Dodaj do ulubionych

============aQUaNET=2996==============

    • pozarski Re: glebia pejszens 09.11.06, 20:39
      patience napisała:
      PS. Ile donosow napisaliscie w ostatnim polroczu, na ile osob oraz do ilu
      > instytucji? Czy aby jestescie pewni, ze tak rozumiany obowiazek patriotyczny
      > jest dzis powszechnie przyjmowana definicja?
      > wink)
      >
      >
      ________________________________________
      dociera do dowolnego Celow na dluzsza mete
      Zaklada Pelna Uwage Momentu Terazniejszosci
      czw dddCndm ZPUMT
      wink

      www.ccel.org/fathers/ANF-03/tertullian/part3/patience.html
      www.amazon.com/gp/reader/1559390735/ref=sib_dp_pt/002-5194979-8172820#reader-
      link
      Patience (Pa"tience) (?), n.
      [F. patience, fr. L. patientia. See Patient.]

      1. The state or quality of being patient; the power of suffering with fortitude;
      uncomplaining endurance of evils or wrongs, as toil, pain, poverty, insult,
      oppression, calamity, etc. "Strenthened with all might, . . . unto all patience
      and long-suffering." Col. i. 11. "I must have patience to endure the load."
      Shak. "Who hath learned lowliness From his Lord's cradle, patience from his
      cross." Keble.
      2. The act or power of calmly or contentedly waiting for something due or hoped
      for; forbearance. "Have patience with me, and I will pay thee all." Matt.
      xviii. 29.
      3. Constancy in labor or application; perseverance. "He learned with patience,
      and with meekness taught." Harte.
      4. Sufferance; permission. [Obs.] Hooker. "They stay upon your patience." Shak.
      5. (Bot.) A kind of dock (Rumex Patientia), less common in America than in
      Europe; monk's rhubarb.
      6. (Card Playing) Solitaire.

      Synonyms
      • patience Re: glebia pejszens 09.11.06, 20:44
        pozarski napisał:
        > dociera do dowolnego Celow na dluzsza mete
        > Zaklada Pelna Uwage Momentu Terazniejszosci

        Wlasnie. Macie przeblysk swiadomosci. Szkoda ze tak rzadko. Bojcie siewink)
        • pozarski Re: glebia pejszens.Mowisz: Bojcie cie? 09.11.06, 22:13
          A tu kolejny kosz. Hatikva 6 feet under,grupa yahoo tez, blog umarl smiercia
          naturalna.Co bedzie Talibko? Powrot do Zielonych Beretow moherowych pewnikiem.
    • pozarski Re: A tu Joe Doe o nieczystych silach,ktore 09.11.06, 23:15






      go chca zniszczyc

      Autor: Gość: JoeDoe IP: *.cm-upc.chello.se
      Data: 30.12.04, 18:14 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      .mamy bez watpienia wielu wrogow... szalencow, ,cynicznych
      manipulatorow ,moznych potentatow ktorzy dla obrony swoich interesow i kasy
      gotowi sa na wszystko ...ale tez w ich grze widac wyraznie logistyke dzialania
      psychologicznego Terroru...pamietasz Tellusa?




    • pozarski Re: "Nie droga a cel; Nie fakty... Wlasnie. A oto 09.11.06, 23:27
      dalszy ciag.
      ============PRL==============
      Autor: dajczgewand ☺
      Data: 15.04.05, 10:50 + dodaj do ulubionych wątków

      PolskiMarzec68 to szczegolne i wyjatkowe zdarzenie...
      Wieloznaczne i fascynujace...Przyszedl czas aby je zbadac..
      Fundacja NowychForm tym sie zajmie...organizujac spotkania
      uczestnikow zbierajac dokumentacje: filmy tasmy zdjecia listy..
      inspirujac inne organizacje, zakladajac centra w synagogach polskich
      bo takie tez byly sa i beda...nf wspolpracuje
      z ludzmi dobrej woli i fiozofii dialogu..wszedzie...
      sztokholm 15.05.2005

      ps:ide na basen wink

    • pozarski Re: Mo tez znales Jozku? ..Szczaka napewno 10.11.06, 00:19
      Z Moczarem siedzialem w jednej lawce,a z Kiszczakiem do dzis chodze na piwo.To
      duzo zabawniejsze od siedzenia w podziemiach synagogi i pisania ulotek
      rozprowadzanych potem przez komandosow z Fundacji Nowe Formy...Oops!Fundacji
      nima. Zmarla smiercia naturalna,jak i wszystko inne,czego sie wasze,twoja i
      pejszns rece dotknely.Powinniscie swoje talenta wykorzystywac do burzenia
      Ukladu.Byc moze wtedy pan prezio was polubi.

      Re: Swietlica:
      Autor: 68

      drf napisał:


      > zlamalem kodeks 68 i zostalem skazany na banicje...to mi chyba dobrze
      > zrobiwink)))

      Nie sadze. Tobie juz nic nie jest w stanie pomoc.





    • pozarski Re: Brawo Jozku.Gratuluje.Mowilem,ze kot pejszns 10.11.06, 00:47
      zupagrzybowa napisała:
      > a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...

      sie do czegos przyda! Gratuluje awansu.
      • sanatorium_psychiatryczne a teraz czas na tabletki...;) 10.11.06, 00:51
        www.alfabeta.terramail.pl/heal/healwyk.htm
        ©
        • patience Co wyróżnia mózg psychopaty 05.12.06, 10:53
          Brytyjscy psychiatrzy z King's Col lege London zbliżyli się do poznania
          tajemnicy psychopatycznej osobowości.

          Zaburzenie to dotyka średnio co setnego człowieka. Jak tłumaczą naukowcy,
          psychopaci nie potrafią prawidłowo odczytywać emocji innych ludzi. Nie pozwala
          im na to wadliwe działanie ich mózgów. W rezultacie nie mają blokady hamującej
          zadawanie innym bólu, nie rozumieją bowiem, czym jest cierpienie drugiego
          człowieka. Badacze doszli do tego wniosku, podglądając pracę mózgów osób, u
          których wykryto psychopatię.

          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_061205/pierwsza_strona_a_4.html
          Szacuje się, że stanowią ok. 1 proc. społeczeństwa. Co kryje się u źródła
          psychopatycznej osobowości? Naukowcy są coraz bliżej znalezienia odpowiedzi na
          to pytanie. Jak udało się ustalić zespołowi z Instytutu Psychiatrii londyńskiego
          Kings College, ich zachowanie może być konsekwencją defektów pracy mózgu.
          Psychopaci dysponują bowiem gorszymi umiejętnościami odczytywania ekspresji
          ludzkiej twarzy, zwłaszcza związanej z negatywnymi emocjami, jak strach czy
          smutek. [...]

          -Brak umiejętności rozpoznawania ludzkich emocji i reagowania na nie sprawia, że
          osobowości psychopatyczne nie mają blokady przed zachowywaniem się w sposób,
          który mógłby ranić innych - podsumowuje wyniki prac Brytyjczyków szef zespołu,
          profesor Declan Murphy. Doceniają je również koledzy po fachu. -Nowo zdobyta
          wiedza z pewnością pomoże lepiej zrozumieć zachowanie osób psychopatycznych -
          skomentował dr Nicola Gray ze School of Psychology nabrytyjskim Uniwersytecie
          Cardiff. Jak jednak dodał, czeka nas jeszcze długa droga, by można było
          zastosować ją w praktyce. Wciąż bowiem nie wiadomo, w jaki sposób można leczyć
          psychopatię.

          Widać to już w dzieciństwie

          Problem jest o tyle istotny, że osoby dotknięte psychopatią często wchodzą w
          konflikt z prawem. Według szacunków naukowców psychopatami jest od 15 do 25
          proc. mężczyzn i od 7 do 15 proc. kobiet przebywających w amerykańskich więzieniach.

          Na temat źródła tego zaburzenia pisze również kanadyjski profesorpsychiatrii
          Robert D. Hare. W swojej niedawno wydanej w Polsce książce "Psychopaci są wśród
          nas" przytacza na to kilka teorii. Jedna z nich mówi, że mózgi tych osób
          rozwijają się w anormalnie wolnym tempie. Inna, że psychopatia jest wynikiem
          wczesnego uszkodzenia lub zaburzenia czynności tego organu. Być może dlatego
          objawy psychopatycznego zachowania są widoczne już w dzieciństwie. Jak
          podsumowuje prof. Hare, "psychopaci to społeczni drapieżcy, którzy oczarowują,
          manipulują i bezwzględnie torują sobie drogę przez życie, pozostawiając za sobą
          złamane serca, zdruzgotane nadzieje i puste portfele".

          Wyniki badań zostały opublikowane w najnowszym wydaniu " British Journal of
          Psychiatry".

          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061205/nauka/nauka_a_2.html
    • jenisiej Polak potrafi: Teoria Wszystkiego Co Jest 11.11.06, 23:42
      "Metodologicznie rozważania te mieszczą się w ramach systemowego podejścia do
      nauk społecznych, natomiast wyłoniony paradygmat mitu dziejotwórczego umożliwia
      uprawomocnienie użytecznych, acz słabo dotychczas umocowanych kognitywnie
      koncepcji teoriokulturowych Witgensteina czy Poppera. Pozwala też na włączenie
      w obszar rozważań naukowych zagadnień opanowanych dotychczas przez ideologie,
      religie, czy wręcz wszelkie koncepcje odwołujące się do metafizyki lub
      arbitralnie przyjmowanych doktryn."

      "W przedstawianej tu koncepcji teoretycznej naczelną kategorią jest mit
      dziejotwórczy, obecność systemu kulturowego w psychice człowieka. Została ona
      wywiedziona z bogatej i nowatorskiej tradycji polskiej myśli humanistycznej
      reprezentowanej przez B. F. Trentowskiego, S. Brzozowskiego, E. Majewskiego i
      J. Stachniuka. Wypracowany paradygmat mitu dziejotwórczego umożliwił stworzenie
      teoretycznej koncepcji systemu, który zapewnia efektywne skomunikowanie nauki z
      filozofią, a filozofii z problemami życia, zarówno w kwestii budowania dróg
      życiowych ludzi oraz znajdowania własnej tożsamości, jak i także optymalnej
      polityki społecznej i ekonomicznej."


      Prawia:
      Część pierwsza: Teoria Wszystkiego Co Jest
      Część druga: Człowiek w systemie kultury

      Nawia:
      Część trzecia: Filozoficzne podstawy mitu dziejotwórczego Prawii
      Część czwarta: Psychologia Prawii

      Jawia:
      Część piąta: Jak żyć? Determinanty
      Część szósta: Polityka prawii


      "Mając zgrubny zarys koncepcji możemy pokusić się o analizę dotychczasowego
      rozwoju kultury dokonanego bez świadomości istoty człowieczeństwa i
      potencjalnej roli człowieka w świecie, oraz rezultatów tego rozwoju, czyli
      dzisiejszego stanu kultury. Efektem tego spojrzenia jest zrozumienie problemów
      współczesnej cywilizacji i reakcji ludzi na te problemy. Zrozumienie daje
      możliwość dokonania korekt w determinantach rozwoju kultury w kierunku ich
      zgodności z linią rozwoju organizmu świata i to jest szansą na zarówno na
      rozwiązanie problemów współczesności jak i na uzyskanie przez ludzi pełni życia
      poprzez realizację swojej szczytnej roli we wszechświecie."


      "Społeczeństwo linuxowe
      ...
      Wladzę nad tym społeczeństwem sprawuje mit...
      ...
      Na straży świętości stoi licencja GNU...
      ...
      Struktura tej społeczności to wzorcowy system zadrużny. Tysiące grupek
      liczących od kilku do kilkuset ludzi, rozwijających jakiś jeden projekt, jeden
      program z kółrych powstaje cały system. Nie ma żadnej centralnej władzy nad
      tymi grupkami (zadrugami)...
      ...
      Podobne idee, dotyczące innych dziedzin życia i twórczości zaczynają się rodzić
      i mit XXI wieku oparty o system zadrużny i religię pogańską można uznać za
      zainicjowany.
      Stachniuk pisząc o zadrugach powoływał się na dawne (przetwałe zresztą do
      XXwieku na Białorusi) zadrugi, jako elementy organizacji społecznej. I dla
      takich jest dziś miejsce, socjologowie mówia, że nastepuje przesycenie
      anonimowością globalnej wioski i obserwuje się dziś na całym świecie
      poszukiwania form zaistnienia społeczności lokalnych, gdzie każdy będzie miał
      nie tylko poczucie tożsamości ale też wsparcie i możliwość realizowania
      wszystkich potrzeb życiowych..."

      prawia.org/

      Tamże:

      O ZDROWY POTENCJAŁ W ORGANIZACJACH. PERSPEKTYWA INTEGRALNA.
      Referat na VIII konferencję z cyklu Sukces w zarządzaniu kadrami, zorganizowaną
      przez Katedrę Zarządzania Kadrami Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, we
      współpracy z Instytutem Psychologii Zarządzania Uniwersytetu Wrocławskiego,
      Wrocław, wrzesień 2006, Pierwodruk w: Prace naukowe Akademii Ekonomicznej im.
      Oskara Langego we Wrocławiu Nr 1130. Sukces w zarządzaniu kadrami. Kapitał
      ludzki w organizacjach międzynarodowych, Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej im.
      Oskara Langego we Wrocławiu, Wrocław 2006, ss. 328 - 336.


      wink
      • pozarski Re: Polak potrafi: Teoria Wszystkiego Co Jest 12.11.06, 10:59
        jenisiej napisal(miedzy innymi):

        "Metodologicznie rozważania te mieszczą się w ramach systemowego podejścia do
        nauk społecznych, natomiast wyłoniony paradygmat mitu dziejotwórczego umożliwia
        uprawomocnienie użytecznych, acz słabo dotychczas umocowanych kognitywnie
        koncepcji teoriokulturowych Witgensteina czy Poppera. Pozwala też na włączenie
        w obszar rozważań naukowych zagadnień opanowanych dotychczas przez ideologie,
        religie, czy wręcz wszelkie koncepcje odwołujące się do metafizyki lub
        arbitralnie przyjmowanych doktryn."

        Obawiam sie,ze niepredko znajdziesz filozofa na odpowiednim poziomie do tej
        dyskusji.Ten,ktory ma duzo wolnego czasu,poswieca go kotom.





        ___
        a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
        autor-drf

      • drf Ostatni Guzik Teorii ... 12.11.06, 17:47
        Teoria Wszystkiego TOE ... ironiczne okreslenie fizykow chociaz nie wszystkich...

        209.85.135.104/search?q=cache:Tu3UQDnkJ1oJ:orfi.uwm.edu.pl/~gon/space/wyklady/stephen_hawking-teoria_wszystkiego.doc+Teoria+Wszystkiego&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=8
        i nie tylko fizykow..

        zw42.internetdsl.tpnet.pl/niepanikuj/wstep.php
        a przyklady Jeni ktore podales sa rzczywiscie interesujace: "Prawia, to słowo
        stworzone przez autora (lub kompilatora) Księgi Wełesa, uważanej przez neopogan
        za średniowieczny tekst liturgiczny (wołchownik). Na jej treść składają się
        fragmenty powstałe w różnym czasie, pisane w trzech narzeczach słowiańskich."

        prawia.org/streszczenie.html
        ale autorzy sam nie sa pewni czy zapieli ostatni guzik tej teorii,,,
        " Opracowanie to prezentujemy bezpośrednio w trakcie powstawania. Przystępując
        do pracy nad nim wydawało się nam (jak to zwykle bywa z tworzeniem czegoś
        nowego) że z grubsza wiemy jaka ma być jego treść, i tylko problem w tym, aby te
        treści jasno przedstawić. Natomiast okazało się (jak to zwykle bywa), że przy
        konieczności artykulacji ich w w miarę ścisłych sformułowaniach pojawiają się
        zagadnienia wymagające dodatkowych przemyśleń i studiów.
        Fakt ten powoduje, że prezentowana praca może nosić znamiona pewnej prowizorki,
        może zawierać nawet jakieś błędy rozumowania, natomiast daje możliwość śledzenia
        przez Czytelnika samego procesu tworzenia tej myśli i zaprasza do wspólnego z
        autorami zastanawiania się nad treścią. Takie podejście może być bardziej
        efektywny dla zrozumienia problemów, niż wyłożenie kompletnej, zapiętej na
        ostatni guzik teorii."
        • pozarski Re: Ostatni Guzik Teorii ... 12.11.06, 17:51
          drf napisał:
          209.85.135.104/search?q=cache:Tu3UQDnkJ1oJ:orfi.uwm.edu.pl/~gon/space/wyklady/stephen_hawking-teoria_wszystkiego.doc+Teoria+Wszystkiego&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=8

          A jednak oderwal sie od kotow.








          ___
          a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
          autor-drf







        • patience BOSSki paluszek? Nie panikuj! 12.11.06, 17:58
          Czasami fizycy trochę pół-serio twierdzą, że jednostki Plancka to boskie
          jednostki. Ich zastosowanie eliminuje antropocentryczną arbitralność z liczb
          używanych w zależnościach fizycznych. Niektórzy badacze sądzą, że hipotetyczni
          przedstawiciele inteligencji pozaziemskiej używaliby właśnie takich jednostek.

          Największą zaletą jednostek naturalnych jest upraszczanie wielu równań
          fizycznych przez pozbycie się liczbowych wartości stałych. W ten sposób stają
          się one popularne w badaniach nad kwantową grawitacją. Zależności fizyczne
          opisane w jednostkach naturalnych są niezależne od pięciu stałych
          fundamentalnych fizyki.

          W takim systemie wszystkie pomiary są bezwymiarowymi liczbami, a zmiana
          którejkolwiek ze stałych fundamentalnych (np. prędkości światła) nie prowadzi do
          powstawania różnic w obrazie Wszechświata.

          Aby lepiej zrozumieć tę zasadę, najlepiej jest posłużyć się eksperymentem
          myślowym. Wyobraźmy sobie hipotetycznego obserwatora niezależnego od naszego
          Wszechświata – nazwijmy go panem Tompkinsem. Załóżmy, że pan Tompkins zapadł w
          sen. Przyśnił mu się Wszechświat taki jak nasz, za wyjątkiem wartości prędkości
          światła. Jest ona o połowę mniejsza. Pozostałe cztery stałe fundamentalne nie
          zmieniły się.

          Jak wygląda w oczach pana Tompkinsa ten wyśniony Wszechświat?

          Od prędkości światła zależne są własności kwantowe materii. Rozmiar atomów w
          przybliżeniu równy jest promieniowi Bohra. Zależność opisująca ten promień
          zawiera w sobie prędkość światła, więc rozmiary atomów dla pana Tompkinsa stały
          się inne. Wszystkie atomy są dla niego większe (w jednym wymiarze) o czynnik √8.
          Każda zbudowana z nich materialna struktura (np. linijka pomiarowa) jest dla
          pana Tompkinsa tyle razy dłuższa.

          Tempo przebiegu procesów fizycznych też zależy od prędkości światła. Czas mierzy
          się, licząc drgania atomów. Zmiana prędkości światła spowolniła wibracje atomów
          √32 razy. Każda sekunda zmierzona przez atomowy zegar dla pana Tompkinsa jest
          tyle razy dłuższa.

          Dla pana Tompkinsa wyśniony Wszechświat z dwa razy mniejszą prędkością światła
          wydaje się być zupełnie inny. Należałoby oczekiwać, że mieszkańcy tego
          wyśnionego Wszechświata będą mierzyli podczas eksperymentów fizycznych zupełnie
          inne wartości niż my w naszym Wszechświecie.


          Wbrew temu, co myśli pan Tompkins, okazuje się, że w jednostkach naturalnych nic
          się nie zmieniło. Wszystkie pięć stałych fundamentalnych jest ciągle równe
          jedności. W jednostkach naturalnych wszystkie mierzone wartości pozostały
          całkowicie niezmienne, bo jednostki Plancka same uległy zmianom. Wartość każdej
          z nich zależy od prędkości światła. Długość Plancka jest dla niego większa o
          czynnik √8, a czas Plancka wzrósł o czynnik √32. W efekcie pomiary wykonane w
          jednostkach naturalnych dają w wyśnionym Wszechświecie identyczne wartości co w
          naszym.

          Czy pan Tompkins ma rację?

          Gdyby pan Tompkins lepiej przyjrzy się “nowemu” Wszechświatowi z o połowę
          mniejszą prędkością światła nagle okaże się, że gwiazdy ciągle świecą, a
          politycy jak zawsze fotografują się z podejrzanymi lobbystami. Mimo zmiany
          rozmiarów wzajemne relacje obiektów fizycznych nie zmieniły się. Wolniej
          działające zegary i krótsze linijki wykorzystane do pomiaru mniejszej prędkości
          światła dają ciągle wartość prędkości światła równą 299 792 458 m/s. Żaden z
          fizyków zamieszkujących nowy Wszechświat obserwowany przez pana Tompkinsa nie
          zgodzi się z nim co do faktu obserwacji jakiejkolwiek zmiany. Jak widać
          obliczenia w jednostkach naturalnych dały wynik bliższy wyśnionej przez pana
          Tompkinsa rzeczywistości.

          pl.wikipedia.org/wiki/Jednostki_naturalne
          terra.blox.pl/2006/11/Wieksze-od-stalej-Plancka.html
          • pozarski Re: BOSSki paluszek? Nie panikuj! Wow! I to 12.11.06, 18:09
            wszystko z glowy? Nigdy bym cie o to pejszns nie podejrzewal.I'm bloody
            impressed. Eee,nie,chyba nie.Metoda skopiuj-wklej od dobrego nauczyciela,nonie?










            ___
            a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
            autor-drf

      • patience Re: Polak potrafi jak wyjdzie z szafi ;)) 12.11.06, 18:13
        " Żaden z fizyków zamieszkujących nowy Wszechświat obserwowany przez pana
        Tompkinsa nie zgodzi się z nim co do faktu obserwacji jakiejkolwiek zmiany. "

        wink)
        • pozarski Re: Polka potrafi jak wyjdzie z szafi ;)) 12.11.06, 18:21
          patience napisała:

          > " Żaden z fizyków zamieszkujących nowy Wszechświat obserwowany przez pana
          > Tompkinsa nie zgodzi się z nim co do faktu obserwacji jakiejkolwiek zmiany. "
          >
          > wink)

          Sama powiedz:Jak juz cytujesz,to czy nie powinnas podac zrodel,pejszns? To
          nieladnie i w naukowym srodowisku nie przystoi.








          ___
          a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
          autor-drf


          • drf "tych pietnowalem jako kontrrewolucjonistow." 12.11.06, 20:02
            "Nie wszyscy sluchali mnie
            uwaznie, tak uwaznie, jak bym chcial; tych pietnowalem jako
            kontrrewolucjonistow." DK

            no i zostalo wink
            • pozarski Re: 12.11.06, 20:14
              drf napisał:

              > "Nie wszyscy sluchali mnie
              > uwaznie, tak uwaznie, jak bym chcial; tych pietnowalem jako
              > kontrrewolucjonistow." DK
              >
              > no i zostalo wink

              Dalej kopiujesz kopisto?Jeszcze nie potrafisz wlasnego zdanka sklecic?
              No,powazny klopot.Mnie cytujesz;nie uwazasz,ze to przykre?A moze jakies swoje
              dzielo nam tu zaprezentujesz?Ale,nie,nic z tego.Przeciez ty w zyciu nie
              napisales jednego zbornego tekstu.Wszystko albo pejszns, albo ktos tam jeszcze.
              No i ten tekst.Ciekawe,ze wybrales akurat to.Takie typowe,nie uwazasz?Ma sie
              wrazenie,ze wciaz zyjesz rewolucja i zdanie p.Kahana cie po prostu oburza.Radze
              ci drf,zbudz sie z tego snu o wielkosci. A przy okazji, Roza Z.z Izraela bardzo
              prosi,zebys jej poslal moje wierszyki.Chce wszystko.Zrobisz jej przysluge?







              ___
              a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
              autor-drf

              • drf spadaj dziadu...-nt 12.11.06, 20:32

                • pozarski Re: spadaj dziadu...-nt/ Nerwy?. 12.11.06, 20:46
                  Przyzwyczaisz sie.



                  To nic,przyzwyczaisz sie.




                  ___
                  a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                  autor-drf



                  • drf rozmowa zakonczona... 12.11.06, 21:05
                    ...nie mam czasu na ciebie
                    to wszystko...
                    wink



                    • pozarski Re: rozmowa zakonczona... 12.11.06, 21:13
                      drf napisał:

                      > ...nie mam czasu na ciebie
                      > to wszystko...
                      > wink
                      >
                      >
                      >
                      Przeciez my nie rozmawiamy.Uwazasz,ze drukowanie moich tekstow to jest rozmowa
                      ze mna?Ze pisanie o moim ojcu(zmawiales Kadysz nad jego grobem,pamietasz?)w
                      sposob uragajacy jak najzwyklejszym kanonom dobrego wychowania, to jest
                      rozmowa? Cos z toba nie tak,drf. Pomysl o tym.




                      ___
                      a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                      autor-drf


                      • drf [...] 12.11.06, 22:24

                        "Paszkwil na dobre wychowanie" ktory napisales o swojej rodzinie znany jest
                        dobrze w calym Sztokholmie, dales go miedzy innymi Mirkowi Gassowskiemu do
                        publikacji,
                        to jakas obsesja ktora posiadasz od lat ..."dokopac" tym ktorzy stoja tobie
                        blisko,siostrze ,matce,ojcu, przyjacielom a takze kazdej kobiecie do ktorej sie
                        zblizysz...Wydaje mi sie ze masz problemy z soba...i to powazne.Pomagalem ci
                        wielokrotnie , byles gosciem w moim domu ,bylem
                        tez na pogrzebie twego ojca, zal mi bylo ciebie ale za dlugo pracowalem w
                        psychiatri aby uznac twoja wersje historii rodzinnej za prawde absolutna a jedynie
                        za rodzaj zaburzenia emocjonalnego z dziecinstwa...
                        znajdz sobie dobrego terapeute i pracuj nad soba...
                        A bez Nadzieji na zmiane to masz przerypane...
                        • pozarski Re: [...] 12.11.06, 22:55
                          drf napisał:

                          >
                          > "Paszkwil na dobre wychowanie" ktory napisales o swojej rodzinie znany jest
                          > dobrze w calym Sztokholmie, dales go miedzy innymi Mirkowi Gassowskiemu do
                          > publikacji,
                          > to jakas obsesja ktora posiadasz od lat ..."dokopac" tym ktorzy stoja tobie
                          > blisko,siostrze ,matce,ojcu, przyjacielom a takze kazdej kobiecie do ktorej
                          sie
                          > zblizysz...Wydaje mi sie ze masz problemy z soba...i to powazne.Pomagalem ci
                          > wielokrotnie , byles gosciem w moim domu ,bylem
                          > tez na pogrzebie twego ojca, zal mi bylo ciebie ale za dlugo pracowalem w
                          > psychiatri aby uznac twoja wersje historii rodzinnej za prawde absolutna a
                          jedy
                          > nie
                          > za rodzaj zaburzenia emocjonalnego z dziecinstwa...
                          > znajdz sobie dobrego terapeute i pracuj nad soba...
                          > A bez Nadzieji na zmiane to masz przerypane...

                          Powiem ci jak mowi twoja prawdziwa przyjaciolka mnie:Nawet tego nie
                          czytam.Myslalem,ze zastanowisz sie nad SOBA.W koncu,co ja robie,wiem
                          doskonale.Jestem niemoralny?W porzadku,ale it's none of your business.Zajmij
                          sie swoimi qrestwami,a qrestwa innych zostaw innym.Wiedz,ze nie tylko ja
                          zawiodlem sie na tobie.To,co zrobiles na tym forum po prostu przekracza
                          wszystkie granice moralnosci.Jestes szmata i dobrze,ze ze szmata utrzymujesz
                          bliskie stosunki,bo co dwie szmaty,to nie jedna.






                          ___
                          a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                          autor-drf


                          • drf [...] 12.11.06, 23:12

                            ...bez NADZIEJI na zmiane .... PRZERYPANE

                            pl.wikipedia.org/wiki/Szmata
                            • pozarski Re: [...] Nie strasz nie strasz, bo sie 12.11.06, 23:20
                              zesrasz.
                              Masz problem.Pare postow wyzej zarzekales sie,ze nie masz czasu.I co?Rypiesz
                              dalej.Straszysz.Prawdziwy czlowiek Organow.




                              ___
                              a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                              autor-drf

                              • drf ToW Szmaciak? 12.11.06, 23:31
                                ...fragment poematu Władysława Gnomackiego [czyli Janusza Szpotańskiego]
                                "Towarzysz Szmaciak" wydanego przez Niezależną Oficynę Wydawniczą NOWA
                                działającą poza zasięgiem cenzury.


                                Sekretarz powiatowy w Pcimiu - Szmaciak do robotnika Deptały:

                                O bracie! ty byś za sanacji

                                po prostu dostał tu wariacji!

                                Drobiazgu miałbyś szesnaścioro,

                                zapałkę dzieliłbyś na czworo,

                                cały dzień tyrałbyś w kieracie,

                                a nocą sypiał w kurnej chacie!

                                A teraz, nędzny obiboku,

                                powiedz, w czym mieszkasz?

                                Mieszkasz w bloku!

                                A kto tych domów wzniósł ogromy?

                                No, proszę, kto wzniósł?

                                Właśnie to my!

                                Co, twierdzić śmiesz, że dziesięć roków

                                już na mieszkanie czekasz w bloku,

                                a mieszkasz na przedmieściu, w norze

                                z wspólną wygódką?! Ty potworze!

                                We łbie ci miesza się od wódki!

                                Dziesięć lat to jest termin krótki!

                                Lecz jakie za to masz widoki,

                                gdy zbudujemy wreszcie bloki!

                                (nr 10, 22 lutego 1978)
                                • pozarski Re: ToW Szmaciak! 13.11.06, 00:53
                                  Jestes do tylu 38 lat bohaterze garnca68.Co gorsza nie widzisz smiesznosci
                                  swojej niepozazdroszczenia godnej pozycji.Kogo dzisiaj grzeje czy ziebi tamta
                                  Glupia Sprawa?Gdybys jeszcze mial glowe Deutchera,bylbys dzis slawny.A tak,co?
                                  Nazwisko z Trybuny Ludu i Zolnierza Wolnosci.Zapytaj mlodego czlowieka na ulicy
                                  o siebie,TL albo ZWoln.Wszystko passe.Nikt nic nie wie i nikogo to nie
                                  obchodzi.Zal mi ciebie.





                                  ___
                                  a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego...
                                  autor-drf
                                  • drf zluzuj pozi 14.11.06, 12:27

                                    ty i ja jestesmy tylko punktami w przestrzeni
                                    a jakie wzory powstaja zalezy od programisty...

                                    a ......punktow jest duzo wiecej
                                    alef3?
                                    • zupagrzybowa 0 = صفر 14.11.06, 16:45
                                      zero....
                                      ... wyraz zapożyczony ze średniowiecznej łaciny, gdzie miał postać zephirum i
                                      znaczenie "cyfra". Wyrazy "cyfra" i "szyfr" wywodzą się zresztą z tego samego
                                      źródłosłowu, lecz za pośrednictwem języków niemieckiego i francuskiego Z kolei
                                      wyraz łaciński wywodzi się z arabskiego ṣifr - "zero, pustka, próżnia".
                                      ....
                                      Ludzie liczą zwykle przedmioty zaczynając od jedności. Jednak w językach
                                      programowania popularne jest liczenie od zera. Wynika to, z faktu wykorzystania
                                      licznika do określania adresu elementu...
                                      ....W fizyce teoretycznej (z wyjątkiem najnowszych teorii) jest to stan w
                                      którym, da się wyróżnić obszar przestrzeni, w której nie ma cząstek obdarzonych
                                      masą. Stan ten nazywa się też czasem próżnią absolutną.

                                      Próżnia absolutna jest stanem czysto teoretycznym i praktycznie niemożliwym do
                                      uzyskania w praktyce. Najdoskonalsza próżnia to przestrzeń kosmiczna, gdzie poza
                                      obszarami w pobliżu ciał niebieskich przypada około 1 atom na centymetr
                                      sześcienny....
                                      Moc zbioru liczb naturalnych Cantor oznaczył symbolem \aleph_0 – hebrajską
                                      literą alef z indeksem 0, moc zbioru liczb rzeczywistych symbolem \mathfrak{c}
                                      (continuum). Cantor udowodnił, że \aleph_0 jest najmniejszą liczbą kardynalną
                                      nieskończoną. Pokazał też, że dla każdej liczby kardynalnej istnieje liczba
                                      bezpośrednio od niej większa.

                                      Dalsze badania doprowadziły Cantora do zbudowania arytmetyki liczb kardynalnych
                                      i dowodu faktu, że zbiór wszystkich podzbiorów dowolnego zbioru jest większej
                                      mocy niż zbiór wyjściowy (twierdzenie Cantora). Wynika stąd, że dla każdej
                                      liczby kardynalnej istnieje liczba większa od niej, zatem nie istnieje
                                      największa liczba kardynalna.

                                      Ponadto okazało się, że zbiór podzbiorów zbioru liczb naturalnych jest mocy
                                      \mathfrak c. W związku z tym Cantor rozważał pytanie, czy istnieje liczba
                                      kardynalna większa niż \aleph_0 i mniejsza niż \mathfrak{c}. Sam Cantor
                                      spodziewał się, że nie – tzn. że \mathfrak c jest najmniejszą liczbą kardynalną
                                      większą od \aleph_0. Przypuszczenia tego, zwanego dziś hipotezą continuum, nie
                                      potrafił jednak dowieść. Problem pozostawał nie rozwiązany aż do roku 1963, gdy
                                      Paul Cohen udowodnił, że zaprzeczenie hipotezy continuum jest niesprzeczne z
                                      aksjomatami teorii mnogości. W połączeniu z opublikowanym w 1940 wynikiem Kurta
                                      Gödla, że hipoteza continuum jest niesprzeczna z aksjomatami, wynik Cohena
                                      oznacza niezależność hipotezy continuum od aksjomatów teorii mnogości. Można
                                      zatem przyjąć hipotezę continuum jako nowy aksjomat, albo – również poprawnie –
                                      przyjąć jej zaprzeczenie jako nowy aksjomat. Otrzymuje się wówczas różne, ale w
                                      obu przypadkach poprawne, wewnętrznie niesprzeczne, teorie.
                                      ...Pracując ciągle w ZFC, każdy nieskończony zbiór X jest równoliczny z pewnym
                                      alefem (nazywanym mocą zbioru X). Wszystkie alefy tworzą hierarchię alefów, w
                                      której są one ponumerowane liczbami porządkowymi. W tej hierarchii \aleph_0 jest
                                      liczebnością zbioru liczb naturalnych, \aleph_1 jest pierwszą nieprzeliczalną
                                      liczbą porządkową.

                                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/88/Aleph0.png
                                      pozi jestesmy tylko bezwymiarowymi punktami w Uniwersum
                      • idelfons.zgryz_bieruta Re: rozmowa zakonczona... (?) 26.11.06, 01:35
                        Myslalem, ze ta czerwonka Lapter-Pozarski wykruszy sie po jakims czasie ale widze, ze on w tym
                        swoim psychopatycznym widzie belkocze bezustannie. Niedawno wpadlem na jakas liste dwustu z
                        kawalkiem, na ktorej - ktos mi podpowiada - wystepuje wszystkie dziatki bylych partyjnych i UBeckich
                        bonzow. Podobno lista ta zrobiona byla z inicjatywy Pozarskiego w obawie aby ktos nie dostal sie do
                        jego teczki w IPN bo pelna kopii donosow roznych. Przepraszam wszystkie te osoby, ktorym dostalo sie
                        od krypto Stalinka Laptera-Pozarskiego w wyniku mojego wystepu. Czy tylko mnie sie wydaje, ze on sie
                        powinien leczyc ?
                        Podobno mieszka on i zyje z naciagania ludzi na darmowe mieszkania i oplacane przez innych dojscia
                        do internetu, czy to cala prawda ?

                        czy prawda jest, ze Pozarski gra glowna role policjanta w tym filmie:
                        video.google.pl/videoplay?docid=1413057538004891009

                        Pod ktorym numerem zapisany jest on na tej liscie zrobionej przez dzieci Ubeckich prowokatorow i ich
                        zapalonych przyjaciol na emigracji ?

                        1. Joanna Altmejd, Lund, Szwecja
                        2. Liliana Andrzejewski, Kolonia, Niemcy
                        3. Irena Apt (Hercig), Jerozolima, Izrael
                        4. Irena Bar (Erde), Jerozolima, Izrael
                        5. Michael Barnea (Brand), Highland Park, IL, USA
                        6. Zenia Barnea (Panowka), Highland Park, IL, USA
                        7. Lidia Batt, Bat Yam, Izrael
                        8. Paul Batt, Bat Yam, Izrael
                        9. Stefa Ben Ari, Arad, Izrael
                        10. Ewa Better, Täby, Szwecja
                        11. Julian Better, Täby, Szwecja
                        12. Barbara Bieganiec, Haifa, Izrael
                        13. Dawid Bigelajzen, Jerozolima, Szwecja
                        14. Joanna Bilska, Heemstede, Holandia
                        15. Ela Blank, Paryz, Francja
                        16. Anatol Borejdo, Laudenbach, Niemcy
                        17. Barbara Brandys, Bethesda, MD, USA
                        18. Ruth Braw-Tal (Bertz), Rishon Le Zion, Izrael
                        19. Max Breset, Göteborg, Szwecja
                        20. Juliusz Brzezinski, Mölnlycke, Szwecja
                        21. Jarek Bubak, Solna, Szwecja
                        22. Natalia Bubak, Solna, Szwecja
                        23. Henry Chmielnicki, New York, USA
                        24. Paulina Chmielnicka, New York, USA
                        25. Marek Chrapot, Br?ndby Strand, Dania
                        26. Maciek Cyngiser, Haifa, Izrael
                        27. Irena Cynkier, Sztokholm, Szwecja
                        28. Anna de Tusch-Lec, Elsynor, Dania
                        29. Anna Dobiecka (Kaplan), Paryz, Francja
                        30. Nurit Dreiband, Ramat Gan, Izrael
                        31. Wiktor Drukier, Kopenhaga, Dania
                        32. Lilka Elbaum, Boston, USA
                        33. Marek Elbaum, Dobbs Ferry, NY, USA
                        34. Majka Elczewska, Katonah, NY, USA
                        35. Benny Epsten, Eslöv, Szwecja
                        36. Ilana Etgar, Raanana, Izrael
                        37. Joanna Feldman, Amsterdam, Holandia
                        38. Malka Fish, Kopenhaga, Dania
                        39. Simon Fish, Kopenhaga, Dania
                        40. Katerina Fishenfeld, New York, USA
                        41. Michael Fishenfeld, New York, USA
                        42. Relena Fishenfeld, New York, USA
                        43. Gabriela Flicker (Zelman), Chicago, USA
                        44. Henryk Flicker, Chicago, USA
                        45. Anna Frajlich-Zajac, New York, USA
                        46. Wlodek Fraszczyk, Rishon Le Zion, Izrael
                        47. Ewa Fromm, Pasadena, CA, USA
                        48. Karol Fromm, Pasadena, CA, USA
                        49. Wlodek Gdanski, Göteborg, Szwecja
                        50. Irena Gilert, Jerozolima, Izrael
                        51. Adam Gilert, Jerozolima, Izrael
                        52. Janina Gold, Sztokholm, Szwecja
                        53. Anatol Goldberg, Haifa, Izrael
                        54. Mirek Goldberg, Sztokholm, Szwecja
                        55. Roza Goldfarb, Sztokholm, Szwecja
                        56. Wlodek Goldzund, Jerozolima, Izrael
                        57. Witek Goliat, Tel Aviv, Izrael
                        58. Adam Gorny, Brampton, Kanada
                        59. Jadwiga Gotlib, Hultsfred, Szwecja
                        60. Roman Gotlib, Lund, Szwecja
                        61. Marek Grinberg, Sztokholm, Szwecja
                        62. Czeslawa Grynblet, Ramat Hasharon, Izrael
                        63. Lucyna Gutman-Grauer, Bruxelles, Belgia
                        64. Elwira Halicz, Jerozolima, Izrael
                        65. Ludwik Halicz, Jerozolima, Izrael
                        66. Maria Harel, Rishon Le Zion, Izrael
                        67. Ed Harley, Larchmont, New York, USA
                        68. Alexandra Henner, Manchester, Wielka Brytania
                        69. Grzegorz Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael
                        70. Nina Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael
                        71. Helena Huberman, Lund, Szwecja
                        72. Daniel Huberman, Lund, Szwecja
                        73. Halina Hylander-Tureniec, Sztokholm, Szwecja
                        74. Julian Ilicki, Uppsala, Szwecja
                        75. Adam Ilicki, Uppsala, Szwecja
                        76. Marek Intner, Nacka, Szwecja
                        77. Jacek Jachimowicz, Montgomery Village, USA
                        78. Marian Jagodzki, Nicea, Francja
                        79. Elizabeth Jassem, Toronto, Ontario, Kanada
                        80. Basia Jaworski, Amsterdam, Holandia
                        81. Halina Jaworski-Klon, Düsseldorf, Niemcy
                        82. Aneta Jozefowicz -Stecher, Toronto, Kanada
                        83. Tomasz Jozefowicz, Hvidovre, Dania
                        84. Shimon Judkowski, Holon, Izrael
                        85. Alexandre Kaplan, Paris, Francja
                        86. Ania Kaplan, Paris, Francja
                        87. Andrzej Karpinski, Frankfurt/M, Niemcy
                        88. Lolek Katz, Miami, FL, USA
                        89. Benny Kelman, Miami, FL, USA
                        90. Guta Kelman, Miami, FL, USA
                        91. Richard Kerner, Paris, Francja
                        92. Anna Kiesler, Taeby, Szwecja
                        93. Marek Kiesler, Taeby, Szwecja
                        94. Celina Klamberg, Lund, Szwecja
                        95. Igor Klamberg, Lund, Szwecja
                        96. Stephanie Klein, New York, USA
                        97. Lidia Kleiner, Holon, Izrael
                        98. Stefan Kleiner, New York, USA
                        99. Margareta Kligert, Kopenhaga, Dania
                        100. Elzbieta Kofman, Grenoble, Francja
                        101. Wlodek Kofman, Grenoble, Francja
                        102. Alex Kolodner, Holon, Izrael
                        103. Szula Kolodner, Holon, Izrael
                        104. Sulamita Konar, Staten Island, NY, USA
                        105. Wlodzimierz Konar, Staten Island, NY, USA
                        106. Tadeusz Konar, Eugene, OR, USA
                        107. Peter Kopczynski, Melbourne, Australia
                        108. Tadeusz Koronczyk, Melbourne, Wiktoria, Australia
                        109. Jozefa Kowalska, Linhamn, Szwecja
                        110. Leon Kowalski, Malmö, Szwecja
                        111. Andrzej Krakowski, Katonah, NY, USA
                        112. Stanislaw Kramarz, Lund, Szwecja
                        113. Lala Kramarz, Lund, Szwecja
                        114. Andrew Kwiat, Beverly Hills, CA, USA
                        115. Irena Lampe, Sztokholm, Szwecja
                        116. Jan Lapter, Praga, Czechy
                        117. Rosa Lempert-Andreyev, Paris, Francja
                        118. Ryszard Lerner, Sztokholm, Szwecja
                        119. Dorota Lewandowski (Nirensztejn), Göteborg, Szwecja
                        120. Leon Lewandowski, Göteborg, Szwecja
                        121. Jozek Lewartowski, L'hay les Roses, Francja
                        122. Kuba Liberman, Tel Aviv, Israel
                        123. Daniel Lichtenstein, Miami, FL, USA
                        124. Hanna Lichtenstein, Miami, FL, USA
                        125. Ewa Lis, Cincinnati, OH, USA
                        126. Irena Majteles (Benhamou), Paryz, Francja
                        127. Kristina Maliniak, San Francisco, CA, USA
                        128. Julian Malinowski, Rehovot, Izrael
                        129. Olena Michowicz-Alterman, Rehovot, Izrael
                        130. Tatiana Morgensztern, Geneve, Szwajcaria
                        131. Mala Moszkowicz, Kopenhaga, Dania
                        132. Adam Neuman, Tel Aviv, Izrael
                        133. Edward Odoner, Warszawa, Polska
                        134. Marek Odoner, Milwaukee, WI, USA
                        135. Maria Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria
                        136. Marian Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria
                        137. Wila Orbach, Jerozolima, Izrael
                        138. Michael Orbuch, Kopenhaga, Dania
                        139. Krzysztof Piasecki, Linhamn, Szwecja
                        140. Lola Piasecka, Limhamn, Szwecja
                        141. Michal Pinchasowicz, Holon, Izrael
                        142. Rachela Pinchasowicz, Holon, Izrael
                        143. Nelly Plocker (Goldkorn), Tel Aviv, Israel
                        144. Teresa Pollin, Bethesda, MD, USA
                        145. Elzbieta Poznanska, New York, USA
                        146. Wladek Poznanski, New York, USA
                        147. Ilia Primor, Tel Aviv, Izrael
                        148. Irena Primor (Kozak), Tel Aviv, Izrael
                        149. Anna Rabczynska Raduszynski, Paris, Francja
                        150. Halina Rabczynska-Sandri, Lausanne, Szwajcaria
                        151. Barbara Rachmanski, Kopenhaga, Dania
                        152. Izaak Rachmanski, Kopenhaga, Dania
                        153. Wlodek Richter, Sztokholm, Szwecja
                        154. Blanka Rosenberg, Tel Aviv, Izrael
                        155. Stephen Rosenberg, Solna, Szwecja
                        156. Zenia Rosenshein, Haifa, Izrael
                        157. Misza Rosenshein, Haifa, Izrael
                        158. Lilian Rosenwald, Mulheim a.d. Ruhr, Niemcy
                        159. Jurek Rosner, Tel Aviv, Izrael
                        160. Mira Rosner, Tel Aviv, Izrael
                        161. Wlodzimierz Rozenbaum, Waszyngton, USA
                        162. Barbara Rubinstein, Goeteborg, Szwecja
                        163. Alexander Ruta, Geneve, Szwajcaria
                        164. Maja Salsbäck, Lund, Szwecja
                        165. Leon Sfard, Jerozolima, Izrael
                        166. Yoram Shaaf (Jurek Andrzejczak), Kiryat Bialik, Izrael
                        167. Alexander Sharon, Calgary, Alber
                        • patience Ok. 26.11.06, 04:34
                          Przeprosiny przyjete, a czerwonka sie faktycznie nie wykruszyla tylko wyruszyla
                          na krucjate przeciwko imperialistycznej stonce. Pzdr. kim bys nie byl/a. Jak to
                          milo ze na swiecie sa jeszcze normalni ludziewink
                          • ewa8a Re: Ok. 26.11.06, 08:44
                            >Jak to milo ze na swiecie sa jeszcze normalni ludziewink

                            Jeśli dialog z sobą to normalność, proponuję byś jeszcze siebie ucałowała
                            czule. Ech....wakacje chyba jednak były za krótkie.
                            • patience Link dla aktywistki 26.11.06, 11:00
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52887667&a=52890174
                              Poza tym mam was oboje dosyc. Krotko mowiac, uwazam za szuje.
                              • ewa8a Re: Link dla aktywistki 26.11.06, 11:39
                                Wsadź sobie swoje linki gdzieś.
                                Komórka z modemem, nawet z modemem GPRS to już naprawdę żaden cud techniki.
                                Mogę o czwartej nad ranem uruchomić komórki moich nablizszych członków rodziny
                                oraz moje stałe łącze i prowadzić niezłą pogawędkę we czwórkę – oczywiście
                                wszyscy rozmówcy będą mieli rózne IP.
                                > Krotko mowiac, uwazam za szuje.

                                Tak, jesteśmy szujami – Pozarski, bo wylałaś na niego kubeł pomyj, ja, bo mi
                                się to nie spodobało.
                                Za koga ja ciebie mam, pisałam wielokrotnie, ale przypomnę – za forumowego
                                świntucha.


                                PS. Ucałuj IDELfonsa.
                                • drf Wroclaw Stolicą Polski ! 26.11.06, 21:24
                                  performatyw?

                                  pl.wikipedia.org/wiki/Performatywy
                                  • terran 13___________________________31 27.11.06, 17:33
                                    education.yahoo.com/homework_help/math_help/problem?id=miniprealggt_3_1_1_9_20
                                    Because of their importance in encryption algorithms such as RSA encryption,
                                    prime numbers can be important commercial commodities. In fact, R. Schlafly
                                    (1994) has obtained U.S. Patent 5373560 on the following two primes (expressed
                                    in hexadecimal notation):
                                    98A3DF52AEAE9799325CB258D767EBD1F4630E9B
                                    9E21732A4AFB1624BA6DF911466AD8DA960586F4
                                    A0D5E3C36AF099660BDDC1577E54A9F402334433 ACB14BCB
                                    (3)

                                    and
                                    93E8965DAFD9DFECFD00B466B68F90EA68AF5DC9
                                    FED915278D1B3A137471E65596C37FED0C7829FF
                                    8F8331F81A2700438ECDCC09447DC397C685F397
                                    294F722BCC484AEDF28BED25AAAB35D35A65DB1F
                                    D62C9D7BA55844FEB1F9401E671340933EE43C54
                                    E4DC459400D7AD61248B83A2624835B31FFF2D95 95A5B90B276E44F9.
                                    • jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 01:35
                                      Nie wiem dlaczego zona mnie tym karze. Zmusila mnie dzisiaj do obietnicy, ze zapisze sie na ta "liste
                                      dyskusyjna". Obiecala, ze zrobi dobry obiad jak jej wyjasnie o co tu chodzi i okresle poziom intelektualny
                                      spotykajacych sie tu ludzi. Dosc powazne zadanie. Potrzebuje tu jednak pomocy. Czy ktos moglby mi tu
                                      wyjasnic o czym jest np. ta rozmowa i dlaczego nie majac wiele do powiedzenia uzywacie tylu slow ?
                                      Kto wyjasni ? Poza tym prosze o kontakt jakas rozgarnieta pania bo w przeciwnym razie ryzykuje, ze
                                      zona pozostawi mnie tu na tych stronach az do us. smierci.
                                      • patience Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 01:40
                                        A reszta forum nie ma nic do powiedzenia, bo ta pani jest tylko jedna i nie
                                        nadaza wszystkich jednakowo obdarzyc swoja madroscia.

                                        • jerzymilewicz Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:02
                                          patience napisała:
                                          > A reszta forum nie ma nic do powiedzenia, bo ta pani jest tylko jedna i nie
                                          > nadaza wszystkich jednakowo obdarzyc swoja madroscia.


                                          Mam wrazenie, ze Pani jest chetna i odpowie mi na nurtujace mnie tu pytania....?
                                          Czy Pani moze ?
                                          • patience Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:08
                                            Ja mogem ZAWSZE. Tylko nie zawsze wypada...
                                            • jerzymilewicz Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:14
                                              Mnie zawsze wypada ale z charakterystyczna mnie blyskotliwoscia i sprytem zaraz potem wylapuje i
                                              chowam. Poza tym mam wrazenie, ze Pani wiecej obiecuje niz moze. Ale i moze sie nawet nie myle.
                                              Zaznaczam tylko, ze Pisze Pani o wszystkim ale nie o tym o co glownie pytalem....
                                              • patience Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:28
                                                To prawda. Zgadl pan z niewatpliwa blyskotliwoscia, ze obiecuje wiecej niz moge.
                                                To skutek empatii z scena polityczna. Probuje sie dostosowac do otoczenia. Ale
                                                skoro pan zauwazyl, to postaram sie ograniczyc skladanie obietnic nie do
                                                potrzeb, a mozliwosci. Poza tym pisze nie o tym co pan pytal, bo tak sie zajelam
                                                tym wszystkim, ze juz nie pamietam szczegolow.
                                                • jerzymilewicz Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:50
                                                  patience napisała:

                                                  > To prawda. Zgadl pan z niewatpliwa blyskotliwoscia, ze obiecuje wiecej niz moge
                                                  > .
                                                  > To skutek empatii z scena polityczna. Probuje sie dostosowac do otoczenia. Ale
                                                  > skoro pan zauwazyl, to postaram sie ograniczyc skladanie obietnic nie do
                                                  > potrzeb, a mozliwosci. Poza tym pisze nie o tym co pan pytal, bo tak sie zajela
                                                  > m tym wszystkim, ze juz nie pamietam szczegolow.

                                                  I w tym jest... senk, senkju wery macz
                                      • terran Re: 13___________________________31 28.11.06, 01:48
                                        jerzymilewicz napisał:

                                        > Nie wiem dlaczego zona mnie tym karze. Zmusila mnie dzisiaj do obietnicy, ze za
                                        > pisze sie na ta "liste
                                        > dyskusyjna". Obiecala, ze zrobi dobry obiad jak jej wyjasnie o co tu chodzi i
                                        > okresle poziom intelektualny
                                        > spotykajacych sie tu ludzi. Dosc powazne zadanie. Potrzebuje tu jednak pomocy.
                                        > Czy ktos moglby mi tu
                                        > wyjasnic o czym jest np. ta rozmowa i dlaczego nie majac wiele do powiedzenia u
                                        > zywacie tylu slow ?
                                        > Kto wyjasni ? Poza tym prosze o kontakt jakas rozgarnieta pania bo w przeciwny
                                        > m razie ryzykuje, ze
                                        > zona pozostawi mnie tu na tych stronach az do us. smierci.
                                        --------------------------------------------------------

                                        drogi przyjacielu
                                        znalazles sie w samym srodku burzy w szklance wody zwanej aquanet

                                        ja to olewam

                                        jestes ciekawy zapytaj pana pozarskiego

                                        pan wybaczy ale wszystkiego nie da sie opisac w paru zdaniach
                                        • jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 01:57
                                          A ktoz to ten pan, ktorego mi pan polecasz ? Koniecznie musze z nim ? Tymczasem probuje znalesc cos
                                          sensownego napisane jego reka ale mam trudnosci. Mysli pan, ze bedzie mu latwo znalesc odpowiednie
                                          slowa aby mi zreferowac o coz tu chodzi ?
                                          Wolalbym aby to byla jakas kobieta bo z panami jakos najlepiej to o pilce noznej mozna tylko. Przy
                                          okazji, co to za lista, ktora tu teraz zauwazylem, czyzby tu jakies uprzedzenia rasowe sie lansuje ? To
                                          moje nastepne pytanie na ktore moze ktos odpowie ? nalepiej przed 2 w nocy ?
                                          • patience Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:04
                                            Wie pan, panie jerzymilewicz. Ja pana rozumiem, ze pan woli kobiety. Ale
                                            tymczasem pan mi cos znajomo brzmi, a w szczegolnosci to wyszukane slownictwo.
                                            Jakbym gdzies kiedys takiego forumowicza juz znala z akademickim zacieciem?
                                            • jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:17
                                              Forumowicza ? Mowimy o czyms o czym ja niby powinienem byl cos wiedziec ?
                                              I czekam na odwaznego, ktory odpowie na nurtujace mnie pytania ???? Anyone ?
                                              • patience Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:23
                                                No byc moze mi sie wydawalo, pewne panskie podobienstwo zewnetrzne. Ale nie bede
                                                tego drazyc, z cala pewnoscia jest pan oryginalem a nie jakas nedzna kopia. No
                                                dobrze, jestesmy przygotowani zeby panu odpowiedziec na pytania, pod warunkiem,
                                                ze bedzie pan pytal powoli, glosno, wyraznie i po jednym na raz.
                                                • jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:39
                                                  patience napisała:

                                                  > No byc moze mi sie wydawalo, pewne panskie podobienstwo zewnetrzne. Ale nie bed
                                                  > e
                                                  > tego drazyc, z cala pewnoscia jest pan oryginalem a nie jakas nedzna kopia. No
                                                  > dobrze, jestesmy przygotowani zeby panu odpowiedziec na pytania, pod warunkiem,
                                                  > ze bedzie pan pytal powoli, glosno, wyraznie i po jednym na raz.

                                                  Moje pytania mozna znalesc w e wczesniejszej poczcie, powtarzac sie nie bede tymbardziej, ze zona
                                                  uwaza, ze teraz powinienem ja wypytac o pare rzeczy zanim zgasi lampe przy lozku. Jezeli on mysli, ,
                                                  ze ja mysle, ze ja sie rozluznilem i podniecilem piszac tu be bzdety to on sie myli. Zreszta sama sie
                                                  zaraz teraz przekona.
                                                  mam wrazenienie, ze ona tu kogos zna i dlatego mnie napuscila na Was naraz. Nie ze mna te numery
                                                  Brunner, ty swinio !
                                                  Albo dostane odpowiedzi albo to bzdryngole i na tym optymistycznym akcencie koncze me zwody na
                                                  dzien wczorajszy aczkolwiek zapisane juz pod dzisiejsza data.
                                                  Tylko pancience moze nas teraz uratowac.


                                                  >
                                        • terran panie jerzy 28.11.06, 02:01
                                          ...weboholizm nam grozi
                                          ten internet pozera czas
                                          pozdrawiam
                                          • jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 02:10
                                            I to ma byc sensowna odpowiedz na moj list ?
                                            Czuje, ze zona mnie chyba znienawidzila. No bo czy kochajaca kobieta wpuszcza meze do klatki z taka
                                            band.... grupa malo odpowiedzialnych ludzi ?
                                            Nie piszcie do mnie jezeli to nie beda rzeczowe odpowiedzi ?
                                            Nie wstydzicie sie tego blablania ?
                                            • patience Re: panie jerzy 28.11.06, 02:18
                                              Panie Jerzy, zadal pan bardzo trudne, a nawet podstepne pytanie. Ale moze zona
                                              wpuscila pana do naszej bandy gdyz pragnie zeby sie pan rozwijal o cechy nieco
                                              wytlumione ostatnio? Pletwy, skrzydla, bo ja wiem?
                            • jerzymilewicz Re: Ok. 28.11.06, 02:27
                              A moze Pani, pani Ewo, raczy mnie odpowiedziec na wczesniej zadane tu pytania - widze, ze z tymi,
                              ktorzy dotychczas odpowiedzieli to ja daleko nie zajde.
                              Z drugiej strony nie moge sie powstrzymac, ze pani, pani Ewo pisze jak osobnik plci meskiej. Nie wiem
                              dlaczego ale ta Ewa Usma...
                              • terran panie jerzy 28.11.06, 02:35
                                nie chce pana martwic ale dla ewy8mej i pana pozornego jestes pan kims innym
                                dajczgewandem zupa grzybowa patience...oszalec mozna
                                ide spac
                                dobranoc panie jerzy
                                • jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 02:48
                                  terran napisał:

                                  > nie chce pana martwic ale dla ewy8mej i pana pozornego jestes pan kims innym
                                  > dajczgewandem zupa grzybowa patience...oszalec mozna
                                  > ide spac
                                  > dobranoc panie jerzy

                                  Juz tu ktorys raz czytam to nazwisko. czy to jakies nawiazywanie do Marca czy tylko zbig okolicznosci ?
                                  Myle sie, majac wrazenie, ze Wieslaw uzywal tez tego nazwiska rozprawiajac sie z "syjonistami" ?
                                  A moze sie znalazlem - za posrednictwem zony mojej spiacej - wsrod przedstawicieli ciemnogrodu ?
                                  A moze ta ilosc nazwisk starozakonnych pojawiajaca sie tu w tekstach to czysty przypadek ? A jak nie
                                  przypadek to sa to plywy czarnego czy czerwonego ciemnogrodu ?
                                  Zafrapowany i spiacy czytelnik.



                                  • terran przyjemnych snow panie milewicz 28.11.06, 03:03

                                    erzymilewicz napisał:

                                    > terran napisał:
                                    >
                                    > > nie chce pana martwic ale dla ewy8mej i pana pozornego jestes pan kims in
                                    > nym
                                    > > dajczgewandem zupa grzybowa patience...oszalec mozna
                                    > > ide spac
                                    > > dobranoc panie jerzy
                                    >
                                    > Juz tu ktorys raz czytam to nazwisko. czy to jakies nawiazywanie do Marca czy t
                                    > ylko zbig okolicznosci ?
                                    > Myle sie, majac wrazenie, ze Wieslaw uzywal tez tego nazwiska rozprawiajac sie
                                    > z "syjonistami" ?
                                    > A moze sie znalazlem - za posrednictwem zony mojej spiacej - wsrod przedstawici
                                    > eli ciemnogrodu ?
                                    > A moze ta ilosc nazwisk starozakonnych pojawiajaca sie tu w tekstach to czysty
                                    > przypadek ? A jak nie
                                    > przypadek to sa to plywy czarnego czy czerwonego ciemnogrodu ?
                                    > Zafrapowany i spiacy czytelnik.
                                    >
                                    w jednym zdaniu

                                    trudno

                                    a godzina 3cia

                                    przyjemnych snow panie milewicz
                                    • drf dzien dobry panie milewicz 28.11.06, 13:41

                                      jakis nowyConsensus?


                                      terran
                                      • pozarski Re: dzien dobry panie milewicz 28.11.06, 17:28
                                        drf napisał:

                                        >
                                        > jakis nowyConsensus?
                                        >
                                        >
                                        > terran

                                        Jak na razie jedyny Consensus to dwa niki w jednym poscie.Chyba bedziesz
                                        poscil,co? A jak milewicz przyjdzie,to pogadam z nim.Nie wiem,dlaczego tak nie
                                        lubisz schodzic na prawdziwe FA,bo przeciez zawsze jestes tam mile widziany.


                                        ____
                                        HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                        autorka:patience

                                        • zupagrzybowa panie jerzy 28.11.06, 19:17
                                          duch swiety i HGW spowodowodal ze pozar zostal kadzidlem...
                                          nikomu juz nie zagraza tylko sobie...
                                          (jako notoryczny antysemitawink
                                          drf
                                          • pozarski Re: panie jerzy 28.11.06, 19:26
                                            zupagrzybowa napisała:

                                            > duch swiety i HGW spowodowodal ze pozar zostal kadzidlem...
                                            > nikomu juz nie zagraza tylko sobie...
                                            > (jako notoryczny antysemitawink
                                            > drf
                                            Notoryczny antysemita?Brawo panie terran.Notoryczny alkoholik,to prosze bardzo;
                                            notoryczna dewiantka seksualna,ktora co chwila siega roznym panom do
                                            rozporkow,why not?Ale notoryczny antysemita? Jeszcze notoryczny zlodziej,ktory
                                            puszcza cudze,a scislej moje teksty na swoim aquanet2996,znany wszystkim
                                            rewolucjonistom drf alias IDelfons_zgryz.bieruta,to rozumiem,ale notoryczny
                                            antysemita?Moze podaj,specjalnie dla "pana jerzego" jakis moj prawdziwy cytat?
                                            Sam jestem ciekaw tego notoryzmu.

                                            ____
                                            HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                            autorka:patience
                                          • jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 20:11
                                            Ludzie, to, ze nie odpowiadacie na pytania to tylko jedna strona madalu. To, ze piszecie bez sensu i
                                            bez jakiegokolwiekpowiazania z tym co poprzednik (czka) napisala to druga strona. Jest i 3 cia strona i
                                            jest nia pelen i calkowity belkot.
                                            Czy tu sa ludzie czy stodola dla homo ledwo ?
                                            Zaczynam rozumiec zone - jej sie chyba wydaje, ze w tym miejscu mozna nabrac wiekszej wiary w
                                            siebie... Ale chyba sie myli....
                                            Czy ktos moze mi powiedziec (a glownie zonie) co jej przyswiecalo kiedy zmusila mnie do zagladniecia
                                            na to pospolite zbiegowisko ? A moze to tylko na wsiaki... pozar'ski sluczaj ?

                                            Mam nadzieje, ze zona mnie zwolni z tego obowiazku dzisiaj wieczorem i chociaz na 15 minut wpusci
                                            mnie do lozka. Wlasciwie to 10 minut mi wystarczy....
                                            • pozarski Re: panie jerzy 28.11.06, 20:17
                                              Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a tu
                                              nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy drf-
                                              terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawiasz sie
                                              jak jakis deus ex machina.Nieslychane,co?Gratuluje,ale tez i to wszystko,co mam
                                              ci jurku do powiedzenia.

                                              ____
                                              HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                              autorka:patience
                                              • jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 20:34
                                                pozarski napisał:

                                                > Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a tu
                                                > nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy drf-
                                                > terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawiasz sie
                                                > jak jakis deus ex machina.Nieslychane,co?Gratuluje,ale tez i to wszystko,co mam
                                                > ci jurku do powiedzenia.
                                                > ____
                                                > HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                > autorka:patience


                                                PANTADEUS(z)
                                                I tylko spokojnie, tylko patience moze was wszystkich uratowac.
                                                Tymczasem wyglada jednak na to, ze wszysscy tu jestescie juz klinicznymi przypadkami, boje sie.
                                                Nawet pod/za cytatami ze slownika wyrazow obcych juz sie przede mnie nie ukryjecie.....
                                                Im szybciej o pomoc sie Zwrocicie tym wieksza szanasa na pogodna starosc. Radze to przemyslec.
                                                Wszystkim. nawet jak PiS with you !
                                                Jerzy

                                                • zupagrzybowa ...............panie jerzy 28.11.06, 21:01
                                                  a nie mowilem ze nie uwierzy ze ja to nie pan czy zgryz bieruta
                                                  wszedzie weszy spisek a pan sie pojawil jakby DuchSwiety wyslany przez piekna helene z PO...

                                                  pozdrawiam
                                                  drf/terran
                                                  • pozarski Re: ...............panie jerzy 28.11.06, 21:10
                                                    zupagrzybowa napisała:

                                                    > a nie mowilem ze nie uwierzy ze ja to nie pan czy zgryz bieruta
                                                    > wszedzie weszy spisek a pan sie pojawil jakby DuchSwiety wyslany przez piekna
                                                    h
                                                    > elene z PO...
                                                    >
                                                    > pozdrawiam
                                                    > drf/terran

                                                    No i znow wpadka.Nigdzie,ale to nigdzie, nie mowisz jerzemu,ze ja nie uwierze,
                                                    ze ty to nie on(jerzy).Mowisz jedynie,ze ja mysle,ze ty to on,bo tak tez
                                                    napisalem i ty to przeczytales.I to wszystko.Notorycznym klamca jestes
                                                    drf/terran/zupagrzybowa.I dajesz de na prawo i na lewo.Tak trzymac!


                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience


                                                  • zupagrzybowa ...............panie jerzy 28.11.06, 21:31
                                                    pan wybaczy ale ten maniak zabobonny ateista i zoologiczny antysemita i totalny paranoik zaklóca wszelkie rozmowy
                                                    i oddaje mocz do aqwarium...

                                                    ide na spacer
                                                    pzdr

                                                  • patience Re: ...............panie jerzy 28.11.06, 21:39
                                                    > pan wybaczy ale ten maniak zabobonny ateista i zoologiczny antysemita i totalny
                                                    > paranoik zaklóca wszelkie rozmowy
                                                    > i oddaje mocz do aqwarium...

                                                    i truje nam rybke zwana Ewanda.
                                                  • jerzymilewicz Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 22:16
                                                    Panie,gdy bedzie mi zimno,
                                                    przyslij mi kogos,bym go odziala.
                                                    Gdy bede smutna,
                                                    niech musze kogos pocieszac.
                                                    Gdy upadne,
                                                    daj mi kogos do podzwigniecia.
                                                    Gdy zaciazy mi moje brzemie,
                                                    Modlitwa na dzisiejsza noc......

                                                    wloz na mnie brzemie innych.
                                                    Gdy bede glodna,
                                                    daj mi tego, kogo trzeba nakarmic.
                                                    Gdy bede spragniona,
                                                    daj mi kogos do napojenia.

                                                    A gdy bede potrzebowala Serca i Czulosci
                                                    Niech samotni przyjda po pocieche do mnie.

                                                    Zal mi Was wszystkich, co do jednego
                                                  • drf Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 22:27

                                                    ladny tekst panie doktorze

                                                    sadzi pan ze wrota niebianskie sa przed nami na wieki zamkniete?

                                                    nie ma nadzieji dla wszystkich uczestnikach tego forum?

                                                    lasciate agni sperance
                                                  • jerzymilewicz Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 23:15
                                                    drf napisał:
                                                    > ladny tekst panie doktorze
                                                    > sadzi pan ze wrota niebianskie sa przed nami na wieki zamkniete?
                                                    > nie ma nadzieji dla wszystkich uczestnikach tego forum?
                                                    > lasciate agni sperance

                                                    ODPOWIEM NA TO TAK JAK RZECZNIK WROCLAWSKIEGO MPK:

                                                    Joanna Banaś:


                                                    - Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?


                                                    Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:


                                                    - Może, tylko musi skasować drugi bilet.


                                                    -Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.


                                                    -Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany.


                                                    -Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić
                                                    wagonu?


                                                    -Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj
                                                    ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.


                                                    -Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do
                                                    wagonu nie.


                                                    -Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.


                                                    -Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?


                                                    -Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie
                                                    i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.


                                                    -Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma.


                                                    -A po co w ogóle się przesiadać?


                                                    - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani,
                                                    agresywni ludzie.


                                                    -O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.


                                                    -Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?


                                                    -Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić.


                                                    -Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...


                                                    - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może przejść, gdyż też
                                                    musiałby skasować bilet.


                                                    -To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma motorniczego?


                                                    -Przejść do pierwszego i skasować bilet...


                                                    -Skasować bilet?!


                                                    -Oczywiście. Przepis jest wyraźny.


                                                    - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?


                                                    -Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.-


                                                    -Ja mam kasować bilet za motorniczego?!


                                                    -Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli
                                                    chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mógł
                                                    wrócić do pierwszego wagonu.


                                                    -A po co będzie jeszcze przechodził?


                                                    -Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!


                                                    - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!


                                                    -Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można
                                                    przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!


                                                    -Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...


                                                    -No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...



                                                    Wywiad jest autentyczny, choć ciężko w to uwierzyć.
                                                  • drf Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 23:36
                                                    niestety ma pan racje...BEZNADZIEJNE
                                                    logika pozia
                                                  • patience Naublizal pan memu miastu, panie Jerzy 30.11.06, 17:51
                                                    Skad pan wie czy ten kontroler biletow byl z Wroclawia? Miejsce wywiadu jeszcze
                                                    o niczym nie swiadczy. To na pewno byl jakis negatywny skutek procesu
                                                    globalizacji i niekontrolowanej migracji ludnosci Bardzo Niewypoczetej.
                                                  • jerzymilewicz Re: Naublizal pan memu miastu, panie Jerzy 03.12.06, 20:18
                                                    Skad pan wie czy ten kontroler biletow byl z Wroclawia? Miejsce wywiadu jeszcze
                                                    > o niczym nie swiadczy. To na pewno byl jakis negatywny skutek procesu
                                                    > globalizacji i niekontrolowanej migracji ludnosci Bardzo Niewypoczetej.

                                                    Pani (?) wybaczy ale tak mnie doniesiono. Zreszta potwierdzila to Ewa, znajoma zony. Oczywiscie
                                                    informacja moze byc sfalszowana, jak mase innych rzeczy na tej tu liscie dyskusyjnej. Natomiast jedno
                                                    jest pewne a mianowicie, ze rozumie dlaczego znow sie zaczela ta rozmowa o przynaleznosci ubecko-
                                                    partyjnej. Mialem wrazenie, e to juz raz bylo na tej liscie ale nie znalazlo zadnego zainteresowania.
                                                    Cieszy mnie jednak, ze wreszcie sie dowiedzialem o przyblizonej liczbie ludzi, ktorzy musieli opuscic
                                                    Polske w wyniku wydarzen 1967 a szczegolnie 1968 roku. Nie wiecej niz 20.000 ?
                                                    Wracajac do tramwajow....
                                                    Jezeli Pani/Pan jestescie wroclawianka/ninem to mozecie sobie to sami sprawdzic w najblizszym
                                                    wagonie. Ja bym zapytal kontrolera a nie meczyl poslanca.

                                                    I jeszcze jedno pytanie: czy Pozarski i Zgryz-Bieruta (nie Boruta?) to jedna i ta sama osoba ? Mial takie
                                                    wrazenie, przynajmniej czasami. Tak jakby masochista Pozarski przez tego calego Zgryz-Bietuta
                                                    przemawial. A czy Lapter to historyk okresu stalinizby czy tylko przypadkowy zbieg "okolicznosci" ?
                                                    milej niedzieli.
                                                  • patience Re: Naublizal pan memu miastu, panie Jerzy 04.12.06, 13:10
                                                    Panie Jerzy, tej dyskusji o przynaleznosci ubecko- partyjnej by nigdy nie bylo,
                                                    gdyby nie to, ze niektorzy wyobrazaja sobie, ze z tytulu onegdajszej
                                                    przynaleznosci maja jakies szczegolne zobowiazania dzisiaj. I je wypelniaja. Co
                                                    do liczby opuszczających, to chyba sie pan myli, nie wydaje mi sie, żeby do
                                                    angazowania w dzialalnosc ubecka wybierano wylacznie osoby o pochodzeniu
                                                    zydowskim. Spodziewam sie raczej, ze spora czesc z tej wymienionej przez pana
                                                    liczby osob zostala w Polsce, a nawet zrobila kariery zyciowe, otrzymala talony
                                                    na samochody i piekne mieszkania, etc. Wyjechani przynalezni z kolei w jakiejs
                                                    czesci skorzystali z pierwszej nadarzajacej sie okazji by sie zglosic po ochrone
                                                    przed przynaleznoscia ubecko- partyjna do FBI i innych wlasciwych instytucji, w
                                                    zaleznosci od tego, jak nachalna byla ta ubecko partyjna chec wspolpracy, czesc
                                                    kontynuowala przynaleznosc, tyle ze juz nie partyjno ubecka, a wywiadowcza, a
                                                    czesc w ogole byla na delegacji, mniej wiecej tak samo, jak Castro wysylal
                                                    delegatow z kazda fala uchodzcow. Ci ostatni zajmowali sie glownie blokowaniem
                                                    pomocy dla opozycji, donoszeniem na kolejne transporty, szpiegowaniem rozmaitych
                                                    biur, a takze wzniecaniem konfliktow etnicznych w obrebie emigracji. Ta wesola
                                                    dzialalnosc, za drobnym, acz godziwym wynagrodzeniem liczonym w
                                                    USD,zintensyfikowala sie szczegolnie w czasach Solidarnosci. W USA polegala
                                                    glownie na zapobieganiu pomocy amerykanskiej i kompromitowaniu Solidarnosci. W
                                                    tym celu Prawdziwi Polacy wypowiadali sie w mediach publicznych co mysla o
                                                    Prawdziwych Zydach, nastepnie Prawdziwi Zydzi potepiali Prawdziwych Polakow za
                                                    antysemityzm wysysany z mlekiem matki, nastepnie kongres odkladal dyskusje nad
                                                    Polska do bardziej sprzyjajacej okazji, a Prawdziwy Polak z Prawdziwym Zydem
                                                    szli na piwo, zeby to uczcic. Ale jesli chodzi o stosunki liczbowe spoleczenstwa
                                                    zaubeczonego do niezaubeczonego, to spoleczenstwo krajowe ma jednak duzo
                                                    bardziej niekorzystna relacje w tym wzgledzie niz emigracja.

                                                    Jesli chodzi o p00ziego, to w jego przypadku jestem w stanie uwierzyc we
                                                    wszystko, wlacznie z tym, ze zgryz bieruta jest jego kreacja, potrzebna jemu
                                                    oraz niejakiej ewuni (niestety, to samo imie) jako pretekst do niszczenia
                                                    wrogow. To by wyjasnialo dlaczego p00zi z ewunia twierdza ze zgryz bieruta jest
                                                    drfroydem, ale wyzywaja za niego mnie. Ta zdumiewajaca sytuacje w calosci sie da
                                                    wytlumaczyc wlasnie partyjna ubecka przynaleznoscia. Wyzwalanie kobiety z
                                                    kapitalistycznej opresji polegalo na nadaniu im prawa do wolnosci seksualnej na
                                                    partyjno - ubeckich imprezach towarzyskich oraz wybieraniu sobie wlasciciela. No
                                                    i we wszelkiego rodzaju wojnach aparatowych jak atakujacy bali sie wroga, to sie
                                                    zajmowali niszczeniem jego wlasnosci, w tym kobiety. Dlatego p00zi jest gleboko
                                                    przekonany ze zgryz bietuta to drf, ale usiluje dokuczac mi, a ewunia mu pomaga,
                                                    bo jest wytresowana i zapewne wybrala sobie p00ziego na wlasciciela. Ataki z jej
                                                    strony sa wczyms w rodzaju merdania ogonem do wlasciciela, ze jest taka
                                                    pozyteczna. I po tych zachowaniach bez pudla mozna rozpoznac przynaleznosc.
                                                  • jerzymilewicz Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 22:26
                                                    pozarski napisał:
                                                    > zupagrzybowa napisała:
                                                    > > a nie mowilem ze nie uwierzy ze ja to nie pan czy zgryz bieruta
                                                    > > wszedzie weszy spisek a pan sie pojawil jakby DuchSwiety wyslany przez pi
                                                    > > ekna helene z PO... pozdrawiam drf/terran
                                                    >
                                                    > No i znow wpadka.Nigdzie,ale to nigdzie, nie mowisz jerzemu,ze ja nie uwierze,
                                                    > ze ty to nie on(jerzy).Mowisz jedynie,ze ja mysle,ze ty to on,bo tak tez
                                                    > napisalem i ty to przeczytales.I to wszystko.Notorycznym klamca jestes
                                                    > drf/terran/zupagrzybowa.I dajesz de na prawo i na lewo.Tak trzymac!

                                                    Czy w tym miejscu kazdy tylko ze soba rozmawia ?
                                                    Bo na ten przyklad: o co panu tu teraz chodzi ?
                                                    Staram sie sensu doszukac w tych tekstach ale widze tylko chore mamrotanie. U wszystkich !
                                                • patience Re: panie jerzy 28.11.06, 21:23
                                                  > PANTADEUS(z)
                                                  > I tylko spokojnie, tylko patience moze was wszystkich uratowac.

                                                  Moge, ale nie musze. Nawiedzam, kogo chce. Ale nie wszyscy sa w moim guscie.

                                                  PS. Zona pana tu wysyla, aby pan pocwiczyl tantra yoge. Jesli pan da rade
                                                  wymedytowac sens z forumowego bezsensu, to da pan rade kazdej damskiej potrzebie
                                                  i to zanim sie pojawi.
                                                  • drf info dla dr.JM 29.11.06, 21:57

                                                    zona odgania od kompa? pozdrawiam...


                                                    __________________________

                                                    www.totallyjewish.com/news/world/?content_id=4966
                                                    Anti-Semitic Publishers Targeted

                                                    by Jim Glenn - Tuesday 28th of November 2006

                                                    Seven hundred people have so far signed an open letter in support of an
                                                    unprecedented civil lawsuit filed against three anti-Semitic publishers.

                                                    They claim that the publishers degrade Poles by internationally perpetuating
                                                    Poles' reputation for anti-Semitism.


                                                    A string of eminent names in Poland, including former Foreign Minister Wladyslaw
                                                    Bartoszewicz and film director Kazimierz Kutz, have backed the claim, which aims
                                                    at being high profile and carrying great symbolic weight.

                                                    Danuta Stolecka, secretary to Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita, an NGO that
                                                    is filing the law suit, said: "This is a groundbreaking case because we want to
                                                    break the ongoing practice of the courts, which say that anti-Semitic texts can
                                                    demean only Jews. We think that they demean every citizen, and we're going to
                                                    try and prove that in court."

                                                    The NGO, which campaigns for open democracy, is suing Leszek Bubel, publisher of
                                                    Tylko Polska, (Only Poland), Karol Bubel, publisher of Miesięcznik Narodowy
                                                    (National Monthly) and Goldpol, publisher of "Szybki Kontakt Gazeta Ogólnopolska
                                                    (Pan-Polish Fast News) and "Super Tygrys" (Super Tiger). It is also suing
                                                    Krzysztof Drozdow, the editor of "Tylko Polska" and "Super Tygrys".

                                                    The open letter in support of the law suit reads: "Leszek Bubel’s anti-Semitic
                                                    propaganda offends my sense of responsibility for my country, as it makes Polish
                                                    society an easy victim of manipulation, distracting society’s attention from
                                                    real problems. I also feel degraded, as a Polish citizen, by the fact that
                                                    Leszek Bubel’s unpenalized activity on the international scene confirms Poland’s
                                                    reputation for anti-Semitism.".

                                                    The letter goes on to say that the "demoralising hate" disseminated by Bubel
                                                    "lowers ethical standards and leads to an escalation of oral and physical
                                                    aggression in public life".

                                                    The prosecution demands that the publishers print an apology in each of the
                                                    publications and also in the national daily "Gazeta Wyborcza".

                                                    Andrzej Folwarczny, president of the Forum for Dialogue Among Nations
                                                    Foundation, which aims to foster Polish-Jewish dialogue and eradicate
                                                    anti-Semitism, said that, if successful, the case could affect other
                                                    publications and broadcasters in Poland who continue to voice anti-Semitism.

                                                    The most prominent of them is the media empire of monk-cum-media tycoon Tadeusz
                                                    Rydzyk, which enjoys the open patronage of the current government.

                                                    "People like Rydzyk have so far felt themselves above the law, as the courts
                                                    have discontinued several similar cases in the past." Andrzej Folwarczny said.
                                                    "I hope the famous names behind this particular case will change that practice."

                                                    But he added that the crucial thing was to arrest indifference to anti-Semitism
                                                    among ordinary Poles. He said: "I hope this case will raise public sensitivity."

                                                    Sociologist Sergiusz Kowalski said: "The most dangerous phenomenon in Poland is
                                                    not anti-Semitism but widespread tolerance of anti-Semitism in Polish society."

                                                    Other headlines

                                                    EU Rejects Israel Boycott - 23/11/06
                                                    Bnei Menashe Make Aliyah - 23/11/06
                                                    Court Recognises Gay Marriages Abroad - 23/11/06
                                                    Iran: 'Israel Is No Threat' - 23/11/06
                                                    Italian Minister Sparks Outrage - 23/11/06
                                                    Cabinet Meets Over Kassams - 23/11/06
                                                    Olmert-Peretz Tensions Rise - 22/11/06
                                                    Olmert Attacks UN Resolution - 21/11/06
                                                    Rockets Bombard Israel - 20/11/06
                                                    Woman Killed In Qassam Attack - 16/11/06
                                                    Deported Holocaust Denier Goes On Trial - 16/11/06
                                                    Melchior's Praise For Lord Jakobovits - 16/11/06
                                                    IDF Attacked In Lebanon Report - 16/11/06


                                                    www.totallyjewish.com/news/world/?content_id=4966



                                                  • drf sytuacja na aqua _poufne dla prof.dr.Jerzego 30.11.06, 14:24
                                                    "Wyscie" ???
                                                    patience 30.11.06, 12:20

                                                    No to jak to bylo wlasciwie, gdzie i komu ja rozprowadzilam twoje dzielo, i skad
                                                    je w ogole mam? Ale powiedzmy ze ci wierze. Napisales swoje dzielo w celach
                                                    psychoterapeutycznych i do szuflady, a drf je podstepnie tobie ukradl i
                                                    rozprowadzil. Tylko jak to zrobil? To jest dosyc dlugie dzielo. Skoro sie
                                                    znalazlo w szufladzie drf, to znaczy ze pol roku u niego mieszkales i do tejze
                                                    szuflady pisales? A jakbys wytlumaczyl ten ostracyzm towarzyski, nazwijmy to tak
                                                    eufemistycznie. Jak rozumiem uwazasz ze drf ma cel zyciowy jakim jest niszczenie
                                                    ciebie i to do tego stopnia, ze pol sztokholmu zaangazowal w to niszczenie. Ale
                                                    mozesz podac jakich argumentow uzyl zeby te pol sztokholmu przekonac ze to jest
                                                    takze ich cel zyciowy? Myslisz, ze to jakis spisek wszechswiatowy? Drf Tajny ale
                                                    Absolutny Krol Sztokholmu? Ktoremu tej wladzy za malo, wiec teraz planuje
                                                    opanowanie swiata razem ze swoim Sahendrynem, ktorego mam zaszczyt byc czescia?
                                                    A p00zi jest Rycerzem Sprawiedliwosci i broni swiata przed tym spiskiem, stad
                                                    te donosy i cala reszta? Toz p00zi, to brzmi jak scenariusz z Protokolow Medrcow
                                                    Syjonu skrzyzowany z komiksem o Supermaniewink
                                                    A jak to niby zrobilam?
                                                    ..................................................
                                                    patience 30.11.06, 12:42

                                                    Chodzilam po Sztokholmie po nieznanych sobie ludziach (adresy mi na pewno podsal
                                                    podstepny drf) i wszystkich latwo i przyjemnie oraz natychmiastowo przekonywalam
                                                    ze ten p00zi, ktorego oni znaja jako przadnego czlowieka o nienagannej reputacji
                                                    jest autorem dziela ktore im wreczam? Nono. Nie wiedzialam ze tkwi we mnie taka
                                                    Moc Psychiczna. Jestem Jedi big_grinbig_grin:

                                                    Re: A jak to niby zrobilam? Sprawdz to sama:
                                                    pozarski 30.11.06, 12:50
                                                    Wejdz na watek dajczgewanda(nick)aq2996,przeczytaj swoje posty,a bedziesz
                                                    dokladnie wiedziala,co zrobilas.
                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience




                                                    • Acha
                                                    patience 30.11.06, 12:55

                                                    Rozumiem. A ci z Sztokholmu przeczytali zanim napisalam, bo tez z nich telepaci
                                                    i dlatego sie dowiedzieli ode mnie. Przeczytali, potem sie przesuneli po linii
                                                    czasowej do tylu i wqrwili na ciebie. No coz. Niezbadane sa meandry zwiazkow
                                                    skutkowo- przyczynowych smile


                                                    • A dlaczego mam nie wierzyc?
                                                    patience 30.11.06, 13:13

                                                    On mi nie opowiada o mocach nadprzyrodzonych i Wojnach Swiatow, poza tym jakos
                                                    nie moge uwierzyc ze ludzie zamykaja ci drzwi przed nosem dlatego ze im drf
                                                    kazal. Co do twojego dziela, to sa tam nawet niezle literacko kawalki. Rzecz w
                                                    tym, ze z checi zemsty nigdy nie wychodzi dobra literatura. Przypuszczam ze te
                                                    lepsze kawalki powstawaly wtedy gdy sie skupales na samym pisaniu a nie
                                                    zemstach. Ale w sumie nie moglabym z czystym sumieniem powiedziec czy te dobre
                                                    fragmenty to efekt niewykorzystanego talentu czy przypadek, bo 'literatura'
                                                    twojego autorstwa jaka mialam pecha poznac, jest bardzo szczegolna. A teraz
                                                    koniec dnia dobroci. Dzidzi musi sie samo soba zajac.
                                                    ............................................................
                                                    pozatym ocean jest spokojny i bezchmurne niebo

                                                    formacja.blogspot.com/



                                                  • jerzymilewicz Re: sytuacja na aqua _poufne dla prof.dr.Jerzego 30.11.06, 16:52
                                                    Czy te tytuly to w sprawie mojej osoby i na moja czesc ? Mam nadzeje, ze nie.
                                                    Poza tym mam wrazenie, ze sytuacja mentalna zamieszanych w te belkoty rozmowcow pogarsza sie nie
                                                    tyle z dnia na dzien a z godziny na godzine. Pozostaje mnie wiec - tak dlugo jak tu jestem - skupic sie
                                                    najwyzej na dowcipach. I tak do czasu kiedy przestane tu zagladac lub momentu w ktorym cos
                                                    zrozumie z miejscowego gdekania. Chyba zaczynam rozumiec co zona na mysli proponujac mi ta
                                                    wizyte w tym domu wariatow na wolnosci smile
                                                    Jeszcze jedno: czy ta choroba rozpuszczana jest ze Sztokholmu ?
                                                    No i na koniec przyobiecane:
                                                    A married couple was sitting in a fine restaurant when the wife looked over
                                                    at a nearby table and saw a man in a drunken stupor.
                                                    The husband asked "I notice you've been watching that man for some time now.
                                                    Do you know him?"
                                                    "Yes" she replied, "He's my ex-husband, and has been drinking like that
                                                    since I left him seven years ago."
                                                    "That's remarkable" the husband replied, "I wouldn't think anybody could celebrate that long!"
                                                  • drf Re: sytuacja na aqua _poufne dla prof.dr.Jerzego 30.11.06, 17:08
                                                    "syndrom sztokholmski"
                                                    w ukladzie warszawskim?
                                                    ciezka sprawa....

                                                    "Syndrom sztokholmski - stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub
                                                    u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je
                                                    przetrzymującymi. Może osiągnąć taki stopień, że osoby więzione pomagają swoim
                                                    prześladowcom w osiągnięciu ich celów lub w ucieczce przed policją.

                                                    Syndrom ten jest skutkiem psychologicznych reakcji na silny stres oraz
                                                    rezultatem podejmowanych przez porwanych prób zwrócenia się do prześladowców i
                                                    wywołania u nich współczucia."

                                                    bardzo zarazliwy panie jurku ten sydrom i rzuca sie umysl kolektywny calego
                                                    przeplywy mysli aquanetu...
                                                    Chyba zaczynam rozumiec co zona na mysli propo
                                                    > nujac mi ta
                                                    > wizyte w tym domu wariatow na wolnosci smile
                                                    takie sa rezultaty tego syndromucrying(((((((
                                              • jerzymilewicz Re: panie jerzy 30.11.06, 17:19
                                                pozarski napisał:
                                                > Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a tu
                                                > nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy drf-
                                                > terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawiasz sie
                                                > jak jakis deus ex machina.Nieslychane,co?Gratuluje,ale tez i to wszystko,co mam
                                                > ci jurku do powiedzenia.

                                                Nie przypominam abysmy byli sobie przedstawieni i brudenszafta wypili. No ale powiedzmy, ze...
                                                Jestem to w stanie zapomniec i toi tymbardziej, ze przyswieca mi tu nadrzedny cel a mianowicie
                                                zbadanie jak daleko prywatne wariactwa czytajacych i piszacych (glownie) maja wplyw na ta zbiorowa i
                                                nieleczona chorobe na tym aquanecie. Zakladam, ze tutaj jest taniej niz u terapelty. Moze byc tez i tak,
                                                ze tu spotykaja sie juz tylko Ci na ktorych terapeuci polozyli juz "lage" ? W tych tu rozmowach
                                                odczuwa sie jakas etnicznosc bioracych w niej udzial; wynik zalu za utraconym paszportem, moze
                                                uptzywilejowana pozycja, badz tez pozycja czlonka rodziny. Jakas potrzeba podkreslenia, ze "bylem
                                                kiems a jestem juz nikiem"....
                                                Za krotko jestem i nie wiem jak dlugo zona mi jeszcze na to pozwoli. Moze jeszcze pare paili nowych i
                                                przegladniecie paru starych wyjasni mi pare brakujacych koncowek. Teraz moge tylko bioracym udzial
                                                w "rozmowie" kategorycznie doradzic, ze ta arena nic wam nie pomoze. Zmiany w glowach juz za
                                                daleko poszly. Oczywiscie mozecie sie pogodzic nad zaistnialem stanem rzeczy i zabrac sie za cos
                                                innego i bardziej pozytecznego i moze z czasem pojdzie w niepamiec i ten kot....
                                                Decyzja nalezy do Was. Zaleca sie jednak pospiech jezeli mamy tu mowic o szansie na jakas poprawe.
                                                dr.prof. in spe

                                                PS. Etnicznie Jestescie niestety najslabszymi ogniwami i nie przynosicie zaszczytu zadnej ze stron. Ani
                                                stronie o ktorej wzgledy ubiegacie ani stronie od ktorej niby to wyszliscie, choc zwiazki z ta strona sa
                                                juz tak szczatkowe, co wychodzi b. wyraznie w jezyku w jakim sie poslugujecie i poziomie tego co
                                                piszecie...
                                                Czy ta lista okolo 200 nazwisk, ktora tu wczesniej zauwazylem to reszta Waszych zakiszonych juz
                                                kumpli i wrogow zarazem ?
                                                • idelfons.zgryz_bieruta Re: panie jerzy 30.11.06, 17:48
                                                  > pozarski napisał:
                                                  > Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a t
                                                  > u nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy dr
                                                  > f- terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawia
                                                  > sz sie jak jakis deus ex [..]

                                                  Szanowny Panie Jerzy,
                                                  Trafil pan w 10tke a mozed i 12stke. A o tek etnicznosci to sobie moze innym razem i w innym miejscu
                                                  porozmawiamy bo to tutaj nabite zbyt wielka iloscia kalek (powyzej 50% z powyzej 50%towym
                                                  stopniem kalectwa. Moze jest pare wyjatkow ale to tylko wsrod badajacych to malutkie akwarium.
                                                  Az dziw bierze, ze na tej katolickiej stronie tylu..... protestantow smile
                                                  A poniewaz szuka Pan jakiegos sensu i prawdy wiec male uzupelnienie, nizej. Wlasnie udalo mi sie
                                                  dogrzebac do calosci "memorandum". Zapachnialo mi ProWieslawiem jak to czytalem. A nazwiska to
                                                  moze zawiewdzeni proWieslawianie, ktorych yteraz dogania historia. Ktoz ich tam znajet...
                                                  Mam wrazenie, ze wiele swiatla na to moglby nam tu rzucic chyba stary milosnik komuny, zawiedziony
                                                  zyciem niejaki "Pozarski" - Podobno preudo ojca z okresu utrwalania wadzy ludowej na ziemiach wiely
                                                  narodow.
                                                  Przyjemnych obserwacji.
                                                  I. Zgryz-Bieruta

                                                  Motto:
                                                  Ona po srebrnym pląsa jeziorze,
                                                  On pod tym jęczy modrzewiem.
                                                  Kto jest młodzieniec? - strzelcem był w borze.
                                                  A kto dziewczyna? - ja nie wiem.

                                                  Adaś Mickiewicz: Switezianka

                                                  OŚWIADCZENIE
                                                  Z informacji podanej na stronie internetowej 68.org.pl wynika,
                                                  że od kilku miesięcy działa w Warszawie stowarzyszenie o nazwie Hatikva68.

                                                  Jednym z celów tego stowarzyszenia jest:

                                                  ?Prezentacja poglądów, a także działania na rzecz interesów emigracji 1968 roku
                                                  wobec administracji państwowej oraz innych instytucji polskich i międzynarodowych,
                                                  wedle najlepszej wiedzy członków stowarzyszenia.?

                                                  Pojęcie "emigracja 1968" określa tutaj osoby, które opuściły Polskę w wyniku anty semickiej
                                                  kampanii władz PRL w końcu lat 1960-tych i na początku lat 1970-tych.

                                                  Punktem, który został przyjęty przychylnie przez Premiera RP Kazimierza Marcinkiewicza
                                                  podczas spotkania ze stowarzyszeniem 13-go marca 2006, w Sztokholmie
                                                  (68.org.pl/pmwiki.php/Kiosk/DoTodkrecanie), było następujące sformułowanie:

                                                  ?Dostęp do archiwów i dokumentacji o Marcu 68, w tym archiwów IPN,
                                                   dla grup badawczych powołanych przez Stowarzyszenie.?
                                                   

                                                  My, niżej podpisani, ?emigranci 1968? oświadczamy:

                                                  -     Hatikwa68 nie jest organizacja reprezentatywną dla ?emigracji 1968? en gros.

                                                  -     Nie udzielamy stowarzyszeniu Hatikva68, ani jego założycielom,
                                                  mandatu na ?prezentowanie? naszych poglądów,  a także działanie
                                                  na rzecz naszych interesów wobec administracji państwowej
                                                  Rzeczypospolitej Polskiej oraz instytucji polskich i międzynarodowych.

                                                  -     Sprzeciwiamy się, aby nieupoważnione przez nas osoby,
                                                   tzw. ?grupy badawcze? powołane przez stowarzyszenie Hatikva68,
                                                  miały dostęp do teczek z archiwów IPN dotyczących ?emigracji 1968?.

                                                  Kwiecien 2006

                                                  *) Tekst OŚWIADCZENIA z podpisami nie może być używany przez instytucje, organizacje,
                                                   czy osoby prywatne bez zgody na piśmie. Informacja: aurelia@maths.lth.se

                                                  Podpisy:

                                                  1. Joanna Altmejd, Lund, Szwecja
                                                  2. Liliana Andrzejewski, Kolonia, Niemcy
                                                  3. Irena Apt (Hercig), Jerozolima, Izrael
                                                  4. Irena Bar (Erde), Jerozolima, Izrael
                                                  5. Michael Barnea (Brand), Highland Park, IL, USA
                                                  6. Zenia Barnea (Panowka), Highland Park, IL, USA
                                                  7. Lidia Batt, Bat Yam, Izrael
                                                  8. Paul Batt, Bat Yam, Izrael
                                                  9. Stefa Ben Ari, Arad, Izrael
                                                  10. Ewa Better, Täby, Szwecja
                                                  11. Julian Better, Täby, Szwecja
                                                  12. Barbara Bieganiec, Haifa, Izrael
                                                  13. Dawid Bigelajzen, Jerozolima, Szwecja
                                                  14. Joanna Bilska, Heemstede, Holandia
                                                  15. Ela Blank, Paryz, Francja
                                                  16. Anatol Borejdo, Laudenbach, Niemcy
                                                  17. Barbara Brandys, Bethesda, MD, USA
                                                  18. Ruth Braw-Tal (Bertz), Rishon Le Zion, Izrael
                                                  19. Max Breset, Göteborg, Szwecja
                                                  20. Juliusz Brzezinski, Mölnlycke, Szwecja
                                                  21. Jarek Bubak, Solna, Szwecja
                                                  22. Natalia Bubak, Solna, Szwecja
                                                  23. Henry Chmielnicki, New York, USA
                                                  24. Paulina Chmielnicka, New York, USA
                                                  25. Marek Chrapot, Br?ndby Strand, Dania
                                                  26. Maciek Cyngiser, Haifa, Izrael
                                                  27. Irena Cynkier, Sztokholm, Szwecja
                                                  28. Anna de Tusch-Lec, Elsynor, Dania
                                                  29. Anna Dobiecka (Kaplan), Paryz, Francja
                                                  30. Nurit Dreiband, Ramat Gan, Izrael
                                                  31. Wiktor Drukier, Kopenhaga, Dania
                                                  32. Lilka Elbaum, Boston, USA
                                                  33. Marek Elbaum, Dobbs Ferry, NY, USA
                                                  34. Majka Elczewska, Katonah, NY, USA
                                                  35. Benny Epsten, Eslöv, Szwecja
                                                  36. Ilana Etgar, Raanana, Izrael
                                                  37. Joanna Feldman, Amsterdam, Holandia
                                                  38. Malka Fish, Kopenhaga, Dania
                                                  39. Simon Fish, Kopenhaga, Dania
                                                  40. Katerina Fishenfeld, New York, USA
                                                  41. Michael Fishenfeld, New York, USA
                                                  42. Relena Fishenfeld, New York, USA
                                                  43. Gabriela Flicker (Zelman), Chicago, USA
                                                  44. Henryk Flicker, Chicago, USA
                                                  45. Anna Frajlich-Zajac, New York, USA
                                                  46. Wlodek Fraszczyk, Rishon Le Zion, Izrael
                                                  47. Ewa Fromm, Pasadena, CA, USA
                                                  48. Karol Fromm, Pasadena, CA, USA
                                                  49. Wlodek Gdanski, Göteborg, Szwecja
                                                  50. Irena Gilert, Jerozolima, Izrael
                                                  51. Adam Gilert, Jerozolima, Izrael
                                                  52. Janina Gold, Sztokholm, Szwecja
                                                  53. Anatol Goldberg, Haifa, Izrael
                                                  54. Mirek Goldberg, Sztokholm, Szwecja
                                                  55. Roza Goldfarb, Sztokholm, Szwecja
                                                  56. Wlodek Goldzund, Jerozolima, Izrael
                                                  57. Witek Goliat, Tel Aviv, Izrael
                                                  58. Adam Gorny, Brampton, Kanada
                                                  59. Jadwiga Gotlib, Hultsfred, Szwecja
                                                  60. Roman Gotlib, Lund, Szwecja
                                                  61. Marek Grinberg, Sztokholm, Szwecja
                                                  62. Czeslawa Grynblet, Ramat Hasharon, Izrael
                                                  63. Lucyna Gutman-Grauer, Bruxelles, Belgia
                                                  64. Elwira Halicz, Jerozolima, Izrael
                                                  65. Ludwik Halicz, Jerozolima, Izrael
                                                  66. Maria Harel, Rishon Le Zion, Izrael
                                                  67. Ed Harley, Larchmont, New York, USA
                                                  68. Alexandra Henner, Manchester, Wielka Brytania
                                                  69. Grzegorz Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael
                                                  70. Nina Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael
                                                  71. Helena Huberman, Lund, Szwecja
                                                  72. Daniel Huberman, Lund, Szwecja
                                                  73. Halina Hylander-Tureniec, Sztokholm, Szwecja
                                                  74. Julian Ilicki, Uppsala, Szwecja
                                                  75. Adam Ilicki, Uppsala, Szwecja
                                                  76. Marek Intner, Nacka, Szwecja
                                                  77. Jacek Jachimowicz, Montgomery Village, USA
                                                  78. Marian Jagodzki, Nicea, Francja
                                                  79. Elizabeth Jassem, Toronto, Ontario, Kanada
                                                  80. Basia Jaworski, Amsterdam, Holandia
                                                  81. Halina Jaworski-Klon, Düsseldorf, Niemcy
                                                  82. Aneta Jozefowicz -Stecher, Toronto, Kanada
                                                  83. Tomasz Jozefowicz, Hvidovre, Dania
                                                  84. Shimon Judkowski, Holon, Izrael
                                                  85. Alexandre Kaplan, Paris, Francja
                                                  86. Ania Kaplan, Paris, Francja
                                                  87. Andrzej Karpinski, Frankfurt/M, Niemcy
                                                  88. Lolek Katz, Miami, FL, USA
                                                  89. Benny Kelman, Miami, FL, USA
                                                  90. Guta Kelman, Miami, FL, USA
                                                  91. Richard Kerner, Paris, Francja
                                                  92. Anna Kiesler, Taeby, Szwecja
                                                  93. Marek Kiesler, Taeby, Szwecja
                                                  94. Celina Klamberg, Lund, Szwecja
                                                  95. Igor Klamberg, Lund, Szwecja
                                                  96. Stephanie Klein, New York, USA
                                                  97. Lidia Kleiner, Holon, Izrael
                                                  98. Stefan Kleiner, New York, USA
                                                  99. Margareta Kligert, Kopenhaga, Dania
                                                  100. Elzbieta Kofman, Grenoble, Francja
                                                  101. Wlodek Kofman, Grenoble, Francja
                                                  102. Alex Kolodner, Holon, Izrael
                                                  103. Szula Kolodner, Holon, Izrael
                                                  104. Sulamita Konar, Staten Island, NY, USA
                                                  105. Wlodzimierz Konar, Staten Island, NY, USA
                                                  106. Tadeusz Konar, Eugene, OR, USA
                                                  107. Peter Kopczynski, Melbourne, Australia
                                                  108. Tadeusz Koronczyk, Melbourne, Wiktoria, Australia
                                                  109. Jozefa Kowalska, Linhamn, Szwecja
                                                  110. Leon Kowalski, Malmö, Szwecja
                                                  111. Andrzej Krakowski, Katonah, NY, USA
                                                  112. Stanislaw Kramarz, Lund, Szwecja
                                                  113. Lala Kramarz, Lund, Szwecja
                                                  114. Andrew Kwiat, Beverly Hills, CA, USA
                                                  115. Irena Lampe, Sztokholm, Szwecja
                                                  116. Jan Lapter, Praga, Czechy
                                                  117. Ro
                                                  • patience O! panie ildefonsie! 30.11.06, 17:57
                                                    Zeby pan wiedzial co ja tutaj przez pana mam! P00zi mysli ze pan to ja. Ale i
                                                    tak pana lubie big_grin
                                                  • drf ..... panie ildefonsie! 30.11.06, 19:06

                                                    mam ciekawa strone...

                                                    ..............................

                                                    <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=449774> Chanukah
                                                    begins December 15 and is celebrated by lighting the chanukah menorah
                                                    <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=105098> , eating
                                                    special holiday foods
                                                    <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=102819> and more.
                                                    Visit www.Chanukah.org <http://www.Chanukah.org> to find out more, or to join
                                                    a chanukah event <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/Lighting_listing.asp>
                                                    in your area.
                                                    Happy Chanukah from Chabad.org! Feel free to forward this email and share
                                                    this message with your family and friends!
                                                  • drf poprawka..... panie ildefonsie.... 30.11.06, 19:17

                                                    www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=449774

                                                    albo "Jak sie Lusia o tym dowie to ........................."
                                                  • patience Re: poprawka..... panie ildefonsie.... 30.11.06, 19:22
                                                    img297.imageshack.us/my.php?image=kot3008bp6.jpg

                                                    szahor
                                                    wink
                                                  • drf .............. poprawka..... panie ildefonsie.... 02.12.06, 15:33
                                                    ale pan spowodowal trzesienie ziemi....wink

                                                    terra.blox.pl/html
                                                    tylko p00zi mogl sie dostac na serwer ale widocznie to mu zlecila alkajda wink
                                                  • zupagrzybowa Aurelia, der weibliche Vogel.... 04.12.06, 00:33
                                                    Ein Vogel in Österreich, drei in Slowenien | One bird in Austria, three in
                                                    Slovenia
                                                    27.4.2006

                                                    Aurelia, der weibliche Vogel, der sich einige Zeit in Norditalien aufgehalten
                                                    hat, wurde gestern, Mittwoch, in Friesach gesehen. Die Stadt liegt in Kärnten,
                                                    unweit der Grenz zur Steiermark und unmittelbar an der Migrationsroute. Von dort
                                                    ist der Vogel weitern nach Norden geflogen. Er scheint am besten Weg den
                                                    Alpenhauptkamm zu überfliegen!!

                                                    Drei weitere Vögel, allesamt Männchen der Generation 2004, sind ebenfalls
                                                    gestern, Mittwoch, in Slowenien nahe der Stadt Postojna (Koordinaten 45.45 N /
                                                    14.12 E) aufgetaucht. Der Ort liegt etwa 90 km östlich der Migrationsroute. Die
                                                    Vögel werden vor Ort beobachtet und können jederzeit festgesetzt werden. 90 km
                                                    sind aber keine allzu weite Distanz. Wir warten daher momentan ab, ob sie die
                                                    Abweichung korrigieren und nach Österreich weiter fliegen.
                                                    Aurelia, the female bird, continued from Northern Italy to the north. Yesterday,
                                                    Wednesday, he appeared in Friesach. That is a city in Carinthia, just at the
                                                    border to Styria. The position is directly at the migration route. From there
                                                    the bird continued to the North. It seems he is on the way across the Alps!!!

                                                    Three further birds, all males from the generation 2004, appeared in Slovenia
                                                    near the city Postojna (coordinates 45.45 N / 14.12 E). That is about 90 km
                                                    apart of the migration route. Local people watch the birds. In case it would be
                                                    easy to catch them. However, 90 km is not that far from the route, so we wait to
                                                    see if they turn back to continue along the route to the north.

                                                    www.waldrappteam.at/news/27IV_06.htm
                                                    ___________________________________________________
                                                    serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,72035,1492990.html
                                                    PoŁÓDŹmy się z...
                                                    Joanna Podolska
                                                    2003-05-22, ostatnia aktualizacja 2003-05-22 18:57
                                                    Henryk Grynberg: Mieszkałem w Łodzi od 9 do 26 roku życia. To najważniejsze
                                                    miasto w mojej biografii. Tu poznawałem świat, zdobywałem doświadczenia,
                                                    przeżywałem pierwsze romanse, rozczarowania, również ideologiczne. Tego się nie
                                                    zapomina.
                                                    Zobacz powiekszenie
                                                    Fot. Dariusz Kulesza / AG
                                                    więcej zdjęć
                                                    Ulica Legionów (po wojnie: 11 Listopada)

                                                    Do Łodzi przyjechaliśmy wiosną 1945 roku. Nasze pierwsze mieszkanie było na ul.
                                                    11 Listopada 33. To niezwykłe, ta ulica prawie się nie zmieniła przez 50 lat.
                                                    Takie same kamienice i sklepy. Jedna drobna różnica: wtedy były jeszcze
                                                    rynsztoki kryte płytami. I druga: nie było widać pomnika Kościuszki na placu
                                                    Wolności.

                                                    Chodziłem do szkoły nr 23 na Gdańskiej. Miałem jeszcze aryjskie papiery i
                                                    nazywałem się Henio Krzyżanowski, chodziłem do kościoła i na religię. Nawet
                                                    zagrałem kiedyś świętego Stasia.

                                                    Helenówek

                                                    W styczniu 1946 roku trafiłem do Domu Dziecka w Helenówku. Tam wysyłano dzieci
                                                    wątłe, słabe, które wymagały lepszego odżywiania i czystego powietrza. W Łodzi
                                                    takiego wtedy nie było. Ten dom dziecka był głównie dla dzieci żydowskich.
                                                    Utrzymywały go: Joint i inne żydowskie organizacje filantropijne, ale
                                                    wychowywani byliśmy całkowicie po świecku. Bez modlitw, synagogi,
                                                    błogosławieństw i koszernej kuchni. Ale obchodziliśmy tradycyjne święta
                                                    żydowskie. Na paschę była maca.

                                                    W styczniu 1946 roku było nas tu około setki. Gdy przyjechały transporty Żydów z
                                                    Rosji, zrobił się tłok. Trzeba było rozstawić namioty w ogrodzie.

                                                    Teren domu był otoczony wysoką siatką z drutu. Była też wartownia. Pilnowali nas
                                                    strażnicy z bronią. Bali się o nas, bo to było niedługo po pogromie w Kielcach.
                                                    Jeszcze kilka lat temu, kiedy tu byłem, wartownia stała. Przy bramie wejściowej
                                                    była poprzeczka, na której się bujaliśmy. O tak!

                                                    W Helenówku mówiło się wyłącznie po polsku. Ja na początku wcale nie znałem
                                                    żydowskiego. W 1947 roku kręcono u nas film "Unsere kinder" (nasze dzieci) i
                                                    wszystkim kazano rozmawiać w jidysz. Ponieważ mówiliśmy kiepsko, to z miasta
                                                    ściągnięto dzieci mówiące po żydowsku. Z czasem coraz więcej było dzieci
                                                    nieżydowskich.

                                                    Niektórzy, zwłaszcza starsi chłopcy, uciekali z naszego domu do kibucu, bo
                                                    chcieli wyjechać do Palestyny.

                                                    Od nas nikt nie chodził do szkoły hebrajskiej na Południową, tam uczyły się
                                                    głównie dzieci mieszczańskie. My chodziliśmy do szkoły żydowskiej na
                                                    Kilińskiego. Ciężarówką nas wozili do Łodzi. Z powrotem albo wracało się
                                                    ciężarówką z wszystkimi, albo - jak już podrosłem - tramwajem.

                                                    Od jesieni 1949 roku mieszkałem już z mamą w Łodzi.

                                                    Szkoła im. Pereca, ul. Kilińskiego 49

                                                    Kiedyś wyglądała dużo lepiej. Były balkony, od ulicy - gabinet dyrektora. Ale
                                                    tramwaje robiły jeszcze więcej hałasu niż teraz. Do szkoły Pereca chodziłem od
                                                    1947 do 1952 roku. Na początku było to dla mnie straszne, bo w ogóle nie mówiłem
                                                    po żydowsku, a tam wtedy prawie wszystkie przedmioty, z wyjątkiem polskiego i
                                                    historii, były w jidysz.

                                                    Klasy były na kilku piętrach. Poza tym - świetlica, stołówka. Dzieci dostawały w
                                                    szkole bułki z mielonymi sardynkami i kakao. Zaraz po wojnie, bo z roku na rok
                                                    było gorzej.

                                                    Na podwórku były kocie łby, nie tak jak teraz. Tu na trzepaku ćwiczyliśmy wymyki.

                                                    Nie miałem ulubionych nauczycieli.

                                                    A dziewczyny? Wszyscy kochaliśmy się w Mai. Przyjechała z Rosji i mówiła z
                                                    akcentem. Pięknie śpiewała po rosyjsku.

                                                    Najpierw było dużo dzieci, ale pod koniec lat 40. zaczęło się przerzedzać. Kto
                                                    tylko mógł i dostał paszport, wyjeżdżał do Izraela. Następowała też dejudaizacja
                                                    szkoły. Najpierw zlikwidowano hebrajski, potem stopniowo coraz więcej
                                                    przedmiotów było po polsku. W końcu po żydowsku był tylko jidysz.

                                                    Nauczyłem się czytać, pisać, sporo rozumiem, ale nadal kiepsko mówię. W Teatrze
                                                    Żydowskim czasami słyszałem na widowni jak ludzie szeptali: on nie umie mówić po
                                                    żydowsku.

                                                    Teatr Powszechny

                                                    Od jesieni 1949 do jesieni 1950 występowałem w Teatrze Powszechnym.

                                                    Grałem żydowskie dziecko w "Niemcach" Kruczkowskiego. Nie pamiętam, jak mnie
                                                    wybrano. Chyba przyszli do naszej szkoły i im się spodobałem. Tam była wspaniała
                                                    obsada. Irena Eichlerówna grała Ruth, Henryk Borowski - Petersa, a główną rolę
                                                    profesora Sonnenbrucha - Karol Adwentowicz. To była sztuka na jubileusz jego
                                                    55-lecia pracy. W "Niemcach" grała też Jadwiga Andrzejewska. Za każdy występ
                                                    dostawałem 500 zł. Za te pieniądze kupiłem sobie rower. To był mój pierwszy w
                                                    życiu rower. Mama nawet się bała, że będę jeździć po ulicach, ale w końcu się
                                                    zgodziła. W teatrze była naprawdę ciężka praca. Koledzy szli na podwórko się
                                                    bawić, a ja do teatru. Graliśmy siedem dni w tygodniu po osiem przedstawień, bo
                                                    w niedzielę była popołudniówka.

                                                    Potem wzięto mnie do teatru Jaracza. Grałem w sztuce Popowa pt. "Rodzina". To
                                                    było o rodzinie Lenina. Na Lenina na szczęście byłem za młody, ale grałem jego
                                                    młodszego brata Mitię.

                                                    Ulica Piotrkowska 71, dokładnie na wprost Moniuszki

                                                    Tu mieszkałem. To była bardzo elegancka kamienica, schody marmurowe, a w oknach
                                                    korytarza - witraże. W naszym mieszkaniu były dwa duże pokoje i łazienka.

                                                    Na podwórku rosły kasztany, czasami graliśmy tam w tenisa. Od strony podwórka
                                                    mieliśmy dokładnie taką samą firankę jak teraz wisi.

                                                    Kiedy ojczym wyszedł z więzienia, gdzie siedział za nielegalny handel, zaczął
                                                    pracować w różnych spółdzielniach pracy. Zajmował się głównie galanterią
                                                    skórzaną, ostatnio był w spółdzielni "Solidarność". Mama dorabiała na boku,
                                                    pośrednicząc w handlu pokątnym. Pomagała m.in. ojcu Wojtka Frykowskiego, który
                                                    był dużym przedsiębiorcą, w zdobywaniu dewiz. Taki czarny rynek. Cały czas było
                                                    podziemie gospodarcze. Moja mama zarabiała więcej od kierownika zaopatrzenia i
                                                    zbytu, jakim był ojczym. Oboje czekali na paszporty, żeby wyjechać z Polski.

                                                    Przed wyjazdem musieli oddać mieszkanie przy Piotrkowskiej, bo dla mnie było za
                                                    duże. W drodze łańcuchowej wymiany przypadła mi w udziale kawalerka przy 19
                                                    Stycznia 1. Ale Łódź kojarzy mi się zwłaszcza z
                                                  • drf Mini Netykieta StanuWojennego 13.12.06, 09:55

                                                    Mini Netykieta 1 grup news i list dyskusyjnych.
                                                    Wersja : 2.70 (ostatnia modyfikacja 04.11.2003)

                                                    Dokument ten zawiera podstawowe informacje dotyczące tzw. "zasad dobrego
                                                    wychowania" przy korzystaniu z grup news i list dyskusyjnych.
                                                    Tematyka grup.

                                                    * Staraj się pisać na temat.2 Większość osób biorących udział w dyskusjach w
                                                    obrębie danej grupy oczekuje listów związanych właśnie z jej tematyką. Przed
                                                    wejściem do grupy dyskusyjnej spójrz na 1-liniowy opis, jaki posiada każda grupa.
                                                    * Staraj się także zaznaczyć w tytule listu (subject) czego on konkretnie
                                                    dotyczy. Nie "podczepiaj" się ze swoim pytaniem pod instniejący wątek, jeśli
                                                    różni się on tematycznie od tego o czym chcesz napisać - w takiej sytuacji
                                                    utwórz nowy wątek.
                                                    * Odpowiadając na list zwracaj uwagę, do jakich grup wysyłasz odpowiedź.
                                                    Często zdarza się, że dyskusja zbacza z tematu, a pole News-group wskazuje na
                                                    grupę do której taki artykuł w ogóle nie powinien zostać wysłany. I na odwrót,
                                                    jeśli Twój list mieści się w zakresie tematycznym danego wątku, nie twórz nowego
                                                    i nie przenoś w ten sposób dyskusji w kilka różnych miejsc.
                                                    * Jeśli wysyłasz zapytanie na kilka grup (co samo w sobie najczęściej nie
                                                    jest naganne, aczkolwiek nie polecane) dopilnuj, aby list miał ustawione pole
                                                    Followup-To tylko na jedną z nich. Unikniesz w ten sposób kilku osobnych
                                                    dyskusji na ten sam temat.
                                                    * Staraj się precyzyjnie przedstawić trapiący Cię problem. Pytanie w
                                                    rodzaju: "Jestem tu nowy, powiedzcie mi proszę jak działa tar/pine/ tin/../mail"
                                                    lub "mój modem/drukarka/../komputer nie chce działać, pomożcie!", może silnie
                                                    zdenerwować pozostałych uczestników listy.
                                                    * Przed zadaniem jakiegokolwiek pytania odszukaj list będący zbiorem
                                                    najczęściej zadawanych pytań (rzecz jasna wraz z odpowiedziami). Większość grup
                                                    posiada taki zbiór pytań-odpowiedzi 3 i zawsze możesz go znaleźć na danej grupie
                                                    bądź na pl.answers. Jeśli niczego takiego nie znajdziesz, sprawdź, czy ktoś w
                                                    ostatnim czasie nie zadał podobnego pytania. W ogóle dobrze jest poczytać daną
                                                    grupę przez co najmniej tydzień, zanim weźmie się czynny udział w jej życiu.
                                                    Wyjątkowo nieuprzejme jest wysyłanie listów w stylu: "chcę tego i tego ale nie
                                                    czytam tej grupy więc proszę o przesłanie mi odpowiedzi prywatnie".

                                                    Pisanie listów jako takie.

                                                    * Pamiętaj, że pojedyncza linia listu nie powinna przekraczać 80-ciu znaków.
                                                    W praktyce, ze względu na to, że list Twój może być przez kogoś cytowany (a więc
                                                    do każdej z linii zostaną dostawione dodatkowe znaki), długość linii powinna być
                                                    mniejsza niż 71 znaków.
                                                    * Odpisując na list, nie cytuj go w całości, a zostaw tylko to co niezbędne,
                                                    a do czego odnosi się Twój komentarz. Szczególnie naganne jest cytowanie
                                                    czyjegoś podpisu (sygnaturki). Równie godne potępienia jest zacytowanie listu po
                                                    to tylko aby dodać pod nim tekst w stylu: "zgadzam się z tym", też tak myślę",
                                                    czy w skrajnie nagannym przypadku reklamę. Z drugiej strony nie popadaj w inną
                                                    skrajność i nie unikaj cytowania jako takiego w ogóle. Często jest ono niezbędne
                                                    do zrozumienia o co właściwie w Twoim komentarzu chodzi. Dobrym zwyczajem jest
                                                    tu także przeplatanie cytowanych fragmentów z własnymi na nie odpowiedziami, co
                                                    zwykle sprzyja ogólnej przejrzystości wypowiedzi. Należy także, umieścić na
                                                    początku cytatu informację o jego autorze. Sam cytat powinien zawsze poprzedzać
                                                    Twój komentarz.

                                                    Podpis i sprawy z nim związane.

                                                    * Twój podpis (signature) nie powinien przekraczać czterech linii. Osoby
                                                    korzystające z komercyjnych łącz modemowych (i nie tylko) płacą za każdy bajt
                                                    przesłanych im informacji.
                                                    * Niektóre programy używane do wysyłania listów, doklejają na ich końcu
                                                    różnego rodzaju binarne śmiecie. Skonfiguruj wszystko tak aby tego nie robiły.
                                                    Niewiele osób, poza Tobą będzie coś takiego w stanie przeczytać.
                                                    * Listy powinny być zawsze podpisywane prawdziwym imieniem i nazwiskiem ich
                                                    autora. Przesyłki anonimowe często traktowane są po prostu jako mało poważne,
                                                    mogą byc także w pewnych okolicznościach automatycznie odrzucane.
                                                    * Zadbaj również, aby nagłówki Twoich listów były odpowiednio sygnowane,
                                                    czyli zawierały Twój adres e-mail oraz dane personalne: imię, nazwisko,
                                                    organizację. Jeśli nie wiesz jak to zrobić zwróć się o pomoc do swojego
                                                    lokalnego administratora.

                                                    Konfiguracja czytników news.

                                                    * Zasada ogólna: Praktycznie każdy czytnik wymaga konfiguracji i nic się tu
                                                    samo nie zrobi. W szczególności:
                                                    * Skonfiguruj swój czytnik w ten sposób, aby w momencie tworzenia odpowiedzi
                                                    wstawiał jako znak wiodący w polu subject Re:, nie zaś Odp. czy cokolwiek innego.
                                                    * Nigdy nie posyłaj listów w HTML'u !
                                                    * Jedyny dopuszczalny w Internecie standard kodowania polskich ogonków to
                                                    ISO 8859-2.

                                                    Ogłoszenia i inne takie.

                                                    * Niedopuszczalne jest posługiwanie się listami/grupami dyskusyjnymi w
                                                    celach komercyjnych z wyjątkiem list/grup o takim właśnie przeznaczeniu
                                                    [pl.ogloszenia.*, pl.praca.*, hierarchia *.biz*].
                                                    * Także do wysyłania ogłoszeń niekomercyjnych, zaleca się używanie grup
                                                    pl.ogłoszenia.* a tylko w wyjątkowych okolicznościach można je posłać na grupę o
                                                    tematyce zgodnej z tematyką anonsu.

                                                    Przesyłanie plików (w tym binarnych).

                                                    * Do przesyłania plikow binarnych, czyli innych niż tekstowe, służą grupy
                                                    hierarchii bin/binaries (np. comp.binaries.msdos). W polskiej hierarchii news
                                                    takie grupy w praktyce nie istnieją.
                                                    * Jeżeli plik tekstowy jest znacznej wielkości (wiekszy niz 10000 bajtów),
                                                    należy go spakować jednym z popularnych programów archiwizujących i traktować
                                                    dalej jako binarny. Pamiętaj, zawsze lepiej podać adres interesującego pliku niż
                                                    przesłać go gdziekolwiek.
                                                    * Informując uczestników dyskusji o lokalizacji w sieci interesujących ich
                                                    informacji, zawsze podawaj pełny adres tych zasobow. Jeżeli zasoby zagraniczne
                                                    są dostępne również w Polsce (tzw. mirror), podaj adres na "polskim" serwerze.

                                                    Testowanie.

                                                    * Do przeprowadzania testów służą wyłącznie grupy *.test.* w szczególności
                                                    zaś grupa pl.test.

                                                    Inne równie ważne.

                                                    * Bądź cierpliwy - często musi upłynąć trochę czasu zanim list dojdzie tam
                                                    gdzie trzeba, nie wysyłaj więc od razu pięciu kopii.
                                                    * Swoim prywatnym animozjom dawaj wyraz wyłącznie w listach prywatnych. Nie
                                                    ma nic bardziej denerwującego i żenującego niż oglądanie grona publicznie
                                                    wyzywających się osob.

                                                    Mimo że nie istnieje żadna centralna zwierzchność pilnujaca przestrzegania zasad
                                                    netykiety, za ich łamanie grożą różnorakie konsekwencje, poczynając od
                                                    reprymendy przesłanej listem prywatnym, poprzez publiczne napiętnowanie, a
                                                    skończywszy na bardziej drastycznych posunięciach takich jak kasowanie listów,
                                                    skreślenie z listy subskrybentów, lub powiadomienie Twojego administratora.

                                                    Odnośniki.

                                                    1. Teksty dokumentów opisujących szczegółowo zasady netykiety:
                                                    SIEC, WSKAZÓWKI DLA UŻYTKOWNIKOW I ZASADY ETYKIETY.
                                                    Autor: Arlene H. Rinaldi (wrzesień 1992), Tłumaczenie: Krzysztof Snopek
                                                    (grudzien 1993)
                                                    ETYKIETA USENETU.
                                                    Autor: Jarosław Rafa.
                                                    2. lista dostępnych, polskich grup news wraz z ich opisem.
                                                    www.usenet.pl/doc/news-pl-faq.3.html
                                                    3. Taki dokument nazywa się zwykle "najczęściej zadawane pytania" bądź z
                                                    angielska FAQ (Frequently Asked Questions).

                                                    Uwagi (uwzględnione) nadesłali:

                                                    ZiemekBorowski(ziembor[]ziembor.waw.pl), GregorioKus(Grego[]RMnet.IT),
                                                    RafałMaszkowski(rzm[]torun.pdi.net),
                                                    MirekNowakowski(mirnow[]infoservice.com.pl),
                                                    MaciejPilichowski(macias[]phys.uni.torun.pl),
                                                    EmilStępniewski(emil[]univnet.waw.pl), TomaszSurmacz(tsurmacz[]ict.pw.wroc.pl),
                                                    MaciekSnieżek(msniezek[]medianet.pl), NinaLiedtke(nina[]friko.onet.pl)[],
                                                    JacekPopławski(jp[]ulgo.koti.com.pl),
                                                    MichalSobkowski(michael.sobkowski[]physik.uni-ulm.de),
                                                    RadosławZieliński(cuss[]alpha.net.pl),
                                                    MałgorzataKrzyżaniak(zuzanka[]venco.com.pl),
                                                    AndrzejWozniak(uszer[]po
                        • terran do izgryza.. 27.11.06, 19:12
                          idelfons.zgryz_bieruta napisał:

                          > Myslalem, ze ta czerwonka Lapter-Pozarski wykruszy sie po jakims czasie ale wid
                          > ze, ze on w tym
                          > swoim psychopatycznym widzie belkocze bezustannie....

                          a ty tez jestes kawal huuuumorysty ...

                          pojawiasz sie strzelasz i znikasz...

                          snajper?

                          unikasz rozmowy?
                          • terran do izgryzaB..2 28.11.06, 01:22
                            czemu milczysz?
                            (jak udowodnisz zes nie dajczgewand)



                        • idelfons.zgryz_bieruta Re: rozmowa zakonczona... (?) 03.12.06, 19:26

                          Czy ktos moze mi podac informacje tu na tej liscie, nizej, jest dzieci milicjantow, ubekow a ile pociech
                          partyjnych dostojnikow ?
                          Na szczescie to tylko 230 osob na okolo 20.000 pozadnych Zydow, ktorzy musieli uciekac z Polski po
                          1967/68....
                          Zakladam, ze Pozarski jako syn jednego z tych, ktory Zydom robili zla reklame w Polsce i wsrod
                          Polakow a teraz probuja to samo robic na emigracji, opowie nam cos o tym ? Odwagi Pozarski-Lapter,
                          odwagi !

                          Pozarski, ilu tu, na tej liscie kolegow tatulcia lub wystarszonych osiagnieciami rodzicow, innych twoich
                          kolegow i kolezanek ?
                          Napisz cos Pozarskli, napisz !

                          -----------------------------------------------


                          OŚWIADCZENIE (z kwietnia 2006)
                          Z informacji podanej na stronie internetowej 68.org.pl wynika, że od kilku miesięcy działa w
                          Warszawie stowarzyszenie o nazwie Hatikva68.

                          Jednym z celów tego stowarzyszenia jest:
                          ?Prezentacja poglądów, a także działania na rzecz interesów emigracji 1968 roku wobec administracji
                          państwowej oraz innych instytucji polskich i międzynarodowych, wedle najlepszej wiedzy członków
                          stowarzyszenia.?

                          Pojęcie "emigracja 1968" określa tutaj osoby, które opuściły Polskę w wyniku anty semickiej kampanii
                          władz PRL w końcu lat 1960-tych i na początku lat 1970-tych.

                          Punktem, który został przyjęty przychylnie przez Premiera RP Kazimierza Marcinkiewicza podczas
                          spotkania ze stowarzyszeniem 13-go marca 2006, w Sztokholmie (68.org.pl/pmwiki.php/Kiosk/
                          DoTodkrecanie), było następujące sformułowanie:

                          ?Dostęp do archiwów i dokumentacji o Marcu 68, w tym archiwów IPN,  dla grup badawczych
                          powołanych przez Stowarzyszenie.?
                           
                          My, niżej podpisani, ?emigranci 1968? oświadczamy:
                          -     Hatikwa68 nie jest organizacja reprezentatywną dla ?emigracji 1968? en gros.
                          -     Nie udzielamy stowarzyszeniu Hatikva68, ani jego założycielom, mandatu na ?prezentowanie?
                          naszych poglądów,  a także działanie na rzecz naszych interesów wobec administracji państwowej
                          Rzeczypospolitej Polskiej oraz instytucji polskich i międzynarodowych.
                          -     Sprzeciwiamy się, aby nieupoważnione przez nas osoby,  tzw. ?grupy badawcze? powołane przez
                          stowarzyszenie Hatikva68, miały dostęp do teczek z archiwów IPN dotyczących ?emigracji 1968?.

                          Kwiecien 2006
                          Podpisy: 1. Joanna Altmejd, Lund, Szwecja 2. Liliana Andrzejewski, Kolonia, Niemcy m3. Irena Apt
                          (Hercig), Jerozolima, Izrael 4. Irena Bar (Erde), Jerozolima, Izrael´ 5. Michael Barnea (Brand), Highland
                          Park, IL, USA 6. Zenia Barnea (Panowka), Highland Park, IL, USA 7. Lidia Batt, Bat Yam, Izrael 8. Paul
                          Batt, Bat Yam, Izrael 9. Stefa Ben Ari, Arad, Izrael10. Ewa Better, Täby, Szwecja 11. Julian Better, Täby,
                          Szwecja 12. Barbara Bieganiec, Haifa, Izrael
                          13. Dawid Bigelajzen, Jerozolima, Szwecja14. Joanna Bilska, Heemstede, Holandia
                          15. Ela Blank, Paryz, Francja 16. Anatol Borejdo, Laudenbach, Niemcy 17. Barbara Brandys, Bethesda,
                          MD, USA18. Ruth Braw-Tal (Bertz), Rishon Le Zion, Izrael19. Max Breset, Göteborg, Szwecja 20. Juliusz
                          Brzezinski, Mölnlycke, Szwecj 21. Jarek Bubak, Solna, Szwecja
                          22. Natalia Bubak, Solna, Szwecja 23. Henry Chmielnicki, New York, USA 24. Paulina Chmielnicka, New
                          York, USA 25. Marek Chrapot, Br?ndby Strand, Dania 26. Maciek Cyngiser, Haifa, Izrael 27. Irena
                          Cynkier, Sztokholm, Szwecja
                          28. Anna de Tusch-Lec, Elsynor, Dania
                          29. Anna Dobiecka (Kaplan), Paryz, Francja 30. Nurit Dreiband, Ramat Gan, Izrael
                          31. Wiktor Drukier, Kopenhaga, Dania
                          32. Lilka Elbaum, Boston, USA33. Marek Elbaum, Dobbs Ferry, NY, USA
                          34. Majka Elczewska, Katonah, NY, USA 35. Benny Epsten, Eslöv, Szwecja
                          36. Ilana Etgar, Raanana, Izrael37. Joanna Feldman, Amsterdam, Holandia
                          38. Malka Fish, Kopenhaga, Dania 39. Simon Fish, Kopenhaga, Dania 40. Katerina Fishenfeld, New
                          York, USA41. Michael Fishenfeld, New York, USA 42. Relena Fishenfeld, New York, USA 43. Gabriela
                          Flicker (Zelman), Chicago, USA 44. Henryk Flicker, Chicago, USA
                          45. Anna Frajlich-Zajac, New York, USA
                          46. Wlodek Fraszczyk, Rishon Le Zion, Izrael 47. Ewa Fromm, Pasadena, CA, USA 48. Karol Fromm,
                          Pasadena, CA, USA
                          49. Wlodek Gdanski, Göteborg, Szwecja 50. Irena Gilert, Jerozolima, Izrael
                          51. Adam Gilert, Jerozolima, Izrael
                          52. Janina Gold, Sztokholm, Szwecja 53. Anatol Goldberg, Haifa, Izrael 54. Mirek Goldberg, Sztokholm,
                          Szwecja
                          55. Roza Goldfarb, Sztokholm, Szwecja 56. Wlodek Goldzund, Jerozolima, Izrael
                          57. Witek Goliat, Tel Aviv, Izrael 58. Adam Gorny, Brampton, Kanada 59. Jadwiga Gotlib, Hultsfred,
                          Szwecja
                          60. Roman Gotlib, Lund, Szwecja61. Marek Grinberg, Sztokholm, Szwecja 62. Czeslawa Grynblet,
                          Ramat Hasharon, Izrael 63. Lucyna Gutman-Grauer, Bruxelles, Belgia 64. Elwira Halicz, Jerozolima,
                          Izrael 65. Ludwik Halicz, Jerozolima, Izrael
                          66. Maria Harel, Rishon Le Zion, Izrael 67. Ed Harley, Larchmont, New York, USA 68. Alexandra Henner,
                          Manchester, Wielka Brytania 69. Grzegorz Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael 70. Nina Himelstein,
                          Kibutz Yad Mordehay, Izrael
                          71. Helena Huberman, Lund, Szwecja 72. Daniel Huberman, Lund, Szwecja
                          73. Halina Hylander-Tureniec, Sztokholm, Szwecja
                          74. Julian Ilicki, Uppsala, Szwecja75. Adam Ilicki, Uppsala, Szwecja 76. Marek Intner, Nacka, Szwecja
                          77. Jacek Jachimowicz, Montgomery Village, USA 78. Marian Jagodzki, Nicea, Francja 79. Elizabeth
                          Jassem, Toronto, Ontario, Kanada
                          80. Basia Jaworski, Amsterdam, Holandia 81. Halina Jaworski-Klon, Düsseldorf, Niemcy 82. Aneta
                          Jozefowicz -Stecher, Toronto, Kanada
                          83. Tomasz Jozefowicz, Hvidovre, Dania 84. Shimon Judkowski, Holon, Izrael
                          85. Alexandre Kaplan, Paris, Francja 86. Ania Kaplan, Paris, Francja 87. Andrzej Karpinski, Frankfurt/M,
                          Niemcy
                          88. Lolek Katz, Miami, FL, USA 89. Benny Kelman, Miami, FL, USA 90. Guta Kelman, Miami, FL, USA
                          91. Richard Kerner, Paris, Francja 92. Anna Kiesler, Taeby, Szwecja93. Marek Kiesler, Taeby, Szwecja
                          94. Celina Klamberg, Lund, Szwecja 95. Igor Klamberg, Lund, Szwecja
                          96. Stephanie Klein, New York, USA 97. Lidia Kleiner, Holon, Izrael
                          98. Stefan Kleiner, New York, USA 99. Margareta Kligert, Kopenhaga, Dania
                          100. Elzbieta Kofman, Grenoble, Francja101. Wlodek Kofman, Grenoble, Francja
                          102. Alex Kolodner, Holon, Izrael 103. Szula Kolodner, Holon, Izrael
                          104. Sulamita Konar, Staten Island, NY, USA 105. Wlodzimierz Konar, Staten Island, NY, USA
                          106. Tadeusz Konar, Eugene, OR, USA107. Peter Kopczynski, Melbourne, Australia
                          108. Tadeusz Koronczyk, Melbourne, Wiktoria, Australia109. Jozefa Kowalska, Linhamn, Szwecja
                          110. Leon Kowalski, Malmö, Szwecja
                          111. Andrzej Krakowski, Katonah, NY, USA 112. Stanislaw Kramarz, Lund, Szwecja
                          113. Lala Kramarz, Lund, Szwecja 114. Andrew Kwiat, Beverly Hills, CA, USA
                          115. Irena Lampe, Sztokholm, Szwecja
                          116. Jan Lapter, Praga, Czechy
                          117. Rosa Lempert-Andreyev, Paris, Francja 118. Ryszard Lerner, Sztokholm, Szwecja 119. Dorota
                          Lewandowski (Nirensztejn), Göteborg, Szwecja 120. Leon Lewandowski, Göteborg, Szwecja121. Jozek
                          Lewartowski, L'hay les Roses, Francja 122. Kuba Liberman, Tel Aviv, Israel
                          123. Daniel Lichtenstein, Miami, FL, USA124. Hanna Lichtenstein, Miami, FL, USA 125. Ewa Lis,
                          Cincinnati, OH, USA126. Irena Majteles (Benhamou), Paryz, Francja 127. Kristina Maliniak, San
                          Francisco, CA, USA 128. Julian Malinowski, Rehovot, Izrael129. Olena Michowicz-Alterman, Rehovot,
                          Izrael 130. Tatiana Morgensztern, Geneve, Szwajcaria 131. Mala Moszkowicz, Kopenhaga, Dania 132.
                          Adam Neuman, Tel Aviv, Izrael
                          133. Edward Odoner, Warszawa, Polska 134. Marek Odoner, Milwaukee, WI, USA 135. Maria
                          Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria 136. Marian Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria 137. Wila Orbach,
                          Jerozolima, Izrael 138. Michael Orbuch, Kopenhaga, Dania 139. Krzysztof Piasecki, Linhamn, Szwecja
                          140. Lola Piasecka, Limhamn, Szwecja 141. Michal Pinchasowicz,
                          • idelfons.zgryz_bieruta Re: rozmowa zakonczona(2)... (?) 03.12.06, 19:33
                            brakujace nazwiska......

                            142. Rachela Pinchasowicz, Holon, Izrael
                            143. Nelly Plocker (Goldkorn), Tel Aviv, Israel
                            144. Teresa Pollin, Bethesda, MD, USA
                            145. Elzbieta Poznanska, New York, USA 146. Wladek Poznanski, New York, USA
                            147. Ilia Primor, Tel Aviv, Izrael 148. Irena Primor (Kozak), Tel Aviv, Izrael
                            149. Anna Rabczynska Raduszynski, Paris, Francja 150. Halina Rabczynska-Sandri, Lausanne,
                            Szwajcaria 151. Barbara Rachmanski, Kopenhaga, Dania 152. Izaak Rachmanski, Kopenhaga, Dania
                            153. Wlodek Richter, Sztokholm, Szwecja
                            154. Blanka Rosenberg, Tel Aviv, Izrael 155. Stephen Rosenberg, Solna, Szwecja
                            156. Zenia Rosenshein, Haifa, Izrael 157. Misza Rosenshein, Haifa, Izrael
                            158. Lilian Rosenwald, Mulheim a.d. Ruhr, Niemcy
                            159. Jurek Rosner, Tel Aviv, Izrael 160. Mira Rosner, Tel Aviv, Izrael
                            161. Wlodzimierz Rozenbaum, Waszyngton, USA 162. Barbara Rubinstein, Goeteborg, Szwecja
                            163. Alexander Ruta, Geneve, Szwajcaria
                            164. Maja Salsbäck, Lund, Szwecja
                            165. Leon Sfard, Jerozolima, Izrael
                            166. Yoram Shaaf (Jurek Andrzejczak), Kiryat Bialik, Izrael
                            167. Alexander Sharon, Calgary, Alberta, Kanada 168. Joel Shapiro, Tel Aviv, Izrael
                            169. Anna Sierczynska, Frederiksberg, Dania
                            170. Klara Sigvardsson, Örebro, Szwecja 171. Adam Sikora, New York, USA
                            172. Mariana Sloan, Fair Lown, NJ, USA 173. Renia Slomka, New Jersey, USA
                            174. Clara Sobelman, Palmdale, CA, USA
                            175. Jozef Sobelman, Palmdale, California, USA 176. Ryszard Solarz, Sztokholm, Szwecja
                            177. Hanka Stankiewicz, Jerozolima, Izrael 178. Jerzy Stecher, Toronto, Kanada
                            179. Aniela Steinberg, Miami, FL, USA 180. Benjamin Steinberg, Miami, FL, USA 181. Helena Stern,
                            Jerozolima, Izrael 182. Lola Stern, Seattle, WA, USA 183. Mietek Stern, Seattle, WA, USA
                            184. Anna Suknik, Malmö, Szwecja
                            185. Victor Swiecicki, Santa Clarita, CA, USA
                            186. Tomek Szankowski, Jerozolima, Izrael 187. Jerzy Szenberg, Bois d?Arcy, Francja
                            188. Irena Szerman ? Kaplan, Paris, Francja189. Dorota Szklarek, Los Angeles, CA, USA
                            190. Mojzesz Szklarek, Los Angeles, CA, USA 191. Barbara Szklarek (Rener), Los Angeles, CA, USA
                            192. Jerzy Szklarek, Los Angeles, CA, USA 193. Piotr Szpiro, Düsseldorf, Niemcy 194. Edward Szpruch,
                            Rishon Le Zion, Izrael 195. Suzy Sztajnberg, Ramat-Aviv, Izrael 196. Leon Szyfer, Thornhill, Ontario,
                            Kanada
                            197. Ignacy Szymchowicz, Kopenhaga, Dania 198. Sophia Tchaikovsky (Klaniulc), Seal Beach, CA, USA
                            199. Vitold Tchaikovsky, Seal Beach, CA, USA
                            200. Jan Tencer, Lund, Szwecja
                            201. Felix Teshinsky (Cieszynski), Encino, CA, USA 202. Fred Teshinsky (Cieszynski), Dana Point, CA,
                            USA
                            203. Maurycy Torn, Yokneam, Izrael
                            204. Meir Trejbicz , Beer Jalov, Izrael
                            205. Andre Tremski, Frankfurt am Main, Niemcy
                            206. Stefan Ulman, Sztockholm, Szwecja 207. Henryk Waismel, Holon, Izrael
                            208. Ronit Waismel, Holon, Izrael 209. Josef Wajnblom, Lund, Szwecja 210. Natan Walden, Malmo,
                            Szwecja 211. Anna Weiler, Haifa, Izrael
                            212. Rysiek Weiler, Haifa, Izrael 213. Katarzyna Weintraub, Berlin, Niemcy 214. Michal Weintraub,
                            Berlin, Niemcy 215. Jerzy Wiener, Lund, Szwecja 216. Joanna Winter, Malmö, Szwecja
                            217. Jade Wiltgren, Malmö, Szwecja 218. Janusz Wiltgren, Malmö, Szwecja
                            219. Aurelia Vogel (Holcman), Lund, Szwecja
                            220. Wladyslaw Zajac, New York, USA
                            221. Henryk Zaydman, Carmiel, Izrael 222. Roza Zederman, Jerozolima, Izrael
                            223. Branley Zeichner, Jerozolima, Izrael
                            224. Lilka Zeligman, Bat Yam, Izrael 225. Salek Zeligman, Bat Yam, Izrael
                            226. Josef Zorski, Göteborg, Szwecja
                            227. Jacob Zylber, Gentofte, Dania
                            228. Zofia Gorska, Frederiksberg, Dania
                            229. Alex Gorski, Frederiksberg, Dania
                            • drf oddychanie oceaniczne? 03.12.06, 21:15
                              Ujjayi breath is sometimes called the ocean breath. Inhalation and exhalation
                              are both done through the nose. The air is taken into the back of the throat
                              with a constriction of the muscles, resulting in a hissing sound - an ocean
                              sound. As the throat passage is narrowed the speed of the air passing through it
                              is increased. This makes the breath long and thin.
                              ........................
                              en.wikipedia.org/wiki/Ujjayi_breath........................
                              Ujjayi breath is used continuously throughout Ashtanga Vinyasa yoga, and
                              frequently in Power Yoga and Vinyasa flow yoga. This breath enables the
                              practitioner to maintain a rhythm to their practice, take in enough oxygen, and
                              helps build energy to maintain practice, while clearing out toxins from the
                              system. Eventually, when using Ujjayi breath in the context of Ashtanga Vinyasa
                              yoga, one wants to sound like Darth Vader. This breath is especially important
                              in transition into and out of postures, as it helps keep practitioners present,
                              aware, and grounded in the practice, and lends a meditative quality to such a
                              practice.
                              • terran "sounds like Darth Vader...." 13.12.06, 18:36
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53889502&a=53894452
                                Bhakti yoga The path of pure spiritual devotion, love and surrender.
                                Jnana yoga Also called Gyana, it is the path of right knowledge, reaching the
                                ultimate truth through cessation of mental modifications by negation.
                                Karma yoga The path of selfless action.
    • zupagrzybowa H2O w 3D 16.11.06, 16:08
      Kartezjański układ współrzędnych albo inaczej prostokątny układ współrzędnych to
      układ współrzędnych, w którym zadane są:

      * punkt zwany środkiem lub początkiem układu współrzędnych, którego
      wszystkie współrzędne są równe zeru, często oznaczany literą O lub cyfrą zero.
      * zestaw n osi liczbowych zwanych osiami układu współrzędnych, z których
      każde dwie są do siebie prostopadłe i których zera znajdują się w wybranym
      początku układu. Trzy pierwsze osie często oznaczane są :
      o OX (pierwsza oś, zwana osią odciętych),
      o OY (druga zwana osią rzędnych),
      o OZ (trzecia oś).

      Liczba osi układu współrzędnych n wyznacza tzw. wymiar przestrzeni.

      Aby wyznaczyć k-tą współrzędną zadanego punktu P:

      1. Tworzymy rzut prostokątny punktu P na k-tą oś, tzn. konstruujemy prostą
      przechodzącą przez P i prostopadłą do k-tej osi a następnie znajdujemy punkt
      przecięcia tej prostej z k-tą osią.
      2. Wartość w uzyskanym punkcie osi jest k-tą współrzędną P.

      Trzy pierwsze współrzędne są często oznaczane są:

      * x - tzw. odcięta
      * y - tzw. rzędna
      * z

      Kartezjański układu współrzędnych (x,y) w dwóch wymiarach dzieli płaszczyznę na
      cztery tzw. ćwiartki układu współrzędnych:

      * I ćwiartka - punkty dla których x>0 i y>0
      * II ćwiartka - punkty x<0 i y>0
      * III ćwiartka - punkty x<0 i y<0
      * IV ćwiartka - punkty x>0 i y<0

      Kartezjański układ współrzędnych w przestrzeni trójwymiarowej może być lewo- lub
      prawoskrętny. Terminy te są czysto umowne, gdyż nie sposób ściśle zdefiniować,
      jaki układ jest lewo- czy prawoskrętny, można jednak dla dwóch różnych układów
      sprawdzić, czy mają tę samą czy przeciwną skrętność.

      Intuicyjnie prawoskrętny jest układ, w którym kiedy wnętrze obracającej się
      prawej dłoni zakreśla łuk od osi OX do OY, to kciuk ma zwrot zgodny ze zwrotem
      osi OZ (tzw. reguła prawej dłoni, albo reguła śruby prawoskrętnej). W ten sposób
      sprawdzamy, czy badany układ ma tę samą skrętność, co układ wyznaczony przez
      prawą rękę człowieka.

      en.wikipedia.org/wiki/Cartesian_coordinate_system#In_three_dimensions
      _______________________________________________________________________________

      Spherical coordinates, also called spherical polar coordinates (Walton 1967,
      Arfken 1985), are a system of curvilinear coordinates that are natural for
      describing positions on a sphere or spheroid. Define theta to be the azimuthal
      angle in the xy-plane from the x-axis with 0<=theta<2pi (denoted lambda when
      referred to as the longitude), phi to be the polar angle from the z-axis with
      0<=phi<=pi (colatitude, equal to phi==90 degrees-delta where delta is the
      latitude), and r to be distance (radius) from a point to the origin. This is the
      convention commonly used in mathematics.

      In this work, following the mathematics convention, the symbols for the radial,
      azimuth, and zenith coordinates are taken as r, theta, and phi, respectively.
      Note that this definition provides a logical extension of the usual polar
      coordinates notation, with theta remaining the angle in the xy-plane and phi
      becoming the angle out of that plane. The sole exception to this convention in
      this work is in spherical harmonics, where the convention used in the physics
      literature is retained (resulting, it is hoped, in a bit less confusion than a
      foolish rigorous consistency might engender).

      Unfortunately, the convention in which the symbols theta and phi are reversed is
      also frequently used, especially in physics. The symbol rho is sometimes also
      used in place of r, and phi and psi instead of phi. The following table
      summarizes a number of conventions used by various authors; be very careful when
      consulting the literature.
      • terran moge dolac doVVody.... 16.11.06, 16:33
        en.wikipedia.org/wiki/Why_10_dimensions%3F
        Space-time-matter theory

        One particular variant of Kaluza–Klein theory is space-time-matter theory or
        induced matter theory, chiefly promulgated by Paul Wesson and other members of
        the so-called Space-Time-Matter Consortium. In this version of the theory, it is
        noted that solutions to the equation

        RAB = 0

        with RAB the five-dimensional Ricci curvature, may be re-expressed so that in
        four dimensions, these solutions satisfy Einstein's equations

        Gμν = 8πTμν

        with the precise form of the Tμν following from the Ricci-flat condition on the
        five-dimensional space. Since the energy-momentum tensor Tμν is normally
        understood to be due to concentrations of matter in four-dimensional space, the
        above result is interpreted as saying that four-dimensional matter is induced
        from geometry in five-dimensional space.

        In particular, the soliton solutions of RAB = 0 can be shown to contain the
        Robertson-Walker metric in both matter-dominated (early universe) and
        radiation-dominated (present universe) forms. The general equations can be shown
        to be sufficiently consistent with classical tests of general relativity to be
        acceptable on physical principles, while still leaving considerable freedom to
        also provide interesting cosmological models.

        entertainment.webshots.com/photo/2553592410011069545SdEiwa
        • zupagrzybowa doVVody....test lustra 18.11.06, 15:39
          pl.wikipedia.org/wiki/Grafikatongue_outaszport-dowod1930.jpg
          pl.wikipedia.org/wiki/Grafikabig_grinowod_osobisty.jpg
          pl.wikipedia.org/wiki/Grafikabig_grinowody.osobiste-1999i1978.jpg
          Słonica Happy w nowojorskim zoo przeszła pozytywnie tzw. test lustra. To
          poważny dowód na to, że słonie mają samoświadomość. Dołączyły do elitarnego
          grona, w którym poza nami są szympansy, bonobo i orangutany oraz delfiny


          www.pnas.org/cgi/content/abstract/103/45/17053
          • drf Hatikva6at8 24.11.06, 14:46
            formacja.blogspot.com/
            • terran GRU i KGB ma w Polsce min. 60 tys. funkcjonariuszy 04.12.06, 19:42
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=53187708&a=53350448
              henryk grynberg otworzyl furtke dla innych...dla p00zernego tez...
              • drf obłędnie antyżydowska czerwona endecja.... 06.12.06, 19:20

                Pomnik antysemityzmu
                Tygodnik "Wprost", Nr 1247 (05 listopada 2006)

                www.wprost.pl/ar/?O=96657
                Komunistyczną władzę w Polsce najdłużej sprawowała prorosyjska i antyżydowska
                czerwona endecja

                Henryk Grynberg
                Prozaik, poeta, dramaturg i eseista, autor prawie trzydziestu książek

                Pomniki oddają cześć tym, którym je postawiono, i uczą tych, którzy na nie
                patrzą. Kogo ma uczcić i czego ma uczyć pięciometrowy pomnik Romana Dmowskiego w
                sercu stolicy Polski, przy Trakcie Królewskim, najpiękniejszej, reprezentacyjnej
                trasie, której nie ominie żaden turysta krajowy czy zagraniczny, żadna wycieczka
                szkolna?
                Roman Dmowski w 1905 r. współdziałał z rosyjskim zaborcą w tłumieniu rewolucji,
                która w Królestwie Polskim miała charakter narodowowyzwoleńczy, i w nagrodę za
                kolaborację otrzymał krzesło poselskie w Dumie. Na konferencji pokojowej w
                Wersalu znalazł się na czele polskiej delegacji, ponieważ reprezentował
                orientację prorosyjską, a Rosja formalnie należała do państw, które zwyciężyły.
                O co się tam targował? O ograniczenie praw obywatelskich dla polskich Żydów.
                Jako przywódca Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego ponosi odpowiedzialność za
                zamach na pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta Polski, który padł od
                kuli endeka po nagonce prasowej. Dlaczego Dmowski i jego partia nienawidzili
                prezydenta Narutowicza? Bo jego wybór popierali Żydzi i inne mniejszości
                narodowe. Obsesyjny antysemityzm był głównym, jeśli nie jedynym, filarem
                ideologii i polityki Dmowskiego. W 1926 r. założył antysemicką organizację Obóz
                Wielkiej Polski, który w 1934 r. przeobraził się w otwarcie faszystowski Obóz
                Narodowo-Radykalny (ONR), a gdy i ten twór mu rozwiązano - w bojówkarską,
                łobuzerską Falangę. Polska uniknęła ich dyktatury tylko dzięki Piłsudskiemu i
                jego wojsku. Zwierzęcy nacjonalizm, jaki szerzyli w odrodzonej Polsce, której
                jedną trzecią ludności stanowiły mniejszości narodowe, przyspieszył jej upadek i
                klęskę w 1939 r.
                Zwolennicy chcą koniecznie nazywać Dmowskiego myślicielem. Pewnie dlatego że
                napisał książkę pod tytułem "Myśli nowoczesnego Polaka", tytułem bardzo mylącym,
                bo to płody zacofanego, prymitywnego umysłu, którego jedyną "nowoczesnością"
                były demagogia i cynizm. "Dmowski był jedną z najbardziej negatywnych postaci w
                historii Polski (...). Jak mało kto umiał wyczuwać nastroje historycznie
                niedojrzałych mas polskich, umiał grać na ich lękach, umiał trafiać do tego, co
                w Polsce było najprymitywniejsze" - pisał o nim naoczny świadek tamtych lat
                Aleksander Hertz ("Wyznania starego człowieka", Londyn 1979). Dlatego Dmowski
                miał tak wielu potomnych "myślicieli". Doszli oni do głosu zaraz po śmierci
                Piłsudskiego, a po marcu 1968 r. dorwali się wreszcie do władzy i sprawowali ją
                aż do niesławnego końca PRL. Tak, komunistyczną władzę w Polsce najdłużej
                sprawowała służalczo prorosyjska i obłędnie antyżydowska czerwona endecja, a
                jedyne, co Polska zawdzięcza tym potomkom Dmowskiego, jest to, że ich
                prymitywizm przyspieszył rozkład i rozpad systemu.
                Powiedz mi, kogo czcisz, a powiem ci, kim jesteś. Dlatego cień Dmowskiego padnie
                na Polskę i Polaków. Ponownie. Owszem, istnieje odpowiedzialność zbiorowa,
                zwłaszcza w wolnym i niepodległym kraju. Na nic się zdadzą gołosłowne
                deklaracje, że "w Polsce nie ma miejsca dla antysemityzmu", skoro jest, i to
                poczesne, na wysokim cokole.
                • zupagrzybowa ashtangaYoga 09.12.06, 17:38
                  Ashtanga Yoga
                  Ashtanga Yoga is an ancient system of Yoga that was taught by Vamana Rishi in
                  the Yoga Korunta. This text was imparted to Sri T. Krishnamacharya in the early
                  1900's by his Guru Rama Mohan Brahmachari, and was later passed down to Pattabhi
                  Jois during the duration of his studies with Krishnamacharya, beginning in 1927.

                  The following are aspects that Pattabhi Jois emphasizes as the main components
                  of Ashtanga Yoga.

                  www.ayri.org/closing-prayer.html
                  Vinyasa: Vinyasa means breathing and movement system. For each movement, there
                  is one breath. For example, in Surya Namskar there are nine vinyasas. The first
                  vinyasa is inhaling while raising your arms over your head, and putting your
                  hands together; the second is exhaling while bending forward, placing your hands
                  next to your feet, etc. In this way all asanas are assigned a certain number of
                  vinyasas.

                  The purpose of vinyasa is for internal cleansing. Breathing and moving together
                  while performing asanas makes the blood hot, or as Pattabhi Jois says, boils the
                  blood. Thick blood is dirty and causes disease in the body. The heat created
                  from yoga cleans the blood and makes it thin, so that it may circulate freely.
                  The combination of the asanas with movement and breath make the blood circulate
                  freely around all the joints, taking away body pains. When there is a lack of
                  circulation, pain occurs. The heated blood also moves through all the internal
                  organs removing impurities and disease, which are brought out of the body by the
                  sweat that occurs during practice.
                  Sweat is an important by product of vinyasa, because it is only through sweat
                  that disease leaves the body and purification occurs. In the same way that gold
                  is melted in a pot to remove its impurities, by the virtue of the dirt rising to
                  the surface as the gold boils, and the dirt then being removed, yoga boils the
                  blood and brings all our toxins to the surface, which are removed through sweat.
                  If the method of vinyasa is followed, the body becomes healthy and strong, and
                  pure like gold.

                  Ashtavakrasana

                  After the body is purified, it is possible to purify the nervous system, and
                  then the sense organs. These first steps are very difficult and require many
                  years of practice. The sense organs are always looking outside, and the body is
                  always giving into laziness. However, through determination and diligent
                  practice, these can be controlled. After this is accomplished, mind control
                  comes automatically. Vinyasa creates the foundation for this to occur.


                  Tristhana: This means the three places of attention or action: posture,
                  breathing system and looking place. These three are very important for yoga
                  practice, and cover three levels of purification: the body, nervous system and
                  mind. They are always performed in conjunction with each other.

                  Asanas purify, strengthen and give flexibility to the body.Breathing is rechaka
                  and puraka, that means inhale and exhale. Both the inhale and exhale should be
                  steady and even, the length of the inhale should be the same length as the
                  exhale. Breathing in this manner purifies the nervous system. Dristhi is the
                  place where you look while in the asana. There are nine dristhis: the nose,
                  between the eyebrows, navel, thumb, hands, feet, up, right side and left side.
                  Dristhi purifies and stabilizes the functioning of the mind.

                  For cleaning the body internally two factors are necessary, air and fire. The
                  place of fire in our bodies is four inches below the navel. This is the standing
                  place of our life force. In order for fire to burn, air is necessary, hence the
                  necessity of the breath. If you stoke a fire with a blower, evenness is required
                  so that the flame is not smothered out, or blown out of control.

                  Bhairavasana
                  The same method stands for the breath. Long even breaths will strengthen our
                  internal fire, increasing heat in the body which in turn heats the blood for
                  physical purification, and burns away impurities in the nervous system as well.
                  Long even breathing increases the internal fire and strengthens the nervous
                  system in a controlled manner and at an even pace. When this fire is
                  strengthened, our digestion, health and life span all increase. Uneven
                  inhalation and exhalation, or breathing too rapidly, will imbalance the beating
                  of the heart, throwing off both the physical body and autonomic nervous system.

                  An important component of the breathing system is mula and uddiyana bandha.
                  These are the anal and lower abdominal locks which seal in energy, give
                  lightness, strength and health to the body, and help to build a strong internal
                  fire. Without bandhas, breathing will not be correct, and the asanas will give
                  no benefit. When mula bandha is perfect, mind control is automatic.


                  The six poisons: A vital aspect of internal purification that Pattabhi Jois
                  teaches relates to the six poisons that surround the spiritual heart. In the
                  yoga shastra it is said that God dwells in our heart in the form of light, but
                  this light is covered by six poisons; kama, krodha, moha, lobha, matsarya, and
                  mada. These are desire, anger, delusion, greed, envy and sloth. When yoga
                  practice is sustained with great diligence and dedication over a long period of
                  time, the heat generated from it burns away these poisons, and the light of our
                  inner nature shines forth.


                  This forms the practical and philosophic basis of Ashtanga Yoga as taught by Sri
                  K. Pattabhi Jois.
                  • cyborg.jr Re: ashtangaYoga 09.12.06, 18:31
                    www.ayri.org/
                    • zupagrzybowa Aquarius In the Water Meditation 09.12.06, 18:54




                      www.crystalinks.com/kabala.html
                      www.crystalinks.com/chakras.html
                      www.crystalinks.com/medmusicmerkaba.html
                      • drf StanWojenny na Aquanecie.„Rozmowy kontrolowane” 13.12.06, 09:38

                        • dajczgewand plotkies:bitwa o Hatikvę 13.12.06, 20:04
                          P. Jakie wrażenie zrobiła na tobie cała ta „bitwa o Hatikvę”?

                          D. Zaczęło się wszystko w styczniu tego roku i muszę powiedzieć, że od
                          pierwszego kontaktu z emigracją napięcie wzrastało w sposób niesłychany.
                          Wstrząsnął mną poziom agresji, skierowanej do mnie i do osób uczestniczących w
                          procesie powstawania Hatikvy68.

                          P. A skąd ta agresja, jak myślisz?

                          D. Przypuszczam, że niektórymi osobami kierował strach, spowodowany świadomością
                          rozliczenia z przeszłością...

                          P. Zaraz, zaraz, o kim ty mówisz? O naszych rówieśnikach?

                          D. Nie - o rodzicach. I tylko o niektórych; tych zajmujących eksponowane
                          stanowiska w hierarchii partyjnej. No i w służbach specjalnych też.
                          Chcieliśmy zająć się wyjaśnieniem Marca 1968, jednym z najtrudniejszych
                          fragmentów polskiej historii, a to spotkało się z tak wściekłym atakiem – i to
                          nie tylko na emigracji. Domyślam się, że centrum dowodzenia mieściło się w
                          Warszawie. Chyba na placu Grzybowskim.

                          P. Józek, uważam, że popełniono wiele błędów, może opozycja przeciwko powstaniu
                          organizacji byłaby dużo mniejsza, gdyby nie tworzono atmosfery tajemniczości,
                          separowania się, dzwonienia do wybranych osób, próby przesunięcia informacji o
                          spotkaniu z premierem na później. Być może rzeczywiście są osoby, które boją się
                          o swoich rodziców, jak mówisz.
                          Ale odstraszyliście ludzi, którzy takich problemów nie mieli.

                          D. Masz rację, że nie informowaliśmy wszystkich o wszystkim. Ale organizacja
                          dopiero powstawała; wielu ludzi stanęło po naszej stronie, ale część innych
                          zaczęła już mówić: jeśli ten i ten będzie w zarządzie, ja w tej organizacji nie
                          chcę być. Pamiętasz dyskusje na świetlicy, agresywne, personalne. W tej
                          atmosferze trudno było cokolwiek budować, trudno było być otwartym. Mnie to
                          wszystko szalenie zaskoczyło.

                          P. Nie zapominaj też, że ludzie protestowali przeciwko konkretnemu zapisowi w
                          statucie, a mianowicie chęci reprezentowania przez Hatikve emigracji marcowej...

                          D. Jestem przekonany, że nasza organizacja będzie reprezentowała tylko .. tych,
                          którzy chcą być reprezentowani i...

                          P. Chwileczkę... Czyli ten punkt w statucie jest niewłaściwie sformułowany?!

                          D. Nie....(cisza) Może być po prostu interpretowany w zupełnie innym aspekcie...

                          P. W jakim aspekcie?

                          D. Organizacja nie będzie reprezentowała kogoś, kto nie chce być reprezentowany.
                          Czepianie się tego jednego punktu i nazywanie tego „totalitarnymi tendencjami”
                          jest bezsensowne.

                          P. Ale co mają robić ci, którzy nie chcą być reprezentowani?

                          D. Przecież już zrobili. Trzysta osób nie chciało, więc podpisało protest.

                          P. Czyli następni, którzy nie chcą - mogą podpisywać kolejne protesty?

                          D. Oczywiście. Jest to ich prawo. My nie będziemy wysyłać do nich listów, nie
                          będziemy informować o aktywnościach organizacji. To wszystko.

                          ...

                          P. W „Biuletynie” Reunion ukazał się artykuł Andrzeja Krakowskiego. Co o tym
                          artykule sądzisz?

                          D. Ciekawy. Myślę, że wart jest odpowiedzi. Andrzej słusznie ocenia możliwości
                          zarówno Reunion jak i Hatikvy68 i że na współpracy obie organizacje mogą zyskać.
                          Chciałbym zaprosić wszystkich ludzi z Reunion do Hatikvy; nie muszą brać
                          czynnego udziału w życiu naszej organizacji, ale mogą brać udział w dyskusjach,
                          podsuwać pomysły. Zamierzamy otworzyć szereg forów dyskusyjnych dotyczących
                          spraw emigracji.

                          P. Józek, noszę w sobie od dłuższego czasu agresję na ciebie i Miłkę. Nie
                          podobają mi się wasze kłótnie na Aquanecie z jedną ze znanych nam wszystkim osób
                          z naszego środowiska, nie podoba mi się wyciąganie spraw Hatikvy na obcych
                          forach dyskusyjnych i publikowanie listy osób, które podpisały protest. Po co to
                          robicie, a raczej: co wy wyprawiacie? Umówiliśmy się na szczerą rozmowę, chcę
                          więc znać prawdę.

                          D. Tylko nie moskiewską.... (śmiech)

                          P. Nie moskiewską... (śmiech) No więc?

                          D. Słuchaj, forum się składa z anonimowych postaci, zupełnie nie wiadomo kto to
                          jest...

                          P. Ejże, niektóre nicki, a zwłaszcza styl pisania przypominają niemalże
                          stuprocentowo znane nam osoby...

                          D. A powiedz mi, czy to, co się działo swojego czasu na świetlicy było koszerne?

                          P. Tak, tylko że świetlica jest forum zamkniętym, forum ludzi o tym samym
                          background’zie...

                          D. To znaczy, że jak ludzie o tym samym background’zie zarzynają się, to to jest
                          w porządku?

                          P. Nie jest w porządku że się zarzynają, ale dopóki robią to na przez siebie
                          założonej liście, to jest O.K.

                          D. To znaczy, że miejsca, w których kwitnie agresja powinny być totalnie
                          zamknięte, ja tego nie rozumiem, to wygląda tak, jakby były to miejsca
                          sadomasochistów...

                          P. Nie odwracaj kota ogonem. Wiesz doskonale, o co mi chodzi.

                          D. Julek, otwarte forum daje możliwość rozładowania agresji...

                          P. Bardziej, niż zamknięte?

                          D. Oczywiście.

                          P. Ciekawe stwierdzenie...

                          D. Stworzyliśmy wraz z grupą przyjaciół Aquanet sześć lat temu. Jest to forum
                          Gazety Wyborczej - jedyne, na którym nie ma cenzury.

                          P. Wyciąganie brudów na forum, na które każdy może wejść, również nasi wrogowie
                          jest według ciebie normalne, bo...

                          D. Stary, coś ci powiem... zadam ci pytanie: czy nie przyszedł czas na to, aby
                          my, ludzie, którzy opuścili totalitarny kiedyś kraj zrozumieli, że nasza
                          emigracja jest p l u r a l i s t y c z n a? I że nie ma jednej partii, jednej
                          słusznej drogi czy jednej rodziny, wokół której wszyscy się gromadzą. Czyli
                          żyjemy w demokratycznym świecie... Ja sobie wyobrażam, że przynależność do
                          Hatikvy nie oznacza, że trzeba mieć jeden określony światopogląd... Miejmy też
                          poszanowanie do siebie. Niestety, na czele krucjaty przeciwko Hatikvie stanęła
                          konkretnie jedna osoba, która w moim pojęciu zupełnie oszalała... Inni próbowali
                          zabić powstanie Hatikvy w zarodku...

                          P. Co dalej?

                          D. Co dalej... mówiąc o Marcu. Przeszłości nie możemy zmienić, ale mamy wpływ na
                          przyszłość. Możemy i powinniśmy zrobić wszystko aby wyjaśnić, jak to się stało,
                          że w środku cywilizowanej Europy mogło stać się coś takiego.

                          P. Do tego nie potrzeba tworzyć organizacji – taki był jeden z argumentów
                          dyskusji na świetlicy...

                          D. I proszę bardzo... niech nie tworzą. To jest zdanie jakiejś grupy, a my mamy
                          inne. I w tym kierunku będziemy iść. Jest potrzeba wyjaśnienia wspólnej historii
                          polsko – żydowskiej. Musimy to zrobić dla następnego pokolenia, dla naszych wnuków.

                          P. Jak wygląda organizacja dziś?

                          D. Jesteśmy na etapie startu. Organizacja powinna być zarejestrowana do końca
                          tego roku, najpóźniej w styczniu.

                          --6in©8et
                          • dajczgewand *Hatikwa* -*Reunion* 15.12.06, 20:17
                            Dyskusja odbywa sie w 30 numerze Plotkies. webnews.textalk.com/plotkies/

                            ...ty tez mnie zaskoczyles.
                            Autor: Dajczgewand Jozek 2006-12-14 02:16

                            Drogi Adamie, ty tez mnie zaskoczyles. Nie wiem jak rozumiec twoja koncepcje
                            "grup" emigracyjnych o przeciwstawnych, a nawet wrogich interesach? Ja nie
                            jestem w stanie zakazywac czlonkom Hatikvy spedzania wakacji gdzie chca, w tym w
                            Aszkelonie. Nie sadze rowniez, by wszyscy czlonkowie Reunion przy zapisywaniu
                            sie na liste tej szacownej organizacji byli informowani, ze zapisanie sie na
                            liste jest rownoznaczne z deklaracja woli nie interesowania sie ani Polska ani
                            jakimikolwiek rozrachunkami z przeszloscia. To jest nie do zrobienia... Ale duzo
                            przyjemniej byloby toczyc taka dyskusje na otwartym forum. Zapraszam na Aquanet,
                            gdzie z przyjemnoscia bede kontynuowal.

                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13
                            • drf Po raz pierwszy po II WS Hanuka u Prezydenta RP 19.12.06, 19:19

                              Breaking News
                              Polish president hosts menorah lighting
                              Poland’s presidential palace hosted a Chanukah lighting for the first time.

                              President Lech Kaczynski lit a candle Monday in a Warsaw ceremony that included
                              local Jewish community leaders, Israeli Ambassador David Peleg and visiting
                              officials from the European Jewish Congress.

                              Polish Chief Rabbi Michael Schudrich said that Kaczynski, a staunch supporter of
                              Israel and of the planned Museum of the History of Polish Jews, asked to have a
                              menorah lit at the presidential residence.

                              “The miracle of Chanukah is about never giving up,” Schudrich said.

                              “It´s about the few over the many, the weak over the strong.

                              The fact that we have a living, re-emerging Jewish community here in Warsaw,
                              Poland, invited by our president to light the menorah for the first time ever at
                              the presidential palace, is a clear sign that the spirit of the Macabbees lives
                              on.”
                              • terran Stan Wojenny Zawieszony ... 20.12.06, 18:48
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54199248
                                Wesolych Swiąt
                                • drf Kurier Warszawski 10.01.07, 01:29
                                  strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6048.html
                                  strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6045.html...........................................
                                  strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6034.html
                                  strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6030.html___________________________________________________________-

                                  strony.aster.pl/rawicz/galeria%20009/index.html
                                  • pozarski Re: Kurier Wroclawski 10.01.07, 01:49
                                    sekretariat@prokuratura.wroclaw.pl
    • zupagrzybowa "8 świateł ... 8 gwiazd... 20.12.06, 21:34
      ......a dziewiątym jest Slonce"

      upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/thumb/e/e9/Protuberancja.png/250px-Protuberancja.png
      6H8
      • zupagrzybowa Najbardziej znane Blogi w Polsce 20.12.06, 23:51
        Blog FM

        CENTROLEW

        De Republica...

        Enklawa (BLOG)

        gazeta powyborcza (BLOG)

        Igor Janke (blog)

        Incorrect. Politically. (blog)

        jakies przepisywanie... (BLOG)

        Janusz Korwin-Mikke (blog)

        Janusz Rolicki (blog)

        Joanna Senyszyn (blog)

        kataryna (BLOG)

        Kazimierz Marcinkiewicz (blog)

        komętaże (BLOG)

        Kontrrewolucja.pl (BLOG)

        Krzysztof Leski (blog)

        Łże blog (blog)

        MOI CLIENCI 2 (BLOG)

        Nieustraszeni Łowcy Komuchów (BLOG)

        ocean (BLOG)

        ojczyznaszarzyzna (BLOG)

        PLaNETa_tErrA (BLOG)

        Polandia (BLOG)

        polit blog (BLOG)

        Prawy Prosty (BLOG)

        Rafał Ziemkiewicz (blog)

        Ryszard Czarnecki (blog)

        Sławomir Sierakowski (blog)

        Światowid (BLOG)

        Tebe Gada 2.12 (BLOG)

        Tomasz Sakiewicz (blog)

        Tomasz Solnica (blog)

        Waldemar Pawlak (blog)

        warszawski (BLOG)

        We the media (BLOG)

        Wojciech Wierzejski (blog)

        infoo.pl/blogarena/indexS.php?mode=chnls
      • drf Time travel :back in 1960 :Nasz Glos:Polska 10.01.07, 02:33
        outdoors.webshots.com/photo/2334080940011069545vAXuwy
        z podziekowaniem dla autora: Wlodka Konara za umozliwienie publikacji

        <.>
        • pozarski Nasz Glos 10.01.07, 02:39
          Nie wiem co chloptys gra.
          Mialem z nim mila rozmowe, glownie - wspominkowa.
          Zahaczylismy o marzec 68 i... zaproponowal mi wywiad.
          Nie zgodzilem sie..
          Pytalem go o powody stanu wojennego miedzy Wami.
          Nie chcial o tym mowic, ale nie probowal Ciebie obmalowywac.

          W
          ---
    • zupagrzybowa Galaktyki Układu Lokalnego GUL 21.12.06, 00:44
      wszechswiat.astrowww.pl/universe.html
      wszechswiat.astrowww.pl/superc.html
      Wszechświat w odległości 100 milonów lat świetlnych
      Supergromada w Pannie

      wszechswiat.astrowww.pl/virgo.html
      Wszechświat w odległości 5 milionów lat świetlnych

      wszechswiat.astrowww.pl/localgr.html
      Galaktyki Układu Lokalnego

      wszechswiat.astrowww.pl/galaxies.html
      • drf Gwiazdy najblizsze... 22.12.06, 00:39
        .... 1500 najjaśniejszych gwiazd leżących w odległości 250 lat świetlnych.
        Wszystkie gwiazdy są jaśniejsze od Słońca i większość z nich może być widzina
        gołym okiem. Około jedna trzecia wszystkich gwiazd widocznych nieuzbrojonym
        okiem leży w odległości 250 lat świetlnych...

        Z grubsza 80 procent wszystkich gwiazd we Wszechświecie to czerwone karły, a
        najbliższa nam gwiazda- Proxima Centauri- jest ich typowym przedstawicielem.

        wszechswiat.astrowww.pl/250lys.gif

        wszechswiat.astrowww.pl/12lys.gif
        Except for a few objects as Lalande 21185 and Kapteyn's Star, astronomers
        believe that Sol and most of its nearest neighbors were born in the Milky Way's
        "thin disk." A few (such as Barnard's Star and Kapteyn's Star) may be more than
        10 billion years old. By comparison, Sol is middle-aged at almost 4.6 billion
        years old, while younger stars with only a few hundred million years include the
        Sirius binary system, Altair, Fomalhaut, and Vega.
        ....
        Within 10 pc of Sol, astronomers may have detected planets only in the Solar
        System and only four other stars (Lalande 21185, Epsilon Eridani, Gliese 876 /
        Ross 780, and AU Microscopii), as of early March 2005. Other than Sol itself,
        however, only around perhaps 45 main-sequence stars of spectral types F5 to K5
        in some 37 star systems (including such G stars as Tau Ceti, and Alpha Centauri
        A) may possibly be capable of hosting Earth-type planets in stable orbits within
        their respective circumstellar habitable zones (CHZs). Within a CHZ orbit,
        liquid water vital to Earth-type plants and animals should persist on a
        planetary surface without tidal locking, orbital disruption from another
        celestial object, frequent flares and super flares, and other luminosity
        variations from stars evolving of the main sequence as subgiants, giants, or
        supergiants.

        www.solstation.com/stars/pc10.htm
    • drf ©+- 22.12.06, 20:37

      ©l ©r ©c ©v ©on ©off

      ©dy?
      • zupagrzybowa powRotSwiatła...MiddWinter 23.12.06, 22:56
        narodzilo sie swiatlo w mroku?

        "The Geeta is the universal mother. I find a solace in the Bhagavadgeeta that I
        miss even in the Sermon on the Mount. When disappointment stares me in the face
        and all alone I see not one ray of light, I go back to the Bhagavad Gita. I find
        a verse here and a verse there, and I immediately begin to smile in the midst of
        overwhelming tragedies - and my life has been full of external tragedies - and
        if they have left no visible or indelible scar on me, I owe it all to the
        teaching of Bhagavad Gita."

        Mahatma Gandhi
        • drf Ingres czy regres? 10.01.07, 11:59
          "Ten, kto zwraca oczy ku przepastnej głebi, doznaje zawrotu głowy. Lecz
          przyczyną jest zarówno jego oko jak i przepaść, w którą spojrzał. Podobnie lęk
          jest zawrotem głowy spowodowanym przez wolność, który powstaje wtedy, gdy duch
          pragnie ustanowić syntezę oraz wolność, patrząc w dół na swoją własną możliwość,
          i wówczas chwyta się skończoności, by się na niej zatrzymać."
          Kierkegaard

          terra.blox.pl/2007/01/Ingres-czy-regres.html
          • pozarski ? 10.01.07, 12:06
            Nie wiem co chloptys gra.
            Mialem z nim mila rozmowe, glownie - wspominkowa.
            Zahaczylismy o marzec 68 i... zaproponowal mi wywiad.
            Nie zgodzilem sie..
            Pytalem go o powody stanu wojennego miedzy Wami.
            Nie chcial o tym mowic, ale nie probowal Ciebie obmalowywac.

            W
            ---
          • drf Ekumeniści – porzućcie wszelką nadzieję 11.01.07, 02:04
            Ekumeniści – porzućcie wszelką nadzieję

            Andrzej de Lazari


            www.tygodnik.com.pl/numer/276123/lazari.html
            Nie tak dawno w „autorytatywnych” słownikach języka rosyjskiego słowo
            „prostonarodje” było określane jako „przestarzałe” z prostej niby przyczyny:
            walka klas w Kraju Rad się zakończyła – więc społeczeństwo radzieckie nie mogło
            dzielić się (jak w rzeczywistości burżuazyjnej) na „naród” i „naród prosty”
            (czyli „lud”wink. Istniał jakoby jeden niepodzielny „naród radziecki” jako swoista
            „ekklesia” (czyli zgromadzenie obywateli jednej społeczności). Że był to
            teoretyczny absurd, w Polsce nie muszę chyba udowadniać. W Rosji sprawa jest
            bardziej skomplikowana. Oto Gienadij Ziuganow, przywódca komunistów, twierdzi,
            że „soborowość jest fundamentalną wartością światopoglądu rosyjskiego” i że KPZR
            „był swego rodzaju Soborem”. Do problemu „soborowości” za chwilę wrócę, gdyż
            jest on – jak by nie wydawało się to paradoksalne po słowach Ziuganowa – ściśle
            związany z „ekklesią”.
            Powyższa myśl nasunęła mi się po przeczytaniu listu księdza Bogdana Pańczaka
            „Kościół, cerkiew, ekklesia” („TP”, nr 11/2002), w którym, powołując się na moją
            recenzję książki Grzegorza Przebindy „Większa Europa. Papież wobec Rosji i
            Ukrainy”, namawia, „by na początku XXI w. nie wracano w Polsce do określeń,
            które według autorytatywnego źródła – Encyklopedii Katolickiej – należą do
            odległej przeszłości”. Tak to już jest, że nieporozumienia, a w ślad za tym
            konflikty, najczęściej rodzą się ze słów.
            Zacznijmy więc od wyjaśniania pojęć. Mój łódzki przyjaciel ma światopogląd
            ekumeniczny. Postanowił więc z myślą o swych dzieciach w jednej ze szkół
            stworzyć klasę, w której zamiast normalnej lekcji religii byłaby lekcja
            „wieloreligijna”. Poprawniej politycznie należałoby powiedzieć – wielokulturowa.
            On jednak uparł się, gdyż wyobraził sobie, że lekcje w tej klasie poprowadzą
            spolegliwie duchowni różnych wyznań; mało tego – że namówią swych parafian do
            zapisywania dzieci do tej klasy. Argument teoretycznie był niezwykle prosty –
            przecież Kościół jest Jeden. To tylko ludzie spierają i dzielą się.

            Katolicki czyli powszechny

            Myślę, że z tym argumentem zgodzi się i ksiądz Bogdan. A czy zgodzi się, gdy –
            zamiast Rosyjska Cerkiew Prawosławna – powiem Rosyjski Kościół Katolicki?
            Wątpię. A przecież właśnie tak należałoby przetłumaczyć pojęcie „Russkaja
            Sobornaja Cerkow’”, jak określają swój Kościół wyznawcy prawosławnego
            chrześcijaństwa w Rosji. Gdy wyjaśniam studentom, co oznacza pojęcie „sobornyj”,
            zwykle najpierw pytam, co oznacza słowo „katolicki”. Reguła – nie kojarzą, bo
            trudno przypuszczać, iż nie wiedzą, że „powszechny”. Zdecydowanie nie wiedzą
            natomiast, że wszyscy chrześcijanie – katolicy, protestanci, prawosławni –
            wierzą w jeden Kościół Powszechny (w oryginale greckim – „katholikos”, co nie
            oznacza przecież – rzymski).
            „Kościół jest powszechny, ponieważ jest w nim obecny Chrystus [...] Kościół jest
            powszechny, ponieważ został posłany przez Chrystusa do całego rodzaju ludzkiego
            [...] Do tej katolickiej jedności Ludu Bożego... powołani są wszyscy ludzie...
            należą lub są jej przyporządkowani zarówno wierni katolicy, jak inni wierzący w
            Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie, z łaski Bożej powołani do
            zbawienia” (Katechizm Kościoła Katolickiego).
            „Powszechność” przekracza tu wszelkie granice zewnętrzne, w tym konfesjonalne i
            w pełni pokrywa się z „katolickością Kościoła”, w interpretacji np.
            prawosławnego teologa Paula Evdokimowa: „wyraża całość, ale nie geograficzną,
            poziomą czy ilościową, lecz pionową i jakościową, przeciwną wszelkiemu dzieleniu
            dogmatu”. Trudno powiedzieć, na ile takie pojmowanie „powszechności” przyjęło
            się wśród wiernych. Chrześcijanin z Zachodu, głosząc wiarę w Kościół Powszechny,
            Eglise catholique, Catholic Church, Katolische Kirche, z reguły pomyśli raczej o
            Kościele mającym swe centrum w Rzymie lub – w najlepszym razie – o Kościele
            chrześcijańskim w aspekcie czasoprzestrzennym. Chrześcijanin ze Wschodu łatwiej
            może wyobrazić sobie pozaczasową i pozaprzestrzenną „powszechność”, gdyż nie
            posiada centrum, Papieża. „Soborowość” w Kościele, jak ją widział np. Aleksy
            Chomiakow, nie zawiera w sobie ani aspektu geograficznego, ani etnograficznego,
            ani historycznego – jest wartością, „jakością”, dogmatem, jako „wolna jedność w
            miłości” chrześcijańskiej, i jako taka nie daje się przenieść do życia
            świeckiego, empirycznego (co próbowali zrobić np. komuniści). Dla Sergiusza
            Bułhakowa „jedność w poglądach tworzy sektę, szkołę, partię, która może być
            wspaniale zjednoczona, a mimo wszystko będzie tak samo daleka od »soborowości«,
            jak i wojsko dowodzone przez jedną władzę i jedną wolę”, gdyż „soborowość” jest
            „jednością w miłości”, a nie „jednością w poglądach”.
            Wiedząc już, czym jest „powszechność” w Kościele, miejmy jednocześnie
            świadomość, jak Wiaczesław Iwanow, że jest ona „zadaniem”, dążeniem, które nigdy
            jeszcze nie urzeczywistniło się na ziemi i której – jak Boga – nie można
            odnaleźć tu albo tam.

            Prawo łaski

            Pierwsze wnioski? Tak Kościół, jak i jego Powszechność, pozostają jedynie
            marzycielskim dążeniem, gdyż każdy chciałby, aby urzeczywistniać właśnie jego
            „powszechność”. Są jednak wyjątki – jak Jan Paweł II, modlący się w cerkwi i
            synagodze, ale także jak moi przyjaciele – franciszkanin Ojciec Fabian i pastor
            Semko – którzy, udzielając wspólnie ślubu naszym dzieciom, przyjęli od
            nowożeńców obietnicę, że wychowają potomstwo, którym ich Bóg obdarzy, „po
            chrześcijańsku” (nie „po katolicku”, jak wymagają tego autorytatywne księgi i
            urzędy), lub jak ten sam pastor oraz prawosławny arcybiskup Szymon, którzy
            wspólnie pochowali moją matkę (nigdy nie potrafiła jednoznacznie określić swojej
            partykularnej przynależności – była po prostu chrześcijanką, ochrzczoną w
            obrządku prawosławnym, lecz modlącą się najczęściej u reformowanych
            ewangelików). Jakie ja miałem szczęście, że obaj postąpili wedle prawa
            wewnętrznego – Łaski. A jak nieszczęśliwa była rodzina profesora Deca, gdy
            instytucja kościelna odmówiła jej Łaski i pogrzebu, powołując się na zewnętrzne
            Prawo kanoniczne.
            Skoro Kościół Powszechny jest tylko marzeniem (lub ideą poza skłóconą ludzką
            rzeczywistością), określanie Kościołów partykularnych mianem „katolickie” jest
            na swój sposób nielogiczne: skoro „rosyjski” – to nie „powszechny”, skoro
            „rzymski” – to także nie „powszechny” itd. Żaden z Kościołów jednak nie może
            przecież zrezygnować ze swojej Powszechności – zakwestionowałby swe istnienie.
            Ksiądz Bogdan Pańczak zwraca uwagę dziennikarzom, że nie powinni mówić o
            „diecezjach katolickich” w Rosji, a o „diecezjach rzymskokatolickich”, gdyż
            Kościoły Wschodnie także są Katolickie. Niewątpliwie dla poprawności politycznej
            należy się z nim zgodzić, ale w takim razie Encyklopedia Katolicka, do której
            się odwołuje, powinna być Encyklopedią Rzymskokatolicką lub Encyklopedią
            powszechną w świeckim znaczeniu tego słowa, gdyż inaczej jej tytuł brzmi aż
            nazbyt autorytatywnie.
            Rosjanie są zdecydowanie mniej poprawni politycznie. O ile w dokumencie
            Kongregacji Nauki Wiary „Dominus Iesus” przypomina
            • pozarski porzućcie wszelką nadzieję cd 11.01.07, 02:12

              • mowicie, ze on tak dobrysmile) - shamaness 21.09.05, 02:56
              • Ja nie mowie. - patience 21.09.05, 03:08
              • zalujesz patience, ze nie sprobowalas z komando#1? - shamaness 21.09.05,
              03:19
              • drogie siostry wchodzimy na sliskie tematywink)) - drf 21.09.05, 15:36
              • Re: drogie siostry wchodzimy na sliskie tematywink) - patience 21.09.05,
              15:38
              • Re: zalujesz patience, ze nie sprobowalas z koman - patience 21.09.05,
              15:37
              • Re: zalujesz patience, ze nie sprobowalas z koman - aquaneta 21.09.05,
              19:09
              • seweryn blumsztajn komandosem juz nie chce byc? - zupagrzybowa
    • terran c000l... 25.12.06, 18:17
      ,...
      Stawiamy w tej mierze bardzo mocną tezę. Bez wiedzy i woli zaprowadzenia reguł
      dobrego rządzenia w Polsce, Ŝadna władza nie uzyska wymarzonego przez siebie stanu
      społecznej satysfakcji z rządzenia. W Polsce o tę satysfakcję szczególnie trudno. Ale mimo
      trudności - jej osiągnięcie w jakiejś mierze jest moŜliwe. Wymaga to jednak porzucenia
      prostackiego w polityce punktu widzenia, iŜ zmienienie nawet gorszych ludzi u władzy na
      lepszych, bez zmiany mechanizmów rządzenia - przynosi oczekiwane, widoczne rezultaty.
      ***
      Jak wiadomo rząd - z takim konserwatywno - liberalnym Planem Rządzenia - po
      ostatnich wyborach nie powstał. Publikacja ta nie jest zatem, jak być miała - projektem
      strategii działania nowej Rady Ministrów. Jest jednak czymś więcej, niŜ po prostu syntezą
      Przedmowa
      - 9 -
      dwuletnich prac, w których wzięło udział około stu pięćdziesięciu ekspertów i powstało kilka
      tysięcy stron szczegółowych analiz i opracowań, które będą zarchiwizowane w Instytucie
      Państwa i Administracji. Publikacja ta jest aktualną propozycją naprawy Państwa i
      gospodarki. Przedkładając, wraz z Zespołem Autorskim, tę syntezę Planu Rządzenia
      wszystkim, którzy mają potrzebę w jakikolwiek sposób z niej skorzystać, nie ukrywam
      zarazem, Ŝe liczę w pierwszym rzędzie na to, Ŝe będzie ona inspiracją intelektualną dla
      Platformy Obywatelskiej. Prace nad programem dla Polski w instytucie Państwa i
      Administracji będziemy kontynuować. Wierzę, Ŝe wcześniej czy później większość
      przedstawionych tu pomysłów i postulatów zostanie zrealizowana.
      Plan Rządzenia wpisuje się takŜe świadomie w zdefiniowane na nowo w 2005 roku cele
      Strategii Lizbońskiej Unii Europejskiej. Jak wiadomo, członkowie Unii zobowiązali się do
      unarodowienia globalnych celów Strategii Lizbońskiej, poprzez wprowadzenie do swego
      wewnętrznego porządku politycznego trzyletnich Krajowych Programów Reform oraz
      powierzenie określonemu członkowi rządu funkcji „Pani/Pana Lizbony”. Jest to dość dobra
      okazja, aby po raz pierwszy spójną, strategiczną koncepcję przemian instytucji i regulacji w
      Polsce umieścić w europejskiej perspektywie. Przedstawiany tu Plan Rządzenia aspiruje do
      roli niemal kompletnego projektu Krajowego Programu Reform na lata 2006-2008. W
      perspektywie europejskiej – bez wątpienia – jego głównym celem jest podniesienie
      konkurencyjności systemowej Polski w Unii Europejskiej. I nie ulega wątpliwości, Ŝe
      przedstawiona w nim koncepcja rządu zakłada, Ŝe polskim „Panem Lizboną”, czyli
      przywódcą owej strategii zmian, moŜe i musi być tylko premier.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54420789
      Propozycje zmian w Konstytucji
      - 30 -
      Sejm, spośród kandydatów zgłoszonych przez senaty wyŜszych uczelni akademickich.
      Powinny to być osoby nieskazitelnego charakteru, mające wyŜsze wykształcenie i
      wyróŜniające się osiągnięciami zawodowymi. Wprowadzenie do Rady osób z
      autorytetem moralnym i zawodowym spoza środowiska sędziowskiego jest niezbędne,
      nie tylko po to, aby Rada stała się reprezentantem interesów obywateli – klientów Sądu,
      ale takŜe by była efektywną instytucją obywatelskiego wglądu i kontroli nad procesem
      doboru i nominacji sędziów, sprawujących bardzo istotną część władzy w Państwie.
      Proces ten nie spełnia obecnie wymogów ładu demokratycznego - dobór sędziów w
      praktyce odbywa się w zamkniętym dla obywateli kręgu korporacyjnej kooptacji.
      5. Polskie szkolnictwo wyŜsze i polska nauka potrzebują rzeczywistej konkurencji
      instytucjonalnej, zapewniającej szybki rozwój ośrodków najlepiej odpowiadających
      oczekiwaniom współczesności i potrzebom kraju oraz stopniowe eliminowanie
      niepotrafiących sprostać wyzwaniom. Obowiązująca Konstytucja, zakazująca odpłatności
      za naukę w publicznych szkołach wyŜszych w sposób nieuzasadniony róŜnicuje sytuację
      prawną uczelni, w zaleŜności od jej statusu własnościowego. UniemoŜliwia to
      wprowadzenie jasnych reguł gry, pozwalających na obiektywną ocenę efektywności
      nauczania i badań naukowych, prowadzonych na poszczególnych uczelniach i w
      instytucjach naukowych, ocenę niezakłóconą konsekwencjami utrzymywanych
      przywilejów. Ubocznym skutkiem obowiązującej regulacji jest dzielenie studiującej
      młodzieŜy na 2 grupy: mniej liczną, której studia finansowane są przez państwo oraz
      drugą, liczniejszą, samodzielnie płacącą za moŜliwość kształcenia na poziomie wyŜszym.
      Badania wykazują, Ŝe paradoksalnie, członkowie tej pierwszej grupy wywodzą się na
      ogół z rodzin o wyŜszym statusie materialnym, podczas gdy naleŜący do drugiej
      pochodzą raczej ze środowisk uboŜszych. System ten nie powinien być utrzymywany.
      Nowelizacja odpowiednich przepisów konstytucyjnych umoŜliwi przeprowadzenie reformy
      systemu kształcenia, na poziomie wyŜszym w Polsce tak, aby był nie tylko bardziej
      efektywny, ale takŜe bardziej sprawiedliwy.
      6. NajwyŜsza Izba Kontroli powinna badać nie tylko sposób działania i gospodarkę
      finansową rządu i samorządu, ale równieŜ rezultaty osiągane przy wykonywaniu zadań
      państwa. Obywatel ma prawo wiedzieć, jakie korzyści wynikają z istnienia i działalności
      danej instytucji publicznej. Związane jest to z szerszą koncepcją rozliczania administracji
      z wykonania stawianych jej zadań.
      7. Trzeba wprowadzić wieloletnie planowanie budŜetowe. Bez niego trudno efektywnie i
      odpowiedzialnie gospodarować publicznymi finansami oraz w pełni wykorzystać
      fundusze unijne.
      ................................
      www.spiegel.de/img/0,1020,765395,00.jpg
    • drf Pani Irena Sendlerowa, bohaterska Polka..... 27.12.06, 01:03
      Irena Sendlerowa zgłoszona do Nagrody Nobla - poprzyj tę kandydaturę!

      fzp.jewish.org.pl/nobel.html
      Pani Irena Sendlerowa, bohaterska Polka, która w czasie okupacji hitlerowskiej
      uratowała od zagłady ok. 2,5 tysiąca żydowskich dzieci z getta warszawskiego,
      została nominowana do pokojowej Nagrody Nobla. Jej kandydaturę zgłosił
      amerykański nauczyciel historii Norm Conrad. W 1999 r. wystawił on w swojej
      szkole w Pittsburgu w stanie Kansas napisaną przez siebie sztukę teatralną o
      Irenie Sendlerowej, zatytułowaną "Life in a Jar" (Życie w słoiku) -
      rekonstrukcję dramatycznych wydarzeń sprzed ponad 60 lat.

      Jej kandydaturę do pokojowego Nobla Conrad wysunął w porozumieniu z prezydentem
      Lechem Kaczyńskim i premierem Izraela Ehudem Olmertem.

      Irena Sendlerowa przed wojną była pracownikiem opieki społecznej. Gdy powstało
      getto w Warszawie, niemieckie władze nie zgodziły się, by opieka społeczna
      docierała do mieszkających tam Żydów. Zezwalano jednak na udzielanie im pomocy
      medycznej - w obawie przed epidemią tyfusu. Sendlerowa przebierała się za
      pielęgniarkę i razem ze współpracownikami nosiła do getta jedzenie, leki i
      pieniądze.

      W 1942 roku nawiązała współpracę z Żegotą (Radą Pomocy Żydom), w której
      kierowała Sekcją Pomocy Dzieciom. Kiedy w drugiej połowie 1942 r. rozpoczęła się
      likwidacja getta, Irena Sendlerowa rozpoczęła szeroko zakrojoną akcję ratowania
      dzieci z getta. Uratowano 2500 dzieci. Wyprowadzane z getta, były umieszczane w
      polskich rodzinach, sierocińcach i klasztorach. Przygotowywano im fałszywe
      dokumenty i wspomagano materialnie.

      Pod koniec 1943 r. Irenę Sendlerową aresztowało gestapo. Na szczęście w ręce
      Niemców nie wpadła przechowywana w słoikach razem z pieniędzmi Żegoty
      dokumentacja dzieci przemyconych z getta. Sendlerowa została skazana na śmierć,
      ale dzięki wysokiemu okupowi wpłaconemu przez Żegotę, została rozstrzelana tylko
      "na papierze". Do końca wojny ukrywała się pod fałszywym nazwiskiem.

      Po wojnie pracowała w wydziale opieki miasta stołecznego Warszawy, przyczyniając
      się do tworzenia domów dziecka i domów starców dla osób osieroconych w czasie
      wojny. Była też szefową departamentu szkolnictwa medycznego w Ministerstwie
      Zdrowia, gdzie zabiegała o tworzenie ponadpodstawowych szkół pielęgniarskich dla
      dziewcząt.

      Forum Żydów Polskich wyśle list do Komitetu Noblowskiego - podpisz list i w ten
      sposób poprzyj kandydaturę Ireny Sendler do Pokojowej Nagrody Nobla

      Norweski Komitet Noblowski
      Henrik Ibsens gate 51
      NO-0255 OSLO
      Norwegia

      My, Żydzi i Polacy mieszkający w Polsce, Izraelu i innych krajach, chcemy
      wyrazić pełne i entuzjastyczne poparcie dla kandydatury prawdziwej bohaterki,
      Pani Ireny Sendler, do Pokojowej Nagrody Nobla.

      Przeszło 60 lat po Holokauście wiemy, że ta chwila może być ostatnią okazją dla
      tak wybitnej i szanowanej instytucji jak Komitet Noblowski, by uhonorować osobę
      żyjącą za czyny bohaterskie, które stanowią wzorzec do naśladowania dla
      wszystkich, którzy troszczą się o pokojową przyszłość ludzkości. Ratowanie
      najbardziej bezbronnych członków prześladowanej mniejszości przed horrorem
      totalitarnego ludobójstwa to istota dobra i humanizmu.

      W czasach bezprawia i zbrodni, Pani Irena Sendler wraz z innymi osobami
      zaangażowanymi w działalność polskiego podziemia ryzykowała życie dla ocalenia
      życia żydowskich dzieci. Pani Irena Sendler jest jedną z ostatnich bohaterów
      pokolenia naszych rodziców i dziadków, którzy stanęli wobec wyjątkowego zła i
      okazali niebywałą odwagę, siłę przekonań oraz moc skrywającą się w ludzkiej woli.
      • hho Emigracja Opozycja Kontrwywiad 22.05.07, 19:43
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070522/kraj/kraj_a_1.html

        Dyplomaci jednak zlustrowani

        Do współpracy z peerelowskimi służbami specjalnymi - głównie kontrwywiadem -
        przyznało się już ponad 60 urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych -
        ustaliła "Rz"

        Fachowcy od krótkich notatek -tak dyplomaci z solidarnościowym rodowodem
        nazywają tych, którzy współpracowali z komunistycznymi służbami specjalnymi.

        W ostatnich dniach taki przydomek zyskało wielu pracowników resortu.

        Zanim Trybunał Konstytucyjny zakwestionował ustawę lustracyjną, oświadczenia
        złożyła zdecydowana większość z blisko 800 osób urzędujących w warszawskiej
        centrali ministerstwa. Ciągle wpływają kolejne z zagranicznych placówek, gdzie
        zatrudnionych jest ok. 1,2 tys. osób.

        Agenci wśród dyplomatów

        Jak ustaliła "Rz", do współpracy z peerelowskimi służbami -głównie kontrwywiadem
        -przyznało się już ponad 60 dyplomatów.

        Nasze informacje potwierdza minister spraw zagranicznych Anna Fotyga: -
        Analizujemy każdy przypadek -mówi.

        Nieoficjalnie wiadomo, że po zapoznaniu się z treścią oświadczeń szefowa MSZ
        podjęła już pierwsze decyzje kadrowe.

        Ze stanowiskiem pożegnało się dwóch wysokich rangą dyplomatów: dyrektor i
        wicedyrektor departamentu. Obaj w rozmowie z "Rz" odmówili komentarza na temat
        przyczyn odejścia z ministerstwa.

        W przeglądzie kadr minister Fotygę wspiera poseł PiS Karol Karski, członek
        Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. -Każde oświadczenie trzeba poddać
        indywidualnej ocenie. Jeżeli ktoś działał przeciwko Polonii lub emigracyjnym
        opozycjonistom, nie powinien reprezentować nas za granicą - mówi Karski.
        Podobnie uważa poseł PO Bronisław Komorowski, który twierdzi, że ambasadorem nie
        może być współpracownik służb specjalnych - zarówno peerelowskich, jak i
        obecnych. Komorowski krytykuje jednak sposób, w jaki szefowie MSZ oczyszczają
        ministerialne kadry. -Pani minister powinna wyjść z inicjatywą ustawodawczą,
        która pozwoli przeprowadzić lustrację zgodnie z werdyktem Trybunału -mówi.

        Bardziej wyrozumiały dla współpracowników służb specjalnych jest były szef
        dyplomacji Adam Daniel Rotfeld. Według niego nie należy potępiać wszystkich,
        którzy się przyznali.

        - Część osób uważała, że działa w interesie państwa polskiego. Napiętnować
        trzeba tych, którzy donosili na kolegów dla przyspieszenia kariery -uważa Rotfeld.

        Z tą opinią nie zgadza się część dyplomatów. - Znam wielu ambasadorów, którzy
        byli tajnymi współpracownikami lub kadrowymi oficerami bezpieki. Bagatelizują
        swoją współpracę. Zapewniają, że na nikogo nie donosili, nikogo nie skrzywdzili.
        To bajki - mówi wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

        Donosili niemal wszyscy

        Jak twierdzą urzędnicy MSZ, w latach 80. 95 proc. dyplomatów współpracowało ze
        służbami. Każdy, kto wracał z placówki, musiał napisać raport.

        Choć formalnie byli werbowani przez kontrwywiad, nie śledzili szpiegów, ale
        głównie zajmowali się inwigilacją Polonii i opozycjonistów.

        Po 1989 r. zdecydowana większość tajnych agentów pozostała w ministerstwie.
        Wielu awansowało. Osoby związane ze służbami trafiły nawet do władz
        ministerstwa. Jedną z nich był Jakub Wolski, który został wiceszefem MSZ, w
        czasie gdy dyplomacji kierował Włodzimierz Cimoszewicz.

        Według nieoficjalnych szacunków w MSZ w Warszawie pracuje około 250 byłych agentów.
        JAROSŁAW
        OLECHOWSKI


        picasaweb.google.pl/boguty/Koty/photo#5067319496538299202
        • drf watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miejsce 27.05.07, 01:06
          jest to ostatni moj post na portalu agory
          serdecznie wszystkich zegnam
          i zapraszam do nowego miejsca bez cenzury i agresji

          aquanetsiecwodna.blogspot.com/
          wasz drf
          • ewa8a Sądzi Pan, że kogoś to zainteresuje ? 27.05.07, 08:42
            drf napisał:

            > jest to ostatni moj post na portalu agory
            > serdecznie wszystkich zegnam


            Ja także żegnam Panie Doktorze. Po świństwach, jakich dopuścił się Pan tutaj
            wraz z przyjaciółką, kopaniach w kosz przez ww., wypisywanych głupstwach,
            świadczących o jej złym stanie psychicznym, patologicznej mściwości i waszej
            ogólnej degrengoladzie – uważam tę decyzję za słuszną.

            Na swoim forum będzie Pan mógł spokojnie, przez nikogo nie niepokojony ujawniać
            cudze dane, sytuację rodzinną, publikować utwory bez zgody autora, dawać upust
            pogardzie dla michnikoidów (może w końcu nastąpi długo oczekiwana ulga ?). Mam
            nadzieję, iż zachowa się Pan z większą klasą i nie będzie wpadał tu tylko po
            to, by wyrazić swoje zniesmaczenie faktem, iż to forum jeszcze istnieje ( bez
            Pana !!!!), jego poziomem, dziwić się, że ktoś jeszcze tu pisuje, łapać
            kurczowo za rękaw, pozdrawiać w nieskończoność i łasić się do każdego, kto
            raczy zauważyć Pańską obecność.

            Życzę także, by Państwa nachalnie reklamowany – bez powodzenia jak dotąd – blog
            był wreszcie przez kogoś czytany i by Wasz wysiłek nie szedł na marne. Życzę
            oczywiście także satysfakcji z pisywania na nowym forum, przypuszczam, że jest
            sporo materiałów z wikipedii, których Pan nie zdążył jeszcze skopiować i wkleić
            i ogrom tajemniczych znaków, które można wykorzystać w przeróżnych
            konfiguracjach.

            --
            -Spadajcie !!!!! joebane trolle-autor: drf

            • patience Babciu ewuniu daj sobie spokoj 28.05.07, 00:37
              Nie przystoi Twoim siwym wlosom. Wojna o forum jest bezsensowna, bo i nie dasz
              rady go odzyskac. Ludzie pisujacy tutaj nigdy nie beda mihnikoidami. Zarazili
              sie. Za duzo wiedza o wolnosci. Zrobia co chca, a to wystarczy, by nie byc
              zolnierzami GW. A juz kompletna glupota jest wojowac o forum z ludzmi ktorym na
              tym fotum kompletnie nie zalezy. Lecytynka, paciorek i spac, wink
              • ewa8a Babciuuuu, siwe włosy ???? 28.05.07, 01:13


                Ciebie całkiem porąbało starszawa panienko ? Siooo obłąkana paskudo i nie
                odzywać się, gdy nie do ciebie jest pisane.
                • patience No talk 28.05.07, 01:38
                  Pzeciez miedzy nami jest mnimum 15 lat roznicy. No i co mam powiedzec. W domu
                  mnie wychowali zeby sie odnosic z szacunkiem. Ale co Tyu wyprawiasz, przeciez
                  nie przystoi.

                  Ps, dziekuje za panienke, ale 40 lat to troche za duzo zeby aie uwazac za
                  panienke. To juz sredni wiek, nawet, jesli jeszcze zmarszczek nie widac. Ale
                  beda. Tym bardziej, litosci ewuniu. Co ty wyprawiasz.....
                  • ewa8a Biedna starszawapanienko. 28.05.07, 21:55
                    Insynuacje, dotyczące mojego wieku doprawdy zabawne. Ja nawet ciebie rozumiem –
                    wy stare, mało atrakcyjne panny chciałybyście widzieć w kazdej napotkanej
                    kobiecie siwe włosy, starość, zmarszczki, a najlepiej, gdyby była tak jak wy
                    samotna i sfrustrowana. Ubolewam nad takim sposobem leczenia kompleksów. Zawiść
                    i patologiczna zazdrość (Pożarski, jeśli to przeczytasz, wiedz, że mam na mysli
                    ha,ha,ha ten post, który zamieściłeś kiedyś o pięknej Evalenie i ataku szału
                    naszej forumowej starszawejpanienki, muszę go poszukać), mściwość to cechy
                    odrażające. Z tego powodu nie chcę mieć z tobą dożywotnio do czynienia i
                    kilkakrotnie prosiłam, byś nie podłączała się pod moje posty. Nie rozumiesz, że
                    zwyczajnie się tobą brzydzę ? Miej resztkę honoru i przestań za mną lazić ze
                    swoimi urojeniami. Odpowiadam ci w tym momencie zupełnie wyjątkowo, nastepnym
                    razem możesz ode mnie jedynie przeczytać tradycyjne : sio paskudo !
                    Zresztą .... i tym razem sobie nie odmówię :
                    SIO PASKUDO !!!!!

                    • patience Nie ma sprawy, ewuniu:) 28.05.07, 22:55
                      Przestan wlazic do watkow ktore cie jakoby nie interesuja i zaczepiac ludzi, a
                      zareczam, ze twoj problem z osobami, ktore jakoby za toba laza, sam zniknie.
                      Nawiasem mowiac, pod lozkiem sprawdzals? na pewno tam jakis twoj straszny wrog
                      siedziwink Niebywale, ze tez ci sie chce, w tym wieku !?
                      • ewa8a Sio, paskudna starszawa kaczoresso ! /nt 29.05.07, 16:20

                    • pozarski Re: Biedna starszawapanienko. 29.05.07, 07:58
                      Czytam,czytam,jak zwykle z wielka przyjemnoscia.Biedna pejszns,jak mi
                      doniesiono, wyglada ostatnio jak winda,ktora uszkodzila kiedys jej facjate.Taka
                      zywa reklama przemyslu ciezkiego.
                      • ewa8a Re: Biedna starszawapanienko. 29.05.07, 16:19
                        Widzę, że starszawejpanience nic się nie poprawiło. W dodatku odkryła w sobie
                        telepatyczne zdolności oceniania cudzego wieku na podstawie charakteru pisma
                        elektronicznego i szklanej kuli, a to już poważny objaw. Biedaczka
                        ma ,,zaledwie’’ 40 lat i niesie takie ogromne kombatanctwo na swoich barkach, z
                        tym słynnym przesłuchaniem włącznie. Ileż to dziecko miało wówczas lat ? 13,
                        14???! Nalezy wspólczuć panience, bo chyba bili ją po głowie, stąd teraz te
                        wszystkie urojenia i fobie michnikoidalno-moczarowe. Nogi mam nadzieję ma
                        zdrowe, skoro tak ochoczo kopie, kregosłup najwyżej nadwerężony od dźwigania
                        krasnoludków.
                        • pozarski Re: Biedna starszawapanienko. 29.05.07, 16:31
                          I,co smieszniejsze,nie wiadomo,czy to ona nosi krasnale,czy tez odwrotnie.
              • benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 28.05.07, 17:30
                Ewa doszla do wniosku, ze i jej nalezy sie pozycja Krolowej Aquanetu - grupe
                clownow juz sobie zmontowala. Osobiscie nie mielbym nic przeciwko temu
                gdyby...nie ten zapaszek, FUUU! sad

                Teraz pod dowodztwem kolejnej kretynki kolejna grupa debili usiluje bojkotem
                zmusic mnie do odejscia.

                Czy juz wiesz, ze nie mozesz dopuscic by i Ciebie wyizolowali?
                • patience E tam :) 28.05.07, 21:19
                  Wyizolowali, ale od czego? Startowalam razem z tym portalem. Mialam nadzieje ze
                  to sie zrobi ladny portal obywatelski, i to bardzo dlugo mialam taka nadzieje,
                  ale nie wyszlo. Zamiast tego widze towarzystwo chetne przesladowac kazdego kto
                  sie od nich rozni, a jak nie maja kogo przesladowac, to sie tluka nawzajem.
                  Najczesciej o nic, bo po prostu kochaja przemoc. To mp3 abpralla z watku o linie
                  jest gienialne, w jakims momencie przestaje chodzic o czyszczenie akwarium, bo
                  po prostu niektorzy kochaja akwaria zanieczyszczone. To niech w nich zyja. Lina
                  ratunkowa byla puszczona w Kampinosie, kto chcial, to skorzystal. Pozostaje
                  zrobic cos z tym mostem. Jak abprallowi, zycze ci powodzenia, obojetnie, co
                  bedziesz robil. Zaslugujesz na nie, bo masz poglady a nie upodobanie do
                  mordobicia i chcesz dyskutowac a nie mordowac urojonych wrogow. Pzdrwink
                  • pozarski Re: E tam :) 29.05.07, 20:41
                    W Kampinosie bylo tylko ciezkie pochrapywanie natolinczyka z pulawianka.Zadnej
                    liny nie widzialem.
                • pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 20:39
                  Nic podobnego Ksysiu.W tej kloace jest miejsca dosc i na ciebie,i na pejszns z
                  konkubinem swym.Pasujecie do siebie jak trybuna ludu do du_py pulawian i
                  natolinczykow.Wesolej zabawy!
                  • benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 20:54
                    Jesli miejsce w kloace to tylko dla ciebie, ty gowno.

                    Czy to prawda, ze jak sie zdenerwujesz to popuszczasz w gacie, uliczniku?

                    O tym ze ciagle sie leczysz w psychiatryku wiem, wiec nie dopytuje sie - ty
                    czerwona zafajdana gnido.

                    I to by bolo na tyle, wariacie Pozarski surprised)) A za kazde wejscie mi w droge
                    odgrywal sie bede na twej przyjaciolce z kloaki Ewie8a. No moze i tobie dam
                    kopa przy okazji, ty ubecka mordo smile

                    • pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 21:00
                      Lubie jak sie denerwujesz Ksysiu.Wlasnie od takich litanii jest ta aqua pejszns
                      i drf.Dzialaj,dzialaj,a ja cie chetnie poczytam i pokomentuje jakims kopem w to
                      bolace miejsce,damsko-meski kopulancie.
                      • benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 23:12
                        Lubisz bo jestes glupek. Inny nie czerpie przyjemnosci z denerwowania rozmowcow.
                        Tyle, ze mnie taki glupek jak ty nie jest w stanie zdenerwowac.

                        Nawiasem mowiac jestes kolejnym gownem w ludzkiej skorze goszczacym na tym
                        forum. Pierwszy byl Luka a zaraz po nim Gini i Dachs. Ostatnio dolaczyla Ewa i
                        ty.

                        W odroznieniu od Dachsa nie lubie miec do czynienia z psycholami, jak ty
                        chocby, oraz z psycholkami ktore ubrdaly sobie awansowanie na krolewne forum.
                        • pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 23:19
                          No popatrz,ty nie lubisz,ale wypatrujesz Pozarskiego jak jakiego idola;ja zas
                          lubie i z mila checia oddaje sie lekturze twoich zadufanych idiotyzmow.Prztykaj
                          dalej gupku,a ja dalej bede czytal te wypocinki w starym,dobrym stylu
                          Ksysia,dziecka koscielnych rozkoszy.
                          • benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 30.05.07, 02:47
                            Ty jestes glupek wiec na ciebie nie bede tracil czasu.W zamian pouzywam sobie na
                            twoich przyjaciolach, przy czym na Ewie zwlaszcza. Bo to w koncu ona z Wikulem i
                            Szkopkiem caly czas montuje intrygi. Ty nie liczysz sie, niedojdo. Ona
                            natomiast, jak i cala wasza reszta, nie mozecie scierpiec, ze w lepszym
                            towarzystwie jej mizeria nadto rzuca sie w oczy.

                            Czy mowilem ci juz ze jestes gowno w ludzkiej skorze, ty ubecka mordo? W dodatku
                            na prochach. smile
                            • pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 30.05.07, 08:42
                              benek231 wystekal:

                              > Ty jestes glupek wiec na ciebie nie bede tracil czasu.W zamian pouzywam sobie
                              n
                              > a
                              > twoich przyjaciolach, przy czym na Ewie zwlaszcza. Bo to w koncu ona z
                              Wikulem
                              > i
                              > Szkopkiem caly czas montuje intrygi. Ty nie liczysz sie, niedojdo. Ona
                              > natomiast, jak i cala wasza reszta, nie mozecie scierpiec, ze w lepszym
                              > towarzystwie jej mizeria nadto rzuca sie w oczy.
                              >
                              > Czy mowilem ci juz ze jestes gowno w ludzkiej skorze, ty ubecka mordo? W
                              dodatk
                              > u
                              > na prochach. smile

                              Obiecanki cacanki,a gupiemu ksysiowi radosc.Moi przyjaciele daja sobie z toba
                              rade(kiedy im sie zachce)lewa reka.Jaki jestes,kazdym zdaniem
                              potwierdzasztongue_outsychotyczny partner psychotycznych autorow aqua2996.
              • pozarski Re: Babciu ewuniu daj sobie spokoj 29.05.07, 07:50
                Ludzie nie beda michnikoidami?Ludzie,jak to ludzie,beda czym zawsze byli.
                Michnikoidzi,to wymysl umyslow tej rangi,co autorzy ponizszej sygnaturki.Jesli
                to maja byc anty-michnikoidzi,to juz lepiej byc michnikoidem.
            • pozarski Re: Sądzi Pan, że kogoś to zainteresuje ? 29.05.07, 07:44
              Podpisuje sie,Ewo,pod Twoim listem,a blogowiczom zycze wiecej takich przyjaciol
              jak arcybiskup.
          • wikul Re: watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miej 28.05.07, 17:48
            drf napisał:

            > jest to ostatni moj post na portalu agory
            > serdecznie wszystkich zegnam
            > i zapraszam do nowego miejsca bez cenzury i agresji
            >
            > aquanetsiecwodna.blogspot.com/
            > wasz drf



            Nareszcie ! Mam nadzieję że ten psychopatyczny watek zniknie bezpowrotnie
            w archiwum forum GW.
            • patience No to sie cieszymy razem, Wikulu 28.05.07, 21:22
              Tylko ze ja sie serdecznie ciesze ze zostawiam psychopatow za plecami. Ale na
              razie to trzeba fizycznie zroibic, wiec jakis czas bedziesz musial scierpiec na
              przyklad moja obecnoscwink
              • pozarski Re: No to sie cieszymy razem, Wikulu 29.05.07, 08:01
                Trzeba ten psychopatyczny watek zostawic,gdzie jest,a ich autorami straszyc
                niegrzeczne dzieci:Takie bedziecie,jak nie zjecie kaszki mannej!
                • danus01 Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 08:25
                  pozarski napisał:

                  > Trzeba ten psychopatyczny watek zostawic,gdzie jest,a ich autorami straszyc
                  > niegrzeczne dzieci:Takie bedziecie,jak nie zjecie kaszki mannej!
                  >
                  >

                  moze sie myle,ale twierdzenie ze "autorami watkow" na forum sa tylko jego
                  zalozyciele nie oddaje calej prawdy o "autorstwie" watku,zwlaszcza tak dlugiego.
                  wszyscy jestesmy jego autorami.
                  czyzby z tego mialo wynikac twierdzenie,ze wszyscy tu obecni jestesmy
                  psychopatami?
                  za wyjatkiem oczywiscie Pozarskiego..i jeszcze kilku,ktorych wskaze Pozarski
                  • pozarski Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 08:30
                    Psychopatyczny watek,to psychopatyczny watek.Wskazujesz na siebie,jako autora
                    psychopatycznych postow?Znaczy jedna osoba wiecej.
                    • danus01 Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 08:57
                      pozarski napisał:

                      > Psychopatyczny watek,to psychopatyczny watek.Wskazujesz na siebie,jako autora
                      > psychopatycznych postow?Znaczy jedna osoba wiecej.

                      z zasady z psychopatami nie podejmuje dyskusji.
                      chyba tlumaczenie dlaczego nie wymaga uzasadnienia.
                    • ewa8a Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 16:22
                      Tak to psychopatyczny wątek dwojga psychopatów ..... to nie ulega watpliwości.
                      Pokazali w nim w całej krasie do czego są zdolni.
                      • wikul Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 19:58
                        ewa8a napisała:

                        > Tak to psychopatyczny wątek dwojga psychopatów .....to nie ulega watpliwości.
                        >
                        > Pokazali w nim w całej krasie do czego są zdolni.


                        Przy okazji likwidując, czy jak kto woli zamieniając w śmietnik, forum
                        Aktualności, najstarsze forum polityczne w Gazeta.pl.
                        • pan.scan Dlatego też nie od rzeczy byłoby 29.05.07, 20:53
                          wrócić do starej nazwy tego forum. Skąd pomysł na taką kaduczną nazwę
                          "aquanet"?


                          wikul napisał:
                          Przy okazji likwidując, czy jak kto woli zamieniając w śmietnik, forum
                          Aktualności, najstarsze forum polityczne w Gazeta.pl.
                          • pozarski Re: Dlatego też nie od rzeczy byłoby(Scanie,oto 29.05.07, 21:09
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=55279016&a=55323200
                            odpowiedz.)
                            • pan.scan Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 21:15
                              wobec adminów. A wszystko po to, żeby uhonorować pewnego psychopatę i zrobić mu
                              prywatne forum dla lansowania swoich i jego chorych wizji - dobrze myślę?
                              Pytam, bo w tym okresie nie było mnie na forum kilka miesięcy.
                              Tak czy siak udało się tej parze załatwić "aktualności".

                              ...I wtedy to Patience wyskoczyła z propozycją nazwy Aquanet nawiązującej do
                              wątku pod tą samą nazwą założonym przez drf. Mimo, iż wielu forumowiczom nazwa
                              ta nie podobała się,Patience przedstawiała swoją propozycję administracji jako
                              uzgodnioną przez większość forumowiczów. Administracja portalu ochoczo
                              przystała na propozycję Patience, bo nazwa Aquanet pozwalała zmarginalizować
                              niewygodne forum cieszące się większym zakresem wolności słowa. Wtedy
                              narzucenie przez Patience nazwy Aquanet odebrane zostało przez wielu
                              forumowiczów jako próba zawłaszczenia tego forum, nawet za cenę jego
                              marginalizacji. Ostatnie akcje typu "stan wojenny"potwierdzają, że nie były to
                              podejrzenia bezpodstawne.....
                              • pozarski Re: Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 21:29
                                Wlasnie,dopiero w tej dyskusji wyszlo szydlo z wora.Mnie przy powstawaniu tego
                                forum nie bylo,ale po przeczytaniu paru dyskutantow wszystkie moje podejrzenia
                                dotyczacej tej Julii i tego Romea sie potwierdzily.
                                • danus01 Re: Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 21:44
                                  pozarski napisał:

                                  > Wlasnie,dopiero w tej dyskusji wyszlo szydlo z wora.Mnie przy powstawaniu
                                  tego
                                  > forum nie bylo,ale po przeczytaniu paru dyskutantow wszystkie moje
                                  podejrzenia
                                  > dotyczacej tej Julii i tego Romea sie potwierdzily.

                                  najwazniejsze ze "paru dyskutantow" potwierdzilo twoje przypuszczenia co do
                                  historii upadku tego forum.
                                  niestety,nie masz juz okazji Pozarski wysluchac inne "pary dyskutantow", ktorzy
                                  odeszli jeszcze z FA nie czekajac az FA przemieni sie w komletne szambo "tylko
                                  dla psychopatow".
                                  bywaly podejmowane proby powrotu na to forum tzw. "godnych nickow".
                                  i moge cie tylko zapewnic,ze ani Pati ani drf nie byli tymi,ktorzy ich
                                  przegonili z forum na amen.
                              • ewa8a Re: Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 22:29
                                pan.scan napisał:

                                > Tak czy siak udało się tej parze załatwić "aktualności".

                                Uważam, że oboje z Wikulem nieco przesadzacie. Mnie wcale nie przeszkadza, że
                                ktoś załozy wątek, w którym sobie pokreskuje, powkleja cytaty, pomarudzi itd.
                                Znacznie lepiej, gdy robi to w jednym, niż miałby zakładać 20 prawie
                                jednakowych wątków dziennie. Są pewne wątki, do których wcale nie zaglądam i
                                tak właśnie było i z tym, dopóki nie zainteresowal mnie ruch, jaki tu się
                                wytworzył. Tym ruchem był lincz na osobie Pozarskiego za to, że pokrzyzował
                                tej parze pewne plany w realu. Apele o opamietanie, skierowane do dewiantów
                                jeszcze bardziej ich rozjuszyły. Ha, ha okazało się, że wytworzyłam nastrój
                                grozy, za który mogę być ciągana po sądach i jestem autorką głuchych, nocnych
                                telefonow, rozlegających się w mieszkaniu starszejpanienki.
                                Ludzi tak chorobliwie mściwych nie spotkałam na swojej drodze nigdy i ku mojemu
                                zaskoczeniu są to osoby, których zupełnie nie podejrzewałabym o takie czyny.
                                Wywlekanie spraw z reala, prywatnej korespondencji czy informacji z forum
                                zamkniętego jest rzeczą obrzydliwą, a oni przekroczyli wszelkie granice,
                                włączając w swoje świństewka nawet ojca i siostrę.
                                Jesli chodzi o nazwę forum, uwazam, że jest ona całkiem fajna i nie ma dla mnie
                                znaczenia, kto ją wymyślił. Sama idea forum bez cenzury jest świetna, bo choć
                                sporadycznie zdarza się tu to, czego akurat nie lubię – ordynarne wyzwiska,
                                można delikwenta, który nie dorósł do innego wyrazania swoich uczuć po prostu
                                pominąć, a jak wiadomo troll nie karmiony w końcu umiera.
                                Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że starszapanienka, która tak pragnęła
                                forum bez opiekuna sama wprowadzała tu jakieś stany wojenne, kablowała, kopała
                                w kosz, nawet się z tym obnosiła, o czym akurat dobrze wiesz, bo Twój
                                komentarz znalazł się bezpośrednio w jej nocnym wątku, o którego istnieniu nie
                                miałabym pojęcia, gdyby nie został w porę skopiowany (fragment w mojej
                                sygnaturce).
                          • wikul Re: Dlatego też nie od rzeczy byłoby 29.05.07, 22:17
                            pan.scan napisał:

                            > wrócić do starej nazwy tego forum. Skąd pomysł na taką kaduczną nazwę
                            > "aquanet"?
                            >
                            >
                            > wikul napisał:
                            > Przy okazji likwidując, czy jak kto woli zamieniając w śmietnik, forum
                            > Aktualności, najstarsze forum polityczne w Gazeta.pl.


                            Jestem gorącym zwolennikiem takiego pomysłu, tylko kto może to przeforsować
                            u adminów. Zastanawiałem się dlaczego nie założyli sobie prywatnego forum
                            o tej idiotycznej nazwie tylko dążyli do zgnojenia tradycyjnego forum by
                            w to miejsce załozyć to dziwo.
                            • ewa8a Re: Dlatego też nie od rzeczy byłoby 29.05.07, 22:40

                              Zamiast aktualności są wiadomości. Gdyby nie powstały, tak najprawdopodobniej
                              wyglądałby teraz aquanet.
                              • benek231 No juz prawie jestes Krolewna Aquanetu, wodoglowiu 30.05.07, 03:00
                                Krolewna Smierduszka brzmi prawie tak jak Krolewna Sniezka. O zesz tluku ty....
                                • pozarski Re: No juz prawie jestes Krolewna Aquanetu, wodog 30.05.07, 08:36
                                  benek231 rzygnal:

                                  > Krolewna Smierduszka brzmi prawie tak jak Krolewna Sniezka. O zesz tluku
                                  ty....

                                  Potem pierdnal,przezegnal sie i poszedl do zakrystii.
              • drf 2001 09.11.08, 15:08
                [*]


                https://inlinethumb50.webshots.com/34481/2625415770011069545S600x600Q85.jpg
                • patience Re: Miecio. Czemu podjal swoje decyzje? 11.11.08, 22:05
                  Zaprzeczyl wlasnemu zyciorysowi, jego najlepszym stronom, dzieki ktorym mógl
                  liderowac takze "S". Jego wybor, ale czemu wybral tego moczarowca... Kto rozumie?
                  • drf Re: Miecio. Czemu podjal swoje decyzje? 11.11.08, 22:39
                    patience napisała:

                    > Zaprzeczyl wlasnemu zyciorysowi, jego najlepszym stronom, dzieki ktorym mógl
                    > liderowac takze "S". Jego wybor, ale czemu wybral tego moczarowca... Kto rozumi
                    > e?
                    >
                    >


                    ...to moze jakas (ukryta?) forma przyjecia wspolodpowiedzialnosci?

                    ....im gorzej mnie widza tym lepiej? przekorna duma?

                    mysleli ze steruja Generalem?
          • pozarski Re: watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miej 30.05.07, 09:51
            Faktycznie wyemigrowaly,ale zmuszone do emigracji przez autora blogu.Ukradl,jak
            ma w zwyczaju,bo sam potrafi jedynie bluzgac na swoich aktualnych wrogow.
            • drf ... 31.05.07, 02:02
              "Uchroń Mnie przed Nienawiścia...Panie..."

              <.>
              • pozarski Nie tylko zlodziej,ale i lgarz. 31.05.07, 02:06
                watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miejsce
                Autor: drf ☺
                Data: 27.05.07, 01:06 skasujcie post

                + odpowiedz cytując + odpowiedz

                --------------------------------------------------------------------------------
                jest to ostatni moj post na portalu agory
                serdecznie wszystkich zegnam
                i zapraszam do nowego miejsca bez cenzury i agresji

                aquanetsiecwodna.blogspot.com/
                wasz drf

              • patience Re: ... 31.05.07, 21:08
                drf napisał:

                > "Uchroń Mnie przed Nienawiścia...Panie..."
                >
                > <.>

                no more tears
                Autor: patience ☺
                Data: 31.05.07, 20:49

                + dodaj do ulubionych wątków

                skasujcie post

                + odpowiedz cytując + odpowiedz
                nifgdy wiecej lez. Komandos adoptował dzidziusia. Uczucia ojcowskie sa rownie
                silne co matczyne

                picasaweb.google.pl/boguty/Koty/photo#5070759228471483346
                Swiat nie polega na mordobiciuwink
                • pozarski Heheh 31.05.07, 21:26
                  patience napisała:

                  > nifgdy wiecej lez. Komandos adoptował dzidziusia. Uczucia ojcowskie sa rownie
                  > silne co matczyne
                  >
                  Znaczy glawkomandos pospolity adoptowal starszawapania kaczoresse?Niezly numer!
                  • drf Szafranowa Rewolucja 28.09.07, 03:16
                    Na znak solidarności...

                    aquanet.salon24.pl/35910,index.html
    • drf SpiruLina.... 03.10.07, 20:45

      Spirulina Found to Increase Natural Cancer Fighting Substances in the Body:


      www.prnewswire.com/cgi-bin/stories.pl?ACCT=104&STORY=/www/story/02-20-2001/0001431911&EDATE=

      www.spirulina.com/

      Spirulina to zielononiebieska alga, której walory dietetyczne i lecznicze
      doceniali już Aztekowie i mieszkańcy Afryki. Zawarta w spirulinie unikalna
      kombinacja substancji cennych dla ludzkiego organizmu sprawia, że stanowi ona
      najwyższej jakości suplement diety.
      Spirulina jest bogata w pełnowartościowe białko z zestawem 18 aminokwasów (ok.
      60% objętości). Zawiera go kilkakrotnie więcej niż wieprzowina, wołowina czy
      ziarna soi. Jest też obfitym, naturalnym źródłem łatwo przyswajalnego żelaza,
      magnezu, selenu, potasu, witamin z grupy B (to jedyny niezwierzęcy pokarm
      zawierający znaczące ilości witaminy B12) oraz wielu innych cennych mikro- i
      makroelementów. Barwniki zawarte w tej aldze - chlorofil i fitocyjanina -
      wspomagają procesy trawienne, metaboliczne oraz oczyszczające organizmu. Poza
      tymi dwoma głównymi barwnikami spirulina zawiera bogatą gamę różnych form
      beta-karotenu.
      Spirulina działa kojąco na ściany żołądka oraz wspomaga detoksykację organizmu,
      co może mieć duże znaczenie m.in. dla osób przyjmujących leki. Włączenie
      spiruliny do codziennego jadłospisu zaleca się zwłaszcza osobom stosującym dietę
      wegetariańską.

      Przeciwwskazania:
      Ciąża i okres karmienia, wiek do lat 12.

      Wśród różnorodności otaczającej nas przyrody, są prawdziwie unikalne twory,
      takie jak np. niebiesko-zielony mikrowodorost



      Zawiera ona ogromną kombinację cennych dla organizmu ludzkiego substancji.
      Spirulina jest ceniona za swoje naturalne pochodzenie oraz szerokie spektrum
      działania.



      Przede wszystkim wzmacnia układ odpornościowy organizmu, działa łagodząco na
      ściany żołądka oraz pomaga w oczyszczaniu organizmu.

      Pomaga usunąć negatywne oddziaływanie wyniszczonego ekologicznie środowiska oraz
      stosowania używek i palenia papierosów.

      Ważną cechą alg morskich jest bardzo dobra przyswajalność zawartych w nich
      składników. Pomagają również regulować równowagę kwasowo-zasadową, dzięki czemu
      cera staje się elastyczna. Algi wzmacniają naczynia krwionośne, chroniąc je
      przed pękaniem. Nie tylko skutecznie zapobiegają powstawaniu na skórze
      znienawidzonych przed panie cienkich, czerwonych "pajączków", ale również
      wzmacniają płaszcz wodno-lipidowy skóry, który chroni ją przed szkodliwym
      wpływem środowiska.

      Zawarty w algach kwas alginowy oczyszcza tkanki z produktów przemiany materii.

      Składniki alg morskich przyspieszają również rozpad tłuszczu. Z tych właściwości
      wodorostów korzystają producenci preparatów antycelulitowych.



      1g spiruliny odpowiada pod względem odżywczym 1 kg różnych warzyw.



      Składniki odżywcze (100g Spiruliny)



      Minerały:

      * Wapno 100-400mg
      * Żelazo 30-100mg
      * Cynk 2-5mg
      * Magnesium 200-300mg
      * Potassium 500-1000mg

      Witaminy:

      * witamina A 100-200mg
      * witamina B1 1.5-4mg
      * witamina B2 3-5mg
      * witamina B3 10-14mg
      * witamina B6 0.5-0.8mg
      * witamina B12 0.1-0.6µg
      * witamina C 1.2-1.6mg
      * witamina E 5-10mg


      Uczeni japońscy przedstawili fakty, iż u osób chorych na cukrzycę w ciężkiej
      formie, po podawaniu preparatu przez 8 tygodni, poziom cukru obniżył się do
      poziomu form lekkich. W Japonii wiele osób używa spiruliny i ok. 45% stosuje ją
      w celu leczenia różnych schorzeń, a 25% leczy w ten sposób cukrzycę.



      Polecane zastosowanie spiruliny:



      * profilaktyka i leczenie anemii spowodowanej niedoborem żelaza, różne formy
      złośliwej anemii, w tym raka krwi (białaczka),

      * oczyszczenie jelit i odbudowa mikroflory układu pokarmowego, chroniczne
      choroby jelit, profilaktyka nowotworu jelita grubego,

      * chroniczne stany zapalne, gruźlica, bronchit itp.,

      * profilaktyka i leczenie chorób stawów, regulacja wzrostu w okresie dorastania,

      * profilaktyka i leczenie postępującej krótkowzroczności, katarakty i inne
      choroby narządu wzroku, uszkodzenie siatkówki oka u diabetyków,

      * leczenie cukrzycy; w stanach wymagających regularnego brania insuliny, w
      znacznym stopniu można obniżyć stosowana dawkę,

      * reguluje ciśnienie tętnicze, leczy nadciśnienie,

      * w stanach niskiej odporności organizmu, powtarzających się grypach, dla
      osób na diecie (także jako składnik wzbogacający pożywienie),

      * po przebytych chorobach nowotworowych; w czasie i po chemioterapii oraz
      radioterapii
      - jako środek wzmacniający i odtruwający organizm; w czasie tych terapii
      - celem ochrony zdrowej tkanki przed uszkodzeniami,

      * w chorobach skóry, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się jej; przy braku
      keratyny (pękanie skóry na piętach); wygładzeniu zmarszczek, leczeniu trądziku,
      * przyspieszenie procesu zdrowienia po urazach, stłuczeniach i pourazowych
      komplikacjach.


      Algi lub inaczej - glony, to rośliny o prostej budowie, żyjące przeważnie w
      wodzie. Algi zawierają więcej witamin i minerałów niż wiele produktów
      spożywczych, dlatego ostatnio coraz częściej używa się ich jako naturalnych
      dodatków żywieniowych, podobnie jak morskich wodorostów. Wśród alg wyróżnia się
      m.in. dwa typy: Chlorellę i Spirulinę czyli algę szmaragdowozieloną i
      niebieskozielong. Obie są doskonałymi substancjami odżywczymi. Aż 40-60%
      zawartości ich suchej masy to małe molekuły, łatwo przyswajalne przez organizm.
      Algi zawierają pełnowartościowe białko, dlatego też wegetarianie mogą je włączyć
      do jadłospisu jako źródło niezbędnych dla organizmu aminokwasów. Zawartość
      minerałów i pierwiastków śladowych wyróżnia algi spośród wszystkich żywych
      organizmów.



      Pozyskuje się z nich na przemystową skalę m.in. jod, mangan i brom. W algach
      szczególnie wysoka jest zawartość jodu i potasu, dlatego oddziałują korzystnie
      na zdrowie osób przyjmujących środki moczopędne. Dzięki zawartości naturalnego
      jodu w określonych przypadkach normalizują niedoczynność tarczycy Znajdujące się
      w nich żelazo jest w formie łatwo przyswajalnej, dlatego są najlepszym
      naturalnym źródłem tego pierwiastka. Oba rodzaje alg są bogate w różne witaminy.
      Zawierają wszystkie witaminy z grupy B oraz witaminę C i E, a także witaminę A i
      kwas linolenowy. W dużych ilościach znajdują się w nich kwasy nukleinowe (RNA,
      DNA) oraz chlorofil, który jest świetnym środkiem regenerującym, dezodorującym i
      przeciwbakteryjnym.

      Wszystko to zwróciło uwagę lekarzy i biochemików. W Stanach Zjednoczonych,
      Japonii, Francji i Anglii rozpoczęto liczne badania nad możliwościami dalszego
      wykorzystania zalet alg.

      Badania te wykazały pozytywne rezultaty użycia alg w zwalczaniu zakażeń
      wirusowych. Udowodniony jest ich korzystny wpływ na wiele rodzajów opryszczki i
      wirusa grypy typu A; trwają eksperymenty nad udowodnieniem działania przeciw
      wirusowi HIV (wirus AIDS). W Indiach ostatnio prowadzi się badania nad rolą alg
      w zapobieganiu oraz leczeniu schorzeń o charakterze ztośliwym btony śluzowej
      jamy ustnej; także i w tym zakresie udowodniono pozytywne działanie substancji
      zawartych w algach. Z calą pewnością wiadomo, że algi wzmacniają system
      immunologiczny oraz wiążą wolne rodniki. Z tego powodu lekarze coraz częściej
      używajg alg we wspomagojącym leczeniu różnych schorzeń nowotworowych.





      Algi morskie zawierają wszystkie mikroelementy i minerały wody morskiej, mają
      też przedziwną zdolność gromadzenia ich we własnym wnętrzu. Co ważniejsze,
      zawierają te substancje w najbardziej przyswajalnej formie, zasymilowane już
      przez organizm roślinny. To ogromna zaleta, bowiem tak często reklamowane w
      mediach suplementy zawierają najczęściej syntety
    • sanatorium_psychiatryczne OPiiS sceny... 27.10.07, 18:06
      PiS przegrał wybory osiągając najlepszy z dotychczasowych wyników..
      LPR i SO zniknęły na zawsze ze sceny.LiD spadł w swoich rezultatach
      a UW straciła sporą część swoich komisarzy.PO bedzie zaś kręcić
      lody...i szuka kapuchy...
      • pozarski Re: PiSdziecOPiiSuje sceny... 28.10.07, 15:03

        • drf Svenska for Invandrare.... 30.10.07, 17:36
          Marek Chichocki är en av de unga konservativa akademiker som
          fungerat som rådgivare för bröderna Kaczynski och deras parti Lag
          och rättvisa (Pis).

          I förhandlingarna om EU-fördraget hörde han till president Lech
          Kaczynskis två närmaste män.

          Marek Chichocki är ändå inte alltför missnöjd denna måndagsmorgon.
          Tvärtom tycker han att resultatet på flera sätt var bra för Polen.
          - För det första har den polska demokratin kommit ur den
          postkommunistiska eran, säger han.

          Vänsterkoalitionen Lid fick bara cirka 12 procent av rösterna,
          trots att den före detta presidenten Aleksander Kwasniewski ställde
          sig i spetsen för samarbetet mellan de före detta kommunisterna och
          Solidaritets vänsterflygel.

          För det andra välkomnar han valdeltagandet, det ökade från 40
          procent 2005 till närmare 54 procent, och det faktum att
          extrempartierna Självförsvar och De polska familjernas liga slogs
          ut.

          - Hela politiken har stabiliserats, säger han.
          Marek Chichocki tar för givet att Medborgarplattformen (PO) bildar
          regering ihop med bondepartiet PSL och tillägger att Polen
          samtidigt får en stark opposition.

          Presidenten Lech Kaczynski (Pis) kan lägga in sitt veto mot alla
          för honom misshagliga lagförslag om de inte har mer än två
          tredjedels majoritet bakom sig i sejmen, det polska parlamentets
          andra kammare.

          Eftersom Pis får mer än en tredjedel av de 460 mandaten i sejmen
          kan den nya regeringen få det besvärligt.

          När det gäller Europa-politiken tror inte Marek Chichokci på några
          stora förändringar - annat än på ytan.
          - De retoriska spänningarna kanske blir mindre, säger han.

          I sak tycker han inte att förhållandet till EU kunde vara bättre
          och han tror inte att PO-ledaren Donald Tusk egentligen har så
          stort manöverutrymme.


          Jan Lewenhagen, DN:s korrespondent

          www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?a=707532
          • terran .... 03.12.07, 16:31
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,980760,2,1.html
            • drf .... .... .... 22.12.07, 15:41
              LEO-LESZEK KANTOR " publicysta i krytyk filmowy, nauczyciel akademicki. Od 1968
              roku w Szwecji w Instytucie Nauk Społecznych i Politycznych Uniwersytetu
              Sztokholmskiego. Publicysta wielu pism skandynawskich. Redaktor naczelny
              szwedzkiego periodyku "Kosmopolit" zajmującego się obroną praw człowieka,
              zagadnieniami tolerancji, wielokulturowości, antyrasizmu i ksenofobii oraz
              problemami Holocaustu. Od 2001 roku inicjator i dyrektor Międzynarodowego
              Festiwalu Filmów Dokumentalnych "Człowiek w świecie" w Sztokholmie. Od 1992 r
              członek Szwedzkiej Rządowej Rady ds Równości Etnicznej i Integracji .
              Przewodniczący Centralnej Federacji Imigrantów w Szwecji oraz Międzynarodowego
              Forum Kultury w Szwecji. Od 1989 r. wykłada gościnnie na kilku uniwersytetach w
              Polsce.

              www.rozstaje.ack.lublin.pl/2004/jury.html
              Wczoraj spotkałem Leszka Kantora, który zwrócił się do mnie z prośbą bym na
              świetlicy opisał bal i sztokholmskie uroczystości.

              Trudno odmówić Leszkowi, tym bardziej ze wiązała się z tym obietnica załatwienia
              dla mnie taśmy video, na której mi zależy. No i bo Leszek to nasz wódz, nasze
              natchnienie, człowiek, który ma serce szerokie jak Ocean Spokojny. Bez niego to
              bylibyśmy jak bezbronne owieczki. Jedna z wielkich zalet Leszka jest jego żona
              Inka. To ona w samotne wieczory usychała z tęsknoty za Leszkiem, który wymykał
              się z domu dla rożnych spraw organizacyjnych. Inka, nasza wdzięczność nie ma granic.

              Obiecałem Leszkowi pisać obiektywnie, podkreślić rzeczy ważne i istotne. Co
              prawda, co poniektórzy już pisali o balu, ale jeszcze jedno sprawozdanie nie
              zaszkodzi.

              Wiec Hotel Anglais, sobota wieczór, centrum Sztokholmu. Początek imprezy był
              zapowiedziany na 18.30 i proszono o punktualne przybycie. Co sprytniejsi
              pojawili się wcześniej, żeby zająć lepsze miejsca przy stole. Przy wejściu
              szampan i od razu widok znajomych, bliskich i dalekich, nie widzianych od wieków
              (czasy kolejki w ambasadzie holenderskiej w Warszawie)lub od wczoraj.

              Całowania odchodziły takie ze powietrze drgało. Całowano się dyskretnie - dwa
              razy, po polsku – trzy razy, czy też na niedźwiedzia albo breżniewówkę. W
              powietrzu zapach perfum wyłącznie najwyższej jakości, same Diory, Chanele i tym
              podobne. Makijaże raczej dyskretne, ale nie uchodzące uwagi. Nigdzie nie mogłem
              się dowąchać przeboju lat 60 z PRL, perfum "Być może", marki Uroda. To był szał
              i dlatego artykuł deficytowy. Bywały dziewczyny, które dla jednej buteleczki
              tego cudu gotowe były na każde głupstwo. Od razu chce podkreślić, że to nie były
              dziewczyny z naszych kręgów.

              Kreacje pan były wyłącznie znakomite. Przeważały kolory raczej ciemne, dużo
              sukien długich, dużo tez krótkich, kostiumy dwuczęściowe, długość do kolan,
              niektóre znacznie powyżej. Dekolty znaczne, ale w miarę. Panowie większość w
              garniturach, były dwa smokingi, reszta swetry, wszystko najwyższej jakości.
              Fryzury męskie w tonacji siwawej, często przechodzącej w łysinę.

              Towarzystwo było przewyśmienite. Lekarze wszelkich specjalności, od ginekologa
              poprzez laryngologów do hematologa. Lekarzy ogólnych więcej niż kelnerów. Dalej
              dentyści, inżynierowie różnej maści, tłum komputerowców, firmy prywatne, itd.
              Pojawili się ludzie, którzy dotychczas ledwo się przyznawali ze są z naszej
              łapanki. Tacy to powinni za bal płacić podwójną stawkę.

              Ludzie zjechali się ze wszystkich stron świata. Skąd nie, Uppsala, Västerĺs,
              Lund, Göteborg, Malmö, delegacje zagraniczne z Danii, Belgii, Polski, Ameryki.

              Uroczystości były znacznie spóźnione, więcej niż akademicki kwadrans, ale nikt
              się tym nie przejmował. Przecież czekaliśmy na te chwile 30 lat. Zagaił nasz
              Leszek Kantor. Mówił krótko, wspomniał uroczystości w Warszawie, w pewnym
              momencie głos mu się załamał. To chyba ze wzruszenia. Później Henio Kowalski
              odegrał na własnych skrzypcach suitę żydowska. W tę grę włożył cały swój artyzm
              i całe swoje żydostwo, szczególnie, że żona go pilnowała. Następnie przemówił
              Henryk Grynberg. Przemówienie było do przeczytania na świetlicy, więc wystarczy
              jeśli powiem, że poruszył sprawy trudne i bolesne.

              Następny punkt programu to żarcie, łososie, dania mięsne zimne, pasztety, sery,
              zielenina, wina białe i czerwone. Część ludzi nakładało sobie mało lub w sam
              raz. To przez elegancje, skromność i z obawy żeby im w biodra nie poszło. No i
              chyba źle na tym wychodzili, bo jedzenie w jednym rogu sali szybko się skończyło.

              Wychodzili na swoje jedynie ci, co jeszcze pamiętali taktykę z kolonii i obozów
              żydowskich, a mianowicie nałożyć sobie dużo, zeżreć ile wejdzie, a jak coś
              zostanie na talerzu to podzielić się z sąsiadami przy stole.

              A później byli Glickersi, zabawa, szał. Oni wycisnęli z nas i z siebie wiadra
              potu. Była hora, kilka razy, z wężykiem przez wszystkie salony, twist, rock nad
              roll, do przytulania i odwrotnie. Wszystkie znane przeboje z lat 60, włącznie z
              "Nie płacz kiedy odjadę" zespołu Marino Marini. Dziwi mnie tylko, że tego
              ostatniego nie odśpiewano na uroczystościach w Warszawie.

              Sekcja wokalna Glickersow, Freda i Janusz Tencer dawała z siebie wszystko i
              jeszcze ciut ciut. Jedyne pretensje mogę mięć do Janusza, bo przed każdym
              muzycznym kawałkiem opowiadał o jakichś Szpigelbojmach, Waserszpiglach i innych
              Cypersztajnach, najwyraźniej jego znajomych, którzy maczali palce w każdym
              znanym przeboju. Tylko że każdy głupi mógł zauważyć, że tych ludzi nie ma na
              liście adresowej Reunion. O naszych Szapiro, Kahane, Rozencwajgach czy zwykłych
              Poznańskich to ani słowa. Ja się tylko pytam, z kim się ten Janusz zadaje i
              dlaczego nasi z Lundu siedzą cicho? Proponuje żeby kierownictwo Reunion
              przydzieliło Januszowi karnych znajomych z listy adresowej.

              Na parkiecie odchodził podryw. To niektórzy z grupy samotnych pan i samotnych
              panów, co mieli się ku sobie. Ja tam jestem dyskretny (od dziecka), to sprawy
              osobiste, no, ale jak ktoś chce się pochwalić rezultatami tych uczuciowych
              manewrów, to, dlaczego nie? Lista ważne stoi otworem. Należy podkreślić
              pozytywny fakt załatwiania tych spraw wśród swoich. Niby, dlaczego obce nacje
              mają coś z tego mieć?

              Na zakończenie Leszek Kantor został wezwany na scenę i towarzystwo odśpiewało mu
              sto lat. Zasłużył sobie na dwa razy więcej. Całe towarzystwo prezentowało się
              znakomicie, trudno kogoś wyróżnić. Serdeczność biła z ludzi taka, że aż
              zatykało. Ponieważ wymienianie kogokolwiek byłoby niesprawiedliwe wobec reszty,
              to przez czysty obiektywizm pragnę pokreślić znakomite kreacje i prezencje
              zarówno mojej żony jak i bratowej.

              Co tu dużo mówić, dla takiej zabawy warto było 30 lat temu dać się wygonić z
              Polski. Ten Moczar musiał być nasz, on wiedział, co dla nas dobre.

              Tylko ruszyłem do domu to od razu ogarnęła mną tęsknota za całym towarzystwem.
              Od razu bym chciał następnej zabawy. Zawsze twierdziłem, że postępowanie władz
              PRL, które w latach 68-69 dawały dokumenty podroży byle Żydowi, a nie tylko tym
              sympatycznym, było wielkim błędem. Na szczęście na balu byli wyłącznie ci
              sympatyczni i w tym towarzystwie gotowy jestem świętować byle okazje. Kochani,
              zbierzmy się szybko jeszcze raz, wiele razy, często, bo chandra i tęsknota za
              wami rzuca mną ogromna. Poniżej jest lista stosownych okazji:

              22 kwietnia dzień urodzin Lenina;
              1 maja wiadomo;
              3 maja nowe święto narodowe w Polsce;
              9 maja dzień zwycięstwa;
              1 czerwca dzień dziecka;
              22 lipca wszyscy chyba pamiętają, co to było;
              17 października rocznica bitwy pod Lenino;
              6 listopada rocznica Rewolucji Październikowej.

              Dochodzą święta żydowskie, katolickie, muzułmańskie i wszelkie inne religijne.

              Ja was ściskam tak serdecznie jak tylko mogę

              Wasz
              Wowka Klamra

              www.poloniainfo.se/artykul.php?id=569

              Tekst: Zbigniew Bidakowski



    • drf .... .... .... .... .... .... .... .... .... 22.12.07, 16:01
      WYJECHAC ZE STRZEGOMIA
      Leo Leszek Kantor *
      Sa miasta, w których stale jestesmy, mimo ze od dawna w nich nie mieszkamy

      Sa takie miasta, z których wiekszosc mieszkanców chcialaby wyjechac. To miejsca,
      w których wcale nie warto sie zatrzymywac. Nie dlatego, ze nie maja
      jakiegokolwiek znaczenia, czy nie pochodzi z nich ktos wazny, ale z tego powodu,
      ze niewzruszenie tkwia w swojej skromnej codziennosci. Taki jest Strzegom.
      Miasto na Dolnym Slasku, 56 kilometrów od Wroclawia.

      Niemcy bronili Strzegomia zaciekle, bo w jego okolicach znajdowac sie miala
      tajna fabryka amunicji, bez której Hitler nie móglby sie obejsc. Na szczescie
      nie obronili. Po wojnie przybyli tu, nie z wlasnej woli raczej, ludzie z
      Kolomyi, Pinska, Stanislawowa, Lwowa, Wilna, Drohobycza. Do nich dolaczyli
      powracajacy z Syberii, Kazachstanu i Uralu, a nawet z samej Francji. Razem z
      nimi przybylo pare setek uratowanych z Holocaustu rodzin zydowskich. Juz
      niewielu z zyjacych Niemców, którzy opuscili Striegau w 1946 roku, pamieta swoje
      ogródki pelne drzewek owocowych i krzakow agrestu. Od czasu do czasu
      przyjezdzaja jednak do miasta, aby sie z nim jeszcze raz pozegnac i szybko
      wyjechac. Zolnierze radzieccy wyprowadzili sie ze Strzegomia dopiero na usilna
      prosbe Lecha Walesy. Nawet prywatnie nie odwiedzaja juz miasta.

      Maki, wisnie i pianino

      Do Strzegomia dotarlem na wiosne 1946 roku. Mialem wtedy szesc lat. Jechalismy
      wagonami towarowymi z Jeketerinburga, w ramach repatriacji, przez ponad miesiac.
      Pamietam strach i niewygody tej jazdy. Ostatnie wagony odczepiali bandyci,
      pociag ruszal, a ostatni wagon - przeznaczony przez Boga i przez bandytów do
      grabienia i zabijania - zostawal gdzies po drodze. W wagonach z piecykami, z
      rura przez dach rodzily sie dzieci, stekali starcy, slychac bylo placz i klótnie
      malzenskie. Niektórzy modlili sie w strone Izraela - jak to robili nie wiem, bo
      pociag czesto skrecal. Jidisz mieszal sie z rosyjskim, potem mówiono po polsku,
      ale akcent rosyjski w ich polskiej mowie pozostawal do konca zycia. Na stacjach
      biegalo sie po wrzaca wode, znany wszystkim wracajacym z Syberii kipiatok. Nigdy
      nie bylo wiadomo, kiedy pociag stanie, a kiedy ruszy. Opowiadano, ze ludzie
      zbierali pieniadze dla maszynisty, zeby jechal dalej, bo nieraz transport z
      repatriantami potrafil stac trzy dni w szczerym polu. Worki z suszonym chlebem,
      cos w rodzaju sucharów, stanowily podstawe wyzywienia. Dzieci kapano w malych,
      ocynkowanych wanienkach. Za potrzeba wyskakiwalo sie z wagonu, niektórzy biegli
      z gaciami w rekach, gdy parowóz gwizdal na odjazd.

      Miasteczko przywitalo mnie kwitnacymi kasztanami, chabrami i makami.
      Porównywalem potem kolor tych maków w Hiszpanii, pólnocnych Wloszech,
      Portugalii, ale nigdzie nie mialy one tak intensywnej czerwieni, a ich roztarte
      miedzy palcami platki przypominajacego tak charakterystycznego zapachu
      najlepszego makowca na rumie. Przy drogach rosly czeresnie - pokazcie mi gdzies
      na swiecie drogi obsadzane czeresniami. Matka wziela mnie za reke i poszlismy do
      ogródków dzialkowych, pieknie zadbanych, gdzie zjadlem po raz pierwszy w zyciu
      czerwone porzeczki i spróbowalem smaku wisni nazywanych szklankami. Posadzilem w
      moim ogrodzie pod Sztokholmem krzaki porzeczek. Kazdego roku kiedy dojrzewaja,
      mysle o tych, które pokazywala mi moja piekna matka rok po wojnie, w ogródkach
      pod Góra Krzyzowa, niedaleko zrujnowanych w 70 % przez wojne domów Strzegomia.

      Niemcy opuszczali miasto. Zostawiali posprzatane mieszkania z naczyniami
      poukladanymi na swoich miejscach w kredensach ze szklanymi drzwiczkami. W naszym
      mieszkaniu bylo pianino, na scianach wisialy obrazy olejne. W piwnicach tez byl
      porzadek - sanki, narty i lyzwy przechodzily teraz na wlasnosc dzieci Holocaustu.

      Zanna, pocalunek na schodach

      Zydzi szybko sie zorganizowali. Nastapilo polaczenie zydowskiej przezornosci i
      potrzeby odbudowania swego zycia znowu z polska pokora i zgoda na to, co Pan Bóg
      da i wladza pozwoli. Z nadzieja na troche lepsze czasy. Powstaly trzy
      spóldzielnie zydowskie- takie sredniej wielkosci- po kilkuset zatrudnionych,
      zaklady trykotazu, mebli i wyrobów krawieckich, w których produkowano meble,
      szyto plaszcze i koldry, robiono swetry. Nie pamietam, zeby istnialy jakies
      zydowskie sklepy, te prywatne, byly polskie. W pierwszej cukierni "Roma" na
      Rynku cukierek kosztowal 50 groszy. Cukiernia pachniala miodem i wanilia.

      Mój ojczym, podoficer Wojska Polskiego, zaadoptowal mnie jeszcze w
      Jekaterinburgu - mój prawdziwy ojciec zginal w pierwszych dniach wojny, gdzies
      pod Charkowem. Grzegorz Kantor uratowal sie cudem z bitwy pod Modlinem niedaleko
      Warszawy. Wymordowano mu cala rodzine w getcie w Kolomyi. Cale zycie nic nie
      mówil o czasach swojej mlodosci. Wspomnial tylko raz, ze jego oddzial pod
      Modlinem otoczyli Niemcy. W swoim oddziale znalazl dziesieciu Zydów, jako
      podoficer Wojska Polskiego obawial sie o swoje zycie. Zydzi staneli - jak
      opowiadal - przy drzewach i pomodlili sie w strone Jeruzalem. Ojciec byl pewny,
      ze ta modlitwa uratowala mu zycie. Niemcy wzieli polskich zolnierzy do niewoli i
      wywiezli ich do pracy - do Bawarii, na poludnie Niemiec - w gospodarstwach
      rolnych. Niemieckim bauerom przydzielono do pracy na roli po dwóch zolnierzy.
      Ojciec uciekl - znal dobrze niemiecki i pieszo poszedl w strone rosyjskiej
      granicy. Wyslano go do pracy do fabryki czolgów kolo Jekaterinburga ze wzgledu
      na jego techniczne wyksztalcenie. Nie wiadomo, co zrobiono z jego polskim
      kolega. Mozna sie tylko domyslac, bo byl nauczycielem. Na Uralu Grzegorz Kantor
      spotkal moja owdowiala mame i po wojnie nie chcial byc w Rosji minuty dluzej niz
      bylo to konieczne. Zabral mnie i moja mame do Strzegomia.

      Zamieszkalismy w dwupietrowej kamienicy, przy ulicy Marszalka Roli Zymierskiego
      33, nazwanej potem Feliksa Dzierzynskiego, dzisiaj zas Paderewskiego. Kiedys, za
      Niemców, ulica nazywala sie Wilhelmstrasse. W Archiwum Slaskim w Adressbuch der
      Stadt Striegau mozna sie dowiedziec, ze pod tym adresem mieszkali m.in. kupiec
      Bruno Kaufmann, nauczyciel Ferdinand Fuchs, Inzynier Paul Rochrbach, szewc Otto
      Steuer, inspektor podatkowy Paul Walter, dwie wdowy i panna Agnes Schrimer. Po
      nich zamieszkali tam: religijny Zyd Lebenbaum, bez zawodu z zona Ida, tez bez
      zawodu i piekna córka Chaja. A takze krawiec Krymko z zona Raja i trojgiem
      dzieci oraz mechanik w fabryce trykotazy - pan Kornfeld z zona, niebywalej
      pieknosci, Rosjanka Irina Stepanowna.

      Najwieksze mieszkanie mial prokurator wojskowy, który zawsze nosil przy sobie
      pistolet pan Goryn z córeczka Zanna. To te dziewczynke z dwoma warkoczykami
      pocalowalem po raz pierwszy w zyciu - na schodach. Ona chciala sie ze mna
      calowac , gdy wyjezdzala z ojcem i matka do Izraela w 1948 r. Do ich mieszkania
      wprowadzila sie potem pierwsza polska rodzina, w której Pan Bogdan (nazwiska
      dzis nie pamietam ) pracowal jako oficer w jakims pobliskim obozie karnym i
      chodzil w szarym mundurze, czasem nosil przy sobie karabin.

      Debaty pod latarnia
      Ojciec, wraz z polskimi robotnikami, pracowal przy odbudowie fabryczki mebli.
      Znal sie na obsludze pil tasmowych i tarczowych, a i heblarki i strugarki nie
      byly dla niego problemem. Natychmiast tez zaczal budowac dom modlitewny -
      bóznice, jak ja nazywal. Budowal ja z kilkoma Zydami w pokojach na parterze
      naszej kamienicy. Byl czlowiekiem bardzo religijnym, codziennie po pracy czytal
      Biblie lub chodzil bez slowa po mieszkaniu, tam i z powrotem, pograzony w
      jakichs bardzo glebokich rozmyslaniach. Wygladalo na to, ze tak naprawde nigdy
      do Strzegomia nie przyjechal i tak jakby byl tutaj nieobecny. Matke pamietam
      ciagle zaplakana i w nostalgii za swoim pieknym Charkowem, miastem parków,
      wyzszych uczelni, muzyki i teatrów. Jej placz ciagnie sie za mna przez cale
      zycie. Po wojnie, na poniemieckim pianinie marki Seiler, które stalo w naszym
      mieszkaniu, grala rosyjskie romanse. Latem ludzie przystawali pod otwartymi
      oknami naszego miesz
      • zupagrzybowa Leo_Kantor 22.12.07, 16:38
        ...
    • drf }===========PlaNeteARTh©========= =={ 13.01.08, 19:52
      La tero, frat-planedo de Venuso kaj Marso, estas la tria planedo for de la Suno,
      kaj la hejma planedo de homo.....
      Planeta
      পৃথিবী
      Telluris
      地球
      Terra
      დედამიწა
      Erde
      Дэлхий
      編輯
      Earth
      زمین
      Tierra
      Löytäminen
      Terre
      ഭൂമി
      Ziemia
      Жер
      הארץ
      Dê-giù
      Ntoto
      Žemė
      Yer
      Thi-khiù
      Γη
      An Saoghal
      Föld
      An Domhan
      Is é an Domhan an tríú pláinéad amach ón nGrian sa ghrianchóras, agus an cúigiú
      is mó.
      Uwa
      ig.wikipedia.org/wiki/Uwa地球
      Bumi
      id.wikipedia.org/wiki/Bumi
      Bumi adalah planet ketiga dari delapan planet dalam Tata Surya.
      • zupagrzybowa Śledztwo_w_Procesie_Komandosówi 1968 15.01.08, 21:16
        pozdrawiam
        drf
        • zupagrzybowa poprawka 15.01.08, 21:20

          • drf Nie Na Temat 22.01.08, 19:14
            www.facebook.com/profile.php?id=1007676833

    • terran "Moj Marzec" 16.02.08, 20:48
      Krzysztof R Robak
      st szer. Podchorazy
      VIII Kursu WAM w 1968r

      8.02.2008

      groups.google.com/group/soc.culture.polish/browse_thread/thread/5ac06e7643da0003#87f558e6bcb029b3
      Moj Marzec

      No i dozylem 40-tej rocznicy pamietnego Marca. Hip hip huraaa!
      Jubel wielki, jak czytam, planowany jest za miesiac na Uniwersytecie
      Warszawskim.
      Stawic sie ma komplet diablow tamtej epoki: Michniki, Dajczgewandy,
      Szlajfery. Niemal sie
      nie udlawilem wieczorna lampka wina gdy przeczytalem, ze Litynski, ten
      maly Izraelita w
      pieciodioptriowych okularkach, bedzie debatowac w Panelu I. I to o czym?
      "Przekraczanie
      granic. Nasi przyjaciele Slowacy i Czesi." A ja, to pies?- cos zawylo w
      srodku. A Janek
      Rulewski co wybieral wolnosc w 1965 roku? To ja faktycznie przekroczylem
      granice juz w
      Maju 1968r , zglosilem akces do tworzonej wlasnie, jak myslalem, brygady
      miedzynarodowej.
      Gotow strzelac do interwentow, ktorzy -tez wiedzialem- niewatpliwie
      nadejda. No ale jak
      moglby ow Litynski strzelac z kalasza w swoich okularkach, moze znow
      zaplatany w nocna
      koszule i szlafmyce, tak jak wtedy gdy faceta odwiedzilem pozno
      wieczorem w jego
      wygodnym mieszkaniu na Mokotowie, rok bedzie 1972. Powiedzialem wowczas
      naszemu
      trzeciemu wspoltowarzyszowi okazyjnych warszawskich dyskusji, Jasiowi
      Rulewskiemu, ze
      my, wojskowi, z facetem co spi w nocnej koszuli i szlafmycy ufac nie
      mozemy. I tak zostalo.
      Facet co prawda byl umowiony ze mna w hotelu sejmowym, juz w nowej
      Polsce, gdzies w
      lutym w 1994r ale nie poczekal, poszedl sobie. No bo i po co czekac na
      jakiegos emigranta na
      ktorym nic zarobic sie nie da, to nie po zydowsku. Ja bym poczekal na
      kolezke z dawnych
      szeptanek, ot tak dla dawnej znajomosci. No ale ja pewnie z innej gliny
      lepiony.

      No a ten drugi heros Marca 68, Michnik. W 1992 napisalem tekst na
      konkurs w jego gazecie,
      dalem pod tytulem Powrot Syna Marnotrawnego. Nie puscil mimo, ze
      sekretarka Jasia
      dzwonila i sprawe popychala. Myslalem, ze podpadlem ze wzgledu na
      podsmichujki jakie
      sobie tam robilem z lokalnego bydgoskiego czlowieka na topie,
      Tokarczuka. Teraz wzialem
      tekst raz jeszcze do reki i co widza kaprawe oczka moje? One widza, ze
      ja sie wysmiewam z
      zawodowych zydowskich rewolucjonistow co nie dali mi dojsc nawet do
      bohatera chwili z
      Polski. Sprawa sie dziala na Manhattanie i nie biedni polscy emigranci
      tam rzadzili ale panie
      Grudzinskie i spolka.

      Tak wiec nie dla mnie dzis slawa Bohaterow Marca 68, Komandosow
      koszernych. Oni juz
      zawlaszczyli celebracje, juz pewnie licza srebrniki jakie wlasnie na ich
      czesc wydal Narodowy
      Bank Polski. Kazdy z nich wyniesie zapewne po pelnym ich worku a ty, Polaku,
      spie..j!

      Tym niemniej ja uwazam, ze mam cos w tej sprawie do powiedzenia.
      Chcialbym tu zauwazyc,
      ze gdy pp Michnik, Szlajfer i ska podpalili lont pod petarda jaka
      niemalze wysadzila w
      powietrze PRL, to przy tym wybuchu osmalilo sobie skrzydelka wielu
      malych ludzi, ot takich
      jak ja, nie przymierzajac. Ludzi bito i relegowano z uczelni. Nikt sie
      nie ujal za tymi co nie
      byli koszerni. Wspomniany wyzej solidarnosciowiec Rulewski siedzial juz
      od 1965, czyli 3.5
      lat do amnestii- i to za co? Za to ze odmowil udzialu w wyborach w 1965r
      jako podchorazy
      WAT. Ja wpadlem w szpony aparatu wieziennego dopiero po Marcu, gdy mnie
      powrocono na
      Ojczyzny lono w kajdankach. Zadnym z nas pies z kulawa noga sie nie
      zainteresowal.
      Moglismy zgnic i nikt by po nas nie plakal. A przeciez to my obaj,
      jedyni, podtrzymalismy
      wowczas honor podchorazych wojskowej uczelni. Obu sie udalo, wyszlismy
      w koncu na ludzi
      placac jednak duza osobista cene za ten okres walki i ponizen. Co
      jednak z ludzmi, ktorym
      mniej sprzyjal los, ktorzy juz dluzej studiowac nie mogli bo im ten
      grzbiet Michnik ze
      Szlajferem przetracili wczesniej? Zastanowmy sie dzis i nad nimi, prosze.

      Jest jednak fakt jeden, ktory pozwala mi spac dobrze w nocy. Zabawa w
      konspiracje mogla
      sie dla mnie i dla moich kolegow skonczyc naprawde tragicznie. Zadne
      wojsko nie lubi
      tajnych zwiazkow, wojsko w systemie komunistycznym wypala je goracym
      zelazem. Ze tak
      sie nie stalo, ze udalo sie mi zatrzec tropy idac w zaparte, ze nie
      wydalem kolegow mimo
      psychologicznej gry kapusia pod cela, za to dziekuje dzis Panu Bogu. Nie
      zapomne gromadki
      podchorazych czekajacych jako swiadkowie pod sala sadowa Sadu Wojskowego
      na sesji
      wyjazdowej w Lodzi. Drzwi sie otworzyly, oni patrza na mnie, siedzacego
      pod straza. Ja
      podnosze palec do ust na znak: nie wydalem! Usmiechy, odprezenie i
      radosc w oczach.
      Jakie dzis ma znaczenie, ze co poniektory zeznawal w sledztwie jakby
      obledu dostal? Strach,
      szansa dalszego studiowania na kochanej Wojskowej Akademii Medycznej,
      byly w takim
      momencie niczym banka mydlana. I ja to rozumiem.

      Umysl ludzki ma cudowna wlasciwosc: pozwala wtloczyc w glebsze rejony
      przezyte stressy.
      I ja juz o tamtych sprawach nie mysle od lat. Dzis jednak siegnalem po
      portfel dokumentow
      sprzed lat 40-tu, pracowicie zgromadzony przez moja matke, prawnika.
      Czytam oto moje
      przemowienie na zebraniu partyjnym VIII Kursu WAM, gdy oddaje
      legitymacje partyjna.
      Cieszy mnie, ze w wieku lat 21 bylem w stanie napisac tak dojrzale
      przemowienie. Cieszy
      mnie tez fakt, ze nie dalem go sobie wyrwac kanalii, niejakiemu Krystianowi
      Zolynskiemu(dzisiaj podobno profesorowi nauk medycznych) a wowczas psu
      politruka
      Tosika, ktory przyszedl mi je odebrac. Musial czekac z godzine az je
      sobie przepisze.
      Z niechecia przegladam akta sprawy, podania matki, odwolania. Nawet list
      do towarzysza
      Generala Jaruzelskiego , Ministra Obrony Narodowej tam jest, w ktorym
      odwoluje sie od
      wyroku banicji w kamasze, z odmowa podania przyczyn tak drastycznego
      kroku. Przykro
      czytac, ze jego osobisty przyjaciel, plk dypl Czeslaw Piotrowski i
      Zastepca Dowodcy WAM
      do spraw politycznych, zbesztal mnie jak psa i pogonil ze swego gabinetu
      odmownie. Co bylo
      calkiem w formie, jak przystalo na pozniejszego czlonka WRONy, kata co
      nakazal rozstrzelac
      kopalnie Wujek.

      Jedna rzecz mnie cieszy dzisiaj, przywiedle fotografie kolegow sprzed lat.

      Oto grono "zbrodniarzy": chlopaki juz wiedza, ze jestem na wylocie.
      Zdalem bron i bron
      sportowa, pobralem sorty ogolnowojskowe. Ostatnie fotografie razem.
      Wieczorem sie
      pozegnam i powiem im, ze do karnej jednostki w Elblagu nie pojade. Moim
      celem Praska
      Wiosna Dubczeka i sluzba w jej obronie. Nikt z chlopcow mnie nie wydal!
      Przeskocze plot i
      w baluckim wawozie przebiore sie w cywilne lachy. Stamtad do Nowego
      Targu gdzie nadam
      mundur na bagaz. Dalej juz splyw Dunajcem, skok z tratwy i grzeczne
      Zegnam szanownych
      panstwa.
      Jakis Slowak radzi mi jak znalezc lokalnego ksiedza. W miedzyczasie
      dzwoni po straz
      graniczna. Oddaje sie w lapy zdradliwych Slowackich zolnierzy radosny
      jak dziecko: prosze o
      azyl, chce sluzyc w Brygadach Miedzynarodowych w ich obronie a oni
      pokazuja mi zdjecia
      swoich nowych przywodcow. Niestety Husak i Bilak na glownych pozycjach
      tamze. I ci mnie
      szybko wydadza, chociazby na smierc i nikt sie za mna nie ujmie. No ale
      to zrozumiem
      dopiero pozniej. Pozniej bede tez sluchal z radoscia w lagrze
      ogolnowojskowym w
      Stargardzie Szecinskim , gdy oficerowie polscy tam za zlodziejstwo
      wsadzeni, opowiedza jak
      owych zolnierzy kopniakami pedzili do swego dowodztwa. Zaden nie
      strzelal w obronie
      swojej i kraju. Ja chcialem, nie dali, mowi sie trudno.

      Wrocmy do Marca 1968r. W Warszawie narasta heca rozpetana przez owych
      komandosow
      koszernych. Radio Wolna Europa az pieje, niestety kapus z mego plutonu,
      niejaki Wos(S z
      kreska),
      przyuwazyl mnie jak slucham Radia Wolna Europa na sluzbie. Mam juz i tak
      przerabane u
      politruka majora Tosika, ktory stara sie mnie zgnoic a to malymi
      sprawami jak rzekomo ze to
      ja wyrzucilem smiecie na korytarzu, a to ze
      • zupagrzybowa When ‘Zionist’ Meant ‘Jew’: Revisiting the 196 16.02.08, 21:16
        By May 1968 Gomulka himself became seriously alarmed by the antisemitic excesses and ordered the "anti-Zionist" campaign be halted. The damage to society and to Polish-Jewish relations, however, was newer reversed.
        ...

        Marzec 1968 Coffee shop (kawa) Tomasz Zan tessellations WILL Pocierniec Masoneria Przywilej タイニイ・バブルス Braniccy.
    • jenisiej The Coney Island of the mind 23.02.08, 01:37
      "

      (...)

      In the spirit of consilience and the scientific method, I will wrap
      up this paper with an attempt to convert my speculations to a
      testable hypothesis. To do that, since one should always couch
      science in the most entertaining framework possible, I will talk
      about amusement parks. Particularly those most paradigmatic
      amusement parks, the worlds of Disney.

      Michael Joyce, in discussing the differences between the linear text
      and the hypertext, has invoked the image of Disney. "Print culture
      is as discretely defined and transparently maintained as the grounds
      of Disney World. There is no danger that new paths will be trod into
      the manicured lawns." [13] He goes on to talk about, by
      extension, "disney texts," which, even though they may be enacted
      digitally, retain their control of the reading experience, and
      continue to provide the safe, stable experience of the printed word.
      In contradistinction, he offers the "wonka" text — a name drawn from
      the book by Roald Dahl and the film "Willy Wonka & the Chocolate
      Factory." [14] Joyce notes the distinction between disney order and
      wonka chaos, between expectations deliberately shaped and met, and
      expectations deliberately violated.

      (...)

      In the final narrative move of the film, the wonkavator blows
      through the roof of the factory, to float over Charley's hometown.
      The final message of the film is that the ultimate goal of the
      journey into the center of the labyrinth is to find ourselves back
      out in the world with newly open eyes. One might note that this is
      also the lesson which Gilgamesh learns from Utnapishtim in the first
      written epic. But I digress. I promised a testable hypothesis, and
      here it is.

      Disneytext — or if you prefer, linear narrative — is a self-
      reinforcing, circular system which will only, can only ever give
      rise to more linear narrative. To jump out of the narrative system,
      the mind must be allowed back out of the frame, back into a world of
      things and processes experienced now with a wider set of perceptual
      possibilities, in order that new, non-linear notions of narrative
      may emerge, and be sustained at a different point of dissipative
      equilibrium. Given that consciousness seems able to jump out of the
      limiting frames which have been here posed — we utter Godelian
      sentences, break habits, and do, eventually, leave our therapists
      behind — I suggest that we will in fact succeed in getting the
      narrative monkey off our backs.

      The evidence will consist in digital storytelling which proceeds not
      through the use of conventional narrative, but rather, in
      interactions with the world to be taken as real. Not the pale, poly-
      agonal representation of the real supported by VR, although the
      attractiveness of immersive worlds counts as evidence. Rather, if I
      am correct, the future of fiction will comprise arrays of artifacts,
      in whose selection and manufacture will be manifested the art and
      artifice of a new kind of narrator.

      And with that, I halt.

      "

      torvex.com/jmcdaid/node/4?q=node/9

      wink



      drf napisał:

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=741459&wv.x=2&a=17916880&t=1103475058612
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18004870
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18559819
      > na gwiazdke
      > wink
      >
      > wink
      • drf ...User Interface ;) 23.02.08, 01:59
        Virtuality is a term used by Ted Nelson for what he considers the central issues of software design. "Virtuality" refers to the seeming of anything, as opposed to its reality. (This has been the dictionary meaning of "virtuality" since at least the 18th century). Everything has a reality and a virtuality. Nelson divides virtuality into two parts: conceptual structure and feel. In every field these have different roles. The conceptual structure of all cars are the same, but the conceptual structure of every movie is different. The reality of a car is important, but the reality of a movie is unimportant
        • zupagrzybowa Polska Wiosna 2008 27.02.08, 15:21
          5 marca. Żydowski instytut Historyczny


          "Czterdziesci lat pozniej: Marzec 1968-2008"




          KONFERENCJA

          5 marca. Żydowski instytut Historyczny

          Lata 60. Antecedencje Marca ’68

          Sesja naukowa pod patronatem Ministra Kultury i Sztuki Bogdana Zdrojewskiego.

          CZĘŚĆ I: Prowadzący: Andrzej Żbikowski

          10.00 - 10.30 Powitanie: rozpoczęcie cyklu wydarzeń w rocznicę Marca ’68
          10.30 - 11.15 Krzysztof Persak, Antysemickie stereotypy w dokumentach UB z lat 60.
          11.15 - 12.00 Tomasz Żukowski, Elementy nacjonalistyczne w obchodach Millenium
          Polski
          12.00 – 12.30 Dyskusja
          12.30 – 13.00 Przerwa na kawę
          13.00 - 13.45 Joanna Wawrzyniak, Pamięć Drugiej Wojny a Marzec ’68
          13.45 - 14.30 Jacek Leociak, Instrumentalizacja Holocaustu w dyskursie marcowym
          14.30 – 15.00 Dyskusja
          15.00 – 16.00 Przerwa obiadowa

          CZĘŚĆ II: Prowadząca: Helena Datner

          16.00 Rozmowa o inteligencji polskiej:
          Inteligencja a Marzec – kontynuacja zachowań?
          Udział biorą: Jerzy Szacki, Marta Bucholc, Joanna Kusiak, Paweł Śpiewak


          Spotkaniom w Żydowskim Instytucie Historycznym towarzyszyć będzie wystawa
          Jerry’ego Bergmana
          “Syjoniści do Syjamu czyli polskie slady na cmentarzu zydowskim w Kopenhadze.”


          6 marca. Teatr Narodowy
          , spisek i śmierć

          11.00 Oficjalne otwarcie konferencji
          11.45 - 12.30 Maria Janion, Mit bohaterski Berka Joselewicza i fantazmaty
          nienawiści w polskiej kulturze
          12.30 - 13.00 Anka Grupińska, Bohaterstwa w getcie
          13.00 - 13.15 Przerwa na kawę i herbatę
          13.15 - 15.00 Panel i dyskusja wokół wystąpienia Marii Janion

          Prowadząca: Dorota Krawczyńska,
          Udział biorą: Irena Grudzińska Gross, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Sławomir
          Buryła, Michał Sobelman
          15.00 – 16.30 Przerwa obiadowa
          16.30 - 17.00 Joanna Tokarska - Bakir, Mobilis in mobili, czyli jak zrobione są
          legendy o krwi?
          17.00 - 17.30 Jolanta Żyndul, ,,W co wolno wierzyć katolikowi’’.
          Dyskusja na temat mordów rytualnych w 1913 roku
          17.30 - 18.30 Dyskusja

          6 marca. Żydowski Instytut Historyczny
          18.00 Gdzie byliśmy? Gdzie jesteśmy?
          Z tymi, którzy wyjechali, rozmawia Teresa Torańska

          7 marca. Teatr Narodowy
          Polacy i Żydzi. Miłość i Nienawiść

          10.00 Rozpoczęcie obrad
          10.15 - 11.10 Christina von Braun, Blood and Ink: Religious Competitions between
          Judaism and Christianity
          11.10 - 11.30 Ewa Toniak, ,,Polacy, jeszcze jeden wysiłek’’. Jak współcześni
          polscy artyści odczytują
          motywy żydowskie w twórczości Grottgera
          11.30 - 12.15 Dyskusja
          12.15 - 12.30 Przerwa na kawę i herbatę
          12.30 - 13.00 Marta Piwińska, Ksiądz Marek Juliusza Słowackiego jako próba
          pojednania
          mesjanizmu polskiego i żydowskiego
          13.00 - 13.30 Grzegorz Jarzyna, Dybuk. Sfera artystyczna jako wspólne miejsce
          polsko- żydowskie
          13.30 - 14.30 Dyskusja
          14.30 - 16.00 Przerwa obiadowa
          16.00 - 16.30 Marcos Silber, The “Conversion” of Polish National Motives into
          the New Zionist-Hebrew Culture -
          and its denial
          16.30 - 16.50 Monika Adamczyk-Garbowska, ,,Smutno mi, Boże....’’ Pożegnania z
          Polską w literaturze jidysz
          16.50 - 17.10 Kazimiera Szczuka, Matka Żydówka/ Matka Polka
          17.10 - 17.30 Joanna Wiszniewicz, ,,Bo kto daje i odbiera...’’ Literatura polska
          w życiu młodzieży
          pochodzenia żydowskiego lat sześćdziesiątych
          17.30 - 18.30 Dyskusja
          18.30 Spotkanie z autorkami projektu Kładka Anną Baumgart i
          Agnieszka Kurant

          ZYDOWSKI MARZEC 1968

          2008


          8 marca.19.00

          Narodowa Galeria Sztuki “Zachęta”
          Otwarcie wystawy ,,Dokument podróży’’.
          Krystyna Piotrowska
          • szczesciara.33 Re: Polska Wiosna 2008 27.02.08, 15:56
            zupagrzybowa napisała:

            > 8 marca.19.00
            >
            > Narodowa Galeria Sztuki “Zachęta”
            > Otwarcie wystawy ,,Dokument podróży’’.
            > Krystyna Piotrowska

            z "dokumentem podrozy" w sercu
            takiej wystawy nikt nie urzadzi
            • zupagrzybowa Re: Polska Wiosna 2008 27.02.08, 16:40

              • drf Szwedzkie Lato 2008 09.04.08, 19:43

    • cwaniak.2 [...] 18.03.08, 18:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zupagrzybowa T_H_E_power_OF_N__O__W___?!?!?! 15.04.08, 16:11
      Building on the astonishing success of The Power of Now, Eckhart Tolle presents
      readers with an honest look at the current state of humanity: He implores us to
      see and accept that this state, which is based on an erroneous identification
      with the egoic mind, is one of dangerous insanity.

      Tolle tells us there is good news, however. There is an alternative to this
      potentially dire situation. Humanity now, perhaps more than in any previous
      time, has an opportunity to create a new, saner, more loving world. This will
      involve a radical inner leap from the current egoic consciousness to an entirely
      new one.

      In illuminating the nature of this shift in consciousness, Tolle describes in
      detail how our current ego-based state of consciousness operates. Then gently,
      and in very practical terms, he leads us into this new consciousness. We will
      come to experience who we truly are—which is something infinitely greater than
      anything we currently think we are—and learn to live and breathe freely.
      • patience Re: T_H_E_power_OF_N__O__W___?!?!?! 17.04.08, 10:52
        www.scribd.com/doc/8644/Tolle-Eckhart-The-Power-of-NOW
        www.rapidfind.org/upload/showthread.php?p=137757
        • terran Szewcy.... 17.04.08, 20:17
          www.scribd.com/doc/2562589/-Witkiewicz-Stanisaw-Ignacy-Szewcy
          wink))

          www.scribd.com/doc/2402453/196803DesertMagazine1968March
          • sanatorium_psychiatryczne JAK GROZNE sa duuuuuże litery???? 01.05.08, 21:51
            jak narazie w temacie przeszlo nam SZESC duuuzych liter

            KTO SIE BOI DUZYCH LITER???

            KTO JEST ODPOWIEDZIALNY ZA wyCISZanie KOMUNIKACJI?
            • zupagrzybowa ...CAPs_lOCk_fobia..?... Duże litery zachęcają ... 01.05.08, 23:39


              ... Duże litery zachęcają dziecko do samodzielnego czytania. ...

              www.gandalf.com.pl/b/legendy-polskie-duze-litery/ -


              Ten sposób wyróżniania porównał ktoś trafnie do krzyku. Wielkie (duże)
              litery można stosować w tytułach, aczkolwiek nie należy ich nadużywać. W tekście
              natomiast trzeba się ich wystrzegać. Jeśli konieczne jest podanie liczby,
              wyrazu, lub skrótu złożonego z wersali, to warto zmniejszyć wysokość fonta o
              jeden stopień.
    • drf CZARNY_KOT 15.07.08, 15:16

      sad

      Smutno
      • drf Rewolucja Blogistow... 13.08.08, 13:11


        Zgodnie z inicjatywą zaczerpniętą na blogday.org, Dzień Blogu przypada na 31
        sierpnia. Tego dnia każdy blogger ma za zadanie napisać wpis a w nim opisać 5
        jego zdaniem najciekawszych blogów, które czytuje. Jednak niewielu polskich
        bloggerów zna i praktykuje ten zwyczaj.






        najbardziej popularny blog kubanski

        desdecuba.com/generaciony_pl/

        knuff.se/
        a do rewolucji dolaczyl takze dziadek Fidel Castro

        i niestety nie dopuszcza komentarzy......sad

        www.cubadebate.cu/
        Minister spraw zagranicznych Szwecji opisuje swoj wczorajszy pobyt w Gruzji...



        Sent sent sent i Tbilisi.Pozno, pozno w Tbilisi. Klockan är halv två.Godzina
        jest pol do drugiej. Vi sitter och försöker att summera upp all information och
        alla intryck och alla skeenden.Siedzimy i probujemy podsumowac informacje ,
        wrazenia i wszystkie dzialania.

        Inte så långt bort i staden pågår uppenbarligen fortfarande samtalen mellan
        president Sarkozy och president Saakashvili.Nie tak daleko stad w miescie
        odbywaja sie bez watpienia ciagle jeszcze rozmowy prezydenta Sarkozy i
        prezydenta Saakashvili. Och de har pågått i ett antal timmar vid det här
        laget.Te rozmowy trwaly juz od wielu godzin...

        Brittiske utrikesministern ringer från London och frågar om
        förhandlingsläget.Brytyjski minister spraw zagranicznych dzwoni z Londynu. En
        del punkter i de papper som diskuteras är inte alldeles klara vad gäller
        innebörd. Jag vet inte hur saken ligger till just nu.Czesc punktow w w tych
        dokumentach ktore sie dyskutuje nie jest wystarczajaco jasna co do swego znaczenia.

        Polske utrikesministern ringer från någonstans i närheten. Nu handlar det om hur
        man skall komma till Bryssel i morgon bitti.Polski minister spraw zagranicznych
        dzwoni gdzies w okolicy.

        Ukrainas biträdande premiärminister ringer och vill egentligen diskutera vad
        allt detta betyder för hans lands säkerhet och framtid. Vice premier Ukrainy
        dzwoni i chce wlasciwie przedyskutowac co to wszystko znaczy dla bezpieczenstwa
        i przyszlosci swego kraju.Vi kommer överens om att den diskussionen är mycket
        viktig - men kanske inte mitt i natten just nu.Dochodzimy do wniosku ze ta
        dyskusja jest bardzo wazna - ale moze nie w srodku nocy wlasnie teraz.

        Och vid bordet sitter USA:s utsända i regionen, FN:s dito och vi från Sverige
        och Europarådet.A przy stole siedzi przedstawiciel USA w regionie, UN, my ze
        Szwecji i EU.

        Till slut enas vi om att det - trots Georgien, Kaukasien, Ryssland och världen -
        nog trots allt är klokast att gå att lägga sig.Na koniec dochodzimy do jednego
        stanowiska -iz mimo Gruzji, Kaukazu, Rosji i swiata - jest rozsadniej pojsc spac.

        Det blir en dag i morgon också.
        Jutro tez bedzie nowy dzien.

        Och i morgon är en annan dag. Förhoppningsvis efter kriget.
        Jutro bedzie inny dzien.Z nadzieja iz po wojnie.


        * Carl Bildt

        tl-jd

        carlbildt.wordpress.com/
        • kasz0 swiat dyplomacji o drf 13.08.08, 13:17
          drf napisał:

          > Czesc punktow w w tych dokumentach ktore sie dyskutuje nie jest
          > wystarczajaco jasna co do swego znaczenia.

          Robisz juz za klasyka?

          Ta czesc u Ciebie to prawie 100%.
          • drf Re: swiat dyplomacji o drf 13.08.08, 13:36
            ...no coz jezyk szwedzki zawiera takie mozliwosci semantyczne...
            En del punkter i de papper som diskuteras är inte alldeles klara vad gäller
            innebörd.
            Pozdrawiam
            jd
            • patience Re: Czytelnia 15.08.08, 01:26
              planeta-terra.blogspot.com/2005/01/czytelnia.html
              • pozarski Re: Czytelnia 15.08.08, 07:12
                Aquanet

                Babciu ewuniu daj sobie spokoj
                Autor: patience☺ 28.05.07, 00:37 Skasujcie
                Odpowiedz cytując Odpowiedz

                Nie przystoi Twoim siwym wlosom. Wojna o forum jest bezsensowna, bo
                i nie dasz
                rady go odzyskac. Ludzie pisujacy tutaj nigdy nie beda mihnikoidami.
                Zarazili
                sie. Za duzo wiedza o wolnosci. Zrobia co chca, a to wystarczy, by
                nie byc
                zolnierzami GW. A juz kompletna glupota jest wojowac o forum z
                ludzmi ktorym na
                tym fotum kompletnie nie zalezy. Lecytynka, paciorek i spac, wink
                • drf Hiacynt sie pojawil... 15.08.08, 11:12
                  ...

                  noolmusic.com/dailymotion_videos/cannabis_cup_2000_amsterdam_ads.php
                  • pozarski Ta nowa wyszukiwarka - palce 15.08.08, 11:28
                    lizac!


                    do Dr F... Jestem ograniczony
                    Autor: Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.12.01, 22:55
                    Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

                    Gość portalu: DrF napisał(a):

                    > WielceSzanownyPanieSrebro dostalem polecenieOdALLaha aby
                    > wyrazacSIEkrotko,dalMiMax3zdaniaNaRAZNimnieNiwiecej
                    wiecNiechmiPanWybaczy
                    > izNIEmogeswobodnieOdpowiedziec
                    naPanskieZawszeInteresujaceOdpowiedzi.
                    >
                    PodejrzewamIZktosDONIOSLnaMNIEdoALLAHA,czyzbyHiacyntCOpanSadzi...Ktos
                    TuCzarnejM
                    > a
                    > giiUzywaWiecGoOnaTrafiSpowrotem....ZwwwwyrazamiDrF
                    >

                    Mam problem, jak zwabić Srebro. Może jenisejem przypłynie łodzią u2.
                    Ale jak to sprawić. Zostawił główną pacynkę, palcynę, a sam zniknął.
                    Mister Perła wspominał o gościach realnych w wirtualu
                    "To jeździsz wtedy po takim gościu, aż ci się to znudzi."
                    Ale czy Srebro to gość? Wątpię.

                    Jestem dość ograniczony. Ograniczony czasowo. Jeżeli mam ponownie
                    zaglądnąć,
                    to proszę bardziej zrozumiale pisać, i dłuższe zdania budować.

                    Hiacynt Antyterrorysta Realny
                    • drf ...i nowy Maleszka sie narodzil... 15.08.08, 11:45
                      teraz tylko Janku ZSRR odbudowac trzeba...
                      ... mur berlinski wobec dycydentow budowac...


                      noolmusic.com/google_videos/green_house_amsterdam_high_times_cannabis_cup_2006_crop_warm_.php
                      • pozarski No,jak Joziu, wracamy na stare 15.08.08, 11:52
                        drf napisał:

                        > teraz tylko Janku ZSRR odbudowac trzeba...
                        > ... mur berlinski wobec dycydentow budowac...
                        >
                        >
                        > noolmusic.com/google_videos/green_house_amsterdam_high_times_cannabis_cup_2006_crop_warm_.php

                        sciezki ujawniania danych? Po co nowy Maleszka,jak stara
                        zupagrzybowa w garnku?wink
                        • drf wyslij te rewelacje do Moskwy... 15.08.08, 12:05
                          *....zupa grzybowa w garnku...*



















                          ........


                          Den viktiga territoriella integriteten
                          augusti 14, 2008

                          Min första “vanliga dag” tillbaka i Stockholm har hitintills varit en väntad blandning av “vanligt” och mindre vanligt.

                          Regeringssammanträde och allmän beredning.

                          Beslut om Stefan Gullgren som ny ambassadör i Ukraina. Den posten har blivit ännu viktigare efter den senaste veckans dramatiska utveckling.

                          Och alldeles självklart diskuterade regeringen utvecklingen i Georgien och dess konsekvenser. Gunilla Carlsson arbetar med den humanitära hjälp som blir allt viktigare. Det finns en risk för upp mot 100 000 människor som tvingats på flykt.

                          Utvecklingen i Georgien fortsätter att vara problematisk.

                          I Moskva fälls uttalanden - nu också av utrikesminister Lavrov - som tydligt ifrågasätter Georgiens territoriella integritet.

                          Att detta är oförenligt med internationell rätt vet Sergej Lavrov alldeles självklart. Som få andra utrikesministrar är han en person som kan sin dossier. Hans uttalande är därför långt mer än bara en tillfällighet.

                          Men man tycker att Ryssland borde tänka lite längre än kortsiktig ilska och försök att hävda sin stärkta makt i Kaukasus.

                          Hela området är en multietnisk mosaik på ett sätt som får Balkan före det att krigen där började 1991 och 1992 att framstå som relativt enkelt.

                          Konflikter i såväl Tjetjenien som Nagorna-Karabagh har visat det med all önskvärd tydlighet - förutom Abkasien och södra Ossetien.

                          Börjar den territoriella integritet för en av staterna i detta område att ifrågasättas fruktar jag att historiens lärdom är att det kommer att leda till att även andra staters territoriella integritet kommer att ifrågasättas.

                          Börjar det att splittras upp i etniska rensade enklaver på Kaukasus södra sluttningar finns det förr eller senare en risk för att denna farsot kommer att sprida sig också till Kaukasus norra sluttningar. Och är det något som definitivt inte ligger i Rysslands långsiktiga intresse så är det faktiskt detta.

                          Klok politik bör föras med långa perspektiv - inte med korta känslor.

                          Det är inte bara för Georgien som landets teritoriella integritet - även om den för ögonblicket är betydligt mer teoretisk än vad den är reell - är så viktig. Det är för stabiliteten i regionen i dess helhet.

                          Därför var det så viktigt att vi på EU:s utrikesministermöte i går med sådan tydlighet talade om detta. Att det inte fanns med i det dokument som president Sarkozy tog med sig från Moskva var anmärkningsvärt - men nu ligger EU:s position fast.

                          Och mer kloka ryssar borde nog inse hur viktig den i ett längre perspektiv är för deras egen säkerhet.

                          94 kommentarer | Uncategorized | Permalänk
                          Publicerat av carlbildt
                          Från Tbilisi till Bryssel och Stockholm
                          augusti 13, 2008

                          Äntligen hemma i Stockholm igen. Det var ett bra tag sedan - och det har hunnit hända en del.

                          Mycket sömn blev det inte förra natten - någon timma på sin höjd. Det blev långa diskussioner om de punkter som hade blivit resultatet framför allt av samtalen i Moskva mellan presidenterna Sarkozy och Medvedev.

                          Och de diskussionerna fortsatta sedan ett antal timmar senare när EU:s utrikesministrar träffades i Bryssel.

                          Det är viktigt att man så snabbt som möjligt når en överenskommelse om den “internationella mekanism” som förutses i de sex punkterna. En sådan - som ju borde omfatta nya fredsbevarande trupper - bör självfallet förankras i FN:s säkerhetsråd.

                          Intill det sker finns det risk att de oklarheter som finns i dessa punkter - och jag tänker främst på den odefinierade rätt att vidta odefinierade säkerhetsåtgärder utanför de två konfliktzonerna som de ryska trupperna ges - kommer att skapa nya problem.

                          Det var en avmätt diskussion i Bryssel.

                          Tillfredsställelse över att de öppna striderna var över. Bekymmer över detta krigs långsiktiga konsekvenser såväl för regionen som för Europa i dess helhet. Medvetenhet om att många problem ligger framför oss i denna fråga.

                          Och efter en kort pressträff med kommentarer till diskussionerna var det dags att styra kursen hem till Stockholm.

                          I morgon är det regeringssammanträde.

                          carlbildt.wordpress.com/
                          • pozarski Ciagnie cie tam? No to jedz! 15.08.08, 12:13
                            A raczej - plyn zupo.wink
                            • drf Janku L 15.08.08, 12:39
                              Znam cie zbyt dobrze Janku , korzystasz z kazdej okazji
                              aby lizac nie tylko palce a i tyłki mocniejszym od siebie ,oczywiscie jezeli tylko masz z tego materialne korzysci...

                              Niestety...
                              • pozarski Jozku D., tyle lat, a tata ubek dalej w sercu 15.08.08, 12:45
                                drf napisał:

                                > Znam cie zbyt dobrze Janku , korzystasz z kazdej okazji
                                > aby lizac nie tylko palce a i tyłki mocniejszym od
                                siebie ,oczywiscie jezeli ty
                                > lko masz z tego materialne korzysci...
                                >
                                > Niestety...

                                dziecka. Nie mozesz sie wyleczyc pomiocie?
                              • terran Profesor Józef Dudek nie żyje 17.09.08, 01:33
                                Zobacz: Poprzedni | Wszystkie | Następny
                                POLSKA Gazeta Wrocławska
                                Profesor Józef Dudek nie żyje
                                15.09.2008

                                Jeszcze w czerwcu był w sanatorium. Dla podreperowania zdrowia. Potem wybierał się do szpitala, bo, jak mawiał, jest jak stary samochód i raz do roku musi mieć dokładny przegląd po to, by dalej być na chodzie. Już nie będzie miał więcej przeglądów.

                                Profesor Józef Dudek, wybitny matematyk, zmarł w miniony weekend we Wrocławiu. Jego nazwisko nie tylko w Polsce kojarzono z niezwykłym miejscem - Salon profesora Dudka co piątek gromadził we Wrocławiu starannie wybrane towarzystwo, które miało jeden cel: wysłuchać zaproszonego prelegenta i wziąć udział w dyskusji.

                                Lista wykładów powstawała na kilka miesięcy do przodu. Profesor sam też zapraszał dyskutantów. Na liście tak jednych, jak i drugich są pierwsze nazwiska polskiej inteligencji, biznesu, kościoła i polityki: Lech Wałęsa, abp Józef Życiński, Jan Nowak-Jeziorański, Karol Modzelewski, Ewa Michnik,Wojciech Fibak, Jan Kulczyk.

                                Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że
                                13 września 2008 r. zmarł
                                prof. dr hab. Józef Dudek
                                profesor Uniwersytetu Wrocławskiego
                                wybitny matematyk i doskonały humanista
                                twórca i wieloletni gospodarz "Salonu Profesora Dudka"

                                Dziekan i Rada Wydzialu Matematyki i Informatyki
                                Dyrekcja i przyjaciele z Instytutu Matematycznego Uniwersytetu Wroclawskiego

                                Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 18 września: 10:30 msza św. żałobna w Kościele Uniwersyteckim, 14:00 pożegnanie w kaplicy na Cmentarzu Osobowickim i pogrzeb.

                                Autokar na cmentarz odjedzie o godz. 13:00 z parkingu przed gmachem Instytutu Informatyki, powrót po zakończeniu ceremonii.

                                Pożegnanie Akademickie odbędzie się w poniedziałek 22 września o godz. 13:00 w Oratorium Marianum.
                                • drf Salon Profesora Dudka 17.09.08, 01:50
                                  Gdy załamuje się równowaga między trwałymi
                                  wartościami a doraźnymi celami, Salon przywraca
                                  właściwy status nauki, kultury, życia społecznego
                                  i intelektualnego autorytetu.

                                  Maria Peisert-Kisielewicz



                                  Prof. Józef Dudek jest matematykiem, pracuje w Uniwersytecie Wrocławskim. W 1999 r. otrzymał doroczną nagrodę rektorów wrocławskich uczelni
                                  za integrację środowiska naukowego.

                                  W każdy piątek o 19. gospodarz Salonu wita w progu swoich gości. Kwadrans później maleńkim dzwoneczkiem daje znak rozpoczęcia spotkania. Prowadzący przedstawia gościa specjalnego, a potem czuwa nad przebiegiem dyskusji. Prelegent ma około 30–40 minut na prezentację tematu. Dyskusja trwa do godziny 21. Godzinny antrakt jest nie mniej ważną częścią spotkania. Wtedy najpełniej wyraża się salonowość tego miejsca. Owoce, napoje, ogromny chleb ze smalcem, a przede wszystkim żywa kontynuacja dyskusji wśród tych, co mniej odważni lub bardziej dociekliwi, wrze w małych, stłoczonych grupkach bywalców Salonu. Druga część spotkania przedłuża się niekiedy do północy.
                                  DWIE NAMIĘTNOŚCI

                                  Pierwotnym zamiarem prof. Józefa Dudka było stworzenie salonu matematycznego, który przyciągałby wybitnych uczonych z kraju i ze świata. Czegoś na wzór owej lwowskiej kawiarni, po której pozostała słynna Książka szkocka. Profesor jest bywalcem wrocławskich kawiarni. Być może z połączenia tych dwu namiętności doszło do pierwszych spotkań w ogromnym, pustym mieszkaniu profesora. Zaczęło się od dyskusji o charakterze politycznym – pasje matematyczne zrealizował profesor w postaci seminarium. Szybko jednak rozszerzał się repertuar tematów, rosła liczba spotkań, przybywało dyskutantów. Już niemal trzy lata temu postanowił prof. Dudek wprowadzić swoisty rytuał, który do dzisiejszego dnia porządkuje działalność. Wtedy też nadaliśmy salonowi miano „Salonu profesora Dudka”.

                                  Wprawdzie przez mieszkanie prof. Dudka przewinęło się już ponad 1000 osób, spotkań było ponad 120, a goście przybywali z kraju i ze świata, lecz wierny trzon bywalców Salonu stanowi profesura wszystkich wrocławskich uczelni. Bywają tu wybitni przedstawiciele różnych dziedzin wiedzy, a także młodsi pracownicy naukowi, studenci, przedstawiciele władz i samorządu, partii politycznych, kultury wrocławskiej i edukacji.
                                  KIERUNEK ŻYCZLIWOŚĆ

                                  Osobliwością salonowej formy jest zapraszanie wszystkich gości osobiście przez gospodarza. Przyjście bez zaproszenia lub sprowadzenie dodatkowej osoby bez uprzedniej zgody profesora może się spotkać z wyraźną reprymendą z jego strony. Nie każdy jest zapraszany na wszystkie spotkania, zwykle jest tu 60-80 gości. Za każdym razem profesor osobiście przygotowuje swój piątkowy wieczór. Salon jest niezależny, wspierany jedynie przez skromną skarbonkę znajdującą się w holu, której zawartość zwykle nie pokrywa wydatków związanych z działalnością profesora. Cena niezależności Salonu jest zatem duża.

                                  Prof. Dudek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem planuje spotkania i ustanawia pary – prowadzącego i gościa specjalnego, według tylko sobie wiadomego klucza. Nie muszą to być przyjaciele lub przedstawiciele tej samej dziedziny wiedzy. Zawsze towarzyski i zaznajomiony z ogromną liczbą osób, profesor wybiera temat ciekawy bądź intelektualnie ważny lub interesującą osobowość prelegenta. Początkowe spotkania zdominowane były przez charaktery ścierających się dyskutantów, niekiedy wyraźnych przeciwników. Zjawisko to jednak szybko ewoluowało w kierunku życzliwości, a nawet przyjaźni. Dzisiaj wynosi się z Salonu świadomość odmienności w myśleniu, zrozumienie dla różnorodności poglądów popartych uczciwą intelektualnie argumentacją, która sprawia, że jeszcze długo po spotkaniu rozważa się różne aspekty stawianych problemów.
                                  POCZUCIE RÓWNOWAGI

                                  Salon nie tworzy syntez, nie zamyka tematów, nie przyjmuje stanowisk. Wprost przeciwnie, pozostawia zawsze przestrzeń otwartą dla dalszego ciągu. Co ciągnie nas do Salonu? W okresie transformacji, gdy załamuje się równowaga między trwałymi wartościami a doraźnymi celami, Salon przywraca poczucie tej równowagi, przywraca właściwy status nauki, kultury, życia społecznego i intelektualnego autorytetu.

                                  Podczas ostatnich spotkań Beata Zagórska-Marek przedstawiła Opowieści kwiatów swawolnych, ukrytą historię rasy ludzkiej opowiedział Michael A. Cremo, Kate Delaney mówiła o wpływie globalizacji na kulturę, Paweł Śpiewak próbował natomiast odpowiedzieć na pytanie Czy demokracja jest możliwa?. Janusz Onyszkiewicz mówił o cywilnej kontroli nad wojskiem, a Waldemar Fydrych-Major o Pomarańczowej Alternatywie. Dyskutowano też o bieżących problemach Dolnego Śląska: finansach kultury dolnośląskiej i polityce transportowej Wrocławia. Andrzej Wiszniewski mówił o relacjach między nauką a polityką, a Stanisław Bereś przedstawił temat Literatura przed kamerą. Gośćmi Salonu byli też Władysław Bartoszewski, Andrzej Zoll, Jan Kułakowski, bp. Tadeusz Pieronek, Maciej Zięba, Jan Maria Rokita i Jan Nowak-Jeziorański. Ciąg dalszy nastąpi.

                                  www.energiagongu.pl/Galeria/Salon_Profesora_Dudka,2512,1.html
                                  www.kapuscinski.info/page/wywiady/43
                                  www.poczytaj.pl/56109
                                  " target="_blank">docs.google.com/View?docID=dc3p84kp_4267cx56hr&revision=_latest<.>
                                  • patience Re: Salon Profesora Dudka 17.09.08, 18:26
                                    Chadzalam z Dudkiem po kawiarniach, Nawet sobie nie wyobrazasz, jak to
                                    lubilismy. Dziekuje za ten wpis
          • terran Animacje 3D 30.09.08, 01:57
            pl.youtube.com/watch?v=9i-d-_bk86M
        • pszet Re: Rewolucja Blogistow... 17.08.08, 12:19
          drf napisał:

          > Zgodnie z inicjatywą zaczerpniętą na blogday.org, Dzień Blogu przypada na 31
          > sierpnia. Tego dnia każdy blogger ma za zadanie napisać wpis a w nim opisać 5
          > jego zdaniem najciekawszych blogów, które czytuje. Jednak niewielu polskich
          > bloggerów zna i praktykuje ten zwyczaj.

          Dzień Blogów - zapowiedź
          pszetfurnia.blogspot.com/2008/08/dzie-blogw-zapowied.html
          • drf pszetfurnia....gratuluje ciekawego blogu 17.08.08, 13:12
            podziwiam ...


            LanguageTool i OpenOffice 3.0

            .......

            Pracuję teraz nad głębszą integracją LT z nową wersją pakietu OpenOffice.org
            3.0, która ma się pojawić we wrześniu. Obraz mówi więcej niż tysiąc słów.

            bp0.blogger.com/__8_Y5MecWrQ/SGLXKZUfYcI/AAAAAAAAAEI/RGiyGBhwZqk/s1600-h/lt_cont_pl.png
            Pozostało jeszcze trochę do zrobienia, ale już widać, że nowy mechanizm działa
            dosyć szybko i sprawnie. Niestety, widać tylko u osób, które mają cierpliwość
            skompilować OOo ze źródeł w wersjach roboczych, bo do dostępnych oficjalnie
            wersji beta jeszcze te funkcje nie dotarły.
            .....

            Marcin Miłkowski pisze...

            Tak, bez Javy LT nie działa. I proszę nie sugerować zmiany na C++, bo to
            strata czasu (biblioteki stosowane w LT wymagają C++ i nikła jest szansa na ich
            przeniesienie). Nie mówiąc o tym, że mnie męczy C++ tongue_out

            Mechanizm będzie wbudowany domyślnie, ale LT, przynajmniej w wersji
            oficjalnej OOo, trzeba będzie instalować jak rozszerzenie. Ale potem zadziała
            właśnie tak (a nawet lepiej, ale prace nie są zakończone). Każdy, kto będzie
            chciał, będzie mógł stworzyć dystrybucję OOo z wbudowanym LT, bez konieczności
            instalacji.
    • terran .....6....11..14................3 1............44 18.08.08, 16:00
      jiddaj.blogspot.com/
      • drf Rewolucja Obrazkowa na Aquanecie... 23.09.08, 02:32
        Rewolucja Obrazkowa na zaczęła się 6 lat temu 14-01-2002 na Forum

        Świat ...


        https://helga.netfirms.com/forum/9.gif


        mało osób o tym dzisiaj pamięta...dzisiaj wygląda iż jej cele

        zostały osiągnięte...


        Wolność (ob)(wy)razu zwyciężyła (tym razem) wink



    • zupagrzybowa ============TEST============== 28.09.08, 14:39
      https://lh5.ggpht.com/jdatsh/SN90NQ1wvNI/AAAAAAAACeM/AlGMU_uEvJ8/s512/make%20human.jpg
      MakeHuman 0.9.1.

      https://lh5.ggpht.com/jdatsh/SN90N6iuiPI/AAAAAAAACeU/vat_gbbr4vc/s512/make%20human2.jpg

      MakeHuman 0.9.2.

      https://lh5.ggpht.com/jdatsh/SN96cQXU-bI/AAAAAAAACfE/l8AzXGLKLbY/s512/make%20human3.jpg

      MakeHuman 0.9.3.
      • zupagrzybowa ============TEST============== 28.09.08, 15:59
        https://lh4.ggpht.com/jdatsh/SN9_1LJIToI/AAAAAAAACfM/xvp3shiO6Eg/s512/make%20human4.jpg

        4

        https://lh3.ggpht.com/jdatsh/SN-JIpMRi-I/AAAAAAAACgI/9H78_lzqqmo/s512/make%20human51.jpg

        5

        https://lh5.ggpht.com/jdatsh/SN-NQyfu1pI/AAAAAAAACgU/71krb_yRCSs/s512/make%20human6.jpg

        6
        • zupagrzybowa ============TE5T============== 28.09.08, 20:37
          https://lh3.ggpht.com/jdatsh/SN_OJg21UgI/AAAAAAAACh0/c1IL0M6IgZQ/shockHolmsFilm.gif
          • cyborg.jr Re: ============TE5T============== 28.09.08, 20:42
            wariatka !!!!
            • zupagrzybowa каждый па с 28.09.08, 21:56
              https://lh5.ggpht.com/jdatsh/SN_g3gE_ycI/AAAAAAAACiA/_Zzp4dcP_5o/smbA2.gif

              wink
              • zupagrzybowa t.e.s.t. 28.09.08, 22:01
                каждый па сваэму с умa зхадить.....

                wink
              • drf testing....Graphics Interchange Format (GIF) 28.09.08, 22:14
                https://lh5.ggpht.com/jdatsh/SN_kGHnR_mI/AAAAAAAACiM/CgCjGNAPtE4/v3.gif

                каждый па сваэму с умa зхадить.....
    • datsh ============H2O============== 29.09.08, 23:07


      https://republika.pl/blog_yy_50723/52641/tr/plynaca_woda.gif
      • dajczgewand fraKtaLe , M0N0LiTY i LUDzIE... 30.09.08, 16:28
        https://tiny.pl/8vnx

        Pojęcie fraktala zostało wprowadzone do matematyki przez francuskiego informatyka i matematyka polskiego pochodzenia Benoit Mandelbrota w latach siedemdziesiątych XX wieku.Benoît B. Mandelbrot (ur. 20 listopada 1924, w Warszawie) – francuski matematyk, pochodzenia polskiego.

        W latach 1949-1957 mieszkał we Francji. Pracował w Centre national de la recherche scientifique w Paryżu, a następnie na Uniwersytecie w Lille. Od 1957 roku pracował w USA dla firmy IBM, miał zatem dostęp do najnowocześniejszych (na owe czasy) komputerów. Mandelbrot dotarł do prac dwóch francuskich matematyków: Gastona Julii i Pierre'a Fatou, którzy badali zachowanie się iteracji pewnych funkcji zespolonych. Mandelbrot wykorzystał do tego celu komputery. Uzyskane przez niego wykresy przerosły najśmielsze oczekiwania. Otrzymane rysunki miały fantastyczne kształty. Niezależnie od powiększenia ukazywały coraz to nowe szczegóły. Były to fraktale.

        Mandelbrot w 1993 r. został uhonorowany Nagrodą Wolfa w fizyce, a w 2003 r. został wyróżniony prestiżową Nagrodą Japońską.

        pl.youtube.com/watch?v=9M7XEbG9gWE&NR=1.....
        The Polish-born French-American mathematician Benoit B. Mandelbrot (born 1924) is the inventor of fractals. Fractal geometry has been described as one of the major developments of 20th-century mathematics. He calls himself "a physicist also, and an economist, and an artist of sorts, and...."

        Benoit Mandelbrot was born in Warsaw, Poland, on November 20, 1924. He described his father (1883-1952) as "a very scholarly person, and the descendant of long lines of scholars. In fact, it often seemed everyone in the family was--or was expected to become--a scholar of some kind, at least part-time. Unfortunately, many were starving scholars, and my father--being a practical man--saw virtues in a good steady job." So Mandelbrot manufactured and sold clothing. He helped raise his youngest (by 16 years) brother, Szolem Mandelbrot, who later also became a famous mathematician. His mother was a doctor. Afraid of epidemics, she tried to keep him out of school. His uncle Loterman, unemployed, was his tutor, and from him Mandelbrot mastered chess and maps and learned to read very fast. In 1929, when he was five, his uncle Szolem became professor at the University of Clermont-Ferrand in France, and in 1938 at the Collège de France in Paris.

        In 1936 Mandelbrot's family moved to Paris, where he attended the lycée, or secondary school. When World War II broke out, he moved south to Tulle, where he attended the lycée in Clermont-Ferrand. As he later recalled, "poverty and the wish to keep away from big cities to maximize the chances of survival made me skip most of what you might call college, so I am essentially self-taught in many ways."


        pl.youtube.com/watch?v=ivRQDbAduoM&feature=related
        • drf e©onomy 01.10.08, 15:18
          The word "money" is believed to originate from a temple of Hera, located on Capitoline, one of Rome's seven hills. In the ancient world Hera was often associated with money.
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/3b/Claudius_II_coin_(colourised).png
          The temple of Juno Moneta at Rome was the place where the mint of Ancient Rome was located. "Juno" etymology may derives from the Etruscan goddess Uni (which means "the one", "unique", "unit", "union", "united") and "Moneta" either from the Latin word "monere" (remind, warn, or instruct) or the Greek word "moneres" (alone, unique).
          W rozwoju gospodarki towarowo-pieniężnej niepodważalną rolę odegrali Fenicjanie. Ich miasta: Ugaryt, Byblos, Sydon i Tyr to symbole bogactwa, którego źródłem był handel prowadzony niemal ze wszystkimi państwami ówczesnego świata. Fenicjanie pierwsi stworzyli namiastki bezgotówkowych form rozliczeń w postaci uwierzytelnionych tabliczek służących do dokonywania operacji finansowych. Jako jedni z pierwszych na świecie opanowali wytop i produkcję wyrobów z brązu, co dało podstawy do przypuszczeń, że to oni byli wynalazcami monet. Jednak dzisiejszy stan wiedzy nie potwierdza tej tezy, najstarsze bowiem znalezisko, pochodzące z VII wieku p.n.e. bryłka elektronu (w starożytności nazywano tak stop złota i srebra), opatrzony jest stemplem złotnika z Efezu. Gdy pojawiły się takie prywatne pramonety, już tylko krok dzielił ludzi od wprowadzenia na rynek pieniędzy bitych przez władze państwowe. Monetę wynaleziono prawie jednocześnie w VII w. p.n.e. w kręgu cywilizacji greckiej: w Lidii, położonej na zachodnich wybrzeżach Azji Mniejszej (dziś Turcji), oraz w Argolidzie (Peloponez), państwie Fejdona, do którego należała też bogata w pokłady srebra wyspa Egina. Lidyjskie monety z VII i VI wieku p.n.e. są wykonane z elektronu, po jednej stronie widać na nich wizerunki byka i lwa, a po drugiej kwadratowe wgłębienie spowodowane niedoskonałą jeszcze techniką bicia. Natomiast w Argolidzie używano monet srebrnych. Miały one wybity symbol państwowy, którym był żółw morski (zwierzę poświęcone bogini Afrodycie), a kształtem przypominały spłaszczoną baryłkę.
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/98/Kopernik.PNG/250px-Kopernik.PNG
    • terran Obama Prezydentem USA 2009 27.10.08, 21:09
      my.barackobama.com/page/content/splashsignup_welcome
      Jesteśmy grupą ludzi, interesujących się polityką i światem wokół. To, co nas
      łączy to wartości i poszanowanie dla demokracji i społeczeństwa obywatelskiego.
      Jesteśmy obywatelami świata. Mamy podobne spojrzenie na sprawy międzynarodowe i
      rozumiemy fakt, że dziś, w dobie Internetu, mobilności, otwartych granic,
      partnerstwo między krajami, to coś więcej, niż decyzje zapadające na samym
      szczycie władzy.

      Jesteśmy ciekawi rozwiązań współczesnych globalnych problemów i z
      zainteresowaniem obserwujemy kampanię wyborczą w USA.

      Program Baracka Obamy, to połączenie idealistycznej wizji świata i konkretnych,
      praktycznych recept. To dokładnie opracowany plan działania. Świat, o którym
      mówi pan Senator, to również nasze marzenie. Dlatego postanowiliśmy zarazić Was
      obamomanią.
      „Śmiałość nadziei” – to przecież hasło nie tylko dla Amerykanów. Wierzymy, że
      można zmienić świat, pomóżmy to zrealizować!

      Dlatego budujemy nieoficjalny sztab wyborczy Baracka Obamy w Polsce. Chcemy
      dotrzeć do wszystkich, którzy kibicują Senatorowi z Illinois, chcą, aby stanął
      na czele Stanów Zjednoczonych. Chcesz się przyłączyć? Dopisz się do listy
      członków sztabu i razem zmieniajmy świat smile


      ------------------------------------------------------------------
      Nie, ludzie nie oczekują, że rząd rozwiąże wszystkie ich problemy. Ale czują,
      głęboko w kościach, że przy zmianie priorytetów możemy się upewnić, że każde
      dziecko w Ameryce ma przyzwoity start w życiu i że drzwi szansy pozostaną
      otwarte dla wszystkich. Wiedzą, że możemy sobie poradzić lepiej. I chcą tego wyboru



      elections.nytimes.com/2008/index.html
      Kiedy wysyłamy naszych młodych mężczyzn i kobiety na niebezpieczeństwo, jesteśmy
      zobowiązani do niefałszowania liczb i nieukrywania prawdy o miejscu, do którego
      jadą, do troski o ich rodziny, gdy ich [tj. żołnierzy] tu nie ma, do dbania o
      żołnierzy po ich powrocie i do tego, by nigdy, przenigdy nie iść na wojnę bez
      wystarczającej ilości wojsk, by ją wygrać i zasłużyć na szacunek świata

      video.on.nytimes.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka