Dodaj do ulubionych

Vioxx zabija!

IP: *.dc.dc.cox.net 21.11.04, 00:44
Czy w PL wycofano lek Vioxx firmy Merck?, ktory wg. szacunkow naukowaca z FDA
spowodowal od 88 000 do 139 000 zawalow serca u Amerykanow, z czego 30 do 40%
zakonczyla sie smiercia.
www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A61157-2004Nov18.html
Obserwuj wątek
    • mcattery Re: Vioxx zabija! 21.11.04, 01:17
      Zostanie wycofany w zasadzie juz zostal.
      Firma wycofuje ten preparat dobrowolnie.Do 15 listopada mozna bylo odniesc
      Vioxx do apteki i na opodstawie paragonu zwrocono by ci pieniadze
      proporcjonalnie do licznby zjedzonych tabletek....
      Co do Vioxxu faktycznie moze powodowac spore klopoty z sercem,lacznie z
      zawalem. Mowiac naukowo : Przed wycofaniem preparatu VIOXX, wykazywano zwiazki
      z lekami z grupy selektywnych inhibitorów cyklooksygenazy-2 a występowaniem
      kryzysow sercowo-naczyniowych, m.in. zwiększonego ryzyka skrzepów krwi i
      wysokiego ciśnienia, zaostrzenie choroby serca i niewydolności serca.
      Tak wiec firma wycofala lek o wiele wiele za pozno.Czytalem w pismie dla
      lekarzy, ze Vioxx powienien byc wycofany juz dawno temu.
      Szkoda,ze lek byl niedpracowany, poniewaz byl jednym ze skuteczniejszych lekow
      na przewlekle bole kregoslupa kazdego pochodzenia.
      • Gość: melania Re: Vioxx zabija! IP: *.dc.dc.cox.net 21.11.04, 03:32
        To prawda, dowody, ze vioxx jest kardiotoksyczny istnialy juz od dawna, ale
        zarowno FDA jak i Merck ukrywaly je przed spoleczenstwem. Jesli w samych USA
        ok. 100 tysiecy ludzi dostalo zawalow z powodu brania Voxxu, to policzmy ile
        takich osob bylo na swiecie. Pomnozmy ja np. przez 10, co da nam milion zawalow
        serca, a jesli dodadamy do tego podobne przypadki po stosowaniu innych COX-2
        inhibitorow, to liczba okaleczonych lub zmarlych na swiecie wskutek brania tych
        lekow stanie sie przerazajaca - skali paru milionow!!!). W USA pacjenci i
        rodziny zmarlych wystapily z pozwami o odszkodowania wielkosci kulkuset
        miliardow $. Europa powinna zrobic to samo. Prawda jest taka, ludzie zabijaja
        ludzi dla kasy i firmy farmaceutyczne robia to samo.
        pozdro
        • Gość: basia Re: Vioxx zabija! IP: *.info / *.info 21.11.04, 08:05
          Ale te inne COX-2 inhibitory nie są wycofane?
          Nie jestem fachowcem, ale rozumiem że lek to substancja czynna( ta któta leczy)
          i dodatki potrzebne do wykomania tabletki- kiedyś w składzie podawano ogólnie-
          massa jakaśtam.Czy wobec tego wycofano wszystkie leki zawierające taką samą
          substancję czynną jak Vioxx, na mój niefachowy rozum powinny wszystkie dawać
          takie same powikłania?
          • Gość: melania Re: Vioxx zabija! IP: *.dc.dc.cox.net 21.11.04, 15:19
            sa uzasadnione podejrzenia, ze wszystkie leki z tej klasy (COX2 inhibitorow) sa
            kardiotoksyczne - tu chodzi o mechanizm dzialania. Inne leki nie sa jeszcze
            wycofane, ale FDA zostala zmuszona do przeprowadzeniq podobnych testow jak z
            vioxxem, wiec bardzo duze prawdopodobne, ze one tez beda wycofane.
            bezpieczniejsze sa leki typu ibuprofenu lub aspiryny (nieselektywne).
            • Gość: basia Re: Vioxx zabija! IP: *.info / *.info 21.11.04, 16:00
              Dziękuję za wyjaśnienie. Pozdrawiam
    • Gość: kwasy won Alkohol tez! IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 21.11.04, 15:48
    • mcattery Re: Vioxx zabija! 21.11.04, 16:34
      Co do ww inhibitorow, bezprzeczna zaleta byl fakt,ze leki bazujace na nich nie
      uszkadzaly sluzowki zoladka.
      Niesety aspiryna, paracetamol,stosowane przy przewleklych bolach a wiec
      stosunkowo czesto, moga spowodowac nawet owrzodzenie. Ibuprofen,paracetamol
      natomiast krwawienia z ukladu pokarmowego.....
      sad

      • Gość: melania Re: Vioxx zabija! IP: *.dc.dc.cox.net 21.11.04, 17:52
        to niestety nie byla prawda, ze one nie uszkadzaly, to byl mit stworzony przez
        korporacje, zeby drogo sprzedawac nowosci typu vioxxa. Vioxx byl szatansko
        marketowany! one tez uszkadzaly sluzowke zoladka, bo blokuja synteze
        prostaglanym, ktore te sluzowke chronia. teraz juz wiadomo, ze na bole stawow
        najskuteczniejsze sa naturalne substancje glukozamina i chondroityna, ktore
        regeneruja tkanki laczne + lokane smarowanie masciami aspirynowymi. Pomagaja
        kapiele w solach siarkowych, gdyz siarka jest neizbedna dla budowy tkanki
        lacznej. Wszystko co naturalne jest lepsze od syntetykow, a najbezpieczniejsze
        sa leki stare. Zaden madry lekarz prawie NIGDY sam nie bierze nowych lekow, bo
        slusznie sie ich boi, gdyz znaczny procent z nich jest wycofywany kiedy
        spowoduja juz smierc tysiecy/milionow ludzi. Ale firmy naciskaja $$$ na
        lekarzy, zeby te niebezpieczne leki wciskac pacjentom.
        • mcattery Re: Vioxx zabija! 21.11.04, 18:24
          w pewnym sensie masz racje. Ale musisz sie zgodzic ze mna, ze uszkadzal mniej
          sluzowke niz inne.
          Acha nie pracuje w Mercku, i szczerze mowiac info o Vioxxie mnie strasznie
          rozezlilo......... ze wzgledu i na siebie i na bliskich sad
          • frugo3 Re: Vioxx zabija! 21.11.04, 19:10
            Celebrex inny z leków selektywnie hamujących COX-2 ostro się teraz promuje,
            firma przynosi całe paczki leku jako prezenty/rzecz niespotykana przy cemie
            leku wcześniej.../, dołączane sa ulotki wg których zażywanie celebrexu zwiększa
            ryzyko zawału i powikłań zatorowych 1x czyli nie zwieksza ryzyka...heheh
            podobnie było z lekiem isolipan firmy servier, tez robili dobrą mine do złej
            gry i g. z tego wyszło.
            Co do paraetamolu - pierwszy raz się dowiaduje że on szkodzi na żółądek...
          • Gość: melania Re: Vioxx zabija! IP: *.dc.dc.cox.net 22.11.04, 02:28
            Moze troszke mniej uszkadzaja, ale tez uszkadzaja. Na tej samej zasadzie te
            leki uszkadzaja serce, bo prostaglandyny sa konieczne dla regeneracji serca i
            dla angiogenezy. Sa na ten temat tysiace publikacji naukowych. Jesli brales
            vioxx i czujesz, ze masz problemy sercowe, to primo powinienes zregenerowac
            serce za pomoca COQ10+carnityny+Mg+tranu. A secundo, warto moze zorganizowac
            zbiorowy pozew sadowy przeciw Merckowi osob uszkodzonych przez vioxx. Tylko w
            ten sposob da sie nauczke korporacjom. na razie im sie oplaca zabijac ludzi dla
            kasy. taka jest prawda. Inne leki, wokol ktorych wkrotce wybuchna skandale to
            statyny, ktore niepotrzebnie przepisuje sie zdrowym ludziom i w ten sposob
            wywoluje u nich uszkodzenie miesni (w tym serca), watroby i neuropatie. Wielkie
            miedzynarodowe badania epidemiologiczne, prowadzone na setkach tysiecy ludzi
            pokazaly, ze poziom cholesterolu (calkowietego) w granicach 200-240 mg/dl
            koreluje z najmniejsza smiertenoscia z wszystkich powodow. A korporacje
            wymusily na lekarzach standardy cholesterolu patologicznie zanizone do 150 mg i
            ponizej. To tez dla kasy. A propos tego isnieja naturalne bezpieczne preparaty
            do obnizania cholesterolu - np. "red rice yeast", czyli drozdze ryzowe. W USA
            ponad 200 tysiecy ludzi umiera rocznie od stosowania oficjalnych lekow. trzeba
            tez pamietac, ze leki prawie nigdy nie lecza, one tylko lagodza objawy choroby,
            czesto wrecz interferujac z samoistymi procesami regeneracji.
        • Gość: basia Re: Vioxx zabija! IP: *.info / *.info 22.11.04, 08:07
          Działanie lecznicze glukozaminy nie zostało podobno potwierdzone. Cox2 działają
          szybko, przeciwdziałają bólowi a glukozamina, jeśli już, to po bardzo długim
          czasie. Według opisu glukozamina nie działa doraźnie.
          • Gość: melania Re: Vioxx zabija! IP: *.dc.dc.cox.net 23.11.04, 02:58
            naturalnie, glukozamina to budulec do regeneracji tkanek, jej efekty pojawiaja
            sie dopiero po kilku tygodniach stosowania. W miedzyczasie mozna rownoczesnie
            pobrac ibuprofen, znacznie bezpieczniejszy od selektywnych COX2 inhibitorow,
            ktore chyba wszystkie zostana niedlugo wycofane.
      • mcattery a jednak 21.11.04, 20:22
        Co do ibuprofenu :
        Lek ten podobnie jak kwas acetylosalicylowy może powodować uszkodzenie błony
        śluzowej żołądka, wrzód trawienny i krwawienia z przewodu pokarmowego. Przy
        długotrwałym stosowaniu ibuprofenu narażone są szczególnie osoby z wywiadem w
        kierunku choroby wrzodowej, palące tytoń, nadużywające alkoholu oraz w wieku
        podeszłym.
        Co do paracetamolu nie napisalem konkretnie,ze zoladek.Jego ofiara czesciej
        pada watroba, moze wywolywac on zgage,nudnosci.
        Paracetamol podawany w duzych dawkach moze uszkodzic plytki krwi. Tak wiec u
        nielicznych moga wystepowac krwawienia przewodu pokarmowego.
        • Gość: melania prawie wszystkie leki to toksyny IP: *.dc.dc.cox.net 22.11.04, 02:49
          wiec warto sie dobrze zastanowic dlaczego sie bierze leki przeciwbolowe. Przy
          doraznym okazyjnym bolu stawow, miesni, czy glowy - ibuprofen jest swietny i
          stosunkowo bezpieczny. Nawet stosowany przez pare tygodni jest na ogol OK.
          Ponadto sa badania, ktore pokazuja, ze moze chronic przed choroba Alzheimera.
          Warto przy nim brac rownocczesnie siemie lniane, ktore zawiera skladniki
          tluszczowe oraz inne, ktore chronia sluzowke. Ale ibuprofen dlugo stosowany tez
          udzkadza serce. Uwaza sie, ze panujaja obecnie epidemia arytmii i niedomogi
          serca na calym swiecie wynika w duzym stopniu z powszechnego stosowania
          NSAIDS.
          Natomiast, jesli ktos ma chroniczny stan zapalny stawow i bole, wtedy warto
          dojsc do przyczyny choroby i ja wyleczyc, najlepiej lokalnie. Jesli jest jakis
          ucisk na nerw, najlepiej go zlikwidowac zabiegami mechanicznymi, kapielami,
          masciami, itp. Niektorzy ludzie biora domiesniowo zastrzyki z NSADS, wtedy
          unikaja uszkodzenia zoladka. Zauwazylam tez, ze w PL stosuje sie jeszcze leki,
          ktore jako toksyczne juz dawno wycofano na zachodzie (np. blokery wapnia przy
          nadcisnieniu), ale firmy zachodnie nadal truja nimi naiwniakow w Europie
          wschodniej. Przypuszczam, ze obscenicznie skorumpowane Pl wladze maczaja w tym
          swoje lapy.
          • mcattery Re: prawie wszystkie leki to toksyny 22.11.04, 18:51
            A jasne,ze masz racje. Z tym ze dlugotrwale stosowanie ibuprofenu.... wiesz
            czym grozi ?A gdyby sie czlowiek zastanowil czym grozi spozywanie u nas chetnie
            kupowanej,reklamowanej Etopiryny? Zgroza wieje.... Etopiryna zalatwia zoladek w
            pare miesiecy.
            Na mnie nie dziala ani ibuprofen, ani paracetamol, nie wspominam juz o
            aspirynie.Po prostu boli dalej i juz,niezaleznie od ilosci wzietych tabletek.
            W razie bolu ratuje sie Ketonalem, a w razie porazajacego bolu ( bardzo rzadko
            na szczescie) ulge przynosi.....jedynie Tramal ale tak jak mowie w przypadkach,
            kiedy bol stawia mnie pod sciana.
            Co do epidemii arytmii zgadzam sie w 100 proc. Wez tez pod uwage inne
            dolegliwosci spowodowane przez leki przeciwbolowe. Owrzodzenia, krwawienia z
            jelit... To tez skutek naduzywania srodkow przeciwbolowych.





            • Gość: melania Re: prawie wszystkie leki to toksyny IP: *.dc.dc.cox.net 23.11.04, 03:13
              A jesli mozna spytac, to jaka jest przyczyna Twojego bolu? chroniczne
              stosowanie wszystkich tych lekow szkodzi na wiele organow. mialam kiedys
              wypadniety dysk po tym, kiedy ktos udzerzyl lekko w tyl mojego samochodu. to
              byl bol typu sciatica - nie moglam spac, myslalam ze zwariuje. Ibuprofen
              pomagal minimalnie, ale nieco zmniejszal stan zapalny. wtedy wzielam sie na
              sposob naturalny. zaczelam medytowac i wyobrazac sobie, ze moj kregoslup zalewa
              ciepla fala endorfin. Po kilkunastu minutach takego imagingu nastepowala
              ogromna ulga i moglam zasnac. Po kilku tygdniach + gimnastyce dysk wskoczyl na
              swoje miejsce. Ale ludzie maja bole z roznych przyczyn, wiec trudno radzic nie
              znajac ich.
              pozdro
              • mcattery Re: prawie wszystkie leki to toksyny 23.11.04, 20:09
                Sa trzy przyczyny :
                1. migrena. Hehe jedyna rzecz w spadku po rodzinnej arystokracji smile
                Odziedziczona ze strony matki.
                Straszna. Nic nie pomaga. Oprocz w/w lekow. Bol taki, ze kazdy zapach, swiatlo,
                itp itd powoduja,ze siedze nieruchomo w fotelu,nie moge sie nawet polozyc,bo
                boli jeszcze bardziej. No i wtedy trzeba zaaplikowac ketonal. Jesli bede go w
                stanie utrzymac w zoladku.
                Leki przeciwmigrenowe nowej generacji odpadaja.
                Jest cala grupa lekow,ktorych z pewnej przyczyny nie moge uzywac.
                2. Druga - kolano.Czeka sobie na operacje, i doczekac sie nie moze. Mialem juz
                2000 terminow, bo lecze sie tylko prywatnie i w sumie na nic nie musze
                czekac.Tak wiec wyznaczaja mi co tydzien termin a ja mam akurat cos waznego...
                Szczerze mowiac nie poszedlem, bo operacja wiazalaby sie z unieruchomieniem
                mnie na pare tygodni. A na to nie moge sobie na razie pozwolic.
                3.Hehe latwosc do wpadania w tarapatysmile))))
                Ostatnio rozcieta stopa.
                rozcieta glowa
                3 guzy na lepetynie smile (moja bliska osoba smieje sie, za kazdym razem ze
                niedlugo bede mial gruzłowata,bezkształtna,albo modernistyczna głowe)
                wypadniety dysk
                operacja wyrostka
                krawienie z jelit spowodowane olewaniem pewnej dolegliwosci.

                Moja cecha ( na pewno nie dobra ) jest fakt,ze zbieram sobie choroby do kupki,
                i ze stosikiem ide do lekarza.We wrzesniu mialem taki tydzien kiedy odwiedzilem
                5 specjalistow hurtem smile

                A co do wyrostka moge opowiedziec ci przesmieszna historiesmile
                • Gość: melania Re: prawie wszystkie leki to toksyny IP: *.dc.dc.cox.net 24.11.04, 02:37
                  No widze, ze rzeczywiscie lubisz kolekcjonowac problemy, a nie ma nic gorszego
                  niz zbieranie chorob do kupki, bo organizm ma granice homeastazy.
                  Na trefnewink) geny niestety nie ma jeszcze lekarstwa, ale ja bym na Twoim
                  miejscu zrobila to:
                  1) kazalabym sobie zrobic MRI glowy, zeby sprawdzic, czy nie ma jakiejs wady
                  anatomicznej.
                  2) jesli nie ma, wtedy wzielabym serie kuracji akupunktura u dobrego
                  specjalisty (igly tylko jednorazowe). jest sporo publikacji i anekdotycznych
                  doniesien, ze akupunktura jest bardzo skuteczna przy migrenach.

                  Czy kolano boli po jakims wypadku, czy np. od artretyzmu. Jesli to ostatnie, to
                  badania pokazuja ze bardzo dobre wyniki daje kuracja glukozamina+chondroityna
                  (wymaga stosowania przez pare miesiecy). Niektorym ludziom, ktorzy zaczeli te
                  kuracje, bole calkiem przeszly i nie trzeba bylo operowac. Wiec skoro na razie
                  i tak czekasz, to moze sprobuj, nic nie tracisz. Czy ten lek opiatowy
                  (zapomnialm nazwy) bierzesz glownie na migreny, czy na bolace kolano?
                  Rozcieta glowa, stopa i guzy - to juz inna sprawa, ale nie sadze, ze
                  wymagalaby lekow przeciwbolowych.
                  Gdybys mial raka (odpukac!), wtedy musialbys brac opiaty, bo takiego bolu nic
                  innego nie usmierzy, ale mysle, ze Twoje problemy wymagaja raczej kreatywnego
                  podejscia do wlasnego leczenia i troche dbalosci o swe zdrowie.
                  Zawsze lepiej leczyc przyczyny choroby, niz tylko lagodzic objawy. Sprobuj
                  akupunktury, powinna pomoc tez na kolano. I jeszcze - warto uzywac sily swego
                  mozgu dla samoleczenia. Nawet nie wiesz, jaki madry i skuteczny to lekarzwink. To
                  znaczy - stosuj medytacje, wyobraznie, yoge, itp.
                  jesli chcesz, to mozesz opowiedziec o wyrostku, ale podejrzewam, ze problem
                  moze byc od masy toksycznych lekow, ktore bierzesz.
                  pozdro i zbaj o siebie, bo jesli nie Ty to kto?smile)))
                  • mcattery Re: prawie wszystkie leki to toksyny 25.11.04, 23:51
                    Melanio,
                    Tomografia zrobiona,EEG tez. Co do tomografi fizycznie wszystko ok, a co do EEG
                    wyszlo.....2 ..razy tak dziwacznie,(tzn dziwny wykres fal )ze zaden ze znanych
                    mi lekarzy nie umie sporzadzic opisu! Prosilem 3 o to i kazdy kiwa glowa ze nie
                    wie smile

                    Co do akupunktury mam mieszane uczucia ale jesli mnie namawiasz moze sprobuje.

                    Co do kolana.Uszkodzona jest lakotka. Jest do operacji.

                    Co do Tramalu uzywam tylko w przypadku b.silnej migreny,takiej przez,ktora
                    nawet nie moge sie ruszyc.

                    A mowiac o wyrostku,to byla smieszna historia.Poszedlem na b.dobra kolacje do
                    dobrej restauracji. Juz wczesniej pobolewal mnie brzuch ale ... bagatelizowalem
                    sprawe.Tym bardziej, ze objawy do wysrostkowych nie nalezaly.Bol umiejscowil
                    sie nietypowo.
                    Tak wiec zjadlem pysznosci w restauracji, wypalilem pare cygar,wszystko mimo
                    bolu brzucha. Nastepnego dnia nie moglem sie ruszyc z lozka. Tak bolalo.
                    Wzialem No -Spe.Zwalilem na restauracje. Poszedlem spac. Wieczorem bol byl
                    okropny.
                    Mowie,no trudno jade na pogotowie mojej bliskiej osoby nie bylo wtedy w domu..
                    Zjadlem ( idiota ) cokolwiek, zeby mi nie bylo niedobrze.
                    Wtedy jeszcze sie nie leczylem prywatnie.
                    Na pogotowiu Pani doktor stwierdzila,ze to ostre zapalenie wyrostka...
                    A ze towarzychu nie chcialo sie odwiezc mojej skromnej osoby do szpitala, tak
                    wiec czekalem sobie na taksowke pod budynkiem pogotowia. W szpitalu, kolejne
                    czekanie. Czekalem 3 godziny zanim ktos laskaw mnie przyjmie.W poczekalni
                    kupilem sobie z automatu czekolade na goraco ( jakos mimo bolu czulem
                    potrzebe ).
                    Przyjeto mnie. Od razu z badania trafilem na stol.Trafilem, bo nie przyznaem
                    sie za Chiny Ludowe, ze jadlem male co nie co i pilem nieszczesna czekolade.
                    Chcialem byc po prostu po wszystkim.
                    Lekarzom tak sie spieszylo do operowania mojego wyrostka, ze.... na sale
                    operacyjna kazali mi pobiec samemu. Wpadlem na sale, polozylem sie na "stole
                    sekcyjnym" i zamiast cicho siedziec zaczalem wypytywac o sprzet jaki mi
                    zakladali. Perorowalem tak o sprzecie, typach,ze Miss anestezjolog miala mnie
                    dosc. Wstrzyknela mi znieczulenie, i w pol zdania urwalem moje opowiesci o
                    sprzecie szpitalnym.
                    Operacja trwala, jak na wyrostek, dosc dlugo. Obudzono mnie, biciem w ryjek
                    przy przenoszeniu na lozko.Byla 3 rano. Chirurg stwierdzila : cos dlugo ie
                    spalo ... a ja na to : ojej chyba zapomnialem powiedziec, ze ja nie moge miec
                    narkozy smile Serio nie moge.
                    Kobieta zbladla i opuscila lokal. Nie dosc,ze przed operacja sie nazarlem, to
                    jeszcze zapomnialem powiedziec,ze nie moge byc poddawany zwyklemu znieczuleniu
                    ogolnemu. To nie koniec.
                    Nie wiem czy wiesz ale rozciecie miesnia brzucha boli dosc mocno.Zachcialo mi
                    sie siusiu. Zadzwonilem po pielegniarke. Przyszla i....podala mi kaczke czy
                    basen.JA NA BASEN?????? NO MOWY NIE MA! WEZ MI PANI TO!
                    Zwloklem sie z lozka. W pozycji australopitecusa dotarlem do ubikacji.Zanim
                    jednak wyszedlem z sali wzialem z szuflady moje cygaro. Zapalilem i
                    stwierdzilem jest ok.Zachwialem sie jednak przy wyjsciu no ale...
                    Na nastepny dzien ladowano mi kroplowki.Wiadomo po opreacji. A ja... Wypinalem
                    sie z kroplowek i dawalem w dluga, zgiety w pol...a to na plotki, a to
                    cygarko...W koncu poczulem glod..
                    Patrze... a na lozkach sa oznaczenia diet : Oznaczenie Biale - to nic,zolte -
                    kleiki,niebieskie -dieta lekkostrawna.Zapytalem kogos kto lezal przy oknie czy
                    nie bedzie mial nic przeciw jak wezme jego karteczke z oznaczeniem.Widzialem ze
                    nigdy nic nie jadl,tylko mu przynosila rodzina.
                    Wiec.....podmienilem oznaczenia diet na lozkach.Dostalem! Pierogi!!!!! Zdazylem
                    zjesc 4! I przypapano mnie in flagranti. Rejwach zrobiono na pol szpitala.
                    A ja spokojny z kawalkiem pieroga za plecami, cygarkiem w dziubie, zgiety w pol
                    jak "Lucy".
                    Moja druga polowa w tym czasie przyjechala.Zobaczyla mnie i rozesmiala sie.
                    Myslala ,ze bede lezal jak betka, prosil o wode, basen a ja latalem po
                    szpitalu! No i zjadlem pierogi!!!
                    Potem stwierdzilem,ze pierogi to malo.
                    Zadzwonilem po bliska kolezankie, ktorej miloscia najwieksza jest jedzenie i
                    mowie : Ala,przywiez mi cos do zarcia.Na haslo zarcie Ala staje jak wryta,oczki
                    jej sie robia okragle i natychmiast zaczyna dzialac.Tak wiec: przyniosla :
                    zupke ( bleee....cos jej nie wyszlo tym razem )
                    nachos i sos diabelski
                    moje ulubione misie Haribo ( w ogole misie to powinno sie przestac podukowac,bo
                    potrafie wykupic caly zapas w sklepie )
                    coca cole (jestem maniakiem coca coli )
                    i costam jeszcze.
                    Zjadlem.Po cichu.W lazience.Nic mi niebylo.Rano.....Poszedlem za wiksza
                    potrzeba. A jak wiadomo w szpitalu poslkim najwazniejszym i pierwszym pytaniem
                    na porannej wizycie jest "Czy byl stolec" ?tak wiec pytano wszystkich na sali.
                    Oprocz mnie. Bo oficjalnie niby z czego mial byc? A ja krzycze jak bachor :ja
                    tez ja tezsmile I zaczalem sie domagac posilkow! Powiedzialem ordynator odzialu,
                    ze mnie sama bedzie wypinac z kroplowki jak bede chcial isc na cygarko smile
                    No i wywalono mnie ze szpitala nastepnego dnia jako najszybciej wyleczonego
                    pacjenta na swiecie smile

                    Nastepnego dnia po wyjciu: zachcialo mi sie sexu z moja polówka ( he he udalo
                    sie) i paru piw smile I znowu mi nic nie bylo smile Poza tym,ze chodzilem chodem
                    czlekoksztaltnego jeszcze ze 2 tg.

                    Wiem,ze skomentujesz ze jestem oslem, ale ja po prostu nie potrafie spokojnie
                    uzlezec w lozku nawet 15 minut smileI nie za bardzo potrafie sie podporzadkowacsmile



                    • Gość: melania Re: prawie wszystkie leki to toksyny IP: *.dc.dc.cox.net 27.11.04, 02:20
                      Przezabawna ta Twoja wyrostkowa historyjka, ubawilam sie nia. I ona sklonila
                      mnie mnie do ponizszych refleksji:
                      Primo - widac niektore "trefne geny" ain't so bad after all, bo one sprawiaja,
                      ze niektorzy ludzie sa niezniszczalni. Innym podobnym osobnikiem byl niejaki
                      Rasputin, zadna trucizna sie go nie imalawink) .
                      Secundo - widac, ze tradycyjne, ustalone metody leczenia nie sa najlepsze, a w
                      niektorych przypadkach sa wrecz szkodliwewink
                      Tertio - masz w zyciu wyjatkowe szczescie!

                      Co do akupunktury - polecam u dobrego specjalisty, najlepiej lekarza Chinczyka.
                      To nie jest zaden szamanizm, tylko sprawdzona na zachodzie, skuteczna metoda
                      leczenia. Poznane sa mechanizmy jej dzialania.

                      Co do anomalii w EEG, to nie wykluczone, ze wynikaja one z niezwyklych
                      kombinacji substancji, ktorymi raczysz zatruwac swoj organizm, takich jak
                      nikotyna w towarzystwie zyliona toksyn + cygarowych kancerogenow + alkoholu +
                      lekow, ktore bierzesz. Mozg naladowany tymi substancjami nie moze zachowywac
                      sie normalnie, nawet jesli brales je dzien czy dwa przed badaniem, wiec nikt Ci
                      nie zinterpretuje Twego EEG, bo nie wiadomo co w zapisie jest Twoje naturalne,
                      a co pochodzenia kseno. A jak wiadomo, ilosc kombinacji roznych psychotropow
                      jest dzis praktycznie nieograniczonawink
                      Pozdrawiam weekendowo i zycze, zeby dobra passa nie odpuszczala Cie do konca
                      Twego zywota.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka