Dodaj do ulubionych

W imieniu Boga.....

28.04.15, 18:01
smile

Kierując się „dobrem duszpasterskim wiernych”, polscy biskupi postanowili, że w najbliższy piątek, czyli 1 maja, katolicy będą mogli z czystym sumieniem jeść mięso. „Gość Niedzielny” zauważył, że decyzja Konferencji Episkopatu Polski wpisuje się w początek sezonu grillowego.

Tom się uśmiał. Niech jeszcze zdecydują jaki gatunek piwa można do tego mięsa wypić.

Link

Obserwuj wątek
    • jerycho666 Re: W imieniu Boga..... 28.04.15, 18:29
      ciocia_piqa napisała:

      > katolicy będą mogli z czystym sumieniem jeść mięso.

      Z czystym sumieniem to sie nie da bo to rujnacja dla portfela. To co sprzedaja w supermarkietach nawet nie lezalo obok miesa. Sprawdzalem kiedys alternatywny rynek miesa w Polsce. Ceny sa w zasadzie 10 razy wyzsze od markietowych. Prawidlowa odmiana zwierzecia, zdrowe zywienie, tradycyjna obrobka. To musi kosztowac. W sumie takie samo za komuny bylo znacznie tansze w stosunku do zarobkow.
      • wikul Re: W imieniu Boga..... 28.04.15, 19:51
        jerycho666 napisała:

        > W sumie takie samo za komuny bylo znacznie tansze w stosunku do zarobkow.


        Albo pamięć cię zawodzi albo nie żyłeś za komuny. Tak czy owak, poducz się trochę.

        dzieje.pl/content/reglamentacja-towar%C3%B3w-w-prl
        • qwardian Re: W imieniu Boga..... 28.04.15, 20:38

          Jednak spory zamrażalnik i mięso z pominięciem cyklu skupu, hurtowni i sprzedaży detalicznej to obecnie trend, dlatego Platforma chce powiesić na szyi chłopa kasę fiskalną....
        • jerycho666 Re: W imieniu Boga..... 29.04.15, 12:12
          wikul napisał:

          > jerycho666 napisała:
          >
          > > W sumie takie samo za komuny bylo znacznie tansze w stosunku do zarobkow
          >
          > Albo pamięć cię zawodzi albo nie żyłeś za komuny. Tak czy owak, poducz się troc
          > hę.
          >
          > dzieje.pl/content/reglamentacja-towar%C3%B3w-w-prl

          Radze dokladnie czytac posty przed odpowiadaniem. Ja pisalem o JAKOSCI.

          Za komuny ceny miesa nie byly rynkowe lecz zanizone grozba strajkow beneficjentow systemu. Taniej wiec bylo autentycznie. Bylo tak tanio, ze trzeba bylo wprowadzic dodatkowa walute w postaci kartek reglamentacyjnych.

          Zwolennik wspolczesnosci powinien przynajmniej umiec udawac, ze jest w zgodzie z ekonomia. ZOMO z Moskwy wynajmiesz do tlumienia?
      • jaceq Re: W imieniu Boga..... 29.04.15, 23:13
        jerycho666 napisała:

        > to rujnacja dla portfela.

        To jest oczywiste. Aby uniknąć tej rujnacji, trzeba niestety wejrzeć głębiej w to, co oferuje nam wegetariactwo. Ja wolę od czasu do czasu kawałek wołowiny, niż codziennie to, co co markietanctwo oferuje pod nazwą wołowiny za 40 zł/kg, a co wołowiną nie jest, poza samą nazwą. Okresy pomiędzy "od czasu do czasu" trzeba jednak czymś wypełnić. Matka natura oferuje nam kupę alternatyw: jajka, szparagi, sery z zapadłej wsi pod Mszczonowem itp., można też samemu pokusić się o przetworzenie surowców. W Polsce znalezienie surowców JESZCZE nie jest takie trudne. Potem jednak, trzeba - choć na chwilę - powrócić do - jak piszesz - prawidłowej odmiany surowca, tradycyjnej obróbki itp.
    • oleg3 Już nawet nie można spokojnie 29.04.15, 13:03
      grillować , bo to przeszkadza postępakom!

      Co was obchodzi post?
      Co was może obchodzić dieta katoli 1 maja?

      Przydała by się odrobina dystansu. Głównie wobec własnej ignorancji?
      Jak nie wiem o co biega, to się na ten temat nie wypowiadam. Nawet jeżeli jestem prezesem PAN!
      • andrzejg wolę nasz KK 29.04.15, 13:18
        bo widzę, że jest taki bardziej ludzki smile w przeciwieństwie do świąt PAŃSTWOWYCH w Izraelu.
        Tam nie ma uproś.

        Cytat za Dana z Erec Izrael

        w rosh hashana mozesz jezdzic wynajetym samochodem, taksowkami, publicznego transportu nie ma w ciagu tych 2 dni... yom kippur kompletnie nic nie dziala u zydow, nawet nie lotnisko, nie ma radia, nie ma tv... kraj kompletnie odciety od swiata... nu, telefony dzialaja...

        jak chcesz nowe i wyjatkowe doswiadczenie, jakim jest yom kippur, to bedziesz miala... jak chcesz dostep do wszystkiego we wszystkie dni twojego pobytu, to raczej wybierz inny termin...
    • oleg3 O powstrzymywaniu się 29.04.15, 13:21
      od spożycia (konsumpcji) tego i owego. Religianci nazywają to postem.

      Społeczeństwa tradycyjne stosowały post regularnie. Nasze konsumpcyjne społeczeństwo uważa to za aberrację. A przecież każdy doświadcza, że konsumpcja bez postu traci smak. Post to doświadczenie braku tego co zwykle mam. Co ja z tym zrobię zależy tylko ode mnie.

      A teraz wspólnie pośmiejmy się z tych głupich katoli i poszukajmy cudownej diety.
      • andrzejg Re: O powstrzymywaniu się 29.04.15, 13:36
        oleg3 napisał:

        >
        > A teraz wspólnie pośmiejmy się z tych głupich katoli i poszukajmy cudownej diet
        > y.

        Myslę ,że źle zrozumiałes wpis cioci...raczej nasmiewa się z biskupów, niż z postów katolików.
        Post w sumie to nie sprawa zasadniczej wagi. Mozna tu odpuścić.

        A.

        • oleg3 Re: O powstrzymywaniu się 29.04.15, 13:54

          > Myslę ,że źle zrozumiałes wpis cioci...raczej nasmiewa się z biskupów, niż z postów katolików.
          I Ty Andrzeju.
          Co może ciocia wiedzieć o regułach postu obowiązujących katolików? Co ją to w ogóle może obchodzić! Ciocia może jeść żaby czy ślimaki. Mnie to nie interesuje. Żeby jednak wypowiedzieć się o o tej decyzji biskupów (każdego biskupa w ramach swojej diecezji) trzeba cokolwiek o temacie wiedzieć. Z wielu katolików ta decyzja zdejmuje poczucie winy (grzechu). Z czego się tu śmiać?

          > Post w sumie to nie sprawa zasadniczej wagi. Mozna tu odpuścić.

          Nie Andrzeju. To jest sprawa b. ważna. Chodzi o samodyscyplinę. Czym byłby Islam bez Ramadanu?
          • hymenos Re: O powstrzymywaniu się 29.04.15, 16:11
            oleg3 napisał:

            > Czym byłby Isla
            > m bez Ramadanu?
            >

            Tym samym czym byłby katolicyzm bez postów? Nie słyszałem, aby jakikolwiek imam namawiał czy sugerował odstąpienie od zasad ramadanu.
          • jaceq Re: O powstrzymywaniu się 29.04.15, 23:03
            "Z czego się tu śmiać?"

            Ależ właśnie z tego:

            "Z wielu katolików ta decyzja zdejmuje poczucie winy (grzechu)."

            To takie proste? Decyzja paru pasibrzuchów "zdejmuje poczucie winy (grzechu)"? Nie napisałeś powyżej "katolików" w jakimś cudzysłowie. Uważasz, że "poczucie winy (grzechu)" zdejmuje się tak łatwo?

            No, istotnie jest to bardzo zabawne.

            "Czym byłby Islam bez Ramadanu?

            Byłby islamem bez ramadanu. Czym byłby islam bez trotylu i ucinania głów? Byłby już czymś zupełnie innym.
      • piq post to nie tylko niejedzenie mięsa,... 29.04.15, 17:26
        ...to skomplikowana struktura higieny fizycznej i psychicznej.

        Oryginalnie post to czas kontemplacji i ćwiczeń duchowych. Dawniej zdobycie pożywienia i przygotowanie go zajmowało mnóstwo czasu, nie było sztucznego światła, które wydłużało czas dziennej aktywności człowieka - więc rezygnowano z różnych rzeczy dla niezakłócania medytacji. Na przykład z jedzenia tego, co wymagało dłuższych przygotowań, a więc zwłaszcza mięsa.

        POtem doszedł czynnik zdrowotny. Zaobserwowano, że dieta białkowa powoduje komplikacje zdrowotne i wprowadzono zasady pozwalające zrównoważyć pH organizmu. Odstawienie mięsa, poszczenie "o chlebie i wodzie" pomagało wydalić nadmiar kwasu moczowego. A kwasica jest dzisiaj w społeczeństwie łatwej konsumpcji powszechna i post nie jest głupią rzeczą.

        Ciekawostką zdrowotną jest fakt, że w Krakowie w wiekach średnich nie sprzedawano śledzi solonych na sztuki, tylko na półsta, czyli najmniej można było kupić 50, tyle ich jedzono ze względu na posty. TYle, ile ludność wchłaniała kwasów omega 3 i 6, to dzisiaj nie ma w żadnej tabletce.

        No i trzecia rzecz: post jest elementem higieny psychicznej, ćwiczeniem woli. To również w cywilizacji konsumpcji jest potrzebne, bo ludzie są przyzwyczajani do łatwizny. Oferuje im się rzeczy bez wysiłku - schudnij bez wyrzeczeń, jedz do woli, z naszą tabletką i tak będziesz zdrowy, barszcz jak babciny z torebki, itd. Post uczy zatrzymania się, siły woli, wyrzeczenia i kontroli nad samym sobą.

        A po czwarte: poszczenie w piątki nie jest nakazem kościelnym, bo zostało zniesione przez papieża. Post zachowuje się tylko w wyznaczone dni Wielkiego Postu i przed Bożym Narodzeniem. Zatem pozwolenie biskupów, czyli ta dyspensa, nie jest potrzebna na 1 maja w piątek nikomu, poza starszymi ludźmi, którzy zachowują tradycyjne dni postu.
        • ciocia_piqa Re: post to nie tylko niejedzenie mięsa,... 29.04.15, 20:30
          Piękny post, ale po przeczytaniu naszła mnie taka oto refleksja: biskupi nie zrobili nikomu łaski z dwóch powodów - pierwszy to taki, że żadnych zakazów w kwestii spożywania białka zwierzęcego już nie ma, drugi, że zezwalając starszym ludziom, jak to argumentujesz, na grilla, purpurowe grubasy z tych ostatnich sobie zakpili bo grille nie są rozpalane przez ludzi na diecie, mający często problem z zębami i tak dalej. Biskupom wciąż się wydaje, że mogą decydować o każdym kroku swoich owieczek a tymczasem owieczki co raz bardziej świadome i zdanie biskupów mają w co raz większym "poważaniu", choćby w kwestii "in vitro".
          Po prostu moda na przebierańców przemija co nastraja mnie optymistycznie.

          Jeszcze słówko Olegowi... jestem szczerze zatroskany problemami, które poruszam ponieważ mam wielu znajomych w ogóle w tym całkiem sporo katolików w szczególności. Ci biedni ludzie nie potrafią (może nie chcą?) zrzucić z siebie ograniczeń, które ze zdrowotnością mają niewiele wspólnego bo gdyby miały to purpurowi pasterze nie tyliby w tak zastraszającym tempie dając przykład zdrowego życia w ascezie.smile

          • piq chłopczyno, post to nie zakaz niejedzenia mięsa,.. 01.05.15, 00:57
            ...jeśli już pojmujemy go wulgarnie, to wręcz przeciwnie. A jeśli jesteś niewykształcony i pinkolisz o temacie, o którym nie masz pojęcia, to poczytaj sobie na początek żydowskie zakazy i nakazy ze Starego Testamentu, a już na pewno to, co Mojżesz nakazał Żydom w sprawie jedzenia, gdy spływali z Egiptu. Masz to tam wyłożone jak kiełbasę na widelcu w Wielki Piątek. POtem przestudiuj sobie poszczenie w innych kulturach i religiach. Możesz potem wrócić i odwołać tę bzdurę, którą nasmarowałeś.
      • jaceq Re: O powstrzymywaniu się 29.04.15, 23:25
        oleg3 napisał:

        > Społeczeństwa tradycyjne stosowały post regularnie.

        Owszem. Tak tradycyjne społeczeństwo, jak społeczeństwo biskupów, dziekanów, prałatów i proboszczów tradycyjnie stosowało regularnie post złożony z halibuta, kawioru, homarów i wódki (wódka wszak jest bezmięsna). Nie miałbym nic przeciwko temu, aby JF obecny metropolita gdański regularnie pościł wtrążąlając parówki po 6.99, czyli codzienny pokarm większości swojej owczarni i baraniarni. Owczarni swojej na czas postu mógłby zaś ufundować wyżej wymienione surowce postne (halibut, kawior i homary, bez gorzały), aby nie musieli łamać reguł postu pasztetem drobiowym ze skórek, MOM i E-000 do E-999.

        Biskup Jarecki, jako skruszony grzesznik i leczący się alkoholik bez prawa jazdy, którego nawet własna gosposia porzuciła, też mógłby dać przykład reszcie swoich towarzyszy we fioletach.
    • ewa8a Re: W imieniu Boga..... 01.05.15, 11:43
      Czarni doszli do wniosku, że owieczki, bez względu na dzień tygodnia i tak będą grillować. Lepiej zatem będzie wyglądać, jakby grillowały za ich pozwoleniem, niż gdyby demonstrowały swoją niesubordynację.
      • piq gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 01.05.15, 21:12
        ...to wiedziałbyś też, że teologicznie zbawienie nie polega na ścisłym rozliczeniu z życia i z powinności wobec przykazań, tylko od stanu duszy (umysłu) w chwili przejścia. Nawet Pol Pot, Hitler i Stalin mogli być zbawieni.

        Jest albowiem przypowieść o synu marnotrawnym oraz o zagubionej owcy. Oraz cały nowy testament wraz ze skomplikowaną i wielowarstwową symboliką śmierci i zmartwychwstania. Którą jak ktoś się postara odczytać, co wymaga w dzisiejszym obdartym z sakrum świecie sporo wiedzy i wysiłku, to rozumie.
          • wikul Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 02.05.15, 20:05
            ciocia_piqa napisała:

            > Powiadasz: w i e d z y .... nawet posiadanie elementarnej wiedzy powoduje zdecy
            > dowane odrzucenie tej lektury. Z czytania kryminałów się wyrasta smile


            Czyżby? A o tym profesorze słyszałeś?

            pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Heller
            • benek231 Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 02.05.15, 20:30
              wikul napisał:

              > ciocia_piqa napisała:
              >
              > > Powiadasz: w i e d z y .... nawet posiadanie elementarnej wiedzy powoduje
              > zdecy
              > > dowane odrzucenie tej lektury. Z czytania kryminałów się wyrasta smile
              >
              >
              > Czyżby? A o tym profesorze słyszałeś?
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Heller

              ****
              Masz racje - sa wyjatki. Ten pan z czytania kryminalow nie wyrosl.
            • ciocia_piqa Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 02.05.15, 21:07
              wikul napisał:

              > ciocia_piqa napisała:
              >
              > > Powiadasz: w i e d z y .... nawet posiadanie elementarnej wiedzy powoduje
              > zdecy
              > > dowane odrzucenie tej lektury. Z czytania kryminałów się wyrasta smile
              >
              >
              > Czyżby? A o tym profesorze słyszałeś?
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Heller

              Nigdy o nim nie słyszałem i... nie żałuję. Ten gość nie mógłby być moim kolegą. Naukowiec po KUL czy innych papieskich uczelniach... jakby to napisać nie urażając.... o! już wiem - to coś w stylu doktoratu największego prostaka wśród księży, doktora Rydzyka. Jego prostacki język razi nawet kogoś takiego jak ja...smile

              Na szczęście nie muszę go zbyt często słuchać.


              • a000000 Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 02.05.15, 22:14
                ciocia_piqa napisała:

                > Jego prostacki język razi nawet kogoś takiego jak ja.

                hehehe... ciotuchna, jesteś wielki!


                > Na szczęście nie muszę go zbyt często słuchać.

                no popacz! nareszcie rozsądnie prawisz. Więcej Ci powiem.... W ogóle nie musisz go słuchać.
                • ciocia_piqa Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 03.05.15, 10:51
                  a000000 napisała:

                  > ciocia_piqa napisała:
                  >
                  > > Jego prostacki język razi nawet kogoś takiego jak ja.
                  >
                  > hehehe... ciotuchna, jesteś wielki!
                  >
                  >
                  > > Na szczęście nie muszę go zbyt często słuchać.
                  >
                  > no popacz! nareszcie rozsądnie prawisz. Więcej Ci powiem.... W ogóle nie musi
                  > sz go słuchać.

                  Tak całkiem to się nie da. Jest pokazywany, cytowany w mediach. Wprawdzie rzadko chwalony wśród porządnych ludzi ale uniknąć "spotkań" nawet przypadkowych się nie da.

                  A tak na marginesie.... zdobył ten Rydzyk Twoje serce? wink

                  • a000000 Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 03.05.15, 12:37
                    ciocia_piqa napisała:

                    >zdobył ten Rydzyk Twoje serce?

                    wolne żarty....ani toto przystojne,ani mądre... choć jeden poseł (SLD) co to grał czy śpiewał jako młodzian w jakimś rydzykowym chórku twierdzi, że facet ma niezwykłą energię i talent organizacyjny. A więc jakąś zaletę ojdyro ma.... ale to za mało jak na moje względy.
                    • ciocia_piqa Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 03.05.15, 12:53
                      a000000 napisała:

                      > ciocia_piqa napisała:
                      >
                      > >zdobył ten Rydzyk Twoje serce?
                      >
                      > wolne żarty....ani toto przystojne,ani mądre... choć jeden poseł (SLD) co to
                      > grał czy śpiewał jako młodzian w jakimś rydzykowym chórku twierdzi, że facet ma
                      > niezwykłą energię i talent organizacyjny. A więc jakąś zaletę ojdyro ma....
                      > ale to za mało jak na moje względy.

                      Hmm... poleciałabyś tak kiedyś po nim jak po "łysej kobyle" to uwierzyłbym. Okazji aż nadto smile
                      • a000000 Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 03.05.15, 15:58
                        ciocia_piqa napisała:

                        > Hmm... poleciałabyś tak kiedyś po nim jak po "łysej kobyle" to uwierzyłbym.

                        nie zwykłam lecieć jak po łysej kobyle po kimkolwiek. Ludzie mają wady i zalety, podobają się lub nie.... ale nikt nikomu nie dał prawa do upokarzania bliźniego i pogardy wobec niego. Więc wybacz, ale nie doczekasz się tej łysej kobyły. Ojdyro jest takim samym obywatelem kraju jak i ciotuchna, ma takie same prawa konstytucyjne. Do wolności wygadywania bzdur również, mocium panie.
                          • a000000 Re: gdybyś wiedział, o czym dywagujesz,... 03.05.15, 20:29
                            ciocia_piqa napisała:

                            > Wystarczy zwykła kryt
                            > yka wypowiedzi politycznej Ojdyra. Przeczytam?

                            trudne to będzie, bo nie słucham wypowiedzi ojdyra.... nie mam czasu.... gdybyś mi powiedział kiedy będzie politykował w TV TRWAM to bym się zaczaiła i oceniła, czy przekroczył swoje uprawnienia obywatelskie. Bo zakonnik to też obywatel. I ma jakieś poglądy polityczne o których mówi.

                            Z księżmi jest ten kłopot, że są jednocześnie obywatelami z pełnią uprawnień obywatelskich. Z tym, że te prawa przez episkopat zostały ograniczone do rozdziału kościoła od państwa, co oznacza, że osoba duchowna nie może brać CZYNNEGO udziału w polityce....czyli ani poseł, ani minister, ani inne państwowe stanowisko... Rozdział nie oznacza ucięcia języka, co się cioteczce nie bardzo podoba....

                            Ty tak naprawdę podsłuchujesz ojdyra? masz na to czas?????



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka