Dodaj do ulubionych

politycy orgazmu....

30.07.05, 22:24
istnieje elementarna niewierność - samotność podczas aktu miłosnego.
pozorowany orgazm wywołuje przykre mysli,
kobiety często tylko pozorują orgazm .
podejrzenie , że między mężczyzną i kobietą istnieją wieksze różnice niżli te
oczywiste , nigdy nie zostało obalone.
żyj normalnie , kochaj normalnie , gdzie jest problem ?

Obserwuj wątek
    • danutki Re: politycy orgazmu.... 30.07.05, 22:37
      stormy_weather napisał:

      > istnieje elementarna niewierność - samotność podczas aktu miłosnego.

      nooo
      ja bym tego niewiernością nie nazwała
      wyczytałam kiedyś w madrej książce, że w trakcie orgazmu...jest się najbardziej
      samotnym człowiekiem, bo...
      • owca_czarna Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 00:31
        danutki napisała:

        > stormy_weather napisał:
        >
        > > istnieje elementarna niewierność - samotność podczas aktu miłosnego.
        >
        > nooo
        > ja bym tego niewiernością nie nazwała
        > wyczytałam kiedyś w madrej książce, że w trakcie orgazmu...jest się najbardziej
        >
        > samotnym człowiekiem, bo...
        >

        znacznie fajniej być wówczas tym "samotnym człowiekiem", niż myśleć tak:

        "Polska przedstawicielka białej mniejszości występująca jako Kamikola napisała
        na forum internetowym aseksualistów AVEN: „Może i by było fajnie mieć z kimś
        stosunek, tak samo jak i fajnie by było skoczyć z mostu, ale jak na razie mam
        lepsze rzeczy do zrobienia ze swoim życiem”.'

        wiadomosci.onet.pl/1239746,242,1,kioskart.html
        • danutki Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 06:57
          owca_czarna napisała:

          > danutki napisała:
          >
          > > stormy_weather napisał:
          > >
          > > > istnieje elementarna niewierność - samotność podczas aktu miłosneg
          > o.
          > >
          > > nooo
          > > ja bym tego niewiernością nie nazwała
          > > wyczytałam kiedyś w madrej książce, że w trakcie orgazmu...jest się najba
          > rdziej
          > >
          > > samotnym człowiekiem, bo...
          > >
          >
          > znacznie fajniej być wówczas tym "samotnym człowiekiem", niż myśleć tak:

          alez własnie w tym tkwi sedno orgazmu i tajemnica miłosci, ze...dwoje...a
          jednak w tej jednej chwili...

          >
          • aquanet Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 09:36
            danutki napisała:

            > owca_czarna napisała:
            >
            > > danutki napisała:
            > >
            > > > stormy_weather napisał:
            > > >
            > > > > istnieje elementarna niewierność - samotność podczas aktu mi
            > łosneg
            > > o.
            > > >
            > > > nooo
            > > > ja bym tego niewiernością nie nazwała
            > > > wyczytałam kiedyś w madrej książce, że w trakcie orgazmu...jest się
            > najba
            > > rdziej
            > > >
            > > > samotnym człowiekiem, bo...
            > > >
            > >
            > > znacznie fajniej być wówczas tym "samotnym człowiekiem", niż myśleć tak:
            >
            > alez własnie w tym tkwi sedno orgazmu i tajemnica miłosci, ze...dwoje...a
            > jednak w tej jednej chwili...
            >
            > >

            Nutko coraz większymi krokami nadchodzi czas wzmożonego życia seksualnego. Już
            wkrótce wszelkiej maści kandydaci polityczni będą obnażać się i ukazywać orgazmy
            swoich myśli. Tylko czy taki ekhibicjonizm nie wzbudzi obrzydzenia? A ilu z nich
            zastosuje wiagrę, do wydobycia sił niezbędznych do piep.........

            pozdr

            czarna_owca
        • jaceq Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 10:14

          baaardzo dobre!

          Z cyt. artykułu:
          "Najwnikliwiej obserwowano zachowania seksualne owiec. W USA zajmowały się tym
          aż trzy zespoły badaczy. Młode barany umieszczano w zagrodach z owcami, aby
          rozpoznać ich preferencje w doborze partnerów. Znakomita większość baranów z
          entuzjazmem pokrywała owieczki, pojawiła się też mniejszość homoseksualna,
          zalecająca się do innych baranów. Ale pozostało 2-3% osobników konsekwentnie
          ignorujących zarówno samce, jak i samice. „To intrygujące. Ci kolesie okazali
          się w stu procentach aseksualni”, powiedział Fredrick Stormshak."

          Stormszak wygląda na zaskoczonego. Nigdy nie widział takich baranów, pardon,
          kolesi?
          _____________________________
          "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
    • patience Re: politycy orgazmu....intrygujace...;) 30.07.05, 23:29
      ooo samotnosc w spoconej poscieli? Joseph Conrad, "Jadro Ciemnosci".
    • ewa8a Polityk z prawie orgazmem 30.07.05, 23:29
      Potraktuję temat dosłownie, bo jestem pod wrażeniem wczorajszej informacji o
      polityku, który był bardzo blisko orgazmu, bo jak powiedział kiedyś, już w
      dzieciństwie postanowił, że będzie premierem.

      A tu takie rozczarowanie :

      ,,Jarosław Kaczyński proponuje w przyszłym rządzie Janowi Rokicie (PO) - gdyby
      PiS objęło tekę premiera - stanowisko wicepremiera i szefa MSZ.”

      WICEPREMIERA ...
      A już był w kurniku, już witał się z gąską ......
    • marpesia jasne ze sa duze roznice miedzy plciami! 31.07.05, 06:29
      kobiety sa znacznie madrzejsze, rozwazniejsze i odwazniejsze!
      • danutki Re: jasne ze sa duze roznice miedzy plciami! 31.07.05, 06:59
        marpesia napisała:

        > kobiety sa znacznie madrzejsze, rozwazniejsze i odwazniejsze!


        i dlatego ustępują mężczyźnie te...pół kroku do przodu
    • danutki Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 07:05
      stormy_weather napisał:

      > istnieje elementarna niewierność - samotność podczas aktu miłosnego.

      politycy orgazmu wolą jednak ...im więcej masy tym ich orgazm polityczny
      większy i ...jak już osiągną szczyt tej masy to....chcą jeszcze więcej...władzy
      nad panowaniem nad tą mosą pojedyńczych orgazmów
      • hugo_w2 Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 09:45
        dani , to qui pro quo....
        stormy pisząc "politycy orgazmu" , miał na myśli kobiety...
        jemu chodziło o oszustwo symulacji...
        uzył slowa "politycy" bo to oszuści...
        • patience Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 10:37

          > dani , to qui pro quo....
          > stormy pisząc "politycy orgazmu" , miał na myśli kobiety...
          > jemu chodziło o oszustwo symulacji...
          > uzył slowa "politycy" bo to oszuści...


          Aaaa... stormy mysli o wladzy nad swiatem. Symulacja jako narzedzie panowaniawink)
    • patience Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 13:02
      Mistrzostwo pianisty czy malowanie obrazów na pierwszy rzut nie wydają się mieć
      wielkich walorów adaptacyjnych. Pianista nie pokona boksera w walce na pięści o
      panienkę, malarz nie może rownać się z gladiatorem w walce, ale potrafi tęże
      panienkę zainteresować i w ten sposób zachęcic ją do prowadzenia go do łóżka, a
      więc umożliwić mu przekazanie jego genów samolubnych następnym pokoleniom.
      I tu dochodzimy do sedna sprawy - z tego punktu widzenia mózg uważać można za
      narząd służący do rozrywki, zabawiania dam po to, by znaleźć się z nimi w łóżku.
      Nie wyjaśnia to, dlaczego kobiety także mają duże mózgi....
      • abprall Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 13:12
        patience napisała:
        ...Pianista nie pokona boksera w walce na pięści o
        > panienkę, malarz nie może rownać się z gladiatorem w walce....
        -----------------------------------
        ..a biblijna przypowieść o davidzie i goliacie , to patyczek od kaszanki ???!!
        ---------------------
        pieprzone cywile
        • patience Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 14:35
          > ..a biblijna przypowieść o davidzie i goliacie , to patyczek od kaszanki ???!!

          A byc moze, ze ta walka byla w rzeczywistosci walka o orgazm i samolubne geny.
          Ale w takim razie mozg sie sprawdzil jako organ rozkoszy, a Picasso nie na darmo
          powiadal, ze maluje penisem. Czyz to nie jest w takim razie oszustwo, a Picasso
          - politykiem orgazmu? Kobieta jak sie wzrusza nad oda do recznika to sie wzrusza
          nad oda do recznika. A Martin Aero jak pisze ode do recznika to w rzeczywistosci
          prowadzi polityke proorgazmowa...
          • ewa8a Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 14:41
            Patience, widzę, że jeszcze pamiętasz tę odę. Dobrze, że mi wyjasniłaś
            politykę, prowadzoną przez Martina Aero, wcale bym jej nie kojarzyła z orgazmem.
            Muszę sie baczniej przyjrzeć temu Martinowi.
            • patience Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 14:43
              To polityk i oszust.
              wink
        • abprall Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 15:03
          ..spójrz jak ten mały szpic przywalił gliniarzom , i ilu musiało go otoczyć by
          go zneutralizować...
          www.strangepolice.com/images/content/107342.jpg
          -----------------------------
          pieprzone cywile
          • patience Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 15:13
            maly rycerz jedi... Ale bez szkolenia u Obi wan Kenobi moze wyladowac po ciemnej
            stronie mocy. Ten malec musi sie nauczyc, ze chodzi o moc a nie wielkosc, do
            tego ta moc znajduje sie w glowie gornej, a nie dolnej...wink
      • danutki Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 13:25
        patience napisała:

        >
        > Nie wyjaśnia to, dlaczego kobiety także mają duże mózgi....

        DOBRE!
        a teraz niech te dwie męskie półkule wyjaśnią-po co Bóg stworzył Ewę tez z
        dwiema półkulami choć miał do dyspozycji tylko jedno żebro i ...dlaaczego te
        dwie półkule u kobiet nie zaniknęły w procesie ewolucyjnym trwającym już....
        • owca_czarna Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 14:08
          danutki napisała:


          > a teraz niech te dwie męskie półkule wyjaśnią-po co Bóg stworzył Ewę tez z
          > dwiema półkulami aniknęły w procesie ewolucyjnym trwającym już....

          "EWA"

          - Żle mężczyźnie samemu! - orzekł Bóg i stworzył
          Ewę, aby mu było tysiąc razy gorzej.

          (autor NN)

          czarna_owca
          • ewa8a Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 14:12
            > - Żle mężczyźnie samemu! - orzekł Bóg i stworzył
            > Ewę, aby mu było tysiąc razy gorzej.

            A może inna wersja :

            Bog stworzył mężczyznę - stać mnie na coś lepszego - powiedział i stworzył
            kobietę.
            A.R. St. John
            • danutki Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 14:19
              ewa8a napisała:

              > > - Żle mężczyźnie samemu! - orzekł Bóg i stworzył
              > > Ewę, aby mu było tysiąc razy gorzej.
              >
              > A może inna wersja :
              >
              > Bog stworzył mężczyznę - stać mnie na coś lepszego - powiedział i stworzył
              > kobietę.
              > A.R. St. John


              vet za vet i dlatego...Evva z v2?
            • hasz0 ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:29
              Ogólnie wiadomo, że dłużej trwa budowa lub dojrzewanie bardziej skomplikowanych
              i złożonych twórów.
              Kobieta na ten przykłąd w pełni dojrzewa już w wieku 16-18 lat.
              Serce i mózg mężczyzny zaś powieksza swe wymiary aż do 25 lat.
              Ustawodawca swiadomy tego zniwelował częsiowo zagrożenie

              ________potencjalnego____________
              w sensie dosłownym i przenośnym
              wykorzystywania
              niedojrzałych osobników przez przejrzałe osoboki męskie podwyższając wiek
              do 21 lat dla bardziej złożonej płci.

              U kobiet np. mózg nie jest zdolny do wytworzenia takiej potencji myśli,
              która zdolna by była unieść organ, jakiego nie sposób poruszyć
              żadną kobiecą myślą zaprzęgnietą nawet w sto koni mechanicznych.
              • hasz0 przez tę poprawość wkradł się oczywisty błąd XY/XX 31.07.05, 14:31
              • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:35
                >
                > U kobiet np. mózg nie jest zdolny do wytworzenia takiej potencji myśli,
                > która zdolna by była unieść organ, jakiego nie sposób poruszyć
                > żadną kobiecą myślą zaprzęgnietą nawet w sto koni mechanicznych

                Jesli tej organ mozna podnieść nawet za pomocą mózgu i to wbrew woli
                właściciela, tzn, że jest to urządzenie łatwe i proste w obsłudze.
              • danutki Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:36
                hasz0 napisał:

                >
                > U kobiet np. mózg nie jest zdolny do wytworzenia takiej potencji myśli,
                > która zdolna by była unieść organ, jakiego nie sposób poruszyć
                > żadną kobiecą myślą zaprzęgnietą nawet w sto koni mechanicznych.

                Haszu-Ty życia ...seksualnego...czyżbyś był już TYLKO w wieku politycznego
                orgazmu?
                kobieta mocą swego umysłu jest nie tylko w stanie poruszyć, ale i unieść ten
                organ. chyba na taka jeszcze nie natrafiłeś nieszczęśniku i dlatego tylko
                polityka...i ten orgazm...u władzy
                • owca_czarna Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:45
                  danutki napisała:

                  > hasz0 napisał:

                  > kobieta mocą swego umysłu jest nie tylko w stanie poruszyć, ale i unieść ten
                  > organ.

                  Danutko # pewnie i tak nie przyzna nam racji, że do "manipulowania" nie swoimi
                  organami wymagane są znacznie większe moce umysłu niż do trzepania własnymi np
                  powiekami smile

                  czarna_owca
                  • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:47
                    Trzeba przyznać, że przykład z organem odniósł odwrotny skutek.
                    • owca_czarna Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:50
                      ewa8a napisała:

                      > Trzeba przyznać, że przykład z organem odniósł odwrotny skutek.

                      Haszu chciał nam zaimponowac, ale czy kiedykolwiek facet wygrał babami, z 3
                      babami naraz?

                      czarna-owca
                      • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:52
                        Zwiał, podobnie jak autor wątku.
                        • owca_czarna Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:01
                          ewa8a napisała:

                          > Zwiał, podobnie jak autor wątku.

                          ...obaj panowie poszli po posiłki smile)

                          czarna_owca
                      • patience Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 14:53
                        owca_czarna napisała:
                        > Haszu chciał nam zaimponowac, ale czy kiedykolwiek facet wygrał babami, z 3
                        > babami naraz?


                        Eeee... szczerze powiedziawszy, z jedna tez nie sa w stanie wygracwink)
                        • owca_czarna Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:00
                          patience napisała:

                          > owca_czarna napisała:
                          > > Haszu chciał nam zaimponowac, ale czy kiedykolwiek facet wygrał babami, z
                          > 3
                          > > babami naraz?
                          >
                          >
                          > Eeee... szczerze powiedziawszy, z jedna tez nie sa w stanie wygracwink)

                          noooo, bo oni są bezbronni przed tym, jak to się zwie ... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin ... sex
                          appealem smile

                          czarna_owca
                          • patience Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:07
                            Co nie zmienia faktu, ze dalej jestem zaintrygowana tekstem z postu
                            zalozycielskiego na temat oszukiwania oraz samotnosci w rozgrzanej poscieli.
                            Uwazam ze to interesujace, mezczyzna ktory rozumie co to samotnosc? ... Moznaby
                            ewentualnie zaryzykowac opinie, ze pozycja stormiego na rynku wzrosla, no nie?
                            • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:10
                              > Moznaby
                              > ewentualnie zaryzykowac opinie, ze pozycja stormiego na rynku wzrosla, no
                              nie?

                              Tak. Przestawił się jako bardzo wrażliwy męzczyzna, to robi wrazenie, szkoda,
                              że wyłączył się z dyskusji.
                              • stormy_weather Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:14
                                ...nie wyłączył się...przyglądam się juz od dłuzszego czym się to skończy
                                (foto) i nic...
                                cholerny człowiek z marmuru....
                                www.strangecosmos.com/images/content/108939.jpg
                                • patience Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:20
                                  To chyba glownie zalezy od tego czy sie chce roztopic...wink))
                                • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:25
                                  Ona mu się po prostu nie podoba, zdarza się, no chyba, że to jeden z bohaterów
                                  artykułu, który zamieściła Czarna Owca.
                                  • patience Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:30
                                    eee... ta fotka to negatyw tego co stormy ma na mysliwink))
                                    • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:35
                                      Mężczyźni to hipokryci.

                                      www.obrazki.jeja.pl/3/09.php
                                      • patience Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 15:52
                                        ewa8a napisała:

                                        > Mężczyźni to hipokryci.
                                        > www.obrazki.jeja.pl/3/09.php


                                        My tez, my tez....wink))
                                        www.obrazki.jeja.pl/1/13.php
                                        • owca_czarna Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 17:09
                                          patience napisała:

                                          > ewa8a napisała:
                                          >
                                          > > Mężczyźni to hipokryci.
                                          > > www.obrazki.jeja.pl/3/09.php
                                          >
                                          >
                                          > My tez, my tez....wink))
                                          > www.obrazki.jeja.pl/1/13.php
                                          >

                                          hehehe, ale jaja smile
                                        • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 20:06
                                          To wg ciebie przejaw damskiej hypokryzji ? Dla mnie to brak kontroli nad
                                          organem.
                                          • patience Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 21:11
                                            ewa8a napisała:

                                            > To wg ciebie przejaw damskiej hypokryzji ? Dla mnie to brak kontroli nad
                                            > organem.

                                            No to mniej wiecej to samo co z tym obrazkiem o kolankach. Najpierw sie znaczaco
                                            ustawia, a potem oskarza o brak kontroli nad organem. Nigdy sie nie ustawialas
                                            znaczaco? bo ja tak. Albo pokazywanmie czegos przez absolutny przypadek...wink))
                                            • owca_czarna Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 21:20
                                              patience napisała:

                                              > ewa8a napisała:
                                              >
                                              > > To wg ciebie przejaw damskiej hypokryzji ? Dla mnie to brak kontroli nad
                                              > > organem.
                                              >
                                              > No to mniej wiecej to samo co z tym obrazkiem o kolankach. Najpierw sie znaczac
                                              > o
                                              > ustawia, a potem oskarza o brak kontroli nad organem. Nigdy sie nie ustawialas
                                              > znaczaco? bo ja tak. Albo pokazywanmie czegos przez absolutny przypadek...wink))
                                              >

                                              Patience, nie zdradzaj na forum tajemnic damskich "przypadków przypadkowych",
                                              przeciez to nasza broń. smile)))))))))))))))

                                              czarna_owca
                                              • danutki Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 21:25
                                                owca_czarna napisała:

                                                >
                                                > Patience, nie zdradzaj na forum tajemnic damskich "przypadków przypadkowych",
                                                > przeciez to nasza broń. smile)))))))))))))))
                                                >
                                                > czarna_owca
                                                >
                                                >
                                                >

                                                aa mnie się zawsze udawało...bez tych "przypadkowych przypadków"
                                                nie cenię zbyt wysoko tej "damskiej broni" nie tylko u Broni
                                            • danutki Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 21:22
                                              patience napisała:

                                              > Najpierw sie znaczac
                                              > o
                                              > ustawia, a potem oskarza o brak kontroli nad organem. Nigdy sie nie ustawialas
                                              > znaczaco? bo ja tak. Albo pokazywanmie czegos przez absolutny przypadek...wink))
                                              >


                                              przez absolutny przypadek? i zeby było znacząco?
                                              zależy...o jaki organ chodziło i czy...nie brak kontroli nad WIADOMYM organem
                                              ...bez hipokryzji
                                            • ewa8a Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 21:23

                                              > Nigdy sie nie ustawialas
                                              > znaczaco? bo ja tak. Albo pokazywanmie czegos przez absolutny przypadek...wink))

                                              Jakos mi się nie zdarzyło. Nie zauwazyłam też aż takich piorunujących efektów
                                              moich przypadkowych ustawień, jak z tym pontonem. A pan z kolankami to
                                              hipokryta – oburzają go kolanka, ale leżąc z wrażenia na ziemi jednak zerka z
                                              zainteresowaniem na miejsce, gdzie wcześniej była spódniczka.

                                              • patience Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 23:03
                                                > Jakos mi się nie zdarzyło. Nie zauwazyłam też aż takich piorunujących efektów
                                                > moich przypadkowych ustawień, jak z tym pontonem. A pan z kolankami to
                                                > hipokryta – oburzają go kolanka, ale leżąc z wrażenia na ziemi jednak
                                                > zerka z zainteresowaniem na miejsce, gdzie wcześniej była spódniczka.

                                                Bo on jest zdecydowany hipokryta, ale na przyklad kwestia opalaczy albo
                                                rozmaitych strojow ktore niczego nioe pokazuja ale jednak cos pokazuja. Ostatnio
                                                doszlam do wniosku ze to jest zemsta feministek na systemie patriarchalnym, zeby
                                                nie powiedziec hipokryzja oraz chinskie tortury bardzo wyrafinowane. Najpierw
                                                stroj o dzialaniu hm... hipnotycznym, a potem propaganda na temat meskich
                                                zwierzakow pozbawionych samokontroli a nawet i ciosy w paszczu jak sie zanadto
                                                zblizy. Sama tak robie.
                                            • danutki Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 21:43
                                              patience napisała:


                                              > Albo pokazywanmie czegos przez absolutny przypadek...wink))
                                              >

                                              przez "absolutny przypadek" zdecydowanie mi się zdarzało
                                              i takie absolutne przypadki....chyba sa przyjemniejsze i bardziej wolnościowe
                                              niż ...kontrolowane ukrytym pod powiekami spojrzeniem "absolutnego przypadku"
                                              • v_2 Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 21:57
                                                Ech dziewczyny, wygląda na to, że to Wy macie kłopoty z kontrolą. Gadulstwa.
                                                • danutki Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 22:03
                                                  v_2 napisał:

                                                  > Ech dziewczyny, wygląda na to, że to Wy macie kłopoty z kontrolą. Gadulstwa.

                                                  pudło!!
                                                  przybliżamy wam najprosciej jak można...możliwość udanego seksu politycznego (z
                                                  orgazmem) byscie w tej polityce nie musieli przeżywać go w samotności

                                                  ----
                                                  raz wybrawszy-wiem, że wybrałam dobrze
                                                  jednak kazdego dnia stoję przed wyborem
                                                  • v_2 Re: ____________________XX contra XY 31.07.05, 22:11
                                                    W sumie to możliwe... jak się nie ma orgazmu w życiu ( a może w pożyciu ) to
                                                    sie idzie w politykę. Chociaż wtedy zdecydowaną większością wśród polityków
                                                    byłyby panie.
              • patience Polityka Nowej Huty? 31.07.05, 14:41
                > Ogólnie wiadomo, że dłużej trwa budowa lub dojrzewanie bardziej
                skomplikowanych i złożonych twórów.
                > Kobieta na ten przykłąd w pełni dojrzewa już w wieku 16-18 lat.
                > Serce i mózg mężczyzny zaś powieksza swe wymiary aż do 25 lat.

                Gigantomania, ot co. Nie chodzi o to, zeby produkowac coraz wiecej zelaza i
                stali, tylko o to, zeby ludziom sie zylo przyjemniej... Na przyklad jesli chodzi
                o komputery, to pierwsze mialy wielkosc gigantycznych szaf. Dzisiejsze to przy
                nich zabawki. Ale jakie maja mozliwosci... Kobiety maja duzo wiecej polaczen
                miedzy obiema polkulami. A poza tym mylisz sie jesli chodzi o poruszanie organow
                mysla. My mamy to opanowane do perfekcji. Potrafimy poruszac nawet cudzymi organami.
                • danutki Re: Polityka Nowej Huty? 31.07.05, 16:33
                  patience napisała:

                  > A poza tym mylisz sie jesli chodzi o poruszanie organo
                  > w
                  > mysla. My mamy to opanowane do perfekcji. Potrafimy poruszac nawet cudzymi
                  orga
                  > nami.
                  >
                  >

                  i dlatego zawsze aktualne będzie...gdzie diabeł nie może tam 3 baby posle
                  a jak uda się zgromadzić ich więcej to te nie swojee organy podniosą...nawet
                  telepaatycznie jak trzeba będzie
              • salomonna do hasza o rozwoju 31.07.05, 18:31
                sprawa z dojrzewaniem jest bardzo skomplikowana, a Twoj komentarz Haszu
                wskazuje na to, ze nic o tym nie wiesz. Najciekawsza jest sprawa z mozgiem.
                Otoz w okresie dorastania czlowiekowi ubywa szarej istoty w mozgu (TAK!).
                najwieksza gestosc polaczen synaptycznych w korze mozgowej maja 6-8 latki, a
                potem z rozwojem tej ostoty ubywa. Dojrzewanie pciowe czesciowo zatrzymuje ten
                proces. Chlopcy, ktorzy maja dluzy okres dojrzewania i pozniej sie on u nich
                zaczyna, traca znacznie wiecej szarej istoty w mozgu, zwlaszcza w platach
                czolowych (krytyczne myslenie, pamiec, kontrola impulsow) niz dziewczeta. Im
                dluzsze i pozniejsze dojrzewanie, tym wiekszy ubytek! I to jest jedna z
                przyczyn dlaczego wsrod mezczyzn spotyka sie tylu debili i tepakow oraz za to,
                ze wiele znich nie stac na krytyczne myslenie, bo oni posluguja sie glownie
                strukturami podkorowymi i reaguja agresja na sytuacje konflikrowe. fakt, ze 95%
                kryminalistow to mezczyzni ma uzasadnienie biologiczne. Dlatego panowie, nie
                nadajecie sie do wladzy, nadajecie sie tylko do mordobicia, z chlubnymi
                wyjatkami, naturalnie. te wyjatki to osobnicy androgyniczni, czyli
                zniewiesciali faceci. Oni jedyni sa normalnymi mezczyznami!
                • danutki Re: do hasza o rozwoju 31.07.05, 18:51
                  salomonna napisała:

                  >te wyjatki to osobnicy androgyniczni, czyli
                  > zniewiesciali faceci. Oni jedyni sa normalnymi mezczyznami!

                  nie przesadziłas tu Salomonno!
                  ja tam wole facetów z "jajami" niż zniewieściałych kapłonów
                  • salomonna Re: do hasza o rozwoju 31.07.05, 19:19
                    dla mnie jaja to odwaga. wiekszosc facetow to tchorze, oni posluguja sie tylko
                    piesciami, zeby zamaskowac swoja bezradnosc i niezdolnosc do kreatywnego
                    myslenia w sytuacjasch kryzysowych. kobiety sa znacznie odwazniejsze. a
                    zniewiesciali faceci nie znaczy wcale bez jaj, tylko madrzy, rozwazni i
                    odwazni - jak kobiety.
                    • ewa8a Re: do hasza o rozwoju 31.07.05, 19:44
                      Odnoszę wrażenie Salomonno, że bardzo różnicujesz ludzi z uwagi na płeć.Jestem
                      przeciwna takim pomysłom jak np zapewnianie kobietom okreslonej ilości miejsc w
                      parlamencie, czy na stanowiskach kierowniczych. Niech rządzi ten, kto ma
                      predyspozycje, płeć nie ma znaczenia.
                      Tchórze zdarzają się równie często wśród mężczyzn jak i wsród kobiet.
                      • salomonna Re: do hasza o rozwoju 01.08.05, 00:24
                        ja tylko staram sie obalac patriarchalne stereotypy, wedlug ktorych mezczyni
                        maja sie nadawac do wladzy, a kobiety do kuchni. Biologicznie, srednio kobiety
                        sa inteligentniejsze i lepiej wyksztalcone od mezczyzn, bardziej prospolecne i
                        wywazone w opiniach, dzieki temu srednio lepiej nadaja sie do wladzy. Inna
                        sprawa sa ambicje, ktore trzeba w kobietach rozbudzac. Uwazam ze kobiety musza
                        miec proporcjonalna reprezentacje we wladzach, zeby ich sprawy oraz sprawy
                        rodzin i dzieci (ktore sa witalne dla ludzkosci) byly powaznie brane pod
                        uwage. Podobne sa postulaty swiatowego kongresu kobiet.
                    • danutki Re: do hasza o rozwoju 31.07.05, 20:41
                      salomonna napisała:

                      > dla mnie jaja to odwaga.

                      no a co powiesz(napiszesz) na temat rzucania jajami z tłumu niezadowolonych?
                      to tez odwaga?

                      >wiekszosc facetow to tchorze,

                      jak zawsze te statystyki...prowadzace na manowce
                      pan z psem na spacerze ma statystycznie 3 nogi


                      oni posluguja sie tylko
                      > piesciami, zeby zamaskowac swoja bezradnosc i niezdolnosc do kreatywnego
                      > myslenia w sytuacjasch kryzysowych. kobiety sa znacznie odwazniejsze. a
                      > zniewiesciali faceci nie znaczy wcale bez jaj, tylko madrzy, rozwazni i
                      > odwazni - jak kobiety.


                      miałam jednak okazje poznać takich z jajami i odważnych nie tylko do bitki i
                      wypitki
                      • salomonna odwaga kobiet 01.08.05, 00:33
                        naturalnie bywaja panowie z jajami, ale ostatnio to raczej panie sie nimi
                        popisuja. W PL zdaje sie kobieta pierwsza ujawnila afery Orlenu, w USA kobieta
                        ujawnila afery Enronu (dzieki czemu jego szefowie dzis siedza w mamrze) i
                        kobieta Jane Fonda szykuje wielka amerykanska kampanie antywojenna. Ich
                        dzialania wymagaly wielkiej odwagi. Dlaczegos najwiecej prawych i odwaznych
                        ostatnio wsrod kobiet, choc one sa znacznie ciezej karane za swoja odwage i
                        zwykle maja wiecej do stracenia.
            • owca_czarna Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 14:31
              ewa8a napisała:

              > > - Żle mężczyźnie samemu! - orzekł Bóg i stworzył
              > > Ewę, aby mu było tysiąc razy gorzej.
              >
              > A może inna wersja :
              >
              > Bog stworzył mężczyznę - stać mnie na coś lepszego - powiedział i stworzył
              > kobietę.
              > A.R. St. John


              ale już Lech Konopiński wiedział, że:

              "Zbyt często dzisiaj o tym słyszymy:
              Nikt nie jest pewny dnia ni dziewczyny " hihihihihih big_grinDDDDDDDDDDDDDD

              czarna_owca smile
              • danutki Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 16:48
                owca_czarna napisała:

                > "Zbyt często dzisiaj o tym słyszymy:
                > Nikt nie jest pewny dnia ni dziewczyny " hihihihihih big_grinDDDDDDDDDDDDDD
                >
                > czarna_owca smile
                >

                noo owieczko
                czy to nie samobój przypadkiem?
                my tu o parytecie kobiet do Parlamentu się targujemy, a ty wspominasz jakiegos
                męskiego klasyka na temat...niepewnosci dziewczyn
                chyba ze na mysli miałas ten dzień jedynie...w kalendarzu spotkań...do
                wzajemnych orgazmów
                ---
                • owca_czarna Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 17:05
                  danutki napisała:

                  > owca_czarna napisała:
                  >
                  > > "Zbyt często dzisiaj o tym słyszymy:
                  > > Nikt nie jest pewny dnia ni dziewczyny " hihihihihih big_grinDDDDDDDDDDDDDD
                  > >
                  > > czarna_owca smile
                  > >

                  > noo owieczko
                  > czy to nie samobój przypadkiem?
                  > my tu o parytecie kobiet do Parlamentu się targujemy, a ty wspominasz jakiegos
                  > męskiego klasyka na temat...niepewnosci dziewczyn
                  > chyba ze na mysli miałas ten dzień jedynie...w kalendarzu spotkań...do
                  > wzajemnych orgazmów
                  > ---
                  • danutki Re: politycy orgazmu.... 31.07.05, 17:14
                    owca_czarna napisała:

                    >
                    > a tam, Nutko dlaczego samobój, potraktujmy jak 'samo życie'. Do tej pory czuję
                    > się, jakbym od baby obuchem w łeb dostała.
                    >
                    > "forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=27104883&a=27108126" >
                    czarna_owca

                    taaak
                    od kobiety to jak obuch po głowie
                    od faceta nie mniejszy obuch, a nawet większy chyba
                    coś takiego jak "ścierwo" czy "paszła won"
                    widać niektórzy faceci tak sobie ćwiczą w wirtualu ten orgazm...niepolityczny
                    • hasz0 __brzydzę się słowem na "o" brzmi fonet. jak orgia 31.07.05, 22:24
                      Kultura Białego Zachodu propaguje równość
                      co objawiło się aż nadto w tym ab (pralk__)ovo
                      [ab ovo łac. dosł od jaja) stymulowanym wątku...

                      Sex traktowany jak kichnięcie przynoszące ulgę po nieznosnym swędzeniu.

                      A jest to źródło niewyczerpanej energii psychicznej i somatycznej (feromony)
                      wyrażonej fizycznie w naszym naturalnym
                      ( a tak skomercjalizowanym w dobie pospiesznej i łapczywej konsumpcji)
                      ludzkim zapotrzebowaniu na.. ciepło,dotyk, czułość i miłość.

                      Seks to coś więcej niż zabawa genitaliami drogie Panie!
                      Stymulatorem jest cała skóra a najważniejszym organem sexu - mózg!
                      • hasz0 i co moje pieszczoszki na takie diktumJuż w łóżku? 31.07.05, 22:53
                      • patience Re: __brzydzę się słowem na "o" brzmi fonet. jak 31.07.05, 23:16
                        > Seks to coś więcej niż zabawa genitaliami drogie Panie!
                        > Stymulatorem jest cała skóra a najważniejszym organem sexu - mózg

                        Podejrzewam autoreklame ale owszem, o to wlasnie chodziwink)
                      • salomonna Re: __brzydzę się słowem na "o" brzmi fonet. jak 01.08.05, 00:35
                        "Seks to coś więcej niż zabawa genitaliami drogie Panie!
                        Stymulatorem jest cała skóra a najważniejszym organem sexu - mózg!"
                        ---
                        a kto mowi, ze jest inaczej? zgadzam sie..

                      • danutki Re: __brzydzę się słowem na "o" brzmi fonet. jak 01.08.05, 08:49
                        hasz0 napisał:

                        > Kultura Białego Zachodu propaguje równość
                        > co objawiło się aż nadto w tym ab (pralk__)ovo
                        > [ab ovo łac. dosł od jaja) stymulowanym wątku...
                        >
                        > Sex traktowany jak kichnięcie przynoszące ulgę po nieznosnym swędzeniu.
                        >
                        > A jest to źródło niewyczerpanej energii psychicznej i somatycznej (feromony)
                        > wyrażonej fizycznie w naszym naturalnym
                        > ( a tak skomercjalizowanym w dobie pospiesznej i łapczywej konsumpcji)
                        > ludzkim zapotrzebowaniu na.. ciepło,dotyk, czułość i miłość.
                        >
                        > Seks to coś więcej niż zabawa genitaliami drogie Panie!
                        > Stymulatorem jest cała skóra a najważniejszym organem sexu - mózg!

                        masz rację Haszu
                        w tym ujęciu ja też maam obrzydzenie do tego słowa na o.
                        ale PAMIĘTAJ, ze ten wątek z takim tytułem OTWORZYŁ(ach, te brzydkie słowo na
                        O) ponoć mężczyzna. A My kobiety, korzystająac jedynie z możliwosci naszego
                        najbardziej seksualnego organu podjęłyśmy polemikę z ...tym ...no...jaak mu
                        tam...brzydkim orgazmem politycznym, którego nawet nie umią politycy udawać
                        • danutki Re: __brzydzę się słowem na "o" brzmi fonet. jak 01.08.05, 08:58
                          danutki napisała:

                          >z ...tym ...no...jaak mu
                          > tam...brzydkim orgazmem politycznym, którego nawet nie umią politycy udawać

                          to słynne już "nie chcem ale muszem" a inni z kolei szczycą sie tym
                          orgazmem "Nicea albo smierć" w domyśsle-aalbo ty jedyna albo zadna inna, bo
                          wtedy wolę umrzeć...razem z tobą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka