        Tak jeszcze mamy wybór: między gospodarką jak w USA, Szwajcarii, Norwegii - albo
        tą z Eurolandu.

        Czy pozostaniemy w trzecim
        > świecie, czy przyłączymy się do wolnego świata?

        Wolny świat = Euroland?
        3 świat = USA oczywiście.

        Mam nadzieję, że mądrość znów
        > zwycięży.
        Tak, przy okazji każdych wyborow zwycięża zbiorowa mądrość meneli spod budki z
        piwem.

        • Gość: doku To ten sam świat - wolny świat, obiekt globalizacj IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 15:22
          Gość portalu: Biały napisał(a):

          > Tak jeszcze mamy wybór: między gospodarką jak w USA, Szwajcarii, Norwegii

          Oczywiście jeśli NAFTA nas zaprosi, to wybierzemy ją, ale to są w istocie
          nieistotne szczegóły. Droga norweska, japońska czy UE, to tak naprawdę ten sam
          wybór. Tyle tylko, że jeden jest trudny i niebezpieczny (samodzielność obok UE
          przy jej potędze i nieuczciwej konkurencji), a drugi łatwy i bezpieczny, chociaż
          ekonomicznie mało optymalny.
          • Gość: Biały Stopień fiskalizacji IP: *.scm.de 04.04.02, 15:43
            O tempora! O mores!

            Polska upadła już tak nisko, że urzędnikom Minfinu jest obojętne, czy stopień
            fiskalizacji gospodarki wynosi 40 % czy 120 % - to to samo ??????????????
      • janusz2_ Re: Postsowiecki ciemnogród w natarciu 04.04.02, 14:21
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Antyzachodnia propaganda nie pomogła. Mądrość Polaków zwyciężyła - weszliśmy do
        >
        > NATO. Politycznie już wybraliśmy zachód. Przed nami wybór ekonomiczny - czy
        > wybierzemy gospodarkę zachodnią czy wschodnią? Czy pozostaniemy w trzecim
        > świecie, czy przyłączymy się do wolnego świata? Mam nadzieję, że mądrość znów
        > zwycięży.

        Czyżby przkład "Postsowieckiego ciemnogrodu" (wg. Doku)?

        "Margaret Thatcher namawia do ograniczenia udziału w UE

        Wielka Brytania powinna ograniczyć swe zaangażowanie w Unii Europejskiej - uważa
        Margaret Thatcher. Taką opinię wyraziła w nowej książce "Statecraft", której
        fragmenty zamieścił londyński dziennik "Times". Była pani premier (1979 - 1990)
        ma między innymi zastrzeżenia do udziału we wspólnej polityce rolnej oraz
        polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. Nie zaleca Brytyjczykom całkowitego
        wycofania się z Unii, uważa jednak, że przyszły rząd konserwatywny powinien
        renegocjować warunki uczestnictwa Wielkiej Brytanii. Unia, zdaniem lady Thatcher,
        jest "absolutnie niereformowalna", a dążenie do stworzenia Stanów Zjednoczonych
        Europy przyniesie opłakane skutki. (AFP, Reuters)"

        arch.rp.pl/a/rz/2002/03/20020319/200203190140.html?k=on&t=1993010120020404
        • Gość: siedem Dokberg zacznie leczyc nową jednostę chorobowa IP: *.tgory.pik-net.pl 04.04.02, 14:27
          homo brytanikus comunodependens

          smile)
          7,37
        • Gość: doku Ona zawsze była mądra IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 15:30
          janusz2_ napisał(a):

          >
          > Wielka Brytania powinna ograniczyć swe zaangażowanie w Unii Europejskiej
          > - uważa Margaret Thatcher.


          > Nie zaleca Brytyjczykom całkowitego
          > wycofania się z Unii, uważa jednak, że przyszły rząd konserwatywny powinien
          > renegocjować warunki uczestnictwa Wielkiej Brytanii.

          Otóż to, ciagle negocjować i pilnować, aby na członkowstwie zyskiwać. Jeżeli UE
          nie jest źródłem korzyści dla swoich członków, to nie ma sensu. Jak dotąd jednak
          była korzystna, ale trzeba stale jej pilnować, aby to się nie zmieniło.
          • janusz2_ Re: Ona zawsze była mądra i przewidująca 04.04.02, 15:53
            UE "zdaniem lady Thatcher, jest "absolutnie niereformowalna", a dążenie do
            stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy przyniesie opłakane skutki."


            • Gość: doku Ale nawet najmądrzejsi czasem sie mylą IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.02, 15:59
              janusz2_ napisał(a):

              > UE zdaniem lady Thatcher, jest "absolutnie niereformowalna"
              >
              >

              • janusz2_ Re: Ale nawet najmądrzejsi czasem sie mylą 04.04.02, 16:07
                Zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że nawet najmądrzejsi się czasm mylą.
                A ponieważ "euroentuzjaści" do najmądrzejszych nie należą, więc
                prawdopododobieństwo błędu z ich strony jest naprawdę duże.

                Zaufajmy przezorności tak szacownej i mądrej osoby, jaką jest pani Małgorzata
                Thatcher.
                • Gość: doku Ufajmy więc - ona nie chciała wyjścia GB z UE IP: *.mofnet.gov.pl 09.04.02, 09:44
                  janusz2_ napisał(a):

                  >
                  > Zaufajmy przezorności tak szacownej i mądrej osoby, jaką jest pani Małgorzata
                  > Thatcher.

                  • janusz2_ Ciekawe, czy chciałaby teraz wejścia GB do UE?/nt 09.04.02, 10:00
      • Gość: Ewawa Re: Postsowiecki ciemnogród w natarciu IP: 217.153.32.* 09.04.02, 10:15
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Antyzachodnia propaganda nie pomogła. Mądrość Polaków zwyciężyła - weszliśmy do
        >
        > NATO. Politycznie już wybraliśmy zachód. Przed nami wybór ekonomiczny - czy
        > wybierzemy gospodarkę zachodnią czy wschodnią? Czy pozostaniemy w trzecim
        > świecie, czy przyłączymy się do wolnego świata? Mam nadzieję, że mądrość znów
        > zwycięży.



        A mozesz wymienić mi postępy i korzyści dla naszego kraju czy ew. armii po owym
        przystąpieniu do Paktu?

    • Gość: mietek Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: *.toya.net.pl / 10.0.210.* 04.04.02, 17:18
      Nieuczciwe jest stawianie sprawy: jak nie Unia to co? / czyli
      ciemnogród,Białoruś,stagnacja,beznadzieja,osamotnienie,katastrofa,kryzys,czarna
      rozpacz,ucieczka kapitału,brak perspektyw,odcięcie od nowoczesnych
      technologii,izolacja ze strony Sąsiadów,przekreślenie nadziei,postępujący
      marazm,nieuchronna plajta,nieodwracalne skutki,popalone mosty,bliżej
      nieokreślona przyszłość,zmarnowane szanse,mgliste widoki na przyszłość,murowana
      bieda,rozerwane więzi,zemsta Zachodu /. Odpowiadam : jak nie Unia to zdrowy
      rozsądek.Uprościć Państwo,mocno obniżyć podatki,zredukować biurokrację 0
      80%,przywrócić karę śmierci,armia zawodowa,prawo podatkowe ma się zmieścić na
      jednej stronie i ma być zrozumiane przez 10-cioletnie dziecko, policjanci na
      ulicy, a nie za biurkami,bezrobotni za otrzymany zasiłek mają sprzątać
      okolicę,koniec z zadłużaniem się Państwa,obce firmy bez problemów / i łapówek/
      mogą kupować ziemię pod inwestycje.Itd,itd.Przestańmy liczyć na obcych.
      • Gość: # Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: *.wroclaw.tpnet.pl 08.04.02, 08:20
        Gość portalu: mietek napisał(a):

        > Nieuczciwe jest stawianie sprawy: jak nie Unia to co? / czyli
        > ciemnogród,Białoruś,stagnacja,beznadzieja,osamotnienie,katastrofa,kryzys,czarna
        > rozpacz,ucieczka kapitału,brak perspektyw,odcięcie od nowoczesnych
        > technologii,izolacja ze strony Sąsiadów,przekreślenie nadziei,postępujący
        > marazm,nieuchronna plajta,nieodwracalne skutki,popalone mosty,bliżej
        > nieokreślona przyszłość,zmarnowane szanse,mgliste widoki na przyszłość,murowana
        >
        > bieda,rozerwane więzi,zemsta Zachodu /. Odpowiadam : jak nie Unia to zdrowy
        > rozsądek.Uprościć Państwo,mocno obniżyć podatki,zredukować biurokrację 0
        > 80%,przywrócić karę śmierci,armia zawodowa,prawo podatkowe ma się zmieścić na
        > jednej stronie i ma być zrozumiane przez 10-cioletnie dziecko, policjanci na
        > ulicy, a nie za biurkami,bezrobotni za otrzymany zasiłek mają sprzątać
        > okolicę,koniec z zadłużaniem się Państwa,obce firmy bez problemów / i łapówek/
        > mogą kupować ziemię pod inwestycje.Itd,itd.Przestańmy liczyć na obcych.

        I potem niech kolejno panstwa Unii staraja sie o akces do Polski !!!
        A przynajmniej Ci swiatli obywatele obawiajacy sie
        przewchemozowanej, intesywnie uprawianej ziemi,
        zatrutego zarcia, AIDS, bezideowosci ograniczonej do promowania zbytecznej
        konsumpcji, eutanazji, p...iętych urzednikow unijnych wychowanych
        w kregach terrorystyczno-narko-homo-lewicowych.

        Sprzecznosc miedzy wizja obronnosci USA i Unii E., niedostrzegalna
        dla "wybrancow Boga", ponadludzi, dzielacych sie okruszkami wszechwiedzy
        jak Doku - sklania do zastanowienia sie nad celowoscia nalezenia do UE.

        Do AndrzejaG. - zeby Cie namierzyl pan prof. Schaff z klubu Rzymskiego,
        bo nie przewidzial dla nich tylu miejsc w szkolach, szpitalach, pracy itd...

        No chyba, ze znajda to w Unii, jak reszta mlodziezy pracej zamiast do
        "ruszenia bryly swiata" -.... tylko za Odre. !
        • Gość: AndrzejG Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.02, 10:24
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Do AndrzejaG. - zeby Cie namierzyl pan prof. Schaff z klubu Rzymskiego,
          > bo nie przewidzial dla nich tylu miejsc w szkolach, szpitalach, pracy itd...


          #-u!!!
          Tak mi źle zyczysz?
          Szkoda ,że nie wstawiłeś tam krótkiego 'nie',
          bo zrozumiałbym to jako przyjazne ostrzeżenie.

          >
          > No chyba, ze znajda to w Unii, jak reszta mlodziezy pracej zamiast do
          > "ruszenia bryly swiata" -.... tylko za Odre. !


          Problem ucieczki młodzieży , ba
          drenażu naszej młodzieży przez silniejsze kraje
          nie zależy od naszego przystąpienia do Unii.
          To zależy od warunków jakie mogą uzyskać w Polsce,
          a jakie w świecie.
          Zdaję sobie z tego sprawę i dlatego pcham ich
          i zachęcam , i daję warunki do nauki
          Całą czwórka umie mówić biegle po angielsku,
          kształcą się na ekonomistów
          i wiem czym to grozi.
          Ich ucieczką w świat.
          Jednak jestem pewien ,że nie wszyscy,
          że to jest niezależne od naszego przystąpienia do Unii.
          Może przystąpienie da szansę młodym tu na miejscu
          w firmach zagranicznych,
          które to będą potrzebowały ludzi zdolnych
          biegłych w językach?

          Andrzej

    • Gość: Galba L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: 213.17.161.* 08.04.02, 09:40
      Leszek Miler ogłosił, że jego gabinet poda się do dymisji w razie porażki w
      euroreferendum. Jak widać Premier zdaje sobie sprawę z niewesołej sytuacji w
      jakiej znaleźli się eurointegryści: upokarzające dopłaty rolnicze nikogo już
      nie pociągają, obiecywane miliardy € będą płynąć w przeciwnym niż się tego
      spodziewano kierunku a europejski raj pogrąża się w kryzysie.

      Dlatego, w obliczu braku innych argumentów, próbuje się przekształcić
      głosowanie w plebiscyt poparcia dla rządu. Myślę, że Pan Premier kieruje się
      błędnym, typowym dla oderwanych od rzeczywistości wysokich urzędników,
      przekonaniem o swojej ogromnej osobistej popularności (vide: Buzek, Wałęsa,
      Cimoszewicz). Prawda jest taka, że posunięcie to zaowocuje zasileniem szeregów
      eurosceptyków o kolejnych kilkaset tysięcy (wyborcy niezdecydowani w kwestii
      integracji ale przekonani o szkodliwości trwania ekipy Millera u władzy).

      Czasem myślę, że eurorealiści nie muszą niczego robić – całą czarną robotę
      odwali za nich rząd...

      Galba

      info.onet.pl/476703,11,item.html

      • Gość: peter Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: *.unknown.uunet.be 08.04.02, 14:33
        Czytajac wiekszosc postow w tym watku dochodze do wniosku ze wiekszosc ludzi
        nie ma wogole zadnego pojecia ani o tym czym unia jest nie mowiac juz o jej
        funkcjonowaniu. Jeszcze nigdy nie slyszalem tylu bzdur pisanych z taka
        pewnoscia siebie. Czyzby dla wiekszosci polskich umyslow koncepcja uni bylaby
        zbyt skomplikowana lub abstrakcyja - dotyczy to zreszta nawet jej zwolenikow.
        Wiedza o ekonomii tez jest typowa dla niedorozwinietego kraju w fazie
        przejsciowej z typowymi uproszczeniami nie mowiac juz o zupelnych
        prymitywizmach. Moge was tylko pocieszyc ze jeszcze wieksze liberalne bzdury
        (do ktorych zaden zachodni liberal by sie nie przyznal) mozna uslyszec w Rosji
        lub na Ukrainie. Te kraje, ktore zreszta bardzo lubie w tak zwanym krwiozerczym
        kapitalizmie (nie mylic z gopodarka rynkowa) przescignely nawet Polske, ktore
        tez zdaje sie nie miec wiecej powyslow na swoj rozwuj niz rozluzniene zasad
        kodeksu pracy i troche cwaniactwa. Pomysly o przystapienu do Nafty czy
        przyjeciu roli (cos na wzor Norwegii czy Szwajcarii) swiadcza juz o takiej
        ignorancji ze zadna polemika nie miala by tu sensu bo po prostu dla wiekszosci
        z was nie byla by ona zrozumiala. Najbardziej jest jednak dziwne
        przeswiadczenie o jakies prawie mocarstwowosci Polski, wybieraniu swojej drogi
        wypinaniu sie na Europe. Zupelnie zalosnie brzmia teksty o jakims strasznym
        kryzysie w Europie lub o checi wykorzystania Polski przez Unie - Co tutaj
        wykorzystywac. Zeby wam troche unaocznic ile mozecie i czego jestescie warci
        spojrzcie na jedyna rzecz, ktora do was przemawia - pieniadze, ile 40 mln kraj
        ich wytwarza. Otoz moge wam powiedziec ze 40 mln Polska przystepujac do uni
        bedzie ekonomicznie jednym z najmniejszych krajow, mniejsza od Belgii,
        Holandii, krajow skandynawskich. Zreszta w porownaniu z nieludnymi Szwacja czy
        Holandia Polska jest zupelnym karlem gopodarczym. Nie mowie tutaj jeszcze o
        srednich czy wiekszych krajach Uni. Przy nich polski PKB nie jest tylko
        skarlaly ale zupelnie niewidoczny. PKB Hamburga jest wyzszy od PKB calej Polski
        i to jeszcze przy przewartosciowanym zlotym. Niemcy majac 3% wzrost gospodarczy
        roslyby o polowe wartosci calej polskiej gospodarki. I jeszcze jedno PKB
        Holandii jest prawie trzy razy wieksze od polskiego. Powiedzmy sobie szczerze
        gdyby tylko taki jeden maly kraj jak Holandia czy Belgia chcialyby Polske
        wykorzystac za duzo nie mogly by sie nachapac. Nie mowie juz o wiekszych
        krajach, ktore gdyby nawet Polske wcielily i zabraly wszystko do ostatniej
        brudnej koszuli , nie zauwazyli by ze sie wzbogacili. Naprawde zejdzcie na
        ziemie i przestancie pierdolic o polskim rynku zbytu bo to jest zalosne.
        Luxemburg z 400 tys ludzmi to 1/8 polskiej gospodarki i 34 % polskiego rynku
        zbytu. Jezeli natomiast chodzi o EU to tutaj radze wam naprawde troche pokornej
        lektury bo z waszymi argumentami to w komisji pierwszy lepszy porier by was
        zagial, jezli wogole by sie wdal w dyskusje. Wiedze na temat UE i ekonomii
        integracyjenj nie wysysa sie z mlekiem matki.

        Porusze tu tylko jeden watek - Wielkiej Brytani. Odgrywa ona we wszystkich
        instytucjach role olbrzymia, prawnie, instytucjonalnie jest to jeden z
        najbardziej zintegrowanych krajow w strukturach europejskich i nawet w samej
        komisji odgrywaja oni widaca role zostawiajac Niemcow w tyle. Wiele dzialow i
        departamentow ma wybitnie brytyjski charakter a Brytyjczycy nawet teraz
        odgrywja wieksza role niz Niemcy czy nawet Francuzi (czesciwo ze wzgledu na
        jezyk). Nie uczestnictwo w Euro im w tym nie przeszkadza. Z kadinad nacisk na
        uczestnictwo w strefie euro w UK jest tak silny szczegolnie w sferze biznesu ze
        niewiadomo jak dlugo kosnerwatysci ideologicznie beda mogli temu sie opierac.
        Ekonomia brytyjska jest najbardziej zintegrowana w Europie, duzo bardziej niz
        niemiecka. Latwiej jest wysc z biznesem z UK np do Francji niz do Niemiec No
        ale coz pozory myla, jezeli wiedze sie ogranicz do pseudo analiz polskiej prasy
        i wlasnego wyczucia ekonomocznego zdobytego na bazarowym handlu. A co do
        politiki zagranicznej, UK zawsze bedzie miala troche interesow poza europa lub
        z nia rozbiezne, ale to nie moze byc przykladem dla Polski, no bo gdzie ten
        polski krol, ktory bybyl na dodatek krolem Australi itd.
        To ze Unia jest laskawa cos takiego jak Polske w swoich szeregach zaakceptowac
        jest wielkim altruizmem, laska a moze nawet jakas naiwnoscia czy glupota z ich
        strony, ktorych najwiekszym debilizmem byloby nie wykorzystac.
        • Gość: Galba Przyjemność skomentowania pozostawiam innym... IP: 213.17.161.* 08.04.02, 14:47
          Sądzę, że znajdzie się wiele osób, które z przyjemnością pomogą W.Sz. Koledze
          Petr'owi zrozumieć bezsens jego bełkotu.

          Galba

          ---

          Gość portalu: peter napisał(a):

          > Czytajac wiekszosc postow w tym watku dochodze do wniosku ze wiekszosc ludzi
          > nie ma wogole zadnego pojecia ani o tym czym unia jest nie mowiac juz o jej
          > funkcjonowaniu. Jeszcze nigdy nie slyszalem tylu bzdur pisanych z taka
          > pewnoscia siebie. Czyzby dla wiekszosci polskich umyslow koncepcja uni bylaby
          > zbyt skomplikowana lub abstrakcyja - dotyczy to zreszta nawet jej zwolenikow.
          > Wiedza o ekonomii tez jest typowa dla niedorozwinietego kraju w fazie
          > przejsciowej z typowymi uproszczeniami nie mowiac juz o zupelnych
          > prymitywizmach. Moge was tylko pocieszyc ze jeszcze wieksze liberalne bzdury
          > (do ktorych zaden zachodni liberal by sie nie przyznal) mozna uslyszec w Rosji
          > lub na Ukrainie. Te kraje, ktore zreszta bardzo lubie w tak zwanym krwiozerczym
          >
          > kapitalizmie (nie mylic z gopodarka rynkowa) przescignely nawet Polske, ktore
          > tez zdaje sie nie miec wiecej powyslow na swoj rozwuj niz rozluzniene zasad
          > kodeksu pracy i troche cwaniactwa. Pomysly o przystapienu do Nafty czy
          > przyjeciu roli (cos na wzor Norwegii czy Szwajcarii) swiadcza juz o takiej
          > ignorancji ze zadna polemika nie miala by tu sensu bo po prostu dla wiekszosci
          > z was nie byla by ona zrozumiala. Najbardziej jest jednak dziwne
          > przeswiadczenie o jakies prawie mocarstwowosci Polski, wybieraniu swojej drogi
          > wypinaniu sie na Europe. Zupelnie zalosnie brzmia teksty o jakims strasznym
          > kryzysie w Europie lub o checi wykorzystania Polski przez Unie - Co tutaj
          > wykorzystywac. Zeby wam troche unaocznic ile mozecie i czego jestescie warci
          > spojrzcie na jedyna rzecz, ktora do was przemawia - pieniadze, ile 40 mln kraj
          > ich wytwarza. Otoz moge wam powiedziec ze 40 mln Polska przystepujac do uni
          > bedzie ekonomicznie jednym z najmniejszych krajow, mniejsza od Belgii,
          > Holandii, krajow skandynawskich. Zreszta w porownaniu z nieludnymi Szwacja czy
          > Holandia Polska jest zupelnym karlem gopodarczym. Nie mowie tutaj jeszcze o
          > srednich czy wiekszych krajach Uni. Przy nich polski PKB nie jest tylko
          > skarlaly ale zupelnie niewidoczny. PKB Hamburga jest wyzszy od PKB calej Polski
          >
          > i to jeszcze przy przewartosciowanym zlotym. Niemcy majac 3% wzrost gospodarczy
          >
          > roslyby o polowe wartosci calej polskiej gospodarki. I jeszcze jedno PKB
          > Holandii jest prawie trzy razy wieksze od polskiego. Powiedzmy sobie szczerze
          > gdyby tylko taki jeden maly kraj jak Holandia czy Belgia chcialyby Polske
          > wykorzystac za duzo nie mogly by sie nachapac. Nie mowie juz o wiekszych
          > krajach, ktore gdyby nawet Polske wcielily i zabraly wszystko do ostatniej
          > brudnej koszuli , nie zauwazyli by ze sie wzbogacili. Naprawde zejdzcie na
          > ziemie i przestancie pierdolic o polskim rynku zbytu bo to jest zalosne.
          > Luxemburg z 400 tys ludzmi to 1/8 polskiej gospodarki i 34 % polskiego rynku
          > zbytu. Jezeli natomiast chodzi o EU to tutaj radze wam naprawde troche pokornej
          >
          > lektury bo z waszymi argumentami to w komisji pierwszy lepszy porier by was
          > zagial, jezli wogole by sie wdal w dyskusje. Wiedze na temat UE i ekonomii
          > integracyjenj nie wysysa sie z mlekiem matki.
          >
          > Porusze tu tylko jeden watek - Wielkiej Brytani. Odgrywa ona we wszystkich
          > instytucjach role olbrzymia, prawnie, instytucjonalnie jest to jeden z
          > najbardziej zintegrowanych krajow w strukturach europejskich i nawet w samej
          > komisji odgrywaja oni widaca role zostawiajac Niemcow w tyle. Wiele dzialow i
          > departamentow ma wybitnie brytyjski charakter a Brytyjczycy nawet teraz
          > odgrywja wieksza role niz Niemcy czy nawet Francuzi (czesciwo ze wzgledu na
          > jezyk). Nie uczestnictwo w Euro im w tym nie przeszkadza. Z kadinad nacisk na
          > uczestnictwo w strefie euro w UK jest tak silny szczegolnie w sferze biznesu ze
          >
          > niewiadomo jak dlugo kosnerwatysci ideologicznie beda mogli temu sie opierac.
          > Ekonomia brytyjska jest najbardziej zintegrowana w Europie, duzo bardziej niz
          > niemiecka. Latwiej jest wysc z biznesem z UK np do Francji niz do Niemiec No
          > ale coz pozory myla, jezeli wiedze sie ogranicz do pseudo analiz polskiej prasy
          >
          > i wlasnego wyczucia ekonomocznego zdobytego na bazarowym handlu. A co do
          > politiki zagranicznej, UK zawsze bedzie miala troche interesow poza europa lub
          > z nia rozbiezne, ale to nie moze byc przykladem dla Polski, no bo gdzie ten
          > polski krol, ktory bybyl na dodatek krolem Australi itd.
          > To ze Unia jest laskawa cos takiego jak Polske w swoich szeregach zaakceptowac
          > jest wielkim altruizmem, laska a moze nawet jakas naiwnoscia czy glupota z ich
          > strony, ktorych najwiekszym debilizmem byloby nie wykorzystac.

        • Gość: luka Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: 217.67.196.* 08.04.02, 14:52
          Gość portalu: peter napisał(a):

          > Czytajac wiekszosc postow w tym watku dochodze do wniosku ze wiekszosc ludzi
          > nie ma wogole zadnego pojecia ani o tym czym unia jest nie mowiac juz o jej
          > funkcjonowaniu.

          Na szczęście mamy Ciebie. Zaraz rozjaśnisz mroki.

          > Wiedza o ekonomii tez jest typowa dla niedorozwinietego kraju w fazie
          > przejsciowej z typowymi uproszczeniami nie mowiac juz o zupelnych
          > prymitywizmach.

          Jesteśmy uczniami tego prymitywa Miltona Friedmana.

          > Moge was tylko pocieszyc ze jeszcze wieksze liberalne bzdury
          > (do ktorych zaden zachodni liberal by sie nie przyznal)

          Ponieważ nie są żadnymi tam liberałami, tylko socjaldemokratami.

          > mozna uslyszec w Rosji
          > lub na Ukrainie. Te kraje, ktore zreszta bardzo lubie w tak zwanym krwiozerczym
          > kapitalizmie (nie mylic z gopodarka rynkowa) przescignely nawet Polske, ktore
          > tez zdaje sie nie miec wiecej powyslow na swoj rozwuj niz rozluzniene zasad
          > kodeksu pracy i troche cwaniactwa.

          To jak to jest - ganisz te kraje czy chwalisz?

          > Pomysly o przystapienu do Nafty czy
          > przyjeciu roli (cos na wzor Norwegii czy Szwajcarii) swiadcza juz o takiej
          > ignorancji ze zadna polemika nie miala by tu sensu bo po prostu dla wiekszosci
          > z was nie byla by ona zrozumiala.

          Prezydent Bush senior najwyraźniej nie zasięgał u Ciebie opinii, ponieważ w
          przeciwnym razie nie proponowałby Polsce akcesu do NAFTY.

          > Zupelnie zalosnie brzmia teksty o jakims strasznym
          > kryzysie w Europie lub o checi wykorzystania Polski przez Unie - Co tutaj
          > wykorzystywac.

          To dlaczego chcą nas przyjąć ci Danaowie XXI wieku?

          > Zeby wam troche unaocznic ile mozecie i czego jestescie warci
          > spojrzcie na jedyna rzecz, ktora do was przemawia - pieniadze, ile 40 mln kraj
          > ich wytwarza.

          Prawdopodobnie piszesz o PKB, tak?

          > Otoz moge wam powiedziec ze 40 mln Polska przystepujac do uni
          > bedzie ekonomicznie jednym z najmniejszych krajow, mniejsza od Belgii,
          > Holandii, krajow skandynawskich. Zreszta w porownaniu z nieludnymi Szwacja czy
          > Holandia Polska jest zupelnym karlem gopodarczym.

          Dzięki, to cenna informacja. Wspomnienie o 50 latach komuny wyleciało nam z głów.

          > Nie mowie tutaj jeszcze o
          > srednich czy wiekszych krajach Uni. Przy nich polski PKB nie jest tylko
          > skarlaly ale zupelnie niewidoczny. PKB Hamburga jest wyzszy od PKB calej Polski
          > i to jeszcze przy przewartosciowanym zlotym. Niemcy majac 3% wzrost gospodarczy
          > roslyby o polowe wartosci calej polskiej gospodarki. I jeszcze jedno PKB
          > Holandii jest prawie trzy razy wieksze od polskiego. Powiedzmy sobie szczerze
          > gdyby tylko taki jeden maly kraj jak Holandia czy Belgia chcialyby Polske
          > wykorzystac za duzo nie mogly by sie nachapac. Nie mowie juz o wiekszych
          > krajach, ktore gdyby nawet Polske wcielily i zabraly wszystko do ostatniej
          > brudnej koszuli , nie zauwazyli by ze sie wzbogacili.

          W takim razie ponawiam pytanie: na cholerę chcą nas przyjmować?

          > Jezeli natomiast chodzi o EU to tutaj radze wam naprawde troche pokornej
          > lektury bo z waszymi argumentami to w komisji pierwszy lepszy porier by was
          > zagial, jezli wogole by sie wdal w dyskusje. Wiedze na temat UE i ekonomii
          > integracyjenj nie wysysa sie z mlekiem matki.

          O tym już wspominałeś, przydałoby się trochę celnych przykładów, zamiast
          ględzenia w kółko o tym samym.

          > Porusze tu tylko jeden watek - Wielkiej Brytani. Odgrywa ona we wszystkich
          > instytucjach role olbrzymia, prawnie, instytucjonalnie jest to jeden z
          > najbardziej zintegrowanych krajow w strukturach europejskich i nawet w samej
          > komisji odgrywaja oni widaca role zostawiajac Niemcow w tyle. Wiele dzialow i
          > departamentow ma wybitnie brytyjski charakter a Brytyjczycy nawet teraz
          > odgrywja wieksza role niz Niemcy czy nawet Francuzi (czesciwo ze wzgledu na
          > jezyk). Nie uczestnictwo w Euro im w tym nie przeszkadza. Z kadinad nacisk na
          > uczestnictwo w strefie euro w UK jest tak silny szczegolnie w sferze biznesu ze
          > niewiadomo jak dlugo kosnerwatysci ideologicznie beda mogli temu sie opierac.

          Czy coś z powyższego wynika, czy tak sobie gadasz?

          > To ze Unia jest laskawa cos takiego jak Polske w swoich szeregach zaakceptowac
          > jest wielkim altruizmem, laska a moze nawet jakas naiwnoscia czy glupota z ich
          > strony, ktorych najwiekszym debilizmem byloby nie wykorzystac.

          Ho, ho, a warto przyłączać się do tych głupców, którzy nawet nie wiedzą, dlaczego
          właściwie chcą nas przyjąć?
          • Gość: peter Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: *.unknown.uunet.be 08.04.02, 16:40
            Dobrze postaram sie zejsc na chwile do waszego poziomu i napisac pare slow w
            zrozumialy wam jezyku. Przynajmniej sprobuje.


            ) Jesteśmy uczniami tego prymitywa Miltona Friedmana.

            Co najlepiej widac po wynikach ekonomicznych kraju. Zreszta jego cytatow nawiecej
            slysze zawsze wlasnie w Rosji i w Polsce. Pozatym radzilbym wam doksztalcic sie z
            niedostatkow szkoly neoklasycznej w ogolnosci i typowych niedostatkow modelowania
            statystycznego w sytuacjach rzeczywistych (kwestia nawet filozoficzna). Wtedy
            mozna o Friedmanie pogadac a nie jak tasma powtarzac jego poglady, ktore sila
            czesto lezy w metodologii a nie w jego dzialalnosci publicystycznej, do ktorej
            wiedza o nim w Ewropie Wschodniej sie ogranicza. To jest troche tak jak z
            Einsteinem, ktory bedac wrogiem mechaniki kwantowej metodologicznie dal jej
            najlepsze instrymenty dla jej badania (falsyfikacji). Zreszta ostatnie polskie
            osiagniecia w ekonomii teoretycznej to Oskar Lange. W Polsce nie ma ani jednej
            powaznej katedry ekonomii teoretycznej (lub raczej matematyki ekonomicznej) -
            chyba nawet nie ma na to nazwy po polsku, co jest sednem ogolnie rozumianej
            ekonomii. Wlasnie w tej dziedzinie rozdziela sie nagrody Nobla a nie w polityce
            ekonomicznej czego w Polsce sie nie rozumie proponujac Balcerowicza do tego
            tytulu. W rzeczywistosci pewnie mial by problem w odroznieniu regresji liniowej
            od logarytmicznej. W teorii ekonomi jest on osoba zupelnie nieznana. Tak wiec
            stary, mowiac ze jestes uczniem kogos tam pewnie nie wiesz o czym mowisz i
            wypowiadajac ten poglad w Chicago wzbudzial bys smiech zarowna u zwolennikow
            twego bozyszcza jak i jego przeciwnikow. Troche wiecej dystansu do "autorytetow".
            No ale zeby go miec musisz zrozumiec co oni mowia a nie wierzyc im na slowo i
            cieszyc sie ze sa po twojej stronie lub ty po ich.


            ) Ponieważ nie są żadnymi tam liberałami, tylko socjaldemokratami.

            Nie mam czsu ani ochty edukowanie was w scenie politycznej Europy. Od tego sa
            ksiazki. Moge cie tylko zaskoczyc ze sa nawet kraje w Europie gdzie libarolowie
            sprawuja zady. Zgadnij gdzie. Jezli sadzisz ze polscy, ukrainscy czy rumunscy
            liberalowie sa lepsi to moze zaproponujesz tym z Europy zeby zaczeli sie u nich
            uczyc. Pewne ceny maja przystepne, jezeli oczywiscie udalo by sie im gdzies
            zorganizowac jakis lokal (przy ich genialnej organizacji).

            ) To jak to jest - ganisz te kraje czy chwalisz?

            Krajow nie da sie chwalic ani ganic. Czasem tylko ludzie sa tepaki.



            ) Prezydent Bush senior najwyraźniej nie zasięgał u Ciebie opinii, ponieważ w
            ) przeciwnym razie nie proponowałby Polsce akcesu do NAFTY.

            Sluchaj stary. Polska nie jest nawet na liscie krajow bezwizowych, gdzie jeszcze
            pare tygoni temu byla Argetyna, co w jezyku posrednim znaczy ze Polska jest
            uwazana za biedny kraj trzeciego swiata przez administracje am. Przesledz sobie
            wartosc wymiany gospodarczej Polski z USA czy Meksykiem przeczytaj i zrozum jakis
            podrecznik z teorii ekonomii integracyjnej (po polsku nie ma) i przestan
            pierdolic glupoty.


            ) To dlaczego chcą nas przyjąć ci Danaowie XXI wieku?


            Jakbys od lat sluchal bzdur o Jalcie i innego skomlania to tez by ci serce peklo.
            Tak samo bylo z Grecja. Jeden z ministrow brytyjskich w 1980 powiedzial ze
            politycznie i prawnie Grecja jeszcze nie jest gotowa to przystapienia ale zrobimy
            to ze wzgledu na dlug cywilizacjny wobec antyku. No i wogole jak to Europa bez
            Grecji. Co do Polski nie ma dlugu cywilizacyjnego ale jest maly moralny,
            szczegolnie wsrod elit politycznych krajow osciennych. Idealy, szczegolnie w
            Europie jeszcze odgrywaja jakos role ale wy wychowani przez szczeki i inne bazary
            tego nie rozumiecie. To tak samo pozytywisci prowadzac prace u podstaw jezdzac po
            wsiach i nauczajac byli nie rozumiani przez prymitywnego chlopa, ktory caly czas
            zachodzil "kurwa" w glowe co oni z tego maja i "za chuja" nie mogl dojsc do
            zrodla ich motywacji wietrzac podstep i chec wykorzystania. To wam zostalo do tej
            pory. Z wami nie ma co rozmawiac jezykiem pewnych dalekosieznych wizji czy
            koncepcji. Dlatego tez nawet polskie zycie korporacyjne jest tez takie zalosne.
            Polskie firmy uwazane sa za jedne z najagorzej zarzadzanych nawet w krajach
            rozwijajacych sie. A ty mi tu bedziesz opawiadal o kwitnacej szkole Friedmana w
            Polsce. Szybki zysk i korzysc rzadzi wszedzie niszczac to zadupie swiata tak samo
            dla Europejczykow jak dla Amerykanow.



            )
            ) ) Zeby wam troche unaocznic ile mozecie i czego jestescie warci
            ) ) spojrzcie na jedyna rzecz, ktora do was przemawia - pieniadze, ile 40 mln
            ) kraj
            ) ) ich wytwarza.
            )
            ) Prawdopodobnie piszesz o PKB, tak?


            O!!! bravo, widze ze lata studiow ekonomicznych nie poszly w las.
            Zaimponowales mi stary.



            )
            ) ) Otoz moge wam powiedziec ze 40 mln Polska przystepujac do uni
            ) ) bedzie ekonomicznie jednym z najmniejszych krajow, mniejsza od Belgii,
            ) ) Holandii, krajow skandynawskich. Zreszta w porownaniu z nieludnymi Szwacja
            ) czy
            ) ) Holandia Polska jest zupelnym karlem gopodarczym.
            )
            ) Dzięki, to cenna informacja. Wspomnienie o 50 latach komuny wyleciało nam z głó
            ) w.


            Przed druga wojna ta informacja byla bardzo podobna.


            ) ) Nie mowie tutaj jeszcze o
            ) ) srednich czy wiekszych krajach Uni. Przy nich polski PKB nie jest tylko
            ) ) skarlaly ale zupelnie niewidoczny. PKB Hamburga jest wyzszy od PKB calej P
            ) olski
            ) ) i to jeszcze przy przewartosciowanym zlotym. Niemcy majac 3% wzrost gospod
            ) arczy
            ) ) roslyby o polowe wartosci calej polskiej gospodarki. I jeszcze jedno PKB
            ) ) Holandii jest prawie trzy razy wieksze od polskiego. Powiedzmy sobie szcze
            ) rze
            ) ) gdyby tylko taki jeden maly kraj jak Holandia czy Belgia chcialyby Polske
            ) ) wykorzystac za duzo nie mogly by sie nachapac. Nie mowie juz o wiekszych
            ) ) krajach, ktore gdyby nawet Polske wcielily i zabraly wszystko do ostatniej
            )
            ) ) brudnej koszuli , nie zauwazyli by ze sie wzbogacili.
            )
            ) W takim razie ponawiam pytanie: na cholerę chcą nas przyjmować?



            Ze tez trzeba sie ponizac zeby odpowiadac na takie pytania.
            To kraj kandydacki sklada kandydature. Wedlug Ukladow Rzymskich kazdy europejski
            kraj ma do tego prawo. A priori nikt nie moze byc odrzucony. Nikt do tego nie
            jest zmuszony, Polska tez nie byla. Najpierw sprawdzane sa kryteria polityczne,
            zreszta jedyne prawnie sformulowane. Legalnie nie ma zadnych kryteriow
            ekonomicznych (na szczescie dla Polski), jezli ktos o tym mowi to nie ma pojecia.
            Nastepnie sprawdza sie czy kraj moze przejac wspolne prawo. Negocjuje sie tylko
            sposob jego wprowadzenia. W przypadkach takich niedorozwojow jak Polska uzywa sie
            do tego jak najwiecej okresow przejsciowych. Negocjacje nie dotycza samego prawa.
            Jest to podstawowa zasada, ktora w Polsce nie jest rozumiana. Jedyna droga
            wplywanie na to prawo, ktore tak czy inaczej nas dotyczy to byc w Uni.



            )
            ) ) Jezeli natomiast chodzi o EU to tutaj radze wam naprawde troche pokornej
            ) ) lektury bo z waszymi argumentami to w komisji pierwszy lepszy porier by wa
            ) s
            ) ) zagial, jezli wogole by sie wdal w dyskusje. Wiedze na temat UE i ekonomii
            )
            ) ) integracyjenj nie wysysa sie z mlekiem matki.
            )
            ) O tym już wspominałeś, przydałoby się trochę celnych przykładów, zamiast
            ) ględzenia w kółko o tym samym.

            I tak nie zrozumiecie

            )
            ) ) Porusze tu tylko jeden watek - Wielkiej Brytani. Odgrywa ona we wszystkich
            )
            ) ) instytucjach role olbrzymia, prawnie, instytucjonalnie jest to jeden z
            ) ) najbardziej zintegrowanych krajow w strukturach europejskich i nawet w sam
            ) ej
            ) ) komisji odgrywaja oni widaca role zostawiajac Niemcow w tyle. Wiele dzialo
            ) w i
            ) ) departamentow ma wybitnie brytyjski charakter a Brytyjczycy nawet teraz
            ) ) odgrywja wieksza role niz Niemcy czy nawet Francuzi (czesciwo ze wzgledu n
            ) a
            ) ) jezyk). Nie uczestnictwo w Euro im w tym nie przeszkadza. Z kadinad nacis
            • Gość: luka Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: 217.67.196.* 08.04.02, 16:46
              Gość portalu: peter napisał(a):

              > Dobrze postaram sie zejsc na chwile do waszego poziomu i napisac pare slow w
              > zrozumialy wam jezyku. Przynajmniej sprobuje.

              Próba nieudana. Nadal bełkoczesz.
              • Gość: peter Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: *.unknown.uunet.be 08.04.02, 16:53
                Przykro juz ale na nizszy poziom juz nie moge zejsc, nawet gdybym strasznie
                chcial a zdrugiej strony nie bede ci tlumaczyl rzeczy ktorych mozesz sie
                dowiedziec z elementarza.
            • Gość: emilian Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: 212.244.146.* 09.04.02, 08:39
              Gość portalu: peter napisał(a):

              > Pozatym radzilbym wam doksztalcic sie z
              > niedostatkow szkoly neoklasycznej w ogolnosci i typowych niedostatkow modelowan
              > ia
              > statystycznego w sytuacjach rzeczywistych (kwestia nawet filozoficzna).

              Czlowieku, czy zdajesz sobie sprawe ze pierdolisz glupoty, a swoim belkotem
              chcesz po prostu zagadac towarzystwo, czy robisz to podswiadomie?
              Kazdy normalny ekonomista (oprocz tych "europejskich" bo przeciez te doplaty do
              rolnictwa to czysty przyklad ich degeneracji), wie ze wszystkie ustroje oparte
              na "recznych wyliczeniach" panow z ministerstw finasow juz dawno zbankrutowaly.


              > W Polsce nie ma ani jednej
              > powaznej katedry ekonomii teoretycznej (lub raczej matematyki ekonomicznej) -
              > chyba nawet nie ma na to nazwy po polsku, co jest sednem ogolnie rozumianej
              > ekonomii.

              Owszem sa takie katedry i takie przedmioty, tylko u nas nazywa sie to:
              ekonometria, statystyka, badania operacyjne, gry decyzyjne itp. Jezeli chodzi o
              ekonomike ubezpieczen dochodzi jeszcze rachunek aktuarialny.
              Tak ze widzisz pan, panie "naukowiec" ze mamy takie kierunki takze i w polsce, a
              powiem wiecej, to naszej czesci swiata te nauki, o ktorych piszesz, zawdzieczaja
              najwiecej.
              Bo jakiez to inne kraje, oprocz naszego obozu socjalistycznego, prubowaly tak
              usilnie budowac wlasna przyszlosc i wlasna gospodarke na podstawie modeli
              ekonometrycznych, zastepujac nimi wolny rynek?

              Z ktorego to obozu wywodzi sie najwiecej noblistow z tej dziedziny ekonomii jak
              nie z naszego: gruzini, rosjanie, rumuni, litwini, polacy itp., wszyscy
              rozwijalismy i testowalismy w praktyce te rzeczy, ktore w normalnych ekonomiach
              byly tylko i wylacznie teoriami.

              > Wlasnie w tej dziedzinie rozdziela sie nagrody Nobla a nie w polityce
              > ekonomicznej czego w Polsce sie nie rozumie proponujac Balcerowicza do tego
              > tytulu.

              Owszem, a najwiecej nobli dostali matematycy sowieccy, co nie poglo radzieckiej
              gospodarce pokonac te bardziej intuicyjna i nienaukowa amerykanska.

              > W rzeczywistosci pewnie mial by problem w odroznieniu regresji liniowej
              > od logarytmicznej.

              ??? Czlowieczku sniegowy smiesznie zbudowany, pan Balcerowicz, cokolwiek by o nim
              powiedziec, jest jednak tym calym PROFESOREM, i zareczam ci ze takie rzeczy o
              jakich piszesz ma w jednym palcu. My tu, po tej stronie zelaznej kurtyny mielismy
              na studiach wpajana wyzszosc centralnego sterowania nad wolnym rynkiem. A zeby
              recznie sterowac gospodarka to tzreba znac matematyke ... coz ze potem te
              wspaniale, teoretyczne modele w skali makro, w skali mikro zderzaja sie z
              praktycznym "czynnikiem ludzkim" ... ?
              Ale tego to juz na studiach nie bylo ....
            • Gość: sUPeR Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 22:27
              Witam!
              Na początek do Janusza: USA to największa gospodarka
              świata, nie porównuj jej, na miłość boską, z Australią.

              I do Doku: Wybór UE nie tylko nie jest "ekonomicznie mało optymalny", ale
              i niebezpieczny gospodarczo (przyjęcie setek, często głupich i szkodliwych ustaw,
              dyrektyw itp., wpływ na system emerytalny), i politycznie (w konstytucji Niemiec
              są uznane granice z 1937 r.

              > ) Jesteśmy uczniami tego prymitywa Miltona Friedmana.
              >
              Co najlepiej widac po wynikach ekonomicznych kraju. Zreszta jego cytatow nawiecej
              > slysze zawsze wlasnie w Rosji i w Polsce.

              Oprócz Friedmana prezentowali jeszcze Adam Smith, John Locke, Frederic
              Bastiat, Ludwig von Mises, Ayn Rand, Friedrich von Hayek, że nie wspomnę innych

              Zreszta ostatnie polskie osiagniecia w ekonomii teoretycznej to Oskar Lange.

              Teorią ekonomii zajmował się w II RP także np. Adam Krzyżanowski (np.
              koncepcja "człowieka ekonomicznego", teoria cyklu koniunkturalnego)

              Moge cie tylko zaskoczyc ze sa nawet kraje w Europie gdzie libarolowie sprawuja
              zady. Zgadnij gdzie.

              W Europie liberałowie sprawują rządy w Irlandii (mają niskie podatki -
              wbrew UE, brak bezrobocia). Liberalne zmiany Lotwa, Rosja, Estonia (podatek
              liniowy), Hiszpania (kodeks pracy + podatki = bezrobocie z 24% do 12% w ciągu 6
              lat)

              wartosc wymiany gospodarczej Polski z USA czy Meksykiem przeczytaj

              Wynosi ok. 5%, ale po wejściu do NAFTA można ją zwiększyć kilkukrotnie. Z UE,
              EFTA, CEFTA, WNP możemy podpisać partnerskie umowy.

              >
          • Gość: peter Re: L.Miller świadom malejących szans zwycięstwa IP: *.unknown.uunet.be 08.04.02, 16:47
            Dobrze postaram sie zejsc na chwile do waszego poziomu i napisac pare slow w
            zrozumialy wam jezyku. Przynajmniej sprobuje.


            ) Jesteśmy uczniami tego prymitywa Miltona Friedmana.

            Co najlepiej widac po wynikach ekonomicznych kraju. Zreszta jego cytatow
            nawiecej
            slysze zawsze wlasnie w Rosji i w Polsce. Pozatym radzilbym wam doksztalcic sie
            z
            niedostatkow szkoly neoklasycznej w ogolnosci i typowych niedostatkow
            modelowania
            statystycznego w sytuacjach rzeczywistych (kwestia nawet filozoficzna). Wtedy
            mozna o Friedmanie pogadac a nie jak tasma powtarzac jego poglady, ktore sila
            czesto lezy w metodologii a nie w jego dzialalnosci publicystycznej, do ktorej
            wiedza o nim w Ewropie Wschodniej sie ogranicza. To jest troche tak jak z
            Einsteinem, ktory bedac wrogiem mechaniki kwantowej metodologicznie dal jej
            najlepsze instrymenty dla jej badania (falsyfikacji). Zreszta ostatnie polskie
            osiagniecia w ekonomii teoretycznej to Oskar Lange. W Polsce nie ma ani jednej
            powaznej katedry ekonomii teoretycznej (lub raczej matematyki ekonomicznej) -
            chyba nawet nie ma na to nazwy po polsku, co jest sednem ogolnie rozumianej
            ekonomii. Wlasnie w tej dziedzinie rozdziela sie nagrody Nobla a nie w polityce
            ekonomicznej czego w Polsce sie nie rozumie proponujac Balcerowicza do tego
            tytulu. W rzeczywistosci pewnie mial by problem w odroznieniu regresji liniowej
            od logarytmicznej. W teorii ekonomi jest on osoba zupelnie nieznana. Tak wiec
            stary, mowiac ze jestes uczniem kogos tam pewnie nie wiesz o czym mowisz i
            wypowiadajac ten poglad w Chicago wzbudzial bys smiech zarowna u zwolennikow
            twego bozyszcza jak i jego przeciwnikow. Troche wiecej dystansu
            do "autorytetow".
            No ale zeby go miec musisz zrozumiec co oni mowia a nie wierzyc im na slowo i
            cieszyc sie ze sa po twojej stronie lub ty po ich.


            ) Ponieważ nie są żadnymi tam liberałami, tylko socjaldemokratami.

            Nie mam czsu ani ochty edukowanie was w scenie politycznej Europy. Od tego sa
            ksiazki. Moge cie tylko zaskoczyc ze sa nawet kraje w Europie gdzie libarolowie
            sprawuja zady. Zgadnij gdzie. Jezli sadzisz ze polscy, ukrainscy czy rumunscy
            liberalowie sa lepsi to moze zaproponujesz tym z Europy zeby zaczeli sie u nich
            uczyc. Pewne ceny maja przystepne, jezeli oczywiscie udalo by sie im gdzies
            zorganizowac jakis lokal (przy ich genialnej organizacji).

            ) To jak to jest - ganisz te kraje czy chwalisz?

            Krajow nie da sie chwalic ani ganic. Czasem tylko ludzie sa tempaki.



            ) Prezydent Bush senior najwyraźniej nie zasięgał u Ciebie opinii, ponieważ w
            ) przeciwnym razie nie proponowałby Polsce akcesu do NAFTY.

            Sluchaj stary. Polska nie jest nawet na liscie krajow bezwizowych, gdzie
            jeszcze
            pare tygoni temu byla Argetyna, co w jezyku posrednim znaczy ze Polska jest
            uwazana za biedny kraj trzeciego swiata przez administracje am. Przesledz sobie
            wartosc wymiany gospodarczej Polski z USA czy Meksykiem przeczytaj i zrozum
            jakis
            podrecznik z teorii ekonomii integracyjnej (po polsku nie ma) i przestan
            pierdolic glupoty.


            ) To dlaczego chcą nas przyjąć ci Danaowie XXI wieku?


            Jakbys od lat sluchal bzdur o Jalcie i innego skomlania to tez by ci serce
            peklo.
            Tak samo bylo z Grecja. Jeden z ministrow brytyjskich w 1980 powiedzial ze
            politycznie i prawnie Grecja jeszcze nie jest gotowa to przystapienia ale
            zrobimy
            to ze wzgledu na dlug cywilizacjny wobec antyku. No i wogole jak to Europa bez
            Grecji. Co do Polski nie ma dlugu cywilizacyjnego ale jest maly moralny,
            szczegolnie wsrod elit politycznych krajow osciennych. Idealy, szczegolnie w
            Europie jeszcze odgrywaja jakos role ale wy wychowani przez szczeki i inne
            bazary
            tego nie rozumiecie. To tak samo pozytywisci prowadzac prace u podstaw jezdzac
            po
            wsiach i nauczajac byli nie rozumiani przez prymitywnego chlopa, ktory caly
            czas
            zachodzil "kurwa" w glowe co oni z tego maja i "za chuja" nie mogl dojsc do
            zrodla ich motywacji wietrzac podstep i chec wykorzystania. To wam zostalo do
            tej
            pory. Z wami nie ma co rozmawiac jezykiem pewnych dalekosieznych wizji czy
            koncepcji. Dlatego tez nawet polskie zycie korporacyjne jest tez takie zalosne.
            Polskie firmy uwazane sa za jedne z najagorzej zarzadzanych nawet w krajach
            rozwijajacych sie. A ty mi tu bedziesz opawiadal o kwitnacej szkole Friedmana w
            Polsce. Szybki zysk i korzysc rzadzi wszedzie niszczac to zadupie swiata tak
            samo
            dla Europejczykow jak dla Amerykanow.



            )
            ) ) Zeby wam troche unaocznic ile mozecie i czego jestescie warci
            ) ) spojrzcie na jedyna rzecz, ktora do was przemawia - pieniadze, ile 40 mln
            ) kraj
            ) ) ich wytwarza.
            )
            ) Prawdopodobnie piszesz o PKB, tak?


            O!!! bravo, widze ze lata studiow ekonomicznych nie poszly w las.
            Zaimponowales mi stary.



            )
            ) ) Otoz moge wam powiedziec ze 40 mln Polska przystepujac do uni
            ) ) bedzie ekonomicznie jednym z najmniejszych krajow, mniejsza od Belgii,
            ) ) Holandii, krajow skandynawskich. Zreszta w porownaniu z nieludnymi Szwacja
            ) czy
            ) ) Holandia Polska jest zupelnym karlem gopodarczym.
            )
            ) Dzięki, to cenna informacja. Wspomnienie o 50 latach komuny wyleciało nam z
            głó
            ) w.


            Przed druga wojna ta informacja byla bardzo podobna.


            ) ) Nie mowie tutaj jeszcze o
            ) ) srednich czy wiekszych krajach Uni. Przy nich polski PKB nie jest tylko
            ) ) skarlaly ale zupelnie niewidoczny. PKB Hamburga jest wyzszy od PKB calej P
            ) olski
            ) ) i to jeszcze przy przewartosciowanym zlotym. Niemcy majac 3% wzrost gospod
            ) arczy
            ) ) roslyby o polowe wartosci calej polskiej gospodarki. I jeszcze jedno PKB
            ) ) Holandii jest prawie trzy razy wieksze od polskiego. Powiedzmy sobie szcze
            ) rze
            ) ) gdyby tylko taki jeden maly kraj jak Holandia czy Belgia chcialyby Polske
            ) ) wykorzystac za duzo nie mogly by sie nachapac. Nie mowie juz o wiekszych
            ) ) krajach, ktore gdyby nawet Polske wcielily i zabraly wszystko do ostatniej
            )
            ) ) brudnej koszuli , nie zauwazyli by ze sie wzbogacili.
            )
            ) W takim razie ponawiam pytanie: na cholerę chcą nas przyjmować?



            Ze tez trzeba sie ponizac zeby odpowiadac na takie pytania.
            To kraj kandydacki sklada kandydature. Wedlug Ukladow Rzymskich kazdy
            europejski
            kraj ma do tego prawo. A priori nikt nie moze byc odrzucony. Nikt do tego nie
            jest zmuszony, Polska tez nie byla. Najpierw sprawdzane sa kryteria polityczne,
            zreszta jedyne prawnie sformulowane. Legalnie nie ma zadnych kryteriow
            ekonomicznych (na szczescie dla Polski), jezli ktos o tym mowi to nie ma
            pojecia.
            Nastepnie sprawdza sie czy kraj moze przejac wspolne prawo. Negocjuje sie tylko
            sposob jego wprowadzenia. W przypadkach takich niedorozwojow jak Polska uzywa
            sie
            do tego jak najwiecej okresow przejsciowych. Negocjacje nie dotycza samego
            prawa.
            Jest to podstawowa zasada, ktora w Polsce nie jest rozumiana. Jedyna droga
            wplywanie na to prawo, ktore tak czy inaczej nas dotyczy to byc w Uni.



            ) O tym już wspominałeś, przydałoby się trochę celnych przykładów, zamiast
            ) ględzenia w kółko o tym samym.

            I tak nie zrozumiecie


            )
            ) Czy coś z powyższego wynika, czy tak sobie gadasz?


            Ktos wczesniej pisal o niby separatystycznej roli UK w Uni. Wyobrazacie to
            sobie
            wszystko jak glupi Jasiu orgie.

            )
            ) Ho, ho, a warto przyłączać się do tych głupców, którzy nawet nie wiedzą,
            dlacze
            ) go
            ) właściwie chcą nas przyjąć?

            Nie wiem ile macie tam lat. Z waszych postow wynika ze niewiele ale zycze wam
            zebyscie w momencie gdy bedziecie umierac (za jakies 60, 70 lat) na lebka mieli
            50% tego co najbiedniejsi z tych glupkow i moze ten caly narod wytworzy wiecej
            bogactwa niz jedno niemieckie miasto (pewnie pelne glupkow). Osiagniecie 50%
            PKB
            tych bogatszych za waszego zycia jest nawet teoretycznie niemozeliwe.
            • Gość: Janusz Re: Brawo Peter IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 22:38
              Ta prawica to mocna w pysku ale na rzeczową argumentacje to już zupełnie oporna.
              Wyszczekany Luka pisze do Ciebie "o bełkocie". Wiesz co to oznacza?
              To oznacza, że gość nie ma argumentów. Z tym Friedmanem to on tak wszędzie się
              obnosi jak by sam nim był. Facet nie może pojąć, że Polski nie stać na
              wprowadzenie Friedmanowskich zasad ekonomicznych bo nie były one tworzone dla
              kraju, który przez 150 lat był wysysany przez zabory a krótki okres
              międzywojenny nie pozwolił na pełną odbudowę gospodarki. Potem dziesięciolecia
              komunizmu z efektami jak wiadomo. On tego chyba nigdy nie zrozumie ponieważ
              rozpiera go pycha i nienawiść. Jakie to szczęście dla Polski, że tego typu
              ludzie stanowią margines. W innym wypadku czekała by nas nowa Targowica.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: # Re: Brawo Peter IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.04.02, 08:48
                Piszesz Januszu "Brawo Peter"
                a nie zauwazyles, ze rozmawiasz
                z "programem epkspertowym prounijnego serwera"
                z "beta" namiastka funkcji adaptacyjnych i reakcji
                na odpowiedz.

                Program jak latwo zauwazyc - zostal przerobiony ze starych
                przeznaczonych dla krajow III Swiata.

                Zblazniles sie Pan Panie Janusz ! smile))))



                • Gość: # Re: Brawo Peter II IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.04.02, 08:56
                  A dla mnie najmieszniejsze w tym programie -
                  to zaprogramowane funkcje kompromitacji Doku
                  i H_Z95 - fanow idola Balcerowicza !!! smile)))

                  Rosja tez ma "wartosc" mniejsza od Walii
                  - jak zaprogramowana "wartosc" Polski mniejsza od Hamburga -
                  moze "hamburgera" ???

                  Egzemplifikacja madrosci absolwenta edukowanego unijnie przypomina
                  teorie "zlomu" H_Z95 !

                • Gość: Janusz Re: Brawo Peter IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 09:36
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Piszesz Januszu "Brawo Peter"
                  > a nie zauwazyles, ze rozmawiasz
                  > z "programem epkspertowym prounijnego serwera"
                  > z "beta" namiastka funkcji adaptacyjnych i reakcji
                  > na odpowiedz.
                  >
                  > Program jak latwo zauwazyc - zostal przerobiony ze starych
                  > przeznaczonych dla krajow III Swiata.
                  >
                  > Zblazniles sie Pan Panie Janusz ! smile))))
                  ===================================
                  Ależ skąd. Ten program nazywa się "Alfa i Omega".
                  Że też Pan tego nie dostrzegł?!
                  Widocznie Pańskie szkiełko i oko nie działa jak należy.
                  Wie Pan chyba, że jak weźmiemy trochę NAFTY na szkiełko
                  to obraz będzie rozmazany
                  Janusz




              • Gość: luka Re: Fiiiiiiiiiii Peter!!! IP: 217.67.196.* 09.04.02, 11:00
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > Ta prawica to mocna w pysku ale na rzeczową argumentacje to już zupełnie oporna
                > .

                Rzeczową? To przetłumacz na język zrozumiały dla białych ludzi bełkot Petera. W
                punktach, dla ułatwienia.

                > Wyszczekany Luka pisze do Ciebie "o bełkocie". Wiesz co to oznacza?
                > To oznacza, że gość nie ma argumentów.

                Argumenty mam, ale trudno je dopasować do niezbornego gaworzenia półanalfabety,
                który skręca bicz z piasku słów.

                > Z tym Friedmanem to on tak wszędzie się
                > obnosi jak by sam nim był. Facet nie może pojąć, że Polski nie stać na
                > wprowadzenie Friedmanowskich zasad ekonomicznych bo nie były one tworzone dla
                > kraju, który przez 150 lat był wysysany przez zabory a krótki okres
                > międzywojenny nie pozwolił na pełną odbudowę gospodarki. Potem dziesięciolecia
                > komunizmu z efektami jak wiadomo. On tego chyba nigdy nie zrozumie ponieważ
                > rozpiera go pycha i nienawiść.

                Rozpiera mnie pycha i nienawiść (do kogo?), ponieważ chcę, aby Polska była
                bogata? Poza tym - piękna merytoryczna argumentacja. Dobrałeś się w korcu maku z
                tym mądralińskim Peterkiem.

                > Jakie to szczęście dla Polski, że tego typu
                > ludzie stanowią margines. W innym wypadku czekała by nas nowa Targowica.

                Umiesz uzasadnić powyższy bełkot, tym razem własny? Na przykład: na czym
                polegałaby ta Targowica?
        • Gość: Galba Mam chwilę czasu więc... IP: 213.17.161.* 09.04.02, 09:03
          ... odniosę się do paru Pańskich enuncjacji Panie Piotrze!

          > Czytajac wiekszosc postow w tym watku dochodze do wniosku ze wiekszosc ludzi
          > nie ma wogole zadnego pojecia ani o tym czym unia jest nie mowiac juz o jej
          > funkcjonowaniu. Jeszcze nigdy nie slyszalem tylu bzdur pisanych z taka
          > pewnoscia siebie.

          Człowiek przyzwoity podałby w tym miejscu jakieś przykłady...

          > Czyzby dla wiekszosci polskich umyslow koncepcja uni bylaby
          > zbyt skomplikowana lub abstrakcyja - dotyczy to zreszta nawet jej zwolenikow.

          Nie! Ona jest tak prosta jak geszeft starego Goldbauma i tak stara jak księgi
          mędrców Babilonu. Wyjaśnię to Panu w skrócie: chodzi o to by zabrać podatnikowi
          100 muszelek (my być prymitywna Polaka, my nie znać €uro), 20 przekazać panu
          Markowi z Florencji na realizację jego homoseksualnych pasji, 15 wydać na pomoc
          dla dentysty pani Komisarz Europejskiej, 40 przelać na konto urzędników
          potrzebnych do obsługi tych transferów a 15 odać podatnikowi w postaci
          bezpłatnych: leczenia i nauki. 5 muszelek wydawane jest na rzeczywiście potrzebne
          podatnikowi usługi (policja, sądy, wojsko) a ostatnie 5... znika nie wiadomo
          gdzie...

          > Wiedza o ekonomii tez jest typowa dla niedorozwinietego kraju w fazie
          > przejsciowej z typowymi uproszczeniami nie mowiac juz o zupelnych
          > prymitywizmach.

          Ja już mówić: My być prymitywna Polaka!

          > Te kraje, ktore zreszta bardzo lubie w tak zwanym krwiozerczym
          > kapitalizmie (nie mylic z gopodarka rynkowa) przescignely nawet Polske, ktore
          > tez zdaje sie nie miec wiecej powyslow na swoj rozwuj niz rozluzniene zasad
          > kodeksu pracy i troche cwaniactwa.

          Wy być wielka Pana z €uropa i ja mały Polaka nie rozumieć tego zdania. Ja myśleć
          też, że "rozwuj" być pisany trochę inaczej.

          > Pomysly o przystapienu do Nafty czy
          > przyjeciu roli (cos na wzor Norwegii czy Szwajcarii) swiadcza juz o takiej
          > ignorancji ze zadna polemika nie miala by tu sensu bo po prostu dla wiekszosci
          > z was nie byla by ona zrozumiala.

          Dla nas nie być zrozumiala o jakiej roli Pana mówić.

          > Najbardziej jest jednak dziwne
          > przeswiadczenie o jakies prawie mocarstwowosci Polski, wybieraniu swojej drogi
          > wypinaniu sie na Europe. Zupelnie zalosnie brzmia teksty o jakims strasznym
          > kryzysie w Europie lub o checi wykorzystania Polski przez Unie - Co tutaj
          > wykorzystywac.

          Tak, to prawda! Te MILIARDY €, które mamy wpłacać rokrocznie do €urokasy to tylko
          taki miraż...

          > Zeby wam troche unaocznic ile mozecie i czego jestescie warci
          > spojrzcie na jedyna rzecz, ktora do was przemawia - pieniadze,
          > ile 40 mln kraj ich wytwarza. Otoz moge wam powiedziec ze 40 mln Polska
          > przystepujac do uni
          > bedzie ekonomicznie jednym z najmniejszych krajow, mniejsza od Belgii,
          > Holandii, krajow skandynawskich. Zreszta w porownaniu z nieludnymi Szwacja czy
          > Holandia Polska jest zupelnym karlem gopodarczym.

          Obawiam się, że Pan raczył skasować dalszy ciąg tego akapitu! Szło to mniej
          więcej tak: Do tego karlego poziomu sprowadził was dziki liberalizm lat 1988-90!
          W ciągu tych kilkunastu miesięcy rozłożyliście na łopatki 10 potęgę ekonomiczną
          świata, którą budowano przez 123 lata eurointegracji (1795-1918), 21 lat
          korporacjonizmu socjalistycznego (1918-1939), 6 lat członkowstwa w 1000letniej
          Unii (1939-1945) i 45 lat członkostwa w przygotowawczym programie UE pod nazwą
          RWPG.

          > Nie mowie tutaj jeszcze o
          > srednich czy wiekszych krajach Uni. Przy nich polski PKB nie jest tylko
          > skarlaly ale zupelnie niewidoczny. PKB Hamburga jest wyzszy od PKB calej Polski
          > i to jeszcze przy przewartosciowanym zlotym.

          Jejku! Aleś się podniecił tym germanolizidupskiem. A co Pan powie na takie
          liczby: wartość PKB rolnika spod Mławy sześciokrotnie przewyższa analogiczną
          wartość obliczoną dla całego Brunszwiku!

          > Niemcy majac 3% wzrost gospodarczy
          > roslyby o polowe wartosci calej polskiej gospodarki. I jeszcze jedno PKB
          > Holandii jest prawie trzy razy wieksze od polskiego.

          A GSP Kalifornii jest większy od GNP Francji - i co? Napiszesz, że Francja to
          kurdupel o żałosnej mentalności megalomana znad Sekwany?

          > Powiedzmy sobie szczerze
          > gdyby tylko taki jeden maly kraj jak Holandia czy Belgia chcialyby Polske
          > wykorzystac za duzo nie mogly by sie nachapac. Nie mowie juz o wiekszych
          > krajach, ktore gdyby nawet Polske wcielily i zabraly wszystko do ostatniej
          > brudnej koszuli , nie zauwazyli by ze sie wzbogacili.

          A teraz poważnie: naprawdę wierzysz w to co piszesz? Szkoda, że Hitler nie
          wiedział jakie gówno przyszło mu napadać - może by zrezygnował.

          > Naprawde zejdzcie na
          > ziemie i przestancie pierdolic o polskim rynku zbytu bo to jest zalosne.
          > Luxemburg z 400 tys ludzmi to 1/8 polskiej gospodarki i 34 % polskiego rynku
          > zbytu. Jezeli natomiast chodzi o EU to tutaj radze wam naprawde troche pokornej
          > lektury bo z waszymi argumentami to w komisji pierwszy lepszy porier by was
          > zagial, jezli wogole by sie wdal w dyskusje.

          A po co mamy chodzić do "komisji"?

          > Wiedze na temat UE i ekonomii
          > integracyjenj nie wysysa sie z mlekiem matki.

          Podobnie mówili oficerowie polityczni o marksizmie-leninizmie.

          > Porusze tu tylko jeden watek - Wielkiej Brytani. Odgrywa ona we wszystkich
          > instytucjach role olbrzymia, prawnie, instytucjonalnie jest to jeden z
          > najbardziej zintegrowanych krajow w strukturach europejskich i nawet w samej
          > komisji odgrywaja oni widaca role zostawiajac Niemcow w tyle. Wiele dzialow i
          > departamentow ma wybitnie brytyjski charakter a Brytyjczycy nawet teraz
          > odgrywja wieksza role niz Niemcy czy nawet Francuzi (czesciwo ze wzgledu na
          > jezyk). Nie uczestnictwo w Euro im w tym nie przeszkadza. Z kadinad nacisk na
          > uczestnictwo w strefie euro w UK jest tak silny szczegolnie w sferze biznesu ze
          > niewiadomo jak dlugo kosnerwatysci ideologicznie beda mogli temu sie opierac.
          > Ekonomia brytyjska jest najbardziej zintegrowana w Europie, duzo bardziej niz
          > niemiecka. Latwiej jest wysc z biznesem z UK np do Francji niz do Niemiec No
          > ale coz pozory myla, jezeli wiedze sie ogranicz do pseudo analiz polskiej prasy

          Tyle bzdur, że nie bardzo wiadomo od natrząsania się z której zacząć...

          > i wlasnego wyczucia ekonomocznego zdobytego na bazarowym handlu. A co do
          > politiki zagranicznej, UK zawsze bedzie miala troche interesow poza europa lub
          > z nia rozbiezne, ale to nie moze byc przykladem dla Polski, no bo gdzie ten
          > polski krol, ktory bybyl na dodatek krolem Australi itd.
          > To ze Unia jest laskawa cos takiego jak Polske w swoich szeregach zaakceptowac
          > jest wielkim altruizmem, laska a moze nawet jakas naiwnoscia czy glupota z ich
          > strony, ktorych najwiekszym debilizmem byloby nie wykorzystac.

          Uff... Koniec! No to na odchodne zapamiętaj sobie: tekstu nasyconego taką ilością
          serwilizmu i pogardy dla własnego Narodu dawno nie czytałem. Muszę jednak
          przyznać, że nie mogę się na ciebie gniewać bardziej niż na naszego dyżurnego
          matołka Januszka - setnie mnie rozbawiłeś swą nieporadnością językową i co
          bardziej absurdalnymi eurolizidupnymi sloganami.

          Galba
          • Gość: emilian Re: Mam chwilę czasu więc... IP: 212.244.146.* 09.04.02, 09:12
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            A czy zwociles uwage co on (peter) napisal:

            > Wiedze na temat UE i ekonomii
            > integracyjenj nie wysysa sie z mlekiem matki.

            MAmy doczynienia z przedstawicielem nowego nurtu w ekonomii - ekonomia
            integracyjna.
            Chociaz, z drugiej strony ... jezeli wziac pod uwage jeszcze jej czysta i
            niezachwiana wiare w modele ekonometryczne to okaze sie ze to wczale nie
            zadna "nowa ekonomia" a zwyczajny, stary i zuzyty socjalizm ..
          • Gość: Janusz Re: Mam chwilę czasu więc okradając pracodawcę... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 09:28
            Ty Galba rzeczywiście być głupia polska matoł. Tobie sie wydaja, że napisała co
            mundrego. No Ty Galba taka jesteś. Dostaniesz od Hameryka Nafte do swojej lampy
            naftowej aby rozświetlać mroki Twoja umysł. Tylko ja nie wiem czy Twoja
            somsiedzi bedą zadowolona z Twoja Hamerykańska miłość. Och Ty Galba nie
            rozumiesz. Twoje somsiady to te graniczące z III RP. Ty chciała by mieć wroga
            dookoła taka gupia. Teraz by ja chciał przytoczyć jakaś liczba no poparcie
            argumenta ale Ty jesteś dobra arytmetyka to se sama napiszesz.
            Towarzysz Matoł Gupio Galbe pozdrawia: ava Galba
            • Gość: Galba Droga Polaka ze Szczecina! IP: 213.17.161.* 09.04.02, 09:40
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Ty Galba rzeczywiście być głupia polska matoł. Tobie sie wydaja, że napisała co
              > mundrego. No Ty Galba taka jesteś. Dostaniesz od Hameryka Nafte do swojej lampy
              > naftowej aby rozświetlać mroki Twoja umysł.

              W nasza wioska już jest elektryczność (wynalazek obrzydliwy amerykański
              kapitalista Edison).

              > Tylko ja nie wiem czy Twoja
              > somsiedzi bedą zadowolona z Twoja Hamerykańska miłość.

              Moi sąsiedzi zza Odra mieć tyle do gadania co mój wyliniały wielbłąd.

              > Och Ty Galba nie
              > rozumiesz. Twoje somsiady to te graniczące z III RP. Ty chciała by mieć wroga
              > dookoła taka gupia.

              Ja być niepiśmienna Polaka i ja nie wiedzieć, że kanclerz Schroeder postawić
              ultimatum: albo przystępujeta do tysiącletnia Unia albo kula w potylica.

              > Teraz by ja chciał przytoczyć jakaś liczba no poparcie
              > argumenta ale Ty jesteś dobra arytmetyka to se sama napiszesz.

              3,14

              > Towarzysz Matoł Gupio Galbe pozdrawia: ava Galba

              Heil Europa!

              Galba
              • Gość: Janusz Re: Galbę PRZEPRASZAM IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 09:54
                Galbo!!!
                Nie wiedziałem, że masz wielbłąda.
                To wszystko zmienia.
                Racz przyjąc moje przeprosiny (na kolanach)
                smile))
          • Gość: siedem :) IP: *.tgory.pik-net.pl 09.04.02, 09:54
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Wy być wielka Pana z €uropa i ja mały Polaka nie rozumieć tego zdania. Ja
            > myśleć
            > też, że "rozwuj" być pisany trochę inaczej.


            siedem rechotać jak jeszcze nie rechotac w tym tygodniu. tak mocno rechotac ze az
            sekretarka przyjsc i sie spytac czy siedem sie nie udławić.
            7,44
            • Gość: Janusz Re: :) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 10:02
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > Gość portalu: Galba napisał(a):
              >
              > > Wy być wielka Pana z €uropa i ja mały Polaka nie rozumieć tego zdani
              > a. Ja
              > > myśleć
              > > też, że "rozwuj" być pisany trochę inaczej.
              >
              >
              > siedem rechotać jak jeszcze nie rechotac w tym tygodniu. tak mocno rechotac ze
              > az
              > sekretarka przyjsc i sie spytac czy siedem sie nie udławić.
              > 7,44
              =======================
              A ja rechotać, że siedem nie wiedzieć, że przed "że" stawiać się przecinek
              7,99

              • Gość: siedem Re: :) IP: *.tgory.pik-net.pl 09.04.02, 10:12
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Galba napisał(a):
                > >
                > > > Wy być wielka Pana z €uropa i ja mały Polaka nie rozumieć tego
                > zdani
                > > a. Ja
                > > > myśleć
                > > > też, że "rozwuj" być pisany trochę inaczej.
                > >
                > >
                > > siedem rechotać jak jeszcze nie rechotac w tym tygodniu. tak mocno rechota
                > c ze
                > > az
                > > sekretarka przyjsc i sie spytac czy siedem sie nie udławić.
                > > 7,44
                > =======================
                > A ja rechotać, że siedem nie wiedzieć, że przed "że" stawiać się przecinek
                > 7,99
                >

                tylko rze siedem nie chwalic sie, matołku z pacanowa, rze byc swiatowy
                ełriopejski i postepowy jak nie przymierzajac stalinowcy w '49

                apropo
                dlaczego ludziska nie zauwazaja oczywistosci powtarzania sie hystoryj?
                dzisiejszy legion j. urbana [najobrzydliwszej plugawosci nad plugawosciami]
                mentalnie sklejony z leninem na amen. 50 lat temu za awangarde postepu uwazał
                przylaczenie do CCCP a dzis ci sami ludzie rozkładaja nogi na widok UE
                7,55
              • Gość: Galba Buuuu! IP: 213.17.161.* 09.04.02, 10:12
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > A ja rechotać, że siedem nie wiedzieć, że przed "że" stawiać się przecinek
                > 7,99

                A ja być zasmucony, że Janusz nie móc przezwyciężyć swojej żądzy plucia jadem.
                Szkoda również, że Janusz nie wie iż nie zawsze przed "że" stawia się ów "," - co
                prawda nie w tym przypadku ale skoro Janusz pisze tak kategorycznie...

                Galba

                • janusz2_ Oj, Galbo... 09.04.02, 10:25
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                  >
                  > > A ja rechotać, że siedem nie wiedzieć, że przed "że" stawiać się przecinek
                  > > 7,99
                  >
                  > A ja być zasmucony, że Janusz nie móc przezwyciężyć swojej żądzy plucia jadem.
                  > Szkoda również, że Janusz nie wie iż nie zawsze przed "że" stawia się ów "," -
                  > co
                  > prawda nie w tym przypadku ale skoro Janusz pisze tak kategorycznie...
                  >
                  > Galba

                  Oj, Galbo, Galbo, Ty tak pryncypialnie krytykujesz, a wogóle nie zwracasz uwagi
                  na to, (przecinek!!!) że Janusz uważa się za światowca (a przynajmniej
                  Europejczyka).
                  • Gość: AndrzejG Re: Oj, Galbo... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.02, 10:35
                    janusz2_ napisał(a):

                    > Gość portalu: Galba napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    > >
                    > > > A ja rechotać, że siedem nie wiedzieć, że przed "że" stawiać się prze
                    > cinek
                    > > > 7,99
                    > >
                    > > A ja być zasmucony, że Janusz nie móc przezwyciężyć swojej żądzy plucia ja
                    > dem.
                    > > Szkoda również, że Janusz nie wie iż nie zawsze przed "że" stawia się ów "
                    > ," -
                    > > co
                    > > prawda nie w tym przypadku ale skoro Janusz pisze tak kategorycznie...
                    > >
                    > > Galba
                    >
                    > Oj, Galbo, Galbo, Ty tak pryncypialnie krytykujesz, a wogóle nie zwracasz uwagi
                    >
                    > na to, (przecinek!!!) że Janusz uważa się za światowca (a przynajmniej
                    > Europejczyka).

                    Dajcie spokój z przecinkami.
                    Przyznam się - mi się zdaża ropić tyle błendów ortograficznych
                    i świadomość ,że tylko na to patrzycie,
                    a i jeszcze na ‘,’,
                    zadziała na mnie destrukcyjnie.

                    Andrzej
                  • Gość: Galba Eeee tam... IP: 213.17.161.* 09.04.02, 10:43
                    janusz2_ napisał(a):

                    > Oj, Galbo, Galbo, Ty tak pryncypialnie krytykujesz, a wogóle nie zwracasz uwagi
                    > na to, (przecinek!!!) że Janusz uważa się za światowca (a przynajmniej
                    > Europejczyka).

                    ---

                    Ja nie krytykuję. Szczerze mówiąc jest mi to całkowicie obojętne czy przed "że"
                    postawiono przecinek - nie interesuje mnie również to, dlaczego owego przecinka
                    zabrakło (niewiedza, pośpiech, chęć zaoszczędzenia czasu). Samemu sobie
                    wystawiłbym najwyżej "3" za interpunkcję.

                    Natomiast jeśli chodzi o Janusza: on mnie już niczym nie zaskoczy. Kiedyś uznał,
                    że jest tą osobą, która odnalazła właściwe znaczenie Pisma Świętego - gdy Bóg
                    mówi "zabij" to znaczy, że Bóg powiedział coś innego, a tylko my biedni nie
                    jesteśmy tego w stanie pojąć (nie to co prorok Janusz)...

                    Galba
                    • Gość: Janusz Re: Eeee tam... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 17:56
                      Gość portalu: Galba napisał(a):

                      > janusz2_ napisał(a):
                      >
                      > > Oj, Galbo, Galbo, Ty tak pryncypialnie krytykujesz, a wogóle nie zwracasz
                      > uwagi
                      > > na to, (przecinek!!!) że Janusz uważa się za światowca (a przynajmniej
                      > > Europejczyka).
                      >
                      > ---
                      >
                      > Ja nie krytykuję. Szczerze mówiąc jest mi to całkowicie obojętne czy przed "że"
                      >
                      > postawiono przecinek - nie interesuje mnie również to, dlaczego owego przecinka
                      >
                      > zabrakło (niewiedza, pośpiech, chęć zaoszczędzenia czasu). Samemu sobie
                      > wystawiłbym najwyżej "3" za interpunkcję.
                      >
                      > Natomiast jeśli chodzi o Janusza: on mnie już niczym nie zaskoczy. Kiedyś uznał
                      > ,
                      > że jest tą osobą, która odnalazła właściwe znaczenie Pisma Świętego - gdy Bóg
                      > mówi "zabij" to znaczy, że Bóg powiedział coś innego, a tylko my biedni nie
                      > jesteśmy tego w stanie pojąć (nie to co prorok Janusz)...
                      >
                      > Galba
                      ==============================
                      Galba ! - jesteś bezczelną ŚWINIĄ!
                      Twierdziłem, że nie zabijaj oznacza, że Bóg twierdzi, że nie należy zabijać.
                      Ty przytoczyłeś jakiś tam fragment Starego Testamentu gdzie stoi jak bykk, że
                      nawet przy ołtarzu zabijać można. Więc siadaj na tego wielbłąda i zmykaj ze wstydu
                      Janusz
                      • Gość: emilian Re: Eeee tam... IP: 212.244.146.* 11.04.02, 07:49
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                        > Twierdziłem, że nie zabijaj oznacza, że Bóg twierdzi, że nie należy zabijać.

                        ----------------

                        Oto co powiedzial sam Bog, gdy zawarl przymierze z Noem:

                        "[Jeśli] kto przeleje krew ludzką,
                        przez ludzi ma być przelana krew jego,
                        bo człowiek został stworzony na obraz Boga"

                        To wlasnie mowi biblia na temat kary smierci.
                        Mordercow nalezy zabijac poniewaz podnoszac reke na czlowieka, podnosza ja na
                        jego stworce.
                        • Gość: Janusz Re: Eeee tam... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 18:18
                          Gość portalu: emilian napisał(a):

                          > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                          >
                          > > Twierdziłem, że nie zabijaj oznacza, że Bóg twierdzi, że nie należy zabija
                          > ć.
                          >
                          > ----------------
                          >
                          > Oto co powiedzial sam Bog, gdy zawarl przymierze z Noem:
                          >
                          > "[Jeśli] kto przeleje krew ludzką,
                          > przez ludzi ma być przelana krew jego,
                          > bo człowiek został stworzony na obraz Boga"
                          >
                          > To wlasnie mowi biblia na temat kary smierci.
                          > Mordercow nalezy zabijac poniewaz podnoszac reke na czlowieka, podnosza ja na
                          > jego stworce.
                          ======================
                          Ja twierdzę, że Boga nie ma. Przykazania traktuję zaś jako zbiór wartości
                          uniwersalnych (zdobycz cywilizacji). Jeśli Wasz Bóg twierdzi "Nie zabijaj" to
                          oznacza to tylko to co było wyryte na tablicach. W innym wypadku stało by: Nie
                          zabijaj- z wyjatkiem...itd.
                          Jest to interpretacja wygodna dla człowieka i przez człowieka na użytek polityki
                          poczyniona. Być może podobnie jak przykazania...
                          Podziwiam tylko jak z tak jasnego przykazania można jeszcze coś innego
                          wyinterpretować...
                          Janusz

                          • Gość: emilian Re: Eeee tam... IP: 212.244.146.* 12.04.02, 09:43
                            Gość portalu: Janusz napisał(a):

                            > ======================
                            > Ja twierdzę, że Boga nie ma.

                            Powiedzial bym raczej ze WIERZYSZ ze Boga nie ma.

                            > Przykazania traktuję zaś jako zbiór wartości
                            > uniwersalnych (zdobycz cywilizacji).

                            Trudno sie z tym nie zgodzic. Ja takze tak je traktuje, ale dostrzegam takze ze
                            dzisiejsza lewicowa cywilizacja sie od nich coraz dalej oddala, mimo ze pozornie
                            dalej je cholubi i twierdzi ze sa dla niej "zdobycza cywilizacji".
                            Przykladow tej ucieczki jest mnostwo, np:
                            - zaprzeczeniem 6 przykazania jest tzw. sprawiedliwosc spoleczna, nazwa bardzo
                            gornolotna, nie majaca jednak nic wspolnego ze sprawiedliwoscia
                            - zaprzeczeniem 5 "nie zabijaj", jest skrobanka i eutanazja,
                            - zamiast "czcij ojca swego i matke swoja" mamy rzecznika praw dzicka itp.
                            - wlasciwie to kazde z tych przykazan, ma w dzisiejszej "swiatlej cywilizacji"
                            wroga; zakie przykazaniajak: nie cudzoloz, nie klam ... staja sie


                            > Jeśli Wasz Bóg twierdzi "Nie zabijaj" to
                            > oznacza to tylko to co było wyryte na tablicach.

                            Problem w tym ze jednak ludzie mimo tego zabijaja. Dlatego wlasnie w bibli Bog
                            mowi nam takze co zrobic z ludzmi, ktorzy nie przestrzegaja jego praw.
                            10 przykazan to prawa ktorzych mamy przestrzegac, wiec powinienes odroznic je od
                            kar za ich nieprzestrzeganie. To dwie rozne sprawy ...

                            > Podziwiam tylko jak z tak jasnego przykazania można jeszcze coś innego
                            > wyinterpretować...

                            Sluchaj no Panie Znawco, dam ci taki przyklad, moze to pozwoli ci
                            zrozumiec "zdobycze cywilizacji": Polski kodeks karny zabrania krasc a mimo to po
                            schwytaniu zlodzieja odbiera (mozna powiedziec ze kradnie) mu ukradziona przez
                            niego wlasnosc.
                            Wedlod twoich "inteligentnych" przykaldow, nalezalo by stwierdzic ze zasada "nie
                            kradnij" jest tak czytelna i latwa do zinterpretowania ze trzeba naprawde
                            zlej "politycznej" woli aby odebrac zlodsziejowi jego wlasnosc.
                            CZyli: jezeli ktos zlamie prawo, wtedy to prawo przestaje go chronic, a zaczyna
                            mu wymierzac SPRAWIEDLIWOSC.
                            Tak wlasnie jest, Panie inteligentny, z przykazniami - to tylko prawa jakich
                            trzeba przestrzegac ... koniec
                      • Gość: Galba Oczekuję przeprosin IP: 213.17.161.* 11.04.02, 07:56
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):

                        > Galba ! - jesteś bezczelną ŚWINIĄ!

                        ---

                        Niech Pan nie liczy na jakąkolwiek moją odpowiedź do czasu aż:

                        1. Publicznie wyrazi Pan żal za swe obraźliwe słowa
                        2. W odpowiedzi na sugerowane w p.1 ukorzenie odpuszczę Panu Pańskie winy.

                        Galba

                        • Gość: Janusz Re: Oczekuję sprostowania - przeprosiny potem IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 18:08
                          Gość portalu: Galba napisał(a):

                          > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                          >
                          > > Galba ! - jesteś bezczelną ŚWINIĄ!
                          >
                          > Niech Pan nie liczy na jakąkolwiek moją odpowiedź do czasu aż:
                          >
                          > 1. Publicznie wyrazi Pan żal za swe obraźliwe słowa
                          > 2. W odpowiedzi na sugerowane w p.1 ukorzenie odpuszczę Panu Pańskie winy.
                          >
                          > Galba
                          ==========================
                          To jest możliwe tylko w przypadku jeśli oświadczy Pan publicznie, że napisał Pan
                          nieprawdę w poście powyżej. W przeciwnym wypadku podtrzymuję...
                          Janusz

                  • Gość: Janusz Re: Oj, Galbo... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 18:02
                    janusz2_ napisał(a):

                    > Gość portalu: Galba napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    > >
                    > > > A ja rechotać, że siedem nie wiedzieć, że przed "że" stawiać się prze
                    > cinek
                    > > > 7,99
                    > >
                    > > A ja być zasmucony, że Janusz nie móc przezwyciężyć swojej żądzy plucia ja
                    > dem.
                    > > Szkoda również, że Janusz nie wie iż nie zawsze przed "że" stawia się ów "
                    > ," -
                    > > co
                    > > prawda nie w tym przypadku ale skoro Janusz pisze tak kategorycznie...
                    > >
                    > > Galba
                    >
                    > Oj, Galbo, Galbo, Ty tak pryncypialnie krytykujesz, a wogóle nie zwracasz uwagi
                    >
                    > na to, (przecinek!!!) że Janusz uważa się za światowca (a przynajmniej
                    > Europejczyka).
                    ======================
                    W odróżnieniu od Ciebie imienniku z dwóją - TAK

                    • janusz2_ Re: Oj, Galbo... 11.04.02, 09:36
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                      > janusz2_ napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Galba napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                      > > >
                      > > > > A ja rechotać, że siedem nie wiedzieć, że przed "że" stawiać się
                      > prze
                      > > cinek
                      > > > > 7,99
                      > > >
                      > > > A ja być zasmucony, że Janusz nie móc przezwyciężyć swojej żądzy pluc
                      > ia ja
                      > > dem.
                      > > > Szkoda również, że Janusz nie wie iż nie zawsze przed "że" stawia się
                      > ów "
                      > > ," -
                      > > > co
                      > > > prawda nie w tym przypadku ale skoro Janusz pisze tak kategorycznie..
                      > .
                      > > >
                      > > > Galba
                      > >
                      > > Oj, Galbo, Galbo, Ty tak pryncypialnie krytykujesz, a wogóle nie zwracasz
                      > uwagi
                      > >
                      > > na to, (przecinek!!!) że Janusz uważa się za światowca (a przynajmniej
                      > > Europejczyka).
                      > ======================
                      > W odróżnieniu od Ciebie imienniku z dwóją - TAK
                      >

                      Życzę nadal dobrego samopoczucia.
          • Gość: Ewawa Re: Mam chwilę czasu więc... IP: 217.153.32.* 09.04.02, 11:01
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            ) ... odniosę się do paru Pańskich enuncjacji Panie Piotrze!
            )
            ) ) Czytajac wiekszosc postow w tym watku dochodze do wniosku ze wiekszosc lud
            ) zi
            ) ) nie ma wogole zadnego pojecia ani o tym czym unia jest nie mowiac juz o je
            ) j
            ) ) funkcjonowaniu. Jeszcze nigdy nie slyszalem tylu bzdur pisanych z taka
            ) ) pewnoscia siebie.
            )
            ) Człowiek przyzwoity podałby w tym miejscu jakieś przykłady...
            )
            ) ) Czyzby dla wiekszosci polskich umyslow koncepcja uni bylaby
            ) ) zbyt skomplikowana lub abstrakcyja - dotyczy to zreszta nawet jej zwolenik
            ) ow.
            )
            ) Nie! Ona jest tak prosta jak geszeft starego Goldbauma i tak stara jak księgi
            ) mędrców Babilonu. Wyjaśnię to Panu w skrócie: chodzi o to by zabrać podatnikowi
            )
            ) 100 muszelek (my być prymitywna Polaka, my nie znać €uro), 20 przekazać p
            ) anu
            ) Markowi z Florencji na realizację jego homoseksualnych pasji, 15 wydać na pomoc
            )
            ) dla dentysty pani Komisarz Europejskiej, 40 przelać na konto urzędników
            ) potrzebnych do obsługi tych transferów a 15 odać podatnikowi w postaci
            ) bezpłatnych: leczenia i nauki. 5 muszelek wydawane jest na rzeczywiście potrzeb
            ) ne
            ) podatnikowi usługi (policja, sądy, wojsko) a ostatnie 5... znika nie wiadomo
            ) gdzie...
            )
            ) ) Wiedza o ekonomii tez jest typowa dla niedorozwinietego kraju w fazie
            ) ) przejsciowej z typowymi uproszczeniami nie mowiac juz o zupelnych
            ) ) prymitywizmach.
            )
            ) Ja już mówić: My być prymitywna Polaka!
            )
            ) ) Te kraje, ktore zreszta bardzo lubie w tak zwanym krwiozerczym
            ) ) kapitalizmie (nie mylic z gopodarka rynkowa) przescignely nawet Polske, kt
            ) ore
            ) ) tez zdaje sie nie miec wiecej powyslow na swoj rozwuj niz rozluzniene zasa
            ) d
            ) ) kodeksu pracy i troche cwaniactwa.
            )
            ) Wy być wielka Pana z €uropa i ja mały Polaka nie rozumieć tego zdania. Ja
            ) myśleć
            ) też, że "rozwuj" być pisany trochę inaczej.
            )
            ) ) Pomysly o przystapienu do Nafty czy
            ) ) przyjeciu roli (cos na wzor Norwegii czy Szwajcarii) swiadcza juz o takiej
            )
            ) ) ignorancji ze zadna polemika nie miala by tu sensu bo po prostu dla wieksz
            ) osci
            ) ) z was nie byla by ona zrozumiala.
            )
            ) Dla nas nie być zrozumiala o jakiej roli Pana mówić.
            )
            ) ) Najbardziej jest jednak dziwne
            ) ) przeswiadczenie o jakies prawie mocarstwowosci Polski, wybieraniu swojej d
            ) rogi
            ) ) wypinaniu sie na Europe. Zupelnie zalosnie brzmia teksty o jakims straszny
            ) m
            ) ) kryzysie w Europie lub o checi wykorzystania Polski przez Unie - Co tutaj
            ) ) wykorzystywac.
            )
            ) Tak, to prawda! Te MILIARDY €, które mamy wpłacać rokrocznie do €ur
            ) okasy to tylko
            ) taki miraż...
            )
            ) ) Zeby wam troche unaocznic ile mozecie i czego jestescie warci
            ) ) spojrzcie na jedyna rzecz, ktora do was przemawia - pieniadze,
            ) ) ile 40 mln kraj ich wytwarza. Otoz moge wam powiedziec ze 40 mln Polska
            ) ) przystepujac do uni
            ) ) bedzie ekonomicznie jednym z najmniejszych krajow, mniejsza od Belgii,
            ) ) Holandii, krajow skandynawskich. Zreszta w porownaniu z nieludnymi Szwacja
            ) czy
            ) ) Holandia Polska jest zupelnym karlem gopodarczym.
            )
            ) Obawiam się, że Pan raczył skasować dalszy ciąg tego akapitu! Szło to mniej
            ) więcej tak: Do tego karlego poziomu sprowadził was dziki liberalizm lat 1988-90
            ) !
            ) W ciągu tych kilkunastu miesięcy rozłożyliście na łopatki 10 potęgę ekonomiczną
            )
            ) świata, którą budowano przez 123 lata eurointegracji (1795-1918), 21 lat
            ) korporacjonizmu socjalistycznego (1918-1939), 6 lat członkowstwa w 1000letniej
            ) Unii (1939-1945) i 45 lat członkostwa w przygotowawczym programie UE pod nazwą
            ) RWPG.
            )
            ) ) Nie mowie tutaj jeszcze o
            ) ) srednich czy wiekszych krajach Uni. Przy nich polski PKB nie jest tylko
            ) ) skarlaly ale zupelnie niewidoczny. PKB Hamburga jest wyzszy od PKB calej P
            ) olski
            ) ) i to jeszcze przy przewartosciowanym zlotym.
            )
            ) Jejku! Aleś się podniecił tym germanolizidupskiem. A co Pan powie na takie
            ) liczby: wartość PKB rolnika spod Mławy sześciokrotnie przewyższa analogiczną
            ) wartość obliczoną dla całego Brunszwiku!
            )
            ) ) Niemcy majac 3% wzrost gospodarczy
            ) ) roslyby o polowe wartosci calej polskiej gospodarki. I jeszcze jedno PKB
            ) ) Holandii jest prawie trzy razy wieksze od polskiego.
            )
            ) A GSP Kalifornii jest większy od GNP Francji - i co? Napiszesz, że Francja to
            ) kurdupel o żałosnej mentalności megalomana znad Sekwany?
            )
            ) ) Powiedzmy sobie szczerze
            ) ) gdyby tylko taki jeden maly kraj jak Holandia czy Belgia chcialyby Polske
            ) ) wykorzystac za duzo nie mogly by sie nachapac. Nie mowie juz o wiekszych
            ) ) krajach, ktore gdyby nawet Polske wcielily i zabraly wszystko do ostatniej
            )
            ) ) brudnej koszuli , nie zauwazyli by ze sie wzbogacili.
            )
            ) A teraz poważnie: naprawdę wierzysz w to co piszesz? Szkoda, że Hitler nie
            ) wiedział jakie gówno przyszło mu napadać - może by zrezygnował.
            )
            ) ) Naprawde zejdzcie na
            ) ) ziemie i przestancie pierdolic o polskim rynku zbytu bo to jest zalosne.
            ) ) Luxemburg z 400 tys ludzmi to 1/8 polskiej gospodarki i 34 % polskiego ryn
            ) ku
            ) ) zbytu. Jezeli natomiast chodzi o EU to tutaj radze wam naprawde troche pok
            ) ornej
            ) ) lektury bo z waszymi argumentami to w komisji pierwszy lepszy porier by wa
            ) s
            ) ) zagial, jezli wogole by sie wdal w dyskusje.
            )
            ) A po co mamy chodzić do "komisji"?
            )
            ) ) Wiedze na temat UE i ekonomii
            ) ) integracyjenj nie wysysa sie z mlekiem matki.
            )
            ) Podobnie mówili oficerowie polityczni o marksizmie-leninizmie.
            )
            ) ) Porusze tu tylko jeden watek - Wielkiej Brytani. Odgrywa ona we wszystkich
            )
            ) ) instytucjach role olbrzymia, prawnie, instytucjonalnie jest to jeden z
            ) ) najbardziej zintegrowanych krajow w strukturach europejskich i nawet w sam
            ) ej
            ) ) komisji odgrywaja oni widaca role zostawiajac Niemcow w tyle. Wiele dzialo
            ) w i
            ) ) departamentow ma wybitnie brytyjski charakter a Brytyjczycy nawet teraz
            ) ) odgrywja wieksza role niz Niemcy czy nawet Francuzi (czesciwo ze wzgledu n
            ) a
            ) ) jezyk). Nie uczestnictwo w Euro im w tym nie przeszkadza. Z kadinad nacisk
            ) na
            ) ) uczestnictwo w strefie euro w UK jest tak silny szczegolnie w sferze bizne
            ) su ze
            ) ) niewiadomo jak dlugo kosnerwatysci ideologicznie beda mogli temu sie opier
            ) ac.
            ) ) Ekonomia brytyjska jest najbardziej zintegrowana w Europie, duzo bardziej
            ) niz
            ) ) niemiecka. Latwiej jest wysc z biznesem z UK np do Francji niz do Niemiec
            ) No
            ) ) ale coz pozory myla, jezeli wiedze sie ogranicz do pseudo analiz polskiej
            ) prasy
            )
            ) Tyle bzdur, że nie bardzo wiadomo od natrząsania się z której zacząć...
            )
            ) ) i wlasnego wyczucia ekonomocznego zdobytego na bazarowym handlu. A co do
            ) ) politiki zagranicznej, UK zawsze bedzie miala troche interesow poza europa
            ) lub
            ) ) z nia rozbiezne, ale to nie moze byc przykladem dla Polski, no bo gdzie te
            ) n
            ) ) polski krol, ktory bybyl na dodatek krolem Australi itd.
            ) ) To ze Unia jest laskawa cos takiego jak Polske w swoich szeregach zaakcept
            ) owac
            ) ) jest wielkim altruizmem, laska a moze nawet jakas naiwnoscia czy glupota z
            ) ich
            ) ) strony, ktorych najwiekszym debilizmem byloby nie wykorzystac.
            )
            ) Uff... Koniec! No to na odchodne zapamiętaj sobie: tekstu nasyconego taką ilośc
            ) ią
            ) serwilizmu i pogardy dla własnego Narodu dawno nie czytałem. Muszę jednak
            ) przyznać, że nie mogę się na ciebie gniewać bardziej niż na naszego dyżurnego
            ) matołka Januszka - setnie mnie rozbawiłeś swą nieporadnością językową i co
            ) bardziej absurdalnymi eurolizidupnymi sloganami.
            )
            ) Galba





            Galba chyba założę twój "fanklub".
            Dlaczego takie opinie jak twoja i niektóre podobne są tak niezauważane przez
            naszych władców?. Może mogliby i z pewnością powinni się czegos nauczyć. Ale ich
            ignorancja osiągnęła juz poziom całkowicie ich satysfakcjonujący. Niestety.
            Pewnie z hukiem wkroczymy do tej mumii.Tylko co
            • Gość: Galba :) IP: 213.17.161.* 09.04.02, 11:48
              Gość portalu: Ewawa napisał(a):

              > Galba chyba założę twój "fanklub".
              > Dlaczego takie opinie jak twoja i niektóre podobne są tak niezauważane przez
              > naszych władców?. Może mogliby i z pewnością powinni się czegos nauczyć.

              ---

              Dziękuję. Jest Pani zbyt łaskawa.

              Galba
              • Gość: # Re: :)Jablko i Ewawa IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.04.02, 12:07
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > Gość portalu: Ewawa napisał(a):
                > > Galba chyba założę twój "fanklub".

                Interpretacja" niezjedzenia jablka
                - jako utrzymania glupoty - alez skad!!!!

                Zbuntowany Aniol - Szatan - waz - Ewawa - skutecznie skuszony do grzechu !
                Galba !

                To klasyczna droga zla !
                A jest nim nie oglupienie na wzor naszego narodu w wybory, czy Unie - o nie....

                To raczej glupota-madrosc elity jak Doku, z ich pycha, przeswiadczeniem o
                wszechwiedzy,
                i z poduszczenia Szatana - status rowny bogom.

                A kluczem ich potegi, CZLOWIEKA-Zwierzecia z pogwalceniem boskich zasad jest -
                - zloto czyli Mamona. To obietnica Szatana - rzady nad swiatem, dzieki
                szatanskiej madrosci - zwyciestwa braku zasad nad Dekalogiem !

                Od roku spotkalem tu setke opinii przemadrzalkow "wy polaczki nie wiecie tego
                co my wiemy" - przeczytajcie -

                --------------------------------------------------------------------------------
                A TU MASZ i ............EWawa i ...i sw. Peter - jak zanalazl !
                • Gość: Ewawa Re: :)Jablko i Ewawa IP: 217.153.32.* 12.04.02, 11:07
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Gość portalu: Galba napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Ewawa napisał(a):
                  > > > Galba chyba założę twój "fanklub".
                  >
                  > Interpretacja" niezjedzenia jablka
                  > - jako utrzymania glupoty - alez skad!!!!
                  >
                  > Zbuntowany Aniol - Szatan - waz - Ewawa - skutecznie skuszony do grzechu !
                  > Galba !
                  >
                  > To klasyczna droga zla !
                  > A jest nim nie oglupienie na wzor naszego narodu w wybory, czy Unie - o nie....
                  >
                  > To raczej glupota-madrosc elity jak Doku, z ich pycha, przeswiadczeniem o
                  > wszechwiedzy,
                  > i z poduszczenia Szatana - status rowny bogom.
                  >
                  > A kluczem ich potegi, CZLOWIEKA-Zwierzecia z pogwalceniem boskich zasad jest -
                  > - zloto czyli Mamona. To obietnica Szatana - rzady nad swiatem, dzieki
                  > szatanskiej madrosci - zwyciestwa braku zasad nad Dekalogiem !
                  >
                  > Od roku spotkalem tu setke opinii przemadrzalkow "wy polaczki nie wiecie tego
                  > co my wiemy" - przeczytajcie -
                  >
                  > -------------------------------------------------------------------------------
                  > -
                  > A TU MASZ i ............EWawa i ...i sw. Peter - jak zanalazl !





                  Muszę powiedzieć że nie rozumiem tego bełkotku. I dlaczego tu pojawia sie moje
                  imię? !
          • Gość: Galba Dlaczego Peter nie chce już nas oświecać? IP: 213.17.161.* 11.04.02, 15:18
            Było tak zabawnie...

            Galba
    • Gość: Galba Frekwencja poniżej 50 % - konsekwencje IP: 213.17.161.* 10.04.02, 08:14
      W wątku tym pojawiały się wątpliwości co do rozwoju sytuacji w razie
      referendalnej frekwencji poniżej 50 proc.

      Odpowiedź na to pytanie:

      info.onet.pl/477576,11,item.html

      ... a właściwie brak odpowiedzi. Okazuje się, że nasza cudowna Konstytucja
      (dzieło SLD-UP-PSL-UW)... nie mówi niczego o takiej możliwości!

      Jednak ze słów prawników wynika, że bojkot głosowania skutkował będzie
      (najprawdopodobniej) oddaniem decyzji w ręce Parlamentu – jak sądzę
      Euroentuzjaści zrobią wszystko by wykładnię tworzono już po głosowaniu i by
      była ona odpowiednio dopasowana do okoliczności... Dlatego jedynym rozsądnym
      rozwiązaniem jest iść i głosować NIE!

      Galba



      • Gość: siedem wczoraj późnym wieczorem IP: *.tgory.pik-net.pl 10.04.02, 08:20
        Plastuś Wszystkich Polaków
        Ojciec Narodu
        Przykurcz Kłapouchy
        niejaki muller

        mówił mw tak:
        "To referendum nie jest potrzebne. rzad ma prawa podjac decyzję sam [w chytrych
        oczkach iskrzyła sie groźba] no ale dajmy upust tej 'formalności'"

        strach się bać
        7,22
        • Gość: Galba Muller nie jest głupi... IP: 213.17.161.* 10.04.02, 08:51
          Wiele można powiedzieć o Plastusiu ale nie to, że nie wie co się dzieje dokoła.
          Plastuś wie, że OBOPy i CBOSy nie wygrają mu głosowania (jeśli ośrodki mylą się
          za każdym razem to tylko idiota lub opinia publiczna może im ufać, stary
          polityczny wyjadacz – dobrze wie ile są one warte), zdaje sobie sprawę z
          gwałtownie malejącego poparcia dla integracji: co chwilę kolejne grupy społeczne
          dowiadują się o naszych nowych sukcesach negocjacyjnych (wczoraj rybacy, miesiąc
          temu budowlańcy... co to będzie Plastusiu jak palacze dowiedzą się o tym, że
          paczka najtańszych papierosów podrożeje o 300%?). A jeszcze będzie oburzenie z
          powodu dopuszczenia obcokrajowców do głosowania i kandydowania w polskich
          wyborach...

          Dlatego sądzę, że gabinet będzie dążył do maksymalnego zbicia frekwencji (poniżej
          50%) – referendum nieważne (usłużny Trybunał wyda odpowiednią wykładnię), Sejm
          powie TAK (skoro matoły nie chciały głosować)...

          Galba

          PS. W ostateczności można jeszcze odwołać głosowanie (sondaże wystarczą), dla
          dobra budżetu oczywiście.

          ---

          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > Plastuś Wszystkich Polaków
          > Ojciec Narodu
          > Przykurcz Kłapouchy
          > niejaki muller
          >
          > mówił mw tak:
          > "To referendum nie jest potrzebne. rzad ma prawa podjac decyzję sam [w chytrych
          >
          > oczkach iskrzyła sie groźba] no ale dajmy upust tej 'formalności'"
          >
          > strach się bać
          > 7,22

          • Gość: siedem Koleżanka Marcysia z Pokoju Obok Pyta: IP: *.tgory.pik-net.pl 10.04.02, 09:07
            Po co to referendum skoro o przystąpieniu do mumii wszyscy mówią w
            czasie "dokonanym"?
            7,00
            • Gość: # Re: Koleżanka Marcysia z Pokoju Obok Pyta: IP: *.wroclaw.tpnet.pl 10.04.02, 10:47

              Niech Zyja Komisarze Unii!
              Niech zyja !
              A Polacy ? (do rymu)
              • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 18:17
                Polacy nie śmieli marzyć, że kiedyś pojawi się perspektywa wstąpienia do Unii
                Europejskiej. Dzisiaj, kiedy to już bardzo bliskie (na wyciągnięcie ręki)
                niektórym marzy się NAFTA. Popieprzyło tych marzycieli czy co?
                Podpiszcie Pakt O Wzajemnej Pomocy z Australią. W razie czego przyjadą nam
                pomócsmile
                Ewentualnie trochę się spóźnią, ale chęci najważniejsze.
                Polska leży w Europie i tu należy szukać wszelkich sojuszy tak gospodarczych
                jak i wojskowych. Kto tego nie rozumie ten kiep. Jeśli na skutek (Panów
                prawicowców propagandy negacji) do Unii nie wstąpimy, to za jakiś czas aktualne
                będzie :"miałeś chamie złoty róg"
                Chciałbym aby to "proroctwo" nigdy się nie spełniło a panów prawicę zapraszam
                do któregoś z krajów afrykańskich. Może tam wasze marzenia się spełnią.
                Obawiam się jednak, że nawet w Afryce, na wasze bajania nikt już nie da się
                nabrać. Pozostaniecie zatem bajarzami nieeksportowymi...
                • Gość: AndrzejG Re: Kiedy byliśmy w RWPG... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.02, 18:31
                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                  > Polacy nie śmieli marzyć, że kiedyś pojawi się perspektywa wstąpienia do Unii
                  > Europejskiej. Dzisiaj, kiedy to już bardzo bliskie (na wyciągnięcie ręki)
                  > niektórym marzy się NAFTA. Popieprzyło tych marzycieli czy co?
                  > Podpiszcie Pakt O Wzajemnej Pomocy z Australią. W razie czego przyjadą nam
                  > pomócsmile
                  > Ewentualnie trochę się spóźnią, ale chęci najważniejsze.
                  > Polska leży w Europie i tu należy szukać wszelkich sojuszy tak gospodarczych
                  > jak i wojskowych. Kto tego nie rozumie ten kiep. Jeśli na skutek (Panów
                  > prawicowców propagandy negacji) do Unii nie wstąpimy, to za jakiś czas aktualne
                  >
                  > będzie :"miałeś chamie złoty róg"
                  > Chciałbym aby to "proroctwo" nigdy się nie spełniło a panów prawicę zapraszam
                  > do któregoś z krajów afrykańskich. Może tam wasze marzenia się spełnią.
                  > Obawiam się jednak, że nawet w Afryce, na wasze bajania nikt już nie da się
                  > nabrać. Pozostaniecie zatem bajarzami nieeksportowymi...

                  Januszu
                  Rozumiem.Tylko jak każdy człowiek boje się o swoją d..pę
                  Tyle pedalstwa pcha się przy okazji.


                  Andrzej

                  P.S.
                  Za RWPG wszystkiego brakowało
                  • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 22:21
                    Bać się ludzka rzecz. Czyż nie ze strachu m.in. zawiera się sojusze?
                    Sojusze czasu powojennego wiekszości Polaków nie podobały się. Teraz czas na
                    sojusze z Zachodem. Niekoniecznie z Amerykanami (z wdzięczności za Jałtę).
                    Gdybyśmy weszli do NAFTA sąsiedzi patrzyli by na nas kosym okiem. Wrogów
                    najlepiej nie mieć - a jeśli już muszą być - to najlepiej jak najdalej od
                    naszych granic. Dziwi mnie , że nie dla wszystkich jest to oczywiste.
                    Dobrze by było aby zwolennicy NAFTA sporządzili (jeśli czują się na siłach)
                    jakiś bilans porównawczy (Galba,Luka - zadanie dla Was). Opracowanie powinno
                    zawierać wykaz korzyści ekonomicznych oraz przewidywane reperkusje polityczne
                    zainteresowanych przyjęciem Polski do UE krajów europejskich.
                    Janusz
                    • Gość: AndrzejG Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.02, 06:21
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                      > Bać się ludzka rzecz. Czyż nie ze strachu m.in. zawiera się sojusze?
                      > Sojusze czasu powojennego wiekszości Polaków nie podobały się. Teraz czas na
                      > sojusze z Zachodem. Niekoniecznie z Amerykanami (z wdzięczności za Jałtę).
                      > Gdybyśmy weszli do NAFTA sąsiedzi patrzyli by na nas kosym okiem. Wrogów
                      > najlepiej nie mieć - a jeśli już muszą być - to najlepiej jak najdalej od
                      > naszych granic. Dziwi mnie , że nie dla wszystkich jest to oczywiste.
                      > Dobrze by było aby zwolennicy NAFTA sporządzili (jeśli czują się na siłach)
                      > jakiś bilans porównawczy (Galba,Luka - zadanie dla Was). Opracowanie powinno
                      > zawierać wykaz korzyści ekonomicznych oraz przewidywane reperkusje polityczne
                      > zainteresowanych przyjęciem Polski do UE krajów europejskich.
                      > Janusz

                      NAFTA dla mnie jest czystą zagrywką polityczno-gospodarczą Stanów,
                      mających jednak na uwadze przede wszystkim swój interes.
                      Nikt nie ukrywa w UE ,że taki organizm powstaje głównie w celu
                      uzyskania mocy gospodarczej , mogącej konkurować z USA.
                      Dla USA byłaby to niesamowita gratka , mieć na zapleczu takiego kolosa swoich.
                      Wątpię jednak ,żebyśmy coś na tym wygrali , a jestem pewien,
                      że nikt do nas nie będzie dopłacał.
                      Co do UE. Sam program dostosowawczy już działa i patrząc na to
                      mam poważne obawy. Wiele małych firm padnie na mocy niemocy podołania przepisom.
                      Weźmy rolnictwo. Rozumiem ,że w porównaniu z krajami UE , wieś jest przeludniona,
                      a stąd i gospodarka nieefektywna. Jednak nie da się tego zrobić od ręki.
                      Tych co nie będą żyli z roli nie wywieziesz na księżyc.
                      To musi potrwać lata i dla uzyskania jakiegoś celu musi być wymuszane jakimiś
                      przepisami.
                      Tylko co to ma wspólnego z wolnym rynkiem? Nic.
                      Wolny rynek na wsi w wydaniu UE to bzdura. To jest rynek mocno sterowany
                      dopłatami.

                      Gospodarcze sprawy są jeszcze dla mnie do strawienia. Jednak mój sprzeciw
                      budzi siłowa (poprzez ustawy) próba zmiany moralności.
                      Wciskanie nam na siłę uznania za normalną 'przyjaźni'
                      damsko-damskiej i męsko-męskiej.
                      Czy ta przyjaźń też będzie sterowana dopłatami?


                      Andrzej
                    • Gość: luka Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: 217.67.196.* 11.04.02, 09:19
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                      > Niekoniecznie z Amerykanami (z wdzięczności za Jałtę).

                      Ale z Wielką Brytanią, z wdzięczności za Jałtę?

                      > Gdybyśmy weszli do NAFTA sąsiedzi patrzyli by na nas kosym okiem.

                      Niech się gapią z podziwem. Mnie interesuje dobro Polski, a nie opieka
                      okulistyczna sąsiadów.

                      > Wrogów
                      > najlepiej nie mieć - a jeśli już muszą być - to najlepiej jak najdalej od
                      > naszych granic.

                      Czyli lepszy sojusz z pobliską Rzeszą i wrogość wobec USA niż odwrotnie? To USA
                      mają bombę atomową, a nie Niemcy...

                      > Dziwi mnie , że nie dla wszystkich jest to oczywiste.

                      A mnie dziwi, że wolisz alians z cherlakiem niż zawodowym bokserem.

                      > Dobrze by było aby zwolennicy NAFTA sporządzili (jeśli czują się na siłach)
                      > jakiś bilans porównawczy (Galba,Luka - zadanie dla Was). Opracowanie powinno
                      > zawierać wykaz korzyści ekonomicznych oraz przewidywane reperkusje polityczne
                      > zainteresowanych przyjęciem Polski do UE krajów europejskich.

                      Gówno mnie obchodzą reperkusje - może sobie Bruksela urządzać podobną szopkę jak
                      z Haiderem, nic mnie to nie obchodzi.
                      O - "zainteresowanych"? To jednak to nie jest "historyczna konieczność"? W takim
                      razie należy natychmiast zaostrzyć nasze stanowisko negocjacyjne!
                      A korzyści są oczywiste: w 2004 i 2005 r. jesteśmy płatnikami netto - może mi
                      powiesz, skąd nasz budżet - 40 mld euro - weźmie co rok 2 mld euro na wpłaty?
                      Podnosząc podatki, nieprawdaż? Czyli znowu nas rabując.
                      NAFTA to stowarzyszenie (a więc nie wymaga od nas wprowadzania żadnych
                      specjalnych praw, ze zmienianiem konstytucji włącznie), do którego nie trzeba
                      dopłacać takich potwornych kwot.
                      Towary z USA są tańsze niż z pobliskiej Europy, podobnie benzyna.
                      NAFTA góruje nad Mumią dynamiką i bogactwem i pomimo wysiłków eurokomisarzy
                      różnica się powiększa - polska racja stanu nakazuje więc stać u boku zwycięzcy, a
                      nie przegranego.
                      W NAFTA nikt nie sprawdza kątomierzem bananów ani nie nazywa marchewki owocem.

                      Może teraz Ty napiszesz jakieś pochwały o Mumii?
                      • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 16:57
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                        >
                        > > Niekoniecznie z Amerykanami (z wdzięczności za Jałtę).
                        >
                        > Ale z Wielką Brytanią, z wdzięczności za Jałtę?
                        ========================
                        Wielka Brytania jest w UE (zmazała swoją winę?)
                        ========================
                        > > Gdybyśmy weszli do NAFTA sąsiedzi patrzyli by na nas kosym okiem.
                        >
                        > Niech się gapią z podziwem. Mnie interesuje dobro Polski, a nie opieka
                        > okulistyczna sąsiadów.
                        ======================
                        Mnie też interesuje dobro Polski. Widzę jednak sprawy tak jak je przedstawiłem.
                        ======================
                        > > Wrogów
                        > > najlepiej nie mieć - a jeśli już muszą być - to najlepiej jak najdalej od
                        >
                        > > naszych granic.
                        >
                        > Czyli lepszy sojusz z pobliską Rzeszą i wrogość wobec USA niż odwrotnie? To USA
                        >
                        > mają bombę atomową, a nie Niemcy...
                        ==========================
                        Dlaczego wrogość w stosunku do USA? O żadnej wrogości nie ma mowy. Czy dla
                        Anglików Stany są wrogie?
                        Natomiast sojusz gospodarczy z Niemcami (teoretycznie przynajmniej) mógłby wiele
                        Polsce dać. Jeszcze przez wiele lat nasza siła robocza będzie tańsza niż u nich.
                        Spodziewam się znacznego wzrostu zainteresowania Niemców (i nie tylko)
                        inwestowaniem w Polsce.
                        ==========================
                        > > Dziwi mnie , że nie dla wszystkich jest to oczywiste.
                        >
                        > A mnie dziwi, że wolisz alians z cherlakiem niż zawodowym bokserem.
                        =============================
                        No, no - chciałbym aby Polska była choćby za 20 lat takim cherlakiem jak Niemcy.
                        =============================
                        > > Dobrze by było aby zwolennicy NAFTA sporządzili (jeśli czują się na siłach
                        > )
                        > > jakiś bilans porównawczy (Galba,Luka - zadanie dla Was). Opracowanie powin
                        > no
                        > > zawierać wykaz korzyści ekonomicznych oraz przewidywane reperkusje polityc
                        > zne
                        > > zainteresowanych przyjęciem Polski do UE krajów europejskich.
                        >
                        > Gówno mnie obchodzą reperkusje - może sobie Bruksela urządzać podobną szopkę ja
                        > k
                        > z Haiderem, nic mnie to nie obchodzi.
                        ==============================
                        Hajderowi jednak pod naciskiem Brukseli trochę rura zmiękła.
                        ==============================
                        > O - "zainteresowanych"? To jednak to nie jest "historyczna konieczność"? W taki
                        > m
                        > razie należy natychmiast zaostrzyć nasze stanowisko negocjacyjne!
                        ==============================
                        Przystąpienie Polski do UE jest korzystne dla obu stron. Stąd obustronne
                        zainteresowanie. Negocjacje to jednak sztuka. Nie zaprzeczę, że uprawianie tej
                        sztuki nie wychodzi nam najlepiej. Jednocześnie jestem pewien, że w sztuce
                        negocjacji Amerykanie są jeszcze lepsi od Europejczyków, z czego wniosek, że na
                        handlu (nawet wolnym) z tymi ostatnimi nie wyszlibyśmy lepiej.Amerykanie zawsze
                        mogą kupić rózne tanie produkty choćby w Chinach. W handlu nie ma sentymentów.
                        Amerykanie mogą obchodzić Pulaski Day i jednocześnie wstrzymać dostawę do Polski
                        pasz dla kurczaków (było coś takiego kiedyś?).
                        > A korzyści są oczywiste: w 2004 i 2005 r. jesteśmy płatnikami netto - może mi
                        > powiesz, skąd nasz budżet - 40 mld euro - weźmie co rok 2 mld euro na wpłaty?
                        > Podnosząc podatki, nieprawdaż? Czyli znowu nas rabując.
                        =============================
                        Nic takiego nie słyszałem aby rząd Leszka Millera planował podniesienie podatków.
                        =============================
                        > NAFTA to stowarzyszenie (a więc nie wymaga od nas wprowadzania żadnych
                        > specjalnych praw, ze zmienianiem konstytucji włącznie), do którego nie trzeba
                        > dopłacać takich potwornych kwot.
                        > Towary z USA są tańsze niż z pobliskiej Europy, podobnie benzyna.
                        =============================
                        To prawda, ale różnice w cenach zniwelują koszty transportu. U nas benzyna mogła
                        by być tańsza niż w Stanach. To kwestia podatków. Ameryka jest krajem, do którego
                        wozi się benzynę a nie, z którego się importuje.
                        =============================
                        > NAFTA góruje nad Mumią dynamiką i bogactwem i pomimo wysiłków eurokomisarzy
                        > różnica się powiększa - polska racja stanu nakazuje więc stać u boku zwycięzcy,
                        > a
                        > nie przegranego.
                        =========================
                        Widzisz z tym zwycięzcą to jest tak, że kilku arabskich szaleńców było w stanie
                        zdezorganizować uporządkowane USA w ciągu kilku godzin a amerykańska armia
                        potrzebowała kilku miesięcy aby zabić pewną ilość afgańskich pasterzy owiec
                        uzbrojonych w przestarzały sprzęt. Bin Ladena do dziś nie mogą znaleźć. W wojnie
                        konwencjonalnej nie jest dziś tak łatwo.
                        =============================
                        > W NAFTA nikt nie sprawdza kątomierzem bananów ani nie nazywa marchewki owocem.
                        ============================
                        Jesteś pewien? Mają inne przepisy, o których nawet nie masz pojęcia. Przykład:
                        Polski statek wpływa do amerykańskiego portu. Przychodzą celnicy i Emigration.
                        Plombują statkowe magazyny z żywnością. Załoga chce jeść? - proszę bardzo -
                        dostarczymy wszystko (jeśli macie $) Wasze europejskie jedzenie nie spełnia
                        amerykańskich norm i nie ma znaczenia, że wam do tej pory nie szkodziło.
                        Jak o tym usłyszałem od pewnego ochmistrza ze statku to w pierwszej chwili
                        myślałem, że żartuje. Kilka lat temu widziałem taki film (amerykański) o facecie,
                        który z włoską bodajże szykną przyleciał do rodziny do Stanów. Perypetie miał
                        raczej mało zabawne.
                        ==============================
                        > Może teraz Ty napiszesz jakieś pochwały o Mumii?
                        ==============================
                        Jak najbardziej. Przykład Hiszpanii i Portugalii najdobitniej świadczy o znacznym
                        rozwoju tych krajów po wstąpieniu do Unii.
                        Janusz

                        • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 18:32
                          Gość portalu: Janusz napisał(a):
                          ============
                          Korekta:
                          w zdaniu chodziło o włoską szynkę.






































                        • Gość: luka Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 20:55
                          Gość portalu: Janusz napisał(a):

                          > Wielka Brytania jest w UE (zmazała swoją winę?)

                          A USA w NATO. Zamierzasz dalej ciągnąć te absurdalne pararele?

                          > Dlaczego wrogość w stosunku do USA? O żadnej wrogości nie ma mowy. Czy dla
                          > Anglików Stany są wrogie?

                          To o co chodzi?

                          > Natomiast sojusz gospodarczy z Niemcami (teoretycznie przynajmniej) mógłby wiel
                          > e
                          > Polsce dać. Jeszcze przez wiele lat nasza siła robocza będzie tańsza niż u nich
                          > .
                          > Spodziewam się znacznego wzrostu zainteresowania Niemców (i nie tylko)
                          > inwestowaniem w Polsce.

                          Szczególnie, że w teutońskiej konstytucji mowa jest wprost o granicach z 1937 r.
                          Zainteresowanie Germanów Polską jest nieuniknione.

                          > No, no - chciałbym aby Polska była choćby za 20 lat takim cherlakiem jak Niemcy
                          > .

                          A jak takim, jak USA.

                          > Hajderowi jednak pod naciskiem Brukseli trochę rura zmiękła.

                          Doprawdy? Raczej odwrotnie, rura zmiękła eurokomisarzom ludowym, kiedy Haider
                          zagroził skorzystaniem z prawa weta w kluczowych sprawach.

                          > Przystąpienie Polski do UE jest korzystne dla obu stron. Stąd obustronne
                          > zainteresowanie. Negocjacje to jednak sztuka. Nie zaprzeczę, że uprawianie tej
                          > sztuki nie wychodzi nam najlepiej. Jednocześnie jestem pewien, że w sztuce
                          > negocjacji Amerykanie są jeszcze lepsi od Europejczyków, z czego wniosek, że
                          na
                          > handlu (nawet wolnym) z tymi ostatnimi nie wyszlibyśmy lepiej.Amerykanie zawsze
                          > mogą kupić rózne tanie produkty choćby w Chinach. W handlu nie ma sentymentów.
                          > Amerykanie mogą obchodzić Pulaski Day i jednocześnie wstrzymać dostawę do Polsk
                          > i pasz dla kurczaków (było coś takiego kiedyś?).

                          Jakie korzyści będzie miała Mumia z naszego członkowstwa?
                          A paszę to wstrzymali Jaruzelowi, który nie był wówczas specjalnym sympatykiem
                          USA. Mylisz okresy.
                          A dlaczego jankesi kupują u Chińczaków? Nie potrafią ich zagiąć podczas
                          negocjacji?

                          > Nic takiego nie słyszałem aby rząd Leszka Millera planował podniesienie podatkó
                          > w.

                          Noto masz pracę domową: skąd tow. Miller wytrzaśnie 2 mld euro rocznie. Czy mi
                          się wydaje czy chowasz głowę w piasek?

                          > To prawda, ale różnice w cenach zniwelują koszty transportu. U nas benzyna mogł
                          > a
                          > by być tańsza niż w Stanach. To kwestia podatków. Ameryka jest krajem, do które
                          > go wozi się benzynę a nie, z którego się importuje.

                          Patrz i podziwiaj - importują benzynę i mają ją tańszą niż Mumia, chociaż do
                          Europy bliżej z Bliskiego Wschodu...
                          Podatki - masz rację, ale po wejściu do Mumii podatki wzrosną, a nie zmaleją.

                          > Widzisz z tym zwycięzcą to jest tak, że kilku arabskich szaleńców było w
                          stanie
                          > zdezorganizować uporządkowane USA w ciągu kilku godzin a amerykańska armia
                          > potrzebowała kilku miesięcy aby zabić pewną ilość afgańskich pasterzy owiec
                          > uzbrojonych w przestarzały sprzęt. Bin Ladena do dziś nie mogą znaleźć. W wojni
                          > e konwencjonalnej nie jest dziś tak łatwo.

                          Mowa jest o wojnie gospodarczej.
                          Ale w porządku - jak myślisz, ile czasu zajęłoby paru islamskim świrom
                          zdezorganizowanie krajów Mumii? Sądzisz, że podobny numer nie udałby się w
                          Europie? A potem niedobitkom zamachowców konwój policji torowałby drogę do
                          Kabulu, tak jak ostatnio paru bandziorom...
                          Ile czasu siły europejskie potrzebowałby na reakcję w stylu amerykańskim?
                          Nieskończoną - Europa nie ma lotniskowców z prawdziwego zdarzenia.

                          > Jesteś pewien? Mają inne przepisy, o których nawet nie masz pojęcia. Przykład:
                          > Polski statek wpływa do amerykańskiego portu. Przychodzą celnicy i Emigration.
                          > Plombują statkowe magazyny z żywnością. Załoga chce jeść? - proszę bardzo -
                          > dostarczymy wszystko (jeśli macie $) Wasze europejskie jedzenie nie spełnia
                          > amerykańskich norm i nie ma znaczenia, że wam do tej pory nie szkodziło.
                          > Jak o tym usłyszałem od pewnego ochmistrza ze statku to w pierwszej chwili
                          > myślałem, że żartuje. Kilka lat temu widziałem taki film (amerykański) o faceci
                          > e,
                          > który z włoską bodajże szykną przyleciał do rodziny do Stanów. Perypetie miał
                          > raczej mało zabawne.

                          Nie jesteśmy w NAFTA, po pierwsze.
                          Po drugie - spróbuj poprzewozić żarcie przez europejskie granice. Na przejściu
                          granicznym pod Bratysławą Austriaccy celnicy skonfiskowali mi torebkę z
                          kanapkami - bo była tłusta.

                          > Jak najbardziej. Przykład Hiszpanii i Portugalii najdobitniej świadczy o znaczn
                          > ym rozwoju tych krajów po wstąpieniu do Unii.

                          Ależ treściwie...! A może jakieś konkrety? I próba uzasadnienia - co by się
                          stało, gdyby te kraje nie wstąpiły do Mumii? Zamieniły się w Białoruś?
                          • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 00:44
                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            ) Gość portalu: Janusz napisał(a):
                            )
                            ) ) Wielka Brytania jest w UE (zmazała swoją winę?)
                            )
                            ) A USA w NATO. Zamierzasz dalej ciągnąć te absurdalne pararele?
                            ======================
                            My też jesteśmy
                            ======================
                            )
                            ) ) Dlaczego wrogość w stosunku do USA? O żadnej wrogości nie ma mowy. Czy dla
                            )
                            ) ) Anglików Stany są wrogie?
                            )
                            ) To o co chodzi?
                            ====================
                            No własnie - o co?
                            ====================
                            )
                            ) ) Natomiast sojusz gospodarczy z Niemcami (teoretycznie przynajmniej) mógłby
                            ) wiel
                            ) ) e
                            ) ) Polsce dać. Jeszcze przez wiele lat nasza siła robocza będzie tańsza niż u
                            ) nich
                            ) ) .
                            ) ) Spodziewam się znacznego wzrostu zainteresowania Niemców (i nie tylko)
                            ) ) inwestowaniem w Polsce.
                            )
                            ) Szczególnie, że w teutońskiej konstytucji mowa jest wprost o granicach z 1937 r
                            ) .
                            ) Zainteresowanie Germanów Polską jest nieuniknione.
                            ==========================
                            To pewnie Rosją też. Kalingrad etc..
                            ==========================
                            )
                            ) ) No, no - chciałbym aby Polska była choćby za 20 lat takim cherlakiem jak N
                            ) iemcy
                            ) ) .
                            )
                            ) A jak takim, jak USA.
                            =========================
                            Nie jestem aż tak ambitny a Tobie wyraźnie brakuje realizmu.
                            =========================

                            )
                            ) ) Hajderowi jednak pod naciskiem Brukseli trochę rura zmiękła.
                            )
                            ) Doprawdy? Raczej odwrotnie, rura zmiękła eurokomisarzom ludowym, kiedy Haider
                            ) zagroził skorzystaniem z prawa weta w kluczowych sprawach.
                            )
                            ) ) Przystąpienie Polski do UE jest korzystne dla obu stron. Stąd obustronne
                            ) ) zainteresowanie. Negocjacje to jednak sztuka. Nie zaprzeczę, że uprawianie
                            ) tej
                            ) ) sztuki nie wychodzi nam najlepiej. Jednocześnie jestem pewien, że w sztuce
                            )
                            ) ) negocjacji Amerykanie są jeszcze lepsi od Europejczyków, z czego wniosek,
                            ) że
                            ) na
                            ) ) handlu (nawet wolnym) z tymi ostatnimi nie wyszlibyśmy lepiej.Amerykanie z
                            ) awsze
                            ) ) mogą kupić rózne tanie produkty choćby w Chinach. W handlu nie ma sentymen
                            ) tów.
                            ) ) Amerykanie mogą obchodzić Pulaski Day i jednocześnie wstrzymać dostawę do
                            ) Polsk
                            ) ) i pasz dla kurczaków (było coś takiego kiedyś?).
                            )
                            ) Jakie korzyści będzie miała Mumia z naszego członkowstwa?
                            ===========================
                            Czy pisząc Mumia masz na myśli Unię Wolności czy Eutopejską?
                            ===========================
                            ) A paszę to wstrzymali Jaruzelowi, który nie był wówczas specjalnym sympatykiem
                            ) USA. Mylisz okresy.
                            ===========================
                            Miałem dokładnie ten okres na myśli. Tylko - widzisz - Jaruzelski dalej wsuwał
                            kurczaki na obiad a ja niekoniecznie.
                            ===========================
                            ) A dlaczego jankesi kupują u Chińczaków? Nie potrafią ich zagiąć podczas
                            ) negocjacji?
                            ===========================
                            Luka! - nie jesteś chyba tak naiwny jak próbujesz to sugerować. Chińczyk będzie
                            pracował za miskę ryżu a Polak nie bardzo. Jeśli u nas siła robocza jest w
                            porównaniu do cywilizacji zachodnich relatywnie tania to w Chinach jest wręcz
                            darmowa.
                            ===========================

                            ) ) Nic takiego nie słyszałem aby rząd Leszka Millera planował podniesienie po
                            ) datkó
                            ) ) w.
                            )
                            ) Noto masz pracę domową: skąd tow. Miller wytrzaśnie 2 mld euro rocznie. Czy mi
                            ) się wydaje czy chowasz głowę w piasek?
                            ======================================
                            Powie Unii tak: chcecie dostać te 2 mld euro? - to dajcie nam zarobić.
                            ======================================
                            ) ) To prawda, ale różnice w cenach zniwelują koszty transportu. U nas benzyna
                            ) mogł
                            ) ) a
                            ) ) by być tańsza niż w Stanach. To kwestia podatków. Ameryka jest krajem, do
                            ) które
                            ) ) go wozi się benzynę a nie, z którego się importuje.
                            )
                            ) Patrz i podziwiaj - importują benzynę i mają ją tańszą niż Mumia, chociaż do
                            ) Europy bliżej z Bliskiego Wschodu...
                            =================================
                            Podatek jakim obłożone są paliwa w Unii idzie m.in. na dotacje do tych dziedzin
                            życia, które tego wymagają.
                            =================================
                            ) Podatki - masz rację, ale po wejściu do Mumii podatki wzrosną, a nie zmaleją.
                            =================================
                            To jest wróżenie z fusów.
                            =================================
                            ) ) Widzisz z tym zwycięzcą to jest tak, że kilku arabskich szaleńców było w
                            ) stanie
                            ) ) zdezorganizować uporządkowane USA w ciągu kilku godzin a amerykańska armia
                            )
                            ) ) potrzebowała kilku miesięcy aby zabić pewną ilość afgańskich pasterzy owie
                            ) c
                            ) ) uzbrojonych w przestarzały sprzęt. Bin Ladena do dziś nie mogą znaleźć. W
                            ) wojni
                            ) ) e konwencjonalnej nie jest dziś tak łatwo.
                            )
                            ) Mowa jest o wojnie gospodarczej.
                            ) Ale w porządku - jak myślisz, ile czasu zajęłoby paru islamskim świrom
                            ) zdezorganizowanie krajów Mumii? Sądzisz, że podobny numer nie udałby się w
                            ) Europie? A potem niedobitkom zamachowców konwój policji torowałby drogę do
                            ) Kabulu, tak jak ostatnio paru bandziorom...
                            ) Ile czasu siły europejskie potrzebowałby na reakcję w stylu amerykańskim?
                            ) Nieskończoną - Europa nie ma lotniskowców z prawdziwego zdarzenia.
                            =============================
                            No wiesz. Krajów Unii jest kilkanaście. Zaatakowanie wszystkich jednocześnie nie
                            wchodzi raczej w rachubę.
                            =============================

                            ) ) Jesteś pewien? Mają inne przepisy, o których nawet nie masz pojęcia. Przyk
                            ) ład:
                            ) ) Polski statek wpływa do amerykańskiego portu. Przychodzą celnicy i Emigrat
                            ) ion.
                            ) ) Plombują statkowe magazyny z żywnością. Załoga chce jeść? - proszę bardzo
                            ) -
                            ) ) dostarczymy wszystko (jeśli macie $) Wasze europejskie jedzenie nie spełni
                            ) a
                            ) ) amerykańskich norm i nie ma znaczenia, że wam do tej pory nie szkodziło.
                            ) ) Jak o tym usłyszałem od pewnego ochmistrza ze statku to w pierwszej chwili
                            )
                            ) ) myślałem, że żartuje. Kilka lat temu widziałem taki film (amerykański) o f
                            ) aceci
                            ) ) e,
                            ) ) który z włoską bodajże szykną przyleciał do rodziny do Stanów. Perypetie m
                            ) iał
                            ) ) raczej mało zabawne.
                            )
                            ) Nie jesteśmy w NAFTA, po pierwsze.
                            ==================================
                            Ta moja wypowiedź była w kontekście pomiaru krzywizny bananówsmile
                            A tak na marginesie to parszywe amerykańskie żarcie za zmielonych flaków i innych
                            odpadów zwane hamburgerami... Luka - gdzie Ty chcesz Polaków poprowadzić?
                            ==================================
                            ) Po drugie - spróbuj poprzewozić żarcie przez europejskie granice. Na przejściu
                            ) granicznym pod Bratysławą Austriaccy celnicy skonfiskowali mi torebkę z
                            ) kanapkami - bo była tłusta.
                            ==================================
                            No wiesz jacy Austriacy są higieniczni. Bali się, że się rozchorujesz i będą
                            musieli Ciebie leczyć na swój koszt.
                            ==================================
                            ) ) Jak najbardziej. Przykład Hiszpanii i Portugalii najdobitniej świadczy o z
                            ) naczn
                            ) ) ym rozwoju tych krajów po wstąpieniu do Unii.
                            )
                            ) Ależ treściwie...! A może jakieś konkrety? I próba uzasadnienia - co by się
                            ) stało, gdyby te kraje nie wstąpiły do Mumii? Zamieniły się w Białoruś?
                            ==============================
                            Kudy im do Białorusi. Tak się składa, że w wymienionych wyżej krajach bywałem i
                            bywam dość często. Byłem w rejsie jachtem w Portugalii w 1975 roku. Lizbona, Vigo,
                            inne miasta obraz nędzy i rozpaczy nawet dla przybysza z komuny. Dzisiaj to inna
                            bajka. To samo dotyczy Hiszpanii. Rozmach budownictwa, super knajpy pełne ludzi.
                            Byłem w Barcelonie, Walencji, Madrycie - och długo by wymieniać. Podobno
                            prowincja w południowej Hiszpanii jest nieco mniej okazała, ale i tak jest co
                            podziwiać. Natomiast gdybyś chciał dowiedzieć się na temat przyrostu dochodu
                            narodowego tych krajów - to są roczniki statystyczne z bardzo ciekawymi danymi,
                            które dowodzą, że przystąpienie do Unii było bardzo dla tych krajów korzystne.
                            Z europejskim pozdrowieniem
                            Janusz

                            • Gość: AndrzejG Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.02, 04:18
                              Czytam sobie waszą dyskusję , firmowaną zresztą moim nickiem
                              i jedno mogę stwierdzić.
                              NAFTA jest dla mnie mało realnym wyjściem.
                              Mieliśmy już sojusze z partnerami z drugiej strony przeciwnika
                              i jak co do czego przyszło, to każdy z nich myslał njpierw o sobie.
                              Chyba tylko my jesteśmy tak rzetelni ,że wywiązujemy się z każdego
                              zobowiązania,czy to jest z naszą kożyscią czy też nie.
                              Inni potrafią się wytłumaczyć i uzasadnić to.
                              To samo prorokuję z NAFTA.Jesteśmy pionkiem na szachownicy
                              który pójdzie pierwszy do bicia.
                              Dla Unii też jesteśmy pionkiem , ale może uda nam się ustawić w pozycji
                              odwlekającej to bicie.
                              Jest wiele problemów do rozwiązania w razie przystąpienia do Unii.
                              Myślę ,że bez przystepowania też je będziemy musieli rozwiązać.
                              Choćby wspomniane jedzenie napakowane prochami.To wynika z modelu handlu.
                              Wielkie sklepy wymagają długiej trwałości produktów i producent dostosowuje
                              się.Produkowanie z przetworzonych półproduktów jest mniej pracochłonne
                              i pewniejsze , nie wymagające tylu wykwalifikowanych ludzi , czyli tańsze.
                              Niewidzialna ręka rynku.To rynek może to zmienić i wstąpienie do UE nic
                              nie ma do tego.
                              Są sprawy które budzą mój sprzeciw-już wspomniałem o siłowym wręcz wciskaniu
                              nam homoseksualizmu.Jednak czekam cóż w końcu przedstawią nasi negocjatorzy.

                              Andrzej
                              • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 00:48
                                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                > Czytam sobie waszą dyskusję , firmowaną zresztą moim nickiem
                                > i jedno mogę stwierdzić.
                                > NAFTA jest dla mnie mało realnym wyjściem.
                                > Mieliśmy już sojusze z partnerami z drugiej strony przeciwnika
                                > i jak co do czego przyszło, to każdy z nich myslał njpierw o sobie.
                                > Chyba tylko my jesteśmy tak rzetelni ,że wywiązujemy się z każdego
                                > zobowiązania,czy to jest z naszą kożyscią czy też nie.
                                > Inni potrafią się wytłumaczyć i uzasadnić to.
                                > To samo prorokuję z NAFTA.Jesteśmy pionkiem na szachownicy
                                > który pójdzie pierwszy do bicia.
                                > Dla Unii też jesteśmy pionkiem , ale może uda nam się ustawić w pozycji
                                > odwlekającej to bicie.
                                > Jest wiele problemów do rozwiązania w razie przystąpienia do Unii.
                                > Myślę ,że bez przystepowania też je będziemy musieli rozwiązać.
                                > Choćby wspomniane jedzenie napakowane prochami.To wynika z modelu handlu.
                                > Wielkie sklepy wymagają długiej trwałości produktów i producent dostosowuje
                                > się.Produkowanie z przetworzonych półproduktów jest mniej pracochłonne
                                > i pewniejsze , nie wymagające tylu wykwalifikowanych ludzi , czyli tańsze.
                                > Niewidzialna ręka rynku.To rynek może to zmienić i wstąpienie do UE nic
                                > nie ma do tego.
                                > Są sprawy które budzą mój sprzeciw-już wspomniałem o siłowym wręcz wciskaniu
                                > nam homoseksualizmu.Jednak czekam cóż w końcu przedstawią nasi negocjatorzy.
                                >
                                > Andrzej
                                ========================
                                Mnie dręczą te same niepokoje. Najbardziej wkurzają mnie faceci, którzy mają gęby
                                pełne frazesów a nie ruszyli tyłka z domu i nie widzieli tego o czym piszą.
                                Ja miałem to szczęście, że bywałem tu i ówdzie i przed laty i teraz. Mogę
                                porównać to co widziałem. Jeśli jednak czytając posty moich adwersarzy dowiaduję
                                się, że statystyki kłamią, to "ręce opadają"
                                Weźmy taką Hiszpanię. Kraj wyniszczony wojną domową, trzymany w ryzach i
                                ciemnocie przez Franco wraz z Opus Dei - w kilka lat po przyjęciu do Unii
                                rozkwita tak, że pozazdrościć. Klimatyzowane pociągi, w każdym większym mieście
                                lotnisko (na liniach krajowych latają airbusy, choć z Madrytu do Valencji leci
                                się pół godziny),wspaniałe autostrady. Jeśli taka perspektywa pojawi się przed
                                Polską, to tylko przyklasnąć. A...pederaści czy lesbijki i tak (jak w każdej
                                społeczności)będą marginesem. Czyli nie ma się czym przejmować.
                                Janusz

                                • Gość: emilian Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: 212.244.146.* 13.04.02, 14:54
                                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                  > Mnie dręczą te same niepokoje. Najbardziej wkurzają mnie faceci, którzy mają gę
                                  > by
                                  > pełne frazesów a nie ruszyli tyłka z domu i nie widzieli tego o czym piszą.
                                  > Ja miałem to szczęście, że bywałem tu i ówdzie i przed laty i teraz.

                                  Niebywale, widze ze mam doczynienia z czlowiekiem "bywalym". My eurosceptycy
                                  niestety nie bylismy nigdy nigdzie dalej niz u "cioci w Koluszkach".
                                  Ale ja ty "gadu-gadu", a tam swinie zryc wolaja ...

                                  > Weźmy taką Hiszpanię. Kraj wyniszczony wojną domową, trzymany w ryzach i
                                  > ciemnocie przez Franco wraz z Opus Dei - w kilka lat po przyjęciu do Unii
                                  > rozkwita tak, że pozazdrościć.

                                  Myslalem ze mam doczynienia z czlowiekiem bywalym oraz wielkim znawca swiata ...
                                  niestety odkryles "miekkie podbrzusze" kolego.
                                  Kilka lat po wejsciu do UE Hiszpani, bezrobocie w tym kraju wzroslo do
                                  niebotycznych rozmiarow 25% a PKB znaczaco sie obnizylo (a wszystko to
                                  pomimo "pomocy" urzedasow z brukseli).
                                  Dopiero reformy prawicowego rzadu Jose M. Aznara (zreszta eurosceptyka),
                                  doprowadzily do poprawy sytuacji w tym kraju.
                                  Trzeba byc nie lada slepym na fakty aby wierzyc ze komukolwiek pomoglo wstapienie
                                  do UE.
                                  Gdyby tak rzeczywiscie bylo to dlaczego, do ku ..wy nedzy, taki sam "cud
                                  gospodarczy" nie przypadl portugali czy zsocjalizowanej Grecji?
                                  Gdyby jedynym warunkiem rozwoju jakiegos kraju byla suma pien9iedzy "pomocowych"
                                  ktore tam wpompujemy, to byle NRD bylo by bogatsze od Hongkongu, a nie jest, a
                                  nawet wiecej, jest zapyziala prowincja europy.

                                  Ale z komu jato wszystko pisze? .... "bywalcowi" ?
                            • Gość: luka Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: 217.67.196.* 12.04.02, 09:02
                              Gość portalu: Janusz napisał(a):

                              > My też jesteśmy

                              Właśnie. Ale i my i USA nie jesteśmy w Mumii!

                              > To pewnie Rosją też. Kalingrad etc.

                              Ruscy prowadzą z Germanami za naszymi plecami tajemne rozmowy, m.in. o Królewcu i
                              całej enklawie. Ja tu widzę powody do zaniepokojenia - ile to już razy nasi
                              wielcy sąsiedzi dogadali się naszym kosztem?

                              > Nie jestem aż tak ambitny a Tobie wyraźnie brakuje realizmu.

                              Mnie? A kto publicznie oświadczył, że w 2015 r. Mumia dogoni gospodarczo USA?
                              Twoi brukselscy ulubieńcy są ambitniejsi od Ciebie - a ich realizm nie jest wcale
                              lepszy od mojego.

                              > Czy pisząc Mumia masz na myśli Unię Wolności czy Eutopejską?

                              Nie ściemniaj.
                              Powtarzam pytanie: jakie korzyści będzie miała Mumia Ewropejska z przystąpinia do
                              niej Polski?

                              > Miałem dokładnie ten okres na myśli. Tylko - widzisz - Jaruzelski dalej wsuwał
                              > kurczaki na obiad a ja niekoniecznie.

                              Jak to w socjalizmie - szampan to napój klasy robotniczej spijany ustami jej
                              najlepszych przedstawicieli.

                              > Luka! - nie jesteś chyba tak naiwny jak próbujesz to sugerować. Chińczyk będzie
                              > pracował za miskę ryżu a Polak nie bardzo. Jeśli u nas siła robocza jest w
                              > porównaniu do cywilizacji zachodnich relatywnie tania to w Chinach jest wręcz
                              > darmowa.

                              Wystarczy obniżyć u nas podatki, a będziemy równie tani. Przypominam Ci, że
                              polski robol jest nadal jeszcze tańszy od mumijnych pracowników - to Polacy
                              jeżdżą na zbiory truskawek do Hiszpanii, a nie odwrotnie.

                              > Powie Unii tak: chcecie dostać te 2 mld euro? - to dajcie nam zarobić.

                              HAHAHAHA!!! Ale jajcarz z Ciebie...
                              Już sobie wyobrażam rozmowę tow. Millera z tow. Werhojwenem:

                              W: Wasza składka wynosi 2,6 mld euro w latach 2004-2006.
                              LM: Ale my nie mamy takiej kasy, a podatków nie możemy podwyższać, ponieważ
                              jesteśmy zaprzysięgłymi neoliberałami.
                              W: Musicie mieć. Takie wpływy są już zaakceptowane przez KE i uchwalone w
                              budżecie Mumii.
                              LM: "To dajcie nam zarobić".
                              W: Oczywiście, już służę - podnieście VAT na wszystko na 33%.
                              LM: Ale przecież mówiłem, że nie możemy...
                              W: Nadwyżka o tych 2,6 mld idzie do twojej kieszeni, Leszku.
                              LM: No tak! Oczywiście! To genialna propozycja, Guntramie! Ogłośmy to, dostaniesz
                              Nobla z ekonomii!
                              W: Ciii, oszalałeś, ciszej... Co to za nieeuropejskie nawyki, takie
                              niesalonowe... Dopóki twoi niewolnicy będą umieli liczyć do 100, to lepiej im nie
                              opowiadać takich rzeczy, bo jeszcze się zestresują... A montowanie Europejskich
                              Sił Zbrojnych jakoś nam nie idzie... A propos - skoro wam brakuje pieniędzy, to
                              mam jeszcze jeden świetny pomysł: mniejsze państwa płacą mniej, więc może
                              skorygujemy trochę waszą granicę zachodnią? Ta z 1937 r. będzie dla was znacznie
                              korzystniejsza, będziecie mniej płacić, a nawet wstawię się za wami na
                              egzekutywie KE i namówię Niemcy na zwiększenie dopłat do waszego rolnictwa z 25%
                              do 28,4%?

                              Kolego, napisz wprost, że nie masz pojęcia, z czyjej kieszeni tow. Miller
                              ukradnie te 2,6 mld euro rocznie.

                              > Podatek jakim obłożone są paliwa w Unii idzie m.in. na dotacje do tych dziedzin
                              > życia, które tego wymagają.

                              Wymagają, ponieważ benzyna jest droga. Jak benzyna jest droga, to wszystko
                              uzależnione od transportu jest drogie. Przykład: komunikacja miejska.

                              > To jest wróżenie z fusów.

                              A 2,6 mld na składkę do Mumii rocznie spadnie nam z nieba. Bądź poważny.

                              > No wiesz. Krajów Unii jest kilkanaście. Zaatakowanie wszystkich jednocześnie ni
                              > e wchodzi raczej w rachubę.

                              Dlaczego nie? Jaka jest odległość między WTC i Pentagonem a Brukselą i Paryżem?
                              Skala, kolego, skala.
                              No i gdzie te lotniskowce?

                              > Ta moja wypowiedź była w kontekście pomiaru krzywizny bananówsmile

                              Nie wpuszczanie do kraju produktów z powodów sanitarnych to jedno, a prostowanie
                              owoców to drugie.

                              > A tak na marginesie to parszywe amerykańskie żarcie za zmielonych flaków i inny
                              > ch
                              > odpadów zwane hamburgerami... Luka - gdzie Ty chcesz Polaków poprowadzić?

                              A kto Ci każe to gówno jeść? Natomiast eurokomisarze nie dają Ci wolności wyboru,
                              tylko zabraniają. Widzisz różnicę: wolność wyboru/brak wyboru?

                              > No wiesz jacy Austriacy są higieniczni. Bali się, że się rozchorujesz i będą
                              > musieli Ciebie leczyć na swój koszt.

                              Widocznie Amerykanie bali się tego samego w Twojej opowieści. A włoska szynka i
                              moje kanapki były jednakowo jadalne.

                              > Kudy im do Białorusi. Tak się składa, że w wymienionych wyżej krajach bywałem i
                              > bywam dość często. Byłem w rejsie jachtem w Portugalii w 1975 roku. Lizbona, Vi
                              > go,
                              > inne miasta obraz nędzy i rozpaczy nawet dla przybysza z komuny. Dzisiaj to inn
                              > a
                              > bajka. To samo dotyczy Hiszpanii. Rozmach budownictwa, super knajpy pełne ludzi
                              > .

                              Porównaj Polskę z 1984 r. i 1992 r. W Mumii nie jesteśmy, a zmiany są równie
                              ogromne. Wniosek: rozwijać dynamicznie można się i bez Brukseli.

                              > Byłem w Barcelonie, Walencji, Madrycie - och długo by wymieniać. Podobno
                              > prowincja w południowej Hiszpanii jest nieco mniej okazała, ale i tak jest co
                              > podziwiać.

                              Zazdroszczę udanych wojaży, ale Twoje wrażenia z tych peregrynacji to raczej
                              słaby dowód na cokolwiek.

                              > Natomiast gdybyś chciał dowiedzieć się na temat przyrostu dochodu
                              > narodowego tych krajów - to są roczniki statystyczne z bardzo ciekawymi danymi,
                              > które dowodzą, że przystąpienie do Unii było bardzo dla tych krajów korzystne.

                              Są kłamstwa, cholerne kłamstwa i statystyki.
                              Bez konkretnych danych nie sposób jednak na to odpowiedzieć.
                              A statystyki dowodzą, że częściowa likwidacja socjalizmu w Polsce była dla
                              naszego kraju bardzo korzystna. I żadna Mumia do szczęścia nam nie była potrzebna.
                              • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 02:00
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                ) Gość portalu: Janusz napisał(a):
                                )
                                ) ) My też jesteśmy
                                )
                                ) Właśnie. Ale i my i USA nie jesteśmy w Mumii!
                                ====================
                                To będziemy
                                ===================

                                )
                                ) ) To pewnie Rosją też. Kalingrad etc.
                                )
                                ) Ruscy prowadzą z Germanami za naszymi plecami tajemne rozmowy, m.in. o Królewcu
                                ) i
                                ) całej enklawie. Ja tu widzę powody do zaniepokojenia - ile to już razy nasi
                                ) wielcy sąsiedzi dogadali się naszym kosztem?
                                ==========================
                                To prawda. Jednak sytacja właśnie teraz ma się zmienić. Nie będziemy między Rosją
                                a Niemcami a będziemy krajem Unii graniczącym z Rosją. Granica Unii Europejskiej
                                i Rosji to zupełnie inna jakość. Czy historia wroga z zachodu i wschodu
                                jednocześnie niczego Ciebie nie nauczyła?
                                ==========================

                                ) ) Nie jestem aż tak ambitny a Tobie wyraźnie brakuje realizmu.
                                )
                                ) Mnie? A kto publicznie oświadczył, że w 2015 r. Mumia dogoni gospodarczo USA?
                                ) Twoi brukselscy ulubieńcy są ambitniejsi od Ciebie - a ich realizm nie jest wca
                                ) le
                                ) lepszy od mojego.
                                )
                                ) ) Czy pisząc Mumia masz na myśli Unię Wolności czy Europejską?
                                ===================================
                                Czy tak wiele brakuje Unii na dogonienie Stanów?. Europa ma wiele atutów nie
                                gorszych niż amerykańskie. Lubisz przykłady? - Proszę bardzo.
                                Naddźwiękowy samolot pasażerski to dzieło Ameryki czy Europy?
                                A Mercedes, BMW,Porsche, Alfa Romeo, Bugatti, Lambogini - to auta amerykańskie
                                czy europejskie.
                                A pierwszy na świecie samolot pionowego startu i lądowania to dzieło amerykańskie?
                                Inne przewagi? - proszę. Domki w Stanach to tandeta zbudowana z tzw. two bi four,
                                pokryta od zewnątrz sklejką a od wewnątrz płytą gipsowa . Zal patrzeć jak
                                przyjdzie tornado i rozbiera te slumsy na części. W Europie buduje się domy
                                murowane.
                                =======================
                                ) Nie ściemniaj.
                                ) Powtarzam pytanie: jakie korzyści będzie miała Mumia Ewropejska z przystąpinia
                                ) do
                                ) niej Polski?
                                =======================
                                Przesunięcie granicy Unii na wschód. Duży rynek zbytu na towary i usługi.
                                Przyjazny Kraj na wschodzie Unii - produkujący dobra zgodnie z unijnymi normami
                                a zatem bezpiecznie. Wspólne prawo, waluta, przepisy, brak ceł na towary
                                wytworzone w Unii. Wszystkie te zalety działają w obie strony. Obie strony
                                korzystają na uproszczeniu w stosunkach handlowych, ruchu bezwizowym. Sciemniam?
                                =======================
                                ) ) Miałem dokładnie ten okres na myśli. Tylko - widzisz - Jaruzelski dalej ws
                                ) uwał
                                ) ) kurczaki na obiad a ja niekoniecznie.
                                )
                                ) Jak to w socjalizmie - szampan to napój klasy robotniczej spijany ustami jej
                                ) najlepszych przedstawicieli.
                                =============================
                                Takie były czasy i pochwały tych czasów ode mnie się nie doczekasz.
                                =============================
                                ) ) Luka! - nie jesteś chyba tak naiwny jak próbujesz to sugerować. Chińczyk b
                                ) ędzie
                                ) ) pracował za miskę ryżu a Polak nie bardzo. Jeśli u nas siła robocza jest w
                                )
                                ) ) porównaniu do cywilizacji zachodnich relatywnie tania to w Chinach jest wr
                                ) ęcz
                                ) ) darmowa.

                                ) Wystarczy obniżyć u nas podatki, a będziemy równie tani. Przypominam Ci, że
                                ) polski robol jest nadal jeszcze tańszy od mumijnych pracowników - to Polacy
                                ) jeżdżą na zbiory truskawek do Hiszpanii, a nie odwrotnie.
                                ==============================
                                Z tym obniżeniem podatków to już u Ciebie mania jakaś. Pisaliśmy sobie kiedyś -
                                oczywiście Ty swoje a ja swoje, że takiego eksperymentu większośc Narodu by nie
                                wytrzymała. Pozwolę sobie przy tym zdaniu pozostać.
                                ==============================
                                ) ) Powie Unii tak: chcecie dostać te 2 mld euro? - to dajcie nam zarobić.
                                )
                                ) HAHAHAHA!!! Ale jajcarz z Ciebie...
                                ) Już sobie wyobrażam rozmowę tow. Millera z tow. Werhojwenem:
                                )
                                ) W: Wasza składka wynosi 2,6 mld euro w latach 2004-2006.
                                ) LM: Ale my nie mamy takiej kasy, a podatków nie możemy podwyższać, ponieważ
                                ) jesteśmy zaprzysięgłymi neoliberałami.
                                ) W: Musicie mieć. Takie wpływy są już zaakceptowane przez KE i uchwalone w
                                ) budżecie Mumii.
                                ) LM: "To dajcie nam zarobić".
                                ) W: Oczywiście, już służę - podnieście VAT na wszystko na 33%.
                                ) LM: Ale przecież mówiłem, że nie możemy...
                                ) W: Nadwyżka o tych 2,6 mld idzie do twojej kieszeni, Leszku.
                                ) LM: No tak! Oczywiście! To genialna propozycja, Guntramie! Ogłośmy to, dostanie
                                ) sz
                                ) Nobla z ekonomii!
                                ) W: Ciii, oszalałeś, ciszej... Co to za nieeuropejskie nawyki, takie
                                ) niesalonowe... Dopóki twoi niewolnicy będą umieli liczyć do 100, to lepiej im n
                                ) ie
                                ) opowiadać takich rzeczy, bo jeszcze się zestresują... A montowanie Europejskich
                                )
                                ) Sił Zbrojnych jakoś nam nie idzie... A propos - skoro wam brakuje pieniędzy, to
                                )
                                ) mam jeszcze jeden świetny pomysł: mniejsze państwa płacą mniej, więc może
                                ) skorygujemy trochę waszą granicę zachodnią? Ta z 1937 r. będzie dla was znaczni
                                ) e
                                ) korzystniejsza, będziecie mniej płacić, a nawet wstawię się za wami na
                                ) egzekutywie KE i namówię Niemcy na zwiększenie dopłat do waszego rolnictwa z 25
                                ) %
                                ) do 28,4%?
                                )
                                ) Kolego, napisz wprost, że nie masz pojęcia, z czyjej kieszeni tow. Miller
                                ) ukradnie te 2,6 mld euro rocznie.
                                ===============================
                                Kolego napiszę wprost, że ten Twój "scenariusz" (j.w.) świadczy o tym, że
                                wierzysz w spiskową teorię dziejów.
                                ===============================
                                ) ) Podatek jakim obłożone są paliwa w Unii idzie m.in. na dotacje do tych dzi
                                ) edzin
                                ) ) życia, które tego wymagają.
                                )
                                ) Wymagają, ponieważ benzyna jest droga. Jak benzyna jest droga, to wszystko
                                ) uzależnione od transportu jest drogie. Przykład: komunikacja miejska.
                                ===============================
                                To jak bym czytał samego Korwina. To co może podnieść Wat od żarcia?
                                Nie. Ta dyskusja prowadzi na manowce. Szpitale pozamykać, rent i emerytur nie
                                wypłacać. Kasa państwa pusta. To już ćwiczyliśmy. Chłopie! - to propozycja
                                rewolucji!!! Jestem zwolennikiem wolniejszego rozwoju ale bez ofiar w ludziach.
                                ===============================
                                ) ) To jest wróżenie z fusów.
                                )
                                ) A 2,6 mld na składkę do Mumii rocznie spadnie nam z nieba. Bądź poważny.
                                )
                                ) ) No wiesz. Krajów Unii jest kilkanaście. Zaatakowanie wszystkich jednocześn
                                ) ie ni
                                ) ) e wchodzi raczej w rachubę.
                                )
                                ) Dlaczego nie? Jaka jest odległość między WTC i Pentagonem a Brukselą i Paryżem?
                                ) Skala, kolego, skala.
                                ) No i gdzie te lotniskowce?
                                =======================
                                Lotniskowce na Bałtyku? Po co? Europa nie przymierza się do roli światowego
                                żandarma. Tak na marginesie to Angole chyba mają jakąś pływającą wyspę. To są
                                resztki myślenia imperialnego.
                                =======================
                                ) ) Ta moja wypowiedź była w kontekście pomiaru krzywizny bananówsmile
                                )
                                ) Nie wpuszczanie do kraju produktów z powodów sanitarnych to jedno, a prostowani
                                ) e
                                ) owoców to drugie.
                                )
                                ) ) A tak na marginesie to parszywe amerykańskie żarcie za zmielonych flaków i
                                ) inny
                                ) ) ch
                                ) ) odpadów zwane hamburgerami... Luka - gdzie Ty chcesz Polaków poprowadzić?
                                )
                                ) A kto Ci każe to gówno jeść? Natomiast eurokomisarze nie dają Ci wolności wybor
                                ) u,
                                ) tylko zabraniają. Widzisz różnicę: wolność wyboru/brak wyboru?
                                =============================
                                Luka - jesteś przecież inteligentnym człowiekiem. Spójż jeszcze raz na ten tekst.
                                Wolność wyboru istnieje i niczym nie różni się od amerykańskiej. Wstąpienie do
                                Unii jest dobrowolne. Stowarzyszenie (jakie brzydkie słowo z towarzyszem) z NAFTA
                                również. Możemy również powiększyć rodzinę krajów Wspólnoty Niepodległych Państw
                                (jeśli zechcą nas przyjąc)również na zasadzie dobrowolności.
                                ==============================
                                ) ) No wiesz jacy Austriacy są higieniczni. Bali się, że się rozchorujesz i bę
                                ) dą
                                ) ) musieli Ciebie leczyć na swój koszt.
                                )
                                ) Widocznie Amerykanie bali się tego samego w Twojej opowieści. A włoska szynka i
                                )
                                ) moje kanapki były jednakowo jadalne.
                                )
                                ) ) Kudy im do Białorusi. Tak się składa, że w wymienionych wyżej krajach bywa
                                ) łem i
                                ) ) bywam dość często. Byłem w rejsie jachtem
                                • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG...c.d. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 02:25
                                  A kto Ci każe to gówno jeść? Natomiast eurokomisarze nie dają Ci wolności wyboru,
                                  tylko zabraniają. Widzisz różnicę: wolność wyboru/brak wyboru?
                                  ========================================
                                  Widzę. Wolność wyboru istnieje. Możemy wybrać Unię, NAFTA lub Wspólnotę
                                  Niepodległych Państw( jeśli zechcą nas przyjąć)
                                  ========================================

                                  > No wiesz jacy Austriacy są higieniczni. Bali się, że się rozchorujesz i będą
                                  > musieli Ciebie leczyć na swój koszt.

                                  Widocznie Amerykanie bali się tego samego w Twojej opowieści. A włoska szynka i
                                  moje kanapki były jednakowo jadalne.

                                  > Kudy im do Białorusi. Tak się składa, że w wymienionych wyżej krajach bywałem i
                                  > bywam dość często. Byłem w rejsie jachtem w Portugalii w 1975 roku. Lizbona, Vi
                                  > go,
                                  > inne miasta obraz nędzy i rozpaczy nawet dla przybysza z komuny. Dzisiaj to inn
                                  > a
                                  > bajka. To samo dotyczy Hiszpanii. Rozmach budownictwa, super knajpy pełne ludzi
                                  > .

                                  Porównaj Polskę z 1984 r. i 1992 r. W Mumii nie jesteśmy, a zmiany są równie
                                  ogromne. Wniosek: rozwijać dynamicznie można się i bez Brukseli.
                                  ==============================
                                  Nie bardzo. Od kilku już lat Polska ubiega się o członkowstwo w Unii. Otrzymujemy
                                  środki pomocowe. Napewno nie bezinteresownie ale jednak. Proponujesz zerwanie
                                  negocjacji i nieprzystępowanie. Nieprzychylność krajów Unii mamy jak w banku.
                                  Teraz zaproponujemy im wymianę gospodarczą, handlową. Nie trzeba być specjalnie
                                  przewidującym aby rezultaty sobie wyobrazić. Niestety nie dysponujemy jakimiś
                                  surowcami czy nowatorską produkcją, bez których gospodarka Unii nie mogła by się
                                  obyć. To nam bardziej zależy na wstąpieniu. To my jesteśmy petentem. Nie czarujmy
                                  się, że jest inaczej.
                                  ==============================

                                  > Byłem w Barcelonie, Walencji, Madrycie - och długo by wymieniać. Podobno
                                  > prowincja w południowej Hiszpanii jest nieco mniej okazała, ale i tak jest co
                                  > podziwiać.

                                  Zazdroszczę udanych wojaży, ale Twoje wrażenia z tych peregrynacji to raczej
                                  słaby dowód na cokolwiek.

                                  > Natomiast gdybyś chciał dowiedzieć się na temat przyrostu dochodu
                                  > narodowego tych krajów - to są roczniki statystyczne z bardzo ciekawymi danymi,
                                  > które dowodzą, że przystąpienie do Unii było bardzo dla tych krajów korzystne.

                                  Są kłamstwa, cholerne kłamstwa i statystyki.
                                  ==========================
                                  ?
                                  ==========================

                                  Bez konkretnych danych nie sposób jednak na to odpowiedzieć.
                                  A statystyki dowodzą, że częściowa likwidacja socjalizmu w Polsce była dla
                                  naszego kraju bardzo korzystna. I żadna Mumia do szczęścia nam nie była potrzebna.
                                  ==========================
                                  To statystyki jednak czegoś dowodzą? Kilka wierszy wyżej byłeś innego zdania.
                                  Narodowy spis powszechny jednak może się przydać. Jesteś napewno (tu zgaduję)
                                  jego przeciwnikiem? Lepiej nie wiedzieć...
                                  Janusz



                                  • andrzejg Re: Kiedy byliśmy w RWPG...c.d. 13.04.02, 06:34
                                    Pewnie ta sprawa była ruszana , ale trudno mi tak od razu wyszukać.
                                    Jak nasze wstąpienie do UE ma się do prawa własności na ziemiach zachodnich?
                                    Wiadomo,że Niemcy w ustawach mają to co dla nich jest korzystne.
                                    Czyz nie obawiać się prób wykorzystania faktu przynależenia do jednego
                                    organizmu do przejęcia (odzyskania) utraconych po II WŚ nieruchomości?
                                    W swoim zyciu miałem już dwie odwiedziny byłych mieszkańców posesji,
                                    którą mam teraz na własność i jakie mam miec gwarancje, że nie zostaną
                                    im stworzone warunki prawne do wystąpienia o zwrot ich byłej własności.
                                    Z jednej strony licząc się z wstapieniem do UE ,już od 1997 roku inwestuję
                                    w zakład celem dostosowaia się do wymogów.Mogę powiedzieć ,że doprowadziłem
                                    go do stanu pozwalającego mi spac spokojnie, chociaż diabli wiedzą co tam
                                    urzędnicy wymyślą.Dla byłych właścicieli posesji , tym bardziej jest to
                                    smakowita gratka.W sytuacji zagrożeia własnego bytu wolę już żyć biedniej,
                                    bo to jest po prostu korzystniejsze.

                                    Andrzej
                                  • Gość: luka Re: Kiedy byliśmy w RWPG...c.d. IP: 217.67.196.* 15.04.02, 10:44
                                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                    > Nie bardzo. Od kilku już lat Polska ubiega się o członkowstwo w Unii. Otrzymuje
                                    > my środki pomocowe. Napewno nie bezinteresownie ale jednak.

                                    Właśnie. "Napewno nie bezinteresownie" - ile przyjdzie nam zapłacić za te środki
                                    pomocowe, w większości roztrwonione lub rozkradzione? Naprawdę wierzysz w to, że
                                    to taka "bezinteresowna" pomoc?

                                    > Proponujesz zerwanie negocjacji i nieprzystępowanie.

                                    Tak.

                                    > Nieprzychylność krajów Unii mamy jak w banku.

                                    Nie "krajów, ale ich "klasy politycznej". Ludność państw Mumii wcale nie pała
                                    specjalną chęcią przyjęcia krajów Europy Wschodniej do Mumii.

                                    > Teraz zaproponujemy im wymianę gospodarczą, handlową. Nie trzeba być specjalnie
                                    > przewidującym aby rezultaty sobie wyobrazić.

                                    Na rynku europejskim i tak nie ma już zbyt wiele miejsca, przyszłość to ogromne
                                    rynki wschodnie. Można Brukselę spokojnie olać. Poza tym jak sobie wyobrażasz
                                    retorsje? Zakaz handlu? To sprzeczne z odpowiednimi traktatami dotyczącymi
                                    wolnego handlu.

                                    > Niestety nie dysponujemy jakimiś
                                    > surowcami czy nowatorską produkcją, bez których gospodarka Unii nie mogła by si
                                    > ę obyć.

                                    Czyli przyznajesz, że otwarcie spowoduje zalanie naszego rynku towarami
                                    zachodnimi i upadek naszego przemysłu.

                                    >To nam bardziej zależy na wstąpieniu. To my jesteśmy petentem. Nie czaruj
                                    > my się, że jest inaczej.

                                    Ja nie jestem petentem, mów za siebie.
                                    Mumia nie jest nam do niczego potrzebna, możemy z nia dalej handlować na
                                    dotychczasowych zasadach.

                                    > ?

                                    Vide post od Emiliana w sprawie Hiszpanii.
                                    A propos - powiedzonka nie rozumiesz? Kiepsko...

                                    > To statystyki jednak czegoś dowodzą? Kilka wierszy wyżej byłeś innego zdania.

                                    Odwrócenie argumentacji to taki chwyt erystyczny - i co kolego, jak widzisz,
                                    statystykami można wszystko udowodnić.

                                    > Narodowy spis powszechny jednak może się przydać.

                                    Do czego?

                                    > Jesteś napewno (tu zgaduję) jego przeciwnikiem? Lepiej nie wiedzieć...

                                    Oczywiście. 650 mln PLN idzie w błoto.
                                • Gość: luka Re: Kiedy byliśmy w RWPG...(Andrzej G) IP: 217.67.196.* 15.04.02, 10:32
                                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                                  > To będziemy

                                  Zgubiłeś wątek, eurotomanie.

                                  > To prawda. Jednak sytacja właśnie teraz ma się zmienić. Nie będziemy między Ros
                                  > ją
                                  > a Niemcami a będziemy krajem Unii graniczącym z Rosją. Granica Unii Europejskie
                                  > j
                                  > i Rosji to zupełnie inna jakość. Czy historia wroga z zachodu i wschodu
                                  > jednocześnie niczego Ciebie nie nauczyła?

                                  A towarzysza Hitlera nauczyła? Najpierw napisał w "Mein Kampf", że Niemcy nie są
                                  w stanie walczyć na dwu frontach, a potem w sytuacji bez wyjścia zmuszony jest
                                  dokonać prewencyjnego ataku na wschód i otworzyć nawet nie drugi, ale już czwarty
                                  front.
                                  Będziemy w Unii - i co się stanie, jeśli Niemcy zażądają korekty granic i
                                  uzyskają poparcie w KE czy gdzie tam?

                                  > Czy tak wiele brakuje Unii na dogonienie Stanów?.

                                  Mumię i USA dzieli przepaść. Ich plany dogonienia USA są równie mądre jak
                                  analogiczne plany Chruszczowa.

                                  > Europa ma wiele atutów nie
                                  > gorszych niż amerykańskie. Lubisz przykłady? - Proszę bardzo.
                                  > Naddźwiękowy samolot pasażerski to dzieło Ameryki czy Europy?

                                  Nieekonomiczny, deficytowy, o ograniczonych możliwościach zastosowania.
                                  Utrzymywanie Concorde'ów to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

                                  > A Mercedes, BMW,Porsche, Alfa Romeo, Bugatti, Lambogini - to auta amerykańskie
                                  > czy europejskie.

                                  A ulice europejskich miast są pełne porsche'ów, bugattich i lamborginich...
                                  Co to za osiągnięcie, artystyczne?

                                  > A pierwszy na świecie samolot pionowego startu i lądowania to dzieło amerykańsk
                                  > ie?

                                  Harrier powstał na bazie francuskiego silnika, zaś cały projekt finansowany był
                                  przez British Bristol Engine Co. i rząd amerykański w ramach programu Mutual
                                  Weapons Development. W latach 60. w program V/STOL zaangażowanych było już 6
                                  państw, przede wszystkim Wielka Brytania i USA.


                                  > Inne przewagi? - proszę. Domki w Stanach to tandeta zbudowana z tzw. two bi fou
                                  > r,
                                  > pokryta od zewnątrz sklejką a od wewnątrz płytą gipsowa . Zal patrzeć jak
                                  > przyjdzie tornado i rozbiera te slumsy na części. W Europie buduje się domy
                                  > murowane.

                                  W Europie tornada zdarzają się raczej rzadko.
                                  Naiwnością jest sądzić, że Amerykanie są za głupi lub nieudolni, by nie potrafić
                                  postawić porządnego domu. Gdzie są najwyższe na świecie drapacze chmur? Powstały
                                  w 1931 r. Empire State Building zbudowano ze sklejki?

                                  > Przesunięcie granicy Unii na wschód. Duży rynek zbytu na towary i usługi.

                                  A teraz co - rynek jest zamknięty?
                                  Piszesz, że to korzyść obupólna - wierzysz w to naprawdę czy sobie jajka robisz?
                                  Duży rynek zbytu na polskie towary i usługi - haha, na przykład na jakie?

                                  > Przyjazny Kraj na wschodzie Unii - produkujący dobra zgodnie z unijnymi normam
                                  > i a zatem bezpiecznie.

                                  A teraz jest nieprzyjazny? To co Polska robi w NATO?
                                  Co ich obchodzi, czy produkujemy bezpiecznie czy nie?
                                  Ile NAS będzie kosztować "bezpieczna" produkcja dóbr?

                                  > Wspólne prawo, waluta, przepisy, brak ceł na towary
                                  > wytworzone w Unii.

                                  Wspólne prawo i waluta to zalety? Euro dogonić dolara nie może, a zasypanie nas
                                  makulaturą durnych przepisów nie wpłynie korzystnie na polskie lasy.
                                  W NAFTA ceł również nie ma...

                                  > Z tym obniżeniem podatków to już u Ciebie mania jakaś. Pisaliśmy sobie kiedyś -
                                  > oczywiście Ty swoje a ja swoje, że takiego eksperymentu większośc Narodu by nie
                                  > wytrzymała. Pozwolę sobie przy tym zdaniu pozostać.

                                  Mania? A kto codziennie niemal podatki PODNOSI? Czy tow. Miller cierpi na jakąś
                                  manię? Jemu wolno wprowadzać, a mi nie wolno tylko oponować?

                                  Problem polega na tym: czy podatki są za wysokie czy nie. Ja twierdzę, że są za
                                  wysokie (co bez trudu można udowodnić), więc za każdym razem przypominam o
                                  konieczności ich obniżenia.

                                  > Kolego napiszę wprost, że ten Twój "scenariusz" (j.w.) świadczy o tym, że
                                  > wierzysz w spiskową teorię dziejów.

                                  Kolego, odpowiedz mi wreszcie na pytanie: skąd tow. Miller weźmie 2,6 mld euro
                                  rocznie w latach 2004-2006, a nie opowiadaj głodnych kawałków o tym, że "dadzą
                                  nam zarobić", kryminalisto (to nie ja, to tow. Werhojwen tak powiedział o
                                  polskich idiotach, którym się wydawało, że po 2004 r. czeka nas złoty deszcz).

                                  > To jak bym czytał samego Korwina. To co może podnieść Wat od żarcia?

                                  Nie! Obniżyć, jeśli chce się mieć wyższe wpływy.

                                  > Nie. Ta dyskusja prowadzi na manowce. Szpitale pozamykać, rent i emerytur nie
                                  > wypłacać. Kasa państwa pusta. To już ćwiczyliśmy. Chłopie! - to propozycja
                                  > rewolucji!!! Jestem zwolennikiem wolniejszego rozwoju ale bez ofiar w ludziach.

                                  Co to za brednie?
                                  Aby kasa była pełna, podatki należy obniżać, a wszystko co się da prywatyzować.
                                  Możesz mi wytłumaczyć tę powyższą histeryczną reakcję przekupy z bazaru na widok
                                  strażaków miejskich?

                                  > Lotniskowce na Bałtyku? Po co? Europa nie przymierza się do roli światowego
                                  > żandarma. Tak na marginesie to Angole chyba mają jakąś pływającą wyspę. To są
                                  > resztki myślenia imperialnego.

                                  Na jakim Bałtyku? Mowa była o terrorystach islamskich, którzy mogliby dokonać
                                  analogicznego zamachu w Europie. Upierałeś się, że Europa dałaby sobie lepiej
                                  radę z terrorystami niż jankesi. Pytam się - w jaki sposób? Europa nie ma
                                  wystarczających sił na wysłanie ekspedycji karnej do Afganistanu, m.in. z powodu
                                  nie posiadania prawdziwych lotniskowców.

                                  Lotniskowce posiadają: W. Brytania, Francja i Włochy.
                                  Tyle tylko, że na brytyjskich i włoskich bazują tylko Harriery i śmigłowce, a
                                  jedyny klasyczny lotniskowiec, "Charles de Gaulle" żabojadów, nie nadaje się do
                                  ofensywnych działań szturmowych w głębi lądu.
                                  Myślenie imperialne? A Falklandy to niby leżą w kanale La Manche?

                                  > Luka - jesteś przecież inteligentnym człowiekiem. Spójż jeszcze raz na ten teks
                                  > t.

                                  Spojrzałem - nie rób takich ordynarnych błędów ortograficznych, bo mnie to drażni.

                                  > Wolność wyboru istnieje i niczym nie różni się od amerykańskiej.

                                  Zakaz sprzedawania hamburgerów to to samo, co możliwość ich zjedzenia? Gdzie tu
                                  wolność?

                                  > Wstąpienie do
                                  > Unii jest dobrowolne. Stowarzyszenie (jakie brzydkie słowo z towarzyszem) z NAF
                                  > TA
                                  > również. Możemy również powiększyć rodzinę krajów Wspólnoty Niepodległych Państ
                                  > w (jeśli zechcą nas przyjąc)również na zasadzie dobrowolności.

                                  Mowa była o hamburgerach, ściemniaczu.
                • Gość: siedem Re: Kiedy byliśmy w RWPG... IP: *.tgory.pik-net.pl 11.04.02, 07:50
                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                  > Polacy nie śmieli marzyć, że kiedyś pojawi się perspektywa wstąpienia do Unii
                  > Europejskiej. Dzisiaj, kiedy to już bardzo bliskie (na wyciągnięcie ręki)
                  > niektórym marzy się NAFTA. Popieprzyło tych marzycieli czy co?
                  > Podpiszcie Pakt O Wzajemnej Pomocy z Australią. W razie czego przyjadą nam
                  > pomócsmile
                  > Ewentualnie trochę się spóźnią, ale chęci najważniejsze.
                  > Polska leży w Europie i tu należy szukać wszelkich sojuszy tak gospodarczych
                  > jak i wojskowych. Kto tego nie rozumie ten kiep. Jeśli na skutek (Panów
                  > prawicowców propagandy negacji) do Unii nie wstąpimy, to za jakiś czas aktualne
                  >
                  > będzie :"miałeś chamie złoty róg"
                  > Chciałbym aby to "proroctwo" nigdy się nie spełniło a panów prawicę zapraszam
                  > do któregoś z krajów afrykańskich. Może tam wasze marzenia się spełnią.

                  jeszcze 5 latek układu stowarzyszeniowego i tutaj bedzie kraj afrykanski...

                  7,00
                  • Gość: Janusz Re: Kiedy byliśmy w RWPG... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 18:01
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    >
                    > > Polacy nie śmieli marzyć, że kiedyś pojawi się perspektywa wstąpienia do U
                    > nii
                    > > Europejskiej. Dzisiaj, kiedy to już bardzo bliskie (na wyciągnięcie ręki)
                    > > niektórym marzy się NAFTA. Popieprzyło tych marzycieli czy co?
                    > > Podpiszcie Pakt O Wzajemnej Pomocy z Australią. W razie czego przyjadą nam
                    >
                    > > pomócsmile
                    > > Ewentualnie trochę się spóźnią, ale chęci najważniejsze.
                    > > Polska leży w Europie i tu należy szukać wszelkich sojuszy tak gospodarczy
                    > ch
                    > > jak i wojskowych. Kto tego nie rozumie ten kiep. Jeśli na skutek (Panów
                    > > prawicowców propagandy negacji) do Unii nie wstąpimy, to za jakiś czas akt
                    > ualne
                    > >
                    > > będzie :"miałeś chamie złoty róg"
                    > > Chciałbym aby to "proroctwo" nigdy się nie spełniło a panów prawicę zapras
                    > zam
                    > > do któregoś z krajów afrykańskich. Może tam wasze marzenia się spełnią.
                    >
                    > jeszcze 5 latek układu stowarzyszeniowego i tutaj bedzie kraj afrykanski...
                    >
                    > 7,00

                    =======================
                    Nie bardzo rozumiem. Jeszcze nie jesteśmy w Unii.
                    Jednak gdybyśmy w ciagu kilku lat doszli do poziomu np. Hiszpanii to daj Boże
                    taką Afrykę.
                    Janusz
                    • Gość: siedem znowu mataczysz IP: *.tgory.pik-net.pl 12.04.02, 07:49
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                      > Jednak gdybyśmy w ciagu kilku lat doszli do poziomu np. Hiszpanii to daj Boże
                      > taką Afrykę.
                      > Janusz

                      BOGA PRZECA NI MA!
                      dziekuje za takie zyczenia
                      7,50

                      • Gość: Janusz Re: znowu mataczysz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 17:39
                        Gość portalu: siedem napisał(a):

                        > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                        >
                        > > Jednak gdybyśmy w ciagu kilku lat doszli do poziomu np. Hiszpanii to daj B
                        > oże
                        > > taką Afrykę.
                        > > Janusz
                        >
                        > BOGA PRZECA NI MA!
                        > dziekuje za takie zyczenia
                        > 7,50
                        =======================
                        Fakt, ale zwyczaj aby tak mówić jest .
                        Nie dziękuj, nie ma za co.
                        7,499

    • Gość: sUPeR ODP. Do Petera cd. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 23:38
      Witam!
      1-sza część mojej odp. (także do doku i Janusza) pod pseudo sUPeR.

      "Ideały szczególnie w Europie jeszcze jakoś swoją rolę"

      Taaaa... kult Mao, Fidela, Pol Pota i tęsknota za państwem które wszystkim
      steruje. Może i socjaliści mają idee fix wspólnej Europy, ale nie zmienia to
      faktu, że nic dobrego z tego nie będzie. UE jest potęzną strukturą
      redystrybucji z ogromną biurokracją. Nie wytwarza bogactwa tylko je trwoni.
      Jest organem obumierającym.

      "Szybki zysk i korzyść rządzi wszędzie"

      Nie w Polsce i w UE rządzą biurokraci-pijawki wysysają pieniądze od ludzi,
      którzy na nie ciężko zapracowali. Zamiast zysku jest bezrobocie.

      "Niemcy mając 3% wzrost gosp. rzsłyby o połowę wartości całej Polskiej
      gospodarki"

      Ale w tym jest cały pikuś, że Niemiecka gospodarka zwija się w tempie -0,5%
      rocznie i wzrasta bezrobocie do 9-10% (mimo, że fałszują statystyki lepiej niż
      u nas!)

      "Jeśli chodzi o UE to radzę wam pokornej lektury"

      Patrz wyżej czym jest UE (ZSRE).

      Co do Wlk. Brytanii: Dlaczego ma przyjąć słabszą walutę (euro), a nie
      silniejszą (dolar).
      Pozdrawiam
      Filip Stankiewicz
      UPR Gdańsk
      viceprezes "Koliber" Gdańsk
      • Gość: # Re: ODP. Do Petera cd. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.04.02, 08:10
        Do Janusza - stosujac gruba kreske
        do Twych tresci w poprzednich postach.

        WSZYSCY ekonomisci zgadzaja sie, ze Polsce potrzeba kapitalu.
        Ze brak rodzimego itd.
        Prosze mi odpowiedziec dlaczego przystapienie do Unii ma zachecic
        obcy kapital do inwestowania w kraju, zarzadzanym superbiurokratycznie z
        Brukseli ? W ktorym nie ma widokow na zmniejszeni podatkow wg wlasnego
        rozeznania i indywidualnej potrzeby ?

        Czy zrodlo kapitalu wg Pana to unijne fundusze celowe?
        Jesli tak to czyje to beda cele? I jaki bedzie bilans ?

        Tylko tyle i az tyle pytan?
        Aha, napisz Pan dlaczego to Bialorus zmusi nas do Unii z nia w przeciwnym
        wypadku ? Przeciez jestesmy w NATO ?









        • Gość: emilian Re: ODP. Do Petera cd. IP: 212.244.146.* 11.04.02, 08:20
          Gość portalu: # napisał(a):


          > Prosze mi odpowiedziec dlaczego przystapienie do Unii ma zachecic
          > obcy kapital do inwestowania w kraju, zarzadzanym superbiurokratycznie z
          > Brukseli ?

          Otoz to, przeciez wiekszosc duzych firm europejskich juz od jakiegos czasu
          przenosi kapital na druga strone atlantyku.
          Przykladem sztandarowym jest chociazby fuzja Chryslera z Mercedes-Benz (ze o
          bankowosci juz nie wspomne).
          Europa robi sie coraz gorszym rejonem do robienia interesow, wiecej firm z europy
          ucieka niz w niej inwestuje, a juz sami europejczycy chetniej inwestuja swoje
          pieniadze w USA niz u siebie w domu, wiec dlaczego nagle mieli by sie zwalic
          masowo do polski.
          Prezypomne tylko ze do NRD sie nie przekonali, moze wlasnie dlatego ze zaczelo
          panowac tam zachodnioniemieckie socjalistyczne ustawodawstwo ....
          • Gość: siedem Re: ODP. Do Petera cd. IP: *.tgory.pik-net.pl 11.04.02, 08:27
            Gość portalu: emilian napisał(a):

            > Gość portalu: # napisał(a):
            >
            >
            > > Prosze mi odpowiedziec dlaczego przystapienie do Unii ma zachecic
            > > obcy kapital do inwestowania w kraju, zarzadzanym superbiurokratycznie z
            > > Brukseli ?
            >
            > Otoz to, przeciez wiekszosc duzych firm europejskich juz od jakiegos czasu
            > przenosi kapital na druga strone atlantyku.
            > Przykladem sztandarowym jest chociazby fuzja Chryslera z Mercedes-Benz (ze o
            > bankowosci juz nie wspomne).
            > Europa robi sie coraz gorszym rejonem do robienia interesow, wiecej firm z euro
            > py
            > ucieka niz w niej inwestuje, a juz sami europejczycy chetniej inwestuja swoje
            > pieniadze w USA niz u siebie w domu,


            był nawet czas, kilka lat temu, turystyki "zakupowej" do USA. tzn ludziska latały
            na szoping za atlantyk. taniej, milej, ładniej,...

            7,00
        • Gość: Janusz Re: ODP. Do Petera cd. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 18:04
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Do Janusza - stosujac gruba kreske
          > do Twych tresci w poprzednich postach.
          >
          > WSZYSCY ekonomisci zgadzaja sie, ze Polsce potrzeba kapitalu.
          > Ze brak rodzimego itd.
          > Prosze mi odpowiedziec dlaczego przystapienie do Unii ma zachecic
          > obcy kapital do inwestowania w kraju, zarzadzanym superbiurokratycznie z
          > Brukseli ? W ktorym nie ma widokow na zmniejszeni podatkow wg wlasnego
          > rozeznania i indywidualnej potrzeby ?
          >
          > Czy zrodlo kapitalu wg Pana to unijne fundusze celowe?
          > Jesli tak to czyje to beda cele? I jaki bedzie bilans ?
          >
          > Tylko tyle i az tyle pytan?
          > Aha, napisz Pan dlaczego to Bialorus zmusi nas do Unii z nia w przeciwnym
          > wypadku ? Przeciez jestesmy w NATO ?
          ============================
          Uprzejmie proszę o przeredagowanie swojego tekstu bo zupełnie nie rozumiem
          co Pan suponuje.
          Janusz
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >

          • Gość: # Do Janusza <- # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.04.02, 08:33
            Alez prosze bardzo.

            > Prosze mi odpowiedziec, dlaczego przystapienie (Polski) do Unii, ma zachecic
            > obcy kapital do inwestowania w kraju (Polsce), zarzadzanym(po wejsciu Polski
            > do UE) superbiurokratycznie z Brukseli ?

            Czy myslenie internacjonalistycznie tak utrudnilo domysł,
            ze Hasz - ksenofob, ciemnogrodzianin, zawistnik, bojacy sie obcych,
            - piszac "kraj" ma na mysli Polske?

            Tematem watku jest "referendum o wejscie Polski do Unii i korzysci czy strat" .

            Inni jakos latwo zrozumieli, popierajac mnie argumentami.
            I podawali przyklady o przenoszeniu kapitalu z UE do USA.

            Wyjasnilem w zdaniu wprowadzajacym, ze pytanie dotyczy glownego argumentu
            euroentuzjastow, iz Polska pozyska kapital po wejsciu do Unii.

            Wiem, ze pyta Pan zlosliwie, po sugestii milego Pana H_Z95,
            - bo czyzby to mozliwe, by sie Pan miescil w gronie kilku osob
            z oslabiona do tego stopnia percepcja ?

            Pozdrawiam i dziekuje za mily list - w nadziei, ze po wejsciu do Unii
            sprawdza sie Panskie nadzieje. Na razie fakty dokonane i wypowiedzi Komisarzy
            wroza co innego.
            • Gość: Janusz Re: Do # - Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 14:44
              Gość portalu: # napisał(a):

              > Alez prosze bardzo.
              >
              > > Prosze mi odpowiedziec, dlaczego przystapienie (Polski) do Unii, ma zachec
              > ic
              > > obcy kapital do inwestowania w kraju (Polsce), zarzadzanym(po wejsciu Pols
              > ki
              > > do UE) superbiurokratycznie z Brukseli ?
              =======================
              Odpowiedź na to pytanie jest prosta: równość praw we wszystkich krajach Unii,
              bezcłowy eksport i import, wspólna waluta bez przeliczeń, na których bogacą się
              banki. Nie bez znaczenia jest możliwość ciągłego mierzenia się z silniejszymi
              gospodarczo od nas (to powinno pobudzić do wzmożenia wysiłków naszych producentów
              czy usługodawców).
              =======================
              > Czy myslenie internacjonalistycznie tak utrudnilo domysł,
              > ze Hasz - ksenofob, ciemnogrodzianin, zawistnik, bojacy sie obcych,
              > - piszac "kraj" ma na mysli Polske?
              =======================
              Haszu - to Ty napisałeś tak mało pochlebnie o sobie. Nawet ja - widząc w Tobie
              przeciwnika politycznego nie posunął bym się do takich "przezwisk".
              =======================
              > Tematem watku jest "referendum o wejscie Polski do Unii i korzysci czy strat" .
              >
              > Inni jakos latwo zrozumieli, popierajac mnie argumentami.
              > I podawali przyklady o przenoszeniu kapitalu z UE do USA.
              =============================
              Ile do tej pory zainwestowano kapitału w Polsce. Czy powstała gdzieś tam na
              świecie opinia, że kapitał przenosi się do Polski?
              =============================
              > Wyjasnilem w zdaniu wprowadzajacym, ze pytanie dotyczy glownego argumentu
              > euroentuzjastow, iz Polska pozyska kapital po wejsciu do Unii.
              =============================
              W Unii będziemy wśród "naszych" - zatem strach inwestorów będzie mniejszy niż
              obecnie. To nie powinno budzić chyba specjalnego zdumienia.
              =============================
              > Wiem, ze pyta Pan zlosliwie, po sugestii milego Pana H_Z95,
              > - bo czyzby to mozliwe, by sie Pan miescil w gronie kilku osob
              > z oslabiona do tego stopnia percepcja ?
              =============================
              Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć. Kto to ten miły pan?
              Pod kryptonimem HZ nadzorowałem kiedyś budowę holowników zatokowych (HZ właśnie)
              =============================
              > Pozdrawiam i dziekuje za mily list - w nadziei, ze po wejsciu do Unii
              > sprawdza sie Panskie nadzieje. Na razie fakty dokonane i wypowiedzi Komisarzy
              > wroza co innego.
              =============================
              Jak śledzę wypowiedzi panów z prawicy
              to odnoszę wrażenie, że znaleźliście sobie nową komunę do bicia.
              Cieszy mnie jednak fakt, że są w Panu nadzieje, które i moim nadziejom są bliskie.
              Gdybym pisał, że mam absolutną pewność co do tak pozytywnego rozwoju wydażeń
              politycznych i gospodarczych - byłbym może zbyt wielkim lekkoduchem. Jednak w
              istniejących realiach wydaje się być ze wszech miar pożądane wstąpienie do Unii.
              Główne siły polityczne Polski również tak twierdzą. Zdarzenie będzie miało
              charakter historyczny. Nikt jednak nie jest w stanie dać absolutnej gwarancji, że
              od chwili wstąpienia do Unii wszystkie polskie problemy zostaną rozwiązane jak za
              dotknieciem czarodziejskiej różdżki. Kierunek jednak wydaje się być właściwy.
              Pozdrawiam "socjalistycznie i internacjonalistycznie"
              Janusz

        • d_nutka Re: ODP. Do Petera cd. 12.04.02, 10:09
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Do Janusza - stosujac gruba kreske
          > do Twych tresci w poprzednich postach.
          >
          > WSZYSCY ekonomisci zgadzaja sie, ze Polsce potrzeba kapitalu.
          > Ze brak rodzimego itd.
          > Prosze mi odpowiedziec dlaczego przystapienie do Unii ma zachecic
          > obcy kapital do inwestowania w kraju, zarzadzanym superbiurokratycznie z
          > Brukseli ? W ktorym nie ma widokow na zmniejszeni podatkow wg wlasnego
          > rozeznania i indywidualnej potrzeby ?
          >
          > Czy zrodlo kapitalu wg Pana to unijne fundusze celowe?
          > Jesli tak to czyje to beda cele? I jaki bedzie bilans ?
          >
          > Tylko tyle i az tyle pytan?
          > Aha, napisz Pan dlaczego to Bialorus zmusi nas do Unii z nia w przeciwnym
          > wypadku ? Przeciez jestesmy w NATO ?

          Bardzo ciekawe pytania.
          d_nutka-także fanka #-ka
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          >

          • Gość: # Re: ODP. Do Petera cd.i cd do d_nutki...:))) IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.04.02, 10:16
            d_nutka napisał(a):

            > > Tylko tyle i az tyle pytan?
            > > Aha, napisz Pan dlaczego to Bialorus zmusi nas do Unii z nia w przeciwnym
            > > wypadku ? Przeciez jestesmy w NATO ?
            >
            > Bardzo ciekawe pytania.
            > d_nutka-także fanka #-ka

            Ale niezrozumiale dla niektorych - niestety !!!

            Mam wierzyc kobiecie? D_nutko, tyle razy Ci dokuczalem i udowadnialem
            posrednictwo kobiety na drodze do grzechu?
            .....
            Moze chociaz Ty, mnie samotnika, zrozumialas ?
          • Gość: Janusz Re: ODP. Do d_nutki fanki # IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 14:53
            d_nutka napisał(a):

            > Gość portalu: # napisał(a):
            >
            > > Do Janusza - stosujac gruba kreske
            > > do Twych tresci w poprzednich postach.
            > >
            > > WSZYSCY ekonomisci zgadzaja sie, ze Polsce potrzeba kapitalu.
            > > Ze brak rodzimego itd.
            > > Prosze mi odpowiedziec dlaczego przystapienie do Unii ma zachecic
            > > obcy kapital do inwestowania w kraju, zarzadzanym superbiurokratycznie z
            > > Brukseli ? W ktorym nie ma widokow na zmniejszeni podatkow wg wlasnego
            > > rozeznania i indywidualnej potrzeby ?
            > >
            > > Czy zrodlo kapitalu wg Pana to unijne fundusze celowe?
            > > Jesli tak to czyje to beda cele? I jaki bedzie bilans ?
            > >
            > > Tylko tyle i az tyle pytan?
            > > Aha, napisz Pan dlaczego to Bialorus zmusi nas do Unii z nia w przeciwnym
            > > wypadku ? Przeciez jestesmy w NATO ?
            >
            > Bardzo ciekawe pytania.
            > d_nutka-także fanka #-ka
            ===============================
            Miła Pani. Tak bardzo ciekaw jestem dlaczego Pani jest fanką Hasza a nie moją na
            przykład. Mam przyjemność od czasu do czasu Pani pościki przeczytać ale teści w
            nich mało a i poglądów jakby brakowało. Proszę się nie krępować i czasem coś
            wyartykuować (tak mi się rymnęło po częstochowsku)
            Pozdrawiam z uśmiechem i w nadzieji...
            Janusz
            > >
            > >
            > >
            > >
            > >
            > >
            > >
            > >
            >

    • Gość: peter Do Galby - dlaczego juz nie chce was oswiecac IP: 194.88.103.* 12.04.02, 15:03
      Nie martw sie jak tylko znajde troche czasu to wroce do was, chociaz wiem ze
      jestescie przypadkami beznadziejnymi. Obecnie probuje skonczyc pare przez was
      tak nie lubianych modeli z ich implementacja. Tym razem uzywalem tylko regresje
      logaritmiczna bez bawienia sie w neural networks ale wynik jest prawie tak samo
      inteligentny jak przy ostatnich. Za jeden taki model wykorzystujacy najnowsze
      osiagniecia teorii ekonomii(matematyki), (dla mnie 2-3 tygodni pracy -
      najprostszy) dostaje od 25.000 dolarow i w okresie kryzysu IT, firmy ustawiaja
      sie w kolejce. Dwa tygodnie temu sprzedalismy cala implementacje (pare modeli z
      software do ich szkolenia (training) i dystrybucji) za jedyne 1mln $.
      I wy jakies niedouczone studenciaki (w najlepszym wypadku) bedziecie mi mowic
      ze modelowanie wyszlo z mody. Ekonomia w swoim sednie to modelowanie. Kazda
      teoria to tylko jeden z matematycznych modeli, ktory juz z zalozenia jest
      nieprawdziwy. Mozna go tylko sfalsifikowac, nigdy zwerifikowac. Zeby wierzyc w
      cos co ma z tym cokolwiek wspolnego trzeba byc z Europy wschodniej lub po
      prostu niedouczonym, w najlepszym wypadku naiwnym.

      Teraz pare banalow. Szkola neoklasyczna uwazana jest od zawsze za najbardziej
      matematyczna i abstrakcyjna i do praktycznego uzytku prawie sie nie nadaje. I
      ie ma to nic wspolnego z ekonometria. Szkola marksistowska jest najpardziej
      zorientowana praktycznie, laczaca czynniki spoleczne z ekonomicznymi. Jej
      matematyzacja nie jest tak daleko posunieta jak u klasykow. Wynika to z zalozen
      Marksa. W gruncie rzeczy sposob w jakim wy mowicie o ekonomii jest bardzo
      marksistowski. Gdybyscie tylko o tym wiedzieli!!!!


      Na post tego niedouczonego Emiliana odpowiem gdy znajde troche wiecej czasu.
      Napisze tylko jedno. Tak naprawde cala nauka ekonomiczna ogranicza sie do dwoch
      dziedzin: teorii ekonomii (economics) i ekonometri. Wszystko inne do dodatki
      lub uproszczenia dla debili, w czym szczegolnie polskie "universytety" sa dobre.

      Opowiem wam tylko jedno historie z moich prob zalorzenia filii firmy w ktorej
      pracuje w Polsce. Firma pochodzi z Irlandii ale ma filie w paru krajach EU.
      Wspolpracujemy z paroma universytetami szczegolnie w dziedzinie (statistics,
      artificial inteligence (neural network), data mining). Otoz pewnego dnia naszla
      nas ochota rozwinac sie na Europe wschodnia (Polska). Skontaktowalisly sie z
      dwiema instytucjami/ Arthur Andersen (Business Consulting) powiedziano nam ze
      oni najlepiej znaja sie na Business Inteligence w calej Polsce no i oczywiscie
      z SGH. Do tego pozniej doszla Politechnika Warszawska. U Andersena na wzmiance
      o Datamining gosc (partner) zapytal sie co to jest a na uczelniach 3
      renomowanych profesorow, gdy pokazalismy im implementacje paru modeli ktore sie
      potrafia same doskonalic o pare procent i osiagaja niesamowity lift, ptrzylo na
      nas jak na czarodzieji. Z doktorami czy innymi asystentami nawet nie bylo sensu
      rozmawiac. No, nastepna pare milionow dolarow inwestycji poszlo sie jebac.
      I teraz uwazajcie co wam powiem. Nawet zupelne zniesienie podatkow do zera by
      wam w takich przypadkach nie pomoglo. Tego rodzaju dialalnosc nie ma racji bytu
      w Polsce nie ze wzgledu na podatki ale na zupelnie cos innego. Ale na to
      wszystko jest odpowiedz tak w ekonomi klasycznej jak i marksistowskiej. Problem
      w tym ze zadna nie fukcjonuje.
      Na handlu burakami (chyba nawet w tym nie jestescie dobrzy), nawet bez podatkow
      jeszcze nikt sie naprawde nie dorobil. Sztuka jest robic takie rzeczy zeby sie
      dorobic i jeszcze na podatki starczylo a do tego same obnizenie podatkow nie
      wystraczy. Teoretycznie jest to mozliwe, ale niestety kochani nie w przypadku
      Polski. Czy nie widzicie, ze juz po latwych sukcesach (start z niskiego
      poziomu) polska kreatywnosc sie konczy a ekonomia popada w marazm (kryzys), z
      ktorego skok jakosciowy jest niemozliwy bez czynika zewnetrznego.

      Zaraz musze splywac ale jeszcz jedno slowo o Uni.
      Sam pracowalem w Komisji przez 2 lata i wiem jak bzdurne sa zarzuty o jakis
      przesadnych przerostach biurokracji. W UE glosza je nawieksze prymitywy lub
      nacjonalisci. W Brukseli jest 14 tys urzednikow zarzadzajacych cala Unia.
      Policzcie ile jest urzednikow w administracjach narodowych czy nawet w waszej
      zapyzialej Warszwie. Na poziomie kraju sa to setki tysiecy, w Warszwie napewno
      pare tysiecy jak nie wiecej. Komisja ma swoje wady i problemy ale wy na pewno
      zbyt duzo o tym nie wiecie i nie zwami bym o tym rozmawial.

      A co do pisowni. Ortografia wydaje mi sie jedna z najbardziej blachych rzeczy
      na tym padole i zostawiam ja dla maluczkich umyslow. Poza tym mam do wyboru
      jeszcze 9 innych jezykow poza polskim, tak wiec nawet gdybym go zupelnie
      zapomnial to pewnie bym tego nie zauwazyl.

      A do tego z UPR tez odpisze (nie teraz), ale stary nakreciles sobie bicz na
      siebie. Lepiej sprawdzaj informacje o ktorych piszesz.

      PS. Do wszystkich liberalow. Sa dwa kraje gdzie rolnictwo jest subwencjonowane.
      Jeden to USA drugi to UE. W USA rozpoczeto to duzo wczesniej. I jeszcze jedno
      przeczytajcie sobie projekty liberalizacji dzialalnosci gospodarczej w Europie
      i na swiecie w roznych sektorach przez ostatnie 20 lat i kto byl ich autorem.
      Ale tego zasrani polscy liberalowie-protekcjonisci nie rozumieja. Zreszta w
      Polsce okreslenia liberal i protekcjonista mozna uzywac zamiennie - zupelny
      paradoks. Moze Friedman w polskim przekladzie to zupelnie inny czlowiek?
      • Gość: luka Re: Don Debillo Amatoro Petero IP: 217.67.196.* 12.04.02, 15:23
        Gość portalu: peter napisał(a):

        > Nie martw sie jak tylko znajde troche czasu to wroce do was, chociaz wiem ze
        > jestescie przypadkami beznadziejnymi.

        Prowincjonalny felczerze, to nie przypadek jest beznadziejny, ale Ty.

        > Obecnie probuje skonczyc pare przez was
        > tak nie lubianych modeli z ich implementacja. Tym razem uzywalem tylko regresje
        > logaritmiczna[...]

        A co powiesz o ekonomii w sensie imponderabilii aksjomatyczno-pecepcyjnej, z
        naciskiem na konceptualizm logarytmiczno-opcjonalny i behawioryzm aproksymalno-
        ekstrapolarno-polimeryczny?

        > Zeby wierzyc w
        > cos co ma z tym cokolwiek wspolnego trzeba byc z Europy wschodniej lub po
        > prostu niedouczonym, w najlepszym wypadku naiwnym.

        A Ty skąd jesteś? Z Europy Zachodniej, banito?

        > Szkola marksistowska jest najpardziej
        > zorientowana praktycznie, laczaca czynniki spoleczne z ekonomicznymi. Jej
        > matematyzacja nie jest tak daleko posunieta jak u klasykow. Wynika to z zalozen
        > Marksa. W gruncie rzeczy sposob w jakim wy mowicie o ekonomii jest bardzo
        > marksistowski. Gdybyscie tylko o tym wiedzieli!!!!

        Założenia Marksa opierały się na przestarzałych i sfałszowanych danych, zatem
        trudno je uznać za poważną naukę. No, ale trzeba być z Europy Wschodniej, by tego
        nie wiedzieć.

        > Napisze tylko jedno. Tak naprawde cala nauka ekonomiczna ogranicza sie do dwoch
        > dziedzin: teorii ekonomii (economics) i ekonometri. Wszystko inne do dodatki
        > lub uproszczenia dla debili, w czym szczegolnie polskie "universytety" sa dobre
        > .

        Ta neoficka pycha wywołuje u kulturalnych ludzi jedynie pogardliwy półuśmiech.

        > I teraz uwazajcie co wam powiem. Nawet zupelne zniesienie podatkow do zera by
        > wam w takich przypadkach nie pomoglo. Tego rodzaju dialalnosc nie ma racji bytu
        > w Polsce nie ze wzgledu na podatki ale na zupelnie cos innego.

        To znaczy co? Ględzisz, ględzisz, a puenty nie ma.

        > Ale na to
        > wszystko jest odpowiedz tak w ekonomi klasycznej jak i marksistowskiej. Problem
        > w tym ze zadna nie fukcjonuje.

        To jest ta odpowiedź czy nie?

        > Na handlu burakami (chyba nawet w tym nie jestescie dobrzy), nawet bez podatkow
        > jeszcze nikt sie naprawde nie dorobil.

        Nie dorobił się 100-piętrowego biurowca czy środków na codzienne utrzymanie?

        > Sztuka jest robic takie rzeczy zeby sie
        > dorobic i jeszcze na podatki starczylo a do tego same obnizenie podatkow nie
        > wystraczy.

        Można się prostytuować - to jeszcze nie jest w Polsce opodatkowane.

        > Teoretycznie jest to mozliwe, ale niestety kochani nie w przypadku
        > Polski. Czy nie widzicie, ze juz po latwych sukcesach (start z niskiego
        > poziomu) polska kreatywnosc sie konczy a ekonomia popada w marazm (kryzys), z
        > ktorego skok jakosciowy jest niemozliwy bez czynika zewnetrznego.

        Obniża się, ponieważ rosną podatki. Czynnik zewnętrzny również istnieje - dyktat
        Mumii.

        > Sam pracowalem w Komisji przez 2 lata i wiem jak bzdurne sa zarzuty o jakis
        > przesadnych przerostach biurokracji.

        Skoro tam pracowałeś, to tego typu opinia nikogo nie dziwi.

        > W UE glosza je nawieksze prymitywy lub
        > nacjonalisci. W Brukseli jest 14 tys urzednikow zarzadzajacych cala Unia.

        Czyli to biurokraci zarządzają Mumią. Pochwała etatyzmu w postaci czystej.

        > Policzcie ile jest urzednikow w administracjach narodowych czy nawet w waszej
        > zapyzialej Warszwie. Na poziomie kraju sa to setki tysiecy, w Warszwie napewno
        > pare tysiecy jak nie wiecej. Komisja ma swoje wady i problemy ale wy na pewno
        > zbyt duzo o tym nie wiecie i nie zwami bym o tym rozmawial.

        Ta ezoteryczna wiedza o tajemnicach funkcjonowania Mumii musi faktycznie być
        niepojęta dla normalnych ludzi, ponieważ myślący zdroworozsądkowo człowiek nie
        nazywa marchewki owocem i nie publikuje na ten temat urzędowych przemyśleń.

        > A co do pisowni. Ortografia wydaje mi sie jedna z najbardziej blachych rzeczy
        > na tym padole i zostawiam ja dla maluczkich umyslow.

        Taki tęgi umysł i ma problemy z ortografią? To może to jednak ta autoreklama jest
        nieco na wyrost, analfabetku?

        > Poza tym mam do wyboru
        > jeszcze 9 innych jezykow poza polskim, tak wiec nawet gdybym go zupelnie
        > zapomnial to pewnie bym tego nie zauwazyl.

        Znasz 9 języków, ale w żadnym nie potrafisz napisać niczego sensownie.

        > A do tego z UPR tez odpisze (nie teraz), ale stary nakreciles sobie bicz na
        > siebie. Lepiej sprawdzaj informacje o ktorych piszesz.

        To znaczy ktore? Znowu puenta utknęła gdzieś na manowcach.

        > I jeszcze jedno
        > przeczytajcie sobie projekty liberalizacji dzialalnosci gospodarczej w Europie
        > i na swiecie w roznych sektorach przez ostatnie 20 lat i kto byl ich autorem.

        Kto?

        > Ale tego zasrani polscy liberalowie-protekcjonisci nie rozumieja. Zreszta w
        > Polsce okreslenia liberal i protekcjonista mozna uzywac zamiennie - zupelny
        > paradoks. Moze Friedman w polskim przekladzie to zupelnie inny czlowiek?

        Ciekawa teoria. Ma tak samo mocne podstawy jak reszta Twojego bełkotu?
        • Gość: peter Re: Don Debillo Amatoro Petero IP: 194.88.103.* 12.04.02, 17:17
          To mial byc hiszpanski
          czy raczej itangollo a moze polognollo. Czasami mam wrazenie ze wszyscy tam
          jestescie ze wsi.

          O! widze ze sie ktos wkurwil.
          Synek, uspokuj sie i wez sie do nauki bo ja naprawde probowalem opisac wszystko
          jak najprosciej, przeciez wiem z kim mam do czynienia.

          Mi naprawde nie przeszkadza, moge byc marksista. Jest to chyba bardziej cool.
          No i w obecnym czasie wymaga wiecej inwencji i inteligencji zeby bronic tych
          poglodow. A jaka jest roznica szkola taka czy inna. Wszystkie sie myla. A wy
          baranim stadem podazacie za jakos ideologizcna iluzja. Nie ma znaczenia czym
          ona jest i co reprezentuje. Najwazniejsze do zachowac dystans. Pozatym
          kompetencja Europy Wschodniej w marksizmie zawsze byla zerowa i zostal on tak
          samo zrozumiany jak dzisiaj rozumie sie Friedmana.
          Czytajac wspolczesnych zachodnich marksistow nigdy nie znajdziesz tam cytatow
          pobranych z nauki radzieckiej nie mowiac juz o polskiej. To paradoks ale z
          punktu widzenia mysli marksistowskiej byly blok wschodni to pustynia. W innych
          dziedzinach zreszta tez. Oczywiscie poza Rosja.
          No i ten tekst o przestarzalych danych - ty naprawde nie masz wyczucia do
          nauki. Ten argument jest smieszny. Czytales kiedys Smitha lub Ricardo. Oni tez
          maja przestarzale dane.
          Ja studiowalem na paru uczelniach w Niemczech, Francji, UK, USA, Holandii no i
          pieknej Ukrainie takze w Polsce zeby zobaczyc co robia studenci w przerwach w
          piciu. (pojechalem na wymiane miedzy moja uczelnia a UJ) i musze powiedziec ze
          w paru z nich na wydzialach ekonomicznych byla nawet sala wykladowa im Marksa a
          teoria marksistowska byla wszedzie jedna z wykladanych. Na prawdziwej uczelni
          nikt ci nie mowi jaka jest prawda ale co najwyzej jak probowac (z definicji
          bezkutecznie) do niej dojsc.

          Paranoja jest to gdy jestem w Polsce i rozmawiam z tymi liberalami musze zawsze
          uwazac zeby nie zaproponowac zbyt drogiej restauracji lub dla swietego spokoju
          place za nich.

          A, jezli bys byl zainteresowany blizej tym co robie to zachecam do sledzenia
          prasy IT teraz najczesciej z Irlandi i Belgii. Czasem daje tam wywiady. Ostatni
          byl w Datanews z Belgii, no ale do tego musil bys znac francuski lub flamandzki
          (holenderski) a o to cie nie podejrzewam. Moje nazwisko i narodowosc (polska)
          mnie zdradza.

          No i milo slyszec ze dalej mnie uwazasz za Polaka. Byc moze bardziej niz ja
          sam. Ale to ze jestem brany za Niemca, Francuza, Belga, Rosjanina czy Izraelite
          powtarza sie tak samo czesto jak to ze jestem zdrajca kazdego z tych krajow.

          Oczywiscie w rozmowie bezposredniej jestem bardziej kulturalny (choc nie
          zawsze). Po prostu bys mnie nie poznal, nawet mogl bys sie stac moim fanem.

          Ale co tam, dzisiaj jest piatek, knajpy pelne ludzi a zycie jest pelne przygod.
          Objecuje ci ze gdy kogos poznam powiem ze jestem komunista. Sukces murowany
          nawet i zagorzalych liberalek, o czym nie mogloby byc mowy gdybym sie
          zaprezntowal jako konserwatysta, nacjonalista, katolik czy przedstawiciel innej
          religii. To po prostu nie jest sexy.
          • Gość: luka Re: Don Debillo Amatoro Petero IP: 217.67.196.* 15.04.02, 11:03
            Gość portalu: peter napisał(a):

            > To mial byc hiszpanski
            > czy raczej itangollo a moze polognollo. Czasami mam wrazenie ze wszyscy tam
            > jestescie ze wsi.

            Tak jest. Arystokracja rzadko mieszka w mieście, wolimy wiejskie rezydencje.

            > O! widze ze sie ktos wkurwil.

            Ojej, kto?

            > Synek, uspokuj sie i wez sie do nauki bo ja naprawde probowalem opisac wszystko
            > jak najprosciej, przeciez wiem z kim mam do czynienia.

            Z kim, panie profesorze kazuistyki?

            > Mi naprawde nie przeszkadza, moge byc marksista. Jest to chyba bardziej cool.

            Po jakiemu to? A propos zboczeń - marxizm, homoseksualizm, pedofilia równie
            szanownego pana pociągają, czy są jakieś różnice?

            > No i w obecnym czasie wymaga wiecej inwencji i inteligencji zeby bronic tych
            > poglodow.

            Co to jest "obecny czas"?
            Dlaczego potrzeba obecnie więcej inwencji i inteligencji? Kiedyś było inaczej,
            tzn. można było sprzedać dowolną głupotę?

            > A jaka jest roznica szkola taka czy inna. Wszystkie sie myla.

            Całe szczęście, że ostała się ta jedna jedyna, do której szanowny pan uczęszczał.
            W niej się nie mylili, przeciwnie, kuracja... och, przepraszam, edukacja, była
            dopasowana indywidualnie do każdego pacj..., pardon, ucznia.

            > A wy
            > baranim stadem podazacie za jakos ideologizcna iluzja. Nie ma znaczenia czym
            > ona jest i co reprezentuje. Najwazniejsze do zachowac dystans. Pozatym
            > kompetencja Europy Wschodniej w marksizmie zawsze byla zerowa i zostal on tak
            > samo zrozumiany jak dzisiaj rozumie sie Friedmana.

            Beeee, beeee, o czym wasza mądra człowiek gadać? To chyba też beeeeeełkot...

            > Czytajac wspolczesnych zachodnich marksistow nigdy nie znajdziesz tam cytatow
            > pobranych z nauki radzieckiej nie mowiac juz o polskiej. To paradoks ale z
            > punktu widzenia mysli marksistowskiej byly blok wschodni to pustynia. W innych
            > dziedzinach zreszta tez. Oczywiscie poza Rosja.

            A co za różnica, czy cytują Stalina czy nie? Mowa jest o błędach leżących u
            podstawy marksizmu, a nie interpretacjach.
            Przy okazji - na naszej pustyni zabrakło piasku, wie pan, marksiści nim
            handlowali.

            > No i ten tekst o przestarzalych danych - ty naprawde nie masz wyczucia do
            > nauki. Ten argument jest smieszny. Czytales kiedys Smitha lub Ricardo. Oni tez
            > maja przestarzale dane.

            Przestarzałych i sfałszowanych, w dodatku bazujących na dosłownie kilku źródłach,
            Wasza Ślepowatość.

            > Ja studiowalem na paru uczelniach w Niemczech, Francji, UK, USA, Holandii no i
            > pieknej Ukrainie takze w Polsce zeby zobaczyc co robia studenci w przerwach w
            > piciu. (pojechalem na wymiane miedzy moja uczelnia a UJ) i musze powiedziec ze
            > w paru z nich na wydzialach ekonomicznych byla nawet sala wykladowa im Marksa a
            > teoria marksistowska byla wszedzie jedna z wykladanych. Na prawdziwej uczelni
            > nikt ci nie mowi jaka jest prawda ale co najwyzej jak probowac (z definicji
            > bezkutecznie) do niej dojsc.

            Podziwiam szczerze liczbę uczelni, ale odnoszę wrażenie, że ich mnogość nie
            wpłynęła najlepiej na jakość kształcenia - jeśli rozgrzebuje się kilka projektów
            na raz, to bardzo trudno dokończyć choć jeden.

            > Paranoja jest to gdy jestem w Polsce i rozmawiam z tymi liberalami musze zawsze
            > uwazac zeby nie zaproponowac zbyt drogiej restauracji lub dla swietego spokoju
            > place za nich.

            "Tymi", to znaczy którymi?

            > A, jezli bys byl zainteresowany blizej tym co robie to zachecam do sledzenia
            > prasy IT teraz najczesciej z Irlandi i Belgii. Czasem daje tam wywiady. Ostatni
            > byl w Datanews z Belgii, no ale do tego musil bys znac francuski lub flamandzki
            > (holenderski) a o to cie nie podejrzewam. Moje nazwisko i narodowosc (polska)
            > mnie zdradza.

            Nie, nie jestem zainteresowany. Mamy tu na wschodnioeuropejskiej pustyni własnych
            błaznów, przebywający na występach w Belgii trefniś nie imponuje specjalnie
            nikomu, pełno znamy banitów pouczających nas z zagranicy, krótko po tym, jak
            złapali wedle własnego wyobrażenia pana Boga za nogi.

            > No i milo slyszec ze dalej mnie uwazasz za Polaka. Byc moze bardziej niz ja
            > sam. Ale to ze jestem brany za Niemca, Francuza, Belga, Rosjanina czy Izraelite
            > powtarza sie tak samo czesto jak to ze jestem zdrajca kazdego z tych krajow.

            Uważam cię za pysznego neofickiego idiotę, a taki ma trudność w definiowaniu nie
            tylko swojej narodowości, ale i swoich codziennych potrzeb.

            > Oczywiscie w rozmowie bezposredniej jestem bardziej kulturalny (choc nie
            > zawsze).

            Wierzę w to "nie zawsze". 9 języków i posadka na Zachodzie nie usuną słomy z
            twoich butów.

            > Po prostu bys mnie nie poznal, nawet mogl bys sie stac moim fanem.

            Nie sądzę. Z natury bowiem brzydzę się osobami o moralności alfonsa.

            > Objecuje ci ze gdy kogos poznam powiem ze jestem komunista. Sukces murowany
            > nawet i zagorzalych liberalek, o czym nie mogloby byc mowy gdybym sie
            > zaprezntowal jako konserwatysta, nacjonalista, katolik czy przedstawiciel innej
            > religii. To po prostu nie jest sexy.

            Powiedz, że jesteś nazistą i opowiedz parę dowcipów o Żydach w Oświęcimiu. Sukces
            będzie jeszcze większy.
      • Gość: emilian niech zyje skromnosc IP: *.herbafun.pl 12.04.02, 15:35
        czekam niecierpliwie
      • Gość: sUPeR Re: Do Galby - dlaczego juz nie chce was oswiecac IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 21:53
        > Kazda teoria to tylko jeden z matematycznych modeli, ktory juz z zalozenia jest
        > nieprawdziwy. Mozna go tylko sfalsifikowac, nigdy zwerifikowac.

        Teorie ekonomiczne mają zastosowanie praktyczne, mają m.in. na celu poznanie
        optymalnych warunków rozwoju gospodarczego. Np. Keynes za najlepszy sposób
        pobudzenia gospodarki uznawał zwiększanie wydatków budżetu bez przejmowania się
        poziomem deficytu budżetowego, natomiast monetaryści uznają, że wydatki państwa
        powinny być niewielkie, budżet zrównoważony, a pieniądze należy pozostawić w
        rękach obywateli. Teoria Keynesa została zweryfikowana negatywnie. Państwo
        stosujące jej założenia rozwija się wolno, lub wogóle.

        > Zeby wierzyc w cos co ma z tym cokolwiek wspolnego trzeba byc z Europy
        >wschodniej lub po prostu niedouczonym, w najlepszym wypadku naiwnym.

        W USA, czy nawet europie zachodniej już od kilkudziesięciu lat ekonomiści wiedzą,
        że teoria Keynesa jest gó..o warta - w Polsce wiedzą o tym nieliczni.

        > Teraz pare banalow. Szkola neoklasyczna uwazana jest od zawsze za najbardziej
        > matematyczna i abstrakcyjna i do praktycznego uzytku prawie sie nie nadaje.

        To skąd te praktyczne wskazówki dotyczące polityki gospodarczej państwa. Albo
        próbujesz być mądrzejszy niż jesteś (dzięki czemu chcesz ukryć brak argumentów),
        albo mówimy o różnych sprawach (traktujesz dorobek szkoły neoklasycznej bardzo
        wąsko).

        > I ie ma to nic wspolnego z ekonometria. Szkola marksistowska jest najpardziej
        > zorientowana praktycznie, laczaca czynniki spoleczne z ekonomicznymi. Jej
        > matematyzacja nie jest tak daleko posunieta jak u klasykow. Wynika to z zalozen
        > Marksa. W gruncie rzeczy sposob w jakim wy mowicie o ekonomii jest bardzo
        > marksistowski. Gdybyscie tylko o tym wiedzieli!!!!

        To, że szkoła marksistowska jest "społecznie wrażliwa" to wiem. Również przywódcy
        ją realizujący byli bardzo wrażliwi społecznie (Lenin, Stalin, Pol Pot, Bierut,
        Mao, Allende, a Fidel dalej ją realizuje)
        Wiesz wszystko zależy co ty uważasz za podobieństwo (np. małemu Jasiowi wszystko
        kojarzyło się z gołą d..ą). W ten sposób możesz powiedzieć że wolnorynkowiec i
        socjalista prezentują podobne poglądy, gdyż obu zależy aby było dobrze.

        > I teraz uwazajcie co wam powiem. Nawet zupelne zniesienie podatkow do zera by
        > wam w takich przypadkach nie pomoglo. Tego rodzaju dialalnosc nie ma racji bytu
        > w Polsce nie ze wzgledu na podatki ale na zupelnie cos innego.

        Nawet jeśli "tego rodzaju działalność" nie ma racji bytu w Polsce to trudno. Nie
        chodzi o to, żeby dążyć do autarkii. Mamy się zajmować tym w czym możemy być
        konkurencyjni. Na razie efekt jest taki, że podatki duszą przedsiębiorstwa i
        wiele patentów jest sprzedawanych za granicę bo u nas nie ma kapitału, aby
        wdrożyć wynalazki do produkcji. Tu obniżka podatków by pomogła.

        > Ale na to wszystko jest odpowiedz tak w ekonomi klasycznej jak i
        >marksistowskiej. Problem w tym ze zadna nie fukcjonuje.

        ? Jeśli ta odpowiedź jest i nie funkcjonuje to chyba jest błędna (bo inaczej
        funkcjonowałaby).

        > Na handlu burakami (chyba nawet w tym nie jestescie dobrzy), nawet bez podatkow
        > jeszcze nikt sie naprawde nie dorobil. Sztuka jest robic takie rzeczy zeby sie
        > dorobic i jeszcze na podatki starczylo a do tego same obnizenie podatkow nie
        > wystraczy. Teoretycznie jest to mozliwe, ale niestety kochani nie w przypadku
        > Polski. Czy nie widzicie, ze juz po latwych sukcesach (start z niskiego
        > poziomu) polska kreatywnosc sie konczy a ekonomia popada w marazm (kryzys), z
        > ktorego skok jakosciowy jest niemozliwy bez czynika zewnetrznego.

        Jeśli nie zauważasz korelacji między wzrostem podatków, ilości ustaw (w zeszłym
        roku znowu pobito rekord - ponad 13 000 stron ustaw!), rozporządzeń, ilości
        urzędników i urzędów, a spadkiem tempa rozwoju kraju i wzrostem bezrobocia to już
        wiem jaki poziom inteligencji wykazuje mój polemista.
        W dodatku wnioski z 1-nej dziedziny gospodarki przekładasz na setki innych. To
        zawężenie pola widzenia jest charakterystyczne dla socjalistów. Nie obniżają
        podatków, tylko pomagają poszczególnym branżom raz przemysłowi lekkiemu, drugi
        ciężkiemu, trzeci motoryzacyjnemu itd.

        > Zaraz musze splywac ale jeszcz jedno slowo o Uni.
        > Sam pracowalem w Komisji przez 2 lata i wiem jak bzdurne sa zarzuty o jakis
        > przesadnych przerostach biurokracji. W UE glosza je nawieksze prymitywy lub
        > nacjonalisci. W Brukseli jest 14 tys urzednikow zarzadzajacych cala Unia.
        > Policzcie ile jest urzednikow w administracjach narodowych czy nawet w waszej
        > zapyzialej Warszwie. Na poziomie kraju sa to setki tysiecy, w Warszwie napewno
        > pare tysiecy jak nie wiecej. Komisja ma swoje wady i problemy ale wy na pewno
        > zbyt duzo o tym nie wiecie i nie zwami bym o tym rozmawial.

        Nie jest ważna tylko liczba urzędników (choć posiadam dane o 30 000 urzędników w
        Brukseli - co więcej gdy powiedziałem o tym na spotkaniu z min. Kułakowskim nie
        sprostował tej liczby - powiedział tylko, że tylu urzędników jest w Kolonii, co
        pokazuję skalę niemieckiej biurokracji) ale głównie jak duży mają "przerób". A w
        UE mają godny podziwu (jakiś czas temu w "Życiu" był fragment ustawy czy
        dyrektywy o drabinach - poezja! Palce lizać, boki zrywać! A takich przypadków
        jest wiele).

        > A co do pisowni. Ortografia wydaje mi sie jedna z najbardziej blachych rzeczy
        > na tym padole i zostawiam ja dla maluczkich umyslow. Poza tym mam do wyboru
        > jeszcze 9 innych jezykow poza polskim, tak wiec nawet gdybym go zupelnie
        > zapomnial to pewnie bym tego nie zauwazyl.
        >
        > A do tego z UPR tez odpisze (nie teraz), ale stary nakreciles sobie bicz na
        > siebie. Lepiej sprawdzaj informacje o ktorych piszesz.

        Informacje mam ze środków powszechnego rażenia (czyli mediów). Media czasami
        kłamią (nie tylko "Wyborcza"). Ale napisz choć pokrótce (mam nadzieję, że nie
        będzie tak jak z tą odpowiedzią, która jest, ale niestety nie funkcjonuje).

        > PS. Do wszystkich liberalow. Sa dwa kraje gdzie rolnictwo jest subwencjonowane.
        >
        > Jeden to USA drugi to UE. W USA rozpoczeto to duzo wczesniej. I jeszcze jedno
        > przeczytajcie sobie projekty liberalizacji dzialalnosci gospodarczej w Europie
        > i na swiecie w roznych sektorach przez ostatnie 20 lat i kto byl ich autorem.
        > Ale tego zasrani polscy liberalowie-protekcjonisci nie rozumieja. Zreszta w
        > Polsce okreslenia liberal i protekcjonista mozna uzywac zamiennie - zupelny
        > paradoks. Moze Friedman w polskim przekladzie to zupelnie inny czlowiek?

        1. Tylko dwa? A choćby Polska?
        2. USA nie jest państwem 100% wolnorynkowym (o tym właśnie napisałeś). W
        dziedzinie rolnictwa wolnorynkowym przykładem jest Nowa Zelandia (silne rolnictwo
        bez subwencji).
        3. UE to nie jest kraj.
        4. Jeśli chodzi o ludzi z UPR to nie można używać zamiennie wobec nich określeń
        liberał-protekcjonista (Oczywiście jeśli mamy używać ich z sensem, bo do zabawy
        można używać zamiennie różnych określeń np. bęcwał-peter).
        Z poważaniem
        Filip Stankiewicz
        UPR Gdańsk
      • Gość: Galba Niezły fix w samodoskonalącym się brain buraka !!! IP: 213.17.161.* 15.04.02, 09:27
        Gość portalu: peter napisał(a):

        > implementacja, regresje logaritmiczna, neural networks, implementacje...

        Umiesz powiedzieć coś od siebie?... Chociaż może lepiej nie. Bo wtedy jest
        jeszcze bardziej żałośnie.

        > I wy jakies niedouczone studenciaki (w najlepszym wypadku)

        Oj! Kompleksy, kompleksy... Szef kuchni kazał przekazać żebyś przestał majaczyć i
        zabrał się do zmywania garów.

        > Ekonomia w swoim sednie to modelowanie.

        Zapamiętaj to zdanie.

        > Kazda
        > teoria to tylko jeden z matematycznych modeli, ktory juz z zalozenia jest
        > nieprawdziwy. Mozna go tylko sfalsifikowac, nigdy zwerifikowac.

        Naczytałeś się Doka i bełkoczesz bez sensu.

        > Zeby wierzyc w
        > cos co ma z tym cokolwiek wspolnego trzeba byc z Europy wschodniej lub po
        > prostu niedouczonym, w najlepszym wypadku naiwnym.

        Jak na człowiek kasującego 1 mln $ tygodniowo (dlaczego nie €?) strasznie
        bełkoczesz. Zauważyłeś, że to zdanie nie ma żadnego sensu? "Cokolwiek wspólnego z
        tym" - z "czym"??? Człowieku! Pisz o co ci chodzi!

        > Teraz pare banalow. Szkola neoklasyczna uwazana jest od zawsze za najbardziej
        > matematyczna i abstrakcyjna i do praktycznego uzytku prawie sie nie nadaje.

        Wcześniej twierdziłeś, że modele, wzory i inne potwory to sól ekonomii (pamiętasz
        to zdanie?)... a tu nagle taki zarzut!

        > W gruncie rzeczy sposob w jakim wy mowicie o ekonomii jest bardzo
        > marksistowski.

        Uwierzę na słowo. Sądzę, że jako znawcy marskizmu można ci wierzyć.

        > ekonomii (economics) i ekonometri. Wszystko inne do dodatki
        > lub uproszczenia dla debili

        Mesjasz "nowej ekonomii"?

        > w czym szczegolnie polskie "universytety" sa dobre

        Ech, znowu te kompleksy...

        > Opowiem wam tylko jedno historie z moich prob zalorzenia filii firmy w ktorej
        > pracuje w Polsce.

        Gramatyka! Z twego zdania wynika, że pracujesz w Polsce! Wcześniej twierdziłeś
        coś wręcz przeciwnego!

        > Otoz pewnego dnia naszla
        > nas ochota rozwinac sie na Europe wschodnia (Polska).

        "Naszła was ochota"? A co z badaniami opartymi na modelach?

        > implementacje paru modeli ktore sie
        > potrafia same doskonalic o pare procent i osiagaja niesamowity lift

        Myślę, że masz niezły fix w twoim samodoskonalącym się brain.

        > ptrzylo na
        > nas jak na czarodzieji.

        A może jak na skończonych kretynów? Z taką gramatyką mogli cię błędnie
        zrozumieć...

        > poszlo sie jebac.

        Na jakim "universytecie" uczą takiego języka?

        > I teraz uwazajcie co wam powiem.

        Cicho! Cicho mówię! Teraz będzie najważniejsze!

        > Na handlu burakami (chyba nawet w tym nie jestescie dobrzy), nawet bez podatkow
        > jeszcze nikt sie naprawde nie dorobil.

        Buraki??? Kolejny element do rysu psychologicznego: kompleks buraka dowodzi, iż
        pacjent pochodzi z słabo rozwiniętych, rolniczych terenów Kielecczyzny.

        > Zaraz musze splywac

        Właśnie! Sterta taklerzy rośnie!

        > Sam pracowalem w Komisji przez 2 lata

        To wiele tłumaczy...

        > ... i wiem jak bzdurne sa zarzuty o jakis
        > przesadnych przerostach biurokracji.

        Hehehe.

        > zapyzialej Warszwie.

        Kompleks buraka potwierdza się.

        > Komisja ma swoje wady i problemy ale nie zwami bym o tym rozmawial.

        Całe szczęście.

        > A co do pisowni. Ortografia wydaje mi sie jedna z najbardziej blachych rzeczy
        > na tym padole i zostawiam ja dla maluczkich umyslow.

        Kompleks magistra potwierdza się.

        > Poza tym mam do wyboru
        > jeszcze 9 innych jezykow poza polskim, tak wiec nawet gdybym go zupelnie
        > zapomnial to pewnie bym tego nie zauwazyl.

        Nie martw się, my też byśmy nie zauważyli różnicy (mam nadzieję, że polskiego nie
        liczysz).

        > A do tego z UPR tez odpisze (nie teraz), ale stary nakreciles sobie bicz na
        > siebie.

        Nowy rys: gerontofilia połączona ze skłonnościami sadystycznymi.

        > Sa dwa kraje (...) drugi to UE.

        Coś przeoczyłem? A co z "piętnastką", już jest "jedynka"?

        > W USA rozpoczeto to duzo wczesniej. I jeszcze jedno
        > przeczytajcie sobie projekty liberalizacji dzialalnosci gospodarczej w Europie
        > i na swiecie w roznych sektorach przez ostatnie 20 lat i kto byl ich autorem.

        Nie zdziwiłbym się gdybyś był nim ty...

        Galba

        PS. Mógłbyś napisać coś jeszcze? Takiego bełkotu, samouwielbienia i nienawiści do
        samego siebie dawno nie było na tym forum - muszę przyznać, że to jest b. ciekawe.
        • d_nutka Re: Niezły fix w samodoskonalącym się brain buraka !!! 15.04.02, 10:24
          Czy TO (arcy)dzieło jest z Kafki czy z Gombrowicza?
          • Gość: Galba Peter von Lift-Burrack IP: 213.17.161.* 15.04.02, 11:05
            > Czy TO (arcy)dzieło jest z Kafki czy z Gombrowicza?

            ---

            Peter von Lift-Burrack (1985-2060) wybitny dramaturg, przedstawiciel szkoły neo-
            implementacyjnej. Zerwał z manierycznością skostniałych form gramatycznych i
            zastąpił je radosnym, nieokiełznanym bełkotem. 2050 – Nagroda Nobla w dziedzinie
            literatury ("Samodoskonalące się regresje"), autobiografia "Jak zarobiłem
            pierwszy milion dolarów na rekonfiguracji zastawy stołowej u Chińczyka" doczekała
            się wydania we wszystkich 9 językach. Inne ważniejsze dzieła: "Niezły fix w
            samodoskonalącym się brain buraka", "Dlaczego nienawidzę universytetów"
            i "Komisja – blaski i cienie, to nie dla was głąby".

            Źródło: Encyklopedia Wiedzy Przyszłej – pod red. prof. Galby



    • Gość: U Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: *.gis.net 13.04.02, 02:29
      Ja ta panocku,jak ktus sie pszysuwal za blizko,to jo mu mowil lotp...ol sie.Lizo te bruksele do ty
      Polski,jak wyglodzone marynarze na baby w portach.

      A w Bibliji to je taka historyjka o dwoch matkach co to je Solomon sadzil.Ta co nie byla matkom,kazala
      pociac tegu dzieciaka,nu bu una nie miala nico z nim do roboty.To tak jak na tym forumie o Polszcze.

      A won bruksele zapowietszone pedalom dupy dawac.
      • Gość: # Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.04.02, 08:26
        Do Janusza!

        Nie martw sie!
        Jak bedziesz w moim wieku
        nie bedziesz blagal niewiast tylko sie opedzal!

        Kazdej niechetnej Tobie, tak ublizasz ?
        Zapieprzaj po roze i na kolanach caluj rabek spodnicy,
        bez dotykania lapami.

        Co to za syndrom nieposkromionej pychy u lekcewazach swoj kraj "rodakow",
        jesli skonczy szkolke na zachodzie i zacznie zarabiac pare dolarow ?

        Mam kolegow, zarabiajacych znacznie wiecej od niego w USA
        a jednak umiejacych docenic polskie wartosci i osiagniecia, jak i skrytykowac
        nonszaloanckie i lekcewazace niszczenie wartosci
        i dobr, subtelniejszewj natury, przez zachod.

        Kagan, Doku teraz Peter ...
        cytat:

        "Poza tym kompetencja Europy Wschodniej w marksizmie zawsze byla zerowa i
        zostal on tak samo zrozumiany jak dzisiaj rozumie sie Friedmana."

        To jedno zdanie ( nie liczac sugestii o swej polskosci) zdradza
        lewicowo-komunistyczne srodowiska uczelniane na zachodzie.
        Z podtekstem "ruszymy bryle swiata". Niejeden juz sie z..l w portki.

        Czego poliglocie i "tworcy czy implementowi???" "implementacji paru modeli
        ktore sie potrafia same doskonalic o pare procent i osiagaja niesamowity lift,
        jak to w zwyczaju u czarodzieji."

        Diagnoze zas utajnil czestujac przepowiednia nie jak czarodziej a zly
        czrnoksieznik!!!

        "Nawet zupelne zniesienie podatkow do zera by
        wam w takich przypadkach nie pomoglo. Tego rodzaju dialalnosc nie ma racji bytu
        w Polsce nie ze wzgledu na podatki ale na zupelnie cos innego."

        Co pomogloby Tobie, Peter ?
        Wyjawisz diagnoze - ja wyjawie swoja, dobra ? Z niesamowitym liftem.
        • Gość: peter Oj za dlugi ten post cd. IP: *.unknown.uunet.be 15.04.02, 21:14

          Dla mnie sam powysl panstwa narodowego jest perwersyjny I wrecz niezrozumialy.
          Kazde jego utrzymywanie przy zyciu wyrazem prymitywizmu, kompleksow
          prowincjanolizmu a podowanie argumentow ekonomicznych na jego wyzszosc
          przynajmniej glupota. To ze chcecie zostac sami w tym syfie I blocie nie ma nic
          wspolnego z jakakolwiek ekonomia czy innymi racjonalnymi argumentami. To
          wylacznie potwierdzenie waszej zasciankowosci, strachu przed konkurencja,
          strachu przed obcymi, braku jakies wiekszej tozsamosci poza polsko-narodowa.
          Jezeli Europa by mowila po polsku a tam gdzie sa Niemcy, Francja itd
          mieszkaliby Polacy, przylaczalibyscie sie od razu I nikt by nawet nie wspomnial
          o ekonomii. Dokladnie tak jak bylo w przypadku polaczenia Niemiec. Wy nie macie
          tozsamosci innej niz polskiej dlatego tak trudno wam te jedyna przezwyciezyc.
          Tak naprawde szkoda mi was.
          Dla mnie nie tylko Europa powina sie zintegrowac. Dla mnie idealem bylby swiat
          bez zadnych granic gospodarczych ani politycznych I narodowosciowych zachowujac
          roznorodnosc kulturowa. Ale na obecnym etapie to utopia, dlatego popieram to co
          przynajmniej moze byc rzeczywistoscia. Ekonomia nie mowi wiele ale napewna
          tyle ze protekcjonizm jest jednym z najwiekszych katastrof tego swiata. UE nie
          jest idealne. Sam bym pozbyl sie od zaraz calej politiki rolnej wlasnie ze
          wzgledu na jej protekcjonizm I przeszkode w rozwoju krajow takich jak Polska
          czy innych w trzecim swiecie. Ale na tym kontynencie nie ma nic lepszego nie
          ma lepszej realistycznej koncepcji integracji gospodarki europejskiej i
          swiatowej. Pozatym Polska przy swoich mikroskopijnych rozmiarach ekonomicznych
          nie moze nawet snic o prowadzeniu jakiejs niezaleznej politiki ekonomicznej. To
          tak jakby Hamburg (porownywalna wielkosc z Polska) powiedzial ze bedzie
          prowadzic niezalezna polityke od Niemiec I wogole calej Europy. Bedac poza,
          Polska bedzie biernym receptorem decyzji. Bedac w Uni bedzie miala duzo wiekszy
          wplyw na decyzje od jej faktycznego znaczenia gospodarczego. Nie macie
          tozsamosci europejskiej dlatego was tam nie ciagnie. Jestescie jak tych pare
          komunistycznych kombatantow z NRD ktorzy chcieli utrzymania tego tworu bo bali
          sie czegos nieznanaego, wiekszego, lepszego.

          Dlaczego macie te mentalnosc drobnomieszczanskiego kuntkatora bojacego sie
          kazdego ryzyka, kazdego wyzwania. Czasami trzeba podjac ryzyko sprawdzic sie z
          lepszymi a nie bac sie caly czas ze was wykupia, ograbia wykorzystaja, juz samo
          mowienie tak jest samoponizajace. Stawiacie sie w sytuacji tych glupszyc i,
          gorszych, ktorych jedynym ratunkiem jest izolacja. Dlatego tez tak was
          traktuje.
          Badac w unia mozna prowadzic taka polityke narodowa jaka sie chce. Ztad obok
          liberlnej UK i Irlandii jest miejsce na Szwecje i Francje. Mowienie o tym ze
          bedzie sie zmuszonym do jakiegos socjalizmu jest bzdura. Ustawodastwo socjalne
          nie jest zsynchronizowane a obecne tego proby ograniczaja sie do minimum. Jezli
          chodzi o normy w roznych dziedzinach to sa one zsynchronizowane ale przyjmuje
          sie zasade normy najmniej wymagajacej w kraju czlonkowskim jako minimum.
          Doprowadzilo to do olbrzymiego odbiurokratyzowania systemow prawnych w wielu
          krajach. Niektore komiczne normy czy prawa wynikaly z nieporozumien, kiedy tak
          rozne kraje jak Grecja i Niemcy zaczely funkcjonowac w jednym organizmie
          gospodarczym. Nie wynikaly one z braku zajecia dla eurokratow ale z sytuacji
          czysto praktycznych, gdy zaczely pojawiac sie problemy prawne w definiowaniu.
          Smianie sie z tego swiadczy o zupelnym niezrozumieniu problemu laczenia sie
          wielu systemow prawnych I normatywnych. W najlepszym przypadku to demagogia I
          wskazuje na brak znajomosci Unii.

          Dobra wystarczy

          Dla mnie nie ma nic gorszego od granic. Za kazdym razem gdy lece do USA,
          Izraela, Polski czy Ameryki lacinskiej mysle sobie jak to rozgraniczanie sie
          jest nienaturalne. Chcialbym zeby przynajmniej jeden kraj z tej listy odpadl
          jezleli nie moga wszystkie.
      • Gość: peter Witaj zascianku - to znomu ja IP: *.unknown.uunet.be 15.04.02, 21:12
        Czesc kochani, chyba sie troche za wami stesknilem nie wyjmujac waszej
        rozbrajajacej ignorancji.

        Na paczatek mala uwaga do tego od gwary. Nie bede tego nazywal belkotem po to
        slowo juz spowszdnialo na tym forum ale ja nic z tego nie zrozumialem. Zreszta
        nie wiem czemu ma sluzyc taka forma stylistyczna. Jest to jakis tik nerwowy nad
        ktorym nie mozna zapanowac? Czy moze proba osmieszenia adwersarza? W kazdym
        razie chyba jestes z Kielc.

        Ja naprawde nie szukam ani dyskusji na tematy ekonomiczne (to naprawde nie
        miejsce) ani tego ze ktos bedzie podzielal moje poglody. Byloby to dla nich
        wrecz ponizajace gdyby ktos z was, nawet ich nie rozumejac (innej ewentualnosci
        nie widze) mogl dzielic. Dlatego nawet ich tu nie prezentuje. Wszystko wynika z
        glupot jakie sami popisaliscie na tym forum.

        Tyle przypisow dla tych ciezko myslacych.

        Nigdy nie wliczalem jezyka polskiego w liczbe tych, ktorymi wladam tak samo jak
        nie licze pare innych obskurnych dialekow, o ktorych wy pewnie nawet nie
        slyszeliscie. W tym jezyku nie dosc ze nie mozna przeprowadzic zadnej logicznej
        rozmowy to jeszcze poza paroma albanskimi alfonsami z Neapolu opiekujacymi sie
        polskimi prostytutkami nikt sie go nie uczy poza Polska.

        Natepnie: Do pana z UPR i innych, ktorzy smieli sie wypowiadac na temat
        ekonomii.

        Po pierwsze zwerifikowal bym na pana miejscu cyfre dotyczaca niemieckiego
        wzrostu gospodarczego i wogole wszystko co pan napisal. Pan i inni naprawde nie
        rozumiecie na czym polega ekonomia i czym ona sie zajmuje. Gdy piszecie o
        Friedmanie czy Keynes nie wpominajac nawet o Marksie zajmujecie sie polityka
        ekonomiczna, ktora juz zalezy od systemu wartosci jaki przyjmujecie. W czystej
        ekonomii tego nie ma. Ekonomia jest jak kazda nauka podstawowa nauka opisowa i
        nie zajmuje sie zadnymi funkcjami normatywnymi. Najczesciej ci ktorzy sie tym
        zajmuja ograniczaja sie to niej i nie maja nic wspolnego z polityka. Jeszcze w
        19 wieku dominowala szkola klasyczna, ktora sformolowala metodologie ekonomii
        ktorej wbrew pozorom nawet Marks byl przedstawicielem. Marks dorzucil pare
        instrumentow. Powstala wtedy szkola marksowska - jeszcze nie marksistowska ale
        ona tez opierala sie na fundamencie klasycznym. Po roznych zawirowaniach w
        ostatnim czasie nastepuje powrot do mysli klasycznej w kwestii metodologii ale
        nie oznacza to zadnej preferencji dla opcji ideologicznych czy politycznych.
        Np stwierdzenie ze rynek jest najlepsza forma gospodarowania nie ma nic
        wpolnego z ekonomia. Jest to ideologiczne naladowane systemem wartosci
        wyciagniecie wniosku z materialu ktory sama ekonomia dostarczyla. Ekonomia
        natomiast dysponuje instrumentarium dla opisnia rzeczywistosci gospodarczej
        niezaleznie od tego czy jest to rynek, plan czy jeszcze cos innego. Tutaj
        ekonomia jest indyferentna. Dalej wkracza polityka ekonomiczna, ktora stworzyla
        sobie pseudonauka ekonomie polityczna, ta z koleji bazuje na czyms rownie
        rozmytym: makroekonomii. Prawdziwy ekonomista najwieksze problemy ma zawsze z
        makroekonomia. Ni to pies ni wydra I jeszcze nie wiadomo czemu ma sluzyc, bo
        nie sluzy niczemu. Z koleji znajomosc tej dzidziny przynosi najwiekszy splendor
        co nie zmienia faktu ze jest ona na poziomie alchemi.
        Co wiecej makroekonomia nie jest wcale najwazniejsza czescia ekonomii. Jest
        to dziedzina dosyc nowa i wlasciwie rozwinieta przez Keynesa (jezeli ktokolwiek
        watpilby w jego zaslugi) w nurcie klasycznym. W nurcie marksistowskim ekonomia
        polityczna zaistniala wczesniej. Wedlug niektorych wlasnie Keynes z jego
        makroekonomia byl odpowiedzia na Marksa u klasykow, choc sam sie od nich
        dystansowal. Makroekonomia jest zreszta czasem nieudana ekstrapolacja mikro i
        dlatego prawie zawsza nie dzila. Ztad czesto paradoks ze modele w skali mikro
        dzialaja super ale w makro sa prawie tak zalosne jak wy w swojej naiwnosci. Na
        przyklad mozna w miare dokladnie przewidziec zachowanie sie klientow Banku
        (jezeli sa ich miliony) ale nie kryzys gieldowy. W tym drugim przypadku
        praktycznie wszystkie modele zawodza.

        Jeszcze nie widzilem takiego szybkiego stopnia falsyfikacji teorii naukowej jak
        w makroekonomii. To co pan z UPR napisal o jakies "negatywnej weryfikacji" jest
        zaprzeczeniem samym w sobie. No ale tutaj klania sie teoria prawdy i Popper.
        Kazda teoria moze byc tylko sfalsyfikowana i ta liberlana czy marksistowska
        takze. Znaczy to ze z zalozenia jest falszywa. Dlatego naprawde wyluzujcie sie.
        Nie ma prawdziwych weryfikowalnych teorii.

        To o czym wy piszecie to jest wylacznie ekonomia polityczna gdzie kazdy jest
        tym madrzejszy czym prosciej widzi swiat I czym ubozsza jest jego wiedza na
        temat granic tego co poznawalne uzywajac istniejacego instrumentarium.

        A terez mala ilustracja powyzszego wywodu dla tych ciezszych na umysle.

        Wyobrazcie sobie ze celem politiki ekonomicznej nie jest wzrost gospodarczy ale
        recesja. Ekonomie z jej metodologia pozostala by ta sama tzn opis I analiza
        bylych recesji. Oczywiscie ekonomia nie mowi nic o tym ze recesja, rynek,
        wzrost, inflacja sa dobre czy zle. Co wiecej ekonomia nie mowi nawet jak
        osiagnoc wzrost czy recesje, czy zmniejszyc bezrobocie tak samo jak fizyka nie
        powie nam jak zbudowac bombe atomowe. W naukach technicznych wynaleziono do
        realizacji celow praktycznych nauki stosowane, inzynierskie. Niestety naukom
        spolecznym daleko jeszcze do scislych a makroekonomia I ekonomia plityczna sa
        tylko nieudanymi protezami. Wasze jak I wszystkich innych bajduzenie “ze jezli
        inflacja to to bezrobocie tamto” jest nie wiecej warte niz czytanie z fusow I
        musze przyznac ze nie zawsze wynika z waszej niewiedzy ale po prostu z samej
        natury ekonomii politycznej.

        Tak samo jak w fizyce nie sednem jej sa prawa Newtona (ich tresc) lecz to co
        Newton dorzucil w metodologii czyli, sposob w jaki bada sie fizyczna
        rzeczywistosc. Teoria wzglednosci zostanie zfalsyfikowana (czesciowa zostala)
        ale fizyka pozostanie fizyka nawet bez teorii Einsteina ale z jego sposobem
        myslenia z jego metoda uprawiania fizyki.

        Z reszta w prawdziwym swiatku ekonomicznym wiadomo ze specjalista od makro jest
        szarlatanem I wogole trudno go nazwac specjalista od czegos.

        I jeszcze jeden banal: prawa w ekonomii nie sa nezmienne jak prawa w fizyce. A
        to przeswiadczenie zawdzieczacie Marksowi, zreszta jak wiele innych rzeczy o
        ktorych nie macie pojecia.

        Teoria Keynesa byla nie najgorsza, ale zmienily sie prawa czyli zachowanie
        spoleczenstwa na wprowadzone sytuacje. Ztad juz nie dziala. Ale nie w niej
        nalezy zasluga Keynesa, no ale o tym mozna sobie poczytac w jakis bardzij
        cywilizowanych jezykach niz polski.

        Marks nie byl wogole spolecznie wrazliwy a to przeswiadczenie ze “Kapital”
        naprawde nie przewietrzyl polskiego rozumu a stworzona prymitywna wersja
        marksizmu pokazuje ze Polacy do tego nie dorosli. Zreszta na wiesc o tym ze
        jakies smieszne partie w Rosji I Francji daja sobie miano marksistowskich
        myslal o zmianie nazwiska.

        Jakie patenty I wynalazki????????????????????? W Polsce???????????????


        Dla mnie UE to jak kraj. I nie musisz mi wmawiac innaczej. Zylem w wiecej niz
        polowie z nich.

        Dla mnie sam powysl panstwa narodowego jest perwersyjny I wrecz niezrozumialy.
        Kazde jego utrzymywanie przy zyciu wyrazem prymitywizmu, kompleksow
        prowincjanolizmu a podowanie argumentow ekonomicznych na jego wyzszosc
        przynajmniej glupota. To ze chcecie zostac sami w tym syfie I blocie nie ma nic
        wspolnego z jakakolwiek ekonomia czy innymi racjonalnymi argumentami. To
        wylacznie potwierdzenie waszej zasciankowosci, strachu przed konkurencja,
        strachu przed obcymi, braku jakies wiekszej tozsamosci poza polsko-narodowa.
        Jezeli Europa by mowila po polsku a tam gdzie sa Niemcy, Francja itd
        mieszkaliby Polacy, przylaczalibyscie sie od razu I nikt by nawet nie wspomnial
        o ekonomii. Dokladnie tak jak bylo w przypadku po
        • Gość: peter Re: Witaj zascianku - to znomu ja IP: *.unknown.uunet.be 15.04.02, 21:15

          Dla mnie sam powysl panstwa narodowego jest perwersyjny I wrecz niezrozumialy.
          Kazde jego utrzymywanie przy zyciu wyrazem prymitywizmu, kompleksow
          prowincjanolizmu a podowanie argumentow ekonomicznych na jego wyzszosc
          przynajmniej glupota. To ze chcecie zostac sami w tym syfie I blocie nie ma nic
          wspolnego z jakakolwiek ekonomia czy innymi racjonalnymi argumentami. To
          wylacznie potwierdzenie waszej zasciankowosci, strachu przed konkurencja,
          strachu przed obcymi, braku jakies wiekszej tozsamosci poza polsko-narodowa.
          Jezeli Europa by mowila po polsku a tam gdzie sa Niemcy, Francja itd
          mieszkaliby Polacy, przylaczalibyscie sie od razu I nikt by nawet nie wspomnial
          o ekonomii. Dokladnie tak jak bylo w przypadku polaczenia Niemiec. Wy nie macie
          tozsamosci innej niz polskiej dlatego tak trudno wam te jedyna przezwyciezyc.
          Tak naprawde szkoda mi was.
          Dla mnie nie tylko Europa powina sie zintegrowac. Dla mnie idealem bylby swiat
          bez zadnych granic gospodarczych ani politycznych I narodowosciowych zachowujac
          roznorodnosc kulturowa. Ale na obecnym etapie to utopia, dlatego popieram to co
          przynajmniej moze byc rzeczywistoscia. Ekonomia nie mowi wiele ale napewna
          tyle ze protekcjonizm jest jednym z najwiekszych katastrof tego swiata. UE nie
          jest idealne. Sam bym pozbyl sie od zaraz calej politiki rolnej wlasnie ze
          wzgledu na jej protekcjonizm I przeszkode w rozwoju krajow takich jak Polska
          czy innych w trzecim swiecie. Ale na tym kontynencie nie ma nic lepszego nie
          ma lepszej realistycznej koncepcji integracji gospodarki europejskiej i
          swiatowej. Pozatym Polska przy swoich mikroskopijnych rozmiarach ekonomicznych
          nie moze nawet snic o prowadzeniu jakiejs niezaleznej politiki ekonomicznej. To
          tak jakby Hamburg (porownywalna wielkosc z Polska) powiedzial ze bedzie
          prowadzic niezalezna polityke od Niemiec I wogole calej Europy. Bedac poza,
          Polska bedzie biernym receptorem decyzji. Bedac w Uni bedzie miala duzo wiekszy
          wplyw na decyzje od jej faktycznego znaczenia gospodarczego. Nie macie
          tozsamosci europejskiej dlatego was tam nie ciagnie. Jestescie jak tych pare
          komunistycznych kombatantow z NRD ktorzy chcieli utrzymania tego tworu bo bali
          sie czegos nieznanaego, wiekszego, lepszego.

          Dlaczego macie te mentalnosc drobnomieszczanskiego kuntkatora bojacego sie
          kazdego ryzyka, kazdego wyzwania. Czasami trzeba podjac ryzyko sprawdzic sie z
          lepszymi a nie bac sie caly czas ze was wykupia, ograbia wykorzystaja, juz samo
          mowienie tak jest samoponizajace. Stawiacie sie w sytuacji tych glupszyc i,
          gorszych, ktorych jedynym ratunkiem jest izolacja. Dlatego tez tak was
          traktuje.
          Badac w unia mozna prowadzic taka polityke narodowa jaka sie chce. Ztad obok
          liberlnej UK i Irlandii jest miejsce na Szwecje i Francje. Mowienie o tym ze
          bedzie sie zmuszonym do jakiegos socjalizmu jest bzdura. Ustawodastwo socjalne
          nie jest zsynchronizowane a obecne tego proby ograniczaja sie do minimum. Jezli
          chodzi o normy w roznych dziedzinach to sa one zsynchronizowane ale przyjmuje
          sie zasade normy najmniej wymagajacej w kraju czlonkowskim jako minimum.
          Doprowadzilo to do olbrzymiego odbiurokratyzowania systemow prawnych w wielu
          krajach. Niektore komiczne normy czy prawa wynikaly z nieporozumien, kiedy tak
          rozne kraje jak Grecja i Niemcy zaczely funkcjonowac w jednym organizmie
          gospodarczym. Nie wynikaly one z braku zajecia dla eurokratow ale z sytuacji
          czysto praktycznych, gdy zaczely pojawiac sie problemy prawne w definiowaniu.
          Smianie sie z tego swiadczy o zupelnym niezrozumieniu problemu laczenia sie
          wielu systemow prawnych I normatywnych. W najlepszym przypadku to demagogia I
          wskazuje na brak znajomosci Unii.

          Dobra wystarczy

          Dla mnie nie ma nic gorszego od granic. Za kazdym razem gdy lece do USA,
          Izraela, Polski czy Ameryki lacinskiej mysle sobie jak to rozgraniczanie sie
          jest nienaturalne. Chcialbym zeby przynajmniej jeden kraj z tej listy odpadl
          jezleli nie moga wszystkie.
          • Gość: AndrzejG Tu zaścianek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 22:27
            Piszesz o mentalności zastraszonego człowieczka , który woli schować się
            w komórce i przeczekać co by tam było złe, a na pytanie o działanie zawsze
            odpowiada NIE.Szpikowano mnie opiniami o hurraoptymizmie Polaków , o ich
            odwadze i waleczności.My zawsze wystawialiśmy się na pierwszy front nie bacząc
            na koszty tej odwagi,a co najgorsze na zyski. W tej nowej sytuacji mało jest
            napaleńców przytakujących bezkrytycznie. Czyżbyśmy byli tak pamiętliwi i
            zdarzenia zaszłe determinowały nasze zachowanie? Myślę , że nie aż w tak
            wielkim stopniu.

            Większą rolę odgrywa świadomość słabości w stosunku do krajów będących w UE.
            Sam to niejednokrotnie podkreślasz. Jeżeli jesteśmy takim pyłkiem ekonomicznym,
            to normalnym jest obawa o swój los. Tak jak piszesz , ratunkiem jest izolacja ,
            ufortyfikowanie się. Może i na to nas nie stać , ale człowiek przyparty do muru
            broni się z determinacją. Jak ludzie maja iść na ryzyko rywalizacji z jeszcze
            silniejszym niż do tej pory? Tylu jest w tej chwili przegranych to naturalną
            jest obawa , że ‘przyjdzie Niemiec i wykupi’.

            Ja osobiście daję sobie radę w tych trudnych czasach w sposób wystarczająco
            dobry.Świadczy o tym chociażby planowana kolejna modernizacja mojego zakładu.
            Modernizuję i unowocześniam ,a już dwa razy odwiedzali mnie byli mieszkańcy
            (sprzed wojny)i obfotografowywali nieruchomość z zabudowaniami (jestem
            sopkojny, jestem spokojny) . Po ich syfie to tylko piwnica została.
            Jak mam być pewny ,że w chwili podlegania prawu unijnemu , ci silniejsi nie
            ustawią go tak , że za swój głos na TAK , będę wykreślony z rodziny przez
            następne dziesięć pokoleń? Tacy jak ja , co mają nieruchomości na własność to
            małe piwo .Jednak jak mają się czuć lokatorzy budynków do których roszczą sobie
            prawo właściciele sprzed lat? Czy mają spodziewać się łaskawości ? Nie –
            spodziewają się eksmisji na bruk. Zmiany w prawie lokalowym w tym ich
            utwierdzają.
            A rolnicy , których jest trzy razy za dużo na wsi? Mówicie o nich buraki -
            ale te buraki logiką myślenia często przewyższają niejednego profesorka od
            ekonomii.

            Nie tak prosto wypędzić strach z człowieka. Najpierw musi uwierzyć , a potem
            przestanie się panicznie bać.

            Andrzej

            • Gość: Galba Andrzeju, czy Peter przekonał cię do NIE dla UE? IP: 213.17.161.* 16.04.02, 07:26
              Sądzę, że jeden taki głąb propagandowo wart jest 10 eurorealistów.

              Galba
              • Gość: # Re: Andrzeju, czy Peter przekonał cię do NIE dla UE? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.04.02, 08:28
                Kas sie Ty pierunie tak piknie godac nauczyl?
                Peter - hopie - dej se siana -
                godos jak jaki niymiec za Wilusia abo francus
                za Bonapartygo. Oba nos chcieli wydupcyc.

                Jo rozumia ino "falsyfikacja" z tego co tu nom fanzolisz.

                Cosik mi sie widzi - ze ty nos kces tys wydupcyc.
                Ale my Ci I tak wżdy radzi i jak wyndzies z Unii i zandzies do nos do ogroda
                to siy z nami najys i napijes. Przasnie !!!

                Miodu, smietany i malin z lasa.
              • Gość: AndrzejG wydatnie powiększył moje obawy /ntx/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.02, 12:04
                • Gość: Janusz Re: z ostatniej chwili... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 22:22
                  Wg. najnowszych badań:
                  W referendum weźmie udział 60% Polaków.
                  Z tych w/w 75% będzie głosowało za wstąpieniem do Unii Europejskiej.
                  Wiara w rozsądek Rodaków powraca
                  Janusz
                  • Gość: Galba HeHeHe! IP: 213.17.161.* 18.04.02, 07:31
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Wg. najnowszych badań:
                    > W referendum weźmie udział 60% Polaków.
                    > Z tych w/w 75% będzie głosowało za wstąpieniem do Unii Europejskiej.
                    > Wiara w rozsądek Rodaków powraca
                    > Janusz

                    ---

                    1. Czy to są wyniki tego samego ośrodka, który prognozował wyniki referendum
                    konstytucyjnego na 80-20 (w rzeczywistości było fifty-fifty)? A może to ten
                    ośrodek, który regularnie "przewiduje" frekwencję w wyborach parlamentarnych na
                    poziomie 65%?

                    2. Ja się bardzo cieszę gdy euroentuzjaści mamią się swą pewną wygraną - zwiększa
                    to szanse na to, że większość z nich (pewna triumfu) zostanie w domach (tak było
                    z SLD w 1997). Eurorealiści jako ludzie zdeterminowani będą głosować bez względu
                    na wszystko. Także niezdecydowanym będzie łatwiej zagłosować na "nie" - "może
                    popełniam błąd... ale on i tak nie ma większego znaczenia (80-20!)".

                    3. Dalej się do ciebie Januszu nie odzywam - powyższe potraktuj jako uwagi
                    mentora, który nie może spokojnie patrzeć na maluczkich błądzących we mgle.

                    Galba
                    • Gość: AndrzejG HeHeHe! -czy szyderczo? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.02, 07:56
                      Gość portalu: Galba napisał(a):

                      > 3. Dalej się do ciebie Januszu nie odzywam - powyższe potraktuj jako uwagi
                      > mentora, który nie może spokojnie patrzeć na maluczkich błądzących we mgle.
                      >
                      > Galba

                      Galbo , przyznam się ,że błądzę we mgle,
                      a to ze względu na brak dokładnych informacji,
                      tylko dlaczego zaraz mnie nazywasz maluczkim?

                      Andrzej
                      • Gość: Galba Błąd IP: 213.17.161.* 18.04.02, 08:03
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Galbo , przyznam się ,że błądzę we mgle,
                        > a to ze względu na brak dokładnych informacji,
                        > tylko dlaczego zaraz mnie nazywasz maluczkim?

                        ---

                        Nie Ciebie a Janusza. Różnica zasadnicza.

                        Galba
                      • d_nutka Re: HeHeHe! -czy szyderczo? 18.04.02, 08:40
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Gość portalu: Galba napisał(a):
                        >
                        > > 3. Dalej się do ciebie Januszu nie odzywam - powyższe potraktuj jako uwagi
                        >
                        > > mentora, który nie może spokojnie patrzeć na maluczkich błądzących we mgle
                        > .
                        > >
                        > > Galba
                        >
                        > Galbo , przyznam się ,że błądzę we mgle,
                        > a to ze względu na brak dokładnych informacji,
                        > tylko dlaczego zaraz mnie nazywasz maluczkim?
                        >
                        > Andrzej

                        Nie jestem ani Januszem, ani Andrzejem, ale też błądzę w tym temacie jak we mgle.
                        d_nutka
                        • Gość: sUPeR Jeśli nie mamy pewnych informacji - nie wchodźmy! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 18:16
                          d_nutka napisał(a):

                          > Nie jestem ani Januszem, ani Andrzejem, ale też błądzę w tym temacie jak we mgl
                          > e.
                          > d_nutka

                          Witam!
                          Nie mamy pełnych danych nt. warunków wstąpienia i tego co
                          będzie potem, w perspektywie kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat. Ale już te
                          wiadomości, które mamy pokazują że nie mamy czego szukać w UE. Wiodące państwa UE
                          przeżywają kryzys i chcą mniej na UE płacić (to sprawi, że będziemy członkiem
                          drugiej kategorii, szczególnie rolnicy - koszty ich produkcji zbliżą się do
                          kosztów rolników w UE, a dotacje będą 4 razy mniejsze).
                          Być może są ludzie w UE którzy nie mają narodowości,
                          tożsamości (żal mi ich), ale większość czuje się Niemcami, Francuzami itd. Co
                          będzie w perspektywie kilkudziesięciu lat (dla porównania: Kto w latach 60-tych
                          czy 70-tych myślał, że na przełomie lat 90-tych upadnie komunizm i taki model
                          gospodarki?)? Wiemy, że Niemcy mają w konstytucji granice z 1937 roku. Wiemy, że
                          mają w UE największe wpływy (polityczne, gospodarcze, i zapewne, tajnych służb).
                          Jak będzie wyglądała mapa np. w 2030 roku? Czy będzie to jedno
                          państwo Europa, gdzie narody będą cieszyć się wolnością, autonomią? Czy będzie to
                          tylko zasłona dla niemieckich (być może do spółki z Francją lub Rosją) rządów nad
                          Europą?
                          Jednak najważniejsze jest to co wiemy teraz. A wiemy, że UE
                          jest centralistyczną, nieefektywną, biurokratyczną, opartą na redystrybucji (nie
                          tylko Wspólna Polityka Rolna, ale i Fundusze Strukturalne. Pieniądze rozdziela
                          się w Brukseli. W każdym powiecie, ba, w prawie każdej gminie powstaje urząd
                          przygotowujący projekty inwestycyjne dla UE. Władze lokalne masowo tworzą w
                          Brukseli swoje przedstawicielstwa - To wszystko jest chore! Kto za to
                          zapłaci?).
                          W dodatku UE przeżywa kłopoty gospodarcze, a warunki
                          oferowane Polsce są rażąco niekorzystne. Oczywiście należy z UE współpracować
                          gospodarczo jak najbliżej! Podpisać umowy o wolnym przepływie osób, towarów,
                          usług, kapitału (na wzór Szwajcarii, Norwegii), ale nie zdawać się na ich łaskę!
                          (Przypomnę, że po wstąpieniu prawo stanowione przez UE będzie NADRZĘDNE nad
                          prawem polskim. Art. 91 pkt 3 Konstytucji RP)
                          Pozdrawiam
                          Filip Stankiewicz
                          UPR Gdańsk
                          viceprezes "Koliber" Gdańsk
                          • jondrus Redystrybucja 20.04.02, 19:00
                            Ta swoją drogą , to redystrybucja pieniadza ma też swoje uzasadnione cele.
                            Weźmy za przykład refundację paracy młodocianych.
                            Dla wyjaśnienia : młodociany to pracownik powyżej 15 roku zycia
                            i zatrudniony na podstawie umowy o naukę zawodu.
                            Przeważnie są to uczniowie szkół zawodowych.
                            Pracodawca zatrudniając młodocianych ma refundowane ich płace ,
                            oraz zapłacone od nich składki ZUS.Tak się wydaje , po cóż.
                            Przecież można zatrudnić takich młodocianych bez wynagrodzenia
                            i na jedno wychodzi.Tylko , czy niewynagradzanie pracy jest uczciwe?
                            Wiadomo ,że wiąże się z tym biurokracja.Należy złozyć multum papierów,
                            do Urzędu Pracy i dopiero na tej podstawie dostanie się refundację.
                            Jest to metoda kija i marchewki.
                            Wśród składanych dokumentów są:
                            -rejestracyjne firmy
                            -umowy o naukę zawodu
                            -listy płac
                            -deklaracje DRA i RNA
                            oraz wiele innych.
                            Jest to pewien sposób wynagradzania , za dostosowanie się do
                            panujących przepisów prawnych.Spełnisz wszystkie warunki,
                            działasz legalnie , zapłacisz młodocianym , zapłacisz składki ZUS
                            to zrefundujemy Ci płace młodocianych.

                            Podoban sprawa będzie z rolnictwem.
                            Bo czymze są dopłaty do rolnictwa , jak nie marchewką?(nie wnikam ,że to owoc)
                            Jeżeli rolnik podda się rygorystycznym regułom i zaprowadzi księgowośc,
                            będzie prowadził ewidencję zwierząt , potwierdzoną przez weterynarza itp.
                            a do tego z satelity będą sprawdzac strukturę jego upraw,
                            to wtedy dostanie dopłatę do swojej działalności.
                            Jeżeli tego nie spełni , to okaże sie niekonkurencyjny na rynku.
                            Okaże się ,że na lewo nikt nie kupi jego towaru ,bo jest droższy.

                            Taki sam mechanizm jest zastosowany w fakturach VAT.
                            Ogólnie rzecz biorąc są one po to , aby kontrahentom nie opłacało się
                            nielegalnie handlować.

                            Prost przykład: przemycany spiryrtus.
                            Od razu mówię ,że kupuję legalny.
                            Cena spirytusu składa się z ceny netto i podatku Vat w wysokości 22%.
                            Załóżmy ,że podatek dochodowy jest w wysokości 30%.
                            To takie zbliżone do firm prawnych i prowadzonych przez osoby fizyczne.
                            Jeżeli kupie spirytus na fakturę , Vat mi zwracają , a wpisawszy go w koszty
                            pomniejszam swój podatek dochodowy , załóżmy o 25%.
                            Czyli kosztuje mnie 47 % mniej.Wniosek: nie opłaca mi sie kupować spirytusu
                            nawet za pół ceny sklepowej.Do tego z niepewnego źródła.
                            Czyli wymuszona uczciwość.(bez tego też bym nie kupował, ale są inni)
                            Gdyby ludzie w swojej działalności opierali sie na uczciwości,
                            to tego typu machinacje byłyby bez sensu.
                            Jednak tak nie jest

                            Jondrus
                          • Gość: Janusz Re: Jeśli nie mamy pewnych informacji - nie wchodźmy! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 11:08
                            Gość portalu: sUPeR napisał(a):

                            > d_nutka napisał(a):
                            >
                            > > Nie jestem ani Januszem, ani Andrzejem, ale też błądzę w tym temacie jak w
                            > e mgl
                            > > e.
                            > > d_nutka
                            >
                            > Witam!
                            > Nie mamy pełnych danych nt. warunków wstąpienia i tego co
                            > będzie potem, w perspektywie kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat. Ale już te
                            > wiadomości, które mamy pokazują że nie mamy czego szukać w UE.
                            ========================================
                            A jeśli nie wstąpimy, to jakie kolega UPR - owiec ma informacje pełne lub choćby
                            częściowe?
                            ========================================
                            Wiodące państwa
                            > UE
                            > przeżywają kryzys i chcą mniej na UE płacić (to sprawi, że będziemy członkiem
                            > drugiej kategorii, szczególnie rolnicy - koszty ich produkcji zbliżą się do
                            > kosztów rolników w UE, a dotacje będą 4 razy mniejsze).
                            ========================================
                            Dotacje będą na początku 4 razy mniejsze ale będą. A teraz ile wynoszą? - Nic.
                            Więc lepiej mieć 25% niż nic.
                            ========================================
                            > Być może są ludzie w UE którzy nie mają narodowości,
                            > tożsamości (żal mi ich), ale większość czuje się Niemcami, Francuzami itd. Co
                            > będzie w perspektywie kilkudziesięciu lat (dla porównania: Kto w latach 60-tych
                            >
                            > czy 70-tych myślał, że na przełomie lat 90-tych upadnie komunizm i taki model
                            > gospodarki?)? Wiemy, że Niemcy mają w konstytucji granice z 1937 roku. Wiemy, ż
                            > e
                            > mają w UE największe wpływy (polityczne, gospodarcze, i zapewne, tajnych służb)
                            ===========================================
                            My w większości też będziemy czuli się Polakami. Wstąpienie do Unii ma charakter
                            polityczny i gospodarczy. Celem Unii nie jest wynarodowienie kogokolwiek.
                            Możemy zapisać w naszej konstytucji dla równowagi granice Polski "od morza do
                            morza" i co z tego wyniknie?
                            =======================================
                            > Jak będzie wyglądała mapa np. w 2030 roku? Czy będzie to jed
                            > no
                            > państwo Europa, gdzie narody będą cieszyć się wolnością, autonomią? Czy będzie
                            > to
                            > tylko zasłona dla niemieckich (być może do spółki z Francją lub Rosją) rządów n
                            > ad
                            > Europą?
                            ================================
                            Wróżenie z fusów czy z gwiazd ma głębsze podstawy naukowe niż to co Pan sUPeR
                            napisał powyżej. Jeśli UPR opiera się na takich domysłach, to nie ma co się
                            dziwić, że macie takie poparcie społeczne jakie jest. Zmień Pan sobie nick na
                            Pytia
                            ================================
                            > Jednak najważniejsze jest to co wiemy teraz. A wiemy, że UE
                            > jest centralistyczną, nieefektywną, biurokratyczną, opartą na redystrybucji (ni
                            > e
                            > tylko Wspólna Polityka Rolna, ale i Fundusze Strukturalne. Pieniądze rozdziela
                            > się w Brukseli. W każdym powiecie, ba, w prawie każdej gminie powstaje urząd
                            > przygotowujący projekty inwestycyjne dla UE. Władze lokalne masowo tworzą w
                            > Brukseli swoje przedstawicielstwa - To wszystko jest chore! Kto za to
                            > zapłaci?).
                            =============================
                            Jakoś do tej pory pieniędzy członkom UE na to starcza. Każda organizacja kosztuje.
                            =============================
                            > W dodatku UE przeżywa kłopoty gospodarcze, a warunki
                            > oferowane Polsce są rażąco niekorzystne. Oczywiście należy z UE współpracować
                            > gospodarczo jak najbliżej! Podpisać umowy o wolnym przepływie osób, towarów,
                            > usług, kapitału (na wzór Szwajcarii, Norwegii), ale nie zdawać się na ich łaskę
                            =============================
                            Świetny przykład: Norwegia i Szwajcaria. Dwa bardzo bogate państwa. Jedno z
                            pokładami ropy naftowej, drugie żyjące z nie zawsze czystych operacji bankowych i
                            techniki precyzyjnej. Jak można porównać Polskę do tych krajów?
                            =============================
                            > (Przypomnę, że po wstąpieniu prawo stanowione przez UE będzie NADRZĘDNE nad
                            > prawem polskim. Art. 91 pkt 3 Konstytucji RP)
                            =============================
                            A Waści śni się liberum veto?
                            =============================

                            > Pozdrawiam
                            > Filip Stankiewicz
                            > UPR Gdańsk
                            > viceprezes "Koliber" Gdańsk

                            ===============================
                            Pozdrawiam
                            Janusz
                            Szary obywatel społeczeństwa polskiego
                            Szczecin
                  • Gość: emilian Re: z ostatniej chwili... IP: 217.153.118.* 18.04.02, 07:47
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Wg. najnowszych badań:
                    > W referendum weźmie udział 60% Polaków.
                    > Z tych w/w 75% będzie głosowało za wstąpieniem do Unii Europejskiej.
                    > Wiara w rozsądek Rodaków powraca
                    > Janusz


                    Nie naciagaj za bardzo tych danych. Ja tez wczoraj ogladalem TVN i widzielem ze
                    66% polakow zaglosuje za UE, klamczuchu.
                    • Gość: Janusz Re: Co Ty sobie Galbo wyobrażasz? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 00:17
                      Nie "rozmawiasz", ale rozmawiasz. Pisanie na forum to jest taka inna forma
                      rozmowy. Cały wic polega jednak na tym aby pisząc, przedkładając jakieś fakty -
                      tak , jak je znamy, jak jesteśmy przekonani , nie kłamać - używając przy tym
                      imienia swojego interlokutora. Ty popełniłeś kłamstwo, za które zostałeś
                      porównany do smacznego acz niezbyt estetycznego w zachowaniu zwierzątka. Słowo
                      to zbyt dla Ciebie dotkliwe zwłaszcza, że aspirujesz (nie wiedzieć czemu)do
                      nazywania Ciebie imperatorem. Zabierałem głos w tej sprawie powyżej, ale widać
                      niezbyt uważnie przeglądasz wątek, w którym pozwolę sobie przypomnieć jesteś
                      gospodarzem. Zatem pozwolisz, że nie przejmując się Twoją "anatemą" będę ( w
                      zalżności od posiadanego czasu i ochoty) tak czy owak do interesujących mnie
                      tematów ustosunkowywał się. Możesz oczywiście wydać "polecenie" Adminowi aby
                      moje posty, czy wątki usuwał, ale nie sądzę aby Twoje imperium było aż tak
                      wielkie a Twoja osoba aż tak ważna, jak Ci się wydaje. Jest jeszcze trzecia
                      droga: sprostowanie. Wtedy doczekasz się upragnionych przeprosin. Chcę Ci
                      jeszcze powiedzieć jedno: w gorszych czasach niż dzisiejsze nigdy nie byłem
                      niczyim podnóżkiem i obawiam się, że tak to już pozostanie.
                      Dlatego proszę "imperatorskiej gęby" moim imieniem nie wycierać
                      Janusz
    • Gość: . Re: - Euroreferendum na dobry początek dnia - IP: *.57.11.206.Dial1.Chicago1.Level3.net 22.04.02, 01:09

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka