To przynajmniej postuluje Majcherek w Rzeczypostpolitej, piszac:
"Dopóki polska lewica nie nauczy się nowoczesnych metod szybkiego podnoszenia
cywilizacyjnego poziomu kraju i społeczeństwa, lepiej niech będzie trzymana
od władzy z daleka".
Dopoki - czyli nigdy

))