Dodaj do ulubionych

Zydowski egoizm pani Simone Veil

17.01.05, 09:25
GOŚĆ "RZECZPOSPOLITEJ" SIMONE VEIL PRZEWODNICZĄCA FRANCUSKIEJ FUNDACJI NA
RZECZ PAMIĘCI O SHOAH, BYŁA PRZEWODNICZĄCA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO

Banalizacja zła



Przeżyła pani Oświęcim, tracąc tam rodzinę. 27 stycznia, w 60. rocznicę
wyzwolenia tego obozu, zabierze pani głos w imieniu jego żydowskich więźniów
i ofiar. Co pani powie?

Na pewno położę nacisk na to, na co zwracam uwagę od wielu lat. Na obowiązek
ocalenia pamięci o tym, co się stało, i czego wybaczyć nie wolno. Tym
bardziej że przetrwaniu pamięci zagrażają wciąż z jednej strony historyczny
rewizjonizm czy tzw. negacjonizm, z drugiej - mieszanie pojęć, banalizacja
wymowy określenia "zbrodnia przeciwko ludzkości".
W tym pierwszym przypadku nie brak haniebnych przykładów, także we Francji.
Ostatnie wypowiedzi Jean-Marie Le Pena (m.in. uznał hitlerowską okupację
Francji za "niespecjalnie nieludzką", sugerując, że gdyby było inaczej, nie
byłoby kogo wysyłać do obozów koncentracyjnych, bo wszyscy ich potencjalni
więźniowie byliby mordowani na miejscu - przyp. G. D.) są nie tylko
odrażające i niegodne, ale wręcz głupie. Gdy zaś chodzi o banalizację
pojęcia "ludobójstwo", nie godzę się z tym, by stosować je również wobec
współczesnych wojen. W ich trakcie dochodzi do potwornych masakr, jak np. w
Kambodży. Uzasadniała je "myśl polityczna", prowadząca do eliminacji całej
klasy społecznej. Nie była to jednak ideologia rasistowska, zakładająca
fizyczne unicestwienie narodów, żydowskiego i cygańskiego.

Banalizacja zła prowadzi również do swoistego rozmycia odpowiedzialności:
jeśli wszyscy byli winni, to znaczy, że nikt nie był winny. Nie wystarczy
powiedzieć, że następuje ogólne pojednanie i że teraz budujemy wspólną
Europę. Potrzebujemy solidarności w pamięci. Dobrze, że rocznica oświęcimska
zbiega się niemal w czasie z rozszerzeniem Unii Europejskiej. Nie wolno tej
okazji przeoczyć. Za przykład stawiałabym tu działalność polskiego Instytutu
Pamięci Narodowej, który robi wszystko, by odkryć i ochronić wiedzę o
przeszłości - jakkolwiek byłaby bolesna.



To pani pani Simone banalizuje zlo.Kambodza to dla pani masakra tylko, bo nie
gineli tam Zydzi.
Chce pani by pamietano tylko o tym co spotkalo Zydow, pani postawa jest po
prostu NIELUDZKA, egoistyczna.
100 milionow ofiar komunizmu, to dla pani normalka, inne ofiary II giej wojny
na pamiec nie zasluguja.
Le Pena krytykuje pani tylko dlatego, ze gineli Zydzi, o Francuzach, ktorych
tez troche zginelo nie raczy pani pamietac.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Polska głupota pani gini. nt, bo i po co ? 17.01.05, 09:30

      • gini Re: Polska głupota pani gini. nt, bo i po co ? 17.01.05, 09:34
        snajper55 napisał:

        A moze jakies argumenty zezowaty snajperze?
        Zapomnialam juz, ze jedyne co potrafisz to klamac, manipulowac i obrazac.
        • Gość: v2 Re: Polska głupota pani gini. nt, bo i po co ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 09:55
          No tak, dla pani Veil czarni i żółci to nie ludzie... słowo ludobójstwo jest
          zarezerwowane tylko dla Żydów... Arcyciekawa postawa.
          • Gość: . Takze i dla CYGANOW, nie manipuluj wypowiedzia. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 14:22
            • Gość: rob Re: Takze i dla CYGANOW, nie manipuluj wypowiedzi IP: *.l2.c4.dsl.pol.co.uk 18.01.05, 07:01
              to nie manipulacja to klamstwo, rewizjonizm,oszolomstwo , a w koncu
              ANTYSEMITYZM.
          • Gość: zyd Re: Polska głupota pani gini. nt, bo i po co ? IP: *.static.bbeyond.nl 18.01.05, 16:02
            Mysle, ze p. Veil chodzi o to, ze wyrazenia, ktore sluza do opisywania
            najgorszych zbrodni, dewaluuja sie bardzo szybko, glownie poprzez
            nieodpowiedzialne ich uzywanie. Na przyklad rydzykowy "Nasz Dziennik" rzuca
            takimi okresleniami na lewo i prawo, nazywajac "zbrodnia przeciwko ludzkosci"
            aborcje czy kazda ustawe, ktora w ich mniemaniu "doprowadzi do dalszego
            zubozenia spoleczenstwa". Poprzez dewaluacje okreslen, zmniejsza sie tez w
            ogolnej swiadomosci waga wydarzen, ktore pierwotnie byly przez nie opisywane.
        • Gość: pomoc bratnia Imputujesz Veil slowa niepowiedziane, gini IP: 68.214.178.* 18.01.05, 04:39
          Gdy zapomnisz o holocaust, zapomna o twojej ojczyznie i jej stratach. A
          Kambodza tez nie bedzie wtedy niczym wielkim. Smierc POLOWY narodu, tylko
          dlatego ze byl tym czym byl- soba, to NIC dla ciebie? Jakie prawo bedziesz
          miala do sympatii dla polskich strat wojennych jesli nie uszanujesz strat-
          niezasluzonych ( chyba ze i w to watpisz) - innych, w tym Zydow?
      • davout_ Tępota snajpera nie ma granic. 17.01.05, 11:12
        Widzę,że nadal szybciej piszesz niż myślisz.
      • gini Re: Polska głupota pani gini. nt, bo i po co ? 17.01.05, 13:16
        snajper55 napisał:

        > Zapmniales cos dopisac?
    • indris Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 10:59
      W cytowanym tekście p. Veil nazywa to co zaszło w KAmbodży "potwornymi
      masakrami", więc chyba tego nie bagatelizuje. NIGDZIE też w jej wypowiedzi nie
      spotkałem tezy, że "inne ofiary II giej wojny na pamiec nie zasluguja". A
      ponieważ wspomina expressis verbis o zagładzie Cyganów, więc nie jest prawdą,
      że chce, by pamiętano tylko o tym, co spotkało Żydów.
      Chce natomiast, żeby termin "ludobójstwo" był stosowany jedynie do realizacji
      zamiarów wytępienia całych narodów. I tu może mieć rację. Każde ludobójstwo
      jest masakrą, ale nie każda masakra jest ludobójstwem. Inaczej słowo
      ludobójstwo straciłoby treść i byłoby po prostu innym określeniem masakry.
      "
      • Gość: jacek#jw Re: Spór semantyczno-polityczny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 11:10
        Niech zatem stworzy neologizm narodobójstwo, lub coś podobnego. Ludobójstwo nie
        odnosi się do narodu a jest pojęciem odnoszącym sie do masowych mordów. Po
        cholerę na siłę zmieniać znane i powszechnie zaakceptowane definicje?

        Pozdr / Jacek
        • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:14
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Niech zatem stworzy neologizm narodobójstwo,lub coś podobnego. Ludobójstwo nie
          > odnosi się do narodu a jest pojęciem odnoszącym sie do masowych mordów. Po
          > cholerę na siłę zmieniać znane i powszechnie zaakceptowane definicje?

          Masowe mordy, to masowe mordy a ludobójstwo - ludobójstwo. Skoro już są dwa
          określenia, to można przypisać im różne definicje. Właśnie po to, aby odróżniać
          masowy mord od mordu mającego na celu likwidację całego narodu. Taki mord jaki
          był dokonywany na Żydach czy Cyganach.

          S.
          • davout_ Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:18
            snajper55 napisał:


            > Masowe mordy, to masowe mordy a ludobójstwo - ludobójstwo.

            A jaka to różnica ?
            • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:19
              davout_ napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > Masowe mordy, to masowe mordy a ludobójstwo - ludobójstwo.
              >
              > A jaka to różnica ?

              Różnicę wyjaśniłem w poście, na który odpowiadasz. W tym fragmencie, który
              usuąłeś.

              S.
              • davout_ Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:22
                snajper55 napisał:

                > davout_ napisał:
                >
                > > snajper55 napisał:
                > >
                > > > Masowe mordy, to masowe mordy a ludobójstwo - ludobójstwo.
                > >
                > > A jaka to różnica ?
                >
                > Różnicę wyjaśniłem w poście, na który odpowiadasz. W tym fragmencie, który
                > usuąłeś.
                >
                > S.

                A jak nazwiesz rzez Ormian ?
                • gini Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:24
                  davout_ napisał:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > davout_ napisał:
                  > >
                  > > > snajper55 napisał:
                  > > >
                  > > > > Masowe mordy, to masowe mordy a ludobójstwo - ludobójstwo.
                  > > >
                  > > > A jaka to różnica ?
                  > >
                  > > Różnicę wyjaśniłem w poście, na który odpowiadasz. W tym fragmencie, któr
                  > y
                  > > usuąłeś.
                  > >
                  > > S.
                  >
                  > A jak nazwiesz rzez Ormian ?

                  Rzezia podludzi pewnie .
                • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:28
                  davout_ napisał:

                  > A jak nazwiesz rzez Ormian ?

                  Rzeź Ormian była częścia akcji polegającej na wymordowaniu części Ormian i na
                  wyśledleniu reszty. Tak więc nie było to likwidowanie narodu, tak jak w
                  przypadku Żydów czy Cyganów.

                  Masowy mord.

                  S.
                  • davout_ Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:30
                    snajper55 napisał:

                    > davout_ napisał:
                    >
                    > > A jak nazwiesz rzez Ormian ?
                    >
                    > Rzeź Ormian była częścia akcji polegającej na wymordowaniu części Ormian i na
                    > wyśledleniu reszty. Tak więc nie było to likwidowanie narodu, tak jak w
                    > przypadku Żydów czy Cyganów.
                    >
                    > Masowy mord.
                    >
                    > S.

                    Ten sam snajper. Coraz starszy a rozumu nie przybywa.
                    • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:32
                      davout_ napisał:

                      > snajper55 napisał:
                      >
                      > > Rzeź Ormian była częścia akcji polegającej na wymordowaniu części Ormian i
                      > > na wyśledleniu reszty. Tak więc nie było to likwidowanie narodu, tak jak w
                      > > przypadku Żydów czy Cyganów.
                      > >
                      > > Masowy mord.
                      > >
                      >
                      > Ten sam snajper. Coraz starszy a rozumu nie przybywa.

                      Jak widzę żadnych argumentów nie znalazłeś. Stąd atak ad personam. smile

                      S.
                      • davout_ Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 13:37

                        > Jak widzę żadnych argumentów nie znalazłeś. Stąd atak ad personam. smile
                        >
                        > S.

                        Ależ argumenty były.Dwa posty wcześniej.
                        • Gość: piotrq szkoda się wysilać... IP: *.238.116.72.adsl.inetia.pl 18.01.05, 18:56
                          ...boć to wszak srajper55, gigant intelektu porównywalny z kretynem52.
                          Pokrótce: nic-nie-znacząca logorhea (czyli słowosraczka).
                  • tad9 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 16:51
                    snajper55 napisał:

                    > Rzeź Ormian była częścia akcji polegającej na wymordowaniu części Ormian i na
                    > wyśledleniu reszty. Tak więc nie było to likwidowanie narodu, tak jak w
                    > przypadku Żydów czy Cyganów.

                    W takim ujęciu można także holokaust nazwać "masowym mordem". Ambicją Hitlera
                    nie było wszak zlikwidowanie całego narodu, lecz Żydów, którzy znaleźli się w
                    zasięgu III Rzeszy. Trudno powiedzieć, by np. Żydzi Amerykańscy byli specjalnie
                    zagrożeni.


                    • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 18.01.05, 00:56
                      tad9 napisał:

                      > W takim ujęciu można także holokaust nazwać "masowym mordem". Ambicją Hitlera
                      > nie było wszak zlikwidowanie całego narodu, lecz Żydów, którzy znaleźli się w
                      > zasięgu III Rzeszy. Trudno powiedzieć, by np. Żydzi Amerykańscy byli
                      > specjalnie zagrożeni.

                      Przypominam definicję holocaustu:

                      Encyklopedia PWN:
                      >HOLOCAUST [łac.], Holokaust [gr.]: (...) 2) termin przyjęty w języku ang. na
                      określenie zagłady Żydów w Europie, dokonanej przez III Rzeszę;<
                      encyklopedia.pwn.pl/28864_1.html

                      Słownik Wyrazów Obcych, Kopalińskiego:
                      >cryingthe) Holocaust [wym. holeko:st] ang., dosł. 'całopalenie', dokonana przez
                      hitlerowców zagłada Żydów europejskich w czasie 2. wojny świat.; por.
                      Endlösung; szoah.<
                      www.slownik-online.pl/kopalinski/EE2343777B2338A9C12565E00060AE03.php

                      Zagłada Żydów europejskich dokonana przez Niemców w czasie II WŚ to holocaust.
                      Tylko to i nic innego.

                      S.
                  • Gość: wikul Re: Spór semantyczno-polityczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.01.05, 01:33
                    snajper55 napisał:

                    > davout_ napisał:
                    >
                    > > A jak nazwiesz rzez Ormian ?
                    >
                    > Rzeź Ormian była częścia akcji polegającej na wymordowaniu części Ormian i na
                    > wyśledleniu reszty. Tak więc nie było to likwidowanie narodu, tak jak w
                    > przypadku Żydów czy Cyganów.
                    >
                    > Masowy mord.
                    >
                    > S.


                    Mylisz się . Celem Turcji byo ostateczne rozwiązanie kwestii ormiańskiej
                    i akcje z tym związane niewiele się różniły sie od eksterminacji Żydów
                    europejskich .

                    (...)
                    Pierwszym etapem realizacji planu było przeniesienie Ormian służących w armii
                    tureckiej do batalionów roboczych budujących drogi i linie kolejowe. Żołnierze
                    wcieleni do tych batalionów byli traktowani jak więźniowie i zmuszani do pracy
                    w wyjątkowo ciężkich warunkach. Po wykonaniu przewidzianych zadań bataliony
                    były likwidowane przez oddziały Organizacji Specjalnej. Wstępem do likwidacji
                    ludności cywilnej był administracyjny nakaz oddania posiadanej broni. Pod
                    pretekstem uchylania się od realizacji zarządzeń byli aresztowani wszyscy,
                    którzy zdaniem władz mogliby stać się przywódcami oporu lokalnych społeczności.
                    W marcu rozpoczęto usuwanie ludności ormiańskiej drogą deportacji. Konieczność
                    wysiedlenia dawała się uzasadnić sytuacją wojenną i pozwalała uniknąć
                    niebezpieczeństwa stawienia oporu przez Ormian. Deportacja obejmowała
                    wszystkich bez względu na wiek, częstą praktyką było rozdzielanie mężczyn i
                    kobiet. Piesze kolumny pod nadzorem oddziałów Organizacji Specjalnej były
                    kierowane do Aleppo w Syrii. Trasa przemarszu i jego organizacja była tak
                    wybrana, by maksymalnie zmniejszyć szanse przeżycia deportowanych. Deportowani
                    nie byli zaopatrywani w żywność ani w wodę, nie było też mowy o jakiejkolwiek
                    opiece medycznej. Byli wyjątkowo źle traktowani przez eskortę, na porządku
                    dziennym były gwałty i morderstwa. Opadający z sił ludzie masowo ginęli z
                    wyczerpania. Ci, którym udało się przetrzymać taką drogę ostatecznie trafiali w
                    pustynny rejon Deir ez-Zor, gdzie wkrótce umierali z głodu. Akcja została
                    zakończona w lipcu 1915 roku, a jej ofiarą padło około 1.5 miliona osób. W ten
                    sposób w Turcji ostatecznie rozwiązano problem ormiański.
                    Uniknęło zagłady około 300 tysięcy osób, które zdołały przedostać się na obszar
                    zajęty przez armię rosyjską. Wyjątkowe szczęście dopisało mieszkańcom Wanu we
                    wschodniej Turcji i tym, którzy schronili się na górze Musa Dah na wybrzeżu
                    Morza Śródziemnego w okolicy Aleksandretty. W obu przypadkach udało się im
                    skutecznie bronić przed Turkami przez około miesiąc. Pierwszych uratowało
                    wkroczenie do Wanu wojsk rosyjskich, drugich ewakuowały francuskie okręty.
                    Przeżyło również około 150 tysięcy Ormian ze Stambułu i Smyrny, którzy nie
                    zostali objęci deportacją, częściowo wskutek nacisku opinii międzynarodowej, do
                    której pomimo starań władz tureckich zaczęły docierać sygnały o prowadzonej
                    eksterminacji. Nie znaczy to, że pozostawiono ich w spokoju - 24 kwietnia
                    policja turecka aresztowała w Stambule około 600 osób, stanowiących elitę
                    tamtejszej społeczności ormiańskiej. Ludzie ci zostali wywiezieni i zgładzeni.
                    Data tej akcji upamiętnia Rzeź - jest dniem, w którym co roku Ormianie
                    upominają się o moralne zadośćuczynienie cierpieniom wszystkich ofiar Rzezi.
                    (...)

                    Caość : galaxy.uci.agh.edu.pl/~vahe/rzez.htm
                  • Gość: rob Re: Spór semantyczno-polityczny IP: *.l2.c4.dsl.pol.co.uk 18.01.05, 07:05
                    a rzez na Palestynczykach?
            • gini Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:19
              davout_ napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              >
              > > Masowe mordy, to masowe mordy a ludobójstwo - ludobójstwo.
              >
              > A jaka to różnica ?


              Wyjasnilam nizej, widac inni to nie ludzie sa, wiec do nich
              termin "ludobojstwo" nie pasuje.
          • gini Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:18
            snajper55 napisał:

            > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
            >
            > > Niech zatem stworzy neologizm narodobójstwo,lub coś podobnego. Ludobójstw
            > o nie
            > > odnosi się do narodu a jest pojęciem odnoszącym sie do masowych mordów. P
            > o
            > > cholerę na siłę zmieniać znane i powszechnie zaakceptowane definicje?
            >
            > Masowe mordy, to masowe mordy a ludobójstwo - ludobójstwo. Skoro już są dwa
            > określenia, to można przypisać im różne definicje. Właśnie po to, aby
            odróżniać
            >
            > masowy mord od mordu mającego na celu likwidację całego narodu. Taki mord
            jaki
            > był dokonywany na Żydach czy Cyganach.
            >
            > S.

            Wychodzi wiec, na to, ze masowych mordow dokonuje sie na nieludziach.
            Na kim wiec?
            • biedronka24 gini to chodzi o to 17.01.05, 11:24
              zeby pod nieudana polityke wciskania na sile mlodym ludziom pamieci, ktorej w
              taki sposob wciskanej- najwyrazniej nie chca, podlaczyc jeszcze Polakow, ktorzy
              z wciskania komukolwiek czegokolwiek NA SILE dotad nie slyneli....
              Pachnie to jak nic komuna, ale co tu duzo mowic. Ludzi na szczescie mamy na to
              zbyt madrych. Nie martw sie Gini.
              Nam trudniej byloby wcisnac, ze Babilon, ktorego cala cywilizacja byc moze
              liczona byla na 10 milionow skladal sie z metropolii na oko wygladajacej na 7 wink..
              Nie z nami takie numery.. Bruner...
          • Gość: v2 Re: Spór semantyczno-polityczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:19
            tak? a Ruanda, a Etiopia? To nie o wymordowanie narodów chodziło? A likwidacja
            Polaków, wszak tylko do czasu mieli być niewolnikami...
            • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:20
              Gość portalu: v2 napisał(a):

              > tak? a Ruanda, a Etiopia? To nie o wymordowanie narodów chodziło? A likwidacja
              > Polaków, wszak tylko do czasu mieli być niewolnikami...

              Każda akcja eksterminacji mająca na celu likwidację narodu powinna być nazywana
              ludobójstwem.

              S.
              • gini Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:22
                snajper55 napisał:

                > Gość portalu: v2 napisał(a):
                >
                > > tak? a Ruanda, a Etiopia? To nie o wymordowanie narodów chodziło? A likwi
                > dacja
                > > Polaków, wszak tylko do czasu mieli być niewolnikami...
                >
                > Każda akcja eksterminacji mająca na celu likwidację narodu powinna być
                nazywana
                >
                > ludobójstwem.
                >
                > S.

                A inna akcja, w ktorej zabija sie ludzi masowo, juz ludobojstwem nazwana byc
                nie moze.
                Prosze o uzasadnienie.
                • Gość: Abaddon Uzasadnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:10
                  znajduje się w samym słowie "ludobójstwo". Termin ten odnosi się wyłącznie do
                  eksterminacji KONKRETNEJ grupy - narodu, rasy, warstwy społecznej. Natomiast
                  masowy mord nie odnosi się do jakiejś specyficznej grupy.
        • biedronka24 Dokladnie. Zabawa w definicje. To jest banalizacja 17.01.05, 11:19
          a nie odwrotnie.
          Masz racje gini.
          Ja sobie przestaje zawracac glowe pisywaniem niepotrzebnym zwlaszcza dla takich
          polnormalnych Fredziow i Guciow.
          Problem jest caly czas ten sam. Przekonanie o wlasnej wyjatkowosci. I o
          wyjatkowosciach zbrodni. Zbrodnia jest zbrodnia tam gdzie jeszcze jestesmy ludzmi.
          Wbrew temu co ta Pani tutaj twierdzi pamiec pozostaje pamiecia. Nie trzeba jej
          glupio i na sile odswiezac - wywolujac przeciwstawne reakcje.
          Jezeli ludzie beda chcieli zapomniec - jesli Izrael nacisnie na guziczek jak to
          chciala niejaka szanowna Danusia to sila rzeczy pani owa bedzie sobie mogla duzo
          opowiadac... Ludzie zawsze i tak pamietac beda co jest zbrodnia a co hipokryzja.
          • Gość: . Wlasnej wyjatkowowsci i CYGANOW! Zwracam na IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 14:26
            to uprzejma uwage...
            A co? Polaka boli, ze Zyd go ceni mniej od Cygana?
            • biedronka24 ?- No comments 17.01.05, 15:03
              • Gość: . Kompetentne uwagi lingwistyczne nizej. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 17:41
                Ta pani NAPEWNO nie uzyla terminologii polskiej. Spieracie sie z TLUMACZEM.
      • davout_ Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:10
        To już nazwa Holokaust nie wystarczy ?
        • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:17
          davout_ napisał:

          > To już nazwa Holokaust nie wystarczy ?

          Holokaust odnosi się tylko do zagłady Żydów w czasie II WŚ. Czyli jest to
          pojęcie jeszcze węższe.

          S.
          • davout_ Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:20
            snajper55 napisał:

            > davout_ napisał:
            >
            > > To już nazwa Holokaust nie wystarczy ?
            >
            > Holokaust odnosi się tylko do zagłady Żydów w czasie II WŚ. Czyli jest to
            > pojęcie jeszcze węższe.
            >
            > S.

            To teraz będą zastrzeżone dwie nazwy na określenie tego samego ?
            • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:22
              davout_ napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > davout_ napisał:
              > >
              > > > To już nazwa Holokaust nie wystarczy ?
              > >
              > > Holokaust odnosi się tylko do zagłady Żydów w czasie II WŚ. Czyli jest to
              > > pojęcie jeszcze węższe.
              >
              > To teraz będą zastrzeżone dwie nazwy na określenie tego samego ?

              Które nazwy ? Ja widzę trzy terminy, z których każdy określa co innego.

              S.
              • davout_ Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:26
                snajper55 napisał:

                > davout_ napisał:
                >
                > > snajper55 napisał:
                > >
                > > > davout_ napisał:
                > > >
                > > > > To już nazwa Holokaust nie wystarczy ?
                > > >
                > > > Holokaust odnosi się tylko do zagłady Żydów w czasie II WŚ. Czyli j
                > est to
                > > > pojęcie jeszcze węższe.
                > >
                > > To teraz będą zastrzeżone dwie nazwy na określenie tego samego ?
                >
                > Które nazwy ? Ja widzę trzy terminy, z których każdy określa co innego.
                >
                > S.

                Holokaust jest zastrzeżony dla Żydów , rozumiem że ludobójstwo również ,
                a dla reszty "masakra" . Dobrze rozumiem?
                • Gość: siedem Re: Spór semantyczno-polityczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:27
                  > Holokaust jest zastrzeżony dla Żydów , rozumiem że ludobójstwo również ,
                  > a dla reszty "masakra" . Dobrze rozumiem?

                  goj nie jest ludem

                  5040
                  • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:34
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > > Holokaust jest zastrzeżony dla Żydów , rozumiem że ludobójstwo również ,
                    > > a dla reszty "masakra" . Dobrze rozumiem?
                    >
                    > goj nie jest ludem

                    No właśnie jest. Cygan to według Ciebie nie goj ? Nie uważałeś w chederze !

                    S.
                • snajper55 Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:31
                  davout_ napisał:

                  > Holokaust jest zastrzeżony dla Żydów , rozumiem że ludobójstwo również ,
                  > a dla reszty "masakra" . Dobrze rozumiem?

                  Nie.

                  Holocaust dotyczy jednego zdarzenia - mordowania Żydów w czasie II WŚ.
                  Ludobójstwo to mord mający na celu likwidację całego narodu. Na przykład
                  likwidacja Cyganów przez hitlerowców.
                  Masowy mord, to mord wielkiej ilości ludzi. Na przykład Katyń.

                  S.
            • gini Re: Spór semantyczno-polityczny 17.01.05, 11:23
              davout_ napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > davout_ napisał:
              > >
              > > > To już nazwa Holokaust nie wystarczy ?
              > >
              > > Holokaust odnosi się tylko do zagłady Żydów w czasie II WŚ. Czyli jest to
              >
              > > pojęcie jeszcze węższe.
              > >
              > > S.

              A gdzie znowu Cyganow zgubiles?

              >
              > To teraz będą zastrzeżone dwie nazwy na określenie tego samego ?
      • gini Re: Pomysl troche Indrisie 17.01.05, 11:16
        Gdy zaś chodzi o banalizację
        pojęcia "ludobójstwo", nie godzę się z tym, by stosować je również wobec
        współczesnych wojen. W ich trakcie dochodzi do potwornych masakr, jak np. w
        Kambodży. Uzasadniała je "myśl polityczna", prowadząca do eliminacji całej
        klasy społecznej. Nie była to jednak ideologia rasistowska, zakładająca
        fizyczne unicestwienie narodów, żydowskiego i cygańskiego

        Potworna masakra wg pani Simone Veil to nie ludobojstwo.
        Owszem wspomniala o Cyganach, ale komu dzis kojarzy sie holocaust z Cyganami?
        Jak masz jakies info to moze podaj jakis adres muzeum cyganskiego holocaustu,
        jakis pomnik chociaz.
        Czy na potepienie zasluguja jedynie ideologie rasistowskie, czy nie jest to
        relatywizacja zbrodni?
        Jedne zbrodnie zasluguja na pamiec inne juz mniej bo czynione byly z innych
        pobudek?
        • indris Właśnie myślę... 17.01.05, 11:30

          --...że zróżnicowanie terminologii nie oznacza (a w każdym razie nie musi
          oznaczać) dzielenia zbrodni na "lepsze" i "gorsze". Simone Weil upomina się o
          uznanie szczególnego charakteru holokaustu, rozumianego, jako eksterminacja z
          powodów wyłącznie przynależności rasowej i tu ma rację. Ale nigdzie u niej nie
          wyczytałem, ze inne masakry były "lepsze", albo mniej zasługujące na pamięć.

          Niech Polska będzie państwem uczciwym. Wycofać się z irackiej awantury !
          • Gość: . Weil NIE MOWILA PO POLSKU. O JAKA terminologie sie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 14:30
            wiec, ofiary losu, klocicie? Wyzej podaje terminy anglojezyczne - nb. homocide
            (co pasuje i do Kambodzy) jest mocniejszy, choc nie oznacza zaglady narodu czy
            plemienia (ethnocide), co akurat by pasowalo do Zydow i Cyganow - a
            przynajmniej do niemieckich planow ich zaglady, bo ze ich nie zrealizowali do
            konca(i Bogu dzieki) to wiadomo.
      • Gość: . Indrys: homocide i ethnocide - tu jest roznica IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 14:25
        Znaczenie roznych slow w jezyku polskim roznie sie utarlo, nie zawsze
        najlepiej. Nb. kobieta nie wypowiadala sie PO POLSKU!!!
      • Gość: . Nikt nie zamierzał wytępić całego narodu żydowskie IP: 216.127.82.* 17.01.05, 21:29
        Bo i nie miał takich możliwosci.
        Żydzi żyli nawet w Niemczech i byli wysokimi oficjelami. Włacznie z Wehrmachtem.
        Tak wiec nie było w historii eksterminowania całego narodu.

        Np.

        Jewish Nazi General Helmut Wilberg of the Luftwaffe. Hitler awarded him the Hohenzollern's Knight's Cross with Swords, EKI, and EKII. On the right is Jewish Nazi Colonel Walter H. Hollaender of the Wehrmacht, whom Hitler decorated with the Ritter
        www.vialls.com/myahudi/images/0_princeharry1.jpg
        www.vialls.com/myahudi/images/0_princeharry3.jpg
      • Gość: jeja Re: Spór semantyczno-polityczny IP: 148.235.95.* 18.01.05, 22:48
        bzdury. to nie tylko semantyka. To tylko polityka, cyniczna polityka. Zbrodnia
        ludobójstwa nie podlega przedawnieniu. Według tej pani wiec zbrodnie
        komunistyczne np w ZSRS w okresie międzywojennym to nie jest ludobójstwo!!!
        Komunizm wymordował więcej ludzi niż faszyzm, ale te morderstwa ludobójstwem
        nie są, czyżby dlatego, że zydzi byli motorem tego systemu?
        • snajper55 Zmyslenia jeja. 19.01.05, 01:57
          Gość portalu: jeja napisał(a):

          > Według tej pani wiec zbrodnie komunistyczne np w ZSRS w okresie międzywojen
          > nym to nie jest ludobójstwo!!!

          Ooo, a gdzież ona coś takiego napisała ? Bo w cytowanym fragmencie niczego
          podobnego znależć nnie sposób.

          S.
    • karlin Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 11:31
      przesądza, że ten semantyczny watek oceniam na 200 wpisów w ciągu najbliższych
      kilku godzin.

      Małe pytanko - a co to za skandal?

      Trzeba się pracy tych Międzynarodowych Trybunałów przyjrzeć, bo nie wiedzą za
      co sądzą...



      • snajper55 Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 11:37
        karlin napisał:

        > Małe pytanko - a co to za <adefinicja_ludobojstwa.php">sk andal?</a>

        No właśnie o tyo chodzi. >...dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub w
        części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich.<

        > Trzeba się pracy tych Międzynarodowych Trybunałów przyjrzeć, bo nie wiedzą za
        > co sądzą...

        Wiedzą. Bardzo dobra definicja.

        S.
        • antyk52 Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 11:54
          > No właśnie o tyo chodzi. >...dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub
          > w
          > części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich.<

          O to chodzi, ojej, to szybko zmieniasz zdanie:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > A jak nazwiesz rzez Ormian ?
          >
          > Rzeź Ormian była częścia akcji polegającej na wymordowaniu części Ormian i na
          > wyśledleniu reszty. Tak więc nie było to likwidowanie narodu, tak jak w
          > przypadku Żydów czy Cyganów.
          >
          > Masowy mord.
          >
          > S.
          • snajper55 Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 12:13
            antyk52 napisał:

            > O to chodzi, ojej, to szybko zmieniasz zdanie:

            Fakt. Według tej definicji rzeź Ormian była ludobójstwem.

            S.
      • dachs Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 11:58
        Mysle, ten link wystarczajaco uspokoi temperamenty naszych jezykowznawcow.
        Tez tak rozumiem definicje ludobojstwa.
        Nie wyprowadza sie ona od "zabijania ludzi" (chocby masowego) a
        od "unicestwienia ludow".
        Lud, ludy - w znaczeniu etnicznym.
        W tym znaczeniu racje ma Simone Veil, ze wymordowanie milionow ludzi w Kambodzy
        z powodow politycznych, nie jest zbrodnia ludobojstwa.
        Natomiast mordowanie Cyganow, Zydow, ja do tego dodam Polakow, Albanczykow i
        Ormian, by zawladnac terytoriami - ludobojstwem bylo.
        Piasnie pani Veil byloby napewno lepiej przyjete przez nasze dobre serduszka,
        gdyby wspomniala takze Polakach.
        No coz, i pani Veil i Gini maja te wspolna ceche, ze cierpienia widza tylko u
        swoich.
        W odroznieniu do Gini - pani Veil stara sie nazwac i wyeliminowac chocby jedna
        przyczyne mordowania ludzi.
        I to jest pewien punkt na korzysc pani Veil.

        borsuk
        • Gość: jacek#jw Re: Udział Wielkiego Językoznawcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 12:13
          Cyt:
          dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup narodowych,
          etnicznych, rasowych lub religijnych
          ----

          Nie masz racji Borsuku. Lekką ręką wyłączyłeś spod pojęcia ludobójstwa zbrodnie
          stalinizmu czy maoistów nie mówią o wskazanych przez Ciebie Czerwonych Khmerów.
          Być może o to właśnie chodzi w tym wszystkim. Jeśli weźmiesz po trochu z
          powyższego cytatu, dodasz jakąś ideologię (a ona zawsze występuje w
          ludobójstwie) będziesz miał zbrodnie ludobójstwa z przyczyn politycznych. Z
          jakiej racji chcesz wyłączać politykę z ludobójstwa?

          Pozdr / Jacek
          • snajper55 Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 12:22
            Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

            > Nie masz racji Borsuku.Lekką ręką wyłączyłeś spod pojęcia ludobójstwa zbrodnie
            > stalinizmu czy maoistów nie mówią o wskazanych przez Ciebie Czerwonych Khmerów
            > Być może o to właśnie chodzi w tym wszystkim. Jeśli weźmiesz po trochu z
            > powyższego cytatu, dodasz jakąś ideologię (a ona zawsze występuje w
            > ludobójstwie) będziesz miał zbrodnie ludobójstwa z przyczyn politycznych. Z
            > jakiej racji chcesz wyłączać politykę z ludobójstwa?

            Ale taka jest właśnie definicja w Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni
            Ludobójstwa z 9 grudnia 1948 roku:

            >ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze
            zniszczenia w całości lub w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub
            religijnych jako takich:

            a) zabójstwo członków grupy;
            b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego
            członków grupy;
            c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na
            spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego;
            d) stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy;
            e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy; <

            S.
            • Gość: jacek#jw Re: Udział Wielkiego Językoznawcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 12:33
              A odróżniasz motywy od skutków? A jest to o tyle istotne, że Międzynarodowy
              Trybunał Karny w dalszym ciągu rozpatruje współczesne konflity zbrojne pod
              kątem ludobójstwa. Jeżeli zatem efektem działań jest i tu punkty a,b,c,d,e to
              nie jest istotne jakie motywy kierowały Hutu czy Khmerów.

              Pozdr / Jacek
              • snajper55 Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 13:48
                Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                > A odróżniasz motywy od skutków? A jest to o tyle istotne, że Międzynarodowy
                > Trybunał Karny w dalszym ciągu rozpatruje współczesne konflity zbrojne pod
                > kątem ludobójstwa. Jeżeli zatem efektem działań jest i tu punkty a,b,c,d,e to
                > nie jest istotne jakie motywy kierowały Hutu czy Khmerów.

                To jest definicja przyjęta na Konwencji ONZ o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni
                Ludobójstwa z 9 grudnia 1948. Nie wiem czy istnieje bardziej kompetentny organ
                do definiowania tego terminu. Zgadzam się z tą definicją, choć niepokoi mnie w
                niej słowo >lub w części<. No bo jak duża ta część ma być ? Czy jeden człowiek
                wystarczy ?

                S.
                • Gość: jacek#jw Re: Udział Wielkiego Językoznawcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 15:06
                  Szkoda, że nie podchodzisz podobnie np do art 16 Deklaracji Praw Człowieka. I
                  cytat:

                  dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup narodowych,
                  etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich

                  Komunizm niszczył w każdym przypadku w całości lub w części grupy nnarodowe lub
                  etniczne, więc jest on winny zbrodni ludobójstwa.

                  Pozdr / Jacek
                  • snajper55 Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 15:15
                    Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                    > Szkoda, że nie podchodzisz podobnie np do art 16 Deklaracji Praw Człowieka. I
                    > cytat:
                    >
                    > dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup narodowych,
                    > etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich
                    >
                    > Komunizm niszczył w każdym przypadku w całości lub w części grupy nnarodowe
                    > lub etniczne, więc jest on winny zbrodni ludobójstwa.

                    Ależ ja zgadzam się z tą definicją. Jednak wydaje mi się, że komunizm niszczył
                    grupy ludzi z powodów klasowych. A tych powodów w definicji nie ma. Inną sprawą
                    jest likwidacja grup narodowościowych (na przykład Tatarów Krymskich), co w
                    defiicji ludobójstwa się mieści.

                    S.
                    • Gość: jacek#jw Re: Udział Wielkiego Językoznawcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 15:31
                      Czy zamiar niszczenia z pobudek klasowych nie jest zamiarem niszczenia częsci
                      narodu opisanej definicją klasy? Klasa jest jak najbardziej częścią narodu.

                      Pozdr / Jacek
                      • snajper55 Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 15:35
                        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                        > Czy zamiar niszczenia z pobudek klasowych nie jest zamiarem niszczenia częsci
                        > narodu opisanej definicją klasy? Klasa jest jak najbardziej częścią narodu.

                        Definicja ONZ wymienia jedynie >części grup narodowych, etnicznych, rasowych
                        lub religijnych<. O grupach klasowych nic nie ma. Grupa klasowa była niszczona
                        bez względu na narodowość, rasę czy wyznanie. Tak przyajmniej rozumiem tę
                        definicję.

                        S.
                        • Gość: jacek#jw Re: Udział Wielkiego Językoznawcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 15:43
                          Dalszy spór jest bezcelowy. Stalin te same klasy poszczególnych narodów nie
                          traktował w taki sam sposób. Niezaleznie jak jest faktycznie wolę, by
                          obowiązywała moja interpretacja.

                          Pozdr / Jacek
          • dachs Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 13:20
            Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
            > Nie masz racji Borsuku. Lekką ręką wyłączyłeś spod pojęcia ludobójstwa
            > zbrodnie stalinizmu czy maoistów nie mówią o wskazanych przez Ciebie
            > Czerwonych Khmerów.

            Nie rozumiem dlaczego "lekka reka"?
            Od kiedy zaczyna sie ludobojstwo? Od stu, tysiaca, 100 tysiecy?
            Wg. definicji cytowanej Konwencji okreslenie ludobojstwa jest jednoznaczne.
            Mordowanie ludzi z przyczyn narodowosciowych religijnych lub rasowych.
            Dlatego np. miliony ofiar rewolucji kulturalnej w Chinach wg. tej definicji nie
            podpadaja pod ludobojstwa, natomiast to co Chinczycy wyprawiaja w Tybecie, jest
            nim jednoznacznie.
            I nie rozumiem dlaczego tak wam z Gini i Biedronka zalezy na wciagnieciu
            wszystkich morderstw pod "ludobojstwo".
            Uzycie tego terminu nie usprawiedliwia przeciez zbrodni popelnianych z innych
            motywow.
            Pol Pot pozostanie w pamieci jako jeden z najbardziej odrazajacych zbrodniarzy
            w historii takze wtedy, gdy jego zbrodni nie okresli sie mianem "ludobojstwa".
            Wiecej, okreslenie ich tym mianem, zatuszowaloby prawdziwe - ideologiczne -
            motywy Pol Pota.
            pozdrawiam

            borsuk




            • gini RePanie borsuk 17.01.05, 13:31
              dachs napisał:

              > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
              > > Nie masz racji Borsuku. Lekką ręką wyłączyłeś spod pojęcia ludobójstwa
              > > zbrodnie stalinizmu czy maoistów nie mówią o wskazanych przez Ciebie
              > > Czerwonych Khmerów.
              >
              > Nie rozumiem dlaczego "lekka reka"?
              > Od kiedy zaczyna sie ludobojstwo? Od stu, tysiaca, 100 tysiecy?
              > Wg. definicji cytowanej Konwencji okreslenie ludobojstwa jest jednoznaczne.
              > Mordowanie ludzi z przyczyn narodowosciowych religijnych lub rasowych.
              > Dlatego np. miliony ofiar rewolucji kulturalnej w Chinach wg. tej definicji
              nie
              >
              > podpadaja pod ludobojstwa, natomiast to co Chinczycy wyprawiaja w Tybecie,
              jest
              >
              > nim jednoznacznie.
              > I nie rozumiem dlaczego tak wam z Gini i Biedronka zalezy na wciagnieciu
              > wszystkich morderstw pod "ludobojstwo".
              > Uzycie tego terminu nie usprawiedliwia przeciez zbrodni popelnianych z innych
              > motywow.
              > Pol Pot pozostanie w pamieci jako jeden z najbardziej odrazajacych
              zbrodniarzy
              >
              > w historii takze wtedy, gdy jego zbrodni nie okresli sie mianem "ludobojstwa".
              > Wiecej, okreslenie ich tym mianem, zatuszowaloby prawdziwe - ideologiczne -
              > motywy Pol Pota.
              > pozdrawiam
              >
              > borsuk
              >
              >
              > To ja prosze w takim razie o nowa definicje czlowieczenstwa.Czy wtedy sie
              jest czlowiekim gdy przynalezy sie do jakiegos narodu?
              I znow problem bo co poniektorzy zwalczaja tu nacjonalizm polski))))))
              Pol pot jest zbrodniarzem ale jakby mniejszej rangi, bo zabijal z innych
              motywow niz rasowe wg Ciebie Borsuku i pani Simone Veil.
              Moge ewentualnie zabic Ciebie Borsuku albo bliska Ci osobe ot tak sobie,obym
              sie tylko nie kierowala jakimis pobudkami rasowymi, ideologicznymi juz moge.
              >
              • dachs Rece opadaja 17.01.05, 13:52
                gini napisała:

                > Pol pot jest zbrodniarzem ale jakby mniejszej rangi, bo zabijal z innych
                > motywow niz rasowe wg Ciebie Borsuku i pani Simone Veil.

                Pewnie masz ta mysli to zdanie, ktore bylo niewygodnie zacytowac:

                "Pol Pot pozostanie w pamieci jako jeden z najbardziej odrazajacych zbrodniarzy
                w historii takze wtedy, gdy jego zbrodni nie okresli sie mianem "ludobojstwa".

                > Moge ewentualnie zabic Ciebie Borsuku albo bliska Ci osobe ot tak sobie,obym
                > sie tylko nie kierowala jakimis pobudkami rasowymi, ideologicznymi juz moge.

                Czy to oferta?
                Nie, nie mozesz. Obojetnie z jakimi motywami przyjdziesz mnie zabic, bede sie
                bronic.
                Natomiast, kiedy juz sie obronie, motywy Twojego czynu beda rozstrzygajace dla
                sposobu w jaki Cie bede dalej traktowal.

                borsuk

                • snajper55 Zaskoczony ??? ;)) _____nt 17.01.05, 13:54

                • biedronka24 rozstrzygajace? 17.01.05, 14:03
                  Jak to dobrze ze pani Veil ma monopol na znajomosc motywow zbrodniarzy....

                  A jesli ktos inny powie ze sa jednakowe- czy mordowanie dla zapewnienia sobie
                  przestrzeni zyciowej to aby nie sa te same motywy, obojetnie jak je zdefiniowac?

                  No Borsuku- nie masz racji moim zdaniem.
                  Pani Veil sie jednak myli. Probuje zakladac, ze ma monopol na wiedze o motywach.
                  A to tez bardzo niebezpieczne. Motywy sa istotne, ale nie ma co nimi manipulowac.
                  Podobnie jak definicjami.
                  Motywy maja znaczenie tam, gdzie rozmiar przestepstwa i kara maja sie roznic.
                  I to wszystko i tak sprowadza sie do wniosku Gini..
                • gini Re:Ponawiam pytanie 17.01.05, 14:04
                  dachs napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > Pol pot jest zbrodniarzem ale jakby mniejszej rangi, bo zabijal z innych
                  > > motywow niz rasowe wg Ciebie Borsuku i pani Simone Veil.
                  >
                  > Pewnie masz ta mysli to zdanie, ktore bylo niewygodnie zacytowac:
                  >
                  > "Pol Pot pozostanie w pamieci jako jeden z najbardziej odrazajacych
                  zbrodniarzy
                  >
                  > w historii takze wtedy, gdy jego zbrodni nie okresli sie mianem "ludobojstwa".

                  Tylko po co to zdanie, Pol Pot byl ludobojca o wszystlo.

                  >
                  > > Moge ewentualnie zabic Ciebie Borsuku albo bliska Ci osobe ot tak sobie,o
                  > bym
                  > > sie tylko nie kierowala jakimis pobudkami rasowymi, ideologicznymi juz mo
                  > ge.
                  >
                  > Czy to oferta?

                  Alez skad, tcos do przemyslenia tylko.

                  > Nie, nie mozesz. Obojetnie z jakimi motywami przyjdziesz mnie zabic, bede sie
                  > bronic.
                  > Natomiast, kiedy juz sie obronie, motywy Twojego czynu beda rozstrzygajace
                  dla
                  > sposobu w jaki Cie bede dalej traktowal.
                  >
                  > borsuk
                  >

                  To sie ciesze, ze wreszcie zrozumiales, ze same motywy to nie wszystko.
                  Wiele ofiar nie mialo mozliwosci obrony, miedzy innymi ofiary glodu na Ukrainie.
                  Kilka milionow ludzi, ktore nie maja zadnego pomnika, nikt o nich dzis nie mowi.
                  Tak sie wszyscy czepiliscie tych Cyganow, wiec moze wiecie gdzie jest jakies
                  muzeum, jakis ^pomnik holocaustu, zwiazany z Cyganami?
                  • snajper55 Re:Ponawiam pytanie 17.01.05, 14:07
                    gini napisała:

                    > Tak sie wszyscy czepiliscie tych Cyganow, wiec moze wiecie gdzie jest jakies
                    > muzeum, jakis ^pomnik holocaustu, zwiazany z Cyganami?

                    HOLOCAUST TO ZAGŁADA ŻYDÓW, NIE CYGANÓW.

                    Dotarło ?

                    S.
                    • Gość: jacek#jw Holokaust to zagłada Żydów! Częściowa! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 14:12
                      I niech to tak się nazywa. Nie widzę jednak przyczyny by holokaust traktować w
                      inny sposób niż jakikolwiek inny masowy i mord.

                      Pozdr / Jacek
                    • gini Re:Brawo Snajper 17.01.05, 14:13
                      snajper55 napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Tak sie wszyscy czepiliscie tych Cyganow, wiec moze wiecie gdzie jest jak
                      > ies
                      > > muzeum, jakis ^pomnik holocaustu, zwiazany z Cyganami?
                      >
                      > HOLOCAUST TO ZAGŁADA ŻYDÓW, NIE CYGANÓW.
                      >
                      > Dotarło ?
                      >
                      > S.
                      Ustaliles definicje ludobojstwa,to sie tyczy wg Ciebie jedynie Zydow chociaz
                      Indris Cie wspomagal jak mogl, zwrocil uwage na to , ze Simone napomknela o
                      Cyganach.

                      Do mnie dotarlo juz dawniej, ale moze dotrze do innych, jaki Ty glupi jestes.
                      • snajper55 Nie dotarło :((( 17.01.05, 14:20
                        gini napisała:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > HOLOCAUST TO ZAGŁADA ŻYDÓW, NIE CYGANÓW.
                        > >
                        > > Dotarło ?
                        > >
                        > Ustaliles definicje ludobojstwa,to sie tyczy wg Ciebie jedynie Zydow chociaz
                        > Indris Cie wspomagal jak mogl, zwrocil uwage na to , ze Simone napomknela o
                        > Cyganach.

                        Pisałem Ci o HOLOKAUŚCIE, a nie o LUDOBÓJSTWIE. Holocaust dotyczy jedynie
                        Żydów, ludobójstwo - nie.

                        > Do mnie dotarlo juz dawniej, ale moze dotrze do innych, jaki Ty glupi jestes.

                        To, że nie rozumiesz najprostszych zdań świadczy jedynie o Twojej inteligencji.

                        S.
                        • davout_ Re: Nie dotarło :((( 17.01.05, 14:30
                          snajper55 napisał:


                          > Pisałem Ci o HOLOKAUŚCIE, a nie o LUDOBÓJSTWIE. Holocaust dotyczy jedynie
                          > Żydów, ludobójstwo - nie.

                          A mógłbyś podać przykłady ludobójstwa. Pytam,bo śledząc twoje odpowiedzi
                          zaczynam się gubić.
                          • snajper55 Re: Nie dotarło :((( 17.01.05, 14:32
                            davout_ napisał:

                            > A mógłbyś podać przykłady ludobójstwa. Pytam,bo śledząc twoje odpowiedzi
                            > zaczynam się gubić.

                            Niewątpliwie eksterminacja Cyganów. Przyjmując definicję ONZ - rzeź Ormian.

                            S.
                            • davout_ Re: Nie dotarło :((( 17.01.05, 14:36
                              snajper55 napisał:

                              > davout_ napisał:
                              >
                              > > A mógłbyś podać przykłady ludobójstwa. Pytam,bo śledząc twoje odpowiedzi
                              > > zaczynam się gubić.
                              >
                              > Niewątpliwie eksterminacja Cyganów. Przyjmując definicję ONZ - rzeź Ormian.
                              >
                              > S.

                              A co napisałeś wyżej ?


                              davout_ napisał:

                              > A jak nazwiesz rzez Ormian ?

                              Rzeź Ormian była częścia akcji polegającej na wymordowaniu części Ormian i na
                              wyśledleniu reszty. Tak więc nie było to likwidowanie narodu, tak jak w
                              przypadku Żydów czy Cyganów.

                              Masowy mord.

                              S.
                              • snajper55 Re: Nie dotarło :((( 17.01.05, 14:37
                                davout_ napisał:

                                > A co napisałeś wyżej ?

                                Mój błąd, nie doczytałem definicji. Już to pisałem.

                                S.
                    • biedronka24 Holocaust to zaglada Zydow 17.01.05, 14:14
                      swietosc- Gini. Ty podnosisz reke na bostwo. Natomiast Zydzi dzis sciagaja
                      masowo do tego kraju ich zaglady, bo nie przeszkadza im to, ze to wlasnie w tym
                      panstwie ten pomysl sie narodzil, a narodzil sie i zostal zrealizowany z
                      niemalym udzialem faktu iz sporo ich swojego czasu w tym panstwie bylo, ze jako
                      spolecznosc (co potwierdzaja sami Niemcy -z tych najbardziej im zyczliwych) w
                      taki czy inny sposob izolowali sie od reszty, nie chodzili na plotki z
                      przyjaciolmi, bo jedzenie niekoszerne i takie tam i ze z racji na sytuacje
                      ekonomiczna w tym panstwie oraz fakt, ze istotnie spora ich czesc zapewne duze
                      majatki gromadzila, mozliwe (czego pewno nikt dzis nie wie) ze i monopole -
                      okazali sie idealnym celem..
                      Nie sadzisz chyba ze ktos bedzie budowal pomniki Cyganom, albo niepelnosprawnym,
                      ktorych wtedy masowo mordowano....wink
                      • gini Re: biedroneczko 17.01.05, 14:27
                        biedronka24 napisała:

                        > swietosc- Gini. Ty podnosisz reke na bostwo. Natomiast Zydzi dzis sciagaja
                        > masowo do tego kraju ich zaglady, bo nie przeszkadza im to, ze to wlasnie w
                        tym
                        > panstwie ten pomysl sie narodzil, a narodzil sie i zostal zrealizowany z
                        > niemalym udzialem faktu iz sporo ich swojego czasu w tym panstwie bylo, ze
                        jako
                        > spolecznosc (co potwierdzaja sami Niemcy -z tych najbardziej im zyczliwych) w
                        > taki czy inny sposob izolowali sie od reszty, nie chodzili na plotki z
                        > przyjaciolmi, bo jedzenie niekoszerne i takie tam i ze z racji na sytuacje
                        > ekonomiczna w tym panstwie oraz fakt, ze istotnie spora ich czesc zapewne duze
                        > majatki gromadzila, mozliwe (czego pewno nikt dzis nie wie) ze i monopole -
                        > okazali sie idealnym celem..
                        > Nie sadzisz chyba ze ktos bedzie budowal pomniki Cyganom, albo
                        niepelnosprawnym
                        > ,
                        > ktorych wtedy masowo mordowano....wink


                        Juz Ci kiedys radzilam, ze przed napisaniem czegokolwiek nalezy troszke
                        poczytac.
                        Pomysl mordowania masowo Zydow nie narodzil sie w Polsce.Tu zostal zrealizowany
                        to fakt.
                        www.dws.xip.pl/reich/zaglada/wannsee.html
                        Co do Zydow, chetnie osiedlaja sie w kraju swoich oprawcow,to fakt.
                        W Niemczech jest ponad 100 tysiecy Zydow maja nawet specjalna umowe z Rosja, ze
                        rosyjski Zyd ma prawo sie w Niemczech osiedlic, bo tam dostanie zasilek
                        socjalny.Teraz Niemcy chca cos zmienic, ale chyba im sie nie uda.
                        • biedronka24 Gini to ty czytaj do konca 17.01.05, 14:36
                          skad wzielas ze pisalam o tym ze narodzil sie w Polsce?!!!!
                          Gdzie ja tu pisze o Polsce?!!!!!
                          To raczej Indris cos insynuuje i kreci, i nie bardzo wie o co mu chodzi bo pisze
                          o jakichs poznanskich....
                          Do tego trzeba przeczytac cos wiecej niz jeden artykul- tak mysle.

                          Przeciez w tym przypadku caly czas nawiazuje do Niemiec. I na poczatku i na
                          koncu- Konsekwentnie.
                          Tak jak sobie tego zyczyla pewno p. Veil. Problemu Polakow jak widzisz wogole tu
                          nie roztrzasalam- bo niby dlaczego?
                          Skoro sie ze mna zgadzasz to po co klocisz i podajesz jakies linki?
                          Teraz musze do pracy.
                          • gini ReBiedronko czy Ty masz skleroze 17.01.05, 14:43
                            biedronka24 napisała:

                            > skad wzielas ze pisalam o tym ze narodzil sie w Polsce?!!!!

                            Holocaust to zaglada Zydow
                            Autor: biedronka24
                            Data: 17.01.2005 14:14 + dodaj do ulubionych wątków

                            skasujcie post

                            + odpowiedz cytując + odpowiedz

                            -----------------------------
                            • biedronka24 OK- za kraj zaglady w oczywisty dla Polki 17.01.05, 14:52
                              sposob uznaje ten w ktorym sie pomysl narodzil a nie z przyczyn geograficzno-
                              politycznych i z racji na przemieszczenia owych pomyslodawcow- zostal
                              zrealizowany....
                              Sorry. Zapomnialam, ze sa tacy, dla ktorych to nie jest oczywiste.
                              Nie zoladkuj sie tak.
                              No wiesz- my Polacy jestesmy naiwni. Sadzimy czasem, ze wszyscy maja takie
                              poczucie sprawiedliwosci i fair play, jak mywink
                              Musze isc. Jesli dalej do takich przepychanek mnie chcesz sprowadzic - to bez
                              sensu. W tej dyskusji, podobnie jak w tej ktorejs tam o reformach w nauczaniu o
                              wychowaniu w rodzinie w polskich szkolach, przez rozne stowarzyszenia, masz moje
                              calkowite poparcie.
                      • Gość: dana33 [...] IP: *.bb.netvision.net.il 18.01.05, 10:41
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • gini [...] 18.01.05, 10:43
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • gini Re: Holocaust to zaglada Zydow 18.01.05, 10:45
                            A jezeli holocaust to tylko zaglada Zydow to co z Cyganami w takim razie,
                            umierali z tych samych przyczyn czyz nie?
                            • negevmc Re: Holocaust to zaglada Zydow 25.01.05, 03:00
                              gini napisała:

                              > A jezeli holocaust to tylko zaglada Zydow to co z Cyganami w takim razie,
                              > umierali z tych samych przyczyn czyz nie?

                              Nie wiem kto wymyslil slowo holocaust. Po hebrajsku to szoa =Zaglada i dotyczy
                              tylko Zydow. To slowo dotyczy Zydow, nie zaglada!
                              pl.wikipedia.org/wiki/Holocaust
                              Cyganie: przeciez w artykule jest o nich mowa.

                              Poza tym:
                              wezmy slowo zmartwychwstanie. Do czego sie odnosi ?
                              Oczywiscie chodzi o Jezusa - w tym kontekscie sie najczesciej uzywa.
                              Nikt chyba nie ma watpliwosci, ze oznacza ogolnie fenomen powstania z grobu
                              ale poniewaz najbrdziej znanym byl jezusowy wiec tak sie go rozumie.

                              Fenomen (zjawisko) wymordowania polowy narodu nie maialo miejsca w dziejach
                              historii oprocz Zaglady Zydow. Dlatego to slowo uzywa sie w tym kontekscie.
                              W innych mowi sie np. exterminacja.
                              Nie wiem po co ta dyskusja.




                              • snajper55 Re: Holocaust to zaglada Zydow 25.01.05, 22:22
                                negevmc napisał:

                                > Nie wiem kto wymyslil slowo holocaust. Po hebrajsku to szoa =Zaglada i dotyczy
                                > tylko Zydow.

                                Podobnie jak w języku polskim słowo holocaust, oznaczające zagładę Żydów w
                                czasie II WŚ.

                                S.
                          • Gość: dana33 [...] IP: *.bb.netvision.net.il 18.01.05, 10:59
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • gini [...] 18.01.05, 11:02
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Abaddon Bredzisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:20
                      Proszę bardzo:
                      en.wikipedia.org/wiki/Holocaust
                      Żydzi byli głównym, a nie jedynym celem.
                      • snajper55 Re: Bredzisz. 17.01.05, 14:23
                        Gość portalu: Abaddon napisał(a):

                        > Proszę bardzo:
                        > Żydzi byli głównym, a nie jedynym celem.

                        Dla mnie miarodajna jest definicja podawana na przykład w Słowniku wyrazów
                        obcych Kopalińskiego:
                        >cryingthe) Holocaust [wym. holeko:st] ang., dosł. 'całopalenie', dokonana przez
                        hitlerowców zagłada Żydów europejskich w czasie 2. wojny świat.; por.
                        Endlösung; szoah.<

                        Nie podoba Ci się ? To z Kopalińskim dyskutuj.

                        S.
                        • Gość: Abaddon Ja tylko sugeruję, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:30
                          że termin nie jest jednoznaczny. Inne grupy też padały ofiarą ludobójstwa z
                          podobnych pobudek - oczyszczania rasy. Nie widzę powodów, by wyróżniać tylko
                          Żydów, zwłaszcza że proporcjonalnie Cyganie bardziej oberwali.
                          • snajper55 Re: Ja tylko sugeruję, 17.01.05, 14:35
                            Gość portalu: Abaddon napisał(a):

                            > że termin nie jest jednoznaczny. Inne grupy też padały ofiarą ludobójstwa z
                            > podobnych pobudek - oczyszczania rasy. Nie widzę powodów, by wyróżniać tylko
                            > Żydów, zwłaszcza że proporcjonalnie Cyganie bardziej oberwali.

                            Polskie definicje są jednoznaczne.

                            Wielka Encyklopedia PWN:

                            >HOLOCAUST [łac.], Holokaust [gr.]: 1) religiozn. całopalenie, ofiara spalona
                            całkowicie na ołtarzu, składana zwł. w starożytności przez Żydów; 2) termin
                            przyjęty w języku ang. na określenie zagłady Żydów w Europie, dokonanej przez
                            III Rzeszę;<

                            encyklopedia.pwn.pl/28864_1.html

                            Holocaust to eksterminacja Żydów w czasie II WŚ. Tylko Żydów i tylko wtedy. To
                            nazwa jednego, konkretnego wydarzenia.

                            S.
                            • gini Re: Ja tylko sugeruję, 17.01.05, 14:46
                              snajper55 napisał:

                              > Gość portalu: Abaddon napisał(a):
                              >
                              > > że termin nie jest jednoznaczny. Inne grupy też padały ofiarą ludobójstwa
                              > z
                              > > podobnych pobudek - oczyszczania rasy. Nie widzę powodów, by wyróżniać ty
                              > lko
                              > > Żydów, zwłaszcza że proporcjonalnie Cyganie bardziej oberwali.
                              >
                              > Polskie definicje są jednoznaczne.
                              >
                              > Wielka Encyklopedia PWN:
                              >
                              > >HOLOCAUST [łac.], Holokaust [gr.]: 1) religiozn. całopalenie, ofiara spalo
                              > na
                              > całkowicie na ołtarzu, składana zwł. w starożytności przez Żydów; 2) termin
                              > przyjęty w języku ang. na określenie zagłady Żydów w Europie, dokonanej przez
                              > III Rzeszę;<
                              >
                              > encyklopedia.pwn.pl/28864_1.html
                              >
                              > Holocaust to eksterminacja Żydów w czasie II WŚ. Tylko Żydów i tylko wtedy.
                              To
                              > nazwa jednego, konkretnego wydarzenia.
                              >
                              > S.

                              To znow sie Simone niepotrzebnie z tymi Cyganami wychylila, z tym, ze wcale nie
                              chodzilo o holocaust, chodzilo o relatywizacje zbrodni, zbrodnia z pobudek
                              rasowych, jest zla, inne zbrodnie sa mniej wazne.
            • Gość: jacek#jw Re: Udział Wielkiego Językoznawcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 13:58
              dachs napisał:

              > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
              > > Nie masz racji Borsuku. Lekką ręką wyłączyłeś spod pojęcia ludobójstwa
              > > zbrodnie stalinizmu czy maoistów nie mówią o wskazanych przez Ciebie
              > > Czerwonych Khmerów.
              >
              > Nie rozumiem dlaczego "lekka reka"?

              Dlatego, że bez zastanowienia.

              > Od kiedy zaczyna sie ludobojstwo? Od stu, tysiaca, 100 tysiecy?

              Od wtedy, kedy eliminacja ludzi ma charakter zorganizowany i ma ideologiczne
              podłoże.

              > Wg. definicji cytowanej Konwencji okreslenie ludobojstwa jest jednoznaczne.
              > Mordowanie ludzi z przyczyn narodowosciowych religijnych lub rasowych.
              > Dlatego np. miliony ofiar rewolucji kulturalnej w Chinach wg. tej definicji
              nie
              >
              > podpadaja pod ludobojstwa, natomiast to co Chinczycy wyprawiaja w Tybecie,
              jest
              >
              > nim jednoznacznie.

              I dlatego zbrodnie maoistów na własnym narodzie mogą być przedawnione, zaś na
              Tybetańczykach nie? Pojęcie ludobójstwa w omawianym tu kontekści rodzi takie
              właśnie reperkusje.

              > I nie rozumiem dlaczego tak wam z Gini i Biedronka zalezy na wciagnieciu
              > wszystkich morderstw pod "ludobojstwo".
              > Uzycie tego terminu nie usprawiedliwia przeciez zbrodni popelnianych z innych
              > motywow.

              Nie wszystkich, tylko takich których skutkiem jest eksterminacja według
              cytowanych punktów konwencji z 48r. Czy miliony Chińczyków procentowo oznaczają
              mniej niż tysiące Tybetańczyków? Użycie lub nie tego termin co prawda nie
              usprawiedliwia ale powoduje określone reperkusje na bazie prawa
              międzynarodowego.

              > Pol Pot pozostanie w pamieci jako jeden z najbardziej odrazajacych zbrodniarzy
              >
              > w historii takze wtedy, gdy jego zbrodni nie okresli sie mianem "ludobojstwa".
              > Wiecej, okreslenie ich tym mianem, zatuszowaloby prawdziwe - ideologiczne -
              > motywy Pol Pota.

              Nie sądzę. Traktuję Pol Pota jak ludobójcę i jestem w stanie określić motywację
              i przyczyny jego działania. Międzynarodowy Trybunał również nie powinien mieć z
              tym kłopotu.

              Pozdr / Jacek
              • dachs Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 14:47
                Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                > Od wtedy, kedy eliminacja ludzi ma charakter zorganizowany i ma ideologiczne
                > podłoże.

                Czy wg. Ciebie gen. Pinochet, eliminujacy w sposob zorganizowany i z pobudek
                ideologicznych komunistycznych bandytow, byl ludobojca?
                Wg. mnie nie.


                > Nie wszystkich, tylko takich których skutkiem jest eksterminacja według
                > cytowanych punktów konwencji z 48r. Czy miliony Chińczyków procentowo
                > oznaczają mniej niż tysiące Tybetańczyków? Użycie lub nie tego termin co
                > prawda nie usprawiedliwia ale powoduje określone reperkusje na bazie prawa
                > międzynarodowego.

                Tak, to prawda. Ale tu juz zahaczamy o suwerennosc panstwowa. Jestesmy w fazie,
                w ktorej suwerennosc panstwowa jest coraz bardziej ograniczana.
                Jeszcze 50 lat temu mozna bylo okreslic jakis rzad jako zbrodniczy, zerwac z
                takim rzadem stosunki dyplomatyczne, ale nie pomyslenia bylo, zeby spolecznosc
                miedzynarodowa (to pojecie tez jest nowe) mieszala sie do wewnetrznych spraw
                innego panstwa.
                Liga Narodow miala teoretycznie prawo zajmowania stanowiska w sprawach polityki
                wobec innych panstw, ale nie mogla mieszac sie w sprawy wenetrzne.
                ONZ juz sie miesza, ale tylo wtedy, gdy w gre wchodzi konflikt etniczny.
                Prawdopodobnie w przyszlosco powstanie organizacja, ktora bedzie sie mieszac
                takze w wewnetrzne sprawy panstw i narodow.
                Czy to bedzie ten ideal? Smiem watpic.

                pozdrawiam

                borsuk

                • Gość: jacek#jw Re: Udział Wielkiego Językoznawcy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 15:40
                  Tu w korespondencji ze Snajperem też odnosiłem się do "naszych definicji"
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19532784&a=19538280
                  Poniżej podanego linku.

                  dachs napisał:

                  > Gość portalu: jacek#jw napisał(a):
                  > Czy wg. Ciebie gen. Pinochet, eliminujacy w sposob zorganizowany i z pobudek
                  > ideologicznych komunistycznych bandytow, byl ludobojca?
                  > Wg. mnie nie.

                  Wg mnie też nie ale z innych przyczyn. Użyłeś słowa bandyci.

                  >
                  >
                  > > Nie wszystkich, tylko takich których skutkiem jest eksterminacja według
                  > > cytowanych punktów konwencji z 48r. Czy miliony Chińczyków procentowo
                  > > oznaczają mniej niż tysiące Tybetańczyków? Użycie lub nie tego termin co
                  >
                  > > prawda nie usprawiedliwia ale powoduje określone reperkusje na bazie praw
                  > a
                  > > międzynarodowego.
                  >
                  > Tak, to prawda. Ale tu juz zahaczamy o suwerennosc panstwowa. Jestesmy w
                  fazie,
                  >
                  > w ktorej suwerennosc panstwowa jest coraz bardziej ograniczana.
                  > Jeszcze 50 lat temu mozna bylo okreslic jakis rzad jako zbrodniczy, zerwac z
                  > takim rzadem stosunki dyplomatyczne, ale nie pomyslenia bylo, zeby
                  spolecznosc
                  > miedzynarodowa (to pojecie tez jest nowe) mieszala sie do wewnetrznych spraw
                  > innego panstwa.

                  Ale w końcu odnosimy to do współczesności.

                  > Liga Narodow miala teoretycznie prawo zajmowania stanowiska w sprawach
                  polityki
                  >
                  > wobec innych panstw, ale nie mogla mieszac sie w sprawy wenetrzne.
                  > ONZ juz sie miesza, ale tylo wtedy, gdy w gre wchodzi konflikt etniczny.
                  > Prawdopodobnie w przyszlosco powstanie organizacja, ktora bedzie sie mieszac
                  > takze w wewnetrzne sprawy panstw i narodow.
                  > Czy to bedzie ten ideal? Smiem watpic.

                  Do ideału nam daleko a Irak jest przykładem mieszania się, gdy w grę wchodzi
                  coś zupełnie innego niż konflikt etniczny.

                  Pozdr / Jacek
              • karlin "Rwandan genocide" 17.01.05, 15:42
                Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                > Nie sądzę. Traktuję Pol Pota jak ludobójcę i jestem w stanie określić
                motywację i przyczyny jego działania. Międzynarodowy Trybunał również nie
                powinien mieć z tym kłopotu.
                -----------------------------
                • felicia Gini 17.01.05, 15:46
                  Czy ty może nie lubisz Żydów?
                  F.
                  • gini Re: Felicio 17.01.05, 15:57
                    felicia napisała:

                    > Czy ty może nie lubisz Żydów?
                    > F.
                    Lubie ludzi, madrych ludzi,bez wzgledu na ich przynaleznosc etniczna.
                    Nie lubie wielu Polakow, co wcale nie musi oznaczac, ze antypolska jestem.
                    Gdybys Felicio przestala byc rasistka, i przestala dzielic ludzi tak jak pani
                    Simone Veil,na Zydow i niezydow, to mozemy porozmawiac.
                    Nie cierpisz polskich nacjonalistow, ale juz podzialy w kwestii ludobojstwa ,
                    gdzie sie wyjatkowo wyroznia jedna nacje, jakos Cie nie raza.
                    • felicia Gini 17.01.05, 17:07
                      > Lubie ludzi, madrych ludzi,bez wzgledu na ich przynaleznosc etniczna.
                      > Nie lubie wielu Polakow, co wcale nie musi oznaczac, ze antypolska jestem.
                      > Gdybys Felicio przestala byc rasistka, i przestala dzielic ludzi tak jak pani
                      > Simone Veil,na Zydow i niezydow, to mozemy porozmawiac.
                      > Nie cierpisz polskich nacjonalistow, ale juz podzialy w kwestii ludobojstwa ,
                      > gdzie sie wyjatkowo wyroznia jedna nacje, jakos Cie nie raza.

                      1. Że lubisz mądrych ludzi, tego raczej nie widać, ale wierzę, że tego chcesz.
                      2. Czy wiesz co to są insynuacje? Jeśli nei bardzo, to przeczytaj coś napisała
                      do mnie i postaraj się zrozumieć.
                      3. Mojego poglądu na tekst pani Simony nie wyrażałam.
                      F.
                      • gini Re: Gini 17.01.05, 18:16
                        felicia napisała:

                        > > Lubie ludzi, madrych ludzi,bez wzgledu na ich przynaleznosc etniczna.
                        > > Nie lubie wielu Polakow, co wcale nie musi oznaczac, ze antypolska jestem
                        > .
                        > > Gdybys Felicio przestala byc rasistka, i przestala dzielic ludzi tak jak
                        > pani
                        > > Simone Veil,na Zydow i niezydow, to mozemy porozmawiac.
                        > > Nie cierpisz polskich nacjonalistow, ale juz podzialy w kwestii ludobojst
                        > wa ,
                        > > gdzie sie wyjatkowo wyroznia jedna nacje, jakos Cie nie raza.
                        >
                        > 1. Że lubisz mądrych ludzi, tego raczej nie widać, ale wierzę, że tego chcesz.
                        > 2. Czy wiesz co to są insynuacje? Jeśli nei bardzo, to przeczytaj coś
                        napisała
                        > do mnie i postaraj się zrozumieć.
                        > 3. Mojego poglądu na tekst pani Simony nie wyrażałam.
                        > F.


                        Wiesz Felicio, to, ze Ty czegos tam nie widzisz to nie znaczy, jeszcze, ze tego
                        nie ma.
                        W sprawie insynuacji to Ty ciagle innsynuacjami sie poslugujesz,sugerujesz
                        ciagle, ze jestem antysemitka, ze nie lubie Zydow.
                        Szkoda wlasnie, ze nie odnioslas sie do tekstu pani Simone Veil a zaczelas od
                        insynuacji pod moim adresem.
                        • felicia Re: Gini 17.01.05, 21:59
                          Każdy może przeczytać co pisałam ja, co piszesz ty. Spytałam tylko, skąd Twój
                          sposób wyszukiwania i specyficznego podejścia do tematów żydowskich (choćby
                          cytowanej przez ciebie Simony Weil). Upatrujesz w tym antysemityzmu? Ja ci go
                          nie zarzucałam, określasz się tak sama.

                          Prezentacja mego stanowiska w tej kwestii tobie akurat nic nie da. Z kilku
                          powodów (jakich? nie trudno się domyślić każdemu, kto zna twoje tu pisanie).

                          Powiem jednak, że: nie-Żydów nikt nigdy nie zabijał w intencji, aby zniknęli
                          całkowicie ze świata i z jednego tylko powodu - że byli nie-Żydami. A Żydów
                          naziści zabijali tak, aby ich całkowicie usunąć z powierzchni Ziemi. Nie w
                          przenośni, ale dosłownie. W życiu. I to właśnie było ludobójstwo. Nie zabijanie
                          masowe, nawet całych grup ludzi. To było zabijanie wszystkich.
                          F.
                          • gini Re: Gini 17.01.05, 22:11
                            felicia napisała:

                            > Każdy może przeczytać co pisałam ja, co piszesz ty. Spytałam tylko, skąd Twój
                            > sposób wyszukiwania i specyficznego podejścia do tematów żydowskich (choćby
                            > cytowanej przez ciebie Simony Weil). Upatrujesz w tym antysemityzmu? Ja ci go
                            > nie zarzucałam, określasz się tak sama.

                            Alez zarzucalas Felicjo zarzucalas, a specyficzne podejscie to podejscie
                            krytyczne, z ktorym sie nie zgadzasz, ale to juz nie moj problem.

                            >
                            > Prezentacja mego stanowiska w tej kwestii tobie akurat nic nie da. Z kilku
                            > powodów (jakich? nie trudno się domyślić każdemu, kto zna twoje tu pisanie).

                            A kazdy to kto wg Ciebie?Jak widzisz, moje pisanie odbiera sie tu roznie, sa
                            tacy, ktorzy sie z nim zgadzaja.

                            >
                            > Powiem jednak, że: nie-Żydów nikt nigdy nie zabijał w intencji, aby zniknęli
                            > całkowicie ze świata i z jednego tylko powodu - że byli nie-Żydami.

                            I co z tego?Czy byc brutalnie zabitym z innego powodu, to jest jakas ulga dla
                            zabijanego czy dla jego bliskich?

                            A Żydów
                            > naziści zabijali tak, aby ich całkowicie usunąć z powierzchni Ziemi.

                            Juz Ci tutaj tlumaczono, ze nie mieli takiej mozliwosci nazisci, Zydzi
                            mieszkali rowniez poza Europa, i wcale sie losem Zydow europejskich za bardzo
                            nie przejmowali.


                            Nie w
                            > przenośni, ale dosłownie. W życiu. I to właśnie było ludobójstwo. Nie
                            zabijanie
                            >
                            > masowe, nawet całych grup ludzi. To było zabijanie wszystkich.
                            > F.
                            Taa grupa ludzi grupa Zydow, gdzie widzisz roznice?
                            Kilka milionow Ukraincow, czy Kambodzanow to nie ludzie, na pamiec nie
                            zasluguja .To byli jacys Ukraincy, jakies Kambodzanie czy Chinczyki, ze o
                            Polakach nie wspomne.
                • Gość: jacek#jw Czyli Pol Pot jest ludobójcą! / NT IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 15:53
                  • karlin Nie tylko Pol Pot 17.01.05, 16:26
                    ale zgodnie z Ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej i orzeczeniem Sądu
                    Najwyższego z grudnia 2001 r. także Humer, Supruniuk i inni dopuscili się
                    zbrodni przeciw ludzkości.

                    Może tu, a nie w tych czy innych egoizmach leży pogrzebany ulubiony pies
                    niektórych dyskutantów, który nie ma prawa zaszczekać pod oknem Generała?
                    • Gość: jacek#jw Re: Nie tylko Pol Pot IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.05, 16:31
                      Owszem, ale mogę jedynie tu odpowiedzieć, że są jedynie rzeczy mniej lub
                      bardziej niewygodne.

                      Pozdr / Jacek
        • gini Re: Udział Wielkiego Językoznawcy 17.01.05, 12:16
          dachs napisał:

          > Mysle, ten link wystarczajaco uspokoi temperamenty naszych jezykowznawcow.
          > Tez tak rozumiem definicje ludobojstwa.
          > Nie wyprowadza sie ona od "zabijania ludzi" (chocby masowego) a
          > od "unicestwienia ludow".
          > Lud, ludy - w znaczeniu etnicznym.
          Ludy to nie ludzue w koncu.


          > W tym znaczeniu racje ma Simone Veil, ze wymordowanie milionow ludzi w
          Kambodzy
          >
          > z powodow politycznych, nie jest zbrodnia ludobojstwa.

          Fajnie mozna mordowac innych pobudek Borsuku miliony ludzi i nie bedzie to
          ludobojstwo.

          > Natomiast mordowanie Cyganow, Zydow, ja do tego dodam Polakow, Albanczykow i
          > Ormian, by zawladnac terytoriami - ludobojstwem bylo.

          Cos sie zakreciles troszke bo wyzej tlumaczyles co innego.
          > Piasnie pani Veil byloby napewno lepiej przyjete przez nasze dobre serduszka,
          > gdyby wspomniala takze Polakach.
          > No coz, i pani Veil i Gini maja te wspolna ceche, ze cierpienia widza tylko u
          > swoich.

          A tu masz pecha, to pani Veil widzi cierpienia tulko wsrod wswoich, ja widze
          gdzie indziej.
          Ostatnio zrobiono mi zarzut, z tego, ze pisalam o glofzie na Ukrainie, ktory
          pochlonal miliony ofiar ale taka pai Simone o tym nie wie, ja wiem.
          Wiec nie stawiaj mnie z nia w jednym szeregu bardzo prosze.

          > W odroznieniu do Gini - pani Veil stara sie nazwac i wyeliminowac chocby
          jedna
          > przyczyne mordowania ludzi.
          > I to jest pewien punkt na korzysc pani Veil.

          Nie mozna mordowac ludzi ktirzy sa Zydami innych wolno, ciesze sie , ze
          zauwazyles te roznice.
          Dla mnie smierc kazdego czlowieka jest czyms strasznym.
          Dla Ciebie i dla pani Veil okrucienstwem jest zabicie Zyda.
          A co z innymi?
          >
          > borsuk
          >
        • biedronka24 A nie uwazasz dachs 17.01.05, 12:22
          ze pani Veil, dodaje wody na mlyn, dla tych, ktorym sie wydaje ze preteksty
          podawane za ich przyczyny nie sa pretekstami?

          Ludobojstwo jest mordowaniem ludzi, a nie ludow. Mylisz sie tez. Gini ma racje.
          Pani Veil wspomniala o Polakach, tyle ze to troche za malo - polechtac nas
          narodowo by zostac uznanym za sprawiedliwego wsrod sprawiedliwych. Sadze, ze to
          chciala powiedziec Gini...Przynajmniej ja ja tak odebralam.
          Milego dnia.
          • gini Biedronka sie doczekala 17.01.05, 12:31
            biedronka24 napisała:

            > ze pani Veil, dodaje wody na mlyn, dla tych, ktorym sie wydaje ze preteksty
            > podawane za ich przyczyny nie sa pretekstami?
            >
            > Ludobojstwo jest mordowaniem ludzi, a nie ludow. Mylisz sie tez. Gini ma
            racje.
            > Pani Veil wspomniala o Polakach, tyle ze to troche za malo - polechtac nas
            > narodowo by zostac uznanym za sprawiedliwego wsrod sprawiedliwych. Sadze, ze
            to
            > chciala powiedziec Gini...Przynajmniej ja ja tak odebralam.
            > Milego dnia.

            Ludobojstwo jet mordowaniem ludzi nie ludow.
          • indris Jeżeli ludobójstwo... 17.01.05, 12:46
            ...byłoby mordowaniem ludzi a nie ludów, to sowo to byłoby w ogóle zbędne. Bo
            mordowanie ludzi występuje niestety od początku historii ludzkości.
            Wydaje mi się, że pretensje wobec Simone Veil biorą się stą, że wg jej krytyków
            uważa ona jakoby ludobójstwo było czymś bardziej godnym potępienia, niż
            mordowanie ludzi, które ludobójstwem wg niej nie jest. Z TAKIM poglądem
            oczywiście zgodzic się nie można, ale TAKIEGO poglądu u S.V. nie znalazłem.
            A ludobójstwo (czy jak kto woli holocaust) na Żydach i Cyganach miało swoje
            szczególne cechy niespotykane przy innych masowych (nawet bardziej masowych)
            mordach. Zaprzeczanie temu jest po prostu zaklamywaniem historii.
            Oczywiście holocaustu na Polakach NIE było, choć oczywiście były zbrodnie i
            zestawianie jakiegoś "rankingu", które zbrodnie były gorsze nie ma sensu. A
            nie było, bo holocaust oznaczał przeznaczenie na śmierć KAŻDEGO rozpoznanego
            Żyda lub Cygana. Tymczasem Polacy byli mordowani albo wg specjalnych
            przygotowanych uprzednio list (zwłaszcza w Poznańskim, na Pomorzu, na Śląsku),
            lub w ramach represji zbiorowych. Czy to znaczy, że te mordy są mniej godne
            potępienia niż mordy na Żydach ? Nikt przy zdrowych zmysłach tego nie twierdzi.
            Ale nie warto zaprzeczać oczywistości, że te mordy były dokonywane na innej
            zasadzie. Oczywiście zasadzie RÓWNIE zbrodniczej.
            • gini Re: Jeżeli ludobójstwo... 17.01.05, 13:15
              indris napisał:

              > ...byłoby mordowaniem ludzi a nie ludów, to sowo to byłoby w ogóle zbędne. Bo
              > mordowanie ludzi występuje niestety od początku historii ludzkości.

              No tak wystrepuje to fakt .

              > Wydaje mi się, że pretensje wobec Simone Veil biorą się stą, że wg jej
              krytyków
              >
              > uważa ona jakoby ludobójstwo było czymś bardziej godnym potępienia, niż
              > mordowanie ludzi, które ludobójstwem wg niej nie jest. Z TAKIM poglądem
              > oczywiście zgodzic się nie można, ale TAKIEGO poglądu u S.V. nie znalazłem.

              A nie znalazles a szkoda wielka.

              > A ludobójstwo (czy jak kto woli holocaust) na Żydach i Cyganach miało swoje
              > szczególne cechy niespotykane przy innych masowych (nawet bardziej masowych)
              > mordach. Zaprzeczanie temu jest po prostu zaklamywaniem historii.

              Taa Indris, zaklamywaniem historii wg Ciebie jest popelnianie innych zbrodni.
              Mozna sie tego trzymac i zabijac jazdego oby nie Zyda, albo Cyf-gana.Mozna
              zabujac oby nie ze wzgledow rasowych.
              Felek Dzierzynski jestr uniewinniony, Pol Pot Stalin, Mao, ludobojcami nie byli.

              > Oczywiście holocaustu na Polakach NIE było, choć oczywiście były zbrodnie i
              > zestawianie jakiegoś "rankingu", które zbrodnie były gorsze nie ma sensu. A
              > nie było, bo holocaust oznaczał przeznaczenie na śmierć KAŻDEGO rozpoznanego
              > Żyda lub Cygana. Tymczasem Polacy byli mordowani albo wg specjalnych
              > przygotowanych uprzednio list (zwłaszcza w Poznańskim, na Pomorzu, na
              Śląsku),
              > lub w ramach represji zbiorowych.

              Ale to male piwo, byli mordowani ale jak zabijali Polaka to nie zabijali
              czlowieka w koncu.

              Czy to znaczy, że te mordy są mniej godne
              > potępienia niż mordy na Żydach ? Nikt przy zdrowych zmysłach tego nie
              twierdzi.

              Czyzbys twiertdzil, zr pani Simlone Veil nie jest przy zdrowych zmyslach?
              >
              > Ale nie warto zaprzeczać oczywistości, że te mordy były dokonywane na innej
              > zasadzie. Oczywiście zasadzie RÓWNIE zbrodniczej.
              >
              > Tyle, ze pani simone Veil twierdzi, ze jedne zasady sa lepsze a inne gorsze,
              jedna zbrodnia wg niej nie rowna sie drugiej.
            • biedronka24 tymczasem Polacy 17.01.05, 13:17
              byli mordowani dokladnie wg tych samych zalozen. Czyli ´nizszosci´ rasowej. Bo
              taki wtedy byl pretekst. Czy moze jeszcze do cie nie dotarlo?
              I napisz indrisku jeszcze co to jest owe ´poznanskie´- dobrze? Wielu Polakow
              chcialoby pewno wiedziec. Tez chetnie sie dowiem.
              Mam dosc. I nie mam wiecej czasu na te brednie. Gini ma absolutna racje.
              Stalin tez mordowal ´klasowo´ glownie swoich przeciwnikow politycznych - czesto
              z tej samej ´klasy´.
              Dosc tych bredni. Kobiety w wojsku to tez szczyt demoralizacji. Idiotyzm totalny.
              Biologicznie, spolecznie, kulturowo. Zepsucie, degrengolada, upadek gat. ludzkiego.
              Nawet jesli to bardzo ´elegancko´ wyglada na tych pochodach reprezentacyjnych na
              Powazkach. Najwyzszy czas by ´pamietajacy´ nauczyli sie tez pamietac ze nie ma
              ludzi wybranych ani do mordowania ani do bycia mordowanymi.
              Ale widac interesa polityczne temu nie sprzyjaja.
              Zobaczymy co bedzie jak manewr walutowy sie nie powiedzie. Ciekawe kto wtedy
              bedzie sie uzalal nad moim losem, moich bliskich i mojej rodziny?
              Bo nie pani Veil zapewne.
              • indris Co to jest "Poznańskie"... 17.01.05, 14:00
                ...mozna zobaczyć np. w serialu "najdłuższa wojna nowoczesnej Europy".
                Poniedziałki 21.20 TV Polonia. Serial zrealizowany za komuny, ale niezły.
                Niemcy uważali ten teren, podobnie jaki cały były zabór pruski za swoje ziemie
                i ze szczegolną zajadłością tępili tam działaczy polskich. Moja rodzina
                pochodzi z Pomorza, więc coś o tym wiem. I wiem też, że Polacy byli mordowani
                wg INNYCH "założeń" niż Żydzi. Bo do zagłady przeznaczony był z definicji KAZDY
                Żyd ale nie każdy Polak.
                • snajper55 Re: Co to jest "Poznańskie"... 17.01.05, 14:03
                  indris napisał:

                  > ...mozna zobaczyć np. w serialu "najdłuższa wojna nowoczesnej Europy".
                  > Poniedziałki 21.20 TV Polonia. Serial zrealizowany za komuny, ale niezły.
                  > Niemcy uważali ten teren, podobnie jaki cały były zabór pruski za swoje ziemie
                  > i ze szczegolną zajadłością tępili tam działaczy polskich. Moja rodzina
                  > pochodzi z Pomorza, więc coś o tym wiem. I wiem też, że Polacy byli mordowani
                  > wg INNYCH "założeń" niż Żydzi. Bo do zagłady przeznaczony był z definicji
                  > KAZDY Żyd ale nie każdy Polak.

                  No to zaraz Ci się dostaie od patriotyczych serduszek ! Jak można tak
                  deprecjonować zagładę Polaków !!! Zaraz Cię od rasistów wyzwą, bo dzielisz
                  ofiary według narodowości. Że to kretyńskie oskarżenia ? A jakie niby mają być,
                  skoro... wink))

                  S.
                • biedronka24 Twoja rodzina pochodzi z pomorza 17.01.05, 14:07
                  wiec mowisz na temat Wielkopolski?
                  A nie przyszlo Ci na mysl- ze guzik wiesz?

                  Co to znaczy bylo przeznaczone?
                  Co to za roznica? Kogo bylo wiecej na terenie Niemiec przed wojna? Polakow czy
                  Zydow? Wiec kto logicznie zagrazal bardziej potrzebnie rozbudowywania
                  ´przestrzeni zyciowej´ Hitlerowcow?
                  Pretekst pozostaje pretekstem. Gdyby Polakow bylo wiecej- byliby to Polacy.
                  Nie wiem tylko czemu wciaz sie zastanawiam szanowny Indrisie czemu tobie tak
                  malo wyobrazni dano.. Przeciez wciaz pamietam te opowiesci o romantyce polowania
                  na wieloryby....
          • dachs Re: A nie uwazasz dachs 17.01.05, 13:31
            biedronka24 napisała:

            > ze pani Veil, dodaje wody na mlyn, dla tych, ktorym sie wydaje ze preteksty
            > podawane za ich przyczyny nie sa pretekstami?

            Absolutnie tak uwazam. Przeciez Gini sie natychmiast odezwala smile
            W tej sprawie zgadzam (ogromna rzadkosc) z Indrisem. Poza tym co pisze o
            Polakach.
            Wobec Polakow Niemcy mieli plany wymordowania czesci ludnosci i pozostawienie
            25 milionow z umiejetnoscia czytania i pisania jako niewolnikow.
            Te zamiary spelniaja calkowicie definicje ludobojstwa.

            A Gini z uporem lepszej sprawy znowu udowadnia, ze ma klopoty ze zrozumieniem
            tekstow pisanych.
            Chcialbym sie bardzo kiedys z nia spotkac, zeby zobaczyc jak reaguje na slowo
            zywe smile)

            pozdrawiam

            borsuk
            • gini Re: A nie uwazasz dachs 17.01.05, 13:40
              dachs napisał:

              > biedronka24 napisała:
              >
              > > ze pani Veil, dodaje wody na mlyn, dla tych, ktorym sie wydaje ze preteks
              > ty
              > > podawane za ich przyczyny nie sa pretekstami?
              >
              > Absolutnie tak uwazam. Przeciez Gini sie natychmiast odezwala smile

              A Gini sie odezwala natychmiast, jak mogla w ogole.

              > W tej sprawie zgadzam (ogromna rzadkosc) z Indrisem. Poza tym co pisze o
              > Polakach.
              > Wobec Polakow Niemcy mieli plany wymordowania czesci ludnosci i pozostawienie
              > 25 milionow z umiejetnoscia czytania i pisania jako niewolnikow.
              > Te zamiary spelniaja calkowicie definicje ludobojstwa.

              Co Ty nie powiesz?nie ilosc Polakow jaka zabili Niemcy, nie ilosc Polakow jaka
              zabili Rosjanie ale same zamiary, to fajnie, ze takis hojny.


              > A Gini z uporem lepszej sprawy znowu udowadnia, ze ma klopoty ze zrozumieniem
              > tekstow pisanych.

              Gdzie mam klopoty, wyszczegolnij prosze.

              > Chcialbym sie bardzo kiedys z nia spotkac, zeby zobaczyc jak reaguje na slowo
              > zywe smile)
              >
              > pozdrawiam
              >
              > borsuk

              Nie ryzykuj Borsuku, dalabym Ci po prostu po buzi.W Grodzisku sie nie spotkamy
              napewno ,ciekawe gdzie teraz bywasz.Z kim aktualnie sie przyjaznisz na dzisiaj.
              • dachs Re: A nie uwazasz dachs 17.01.05, 14:21
                gini napisała:
                > Co Ty nie powiesz?nie ilosc Polakow jaka zabili Niemcy, nie ilosc Polakow
                > jaka zabili Rosjanie ale same zamiary, to fajnie, ze takis hojny.

                Widze, Gini, ze trzeba u Ciebie zaczynac od podstaw.
                Otoz istnieje takie pojecie jak "definicja".
                Otoz te definicje sa po to, zeby moc dokladnie okreslic jakies pojecie.
                Np. "ludobojstwo".
                Mozna by je np. zdefiniowac: "zabicie z premedytacja, dowolnej ilosci osob, w
                dowolny sposob, z dowolnych przyczyn".
                Ale na to mamy juz okreslenie "morderstwo".
                Jezeli kogos zabijesz bez premedytacji np. w afekcie (to jeden z motywow
                ludzkiego dzialania.) to juz sie tedy mowi "zabojstwo".
                Mimo, ze w obu wypadkach zabity jest tak samo niezywy.

                Czlowiek rozni sie tym od innej zwierzyny lesnej i polnej, ze wazne sa dla
                niego motywy dzialania.
                Stara sie je zglebic, opisac i probuje wyciagac jakies wnioski z tych
                przemyslen.
                Dlatego istotne jest nie rozmazywanie definicji.
                Ludobojstwo jest tylko definicja zbrodni popelnionej z wyliczanych tu juz
                motywow.
                Inne zbrodnie okresla sie inaczej.
                Jest mozliwe, ze za jakis czas - moze bardzo niedlugo - definicja ludobojstwa
                zostanie zmieniona i cos bedzie do niej dodane, np. wlasnie zbrodnie w Katyniu,
                co poruszyl Karlin.
                Co innego jest jednak upominanie sie o rozszerzenie definicji, a co innego
                dziecinne upieranie sie, ze ona jest inna.

                Prosze bardzo, napisz, ze jest zla. To jest podstawa do dyskusji.
                Ale latwiej jest najazgotac na autorke, jak sie nie zastanowi nad sensem jej
                slow.

                > Nie ryzykuj Borsuku, dalabym Ci po prostu po buzi.W Grodzisku sie nie
                > spotkamy napewno ,ciekawe gdzie teraz bywasz.Z kim aktualnie sie przyjaznisz
                > na dzisiaj.

                Nie Gini, nie dam Ci namiarow na moich przyjaciol?
                W ogole nie opowiem Ci nic o moim srodowisku.
                I mozesz zabrac ten papier, nie podpisze
                Czy paseczek i sznurowadelka mam juz zdjac?
                • gini Re: A nie uwazasz dachs 17.01.05, 14:38
                  dachs napisał:

                  > gini napisała:
                  > > Co Ty nie powiesz?nie ilosc Polakow jaka zabili Niemcy, nie ilosc Polakow
                  >
                  > > jaka zabili Rosjanie ale same zamiary, to fajnie, ze takis hojny.
                  >
                  > Widze, Gini, ze trzeba u Ciebie zaczynac od podstaw.
                  > Otoz istnieje takie pojecie jak "definicja".
                  > Otoz te definicje sa po to, zeby moc dokladnie okreslic jakies pojecie.
                  > Np. "ludobojstwo".



                  > Mozna by je np. zdefiniowac: "zabicie z premedytacja, dowolnej ilosci osob, w
                  > dowolny sposob, z dowolnych przyczyn".
                  > Ale na to mamy juz okreslenie "morderstwo".
                  > Jezeli kogos zabijesz bez premedytacji np. w afekcie (to jeden z motywow
                  > ludzkiego dzialania.) to juz sie tedy mowi "zabojstwo".
                  > Mimo, ze w obu wypadkach zabity jest tak samo niezywy.
                  >
                  > Czlowiek rozni sie tym od innej zwierzyny lesnej i polnej, ze wazne sa dla
                  > niego motywy dzialania.
                  > Stara sie je zglebic, opisac i probuje wyciagac jakies wnioski z tych
                  > przemyslen.
                  > Dlatego istotne jest nie rozmazywanie definicji.
                  > Ludobojstwo jest tylko definicja zbrodni popelnionej z wyliczanych tu juz
                  > motywow.

                  Wiesz, ja sie zgodze ewentualnie tyle, ze definicje czegos mozna sobie ustalic,
                  nastepniemozna ja zmienic.
                  Ty Sie trzymasz kurczowo tej jednej definicji, ktora ktos tam ustalil, nawet do
                  glowki Ci nie przyjdzie, ze ta definicja moze byc bledna.

                  > Inne zbrodnie okresla sie inaczej.
                  > Jest mozliwe, ze za jakis czas - moze bardzo niedlugo - definicja ludobojstwa
                  > zostanie zmieniona i cos bedzie do niej dodane, np. wlasnie zbrodnie w
                  Katyniu,
                  >
                  > co poruszyl Karlin.

                  Ja juz nie mam nadziei za duzo Borsukow na tym swiecie.

                  > Co innego jest jednak upominanie sie o rozszerzenie definicji, a co innego
                  > dziecinne upieranie sie, ze ona jest inna.

                  A gdzie roznica?

                  >
                  > Prosze bardzo, napisz, ze jest zla. To jest podstawa do dyskusji.
                  > Ale latwiej jest najazgotac na autorke, jak sie nie zastanowi nad sensem jej
                  > slow.

                  Ale przeciez caly czas rozmawiamy o tym co autorka powiedziala, to, ze ja sie z
                  tym nie zgadzam okreslasz mianem "jazgotu" , a czemu to?


                  >
                  > > Nie ryzykuj Borsuku, dalabym Ci po prostu po buzi.W Grodzisku sie nie
                  > > spotkamy napewno ,ciekawe gdzie teraz bywasz.Z kim aktualnie sie przyjazn
                  > isz
                  > > na dzisiaj.
                  >
                  > Nie Gini, nie dam Ci namiarow na moich przyjaciol?

                  Nie musisz dawac, to bylo pytanie retoryczne.
                  > W ogole nie opowiem Ci nic o moim srodowisku.
                  > I mozesz zabrac ten papier, nie podpisze
                  > Czy paseczek i sznurowadelka mam juz zdjac?

                  A dawalam Ci jakis papier do podpisania?Chyba masz jakies przywidzenia
                  Borsuczku.
                  Nie denerwuj sie tak, ja Cie o nic nie oskarzam, jestes jaki jestes, raz sie
                  przyjaznisz z Tym raz z tamtym,raz bywasz tu a raz tam.
                  To wina wiatru raz z tej a raz z tamtej zawieje.
                • biedronka24 Mylisz sie dachs 17.01.05, 14:43
                  Raz jeszcze.
                  Morderstwo rozni sie od ludobojstwa skala.
                  Motywy sa wazne tam, gdzie chce sie manipulowac rozmiarem zbrodni po to wlasnie
                  by porownywac jedna z druga i szacowac. Lub tez gdy sa bardzo mocne przeslanki
                  by twierdzic, ze zasadniczo roznia obie zbrodnie.

                  Jezeli morderstwo o tych samych pobudkach ale inaczej nazwanych jest dla ciebie
                  ta ´zasadnicza´ roznica - to mozesz tak spekulowac. Ale dla wielu tak nie jest.
                  Ofiary nie obchodzi to czy zostala zamordowana z pobudek klasowych czy etnicznych.
                  Moze ja natomiast obchodzic to jak sie przed morderca bronic a wtedy licza sie
                  prawdziwe motywy. Prawdziwe motywy w tym przypadku sa niestety jednakowe.
                  Powiekszenie przestrzeni zyciowej. Pod byle jakim pretekstem. I wladzy.
                  Powiekszenie przestrzeni poprzez fizyczna likwidacje konkurentow. Cosik jak u
                  naszych przodkow. I nic sie w tym nie zmienilo od pokolen drogi Borsuku. Zmienia
                  sie forma, moze skala, moze preteksty....
                  • snajper55 Re: Mylisz sie dachs 17.01.05, 14:49
                    Po to się różne rzeczy definiuje, aby ludzie wiedzieli o czym mówi ktoś inny.
                    Przytoczone w tym wątku definicje ściśle definiują pojęcia holocaustu czy
                    ludobójstwa. Mogą Ci się one nie podobać, ale ludzie właśnie w tym sensie ich
                    używają. Możesz nazywać konia - krową, a stół - szafą, ale nie licz, że
                    zmienisz definicje tych słów. Nie licz też na to, że inni będą Cię rozumieć.

                    S.
                    • biedronka24 Ludobojstwo = masowe mordowanie ludzi 17.01.05, 14:58
                      potem mozesz sobie wyrozniac rozne rodzaje- w zaleznosci od motywow. Co skali
                      zbrodni nie zmienia i nie kwalifikuje do wyroznien na wieksze lub mniejsze.
                      Definicja jest - jest wystarczajaca i nie pozostawiajaca watpliwosci dla
                      olbrzymiej wiekszosci spoleczenstwa.
                      Jak chcesz cos zmieniac to idz po rozum do glowy- i zapytaj chocby tej paniusi
                      czy Polpot ma sie tak do Hitlera jak kon do krowy. Swinia jest swinia obojetne
                      czy jej zalozysz zielona czy rozowa kokardke.

                      Inni mnie jak dotad bardzo dobrze rozumieja...
                      Pomijam tych, ktorzy nie chca - z definicji. Pa.
                      • snajper55 Nie, to nie jest ludobójstwo. 17.01.05, 15:18
                        Definicja ustalona przez Konwencję ONZ o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni
                        Ludobójstwa z 9 grudnia 1948 roku definiuje ludobójstwo w sposób następujący:

                        >Ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze
                        zniszczenia w całości lub w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub
                        religijnych jako takich:

                        a) zabójstwo członków grupy;
                        b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego
                        członków grupy;
                        c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na
                        spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego;
                        d) stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy;
                        e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy; <

                        Tak więc ludobójstwem nie jest każde masowe morderstwo. Jeśli się z tym nie
                        zgadzasz, pisz do ONZ, aby definicję zmienili. Może ich przekonasz.

                        S.
                        • biedronka24 Troche dziwnie sformulowane 17.01.05, 15:32
                          ale wydaje sie nawet szersza definicja bo obejmuje mordowanie dzieci w lonach
                          matek znienawidzonej grupy.
                          Jezeli cos nie jest zbyt szczesliwie sformulowane, to jednak nigdy nie znaczy ze
                          nie mozna gorzej - jak zrobila to ta pani, ktorej bronicie wink.
                          Niestety nie moge tu dluzej pisac.
                          Zycze owocnej dyskusji.
                          • snajper55 Re: Troche dziwnie sformulowane 17.01.05, 15:38
                            biedronka24 napisała:

                            > ale wydaje sie nawet szersza definicja bo obejmuje mordowanie dzieci w lonach
                            > matek znienawidzonej grupy.
                            > Jezeli cos nie jest zbyt szczesliwie sformulowane, to jednak nigdy nie znaczy
                            > ze nie mozna gorzej - jak zrobila to ta pani, ktorej bronicie wink.

                            Ależ ona nie wychodzi poza oficjale definicje.

                            > Niestety nie moge tu dluzej pisac.
                            > Zycze owocnej dyskusji.

                            He, he. Nie tutaj.

                            S.
                            • biedronka24 Podsumowujac snajper 17.01.05, 16:40
                              • biedronka24 zeby bylo owocnie 17.01.05, 16:44
                                www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050117/publicystyka/publicystyka_a_3.html
                                Z tej wypowiedzi wynika ze p. Veil przeciwstawia w jakis sposob pojeciowo
                                zbordnie na Zydach i Cyganach innym zbrodniom ludobojstwa. Przy okazji robi to
                                potepiajac jednoczesnie banalizacje zbrodni..
                                Wiesz co to jest hipokryzja????
                                Mozesz to nazwac lagodnie niefortunnym sformulowaniem. Jesli chce sie wyrazic
                                potepienie dla bagatelizowania zbrodni i uznanie dla szacunku i pamieci o niej
                                to nie probuje sie samemu masowych zbrodni bagatelizowac...
                                Obawiam sie ze ta pani sama nie bardzo wie - co naprawde chciala powiedziec,
                                nawet jesli chciala dobrze.
                                I juz mnie tu nie ma.
                                • snajper55 Re: zeby bylo owocnie 18.01.05, 01:00
                                  biedronka24 napisała:

                                  > Z tej wypowiedzi wynika ze p. Veil przeciwstawia w jakis sposob pojeciowo
                                  > zbordnie na Zydach i Cyganach innym zbrodniom ludobojstwa. Przy okazji robi to
                                  > potepiajac jednoczesnie banalizacje zbrodni..
                                  > Wiesz co to jest hipokryzja????
                                  > Mozesz to nazwac lagodnie niefortunnym sformulowaniem. Jesli chce sie wyrazic
                                  > potepienie dla bagatelizowania zbrodni i uznanie dla szacunku i pamieci o niej
                                  > to nie probuje sie samemu masowych zbrodni bagatelizowac...

                                  A gdziez ona coś bagatelizuje ??? Toż ona protestuje przeciwko bagatelizacji.

                                  S.
                    • gini Re: Mylisz sie dachs 17.01.05, 15:02
                      snajper55 napisał:

                      > Po to się różne rzeczy definiuje, aby ludzie wiedzieli o czym mówi ktoś inny.

                      No wlasnie, tylko, ze to zalezy od tego kto w danym przypadku definiuje.


                      > Przytoczone w tym wątku definicje ściśle definiują pojęcia holocaustu czy
                      > ludobójstwa. Mogą Ci się one nie podobać, ale ludzie właśnie w tym sensie ich
                      > używają.

                      Nie uzywaja, zamiarem definiujacego bylo by tak uzywali.

                      Możesz nazywać konia - krową, a stół - szafą, ale nie licz, że
                      > zmienisz definicje tych słów.

                      Wiec mozesz sobie nazywac ludobojstwo jedynie wtedy kiedy sie zabija Zydow, ale
                      nie zmienisz definicji czlowieczenstwa.

                      Nie licz też na to, że inni będą Cię rozumieć.
                      >
                      > S.


                      Tez na Twoim miejscu bym nie liczyla Snajperze.
                  • dachs Re: Mylisz sie dachs 17.01.05, 15:09
                    biedronka24 napisała:

                    > Raz jeszcze. Morderstwo rozni sie od ludobojstwa skala.

                    Pozbawienie zycia wszystkich 50-ciu mieszkancow jakiejs malej wioski na
                    Zamojszczyznie jest ludobojstwem.
                    Pozbawienie zycia pulku strzelcow (ok. 1000 ludzi) ludobojstwem nie jest.

                    > Motywy sa wazne tam, gdzie chce sie manipulowac rozmiarem zbrodni po to
                    > wlasnie by porownywac jedna z druga i szacowac.

                    Tak, ale my musimy je porownywac. Nie zeby powiedziec ta byla gorsza, a tamta
                    mniej zla, ale by poznawac wlasne motywy i zapobiegac ta droga dalszym
                    zbrodniom.

                    > Jezeli morderstwo o tych samych pobudkach ale inaczej nazwanych...

                    Wlasnie o to mi chodzi, zeby tych samych pobudek, nie nazywac inaczej, ale tez
                    zeby roznych pobudek nie nazywac tak samo.


                    > Ofiary nie obchodzi to czy zostala zamordowana z pobudek klasowych czy
                    > etnicznych.

                    Nie jestem pewien. Chyba jednak jest roznica. Chocby w tym, ze np. mordowani
                    polityczni mieli przynajmniej swiadomosc sensu swojej ofiary.
                    Mordowani cywile... nie wiem. Chyba jednak czuli wylacznie strach i bol.
                    I bezsens tego swiata.

                    • gini Re: Mylisz sie dachs 17.01.05, 15:22
                      dachs napisał:

                      > biedronka24 napisała:
                      >
                      > > Raz jeszcze. Morderstwo rozni sie od ludobojstwa skala.
                      >
                      > Pozbawienie zycia wszystkich 50-ciu mieszkancow jakiejs malej wioski na
                      > Zamojszczyznie jest ludobojstwem.

                      Doprawdy Borsuku?A kto i kiedy to zdefiniowal?Przeciez ludobojstwo dotyczy
                      tylko Zydow, wiec POolakow juz nie.

                      > Pozbawienie zycia pulku strzelcow (ok. 1000 ludzi) ludobojstwem nie jest.
                      >
                      > > Motywy sa wazne tam, gdzie chce sie manipulowac rozmiarem zbrodni po to
                      > > wlasnie by porownywac jedna z druga i szacowac.

                      100 ùilionow ofiar komunizmu to pryszcz w porownaniu, z ofiarami holokaustu o
                      takie szacunki tu chodzi.

                      >
                      > Tak, ale my musimy je porownywac. Nie zeby powiedziec ta byla gorsza, a tamta
                      > mniej zla, ale by poznawac wlasne motywy i zapobiegac ta droga dalszym
                      > zbrodniom.

                      Zapobiegac jednym zbrodniom przymykajac oko na inne o to chodzi Borsuku.
                      >
                      > > Jezeli morderstwo o tych samych pobudkach ale inaczej nazwanych...
                      >
                      > Wlasnie o to mi chodzi, zeby tych samych pobudek, nie nazywac inaczej, ale
                      tez
                      > zeby roznych pobudek nie nazywac tak samo.
                      >

                      A teraz przeczytaj jeszcze raz to co napisales, nie nazywac inaczej ale nie
                      nazywac tak samo,.
                      Czytasz stanowczo za duzo naszego geja, tfu boya forumowego.Udziela Ci sie.
                      >
                      > > Ofiary nie obchodzi to czy zostala zamordowana z pobudek klasowych czy
                      > > etnicznych.
                      >
                      > Nie jestem pewien. Chyba jednak jest roznica. Chocby w tym, ze np. mordowani
                      > polityczni mieli przynajmniej swiadomosc sensu swojej ofiary.
                      > Mordowani cywile... nie wiem. Chyba jednak czuli wylacznie strach i bol.
                      > I bezsens tego swiata.
                      >
                      Ta Borsuku, brawo cos pieknego i niedrogo, mordowany torturowany, ze wzgledow
                      politycznych to on w ogole strachu i bolu nie czul, bo i skad.
                      on sie cieszyl po prostu , czy Ty naprawde zglupiales doszczetnie, ze piszesz
                      takie idiotyzmy?
                      • dachs Re: Mylisz sie dachs 17.01.05, 16:11
                        gini napisała:
                        > Doprawdy Borsuku?A kto i kiedy to zdefiniowal?Przeciez ludobojstwo dotyczy
                        > tylko Zydow, wiec POolakow juz nie.

                        Widzisz Gini, ale to tylko dla Ciebie. Dla wszystkich innych ludobojstwo
                        rozciaga sie na kazdy przypadek mordowania ludzi za ich narodowosc rase lub
                        religie.
                        Powiedzialem juz w tej dyskusji to co mialem do powiedzenia. Nie widze powodu,
                        aby dalej szarpac sie z Twoimi urojeniami.
                        Karlin dostarczyl tekst Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni Ludobójstwa
                        z 9 grudnia 1948.
                        Jacek, Snajper i ja ustosunkowalismy sie do niego.
                        Z roznych stron, ale kazdy w odniesieniu do tekstu.

                        • snajper55 Borsuku, szkoda klawiatury. :( ____nt 17.01.05, 16:24
                          dachs napisał:

                          > gini napisała:
                          > > Doprawdy Borsuku?A kto i kiedy to zdefiniowal?Przeciez ludobojstwo dotycz
                          > y
                          > > tylko Zydow, wiec POolakow juz nie.
                          >
                          > Widzisz Gini, ale to tylko dla Ciebie. Dla wszystkich innych ludobojstwo
                          > rozciaga sie na kazdy przypadek mordowania ludzi za ich narodowosc rase lub
                          > religie.
                          > Powiedzialem juz w tej dyskusji to co mialem do powiedzenia. Nie widze
                          powodu,
                          > aby dalej szarpac sie z Twoimi urojeniami.
                          > Karlin dostarczyl tekst Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni
                          Ludobójstwa
                          > z 9 grudnia 1948.
                          > Jacek, Snajper i ja ustosunkowalismy sie do niego.
                          > Z roznych stron, ale kazdy w odniesieniu do tekstu.
                          >
                          • hymen Jeszcze raz do Borsuka i Snajpera. 17.01.05, 21:10
                            Myślę, że to przesądza sprawę.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19532784&a=19546073
                            Jest to interpretacja przewodniczącego Trybunału i jest to sprzeczne z tym co
                            pisze pani Simone Veil, która jest jego członkiem.
                            • oleg3 Re: Jeszcze raz do Borsuka i Snajpera. 17.01.05, 21:34
                              Ten link był już podany encyklopedia.pwn.pl/42703_1.html

                              W procesie norymberskim LUDOBÓJSTWO określono jako „umyślne i systematyczne
                              genocidio... w celu zniszczenia określonych ras oraz warstw narodów i ludów,
                              grup rasowych i religijnych, a w szczególności Żydów, Polaków, Cyganów i in.”.

                              W definicji ONZ zniknęły warstwy, pewnie by nie drażnić Stalina. Nie wiem
                              dlaczego wymordowanie (zamiar) wszystkich Żydów w Lublinie było ludobóstwem, a
                              zabicie wszystkich kułaków w guberni tarnopolskiej miałoby nie być. To
                              sprzeczne z rozumem i poczuciem sprawiedliwości. Choć nawet według definicji
                              ONZ można dowodzić, że zabicie wykształconych Kmerów było robione w zamiarze
                              zniszczenia (zniewolenia) tej grupy etnicznej.

                              Ukłony
                              • Gość: jacek#jw Re: Jeszcze raz do Borsuka i Snajpera. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 08:46
                                oleg3 napisał:

                                > Ten link był już podany encyklopedia.pwn.pl/42703_1.htm l
                                >
                                Tego nie ma w encyklopedii:
                                -----------------------------
                        • gini Re: Mylisz sie dachs 17.01.05, 16:36
                          dachs napisał:

                          > gini napisała:
                          > > Doprawdy Borsuku?A kto i kiedy to zdefiniowal?Przeciez ludobojstwo dotycz
                          > y
                          > > tylko Zydow, wiec POolakow juz nie.
                          >
                          > Widzisz Gini, ale to tylko dla Ciebie. Dla wszystkich innych ludobojstwo
                          > rozciaga sie na kazdy przypadek mordowania ludzi za ich narodowosc rase lub
                          > religie.

                          A szkoda, ze tylko na tyle sie rozciaga, bo ze wzglefow politycznych
                          zamordowano duzo wiecej ludzi.I dlatego wlasnie ta definicja mi sie nie podoba.

                          > Powiedzialem juz w tej dyskusji to co mialem do powiedzenia. Nie widze
                          powodu,
                          > aby dalej szarpac sie z Twoimi urojeniami.

                          Jakimi urojeniami Borsuku?Ja caly czas pisze o konkretach.

                          > Karlin dostarczyl tekst Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni
                          Ludobójstwa
                          > z 9 grudnia 1948.
                          > Jacek, Snajper i ja ustosunkowalismy sie do niego.
                          > Z roznych stron, ale kazdy w odniesieniu do tekstu.
                          >

                          Wyobraz sobie, ze ja przytoczylam tekst pani Simone,i do niego sie odnioslam a
                          mam jeszcze jeden gdzies w szpargalach pozniej przytocze, bo na razie musze
                          wyjsc.
                    • biedronka24 mordowani polityczni? 17.01.05, 15:24
                      czasem cywile zostaja politycznymi z czyjejs definicji. NIe slyszal pan?
                      Do tej uzywanej i niepisanej definicji ludobojstwa dodac mozna tylko ze to
                      masowe mordowanie - nie przez przypadek.
                      Reszty naprawde nie trzeba wyjasniac. Ludobojstwem bedzie tez kazde morderstwo
                      nastawione na mordowanie wszystkich strazakow swiata. Jesli komus sie tak spodoba.
                      Albo sprzataczek. Jesli beda to masowe mordy. Nie sadze, aby przydalo to ofarom
                      wiary w sens ich poswiecenia, chociaz byloby to nie z przyczyn etnicznych czy
                      narodowosciowych, a zawodowych....
                      Niestety musze wracac do pracy.
                      Nie wiem skad sie biora te wasze watpliwosci. Bo ja ich jakos nie mam. Giniecia
                      na minach zolnierzy w Wietnamie nikt nie nazywal aktem ludobojstwa.
                      Czy oni - zaskoczeni tym faktem nie mieli aby swiadomosci bolu i bezsensu?
                      Za to zmasowany mord na pojmanych do niewoli zolnierzach majacy na celu ich
                      wyniszczenie fizyczne i smierc, albo tortury takim aktem z cala pewnoscia
                      jest.Bo jest aktem z premedytacja. Zaplanowanym. I niosacym w efekcie masowa
                      smierc ludzi. Ja bym tak nie przesadzala o tych roznicach w odczuciach ofiar.
                      Kazdy kto ginie nie odnoszac skutku, nie ratujac innych ludzi, albo chociaz
                      siebie ma chyba swiadomosc bezsensu tej smierci. Jakos mnie Pan nie przekonal,
                      ze ofiary PolPota mialyby miec poczucie sensu swojej smierci.....
                      • snajper55 Re: mordowani polityczni? 17.01.05, 15:28
                        biedronka24 napisała:

                        > Ludobojstwem bedzie tez kazde morderstwo nastawione na mordowanie wszystkich
                        > strazakow swiata.

                        Nie będzie. Ponieważ nie będzie to czyn >dokonany w zamiarze zniszczenia w
                        całości lub w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych.<

                        S.
                        • biedronka24 Uczepiles sie dla odmiany ONZ? 17.01.05, 15:38
                          rewanzyk za blad jakiejs pani? A to dla mnie zaden rewanzyk. Ja nie twerdzilam
                          nigdy ze ONZ jest nieomylne wink.
                          Powinni zmodyfikowac na grup takich jak np...
                          i wtedy bedzie OK.
                          Do tego wlasnie prowadzi wydumane budowanie definicji. Dokladnie takie jak tej
                          pani. A my i tak dokladnie wiemy co to jest ludobojstwo. Bez politykow takich
                          jak ci w ONZ i jak ta pani Veil...
                          • snajper55 Re: Uczepiles sie dla odmiany ONZ? 17.01.05, 16:02
                            biedronka24 napisała:

                            > rewanzyk za blad jakiejs pani?

                            ???

                            > A to dla mnie zaden rewanzyk. Ja nie twerdzilam nigdy ze ONZ jest nieomylne wink
                            > Powinni zmodyfikowac na grup takich jak np... i wtedy bedzie OK.

                            Pojęć nie definiuje się za pomocą przykładów. Definicja musi być ścisła.

                            > Do tego wlasnie prowadzi wydumane budowanie definicji. Dokladnie takie jak tej
                            > pani. A my i tak dokladnie wiemy co to jest ludobojstwo. Bez politykow takich
                            > jak ci w ONZ i jak ta pani Veil...

                            Jak widać po tym wątku - nie wiemy. Gini nawet nie wie co to jest holocaust.

                            S.
                            • biedronka24 Pojecia definiuje sie za pomoca innych pojec 17.01.05, 16:23
                              a te uscisla przykladami.
                              Tralalala. Snajperze. Mozemy tak do jutra rana.
                              Czesc. MOzecie sobie przekabacac gini. Dobrze rozumiem o co jej chodzi. I ma racje.
                              • snajper55 Re: Pojecia definiuje sie za pomoca innych pojec 17.01.05, 16:25
                                biedronka24 napisała:

                                > a te uscisla przykladami.
                                > Tralalala. Snajperze. Mozemy tak do jutra rana.
                                > Czesc. MOzecie sobie przekabacac gini.

                                Chyba żartujesz. Przecież do niej nic nie dociera.

                                > Dobrze rozumiem o co jej chodzi. I ma racje.

                                I nie ma racji.

                                S.
                                • biedronka24 200? 17.01.05, 16:29
                                  Czy ile mialo byc?
                                  O to chodzi?
                                  NO to ja w najblizszym czasie zanize.
                                  Aleksander - wybawca tez mi pomogl...
                                  Wesolego pismakowania. Wy to macie zycie... I jeszcze wam za to placa....
                                  Smacznego.
            • snajper55 Re: A nie uwazasz dachs 17.01.05, 13:51
              dachs napisał:

              > Chcialbym sie bardzo kiedys z nia spotkac, zeby zobaczyc jak reaguje na slowo
              > zywe smile)

              Tak samo jak na pisane. Bo to nie są problemy z czytaniem, tylko z rozumieniem.

              S.
              • gini Re: A nie uwazasz dachs 17.01.05, 13:56
                snajper55 napisał:

                > dachs napisał:
                >
                > > Chcialbym sie bardzo kiedys z nia spotkac, zeby zobaczyc jak reaguje na s
                > lowo
                > > zywe smile)
                >
                > Tak samo jak na pisane. Bo to nie są problemy z czytaniem, tylko z
                rozumieniem.
                >
                > S.


                Taa snajperku, masz racje w 100 % Ty po prostu nie rozumiesz co sie do ciebie
                pisze to fakt.
                Borsuczek tez nie rozumie, Borsuczek przyzwyczajony, ze sie pisze do niego na
                kolanach.
                A tu przylazi zla wredna gini i za grosz szacunku nie ma dla Borsuczka nicka
                godnego.
                • Gość: Znawca [...] IP: 193.188.105.* 17.01.05, 21:32
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • oleg3 LPRackiej gadzinowka 17.01.05, 21:42
                    Gość portalu: Znawca napisał(a):
                    > Napastuje na podstawie jakiesc LPRackiej gadzinowki te wybitna kobiete

                    Nie jakiejś LPRackiej gadzinowki ZNAWCO, tylko na podstawie wypowiedzi tej
                    wybitnej damy dla Rzeczpospolitej. Nikt jeszcze nie określił Rzepy w ten
                    sposób. To poważna gazeta, może najpoważniejsza w Polsce.
                    • gini Re: LPRackiej gadzinowka 17.01.05, 21:56
                      Powstanie warszawskie jest często mylone z powstaniem w getcie, nie miały one
                      jednak podobnego znaczenia strategicznego. Bierze się to stąd, że pamięć o
                      getcie była przez lata żywa w łonie francuskiej lewicy, ale także - w znacznie
                      szerszym wymiarze - korzystała z systematycznej "promocji". Jest jeszcze coś
                      gorszego - powielany wizerunek Armii Krajowej. Pani Simone Veil, była
                      przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, w przedmowie do książki o żydowskich
                      partyzantach oddziału braci Bielskich (Region Nowogródka), nie waha się napisać
                      o "jawnie antysemickim polskim ruchu oporu". Zdanie osoby, która ocalała z
                      obozu w Oświęcimiu, przydaje znaczenia i zasięgu takiemu oświadczeniu, choć
                      jest najzwyczajniej kłamliwe.

                      Postępowanie Simone Veil doskonale ilustruje drugi konflikt pamięci - ten,
                      który dotyczy wzięcia pod uwagę zarówno zbrodni nazizmu, jak i sowietyzmu we
                      wspólnej pamięci europejskiej. Pisząc o nazizmie, który "pogrążył całą Europę",
                      Simone Veil wyraża też następujące życzenie: "Wejście nowych krajów
                      członkowskich [do Unii Europejskiej] skłania mnie do wygłoszenia pewnego
                      życzenia. Takiego otóż, by nasi nowi partnerzy, długo podporządkowani
                      sowieckiemu imperializmowi, zobowiązali się do podjęcia prawdziwej pracy nad
                      historią i pamięcią co do wcielenia w czyn - w ich krajach - Çostatecznego
                      rozwiązaniaČ. Po całkowitym skrywaniu tych dramatycznych wydarzeń kraje owe
                      eksponują zbrodnie popełnione przez komunistów, żeby zatrzeć albo zbanalizować
                      pamięć o ludobójstwie, dokonanym na Żydach". Autorka zwracała się w
                      szczególności do Polski.

                      Praca nad wspólną pamięcią europejską, w której Shoah zajmie należne miejsce,
                      wymaga jednak innego podejścia niż to, które proponuje Simone Veil. Wypadałoby
                      najpierw powiedzieć wprost, że Europę pogrążyły i nazizm, i komunizm, co było
                      skutkiem paktu niemiecko-sowieckiego z 23 sierpnia 1939 r. - "kiedy to dwa
                      reżimy totalitarne wyraziły swoją prawdziwą i zbieżną naturę" (Jorge Semprun) ,
                      a także traktatu o granicach i przyjaźni z 28 września 1939 r. Jeśli jest
                      rzeczywiście tak, jak pisze Simone Veil - a tak jest - że "doświadczenie
                      nazizmu przypomniało nam, jakie są fundamentalne wartości demokracji:
                      poszanowanie instytucji, odwaga obywatelska, poczucie moralności, godność
                      jednostki" - to wszystko to odnosi się również do doświadczenia
                      komunistycznego, jakie przeżyły kraje, które dostały się pod sowiecką
                      dominację. Na nieszczęście, z tamtej strony dawnej żelaznej kurtyny pamięć o
                      zsowietyzowaniu zaciera się z biegiem czasu. Kto dziś pamięta, że chadecy,
                      socjaliści czy liberałowie nie wahali się mówić jeszcze u progu lat 50. o tych
                      ludziach jako o "zniewolonych narodach".


                      Urywek wywiadu z tej LPRackiej gadzinowki, udzielonego RZEPIE w tym roku w
                      lipcu przez
                      STÉPHANE COURTOIS, JEAN-LOUIS PANNÉ

                      Tłum. Grzegorz Dobiecki


                      Stéphane Courtois jest dyrektorem serii wydawniczej "Demokracja i
                      totalitaryzm". Jean-Louis Panné opublikuje wkrótce odnowioną wersję wspomnień
                      Jana Karskiego "Moje świadectwo dane światu. Historia tajnego państwa". Obydwaj
                      są współautorami "Czarnej ksiegi komunizmu"


                      A jak banalizuje zbrodnie pani Simone Veil mozna sprawdzic wyszukujac troche
                      informacji o braciach Bielskich.
                      Wierze, ze Borsuka stac na taki wysilek, jezeli nie to podrzuce linki.
      • karlin We współczesnym świecie 17.01.05, 13:05
        zbrodnie ludobójstwa organizują i wprowadzają w czyn politycy. Są to więc
        działania w 100% polityczne.

        A motywy i argumentacja? O nich przesądzają zwycięzcy lub ci, którym udało się
        przeżyć. Przy czym zaliczenie pewnych czynów do aktów ludobójstwa nie jest
        tylko akademickim sporem o moralnej konotacji.

        "art. 3 ustawy o IPN: Zbrodniami przeciwko ludzkości są w szczególności
        zbrodnie ludobójstwa w rozumieniu Konwencji w sprawie zapobiegania i karania
        zbrodni ludobójstwa, przyjętej w dniu 9 grudnia 1948 r. (Dz. U. z 1952 r. Nr 2,
        poz. 9 i 10 i Nr 31, poz. 213 oraz z 1998 r. Nr 33, poz. 177), a także inne
        poważne prześladowania z powodu przynależności osób prześladowanych do
        określonej grupy narodowościowej, politycznej, społecznej, rasowej lub
        religijnej, jeżeli były dokonywane przez funkcjonariuszy publicznych albo przez
        nich inspirowane lub tolerowane."


        Przypominam także spór między IPN a władzami rosyjskimi o uznanie za zbrodnię
        ludobójstwa (brak przedawnienia) zbrodni w Katyniu.

    • Gość: Otrzeźwienie Między innymi za to są tak na świecie lubiani. IP: *.userbeam.de 17.01.05, 12:46
    • Gość: AndrzejG dla przeciwwagi Birenbaum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:16
      Wśród anty-Polaków czuję się najbardziej Polką - wśród antysemitów najbardziej jestem z wszystkimi Zydami, nawet takimi, których poglądy są mi obce i wrogie. W dyskusji o prawach Palestyńczyków do ich ziemi i wolności już mi powiedziano, że mam w sobie arabską krew... Kiedy w roku 1967, jako jedna z pierwszych opisałam w swej książce "Nadzieja umiera ostatnia" podłości żydowskich policjantów i innych żydowskich kolaborantów, którzy pomagali Niemcom znajdywać ukrywających się współbraci i wysyłać ich na śmierć w getcie warszawskim, otrzymałam z Yad Washem list, że zapłaciłam drogą cenę polskiemu redaktorowi za opublikowanie moich wspomnień w Warszawie. Bo napisałam o złych Żydach i dobrych Polakach - a nic o granatowej policji... Zawsze będę mogła powiedzieć, pisali dalej, że takie były moje doznania, ale widać z tej książki, iż byłam inteligentną dziewczynką, więc powinnam napisać o tym, co słyszałam od innych, o ich doznaniach... Trwało 17 lat aż wydano tę książkę w Izraelu, polecono do szkół a dziś uczą z niej na przeszkoleniach przewodników grup oprowadzających młodzież izraelską po Polsce i oni tam czytają fragmenty moich wspomnień, aby wzbudzić wzruszenie nawet u bardziej zatwardziałej młodzieży tymi żywymi, szczerymi opisami, jak mi mówią lub piszą w listach...


      www.dialog.org/dialog_pl/hbirenbaum-refleksje.htm
      • biedronka24 Dzieki 17.01.05, 14:47
        przydala sie ta przeciwwaga.
        To co mnie ujelo w tym opisie, to potrzeba i prawo do przetrwania. Malo kto
        moglby probowac z tym polemizowac. Nie trzeba sie tu specjalnie wysilac by sie
        dac przekonac tym relacjom i autentycznosci z nich plynacej. Tym sie rozni
        szczera potrzeba pojednania od niezdrowych zapedow do bycia ofiara wyjatkowa...
    • uri_ja Re: Zydowski egoizm pani Simone Veil 17.01.05, 14:33
      szczerze Gini? chyba nie muszę pisać, ze jestem Żydówką, to jasne. zrozum
      dobrze to co napiszę: Żydzi i Cyganie ginęli dlatego, ze nie byli uznawani za
      ludzi, nie musieli niczego popełnić, byli skazani na zagładę tylko z racji
      przynależności do narodu. Oczywiście marza mi się podręczniki historii, w
      których ktos napisałby, że wymordowano ludzi... inne narody mordowano niezbyt
      metodycznie...z reszta, tak naprawdę... o czym pisać?
      Jednoczesni uważam, że to co sie dzieje teraz np. w Czeczeni jest
      eksterminacją narodu i zbrodnia ludobójstwa. to co się działo w Kambodży
      niestety także... nie uzywaj wiec Gini przymiotnika żydowski. to osobiste
      poglądy tej Pani. ile nas Żydów tyle poglądów na te same sprawy, bo jesteśmy
      ludźmi.
    • Gość: felusiak Polaczkowata gini i jalowa dyskusja IP: *.nyc.rr.com 17.01.05, 16:29
      Pani Veil wyrazila swoj poglad w sprawie stosowania terminu "ludobojstwo".
      Gini zdecydowanie nie zgadza sie z tak waskim stosowaniem owego terminu, ze
      sama go zawezyla jedynie do zydow, calkowicie pomijajac wymienionych przez pania
      Veil cyganow. Dlaczego to zrobila? Gdyz cyganie psuja watek.
      Pragne zapytac w jakim jezyku prowadzona byla rozmowa i jakiego slowa na
      okreslenie "ludobojstwa" w oryginale uzyla pani Veil?
      Nie majac tej podstawowej wiedzy, dyskusja nie ma wiekszego sensu.
      Zreszta wszystkie dyskusje z gini nie maja wiekszego sensu gdyz prowadzone sa w
      atmosferze magla, z maglownica w reku w oparach zwierzecego antysemityzmu i przy
      uzyciu magielnej logiki z takimz slownictwem.

      PS. Probuje logicznie rozgryzc pewien dylemat. Otoz na forum uwaza sie ze zydzi
      to nie polacy ale na tym samym forum zydzi, obywatele polscy ktorzy stracili
      zycie podczas II Wojny Swiatowej to polacy. Slawni zydzi, jak Zimmermann czy
      Rubinsten to polacy a ci, ktorzy byli jedynie szewcami to parchy. Dlaczego?
      Przeciez Tuwim czy Lezmian albo Brzechwa nie moga byc jednoczesnie polakami i
      wstretnymi zydami. Zdecydujcie sie.
      • dachs felusiak kontra Gini 17.01.05, 16:36
        Gość portalu: felusiak napisał(a):
        > Zdecydujcie sie.

        Felusiaku,
        dopoki bedziesz do mnie pisal "zdecydujcie sie", dopoty Gini bedzie znajdowala
        ciagle nowe argumenty dla swoich racji.

        smile
        borsuk
      • gini Re: Polaczkowata gini i jalowa dyskusja 17.01.05, 16:40
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Pani Veil wyrazila swoj poglad w sprawie stosowania terminu "ludobojstwo".
        > Gini zdecydowanie nie zgadza sie z tak waskim stosowaniem owego terminu, ze
        > sama go zawezyla jedynie do zydow, calkowicie pomijajac wymienionych przez
        pani
        > a
        > Veil cyganow.

        Taa tyle, ze jak gini zapytala o jakikolwiek pomnik dla Cyganow czy muzeum to
        zerknij co odpowiedzial snajper.

        Dlaczego to zrobila? Gdyz cyganie psuja watek.
        > Pragne zapytac w jakim jezyku prowadzona byla rozmowa i jakiego slowa na
        > okreslenie "ludobojstwa" w oryginale uzyla pani Veil?
        > Nie majac tej podstawowej wiedzy, dyskusja nie ma wiekszego sensu.
        > Zreszta wszystkie dyskusje z gini nie maja wiekszego sensu gdyz prowadzone sa
        w
        > atmosferze magla, z maglownica w reku w oparach zwierzecego antysemityzmu i
        prz
        > y
        > uzyciu magielnej logiki z takimz slownictwem.
        >
        > PS. Probuje logicznie rozgryzc pewien dylemat. Otoz na forum uwaza sie ze
        zydzi
        > to nie polacy ale na tym samym forum zydzi, obywatele polscy ktorzy stracili
        > zycie podczas II Wojny Swiatowej to polacy. Slawni zydzi, jak Zimmermann czy
        > Rubinsten to polacy a ci, ktorzy byli jedynie szewcami to parchy. Dlaczego?
        > Przeciez Tuwim czy Lezmian albo Brzechwa nie moga byc jednoczesnie polakami i
        > wstretnymi zydami. Zdecydujcie sie.

        To Ty sie zdecyduj moze, bo jak sie pisze o Bermùanie czy innych to sie pisze,
        ze to komunisci co wyszli z narodu.ale jak sa Noble, to sie wtedy podkresla, ze
        tan i ten to Zyd.
    • tees1 obroncy ograniczenia Veil do ksiazek ! 17.01.05, 16:40
      encyklopedia.pwn.pl/42703_1.html

      LUDOBÓJSTWO, ang. genocide, niem. Völkermord, termin utworzony przez pol.
      prawnika R. Lemkina; został użyty 1945 w 3 części aktu oskarżenia („umyślne i
      systematyczne genocidio... w celu zniszczenia określonych RAS oraz WARSTW
      narodów i ludów, grup rasowych i religijnych, a w szczególności Żydów, Polaków,
      Cyganów i in.”wink

      gromadzenie Ogólne Narodów Zjedn. 1948 uchwaliło konwencję o zapobieganiu i
      karaniu zbrodni ludobójstwa (weszła w życie 1951); w jej rozumieniu ludobójstwem
      są następujące czyny dokonane w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup
      nar., etnicznych, rasowych lub rel.: a) zabójstwo członków grupy; b) powodowanie
      poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psych. członków grupy; c)
      rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na
      spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fiz.; d) stosowanie
      środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy; e) przymusowe
      przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.

      Naziści przedsięwzięli systematyczną eksterminację ras uznanych za niższe.

      Komunistyczni przywódcy sowieccy stworzyli system terroru, który określone
      klasy, narody, kategorie osób skazał na fiz. unicestwienie w łagrach i na zesłaniu.

      Poza ukaraniem niektórych sprawców zbrodni hitl., bezkarni pozostali sprawcy
      zbrodni stalinowskich, jak też LUDOBÓJSTWO w Kambodży, Chinach, Bośni i w wielu
      rejonach świata.

      • biedronka24 Niezle tees. Gdziezby oni do ksiazek 17.01.05, 16:49
        - za ciezkie.
        Oni tylko w guziki pykaja. I conajwyzej odkurzaczyki do portow moga sobie
        zamontowac wink
        Milego.
        Pani przezyla Oswiecim. Ale to nie daje jeszcze monopolu na nieomylnosc i sukces
        polityczny jak sie okazuje. Mielismy druga pania - ktos dal przyklad ale
        bohaterowie nie skomentowali....
        • tad9 Zwracam uwagę, że .... 17.01.05, 17:03
          .... jeśli zgodzimy się na definicję zgodnie z którą "ludobójstwem"
          jest "działanie zmierzające do zniszczenia całości LUB CZĘŚCI określonej grupy
          narodowej, etnicznej, religijnej lub rasowej", to od ludobójstw w historii się
          nam zaroi. Każda np. "czystka etniczna" to dążęnie do zniszczenia CZĘŚCI
          określonej grupy etnicznej, czy narodowej. Podobnie ludobójstwem będzie "Noc
          św. Bartłomieja", jako przykład zniszczenia CZĘŚCI "grupy religijnej". Jeśli
          zaś uznamy, że ludobójstwo to jedynie dążęnie do zniszczenia CAŁOŚCI, to
          holokaust traci rangę ludobójstwa. Nie jest bowiem prawdą, jakoby Niemcy
          chcieli zniszczyć WSZYSTKICH Żydów. Chodziło im o Żydów na ziemiach
          podlegających III Rzeszy.
          • snajper55 Re: Zwracam uwagę, że .... 18.01.05, 01:10
            tad9 napisał:

            > .... jeśli zgodzimy się na definicję zgodnie z którą "ludobójstwem"
            > jest "działanie zmierzające do zniszczenia całości LUB CZĘŚCI określonej grupy
            > narodowej, etnicznej, religijnej lub rasowej", to od ludobójstw w historii się
            > nam zaroi. Każda np. "czystka etniczna" to dążęnie do zniszczenia CZĘŚCI
            > określonej grupy etnicznej, czy narodowej. Podobnie ludobójstwem będzie "Noc
            > św. Bartłomieja", jako przykład zniszczenia CZĘŚCI "grupy religijnej". Jeśli
            > zaś uznamy, że ludobójstwo to jedynie dążęnie do zniszczenia CAŁOŚCI, to
            > holokaust traci rangę ludobójstwa. Nie jest bowiem prawdą, jakoby Niemcy
            > chcieli zniszczyć WSZYSTKICH Żydów. Chodziło im o Żydów na ziemiach
            > podlegających III Rzeszy.

            Dokładnie tak. Dlatego miałem wątpliwości co do tego słowa CZĘŚCI w definicji
            ONZ. Bo jeśli przyjmiemy tę definicję, to zaroi się od mordów ludobójczych. W
            końcu także jeden obywatel, to część narodu.

            Jednak jeśli usuniemy słowo części, to nie znajdziemy żadnego ludobójstwa, bo
            zawsze jakiś cżłonek grupy się uchowa. Nigdy nie da się zlikwidować całości.

            Dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się zastosowanie ktyterium CELU.
            Jeśli morderca ma NA CELU likwidację całej grupy narodowej czy religijnej, jest
            to ludobójstwo. Wtedy zagłada Żydów, Cyganów, Ormian będzie ludobójstwem. Mordy
            Pol Pota już nim nie będa.

            S.
            • uri_ja Re: Zwracam uwagę, że .... 18.01.05, 09:41
              snajper55 napisał:

              > tad9 napisał:
              >
              > > .... jeśli zgodzimy się na definicję zgodnie z którą "ludobójstwem"
              > > jest "działanie zmierzające do zniszczenia całości LUB CZĘŚCI określonej
              > grupy
              > > narodowej, etnicznej, religijnej lub rasowej", to od ludobójstw w histori
              > i się
              > > nam zaroi. Każda np. "czystka etniczna" to dążęnie do zniszczenia CZĘŚCI
              > > określonej grupy etnicznej, czy narodowej. Podobnie ludobójstwem będzie "
              > Noc
              > > św. Bartłomieja", jako przykład zniszczenia CZĘŚCI "grupy religijnej". Je
              > śli
              > > zaś uznamy, że ludobójstwo to jedynie dążęnie do zniszczenia CAŁOŚCI, to
              > > holokaust traci rangę ludobójstwa. Nie jest bowiem prawdą, jakoby Niemcy
              > > chcieli zniszczyć WSZYSTKICH Żydów. Chodziło im o Żydów na ziemiach
              > > podlegających III Rzeszy.
              >
              > Dokładnie tak. Dlatego miałem wątpliwości co do tego słowa CZĘŚCI w definicji
              > ONZ. Bo jeśli przyjmiemy tę definicję, to zaroi się od mordów ludobójczych. W
              > końcu także jeden obywatel, to część narodu.
              >
              > Jednak jeśli usuniemy słowo części, to nie znajdziemy żadnego ludobójstwa, bo
              > zawsze jakiś cżłonek grupy się uchowa. Nigdy nie da się zlikwidować całości.
              >
              > Dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się zastosowanie ktyterium
              CELU.
              > Jeśli morderca ma NA CELU likwidację całej grupy narodowej czy religijnej,
              jest
              >
              > to ludobójstwo. Wtedy zagłada Żydów, Cyganów, Ormian będzie ludobójstwem.
              Mordy
              >
              > Pol Pota już nim nie będa.
              >
              > S.

              bawicie się słowami, którymi bawic sie nie wypada. ale cóż...
          • uri_ja Re: Zwracam uwagę, że .... 18.01.05, 09:38
            tad9 napisał:

            > .... jeśli zgodzimy się na definicję zgodnie z którą "ludobójstwem"
            > jest "działanie zmierzające do zniszczenia całości LUB CZĘŚCI określonej
            grupy
            > narodowej, etnicznej, religijnej lub rasowej", to od ludobójstw w historii
            się
            > nam zaroi. Każda np. "czystka etniczna" to dążęnie do zniszczenia CZĘŚCI
            > określonej grupy etnicznej, czy narodowej. Podobnie ludobójstwem będzie "Noc
            > św. Bartłomieja", jako przykład zniszczenia CZĘŚCI "grupy religijnej". Jeśli
            > zaś uznamy, że ludobójstwo to jedynie dążęnie do zniszczenia CAŁOŚCI, to
            > holokaust traci rangę ludobójstwa. Nie jest bowiem prawdą, jakoby Niemcy
            > chcieli zniszczyć WSZYSTKICH Żydów. Chodziło im o Żydów na ziemiach
            > podlegających III Rzeszy.

            Tadzie? a przyjmijmy hipotetycznie, że III Rzesza wygrywa wojnę...zawiera w
            swych granicach załóżmy 3/4 stałego lądu... co wtedy z Żydami i Cyganami?
            założeniem Hitlera była ciągła ekspansja, więc tego ludobójstwa nie da się
            ograniczyć przestrzennie.
            • tad9 Re: Zwracam uwagę, że .... 18.01.05, 15:50
              uri_ja napisała:


              > Tadzie? a przyjmijmy hipotetycznie, że III Rzesza wygrywa wojnę...zawiera w
              > swych granicach załóżmy 3/4 stałego lądu... co wtedy z Żydami i Cyganami?
              > założeniem Hitlera była ciągła ekspansja, więc tego ludobójstwa nie da się
              > ograniczyć przestrzennie.


              Mylisz się. Twierdzenie, że Hitler chciał podbić "cały świat" jest jedynie
              chwytem retorycznym, czy propagandowym. Naziści operowali w swoich planach
              geopolitycznych pojęciem "wielkich obszarów" (nazwa nie musi być tu dokładna -
              piszę z pamięci), którego treść nawiasem mówiąc przypomina na pewnym
              przynajmniej poziomie przypomina koncepcje Huningtona. Nie mieli ambicji
              podboju globu.
              • uri_ja Re: Zwracam uwagę, że .... 20.01.05, 08:47
                tad9 napisał:

                > uri_ja napisała:
                >
                >
                > > Tadzie? a przyjmijmy hipotetycznie, że III Rzesza wygrywa wojnę...zawiera
                > w
                > > swych granicach załóżmy 3/4 stałego lądu... co wtedy z Żydami i Cyganami?
                > > założeniem Hitlera była ciągła ekspansja, więc tego ludobójstwa nie da si
                > ę
                > > ograniczyć przestrzennie.
                >
                >
                > Mylisz się. Twierdzenie, że Hitler chciał podbić "cały świat" jest jedynie
                > chwytem retorycznym, czy propagandowym. Naziści operowali w swoich planach
                > geopolitycznych pojęciem "wielkich obszarów" (nazwa nie musi być tu dokładna -

                > piszę z pamięci), którego treść nawiasem mówiąc przypomina na pewnym
                > przynajmniej poziomie przypomina koncepcje Huningtona. Nie mieli ambicji
                > podboju globu.

                nie napisałam o podboju całego globu, dlatego właśnie to 3/4. poza tym,
                napisałeś, że chcieli pozbyć sie tylko tych Żydów i Cyganów z terenów III
                Rzeszy... trochę to w sprzeczności z tym, z jakich terenów Żydzi i Cyganie
                ginęli, jak mamy się łapać za słowa, to co z Żydami GG na przykład?
                • tad9 Re: Zwracam uwagę, że .... 20.01.05, 16:05
                  uri_ja napisała:


                  > nie napisałam o podboju całego globu, dlatego właśnie to 3/4. poza tym,
                  > napisałeś, że chcieli pozbyć sie tylko tych Żydów i Cyganów z terenów III
                  > Rzeszy... trochę to w sprzeczności z tym, z jakich terenów Żydzi i Cyganie
                  > ginęli, jak mamy się łapać za słowa, to co z Żydami GG na przykład?

                  Nie napisałem "z terenów", lecz z "podległych III Rzeszy"
          • uri_ja Re: Zwracam uwagę, że .... 20.01.05, 16:30
            zwracam uwagę, że np. Węgry były teoretycznie suwerenne, jednak Zydzi i Cyganie
            pod koniec wojny zostali poddani eksterminacji ( w obozie Chełmno na Nerem jak
            byś chciał wiedzieć)...
            • tad9 Re: Zwracam uwagę, że .... 20.01.05, 16:50
              uri_ja napisała:

              > zwracam uwagę, że np. Węgry były teoretycznie suwerenne, jednak Zydzi i
              Cyganie
              >
              > pod koniec wojny zostali poddani eksterminacji ( w obozie Chełmno na Nerem
              jak
              > byś chciał wiedzieć)...

              Zwracam uwagę, że użyłem słowa "podległych" III Rzeszy.
              Niemcy nie mieli ambicji podboju całego świata.
              Przy okazji warto pamiętać, że jeszcze długo po wybuchu wojny Niemcy
              umożliwiali emigrację pewnej ilości Żydów.

              • uri_ja Re: Zwracam uwagę, że .... 20.01.05, 20:30
                no jasne, na Madagaskar... a co ma powojenna historia Niemiec do III Rzeszy,
                wytłumacz złotko...
                • tad9 Re: Zwracam uwagę, że .... 20.01.05, 20:52
                  uri_ja napisała:

                  > no jasne, na Madagaskar... a co ma powojenna historia Niemiec do III Rzeszy,
                  > wytłumacz złotko...

                  Chętnie - zaraz potem, gdy Ty wytłumaczysz skąd i dlaczego pojawiła się
                  ta "powojenna historia Niemiec".
                  Ustalmy też - o ile to możliwe - jasno, czy uważasz, że naziści chcieli podbić
                  cały świat?
              • uri_ja Re: Zwracam uwagę, że .... 21.01.05, 11:35
                racja, mój błąd, wczoraj miałam gorączkę i coś mi nie wyszło z czytaniem.
                zauważ tylko, że tematem nie jest to czy Niemcy pomagali Żydom wyemigrować, ale
                raczej to, że niektórzy Niemcy by uratować innych ludzi musieli pomóc wydostać
                im się z kraju, gdzie życie tych ludzi było zagrożone. wątek stracił wątek.
                było o tym czy i kiedy mamy doczynienia z ludobójstwem.
                nie uważam, by Niemcy chcieli podbić cały świat, sorki, ale nigdzie tego nie
                napisałam, ale na pewno mieli ochotę podporządkowć sobie Europę i część Azji.
                to chyba nie tak mało? myślę, są to oczywiście założenia z gatunku, co by było
                gdyby, że gdyby naziści tego dokonali, musieliby toczyć dalsze wojny, nazizm,
                jak każdy system totalitarny, potrzebuje wroga. na pewnym etapie, by utrzymać
                władzę należy społeczeństwu dać wodza Ojca i utrzymawać w poczuciu
                niebezpieczeństwa, ale jednocześnie pokazać skuteczność takiej polityki- nowe
                ziemie, względny dobrobyt. Naziści pokazali jak utrzymać w ryzach naród i gdyby
                nie błędy w prowadzeniu wojny (zbyt wczesne np. jej rozpoczęcie) mało
                prawdopodobne, żebym mogła z Toba rozmawiać.
                Niemców oceniać nie chcę, teraz to jest inny naród. Ale mam prawo pamiętać...
      • dachs Re: obroncy ograniczenia Veil do ksiazek ! 17.01.05, 17:02
        Stalin byl winien wielu zbrodni. Miedzy innymi zbrodni ludobojstwa.
        • gini Re: Borsuk skandalista 17.01.05, 21:32
          dachs napisał:

          > Stalin byl winien wielu zbrodni. Miedzy innymi zbrodni ludobojstwa.

          Ocena historii kolejną liną podziału między starą a nową Europą? Szefowa MSZ
          Łotwy i przyszła komisarz tego kraju w Brukseli wywołała skandal na
          zakończonych wczoraj targach książki w Lipsku, mówiąc, że oba reżimy
          totalitarne - nazizm i komunizm - były równie zbrodnicze

          Niemiecka reakcja na jej wypowiedź dowodzi, że miesiąc przed rozszerzeniem UE
          Europejczyków ze wschodu i zachodu mogą dzielić nie tylko poglądy polityczne na
          teraźniejszość, ale i świadomość historyczna oraz doświadczenia z obu
          totalitaryzmami XX w. - nazizmem i komunizmem

          Niemieccy komentatorzy z niedowierzaniem potrząsają głowami. "Frankfurter
          Allgemeine Zeitung" uznała sprawę za tak ważną, że komentarz do niej
          opublikowała w sobotę na pierwszej stronie. Tytuł był wprawdzie lekko
          ironiczny "Niewinność ze wschodu", ale ocena bezlitosna: była łotewska minister
          spraw zagranicznych i przyszła komisarz UE Sandra Kalniete popełniła
          niebezpieczny błąd, zatarła bowiem różnicę między zbrodniami stalinizmu a
          Holocaustem. Zdaniem redakcji jest to wystarczająca przesłanka, by wątpić w
          powodzenie kulturalnego zjednoczenia Europy. Co się takiego wydarzyło?

          Niemy protest

          Wszystko zaczęło się kilka dni temu. Sandra Kalniete przemawiała na otwarciu
          dorocznych targów książki w Lipsku. Podczas gdy z mównicy apelowała o jedność
          kontynentu zarówno w polityce, jak i świadomości historycznej, przedstawiciel
          Centralnej Rady Żydów w Niemczech Salomon Korn demonstracyjnie wyszedł z sali.
          Nie wytrzymał, gdy Kalniete oświadczyła, że "oba reżimy totalitarne - nazizm i
          komunizm - były równie zbrodnicze". - Europa dopiero co wyzwoliła się z plagi
          nazizmu i (...) niewielu umiało wtedy dostrzec fakt, że w połowie Europy terror
          trwał, że za żelazną kurtyną reżim sowiecki nadal dokonywał ludobójstwa na
          narodach Europy Wschodniej, na własnym narodzie - mówiła Kalniete. - Nie wolno
          stosować gradacji między obu systemami [nazizmu i komunizmu] tylko dlatego, że
          jeden z nich brał udział w zwycięstwie nad drugim.

          Korn uzasadnił swą reakcję troską, że "po rozszerzeniu UE antysemityzm w
          większym stopniu niż do tej pory napłynie do Europy". Przypomniał, że Łotysze
          pomagali w zagładzie Żydów - jego zdaniem nie wolno tego porównywać z terrorem
          radzieckim wobec Łotyszy.

          Sama Kalniete tłumaczyła się na łamach niedzielnej "Welt am Sonntag", że nie
          chciała wcale relatywizować zbrodni Hitlera wobec Żydów, lecz wskazać na to, że
          w dziejach narodów Europy Wschodniej istnieje wciąż jeszcze "wiele nieznanych
          tragicznych stron". - Jeśli nie udokumentujemy całej prawdy, europejska
          historia pozostanie niekompletna".

          Prasowa egzegeza

          Niemiecka prasa szeroko rozpisała się na temat zajścia w lipskiej sali
          koncertowej - historycznym Gewandhausie. Nikt wprawdzie nie zarzucił wprost
          Kalniete antysemityzmu, przypomniano traumatyczne przejścia jej rodziny - jej
          matka 16 lat spędziła w obozach na Syberii, dziadek zmarł w gułagu, ona sama
          tam się urodziła i dopiero jako siedmioletnia dziewczynka przyjechała na Łotwę.
          Mimo to "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w komentarzu na pierwszej stronie
          ostro potępiła dokonane przez Kalniete porównanie nazizmu i komunizmu i
          ostrzegła przed mentalnymi skutkami rozszerzenia UE na wschód. "Uprawniony
          gniew na to, że zachodni Europejczycy byli wprawdzie dumni ze swej pamięci
          historycznej, ale na zniszczone życie i cierpienia na wschodzie Europy
          reagowali wzruszeniem ramion, może się przerodzić w uogólniające i egoistyczne
          poczucie bycia ofiarą. Może to łatwo doprowadzić do tego, że (...)
          antysemityzm, który wskutek komunistów czy też bez nich jest szeroko
          rozpowszechniony w Europie Wschodniej, stanie się tematem mniej ważnym [niż
          własny los ofiary]. Komunizm pozostawił po sobie społeczeństwa osób
          niedocenionych, w których często myśli się wyłącznie o sobie".

          Eckart Fuhr w "Die Welt" jest ostrożniejszy w ocenie, czy Europie grozi wzrost
          antysemityzmu wskutek rozszerzenia UE. Przypomina, że nieszczęsna "konkurencja
          ofiar" istnieje też w Niemczech: Żydzi protestują przeciwko nowej ustawie
          Saksonii o miejscach pamięci, bo obawiają się, że potraktuje ona zbrodnie
          nazistów na równi z przestępstwami Stalina i NRD-owskiej bezpieki. "Wyraźnie
          widać, że zrastanie się Europy powoduje bezpośrednie zderzenie odmiennych wizji
          historii - pisze. - Europa jest jeszcze bardzo daleka od wspólnego obrazu
          historii".

          Uwazaj co piszesz Borsuku, bo mozesz zostac szybko antysemita.
          • Gość: tad "ludobójstwo", "masakra" IP: *.gimsat.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:01
            Muszę powiedzieć, że spór o to jak nazwać taką czy inną rzeź wydaje mi się dość
            dziwaczny, jeśli staje się czymś więcej, niż sporem czysto technicznym
            (terminologicznym), a zdaje się, że z takim przypadkiem mamy tu właśnie do
            czynienia. Powiedzmy, że zbrodnie komunizmu nie nazwiemy "ludobójstwem", bo nie
            chodziło tu o likwidację konkretnego narodu. Tylko - co z tego właściwie ma
            wynikać, poza kwestią terminologiczną? Dlaczego wymordowanie milionów bez
            dążenia do likwidacji konkretnego narodu ma być czymś mniej szczególnym, niż
            wymordowanie milionów jako efekt podobnego dążenia? Holokaust zdarzył się tylko
            raz? Głód na Ukrainie też. Każde wydarzenie historyczne, jest wyjątkowe, i nie
            chodzi tu o żadną relatywizowanie, lecz o proste stwierdzenie faktu.
          • biedronka24 Gini to jest tak 18.01.05, 02:52
            tutaj jak demonstruja nazisci to kontrdemonstracje robi (o zgrozo!) lewica.
            Wiekszosc inteligentnej mlodziezy z Europy, Indii, i innych rozwijajacych sie
            krajow - przyszlych naukowcow to lewica jesli nie tzw. naiwni komunisci. Z
            Europy najwiecej takich z Hiszpanii. Jest troche i z Francji, ale ci maja swoje
            nieszczescie w postaci swojego aktualnego prezydenta republiki.

            W zasadzie zalamalam sie prawie. Jak to mozliwe u inteligentnych ludzi. Czasem
            mysle ze to ciagle pompowanie na sile pamieci Holocaustu jako tej jedynej
            prawdziwej zbrodni wlasnie powoduje takie otepienie w innym zakresie. To nie
            jest wesole. Juz tak tepawo bylo w historii. My mamy nadzieje, ze Stalin nie
            wroci a oni moze wciaz mysla, ze w tych naszych krajach to komunizm sie ´nie
            udal´ i beda mieli lepsza wersje. Przerazajace. A Niemcy nie chca sie przyznac,
            ze komunizm byl zbrodniczy bo rownaloby sie to z rezygnacja z kozla ofiarnego,
            ktorym teraz sa Niemcy wschodnie. Inna sprawa, ze byli robotnicy sa tu
            zdemoralizowani. Ale bez rozumienia mechanizmow za to odpowiedzialnych Europa
            nie ruszy do przodu.

            Widzisz - masz swoje artykuly - ja mam wnioski z zycia. Jesli sie zbiegaja w
            tych kwestiach- tzn. - chyba jednak tak jest a wiec - nie za dobrze.
        • rycho7 co Ty? 18.01.05, 20:28
          dachs napisał:

          > Stalin byl winien wielu zbrodni. Miedzy innymi zbrodni ludobojstwa.

          On niewiniatko jedynie przewiozl Czeczenicow na Syberie (w czasie transportu
          zginelo 50 procent) i nazad (w czasie transportu zginelo 50 procent). Zostalo
          az 25 procent, za duzo jak na gusta milosnikow radykalnych rozpraw z islamem
          takich jak Borsuczek. I Ty tak wyjezdzasz z ludobojstwem? Wobec stosowaciela
          jedynie slusznych metod?
      • Gość: . Genocide, homocide, ethnocide - uwazaj! IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.01.05, 17:43
        To nie jest JEDYNE slowo w jezyku angielskim, stosowane w takim przypadku
    • minotaurus MASZ RACJE GINI! 18.01.05, 02:28
      A co Veil powiedziala by o lubodojstwie Indian,wymordowanych tylko dlatego, ze
      byli Indianami? Jej egoizm jest porazajacy i ohydny! Inni ludzie dla niej sie
      nie licza, bo widac jako goje,nie mieszcza sie w kategorii ludzi.
    • jenisiej Wiecie, przez kogo tu się kłócicie? 18.01.05, 05:15
      Przez przedwojennego warszawskiego prokuratora, który już w 1933 proponował
      Lidze Narodów rozwiązania prawne, które ostatecznie zostały ujęte (w okrojonej
      w stosunku do jego projektów wersji) w Konwencji ONZ z 1948.
      Termin "ludobójstwo" pojawił się w jego wydanej na emigracji książce z 1944.

      Polak potrafi?
      wink
    • Gość: pomoc bratnia Imputowanie slow to nie dyskusja , gini IP: 68.214.178.* 18.01.05, 05:27
      Gdy zapomnisz o holocaust, inni zapomna o twojej ojczyznie i jej stratach. A
      Kambodza tez nie bedzie wtedy niczym wielkim.
      Smierc POLOWY narodu, tylko dlatego ze byl tym czym byl- soba, to NIC dla
      ciebie? Jakie prawo bedziesz
      miala do domagania sie od innych narodow sympatii dla polskich strat wojennych
      jesli nie uszanujesz strat-
      niezasluzonych ( chyba ze i w to watpisz) - innych, w tym Zydow?

      • Gość: kot Re: Imputowanie slow to nie dyskusja , gini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:44
        O to chodzi, aby nie skupiać sie na Żydach, bo skupianie sie na Żydach przez
        ostatnie 60 lat spowodowało, że ludzie nie pamietają o innych ofiarach, ba
        najczęściej kompletnie nic o nich nie wiedzą, bo ciagle mówi sie wyłącznie o
        Żydach. Jeśli według ciebie jako Żyda taka sytuacja jest w porządku, to daj
        sobie spokój z tym wciskaniem sie na to forum ze swoimi ociekającymi od
        udawanego bólu tekstami. Nikt ci nie uwierzy, bo taki tekst pachnie zwykłą
        obłudą i egoizmem, a z twojej strony jest zwyczajnym świństwem. Żydzi nie byli
        pierwsi i nie byli najwiekszymi ofiarami w dziejach tego świata i najwyższy
        czas aby to zrozumieli i uszanowali mękę, poniżenie i śmierć innych narodów,
        jakie dokonały się (również z żydowskiej ręki) na przestrzeni wieków.
    • Gość: n0str0m0 w lazience pojawily mi sie mrowki IP: 202.172.58.* 18.01.05, 06:15
      wziolem trutke w aerozolu
      i zrobilem im holokaust

      amerykanie walczac z urojonymi terrorystami
      bombarduja wsie irackie
      tez holokaust

      polacy co przezyli holokaust hitlerowski
      wpadli w siec holokaustu stalinowskiego

      holokaust slowo szerokie
      zbyt szerokie dla plaskich umyslow

      nostromo
    • wolf42 [...] 18.01.05, 07:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rattlerka Najciekawszy aspekt tego wątku dla mnie: 18.01.05, 09:10
      Że tyle rozsądnych osób dało sie wciągnać do tak niemądrej dyskusji :o))
      • Gość: Kir Re: Najciekawszy aspekt tego wątku dla mnie: IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 18.01.05, 16:54
        rattlerka napisał:

        > Że tyle rozsądnych osób dało sie wciągnać do tak niemądrej dyskusji :o))

        Ależ My uwielbiamy dyskutować o trupach a o ofiarach może nauczymy się z biegiem
        czasusmile)).
        Pozdrawiamsmile))
        Kir
      • Gość: OSKAR Re: Najciekawszy aspekt tego wątku dla mnie: IP: *.cablep.bezeqint.net 19.01.05, 19:12
        NIE ROZSADNI LUDZIE - A HISTORIA LUDZKA JEST BOGATA TAKIMI - MAJA CZESTO
        IRACJONALNY WPLYW NA ROZSADNYCH. WSZYSTKO ZALEZY OD OSOBISTYCH HAMULCOW
        DZIALAJACYCH KROK PRZED PULAPKA...
    • rycho7 ludobojstwo wedlug IPN 18.01.05, 09:41
      W Polsce pojecie ludobojstwa jest stosowane w praktyce prawnej. Nie jest wiec
      specjalnie wazne co tam sobie plodza profesorki jezykowyznawstwa.

      Ludobojstwem byla zbrodnia katynska (przedawnienie). Mord 21000 osob mial ponoc
      na celu wymordowanie narodu polskiego. Wiec po cholere potem ten narod
      okupowano i zniewalanio zamiast zgodnie z pierwotnym "zamiarem" wymordowac?

      Tortury zadawane przez Humera mialy na celu wymordowanie narodu polskiego
      (przedawnienie).

      Tortury zadawane widokiem czlonkow Narodu Wybranego maja na celu wymordowanie
      wszelkich narodow antysemitow. Zydzi sa wiec najwiekszymi ludobojcami na kuli
      ziemskiej. To trzeba w koncu powiedziec na obchodach rocznicy.
      • rycho7 IPN odbiera mowe ? 18.01.05, 19:31
        Na roczniece Oswiecimia? Gdzie zginal dziadek Tomusia Ceesa, spadajac z
        wiezyczki wartowniczej po pijaku?
        • snajper55 Re: IPN odbiera mowe ? 19.01.05, 02:04
          rycho7 napisał:

          > Na roczniece Oswiecimia? Gdzie zginal dziadek Tomusia Ceesa, spadajac z
          > wiezyczki wartowniczej po pijaku?

          Za co dowódca warty, dziadek niejakiego Rysia7, został zdegradowany do
          feldfebla i wysłany na front wschodni.

          S.
          • rycho7 niestety nie 20.01.05, 10:10
            snajper55 napisał:

            > Za co dowódca warty, dziadek niejakiego Rysia7, został zdegradowany do
            > feldfebla i wysłany na front wschodni.

            I dlatego nie mam wlasciwych papierow.

            A cos na temat ludobojstwa wedlug IPN potrafisz napisac? Humer holokaustowal
            Zydow? A Morel?
            • snajper55 Re: niestety nie 20.01.05, 18:36
              rycho7 napisał:

              > A cos na temat ludobojstwa wedlug IPN potrafisz napisac? Humer holokaustowal
              > Zydow? A Morel?

              Błędnie utożsamiasz holokaust i ludobójstwo. Humer ani Morel nie uczesticzyli
              w holocauście.

              S.
              • rycho7 rozumiem gojow mozna mordowac i torturowac 20.01.05, 19:38
                Snajpera to nawet cieszy.

                Informuje Cie filosemito, ze wbrew rasistowskim manipulacjom Narodu Wybranego
                mordowanie ludzi nie rozni sie niczym niezaleznie od ich rasy. Wymordowanie 75
                procent Czezczenow nie upowaznia do ich dalszego mordowania ze wzgledu na ich
                niemila Zydom religie.
                • snajper55 Naprawdę tak uważasz ? 20.01.05, 20:34
                  Bo ja nic takiego nie napisałem. Czy może stosujesz starą metodę wkładania
                  polemiście w usta słów, których nie powiedział ? Żałosne.

                  rycho7 napisał:

                  > Snajpera to nawet cieszy.
                  >
                  > Informuje Cie filosemito, ze wbrew rasistowskim manipulacjom Narodu Wybranego
                  > mordowanie ludzi nie rozni sie niczym niezaleznie od ich rasy. Wymordowanie
                  > 75 procent Czezczenow nie upowaznia do ich dalszego mordowania ze wzgledu na
                  > ich niemila Zydom religie.

                  Gdybyś jednak chciał polemizować z moim postem, a nie ze swoją chorą
                  wyobraźnią, przypomnę Ci co napisałem:

                  >Błędnie utożsamiasz holokaust i ludobójstwo. Humer ani Morel nie uczesticzyli
                  w holocauście.<

                  S.
                  • biedronka24 To nie rycho sie myli 21.01.05, 12:20
                    a to ze ktos PRZECIWSTAWIA ludobojstwo zbrodniom Polpota wynika z tresci tej
                    wypowiedzi. Wynika z niej tez ze tylko Holocaust zasluguje na to miano i tylko
                    wowczas gdy dotyczy to Holocaustu pojecie ludobojstwa nie jest bagatelizowane...
                    Nie kombinuj Abstrakt.
                    Z wypowiedzi Rycha nie wynika iz on nie zalicza holocaustu do ludobojstwa. Z
                    wypowiedzi tej pani wynika ze przez nazywanie ludobojstwem zbrodni Polpota
                    banalizuje sie Holocaust..
                    Niefortunna wypowiedz? Ty nam nie tlumacz co kto ma na mysli. Jak nie ma na
                    mysli tego co ma- to po co zaczyna taka wypowiedz? Ha?
                    • snajper55 Re: To nie rycho sie myli 21.01.05, 13:49
                      biedronka24 napisała:

                      > a to ze ktos PRZECIWSTAWIA ludobojstwo zbrodniom Polpota wynika z tresci tej
                      > wypowiedzi. Wynika z niej tez ze tylko Holocaust zasluguje na to miano i tylko
                      > wowczas gdy dotyczy to Holocaustu pojecie ludobojstwa nie jest bagatelizowane.

                      Problem tylko w tym, że odpowiedź Rysia, a także Twój post nie mają żadnego
                      związku z tym, co było w moim poście. Przypomnę, że napisałem:
                      >Błędnie utożsamiasz holokaust i ludobójstwo. Humer ani Morel nie uczesticzyli
                      w holocauście.<
                      Czy możesz mi wskazać, z którym z tych dwóch zdań się nie zgadzasz i dlaczego ?

                      > Nie kombinuj Abstrakt.

                      Ja nie jestem Abstrakt. Ja jestem Snajper.

                      > Z wypowiedzi Rycha nie wynika iz on nie zalicza holocaustu do ludobojstwa.

                      A dlaczego miałoby wynikać ???

                      > Z wypowiedzi tej pani wynika ze przez nazywanie ludobojstwem zbrodni Polpota
                      > banalizuje sie Holocaust..

                      Też nieprawda. Ta pani pisała o banalizacji pojęcia ludobójstwa, a nie
                      holocaustu. Teraz Ty utożsamiasz te dwa pojęcia. Bo wygodniej krytykować ?

                      > Niefortunna wypowiedz? Ty nam nie tlumacz co kto ma na mysli.

                      To Ty starasz się wtłoczyś w jej usta tego, czego nie powiedziała.

                      > Jak nie ma na mysli tego co ma- to po co zaczyna taka wypowiedz? Ha?

                      Ty lepiej od niej wiesz, co ma na myśli ?????

                      S.
                      • biedronka24 Ja nie robie za polityka 21.01.05, 14:06
                        a ta pani tak. Dlatego za swoje slowa i zwiazane z nimi konotacje odpowiada.
                        I na ich podstawie jest oceniana. Bo coz innego robia politycy? A zwlaszcza ci z
                        miedzynarodowych organizacji?
                        Reszta to konkrety. Jesli- np przeznaczyla choc troche kasy ONZ na fundusz
                        ratowania pamieci o zbrodniach na Cyganach czy tez na ratowanie pamieci o
                        ludobostwie dokonanym przez Czerwonych Kmerow, to nie ma sprawy. Choc ludzie i
                        slowa beda pamietac.
                        A skoro wiecej osob tak te slowa odebralo- a tak sie zlozylo - to o czyms to
                        swiadczy chyba - nie sadzisz?
                        Nie bede sie odnosic do tego co ty z kolei myslisz o wypowiedziach niejakiego
                        rycha bo to nie jest tematem tego watku.
                        Zreszta podyskutuje- jak mi przeslesz oryginal wypowiedzi.
                        A teraz mam wazniejsze sprawy- wybacz niz sledzic twoje manipulacje.
                        PS- nazwalam abstrakt bo kiedys ktos o takim nicku przyznawal sie tez do tego,
                        ze pisuje jako snajper55. Jesli sie pomylilam to przepraszam. Domyslam sie ze
                        moderatorow tu jest wiecej i nawet uzywaja pewno tych samych nickow -
                        naprzemiennie. Ale to akurat mnie guzik obchodzi.
                        • snajper55 Re: Ja nie robie za polityka 21.01.05, 15:25
                          biedronka24 napisała:

                          > a ta pani tak. Dlatego za swoje slowa i zwiazane z nimi konotacje odpowiada.
                          > I na ich podstawie jest oceniana. Bo coz innego robia politycy? A zwlaszcza ci
                          > z miedzynarodowych organizacji?

                          Politycy nie są oceniani za swoje słowa, tylko za swoje czyny. Zreszta podobnie
                          jak niepolitycy.

                          > Reszta to konkrety. Jesli- np przeznaczyla choc troche kasy ONZ na fundusz
                          > ratowania pamieci o zbrodniach na Cyganach czy tez na ratowanie pamieci o
                          > ludobostwie dokonanym przez Czerwonych Kmerow, to nie ma sprawy. Choc ludzie i
                          > slowa beda pamietac.
                          > A skoro wiecej osob tak te slowa odebralo- a tak sie zlozylo - to o czyms to
                          > swiadczy chyba - nie sadzisz?

                          To może na przykład świadczyć, że nniektóre osoby nie zrozumiały jej
                          wypowiedzi. Albo że niektóre osoby zrozumiały, ale wola udawać, że
                          niezrozumiały. Większość, która zrozumiała - nie protestuje, bo nie ma
                          przeciwko czemu. Słychać tylko tych, co protestują.

                          > Nie bede sie odnosic do tego co ty z kolei myslisz o wypowiedziach niejakiego
                          > rycha bo to nie jest tematem tego watku.

                          Ale odpowiedziałeś na moją z nim polemikę, więc myslałem, że włączasz się w
                          naszą dyskusję.

                          > Zreszta podyskutuje- jak mi przeslesz oryginal wypowiedzi.

                          Jest wyżej w wątku.

                          > A teraz mam wazniejsze sprawy- wybacz niz sledzic twoje manipulacje.

                          A czy mógłbyś przynajmniej te moje manipulacje wymienić, bo znów nie wiem o co
                          Ci chodzi.

                          > PS- nazwalam abstrakt bo kiedys ktos o takim nicku przyznawal sie tez do tego,
                          > ze pisuje jako snajper55. Jesli sie pomylilam to przepraszam. Domyslam sie ze
                          > moderatorow tu jest wiecej i nawet uzywaja pewno tych samych nickow -
                          > naprzemiennie. Ale to akurat mnie guzik obchodzi.

                          Nie jestem także moderatorem, a swojego nicku używam od lat. Nikt inny oprócz
                          mnie nigdy go nie używał.

                          S.
                          • biedronka24 za slowa tez- chyba zartujesz? I ty piszesz z USA? 26.01.05, 19:02
                            nawet za obrazy wink
                            A co do komentarza...
                            Nie tlumacz mi prosze ze to ja i kilka innych osob zle zrozumielismy umyslnie-
                            to sa wlasnie te Twoje manipulacje o ktore pytales- nota bene. Ten trend
                            polityczny - wartosciowania zbrodni ludobojstwa na podstawie rodzaju ofiar jest
                            wiecej niz latwo dostrzegalny...Wlasnie w jego obliczu slowa - tego typu powinno
                            sie wazyc aby nie ranic nimi i nie popelniac bledow.
                            Polacy nie zakladaja stowarzyszen zajmujacych sie ´troskami polskimi´..
                            To byloby sliczne doprawdy..
                            • snajper55 Nie piszę z USA. Piszę z Polski. 27.01.05, 20:55
                              biedronka24 napisała:

                              > Nie tlumacz mi prosze ze to ja i kilka innych osob zle zrozumielismy umyslnie-
                              > to sa wlasnie te Twoje manipulacje o ktore pytales- nota bene.

                              Manipulacja to jest wtedy, gdy w usta Simon Veil wkłada się to, czego nie
                              powiedziała. Celuje w tym pewna osoba pisząca w tym wątku.

                              > Ten trend polityczny - wartosciowania zbrodni ludobojstwa na podstawie
                              > rodzaju ofiar jest wiecej niz latwo dostrzegalny...Wlasnie w jego obliczu
                              > slowa - tego typu powinno sie wazyc aby nie ranic nimi i nie popelniac bledow.

                              W tekście Veil nie ma wartościowania ludobójstwa. Jest za to protest przeciwko
                              deprecjacji tej zbrodni.

                              > Polacy nie zakladaja stowarzyszen zajmujacych sie ´troskami polskimi´..
                              > To byloby sliczne doprawdy..

                              Nie zakładają ? To zależy co rozumiesz pod określeniem >polskie troski<.

                              S.
                              • gini Re: Zezowaty 28.01.05, 10:03
                                pewno położę nacisk na to, na co zwracam uwagę od wielu lat. Na obowiązek
                                ocalenia pamięci o tym, co się stało, i czego wybaczyć nie wolno. Tym
                                bardziej że przetrwaniu pamięci zagrażają wciąż z jednej strony historyczny
                                rewizjonizm czy tzw. negacjonizm, z drugiej - mieszanie pojęć, banalizacja
                                wymowy określenia "zbrodnia przeciwko ludzkości".
                                W tym pierwszym przypadku nie brak haniebnych przykładów, także we Francji.
                                Ostatnie wypowiedzi Jean-Marie Le Pena (m.in. uznał hitlerowską okupację
                                Francji za "niespecjalnie nieludzką", sugerując, że gdyby było inaczej, nie
                                byłoby kogo wysyłać do obozów koncentracyjnych, bo wszyscy ich potencjalni
                                więźniowie byliby mordowani na miejscu - przyp. G. D.) są nie tylko
                                odrażające i niegodne, ale wręcz głupie. Gdy zaś chodzi o banalizację
                                pojęcia "ludobójstwo", nie godzę się z tym, by stosować je również wobec
                                współczesnych wojen. W ich trakcie dochodzi do potwornych masakr, jak np. w
                                Kambodży. Uzasadniała je "myśl polityczna", prowadząca do eliminacji całej
                                klasy społecznej. Nie była to jednak ideologia rasistowska, zakładająca
                                fizyczne unicestwienie narodów, żydowskiego i cygańskiego.



                                Czy zabijanie ludzi jest tylko wtedy zle , gdy zabijajacy kieruje sie ideologia
                                rasistwoska?
                                Wiec jak mozna wyrzynac cale grupy spoleczne, czy wtedy gdy motywy sa
                                nierasistowskie to juz jest ok?
                                Kto tu w ogole deprecjonuje zbrodnie?
                                I nie podpieraj sie ksiazkowa definicja ludobojstwa, ktora powstala w
                                okreslonych warunkach.
                                • biedronka24 Mozna tak w nieskonczonosc 28.01.05, 10:09
                                  ten czlowiek nie ma nawet cienia woli przyjecia JAKIEJKOLWIEK krytyki tych,
                                  ktorych uwaza za swietych. A swieci sa wszyscy z Izraela wink. I wszyscy, ktorzy
                                  sie urodza za pare lat w tym kraju.
                                  I juz masz jasnosc sytuacji Gini....
                                  • gini Re: Mozna tak w nieskonczonosc 28.01.05, 10:12
                                    biedronka24 napisała:

                                    > ten czlowiek nie ma nawet cienia woli przyjecia JAKIEJKOLWIEK krytyki tych,
                                    > ktorych uwaza za swietych. A swieci sa wszyscy z Izraela wink. I wszyscy, ktorzy
                                    > sie urodza za pare lat w tym kraju.
                                    > I juz masz jasnosc sytuacji Gini....


                                    Krytyka jakakolwiek, rowna sie zydozerstwo, zoologiczny antysemityzm itd...
                              • biedronka24 ha, ha, ha. 28.01.05, 10:07
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=19897944
                                A teraz mam do Ciebie pytanko:
                                Czy pamietasz swoje zdanie do mnie:
                                ´mam Cie na celowniku?`
                                Pamietasz gdzie i przy jakiej okazji to napisales?
                                Pamietasz na jakim watku byla ta dyskusja?

                                Czy zarzucasz jednej z powazniejszych polskich gazet- Rzeczpospolitej -
                                manipulacje czyimis wypowiedziami?

                                Nie ucz mnie skarbie interpretacji tekstow. To nie wyklad z literatury...
                                • snajper55 Re: ha, ha, ha. 28.01.05, 11:03
                                  biedronka24 napisała:

                                  > A teraz mam do Ciebie pytanko:
                                  > Czy pamietasz swoje zdanie do mnie:
                                  > ´mam Cie na celowniku?`
                                  > Pamietasz gdzie i przy jakiej okazji to napisales?
                                  > Pamietasz na jakim watku byla ta dyskusja?

                                  Nie, nie pamiętam. Co gorsza, wyszukiwarka też nie pamieta. Przypomnisz ?

                                  > Czy zarzucasz jednej z powazniejszych polskich gazet- Rzeczpospolitej -
                                  > manipulacje czyimis wypowiedziami?

                                  Nie miałem powodu, aby zarzucać.

                                  S.
                                  • biedronka24 To byl watek 28.01.05, 11:31
                                    o katastrofie promu w USA. Nie byl nawet na glownych watkach w gazecie.
                                    Zaledwie w pobocznych i bylo b. pozno. Aby w niego wejsc trzeba bylo
                                    szczegolnego zainteresowania wiadomosciami z USA... Czy reszte musze wyjasniac?
                                    Odnies sie lepiej do tego pytania niejakiego wojcd. Bo ono ma tu bardzo istotne
                                    zastosowanie smile
                                    • snajper55 Re: To byl watek 28.01.05, 11:48
                                      biedronka24 napisała:

                                      > o katastrofie promu w USA. Nie byl nawet na glownych watkach w gazecie.
                                      > Zaledwie w pobocznych i bylo b. pozno. Aby w niego wejsc trzeba bylo
                                      > szczegolnego zainteresowania wiadomosciami z USA...Czy reszte musze wyjasniac?

                                      Wolałbym, abyś wyjaśniła, bo nadal nie pamietam, abym coś takiego pisał, a
                                      wiadomościami z USA interesuję się średnio. Zastanawiam się, czy nie mylisz
                                      mnie z kims innym. Szczególnie, że twierdziłaś, iż piszę z USA, czego nigdy nie
                                      robiłem.

                                      > Odnies sie lepiej do tego pytania niejakiego wojcd. Bo ono ma tu bardzo
                                      > istotne zastosowanie smile

                                      Nie odpowiadam na pytania retoryczne.

                                      S.
                                      • biedronka24 nie w tym przypadku 28.01.05, 11:55
                                        sadze, ze sie nie myle.
                                        Nie mialabym powodu miec przypadkowych skojarzen zwiazanych z tym nickiem, tym
                                        bardziej ze nie pisujesz tak czesto jak niejaki Tomasz dajmy na to.

                                        Pytanie jest konkretne. Czy kiedykolwiek przyznales komus racje, gdy istniala
                                        obiektywna szansa ze ja mial? Czy kiedykolwiek przyznales sie do bledu, albo
                                        przyjales jakas krytyke? Jesli tak- to czy sa jakies dowody tego na forum? smile.

                                        Jesli nie - to zgodzisz sie ze mna- ze dyskusja z Toba nie ma za bardzo sensu...
                                        • snajper55 Re: nie w tym przypadku 28.01.05, 12:30
                                          biedronka24 napisała:

                                          > sadze, ze sie nie myle.
                                          > Nie mialabym powodu miec przypadkowych skojarzen zwiazanych z tym nickiem, tym
                                          > bardziej ze nie pisujesz tak czesto jak niejaki Tomasz dajmy na to.

                                          Chyba zacznę się upierać, że to nie ja. Podaj link.

                                          > Pytanie jest konkretne. Czy kiedykolwiek przyznales komus racje, gdy istniala
                                          > obiektywna szansa ze ja mial? Czy kiedykolwiek przyznales sie do bledu, albo
                                          > przyjales jakas krytyke? Jesli tak- to czy sa jakies dowody tego na forum? smile.

                                          Każdy kiedyś komuś przyznał rację. Ja nie jestem wyjątkiem. Dla mnie takie
                                          pytanie jest pytaniem retorycznym. Dlatego Wojciechowi odpowiedziałem żartem.

                                          > Jesli nie - to zgodzisz sie ze mna- ze dyskusja z Toba nie ma za bardzo
                                          > sensu...

                                          Nie zgodzę się. Ja dyskutując nie liczę na przekonanie oponenta. Dla mnie jest
                                          ważna wymiana poglądów, a nie przekonanie.

                                          S.
                                          • biedronka24 A na czym polega wymiana pogladow 28.01.05, 12:44
                                            bez przekonania?
                                            Hyde Parkwink
                                            Podam moze - jesli ty podasz choc jeden przyklad sytuacji, w ktorej przyznales
                                            racje. Poki co to zbyt wiele pracy niby po co?
                                            Po tym jak piszesz spodziewam sie juz, ze dostane kolejna wymijajaca odpowiedz.
                                            Wole poswiecic czas na wymyslenie kolejnej rozrywki intelektualnej dla moich
                                            przyjaciol w realu. Albo rewanz, za to co od nich dostaje w sensie niematerialnym.
                                            Jezeli nie podasz takiego konkretnego przykladu- na tamten link nie licz.
                                            Zreszta - sadze po prostu, ze nawet jak go znajde znow cos bedziesz kombinowal...

                                            A ja w dyskusji licze na cos. Np na to ze rozmawiam z osoba powazna, ktora ma mi
                                            cos do przekazania - jakies argumenty, konkrety, powody dla ktorych tak a nie
                                            inaczej odbiera czyjas wypowiedz. A przede wszystkim zakladam, ze moge zaufac
                                            uczciwym pobudkom dla ktorych dana osoba pisze.
                                            Kiedy zas dowcipkuje i bawi sie - to bedzie laskawa wyraznie to np zasugerowac.
                                            Takze widzisz- roznimy sie zasadniczo.
                                            • snajper55 Re: A na czym polega wymiana pogladow 30.01.05, 02:59
                                              biedronka24 napisała:

                                              > bez przekonania?
                                              > Hyde Parkwink

                                              Dlaczego bez przekonania ? Z przekonaniem. Czy jak dyskutuję o wierze z
                                              buddystą, to mam go próbować przekonywać, czyli nawracać na katolicyzm ? Nie,
                                              ja wolę poznawać jego wiarę, jego widzenie różnych spraw.

                                              > Podam moze - jesli ty podasz choc jeden przyklad sytuacji, w ktorej przyznales
                                              > racje. Poki co to zbyt wiele pracy niby po co?

                                              Oczywiście, że dużo. Bo iby jak mam szukać takich postów ? Masz jakiś pomysł ?

                                              > Po tym jak piszesz spodziewam sie juz,ze dostane kolejna wymijajaca odpowiedz.
                                              > Wole poswiecic czas na wymyslenie kolejnej rozrywki intelektualnej dla moich
                                              > przyjaciol w realu. Albo rewanz, za to co od nich dostaje w sensie niematerial
                                              > nym.
                                              > Jezeli nie podasz takiego konkretnego przykladu- na tamten link nie licz.
                                              > Zreszta - sadze po prostu, ze nawet jak go znajde znow cos bedziesz kombinowal

                                              A ja sądzę, że i tak go nie znajdziesz. Bo ten tekst o celowniku, to jakoś nie
                                              w moim stylu.

                                              > A ja w dyskusji licze na cos. Np na to ze rozmawiam z osoba powazna, ktora ma
                                              > mi cos do przekazania - jakies argumenty, konkrety, powody dla ktorych tak a
                                              > nie inaczej odbiera czyjas wypowiedz. A przede wszystkim zakladam, ze moge
                                              > zaufac uczciwym pobudkom dla ktorych dana osoba pisze.
                                              > Kiedy zas dowcipkuje i bawi sie - to bedzie laskawa wyraznie to np zasugero
                                              > wac. Takze widzisz- roznimy sie zasadniczo.

                                              Tu akurat się nie różnimy. Nie rozmawiam z osobami, które prowokują. Wyrażają
                                              opinie, sprzeczne z tym, co naprawdę uważają, jedynie po to, aby sprowokować
                                              dyskusję. Uważam to za nieuczciwe.

                                              S.
    • Gość: Warszawiak No tacy właśnie, jakimi są IP: *.gim1bem.pcs.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:53
    • szaman1 Re: Zydowski egoizm pani Simone Veil 20.01.05, 05:57
      gini napisała:

      > GOŚĆ "RZECZPOSPOLITEJ" SIMONE VEIL PRZEWODNICZĄCA FRANCUSKIEJ FUNDACJI NA
      > RZECZ PAMIĘCI O SHOAH, BYŁA PRZEWODNICZĄCA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO
      >
      > Banalizacja zła
      >
      >
      >

      to ja,osobisty szaman gini,reanimowałem do następnego życia Simone Veil. która
      po raz n-ty poszła odwiedzić zaświaty , aby powrócić z nowymi instrukcjami do
      rzeczpospolitej jak banalizować zło, zwłaszcza wyrządzane przez żydów
      • Gość: OSKAR Re: Zydowski egoizm pani Simone Veil IP: *.cablep.bezeqint.net 22.01.05, 14:04
        KLASYCZNA SZAMANSKA KONKLUZJA: OFIARY JAKO ZBRODNICZE ELEMENTY PIERWSZEJ POLOWY
        XX WIEKU...
    • gini Re: Lustrzane ideologie 22.01.05, 11:01
      Twarze zła


      Wyzwolenie Auschwitz-Birkenau, albo tego, co zostało z tych obozów, jest
      szczególną okazją do zastanowienia się nad wyjątkową tragedią Holokaustu, która
      rzuciła cień na historię ludzkości i kultury Zachodu. Szewach Werobi to w swoim
      wnikliwym eseju. Trudno nie zgodzić się, że Holokaust był zbrodnią wyjątkową.
      Nigdy tak konsekwentnie i z takim sukcesem nie został zaplanowany, przemyślany
      i precyzyjnie przeprowadzony projekt wymordowania narodu. Pamięć o tym
      wydarzeniu zawsze będzie określała świadomość żydowską. Jednak doświadczenie
      powinno pozostać również w pamięci świata, a zwłaszcza Zachodu. Żywi są to
      winni umarłym. Holokaust jest także trudną lekcją, od przemyślenia której
      zależeć może nasza przyszłość. Kilka podstawowych wniosków, które narzuca nam
      owa tragedia, wydaje się ewidentnych. Okazje usię, że nie ma kultury
      impregnowanej na zło. Nazizm był wprawdzie wymierzony w fundamentalne zasady
      kultury zachodniej, ale był także jej pokracznym bękartem i narodził się w
      samym jej centrum. Po Holokauście trudno także powracać do naiwnych wyobrażeń o
      przyrodzonej dobroci człowieka, które mniej lub bardziej widocznie towarzyszą
      naszej kulturze. Bo wprawdzie Holokaust był możliwy dzięki rozwiniętej
      technologii i sztuce organizacji, ale nie byłby także możliwy bez uwolnienia w
      zwykłych ludziach pokładów dzikości i okrucieństwa. Pokazał, jak straszne
      demony czekają na przebudzenie w człowieku i jak w związku z tym należy być
      ostrożnym w podchodzeniu do tradycyjnej kultury, która je obezwładnia.

      Żydzi słusznie podkreślają unikalność Holokaustu, która dotknęła ich naród. Czy
      jednak unikalność ta wpływać powinna na pomniejszanie innej wielkiej zbrodni,
      dokonanej przez inną ideologię w tym samym stuleciu?

      Żyjemy w świecie pomieszanych pojęć. Jest oburzające, kiedy termin "holokaust"
      używany jest na przykład jako określenie okrutnego podejścia do zwierząt, bez
      względu na to, jak godne potępienia byłyby to praktyki. Czy jednak wytępienie
      całych grup społecznych i ogromnej części nieposłusznych narodów przez
      komunistów nie zasługują na to miano? I nie chodzi tylko o to, że zbrodnie
      komunizmu przewyższają liczbowo hitlerowskie dokonania. Mechanizmem zbrodni
      nazistowskiego systemu było rzutowanie zła na grupę narodowościową, Żydów
      właśnie. Komuniści dokonywali identycznego zabiegu, projektując zło na
      określoną klasę społeczną - kapitalistów, kułaków, inteligentów. W obu
      przypadkach człowiek został zredukowany do roli reprezentanta grupy i
      eksterminowany był w imię budowy nowego świata, w czym naznaczona grupa miała -
      według twórców nowego porządku - przeszkadzać. Dostrzeżenie tych dwóch twarzy
      zła XX wieku, zbrodniczości dwóch lustrzanych ideologii, w niczym nie umniejsza
      tragedii spowodowanej przez żadną z nich, a wskazuje uniwersalność zagrożenia.
      Auschwitz jest również miejscem tragedii innych narodów, w tym głównie Polaków.
      Naziści nie stworzyli projektu zagłady Polaków, ale usiłowali zepchnąć ich do
      statusu "podludzi", stosując wobec nich terror na skalę nieznaną w żadnym innym
      podbitym przez nich kraju Europy. Elementem tragedii narodu polskiego było
      stworzenie na ich ziemiach przez Niemców fabryki śmierci narodu żydowskiego. O
      ile w obozie śmierci Birkenau ginęli prawie wyłącznie Żydzi, o tyle w Auschwitz
      zamęczono znaczą liczbę Polaków. Wyjątkową głupotą i podłością jest w tym
      kontekście używanie określenia "polskie obozy", które sugeruje co najmniej
      współuczestnictwo Polaków w Holokauście. Niestety, określenie to często
      powtarzane jest bezmyślnie tak przez Żydów, jak Europejczyków i Amerykanów.

      Unikalnej tragedii narodu żydowskiego w XX wieku towarzyszyły tragedie inne.
      Auschwitz jest miejscem, które każe nam pamiętać o nich wszystkich. •

      BRONISŁAW WILDSTEIN


      Zawsze mam problem jak zakwalifikowac Wildsteina, czy jako Zyda czy jako Polaka.
      Wiec dla mnie jest to naprawde wspanialy uczciwy czlowiek i to wszystko.
      • uri_ja Re: Lustrzane ideologie 23.01.05, 21:25
        no właśnie Gini, a ilu znasz Żydów? ilu z nich znasz poglady? mnie osobiście, i
        większość Żydów polskich myślę się zgodzi, przez gardło by nie przeszedł
        termin "polskie obozy". a zbrodnie komunizmu (tu już piszę wyłącznie za siebie)
        nie są mniejsze. zawsze gdy giną ludzie, mamy doczynienia z mordem, i nie ważne
        w imię jakiej ideologii, jakim terminem to nazwiemy, zbrodnia jest zbrodnią.
        • gini Re: Lustrzane ideologie 23.01.05, 21:37
          uri_ja napisała:

          > no właśnie Gini, a ilu znasz Żydów? ilu z nich znasz poglady? mnie osobiście,
          i
          >
          > większość Żydów polskich myślę się zgodzi, przez gardło by nie przeszedł
          > termin "polskie obozy". a zbrodnie komunizmu (tu już piszę wyłącznie za
          siebie)
          >
          > nie są mniejsze. zawsze gdy giną ludzie, mamy doczynienia z mordem, i nie
          ważne
          >
          > w imię jakiej ideologii, jakim terminem to nazwiemy, zbrodnia jest zbrodnią.


          Widzisz, ja sie opieram glownie na pogladach wypowiadanych przez zydowskie
          ekity,przyklady zdaje sie tu podawalam.
          Co do pogladow polskich Zydow, wystarcza mi poglady tych, ktorzy sie tu
          wypowiadaja, no i filosemici, wierz mi, blizej im do pogladow pani Veil niz do
          pogladow pana Wildsteina.Przyklady masz w watku.


          I wlasnie tego tyczy watek by nie umniejszac zbrodni komunizmu a takze innych
          jak to robi pani Veil i czesc zydowskich elit.
          Sprawa druga, czesc Zydow , bynajmniej ich przedstawiciele cale zlo II wojny
          swiatowej sprowadzaja jedynie do holocaustu.
          To tez jest nie do przyjecia bynajmniej dla mnie,mysle, ze i dla wielu zdrowo a
          nie tylko polit poprawnie myslacych ludzi.
          • Gość: OSKAR Re: ONZ O OSWIECIMIU IP: *.cablep.bezeqint.net 25.01.05, 00:11
            W SPECJALNEJ DEBACIE ONZ, KTORA SIE ODBYLA DZIS W NOWYM JORKU, BYLY WSPOMNIANE
            ZBRODNIE POPELNIONE PRZEZ NIEMCOW. ZBRODNIE WOBEC ZYDOW, POLAKOW, CYGANOW,
            ROSJAN, INWALIDOW, UPOSLEDZIONYCH UMYSLOWO ITD. ALE PRAWIE WSZYSCY DELEGACI
            PODKRESLILI JEDNOCZESNIE WYJATKOWOSC ZBRODNI WOBEC ZYDOW. JAK JAKIS ZYD SIE
            ODWAZY POWIEDZIEC JAKIES SLOWO O PODOBNEJ WYJATKOWOSCI, ODRAZU DOSTAJE PO
            PYSKU. DLACZEGO? BO TO JAKOS NIE PASUJE DO "ZYDOWSKIEJ HOLOCAUST INDUSTRY..."
            POWTORZE CO JUZ KIEDYS POWIEDZIALEM: WSZYSTKO JEST ZMIENNE W ZYCIU OPROCZ
            TWARZY ANTYSEMITY...
            A PROPOS, CZY KTOS Z WAS ZAUWAZYL TOTALNEGO BOJKOTU ARABOW (22 PANSTW) I INNYCH
            MUZULMANSKICH DELEGATOW? SYMBOLICZNE, NIE? TAK WIEM, MY SAMI JESTESMY WINNI
            TEMU, ZE SWIAT NAS NIE LUBI...
            • gini Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.01.05, 08:17
              Gość portalu: OSKAR napisał(a):

              > W SPECJALNEJ DEBACIE ONZ, KTORA SIE ODBYLA DZIS W NOWYM JORKU, BYLY
              WSPOMNIANE
              > ZBRODNIE POPELNIONE PRZEZ NIEMCOW. ZBRODNIE WOBEC ZYDOW, POLAKOW, CYGANOW,
              > ROSJAN, INWALIDOW, UPOSLEDZIONYCH UMYSLOWO ITD. ALE PRAWIE WSZYSCY DELEGACI
              > PODKRESLILI JEDNOCZESNIE WYJATKOWOSC ZBRODNI WOBEC ZYDOW. JAK JAKIS ZYD SIE
              > ODWAZY POWIEDZIEC JAKIES SLOWO O PODOBNEJ WYJATKOWOSCI, ODRAZU DOSTAJE PO
              > PYSKU. DLACZEGO? BO TO JAKOS NIE PASUJE DO "ZYDOWSKIEJ HOLOCAUST INDUSTRY..."
              > POWTORZE CO JUZ KIEDYS POWIEDZIALEM: WSZYSTKO JEST ZMIENNE W ZYCIU OPROCZ
              > TWARZY ANTYSEMITY...
              > A PROPOS, CZY KTOS Z WAS ZAUWAZYL TOTALNEGO BOJKOTU ARABOW (22 PANSTW) I
              INNYCH
              >
              > MUZULMANSKICH DELEGATOW? SYMBOLICZNE, NIE? TAK WIEM, MY SAMI JESTESMY WINNI
              > TEMU, ZE SWIAT NAS NIE LUBI...


              Zwroc uwage laskawie, ze ja sie nie czepialam slowka "wyjatkowosc" , podalam
              nawet artykul Wildsteina, w ktorym on pisze rowniez o wyjatkowosci holocaustu.
              Mialam jedynie pretensje o to, ze pani Veil twierdzi jakoby inne zbrodnie byly
              jakby mniej wazne.
              Druga sprawa, holocaust byl wyjatkowy, ale czy o innych ofiarach tej wojny nie
              trzeba wspominac?Sprowadzanie II wojny swiatowej jedynie do holocaustu to
              rowniez naduzycie.Pani Veil i wielu innych chce by pamietano jedynie o
              holocauscie, a co z innymi ofiarami.
              Tytil artykulu "Banalizacja zla" czyli co ?Zlem jest jedynie zabijanie Zydow?
              Polaka, Francuza mozna zabic, ale zabic Zyda to jest zlo?
              Nie dajmy sie zwariowac panie OScar.

              Skarzysz sie wciaz na antysemityzm , ale zwroc uwage na to.
              Niechlujstwo czy niechęć
              Wyjątkowo niepokoi, gdy słowa "polskie obozy koncentracyjne" pojawiają się w
              mediach niemieckich. Nie wydaje się, aby podobne incydenty wypływały jedynie z
              nieuwagi, niechlujstwa czy niewiedzy. Wpisują się one bowiem w widoczne
              ostatnio w Niemczech dążenie do relatywizacji wydarzeń z okresu drugiej wojny
              światowej, zrzucenia z siebie odpowiedzialności i zatarcia granic między katem
              i ofiarą. Mordercami i sprawcami Holokaustu nie są już Niemcy, ale bliżej
              nieokreśleni narodowościowo "naziści".

              Niestety, sformułowania tego używają również media żydowskie, które powinny
              najlepiej wiedzieć i informować, kto był sprawcą najstraszniejszych cierpień,
              jakich doświadczył ten naród. Tymczasem "polskie obozy koncentracyjne"
              pojawiają się nie tylko w izraelskich gazetach, ale nawet na stronie
              internetowej Centrum Szymona Wiesenthala. W tym miesiącu na przykład w
              dzienniku "Jerusalem Post" znalazło się stwierdzenie, że w "polskim obozie
              śmierci" zginęło od miliona do półtora miliona więźniów.

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050125/swiat/swiat_a_1.html
              Jezeli historie falszuja Niemcy to ja jestem w stanie nawet to zrozumiec, chca
              zdjac z siebie odpowiedzialnosc, ale gdy robia to Zydzi to ja juz nie bardzo
              jestem w stanie tego ani zrozumiec ani sobie wytlumaczyc.
              Czy taka instytucja jak Centrum Simona Wiesenthala, ktora od lat zajmuje sie
              badaniem zbrodni hitlerowskich, nie wie czyje to byly obozy?Nie wie kto Zydom
              zafundowal holocaust?
              Czego sie spodziewasz w zamian za ohydne klamstwa?
              • Gość: OSKAR Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cablep.bezeqint.net 25.01.05, 17:51
                MUSZE PRZYZNAC, ZE Z PANEM WILDSTEINEM MNIE TROCHE NABRALAS. NIE WIEDZAC, Z
                POCZATKU, ZE TO JEGO SLOWA, ZADALEM SOBIE PYTANIE "CO SIE STALO Z GINI?". TYLE
                UMIARKOWANIA; TYLE LOGICZNYCH KONKLUZJI... TEZ Z DRUGA CZESCIA JEGO
                ROZUMOWANIA - TA CZESC O BESTIALSTWIE WOBEC INNYCH NARODOW - MOGE ZYC. JAK
                CZLOWIEK IDENTYFIKUJE SIE WLASCIWIE Z NAJWIEKSZA KATASTROFA SWEGO NARODU - A
                ON NIE SZUKA UMNIEJSZENIA ILOSCI KATAKLIZMU - I JEDNOCZESNIE BOLI SKUTKOW TEJ
                NIEMIECKIEJ IMPERII ZLA WOBEC INNYCH, TO MU TYLKO DODAJE W MOICH OCZACH
                LUDZKOSCI I SZERSZYCH HORIZONTOW. TAK SAMO MOGLBYM POWIEDZIEC O NIEKTORYCH
                INNYCH REPREZEDANTACH NASZEGO "UWIELBANEGO" NARODU.

                WY CZYTACIE NAJCZESCIEJ CO SIE NAJWIECEJ RZUCA W OCZY (NP. ANGLOJEZYCZNA GAZETA
                WYCHODZACA W JEROZOLIMIE) A CO MOWI "ULICA" WCALE NIE DOCHODZI DO WASZYCH USZU.
                JA, MOI PRZYJACIELE, I NIE MALO IZRAELCZYKOW MOWIMY ZAWSZE I WSZEDZIE O
                NIEMIECKICH OBOZACH NA TERENIE POLSKI, A NIE O POLSKICH OBOZACH. CZYTALEM, ZE W
                ANGIELSKIM JEZYKU TO CZASAMI RZECZ SEMANTYKI. W KAZDYM RAZIE, COS TAKIEGO
                POWINNO BYLO BYC SPROSTOWANE. CIEKAWE CZY POLSKA AMBASADA W IZRAELU
                PRZEMILCZALA JAKOS UZYWANIE NIEWLASCIWEGO TERMINU, CZY TEZ GAZETA JESZCZE NIE
                ZDAZYLA REAGOWAC NA PROTEST AMBASADY. W WLOSZECH, JAK WIADOMO, BYL TAKI
                PROTEST. SKUTKI NIE BYLY DOTAD OPUBLIKOWANE.

                GDZIE CZYTALAS O TYM, ZE INSTYTUT WIESENTHALA TEZ MOWIL O POLSKICH OBOZACH?

                ZNASZ JERZEGO FICOWSKIEGO? U NIEGO SERCE JEST CZULE NA ROZNORODNE CIERPIENIA.
                LOS ZYDOW I CYGANOW ODBIL SIE DOBITNIE NA JEGO TWORCZOSCI. OTO MALY FRAGMENT
                Z "LISTU DO MARCA CHAGALLA":

                Dziecko bardzo sie balo smierci,
                Tulilo sie do matki i pytalo:
                "Mmusiu, czy smierc bardzo boli?"
                Matka plakala i mowila:
                "Nie, tylko chwileczke" -
                i tak ich zastrzelili.
                • gini Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.01.05, 18:10
                  Gość portalu: OSKAR napisał(a):

                  > MUSZE PRZYZNAC, ZE Z PANEM WILDSTEINEM MNIE TROCHE NABRALAS. NIE WIEDZAC, Z
                  > POCZATKU, ZE TO JEGO SLOWA, ZADALEM SOBIE PYTANIE "CO SIE STALO Z GINI?".
                  TYLE
                  > UMIARKOWANIA; TYLE LOGICZNYCH KONKLUZJI... TEZ Z DRUGA CZESCIA JEGO
                  > ROZUMOWANIA - TA CZESC O BESTIALSTWIE WOBEC INNYCH NARODOW - MOGE ZYC.

                  I tylko o to mi chodzi o nic wiecej, nie zgadzam sie z pania Veil i tymi od
                  Was, ktorzy twierdza, ze tylko holocaust i nic wiecej.
                  Takie rozumowanie jak Wildsteina w ogole mi odpowiada.I nie nabralam Cie z
                  Wildsteinem bo wkleilam caly artykul i jeszcze napisalam, co o Nim mysle.
                  Nie wiem czy wiesz, ze ja uwazam Wildsteina za jednego z najlepszych
                  publicystow i zawsze wyszukuje z rana Jego artykuly do poczytania przy kawce.
                  Przy tym jest tak cudownie niepoprawny politycznie!!!


                  JAK
                  > CZLOWIEK IDENTYFIKUJE SIE WLASCIWIE Z NAJWIEKSZA KATASTROFA SWEGO NARODU - A
                  > ON NIE SZUKA UMNIEJSZENIA ILOSCI KATAKLIZMU - I JEDNOCZESNIE BOLI SKUTKOW TEJ
                  > NIEMIECKIEJ IMPERII ZLA WOBEC INNYCH, TO MU TYLKO DODAJE W MOICH OCZACH
                  > LUDZKOSCI I SZERSZYCH HORIZONTOW. TAK SAMO MOGLBYM POWIEDZIEC O NIEKTORYCH
                  > INNYCH REPREZEDANTACH NASZEGO "UWIELBANEGO" NARODU.
                  >
                  > WY CZYTACIE NAJCZESCIEJ CO SIE NAJWIECEJ RZUCA W OCZY (NP. ANGLOJEZYCZNA
                  GAZETA
                  >
                  > WYCHODZACA W JEROZOLIMIE) A CO MOWI "ULICA" WCALE NIE DOCHODZI DO WASZYCH
                  USZU.
                  >
                  > JA, MOI PRZYJACIELE, I NIE MALO IZRAELCZYKOW MOWIMY ZAWSZE I WSZEDZIE O
                  > NIEMIECKICH OBOZACH NA TERENIE POLSKI, A NIE O POLSKICH OBOZACH. CZYTALEM, ZE
                  W
                  >
                  > ANGIELSKIM JEZYKU TO CZASAMI RZECZ SEMANTYKI. W KAZDYM RAZIE, COS TAKIEGO
                  > POWINNO BYLO BYC SPROSTOWANE. CIEKAWE CZY POLSKA AMBASADA W IZRAELU
                  > PRZEMILCZALA JAKOS UZYWANIE NIEWLASCIWEGO TERMINU, CZY TEZ GAZETA JESZCZE NIE
                  > ZDAZYLA REAGOWAC NA PROTEST AMBASADY. W WLOSZECH, JAK WIADOMO, BYL TAKI
                  > PROTEST. SKUTKI NIE BYLY DOTAD OPUBLIKOWANE.
                  >
                  > GDZIE CZYTALAS O TYM, ZE INSTYTUT WIESENTHALA TEZ MOWIL O POLSKICH OBOZACH?

                  Bylo to czesto dyskutowane na forum, ale ja Ci dalam zdaje sie link z Rzepy,
                  ktory o tym mowi, i takie rzeczy Oscar bola mnie i innych.
                  Stanowisko pani Veil, stanowisko gazety, bierze sie za stanowisko Zydow bo skad
                  ja mam wiedziec co mysli przecietny Zyd w Izraelu czy w Belgii?
                  Budowac porozumienia na klamstwach sie nie da Oscar.

                  >
                  > ZNASZ JERZEGO FICOWSKIEGO? U NIEGO SERCE JEST CZULE NA ROZNORODNE CIERPIENIA.
                  > LOS ZYDOW I CYGANOW ODBIL SIE DOBITNIE NA JEGO TWORCZOSCI. OTO MALY FRAGMENT
                  > Z "LISTU DO MARCA CHAGALLA":
                  >
                  > Dziecko bardzo sie balo smierci,
                  > Tulilo sie do matki i pytalo:
                  > "Mmusiu, czy smierc bardzo boli?"
                  > Matka plakala i mowila:
                  > "Nie, tylko chwileczke" -
                  > i tak ich zastrzelili.

                  Ficowskiego znam, dawno dawno temu cos czytalam nawet.
                  Oscar pomysl sobie, czy gdyby Ci ktos zabil corke np w brutalny sposob, ot
                  zwykly bandzior, dla rabunku, to czy cierpial bys przez to mniej, niz gdyby
                  ktos zabil ja za to, ze byla Zydowka?
                  • Gość: OSKAR Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cablep.bezeqint.net 26.01.05, 00:34
                    W JAKIEJ GAZECIE PISZE WILDSTEIN? ZUPELNIE NIE ZNAM JEGO PUBLIKACJI. Z
                    TYM "NABRANIEM" NIE BYLO NA SERIO. PO MINUCIE JUZ ZROZUMIALEM, ZE CYTUJESZ
                    MADREGO CZLOWIEKA.

                    LINK OD NIEJAKIEGO RZEPY WCALE NIE CZYTALEM. JESTES PEWNA, ZE TO MIAL BYC LINK
                    DLA MNIE? DAM CI COS O INSTYTUCIE WIESHENTHALA. PEWNY DELEGAT TEGO INSTYTUTU
                    POJECHAL DO CHROWACJI W SPRAWIE WYKRYCIA JEDNEGO ZBRODNIARZA Z CZASOW
                    FASZYSTOWSKIEJ "SAMODZIELNEJ" CHROWACJI, KTORA POWSTALA, NA WZOR SLOWACJI, POD
                    NIEMIECKIM PROTEKTORATEM. NA GLOWE TEGO ZBRODNIARZA, KTORY SIE KIEDYS WYROZNIL
                    BESTIALSKIM MORDEM TUBYLCZYCH ZYDOW, PODANO PIENIEZNA NAGRODE DLA WIARYGODNEJ
                    INFORMACJI O MIEJSCU JEGO POBYTU. NIKT NIE PISNAL. NATOMIAST W MIESCIE POBYTU
                    DELEGATA POJAWILY SIE OGLOSZENIA O PIENIEZNEJ NAGRODZIE DLA CZLOWIEKA, KTORY
                    WYKRYJE NAZWE HOTELU...DELEGATA. NOWOCZESNA OCHRONA ZBRODNIARZY WOJENNYCH...
                    ALE SA TEZ ZBRODNIARZE, KTORZY ZYJA SOBIE SPOKOJNIE Z PANSTWOWEJ RENTY W
                    NIEMIECKIEJ REPUBLICE FEDERALNEJ I ZUPELNIE BEZ SKRUCHY. WCZORAJ WIECZOR
                    WYSWIETLONO U NAS DOK. FILM O OSWIECIMIU I NAZIZSTOWSKICH BESTIALSTWACH
                    PO "DRANG NACH OSTEN". STARSZY CZLOWIEK, KTORY NALEZAL KIEDYS DO WAFFEN SS I
                    OSOBISCIE UCZESTNICZYL W MASOWYCH EGZEKUCJACH ZYDOW NA OKUPOWANEJ UKRAINIE,
                    ZOSTAL ZAPYTANY CZY MU NIE PRZESZKADZALO STRZELAC DO CYWILNEJ LUDNOSCI I W TYM
                    RZEDZIE DO KOBIET I DZIECI. "NIE, WCALE NIE. JA SIE KONCENTROWALEM NA
                    CELOWNIKU, A TO BYLI WSZYSTKIEGO ZYDZI..." ODPOWIEDZIAL BEZ MRUZENIA OKIEM. O
                    TAKIEJ BANALIZACJI ZYCIA I SMIERCI MALO KTO MOWI.

                    PRZEBACZ, ALE TWOJE POROWNANIE, PO CZYTANIU WIERSZA FICOWSKIEGO, NIE BARDZO
                    BYLO NA MIEJSCU. A SZKODA, ZE TAK UJMUJESZ DRAMAT POETY SUMIENIA O MATCE I
                    DZIECKU CHWILE PRZED SALWA OGNIA SZATANA; DRAMAT, KTORY DOTYCZY TYSIECY MATEK I
                    TYLEZ DZIECI. JESTEM PEWNY, ZE SAM POETA BY NIE OCZEKIWAL TAKIEGO UJECIA SWEGO
                    WIERSZA, KTORY BYL PISANY NAPEWNO WILGOTNYM OKIEM.
                    • gini Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 00:58
                      Gość portalu: OSKAR napisał(a):

                      > W JAKIEJ GAZECIE PISZE WILDSTEIN? ZUPELNIE NIE ZNAM JEGO PUBLIKACJI. Z
                      > TYM "NABRANIEM" NIE BYLO NA SERIO. PO MINUCIE JUZ ZROZUMIALEM, ZE CYTUJESZ
                      > MADREGO CZLOWIEKA.
                      >
                      > LINK OD NIEJAKIEGO RZEPY WCALE NIE CZYTALEM. JESTES PEWNA, ZE TO MIAL BYC
                      LINK
                      > DLA MNIE?


                      Pokrecilo mi sie calkiem.Nie dalam linka rzeczywiscie , Rzepa to Rzeczpospolita
                      Wildstein w niej pisuje .
                      I naprawde bardzo madrze pisuje, czesto cytuje Jego artykuly .

                      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050122/plus_minus_a_7.html
                      Teraz daje link, ale on bedzie dzialal tylko do soboty.Dlatego poprzedni
                      artykul zacytowalam.



                      DAM CI COS O INSTYTUCIE WIESHENTHALA. PEWNY DELEGAT TEGO INSTYTUTU
                      > POJECHAL DO CHROWACJI W SPRAWIE WYKRYCIA JEDNEGO ZBRODNIARZA Z CZASOW
                      > FASZYSTOWSKIEJ "SAMODZIELNEJ" CHROWACJI, KTORA POWSTALA, NA WZOR SLOWACJI,
                      POD
                      > NIEMIECKIM PROTEKTORATEM. NA GLOWE TEGO ZBRODNIARZA, KTORY SIE KIEDYS
                      WYROZNIL
                      > BESTIALSKIM MORDEM TUBYLCZYCH ZYDOW, PODANO PIENIEZNA NAGRODE DLA WIARYGODNEJ
                      > INFORMACJI O MIEJSCU JEGO POBYTU. NIKT NIE PISNAL. NATOMIAST W MIESCIE POBYTU
                      > DELEGATA POJAWILY SIE OGLOSZENIA O PIENIEZNEJ NAGRODZIE DLA CZLOWIEKA, KTORY
                      > WYKRYJE NAZWE HOTELU...DELEGATA. NOWOCZESNA OCHRONA ZBRODNIARZY WOJENNYCH...
                      > ALE SA TEZ ZBRODNIARZE, KTORZY ZYJA SOBIE SPOKOJNIE Z PANSTWOWEJ RENTY W
                      > NIEMIECKIEJ REPUBLICE FEDERALNEJ I ZUPELNIE BEZ SKRUCHY. WCZORAJ WIECZOR
                      > WYSWIETLONO U NAS DOK. FILM O OSWIECIMIU I NAZIZSTOWSKICH BESTIALSTWACH
                      > PO "DRANG NACH OSTEN". STARSZY CZLOWIEK, KTORY NALEZAL KIEDYS DO WAFFEN SS I
                      > OSOBISCIE UCZESTNICZYL W MASOWYCH EGZEKUCJACH ZYDOW NA OKUPOWANEJ UKRAINIE,
                      > ZOSTAL ZAPYTANY CZY MU NIE PRZESZKADZALO STRZELAC DO CYWILNEJ LUDNOSCI I W
                      TYM
                      > RZEDZIE DO KOBIET I DZIECI. "NIE, WCALE NIE. JA SIE KONCENTROWALEM NA
                      > CELOWNIKU, A TO BYLI WSZYSTKIEGO ZYDZI..." ODPOWIEDZIAL BEZ MRUZENIA OKIEM. O
                      > TAKIEJ BANALIZACJI ZYCIA I SMIERCI MALO KTO MOWI.

                      A u Was spokojnie dozywa sobie Morel. tak tak Oscarze.

                      >
                      > PRZEBACZ, ALE TWOJE POROWNANIE, PO CZYTANIU WIERSZA FICOWSKIEGO, NIE BARDZO
                      > BYLO NA MIEJSCU. A SZKODA, ZE TAK UJMUJESZ DRAMAT POETY SUMIENIA O MATCE I
                      > DZIECKU CHWILE PRZED SALWA OGNIA SZATANA; DRAMAT, KTORY DOTYCZY TYSIECY MATEK
                      I
                      >
                      > TYLEZ DZIECI. JESTEM PEWNY, ZE SAM POETA BY NIE OCZEKIWAL TAKIEGO UJECIA
                      SWEGO
                      > WIERSZA, KTORY BYL PISANY NAPEWNO WILGOTNYM OKIEM.

                      Oscar, ja nie komentowalam wiersza, radzilam Ci zebys sie po prostu zastanowil
                      w kontekscie watku.
                      Sama stracilam dziecko, wiec daj spokoj nie rob ze mnie jakiegos glaza .

                      Oscar tu Ci daje link do Rzepy czyli Rzeczypospolitej

                      www.rzeczpospolita.pl/index.html
                      To sobie zachowaj gdzies na boku, bedziesz mogl przejrzec na biezaco
                      Wildsteina szukaj przewaznie w publicystyce, a w soboty przejrzyj sobie dodatek
                      plus minus, tam czesto sa ciekawe artykuly tyczace stosunkow polsko zydowskich,
                      ciekawie pisuje smecz, czyli Tomasz Jastrun syn Mieczyslawa Jastruna , w te
                      sobote pewnie bedzie duzo na temat holocaustu.
                      • Gość: OSKAR Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cablep.bezeqint.net 27.01.05, 00:41
                        DZIEKUJE ZA LINK. RZECZPOSPOLITE CZYTM PRZY KAZDEJ OKAZJI. JEST TO GAZETA NA
                        POZIOMIE I NA OGOL OBIEKTYWNA W ZWIAZKU Z KONFLIKTEM NA BL. WSCHODZIE.

                        NIE POWIEDZIALAS SLOWA O TYM SSMANNU, KTORY NIC NIE CZUL W CZASIE GDY STRZELAL
                        NA LUDNOSC CYWILNA BO PRZECIEZ TO BYLI WSZYSTKIEGO ZYDZI... ELI WIZEL, PISARZ,
                        KTORY CUDEM OCALAL Z OSWIECIMSKIEGO PIEKLA, MOWI: "ODWROTNOSC MILOSCI TO NIE
                        NIENAWISC LECZ OBOJETNOSC..." WIDAC, ZE MA RACJE, CHOC JEGO KONTEKST BYL O
                        WIELE SZERSZY.
                        • gini Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 01:07
                          Gość portalu: OSKAR napisał(a):

                          > DZIEKUJE ZA LINK. RZECZPOSPOLITE CZYTM PRZY KAZDEJ OKAZJI. JEST TO GAZETA NA
                          > POZIOMIE I NA OGOL OBIEKTYWNA W ZWIAZKU Z KONFLIKTEM NA BL. WSCHODZIE.
                          >
                          > NIE POWIEDZIALAS SLOWA O TYM SSMANNU, KTORY NIC NIE CZUL W CZASIE GDY
                          STRZELAL
                          > NA LUDNOSC CYWILNA BO PRZECIEZ TO BYLI WSZYSTKIEGO ZYDZI... ELI WIZEL,
                          PISARZ,
                          > KTORY CUDEM OCALAL Z OSWIECIMSKIEGO PIEKLA, MOWI: "ODWROTNOSC MILOSCI TO NIE
                          > NIENAWISC LECZ OBOJETNOSC..." WIDAC, ZE MA RACJE, CHOC JEGO KONTEKST BYL O
                          > WIELE SZERSZY.



                          No wlasnie, i znow sprowadzasz jedynie do Zydow.A jak strzelali esesmani do
                          Polakow Amerykanow Rosjan to myslisz, ze czuli co innego?Mieli wyrzuty sumienia?
                          To dla nich byli tylko Polacy, tylko Rosjanie tylko Belgowie .
                          Sadysta morderca co czuje jak zabija dreczy swoja ofiare?
                          Okropne ale Ci napisze .
                          Ostatnio w Katowicach szesnastolatek zgwalcil dwunastoletniego chlopca .
                          Wiesz jak on sie tlumaczyl?Ze chcial go okrasc a, ze nie mial pieniedzy to go
                          ukaral bo dla niego ktos kto nie ma pieniedzy to nie czlowiek czy cos w tym
                          stylu.
                          A powiedz mi co czuja wasi zolnierze jak zabijaja?Czy nie wala czasem rakietami
                          gdzie popadnie bo dla nich to tylko Palestynczycy?
                          • Gość: OSKAR Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cablep.bezeqint.net 27.01.05, 11:59
                            JA SPROWADZAM DO ZYDOW BO ZYDZI BYLI TOTALNIE SKAZANI NA SMIERC I ZADEN INNY
                            NAROD (OPROCZ ROMOW) NIE. TYLKO SYSTEM MORDU BYL ROZNORODNY. FABRYKI SMIERCI
                            BYLY CZYNNE OBOK PLUTONOW WAFFEN SS (SZCZEGOLNIE NA UKRAINIE I W LITWIE) KTORE
                            MIALY ZA ZADANIE WYMORDOWAC AUTOMATYCZNA BRONIA, DO OSTATNIEGO, SETKI TYSIECY
                            ZYDOW. TEN FANATYCZNY HITLEROWIEC O KTORYM WSPOMNIALEM BYL JEDNYM Z NICH.
                            PEWNIE, ZE NIEMCY MORDOWALI TEZ NIE-ZYDOW, Z TEJ CZY INNEJ PRZYCZYNY, I NIKT
                            NIE PROBUJE OCZYSCIC Z TEGO ZBRODNIARZY. ALE CO TY ROBISZ BEZ PRZERWY - I NIE
                            TYLKO TY - CHCESZ ZA FSZELKA CENE UMNIEJSZYC WYJATKOWOSC ZBRODNI WOBEC ZYDOW.
                            TY JUZ SAMA NIE CZUJESZ JAK TWOJE PEWNE UCZUCIA WOBEC NASZEGO NARODU MANEWRUJE
                            CIE ZAWSZE JEDNOKIERUNKOWYM NURTEM. ALE DLACZEGO SIE JESZCZE DZIWIE.
                            WOLNOMYSLACYM CZLOWIEKIEM JUZ NIE MOZESZ BYC. BO O CZYM ZOSTALO TAKIM JAK TY
                            PISAC, JAK NIE O WIECZNYCH ZYDOWSKICH GRZECHACH. CZASAMI MOZNA NA ZMIANE
                            OBWINIC JAKOS ZNANA WIEZNIARKE KL; CZASAMI INNEGO ZYDA-OFIARE HOLOCASTU. SMUTNE
                            ALE PRAWDZIWE.
                            POZDR.
                            • gini Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 14:03
                              Gość portalu: OSKAR napisał(a):

                              > JA SPROWADZAM DO ZYDOW BO ZYDZI BYLI TOTALNIE SKAZANI NA SMIERC I ZADEN INNY
                              > NAROD (OPROCZ ROMOW) NIE. TYLKO SYSTEM MORDU BYL ROZNORODNY. FABRYKI SMIERCI
                              > BYLY CZYNNE OBOK PLUTONOW WAFFEN SS (SZCZEGOLNIE NA UKRAINIE I W LITWIE)
                              KTORE
                              > MIALY ZA ZADANIE WYMORDOWAC AUTOMATYCZNA BRONIA, DO OSTATNIEGO, SETKI TYSIECY
                              > ZYDOW. TEN FANATYCZNY HITLEROWIEC O KTORYM WSPOMNIALEM BYL JEDNYM Z NICH.
                              > PEWNIE, ZE NIEMCY MORDOWALI TEZ NIE-ZYDOW, Z TEJ CZY INNEJ PRZYCZYNY, I NIKT
                              > NIE PROBUJE OCZYSCIC Z TEGO ZBRODNIARZY. ALE CO TY ROBISZ BEZ PRZERWY - I NIE
                              > TYLKO TY - CHCESZ ZA FSZELKA CENE UMNIEJSZYC WYJATKOWOSC ZBRODNI WOBEC ZYDOW.
                              > TY JUZ SAMA NIE CZUJESZ JAK TWOJE PEWNE UCZUCIA WOBEC NASZEGO NARODU
                              MANEWRUJE
                              > CIE ZAWSZE JEDNOKIERUNKOWYM NURTEM. ALE DLACZEGO SIE JESZCZE DZIWIE.
                              > WOLNOMYSLACYM CZLOWIEKIEM JUZ NIE MOZESZ BYC. BO O CZYM ZOSTALO TAKIM JAK TY
                              > PISAC, JAK NIE O WIECZNYCH ZYDOWSKICH GRZECHACH. CZASAMI MOZNA NA ZMIANE
                              > OBWINIC JAKOS ZNANA WIEZNIARKE KL; CZASAMI INNEGO ZYDA-OFIARE HOLOCASTU.
                              SMUTNE
                              >
                              > ALE PRAWDZIWE.
                              > POZDR.



                              Brak Ci Oskarze i nie tylko Tobie czegos takiego jak empatia i to jest ten
                              zydowski egoizm.
                              Zapominacie przy okazji, ze pomysl wymordowania Zydow przyszedl pozniej w 1942
                              roku, to co robili i Niemcy i Rosjanie z Polakami i z innymi w ogole Cie nie
                              interesuje, interesuja Cie Zydzi, Zydzi i jeszcze raz Zydzi .
                              Jakie zamiary mieli Rosjanie i Niemcy w stosunku do Polakow tez Cie nie
                              interesuje, inne ofiary tez Cie nie interesuja, ani przedwojenne ani wojenne
                              ani powojenne, zadne tylko zydowskie.
                              Wiesz ogladalam kiedys program o antysemityzmie i tlumaczono pewnemu murzynowi
                              jak Zydzi cierpieli podczas holocaustu.
                              I wiesz co on powiedzial?
                              A spytal, czy Zydow obchodzi los murzynskich niewolnikow, porywanych
                              wywozonych, traktowanych jak zwierzeta?Czy Zydow interesuje ilu Murzynow
                              zginelo na plantacjach, ilu podczas podrozy?Czy Zydzi sie oburzaja na rasizm
                              jaki panowal w USA?I sam sobie odpowiedzial, Zydow obchodza wylacznie Zydzi,
                              nie wspolczuja nikomu wiec niech nie oczekuja wspolczucia ode mnie.
                              Pania redaktorke zatkalo, szybko zmienila temat.
                              Ty chcesz bym ja litowala sie nad Zydami i nad nikim innym a ja wspolczuje
                              kazdemu kto doznal krzywdy bez wzgledu na to czy jest zolty czy bialy czy jest
                              Zydem czy muzulmaninem .
                              Jezeli Wy tylko rozpaczacie nad soba musi byc ktos kto mysli i wspolczuje innym.
                              • Gość: OSKAR Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cablep.bezeqint.net 28.01.05, 09:49
                                TO CO ZNACZY NASTAWIONA SPREZYNA... JUZ LEPIEJ MOWMY TYM RAZEM O POGODIE... U
                                NAS SLONECZKO I 19 STOPNI. WIOSNA W SZCZYCIE ZIMY. NAWET INTYFADA POD
                                DZIALANIEM NARKOZY. "ZIONAZIOLI" STRAJKUJA BO NIE MA W TEJ CHWILI WYBUCHAJACYCH
                                AUTOBUSOW I NIE STRZELAJA NA NAS NA SZOSACH. LEKCJA O AGRESJI (TERROR)I OBRONY
                                I JAK CHCESZ - PLOMIEN DUSZONY BEZ RZUCANIA DREWNA W OGNISKO. CZYZBY TY TEZ
                                MOGLAS ZYC JAKIS DZIEN BEZ SWEGO OGNISKA?....
                                POZDR.
                                • gini Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.01.05, 09:55
                                  Gość portalu: OSKAR napisał(a):

                                  > TO CO ZNACZY NASTAWIONA SPREZYNA... JUZ LEPIEJ MOWMY TYM RAZEM O POGODIE... U
                                  > NAS SLONECZKO I 19 STOPNI. WIOSNA W SZCZYCIE ZIMY. NAWET INTYFADA POD
                                  > DZIALANIEM NARKOZY. "ZIONAZIOLI" STRAJKUJA BO NIE MA W TEJ CHWILI
                                  WYBUCHAJACYCH
                                  >
                                  > AUTOBUSOW I NIE STRZELAJA NA NAS NA SZOSACH. LEKCJA O AGRESJI (TERROR)I
                                  OBRONY
                                  > I JAK CHCESZ - PLOMIEN DUSZONY BEZ RZUCANIA DREWNA W OGNISKO. CZYZBY TY TEZ
                                  > MOGLAS ZYC JAKIS DZIEN BEZ SWEGO OGNISKA?....
                                  > POZDR.



                                  Terror panstwowy, wiesz co to jest?A kwestia kto atakuje a kto sie broni, tez
                                  nie jest taka pewna.
                                  Jedno co moge Ci zaproponowac, to bys pod slowo Zyd,Polak , Kambodzanin,
                                  Murzyn, itd....wstawil slowo CZLOWIEK , moze latwiej zrozumiesz o co mi chodzi.
                                  • Gość: OSKAR Re: Re Oscar, Oscar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cablep.bezeqint.net 28.01.05, 19:02
                                    JAK TO SIE MOWI "CHLOP SWOJE A POP SWOJE"... TY MOZE MASZ JAKIES UCZUCIA
                                    KILKAKIERUNKOWE, ALE ONE SA TAMOWANE OBSESYJNIE GDY MYSLISZ O ZYDACH CZY O
                                    ZYDOWSKIM PANSTWIE. W TYM WYPADKU NAWET PODSTAWOWA LOGIKA ODLATA OD CIEBIE
                                    BLYSKAWICZNIE JAK RAKIETA ODRZUTOWA.

                                    TERROR PANSTWOWY? TO MY WYSADZAMY W POWIETRZE ARABSKIE AUTOBUSY; TO MY
                                    OSTRZELIWAMY NA SLEPO RAKIETAMI I MIOZDZEZAMI ARABSKIE MIASTA? KIEDY NASZE SILY
                                    ZBROJNE REAGUJA? PO KRWAWYCH ATAKACH ARABSKICH. ONI CHCA ZEBY TO BYLA JEDYNA
                                    WOJNA NA SWIECIE GDZIE INICJATYWA OGNIA JEST TYLKO PO JEDNEJ STRONIE (WIDAC, ZE
                                    TY TAK SAMO) A NA TO MY NIE MOZEMY SOBIE POZWOLIC. WLASNIE W TYCH DNIACH MOGL
                                    CALY SWIAT ZOBACZYC, ZE NASZE WOJSKO SIEDZI SOBIE SPOKOJNIE W SWOICH BAZACH PO
                                    TYM JAK ABBAS ZACZAL ROBIC JAKIS PORZADEK W STREFIE GAZY. OD PALESTYNCZYKOW
                                    ZALEZY JAK DLUGO TO NIEOFICJALNE ZAWIESZENIE BRONI POTRWA.
                                    POZDR.
                                  • biedronka24 Gini Oskar sie przejal ideologia nie ofiarami 28.01.05, 20:12
                                    najwyrazniej w niego te ideologie wpisano. Cierpienie, ludzie, nie maja znaczenia.
                                    Nie widzisz tego?!!!!!!

                                    A wiec jesli o to chodzi ideologia zbudowana przez Hitlera i jego pomocnikow w
                                    mozgu Oskara odniosla zwyciestwo. On uznal siebie - i tych naznaczonych przez
                                    ideologie za ofiary. Znaczy sie. Jego dzieci tez beda ofiarami. Jesli jakies z
                                    izraelskich dzieci zamorduje bestialsko czlowieka - a w kazdym narodzie rodza
                                    sie psychopaci to nie bedzie tak jak w naszej europejskiej mentalnosci TYM
                                    GORZEJ jesli ofiara albo niedoszla ofiara straszliwej zbrodni sama staje sie
                                    przestepca.
                                    Bedzie USPRAWIEDLIWIONA.
                                    A wiesz co to znaczy? To znaczy ze nie ma tu pierwiastka czlowieka. Znaczy ze
                                    dziala prawo biologiczne. Nie ma myslenia, nie ma humanizmu.
                                    Jest prawo odwetu jednostek ktore w jakims okresie byly zagrozone....
                                    • Gość: OSKAR Re: Gini Oskar sie przejal ideologia nie ofiarami IP: *.cablep.bezeqint.net 28.01.05, 22:27
                                      DUZO SLOW I MALO, WLASCIWIE ZERO, PRAWDY. KIEDYS UWAZALEM CIE, ANKO, ZA PRAWIE
                                      OBIEKTYWNA DYSKUTANTKE. WIDAC, ZE STALAS SIE WIECEJ "ELASTYCZNA" ZEBY DOTRZYMAC
                                      KROKU TENDECYJNEJ WIEKSZOSCI FA. WIEM, ZE TO NIE TWOJ WYNALAZEK ISC KIERUNKIEM
                                      WIATRU WIEJACYM W PLECY, ALE... DZIEKUJE CI, ZE DOSTRZEGLAS TO, O CZYM JA SAM
                                      JESZCZE NIE WIEM, ZE JA JAKO NIEDOSZLA (A MOZE DOSZLA) OFIARA STAJE SIE SAM
                                      PRZESTEPCA. JESZCZE CHCE MI SIE WIERZYC, ZE TO JAKIS CHWILOWY BAG, CZYTAJ TA
                                      GROSZOWA PSYCHOLOGIA, CO CI SKOCZYLA DO GLOWY PO BEZSENNEJ NOCY.
                                      • biedronka24 Powiedzmy tak Oskar 28.01.05, 22:49
                                        jakos - poniewaz jestem matka - jak widze dziecko to widze dziecko a nie to w
                                        jakim jezyku mowi jego matka. Zaden polityczny wplyw tego nie zmieni.
                                        Wiec nawet jakby to bylo arabskie dziecko rzucajace w moje dziecko kamieniami -
                                        to i tak nie umialabym spojrzec w oczy komukolwiek gdybym spowodowala, ze
                                        cierpialo lub zamknieto je w wiezieniu.
                                        Ktos stojac na tych prochach zagazowanych dzieci mowi ze ´jest dumny z
                                        odrodzenia narodu´. Ten sam ktos zapomnial, ze na tej ziemi mieszaja sie prochy
                                        wielu dzieci. Miedzy innymi tych, rozjechanych gasienicami czolgow w Warszawie.
                                        Masz pewnosc ze tamte nie mialy ani kropli krwi etnicznie zydowskiej?
                                        A te w obozie etnicznie innych narodow z calej Europy i Bog wie skad?

                                        Nie widzisz w tym nic zdroznego?
                                        Jesli w uczuciach matki nie ma prawdy, to w tobie nie ma jej ani za grosz.
                                        Jestem ´elastyczna´ bo mysle. I mam wyobraznie - i wiem na pewno ze nie moglabym
                                        patrzec spokojnie na smierc dziecka. Ani deptac prochow zmarlych mowiac o dumie
                                        i narodzie. Ktos wykorzystuje czyjes uczucia - prawdziwe - po to by robic na tym
                                        polityke. Dziwne ze ty tego nie widzisz.
                                        A co ty wiesz o prawdzie biologicznej? Wiesz o tym ze przyslowie ´co cie nie
                                        zabije, to cie wzmocni´ ma odzwierciedlenie bardzo silne w biologii? A wiesz co
                                        wzmocnienie w biologii oznacza? Mocny jest ten, kto wypiera innych z niszy...
                                        Jestes czlowiekiem Oskarze? Jesli tak - to badz czyms wiecej niz zwierze. Bardzo
                                        Cie prosze....
                                        • biedronka24 Ludzie ktorzy tam zgineli 28.01.05, 23:00
                                          to byli w wiekszosci ludzie, ktorzy dzis nie mogliby walczyc. Nawet, gdyby mieli
                                          swoje panstwo. To byly kobiety, dzieci, ludzie slabi.
                                          Czy ktos z tych politykow - takich waznych autorytetow- wspomnial moze o tym?
                                          A co powiedzial prezydent Izraela - czytales?
                                          On tylko mowil o sile i narodzie i dumie.
                                          Po prostu mnie to mierzi. Jesli nie wierzysz w moje oburzenie to twoja sprawa.
                                          Odnosze wrazenie, ze to ja rozumiem wiecej z tej zbrodni niz ty.
                                          Chce Ci powiedziec ze w moim panstwie jest wielu ludzi, ktorzy ciemiezony Izrael
                                          by poparlo. I ja wiem, ze ty to wiesz. Co innego Izrael z zapedami kolonialnymi.
                                          A tak pomalu zaczyna wynikac z tych slow i tej polityki....
                                          Musze isc teraz. Mozesz mnie obrazac jak chcesz. Akurat na ten temat mam swoje
                                          zdanie. Podobnie jak w kwestii muru, ktory akurat popieralam.
                                        • Gość: OSKAR Re: Powiedzmy tak Oskar IP: *.cablep.bezeqint.net 29.01.05, 18:42
                                          DO CZEGO DOSZLAS, ANECZKO, MAM CIE PRZEKONAC O TYM, ZE...NIE JESTEM
                                          ZWIERZECIEM? TO MI PRZYPOMINA TEN DOWCIP Z SALI SADOWEJ: "JESTES OZKARZONY O
                                          MORD SWEJ SISTRY" MOWI PROKURATOR. "ALEZ JA W OGOLE NIE MAM SIOSTRY..."
                                          ODPOWIADA "OSKARZONY".
    • aldo59 czy warto odpowiedzieć głupiutkiej gini? 25.01.05, 22:42
      spróbuję: moje dziecko! Ani Stalin ani Pol Pot - przy całej swojej zwyrodniałej
      psychce - nie uśmiercali całych transportów złożonych z dzieci w komorach
      gazowych. Z mojej miejscowości zginęło podczas wojny kilkudziesięciu Polaków.
      Również w Auschwitz. Ale to byli wyłącznie dorośli, którzy trafili do KL za
      swoją bohaterską walkę z okupantem. W czasie okupacji z mojej miejscowości
      zginęło także kilkadziesiąt żydowskich dzieci w wieku 1 - 9 lat (nastolatków
      nie liczę). Czy potrafisz dostrzec w swoim zacietrzewieniu różnicę, moja gini?
      Bo jeżeli nie, to może ci pomóc wyłącznie psychoterapeuta. Ponieważ,
      prawdopodobnie, jesteś strasznie zakomplesioną i wylękaną osóbką - a Forum
      słuzy ci do odreagowania problemów.Ta metoda jest nieskuteczna.Skorzystaj więc
      z pomocy lekarzy i psychologów
      • gini Re: czy warto odpowiedzieć głupiemu aldo59 25.01.05, 23:04
        aldo59 napisał:

        > spróbuję: moje dziecko! Ani Stalin ani Pol Pot - przy całej swojej
        zwyrodniałej
        >
        > psychce - nie uśmiercali całych transportów złożonych z dzieci w komorach
        > gazowych. Z mojej miejscowości zginęło podczas wojny kilkudziesięciu Polaków.
        > Również w Auschwitz. Ale to byli wyłącznie dorośli, którzy trafili do KL za
        > swoją bohaterską walkę z okupantem. W czasie okupacji z mojej miejscowości
        > zginęło także kilkadziesiąt żydowskich dzieci w wieku 1 - 9 lat (nastolatków
        > nie liczę). Czy potrafisz dostrzec w swoim zacietrzewieniu różnicę, moja
        gini?
        > Bo jeżeli nie, to może ci pomóc wyłącznie psychoterapeuta. Ponieważ,
        > prawdopodobnie, jesteś strasznie zakomplesioną i wylękaną osóbką - a Forum
        > słuzy ci do odreagowania problemów.Ta metoda jest nieskuteczna.Skorzystaj
        więc
        >
        > z pomocy lekarzy i psychologów

        Tyle, ze II wojna swiatowa to nie tylko Twoja miejscowosc.Zwracam Ci uwage, ze
        zarowno Stalin jak i Pol Pot dzieci nie oszczedzali, tyle, ze malo sie o tym
        mowi.Wiesz ile z glodu dzieci zmarlo na Ukrainie?Wiesz cos o losie dzieci
        Zamojszczyzny?
        Wiesz ile dzieci zamordowano w Rwandzie?
        Poducz sie troche wyjrzyj troche dalej za swoja miejscowosc.Czlowiek , ktory
        nie byl Zydem a ginal w Auchwitz, cierpial tak samo, a pamiec mu sie nalezy, bo
        nie liczyl na przeczekanie tylko walczyl.
      • snajper55 Czasem warto spróbować. 26.01.05, 00:24
        Jednak odpowiedź powinna być jednozdaniowa, złożona z jak najmniejszej liczby
        wyrazów. Wtedy jest pewna szansa, że ją zrozumie.

        S.
        • gini Re: Czasem warto spróbować. 26.01.05, 01:01
          snajper55 napisał:

          > Jednak odpowiedź powinna być jednozdaniowa, złożona z jak najmniejszej liczby
          > wyrazów. Wtedy jest pewna szansa, że ją zrozumie.
          >
          > S.

          Podbijaj zezowaty podbijaj , wlasnie o to chodzi.
          • snajper55 Re: Czasem warto spróbować. 26.01.05, 02:04
            gini napisała:

            > Podbijaj zezowaty podbijaj , wlasnie o to chodzi.

            Wiem, że Tobie o to chodzi.

            S.
    • aldo59 prośba do gini i inych antysemitów 25.01.05, 22:57
      włączcie teraz TVP1 i popatrzcie na program o Auschwitz. Może obraz i dźwiek do
      was przemówi? Każdy kto ma dzieci niech sobie wyobrazi że jego dziecko idzie
      właśnie do komory gazowej...
      • gini Re aldo59 25.01.05, 23:07
        aldo59 napisał:

        > włączcie teraz TVP1 i popatrzcie na program o Auschwitz. Może obraz i dźwiek
        do
        >
        > was przemówi? Każdy kto ma dzieci niech sobie wyobrazi że jego dziecko idzie
        > właśnie do komory gazowej...

        Niech wezmie pod uwage z laski swojej, ze w Auchwitz gineli nie tylko Zydzi,
        gineli, Cyganie, Rosjanie, Polacy.
        Zydzi dziekuja za wyzwolenie, ale o Rosjanach zamordowanych w Auchwitz pamietac
        nie chca.Jak to nazwac?
        • snajper55 Re: Re aldo59 26.01.05, 00:22
          gini napisała:

          > Niech wezmie pod uwage z laski swojej, ze w Auchwitz gineli nie tylko Zydzi,
          > gineli, Cyganie, Rosjanie, Polacy.

          Nikt temu nie przeczy.

          S.
      • Gość: Abaddon Przestań nudzić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 23:23
        Życie nie jest jednakowo piękne dla wszystkich, trzeba przyjmować w różnych
        proporcjach smaczki i kolce. Równie dobrze moglibyśmy się przejmować
        uśmiercanymi dzieciakami w starożytnej Sparcie...
    • Gość: fidel Nic wyjątkowego u Żydów IP: 207.44.180.* 26.01.05, 17:50
      www.suntimes.com/output/news/cst-nws-genocide25.html

      Some Jewish groups wary of expanded study of genocide

      SPRINGFIELD
    • uri_ja a ja jutro jadę do Oświęcimia... 26.01.05, 18:37
      ... i grzecznie wysłucham, co ma do powiedzenia p. Simone i nawet jesli jej
      poglądów nie uznaję za do końca słuszne, to daje jej do nich prawo i dość mam
      waszych nie za mądrych dyskusji. zapominacie o jednym: tak na prawdę, nic nie
      wiemy o obozach, gettach, pracy przymusowej. nie naszym udziałem była ta
      historia. i tyle...
      • gini Re: a ja jutro jadę do Oświęcimia... 26.01.05, 18:46
        uri_ja napisała:

        > ... i grzecznie wysłucham, co ma do powiedzenia p. Simone i nawet jesli jej
        > poglądów nie uznaję za do końca słuszne, to daje jej do nich prawo i dość mam
        > waszych nie za mądrych dyskusji. zapominacie o jednym: tak na prawdę, nic nie
        > wiemy o obozach, gettach, pracy przymusowej. nie naszym udziałem była ta
        > historia. i tyle...

        Kazdy ma prawo do pogladow, a ja nie ze wszystkimi pogladami musze sie
        zgadzac.Ty zgadzasz sie zawsze ze wszystkim?
        Moim udzialem nie byla, ale byla udzialem moich bliskich.
        • uri_ja Re: a ja jutro jadę do Oświęcimia... 26.01.05, 18:48
          ...ale nie Twoja. poza tym napisałam, że wysłucham, nawet jeśli nie uznaję ich
          za słuszne.
          • gini Re: a ja jutro jadę do Oświęcimia... 26.01.05, 19:11
            uri_ja napisała:

            > ...ale nie Twoja. poza tym napisałam, że wysłucham, nawet jeśli nie uznaję ich
            > za słuszne.

            Zgoda, nie moja, ale ja uwazam, ze moim bliskim, ktorzy przezyli Auschwitz, lub
            go nie przerzyli nalezy sie taki sam szacunek jak pani Veil i jej rodakom.
            A jechac, ja Ci przeciez nie zabraniam, sluchac nie zabraniam i nawet zgadzac
            sie nie zabraniam.
            • uri_ja Re: a ja jutro jadę do Oświęcimia... 26.01.05, 21:23
              Gini, nie udawaj ograniczonej umysłowo, nie rżnij przysłowiowego głupa, wiesz o
              czym piszę. moja rodzina też tam zginęła, ale nie mam pojecia, nie potrafię
              sobie wyobrazić tego co tam sie działo. bo to co sobie wyobrażam, to copotrafie
              ująć słowem jest zapewne niczym wobec tego co członkowie i Twojej i mojej
              rodziny przezyli, zanim odeszli...
              • gini Re: a ja jutro jadę do Oświęcimia... 26.01.05, 23:10
                uri_ja napisała:

                > Gini, nie udawaj ograniczonej umysłowo, nie rżnij przysłowiowego głupa, wiesz
                o
                >
                > czym piszę. moja rodzina też tam zginęła, ale nie mam pojecia, nie potrafię
                > sobie wyobrazić tego co tam sie działo. bo to co sobie wyobrażam, to
                copotrafie
                >
                > ująć słowem jest zapewne niczym wobec tego co członkowie i Twojej i mojej
                > rodziny przezyli, zanim odeszli...


                To ty raczej rzeniesz glupa, mnie chodzi o jedno , by wszystkie ofiary
                traktowac jednakowo i zydowskie i polskie i cyganskie a takze inne ofiary,
                ofiary komunizmu.
    • Gość: Mea Re: Zydowski egoizm pani Simone Veil IP: *.chello.pl 28.01.05, 12:22
      Nie tylko zginęli Żydzi w Austchwitz!!!! Każe życie ludzke się liczy!!
      Na tak międzynarodowym cmentarzysku wypowiadać się tylko o sobie to świadczy o
      chamstwie a nie o egoiźmie.Dla niej i dla Żydów tylko liczą się Żydzi , jak wam
      Żydzi nie wstyd !!!
      Chcecie aby płakać tylko za Żydami na Polskiej ziemi!!!! przecież to jest nóz
      w plecy dla POlaków !!!
      My Polacy tu mieszkamy i też Polacy poginęli w Austchwitz a wiele rodzin
      polskich pomogło Żydom przetrwać .Z nararzeniem życia Polacy pomagali Żydom jak
      mogli a teraz Żydówka na Polskiej Ziemi krzyczy tylko o sobie.
      Ten wasz krzyk Żydzi słychać nieustannie na całym świecie i tylko wzs
      gloryfikować, za co ?
      Za obsrywanie Polaków w USA ?
      Jestecie wredni i spiepszajcie z Polskiej Ziemi bo żygać się już chce od tego
      zaszego zakłamania i obłudy!!!
      Nigdzie Żydzi nie umiecie sie zachować !!!! wstyd i hańba !!!
    • Gość: Jaś Re: Zydowski egoizm pani Simone Veil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:25
      W wypowiedzi tej panie ani razu nie padła nazwa Niemcy. Kim więc byłi ci
      którzymordowali? Ufonaziści? Dlaczego nie dostrzegła w swej wypowiedzi że
      ginęli tam również inni, Polacy Rosjanie. Czy dla ludzi pokroju pani Simone
      świat to tylko jeden naród? Inni się nie liczą ? Czy to nie jest prosta droga
      do .....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka