Dodaj do ulubionych

nigdy nie byłem casanovą , eva8a to potwierdzi..

20.02.06, 05:46
pati ? czy ty aby nie eva ?....
wszyscy śpią..mam odruch zawodowy ...
patrzę przez okno...taak...taki walczyk wiedenski siedzi mi w głowie...
ooo, no teraz juz marsz.. raz, dwa,raz,dwa...
byłem na balkonie...troche zimno...
ale sztorm-kapotę wziąłem na swoje jestestwo...a w aptece cisza...kamera
naciera...smieszy mnie , bo gdy kiedyś dojdzie do włamania , to będę ich miał
na kliszy...mam dyzurną kamerę...
Obserwuj wątek
    • patience Re: nigdy nie byłem casanovą , eva8a to potwierdz 20.02.06, 05:49
      Chcialabym byc eva zeby to do mnie tak wzdychano, ale coz...
      Pracuje, mam wene tworcza i pisze sobie, pijac kolejne saganki herbaty z duza
      iloscia cytryny. Pojde spac jak skoncze albo kiedy padne.
      smile
      • abprall Re: nigdy nie byłem casanovą , eva8a to potwierdz 20.02.06, 05:55
        "Sur ce sentiment inconnu dont l'ennui, la douceur m'obsèdent, j'hésite à
        apposer le nom, le beau nom grave de tristesse. C'est un sentiment si complet,
        si égoïste que j'en ai presque honte alors que la tristesse m'a toujours paru
        honorable. Je ne la connaissais pas, elle, mais l'ennui, le regret, plus
        rarement le remords. Aujourd'hui, quelque chose se replie sur moi comme une
        soie, énervante et douce, et me sépare des autres."
        (from Bonjour tristesse) witaj smutku..bez aluzji , lubie cie pati...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka