Dodaj do ulubionych

________Czy prawda sie sama obroni?

IP: *.finemedia.pl 24.01.05, 12:30
.Zaniechania trwały przez całe dziesięciolecia i wskutek braku podjęcia przez
RWE odpowiednich analiz politycznych, ekonomicznych, socjologicznych etc.
społeczeństwo polskie okazało się całkowicie nieprzygotowane do przemian w
1989 r.
Nagłaśnianie w RWE dysydentów z PZPR typu Kuronia szło w parze z wyraźnym
odrzucaniem, przemilczaniem, pomniejszaniem lub odrzucaniem przedstawicieli
nurtów opozycji ostroantykomunistycznej i niepodległościowej. JNJ sam mimo
woli ujawnia swą skrajną prolewicową tendencyjność w drugim tomie swych
wspomnień "Polska w oddali". Całe strony poświęca na eksponowanie znaczenia
buntu "młodych marksistów" od Kuronia, Modzelewskiego i Blumsztajna po
Michnika i Toruńczyk. Znajduje miejsce nawet na łzawo-sentymentalne
domniemania, że Barbara Toruńczyk musiała przypuszczalnie "głodować na
paryskim bruku". Jakoś nie znalazł natomiast miejsca na nawet jedno
najdrobniejsze zdanie informacji o dużo wcześniejszej od opozycji Kuronia i
Michnika narodowej prawicowej organizacji opozycyjnej ZMD (Związku Młodych
Demokratów) i o wyjątkowo bezwzględnych represjach wobec jej liderów (por. A.
Friszke "Opozycja polityczna w PRL 1945-1980", Londyn 1994, s. 224-227).
Dziwnie nie znalazł również miejsca na omówienie rozwijanej od lat 60.
prężnie działającej i bezwzględnie represjonowanej przez władze nielegalnej
prawicowej organizacji opozycyjnej "Ruch". W tym szaleństwie jest metoda!
Jakże zdumiewająca była przy tym ostra niechęć, wręcz nienawiść JNJ do
najbardziej ostrych antykomunistów poza RWE (J. Mackiewicz, M. Grydzewski i
in.) i w samej RWE (W. Trościanko, J. Ptaczek i in.).
Ciekawe, że zapoczątkowaną przez JNJ linię odrzucania, a nawet zwalczania
ostrego antykomunizmu i wspierania "socjalizmu demokratycznego" podjęli
później kolejni dyrektorzy polskiej sekcji RWE. Jeden z nich, Zdzisław Najder
nawet zabłysnął "odwagą" w cenzurowaniu wypowiedzi prezydenta USA Ronalda
Reagana jako "zbytnio antykomunistycznych" (por. tekst J. Darskiego "Czerwona
strategia i Radio Wolna Europa", "Solidarność Walcząca" z lata 1994 r., s.
24).
Konflikt JNJ z prezesem Edwardem Moskalem
Na przełomie maja i czerwca 1996 roku doszło do otwartego ostrego konfliktu
między prezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwardem Moskalem a JNJ. Jak
doszło do tego konfliktu? Główną przyczyną była decyzja prezesa Moskala o
potrzebie stanowczego przeciwstawienia się antypolskiej postawie żydowskiego
lobby w USA, wbrew bardzo ugodowej postawie JNJ. Sam prezes KPA Moskal długi
czas unikał otwartego zderzenia się z żydowskim lobby w USA, zdając sobie
sprawę z jego potęgi. W pewnej chwili uznał jednak, że przebrała się miarka,
po wyświetleniu w USA dla wielomilionowej widowni skrajnie oszczerczego
antypolskiego i antykatolickiego filmu "Shtetl" Mariana Marzyńskiego.
Oburzenie Polonii amerykańskiej tym filmem spotęgował fakt, że szkalujący
polskie duchowieństwo żydowski reżyser sam uratował życie w czasie wojny
tylko dzięki pomocy polskich zakonnic.
Na tle bardzo ostrych stwierdzeń prezesa Moskala w sprawie filmu "Shtetl"
doszło do jego otwartego zderzenia z JNJ. Sam JNJ przyznawał, że "Shtetl" był
oszczerczym filmem antypolskim. Pisał na ten temat: "Padłem także ofiarą
perfidnie antypolskiego filmu 'Shtetl'. Każdy Polak amerykański mógł się sam
przekonać, w jaki sposób poglądy wyrażane przez Polaków przed kamerami
telewizyjnymi były zniekształcone w tłumaczeniu na angielski po to, by
przestawić Polskę i Polaków przed milionami amerykańskich telewidzów w
możliwie jak najgorszym świetle i wyrządzić jak największą szkodę naszemu
dobremu imieniu i reputacji. Zarówno groźby ze strony Światowego Kongresu
Żydów, jak i ten film wyprodukowany przez żydowskiego reżysera uratowanego z
Holocaustu przez polskie zakonnice wywołały wybuch emocji i gniewu
społeczności polsko-amerykańskiej. Właśnie pod wpływem tych nastrojów gniewu
prezes KPA złożył swoje niefortunne oświadczenie, które spowodowało moją
rezygnację" (cyt. za: JNJ "Polska wczoraj, dziś i jutro", Warszawa 2000, s.
191). Jak widzimy, sam JNJ przyznawał, że prezes Moskal miał powody do
wzburzenia. Oburzał się jednak na jego bardzo ostre słowa krytyczne pod
adresem Żydów, zwłaszcza zaś za porównanie śmierci niewinnych arabskich
cywili zamordowanych przez Izraelczyków do zbrodni Holocaustu. JNJ był
przeciwny stanowczym protestom ze strony polskiej wobec Żydów, uważając, że
tylko zaogniają sytuację i odbiją się niekorzystnie na Polakach ze względu na
siłę żydowskiego lobby. Opowiadając się za dużo bardziej ustępliwą postawą,
sugerował, że jedynym wyjściem pozostaje spokojne znoszenie uraz i cierpliwe
poszukiwanie dialogu z Żydami.
Ustępliwość JNJ wobec Żydów wyraźnie przebijała z jego ówczesnego listu do
naczelnego dyrektora Komitetu Żydów Amerykańskich Dawida A. Harrisa. JNJ bił
się w tym liście jako Polak w piersi za tych Polaków, którzy w czasie
wojny "wydawali Żydów wrogowi dla osobistego zysku", przypominał "antysemicką
czystkę" gen. M. Moczara. Równocześnie ani słowem nie wspomniał o fatalnym
antypolskim zachowaniu dużej części środowisk żydowskich na Kresach w latach
1939-1941 czy o jakże licznych zbrodniach żydowskich ubeków w dobie
stalinizmu. O wspomnianym niegdyś przez niego samego jako sygnatariusza listu
3 kurierów i 3 żydowskich działaczy społecznych we wrześniu 1983 r. fakcie,
że "w okresie stalinowskim wiele kluczowych stanowisk w aparacie terroru i w
partii było obsadzonych przez Żydów".
Szybko okazało się, że Polonia amerykańska w ogromnej większości popiera
stanowisko prezesa Moskala. Całkowicie izolowany JNJ nie widział w tej
sprawie innego wyjścia niż demonstracyjna dymisja ze stanowiska jednego ze
164 dyrektorów krajowych Kongresu Polonii Amerykańskiej.
Obserwuj wątek
    • rycho7 ciszej nad ta trumna 24.01.05, 13:07
      JNJ mojm idolem nie byl. Ale w trumnie mozna mu dac spokoj.
      • Gość: # Co powiesz o tych, którzy w dniu IP: *.finemedia.pl 24.01.05, 13:17
        pogrzebu piekli swe pieczenie?

        Ja z szacunku się wstrzymałem.

        Teraz jest i będzie postacia historyczną.
        Zaś o tych na panteonie, którzy swymi działaniami politycznymi
        zgotowali nam teraźniejszość i przyszłość, rozmawiać z szacunkiem, jak sam
        widzisz, trzeba.

        Mylisz sytuacje i intencje. Ten post pozornie o Nim, traktuje o imponerabiliach
        przyszłości Polaków. Ukrywanie półprawdy i przeczekiwanie już nieraz
        zaprocentowało.

        Może nie na los Niemców, więc Tobie sie nie pogorszy od fanfar dla półprawd.
        Możesz sie nie bać - nie podzielisz losu 27 mln poniżej minimum
        i 4,7 mln głodujacych Polaków.

        Czym im zatkasz usta? Niemiecka pomocą?


        • rycho7 Zupelnie styl Gazety Wybiorczej 24.01.05, 13:27
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Ukrywanie półprawdy i przeczekiwanie już nieraz zaprocentowało.

          Jak czytam Twoj tekst to w pelni zgadzam sie z Twym powyzszym zdaniem. Jestes
          niezlym manipulatorem. Nie koniecznie w tym co napisales. Ale w tym czego nie
          napisales. Zupelnie styl Gazety Wybiorczej.

          Nie chce sie zalapac na ten sabat czarownic.
          • Gość: # Wybrałeś największą szyderczą obelgę. Szkoda. /nt IP: *.finemedia.pl 24.01.05, 14:22
    • Gość: # wychodzę teraz/nt IP: *.finemedia.pl 24.01.05, 13:07
    • alfalfa Re: a co to za prawda? 24.01.05, 13:39
      i gdzie się podziali ci prawicowcy?

      Pan bardzo aktywny w necie (więc zbiorczo do Pana), a był Pan ostatnio przed
      Świętami w jakimś markecie może? Widział Pan te zagłodzone miliony taszczące
      góry elektroagd do domu? Pan wie może kto te dziesiatki tysięcy importowanych
      używek na czterech kółkach kupuje?
      pozdrawiam
      A.
      • gini Re: a co to za prawda? 24.01.05, 13:48
        alfalfa napisał:

        > i gdzie się podziali ci prawicowcy?
        >
        > Pan bardzo aktywny w necie (więc zbiorczo do Pana), a był Pan ostatnio przed
        > Świętami w jakimś markecie może? Widział Pan te zagłodzone miliony taszczące
        > góry elektroagd do domu? Pan wie może kto te dziesiatki tysięcy importowanych
        > używek na czterech kółkach kupuje?
        > pozdrawiam
        > A.


        Jak jeden mafiozo kupi sobie piec samochodow,to nie znaczy, ze wszystkim jest
        ok.Tlumy w marketach, tylko, ze sa tam ludzie co kupuja po p^rostu to co
        niezbedne do zycia.
        W Belgii tez tak jest zapewniam Cie.
        • gini Re: jeszcze mam pytanie 24.01.05, 13:57
          Na ilu Polakow przypada ten merc posla Peczaka z przyciemnionymi szybami?
          No i te wszystkie inne bajery naszych lelit?
          • alfalfa Re: do Belgii 24.01.05, 14:06
            kiedyś z tego co pamiętam na zakupy, zwłaszcza zywnościowe, nawet Niemcy czy
            Holendrzy jeżdzili. Ale to nie to - tu o run na sklepy chodzi, wystarczyło do
            takiego M1 podjechać. W Sony autoryzowanym sklepie towaru zabrakło! Jakoś nie
            wierzę, że to mafiozi wykupują, po cholerę by na raty brali?smile)

            pozdrawiam
            A.
            ps. u nas mafiozo nie jeżdżą 15 letnimi vw czy oplamiwink)
            • Gość: # Syndrom punkt-żabiej perpektywy z kałuży nie stawu IP: *.finemedia.pl 24.01.05, 14:13
            • gini Re: do Belgii 24.01.05, 14:15
              alfalfa napisał:

              > kiedyś z tego co pamiętam na zakupy, zwłaszcza zywnościowe, nawet Niemcy czy
              > Holendrzy jeżdzili. Ale to nie to - tu o run na sklepy chodzi, wystarczyło do
              > takiego M1 podjechać. W Sony autoryzowanym sklepie towaru zabrakło! Jakoś nie
              > wierzę, że to mafiozi wykupują, po cholerę by na raty brali?smile)
              >
              > pozdrawiam
              > A.
              > ps. u nas mafiozo nie jeżdżą 15 letnimi vw czy oplamiwink)

              No wiec, jak ktos tam na raty kupi jakies sony czy opla pietnostoletniego, to
              nie znaczy, ze bogactwo w narodzie.Wyobraz sobie, ze kiedys sobie chcialam
              zmienic monitor, wyczytalam reklame, ze jest gdzies^po cenie promocyjnej wiec
              we wlasciwym dniu udalam sie do sklepu, na prozno, okazalo sie, ze to byl pic
              na wode, bo wszystkie monitory wykupil personel, a bylo ich chyba piec,
              wszystkiego.Wiem bo mam znajoma w sklepie akurat.
              U nas pewnie tez tak jest.
              • alfalfa Re: nie twierdzę 24.01.05, 14:23
                że mamy bogate społeczeństwo, bynajmniej. Sądzę, że przerysowany
                obraz "głodujacej połowy narodu" nie sprawdza się w rzeczywistości. Zastaw się
                a postaw? Być może ale ktoś te raty spłaca, ktoś ten "złom" przecież kupuje.
                pozdrawiam
                A.
                • gini Re: nie twierdzę 24.01.05, 14:32
                  alfalfa napisał:

                  > że mamy bogate społeczeństwo, bynajmniej. Sądzę, że przerysowany
                  > obraz "głodujacej połowy narodu" nie sprawdza się w rzeczywistości. Zastaw
                  się
                  > a postaw? Być może ale ktoś te raty spłaca, ktoś ten "złom" przecież kupuje.
                  > pozdrawiam
                  > A.

                  Tyle, ze tak naprawde nie wiesz ile tego sprzetu dostarczono, kto i jak go
                  kupil .Bo sam fakt, ze zabraklo nie swiadczy jeszcze o tym, ze spoleczenstwo
                  jest bogate.
                  Sam fakt kupienia po okazyjnej cenie auta, ktore trzeba samemu doprowadzic, do
                  stanu uzywalnosci jeszcze o bogactwie nie swiadczy.Za komuny tez mielismy wolgi
                  syrenki pozniej maluchy i polonezy, a te listy kolejkowe pamietasz, gdy rzucili
                  pralki automatyczne, czy telewizory?
                  A o glodzie, no coz warto poczytac troche o walesajacych sie dzieciach, o tym
                  jaki problem bedzie gdy zdrozeja obiady , o segregacji w szkole, itd...
                  • biedronka24 Gini to rzeczywiscie perspektywa rechotka 24.01.05, 14:41
                    ten czlowiek nie widzi, ze ci ludzie jesli kupuja- to na raty i kredyt, a
                    elektronika nigdy nie byla przejawem bogactwa. Podobnie jak kupowanie prezentow
                    w supermarketach. Ludzie tam kupuja bo zarcie jest tansze.
                    Ci ktorych na to stac kupuja w prywatnych sklepikach pod domem elegancko
                    pokrojone 3 plasterki wyszukanej wedlinki i jutro sa tam znowu- kupujac cos
                    innego. Nie stoja tez w kolejkach.
                    Jedzenie moze jest i troche tansze, ale z perspektywy pensji to ceny wszystkich
                    innych rzeczy- ubrania w to wlaczajac sa po prostu horendalne.
                    Oczywiscie ze potrzeba bedzie lat zeby dopracowac sie poziomu zycia jaki np maja
                    Niemcy. Lat ciezkiej pracy, egzekwowalnego bezwzglednie prawa i uwolnionej
                    gospodarki. Inaczej niestety to dlugo nie bedzie nas stac chocby i na to by w
                    naszym kraju byly chodniki i firmy obrabiajace - segregowane przeciez przez
                    ludzi w Polsce z wysilkiem smieci...
                    • alfalfa Re: Ty również 24.01.05, 15:14
                      mi nie przypisuj tekstówwink Piszę przecież, że na kredyt. Podkreslam - juz
                      wiedzą doskonale, że ten kredyt trzeba spłacić, a jednak idą w te raty. To
                      objaw optymizmu konsumenta. Przykład znaczy.

                      A najbogatsi kupują w interneciewink))
                      pozdrawiam
                  • alfalfa Re: ależ zgoda, przecież 24.01.05, 15:29
                    chodzi o przykład. Nie miał on na celu udowodnienia "bogactwa" ale podważenie
                    przerysowanej tezy "głodującego narodu". Sam fakt kupowania (i to stadnego) o
                    czymś jednak przeciez swiadczy, prawda?

                    Gdyby się skupic na jednym przykładzie, z tymi autami, mozna pozytywy
                    znaleść: "samodoprowadzenie" do uzywalności to miejsca pracy dla warsztatów,
                    tańszy środek lokomocji to większa mobilność, której to podobno min. brakuje do
                    znalezienie pracy. No i pkp może wreszcie zdechnąć bez zagrożenia "odcięcia
                    cywilizacyjnego" (luźny cytat z przewodniczącego kolejarskiej Solidarność).

                    Co do głodu to masz rację, właśnie bardziej o nim czytac można. Ostatnio
                    dzieciak mnie sępił na kasę przed sklepem, rzekomo na buty (a więc nie na
                    żarcie, nawet wiem dlaczego - jeszcze by mu ktos bułkę dał!). Dziwnie się
                    zmieszał gdy mu zaznaczyłem żeby na petardy nie wydawał bo nie chcę być
                    sponsorem jego urwanego palca.

                    Przerysowany obraz Polski wg. pana Hasza - z tym się nie zgadzam.
                    pozdrawiam
                    A.
                • snajper55 Re: nie twierdzę 24.01.05, 14:45
                  alfalfa napisał:

                  > że mamy bogate społeczeństwo, bynajmniej. Sądzę, że przerysowany
                  > obraz "głodujacej połowy narodu" nie sprawdza się w rzeczywistości. Zastaw się
                  > a postaw? Być może ale ktoś te raty spłaca, ktoś ten "złom" przecież kupuje.

                  No właśnie ! Raty spłaca, złom kupuje i głoduje ! A w sklepach te tłumy, to
                  przcież statyści. Oni tylko udają, że kupują, by potem na zapleczu towary
                  oddawać. Nie widziałeś nigdy, jak z zaplecza prasownicy marketów towary wynoszą
                  i na półkach układają ? To właśńie te oddane przez >klientów<. Nie spieraj się
                  z gini, ona wie najlepiej, jak bieda w Polsce Polaków ciśnie. Jak dzieci z
                  głodu umierają a dobrze jest tylko Ży... mniejszościom różnego rodzaju.

                  S. wink)
                  • biedronka24 dobrze jest tym z koneksjami 24.01.05, 14:47
                    na tyle dobrze ze ich dzieci za browarki nowe domy kupuja.
                    Jak ty nic nie wiesz skarbie....
                    Mam nadzieje ze i to sie wkrotce zmieni...
                    Nie wkladaj w usta gini tego - czego nie powiedziala...
          • Gość: # Dane ekonomi. z kilku gazet dzisiaj i radia-czytać IP: *.finemedia.pl 24.01.05, 14:11
            i pytać starszych jak się czegoś nie wie!
            a nie obrażać.

            Szacunku do 60 latka mama nie nauczyła?
            Młodosć umysłową wyczuwam niezalęzną od wieku biologicznego.
            Pani Alamamatata.
            • snajper55 Re: Dane ekonomi. z kilku gazet dzisiaj i radia-c 24.01.05, 14:40
              Gość portalu: # napisał(a):

              > i pytać starszych jak się czegoś nie wie!
              > a nie obrażać.

              A jak starszy czegoś nie wie ?

              > Szacunku do 60 latka mama nie nauczyła?

              Czy mam mieć większy szacunek do generała Jaruzelskiego, bo starszy ?

              S.
              • biedronka24 Najlepiej nie miec szacunku do nikogo 24.01.05, 14:45
                bo moze sie okazac ze wyrosnie z niego Hitler wink.
                Albo tracic szacunek za kazdym razem gdy ci jego wizja nie pasuje....

                Rozumiem, ze w tym kontekscie Snajper nazwanie ciebie dziewczynka, byloby tym na
                co wlasnie zasluguje ktos o takowym nicku po tym jak nazywa kobiete Biedronkiem wink
    • Gość: igor Znowu niedocenianie narodu polskiego na rzecz IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 24.01.05, 15:22
      obcych osrodkow, RWE, konspiracji, Zydow itd. Co za rasistowskie podejscie do
      narodu polskiego, ktory przezyl wszystkie nieudane przepowiednie o krwawych
      wystapieniach i pokojowo pozbyl sie komunizmu. Dobrze, ze RWE ani zadna inna
      organizacja nie miala decydujacego wplywu na kraj. Dobrze, ze rozni analitycy,
      politolodzy, specjalisci zachodni i emigracyjni nie mieli naprawde pojecia co
      zrobia stoczniarze, hutnicy, gornicy i inni Polacy w kraju. Rozsadek narodu
      przewazyl i za to chwala narodowi, ktory nie chcial isc na pasku propagandy i
      wybral droge stopniowych zmian. Przygotowanie narodu do zmian mogloby polegac
      tylko na 'treningu' przywodcow, kadry kierowniczej itd. opozycji
      natykomunistycznej. Takiego treningu (praktyki wspozarzadzania z komuna jak np.
      opozycji brytyjskiej) system nie dawal bo nie mogl. Kazde spoleczenstwo
      porzucajace system totalitarny po kilku pokoleniach bylo 'nieprzygotowane' do
      tego o czym swiadcza przyklady w panstwach calego bloku sowieckiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka