Gość: Chris
IP: *.teleton.pl
13.04.02, 22:21
Naszemu wielmożnie panującemu premierowi przychodzą do łepetyny coraz głupsze
pomysły. Ciekawe czy będzie chciał ugościć Arafata i hałastrę żydów w trakcie
negocjacji pokojowych za własne prywatne pieniądze, czy też powstanie jakiś
nowy podatek, np. prożydowski podatek negocjacyjny. Nie wiem czy miller żyje
jeszcze w Polsce czy już zupełnie oderwał się od szarej biednej i dziurawej
rzeczywistości. Podobno w Polsce nie ma na nic kasy, ale dla żyda zawsze się
znajdzie parę złotych. Może lepiej za tę kasę, którą chce wyrzucić w błoto
(przeznaczyć na negocjacje pokojowe żydzi-Palestyna)ufundowałby jedzenie dla
dzieci z domów dziecka, albo inne tego typu rzeczy. No chyba, że miller ma
rodzinne korzenie w izraelu.....