pozarski Re: glebia pejszens 09.11.06, 20:39 patience napisała: PS. Ile donosow napisaliscie w ostatnim polroczu, na ile osob oraz do ilu > instytucji? Czy aby jestescie pewni, ze tak rozumiany obowiazek patriotyczny > jest dzis powszechnie przyjmowana definicja? > ) > > ________________________________________ dociera do dowolnego Celow na dluzsza mete Zaklada Pelna Uwage Momentu Terazniejszosci czw dddCndm ZPUMT www.ccel.org/fathers/ANF-03/tertullian/part3/patience.html www.amazon.com/gp/reader/1559390735/ref=sib_dp_pt/002-5194979-8172820#reader- link Patience (Pa"tience) (?), n. [F. patience, fr. L. patientia. See Patient.] 1. The state or quality of being patient; the power of suffering with fortitude; uncomplaining endurance of evils or wrongs, as toil, pain, poverty, insult, oppression, calamity, etc. "Strenthened with all might, . . . unto all patience and long-suffering." Col. i. 11. "I must have patience to endure the load." Shak. "Who hath learned lowliness From his Lord's cradle, patience from his cross." Keble. 2. The act or power of calmly or contentedly waiting for something due or hoped for; forbearance. "Have patience with me, and I will pay thee all." Matt. xviii. 29. 3. Constancy in labor or application; perseverance. "He learned with patience, and with meekness taught." Harte. 4. Sufferance; permission. [Obs.] Hooker. "They stay upon your patience." Shak. 5. (Bot.) A kind of dock (Rumex Patientia), less common in America than in Europe; monk's rhubarb. 6. (Card Playing) Solitaire. Synonyms Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: glebia pejszens 09.11.06, 20:44 pozarski napisał: > dociera do dowolnego Celow na dluzsza mete > Zaklada Pelna Uwage Momentu Terazniejszosci Wlasnie. Macie przeblysk swiadomosci. Szkoda ze tak rzadko. Bojcie sie) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: glebia pejszens.Mowisz: Bojcie cie? 09.11.06, 22:13 A tu kolejny kosz. Hatikva 6 feet under,grupa yahoo tez, blog umarl smiercia naturalna.Co bedzie Talibko? Powrot do Zielonych Beretow moherowych pewnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: A tu Joe Doe o nieczystych silach,ktore 09.11.06, 23:15 go chca zniszczyc Autor: Gość: JoeDoe IP: *.cm-upc.chello.se Data: 30.12.04, 18:14 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz .mamy bez watpienia wielu wrogow... szalencow, ,cynicznych manipulatorow ,moznych potentatow ktorzy dla obrony swoich interesow i kasy gotowi sa na wszystko ...ale tez w ich grze widac wyraznie logistyke dzialania psychologicznego Terroru...pamietasz Tellusa? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: "Nie droga a cel; Nie fakty... Wlasnie. A oto 09.11.06, 23:27 dalszy ciag. ============PRL============== Autor: dajczgewand ☺ Data: 15.04.05, 10:50 + dodaj do ulubionych wątków PolskiMarzec68 to szczegolne i wyjatkowe zdarzenie... Wieloznaczne i fascynujace...Przyszedl czas aby je zbadac.. Fundacja NowychForm tym sie zajmie...organizujac spotkania uczestnikow zbierajac dokumentacje: filmy tasmy zdjecia listy.. inspirujac inne organizacje, zakladajac centra w synagogach polskich bo takie tez byly sa i beda...nf wspolpracuje z ludzmi dobrej woli i fiozofii dialogu..wszedzie... sztokholm 15.05.2005 ps:ide na basen Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Mo tez znales Jozku? ..Szczaka napewno 10.11.06, 00:19 Z Moczarem siedzialem w jednej lawce,a z Kiszczakiem do dzis chodze na piwo.To duzo zabawniejsze od siedzenia w podziemiach synagogi i pisania ulotek rozprowadzanych potem przez komandosow z Fundacji Nowe Formy...Oops!Fundacji nima. Zmarla smiercia naturalna,jak i wszystko inne,czego sie wasze,twoja i pejszns rece dotknely.Powinniscie swoje talenta wykorzystywac do burzenia Ukladu.Byc moze wtedy pan prezio was polubi. Re: Swietlica: Autor: 68 drf napisał: > zlamalem kodeks 68 i zostalem skazany na banicje...to mi chyba dobrze > zrobi))) Nie sadze. Tobie juz nic nie jest w stanie pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Brawo Jozku.Gratuluje.Mowilem,ze kot pejszns 10.11.06, 00:47 zupagrzybowa napisała: > a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... sie do czegos przyda! Gratuluje awansu. Odpowiedz Link Zgłoś
sanatorium_psychiatryczne a teraz czas na tabletki...;) 10.11.06, 00:51 www.alfabeta.terramail.pl/heal/healwyk.htm © Odpowiedz Link Zgłoś
patience Co wyróżnia mózg psychopaty 05.12.06, 10:53 Brytyjscy psychiatrzy z King's Col lege London zbliżyli się do poznania tajemnicy psychopatycznej osobowości. Zaburzenie to dotyka średnio co setnego człowieka. Jak tłumaczą naukowcy, psychopaci nie potrafią prawidłowo odczytywać emocji innych ludzi. Nie pozwala im na to wadliwe działanie ich mózgów. W rezultacie nie mają blokady hamującej zadawanie innym bólu, nie rozumieją bowiem, czym jest cierpienie drugiego człowieka. Badacze doszli do tego wniosku, podglądając pracę mózgów osób, u których wykryto psychopatię. www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_061205/pierwsza_strona_a_4.html Szacuje się, że stanowią ok. 1 proc. społeczeństwa. Co kryje się u źródła psychopatycznej osobowości? Naukowcy są coraz bliżej znalezienia odpowiedzi na to pytanie. Jak udało się ustalić zespołowi z Instytutu Psychiatrii londyńskiego Kings College, ich zachowanie może być konsekwencją defektów pracy mózgu. Psychopaci dysponują bowiem gorszymi umiejętnościami odczytywania ekspresji ludzkiej twarzy, zwłaszcza związanej z negatywnymi emocjami, jak strach czy smutek. [...] -Brak umiejętności rozpoznawania ludzkich emocji i reagowania na nie sprawia, że osobowości psychopatyczne nie mają blokady przed zachowywaniem się w sposób, który mógłby ranić innych - podsumowuje wyniki prac Brytyjczyków szef zespołu, profesor Declan Murphy. Doceniają je również koledzy po fachu. -Nowo zdobyta wiedza z pewnością pomoże lepiej zrozumieć zachowanie osób psychopatycznych - skomentował dr Nicola Gray ze School of Psychology nabrytyjskim Uniwersytecie Cardiff. Jak jednak dodał, czeka nas jeszcze długa droga, by można było zastosować ją w praktyce. Wciąż bowiem nie wiadomo, w jaki sposób można leczyć psychopatię. Widać to już w dzieciństwie Problem jest o tyle istotny, że osoby dotknięte psychopatią często wchodzą w konflikt z prawem. Według szacunków naukowców psychopatami jest od 15 do 25 proc. mężczyzn i od 7 do 15 proc. kobiet przebywających w amerykańskich więzieniach. Na temat źródła tego zaburzenia pisze również kanadyjski profesorpsychiatrii Robert D. Hare. W swojej niedawno wydanej w Polsce książce "Psychopaci są wśród nas" przytacza na to kilka teorii. Jedna z nich mówi, że mózgi tych osób rozwijają się w anormalnie wolnym tempie. Inna, że psychopatia jest wynikiem wczesnego uszkodzenia lub zaburzenia czynności tego organu. Być może dlatego objawy psychopatycznego zachowania są widoczne już w dzieciństwie. Jak podsumowuje prof. Hare, "psychopaci to społeczni drapieżcy, którzy oczarowują, manipulują i bezwzględnie torują sobie drogę przez życie, pozostawiając za sobą złamane serca, zdruzgotane nadzieje i puste portfele". Wyniki badań zostały opublikowane w najnowszym wydaniu " British Journal of Psychiatry". www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061205/nauka/nauka_a_2.html Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Polak potrafi: Teoria Wszystkiego Co Jest 11.11.06, 23:42 "Metodologicznie rozważania te mieszczą się w ramach systemowego podejścia do nauk społecznych, natomiast wyłoniony paradygmat mitu dziejotwórczego umożliwia uprawomocnienie użytecznych, acz słabo dotychczas umocowanych kognitywnie koncepcji teoriokulturowych Witgensteina czy Poppera. Pozwala też na włączenie w obszar rozważań naukowych zagadnień opanowanych dotychczas przez ideologie, religie, czy wręcz wszelkie koncepcje odwołujące się do metafizyki lub arbitralnie przyjmowanych doktryn." "W przedstawianej tu koncepcji teoretycznej naczelną kategorią jest mit dziejotwórczy, obecność systemu kulturowego w psychice człowieka. Została ona wywiedziona z bogatej i nowatorskiej tradycji polskiej myśli humanistycznej reprezentowanej przez B. F. Trentowskiego, S. Brzozowskiego, E. Majewskiego i J. Stachniuka. Wypracowany paradygmat mitu dziejotwórczego umożliwił stworzenie teoretycznej koncepcji systemu, który zapewnia efektywne skomunikowanie nauki z filozofią, a filozofii z problemami życia, zarówno w kwestii budowania dróg życiowych ludzi oraz znajdowania własnej tożsamości, jak i także optymalnej polityki społecznej i ekonomicznej." Prawia: Część pierwsza: Teoria Wszystkiego Co Jest Część druga: Człowiek w systemie kultury Nawia: Część trzecia: Filozoficzne podstawy mitu dziejotwórczego Prawii Część czwarta: Psychologia Prawii Jawia: Część piąta: Jak żyć? Determinanty Część szósta: Polityka prawii "Mając zgrubny zarys koncepcji możemy pokusić się o analizę dotychczasowego rozwoju kultury dokonanego bez świadomości istoty człowieczeństwa i potencjalnej roli człowieka w świecie, oraz rezultatów tego rozwoju, czyli dzisiejszego stanu kultury. Efektem tego spojrzenia jest zrozumienie problemów współczesnej cywilizacji i reakcji ludzi na te problemy. Zrozumienie daje możliwość dokonania korekt w determinantach rozwoju kultury w kierunku ich zgodności z linią rozwoju organizmu świata i to jest szansą na zarówno na rozwiązanie problemów współczesności jak i na uzyskanie przez ludzi pełni życia poprzez realizację swojej szczytnej roli we wszechświecie." "Społeczeństwo linuxowe ... Wladzę nad tym społeczeństwem sprawuje mit... ... Na straży świętości stoi licencja GNU... ... Struktura tej społeczności to wzorcowy system zadrużny. Tysiące grupek liczących od kilku do kilkuset ludzi, rozwijających jakiś jeden projekt, jeden program z kółrych powstaje cały system. Nie ma żadnej centralnej władzy nad tymi grupkami (zadrugami)... ... Podobne idee, dotyczące innych dziedzin życia i twórczości zaczynają się rodzić i mit XXI wieku oparty o system zadrużny i religię pogańską można uznać za zainicjowany. Stachniuk pisząc o zadrugach powoływał się na dawne (przetwałe zresztą do XXwieku na Białorusi) zadrugi, jako elementy organizacji społecznej. I dla takich jest dziś miejsce, socjologowie mówia, że nastepuje przesycenie anonimowością globalnej wioski i obserwuje się dziś na całym świecie poszukiwania form zaistnienia społeczności lokalnych, gdzie każdy będzie miał nie tylko poczucie tożsamości ale też wsparcie i możliwość realizowania wszystkich potrzeb życiowych..." prawia.org/ Tamże: O ZDROWY POTENCJAŁ W ORGANIZACJACH. PERSPEKTYWA INTEGRALNA. Referat na VIII konferencję z cyklu Sukces w zarządzaniu kadrami, zorganizowaną przez Katedrę Zarządzania Kadrami Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, we współpracy z Instytutem Psychologii Zarządzania Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław, wrzesień 2006, Pierwodruk w: Prace naukowe Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu Nr 1130. Sukces w zarządzaniu kadrami. Kapitał ludzki w organizacjach międzynarodowych, Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu, Wrocław 2006, ss. 328 - 336. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Polak potrafi: Teoria Wszystkiego Co Jest 12.11.06, 10:59 jenisiej napisal(miedzy innymi): "Metodologicznie rozważania te mieszczą się w ramach systemowego podejścia do nauk społecznych, natomiast wyłoniony paradygmat mitu dziejotwórczego umożliwia uprawomocnienie użytecznych, acz słabo dotychczas umocowanych kognitywnie koncepcji teoriokulturowych Witgensteina czy Poppera. Pozwala też na włączenie w obszar rozważań naukowych zagadnień opanowanych dotychczas przez ideologie, religie, czy wręcz wszelkie koncepcje odwołujące się do metafizyki lub arbitralnie przyjmowanych doktryn." Obawiam sie,ze niepredko znajdziesz filozofa na odpowiednim poziomie do tej dyskusji.Ten,ktory ma duzo wolnego czasu,poswieca go kotom. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf Ostatni Guzik Teorii ... 12.11.06, 17:47 Teoria Wszystkiego TOE ... ironiczne okreslenie fizykow chociaz nie wszystkich... 209.85.135.104/search?q=cache:Tu3UQDnkJ1oJ:orfi.uwm.edu.pl/~gon/space/wyklady/stephen_hawking-teoria_wszystkiego.doc+Teoria+Wszystkiego&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=8 i nie tylko fizykow.. zw42.internetdsl.tpnet.pl/niepanikuj/wstep.php a przyklady Jeni ktore podales sa rzczywiscie interesujace: "Prawia, to słowo stworzone przez autora (lub kompilatora) Księgi Wełesa, uważanej przez neopogan za średniowieczny tekst liturgiczny (wołchownik). Na jej treść składają się fragmenty powstałe w różnym czasie, pisane w trzech narzeczach słowiańskich." prawia.org/streszczenie.html ale autorzy sam nie sa pewni czy zapieli ostatni guzik tej teorii,,, " Opracowanie to prezentujemy bezpośrednio w trakcie powstawania. Przystępując do pracy nad nim wydawało się nam (jak to zwykle bywa z tworzeniem czegoś nowego) że z grubsza wiemy jaka ma być jego treść, i tylko problem w tym, aby te treści jasno przedstawić. Natomiast okazało się (jak to zwykle bywa), że przy konieczności artykulacji ich w w miarę ścisłych sformułowaniach pojawiają się zagadnienia wymagające dodatkowych przemyśleń i studiów. Fakt ten powoduje, że prezentowana praca może nosić znamiona pewnej prowizorki, może zawierać nawet jakieś błędy rozumowania, natomiast daje możliwość śledzenia przez Czytelnika samego procesu tworzenia tej myśli i zaprasza do wspólnego z autorami zastanawiania się nad treścią. Takie podejście może być bardziej efektywny dla zrozumienia problemów, niż wyłożenie kompletnej, zapiętej na ostatni guzik teorii." Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Ostatni Guzik Teorii ... 12.11.06, 17:51 drf napisał: 209.85.135.104/search?q=cache:Tu3UQDnkJ1oJ:orfi.uwm.edu.pl/~gon/space/wyklady/stephen_hawking-teoria_wszystkiego.doc+Teoria+Wszystkiego&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=8 A jednak oderwal sie od kotow. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
patience BOSSki paluszek? Nie panikuj! 12.11.06, 17:58 Czasami fizycy trochę pół-serio twierdzą, że jednostki Plancka to boskie jednostki. Ich zastosowanie eliminuje antropocentryczną arbitralność z liczb używanych w zależnościach fizycznych. Niektórzy badacze sądzą, że hipotetyczni przedstawiciele inteligencji pozaziemskiej używaliby właśnie takich jednostek. Największą zaletą jednostek naturalnych jest upraszczanie wielu równań fizycznych przez pozbycie się liczbowych wartości stałych. W ten sposób stają się one popularne w badaniach nad kwantową grawitacją. Zależności fizyczne opisane w jednostkach naturalnych są niezależne od pięciu stałych fundamentalnych fizyki. W takim systemie wszystkie pomiary są bezwymiarowymi liczbami, a zmiana którejkolwiek ze stałych fundamentalnych (np. prędkości światła) nie prowadzi do powstawania różnic w obrazie Wszechświata. Aby lepiej zrozumieć tę zasadę, najlepiej jest posłużyć się eksperymentem myślowym. Wyobraźmy sobie hipotetycznego obserwatora niezależnego od naszego Wszechświata – nazwijmy go panem Tompkinsem. Załóżmy, że pan Tompkins zapadł w sen. Przyśnił mu się Wszechświat taki jak nasz, za wyjątkiem wartości prędkości światła. Jest ona o połowę mniejsza. Pozostałe cztery stałe fundamentalne nie zmieniły się. Jak wygląda w oczach pana Tompkinsa ten wyśniony Wszechświat? Od prędkości światła zależne są własności kwantowe materii. Rozmiar atomów w przybliżeniu równy jest promieniowi Bohra. Zależność opisująca ten promień zawiera w sobie prędkość światła, więc rozmiary atomów dla pana Tompkinsa stały się inne. Wszystkie atomy są dla niego większe (w jednym wymiarze) o czynnik √8. Każda zbudowana z nich materialna struktura (np. linijka pomiarowa) jest dla pana Tompkinsa tyle razy dłuższa. Tempo przebiegu procesów fizycznych też zależy od prędkości światła. Czas mierzy się, licząc drgania atomów. Zmiana prędkości światła spowolniła wibracje atomów √32 razy. Każda sekunda zmierzona przez atomowy zegar dla pana Tompkinsa jest tyle razy dłuższa. Dla pana Tompkinsa wyśniony Wszechświat z dwa razy mniejszą prędkością światła wydaje się być zupełnie inny. Należałoby oczekiwać, że mieszkańcy tego wyśnionego Wszechświata będą mierzyli podczas eksperymentów fizycznych zupełnie inne wartości niż my w naszym Wszechświecie. Wbrew temu, co myśli pan Tompkins, okazuje się, że w jednostkach naturalnych nic się nie zmieniło. Wszystkie pięć stałych fundamentalnych jest ciągle równe jedności. W jednostkach naturalnych wszystkie mierzone wartości pozostały całkowicie niezmienne, bo jednostki Plancka same uległy zmianom. Wartość każdej z nich zależy od prędkości światła. Długość Plancka jest dla niego większa o czynnik √8, a czas Plancka wzrósł o czynnik √32. W efekcie pomiary wykonane w jednostkach naturalnych dają w wyśnionym Wszechświecie identyczne wartości co w naszym. Czy pan Tompkins ma rację? Gdyby pan Tompkins lepiej przyjrzy się “nowemu” Wszechświatowi z o połowę mniejszą prędkością światła nagle okaże się, że gwiazdy ciągle świecą, a politycy jak zawsze fotografują się z podejrzanymi lobbystami. Mimo zmiany rozmiarów wzajemne relacje obiektów fizycznych nie zmieniły się. Wolniej działające zegary i krótsze linijki wykorzystane do pomiaru mniejszej prędkości światła dają ciągle wartość prędkości światła równą 299 792 458 m/s. Żaden z fizyków zamieszkujących nowy Wszechświat obserwowany przez pana Tompkinsa nie zgodzi się z nim co do faktu obserwacji jakiejkolwiek zmiany. Jak widać obliczenia w jednostkach naturalnych dały wynik bliższy wyśnionej przez pana Tompkinsa rzeczywistości. pl.wikipedia.org/wiki/Jednostki_naturalne terra.blox.pl/2006/11/Wieksze-od-stalej-Plancka.html Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: BOSSki paluszek? Nie panikuj! Wow! I to 12.11.06, 18:09 wszystko z glowy? Nigdy bym cie o to pejszns nie podejrzewal.I'm bloody impressed. Eee,nie,chyba nie.Metoda skopiuj-wklej od dobrego nauczyciela,nonie? ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Polak potrafi jak wyjdzie z szafi ;)) 12.11.06, 18:13 " Żaden z fizyków zamieszkujących nowy Wszechświat obserwowany przez pana Tompkinsa nie zgodzi się z nim co do faktu obserwacji jakiejkolwiek zmiany. " ) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Polka potrafi jak wyjdzie z szafi ;)) 12.11.06, 18:21 patience napisała: > " Żaden z fizyków zamieszkujących nowy Wszechświat obserwowany przez pana > Tompkinsa nie zgodzi się z nim co do faktu obserwacji jakiejkolwiek zmiany. " > > ) Sama powiedz:Jak juz cytujesz,to czy nie powinnas podac zrodel,pejszns? To nieladnie i w naukowym srodowisku nie przystoi. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf "tych pietnowalem jako kontrrewolucjonistow." 12.11.06, 20:02 "Nie wszyscy sluchali mnie uwaznie, tak uwaznie, jak bym chcial; tych pietnowalem jako kontrrewolucjonistow." DK no i zostalo Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: 12.11.06, 20:14 drf napisał: > "Nie wszyscy sluchali mnie > uwaznie, tak uwaznie, jak bym chcial; tych pietnowalem jako > kontrrewolucjonistow." DK > > no i zostalo Dalej kopiujesz kopisto?Jeszcze nie potrafisz wlasnego zdanka sklecic? No,powazny klopot.Mnie cytujesz;nie uwazasz,ze to przykre?A moze jakies swoje dzielo nam tu zaprezentujesz?Ale,nie,nic z tego.Przeciez ty w zyciu nie napisales jednego zbornego tekstu.Wszystko albo pejszns, albo ktos tam jeszcze. No i ten tekst.Ciekawe,ze wybrales akurat to.Takie typowe,nie uwazasz?Ma sie wrazenie,ze wciaz zyjesz rewolucja i zdanie p.Kahana cie po prostu oburza.Radze ci drf,zbudz sie z tego snu o wielkosci. A przy okazji, Roza Z.z Izraela bardzo prosi,zebys jej poslal moje wierszyki.Chce wszystko.Zrobisz jej przysluge? ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: spadaj dziadu...-nt/ Nerwy?. 12.11.06, 20:46 Przyzwyczaisz sie. To nic,przyzwyczaisz sie. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf rozmowa zakonczona... 12.11.06, 21:05 ...nie mam czasu na ciebie to wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: rozmowa zakonczona... 12.11.06, 21:13 drf napisał: > ...nie mam czasu na ciebie > to wszystko... > > > > Przeciez my nie rozmawiamy.Uwazasz,ze drukowanie moich tekstow to jest rozmowa ze mna?Ze pisanie o moim ojcu(zmawiales Kadysz nad jego grobem,pamietasz?)w sposob uragajacy jak najzwyklejszym kanonom dobrego wychowania, to jest rozmowa? Cos z toba nie tak,drf. Pomysl o tym. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf [...] 12.11.06, 22:24 "Paszkwil na dobre wychowanie" ktory napisales o swojej rodzinie znany jest dobrze w calym Sztokholmie, dales go miedzy innymi Mirkowi Gassowskiemu do publikacji, to jakas obsesja ktora posiadasz od lat ..."dokopac" tym ktorzy stoja tobie blisko,siostrze ,matce,ojcu, przyjacielom a takze kazdej kobiecie do ktorej sie zblizysz...Wydaje mi sie ze masz problemy z soba...i to powazne.Pomagalem ci wielokrotnie , byles gosciem w moim domu ,bylem tez na pogrzebie twego ojca, zal mi bylo ciebie ale za dlugo pracowalem w psychiatri aby uznac twoja wersje historii rodzinnej za prawde absolutna a jedynie za rodzaj zaburzenia emocjonalnego z dziecinstwa... znajdz sobie dobrego terapeute i pracuj nad soba... A bez Nadzieji na zmiane to masz przerypane... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: [...] 12.11.06, 22:55 drf napisał: > > "Paszkwil na dobre wychowanie" ktory napisales o swojej rodzinie znany jest > dobrze w calym Sztokholmie, dales go miedzy innymi Mirkowi Gassowskiemu do > publikacji, > to jakas obsesja ktora posiadasz od lat ..."dokopac" tym ktorzy stoja tobie > blisko,siostrze ,matce,ojcu, przyjacielom a takze kazdej kobiecie do ktorej sie > zblizysz...Wydaje mi sie ze masz problemy z soba...i to powazne.Pomagalem ci > wielokrotnie , byles gosciem w moim domu ,bylem > tez na pogrzebie twego ojca, zal mi bylo ciebie ale za dlugo pracowalem w > psychiatri aby uznac twoja wersje historii rodzinnej za prawde absolutna a jedy > nie > za rodzaj zaburzenia emocjonalnego z dziecinstwa... > znajdz sobie dobrego terapeute i pracuj nad soba... > A bez Nadzieji na zmiane to masz przerypane... Powiem ci jak mowi twoja prawdziwa przyjaciolka mnie:Nawet tego nie czytam.Myslalem,ze zastanowisz sie nad SOBA.W koncu,co ja robie,wiem doskonale.Jestem niemoralny?W porzadku,ale it's none of your business.Zajmij sie swoimi qrestwami,a qrestwa innych zostaw innym.Wiedz,ze nie tylko ja zawiodlem sie na tobie.To,co zrobiles na tym forum po prostu przekracza wszystkie granice moralnosci.Jestes szmata i dobrze,ze ze szmata utrzymujesz bliskie stosunki,bo co dwie szmaty,to nie jedna. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf [...] 12.11.06, 23:12 ...bez NADZIEJI na zmiane .... PRZERYPANE pl.wikipedia.org/wiki/Szmata Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: [...] Nie strasz nie strasz, bo sie 12.11.06, 23:20 zesrasz. Masz problem.Pare postow wyzej zarzekales sie,ze nie masz czasu.I co?Rypiesz dalej.Straszysz.Prawdziwy czlowiek Organow. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf ToW Szmaciak? 12.11.06, 23:31 ...fragment poematu Władysława Gnomackiego [czyli Janusza Szpotańskiego] "Towarzysz Szmaciak" wydanego przez Niezależną Oficynę Wydawniczą NOWA działającą poza zasięgiem cenzury. Sekretarz powiatowy w Pcimiu - Szmaciak do robotnika Deptały: O bracie! ty byś za sanacji po prostu dostał tu wariacji! Drobiazgu miałbyś szesnaścioro, zapałkę dzieliłbyś na czworo, cały dzień tyrałbyś w kieracie, a nocą sypiał w kurnej chacie! A teraz, nędzny obiboku, powiedz, w czym mieszkasz? Mieszkasz w bloku! A kto tych domów wzniósł ogromy? No, proszę, kto wzniósł? Właśnie to my! Co, twierdzić śmiesz, że dziesięć roków już na mieszkanie czekasz w bloku, a mieszkasz na przedmieściu, w norze z wspólną wygódką?! Ty potworze! We łbie ci miesza się od wódki! Dziesięć lat to jest termin krótki! Lecz jakie za to masz widoki, gdy zbudujemy wreszcie bloki! (nr 10, 22 lutego 1978) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: ToW Szmaciak! 13.11.06, 00:53 Jestes do tylu 38 lat bohaterze garnca68.Co gorsza nie widzisz smiesznosci swojej niepozazdroszczenia godnej pozycji.Kogo dzisiaj grzeje czy ziebi tamta Glupia Sprawa?Gdybys jeszcze mial glowe Deutchera,bylbys dzis slawny.A tak,co? Nazwisko z Trybuny Ludu i Zolnierza Wolnosci.Zapytaj mlodego czlowieka na ulicy o siebie,TL albo ZWoln.Wszystko passe.Nikt nic nie wie i nikogo to nie obchodzi.Zal mi ciebie. ___ a teraz tylko gwalcic koty Kaczynskiego... autor-drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf zluzuj pozi 14.11.06, 12:27 ty i ja jestesmy tylko punktami w przestrzeni a jakie wzory powstaja zalezy od programisty... a ......punktow jest duzo wiecej alef3? Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa 0 = صفر 14.11.06, 16:45 zero.... ... wyraz zapożyczony ze średniowiecznej łaciny, gdzie miał postać zephirum i znaczenie "cyfra". Wyrazy "cyfra" i "szyfr" wywodzą się zresztą z tego samego źródłosłowu, lecz za pośrednictwem języków niemieckiego i francuskiego Z kolei wyraz łaciński wywodzi się z arabskiego ṣifr - "zero, pustka, próżnia". .... Ludzie liczą zwykle przedmioty zaczynając od jedności. Jednak w językach programowania popularne jest liczenie od zera. Wynika to, z faktu wykorzystania licznika do określania adresu elementu... ....W fizyce teoretycznej (z wyjątkiem najnowszych teorii) jest to stan w którym, da się wyróżnić obszar przestrzeni, w której nie ma cząstek obdarzonych masą. Stan ten nazywa się też czasem próżnią absolutną. Próżnia absolutna jest stanem czysto teoretycznym i praktycznie niemożliwym do uzyskania w praktyce. Najdoskonalsza próżnia to przestrzeń kosmiczna, gdzie poza obszarami w pobliżu ciał niebieskich przypada około 1 atom na centymetr sześcienny.... Moc zbioru liczb naturalnych Cantor oznaczył symbolem \aleph_0 – hebrajską literą alef z indeksem 0, moc zbioru liczb rzeczywistych symbolem \mathfrak{c} (continuum). Cantor udowodnił, że \aleph_0 jest najmniejszą liczbą kardynalną nieskończoną. Pokazał też, że dla każdej liczby kardynalnej istnieje liczba bezpośrednio od niej większa. Dalsze badania doprowadziły Cantora do zbudowania arytmetyki liczb kardynalnych i dowodu faktu, że zbiór wszystkich podzbiorów dowolnego zbioru jest większej mocy niż zbiór wyjściowy (twierdzenie Cantora). Wynika stąd, że dla każdej liczby kardynalnej istnieje liczba większa od niej, zatem nie istnieje największa liczba kardynalna. Ponadto okazało się, że zbiór podzbiorów zbioru liczb naturalnych jest mocy \mathfrak c. W związku z tym Cantor rozważał pytanie, czy istnieje liczba kardynalna większa niż \aleph_0 i mniejsza niż \mathfrak{c}. Sam Cantor spodziewał się, że nie – tzn. że \mathfrak c jest najmniejszą liczbą kardynalną większą od \aleph_0. Przypuszczenia tego, zwanego dziś hipotezą continuum, nie potrafił jednak dowieść. Problem pozostawał nie rozwiązany aż do roku 1963, gdy Paul Cohen udowodnił, że zaprzeczenie hipotezy continuum jest niesprzeczne z aksjomatami teorii mnogości. W połączeniu z opublikowanym w 1940 wynikiem Kurta Gödla, że hipoteza continuum jest niesprzeczna z aksjomatami, wynik Cohena oznacza niezależność hipotezy continuum od aksjomatów teorii mnogości. Można zatem przyjąć hipotezę continuum jako nowy aksjomat, albo – również poprawnie – przyjąć jej zaprzeczenie jako nowy aksjomat. Otrzymuje się wówczas różne, ale w obu przypadkach poprawne, wewnętrznie niesprzeczne, teorie. ...Pracując ciągle w ZFC, każdy nieskończony zbiór X jest równoliczny z pewnym alefem (nazywanym mocą zbioru X). Wszystkie alefy tworzą hierarchię alefów, w której są one ponumerowane liczbami porządkowymi. W tej hierarchii \aleph_0 jest liczebnością zbioru liczb naturalnych, \aleph_1 jest pierwszą nieprzeliczalną liczbą porządkową. upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/88/Aleph0.png pozi jestesmy tylko bezwymiarowymi punktami w Uniwersum Odpowiedz Link Zgłoś
idelfons.zgryz_bieruta Re: rozmowa zakonczona... (?) 26.11.06, 01:35 Myslalem, ze ta czerwonka Lapter-Pozarski wykruszy sie po jakims czasie ale widze, ze on w tym swoim psychopatycznym widzie belkocze bezustannie. Niedawno wpadlem na jakas liste dwustu z kawalkiem, na ktorej - ktos mi podpowiada - wystepuje wszystkie dziatki bylych partyjnych i UBeckich bonzow. Podobno lista ta zrobiona byla z inicjatywy Pozarskiego w obawie aby ktos nie dostal sie do jego teczki w IPN bo pelna kopii donosow roznych. Przepraszam wszystkie te osoby, ktorym dostalo sie od krypto Stalinka Laptera-Pozarskiego w wyniku mojego wystepu. Czy tylko mnie sie wydaje, ze on sie powinien leczyc ? Podobno mieszka on i zyje z naciagania ludzi na darmowe mieszkania i oplacane przez innych dojscia do internetu, czy to cala prawda ? czy prawda jest, ze Pozarski gra glowna role policjanta w tym filmie: video.google.pl/videoplay?docid=1413057538004891009 Pod ktorym numerem zapisany jest on na tej liscie zrobionej przez dzieci Ubeckich prowokatorow i ich zapalonych przyjaciol na emigracji ? 1. Joanna Altmejd, Lund, Szwecja 2. Liliana Andrzejewski, Kolonia, Niemcy 3. Irena Apt (Hercig), Jerozolima, Izrael 4. Irena Bar (Erde), Jerozolima, Izrael 5. Michael Barnea (Brand), Highland Park, IL, USA 6. Zenia Barnea (Panowka), Highland Park, IL, USA 7. Lidia Batt, Bat Yam, Izrael 8. Paul Batt, Bat Yam, Izrael 9. Stefa Ben Ari, Arad, Izrael 10. Ewa Better, Täby, Szwecja 11. Julian Better, Täby, Szwecja 12. Barbara Bieganiec, Haifa, Izrael 13. Dawid Bigelajzen, Jerozolima, Szwecja 14. Joanna Bilska, Heemstede, Holandia 15. Ela Blank, Paryz, Francja 16. Anatol Borejdo, Laudenbach, Niemcy 17. Barbara Brandys, Bethesda, MD, USA 18. Ruth Braw-Tal (Bertz), Rishon Le Zion, Izrael 19. Max Breset, Göteborg, Szwecja 20. Juliusz Brzezinski, Mölnlycke, Szwecja 21. Jarek Bubak, Solna, Szwecja 22. Natalia Bubak, Solna, Szwecja 23. Henry Chmielnicki, New York, USA 24. Paulina Chmielnicka, New York, USA 25. Marek Chrapot, Br?ndby Strand, Dania 26. Maciek Cyngiser, Haifa, Izrael 27. Irena Cynkier, Sztokholm, Szwecja 28. Anna de Tusch-Lec, Elsynor, Dania 29. Anna Dobiecka (Kaplan), Paryz, Francja 30. Nurit Dreiband, Ramat Gan, Izrael 31. Wiktor Drukier, Kopenhaga, Dania 32. Lilka Elbaum, Boston, USA 33. Marek Elbaum, Dobbs Ferry, NY, USA 34. Majka Elczewska, Katonah, NY, USA 35. Benny Epsten, Eslöv, Szwecja 36. Ilana Etgar, Raanana, Izrael 37. Joanna Feldman, Amsterdam, Holandia 38. Malka Fish, Kopenhaga, Dania 39. Simon Fish, Kopenhaga, Dania 40. Katerina Fishenfeld, New York, USA 41. Michael Fishenfeld, New York, USA 42. Relena Fishenfeld, New York, USA 43. Gabriela Flicker (Zelman), Chicago, USA 44. Henryk Flicker, Chicago, USA 45. Anna Frajlich-Zajac, New York, USA 46. Wlodek Fraszczyk, Rishon Le Zion, Izrael 47. Ewa Fromm, Pasadena, CA, USA 48. Karol Fromm, Pasadena, CA, USA 49. Wlodek Gdanski, Göteborg, Szwecja 50. Irena Gilert, Jerozolima, Izrael 51. Adam Gilert, Jerozolima, Izrael 52. Janina Gold, Sztokholm, Szwecja 53. Anatol Goldberg, Haifa, Izrael 54. Mirek Goldberg, Sztokholm, Szwecja 55. Roza Goldfarb, Sztokholm, Szwecja 56. Wlodek Goldzund, Jerozolima, Izrael 57. Witek Goliat, Tel Aviv, Izrael 58. Adam Gorny, Brampton, Kanada 59. Jadwiga Gotlib, Hultsfred, Szwecja 60. Roman Gotlib, Lund, Szwecja 61. Marek Grinberg, Sztokholm, Szwecja 62. Czeslawa Grynblet, Ramat Hasharon, Izrael 63. Lucyna Gutman-Grauer, Bruxelles, Belgia 64. Elwira Halicz, Jerozolima, Izrael 65. Ludwik Halicz, Jerozolima, Izrael 66. Maria Harel, Rishon Le Zion, Izrael 67. Ed Harley, Larchmont, New York, USA 68. Alexandra Henner, Manchester, Wielka Brytania 69. Grzegorz Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael 70. Nina Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael 71. Helena Huberman, Lund, Szwecja 72. Daniel Huberman, Lund, Szwecja 73. Halina Hylander-Tureniec, Sztokholm, Szwecja 74. Julian Ilicki, Uppsala, Szwecja 75. Adam Ilicki, Uppsala, Szwecja 76. Marek Intner, Nacka, Szwecja 77. Jacek Jachimowicz, Montgomery Village, USA 78. Marian Jagodzki, Nicea, Francja 79. Elizabeth Jassem, Toronto, Ontario, Kanada 80. Basia Jaworski, Amsterdam, Holandia 81. Halina Jaworski-Klon, Düsseldorf, Niemcy 82. Aneta Jozefowicz -Stecher, Toronto, Kanada 83. Tomasz Jozefowicz, Hvidovre, Dania 84. Shimon Judkowski, Holon, Izrael 85. Alexandre Kaplan, Paris, Francja 86. Ania Kaplan, Paris, Francja 87. Andrzej Karpinski, Frankfurt/M, Niemcy 88. Lolek Katz, Miami, FL, USA 89. Benny Kelman, Miami, FL, USA 90. Guta Kelman, Miami, FL, USA 91. Richard Kerner, Paris, Francja 92. Anna Kiesler, Taeby, Szwecja 93. Marek Kiesler, Taeby, Szwecja 94. Celina Klamberg, Lund, Szwecja 95. Igor Klamberg, Lund, Szwecja 96. Stephanie Klein, New York, USA 97. Lidia Kleiner, Holon, Izrael 98. Stefan Kleiner, New York, USA 99. Margareta Kligert, Kopenhaga, Dania 100. Elzbieta Kofman, Grenoble, Francja 101. Wlodek Kofman, Grenoble, Francja 102. Alex Kolodner, Holon, Izrael 103. Szula Kolodner, Holon, Izrael 104. Sulamita Konar, Staten Island, NY, USA 105. Wlodzimierz Konar, Staten Island, NY, USA 106. Tadeusz Konar, Eugene, OR, USA 107. Peter Kopczynski, Melbourne, Australia 108. Tadeusz Koronczyk, Melbourne, Wiktoria, Australia 109. Jozefa Kowalska, Linhamn, Szwecja 110. Leon Kowalski, Malmö, Szwecja 111. Andrzej Krakowski, Katonah, NY, USA 112. Stanislaw Kramarz, Lund, Szwecja 113. Lala Kramarz, Lund, Szwecja 114. Andrew Kwiat, Beverly Hills, CA, USA 115. Irena Lampe, Sztokholm, Szwecja 116. Jan Lapter, Praga, Czechy 117. Rosa Lempert-Andreyev, Paris, Francja 118. Ryszard Lerner, Sztokholm, Szwecja 119. Dorota Lewandowski (Nirensztejn), Göteborg, Szwecja 120. Leon Lewandowski, Göteborg, Szwecja 121. Jozek Lewartowski, L'hay les Roses, Francja 122. Kuba Liberman, Tel Aviv, Israel 123. Daniel Lichtenstein, Miami, FL, USA 124. Hanna Lichtenstein, Miami, FL, USA 125. Ewa Lis, Cincinnati, OH, USA 126. Irena Majteles (Benhamou), Paryz, Francja 127. Kristina Maliniak, San Francisco, CA, USA 128. Julian Malinowski, Rehovot, Izrael 129. Olena Michowicz-Alterman, Rehovot, Izrael 130. Tatiana Morgensztern, Geneve, Szwajcaria 131. Mala Moszkowicz, Kopenhaga, Dania 132. Adam Neuman, Tel Aviv, Izrael 133. Edward Odoner, Warszawa, Polska 134. Marek Odoner, Milwaukee, WI, USA 135. Maria Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria 136. Marian Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria 137. Wila Orbach, Jerozolima, Izrael 138. Michael Orbuch, Kopenhaga, Dania 139. Krzysztof Piasecki, Linhamn, Szwecja 140. Lola Piasecka, Limhamn, Szwecja 141. Michal Pinchasowicz, Holon, Izrael 142. Rachela Pinchasowicz, Holon, Izrael 143. Nelly Plocker (Goldkorn), Tel Aviv, Israel 144. Teresa Pollin, Bethesda, MD, USA 145. Elzbieta Poznanska, New York, USA 146. Wladek Poznanski, New York, USA 147. Ilia Primor, Tel Aviv, Izrael 148. Irena Primor (Kozak), Tel Aviv, Izrael 149. Anna Rabczynska Raduszynski, Paris, Francja 150. Halina Rabczynska-Sandri, Lausanne, Szwajcaria 151. Barbara Rachmanski, Kopenhaga, Dania 152. Izaak Rachmanski, Kopenhaga, Dania 153. Wlodek Richter, Sztokholm, Szwecja 154. Blanka Rosenberg, Tel Aviv, Izrael 155. Stephen Rosenberg, Solna, Szwecja 156. Zenia Rosenshein, Haifa, Izrael 157. Misza Rosenshein, Haifa, Izrael 158. Lilian Rosenwald, Mulheim a.d. Ruhr, Niemcy 159. Jurek Rosner, Tel Aviv, Izrael 160. Mira Rosner, Tel Aviv, Izrael 161. Wlodzimierz Rozenbaum, Waszyngton, USA 162. Barbara Rubinstein, Goeteborg, Szwecja 163. Alexander Ruta, Geneve, Szwajcaria 164. Maja Salsbäck, Lund, Szwecja 165. Leon Sfard, Jerozolima, Izrael 166. Yoram Shaaf (Jurek Andrzejczak), Kiryat Bialik, Izrael 167. Alexander Sharon, Calgary, Alber Odpowiedz Link Zgłoś
patience Ok. 26.11.06, 04:34 Przeprosiny przyjete, a czerwonka sie faktycznie nie wykruszyla tylko wyruszyla na krucjate przeciwko imperialistycznej stonce. Pzdr. kim bys nie byl/a. Jak to milo ze na swiecie sa jeszcze normalni ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Ok. 26.11.06, 08:44 >Jak to milo ze na swiecie sa jeszcze normalni ludzie Jeśli dialog z sobą to normalność, proponuję byś jeszcze siebie ucałowała czule. Ech....wakacje chyba jednak były za krótkie. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Link dla aktywistki 26.11.06, 11:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52887667&a=52890174 Poza tym mam was oboje dosyc. Krotko mowiac, uwazam za szuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Link dla aktywistki 26.11.06, 11:39 Wsadź sobie swoje linki gdzieś. Komórka z modemem, nawet z modemem GPRS to już naprawdę żaden cud techniki. Mogę o czwartej nad ranem uruchomić komórki moich nablizszych członków rodziny oraz moje stałe łącze i prowadzić niezłą pogawędkę we czwórkę – oczywiście wszyscy rozmówcy będą mieli rózne IP. > Krotko mowiac, uwazam za szuje. Tak, jesteśmy szujami – Pozarski, bo wylałaś na niego kubeł pomyj, ja, bo mi się to nie spodobało. Za koga ja ciebie mam, pisałam wielokrotnie, ale przypomnę – za forumowego świntucha. PS. Ucałuj IDELfonsa. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Wroclaw Stolicą Polski ! 26.11.06, 21:24 performatyw? pl.wikipedia.org/wiki/Performatywy Odpowiedz Link Zgłoś
terran 13___________________________31 27.11.06, 17:33 education.yahoo.com/homework_help/math_help/problem?id=miniprealggt_3_1_1_9_20 Because of their importance in encryption algorithms such as RSA encryption, prime numbers can be important commercial commodities. In fact, R. Schlafly (1994) has obtained U.S. Patent 5373560 on the following two primes (expressed in hexadecimal notation): 98A3DF52AEAE9799325CB258D767EBD1F4630E9B 9E21732A4AFB1624BA6DF911466AD8DA960586F4 A0D5E3C36AF099660BDDC1577E54A9F402334433 ACB14BCB (3) and 93E8965DAFD9DFECFD00B466B68F90EA68AF5DC9 FED915278D1B3A137471E65596C37FED0C7829FF 8F8331F81A2700438ECDCC09447DC397C685F397 294F722BCC484AEDF28BED25AAAB35D35A65DB1F D62C9D7BA55844FEB1F9401E671340933EE43C54 E4DC459400D7AD61248B83A2624835B31FFF2D95 95A5B90B276E44F9. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 01:35 Nie wiem dlaczego zona mnie tym karze. Zmusila mnie dzisiaj do obietnicy, ze zapisze sie na ta "liste dyskusyjna". Obiecala, ze zrobi dobry obiad jak jej wyjasnie o co tu chodzi i okresle poziom intelektualny spotykajacych sie tu ludzi. Dosc powazne zadanie. Potrzebuje tu jednak pomocy. Czy ktos moglby mi tu wyjasnic o czym jest np. ta rozmowa i dlaczego nie majac wiele do powiedzenia uzywacie tylu slow ? Kto wyjasni ? Poza tym prosze o kontakt jakas rozgarnieta pania bo w przeciwnym razie ryzykuje, ze zona pozostawi mnie tu na tych stronach az do us. smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 01:40 A reszta forum nie ma nic do powiedzenia, bo ta pani jest tylko jedna i nie nadaza wszystkich jednakowo obdarzyc swoja madroscia. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:02 patience napisała: > A reszta forum nie ma nic do powiedzenia, bo ta pani jest tylko jedna i nie > nadaza wszystkich jednakowo obdarzyc swoja madroscia. Mam wrazenie, ze Pani jest chetna i odpowie mi na nurtujace mnie tu pytania....? Czy Pani moze ? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:08 Ja mogem ZAWSZE. Tylko nie zawsze wypada... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:14 Mnie zawsze wypada ale z charakterystyczna mnie blyskotliwoscia i sprytem zaraz potem wylapuje i chowam. Poza tym mam wrazenie, ze Pani wiecej obiecuje niz moze. Ale i moze sie nawet nie myle. Zaznaczam tylko, ze Pisze Pani o wszystkim ale nie o tym o co glownie pytalem.... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:28 To prawda. Zgadl pan z niewatpliwa blyskotliwoscia, ze obiecuje wiecej niz moge. To skutek empatii z scena polityczna. Probuje sie dostosowac do otoczenia. Ale skoro pan zauwazyl, to postaram sie ograniczyc skladanie obietnic nie do potrzeb, a mozliwosci. Poza tym pisze nie o tym co pan pytal, bo tak sie zajelam tym wszystkim, ze juz nie pamietam szczegolow. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: Najbardziej rozgarnieta pani to p000zi 28.11.06, 02:50 patience napisała: > To prawda. Zgadl pan z niewatpliwa blyskotliwoscia, ze obiecuje wiecej niz moge > . > To skutek empatii z scena polityczna. Probuje sie dostosowac do otoczenia. Ale > skoro pan zauwazyl, to postaram sie ograniczyc skladanie obietnic nie do > potrzeb, a mozliwosci. Poza tym pisze nie o tym co pan pytal, bo tak sie zajela > m tym wszystkim, ze juz nie pamietam szczegolow. I w tym jest... senk, senkju wery macz Odpowiedz Link Zgłoś
terran Re: 13___________________________31 28.11.06, 01:48 jerzymilewicz napisał: > Nie wiem dlaczego zona mnie tym karze. Zmusila mnie dzisiaj do obietnicy, ze za > pisze sie na ta "liste > dyskusyjna". Obiecala, ze zrobi dobry obiad jak jej wyjasnie o co tu chodzi i > okresle poziom intelektualny > spotykajacych sie tu ludzi. Dosc powazne zadanie. Potrzebuje tu jednak pomocy. > Czy ktos moglby mi tu > wyjasnic o czym jest np. ta rozmowa i dlaczego nie majac wiele do powiedzenia u > zywacie tylu slow ? > Kto wyjasni ? Poza tym prosze o kontakt jakas rozgarnieta pania bo w przeciwny > m razie ryzykuje, ze > zona pozostawi mnie tu na tych stronach az do us. smierci. -------------------------------------------------------- drogi przyjacielu znalazles sie w samym srodku burzy w szklance wody zwanej aquanet ja to olewam jestes ciekawy zapytaj pana pozarskiego pan wybaczy ale wszystkiego nie da sie opisac w paru zdaniach Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 01:57 A ktoz to ten pan, ktorego mi pan polecasz ? Koniecznie musze z nim ? Tymczasem probuje znalesc cos sensownego napisane jego reka ale mam trudnosci. Mysli pan, ze bedzie mu latwo znalesc odpowiednie slowa aby mi zreferowac o coz tu chodzi ? Wolalbym aby to byla jakas kobieta bo z panami jakos najlepiej to o pilce noznej mozna tylko. Przy okazji, co to za lista, ktora tu teraz zauwazylem, czyzby tu jakies uprzedzenia rasowe sie lansuje ? To moje nastepne pytanie na ktore moze ktos odpowie ? nalepiej przed 2 w nocy ? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:04 Wie pan, panie jerzymilewicz. Ja pana rozumiem, ze pan woli kobiety. Ale tymczasem pan mi cos znajomo brzmi, a w szczegolnosci to wyszukane slownictwo. Jakbym gdzies kiedys takiego forumowicza juz znala z akademickim zacieciem? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:17 Forumowicza ? Mowimy o czyms o czym ja niby powinienem byl cos wiedziec ? I czekam na odwaznego, ktory odpowie na nurtujace mnie pytania ???? Anyone ? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:23 No byc moze mi sie wydawalo, pewne panskie podobienstwo zewnetrzne. Ale nie bede tego drazyc, z cala pewnoscia jest pan oryginalem a nie jakas nedzna kopia. No dobrze, jestesmy przygotowani zeby panu odpowiedziec na pytania, pod warunkiem, ze bedzie pan pytal powoli, glosno, wyraznie i po jednym na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: 13___________________________31 28.11.06, 02:39 patience napisała: > No byc moze mi sie wydawalo, pewne panskie podobienstwo zewnetrzne. Ale nie bed > e > tego drazyc, z cala pewnoscia jest pan oryginalem a nie jakas nedzna kopia. No > dobrze, jestesmy przygotowani zeby panu odpowiedziec na pytania, pod warunkiem, > ze bedzie pan pytal powoli, glosno, wyraznie i po jednym na raz. Moje pytania mozna znalesc w e wczesniejszej poczcie, powtarzac sie nie bede tymbardziej, ze zona uwaza, ze teraz powinienem ja wypytac o pare rzeczy zanim zgasi lampe przy lozku. Jezeli on mysli, , ze ja mysle, ze ja sie rozluznilem i podniecilem piszac tu be bzdety to on sie myli. Zreszta sama sie zaraz teraz przekona. mam wrazenienie, ze ona tu kogos zna i dlatego mnie napuscila na Was naraz. Nie ze mna te numery Brunner, ty swinio ! Albo dostane odpowiedzi albo to bzdryngole i na tym optymistycznym akcencie koncze me zwody na dzien wczorajszy aczkolwiek zapisane juz pod dzisiejsza data. Tylko pancience moze nas teraz uratowac. > Odpowiedz Link Zgłoś
terran panie jerzy 28.11.06, 02:01 ...weboholizm nam grozi ten internet pozera czas pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 02:10 I to ma byc sensowna odpowiedz na moj list ? Czuje, ze zona mnie chyba znienawidzila. No bo czy kochajaca kobieta wpuszcza meze do klatki z taka band.... grupa malo odpowiedzialnych ludzi ? Nie piszcie do mnie jezeli to nie beda rzeczowe odpowiedzi ? Nie wstydzicie sie tego blablania ? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: panie jerzy 28.11.06, 02:18 Panie Jerzy, zadal pan bardzo trudne, a nawet podstepne pytanie. Ale moze zona wpuscila pana do naszej bandy gdyz pragnie zeby sie pan rozwijal o cechy nieco wytlumione ostatnio? Pletwy, skrzydla, bo ja wiem? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: Ok. 28.11.06, 02:27 A moze Pani, pani Ewo, raczy mnie odpowiedziec na wczesniej zadane tu pytania - widze, ze z tymi, ktorzy dotychczas odpowiedzieli to ja daleko nie zajde. Z drugiej strony nie moge sie powstrzymac, ze pani, pani Ewo pisze jak osobnik plci meskiej. Nie wiem dlaczego ale ta Ewa Usma... Odpowiedz Link Zgłoś
terran panie jerzy 28.11.06, 02:35 nie chce pana martwic ale dla ewy8mej i pana pozornego jestes pan kims innym dajczgewandem zupa grzybowa patience...oszalec mozna ide spac dobranoc panie jerzy Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 02:48 terran napisał: > nie chce pana martwic ale dla ewy8mej i pana pozornego jestes pan kims innym > dajczgewandem zupa grzybowa patience...oszalec mozna > ide spac > dobranoc panie jerzy Juz tu ktorys raz czytam to nazwisko. czy to jakies nawiazywanie do Marca czy tylko zbig okolicznosci ? Myle sie, majac wrazenie, ze Wieslaw uzywal tez tego nazwiska rozprawiajac sie z "syjonistami" ? A moze sie znalazlem - za posrednictwem zony mojej spiacej - wsrod przedstawicieli ciemnogrodu ? A moze ta ilosc nazwisk starozakonnych pojawiajaca sie tu w tekstach to czysty przypadek ? A jak nie przypadek to sa to plywy czarnego czy czerwonego ciemnogrodu ? Zafrapowany i spiacy czytelnik. Odpowiedz Link Zgłoś
terran przyjemnych snow panie milewicz 28.11.06, 03:03 erzymilewicz napisał: > terran napisał: > > > nie chce pana martwic ale dla ewy8mej i pana pozornego jestes pan kims in > nym > > dajczgewandem zupa grzybowa patience...oszalec mozna > > ide spac > > dobranoc panie jerzy > > Juz tu ktorys raz czytam to nazwisko. czy to jakies nawiazywanie do Marca czy t > ylko zbig okolicznosci ? > Myle sie, majac wrazenie, ze Wieslaw uzywal tez tego nazwiska rozprawiajac sie > z "syjonistami" ? > A moze sie znalazlem - za posrednictwem zony mojej spiacej - wsrod przedstawici > eli ciemnogrodu ? > A moze ta ilosc nazwisk starozakonnych pojawiajaca sie tu w tekstach to czysty > przypadek ? A jak nie > przypadek to sa to plywy czarnego czy czerwonego ciemnogrodu ? > Zafrapowany i spiacy czytelnik. > w jednym zdaniu trudno a godzina 3cia przyjemnych snow panie milewicz Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: dzien dobry panie milewicz 28.11.06, 17:28 drf napisał: > > jakis nowyConsensus? > > > terran Jak na razie jedyny Consensus to dwa niki w jednym poscie.Chyba bedziesz poscil,co? A jak milewicz przyjdzie,to pogadam z nim.Nie wiem,dlaczego tak nie lubisz schodzic na prawdziwe FA,bo przeciez zawsze jestes tam mile widziany. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa panie jerzy 28.11.06, 19:17 duch swiety i HGW spowodowodal ze pozar zostal kadzidlem... nikomu juz nie zagraza tylko sobie... (jako notoryczny antysemita drf Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: panie jerzy 28.11.06, 19:26 zupagrzybowa napisała: > duch swiety i HGW spowodowodal ze pozar zostal kadzidlem... > nikomu juz nie zagraza tylko sobie... > (jako notoryczny antysemita > drf Notoryczny antysemita?Brawo panie terran.Notoryczny alkoholik,to prosze bardzo; notoryczna dewiantka seksualna,ktora co chwila siega roznym panom do rozporkow,why not?Ale notoryczny antysemita? Jeszcze notoryczny zlodziej,ktory puszcza cudze,a scislej moje teksty na swoim aquanet2996,znany wszystkim rewolucjonistom drf alias IDelfons_zgryz.bieruta,to rozumiem,ale notoryczny antysemita?Moze podaj,specjalnie dla "pana jerzego" jakis moj prawdziwy cytat? Sam jestem ciekaw tego notoryzmu. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 20:11 Ludzie, to, ze nie odpowiadacie na pytania to tylko jedna strona madalu. To, ze piszecie bez sensu i bez jakiegokolwiekpowiazania z tym co poprzednik (czka) napisala to druga strona. Jest i 3 cia strona i jest nia pelen i calkowity belkot. Czy tu sa ludzie czy stodola dla homo ledwo ? Zaczynam rozumiec zone - jej sie chyba wydaje, ze w tym miejscu mozna nabrac wiekszej wiary w siebie... Ale chyba sie myli.... Czy ktos moze mi powiedziec (a glownie zonie) co jej przyswiecalo kiedy zmusila mnie do zagladniecia na to pospolite zbiegowisko ? A moze to tylko na wsiaki... pozar'ski sluczaj ? Mam nadzieje, ze zona mnie zwolni z tego obowiazku dzisiaj wieczorem i chociaz na 15 minut wpusci mnie do lozka. Wlasciwie to 10 minut mi wystarczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: panie jerzy 28.11.06, 20:17 Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a tu nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy drf- terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawiasz sie jak jakis deus ex machina.Nieslychane,co?Gratuluje,ale tez i to wszystko,co mam ci jurku do powiedzenia. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: panie jerzy 28.11.06, 20:34 pozarski napisał: > Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a tu > nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy drf- > terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawiasz sie > jak jakis deus ex machina.Nieslychane,co?Gratuluje,ale tez i to wszystko,co mam > ci jurku do powiedzenia. > ____ > HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. > autorka:patience PANTADEUS(z) I tylko spokojnie, tylko patience moze was wszystkich uratowac. Tymczasem wyglada jednak na to, ze wszysscy tu jestescie juz klinicznymi przypadkami, boje sie. Nawet pod/za cytatami ze slownika wyrazow obcych juz sie przede mnie nie ukryjecie..... Im szybciej o pomoc sie Zwrocicie tym wieksza szanasa na pogodna starosc. Radze to przemyslec. Wszystkim. nawet jak PiS with you ! Jerzy Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa ...............panie jerzy 28.11.06, 21:01 a nie mowilem ze nie uwierzy ze ja to nie pan czy zgryz bieruta wszedzie weszy spisek a pan sie pojawil jakby DuchSwiety wyslany przez piekna helene z PO... pozdrawiam drf/terran Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: ...............panie jerzy 28.11.06, 21:10 zupagrzybowa napisała: > a nie mowilem ze nie uwierzy ze ja to nie pan czy zgryz bieruta > wszedzie weszy spisek a pan sie pojawil jakby DuchSwiety wyslany przez piekna h > elene z PO... > > pozdrawiam > drf/terran No i znow wpadka.Nigdzie,ale to nigdzie, nie mowisz jerzemu,ze ja nie uwierze, ze ty to nie on(jerzy).Mowisz jedynie,ze ja mysle,ze ty to on,bo tak tez napisalem i ty to przeczytales.I to wszystko.Notorycznym klamca jestes drf/terran/zupagrzybowa.I dajesz de na prawo i na lewo.Tak trzymac! ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa ...............panie jerzy 28.11.06, 21:31 pan wybaczy ale ten maniak zabobonny ateista i zoologiczny antysemita i totalny paranoik zaklóca wszelkie rozmowy i oddaje mocz do aqwarium... ide na spacer pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: ...............panie jerzy 28.11.06, 21:39 > pan wybaczy ale ten maniak zabobonny ateista i zoologiczny antysemita i totalny > paranoik zaklóca wszelkie rozmowy > i oddaje mocz do aqwarium... i truje nam rybke zwana Ewanda. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 22:16 Panie,gdy bedzie mi zimno, przyslij mi kogos,bym go odziala. Gdy bede smutna, niech musze kogos pocieszac. Gdy upadne, daj mi kogos do podzwigniecia. Gdy zaciazy mi moje brzemie, Modlitwa na dzisiejsza noc...... wloz na mnie brzemie innych. Gdy bede glodna, daj mi tego, kogo trzeba nakarmic. Gdy bede spragniona, daj mi kogos do napojenia. A gdy bede potrzebowala Serca i Czulosci Niech samotni przyjda po pocieche do mnie. Zal mi Was wszystkich, co do jednego Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 22:27 ladny tekst panie doktorze sadzi pan ze wrota niebianskie sa przed nami na wieki zamkniete? nie ma nadzieji dla wszystkich uczestnikach tego forum? lasciate agni sperance Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 23:15 drf napisał: > ladny tekst panie doktorze > sadzi pan ze wrota niebianskie sa przed nami na wieki zamkniete? > nie ma nadzieji dla wszystkich uczestnikach tego forum? > lasciate agni sperance ODPOWIEM NA TO TAK JAK RZECZNIK WROCLAWSKIEGO MPK: Joanna Banaś: - Dlaczego, pasażer Waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu? Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi skasować drugi bilet. -Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet. -Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany. -Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu? -Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler. -Ale przechodzenie na czerwonym świetle jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie. -Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować. -Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem? -Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30. -Przepraszam, ale tylko, jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma. -A po co w ogóle się przesiadać? - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie. -O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować. -Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem? -Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić. -Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego... - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet. -To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma motorniczego? -Przejść do pierwszego i skasować bilet... -Skasować bilet?! -Oczywiście. Przepis jest wyraźny. - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje? -Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.- -Ja mam kasować bilet za motorniczego?! -Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mógł wrócić do pierwszego wagonu. -A po co będzie jeszcze przechodził? -Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem! - To nie może po prostu przejść jak człowiek?! -Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica! -Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować... -No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie... Wywiad jest autentyczny, choć ciężko w to uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 23:36 niestety ma pan racje...BEZNADZIEJNE logika pozia Odpowiedz Link Zgłoś
patience Naublizal pan memu miastu, panie Jerzy 30.11.06, 17:51 Skad pan wie czy ten kontroler biletow byl z Wroclawia? Miejsce wywiadu jeszcze o niczym nie swiadczy. To na pewno byl jakis negatywny skutek procesu globalizacji i niekontrolowanej migracji ludnosci Bardzo Niewypoczetej. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: Naublizal pan memu miastu, panie Jerzy 03.12.06, 20:18 Skad pan wie czy ten kontroler biletow byl z Wroclawia? Miejsce wywiadu jeszcze > o niczym nie swiadczy. To na pewno byl jakis negatywny skutek procesu > globalizacji i niekontrolowanej migracji ludnosci Bardzo Niewypoczetej. Pani (?) wybaczy ale tak mnie doniesiono. Zreszta potwierdzila to Ewa, znajoma zony. Oczywiscie informacja moze byc sfalszowana, jak mase innych rzeczy na tej tu liscie dyskusyjnej. Natomiast jedno jest pewne a mianowicie, ze rozumie dlaczego znow sie zaczela ta rozmowa o przynaleznosci ubecko- partyjnej. Mialem wrazenie, e to juz raz bylo na tej liscie ale nie znalazlo zadnego zainteresowania. Cieszy mnie jednak, ze wreszcie sie dowiedzialem o przyblizonej liczbie ludzi, ktorzy musieli opuscic Polske w wyniku wydarzen 1967 a szczegolnie 1968 roku. Nie wiecej niz 20.000 ? Wracajac do tramwajow.... Jezeli Pani/Pan jestescie wroclawianka/ninem to mozecie sobie to sami sprawdzic w najblizszym wagonie. Ja bym zapytal kontrolera a nie meczyl poslanca. I jeszcze jedno pytanie: czy Pozarski i Zgryz-Bieruta (nie Boruta?) to jedna i ta sama osoba ? Mial takie wrazenie, przynajmniej czasami. Tak jakby masochista Pozarski przez tego calego Zgryz-Bietuta przemawial. A czy Lapter to historyk okresu stalinizby czy tylko przypadkowy zbieg "okolicznosci" ? milej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Naublizal pan memu miastu, panie Jerzy 04.12.06, 13:10 Panie Jerzy, tej dyskusji o przynaleznosci ubecko- partyjnej by nigdy nie bylo, gdyby nie to, ze niektorzy wyobrazaja sobie, ze z tytulu onegdajszej przynaleznosci maja jakies szczegolne zobowiazania dzisiaj. I je wypelniaja. Co do liczby opuszczających, to chyba sie pan myli, nie wydaje mi sie, żeby do angazowania w dzialalnosc ubecka wybierano wylacznie osoby o pochodzeniu zydowskim. Spodziewam sie raczej, ze spora czesc z tej wymienionej przez pana liczby osob zostala w Polsce, a nawet zrobila kariery zyciowe, otrzymala talony na samochody i piekne mieszkania, etc. Wyjechani przynalezni z kolei w jakiejs czesci skorzystali z pierwszej nadarzajacej sie okazji by sie zglosic po ochrone przed przynaleznoscia ubecko- partyjna do FBI i innych wlasciwych instytucji, w zaleznosci od tego, jak nachalna byla ta ubecko partyjna chec wspolpracy, czesc kontynuowala przynaleznosc, tyle ze juz nie partyjno ubecka, a wywiadowcza, a czesc w ogole byla na delegacji, mniej wiecej tak samo, jak Castro wysylal delegatow z kazda fala uchodzcow. Ci ostatni zajmowali sie glownie blokowaniem pomocy dla opozycji, donoszeniem na kolejne transporty, szpiegowaniem rozmaitych biur, a takze wzniecaniem konfliktow etnicznych w obrebie emigracji. Ta wesola dzialalnosc, za drobnym, acz godziwym wynagrodzeniem liczonym w USD,zintensyfikowala sie szczegolnie w czasach Solidarnosci. W USA polegala glownie na zapobieganiu pomocy amerykanskiej i kompromitowaniu Solidarnosci. W tym celu Prawdziwi Polacy wypowiadali sie w mediach publicznych co mysla o Prawdziwych Zydach, nastepnie Prawdziwi Zydzi potepiali Prawdziwych Polakow za antysemityzm wysysany z mlekiem matki, nastepnie kongres odkladal dyskusje nad Polska do bardziej sprzyjajacej okazji, a Prawdziwy Polak z Prawdziwym Zydem szli na piwo, zeby to uczcic. Ale jesli chodzi o stosunki liczbowe spoleczenstwa zaubeczonego do niezaubeczonego, to spoleczenstwo krajowe ma jednak duzo bardziej niekorzystna relacje w tym wzgledzie niz emigracja. Jesli chodzi o p00ziego, to w jego przypadku jestem w stanie uwierzyc we wszystko, wlacznie z tym, ze zgryz bieruta jest jego kreacja, potrzebna jemu oraz niejakiej ewuni (niestety, to samo imie) jako pretekst do niszczenia wrogow. To by wyjasnialo dlaczego p00zi z ewunia twierdza ze zgryz bieruta jest drfroydem, ale wyzywaja za niego mnie. Ta zdumiewajaca sytuacje w calosci sie da wytlumaczyc wlasnie partyjna ubecka przynaleznoscia. Wyzwalanie kobiety z kapitalistycznej opresji polegalo na nadaniu im prawa do wolnosci seksualnej na partyjno - ubeckich imprezach towarzyskich oraz wybieraniu sobie wlasciciela. No i we wszelkiego rodzaju wojnach aparatowych jak atakujacy bali sie wroga, to sie zajmowali niszczeniem jego wlasnosci, w tym kobiety. Dlatego p00zi jest gleboko przekonany ze zgryz bietuta to drf, ale usiluje dokuczac mi, a ewunia mu pomaga, bo jest wytresowana i zapewne wybrala sobie p00ziego na wlasciciela. Ataki z jej strony sa wczyms w rodzaju merdania ogonem do wlasciciela, ze jest taka pozyteczna. I po tych zachowaniach bez pudla mozna rozpoznac przynaleznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: ...............panie jerzy 29.11.06, 22:26 pozarski napisał: > zupagrzybowa napisała: > > a nie mowilem ze nie uwierzy ze ja to nie pan czy zgryz bieruta > > wszedzie weszy spisek a pan sie pojawil jakby DuchSwiety wyslany przez pi > > ekna helene z PO... pozdrawiam drf/terran > > No i znow wpadka.Nigdzie,ale to nigdzie, nie mowisz jerzemu,ze ja nie uwierze, > ze ty to nie on(jerzy).Mowisz jedynie,ze ja mysle,ze ty to on,bo tak tez > napisalem i ty to przeczytales.I to wszystko.Notorycznym klamca jestes > drf/terran/zupagrzybowa.I dajesz de na prawo i na lewo.Tak trzymac! Czy w tym miejscu kazdy tylko ze soba rozmawia ? Bo na ten przyklad: o co panu tu teraz chodzi ? Staram sie sensu doszukac w tych tekstach ale widze tylko chore mamrotanie. U wszystkich ! Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: panie jerzy 28.11.06, 21:23 > PANTADEUS(z) > I tylko spokojnie, tylko patience moze was wszystkich uratowac. Moge, ale nie musze. Nawiedzam, kogo chce. Ale nie wszyscy sa w moim guscie. PS. Zona pana tu wysyla, aby pan pocwiczyl tantra yoge. Jesli pan da rade wymedytowac sens z forumowego bezsensu, to da pan rade kazdej damskiej potrzebie i to zanim sie pojawi. Odpowiedz Link Zgłoś
drf info dla dr.JM 29.11.06, 21:57 zona odgania od kompa? pozdrawiam... __________________________ www.totallyjewish.com/news/world/?content_id=4966 Anti-Semitic Publishers Targeted by Jim Glenn - Tuesday 28th of November 2006 Seven hundred people have so far signed an open letter in support of an unprecedented civil lawsuit filed against three anti-Semitic publishers. They claim that the publishers degrade Poles by internationally perpetuating Poles' reputation for anti-Semitism. A string of eminent names in Poland, including former Foreign Minister Wladyslaw Bartoszewicz and film director Kazimierz Kutz, have backed the claim, which aims at being high profile and carrying great symbolic weight. Danuta Stolecka, secretary to Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita, an NGO that is filing the law suit, said: "This is a groundbreaking case because we want to break the ongoing practice of the courts, which say that anti-Semitic texts can demean only Jews. We think that they demean every citizen, and we're going to try and prove that in court." The NGO, which campaigns for open democracy, is suing Leszek Bubel, publisher of Tylko Polska, (Only Poland), Karol Bubel, publisher of Miesięcznik Narodowy (National Monthly) and Goldpol, publisher of "Szybki Kontakt Gazeta Ogólnopolska (Pan-Polish Fast News) and "Super Tygrys" (Super Tiger). It is also suing Krzysztof Drozdow, the editor of "Tylko Polska" and "Super Tygrys". The open letter in support of the law suit reads: "Leszek Bubel’s anti-Semitic propaganda offends my sense of responsibility for my country, as it makes Polish society an easy victim of manipulation, distracting society’s attention from real problems. I also feel degraded, as a Polish citizen, by the fact that Leszek Bubel’s unpenalized activity on the international scene confirms Poland’s reputation for anti-Semitism.". The letter goes on to say that the "demoralising hate" disseminated by Bubel "lowers ethical standards and leads to an escalation of oral and physical aggression in public life". The prosecution demands that the publishers print an apology in each of the publications and also in the national daily "Gazeta Wyborcza". Andrzej Folwarczny, president of the Forum for Dialogue Among Nations Foundation, which aims to foster Polish-Jewish dialogue and eradicate anti-Semitism, said that, if successful, the case could affect other publications and broadcasters in Poland who continue to voice anti-Semitism. The most prominent of them is the media empire of monk-cum-media tycoon Tadeusz Rydzyk, which enjoys the open patronage of the current government. "People like Rydzyk have so far felt themselves above the law, as the courts have discontinued several similar cases in the past." Andrzej Folwarczny said. "I hope the famous names behind this particular case will change that practice." But he added that the crucial thing was to arrest indifference to anti-Semitism among ordinary Poles. He said: "I hope this case will raise public sensitivity." Sociologist Sergiusz Kowalski said: "The most dangerous phenomenon in Poland is not anti-Semitism but widespread tolerance of anti-Semitism in Polish society." Other headlines EU Rejects Israel Boycott - 23/11/06 Bnei Menashe Make Aliyah - 23/11/06 Court Recognises Gay Marriages Abroad - 23/11/06 Iran: 'Israel Is No Threat' - 23/11/06 Italian Minister Sparks Outrage - 23/11/06 Cabinet Meets Over Kassams - 23/11/06 Olmert-Peretz Tensions Rise - 22/11/06 Olmert Attacks UN Resolution - 21/11/06 Rockets Bombard Israel - 20/11/06 Woman Killed In Qassam Attack - 16/11/06 Deported Holocaust Denier Goes On Trial - 16/11/06 Melchior's Praise For Lord Jakobovits - 16/11/06 IDF Attacked In Lebanon Report - 16/11/06 www.totallyjewish.com/news/world/?content_id=4966 Odpowiedz Link Zgłoś
drf sytuacja na aqua _poufne dla prof.dr.Jerzego 30.11.06, 14:24 "Wyscie" ??? patience 30.11.06, 12:20 No to jak to bylo wlasciwie, gdzie i komu ja rozprowadzilam twoje dzielo, i skad je w ogole mam? Ale powiedzmy ze ci wierze. Napisales swoje dzielo w celach psychoterapeutycznych i do szuflady, a drf je podstepnie tobie ukradl i rozprowadzil. Tylko jak to zrobil? To jest dosyc dlugie dzielo. Skoro sie znalazlo w szufladzie drf, to znaczy ze pol roku u niego mieszkales i do tejze szuflady pisales? A jakbys wytlumaczyl ten ostracyzm towarzyski, nazwijmy to tak eufemistycznie. Jak rozumiem uwazasz ze drf ma cel zyciowy jakim jest niszczenie ciebie i to do tego stopnia, ze pol sztokholmu zaangazowal w to niszczenie. Ale mozesz podac jakich argumentow uzyl zeby te pol sztokholmu przekonac ze to jest takze ich cel zyciowy? Myslisz, ze to jakis spisek wszechswiatowy? Drf Tajny ale Absolutny Krol Sztokholmu? Ktoremu tej wladzy za malo, wiec teraz planuje opanowanie swiata razem ze swoim Sahendrynem, ktorego mam zaszczyt byc czescia? A p00zi jest Rycerzem Sprawiedliwosci i broni swiata przed tym spiskiem, stad te donosy i cala reszta? Toz p00zi, to brzmi jak scenariusz z Protokolow Medrcow Syjonu skrzyzowany z komiksem o Supermanie A jak to niby zrobilam? .................................................. patience 30.11.06, 12:42 Chodzilam po Sztokholmie po nieznanych sobie ludziach (adresy mi na pewno podsal podstepny drf) i wszystkich latwo i przyjemnie oraz natychmiastowo przekonywalam ze ten p00zi, ktorego oni znaja jako przadnego czlowieka o nienagannej reputacji jest autorem dziela ktore im wreczam? Nono. Nie wiedzialam ze tkwi we mnie taka Moc Psychiczna. Jestem Jedi : Re: A jak to niby zrobilam? Sprawdz to sama: pozarski 30.11.06, 12:50 Wejdz na watek dajczgewanda(nick)aq2996,przeczytaj swoje posty,a bedziesz dokladnie wiedziala,co zrobilas. ____ HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek. autorka:patience • Acha patience 30.11.06, 12:55 Rozumiem. A ci z Sztokholmu przeczytali zanim napisalam, bo tez z nich telepaci i dlatego sie dowiedzieli ode mnie. Przeczytali, potem sie przesuneli po linii czasowej do tylu i wqrwili na ciebie. No coz. Niezbadane sa meandry zwiazkow skutkowo- przyczynowych • A dlaczego mam nie wierzyc? patience 30.11.06, 13:13 On mi nie opowiada o mocach nadprzyrodzonych i Wojnach Swiatow, poza tym jakos nie moge uwierzyc ze ludzie zamykaja ci drzwi przed nosem dlatego ze im drf kazal. Co do twojego dziela, to sa tam nawet niezle literacko kawalki. Rzecz w tym, ze z checi zemsty nigdy nie wychodzi dobra literatura. Przypuszczam ze te lepsze kawalki powstawaly wtedy gdy sie skupales na samym pisaniu a nie zemstach. Ale w sumie nie moglabym z czystym sumieniem powiedziec czy te dobre fragmenty to efekt niewykorzystanego talentu czy przypadek, bo 'literatura' twojego autorstwa jaka mialam pecha poznac, jest bardzo szczegolna. A teraz koniec dnia dobroci. Dzidzi musi sie samo soba zajac. ............................................................ pozatym ocean jest spokojny i bezchmurne niebo formacja.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: sytuacja na aqua _poufne dla prof.dr.Jerzego 30.11.06, 16:52 Czy te tytuly to w sprawie mojej osoby i na moja czesc ? Mam nadzeje, ze nie. Poza tym mam wrazenie, ze sytuacja mentalna zamieszanych w te belkoty rozmowcow pogarsza sie nie tyle z dnia na dzien a z godziny na godzine. Pozostaje mnie wiec - tak dlugo jak tu jestem - skupic sie najwyzej na dowcipach. I tak do czasu kiedy przestane tu zagladac lub momentu w ktorym cos zrozumie z miejscowego gdekania. Chyba zaczynam rozumiec co zona na mysli proponujac mi ta wizyte w tym domu wariatow na wolnosci Jeszcze jedno: czy ta choroba rozpuszczana jest ze Sztokholmu ? No i na koniec przyobiecane: A married couple was sitting in a fine restaurant when the wife looked over at a nearby table and saw a man in a drunken stupor. The husband asked "I notice you've been watching that man for some time now. Do you know him?" "Yes" she replied, "He's my ex-husband, and has been drinking like that since I left him seven years ago." "That's remarkable" the husband replied, "I wouldn't think anybody could celebrate that long!" Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: sytuacja na aqua _poufne dla prof.dr.Jerzego 30.11.06, 17:08 "syndrom sztokholmski" w ukladzie warszawskim? ciezka sprawa.... "Syndrom sztokholmski - stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je przetrzymującymi. Może osiągnąć taki stopień, że osoby więzione pomagają swoim prześladowcom w osiągnięciu ich celów lub w ucieczce przed policją. Syndrom ten jest skutkiem psychologicznych reakcji na silny stres oraz rezultatem podejmowanych przez porwanych prób zwrócenia się do prześladowców i wywołania u nich współczucia." bardzo zarazliwy panie jurku ten sydrom i rzuca sie umysl kolektywny calego przeplywy mysli aquanetu... Chyba zaczynam rozumiec co zona na mysli propo > nujac mi ta > wizyte w tym domu wariatow na wolnosci takie sa rezultaty tego syndromu((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
jerzymilewicz Re: panie jerzy 30.11.06, 17:19 pozarski napisał: > Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a tu > nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy drf- > terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawiasz sie > jak jakis deus ex machina.Nieslychane,co?Gratuluje,ale tez i to wszystko,co mam > ci jurku do powiedzenia. Nie przypominam abysmy byli sobie przedstawieni i brudenszafta wypili. No ale powiedzmy, ze... Jestem to w stanie zapomniec i toi tymbardziej, ze przyswieca mi tu nadrzedny cel a mianowicie zbadanie jak daleko prywatne wariactwa czytajacych i piszacych (glownie) maja wplyw na ta zbiorowa i nieleczona chorobe na tym aquanecie. Zakladam, ze tutaj jest taniej niz u terapelty. Moze byc tez i tak, ze tu spotykaja sie juz tylko Ci na ktorych terapeuci polozyli juz "lage" ? W tych tu rozmowach odczuwa sie jakas etnicznosc bioracych w niej udzial; wynik zalu za utraconym paszportem, moze uptzywilejowana pozycja, badz tez pozycja czlonka rodziny. Jakas potrzeba podkreslenia, ze "bylem kiems a jestem juz nikiem".... Za krotko jestem i nie wiem jak dlugo zona mi jeszcze na to pozwoli. Moze jeszcze pare paili nowych i przegladniecie paru starych wyjasni mi pare brakujacych koncowek. Teraz moge tylko bioracym udzial w "rozmowie" kategorycznie doradzic, ze ta arena nic wam nie pomoze. Zmiany w glowach juz za daleko poszly. Oczywiscie mozecie sie pogodzic nad zaistnialem stanem rzeczy i zabrac sie za cos innego i bardziej pozytecznego i moze z czasem pojdzie w niepamiec i ten kot.... Decyzja nalezy do Was. Zaleca sie jednak pospiech jezeli mamy tu mowic o szansie na jakas poprawe. dr.prof. in spe PS. Etnicznie Jestescie niestety najslabszymi ogniwami i nie przynosicie zaszczytu zadnej ze stron. Ani stronie o ktorej wzgledy ubiegacie ani stronie od ktorej niby to wyszliscie, choc zwiazki z ta strona sa juz tak szczatkowe, co wychodzi b. wyraznie w jezyku w jakim sie poslugujecie i poziomie tego co piszecie... Czy ta lista okolo 200 nazwisk, ktora tu wczesniej zauwazylem to reszta Waszych zakiszonych juz kumpli i wrogow zarazem ? Odpowiedz Link Zgłoś
idelfons.zgryz_bieruta Re: panie jerzy 30.11.06, 17:48 > pozarski napisał: > Jaki dziwny zbieg oklolicznosci jerzy.Dlugo,dlugo ani widu,ani slychu,a t > u nagle,jak grom z jasnego nieba,zaledwie po wymianie uprzejmosci miedzy dr > f- terran-zupagrzybowa-IDelfons_zgryz.bieruta-szpital_psychiatryczny,pojawia > sz sie jak jakis deus ex [..] Szanowny Panie Jerzy, Trafil pan w 10tke a mozed i 12stke. A o tek etnicznosci to sobie moze innym razem i w innym miejscu porozmawiamy bo to tutaj nabite zbyt wielka iloscia kalek (powyzej 50% z powyzej 50%towym stopniem kalectwa. Moze jest pare wyjatkow ale to tylko wsrod badajacych to malutkie akwarium. Az dziw bierze, ze na tej katolickiej stronie tylu..... protestantow A poniewaz szuka Pan jakiegos sensu i prawdy wiec male uzupelnienie, nizej. Wlasnie udalo mi sie dogrzebac do calosci "memorandum". Zapachnialo mi ProWieslawiem jak to czytalem. A nazwiska to moze zawiewdzeni proWieslawianie, ktorych yteraz dogania historia. Ktoz ich tam znajet... Mam wrazenie, ze wiele swiatla na to moglby nam tu rzucic chyba stary milosnik komuny, zawiedziony zyciem niejaki "Pozarski" - Podobno preudo ojca z okresu utrwalania wadzy ludowej na ziemiach wiely narodow. Przyjemnych obserwacji. I. Zgryz-Bieruta Motto: Ona po srebrnym pląsa jeziorze, On pod tym jęczy modrzewiem. Kto jest młodzieniec? - strzelcem był w borze. A kto dziewczyna? - ja nie wiem. Adaś Mickiewicz: Switezianka OŚWIADCZENIE Z informacji podanej na stronie internetowej 68.org.pl wynika, że od kilku miesięcy działa w Warszawie stowarzyszenie o nazwie Hatikva68. Jednym z celów tego stowarzyszenia jest: ?Prezentacja poglądów, a także działania na rzecz interesów emigracji 1968 roku wobec administracji państwowej oraz innych instytucji polskich i międzynarodowych, wedle najlepszej wiedzy członków stowarzyszenia.? Pojęcie "emigracja 1968" określa tutaj osoby, które opuściły Polskę w wyniku anty semickiej kampanii władz PRL w końcu lat 1960-tych i na początku lat 1970-tych. Punktem, który został przyjęty przychylnie przez Premiera RP Kazimierza Marcinkiewicza podczas spotkania ze stowarzyszeniem 13-go marca 2006, w Sztokholmie (68.org.pl/pmwiki.php/Kiosk/DoTodkrecanie), było następujące sformułowanie: ?Dostęp do archiwów i dokumentacji o Marcu 68, w tym archiwów IPN, dla grup badawczych powołanych przez Stowarzyszenie.? My, niżej podpisani, ?emigranci 1968? oświadczamy: - Hatikwa68 nie jest organizacja reprezentatywną dla ?emigracji 1968? en gros. - Nie udzielamy stowarzyszeniu Hatikva68, ani jego założycielom, mandatu na ?prezentowanie? naszych poglądów, a także działanie na rzecz naszych interesów wobec administracji państwowej Rzeczypospolitej Polskiej oraz instytucji polskich i międzynarodowych. - Sprzeciwiamy się, aby nieupoważnione przez nas osoby, tzw. ?grupy badawcze? powołane przez stowarzyszenie Hatikva68, miały dostęp do teczek z archiwów IPN dotyczących ?emigracji 1968?. Kwiecien 2006 *) Tekst OŚWIADCZENIA z podpisami nie może być używany przez instytucje, organizacje, czy osoby prywatne bez zgody na piśmie. Informacja: aurelia@maths.lth.se Podpisy: 1. Joanna Altmejd, Lund, Szwecja 2. Liliana Andrzejewski, Kolonia, Niemcy 3. Irena Apt (Hercig), Jerozolima, Izrael 4. Irena Bar (Erde), Jerozolima, Izrael 5. Michael Barnea (Brand), Highland Park, IL, USA 6. Zenia Barnea (Panowka), Highland Park, IL, USA 7. Lidia Batt, Bat Yam, Izrael 8. Paul Batt, Bat Yam, Izrael 9. Stefa Ben Ari, Arad, Izrael 10. Ewa Better, Täby, Szwecja 11. Julian Better, Täby, Szwecja 12. Barbara Bieganiec, Haifa, Izrael 13. Dawid Bigelajzen, Jerozolima, Szwecja 14. Joanna Bilska, Heemstede, Holandia 15. Ela Blank, Paryz, Francja 16. Anatol Borejdo, Laudenbach, Niemcy 17. Barbara Brandys, Bethesda, MD, USA 18. Ruth Braw-Tal (Bertz), Rishon Le Zion, Izrael 19. Max Breset, Göteborg, Szwecja 20. Juliusz Brzezinski, Mölnlycke, Szwecja 21. Jarek Bubak, Solna, Szwecja 22. Natalia Bubak, Solna, Szwecja 23. Henry Chmielnicki, New York, USA 24. Paulina Chmielnicka, New York, USA 25. Marek Chrapot, Br?ndby Strand, Dania 26. Maciek Cyngiser, Haifa, Izrael 27. Irena Cynkier, Sztokholm, Szwecja 28. Anna de Tusch-Lec, Elsynor, Dania 29. Anna Dobiecka (Kaplan), Paryz, Francja 30. Nurit Dreiband, Ramat Gan, Izrael 31. Wiktor Drukier, Kopenhaga, Dania 32. Lilka Elbaum, Boston, USA 33. Marek Elbaum, Dobbs Ferry, NY, USA 34. Majka Elczewska, Katonah, NY, USA 35. Benny Epsten, Eslöv, Szwecja 36. Ilana Etgar, Raanana, Izrael 37. Joanna Feldman, Amsterdam, Holandia 38. Malka Fish, Kopenhaga, Dania 39. Simon Fish, Kopenhaga, Dania 40. Katerina Fishenfeld, New York, USA 41. Michael Fishenfeld, New York, USA 42. Relena Fishenfeld, New York, USA 43. Gabriela Flicker (Zelman), Chicago, USA 44. Henryk Flicker, Chicago, USA 45. Anna Frajlich-Zajac, New York, USA 46. Wlodek Fraszczyk, Rishon Le Zion, Izrael 47. Ewa Fromm, Pasadena, CA, USA 48. Karol Fromm, Pasadena, CA, USA 49. Wlodek Gdanski, Göteborg, Szwecja 50. Irena Gilert, Jerozolima, Izrael 51. Adam Gilert, Jerozolima, Izrael 52. Janina Gold, Sztokholm, Szwecja 53. Anatol Goldberg, Haifa, Izrael 54. Mirek Goldberg, Sztokholm, Szwecja 55. Roza Goldfarb, Sztokholm, Szwecja 56. Wlodek Goldzund, Jerozolima, Izrael 57. Witek Goliat, Tel Aviv, Izrael 58. Adam Gorny, Brampton, Kanada 59. Jadwiga Gotlib, Hultsfred, Szwecja 60. Roman Gotlib, Lund, Szwecja 61. Marek Grinberg, Sztokholm, Szwecja 62. Czeslawa Grynblet, Ramat Hasharon, Izrael 63. Lucyna Gutman-Grauer, Bruxelles, Belgia 64. Elwira Halicz, Jerozolima, Izrael 65. Ludwik Halicz, Jerozolima, Izrael 66. Maria Harel, Rishon Le Zion, Izrael 67. Ed Harley, Larchmont, New York, USA 68. Alexandra Henner, Manchester, Wielka Brytania 69. Grzegorz Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael 70. Nina Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael 71. Helena Huberman, Lund, Szwecja 72. Daniel Huberman, Lund, Szwecja 73. Halina Hylander-Tureniec, Sztokholm, Szwecja 74. Julian Ilicki, Uppsala, Szwecja 75. Adam Ilicki, Uppsala, Szwecja 76. Marek Intner, Nacka, Szwecja 77. Jacek Jachimowicz, Montgomery Village, USA 78. Marian Jagodzki, Nicea, Francja 79. Elizabeth Jassem, Toronto, Ontario, Kanada 80. Basia Jaworski, Amsterdam, Holandia 81. Halina Jaworski-Klon, Düsseldorf, Niemcy 82. Aneta Jozefowicz -Stecher, Toronto, Kanada 83. Tomasz Jozefowicz, Hvidovre, Dania 84. Shimon Judkowski, Holon, Izrael 85. Alexandre Kaplan, Paris, Francja 86. Ania Kaplan, Paris, Francja 87. Andrzej Karpinski, Frankfurt/M, Niemcy 88. Lolek Katz, Miami, FL, USA 89. Benny Kelman, Miami, FL, USA 90. Guta Kelman, Miami, FL, USA 91. Richard Kerner, Paris, Francja 92. Anna Kiesler, Taeby, Szwecja 93. Marek Kiesler, Taeby, Szwecja 94. Celina Klamberg, Lund, Szwecja 95. Igor Klamberg, Lund, Szwecja 96. Stephanie Klein, New York, USA 97. Lidia Kleiner, Holon, Izrael 98. Stefan Kleiner, New York, USA 99. Margareta Kligert, Kopenhaga, Dania 100. Elzbieta Kofman, Grenoble, Francja 101. Wlodek Kofman, Grenoble, Francja 102. Alex Kolodner, Holon, Izrael 103. Szula Kolodner, Holon, Izrael 104. Sulamita Konar, Staten Island, NY, USA 105. Wlodzimierz Konar, Staten Island, NY, USA 106. Tadeusz Konar, Eugene, OR, USA 107. Peter Kopczynski, Melbourne, Australia 108. Tadeusz Koronczyk, Melbourne, Wiktoria, Australia 109. Jozefa Kowalska, Linhamn, Szwecja 110. Leon Kowalski, Malmö, Szwecja 111. Andrzej Krakowski, Katonah, NY, USA 112. Stanislaw Kramarz, Lund, Szwecja 113. Lala Kramarz, Lund, Szwecja 114. Andrew Kwiat, Beverly Hills, CA, USA 115. Irena Lampe, Sztokholm, Szwecja 116. Jan Lapter, Praga, Czechy 117. Ro Odpowiedz Link Zgłoś
patience O! panie ildefonsie! 30.11.06, 17:57 Zeby pan wiedzial co ja tutaj przez pana mam! P00zi mysli ze pan to ja. Ale i tak pana lubie Odpowiedz Link Zgłoś
drf ..... panie ildefonsie! 30.11.06, 19:06 mam ciekawa strone... .............................. <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=449774> Chanukah begins December 15 and is celebrated by lighting the chanukah menorah <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=105098> , eating special holiday foods <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=102819> and more. Visit www.Chanukah.org <http://www.Chanukah.org> to find out more, or to join a chanukah event <http://www.chabad.org/holidays/chanukah/Lighting_listing.asp> in your area. Happy Chanukah from Chabad.org! Feel free to forward this email and share this message with your family and friends! Odpowiedz Link Zgłoś
drf poprawka..... panie ildefonsie.... 30.11.06, 19:17 www.chabad.org/holidays/chanukah/article.asp?AID=449774 albo "Jak sie Lusia o tym dowie to ........................." Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: poprawka..... panie ildefonsie.... 30.11.06, 19:22 img297.imageshack.us/my.php?image=kot3008bp6.jpg szahor Odpowiedz Link Zgłoś
drf .............. poprawka..... panie ildefonsie.... 02.12.06, 15:33 ale pan spowodowal trzesienie ziemi.... terra.blox.pl/html tylko p00zi mogl sie dostac na serwer ale widocznie to mu zlecila alkajda Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa Aurelia, der weibliche Vogel.... 04.12.06, 00:33 Ein Vogel in Österreich, drei in Slowenien | One bird in Austria, three in Slovenia 27.4.2006 Aurelia, der weibliche Vogel, der sich einige Zeit in Norditalien aufgehalten hat, wurde gestern, Mittwoch, in Friesach gesehen. Die Stadt liegt in Kärnten, unweit der Grenz zur Steiermark und unmittelbar an der Migrationsroute. Von dort ist der Vogel weitern nach Norden geflogen. Er scheint am besten Weg den Alpenhauptkamm zu überfliegen!! Drei weitere Vögel, allesamt Männchen der Generation 2004, sind ebenfalls gestern, Mittwoch, in Slowenien nahe der Stadt Postojna (Koordinaten 45.45 N / 14.12 E) aufgetaucht. Der Ort liegt etwa 90 km östlich der Migrationsroute. Die Vögel werden vor Ort beobachtet und können jederzeit festgesetzt werden. 90 km sind aber keine allzu weite Distanz. Wir warten daher momentan ab, ob sie die Abweichung korrigieren und nach Österreich weiter fliegen. Aurelia, the female bird, continued from Northern Italy to the north. Yesterday, Wednesday, he appeared in Friesach. That is a city in Carinthia, just at the border to Styria. The position is directly at the migration route. From there the bird continued to the North. It seems he is on the way across the Alps!!! Three further birds, all males from the generation 2004, appeared in Slovenia near the city Postojna (coordinates 45.45 N / 14.12 E). That is about 90 km apart of the migration route. Local people watch the birds. In case it would be easy to catch them. However, 90 km is not that far from the route, so we wait to see if they turn back to continue along the route to the north. www.waldrappteam.at/news/27IV_06.htm ___________________________________________________ serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,72035,1492990.html PoŁÓDŹmy się z... Joanna Podolska 2003-05-22, ostatnia aktualizacja 2003-05-22 18:57 Henryk Grynberg: Mieszkałem w Łodzi od 9 do 26 roku życia. To najważniejsze miasto w mojej biografii. Tu poznawałem świat, zdobywałem doświadczenia, przeżywałem pierwsze romanse, rozczarowania, również ideologiczne. Tego się nie zapomina. Zobacz powiekszenie Fot. Dariusz Kulesza / AG więcej zdjęć Ulica Legionów (po wojnie: 11 Listopada) Do Łodzi przyjechaliśmy wiosną 1945 roku. Nasze pierwsze mieszkanie było na ul. 11 Listopada 33. To niezwykłe, ta ulica prawie się nie zmieniła przez 50 lat. Takie same kamienice i sklepy. Jedna drobna różnica: wtedy były jeszcze rynsztoki kryte płytami. I druga: nie było widać pomnika Kościuszki na placu Wolności. Chodziłem do szkoły nr 23 na Gdańskiej. Miałem jeszcze aryjskie papiery i nazywałem się Henio Krzyżanowski, chodziłem do kościoła i na religię. Nawet zagrałem kiedyś świętego Stasia. Helenówek W styczniu 1946 roku trafiłem do Domu Dziecka w Helenówku. Tam wysyłano dzieci wątłe, słabe, które wymagały lepszego odżywiania i czystego powietrza. W Łodzi takiego wtedy nie było. Ten dom dziecka był głównie dla dzieci żydowskich. Utrzymywały go: Joint i inne żydowskie organizacje filantropijne, ale wychowywani byliśmy całkowicie po świecku. Bez modlitw, synagogi, błogosławieństw i koszernej kuchni. Ale obchodziliśmy tradycyjne święta żydowskie. Na paschę była maca. W styczniu 1946 roku było nas tu około setki. Gdy przyjechały transporty Żydów z Rosji, zrobił się tłok. Trzeba było rozstawić namioty w ogrodzie. Teren domu był otoczony wysoką siatką z drutu. Była też wartownia. Pilnowali nas strażnicy z bronią. Bali się o nas, bo to było niedługo po pogromie w Kielcach. Jeszcze kilka lat temu, kiedy tu byłem, wartownia stała. Przy bramie wejściowej była poprzeczka, na której się bujaliśmy. O tak! W Helenówku mówiło się wyłącznie po polsku. Ja na początku wcale nie znałem żydowskiego. W 1947 roku kręcono u nas film "Unsere kinder" (nasze dzieci) i wszystkim kazano rozmawiać w jidysz. Ponieważ mówiliśmy kiepsko, to z miasta ściągnięto dzieci mówiące po żydowsku. Z czasem coraz więcej było dzieci nieżydowskich. Niektórzy, zwłaszcza starsi chłopcy, uciekali z naszego domu do kibucu, bo chcieli wyjechać do Palestyny. Od nas nikt nie chodził do szkoły hebrajskiej na Południową, tam uczyły się głównie dzieci mieszczańskie. My chodziliśmy do szkoły żydowskiej na Kilińskiego. Ciężarówką nas wozili do Łodzi. Z powrotem albo wracało się ciężarówką z wszystkimi, albo - jak już podrosłem - tramwajem. Od jesieni 1949 roku mieszkałem już z mamą w Łodzi. Szkoła im. Pereca, ul. Kilińskiego 49 Kiedyś wyglądała dużo lepiej. Były balkony, od ulicy - gabinet dyrektora. Ale tramwaje robiły jeszcze więcej hałasu niż teraz. Do szkoły Pereca chodziłem od 1947 do 1952 roku. Na początku było to dla mnie straszne, bo w ogóle nie mówiłem po żydowsku, a tam wtedy prawie wszystkie przedmioty, z wyjątkiem polskiego i historii, były w jidysz. Klasy były na kilku piętrach. Poza tym - świetlica, stołówka. Dzieci dostawały w szkole bułki z mielonymi sardynkami i kakao. Zaraz po wojnie, bo z roku na rok było gorzej. Na podwórku były kocie łby, nie tak jak teraz. Tu na trzepaku ćwiczyliśmy wymyki. Nie miałem ulubionych nauczycieli. A dziewczyny? Wszyscy kochaliśmy się w Mai. Przyjechała z Rosji i mówiła z akcentem. Pięknie śpiewała po rosyjsku. Najpierw było dużo dzieci, ale pod koniec lat 40. zaczęło się przerzedzać. Kto tylko mógł i dostał paszport, wyjeżdżał do Izraela. Następowała też dejudaizacja szkoły. Najpierw zlikwidowano hebrajski, potem stopniowo coraz więcej przedmiotów było po polsku. W końcu po żydowsku był tylko jidysz. Nauczyłem się czytać, pisać, sporo rozumiem, ale nadal kiepsko mówię. W Teatrze Żydowskim czasami słyszałem na widowni jak ludzie szeptali: on nie umie mówić po żydowsku. Teatr Powszechny Od jesieni 1949 do jesieni 1950 występowałem w Teatrze Powszechnym. Grałem żydowskie dziecko w "Niemcach" Kruczkowskiego. Nie pamiętam, jak mnie wybrano. Chyba przyszli do naszej szkoły i im się spodobałem. Tam była wspaniała obsada. Irena Eichlerówna grała Ruth, Henryk Borowski - Petersa, a główną rolę profesora Sonnenbrucha - Karol Adwentowicz. To była sztuka na jubileusz jego 55-lecia pracy. W "Niemcach" grała też Jadwiga Andrzejewska. Za każdy występ dostawałem 500 zł. Za te pieniądze kupiłem sobie rower. To był mój pierwszy w życiu rower. Mama nawet się bała, że będę jeździć po ulicach, ale w końcu się zgodziła. W teatrze była naprawdę ciężka praca. Koledzy szli na podwórko się bawić, a ja do teatru. Graliśmy siedem dni w tygodniu po osiem przedstawień, bo w niedzielę była popołudniówka. Potem wzięto mnie do teatru Jaracza. Grałem w sztuce Popowa pt. "Rodzina". To było o rodzinie Lenina. Na Lenina na szczęście byłem za młody, ale grałem jego młodszego brata Mitię. Ulica Piotrkowska 71, dokładnie na wprost Moniuszki Tu mieszkałem. To była bardzo elegancka kamienica, schody marmurowe, a w oknach korytarza - witraże. W naszym mieszkaniu były dwa duże pokoje i łazienka. Na podwórku rosły kasztany, czasami graliśmy tam w tenisa. Od strony podwórka mieliśmy dokładnie taką samą firankę jak teraz wisi. Kiedy ojczym wyszedł z więzienia, gdzie siedział za nielegalny handel, zaczął pracować w różnych spółdzielniach pracy. Zajmował się głównie galanterią skórzaną, ostatnio był w spółdzielni "Solidarność". Mama dorabiała na boku, pośrednicząc w handlu pokątnym. Pomagała m.in. ojcu Wojtka Frykowskiego, który był dużym przedsiębiorcą, w zdobywaniu dewiz. Taki czarny rynek. Cały czas było podziemie gospodarcze. Moja mama zarabiała więcej od kierownika zaopatrzenia i zbytu, jakim był ojczym. Oboje czekali na paszporty, żeby wyjechać z Polski. Przed wyjazdem musieli oddać mieszkanie przy Piotrkowskiej, bo dla mnie było za duże. W drodze łańcuchowej wymiany przypadła mi w udziale kawalerka przy 19 Stycznia 1. Ale Łódź kojarzy mi się zwłaszcza z Odpowiedz Link Zgłoś
drf Mini Netykieta StanuWojennego 13.12.06, 09:55 Mini Netykieta 1 grup news i list dyskusyjnych. Wersja : 2.70 (ostatnia modyfikacja 04.11.2003) Dokument ten zawiera podstawowe informacje dotyczące tzw. "zasad dobrego wychowania" przy korzystaniu z grup news i list dyskusyjnych. Tematyka grup. * Staraj się pisać na temat.2 Większość osób biorących udział w dyskusjach w obrębie danej grupy oczekuje listów związanych właśnie z jej tematyką. Przed wejściem do grupy dyskusyjnej spójrz na 1-liniowy opis, jaki posiada każda grupa. * Staraj się także zaznaczyć w tytule listu (subject) czego on konkretnie dotyczy. Nie "podczepiaj" się ze swoim pytaniem pod instniejący wątek, jeśli różni się on tematycznie od tego o czym chcesz napisać - w takiej sytuacji utwórz nowy wątek. * Odpowiadając na list zwracaj uwagę, do jakich grup wysyłasz odpowiedź. Często zdarza się, że dyskusja zbacza z tematu, a pole News-group wskazuje na grupę do której taki artykuł w ogóle nie powinien zostać wysłany. I na odwrót, jeśli Twój list mieści się w zakresie tematycznym danego wątku, nie twórz nowego i nie przenoś w ten sposób dyskusji w kilka różnych miejsc. * Jeśli wysyłasz zapytanie na kilka grup (co samo w sobie najczęściej nie jest naganne, aczkolwiek nie polecane) dopilnuj, aby list miał ustawione pole Followup-To tylko na jedną z nich. Unikniesz w ten sposób kilku osobnych dyskusji na ten sam temat. * Staraj się precyzyjnie przedstawić trapiący Cię problem. Pytanie w rodzaju: "Jestem tu nowy, powiedzcie mi proszę jak działa tar/pine/ tin/../mail" lub "mój modem/drukarka/../komputer nie chce działać, pomożcie!", może silnie zdenerwować pozostałych uczestników listy. * Przed zadaniem jakiegokolwiek pytania odszukaj list będący zbiorem najczęściej zadawanych pytań (rzecz jasna wraz z odpowiedziami). Większość grup posiada taki zbiór pytań-odpowiedzi 3 i zawsze możesz go znaleźć na danej grupie bądź na pl.answers. Jeśli niczego takiego nie znajdziesz, sprawdź, czy ktoś w ostatnim czasie nie zadał podobnego pytania. W ogóle dobrze jest poczytać daną grupę przez co najmniej tydzień, zanim weźmie się czynny udział w jej życiu. Wyjątkowo nieuprzejme jest wysyłanie listów w stylu: "chcę tego i tego ale nie czytam tej grupy więc proszę o przesłanie mi odpowiedzi prywatnie". Pisanie listów jako takie. * Pamiętaj, że pojedyncza linia listu nie powinna przekraczać 80-ciu znaków. W praktyce, ze względu na to, że list Twój może być przez kogoś cytowany (a więc do każdej z linii zostaną dostawione dodatkowe znaki), długość linii powinna być mniejsza niż 71 znaków. * Odpisując na list, nie cytuj go w całości, a zostaw tylko to co niezbędne, a do czego odnosi się Twój komentarz. Szczególnie naganne jest cytowanie czyjegoś podpisu (sygnaturki). Równie godne potępienia jest zacytowanie listu po to tylko aby dodać pod nim tekst w stylu: "zgadzam się z tym", też tak myślę", czy w skrajnie nagannym przypadku reklamę. Z drugiej strony nie popadaj w inną skrajność i nie unikaj cytowania jako takiego w ogóle. Często jest ono niezbędne do zrozumienia o co właściwie w Twoim komentarzu chodzi. Dobrym zwyczajem jest tu także przeplatanie cytowanych fragmentów z własnymi na nie odpowiedziami, co zwykle sprzyja ogólnej przejrzystości wypowiedzi. Należy także, umieścić na początku cytatu informację o jego autorze. Sam cytat powinien zawsze poprzedzać Twój komentarz. Podpis i sprawy z nim związane. * Twój podpis (signature) nie powinien przekraczać czterech linii. Osoby korzystające z komercyjnych łącz modemowych (i nie tylko) płacą za każdy bajt przesłanych im informacji. * Niektóre programy używane do wysyłania listów, doklejają na ich końcu różnego rodzaju binarne śmiecie. Skonfiguruj wszystko tak aby tego nie robiły. Niewiele osób, poza Tobą będzie coś takiego w stanie przeczytać. * Listy powinny być zawsze podpisywane prawdziwym imieniem i nazwiskiem ich autora. Przesyłki anonimowe często traktowane są po prostu jako mało poważne, mogą byc także w pewnych okolicznościach automatycznie odrzucane. * Zadbaj również, aby nagłówki Twoich listów były odpowiednio sygnowane, czyli zawierały Twój adres e-mail oraz dane personalne: imię, nazwisko, organizację. Jeśli nie wiesz jak to zrobić zwróć się o pomoc do swojego lokalnego administratora. Konfiguracja czytników news. * Zasada ogólna: Praktycznie każdy czytnik wymaga konfiguracji i nic się tu samo nie zrobi. W szczególności: * Skonfiguruj swój czytnik w ten sposób, aby w momencie tworzenia odpowiedzi wstawiał jako znak wiodący w polu subject Re:, nie zaś Odp. czy cokolwiek innego. * Nigdy nie posyłaj listów w HTML'u ! * Jedyny dopuszczalny w Internecie standard kodowania polskich ogonków to ISO 8859-2. Ogłoszenia i inne takie. * Niedopuszczalne jest posługiwanie się listami/grupami dyskusyjnymi w celach komercyjnych z wyjątkiem list/grup o takim właśnie przeznaczeniu [pl.ogloszenia.*, pl.praca.*, hierarchia *.biz*]. * Także do wysyłania ogłoszeń niekomercyjnych, zaleca się używanie grup pl.ogłoszenia.* a tylko w wyjątkowych okolicznościach można je posłać na grupę o tematyce zgodnej z tematyką anonsu. Przesyłanie plików (w tym binarnych). * Do przesyłania plikow binarnych, czyli innych niż tekstowe, służą grupy hierarchii bin/binaries (np. comp.binaries.msdos). W polskiej hierarchii news takie grupy w praktyce nie istnieją. * Jeżeli plik tekstowy jest znacznej wielkości (wiekszy niz 10000 bajtów), należy go spakować jednym z popularnych programów archiwizujących i traktować dalej jako binarny. Pamiętaj, zawsze lepiej podać adres interesującego pliku niż przesłać go gdziekolwiek. * Informując uczestników dyskusji o lokalizacji w sieci interesujących ich informacji, zawsze podawaj pełny adres tych zasobow. Jeżeli zasoby zagraniczne są dostępne również w Polsce (tzw. mirror), podaj adres na "polskim" serwerze. Testowanie. * Do przeprowadzania testów służą wyłącznie grupy *.test.* w szczególności zaś grupa pl.test. Inne równie ważne. * Bądź cierpliwy - często musi upłynąć trochę czasu zanim list dojdzie tam gdzie trzeba, nie wysyłaj więc od razu pięciu kopii. * Swoim prywatnym animozjom dawaj wyraz wyłącznie w listach prywatnych. Nie ma nic bardziej denerwującego i żenującego niż oglądanie grona publicznie wyzywających się osob. Mimo że nie istnieje żadna centralna zwierzchność pilnujaca przestrzegania zasad netykiety, za ich łamanie grożą różnorakie konsekwencje, poczynając od reprymendy przesłanej listem prywatnym, poprzez publiczne napiętnowanie, a skończywszy na bardziej drastycznych posunięciach takich jak kasowanie listów, skreślenie z listy subskrybentów, lub powiadomienie Twojego administratora. Odnośniki. 1. Teksty dokumentów opisujących szczegółowo zasady netykiety: SIEC, WSKAZÓWKI DLA UŻYTKOWNIKOW I ZASADY ETYKIETY. Autor: Arlene H. Rinaldi (wrzesień 1992), Tłumaczenie: Krzysztof Snopek (grudzien 1993) ETYKIETA USENETU. Autor: Jarosław Rafa. 2. lista dostępnych, polskich grup news wraz z ich opisem. www.usenet.pl/doc/news-pl-faq.3.html 3. Taki dokument nazywa się zwykle "najczęściej zadawane pytania" bądź z angielska FAQ (Frequently Asked Questions). Uwagi (uwzględnione) nadesłali: ZiemekBorowski(ziembor[]ziembor.waw.pl), GregorioKus(Grego[]RMnet.IT), RafałMaszkowski(rzm[]torun.pdi.net), MirekNowakowski(mirnow[]infoservice.com.pl), MaciejPilichowski(macias[]phys.uni.torun.pl), EmilStępniewski(emil[]univnet.waw.pl), TomaszSurmacz(tsurmacz[]ict.pw.wroc.pl), MaciekSnieżek(msniezek[]medianet.pl), NinaLiedtke(nina[]friko.onet.pl)[], JacekPopławski(jp[]ulgo.koti.com.pl), MichalSobkowski(michael.sobkowski[]physik.uni-ulm.de), RadosławZieliński(cuss[]alpha.net.pl), MałgorzataKrzyżaniak(zuzanka[]venco.com.pl), AndrzejWozniak(uszer[]po Odpowiedz Link Zgłoś
terran do izgryza.. 27.11.06, 19:12 idelfons.zgryz_bieruta napisał: > Myslalem, ze ta czerwonka Lapter-Pozarski wykruszy sie po jakims czasie ale wid > ze, ze on w tym > swoim psychopatycznym widzie belkocze bezustannie.... a ty tez jestes kawal huuuumorysty ... pojawiasz sie strzelasz i znikasz... snajper? unikasz rozmowy? Odpowiedz Link Zgłoś
terran do izgryzaB..2 28.11.06, 01:22 czemu milczysz? (jak udowodnisz zes nie dajczgewand) Odpowiedz Link Zgłoś
idelfons.zgryz_bieruta Re: rozmowa zakonczona... (?) 03.12.06, 19:26 Czy ktos moze mi podac informacje tu na tej liscie, nizej, jest dzieci milicjantow, ubekow a ile pociech partyjnych dostojnikow ? Na szczescie to tylko 230 osob na okolo 20.000 pozadnych Zydow, ktorzy musieli uciekac z Polski po 1967/68.... Zakladam, ze Pozarski jako syn jednego z tych, ktory Zydom robili zla reklame w Polsce i wsrod Polakow a teraz probuja to samo robic na emigracji, opowie nam cos o tym ? Odwagi Pozarski-Lapter, odwagi ! Pozarski, ilu tu, na tej liscie kolegow tatulcia lub wystarszonych osiagnieciami rodzicow, innych twoich kolegow i kolezanek ? Napisz cos Pozarskli, napisz ! ----------------------------------------------- OŚWIADCZENIE (z kwietnia 2006) Z informacji podanej na stronie internetowej 68.org.pl wynika, że od kilku miesięcy działa w Warszawie stowarzyszenie o nazwie Hatikva68. Jednym z celów tego stowarzyszenia jest: ?Prezentacja poglądów, a także działania na rzecz interesów emigracji 1968 roku wobec administracji państwowej oraz innych instytucji polskich i międzynarodowych, wedle najlepszej wiedzy członków stowarzyszenia.? Pojęcie "emigracja 1968" określa tutaj osoby, które opuściły Polskę w wyniku anty semickiej kampanii władz PRL w końcu lat 1960-tych i na początku lat 1970-tych. Punktem, który został przyjęty przychylnie przez Premiera RP Kazimierza Marcinkiewicza podczas spotkania ze stowarzyszeniem 13-go marca 2006, w Sztokholmie (68.org.pl/pmwiki.php/Kiosk/ DoTodkrecanie), było następujące sformułowanie: ?Dostęp do archiwów i dokumentacji o Marcu 68, w tym archiwów IPN, dla grup badawczych powołanych przez Stowarzyszenie.? My, niżej podpisani, ?emigranci 1968? oświadczamy: - Hatikwa68 nie jest organizacja reprezentatywną dla ?emigracji 1968? en gros. - Nie udzielamy stowarzyszeniu Hatikva68, ani jego założycielom, mandatu na ?prezentowanie? naszych poglądów, a także działanie na rzecz naszych interesów wobec administracji państwowej Rzeczypospolitej Polskiej oraz instytucji polskich i międzynarodowych. - Sprzeciwiamy się, aby nieupoważnione przez nas osoby, tzw. ?grupy badawcze? powołane przez stowarzyszenie Hatikva68, miały dostęp do teczek z archiwów IPN dotyczących ?emigracji 1968?. Kwiecien 2006 Podpisy: 1. Joanna Altmejd, Lund, Szwecja 2. Liliana Andrzejewski, Kolonia, Niemcy m3. Irena Apt (Hercig), Jerozolima, Izrael 4. Irena Bar (Erde), Jerozolima, Izrael´ 5. Michael Barnea (Brand), Highland Park, IL, USA 6. Zenia Barnea (Panowka), Highland Park, IL, USA 7. Lidia Batt, Bat Yam, Izrael 8. Paul Batt, Bat Yam, Izrael 9. Stefa Ben Ari, Arad, Izrael10. Ewa Better, Täby, Szwecja 11. Julian Better, Täby, Szwecja 12. Barbara Bieganiec, Haifa, Izrael 13. Dawid Bigelajzen, Jerozolima, Szwecja14. Joanna Bilska, Heemstede, Holandia 15. Ela Blank, Paryz, Francja 16. Anatol Borejdo, Laudenbach, Niemcy 17. Barbara Brandys, Bethesda, MD, USA18. Ruth Braw-Tal (Bertz), Rishon Le Zion, Izrael19. Max Breset, Göteborg, Szwecja 20. Juliusz Brzezinski, Mölnlycke, Szwecj 21. Jarek Bubak, Solna, Szwecja 22. Natalia Bubak, Solna, Szwecja 23. Henry Chmielnicki, New York, USA 24. Paulina Chmielnicka, New York, USA 25. Marek Chrapot, Br?ndby Strand, Dania 26. Maciek Cyngiser, Haifa, Izrael 27. Irena Cynkier, Sztokholm, Szwecja 28. Anna de Tusch-Lec, Elsynor, Dania 29. Anna Dobiecka (Kaplan), Paryz, Francja 30. Nurit Dreiband, Ramat Gan, Izrael 31. Wiktor Drukier, Kopenhaga, Dania 32. Lilka Elbaum, Boston, USA33. Marek Elbaum, Dobbs Ferry, NY, USA 34. Majka Elczewska, Katonah, NY, USA 35. Benny Epsten, Eslöv, Szwecja 36. Ilana Etgar, Raanana, Izrael37. Joanna Feldman, Amsterdam, Holandia 38. Malka Fish, Kopenhaga, Dania 39. Simon Fish, Kopenhaga, Dania 40. Katerina Fishenfeld, New York, USA41. Michael Fishenfeld, New York, USA 42. Relena Fishenfeld, New York, USA 43. Gabriela Flicker (Zelman), Chicago, USA 44. Henryk Flicker, Chicago, USA 45. Anna Frajlich-Zajac, New York, USA 46. Wlodek Fraszczyk, Rishon Le Zion, Izrael 47. Ewa Fromm, Pasadena, CA, USA 48. Karol Fromm, Pasadena, CA, USA 49. Wlodek Gdanski, Göteborg, Szwecja 50. Irena Gilert, Jerozolima, Izrael 51. Adam Gilert, Jerozolima, Izrael 52. Janina Gold, Sztokholm, Szwecja 53. Anatol Goldberg, Haifa, Izrael 54. Mirek Goldberg, Sztokholm, Szwecja 55. Roza Goldfarb, Sztokholm, Szwecja 56. Wlodek Goldzund, Jerozolima, Izrael 57. Witek Goliat, Tel Aviv, Izrael 58. Adam Gorny, Brampton, Kanada 59. Jadwiga Gotlib, Hultsfred, Szwecja 60. Roman Gotlib, Lund, Szwecja61. Marek Grinberg, Sztokholm, Szwecja 62. Czeslawa Grynblet, Ramat Hasharon, Izrael 63. Lucyna Gutman-Grauer, Bruxelles, Belgia 64. Elwira Halicz, Jerozolima, Izrael 65. Ludwik Halicz, Jerozolima, Izrael 66. Maria Harel, Rishon Le Zion, Izrael 67. Ed Harley, Larchmont, New York, USA 68. Alexandra Henner, Manchester, Wielka Brytania 69. Grzegorz Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael 70. Nina Himelstein, Kibutz Yad Mordehay, Izrael 71. Helena Huberman, Lund, Szwecja 72. Daniel Huberman, Lund, Szwecja 73. Halina Hylander-Tureniec, Sztokholm, Szwecja 74. Julian Ilicki, Uppsala, Szwecja75. Adam Ilicki, Uppsala, Szwecja 76. Marek Intner, Nacka, Szwecja 77. Jacek Jachimowicz, Montgomery Village, USA 78. Marian Jagodzki, Nicea, Francja 79. Elizabeth Jassem, Toronto, Ontario, Kanada 80. Basia Jaworski, Amsterdam, Holandia 81. Halina Jaworski-Klon, Düsseldorf, Niemcy 82. Aneta Jozefowicz -Stecher, Toronto, Kanada 83. Tomasz Jozefowicz, Hvidovre, Dania 84. Shimon Judkowski, Holon, Izrael 85. Alexandre Kaplan, Paris, Francja 86. Ania Kaplan, Paris, Francja 87. Andrzej Karpinski, Frankfurt/M, Niemcy 88. Lolek Katz, Miami, FL, USA 89. Benny Kelman, Miami, FL, USA 90. Guta Kelman, Miami, FL, USA 91. Richard Kerner, Paris, Francja 92. Anna Kiesler, Taeby, Szwecja93. Marek Kiesler, Taeby, Szwecja 94. Celina Klamberg, Lund, Szwecja 95. Igor Klamberg, Lund, Szwecja 96. Stephanie Klein, New York, USA 97. Lidia Kleiner, Holon, Izrael 98. Stefan Kleiner, New York, USA 99. Margareta Kligert, Kopenhaga, Dania 100. Elzbieta Kofman, Grenoble, Francja101. Wlodek Kofman, Grenoble, Francja 102. Alex Kolodner, Holon, Izrael 103. Szula Kolodner, Holon, Izrael 104. Sulamita Konar, Staten Island, NY, USA 105. Wlodzimierz Konar, Staten Island, NY, USA 106. Tadeusz Konar, Eugene, OR, USA107. Peter Kopczynski, Melbourne, Australia 108. Tadeusz Koronczyk, Melbourne, Wiktoria, Australia109. Jozefa Kowalska, Linhamn, Szwecja 110. Leon Kowalski, Malmö, Szwecja 111. Andrzej Krakowski, Katonah, NY, USA 112. Stanislaw Kramarz, Lund, Szwecja 113. Lala Kramarz, Lund, Szwecja 114. Andrew Kwiat, Beverly Hills, CA, USA 115. Irena Lampe, Sztokholm, Szwecja 116. Jan Lapter, Praga, Czechy 117. Rosa Lempert-Andreyev, Paris, Francja 118. Ryszard Lerner, Sztokholm, Szwecja 119. Dorota Lewandowski (Nirensztejn), Göteborg, Szwecja 120. Leon Lewandowski, Göteborg, Szwecja121. Jozek Lewartowski, L'hay les Roses, Francja 122. Kuba Liberman, Tel Aviv, Israel 123. Daniel Lichtenstein, Miami, FL, USA124. Hanna Lichtenstein, Miami, FL, USA 125. Ewa Lis, Cincinnati, OH, USA126. Irena Majteles (Benhamou), Paryz, Francja 127. Kristina Maliniak, San Francisco, CA, USA 128. Julian Malinowski, Rehovot, Izrael129. Olena Michowicz-Alterman, Rehovot, Izrael 130. Tatiana Morgensztern, Geneve, Szwajcaria 131. Mala Moszkowicz, Kopenhaga, Dania 132. Adam Neuman, Tel Aviv, Izrael 133. Edward Odoner, Warszawa, Polska 134. Marek Odoner, Milwaukee, WI, USA 135. Maria Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria 136. Marian Ogniewicz, Frauenfeld, Szwajcaria 137. Wila Orbach, Jerozolima, Izrael 138. Michael Orbuch, Kopenhaga, Dania 139. Krzysztof Piasecki, Linhamn, Szwecja 140. Lola Piasecka, Limhamn, Szwecja 141. Michal Pinchasowicz, Odpowiedz Link Zgłoś
idelfons.zgryz_bieruta Re: rozmowa zakonczona(2)... (?) 03.12.06, 19:33 brakujace nazwiska...... 142. Rachela Pinchasowicz, Holon, Izrael 143. Nelly Plocker (Goldkorn), Tel Aviv, Israel 144. Teresa Pollin, Bethesda, MD, USA 145. Elzbieta Poznanska, New York, USA 146. Wladek Poznanski, New York, USA 147. Ilia Primor, Tel Aviv, Izrael 148. Irena Primor (Kozak), Tel Aviv, Izrael 149. Anna Rabczynska Raduszynski, Paris, Francja 150. Halina Rabczynska-Sandri, Lausanne, Szwajcaria 151. Barbara Rachmanski, Kopenhaga, Dania 152. Izaak Rachmanski, Kopenhaga, Dania 153. Wlodek Richter, Sztokholm, Szwecja 154. Blanka Rosenberg, Tel Aviv, Izrael 155. Stephen Rosenberg, Solna, Szwecja 156. Zenia Rosenshein, Haifa, Izrael 157. Misza Rosenshein, Haifa, Izrael 158. Lilian Rosenwald, Mulheim a.d. Ruhr, Niemcy 159. Jurek Rosner, Tel Aviv, Izrael 160. Mira Rosner, Tel Aviv, Izrael 161. Wlodzimierz Rozenbaum, Waszyngton, USA 162. Barbara Rubinstein, Goeteborg, Szwecja 163. Alexander Ruta, Geneve, Szwajcaria 164. Maja Salsbäck, Lund, Szwecja 165. Leon Sfard, Jerozolima, Izrael 166. Yoram Shaaf (Jurek Andrzejczak), Kiryat Bialik, Izrael 167. Alexander Sharon, Calgary, Alberta, Kanada 168. Joel Shapiro, Tel Aviv, Izrael 169. Anna Sierczynska, Frederiksberg, Dania 170. Klara Sigvardsson, Örebro, Szwecja 171. Adam Sikora, New York, USA 172. Mariana Sloan, Fair Lown, NJ, USA 173. Renia Slomka, New Jersey, USA 174. Clara Sobelman, Palmdale, CA, USA 175. Jozef Sobelman, Palmdale, California, USA 176. Ryszard Solarz, Sztokholm, Szwecja 177. Hanka Stankiewicz, Jerozolima, Izrael 178. Jerzy Stecher, Toronto, Kanada 179. Aniela Steinberg, Miami, FL, USA 180. Benjamin Steinberg, Miami, FL, USA 181. Helena Stern, Jerozolima, Izrael 182. Lola Stern, Seattle, WA, USA 183. Mietek Stern, Seattle, WA, USA 184. Anna Suknik, Malmö, Szwecja 185. Victor Swiecicki, Santa Clarita, CA, USA 186. Tomek Szankowski, Jerozolima, Izrael 187. Jerzy Szenberg, Bois d?Arcy, Francja 188. Irena Szerman ? Kaplan, Paris, Francja189. Dorota Szklarek, Los Angeles, CA, USA 190. Mojzesz Szklarek, Los Angeles, CA, USA 191. Barbara Szklarek (Rener), Los Angeles, CA, USA 192. Jerzy Szklarek, Los Angeles, CA, USA 193. Piotr Szpiro, Düsseldorf, Niemcy 194. Edward Szpruch, Rishon Le Zion, Izrael 195. Suzy Sztajnberg, Ramat-Aviv, Izrael 196. Leon Szyfer, Thornhill, Ontario, Kanada 197. Ignacy Szymchowicz, Kopenhaga, Dania 198. Sophia Tchaikovsky (Klaniulc), Seal Beach, CA, USA 199. Vitold Tchaikovsky, Seal Beach, CA, USA 200. Jan Tencer, Lund, Szwecja 201. Felix Teshinsky (Cieszynski), Encino, CA, USA 202. Fred Teshinsky (Cieszynski), Dana Point, CA, USA 203. Maurycy Torn, Yokneam, Izrael 204. Meir Trejbicz , Beer Jalov, Izrael 205. Andre Tremski, Frankfurt am Main, Niemcy 206. Stefan Ulman, Sztockholm, Szwecja 207. Henryk Waismel, Holon, Izrael 208. Ronit Waismel, Holon, Izrael 209. Josef Wajnblom, Lund, Szwecja 210. Natan Walden, Malmo, Szwecja 211. Anna Weiler, Haifa, Izrael 212. Rysiek Weiler, Haifa, Izrael 213. Katarzyna Weintraub, Berlin, Niemcy 214. Michal Weintraub, Berlin, Niemcy 215. Jerzy Wiener, Lund, Szwecja 216. Joanna Winter, Malmö, Szwecja 217. Jade Wiltgren, Malmö, Szwecja 218. Janusz Wiltgren, Malmö, Szwecja 219. Aurelia Vogel (Holcman), Lund, Szwecja 220. Wladyslaw Zajac, New York, USA 221. Henryk Zaydman, Carmiel, Izrael 222. Roza Zederman, Jerozolima, Izrael 223. Branley Zeichner, Jerozolima, Izrael 224. Lilka Zeligman, Bat Yam, Izrael 225. Salek Zeligman, Bat Yam, Izrael 226. Josef Zorski, Göteborg, Szwecja 227. Jacob Zylber, Gentofte, Dania 228. Zofia Gorska, Frederiksberg, Dania 229. Alex Gorski, Frederiksberg, Dania Odpowiedz Link Zgłoś
drf oddychanie oceaniczne? 03.12.06, 21:15 Ujjayi breath is sometimes called the ocean breath. Inhalation and exhalation are both done through the nose. The air is taken into the back of the throat with a constriction of the muscles, resulting in a hissing sound - an ocean sound. As the throat passage is narrowed the speed of the air passing through it is increased. This makes the breath long and thin. ........................ en.wikipedia.org/wiki/Ujjayi_breath........................ Ujjayi breath is used continuously throughout Ashtanga Vinyasa yoga, and frequently in Power Yoga and Vinyasa flow yoga. This breath enables the practitioner to maintain a rhythm to their practice, take in enough oxygen, and helps build energy to maintain practice, while clearing out toxins from the system. Eventually, when using Ujjayi breath in the context of Ashtanga Vinyasa yoga, one wants to sound like Darth Vader. This breath is especially important in transition into and out of postures, as it helps keep practitioners present, aware, and grounded in the practice, and lends a meditative quality to such a practice. Odpowiedz Link Zgłoś
terran "sounds like Darth Vader...." 13.12.06, 18:36 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53889502&a=53894452 Bhakti yoga The path of pure spiritual devotion, love and surrender. Jnana yoga Also called Gyana, it is the path of right knowledge, reaching the ultimate truth through cessation of mental modifications by negation. Karma yoga The path of selfless action. Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa H2O w 3D 16.11.06, 16:08 Kartezjański układ współrzędnych albo inaczej prostokątny układ współrzędnych to układ współrzędnych, w którym zadane są: * punkt zwany środkiem lub początkiem układu współrzędnych, którego wszystkie współrzędne są równe zeru, często oznaczany literą O lub cyfrą zero. * zestaw n osi liczbowych zwanych osiami układu współrzędnych, z których każde dwie są do siebie prostopadłe i których zera znajdują się w wybranym początku układu. Trzy pierwsze osie często oznaczane są : o OX (pierwsza oś, zwana osią odciętych), o OY (druga zwana osią rzędnych), o OZ (trzecia oś). Liczba osi układu współrzędnych n wyznacza tzw. wymiar przestrzeni. Aby wyznaczyć k-tą współrzędną zadanego punktu P: 1. Tworzymy rzut prostokątny punktu P na k-tą oś, tzn. konstruujemy prostą przechodzącą przez P i prostopadłą do k-tej osi a następnie znajdujemy punkt przecięcia tej prostej z k-tą osią. 2. Wartość w uzyskanym punkcie osi jest k-tą współrzędną P. Trzy pierwsze współrzędne są często oznaczane są: * x - tzw. odcięta * y - tzw. rzędna * z Kartezjański układu współrzędnych (x,y) w dwóch wymiarach dzieli płaszczyznę na cztery tzw. ćwiartki układu współrzędnych: * I ćwiartka - punkty dla których x>0 i y>0 * II ćwiartka - punkty x<0 i y>0 * III ćwiartka - punkty x<0 i y<0 * IV ćwiartka - punkty x>0 i y<0 Kartezjański układ współrzędnych w przestrzeni trójwymiarowej może być lewo- lub prawoskrętny. Terminy te są czysto umowne, gdyż nie sposób ściśle zdefiniować, jaki układ jest lewo- czy prawoskrętny, można jednak dla dwóch różnych układów sprawdzić, czy mają tę samą czy przeciwną skrętność. Intuicyjnie prawoskrętny jest układ, w którym kiedy wnętrze obracającej się prawej dłoni zakreśla łuk od osi OX do OY, to kciuk ma zwrot zgodny ze zwrotem osi OZ (tzw. reguła prawej dłoni, albo reguła śruby prawoskrętnej). W ten sposób sprawdzamy, czy badany układ ma tę samą skrętność, co układ wyznaczony przez prawą rękę człowieka. en.wikipedia.org/wiki/Cartesian_coordinate_system#In_three_dimensions _______________________________________________________________________________ Spherical coordinates, also called spherical polar coordinates (Walton 1967, Arfken 1985), are a system of curvilinear coordinates that are natural for describing positions on a sphere or spheroid. Define theta to be the azimuthal angle in the xy-plane from the x-axis with 0<=theta<2pi (denoted lambda when referred to as the longitude), phi to be the polar angle from the z-axis with 0<=phi<=pi (colatitude, equal to phi==90 degrees-delta where delta is the latitude), and r to be distance (radius) from a point to the origin. This is the convention commonly used in mathematics. In this work, following the mathematics convention, the symbols for the radial, azimuth, and zenith coordinates are taken as r, theta, and phi, respectively. Note that this definition provides a logical extension of the usual polar coordinates notation, with theta remaining the angle in the xy-plane and phi becoming the angle out of that plane. The sole exception to this convention in this work is in spherical harmonics, where the convention used in the physics literature is retained (resulting, it is hoped, in a bit less confusion than a foolish rigorous consistency might engender). Unfortunately, the convention in which the symbols theta and phi are reversed is also frequently used, especially in physics. The symbol rho is sometimes also used in place of r, and phi and psi instead of phi. The following table summarizes a number of conventions used by various authors; be very careful when consulting the literature. Odpowiedz Link Zgłoś
terran moge dolac doVVody.... 16.11.06, 16:33 en.wikipedia.org/wiki/Why_10_dimensions%3F Space-time-matter theory One particular variant of Kaluza–Klein theory is space-time-matter theory or induced matter theory, chiefly promulgated by Paul Wesson and other members of the so-called Space-Time-Matter Consortium. In this version of the theory, it is noted that solutions to the equation RAB = 0 with RAB the five-dimensional Ricci curvature, may be re-expressed so that in four dimensions, these solutions satisfy Einstein's equations Gμν = 8πTμν with the precise form of the Tμν following from the Ricci-flat condition on the five-dimensional space. Since the energy-momentum tensor Tμν is normally understood to be due to concentrations of matter in four-dimensional space, the above result is interpreted as saying that four-dimensional matter is induced from geometry in five-dimensional space. In particular, the soliton solutions of RAB = 0 can be shown to contain the Robertson-Walker metric in both matter-dominated (early universe) and radiation-dominated (present universe) forms. The general equations can be shown to be sufficiently consistent with classical tests of general relativity to be acceptable on physical principles, while still leaving considerable freedom to also provide interesting cosmological models. entertainment.webshots.com/photo/2553592410011069545SdEiwa Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa doVVody....test lustra 18.11.06, 15:39 pl.wikipedia.org/wiki/Grafikaaszport-dowod1930.jpg pl.wikipedia.org/wiki/Grafikaowod_osobisty.jpg pl.wikipedia.org/wiki/Grafikaowody.osobiste-1999i1978.jpg Słonica Happy w nowojorskim zoo przeszła pozytywnie tzw. test lustra. To poważny dowód na to, że słonie mają samoświadomość. Dołączyły do elitarnego grona, w którym poza nami są szympansy, bonobo i orangutany oraz delfiny www.pnas.org/cgi/content/abstract/103/45/17053 Odpowiedz Link Zgłoś
terran GRU i KGB ma w Polsce min. 60 tys. funkcjonariuszy 04.12.06, 19:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=53187708&a=53350448 henryk grynberg otworzyl furtke dla innych...dla p00zernego tez... Odpowiedz Link Zgłoś
drf obłędnie antyżydowska czerwona endecja.... 06.12.06, 19:20 Pomnik antysemityzmu Tygodnik "Wprost", Nr 1247 (05 listopada 2006) www.wprost.pl/ar/?O=96657 Komunistyczną władzę w Polsce najdłużej sprawowała prorosyjska i antyżydowska czerwona endecja Henryk Grynberg Prozaik, poeta, dramaturg i eseista, autor prawie trzydziestu książek Pomniki oddają cześć tym, którym je postawiono, i uczą tych, którzy na nie patrzą. Kogo ma uczcić i czego ma uczyć pięciometrowy pomnik Romana Dmowskiego w sercu stolicy Polski, przy Trakcie Królewskim, najpiękniejszej, reprezentacyjnej trasie, której nie ominie żaden turysta krajowy czy zagraniczny, żadna wycieczka szkolna? Roman Dmowski w 1905 r. współdziałał z rosyjskim zaborcą w tłumieniu rewolucji, która w Królestwie Polskim miała charakter narodowowyzwoleńczy, i w nagrodę za kolaborację otrzymał krzesło poselskie w Dumie. Na konferencji pokojowej w Wersalu znalazł się na czele polskiej delegacji, ponieważ reprezentował orientację prorosyjską, a Rosja formalnie należała do państw, które zwyciężyły. O co się tam targował? O ograniczenie praw obywatelskich dla polskich Żydów. Jako przywódca Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego ponosi odpowiedzialność za zamach na pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta Polski, który padł od kuli endeka po nagonce prasowej. Dlaczego Dmowski i jego partia nienawidzili prezydenta Narutowicza? Bo jego wybór popierali Żydzi i inne mniejszości narodowe. Obsesyjny antysemityzm był głównym, jeśli nie jedynym, filarem ideologii i polityki Dmowskiego. W 1926 r. założył antysemicką organizację Obóz Wielkiej Polski, który w 1934 r. przeobraził się w otwarcie faszystowski Obóz Narodowo-Radykalny (ONR), a gdy i ten twór mu rozwiązano - w bojówkarską, łobuzerską Falangę. Polska uniknęła ich dyktatury tylko dzięki Piłsudskiemu i jego wojsku. Zwierzęcy nacjonalizm, jaki szerzyli w odrodzonej Polsce, której jedną trzecią ludności stanowiły mniejszości narodowe, przyspieszył jej upadek i klęskę w 1939 r. Zwolennicy chcą koniecznie nazywać Dmowskiego myślicielem. Pewnie dlatego że napisał książkę pod tytułem "Myśli nowoczesnego Polaka", tytułem bardzo mylącym, bo to płody zacofanego, prymitywnego umysłu, którego jedyną "nowoczesnością" były demagogia i cynizm. "Dmowski był jedną z najbardziej negatywnych postaci w historii Polski (...). Jak mało kto umiał wyczuwać nastroje historycznie niedojrzałych mas polskich, umiał grać na ich lękach, umiał trafiać do tego, co w Polsce było najprymitywniejsze" - pisał o nim naoczny świadek tamtych lat Aleksander Hertz ("Wyznania starego człowieka", Londyn 1979). Dlatego Dmowski miał tak wielu potomnych "myślicieli". Doszli oni do głosu zaraz po śmierci Piłsudskiego, a po marcu 1968 r. dorwali się wreszcie do władzy i sprawowali ją aż do niesławnego końca PRL. Tak, komunistyczną władzę w Polsce najdłużej sprawowała służalczo prorosyjska i obłędnie antyżydowska czerwona endecja, a jedyne, co Polska zawdzięcza tym potomkom Dmowskiego, jest to, że ich prymitywizm przyspieszył rozkład i rozpad systemu. Powiedz mi, kogo czcisz, a powiem ci, kim jesteś. Dlatego cień Dmowskiego padnie na Polskę i Polaków. Ponownie. Owszem, istnieje odpowiedzialność zbiorowa, zwłaszcza w wolnym i niepodległym kraju. Na nic się zdadzą gołosłowne deklaracje, że "w Polsce nie ma miejsca dla antysemityzmu", skoro jest, i to poczesne, na wysokim cokole. Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa ashtangaYoga 09.12.06, 17:38 Ashtanga Yoga Ashtanga Yoga is an ancient system of Yoga that was taught by Vamana Rishi in the Yoga Korunta. This text was imparted to Sri T. Krishnamacharya in the early 1900's by his Guru Rama Mohan Brahmachari, and was later passed down to Pattabhi Jois during the duration of his studies with Krishnamacharya, beginning in 1927. The following are aspects that Pattabhi Jois emphasizes as the main components of Ashtanga Yoga. www.ayri.org/closing-prayer.html Vinyasa: Vinyasa means breathing and movement system. For each movement, there is one breath. For example, in Surya Namskar there are nine vinyasas. The first vinyasa is inhaling while raising your arms over your head, and putting your hands together; the second is exhaling while bending forward, placing your hands next to your feet, etc. In this way all asanas are assigned a certain number of vinyasas. The purpose of vinyasa is for internal cleansing. Breathing and moving together while performing asanas makes the blood hot, or as Pattabhi Jois says, boils the blood. Thick blood is dirty and causes disease in the body. The heat created from yoga cleans the blood and makes it thin, so that it may circulate freely. The combination of the asanas with movement and breath make the blood circulate freely around all the joints, taking away body pains. When there is a lack of circulation, pain occurs. The heated blood also moves through all the internal organs removing impurities and disease, which are brought out of the body by the sweat that occurs during practice. Sweat is an important by product of vinyasa, because it is only through sweat that disease leaves the body and purification occurs. In the same way that gold is melted in a pot to remove its impurities, by the virtue of the dirt rising to the surface as the gold boils, and the dirt then being removed, yoga boils the blood and brings all our toxins to the surface, which are removed through sweat. If the method of vinyasa is followed, the body becomes healthy and strong, and pure like gold. Ashtavakrasana After the body is purified, it is possible to purify the nervous system, and then the sense organs. These first steps are very difficult and require many years of practice. The sense organs are always looking outside, and the body is always giving into laziness. However, through determination and diligent practice, these can be controlled. After this is accomplished, mind control comes automatically. Vinyasa creates the foundation for this to occur. Tristhana: This means the three places of attention or action: posture, breathing system and looking place. These three are very important for yoga practice, and cover three levels of purification: the body, nervous system and mind. They are always performed in conjunction with each other. Asanas purify, strengthen and give flexibility to the body.Breathing is rechaka and puraka, that means inhale and exhale. Both the inhale and exhale should be steady and even, the length of the inhale should be the same length as the exhale. Breathing in this manner purifies the nervous system. Dristhi is the place where you look while in the asana. There are nine dristhis: the nose, between the eyebrows, navel, thumb, hands, feet, up, right side and left side. Dristhi purifies and stabilizes the functioning of the mind. For cleaning the body internally two factors are necessary, air and fire. The place of fire in our bodies is four inches below the navel. This is the standing place of our life force. In order for fire to burn, air is necessary, hence the necessity of the breath. If you stoke a fire with a blower, evenness is required so that the flame is not smothered out, or blown out of control. Bhairavasana The same method stands for the breath. Long even breaths will strengthen our internal fire, increasing heat in the body which in turn heats the blood for physical purification, and burns away impurities in the nervous system as well. Long even breathing increases the internal fire and strengthens the nervous system in a controlled manner and at an even pace. When this fire is strengthened, our digestion, health and life span all increase. Uneven inhalation and exhalation, or breathing too rapidly, will imbalance the beating of the heart, throwing off both the physical body and autonomic nervous system. An important component of the breathing system is mula and uddiyana bandha. These are the anal and lower abdominal locks which seal in energy, give lightness, strength and health to the body, and help to build a strong internal fire. Without bandhas, breathing will not be correct, and the asanas will give no benefit. When mula bandha is perfect, mind control is automatic. The six poisons: A vital aspect of internal purification that Pattabhi Jois teaches relates to the six poisons that surround the spiritual heart. In the yoga shastra it is said that God dwells in our heart in the form of light, but this light is covered by six poisons; kama, krodha, moha, lobha, matsarya, and mada. These are desire, anger, delusion, greed, envy and sloth. When yoga practice is sustained with great diligence and dedication over a long period of time, the heat generated from it burns away these poisons, and the light of our inner nature shines forth. This forms the practical and philosophic basis of Ashtanga Yoga as taught by Sri K. Pattabhi Jois. Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa Aquarius In the Water Meditation 09.12.06, 18:54 www.crystalinks.com/kabala.html www.crystalinks.com/chakras.html www.crystalinks.com/medmusicmerkaba.html Odpowiedz Link Zgłoś
dajczgewand plotkies:bitwa o Hatikvę 13.12.06, 20:04 P. Jakie wrażenie zrobiła na tobie cała ta „bitwa o Hatikvę”? D. Zaczęło się wszystko w styczniu tego roku i muszę powiedzieć, że od pierwszego kontaktu z emigracją napięcie wzrastało w sposób niesłychany. Wstrząsnął mną poziom agresji, skierowanej do mnie i do osób uczestniczących w procesie powstawania Hatikvy68. P. A skąd ta agresja, jak myślisz? D. Przypuszczam, że niektórymi osobami kierował strach, spowodowany świadomością rozliczenia z przeszłością... P. Zaraz, zaraz, o kim ty mówisz? O naszych rówieśnikach? D. Nie - o rodzicach. I tylko o niektórych; tych zajmujących eksponowane stanowiska w hierarchii partyjnej. No i w służbach specjalnych też. Chcieliśmy zająć się wyjaśnieniem Marca 1968, jednym z najtrudniejszych fragmentów polskiej historii, a to spotkało się z tak wściekłym atakiem – i to nie tylko na emigracji. Domyślam się, że centrum dowodzenia mieściło się w Warszawie. Chyba na placu Grzybowskim. P. Józek, uważam, że popełniono wiele błędów, może opozycja przeciwko powstaniu organizacji byłaby dużo mniejsza, gdyby nie tworzono atmosfery tajemniczości, separowania się, dzwonienia do wybranych osób, próby przesunięcia informacji o spotkaniu z premierem na później. Być może rzeczywiście są osoby, które boją się o swoich rodziców, jak mówisz. Ale odstraszyliście ludzi, którzy takich problemów nie mieli. D. Masz rację, że nie informowaliśmy wszystkich o wszystkim. Ale organizacja dopiero powstawała; wielu ludzi stanęło po naszej stronie, ale część innych zaczęła już mówić: jeśli ten i ten będzie w zarządzie, ja w tej organizacji nie chcę być. Pamiętasz dyskusje na świetlicy, agresywne, personalne. W tej atmosferze trudno było cokolwiek budować, trudno było być otwartym. Mnie to wszystko szalenie zaskoczyło. P. Nie zapominaj też, że ludzie protestowali przeciwko konkretnemu zapisowi w statucie, a mianowicie chęci reprezentowania przez Hatikve emigracji marcowej... D. Jestem przekonany, że nasza organizacja będzie reprezentowała tylko .. tych, którzy chcą być reprezentowani i... P. Chwileczkę... Czyli ten punkt w statucie jest niewłaściwie sformułowany?! D. Nie....(cisza) Może być po prostu interpretowany w zupełnie innym aspekcie... P. W jakim aspekcie? D. Organizacja nie będzie reprezentowała kogoś, kto nie chce być reprezentowany. Czepianie się tego jednego punktu i nazywanie tego „totalitarnymi tendencjami” jest bezsensowne. P. Ale co mają robić ci, którzy nie chcą być reprezentowani? D. Przecież już zrobili. Trzysta osób nie chciało, więc podpisało protest. P. Czyli następni, którzy nie chcą - mogą podpisywać kolejne protesty? D. Oczywiście. Jest to ich prawo. My nie będziemy wysyłać do nich listów, nie będziemy informować o aktywnościach organizacji. To wszystko. ... P. W „Biuletynie” Reunion ukazał się artykuł Andrzeja Krakowskiego. Co o tym artykule sądzisz? D. Ciekawy. Myślę, że wart jest odpowiedzi. Andrzej słusznie ocenia możliwości zarówno Reunion jak i Hatikvy68 i że na współpracy obie organizacje mogą zyskać. Chciałbym zaprosić wszystkich ludzi z Reunion do Hatikvy; nie muszą brać czynnego udziału w życiu naszej organizacji, ale mogą brać udział w dyskusjach, podsuwać pomysły. Zamierzamy otworzyć szereg forów dyskusyjnych dotyczących spraw emigracji. P. Józek, noszę w sobie od dłuższego czasu agresję na ciebie i Miłkę. Nie podobają mi się wasze kłótnie na Aquanecie z jedną ze znanych nam wszystkim osób z naszego środowiska, nie podoba mi się wyciąganie spraw Hatikvy na obcych forach dyskusyjnych i publikowanie listy osób, które podpisały protest. Po co to robicie, a raczej: co wy wyprawiacie? Umówiliśmy się na szczerą rozmowę, chcę więc znać prawdę. D. Tylko nie moskiewską.... (śmiech) P. Nie moskiewską... (śmiech) No więc? D. Słuchaj, forum się składa z anonimowych postaci, zupełnie nie wiadomo kto to jest... P. Ejże, niektóre nicki, a zwłaszcza styl pisania przypominają niemalże stuprocentowo znane nam osoby... D. A powiedz mi, czy to, co się działo swojego czasu na świetlicy było koszerne? P. Tak, tylko że świetlica jest forum zamkniętym, forum ludzi o tym samym background’zie... D. To znaczy, że jak ludzie o tym samym background’zie zarzynają się, to to jest w porządku? P. Nie jest w porządku że się zarzynają, ale dopóki robią to na przez siebie założonej liście, to jest O.K. D. To znaczy, że miejsca, w których kwitnie agresja powinny być totalnie zamknięte, ja tego nie rozumiem, to wygląda tak, jakby były to miejsca sadomasochistów... P. Nie odwracaj kota ogonem. Wiesz doskonale, o co mi chodzi. D. Julek, otwarte forum daje możliwość rozładowania agresji... P. Bardziej, niż zamknięte? D. Oczywiście. P. Ciekawe stwierdzenie... D. Stworzyliśmy wraz z grupą przyjaciół Aquanet sześć lat temu. Jest to forum Gazety Wyborczej - jedyne, na którym nie ma cenzury. P. Wyciąganie brudów na forum, na które każdy może wejść, również nasi wrogowie jest według ciebie normalne, bo... D. Stary, coś ci powiem... zadam ci pytanie: czy nie przyszedł czas na to, aby my, ludzie, którzy opuścili totalitarny kiedyś kraj zrozumieli, że nasza emigracja jest p l u r a l i s t y c z n a? I że nie ma jednej partii, jednej słusznej drogi czy jednej rodziny, wokół której wszyscy się gromadzą. Czyli żyjemy w demokratycznym świecie... Ja sobie wyobrażam, że przynależność do Hatikvy nie oznacza, że trzeba mieć jeden określony światopogląd... Miejmy też poszanowanie do siebie. Niestety, na czele krucjaty przeciwko Hatikvie stanęła konkretnie jedna osoba, która w moim pojęciu zupełnie oszalała... Inni próbowali zabić powstanie Hatikvy w zarodku... P. Co dalej? D. Co dalej... mówiąc o Marcu. Przeszłości nie możemy zmienić, ale mamy wpływ na przyszłość. Możemy i powinniśmy zrobić wszystko aby wyjaśnić, jak to się stało, że w środku cywilizowanej Europy mogło stać się coś takiego. P. Do tego nie potrzeba tworzyć organizacji – taki był jeden z argumentów dyskusji na świetlicy... D. I proszę bardzo... niech nie tworzą. To jest zdanie jakiejś grupy, a my mamy inne. I w tym kierunku będziemy iść. Jest potrzeba wyjaśnienia wspólnej historii polsko – żydowskiej. Musimy to zrobić dla następnego pokolenia, dla naszych wnuków. P. Jak wygląda organizacja dziś? D. Jesteśmy na etapie startu. Organizacja powinna być zarejestrowana do końca tego roku, najpóźniej w styczniu. --6in©8et Odpowiedz Link Zgłoś
dajczgewand *Hatikwa* -*Reunion* 15.12.06, 20:17 Dyskusja odbywa sie w 30 numerze Plotkies. webnews.textalk.com/plotkies/ ...ty tez mnie zaskoczyles. Autor: Dajczgewand Jozek 2006-12-14 02:16 Drogi Adamie, ty tez mnie zaskoczyles. Nie wiem jak rozumiec twoja koncepcje "grup" emigracyjnych o przeciwstawnych, a nawet wrogich interesach? Ja nie jestem w stanie zakazywac czlonkom Hatikvy spedzania wakacji gdzie chca, w tym w Aszkelonie. Nie sadze rowniez, by wszyscy czlonkowie Reunion przy zapisywaniu sie na liste tej szacownej organizacji byli informowani, ze zapisanie sie na liste jest rownoznaczne z deklaracja woli nie interesowania sie ani Polska ani jakimikolwiek rozrachunkami z przeszloscia. To jest nie do zrobienia... Ale duzo przyjemniej byloby toczyc taka dyskusje na otwartym forum. Zapraszam na Aquanet, gdzie z przyjemnoscia bede kontynuowal. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=13 Odpowiedz Link Zgłoś
drf Po raz pierwszy po II WS Hanuka u Prezydenta RP 19.12.06, 19:19 Breaking News Polish president hosts menorah lighting Poland’s presidential palace hosted a Chanukah lighting for the first time. President Lech Kaczynski lit a candle Monday in a Warsaw ceremony that included local Jewish community leaders, Israeli Ambassador David Peleg and visiting officials from the European Jewish Congress. Polish Chief Rabbi Michael Schudrich said that Kaczynski, a staunch supporter of Israel and of the planned Museum of the History of Polish Jews, asked to have a menorah lit at the presidential residence. “The miracle of Chanukah is about never giving up,” Schudrich said. “It´s about the few over the many, the weak over the strong. The fact that we have a living, re-emerging Jewish community here in Warsaw, Poland, invited by our president to light the menorah for the first time ever at the presidential palace, is a clear sign that the spirit of the Macabbees lives on.” Odpowiedz Link Zgłoś
terran Stan Wojenny Zawieszony ... 20.12.06, 18:48 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54199248 Wesolych Swiąt Odpowiedz Link Zgłoś
drf Kurier Warszawski 10.01.07, 01:29 strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6048.html strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6045.html........................................... strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6034.html strony.aster.pl/rawicz/kurier%20warszawski/slides/_100_6030.html___________________________________________________________- strony.aster.pl/rawicz/galeria%20009/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Kurier Wroclawski 10.01.07, 01:49 sekretariat@prokuratura.wroclaw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa "8 świateł ... 8 gwiazd... 20.12.06, 21:34 ......a dziewiątym jest Slonce" upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/thumb/e/e9/Protuberancja.png/250px-Protuberancja.png 6H8 Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa Najbardziej znane Blogi w Polsce 20.12.06, 23:51 Blog FM CENTROLEW De Republica... Enklawa (BLOG) gazeta powyborcza (BLOG) Igor Janke (blog) Incorrect. Politically. (blog) jakies przepisywanie... (BLOG) Janusz Korwin-Mikke (blog) Janusz Rolicki (blog) Joanna Senyszyn (blog) kataryna (BLOG) Kazimierz Marcinkiewicz (blog) komętaże (BLOG) Kontrrewolucja.pl (BLOG) Krzysztof Leski (blog) Łże blog (blog) MOI CLIENCI 2 (BLOG) Nieustraszeni Łowcy Komuchów (BLOG) ocean (BLOG) ojczyznaszarzyzna (BLOG) PLaNETa_tErrA (BLOG) Polandia (BLOG) polit blog (BLOG) Prawy Prosty (BLOG) Rafał Ziemkiewicz (blog) Ryszard Czarnecki (blog) Sławomir Sierakowski (blog) Światowid (BLOG) Tebe Gada 2.12 (BLOG) Tomasz Sakiewicz (blog) Tomasz Solnica (blog) Waldemar Pawlak (blog) warszawski (BLOG) We the media (BLOG) Wojciech Wierzejski (blog) infoo.pl/blogarena/indexS.php?mode=chnls Odpowiedz Link Zgłoś
drf Time travel :back in 1960 :Nasz Glos:Polska 10.01.07, 02:33 outdoors.webshots.com/photo/2334080940011069545vAXuwy z podziekowaniem dla autora: Wlodka Konara za umozliwienie publikacji <.> Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Nasz Glos 10.01.07, 02:39 Nie wiem co chloptys gra. Mialem z nim mila rozmowe, glownie - wspominkowa. Zahaczylismy o marzec 68 i... zaproponowal mi wywiad. Nie zgodzilem sie.. Pytalem go o powody stanu wojennego miedzy Wami. Nie chcial o tym mowic, ale nie probowal Ciebie obmalowywac. W --- Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa Galaktyki Układu Lokalnego GUL 21.12.06, 00:44 wszechswiat.astrowww.pl/universe.html wszechswiat.astrowww.pl/superc.html Wszechświat w odległości 100 milonów lat świetlnych Supergromada w Pannie wszechswiat.astrowww.pl/virgo.html Wszechświat w odległości 5 milionów lat świetlnych wszechswiat.astrowww.pl/localgr.html Galaktyki Układu Lokalnego wszechswiat.astrowww.pl/galaxies.html Odpowiedz Link Zgłoś
drf Gwiazdy najblizsze... 22.12.06, 00:39 .... 1500 najjaśniejszych gwiazd leżących w odległości 250 lat świetlnych. Wszystkie gwiazdy są jaśniejsze od Słońca i większość z nich może być widzina gołym okiem. Około jedna trzecia wszystkich gwiazd widocznych nieuzbrojonym okiem leży w odległości 250 lat świetlnych... Z grubsza 80 procent wszystkich gwiazd we Wszechświecie to czerwone karły, a najbliższa nam gwiazda- Proxima Centauri- jest ich typowym przedstawicielem. wszechswiat.astrowww.pl/250lys.gif wszechswiat.astrowww.pl/12lys.gif Except for a few objects as Lalande 21185 and Kapteyn's Star, astronomers believe that Sol and most of its nearest neighbors were born in the Milky Way's "thin disk." A few (such as Barnard's Star and Kapteyn's Star) may be more than 10 billion years old. By comparison, Sol is middle-aged at almost 4.6 billion years old, while younger stars with only a few hundred million years include the Sirius binary system, Altair, Fomalhaut, and Vega. .... Within 10 pc of Sol, astronomers may have detected planets only in the Solar System and only four other stars (Lalande 21185, Epsilon Eridani, Gliese 876 / Ross 780, and AU Microscopii), as of early March 2005. Other than Sol itself, however, only around perhaps 45 main-sequence stars of spectral types F5 to K5 in some 37 star systems (including such G stars as Tau Ceti, and Alpha Centauri A) may possibly be capable of hosting Earth-type planets in stable orbits within their respective circumstellar habitable zones (CHZs). Within a CHZ orbit, liquid water vital to Earth-type plants and animals should persist on a planetary surface without tidal locking, orbital disruption from another celestial object, frequent flares and super flares, and other luminosity variations from stars evolving of the main sequence as subgiants, giants, or supergiants. www.solstation.com/stars/pc10.htm Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa powRotSwiatła...MiddWinter 23.12.06, 22:56 narodzilo sie swiatlo w mroku? "The Geeta is the universal mother. I find a solace in the Bhagavadgeeta that I miss even in the Sermon on the Mount. When disappointment stares me in the face and all alone I see not one ray of light, I go back to the Bhagavad Gita. I find a verse here and a verse there, and I immediately begin to smile in the midst of overwhelming tragedies - and my life has been full of external tragedies - and if they have left no visible or indelible scar on me, I owe it all to the teaching of Bhagavad Gita." Mahatma Gandhi Odpowiedz Link Zgłoś
drf Ingres czy regres? 10.01.07, 11:59 "Ten, kto zwraca oczy ku przepastnej głebi, doznaje zawrotu głowy. Lecz przyczyną jest zarówno jego oko jak i przepaść, w którą spojrzał. Podobnie lęk jest zawrotem głowy spowodowanym przez wolność, który powstaje wtedy, gdy duch pragnie ustanowić syntezę oraz wolność, patrząc w dół na swoją własną możliwość, i wówczas chwyta się skończoności, by się na niej zatrzymać." Kierkegaard terra.blox.pl/2007/01/Ingres-czy-regres.html Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski ? 10.01.07, 12:06 Nie wiem co chloptys gra. Mialem z nim mila rozmowe, glownie - wspominkowa. Zahaczylismy o marzec 68 i... zaproponowal mi wywiad. Nie zgodzilem sie.. Pytalem go o powody stanu wojennego miedzy Wami. Nie chcial o tym mowic, ale nie probowal Ciebie obmalowywac. W --- Odpowiedz Link Zgłoś
drf Ekumeniści – porzućcie wszelką nadzieję 11.01.07, 02:04 Ekumeniści – porzućcie wszelką nadzieję Andrzej de Lazari www.tygodnik.com.pl/numer/276123/lazari.html Nie tak dawno w „autorytatywnych” słownikach języka rosyjskiego słowo „prostonarodje” było określane jako „przestarzałe” z prostej niby przyczyny: walka klas w Kraju Rad się zakończyła – więc społeczeństwo radzieckie nie mogło dzielić się (jak w rzeczywistości burżuazyjnej) na „naród” i „naród prosty” (czyli „lud”. Istniał jakoby jeden niepodzielny „naród radziecki” jako swoista „ekklesia” (czyli zgromadzenie obywateli jednej społeczności). Że był to teoretyczny absurd, w Polsce nie muszę chyba udowadniać. W Rosji sprawa jest bardziej skomplikowana. Oto Gienadij Ziuganow, przywódca komunistów, twierdzi, że „soborowość jest fundamentalną wartością światopoglądu rosyjskiego” i że KPZR „był swego rodzaju Soborem”. Do problemu „soborowości” za chwilę wrócę, gdyż jest on – jak by nie wydawało się to paradoksalne po słowach Ziuganowa – ściśle związany z „ekklesią”. Powyższa myśl nasunęła mi się po przeczytaniu listu księdza Bogdana Pańczaka „Kościół, cerkiew, ekklesia” („TP”, nr 11/2002), w którym, powołując się na moją recenzję książki Grzegorza Przebindy „Większa Europa. Papież wobec Rosji i Ukrainy”, namawia, „by na początku XXI w. nie wracano w Polsce do określeń, które według autorytatywnego źródła – Encyklopedii Katolickiej – należą do odległej przeszłości”. Tak to już jest, że nieporozumienia, a w ślad za tym konflikty, najczęściej rodzą się ze słów. Zacznijmy więc od wyjaśniania pojęć. Mój łódzki przyjaciel ma światopogląd ekumeniczny. Postanowił więc z myślą o swych dzieciach w jednej ze szkół stworzyć klasę, w której zamiast normalnej lekcji religii byłaby lekcja „wieloreligijna”. Poprawniej politycznie należałoby powiedzieć – wielokulturowa. On jednak uparł się, gdyż wyobraził sobie, że lekcje w tej klasie poprowadzą spolegliwie duchowni różnych wyznań; mało tego – że namówią swych parafian do zapisywania dzieci do tej klasy. Argument teoretycznie był niezwykle prosty – przecież Kościół jest Jeden. To tylko ludzie spierają i dzielą się. Katolicki czyli powszechny Myślę, że z tym argumentem zgodzi się i ksiądz Bogdan. A czy zgodzi się, gdy – zamiast Rosyjska Cerkiew Prawosławna – powiem Rosyjski Kościół Katolicki? Wątpię. A przecież właśnie tak należałoby przetłumaczyć pojęcie „Russkaja Sobornaja Cerkow’”, jak określają swój Kościół wyznawcy prawosławnego chrześcijaństwa w Rosji. Gdy wyjaśniam studentom, co oznacza pojęcie „sobornyj”, zwykle najpierw pytam, co oznacza słowo „katolicki”. Reguła – nie kojarzą, bo trudno przypuszczać, iż nie wiedzą, że „powszechny”. Zdecydowanie nie wiedzą natomiast, że wszyscy chrześcijanie – katolicy, protestanci, prawosławni – wierzą w jeden Kościół Powszechny (w oryginale greckim – „katholikos”, co nie oznacza przecież – rzymski). „Kościół jest powszechny, ponieważ jest w nim obecny Chrystus [...] Kościół jest powszechny, ponieważ został posłany przez Chrystusa do całego rodzaju ludzkiego [...] Do tej katolickiej jedności Ludu Bożego... powołani są wszyscy ludzie... należą lub są jej przyporządkowani zarówno wierni katolicy, jak inni wierzący w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie, z łaski Bożej powołani do zbawienia” (Katechizm Kościoła Katolickiego). „Powszechność” przekracza tu wszelkie granice zewnętrzne, w tym konfesjonalne i w pełni pokrywa się z „katolickością Kościoła”, w interpretacji np. prawosławnego teologa Paula Evdokimowa: „wyraża całość, ale nie geograficzną, poziomą czy ilościową, lecz pionową i jakościową, przeciwną wszelkiemu dzieleniu dogmatu”. Trudno powiedzieć, na ile takie pojmowanie „powszechności” przyjęło się wśród wiernych. Chrześcijanin z Zachodu, głosząc wiarę w Kościół Powszechny, Eglise catholique, Catholic Church, Katolische Kirche, z reguły pomyśli raczej o Kościele mającym swe centrum w Rzymie lub – w najlepszym razie – o Kościele chrześcijańskim w aspekcie czasoprzestrzennym. Chrześcijanin ze Wschodu łatwiej może wyobrazić sobie pozaczasową i pozaprzestrzenną „powszechność”, gdyż nie posiada centrum, Papieża. „Soborowość” w Kościele, jak ją widział np. Aleksy Chomiakow, nie zawiera w sobie ani aspektu geograficznego, ani etnograficznego, ani historycznego – jest wartością, „jakością”, dogmatem, jako „wolna jedność w miłości” chrześcijańskiej, i jako taka nie daje się przenieść do życia świeckiego, empirycznego (co próbowali zrobić np. komuniści). Dla Sergiusza Bułhakowa „jedność w poglądach tworzy sektę, szkołę, partię, która może być wspaniale zjednoczona, a mimo wszystko będzie tak samo daleka od »soborowości«, jak i wojsko dowodzone przez jedną władzę i jedną wolę”, gdyż „soborowość” jest „jednością w miłości”, a nie „jednością w poglądach”. Wiedząc już, czym jest „powszechność” w Kościele, miejmy jednocześnie świadomość, jak Wiaczesław Iwanow, że jest ona „zadaniem”, dążeniem, które nigdy jeszcze nie urzeczywistniło się na ziemi i której – jak Boga – nie można odnaleźć tu albo tam. Prawo łaski Pierwsze wnioski? Tak Kościół, jak i jego Powszechność, pozostają jedynie marzycielskim dążeniem, gdyż każdy chciałby, aby urzeczywistniać właśnie jego „powszechność”. Są jednak wyjątki – jak Jan Paweł II, modlący się w cerkwi i synagodze, ale także jak moi przyjaciele – franciszkanin Ojciec Fabian i pastor Semko – którzy, udzielając wspólnie ślubu naszym dzieciom, przyjęli od nowożeńców obietnicę, że wychowają potomstwo, którym ich Bóg obdarzy, „po chrześcijańsku” (nie „po katolicku”, jak wymagają tego autorytatywne księgi i urzędy), lub jak ten sam pastor oraz prawosławny arcybiskup Szymon, którzy wspólnie pochowali moją matkę (nigdy nie potrafiła jednoznacznie określić swojej partykularnej przynależności – była po prostu chrześcijanką, ochrzczoną w obrządku prawosławnym, lecz modlącą się najczęściej u reformowanych ewangelików). Jakie ja miałem szczęście, że obaj postąpili wedle prawa wewnętrznego – Łaski. A jak nieszczęśliwa była rodzina profesora Deca, gdy instytucja kościelna odmówiła jej Łaski i pogrzebu, powołując się na zewnętrzne Prawo kanoniczne. Skoro Kościół Powszechny jest tylko marzeniem (lub ideą poza skłóconą ludzką rzeczywistością), określanie Kościołów partykularnych mianem „katolickie” jest na swój sposób nielogiczne: skoro „rosyjski” – to nie „powszechny”, skoro „rzymski” – to także nie „powszechny” itd. Żaden z Kościołów jednak nie może przecież zrezygnować ze swojej Powszechności – zakwestionowałby swe istnienie. Ksiądz Bogdan Pańczak zwraca uwagę dziennikarzom, że nie powinni mówić o „diecezjach katolickich” w Rosji, a o „diecezjach rzymskokatolickich”, gdyż Kościoły Wschodnie także są Katolickie. Niewątpliwie dla poprawności politycznej należy się z nim zgodzić, ale w takim razie Encyklopedia Katolicka, do której się odwołuje, powinna być Encyklopedią Rzymskokatolicką lub Encyklopedią powszechną w świeckim znaczeniu tego słowa, gdyż inaczej jej tytuł brzmi aż nazbyt autorytatywnie. Rosjanie są zdecydowanie mniej poprawni politycznie. O ile w dokumencie Kongregacji Nauki Wiary „Dominus Iesus” przypomina Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski porzućcie wszelką nadzieję cd 11.01.07, 02:12 • mowicie, ze on tak dobry) - shamaness 21.09.05, 02:56 • Ja nie mowie. - patience 21.09.05, 03:08 • zalujesz patience, ze nie sprobowalas z komando#1? - shamaness 21.09.05, 03:19 • drogie siostry wchodzimy na sliskie tematy)) - drf 21.09.05, 15:36 • Re: drogie siostry wchodzimy na sliskie tematy) - patience 21.09.05, 15:38 • Re: zalujesz patience, ze nie sprobowalas z koman - patience 21.09.05, 15:37 • Re: zalujesz patience, ze nie sprobowalas z koman - aquaneta 21.09.05, 19:09 • seweryn blumsztajn komandosem juz nie chce byc? - zupagrzybowa Odpowiedz Link Zgłoś
terran c000l... 25.12.06, 18:17 ,... Stawiamy w tej mierze bardzo mocną tezę. Bez wiedzy i woli zaprowadzenia reguł dobrego rządzenia w Polsce, Ŝadna władza nie uzyska wymarzonego przez siebie stanu społecznej satysfakcji z rządzenia. W Polsce o tę satysfakcję szczególnie trudno. Ale mimo trudności - jej osiągnięcie w jakiejś mierze jest moŜliwe. Wymaga to jednak porzucenia prostackiego w polityce punktu widzenia, iŜ zmienienie nawet gorszych ludzi u władzy na lepszych, bez zmiany mechanizmów rządzenia - przynosi oczekiwane, widoczne rezultaty. *** Jak wiadomo rząd - z takim konserwatywno - liberalnym Planem Rządzenia - po ostatnich wyborach nie powstał. Publikacja ta nie jest zatem, jak być miała - projektem strategii działania nowej Rady Ministrów. Jest jednak czymś więcej, niŜ po prostu syntezą Przedmowa - 9 - dwuletnich prac, w których wzięło udział około stu pięćdziesięciu ekspertów i powstało kilka tysięcy stron szczegółowych analiz i opracowań, które będą zarchiwizowane w Instytucie Państwa i Administracji. Publikacja ta jest aktualną propozycją naprawy Państwa i gospodarki. Przedkładając, wraz z Zespołem Autorskim, tę syntezę Planu Rządzenia wszystkim, którzy mają potrzebę w jakikolwiek sposób z niej skorzystać, nie ukrywam zarazem, Ŝe liczę w pierwszym rzędzie na to, Ŝe będzie ona inspiracją intelektualną dla Platformy Obywatelskiej. Prace nad programem dla Polski w instytucie Państwa i Administracji będziemy kontynuować. Wierzę, Ŝe wcześniej czy później większość przedstawionych tu pomysłów i postulatów zostanie zrealizowana. Plan Rządzenia wpisuje się takŜe świadomie w zdefiniowane na nowo w 2005 roku cele Strategii Lizbońskiej Unii Europejskiej. Jak wiadomo, członkowie Unii zobowiązali się do unarodowienia globalnych celów Strategii Lizbońskiej, poprzez wprowadzenie do swego wewnętrznego porządku politycznego trzyletnich Krajowych Programów Reform oraz powierzenie określonemu członkowi rządu funkcji „Pani/Pana Lizbony”. Jest to dość dobra okazja, aby po raz pierwszy spójną, strategiczną koncepcję przemian instytucji i regulacji w Polsce umieścić w europejskiej perspektywie. Przedstawiany tu Plan Rządzenia aspiruje do roli niemal kompletnego projektu Krajowego Programu Reform na lata 2006-2008. W perspektywie europejskiej – bez wątpienia – jego głównym celem jest podniesienie konkurencyjności systemowej Polski w Unii Europejskiej. I nie ulega wątpliwości, Ŝe przedstawiona w nim koncepcja rządu zakłada, Ŝe polskim „Panem Lizboną”, czyli przywódcą owej strategii zmian, moŜe i musi być tylko premier. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54420789 Propozycje zmian w Konstytucji - 30 - Sejm, spośród kandydatów zgłoszonych przez senaty wyŜszych uczelni akademickich. Powinny to być osoby nieskazitelnego charakteru, mające wyŜsze wykształcenie i wyróŜniające się osiągnięciami zawodowymi. Wprowadzenie do Rady osób z autorytetem moralnym i zawodowym spoza środowiska sędziowskiego jest niezbędne, nie tylko po to, aby Rada stała się reprezentantem interesów obywateli – klientów Sądu, ale takŜe by była efektywną instytucją obywatelskiego wglądu i kontroli nad procesem doboru i nominacji sędziów, sprawujących bardzo istotną część władzy w Państwie. Proces ten nie spełnia obecnie wymogów ładu demokratycznego - dobór sędziów w praktyce odbywa się w zamkniętym dla obywateli kręgu korporacyjnej kooptacji. 5. Polskie szkolnictwo wyŜsze i polska nauka potrzebują rzeczywistej konkurencji instytucjonalnej, zapewniającej szybki rozwój ośrodków najlepiej odpowiadających oczekiwaniom współczesności i potrzebom kraju oraz stopniowe eliminowanie niepotrafiących sprostać wyzwaniom. Obowiązująca Konstytucja, zakazująca odpłatności za naukę w publicznych szkołach wyŜszych w sposób nieuzasadniony róŜnicuje sytuację prawną uczelni, w zaleŜności od jej statusu własnościowego. UniemoŜliwia to wprowadzenie jasnych reguł gry, pozwalających na obiektywną ocenę efektywności nauczania i badań naukowych, prowadzonych na poszczególnych uczelniach i w instytucjach naukowych, ocenę niezakłóconą konsekwencjami utrzymywanych przywilejów. Ubocznym skutkiem obowiązującej regulacji jest dzielenie studiującej młodzieŜy na 2 grupy: mniej liczną, której studia finansowane są przez państwo oraz drugą, liczniejszą, samodzielnie płacącą za moŜliwość kształcenia na poziomie wyŜszym. Badania wykazują, Ŝe paradoksalnie, członkowie tej pierwszej grupy wywodzą się na ogół z rodzin o wyŜszym statusie materialnym, podczas gdy naleŜący do drugiej pochodzą raczej ze środowisk uboŜszych. System ten nie powinien być utrzymywany. Nowelizacja odpowiednich przepisów konstytucyjnych umoŜliwi przeprowadzenie reformy systemu kształcenia, na poziomie wyŜszym w Polsce tak, aby był nie tylko bardziej efektywny, ale takŜe bardziej sprawiedliwy. 6. NajwyŜsza Izba Kontroli powinna badać nie tylko sposób działania i gospodarkę finansową rządu i samorządu, ale równieŜ rezultaty osiągane przy wykonywaniu zadań państwa. Obywatel ma prawo wiedzieć, jakie korzyści wynikają z istnienia i działalności danej instytucji publicznej. Związane jest to z szerszą koncepcją rozliczania administracji z wykonania stawianych jej zadań. 7. Trzeba wprowadzić wieloletnie planowanie budŜetowe. Bez niego trudno efektywnie i odpowiedzialnie gospodarować publicznymi finansami oraz w pełni wykorzystać fundusze unijne. ................................ www.spiegel.de/img/0,1020,765395,00.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
drf Pani Irena Sendlerowa, bohaterska Polka..... 27.12.06, 01:03 Irena Sendlerowa zgłoszona do Nagrody Nobla - poprzyj tę kandydaturę! fzp.jewish.org.pl/nobel.html Pani Irena Sendlerowa, bohaterska Polka, która w czasie okupacji hitlerowskiej uratowała od zagłady ok. 2,5 tysiąca żydowskich dzieci z getta warszawskiego, została nominowana do pokojowej Nagrody Nobla. Jej kandydaturę zgłosił amerykański nauczyciel historii Norm Conrad. W 1999 r. wystawił on w swojej szkole w Pittsburgu w stanie Kansas napisaną przez siebie sztukę teatralną o Irenie Sendlerowej, zatytułowaną "Life in a Jar" (Życie w słoiku) - rekonstrukcję dramatycznych wydarzeń sprzed ponad 60 lat. Jej kandydaturę do pokojowego Nobla Conrad wysunął w porozumieniu z prezydentem Lechem Kaczyńskim i premierem Izraela Ehudem Olmertem. Irena Sendlerowa przed wojną była pracownikiem opieki społecznej. Gdy powstało getto w Warszawie, niemieckie władze nie zgodziły się, by opieka społeczna docierała do mieszkających tam Żydów. Zezwalano jednak na udzielanie im pomocy medycznej - w obawie przed epidemią tyfusu. Sendlerowa przebierała się za pielęgniarkę i razem ze współpracownikami nosiła do getta jedzenie, leki i pieniądze. W 1942 roku nawiązała współpracę z Żegotą (Radą Pomocy Żydom), w której kierowała Sekcją Pomocy Dzieciom. Kiedy w drugiej połowie 1942 r. rozpoczęła się likwidacja getta, Irena Sendlerowa rozpoczęła szeroko zakrojoną akcję ratowania dzieci z getta. Uratowano 2500 dzieci. Wyprowadzane z getta, były umieszczane w polskich rodzinach, sierocińcach i klasztorach. Przygotowywano im fałszywe dokumenty i wspomagano materialnie. Pod koniec 1943 r. Irenę Sendlerową aresztowało gestapo. Na szczęście w ręce Niemców nie wpadła przechowywana w słoikach razem z pieniędzmi Żegoty dokumentacja dzieci przemyconych z getta. Sendlerowa została skazana na śmierć, ale dzięki wysokiemu okupowi wpłaconemu przez Żegotę, została rozstrzelana tylko "na papierze". Do końca wojny ukrywała się pod fałszywym nazwiskiem. Po wojnie pracowała w wydziale opieki miasta stołecznego Warszawy, przyczyniając się do tworzenia domów dziecka i domów starców dla osób osieroconych w czasie wojny. Była też szefową departamentu szkolnictwa medycznego w Ministerstwie Zdrowia, gdzie zabiegała o tworzenie ponadpodstawowych szkół pielęgniarskich dla dziewcząt. Forum Żydów Polskich wyśle list do Komitetu Noblowskiego - podpisz list i w ten sposób poprzyj kandydaturę Ireny Sendler do Pokojowej Nagrody Nobla Norweski Komitet Noblowski Henrik Ibsens gate 51 NO-0255 OSLO Norwegia My, Żydzi i Polacy mieszkający w Polsce, Izraelu i innych krajach, chcemy wyrazić pełne i entuzjastyczne poparcie dla kandydatury prawdziwej bohaterki, Pani Ireny Sendler, do Pokojowej Nagrody Nobla. Przeszło 60 lat po Holokauście wiemy, że ta chwila może być ostatnią okazją dla tak wybitnej i szanowanej instytucji jak Komitet Noblowski, by uhonorować osobę żyjącą za czyny bohaterskie, które stanowią wzorzec do naśladowania dla wszystkich, którzy troszczą się o pokojową przyszłość ludzkości. Ratowanie najbardziej bezbronnych członków prześladowanej mniejszości przed horrorem totalitarnego ludobójstwa to istota dobra i humanizmu. W czasach bezprawia i zbrodni, Pani Irena Sendler wraz z innymi osobami zaangażowanymi w działalność polskiego podziemia ryzykowała życie dla ocalenia życia żydowskich dzieci. Pani Irena Sendler jest jedną z ostatnich bohaterów pokolenia naszych rodziców i dziadków, którzy stanęli wobec wyjątkowego zła i okazali niebywałą odwagę, siłę przekonań oraz moc skrywającą się w ludzkiej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
hho Emigracja Opozycja Kontrwywiad 22.05.07, 19:43 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070522/kraj/kraj_a_1.html Dyplomaci jednak zlustrowani Do współpracy z peerelowskimi służbami specjalnymi - głównie kontrwywiadem - przyznało się już ponad 60 urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych - ustaliła "Rz" Fachowcy od krótkich notatek -tak dyplomaci z solidarnościowym rodowodem nazywają tych, którzy współpracowali z komunistycznymi służbami specjalnymi. W ostatnich dniach taki przydomek zyskało wielu pracowników resortu. Zanim Trybunał Konstytucyjny zakwestionował ustawę lustracyjną, oświadczenia złożyła zdecydowana większość z blisko 800 osób urzędujących w warszawskiej centrali ministerstwa. Ciągle wpływają kolejne z zagranicznych placówek, gdzie zatrudnionych jest ok. 1,2 tys. osób. Agenci wśród dyplomatów Jak ustaliła "Rz", do współpracy z peerelowskimi służbami -głównie kontrwywiadem -przyznało się już ponad 60 dyplomatów. Nasze informacje potwierdza minister spraw zagranicznych Anna Fotyga: - Analizujemy każdy przypadek -mówi. Nieoficjalnie wiadomo, że po zapoznaniu się z treścią oświadczeń szefowa MSZ podjęła już pierwsze decyzje kadrowe. Ze stanowiskiem pożegnało się dwóch wysokich rangą dyplomatów: dyrektor i wicedyrektor departamentu. Obaj w rozmowie z "Rz" odmówili komentarza na temat przyczyn odejścia z ministerstwa. W przeglądzie kadr minister Fotygę wspiera poseł PiS Karol Karski, członek Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. -Każde oświadczenie trzeba poddać indywidualnej ocenie. Jeżeli ktoś działał przeciwko Polonii lub emigracyjnym opozycjonistom, nie powinien reprezentować nas za granicą - mówi Karski. Podobnie uważa poseł PO Bronisław Komorowski, który twierdzi, że ambasadorem nie może być współpracownik służb specjalnych - zarówno peerelowskich, jak i obecnych. Komorowski krytykuje jednak sposób, w jaki szefowie MSZ oczyszczają ministerialne kadry. -Pani minister powinna wyjść z inicjatywą ustawodawczą, która pozwoli przeprowadzić lustrację zgodnie z werdyktem Trybunału -mówi. Bardziej wyrozumiały dla współpracowników służb specjalnych jest były szef dyplomacji Adam Daniel Rotfeld. Według niego nie należy potępiać wszystkich, którzy się przyznali. - Część osób uważała, że działa w interesie państwa polskiego. Napiętnować trzeba tych, którzy donosili na kolegów dla przyspieszenia kariery -uważa Rotfeld. Z tą opinią nie zgadza się część dyplomatów. - Znam wielu ambasadorów, którzy byli tajnymi współpracownikami lub kadrowymi oficerami bezpieki. Bagatelizują swoją współpracę. Zapewniają, że na nikogo nie donosili, nikogo nie skrzywdzili. To bajki - mówi wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Donosili niemal wszyscy Jak twierdzą urzędnicy MSZ, w latach 80. 95 proc. dyplomatów współpracowało ze służbami. Każdy, kto wracał z placówki, musiał napisać raport. Choć formalnie byli werbowani przez kontrwywiad, nie śledzili szpiegów, ale głównie zajmowali się inwigilacją Polonii i opozycjonistów. Po 1989 r. zdecydowana większość tajnych agentów pozostała w ministerstwie. Wielu awansowało. Osoby związane ze służbami trafiły nawet do władz ministerstwa. Jedną z nich był Jakub Wolski, który został wiceszefem MSZ, w czasie gdy dyplomacji kierował Włodzimierz Cimoszewicz. Według nieoficjalnych szacunków w MSZ w Warszawie pracuje około 250 byłych agentów. JAROSŁAW OLECHOWSKI picasaweb.google.pl/boguty/Koty/photo#5067319496538299202 Odpowiedz Link Zgłoś
drf watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miejsce 27.05.07, 01:06 jest to ostatni moj post na portalu agory serdecznie wszystkich zegnam i zapraszam do nowego miejsca bez cenzury i agresji aquanetsiecwodna.blogspot.com/ wasz drf Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Sądzi Pan, że kogoś to zainteresuje ? 27.05.07, 08:42 drf napisał: > jest to ostatni moj post na portalu agory > serdecznie wszystkich zegnam Ja także żegnam Panie Doktorze. Po świństwach, jakich dopuścił się Pan tutaj wraz z przyjaciółką, kopaniach w kosz przez ww., wypisywanych głupstwach, świadczących o jej złym stanie psychicznym, patologicznej mściwości i waszej ogólnej degrengoladzie – uważam tę decyzję za słuszną. Na swoim forum będzie Pan mógł spokojnie, przez nikogo nie niepokojony ujawniać cudze dane, sytuację rodzinną, publikować utwory bez zgody autora, dawać upust pogardzie dla michnikoidów (może w końcu nastąpi długo oczekiwana ulga ?). Mam nadzieję, iż zachowa się Pan z większą klasą i nie będzie wpadał tu tylko po to, by wyrazić swoje zniesmaczenie faktem, iż to forum jeszcze istnieje ( bez Pana !!!!), jego poziomem, dziwić się, że ktoś jeszcze tu pisuje, łapać kurczowo za rękaw, pozdrawiać w nieskończoność i łasić się do każdego, kto raczy zauważyć Pańską obecność. Życzę także, by Państwa nachalnie reklamowany – bez powodzenia jak dotąd – blog był wreszcie przez kogoś czytany i by Wasz wysiłek nie szedł na marne. Życzę oczywiście także satysfakcji z pisywania na nowym forum, przypuszczam, że jest sporo materiałów z wikipedii, których Pan nie zdążył jeszcze skopiować i wkleić i ogrom tajemniczych znaków, które można wykorzystać w przeróżnych konfiguracjach. -- -Spadajcie !!!!! joebane trolle-autor: drf Odpowiedz Link Zgłoś
patience Babciu ewuniu daj sobie spokoj 28.05.07, 00:37 Nie przystoi Twoim siwym wlosom. Wojna o forum jest bezsensowna, bo i nie dasz rady go odzyskac. Ludzie pisujacy tutaj nigdy nie beda mihnikoidami. Zarazili sie. Za duzo wiedza o wolnosci. Zrobia co chca, a to wystarczy, by nie byc zolnierzami GW. A juz kompletna glupota jest wojowac o forum z ludzmi ktorym na tym fotum kompletnie nie zalezy. Lecytynka, paciorek i spac, Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Babciuuuu, siwe włosy ???? 28.05.07, 01:13 Ciebie całkiem porąbało starszawa panienko ? Siooo obłąkana paskudo i nie odzywać się, gdy nie do ciebie jest pisane. Odpowiedz Link Zgłoś
patience No talk 28.05.07, 01:38 Pzeciez miedzy nami jest mnimum 15 lat roznicy. No i co mam powiedzec. W domu mnie wychowali zeby sie odnosic z szacunkiem. Ale co Tyu wyprawiasz, przeciez nie przystoi. Ps, dziekuje za panienke, ale 40 lat to troche za duzo zeby aie uwazac za panienke. To juz sredni wiek, nawet, jesli jeszcze zmarszczek nie widac. Ale beda. Tym bardziej, litosci ewuniu. Co ty wyprawiasz..... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Biedna starszawapanienko. 28.05.07, 21:55 Insynuacje, dotyczące mojego wieku doprawdy zabawne. Ja nawet ciebie rozumiem – wy stare, mało atrakcyjne panny chciałybyście widzieć w kazdej napotkanej kobiecie siwe włosy, starość, zmarszczki, a najlepiej, gdyby była tak jak wy samotna i sfrustrowana. Ubolewam nad takim sposobem leczenia kompleksów. Zawiść i patologiczna zazdrość (Pożarski, jeśli to przeczytasz, wiedz, że mam na mysli ha,ha,ha ten post, który zamieściłeś kiedyś o pięknej Evalenie i ataku szału naszej forumowej starszawejpanienki, muszę go poszukać), mściwość to cechy odrażające. Z tego powodu nie chcę mieć z tobą dożywotnio do czynienia i kilkakrotnie prosiłam, byś nie podłączała się pod moje posty. Nie rozumiesz, że zwyczajnie się tobą brzydzę ? Miej resztkę honoru i przestań za mną lazić ze swoimi urojeniami. Odpowiadam ci w tym momencie zupełnie wyjątkowo, nastepnym razem możesz ode mnie jedynie przeczytać tradycyjne : sio paskudo ! Zresztą .... i tym razem sobie nie odmówię : SIO PASKUDO !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patience Nie ma sprawy, ewuniu:) 28.05.07, 22:55 Przestan wlazic do watkow ktore cie jakoby nie interesuja i zaczepiac ludzi, a zareczam, ze twoj problem z osobami, ktore jakoby za toba laza, sam zniknie. Nawiasem mowiac, pod lozkiem sprawdzals? na pewno tam jakis twoj straszny wrog siedzi Niebywale, ze tez ci sie chce, w tym wieku !? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Biedna starszawapanienko. 29.05.07, 07:58 Czytam,czytam,jak zwykle z wielka przyjemnoscia.Biedna pejszns,jak mi doniesiono, wyglada ostatnio jak winda,ktora uszkodzila kiedys jej facjate.Taka zywa reklama przemyslu ciezkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Biedna starszawapanienko. 29.05.07, 16:19 Widzę, że starszawejpanience nic się nie poprawiło. W dodatku odkryła w sobie telepatyczne zdolności oceniania cudzego wieku na podstawie charakteru pisma elektronicznego i szklanej kuli, a to już poważny objaw. Biedaczka ma ,,zaledwie’’ 40 lat i niesie takie ogromne kombatanctwo na swoich barkach, z tym słynnym przesłuchaniem włącznie. Ileż to dziecko miało wówczas lat ? 13, 14???! Nalezy wspólczuć panience, bo chyba bili ją po głowie, stąd teraz te wszystkie urojenia i fobie michnikoidalno-moczarowe. Nogi mam nadzieję ma zdrowe, skoro tak ochoczo kopie, kregosłup najwyżej nadwerężony od dźwigania krasnoludków. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Biedna starszawapanienko. 29.05.07, 16:31 I,co smieszniejsze,nie wiadomo,czy to ona nosi krasnale,czy tez odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 28.05.07, 17:30 Ewa doszla do wniosku, ze i jej nalezy sie pozycja Krolowej Aquanetu - grupe clownow juz sobie zmontowala. Osobiscie nie mielbym nic przeciwko temu gdyby...nie ten zapaszek, FUUU! Teraz pod dowodztwem kolejnej kretynki kolejna grupa debili usiluje bojkotem zmusic mnie do odejscia. Czy juz wiesz, ze nie mozesz dopuscic by i Ciebie wyizolowali? Odpowiedz Link Zgłoś
patience E tam :) 28.05.07, 21:19 Wyizolowali, ale od czego? Startowalam razem z tym portalem. Mialam nadzieje ze to sie zrobi ladny portal obywatelski, i to bardzo dlugo mialam taka nadzieje, ale nie wyszlo. Zamiast tego widze towarzystwo chetne przesladowac kazdego kto sie od nich rozni, a jak nie maja kogo przesladowac, to sie tluka nawzajem. Najczesciej o nic, bo po prostu kochaja przemoc. To mp3 abpralla z watku o linie jest gienialne, w jakims momencie przestaje chodzic o czyszczenie akwarium, bo po prostu niektorzy kochaja akwaria zanieczyszczone. To niech w nich zyja. Lina ratunkowa byla puszczona w Kampinosie, kto chcial, to skorzystal. Pozostaje zrobic cos z tym mostem. Jak abprallowi, zycze ci powodzenia, obojetnie, co bedziesz robil. Zaslugujesz na nie, bo masz poglady a nie upodobanie do mordobicia i chcesz dyskutowac a nie mordowac urojonych wrogow. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: E tam :) 29.05.07, 20:41 W Kampinosie bylo tylko ciezkie pochrapywanie natolinczyka z pulawianka.Zadnej liny nie widzialem. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 20:39 Nic podobnego Ksysiu.W tej kloace jest miejsca dosc i na ciebie,i na pejszns z konkubinem swym.Pasujecie do siebie jak trybuna ludu do du_py pulawian i natolinczykow.Wesolej zabawy! Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 20:54 Jesli miejsce w kloace to tylko dla ciebie, ty gowno. Czy to prawda, ze jak sie zdenerwujesz to popuszczasz w gacie, uliczniku? O tym ze ciagle sie leczysz w psychiatryku wiem, wiec nie dopytuje sie - ty czerwona zafajdana gnido. I to by bolo na tyle, wariacie Pozarski )) A za kazde wejscie mi w droge odgrywal sie bede na twej przyjaciolce z kloaki Ewie8a. No moze i tobie dam kopa przy okazji, ty ubecka mordo Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 21:00 Lubie jak sie denerwujesz Ksysiu.Wlasnie od takich litanii jest ta aqua pejszns i drf.Dzialaj,dzialaj,a ja cie chetnie poczytam i pokomentuje jakims kopem w to bolace miejsce,damsko-meski kopulancie. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 23:12 Lubisz bo jestes glupek. Inny nie czerpie przyjemnosci z denerwowania rozmowcow. Tyle, ze mnie taki glupek jak ty nie jest w stanie zdenerwowac. Nawiasem mowiac jestes kolejnym gownem w ludzkiej skorze goszczacym na tym forum. Pierwszy byl Luka a zaraz po nim Gini i Dachs. Ostatnio dolaczyla Ewa i ty. W odroznieniu od Dachsa nie lubie miec do czynienia z psycholami, jak ty chocby, oraz z psycholkami ktore ubrdaly sobie awansowanie na krolewne forum. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 29.05.07, 23:19 No popatrz,ty nie lubisz,ale wypatrujesz Pozarskiego jak jakiego idola;ja zas lubie i z mila checia oddaje sie lekturze twoich zadufanych idiotyzmow.Prztykaj dalej gupku,a ja dalej bede czytal te wypocinki w starym,dobrym stylu Ksysia,dziecka koscielnych rozkoszy. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 30.05.07, 02:47 Ty jestes glupek wiec na ciebie nie bede tracil czasu.W zamian pouzywam sobie na twoich przyjaciolach, przy czym na Ewie zwlaszcza. Bo to w koncu ona z Wikulem i Szkopkiem caly czas montuje intrygi. Ty nie liczysz sie, niedojdo. Ona natomiast, jak i cala wasza reszta, nie mozecie scierpiec, ze w lepszym towarzystwie jej mizeria nadto rzuca sie w oczy. Czy mowilem ci juz ze jestes gowno w ludzkiej skorze, ty ubecka mordo? W dodatku na prochach. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Nie daj sie Patience !! :O)) 30.05.07, 08:42 benek231 wystekal: > Ty jestes glupek wiec na ciebie nie bede tracil czasu.W zamian pouzywam sobie n > a > twoich przyjaciolach, przy czym na Ewie zwlaszcza. Bo to w koncu ona z Wikulem > i > Szkopkiem caly czas montuje intrygi. Ty nie liczysz sie, niedojdo. Ona > natomiast, jak i cala wasza reszta, nie mozecie scierpiec, ze w lepszym > towarzystwie jej mizeria nadto rzuca sie w oczy. > > Czy mowilem ci juz ze jestes gowno w ludzkiej skorze, ty ubecka mordo? W dodatk > u > na prochach. Obiecanki cacanki,a gupiemu ksysiowi radosc.Moi przyjaciele daja sobie z toba rade(kiedy im sie zachce)lewa reka.Jaki jestes,kazdym zdaniem potwierdzaszsychotyczny partner psychotycznych autorow aqua2996. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Babciu ewuniu daj sobie spokoj 29.05.07, 07:50 Ludzie nie beda michnikoidami?Ludzie,jak to ludzie,beda czym zawsze byli. Michnikoidzi,to wymysl umyslow tej rangi,co autorzy ponizszej sygnaturki.Jesli to maja byc anty-michnikoidzi,to juz lepiej byc michnikoidem. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Sądzi Pan, że kogoś to zainteresuje ? 29.05.07, 07:44 Podpisuje sie,Ewo,pod Twoim listem,a blogowiczom zycze wiecej takich przyjaciol jak arcybiskup. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miej 28.05.07, 17:48 drf napisał: > jest to ostatni moj post na portalu agory > serdecznie wszystkich zegnam > i zapraszam do nowego miejsca bez cenzury i agresji > > aquanetsiecwodna.blogspot.com/ > wasz drf Nareszcie ! Mam nadzieję że ten psychopatyczny watek zniknie bezpowrotnie w archiwum forum GW. Odpowiedz Link Zgłoś
patience No to sie cieszymy razem, Wikulu 28.05.07, 21:22 Tylko ze ja sie serdecznie ciesze ze zostawiam psychopatow za plecami. Ale na razie to trzeba fizycznie zroibic, wiec jakis czas bedziesz musial scierpiec na przyklad moja obecnosc Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: No to sie cieszymy razem, Wikulu 29.05.07, 08:01 Trzeba ten psychopatyczny watek zostawic,gdzie jest,a ich autorami straszyc niegrzeczne dzieci:Takie bedziecie,jak nie zjecie kaszki mannej! Odpowiedz Link Zgłoś
danus01 Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 08:25 pozarski napisał: > Trzeba ten psychopatyczny watek zostawic,gdzie jest,a ich autorami straszyc > niegrzeczne dzieci:Takie bedziecie,jak nie zjecie kaszki mannej! > > moze sie myle,ale twierdzenie ze "autorami watkow" na forum sa tylko jego zalozyciele nie oddaje calej prawdy o "autorstwie" watku,zwlaszcza tak dlugiego. wszyscy jestesmy jego autorami. czyzby z tego mialo wynikac twierdzenie,ze wszyscy tu obecni jestesmy psychopatami? za wyjatkiem oczywiscie Pozarskiego..i jeszcze kilku,ktorych wskaze Pozarski Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 08:30 Psychopatyczny watek,to psychopatyczny watek.Wskazujesz na siebie,jako autora psychopatycznych postow?Znaczy jedna osoba wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
danus01 Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 08:57 pozarski napisał: > Psychopatyczny watek,to psychopatyczny watek.Wskazujesz na siebie,jako autora > psychopatycznych postow?Znaczy jedna osoba wiecej. z zasady z psychopatami nie podejmuje dyskusji. chyba tlumaczenie dlaczego nie wymaga uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 16:22 Tak to psychopatyczny wątek dwojga psychopatów ..... to nie ulega watpliwości. Pokazali w nim w całej krasie do czego są zdolni. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: No to sie cieszymy razem ? 29.05.07, 19:58 ewa8a napisała: > Tak to psychopatyczny wątek dwojga psychopatów .....to nie ulega watpliwości. > > Pokazali w nim w całej krasie do czego są zdolni. Przy okazji likwidując, czy jak kto woli zamieniając w śmietnik, forum Aktualności, najstarsze forum polityczne w Gazeta.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Dlatego też nie od rzeczy byłoby 29.05.07, 20:53 wrócić do starej nazwy tego forum. Skąd pomysł na taką kaduczną nazwę "aquanet"? wikul napisał: Przy okazji likwidując, czy jak kto woli zamieniając w śmietnik, forum Aktualności, najstarsze forum polityczne w Gazeta.pl. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Dlatego też nie od rzeczy byłoby(Scanie,oto 29.05.07, 21:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=55279016&a=55323200 odpowiedz.) Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 21:15 wobec adminów. A wszystko po to, żeby uhonorować pewnego psychopatę i zrobić mu prywatne forum dla lansowania swoich i jego chorych wizji - dobrze myślę? Pytam, bo w tym okresie nie było mnie na forum kilka miesięcy. Tak czy siak udało się tej parze załatwić "aktualności". ...I wtedy to Patience wyskoczyła z propozycją nazwy Aquanet nawiązującej do wątku pod tą samą nazwą założonym przez drf. Mimo, iż wielu forumowiczom nazwa ta nie podobała się,Patience przedstawiała swoją propozycję administracji jako uzgodnioną przez większość forumowiczów. Administracja portalu ochoczo przystała na propozycję Patience, bo nazwa Aquanet pozwalała zmarginalizować niewygodne forum cieszące się większym zakresem wolności słowa. Wtedy narzucenie przez Patience nazwy Aquanet odebrane zostało przez wielu forumowiczów jako próba zawłaszczenia tego forum, nawet za cenę jego marginalizacji. Ostatnie akcje typu "stan wojenny"potwierdzają, że nie były to podejrzenia bezpodstawne..... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 21:29 Wlasnie,dopiero w tej dyskusji wyszlo szydlo z wora.Mnie przy powstawaniu tego forum nie bylo,ale po przeczytaniu paru dyskutantow wszystkie moje podejrzenia dotyczacej tej Julii i tego Romea sie potwierdzily. Odpowiedz Link Zgłoś
danus01 Re: Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 21:44 pozarski napisał: > Wlasnie,dopiero w tej dyskusji wyszlo szydlo z wora.Mnie przy powstawaniu tego > forum nie bylo,ale po przeczytaniu paru dyskutantow wszystkie moje podejrzenia > dotyczacej tej Julii i tego Romea sie potwierdzily. najwazniejsze ze "paru dyskutantow" potwierdzilo twoje przypuszczenia co do historii upadku tego forum. niestety,nie masz juz okazji Pozarski wysluchac inne "pary dyskutantow", ktorzy odeszli jeszcze z FA nie czekajac az FA przemieni sie w komletne szambo "tylko dla psychopatow". bywaly podejmowane proby powrotu na to forum tzw. "godnych nickow". i moge cie tylko zapewnic,ze ani Pati ani drf nie byli tymi,ktorzy ich przegonili z forum na amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Aha, czyli sfałszowała opinie forumowiczów 29.05.07, 22:29 pan.scan napisał: > Tak czy siak udało się tej parze załatwić "aktualności". Uważam, że oboje z Wikulem nieco przesadzacie. Mnie wcale nie przeszkadza, że ktoś załozy wątek, w którym sobie pokreskuje, powkleja cytaty, pomarudzi itd. Znacznie lepiej, gdy robi to w jednym, niż miałby zakładać 20 prawie jednakowych wątków dziennie. Są pewne wątki, do których wcale nie zaglądam i tak właśnie było i z tym, dopóki nie zainteresowal mnie ruch, jaki tu się wytworzył. Tym ruchem był lincz na osobie Pozarskiego za to, że pokrzyzował tej parze pewne plany w realu. Apele o opamietanie, skierowane do dewiantów jeszcze bardziej ich rozjuszyły. Ha, ha okazało się, że wytworzyłam nastrój grozy, za który mogę być ciągana po sądach i jestem autorką głuchych, nocnych telefonow, rozlegających się w mieszkaniu starszejpanienki. Ludzi tak chorobliwie mściwych nie spotkałam na swojej drodze nigdy i ku mojemu zaskoczeniu są to osoby, których zupełnie nie podejrzewałabym o takie czyny. Wywlekanie spraw z reala, prywatnej korespondencji czy informacji z forum zamkniętego jest rzeczą obrzydliwą, a oni przekroczyli wszelkie granice, włączając w swoje świństewka nawet ojca i siostrę. Jesli chodzi o nazwę forum, uwazam, że jest ona całkiem fajna i nie ma dla mnie znaczenia, kto ją wymyślił. Sama idea forum bez cenzury jest świetna, bo choć sporadycznie zdarza się tu to, czego akurat nie lubię – ordynarne wyzwiska, można delikwenta, który nie dorósł do innego wyrazania swoich uczuć po prostu pominąć, a jak wiadomo troll nie karmiony w końcu umiera. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że starszapanienka, która tak pragnęła forum bez opiekuna sama wprowadzała tu jakieś stany wojenne, kablowała, kopała w kosz, nawet się z tym obnosiła, o czym akurat dobrze wiesz, bo Twój komentarz znalazł się bezpośrednio w jej nocnym wątku, o którego istnieniu nie miałabym pojęcia, gdyby nie został w porę skopiowany (fragment w mojej sygnaturce). Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Dlatego też nie od rzeczy byłoby 29.05.07, 22:17 pan.scan napisał: > wrócić do starej nazwy tego forum. Skąd pomysł na taką kaduczną nazwę > "aquanet"? > > > wikul napisał: > Przy okazji likwidując, czy jak kto woli zamieniając w śmietnik, forum > Aktualności, najstarsze forum polityczne w Gazeta.pl. Jestem gorącym zwolennikiem takiego pomysłu, tylko kto może to przeforsować u adminów. Zastanawiałem się dlaczego nie założyli sobie prywatnego forum o tej idiotycznej nazwie tylko dążyli do zgnojenia tradycyjnego forum by w to miejsce załozyć to dziwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Dlatego też nie od rzeczy byłoby 29.05.07, 22:40 Zamiast aktualności są wiadomości. Gdyby nie powstały, tak najprawdopodobniej wyglądałby teraz aquanet. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 No juz prawie jestes Krolewna Aquanetu, wodoglowiu 30.05.07, 03:00 Krolewna Smierduszka brzmi prawie tak jak Krolewna Sniezka. O zesz tluku ty.... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: No juz prawie jestes Krolewna Aquanetu, wodog 30.05.07, 08:36 benek231 rzygnal: > Krolewna Smierduszka brzmi prawie tak jak Krolewna Sniezka. O zesz tluku ty.... Potem pierdnal,przezegnal sie i poszedl do zakrystii. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Miecio. Czemu podjal swoje decyzje? 11.11.08, 22:05 Zaprzeczyl wlasnemu zyciorysowi, jego najlepszym stronom, dzieki ktorym mógl liderowac takze "S". Jego wybor, ale czemu wybral tego moczarowca... Kto rozumie? Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: Miecio. Czemu podjal swoje decyzje? 11.11.08, 22:39 patience napisała: > Zaprzeczyl wlasnemu zyciorysowi, jego najlepszym stronom, dzieki ktorym mógl > liderowac takze "S". Jego wybor, ale czemu wybral tego moczarowca... Kto rozumi > e? > > ...to moze jakas (ukryta?) forma przyjecia wspolodpowiedzialnosci? ....im gorzej mnie widza tym lepiej? przekorna duma? mysleli ze steruja Generalem? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miej 30.05.07, 09:51 Faktycznie wyemigrowaly,ale zmuszone do emigracji przez autora blogu.Ukradl,jak ma w zwyczaju,bo sam potrafi jedynie bluzgac na swoich aktualnych wrogow. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Nie tylko zlodziej,ale i lgarz. 31.05.07, 02:06 watki Aquanetu wyemigrowaly z GW na Nowe Miejsce Autor: drf ☺ Data: 27.05.07, 01:06 skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- jest to ostatni moj post na portalu agory serdecznie wszystkich zegnam i zapraszam do nowego miejsca bez cenzury i agresji aquanetsiecwodna.blogspot.com/ wasz drf Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: ... 31.05.07, 21:08 drf napisał: > "Uchroń Mnie przed Nienawiścia...Panie..." > > <.> no more tears Autor: patience ☺ Data: 31.05.07, 20:49 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz cytując + odpowiedz nifgdy wiecej lez. Komandos adoptował dzidziusia. Uczucia ojcowskie sa rownie silne co matczyne picasaweb.google.pl/boguty/Koty/photo#5070759228471483346 Swiat nie polega na mordobiciu Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Heheh 31.05.07, 21:26 patience napisała: > nifgdy wiecej lez. Komandos adoptował dzidziusia. Uczucia ojcowskie sa rownie > silne co matczyne > Znaczy glawkomandos pospolity adoptowal starszawapania kaczoresse?Niezly numer! Odpowiedz Link Zgłoś
drf Szafranowa Rewolucja 28.09.07, 03:16 Na znak solidarności... aquanet.salon24.pl/35910,index.html Odpowiedz Link Zgłoś
drf SpiruLina.... 03.10.07, 20:45 Spirulina Found to Increase Natural Cancer Fighting Substances in the Body: www.prnewswire.com/cgi-bin/stories.pl?ACCT=104&STORY=/www/story/02-20-2001/0001431911&EDATE= www.spirulina.com/ Spirulina to zielononiebieska alga, której walory dietetyczne i lecznicze doceniali już Aztekowie i mieszkańcy Afryki. Zawarta w spirulinie unikalna kombinacja substancji cennych dla ludzkiego organizmu sprawia, że stanowi ona najwyższej jakości suplement diety. Spirulina jest bogata w pełnowartościowe białko z zestawem 18 aminokwasów (ok. 60% objętości). Zawiera go kilkakrotnie więcej niż wieprzowina, wołowina czy ziarna soi. Jest też obfitym, naturalnym źródłem łatwo przyswajalnego żelaza, magnezu, selenu, potasu, witamin z grupy B (to jedyny niezwierzęcy pokarm zawierający znaczące ilości witaminy B12) oraz wielu innych cennych mikro- i makroelementów. Barwniki zawarte w tej aldze - chlorofil i fitocyjanina - wspomagają procesy trawienne, metaboliczne oraz oczyszczające organizmu. Poza tymi dwoma głównymi barwnikami spirulina zawiera bogatą gamę różnych form beta-karotenu. Spirulina działa kojąco na ściany żołądka oraz wspomaga detoksykację organizmu, co może mieć duże znaczenie m.in. dla osób przyjmujących leki. Włączenie spiruliny do codziennego jadłospisu zaleca się zwłaszcza osobom stosującym dietę wegetariańską. Przeciwwskazania: Ciąża i okres karmienia, wiek do lat 12. Wśród różnorodności otaczającej nas przyrody, są prawdziwie unikalne twory, takie jak np. niebiesko-zielony mikrowodorost Zawiera ona ogromną kombinację cennych dla organizmu ludzkiego substancji. Spirulina jest ceniona za swoje naturalne pochodzenie oraz szerokie spektrum działania. Przede wszystkim wzmacnia układ odpornościowy organizmu, działa łagodząco na ściany żołądka oraz pomaga w oczyszczaniu organizmu. Pomaga usunąć negatywne oddziaływanie wyniszczonego ekologicznie środowiska oraz stosowania używek i palenia papierosów. Ważną cechą alg morskich jest bardzo dobra przyswajalność zawartych w nich składników. Pomagają również regulować równowagę kwasowo-zasadową, dzięki czemu cera staje się elastyczna. Algi wzmacniają naczynia krwionośne, chroniąc je przed pękaniem. Nie tylko skutecznie zapobiegają powstawaniu na skórze znienawidzonych przed panie cienkich, czerwonych "pajączków", ale również wzmacniają płaszcz wodno-lipidowy skóry, który chroni ją przed szkodliwym wpływem środowiska. Zawarty w algach kwas alginowy oczyszcza tkanki z produktów przemiany materii. Składniki alg morskich przyspieszają również rozpad tłuszczu. Z tych właściwości wodorostów korzystają producenci preparatów antycelulitowych. 1g spiruliny odpowiada pod względem odżywczym 1 kg różnych warzyw. Składniki odżywcze (100g Spiruliny) Minerały: * Wapno 100-400mg * Żelazo 30-100mg * Cynk 2-5mg * Magnesium 200-300mg * Potassium 500-1000mg Witaminy: * witamina A 100-200mg * witamina B1 1.5-4mg * witamina B2 3-5mg * witamina B3 10-14mg * witamina B6 0.5-0.8mg * witamina B12 0.1-0.6µg * witamina C 1.2-1.6mg * witamina E 5-10mg Uczeni japońscy przedstawili fakty, iż u osób chorych na cukrzycę w ciężkiej formie, po podawaniu preparatu przez 8 tygodni, poziom cukru obniżył się do poziomu form lekkich. W Japonii wiele osób używa spiruliny i ok. 45% stosuje ją w celu leczenia różnych schorzeń, a 25% leczy w ten sposób cukrzycę. Polecane zastosowanie spiruliny: * profilaktyka i leczenie anemii spowodowanej niedoborem żelaza, różne formy złośliwej anemii, w tym raka krwi (białaczka), * oczyszczenie jelit i odbudowa mikroflory układu pokarmowego, chroniczne choroby jelit, profilaktyka nowotworu jelita grubego, * chroniczne stany zapalne, gruźlica, bronchit itp., * profilaktyka i leczenie chorób stawów, regulacja wzrostu w okresie dorastania, * profilaktyka i leczenie postępującej krótkowzroczności, katarakty i inne choroby narządu wzroku, uszkodzenie siatkówki oka u diabetyków, * leczenie cukrzycy; w stanach wymagających regularnego brania insuliny, w znacznym stopniu można obniżyć stosowana dawkę, * reguluje ciśnienie tętnicze, leczy nadciśnienie, * w stanach niskiej odporności organizmu, powtarzających się grypach, dla osób na diecie (także jako składnik wzbogacający pożywienie), * po przebytych chorobach nowotworowych; w czasie i po chemioterapii oraz radioterapii - jako środek wzmacniający i odtruwający organizm; w czasie tych terapii - celem ochrony zdrowej tkanki przed uszkodzeniami, * w chorobach skóry, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się jej; przy braku keratyny (pękanie skóry na piętach); wygładzeniu zmarszczek, leczeniu trądziku, * przyspieszenie procesu zdrowienia po urazach, stłuczeniach i pourazowych komplikacjach. Algi lub inaczej - glony, to rośliny o prostej budowie, żyjące przeważnie w wodzie. Algi zawierają więcej witamin i minerałów niż wiele produktów spożywczych, dlatego ostatnio coraz częściej używa się ich jako naturalnych dodatków żywieniowych, podobnie jak morskich wodorostów. Wśród alg wyróżnia się m.in. dwa typy: Chlorellę i Spirulinę czyli algę szmaragdowozieloną i niebieskozielong. Obie są doskonałymi substancjami odżywczymi. Aż 40-60% zawartości ich suchej masy to małe molekuły, łatwo przyswajalne przez organizm. Algi zawierają pełnowartościowe białko, dlatego też wegetarianie mogą je włączyć do jadłospisu jako źródło niezbędnych dla organizmu aminokwasów. Zawartość minerałów i pierwiastków śladowych wyróżnia algi spośród wszystkich żywych organizmów. Pozyskuje się z nich na przemystową skalę m.in. jod, mangan i brom. W algach szczególnie wysoka jest zawartość jodu i potasu, dlatego oddziałują korzystnie na zdrowie osób przyjmujących środki moczopędne. Dzięki zawartości naturalnego jodu w określonych przypadkach normalizują niedoczynność tarczycy Znajdujące się w nich żelazo jest w formie łatwo przyswajalnej, dlatego są najlepszym naturalnym źródłem tego pierwiastka. Oba rodzaje alg są bogate w różne witaminy. Zawierają wszystkie witaminy z grupy B oraz witaminę C i E, a także witaminę A i kwas linolenowy. W dużych ilościach znajdują się w nich kwasy nukleinowe (RNA, DNA) oraz chlorofil, który jest świetnym środkiem regenerującym, dezodorującym i przeciwbakteryjnym. Wszystko to zwróciło uwagę lekarzy i biochemików. W Stanach Zjednoczonych, Japonii, Francji i Anglii rozpoczęto liczne badania nad możliwościami dalszego wykorzystania zalet alg. Badania te wykazały pozytywne rezultaty użycia alg w zwalczaniu zakażeń wirusowych. Udowodniony jest ich korzystny wpływ na wiele rodzajów opryszczki i wirusa grypy typu A; trwają eksperymenty nad udowodnieniem działania przeciw wirusowi HIV (wirus AIDS). W Indiach ostatnio prowadzi się badania nad rolą alg w zapobieganiu oraz leczeniu schorzeń o charakterze ztośliwym btony śluzowej jamy ustnej; także i w tym zakresie udowodniono pozytywne działanie substancji zawartych w algach. Z calą pewnością wiadomo, że algi wzmacniają system immunologiczny oraz wiążą wolne rodniki. Z tego powodu lekarze coraz częściej używajg alg we wspomagojącym leczeniu różnych schorzeń nowotworowych. Algi morskie zawierają wszystkie mikroelementy i minerały wody morskiej, mają też przedziwną zdolność gromadzenia ich we własnym wnętrzu. Co ważniejsze, zawierają te substancje w najbardziej przyswajalnej formie, zasymilowane już przez organizm roślinny. To ogromna zaleta, bowiem tak często reklamowane w mediach suplementy zawierają najczęściej syntety Odpowiedz Link Zgłoś
sanatorium_psychiatryczne OPiiS sceny... 27.10.07, 18:06 PiS przegrał wybory osiągając najlepszy z dotychczasowych wyników.. LPR i SO zniknęły na zawsze ze sceny.LiD spadł w swoich rezultatach a UW straciła sporą część swoich komisarzy.PO bedzie zaś kręcić lody...i szuka kapuchy... Odpowiedz Link Zgłoś
drf Svenska for Invandrare.... 30.10.07, 17:36 Marek Chichocki är en av de unga konservativa akademiker som fungerat som rådgivare för bröderna Kaczynski och deras parti Lag och rättvisa (Pis). I förhandlingarna om EU-fördraget hörde han till president Lech Kaczynskis två närmaste män. Marek Chichocki är ändå inte alltför missnöjd denna måndagsmorgon. Tvärtom tycker han att resultatet på flera sätt var bra för Polen. - För det första har den polska demokratin kommit ur den postkommunistiska eran, säger han. Vänsterkoalitionen Lid fick bara cirka 12 procent av rösterna, trots att den före detta presidenten Aleksander Kwasniewski ställde sig i spetsen för samarbetet mellan de före detta kommunisterna och Solidaritets vänsterflygel. För det andra välkomnar han valdeltagandet, det ökade från 40 procent 2005 till närmare 54 procent, och det faktum att extrempartierna Självförsvar och De polska familjernas liga slogs ut. - Hela politiken har stabiliserats, säger han. Marek Chichocki tar för givet att Medborgarplattformen (PO) bildar regering ihop med bondepartiet PSL och tillägger att Polen samtidigt får en stark opposition. Presidenten Lech Kaczynski (Pis) kan lägga in sitt veto mot alla för honom misshagliga lagförslag om de inte har mer än två tredjedels majoritet bakom sig i sejmen, det polska parlamentets andra kammare. Eftersom Pis får mer än en tredjedel av de 460 mandaten i sejmen kan den nya regeringen få det besvärligt. När det gäller Europa-politiken tror inte Marek Chichokci på några stora förändringar - annat än på ytan. - De retoriska spänningarna kanske blir mindre, säger han. I sak tycker han inte att förhållandet till EU kunde vara bättre och han tror inte att PO-ledaren Donald Tusk egentligen har så stort manöverutrymme. Jan Lewenhagen, DN:s korrespondent www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?a=707532 Odpowiedz Link Zgłoś
drf .... .... .... 22.12.07, 15:41 LEO-LESZEK KANTOR " publicysta i krytyk filmowy, nauczyciel akademicki. Od 1968 roku w Szwecji w Instytucie Nauk Społecznych i Politycznych Uniwersytetu Sztokholmskiego. Publicysta wielu pism skandynawskich. Redaktor naczelny szwedzkiego periodyku "Kosmopolit" zajmującego się obroną praw człowieka, zagadnieniami tolerancji, wielokulturowości, antyrasizmu i ksenofobii oraz problemami Holocaustu. Od 2001 roku inicjator i dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych "Człowiek w świecie" w Sztokholmie. Od 1992 r członek Szwedzkiej Rządowej Rady ds Równości Etnicznej i Integracji . Przewodniczący Centralnej Federacji Imigrantów w Szwecji oraz Międzynarodowego Forum Kultury w Szwecji. Od 1989 r. wykłada gościnnie na kilku uniwersytetach w Polsce. www.rozstaje.ack.lublin.pl/2004/jury.html Wczoraj spotkałem Leszka Kantora, który zwrócił się do mnie z prośbą bym na świetlicy opisał bal i sztokholmskie uroczystości. Trudno odmówić Leszkowi, tym bardziej ze wiązała się z tym obietnica załatwienia dla mnie taśmy video, na której mi zależy. No i bo Leszek to nasz wódz, nasze natchnienie, człowiek, który ma serce szerokie jak Ocean Spokojny. Bez niego to bylibyśmy jak bezbronne owieczki. Jedna z wielkich zalet Leszka jest jego żona Inka. To ona w samotne wieczory usychała z tęsknoty za Leszkiem, który wymykał się z domu dla rożnych spraw organizacyjnych. Inka, nasza wdzięczność nie ma granic. Obiecałem Leszkowi pisać obiektywnie, podkreślić rzeczy ważne i istotne. Co prawda, co poniektórzy już pisali o balu, ale jeszcze jedno sprawozdanie nie zaszkodzi. Wiec Hotel Anglais, sobota wieczór, centrum Sztokholmu. Początek imprezy był zapowiedziany na 18.30 i proszono o punktualne przybycie. Co sprytniejsi pojawili się wcześniej, żeby zająć lepsze miejsca przy stole. Przy wejściu szampan i od razu widok znajomych, bliskich i dalekich, nie widzianych od wieków (czasy kolejki w ambasadzie holenderskiej w Warszawie)lub od wczoraj. Całowania odchodziły takie ze powietrze drgało. Całowano się dyskretnie - dwa razy, po polsku – trzy razy, czy też na niedźwiedzia albo breżniewówkę. W powietrzu zapach perfum wyłącznie najwyższej jakości, same Diory, Chanele i tym podobne. Makijaże raczej dyskretne, ale nie uchodzące uwagi. Nigdzie nie mogłem się dowąchać przeboju lat 60 z PRL, perfum "Być może", marki Uroda. To był szał i dlatego artykuł deficytowy. Bywały dziewczyny, które dla jednej buteleczki tego cudu gotowe były na każde głupstwo. Od razu chce podkreślić, że to nie były dziewczyny z naszych kręgów. Kreacje pan były wyłącznie znakomite. Przeważały kolory raczej ciemne, dużo sukien długich, dużo tez krótkich, kostiumy dwuczęściowe, długość do kolan, niektóre znacznie powyżej. Dekolty znaczne, ale w miarę. Panowie większość w garniturach, były dwa smokingi, reszta swetry, wszystko najwyższej jakości. Fryzury męskie w tonacji siwawej, często przechodzącej w łysinę. Towarzystwo było przewyśmienite. Lekarze wszelkich specjalności, od ginekologa poprzez laryngologów do hematologa. Lekarzy ogólnych więcej niż kelnerów. Dalej dentyści, inżynierowie różnej maści, tłum komputerowców, firmy prywatne, itd. Pojawili się ludzie, którzy dotychczas ledwo się przyznawali ze są z naszej łapanki. Tacy to powinni za bal płacić podwójną stawkę. Ludzie zjechali się ze wszystkich stron świata. Skąd nie, Uppsala, Västerĺs, Lund, Göteborg, Malmö, delegacje zagraniczne z Danii, Belgii, Polski, Ameryki. Uroczystości były znacznie spóźnione, więcej niż akademicki kwadrans, ale nikt się tym nie przejmował. Przecież czekaliśmy na te chwile 30 lat. Zagaił nasz Leszek Kantor. Mówił krótko, wspomniał uroczystości w Warszawie, w pewnym momencie głos mu się załamał. To chyba ze wzruszenia. Później Henio Kowalski odegrał na własnych skrzypcach suitę żydowska. W tę grę włożył cały swój artyzm i całe swoje żydostwo, szczególnie, że żona go pilnowała. Następnie przemówił Henryk Grynberg. Przemówienie było do przeczytania na świetlicy, więc wystarczy jeśli powiem, że poruszył sprawy trudne i bolesne. Następny punkt programu to żarcie, łososie, dania mięsne zimne, pasztety, sery, zielenina, wina białe i czerwone. Część ludzi nakładało sobie mało lub w sam raz. To przez elegancje, skromność i z obawy żeby im w biodra nie poszło. No i chyba źle na tym wychodzili, bo jedzenie w jednym rogu sali szybko się skończyło. Wychodzili na swoje jedynie ci, co jeszcze pamiętali taktykę z kolonii i obozów żydowskich, a mianowicie nałożyć sobie dużo, zeżreć ile wejdzie, a jak coś zostanie na talerzu to podzielić się z sąsiadami przy stole. A później byli Glickersi, zabawa, szał. Oni wycisnęli z nas i z siebie wiadra potu. Była hora, kilka razy, z wężykiem przez wszystkie salony, twist, rock nad roll, do przytulania i odwrotnie. Wszystkie znane przeboje z lat 60, włącznie z "Nie płacz kiedy odjadę" zespołu Marino Marini. Dziwi mnie tylko, że tego ostatniego nie odśpiewano na uroczystościach w Warszawie. Sekcja wokalna Glickersow, Freda i Janusz Tencer dawała z siebie wszystko i jeszcze ciut ciut. Jedyne pretensje mogę mięć do Janusza, bo przed każdym muzycznym kawałkiem opowiadał o jakichś Szpigelbojmach, Waserszpiglach i innych Cypersztajnach, najwyraźniej jego znajomych, którzy maczali palce w każdym znanym przeboju. Tylko że każdy głupi mógł zauważyć, że tych ludzi nie ma na liście adresowej Reunion. O naszych Szapiro, Kahane, Rozencwajgach czy zwykłych Poznańskich to ani słowa. Ja się tylko pytam, z kim się ten Janusz zadaje i dlaczego nasi z Lundu siedzą cicho? Proponuje żeby kierownictwo Reunion przydzieliło Januszowi karnych znajomych z listy adresowej. Na parkiecie odchodził podryw. To niektórzy z grupy samotnych pan i samotnych panów, co mieli się ku sobie. Ja tam jestem dyskretny (od dziecka), to sprawy osobiste, no, ale jak ktoś chce się pochwalić rezultatami tych uczuciowych manewrów, to, dlaczego nie? Lista ważne stoi otworem. Należy podkreślić pozytywny fakt załatwiania tych spraw wśród swoich. Niby, dlaczego obce nacje mają coś z tego mieć? Na zakończenie Leszek Kantor został wezwany na scenę i towarzystwo odśpiewało mu sto lat. Zasłużył sobie na dwa razy więcej. Całe towarzystwo prezentowało się znakomicie, trudno kogoś wyróżnić. Serdeczność biła z ludzi taka, że aż zatykało. Ponieważ wymienianie kogokolwiek byłoby niesprawiedliwe wobec reszty, to przez czysty obiektywizm pragnę pokreślić znakomite kreacje i prezencje zarówno mojej żony jak i bratowej. Co tu dużo mówić, dla takiej zabawy warto było 30 lat temu dać się wygonić z Polski. Ten Moczar musiał być nasz, on wiedział, co dla nas dobre. Tylko ruszyłem do domu to od razu ogarnęła mną tęsknota za całym towarzystwem. Od razu bym chciał następnej zabawy. Zawsze twierdziłem, że postępowanie władz PRL, które w latach 68-69 dawały dokumenty podroży byle Żydowi, a nie tylko tym sympatycznym, było wielkim błędem. Na szczęście na balu byli wyłącznie ci sympatyczni i w tym towarzystwie gotowy jestem świętować byle okazje. Kochani, zbierzmy się szybko jeszcze raz, wiele razy, często, bo chandra i tęsknota za wami rzuca mną ogromna. Poniżej jest lista stosownych okazji: 22 kwietnia dzień urodzin Lenina; 1 maja wiadomo; 3 maja nowe święto narodowe w Polsce; 9 maja dzień zwycięstwa; 1 czerwca dzień dziecka; 22 lipca wszyscy chyba pamiętają, co to było; 17 października rocznica bitwy pod Lenino; 6 listopada rocznica Rewolucji Październikowej. Dochodzą święta żydowskie, katolickie, muzułmańskie i wszelkie inne religijne. Ja was ściskam tak serdecznie jak tylko mogę Wasz Wowka Klamra www.poloniainfo.se/artykul.php?id=569 Tekst: Zbigniew Bidakowski Odpowiedz Link Zgłoś
drf .... .... .... .... .... .... .... .... .... 22.12.07, 16:01 WYJECHAC ZE STRZEGOMIA Leo Leszek Kantor * Sa miasta, w których stale jestesmy, mimo ze od dawna w nich nie mieszkamy Sa takie miasta, z których wiekszosc mieszkanców chcialaby wyjechac. To miejsca, w których wcale nie warto sie zatrzymywac. Nie dlatego, ze nie maja jakiegokolwiek znaczenia, czy nie pochodzi z nich ktos wazny, ale z tego powodu, ze niewzruszenie tkwia w swojej skromnej codziennosci. Taki jest Strzegom. Miasto na Dolnym Slasku, 56 kilometrów od Wroclawia. Niemcy bronili Strzegomia zaciekle, bo w jego okolicach znajdowac sie miala tajna fabryka amunicji, bez której Hitler nie móglby sie obejsc. Na szczescie nie obronili. Po wojnie przybyli tu, nie z wlasnej woli raczej, ludzie z Kolomyi, Pinska, Stanislawowa, Lwowa, Wilna, Drohobycza. Do nich dolaczyli powracajacy z Syberii, Kazachstanu i Uralu, a nawet z samej Francji. Razem z nimi przybylo pare setek uratowanych z Holocaustu rodzin zydowskich. Juz niewielu z zyjacych Niemców, którzy opuscili Striegau w 1946 roku, pamieta swoje ogródki pelne drzewek owocowych i krzakow agrestu. Od czasu do czasu przyjezdzaja jednak do miasta, aby sie z nim jeszcze raz pozegnac i szybko wyjechac. Zolnierze radzieccy wyprowadzili sie ze Strzegomia dopiero na usilna prosbe Lecha Walesy. Nawet prywatnie nie odwiedzaja juz miasta. Maki, wisnie i pianino Do Strzegomia dotarlem na wiosne 1946 roku. Mialem wtedy szesc lat. Jechalismy wagonami towarowymi z Jeketerinburga, w ramach repatriacji, przez ponad miesiac. Pamietam strach i niewygody tej jazdy. Ostatnie wagony odczepiali bandyci, pociag ruszal, a ostatni wagon - przeznaczony przez Boga i przez bandytów do grabienia i zabijania - zostawal gdzies po drodze. W wagonach z piecykami, z rura przez dach rodzily sie dzieci, stekali starcy, slychac bylo placz i klótnie malzenskie. Niektórzy modlili sie w strone Izraela - jak to robili nie wiem, bo pociag czesto skrecal. Jidisz mieszal sie z rosyjskim, potem mówiono po polsku, ale akcent rosyjski w ich polskiej mowie pozostawal do konca zycia. Na stacjach biegalo sie po wrzaca wode, znany wszystkim wracajacym z Syberii kipiatok. Nigdy nie bylo wiadomo, kiedy pociag stanie, a kiedy ruszy. Opowiadano, ze ludzie zbierali pieniadze dla maszynisty, zeby jechal dalej, bo nieraz transport z repatriantami potrafil stac trzy dni w szczerym polu. Worki z suszonym chlebem, cos w rodzaju sucharów, stanowily podstawe wyzywienia. Dzieci kapano w malych, ocynkowanych wanienkach. Za potrzeba wyskakiwalo sie z wagonu, niektórzy biegli z gaciami w rekach, gdy parowóz gwizdal na odjazd. Miasteczko przywitalo mnie kwitnacymi kasztanami, chabrami i makami. Porównywalem potem kolor tych maków w Hiszpanii, pólnocnych Wloszech, Portugalii, ale nigdzie nie mialy one tak intensywnej czerwieni, a ich roztarte miedzy palcami platki przypominajacego tak charakterystycznego zapachu najlepszego makowca na rumie. Przy drogach rosly czeresnie - pokazcie mi gdzies na swiecie drogi obsadzane czeresniami. Matka wziela mnie za reke i poszlismy do ogródków dzialkowych, pieknie zadbanych, gdzie zjadlem po raz pierwszy w zyciu czerwone porzeczki i spróbowalem smaku wisni nazywanych szklankami. Posadzilem w moim ogrodzie pod Sztokholmem krzaki porzeczek. Kazdego roku kiedy dojrzewaja, mysle o tych, które pokazywala mi moja piekna matka rok po wojnie, w ogródkach pod Góra Krzyzowa, niedaleko zrujnowanych w 70 % przez wojne domów Strzegomia. Niemcy opuszczali miasto. Zostawiali posprzatane mieszkania z naczyniami poukladanymi na swoich miejscach w kredensach ze szklanymi drzwiczkami. W naszym mieszkaniu bylo pianino, na scianach wisialy obrazy olejne. W piwnicach tez byl porzadek - sanki, narty i lyzwy przechodzily teraz na wlasnosc dzieci Holocaustu. Zanna, pocalunek na schodach Zydzi szybko sie zorganizowali. Nastapilo polaczenie zydowskiej przezornosci i potrzeby odbudowania swego zycia znowu z polska pokora i zgoda na to, co Pan Bóg da i wladza pozwoli. Z nadzieja na troche lepsze czasy. Powstaly trzy spóldzielnie zydowskie- takie sredniej wielkosci- po kilkuset zatrudnionych, zaklady trykotazu, mebli i wyrobów krawieckich, w których produkowano meble, szyto plaszcze i koldry, robiono swetry. Nie pamietam, zeby istnialy jakies zydowskie sklepy, te prywatne, byly polskie. W pierwszej cukierni "Roma" na Rynku cukierek kosztowal 50 groszy. Cukiernia pachniala miodem i wanilia. Mój ojczym, podoficer Wojska Polskiego, zaadoptowal mnie jeszcze w Jekaterinburgu - mój prawdziwy ojciec zginal w pierwszych dniach wojny, gdzies pod Charkowem. Grzegorz Kantor uratowal sie cudem z bitwy pod Modlinem niedaleko Warszawy. Wymordowano mu cala rodzine w getcie w Kolomyi. Cale zycie nic nie mówil o czasach swojej mlodosci. Wspomnial tylko raz, ze jego oddzial pod Modlinem otoczyli Niemcy. W swoim oddziale znalazl dziesieciu Zydów, jako podoficer Wojska Polskiego obawial sie o swoje zycie. Zydzi staneli - jak opowiadal - przy drzewach i pomodlili sie w strone Jeruzalem. Ojciec byl pewny, ze ta modlitwa uratowala mu zycie. Niemcy wzieli polskich zolnierzy do niewoli i wywiezli ich do pracy - do Bawarii, na poludnie Niemiec - w gospodarstwach rolnych. Niemieckim bauerom przydzielono do pracy na roli po dwóch zolnierzy. Ojciec uciekl - znal dobrze niemiecki i pieszo poszedl w strone rosyjskiej granicy. Wyslano go do pracy do fabryki czolgów kolo Jekaterinburga ze wzgledu na jego techniczne wyksztalcenie. Nie wiadomo, co zrobiono z jego polskim kolega. Mozna sie tylko domyslac, bo byl nauczycielem. Na Uralu Grzegorz Kantor spotkal moja owdowiala mame i po wojnie nie chcial byc w Rosji minuty dluzej niz bylo to konieczne. Zabral mnie i moja mame do Strzegomia. Zamieszkalismy w dwupietrowej kamienicy, przy ulicy Marszalka Roli Zymierskiego 33, nazwanej potem Feliksa Dzierzynskiego, dzisiaj zas Paderewskiego. Kiedys, za Niemców, ulica nazywala sie Wilhelmstrasse. W Archiwum Slaskim w Adressbuch der Stadt Striegau mozna sie dowiedziec, ze pod tym adresem mieszkali m.in. kupiec Bruno Kaufmann, nauczyciel Ferdinand Fuchs, Inzynier Paul Rochrbach, szewc Otto Steuer, inspektor podatkowy Paul Walter, dwie wdowy i panna Agnes Schrimer. Po nich zamieszkali tam: religijny Zyd Lebenbaum, bez zawodu z zona Ida, tez bez zawodu i piekna córka Chaja. A takze krawiec Krymko z zona Raja i trojgiem dzieci oraz mechanik w fabryce trykotazy - pan Kornfeld z zona, niebywalej pieknosci, Rosjanka Irina Stepanowna. Najwieksze mieszkanie mial prokurator wojskowy, który zawsze nosil przy sobie pistolet pan Goryn z córeczka Zanna. To te dziewczynke z dwoma warkoczykami pocalowalem po raz pierwszy w zyciu - na schodach. Ona chciala sie ze mna calowac , gdy wyjezdzala z ojcem i matka do Izraela w 1948 r. Do ich mieszkania wprowadzila sie potem pierwsza polska rodzina, w której Pan Bogdan (nazwiska dzis nie pamietam ) pracowal jako oficer w jakims pobliskim obozie karnym i chodzil w szarym mundurze, czasem nosil przy sobie karabin. Debaty pod latarnia Ojciec, wraz z polskimi robotnikami, pracowal przy odbudowie fabryczki mebli. Znal sie na obsludze pil tasmowych i tarczowych, a i heblarki i strugarki nie byly dla niego problemem. Natychmiast tez zaczal budowac dom modlitewny - bóznice, jak ja nazywal. Budowal ja z kilkoma Zydami w pokojach na parterze naszej kamienicy. Byl czlowiekiem bardzo religijnym, codziennie po pracy czytal Biblie lub chodzil bez slowa po mieszkaniu, tam i z powrotem, pograzony w jakichs bardzo glebokich rozmyslaniach. Wygladalo na to, ze tak naprawde nigdy do Strzegomia nie przyjechal i tak jakby byl tutaj nieobecny. Matke pamietam ciagle zaplakana i w nostalgii za swoim pieknym Charkowem, miastem parków, wyzszych uczelni, muzyki i teatrów. Jej placz ciagnie sie za mna przez cale zycie. Po wojnie, na poniemieckim pianinie marki Seiler, które stalo w naszym mieszkaniu, grala rosyjskie romanse. Latem ludzie przystawali pod otwartymi oknami naszego miesz Odpowiedz Link Zgłoś
drf }===========PlaNeteARTh©========= =={ 13.01.08, 19:52 La tero, frat-planedo de Venuso kaj Marso, estas la tria planedo for de la Suno, kaj la hejma planedo de homo..... Planeta পৃথিবী Telluris 地球 Terra დედამიწა Erde Дэлхий 編輯 Earth زمین Tierra Löytäminen Terre ഭൂമി Ziemia Жер הארץ Dê-giù Ntoto Žemė Yer Thi-khiù Γη An Saoghal Föld An Domhan Is é an Domhan an tríú pláinéad amach ón nGrian sa ghrianchóras, agus an cúigiú is mó. Uwa ig.wikipedia.org/wiki/Uwa地球 Bumi id.wikipedia.org/wiki/Bumi Bumi adalah planet ketiga dari delapan planet dalam Tata Surya. Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa Śledztwo_w_Procesie_Komandosówi 1968 15.01.08, 21:16 pozdrawiam drf Odpowiedz Link Zgłoś
terran "Moj Marzec" 16.02.08, 20:48 Krzysztof R Robak st szer. Podchorazy VIII Kursu WAM w 1968r 8.02.2008 groups.google.com/group/soc.culture.polish/browse_thread/thread/5ac06e7643da0003#87f558e6bcb029b3 Moj Marzec No i dozylem 40-tej rocznicy pamietnego Marca. Hip hip huraaa! Jubel wielki, jak czytam, planowany jest za miesiac na Uniwersytecie Warszawskim. Stawic sie ma komplet diablow tamtej epoki: Michniki, Dajczgewandy, Szlajfery. Niemal sie nie udlawilem wieczorna lampka wina gdy przeczytalem, ze Litynski, ten maly Izraelita w pieciodioptriowych okularkach, bedzie debatowac w Panelu I. I to o czym? "Przekraczanie granic. Nasi przyjaciele Slowacy i Czesi." A ja, to pies?- cos zawylo w srodku. A Janek Rulewski co wybieral wolnosc w 1965 roku? To ja faktycznie przekroczylem granice juz w Maju 1968r , zglosilem akces do tworzonej wlasnie, jak myslalem, brygady miedzynarodowej. Gotow strzelac do interwentow, ktorzy -tez wiedzialem- niewatpliwie nadejda. No ale jak moglby ow Litynski strzelac z kalasza w swoich okularkach, moze znow zaplatany w nocna koszule i szlafmyce, tak jak wtedy gdy faceta odwiedzilem pozno wieczorem w jego wygodnym mieszkaniu na Mokotowie, rok bedzie 1972. Powiedzialem wowczas naszemu trzeciemu wspoltowarzyszowi okazyjnych warszawskich dyskusji, Jasiowi Rulewskiemu, ze my, wojskowi, z facetem co spi w nocnej koszuli i szlafmycy ufac nie mozemy. I tak zostalo. Facet co prawda byl umowiony ze mna w hotelu sejmowym, juz w nowej Polsce, gdzies w lutym w 1994r ale nie poczekal, poszedl sobie. No bo i po co czekac na jakiegos emigranta na ktorym nic zarobic sie nie da, to nie po zydowsku. Ja bym poczekal na kolezke z dawnych szeptanek, ot tak dla dawnej znajomosci. No ale ja pewnie z innej gliny lepiony. No a ten drugi heros Marca 68, Michnik. W 1992 napisalem tekst na konkurs w jego gazecie, dalem pod tytulem Powrot Syna Marnotrawnego. Nie puscil mimo, ze sekretarka Jasia dzwonila i sprawe popychala. Myslalem, ze podpadlem ze wzgledu na podsmichujki jakie sobie tam robilem z lokalnego bydgoskiego czlowieka na topie, Tokarczuka. Teraz wzialem tekst raz jeszcze do reki i co widza kaprawe oczka moje? One widza, ze ja sie wysmiewam z zawodowych zydowskich rewolucjonistow co nie dali mi dojsc nawet do bohatera chwili z Polski. Sprawa sie dziala na Manhattanie i nie biedni polscy emigranci tam rzadzili ale panie Grudzinskie i spolka. Tak wiec nie dla mnie dzis slawa Bohaterow Marca 68, Komandosow koszernych. Oni juz zawlaszczyli celebracje, juz pewnie licza srebrniki jakie wlasnie na ich czesc wydal Narodowy Bank Polski. Kazdy z nich wyniesie zapewne po pelnym ich worku a ty, Polaku, spie..j! Tym niemniej ja uwazam, ze mam cos w tej sprawie do powiedzenia. Chcialbym tu zauwazyc, ze gdy pp Michnik, Szlajfer i ska podpalili lont pod petarda jaka niemalze wysadzila w powietrze PRL, to przy tym wybuchu osmalilo sobie skrzydelka wielu malych ludzi, ot takich jak ja, nie przymierzajac. Ludzi bito i relegowano z uczelni. Nikt sie nie ujal za tymi co nie byli koszerni. Wspomniany wyzej solidarnosciowiec Rulewski siedzial juz od 1965, czyli 3.5 lat do amnestii- i to za co? Za to ze odmowil udzialu w wyborach w 1965r jako podchorazy WAT. Ja wpadlem w szpony aparatu wieziennego dopiero po Marcu, gdy mnie powrocono na Ojczyzny lono w kajdankach. Zadnym z nas pies z kulawa noga sie nie zainteresowal. Moglismy zgnic i nikt by po nas nie plakal. A przeciez to my obaj, jedyni, podtrzymalismy wowczas honor podchorazych wojskowej uczelni. Obu sie udalo, wyszlismy w koncu na ludzi placac jednak duza osobista cene za ten okres walki i ponizen. Co jednak z ludzmi, ktorym mniej sprzyjal los, ktorzy juz dluzej studiowac nie mogli bo im ten grzbiet Michnik ze Szlajferem przetracili wczesniej? Zastanowmy sie dzis i nad nimi, prosze. Jest jednak fakt jeden, ktory pozwala mi spac dobrze w nocy. Zabawa w konspiracje mogla sie dla mnie i dla moich kolegow skonczyc naprawde tragicznie. Zadne wojsko nie lubi tajnych zwiazkow, wojsko w systemie komunistycznym wypala je goracym zelazem. Ze tak sie nie stalo, ze udalo sie mi zatrzec tropy idac w zaparte, ze nie wydalem kolegow mimo psychologicznej gry kapusia pod cela, za to dziekuje dzis Panu Bogu. Nie zapomne gromadki podchorazych czekajacych jako swiadkowie pod sala sadowa Sadu Wojskowego na sesji wyjazdowej w Lodzi. Drzwi sie otworzyly, oni patrza na mnie, siedzacego pod straza. Ja podnosze palec do ust na znak: nie wydalem! Usmiechy, odprezenie i radosc w oczach. Jakie dzis ma znaczenie, ze co poniektory zeznawal w sledztwie jakby obledu dostal? Strach, szansa dalszego studiowania na kochanej Wojskowej Akademii Medycznej, byly w takim momencie niczym banka mydlana. I ja to rozumiem. Umysl ludzki ma cudowna wlasciwosc: pozwala wtloczyc w glebsze rejony przezyte stressy. I ja juz o tamtych sprawach nie mysle od lat. Dzis jednak siegnalem po portfel dokumentow sprzed lat 40-tu, pracowicie zgromadzony przez moja matke, prawnika. Czytam oto moje przemowienie na zebraniu partyjnym VIII Kursu WAM, gdy oddaje legitymacje partyjna. Cieszy mnie, ze w wieku lat 21 bylem w stanie napisac tak dojrzale przemowienie. Cieszy mnie tez fakt, ze nie dalem go sobie wyrwac kanalii, niejakiemu Krystianowi Zolynskiemu(dzisiaj podobno profesorowi nauk medycznych) a wowczas psu politruka Tosika, ktory przyszedl mi je odebrac. Musial czekac z godzine az je sobie przepisze. Z niechecia przegladam akta sprawy, podania matki, odwolania. Nawet list do towarzysza Generala Jaruzelskiego , Ministra Obrony Narodowej tam jest, w ktorym odwoluje sie od wyroku banicji w kamasze, z odmowa podania przyczyn tak drastycznego kroku. Przykro czytac, ze jego osobisty przyjaciel, plk dypl Czeslaw Piotrowski i Zastepca Dowodcy WAM do spraw politycznych, zbesztal mnie jak psa i pogonil ze swego gabinetu odmownie. Co bylo calkiem w formie, jak przystalo na pozniejszego czlonka WRONy, kata co nakazal rozstrzelac kopalnie Wujek. Jedna rzecz mnie cieszy dzisiaj, przywiedle fotografie kolegow sprzed lat. Oto grono "zbrodniarzy": chlopaki juz wiedza, ze jestem na wylocie. Zdalem bron i bron sportowa, pobralem sorty ogolnowojskowe. Ostatnie fotografie razem. Wieczorem sie pozegnam i powiem im, ze do karnej jednostki w Elblagu nie pojade. Moim celem Praska Wiosna Dubczeka i sluzba w jej obronie. Nikt z chlopcow mnie nie wydal! Przeskocze plot i w baluckim wawozie przebiore sie w cywilne lachy. Stamtad do Nowego Targu gdzie nadam mundur na bagaz. Dalej juz splyw Dunajcem, skok z tratwy i grzeczne Zegnam szanownych panstwa. Jakis Slowak radzi mi jak znalezc lokalnego ksiedza. W miedzyczasie dzwoni po straz graniczna. Oddaje sie w lapy zdradliwych Slowackich zolnierzy radosny jak dziecko: prosze o azyl, chce sluzyc w Brygadach Miedzynarodowych w ich obronie a oni pokazuja mi zdjecia swoich nowych przywodcow. Niestety Husak i Bilak na glownych pozycjach tamze. I ci mnie szybko wydadza, chociazby na smierc i nikt sie za mna nie ujmie. No ale to zrozumiem dopiero pozniej. Pozniej bede tez sluchal z radoscia w lagrze ogolnowojskowym w Stargardzie Szecinskim , gdy oficerowie polscy tam za zlodziejstwo wsadzeni, opowiedza jak owych zolnierzy kopniakami pedzili do swego dowodztwa. Zaden nie strzelal w obronie swojej i kraju. Ja chcialem, nie dali, mowi sie trudno. Wrocmy do Marca 1968r. W Warszawie narasta heca rozpetana przez owych komandosow koszernych. Radio Wolna Europa az pieje, niestety kapus z mego plutonu, niejaki Wos(S z kreska), przyuwazyl mnie jak slucham Radia Wolna Europa na sluzbie. Mam juz i tak przerabane u politruka majora Tosika, ktory stara sie mnie zgnoic a to malymi sprawami jak rzekomo ze to ja wyrzucilem smiecie na korytarzu, a to ze Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa When ‘Zionist’ Meant ‘Jew’: Revisiting the 196 16.02.08, 21:16 By May 1968 Gomulka himself became seriously alarmed by the antisemitic excesses and ordered the "anti-Zionist" campaign be halted. The damage to society and to Polish-Jewish relations, however, was newer reversed. ... Marzec 1968 Coffee shop (kawa) Tomasz Zan tessellations WILL Pocierniec Masoneria Przywilej タイニイ・バブルス Braniccy. Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej The Coney Island of the mind 23.02.08, 01:37 " (...) In the spirit of consilience and the scientific method, I will wrap up this paper with an attempt to convert my speculations to a testable hypothesis. To do that, since one should always couch science in the most entertaining framework possible, I will talk about amusement parks. Particularly those most paradigmatic amusement parks, the worlds of Disney. Michael Joyce, in discussing the differences between the linear text and the hypertext, has invoked the image of Disney. "Print culture is as discretely defined and transparently maintained as the grounds of Disney World. There is no danger that new paths will be trod into the manicured lawns." [13] He goes on to talk about, by extension, "disney texts," which, even though they may be enacted digitally, retain their control of the reading experience, and continue to provide the safe, stable experience of the printed word. In contradistinction, he offers the "wonka" text — a name drawn from the book by Roald Dahl and the film "Willy Wonka & the Chocolate Factory." [14] Joyce notes the distinction between disney order and wonka chaos, between expectations deliberately shaped and met, and expectations deliberately violated. (...) In the final narrative move of the film, the wonkavator blows through the roof of the factory, to float over Charley's hometown. The final message of the film is that the ultimate goal of the journey into the center of the labyrinth is to find ourselves back out in the world with newly open eyes. One might note that this is also the lesson which Gilgamesh learns from Utnapishtim in the first written epic. But I digress. I promised a testable hypothesis, and here it is. Disneytext — or if you prefer, linear narrative — is a self- reinforcing, circular system which will only, can only ever give rise to more linear narrative. To jump out of the narrative system, the mind must be allowed back out of the frame, back into a world of things and processes experienced now with a wider set of perceptual possibilities, in order that new, non-linear notions of narrative may emerge, and be sustained at a different point of dissipative equilibrium. Given that consciousness seems able to jump out of the limiting frames which have been here posed — we utter Godelian sentences, break habits, and do, eventually, leave our therapists behind — I suggest that we will in fact succeed in getting the narrative monkey off our backs. The evidence will consist in digital storytelling which proceeds not through the use of conventional narrative, but rather, in interactions with the world to be taken as real. Not the pale, poly- agonal representation of the real supported by VR, although the attractiveness of immersive worlds counts as evidence. Rather, if I am correct, the future of fiction will comprise arrays of artifacts, in whose selection and manufacture will be manifested the art and artifice of a new kind of narrator. And with that, I halt. " torvex.com/jmcdaid/node/4?q=node/9 drf napisał: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=741459&wv.x=2&a=17916880&t=1103475058612 > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18004870 > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18559819 > na gwiazdke > > > Odpowiedz Link Zgłoś
drf ...User Interface ;) 23.02.08, 01:59 Virtuality is a term used by Ted Nelson for what he considers the central issues of software design. "Virtuality" refers to the seeming of anything, as opposed to its reality. (This has been the dictionary meaning of "virtuality" since at least the 18th century). Everything has a reality and a virtuality. Nelson divides virtuality into two parts: conceptual structure and feel. In every field these have different roles. The conceptual structure of all cars are the same, but the conceptual structure of every movie is different. The reality of a car is important, but the reality of a movie is unimportant Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa Polska Wiosna 2008 27.02.08, 15:21 5 marca. Żydowski instytut Historyczny "Czterdziesci lat pozniej: Marzec 1968-2008" KONFERENCJA 5 marca. Żydowski instytut Historyczny Lata 60. Antecedencje Marca ’68 Sesja naukowa pod patronatem Ministra Kultury i Sztuki Bogdana Zdrojewskiego. CZĘŚĆ I: Prowadzący: Andrzej Żbikowski 10.00 - 10.30 Powitanie: rozpoczęcie cyklu wydarzeń w rocznicę Marca ’68 10.30 - 11.15 Krzysztof Persak, Antysemickie stereotypy w dokumentach UB z lat 60. 11.15 - 12.00 Tomasz Żukowski, Elementy nacjonalistyczne w obchodach Millenium Polski 12.00 – 12.30 Dyskusja 12.30 – 13.00 Przerwa na kawę 13.00 - 13.45 Joanna Wawrzyniak, Pamięć Drugiej Wojny a Marzec ’68 13.45 - 14.30 Jacek Leociak, Instrumentalizacja Holocaustu w dyskursie marcowym 14.30 – 15.00 Dyskusja 15.00 – 16.00 Przerwa obiadowa CZĘŚĆ II: Prowadząca: Helena Datner 16.00 Rozmowa o inteligencji polskiej: Inteligencja a Marzec – kontynuacja zachowań? Udział biorą: Jerzy Szacki, Marta Bucholc, Joanna Kusiak, Paweł Śpiewak Spotkaniom w Żydowskim Instytucie Historycznym towarzyszyć będzie wystawa Jerry’ego Bergmana “Syjoniści do Syjamu czyli polskie slady na cmentarzu zydowskim w Kopenhadze.” 6 marca. Teatr Narodowy , spisek i śmierć 11.00 Oficjalne otwarcie konferencji 11.45 - 12.30 Maria Janion, Mit bohaterski Berka Joselewicza i fantazmaty nienawiści w polskiej kulturze 12.30 - 13.00 Anka Grupińska, Bohaterstwa w getcie 13.00 - 13.15 Przerwa na kawę i herbatę 13.15 - 15.00 Panel i dyskusja wokół wystąpienia Marii Janion Prowadząca: Dorota Krawczyńska, Udział biorą: Irena Grudzińska Gross, Jacek Leociak, Dariusz Libionka, Sławomir Buryła, Michał Sobelman 15.00 – 16.30 Przerwa obiadowa 16.30 - 17.00 Joanna Tokarska - Bakir, Mobilis in mobili, czyli jak zrobione są legendy o krwi? 17.00 - 17.30 Jolanta Żyndul, ,,W co wolno wierzyć katolikowi’’. Dyskusja na temat mordów rytualnych w 1913 roku 17.30 - 18.30 Dyskusja 6 marca. Żydowski Instytut Historyczny 18.00 Gdzie byliśmy? Gdzie jesteśmy? Z tymi, którzy wyjechali, rozmawia Teresa Torańska 7 marca. Teatr Narodowy Polacy i Żydzi. Miłość i Nienawiść 10.00 Rozpoczęcie obrad 10.15 - 11.10 Christina von Braun, Blood and Ink: Religious Competitions between Judaism and Christianity 11.10 - 11.30 Ewa Toniak, ,,Polacy, jeszcze jeden wysiłek’’. Jak współcześni polscy artyści odczytują motywy żydowskie w twórczości Grottgera 11.30 - 12.15 Dyskusja 12.15 - 12.30 Przerwa na kawę i herbatę 12.30 - 13.00 Marta Piwińska, Ksiądz Marek Juliusza Słowackiego jako próba pojednania mesjanizmu polskiego i żydowskiego 13.00 - 13.30 Grzegorz Jarzyna, Dybuk. Sfera artystyczna jako wspólne miejsce polsko- żydowskie 13.30 - 14.30 Dyskusja 14.30 - 16.00 Przerwa obiadowa 16.00 - 16.30 Marcos Silber, The “Conversion” of Polish National Motives into the New Zionist-Hebrew Culture - and its denial 16.30 - 16.50 Monika Adamczyk-Garbowska, ,,Smutno mi, Boże....’’ Pożegnania z Polską w literaturze jidysz 16.50 - 17.10 Kazimiera Szczuka, Matka Żydówka/ Matka Polka 17.10 - 17.30 Joanna Wiszniewicz, ,,Bo kto daje i odbiera...’’ Literatura polska w życiu młodzieży pochodzenia żydowskiego lat sześćdziesiątych 17.30 - 18.30 Dyskusja 18.30 Spotkanie z autorkami projektu Kładka Anną Baumgart i Agnieszka Kurant ZYDOWSKI MARZEC 1968 2008 8 marca.19.00 Narodowa Galeria Sztuki “Zachęta” Otwarcie wystawy ,,Dokument podróży’’. Krystyna Piotrowska Odpowiedz Link Zgłoś
szczesciara.33 Re: Polska Wiosna 2008 27.02.08, 15:56 zupagrzybowa napisała: > 8 marca.19.00 > > Narodowa Galeria Sztuki “Zachęta” > Otwarcie wystawy ,,Dokument podróży’’. > Krystyna Piotrowska z "dokumentem podrozy" w sercu takiej wystawy nikt nie urzadzi Odpowiedz Link Zgłoś
cwaniak.2 [...] 18.03.08, 18:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa T_H_E_power_OF_N__O__W___?!?!?! 15.04.08, 16:11 Building on the astonishing success of The Power of Now, Eckhart Tolle presents readers with an honest look at the current state of humanity: He implores us to see and accept that this state, which is based on an erroneous identification with the egoic mind, is one of dangerous insanity. Tolle tells us there is good news, however. There is an alternative to this potentially dire situation. Humanity now, perhaps more than in any previous time, has an opportunity to create a new, saner, more loving world. This will involve a radical inner leap from the current egoic consciousness to an entirely new one. In illuminating the nature of this shift in consciousness, Tolle describes in detail how our current ego-based state of consciousness operates. Then gently, and in very practical terms, he leads us into this new consciousness. We will come to experience who we truly are—which is something infinitely greater than anything we currently think we are—and learn to live and breathe freely. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: T_H_E_power_OF_N__O__W___?!?!?! 17.04.08, 10:52 www.scribd.com/doc/8644/Tolle-Eckhart-The-Power-of-NOW www.rapidfind.org/upload/showthread.php?p=137757 Odpowiedz Link Zgłoś
terran Szewcy.... 17.04.08, 20:17 www.scribd.com/doc/2562589/-Witkiewicz-Stanisaw-Ignacy-Szewcy )) www.scribd.com/doc/2402453/196803DesertMagazine1968March Odpowiedz Link Zgłoś
sanatorium_psychiatryczne JAK GROZNE sa duuuuuże litery???? 01.05.08, 21:51 jak narazie w temacie przeszlo nam SZESC duuuzych liter KTO SIE BOI DUZYCH LITER??? KTO JEST ODPOWIEDZIALNY ZA wyCISZanie KOMUNIKACJI? Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa ...CAPs_lOCk_fobia..?... Duże litery zachęcają ... 01.05.08, 23:39 ... Duże litery zachęcają dziecko do samodzielnego czytania. ... www.gandalf.com.pl/b/legendy-polskie-duze-litery/ - Ten sposób wyróżniania porównał ktoś trafnie do krzyku. Wielkie (duże) litery można stosować w tytułach, aczkolwiek nie należy ich nadużywać. W tekście natomiast trzeba się ich wystrzegać. Jeśli konieczne jest podanie liczby, wyrazu, lub skrótu złożonego z wersali, to warto zmniejszyć wysokość fonta o jeden stopień. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Rewolucja Blogistow... 13.08.08, 13:11 Zgodnie z inicjatywą zaczerpniętą na blogday.org, Dzień Blogu przypada na 31 sierpnia. Tego dnia każdy blogger ma za zadanie napisać wpis a w nim opisać 5 jego zdaniem najciekawszych blogów, które czytuje. Jednak niewielu polskich bloggerów zna i praktykuje ten zwyczaj. najbardziej popularny blog kubanski desdecuba.com/generaciony_pl/ knuff.se/ a do rewolucji dolaczyl takze dziadek Fidel Castro i niestety nie dopuszcza komentarzy...... www.cubadebate.cu/ Minister spraw zagranicznych Szwecji opisuje swoj wczorajszy pobyt w Gruzji... Sent sent sent i Tbilisi.Pozno, pozno w Tbilisi. Klockan är halv två.Godzina jest pol do drugiej. Vi sitter och försöker att summera upp all information och alla intryck och alla skeenden.Siedzimy i probujemy podsumowac informacje , wrazenia i wszystkie dzialania. Inte så långt bort i staden pågår uppenbarligen fortfarande samtalen mellan president Sarkozy och president Saakashvili.Nie tak daleko stad w miescie odbywaja sie bez watpienia ciagle jeszcze rozmowy prezydenta Sarkozy i prezydenta Saakashvili. Och de har pågått i ett antal timmar vid det här laget.Te rozmowy trwaly juz od wielu godzin... Brittiske utrikesministern ringer från London och frågar om förhandlingsläget.Brytyjski minister spraw zagranicznych dzwoni z Londynu. En del punkter i de papper som diskuteras är inte alldeles klara vad gäller innebörd. Jag vet inte hur saken ligger till just nu.Czesc punktow w w tych dokumentach ktore sie dyskutuje nie jest wystarczajaco jasna co do swego znaczenia. Polske utrikesministern ringer från någonstans i närheten. Nu handlar det om hur man skall komma till Bryssel i morgon bitti.Polski minister spraw zagranicznych dzwoni gdzies w okolicy. Ukrainas biträdande premiärminister ringer och vill egentligen diskutera vad allt detta betyder för hans lands säkerhet och framtid. Vice premier Ukrainy dzwoni i chce wlasciwie przedyskutowac co to wszystko znaczy dla bezpieczenstwa i przyszlosci swego kraju.Vi kommer överens om att den diskussionen är mycket viktig - men kanske inte mitt i natten just nu.Dochodzimy do wniosku ze ta dyskusja jest bardzo wazna - ale moze nie w srodku nocy wlasnie teraz. Och vid bordet sitter USA:s utsända i regionen, FN:s dito och vi från Sverige och Europarådet.A przy stole siedzi przedstawiciel USA w regionie, UN, my ze Szwecji i EU. Till slut enas vi om att det - trots Georgien, Kaukasien, Ryssland och världen - nog trots allt är klokast att gå att lägga sig.Na koniec dochodzimy do jednego stanowiska -iz mimo Gruzji, Kaukazu, Rosji i swiata - jest rozsadniej pojsc spac. Det blir en dag i morgon också. Jutro tez bedzie nowy dzien. Och i morgon är en annan dag. Förhoppningsvis efter kriget. Jutro bedzie inny dzien.Z nadzieja iz po wojnie. * Carl Bildt tl-jd carlbildt.wordpress.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
kasz0 swiat dyplomacji o drf 13.08.08, 13:17 drf napisał: > Czesc punktow w w tych dokumentach ktore sie dyskutuje nie jest > wystarczajaco jasna co do swego znaczenia. Robisz juz za klasyka? Ta czesc u Ciebie to prawie 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: swiat dyplomacji o drf 13.08.08, 13:36 ...no coz jezyk szwedzki zawiera takie mozliwosci semantyczne... En del punkter i de papper som diskuteras är inte alldeles klara vad gäller innebörd. Pozdrawiam jd Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Czytelnia 15.08.08, 01:26 planeta-terra.blogspot.com/2005/01/czytelnia.html Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Czytelnia 15.08.08, 07:12 Aquanet Babciu ewuniu daj sobie spokoj Autor: patience☺ 28.05.07, 00:37 Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz Nie przystoi Twoim siwym wlosom. Wojna o forum jest bezsensowna, bo i nie dasz rady go odzyskac. Ludzie pisujacy tutaj nigdy nie beda mihnikoidami. Zarazili sie. Za duzo wiedza o wolnosci. Zrobia co chca, a to wystarczy, by nie byc zolnierzami GW. A juz kompletna glupota jest wojowac o forum z ludzmi ktorym na tym fotum kompletnie nie zalezy. Lecytynka, paciorek i spac, Odpowiedz Link Zgłoś
drf Hiacynt sie pojawil... 15.08.08, 11:12 ... noolmusic.com/dailymotion_videos/cannabis_cup_2000_amsterdam_ads.php Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Ta nowa wyszukiwarka - palce 15.08.08, 11:28 lizac! do Dr F... Jestem ograniczony Autor: Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.12.01, 22:55 Dodaj do ulubionych zarchiwizowany Gość portalu: DrF napisał(a): > WielceSzanownyPanieSrebro dostalem polecenieOdALLaha aby > wyrazacSIEkrotko,dalMiMax3zdaniaNaRAZNimnieNiwiecej wiecNiechmiPanWybaczy > izNIEmogeswobodnieOdpowiedziec naPanskieZawszeInteresujaceOdpowiedzi. > PodejrzewamIZktosDONIOSLnaMNIEdoALLAHA,czyzbyHiacyntCOpanSadzi...Ktos TuCzarnejM > a > giiUzywaWiecGoOnaTrafiSpowrotem....ZwwwwyrazamiDrF > Mam problem, jak zwabić Srebro. Może jenisejem przypłynie łodzią u2. Ale jak to sprawić. Zostawił główną pacynkę, palcynę, a sam zniknął. Mister Perła wspominał o gościach realnych w wirtualu "To jeździsz wtedy po takim gościu, aż ci się to znudzi." Ale czy Srebro to gość? Wątpię. Jestem dość ograniczony. Ograniczony czasowo. Jeżeli mam ponownie zaglądnąć, to proszę bardziej zrozumiale pisać, i dłuższe zdania budować. Hiacynt Antyterrorysta Realny Odpowiedz Link Zgłoś
drf ...i nowy Maleszka sie narodzil... 15.08.08, 11:45 teraz tylko Janku ZSRR odbudowac trzeba... ... mur berlinski wobec dycydentow budowac... noolmusic.com/google_videos/green_house_amsterdam_high_times_cannabis_cup_2006_crop_warm_.php Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski No,jak Joziu, wracamy na stare 15.08.08, 11:52 drf napisał: > teraz tylko Janku ZSRR odbudowac trzeba... > ... mur berlinski wobec dycydentow budowac... > > > noolmusic.com/google_videos/green_house_amsterdam_high_times_cannabis_cup_2006_crop_warm_.php sciezki ujawniania danych? Po co nowy Maleszka,jak stara zupagrzybowa w garnku? Odpowiedz Link Zgłoś
drf wyslij te rewelacje do Moskwy... 15.08.08, 12:05 *....zupa grzybowa w garnku...* ........ Den viktiga territoriella integriteten augusti 14, 2008 Min första “vanliga dag” tillbaka i Stockholm har hitintills varit en väntad blandning av “vanligt” och mindre vanligt. Regeringssammanträde och allmän beredning. Beslut om Stefan Gullgren som ny ambassadör i Ukraina. Den posten har blivit ännu viktigare efter den senaste veckans dramatiska utveckling. Och alldeles självklart diskuterade regeringen utvecklingen i Georgien och dess konsekvenser. Gunilla Carlsson arbetar med den humanitära hjälp som blir allt viktigare. Det finns en risk för upp mot 100 000 människor som tvingats på flykt. Utvecklingen i Georgien fortsätter att vara problematisk. I Moskva fälls uttalanden - nu också av utrikesminister Lavrov - som tydligt ifrågasätter Georgiens territoriella integritet. Att detta är oförenligt med internationell rätt vet Sergej Lavrov alldeles självklart. Som få andra utrikesministrar är han en person som kan sin dossier. Hans uttalande är därför långt mer än bara en tillfällighet. Men man tycker att Ryssland borde tänka lite längre än kortsiktig ilska och försök att hävda sin stärkta makt i Kaukasus. Hela området är en multietnisk mosaik på ett sätt som får Balkan före det att krigen där började 1991 och 1992 att framstå som relativt enkelt. Konflikter i såväl Tjetjenien som Nagorna-Karabagh har visat det med all önskvärd tydlighet - förutom Abkasien och södra Ossetien. Börjar den territoriella integritet för en av staterna i detta område att ifrågasättas fruktar jag att historiens lärdom är att det kommer att leda till att även andra staters territoriella integritet kommer att ifrågasättas. Börjar det att splittras upp i etniska rensade enklaver på Kaukasus södra sluttningar finns det förr eller senare en risk för att denna farsot kommer att sprida sig också till Kaukasus norra sluttningar. Och är det något som definitivt inte ligger i Rysslands långsiktiga intresse så är det faktiskt detta. Klok politik bör föras med långa perspektiv - inte med korta känslor. Det är inte bara för Georgien som landets teritoriella integritet - även om den för ögonblicket är betydligt mer teoretisk än vad den är reell - är så viktig. Det är för stabiliteten i regionen i dess helhet. Därför var det så viktigt att vi på EU:s utrikesministermöte i går med sådan tydlighet talade om detta. Att det inte fanns med i det dokument som president Sarkozy tog med sig från Moskva var anmärkningsvärt - men nu ligger EU:s position fast. Och mer kloka ryssar borde nog inse hur viktig den i ett längre perspektiv är för deras egen säkerhet. 94 kommentarer | Uncategorized | Permalänk Publicerat av carlbildt Från Tbilisi till Bryssel och Stockholm augusti 13, 2008 Äntligen hemma i Stockholm igen. Det var ett bra tag sedan - och det har hunnit hända en del. Mycket sömn blev det inte förra natten - någon timma på sin höjd. Det blev långa diskussioner om de punkter som hade blivit resultatet framför allt av samtalen i Moskva mellan presidenterna Sarkozy och Medvedev. Och de diskussionerna fortsatta sedan ett antal timmar senare när EU:s utrikesministrar träffades i Bryssel. Det är viktigt att man så snabbt som möjligt når en överenskommelse om den “internationella mekanism” som förutses i de sex punkterna. En sådan - som ju borde omfatta nya fredsbevarande trupper - bör självfallet förankras i FN:s säkerhetsråd. Intill det sker finns det risk att de oklarheter som finns i dessa punkter - och jag tänker främst på den odefinierade rätt att vidta odefinierade säkerhetsåtgärder utanför de två konfliktzonerna som de ryska trupperna ges - kommer att skapa nya problem. Det var en avmätt diskussion i Bryssel. Tillfredsställelse över att de öppna striderna var över. Bekymmer över detta krigs långsiktiga konsekvenser såväl för regionen som för Europa i dess helhet. Medvetenhet om att många problem ligger framför oss i denna fråga. Och efter en kort pressträff med kommentarer till diskussionerna var det dags att styra kursen hem till Stockholm. I morgon är det regeringssammanträde. carlbildt.wordpress.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
drf Janku L 15.08.08, 12:39 Znam cie zbyt dobrze Janku , korzystasz z kazdej okazji aby lizac nie tylko palce a i tyłki mocniejszym od siebie ,oczywiscie jezeli tylko masz z tego materialne korzysci... Niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Jozku D., tyle lat, a tata ubek dalej w sercu 15.08.08, 12:45 drf napisał: > Znam cie zbyt dobrze Janku , korzystasz z kazdej okazji > aby lizac nie tylko palce a i tyłki mocniejszym od siebie ,oczywiscie jezeli ty > lko masz z tego materialne korzysci... > > Niestety... dziecka. Nie mozesz sie wyleczyc pomiocie? Odpowiedz Link Zgłoś
terran Profesor Józef Dudek nie żyje 17.09.08, 01:33 Zobacz: Poprzedni | Wszystkie | Następny POLSKA Gazeta Wrocławska Profesor Józef Dudek nie żyje 15.09.2008 Jeszcze w czerwcu był w sanatorium. Dla podreperowania zdrowia. Potem wybierał się do szpitala, bo, jak mawiał, jest jak stary samochód i raz do roku musi mieć dokładny przegląd po to, by dalej być na chodzie. Już nie będzie miał więcej przeglądów. Profesor Józef Dudek, wybitny matematyk, zmarł w miniony weekend we Wrocławiu. Jego nazwisko nie tylko w Polsce kojarzono z niezwykłym miejscem - Salon profesora Dudka co piątek gromadził we Wrocławiu starannie wybrane towarzystwo, które miało jeden cel: wysłuchać zaproszonego prelegenta i wziąć udział w dyskusji. Lista wykładów powstawała na kilka miesięcy do przodu. Profesor sam też zapraszał dyskutantów. Na liście tak jednych, jak i drugich są pierwsze nazwiska polskiej inteligencji, biznesu, kościoła i polityki: Lech Wałęsa, abp Józef Życiński, Jan Nowak-Jeziorański, Karol Modzelewski, Ewa Michnik,Wojciech Fibak, Jan Kulczyk. Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że 13 września 2008 r. zmarł prof. dr hab. Józef Dudek profesor Uniwersytetu Wrocławskiego wybitny matematyk i doskonały humanista twórca i wieloletni gospodarz "Salonu Profesora Dudka" Dziekan i Rada Wydzialu Matematyki i Informatyki Dyrekcja i przyjaciele z Instytutu Matematycznego Uniwersytetu Wroclawskiego Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek 18 września: 10:30 msza św. żałobna w Kościele Uniwersyteckim, 14:00 pożegnanie w kaplicy na Cmentarzu Osobowickim i pogrzeb. Autokar na cmentarz odjedzie o godz. 13:00 z parkingu przed gmachem Instytutu Informatyki, powrót po zakończeniu ceremonii. Pożegnanie Akademickie odbędzie się w poniedziałek 22 września o godz. 13:00 w Oratorium Marianum. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Salon Profesora Dudka 17.09.08, 01:50 Gdy załamuje się równowaga między trwałymi wartościami a doraźnymi celami, Salon przywraca właściwy status nauki, kultury, życia społecznego i intelektualnego autorytetu. Maria Peisert-Kisielewicz Prof. Józef Dudek jest matematykiem, pracuje w Uniwersytecie Wrocławskim. W 1999 r. otrzymał doroczną nagrodę rektorów wrocławskich uczelni za integrację środowiska naukowego. W każdy piątek o 19. gospodarz Salonu wita w progu swoich gości. Kwadrans później maleńkim dzwoneczkiem daje znak rozpoczęcia spotkania. Prowadzący przedstawia gościa specjalnego, a potem czuwa nad przebiegiem dyskusji. Prelegent ma około 30–40 minut na prezentację tematu. Dyskusja trwa do godziny 21. Godzinny antrakt jest nie mniej ważną częścią spotkania. Wtedy najpełniej wyraża się salonowość tego miejsca. Owoce, napoje, ogromny chleb ze smalcem, a przede wszystkim żywa kontynuacja dyskusji wśród tych, co mniej odważni lub bardziej dociekliwi, wrze w małych, stłoczonych grupkach bywalców Salonu. Druga część spotkania przedłuża się niekiedy do północy. DWIE NAMIĘTNOŚCI Pierwotnym zamiarem prof. Józefa Dudka było stworzenie salonu matematycznego, który przyciągałby wybitnych uczonych z kraju i ze świata. Czegoś na wzór owej lwowskiej kawiarni, po której pozostała słynna Książka szkocka. Profesor jest bywalcem wrocławskich kawiarni. Być może z połączenia tych dwu namiętności doszło do pierwszych spotkań w ogromnym, pustym mieszkaniu profesora. Zaczęło się od dyskusji o charakterze politycznym – pasje matematyczne zrealizował profesor w postaci seminarium. Szybko jednak rozszerzał się repertuar tematów, rosła liczba spotkań, przybywało dyskutantów. Już niemal trzy lata temu postanowił prof. Dudek wprowadzić swoisty rytuał, który do dzisiejszego dnia porządkuje działalność. Wtedy też nadaliśmy salonowi miano „Salonu profesora Dudka”. Wprawdzie przez mieszkanie prof. Dudka przewinęło się już ponad 1000 osób, spotkań było ponad 120, a goście przybywali z kraju i ze świata, lecz wierny trzon bywalców Salonu stanowi profesura wszystkich wrocławskich uczelni. Bywają tu wybitni przedstawiciele różnych dziedzin wiedzy, a także młodsi pracownicy naukowi, studenci, przedstawiciele władz i samorządu, partii politycznych, kultury wrocławskiej i edukacji. KIERUNEK ŻYCZLIWOŚĆ Osobliwością salonowej formy jest zapraszanie wszystkich gości osobiście przez gospodarza. Przyjście bez zaproszenia lub sprowadzenie dodatkowej osoby bez uprzedniej zgody profesora może się spotkać z wyraźną reprymendą z jego strony. Nie każdy jest zapraszany na wszystkie spotkania, zwykle jest tu 60-80 gości. Za każdym razem profesor osobiście przygotowuje swój piątkowy wieczór. Salon jest niezależny, wspierany jedynie przez skromną skarbonkę znajdującą się w holu, której zawartość zwykle nie pokrywa wydatków związanych z działalnością profesora. Cena niezależności Salonu jest zatem duża. Prof. Dudek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem planuje spotkania i ustanawia pary – prowadzącego i gościa specjalnego, według tylko sobie wiadomego klucza. Nie muszą to być przyjaciele lub przedstawiciele tej samej dziedziny wiedzy. Zawsze towarzyski i zaznajomiony z ogromną liczbą osób, profesor wybiera temat ciekawy bądź intelektualnie ważny lub interesującą osobowość prelegenta. Początkowe spotkania zdominowane były przez charaktery ścierających się dyskutantów, niekiedy wyraźnych przeciwników. Zjawisko to jednak szybko ewoluowało w kierunku życzliwości, a nawet przyjaźni. Dzisiaj wynosi się z Salonu świadomość odmienności w myśleniu, zrozumienie dla różnorodności poglądów popartych uczciwą intelektualnie argumentacją, która sprawia, że jeszcze długo po spotkaniu rozważa się różne aspekty stawianych problemów. POCZUCIE RÓWNOWAGI Salon nie tworzy syntez, nie zamyka tematów, nie przyjmuje stanowisk. Wprost przeciwnie, pozostawia zawsze przestrzeń otwartą dla dalszego ciągu. Co ciągnie nas do Salonu? W okresie transformacji, gdy załamuje się równowaga między trwałymi wartościami a doraźnymi celami, Salon przywraca poczucie tej równowagi, przywraca właściwy status nauki, kultury, życia społecznego i intelektualnego autorytetu. Podczas ostatnich spotkań Beata Zagórska-Marek przedstawiła Opowieści kwiatów swawolnych, ukrytą historię rasy ludzkiej opowiedział Michael A. Cremo, Kate Delaney mówiła o wpływie globalizacji na kulturę, Paweł Śpiewak próbował natomiast odpowiedzieć na pytanie Czy demokracja jest możliwa?. Janusz Onyszkiewicz mówił o cywilnej kontroli nad wojskiem, a Waldemar Fydrych-Major o Pomarańczowej Alternatywie. Dyskutowano też o bieżących problemach Dolnego Śląska: finansach kultury dolnośląskiej i polityce transportowej Wrocławia. Andrzej Wiszniewski mówił o relacjach między nauką a polityką, a Stanisław Bereś przedstawił temat Literatura przed kamerą. Gośćmi Salonu byli też Władysław Bartoszewski, Andrzej Zoll, Jan Kułakowski, bp. Tadeusz Pieronek, Maciej Zięba, Jan Maria Rokita i Jan Nowak-Jeziorański. Ciąg dalszy nastąpi. www.energiagongu.pl/Galeria/Salon_Profesora_Dudka,2512,1.html www.kapuscinski.info/page/wywiady/43 www.poczytaj.pl/56109 " target="_blank">docs.google.com/View?docID=dc3p84kp_4267cx56hr&revision=_latest<.> Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Salon Profesora Dudka 17.09.08, 18:26 Chadzalam z Dudkiem po kawiarniach, Nawet sobie nie wyobrazasz, jak to lubilismy. Dziekuje za ten wpis Odpowiedz Link Zgłoś
pszet Re: Rewolucja Blogistow... 17.08.08, 12:19 drf napisał: > Zgodnie z inicjatywą zaczerpniętą na blogday.org, Dzień Blogu przypada na 31 > sierpnia. Tego dnia każdy blogger ma za zadanie napisać wpis a w nim opisać 5 > jego zdaniem najciekawszych blogów, które czytuje. Jednak niewielu polskich > bloggerów zna i praktykuje ten zwyczaj. Dzień Blogów - zapowiedź pszetfurnia.blogspot.com/2008/08/dzie-blogw-zapowied.html Odpowiedz Link Zgłoś
drf pszetfurnia....gratuluje ciekawego blogu 17.08.08, 13:12 podziwiam ... LanguageTool i OpenOffice 3.0 ....... Pracuję teraz nad głębszą integracją LT z nową wersją pakietu OpenOffice.org 3.0, która ma się pojawić we wrześniu. Obraz mówi więcej niż tysiąc słów. bp0.blogger.com/__8_Y5MecWrQ/SGLXKZUfYcI/AAAAAAAAAEI/RGiyGBhwZqk/s1600-h/lt_cont_pl.png Pozostało jeszcze trochę do zrobienia, ale już widać, że nowy mechanizm działa dosyć szybko i sprawnie. Niestety, widać tylko u osób, które mają cierpliwość skompilować OOo ze źródeł w wersjach roboczych, bo do dostępnych oficjalnie wersji beta jeszcze te funkcje nie dotarły. ..... Marcin Miłkowski pisze... Tak, bez Javy LT nie działa. I proszę nie sugerować zmiany na C++, bo to strata czasu (biblioteki stosowane w LT wymagają C++ i nikła jest szansa na ich przeniesienie). Nie mówiąc o tym, że mnie męczy C++ Mechanizm będzie wbudowany domyślnie, ale LT, przynajmniej w wersji oficjalnej OOo, trzeba będzie instalować jak rozszerzenie. Ale potem zadziała właśnie tak (a nawet lepiej, ale prace nie są zakończone). Każdy, kto będzie chciał, będzie mógł stworzyć dystrybucję OOo z wbudowanym LT, bez konieczności instalacji. Odpowiedz Link Zgłoś
terran .....6....11..14................3 1............44 18.08.08, 16:00 jiddaj.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
drf Rewolucja Obrazkowa na Aquanecie... 23.09.08, 02:32 Rewolucja Obrazkowa na zaczęła się 6 lat temu 14-01-2002 na Forum Świat ... mało osób o tym dzisiaj pamięta...dzisiaj wygląda iż jej cele zostały osiągnięte... Wolność (ob)(wy)razu zwyciężyła (tym razem) Odpowiedz Link Zgłoś
zupagrzybowa ============TEST============== 28.09.08, 14:39 MakeHuman 0.9.1. MakeHuman 0.9.2. MakeHuman 0.9.3. Odpowiedz Link Zgłoś
drf testing....Graphics Interchange Format (GIF) 28.09.08, 22:14 каждый па сваэму с умa зхадить..... Odpowiedz Link Zgłoś
dajczgewand fraKtaLe , M0N0LiTY i LUDzIE... 30.09.08, 16:28 Pojęcie fraktala zostało wprowadzone do matematyki przez francuskiego informatyka i matematyka polskiego pochodzenia Benoit Mandelbrota w latach siedemdziesiątych XX wieku.Benoît B. Mandelbrot (ur. 20 listopada 1924, w Warszawie) – francuski matematyk, pochodzenia polskiego. W latach 1949-1957 mieszkał we Francji. Pracował w Centre national de la recherche scientifique w Paryżu, a następnie na Uniwersytecie w Lille. Od 1957 roku pracował w USA dla firmy IBM, miał zatem dostęp do najnowocześniejszych (na owe czasy) komputerów. Mandelbrot dotarł do prac dwóch francuskich matematyków: Gastona Julii i Pierre'a Fatou, którzy badali zachowanie się iteracji pewnych funkcji zespolonych. Mandelbrot wykorzystał do tego celu komputery. Uzyskane przez niego wykresy przerosły najśmielsze oczekiwania. Otrzymane rysunki miały fantastyczne kształty. Niezależnie od powiększenia ukazywały coraz to nowe szczegóły. Były to fraktale. Mandelbrot w 1993 r. został uhonorowany Nagrodą Wolfa w fizyce, a w 2003 r. został wyróżniony prestiżową Nagrodą Japońską. pl.youtube.com/watch?v=9M7XEbG9gWE&NR=1..... The Polish-born French-American mathematician Benoit B. Mandelbrot (born 1924) is the inventor of fractals. Fractal geometry has been described as one of the major developments of 20th-century mathematics. He calls himself "a physicist also, and an economist, and an artist of sorts, and...." Benoit Mandelbrot was born in Warsaw, Poland, on November 20, 1924. He described his father (1883-1952) as "a very scholarly person, and the descendant of long lines of scholars. In fact, it often seemed everyone in the family was--or was expected to become--a scholar of some kind, at least part-time. Unfortunately, many were starving scholars, and my father--being a practical man--saw virtues in a good steady job." So Mandelbrot manufactured and sold clothing. He helped raise his youngest (by 16 years) brother, Szolem Mandelbrot, who later also became a famous mathematician. His mother was a doctor. Afraid of epidemics, she tried to keep him out of school. His uncle Loterman, unemployed, was his tutor, and from him Mandelbrot mastered chess and maps and learned to read very fast. In 1929, when he was five, his uncle Szolem became professor at the University of Clermont-Ferrand in France, and in 1938 at the Collège de France in Paris. In 1936 Mandelbrot's family moved to Paris, where he attended the lycée, or secondary school. When World War II broke out, he moved south to Tulle, where he attended the lycée in Clermont-Ferrand. As he later recalled, "poverty and the wish to keep away from big cities to maximize the chances of survival made me skip most of what you might call college, so I am essentially self-taught in many ways." pl.youtube.com/watch?v=ivRQDbAduoM&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
drf e©onomy 01.10.08, 15:18 The word "money" is believed to originate from a temple of Hera, located on Capitoline, one of Rome's seven hills. In the ancient world Hera was often associated with money. The temple of Juno Moneta at Rome was the place where the mint of Ancient Rome was located. "Juno" etymology may derives from the Etruscan goddess Uni (which means "the one", "unique", "unit", "union", "united") and "Moneta" either from the Latin word "monere" (remind, warn, or instruct) or the Greek word "moneres" (alone, unique). W rozwoju gospodarki towarowo-pieniężnej niepodważalną rolę odegrali Fenicjanie. Ich miasta: Ugaryt, Byblos, Sydon i Tyr to symbole bogactwa, którego źródłem był handel prowadzony niemal ze wszystkimi państwami ówczesnego świata. Fenicjanie pierwsi stworzyli namiastki bezgotówkowych form rozliczeń w postaci uwierzytelnionych tabliczek służących do dokonywania operacji finansowych. Jako jedni z pierwszych na świecie opanowali wytop i produkcję wyrobów z brązu, co dało podstawy do przypuszczeń, że to oni byli wynalazcami monet. Jednak dzisiejszy stan wiedzy nie potwierdza tej tezy, najstarsze bowiem znalezisko, pochodzące z VII wieku p.n.e. bryłka elektronu (w starożytności nazywano tak stop złota i srebra), opatrzony jest stemplem złotnika z Efezu. Gdy pojawiły się takie prywatne pramonety, już tylko krok dzielił ludzi od wprowadzenia na rynek pieniędzy bitych przez władze państwowe. Monetę wynaleziono prawie jednocześnie w VII w. p.n.e. w kręgu cywilizacji greckiej: w Lidii, położonej na zachodnich wybrzeżach Azji Mniejszej (dziś Turcji), oraz w Argolidzie (Peloponez), państwie Fejdona, do którego należała też bogata w pokłady srebra wyspa Egina. Lidyjskie monety z VII i VI wieku p.n.e. są wykonane z elektronu, po jednej stronie widać na nich wizerunki byka i lwa, a po drugiej kwadratowe wgłębienie spowodowane niedoskonałą jeszcze techniką bicia. Natomiast w Argolidzie używano monet srebrnych. Miały one wybity symbol państwowy, którym był żółw morski (zwierzę poświęcone bogini Afrodycie), a kształtem przypominały spłaszczoną baryłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
terran Obama Prezydentem USA 2009 27.10.08, 21:09 my.barackobama.com/page/content/splashsignup_welcome Jesteśmy grupą ludzi, interesujących się polityką i światem wokół. To, co nas łączy to wartości i poszanowanie dla demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Jesteśmy obywatelami świata. Mamy podobne spojrzenie na sprawy międzynarodowe i rozumiemy fakt, że dziś, w dobie Internetu, mobilności, otwartych granic, partnerstwo między krajami, to coś więcej, niż decyzje zapadające na samym szczycie władzy. Jesteśmy ciekawi rozwiązań współczesnych globalnych problemów i z zainteresowaniem obserwujemy kampanię wyborczą w USA. Program Baracka Obamy, to połączenie idealistycznej wizji świata i konkretnych, praktycznych recept. To dokładnie opracowany plan działania. Świat, o którym mówi pan Senator, to również nasze marzenie. Dlatego postanowiliśmy zarazić Was obamomanią. „Śmiałość nadziei” – to przecież hasło nie tylko dla Amerykanów. Wierzymy, że można zmienić świat, pomóżmy to zrealizować! Dlatego budujemy nieoficjalny sztab wyborczy Baracka Obamy w Polsce. Chcemy dotrzeć do wszystkich, którzy kibicują Senatorowi z Illinois, chcą, aby stanął na czele Stanów Zjednoczonych. Chcesz się przyłączyć? Dopisz się do listy członków sztabu i razem zmieniajmy świat ------------------------------------------------------------------ Nie, ludzie nie oczekują, że rząd rozwiąże wszystkie ich problemy. Ale czują, głęboko w kościach, że przy zmianie priorytetów możemy się upewnić, że każde dziecko w Ameryce ma przyzwoity start w życiu i że drzwi szansy pozostaną otwarte dla wszystkich. Wiedzą, że możemy sobie poradzić lepiej. I chcą tego wyboru elections.nytimes.com/2008/index.html Kiedy wysyłamy naszych młodych mężczyzn i kobiety na niebezpieczeństwo, jesteśmy zobowiązani do niefałszowania liczb i nieukrywania prawdy o miejscu, do którego jadą, do troski o ich rodziny, gdy ich [tj. żołnierzy] tu nie ma, do dbania o żołnierzy po ich powrocie i do tego, by nigdy, przenigdy nie iść na wojnę bez wystarczającej ilości wojsk, by ją wygrać i zasłużyć na szacunek świata video.on.nytimes.com/ Odpowiedz Link Zgłoś