Dodaj do ulubionych

Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fasoli

04.06.12, 14:08
Jak je przyrzadzic w bardzo prosty sposob, bo wyrzucic nie chce ...

Kiedys takie gotowalam, miala to byc zupa pieczarkowa, ale woda byla ciemna,
wiec wyzelam je z wody i udusilam z cebula.

Chetnie zrobilabym jednak zupe pieczarkowa, ale jak sie pozbyc tego czarnego koloru.
Inne propozycje tez chetnie przyjme, aby tylko te pieczarki zuzytkowac ...


Zaczelam tez gotowac biala fasole, taka nieduza. Zapomnialam ja namoczyc na noc.
Czy mam zmienic wodepo zagotowaniu, czy od razu posolic czy potem?
Obserwuj wątek
    • mhr2 Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 04.06.12, 14:17
      pia.ed

      - bedzie brazowa zupa pieczarkowa
      - wody nie musisz zmieniac, sol od razu potem solona jest bez smaku
    • Gość: beata_ Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.12, 16:25
      Piczarki zwyczajnie uduś z cebulką i dodaj do bazy zupnej - przynajmniej ja tak robię i jest bardzo dobra. "Baza zupna", to u mnie stały w zasadzie zestaw: ziemniaki w kostkę, marchew, pietruszka, seler, por w plasterkach, sól + trochę masła (tak +/- płaska łyżeczka herbaciana). Jarzyny można rozkawałkować. Gotuję w małej ilości wody do miękkości, marchew, pietruszkę i seler wyjmuję i gniotę na talerzu widelcem (nie chce mi się ścierać na tarce, a ścieranie na surowo, to zawracanie głowy) i dodaję z powrotem do ziemniaków. Do tego uduszone pieczarki i uzupełniam całość wrzątkiem do odpowiedniej konsystencji. Dodaję kwaśnej śmietany, mielonego pieprzu, ew jeszcze solę i już.

      Co do fasoli - nie ryzykowałabym solenia na wstępie, zwłaszcza jak była sucha, a nie była namoczona. Z tego co wiem strączkowe (nie wiem czy wszystkie, ale fasolę i groch niełuskany na pewno) soli się dopiero jak wyraźnie zmiękną - zdążą nabrać smaku zanim się całkiem ugotują.

      • Gość: beata_ Ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.12, 16:26
        Oczywiście, jeśli zupa z założenia nie zawiera ziemniaków, to i moja "baza" ich nie ma :-)
    • bene_gesserit Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 04.06.12, 21:52
      Pewnie już za poźno, ale co tam.
      Szaro-siny kolor przy przygotowywaniu starych pieczarek bierze sie spomiędzy blaszek grzybów - to prawdopodobnie są zarodniki. Wystarczy je usunąć (wyskrobać łyzeczką albo zaokrąglonym czubkiem noża), zeby zupa nie miala koloru brudnej ścierki.

      Fasola gotowana bez namoczenia będzie twarda, nie ma na to rady. Mozna próbować ratować ją dodając nieco sody do gotowania, ale i tak nie będzie dobra, imo.
      • doral2 Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 04.06.12, 22:06
        można dodać szczyptę cukru i fasola ugotuje się szybko, nawet bez moczenia.
        albo ugotować w szybkowarze, o ile takowy posiadasz.
      • beata_ Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 04.06.12, 22:35
        Prawdę mówiąc, nie wiem jaki jest problem w ciemniejszym kolorze zupy grzybowej... Z leśnych, a zwłaszcza z suszonych grzybów też jest ciemna, nie? Dlaczego zaraz "brudna ścierka"? :-)
        Liczy się głównie smak, a jak zabielić śmietaną albo mlekiem to już jest jaśniejsza.
        • aqua48 Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 05.06.12, 09:36
          Pieczarek do zupy nie gotuję, tylko najpierw podsmażam w plastrach na maśle i wrzucam do wywaru, a zupę zabielam i nie ma problemu z "brudną ścierką" - jest koloru kawy z mlekiem. Pieczarkową robie z łazankami, które też "rozjaśniają" nieco zupę na talerzu.
          Fasolę gotuje w szybkowarze i solę na końcu, jak już jest miękka, po czym zagotowuję. Jeśli posoli się na początku zawsze będzie twardawa.
          • Gość: beata_ Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.12, 11:49
            Też nie gotuję pieczarek, tylko duszę z zeszkloną na maśle cebulą - nie wiem czy gotowaniem jakikolwiek smak się z nich wydobędzie :-)
        • bene_gesserit Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 05.06.12, 20:27
          Jesli nigdy nie przetwarzałaś starych, 'rozkwitniętych' pieczarek, to istotnie możesz nie czuć problemu. To nie jest miły brąz grzybówki ani jadalny beż pieczarkowej tylko kolor szarego brudu, kompletnie odrzucający, nie wiem czy gorszy ze smietaną czy bez.
          • beata_ Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 05.06.12, 21:02
            bene_gesserit napisała:

            > Jesli nigdy nie przetwarzałaś starych, 'rozkwitniętych' pieczarek, to istotnie
            > możesz nie czuć problemu. To nie jest miły brąz grzybówki ani jadalny beż piecz
            > arkowej tylko kolor szarego brudu, kompletnie odrzucający, nie wiem czy gorszy
            > ze smietaną czy bez.

            Albo moje pieczarki były nie dość stare (chociaż rozwinięte, z pociemniałymi kapeluszami i blaszkami czarnymi jak noc - udało mi się parę razy zapomnieć, że je mam), albo nie znam koloru brudnej ścierki... Może częściej piorę?
            Nadal problemu nie widzę :-)
            • pia.ed Nie spodziewalam sie tylu rad ... 05.06.12, 23:40
              Po napisaniu pytania nie mialam juz czasu na zajrzenie do netu.

              Fasolka sie nawet szybko ugotowala, bo byla malutka, ale pomysl z dodaniem cukru jest dobry, bo na ogol nie planuje nic naprzod,
              Pieczarek usmazylam tylko kilka, z cebulka - przy okazji smazenia watrobki z kurczakow,
              wiec problemu z kolorem nie bylo ;)

              Teraz smaze reszte pieczarek, ktorym pozwolilam przeschnac ...
              chyba to lepiej niz trzymac w lodowce.
              Skorke z nich sciagnelam jak zwykle, choc znajoma mowila ze nigdy skorki nie sciaga, tylko pieczarki po prostu plucze ...
              Na ewentualna zupe pieczarkowa kupie jednak drozsze pieczarki, takie biale malutkie kulki ...
              • beata_ Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... 06.06.12, 00:35
                Też nie ściągam skórki, nawet jak pieczarki nieco ściemnieją - staram się zresztą do tego nie dopuścić. Raz ściągałam, jak mi trochę przyschły :-)
                Zawsze tylko dokładnie myję - najpierw krótko płuczę w miseczce z wodą (nie stoją i nie moczą się!), żeby piasek wypłukać, a potem każdą z osobna myję pod bieżącą wodą (mały strumień, żeby było ekonomiczniej). Pocieram palcami i zmywają się ładnie wszystkie kropki i zabrudzenia, dokładnie też płuczę blaszki. Obieram podczas mycia (też palcami) tylko te farfocle spod kapelusza, jeśli pieczarki są otwarte lub półotwarte i coś tam im wisi :-)
                Kupując wybieram średnie albo duże, najlepiej zamknięte - na zupę, na sos, do smażenia. Takich tycich szukam czasem do smażenia, jak mnie akurat chętka najdzie - wtedy smażę w całości i one mają inny smaczek niż tak samo smażone pokrojone większe.

                Patentu z cukrem do fasoli nie próbowałam - nie miałam potrzeby, bo zawsze moczę. Noooo, chyba że ta dana fasola nie jest jeszcze dobrze wysuszona - wtedy moczyć nie ma po co :-)
                • sznupkowie Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... 06.06.12, 10:24
                  Ja kiedys w jakims programie kulinarnym widziałam jak sie powinno przygotowywać pieczarki i c omnie zaskoczylo to to,ze pieczarki nie lubią wody i noża,a wię przestałam plukać /myc pieczarki i obierać ,przy smażeniu i tak wszystkie zarazki pojdą z dymem.Kroje je tylko na pół, a małych wogole i muszę powiedziec,ze róznica w smaku ogromna.

                  sznupkowiewpodrozyzycia.blogspot.co.uk/
                  • kosmopolitesiorbut Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... 06.06.12, 10:43
                    sznupkowie napisał(a):

                    > Ja kiedys w jakims programie kulinarnym widziałam jak sie powinno przygotowywać
                    > pieczarki i c omnie zaskoczylo to to,ze pieczarki nie lubią wody
                    Zaiste - odkrycie kulinarne roku. Żadne grzyby nie cierpią wody. Grzyby się czyści a nie myje.
                    • sznupkowie Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... 06.06.12, 11:00
                      w odkryciach kulinarnych niestety nie przebije ciebie...;)
                      • kosmopolitesiorbut Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... 06.06.12, 11:40
                        sznupkowie napisał(a):

                        > w odkryciach kulinarnych niestety nie przebije ciebie...;)

                        Z pewnością. Ja nie cierpię na fobie i nie widzę wszędzie ogólnoświatowego spisku.
                  • beata_ Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... 06.06.12, 12:07
                    sznupkowie napisał(a):

                    > Ja kiedys w jakims programie kulinarnym widziałam jak sie powinno przygotowywać
                    > pieczarki i c omnie zaskoczylo to to,ze pieczarki nie lubią wody i noża,a wię
                    > przestałam plukać /myc pieczarki i obierać ,przy smażeniu i tak wszystkie zarazki
                    > pojdą z dymem.Kroje je tylko na pół, a małych wogole i muszę powiedziec,ze
                    > róznica w smaku ogromna.

                    Myć/płukać nie przestanę - robię to bardzo szybko wbrew pozorom - bo żadne czyszczenie ani smażenie nie usunie piasku, a zgrzytania w zębach nie znoszę :-)
                    • sznupkowie Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... 06.06.12, 12:27
                      Beatka,ale to nie chodzi o to czy szybko,tylko o aromat i druga sprawa-piasek lepiej usunąć na sucho niz na mokro..:) Zresztą te szklarniane niby skąd maja miec piasek...jak to wszystko na tasmie produkcyjnej hodowane..:)
                      • Gość: beata_ Re: Nie spodziewalam sie tylu rad ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.12, 15:25
                        Ja to wszystko mogę wiedzieć na rozum, ale wolę stracić trochę aromatu niż miałoby mi coś zgrzytnąć w zębach :-)
                        Z płukania zawsze sporo paprochów jest w misce, a część to niestety zgrzytające po dnie "coś". Zakładam, że reszta, to pokruszone blaszki na przykład, co to nie wadzą nawet mnie :-)

            • bene_gesserit Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 06.06.12, 19:21
              beata_ napisała:

              > Albo moje pieczarki były nie dość stare (chociaż rozwinięte, z pociemniałymi ka
              > peluszami i blaszkami czarnymi jak noc - udało mi się parę razy zapomnieć, że j
              > e mam), albo nie znam koloru brudnej ścierki... Może częściej piorę?
              > Nadal problemu nie widzę :-)

              Przekonanie, że jedzenie powinno mieć apetyczny wygląd nie ma nic wspólnego z praniem ścierek. To raczej zależy od tego, co kto lubi - jeden lubi ogórki, a drugi brudno-szare zupki :)
              • kosmopolitesiorbut Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 06.06.12, 19:28
                bene_gesserit napisała:
                > Przekonanie, że jedzenie powinno mieć apetyczny wygląd nie ma nic wspólnego z p
                > raniem ścierek. To raczej zależy od tego, co kto lubi - jeden lubi ogórki, a dr
                > ugi brudno-szare zupki :)
                Jeszcze powinnaś wymienić wściekle zielone różnego rodzaju jarzynowe, krwiste barszcze itp. Paranoja.
              • beata_ Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 06.06.12, 20:40
                bene_gesserit napisała:

                > Przekonanie, że jedzenie powinno mieć apetyczny wygląd nie ma nic wspólnego z
                > praniem ścierek. To raczej zależy od tego, co kto lubi - jeden lubi ogórki, a
                > drugi brudno-szare zupki :)

                Bene, za chwilę będziemy się spierać o odcienie wody po ścierkach :-)

                Więc może od początku - jakoś tak się składa, że nawet ciemniejszy kolor pieczarkowej nigdy nie był u mnie brudno-szary i tyle. Może nie trafiło mi się takiej zupy ugotować i wszystko jeszcze przede mną, a może to dlatego, że w tej mojej zupie oprócz pieczarek i puszczonego przez nie do wody koloru są jeszcze rozdrobnione jarzyny + mniej rozdrobnione ziemniaki (też jarzyny zresztą). Tak czy owak, zupka wygląda apetycznie i zdecydowanie NIE szaro.

                Powiem jedno - jeśli popełnię brudno-szarą zupkę, to następnym razem wykorzystam Twój patent z łyżeczkowaniem blaszek. Na razie nie był mi potrzebny i mam nadzieję, że nie będzie :-)
                • pia.ed Re: Duze pieczarki ... 06.06.12, 21:00
                  Wlasnie o myciu pieczarek, zamiast sciagania skorki i blyskwicznego plukania,
                  powiedziala mi moja sprzataczka ktora kiedys pracowala w przetworni grzybow
                  na wschodzie Polski, i twierdzila,
                  ze tam zostawialo sie wszystkie grzyby w wodzie na noc ...
                  • beata_ Zbrodnia! 06.06.12, 21:13
                    Grzyby nasiąkały wodą i smaku nie miały za grosz... za to wagę miały odpowiednią :-)
                    Dowalili octu, przypraw, trzy grzyby i wagowo było ok - wsadu grzybowego było np 150 gram, wszystkiego w całości 250.
                    • kosmopolitesiorbut Re: Zbrodnia! 06.06.12, 23:37
                      Jeśli były przeznaczone do marynowania to nie zbrodnia, prawdopodobnie wcześniej były gotowane a sprzątaczka trafiała ze swoją "mnietłą" w środek procesu technologicznego.
                      • beata_ Re: Zbrodnia! 06.06.12, 23:50
                        No fakt, jeśli wcześniej obgotowane i zostały w płynie z gotowania, to zbrodnię można wykluczyć :-)

                        Ale nie wiemy, kiedy sprzątaczka Pia.ed została sprzątaczką i co widziała... To tak na marginesie zupełnie :-)
                        • kosmopolitesiorbut Re: Zbrodnia! 07.06.12, 02:16
                          beata_ napisała:

                          > Ale nie wiemy, kiedy sprzątaczka Pia.ed została sprzątaczką i co widziała... To
                          > tak na marginesie zupełnie :-)
                          Zapewne wcześniej pełniła funkcję głównego technologa, zmieniły jej się zainteresowania kiedy opadły ją przebrzydłe duchy pieczarek w szaro-brązowych szmatach...:-)
                          • beata_ Re: Zbrodnia! 07.06.12, 02:30
                            kosmopolitesiorbut napisał:

                            > Zapewne wcześniej pełniła funkcję głównego technologa, zmieniły jej się
                            > zainteresowania kiedy opadły ją przebrzydłe duchy pieczarek w szaro-brązowych
                            > szmatach...:-)

                            Oj, przeeeestań :-)))
    • krakowskim_targiem Re: Duze pieczarki, pewnie stare ... Gotowanie fa 06.06.12, 13:42
      a czemu pieczarek nie nafaszerować mięskiem, serem i cebulą? oczywiście mowa o kapeluszach, nóżki też w ramach farszu. w piekarniku chwilę podpieczesz i zrobi się pyszna przekąska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka