Jestem zażenowany dyskusjami na tematy TU poruszne,które w odniesieniu do
tragedii tamtejszych są nieporównywlne. Odnoszę wrażenie, że jesteśmy
nieczuli na tragedię, która dotyczy ludzi żyjacych z dala od nas. To
przykre !!!
Zamieściłem na tym FORUM wątek pt."Tragedia po tsunami". Nie ma żadnego
odzewu, a rzecz dzieje się na naszych oczach !!! Telewizje całego świata
pokazują tę tragedię. Czy my, tu na tym forum, musimy być tacy NIECZULI ???
Ponawiam treść z mojego poprzedniego wątku:
"W niedzielę 26 grudnia 2004 roku, minutę przed godziną 8.00 rano czasu
miejscowego (w Polsce dochodziła
godzina 2.00 nad ranem), nastąpiło trzęsienia ziemi, którego epicentrum
znajdowało się u wybrzeży Sumatry, na
głębokości 40 km. Było to trzęsienie o sile 8,9 stopnia w skali Richtera".
Ta informacja obiegła świat z liczbą ofiar - wówczas wstępną -
określaną na 12 000 zabitych.
Dziś liczba ta przekracza 120 000 osób, co wraz z zaginionymi na pewno
sięgnie o wiele większą liczbę.
Moja refleksja:
- Nieprzewidywalne są i prawdopodobnie zawsze takimi będą
wszelkie kataklizmy, których źródłem jest
natura. Ale czy można coś zrobić, aby skutki kataklizmów rozkładały się na
większą liczbę ludności niż ta, w którą
bezpośrednio kataklizm uderzył? Wtedy ból, bezradność, osamotnienie będą
mniejsze.
Myślę o spontanicznej pomocy całej cywilizowanej ludzkości, bo jak na razie
to zajmują się tym wybrane kraje
i organizacje humanitarne , a my?
Gdy zginie tragicznie kilka osób w mieście, władze miasta
ogłaszają żałobę - jedno- lub kilkudniową, gdy
tragedia dotknie kilkadziesiąt osób, wtedy często ogłaszana jest żałoba
narodowa. A jeśli zginą ludzie kilkunastu
państw i to w liczbie - jak na czas pokoju - przerażającej, to powinna
być ogłaszana żałoba światowa, a w ślad
za tym ogólnonarodowe zbiórki wszelkich niezbędnych środków dla
poszkodowanych.
To byłoby piękne. I wiem, że tego można ludzi nauczyć.
Choć może nie wszystkich, bo nie wszyscy mają zdolności do empatii.
Również wiem, że ktoś może powie:- Przecież są zbiórki w kościołach,
zbiera Caritas etc
Tak, ale to nie to

("