Dodaj do ulubionych

Moja kolej na ctrl-c ctrl-v

17.11.05, 16:05
V.ci jesteś tam? smile)

Dwie strony kanału

Według badań socjologów z Uniwersytetu w Essex, kolorowi mieszkańcy Wielkiej
Brytanii statystycznie bogacą się i awansują szybciej, niż biali. Nic
dziwnego, że przybywa ich tam co roku sporo.

Równie licznie zjeżdżają się do Wielkiej Brytanii Polacy, ostatnio w tempie
kilkunastu tysięcy rocznie, przy czym, rzecz ciekawa, o ile początkowo z
możliwości pracy na wyspach korzystali głównie niewykwalifikowani, którzy
jechali do Anglii w ciemno, teraz z Polski przyjeżdżają przede wszystkim
specjaliści, zwykle już z kontraktami w kieszeni. To oczywiście duży problem
dla Polski - bo kiedy ci, którzy mogli by nas popychać do przodu, jadą
pracować na dobrobyt obcego kraju, u nas zostają rzesze pastuchów, głosujących
na "wrażliwość społeczną" i mężów stanu pokroju Leppera. Ale Anglicy nie mają
nic przeciwko temu. Nie podpalają mieszkań przybyszów, nie lamentują, że ktoś
im odbiera posady, że Polacy czy Hindusi pracują za tanio, psują rynek i tak
dalej. Nie, wręcz przeciwnie, stosowne brytyjskie ministerstwo obliczyło
właśnie, że na wyspach znajdzie się w najbliższych latach praca jeszcze dla
około 600 tysięcy imigrantów.

Cóż za kontrast z państwem sąsiadującym z Anglią przez kanał La Manche. Tam
wizja przyjazdu polskiego hydraulika wprawiła cały kraj w przerażenie, a
obecność kolorowych imigrantów jest nierozwiązywalnym problemem już od
dziesięcioleci, tylko dopiero niedawno przestało być możliwe udawanie, że nic
się nie dzieje. Można powiedzieć, że to problem tym bardziej nierozwiązywalny,
im więcej "programów" do jego rozwiązywania uchwalają i finansują francuskie
władze - bo koniec końców wszystko rozbija się o to, że dla kolorowych z
przedmieść nie ma pracy, w każdej razie, nie ma takiej pracy, którą by oni,
zdemoralizowani owymi "programami" i wysokimi zasiłkami, uważali za
atrakcyjną. Proszę popatrzeć, niby ta sama Europa, i tutaj mamy robotę dla 600
tysięcy przybyszów, a tam, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów na południe -
nierozwiązywalny problem z kilkoma milionami dziedzicznie bezrobotnych. Tutaj
imigranci są szansą, korzyścią dla przyjmującego ich kraju - a tam
nieszczęściem i zagrożeniem. Dlaczego?

Ano dlatego, że taka właśnie jest różnica między kapitalizmem i socjalizmem, i
dotyczy to nie tylko pracy czy imigracji. Dotyczy to wszystkiego. Absolutnie
wszystkiego. W kapitalizmie na wszystkim się zarabia. W socjalizmie do
wszystkiego się dopłaca. W kapitalizmie na wszystkim można skorzystać, w
socjalizmie - wszystko staje się problemem. Jak na to nie spojrzeć, jak
przymierzyć, jakich przykładów nie użyć - zawsze wychodzi na to samo.

Osobna sprawa, że prywatnie Polacy jeżdżą pracować do Anglii, ale u siebie
uparcie głosują na ustrój francuski. Co musi się skończyć wiadomo jak, nawet
bez Arabów i Murzynów.

Rafał A. Ziemkiewicz
fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=686647
Obserwuj wątek
    • jaceq Re: Moja kolej na ctrl-c ctrl-v 17.11.05, 20:21
      Rafał A. Ziemkiewicz napisał:
      > Osobna sprawa, że prywatnie Polacy jeżdżą pracować do Anglii, ale u siebie
      > uparcie głosują na ustrój francuski.

      Czego powodem może być na przykład to, że kuchnia angielska jest niejadalna jak
      sosnowe szyszki z rusztu, nie tylko w porównaniu z francuską. wink
      _____________________________
      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka